Zaginiona Biblioteka

Gry komputerowe - Mass effect

Wezyr - 2010-02-17, 18:44
: Temat postu: Mass effect
Przeszedłem Mass Effect 2 i jakby to pokrótce powiedzieć... oczekiwałem czegoś znacznie lepszego, dostałem tylko dobrą grę. Przechodząc do szczegółów:

Zacznę od spraw technicznych.
Graficznie jest ciut lepiej w stosunku do pierwowzoru. W końcu zrobiono coś z beznadziejnym cieniowaniem twarzy, nigdzie nie pojawia się czarne tło zamiast tekstur (Therum - after patch). Tylko raz, po dosyć zakręconym manewrowaniu kamerą, udało mi się zajrzeć "za" tekstury. A że poziomem grafiki ME nie wybija się ponad przeciętność? To nic, to co widzimy na ekranie, pozwala w pełni i z przyjemnością odbierać przekazywaną historię. Mnie to wystarczy.

Błędy z udźwiękowieniem nareszcie również nie występują. Co prawda w w wersji ME 1.0 też ich nie było, ale po aktualizacji do 1.1. o mało szlag mnie nie trafił. A sam soundtrack jest... w porządku, kilka starych kawałków (np. na mapie galaktyki), trochę nowych, nic co by na dłużej wyryło się w mojej pamięci. Bardzo podoba mi się możliwość posłuchania utworów z części pierwszej w kajucie kapitańskiej, mała rzecz a cieszy. Rzecz dla mnie również ważna - piosenka końcowa (w końcu nie bez powodu mówią, że nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz) - wiem, to czysto kwestia gustu, ale po prostu nie podobała mi się. Zbyt pompatyczny utwór jak na takie rozwiązanie akcji.

Nowy interfejs z jednej strony jest świetny - jestem zwolennikiem minimalizmu w tej kwestii - bo jeśli nie wywołamy pola umiejętności, prawie go nie widać i do tego kolorystycznie bardzo mi odpowiada ( a osobiście całkiem usunąłbym mapkę, w lokacjach w ME i tak nie można się zgubić), ale z drugiej ma dwie wady, których grze na PC po prostu mieć nie wypada. Gdzie się podziały skróty klawiaturowe i obsługa myszy z rolką? W ME1 przeczytałem kodeks w całości, tutaj tego nie zrobiłem, bo ile można ręcznie skrolować niekrótkie przecież teksty.

Kolejna kwestia dotyczy wczytywania lokacji. Być może wynika to ze słabości mojego sprzętu (bądź jego kiepskiej optymalizacji - 8800GT, 2GB RAM, Athlon X2 5600+), ale wczytywanie lokacji na Normandii trwało strasznie długo (nie licząc kajuty kapitańskiej), czasami nawet dłużej niż taka Omega czy Cytadela. Zdaję sobie sprawę, że wielu osobom nie podobał się motyw wind w ME1 (nawet mamy do tego nawiązanie w zadaniu Mirandy), ale zamiast tego mamy wizerunki Normandii i podpowiedzi do gry od twórców (i po jaką cholerę? - to samo dotyczy ekraniku tutoriala i osiągnięć wyskakujących w najmniej potrzebnych momentach). W windzie przynajmniej od czasu do czasu można było posłuchać jakiegoś dialogu.

Z innej beczki: nie zdarzało się to często, ale parę razy wszedłem na jakieś skrzynie tak, że już nie dało się z nich zejść, pomagał tylko wcześniejszy zapis. Moim towarzyszom też zdarzało się naginać prawa fizyki do własnej woli i beztrosko biegali w powietrzu. Do tego mają w zanadrzu własne urządzenia teleportacyjne, szkoda że Shepard takiego nie dostała. Jednak trzeba przyznać, że NPC o wiele rzadziej bezmyślnie wystawiali się na odstrzał, a nawet był z nich jakiś pożytek. Jest wyraźna poprawa, może na zamknięcie trylogii dostaniemy naprawdę dopracowane AI. I z poważniejszych błędów jeszcze jeden - w misji lojalnościowej Thane'a, za każdym razem, gdy próbowałem zachować się jak Paragon podczas nieoczekiwanego spotkania z mechanikiem, gra mi się zacinała - efekt taki, że nie mogłem ukończyć pozytywnie misji. Koniec końców musiałem biedaka znokautować, dopiero wtedy akcja toczyła się normalnie. Także jak na 50h grania nie ma tych bugów zbyt wiele i nie przeszkadzają mocno (o ile ktoś robi często zapisy, tak jak ja). Jest pozytywnie.

Ciekawe co się stało z głównym projektantem lokacji z ME1, czy go zwolniono, czy zrewidował swoje poglądy i Atak Klonów nie jest już jego ulubionym filmem z Gwiezdnych Wojen. Lokacje są ładne, klimatyczne, jest na czym zawiesić oko (krajobrazy Ilium, tropikalne planety) i nareszcie przestały się powtarzać. Nawet zadania poboczne mają miejsce w unikalnych lokacjach - co powinno być standardem od początku, a nie dopiero teraz, ale ważne że jest. NPC choć w większości zbudowani z tych samych klocków nie rażą na tyle, by to przeszkadzało (no... jeśli nie patrzeć na parkiet do tańczenia). Jeszcze gdyby były trochę większe i częściej do celu prowadziło kilka ścieżek, byłbym bardzo zadowolony. W obecnej wersji liniowość lokacji nie pozwala się nigdzie zgubić nawet przez chwilę, więc po co ten radar z boku?

Szkoda, że twórcy prawie kompletnie wycieli z gry stare lokacje. Naprawdę cieszyłem się na podróż po odbudowującej się Cytadeli, a tu taki zonk. Na pewno gdzieś tam można by kupić jakiś sensowny pancerz dla naszego bohatera albo chociaż piranie... Na szczęście nawiązań do części pierwszej jest sporo, czy to w Kodeksie, lokalnych wiadomościach, czy w dialogach NPC. I gdyby tak chociaż część otrzymywanej przez nas poczty zamienić na spotkania z żywymi ludźmi byłoby wspaniale.

Nowy system walki nawet podoba mi się (bo lubię dobre shootery), poprzedni też był zależny od naszych własnych umiejętności, teraz twórcy jeszcze bardziej poszli w tym kierunku. Co prawda daleko temu systemowi do miodności walk z Gears of War, a możliwość modyfikowania ekwipunku/broni oraz lista mocy biotycznych, które można by zliczyć na palcach jednej ręki to jakaś kpina, ale widać nie można mieć wszystkiego. Przynajmniej Bioware przestało twierdzić, że robi RPG. Szkoda, bo kiedyś byli w tym napradę dobrzy...
Skanowanie planet to kretynizm równie wielki jak jeżdzienie Mako po górach, po co wciskać do gry takie nędzne zapychacze?

A teraz rzecz najważniejsza, czyli relacje z NPC i fabuła. O pierwszym elemencie już trochę pisałem. Bardzo podobały mi się dialogi z Salarianinem, reszta na jego tle wypada o wiele słabiej. Fakt, każdy ma jakieś problemy i opinie, ale nic z tego mnie zbytnio nie zainteresowało. Może z powodu zbyt powierzchownego przedstawienia wielu spraw - jedna rozmowa po rekrutacji, lecimy na misję, wracamy, misja lojalnościowa i gotowe - mamy towarzysza, który odda za nas życie. Czy tylko mnie to wydaje się strasznie naciągane? I ten nieszczęsny "romans". To żaden romans, tylko przygodny seks, bo kiedy miała się wytworzyć między Shepard i Jacobem głęboka więź emocjonalna, którą można by nazwać romansem? Byłem z nim w drużynie całe dwa razy, na samym początku i podczas misji lojalnościowej, dodać do tego kilka krótkich dialogów i to ma być romans? Ehh... Interakcji między naszymi towarszyszami nie ma prawie wcale. Nie wymieniają się opiniami, nie prowadzą niezależnych dialogów, sporadycznie wtrącani coś do rozmów między Shepard, a zleceniodawcami. Grupa jaką zebrałem to mieszanka wybuchowa, a jedyny konflikt jaki występuje na pokładzie, to drobna potyczka między Legionem i Tali (a i to nie od razu, zaraz po jego rekrutacji Tali nie miała mi nic do powiedzenia...). Najciekawsza para na statku to Joker i EDI. A co z resztą? Każdy siedzi zamknięty w swojej kajucie i kontempluje nad własnym losem. Co by się stało, jakby tak ktoś przespacerował się po statku, gra by tego nie wytrzymała? Widzę tu mnóstwo zmarnowanego potencjału.

Z kolei główny wątek fabularny to grania na jakieś 5 godzin? Bez jaj, tyle czasu zajęło mi przejście MW2 :/ Nie żeby zadania dla naszych towarzyszy były złe, ale mam wrażenie, jakbym grał w zestaw misji dodatkowych do ME1, a nie pełnoprawną kontynuację. Co gorsza sama fabuła, ani nie zaskakuje, ani nie porywa (po częsci dzięki swoistej polityce marketingowej EA i Bioware, którzy sporo pokazali już przed premierą). Przeznaczenia porywanych ludzi można się było domyślać, już choćby po pewnych wypowiedziach o zwyczajach Żniwiarzy z ME1. Gra w zasadzie kończy się w momencie, w którym dopiero zaczyna się rozkręcać (ostatnia scena z outro), jak jakiś cholerny serial. Wątek Zbieraczy/Protean można by przecież znacznie rozbudować, podobnie jak motyw heretyków geth i nasze relacje z Cerberus. Sama misja samobójcza to ledwie 1-2h godziny grania, a jeśli dobrze się przygotowaliśmy, to nic samobójczego w niej nie ma. I gdzie do cholery był Shepard razem z *całą* ekipą podczas tego felernego ataku na Normandię? Żeby Joker sam musiał wszystko robić... Nie powiem żebym był zadowolony. Zadania poboczne w takiej ilości i jakości (no powiedzmy) to krok w dobrą stronę, ale maksymalne skrócenie fabuły to porażka. Zupełnie nie poczułem, że biorę udział w jakiejś większej historii. Po prostu upływ czasu (kilkadziesiąt godzin) między początkiem gry a jej końcem to zbyt wiele jak na tak krótką zawartość. Pamiętam, że gdy przechodziłem Final Fantasy X przejście samego głównego wątku zajęło mi ponad 40h. Nawet słabiutki fabularnie Dragon Age przynajmniej ma jakąś przyzwoitą długość.

Summa summarum gra mogłaby być znacznie lepsza. Włożono w ME2 masę dobrych, ale nierozwiniętych pomysłów, stąd moje rozczarowanie. Niech już wyjdzie trochę tych kuriozalnych DLC (i niech to będzie coś lepszego niż kolejny popaprany towarzysz albo zestaw broni), to się nad tym zastanowię. Choć gdy gra zawodzi mnie fabularnie, a nie ma zalet które by to rekompensowały, to na ogół już do niej nie wracam. Co prawda zastanawiam się, jakby to było w wersji Renegade, ale jak sobie pomyślę, że aby pozytywnie skończyć grę trzeba ponownie przechodzić wszystkie nic nie znaczące i nie powiązane ze sobą misje dla towarzyszy, coś się we mnie buntuje przeciwko takiemu marnowaniu czasu.

A teraz biorę na tapetę Bioshock 2. To również tytuł po którym spodziewam się wiele, mam nadzieję, że w konfrontacji z moimi oczekiwaniami wypadnie lepiej niż ME2.
MrSpellu - 2010-04-16, 09:26
:
Odpaliłem Mass Effect 1 i mnie co chwila szlag trafia. Raz, że co jakiś czas są "przestoje" czyli gra się zacina na minutę, to jeszcze w miarę często wywala mnie z gry. Strasznie wkurzające. Ogólnie to podoba mi się postrzeganie postaci przez pryzmat historii jaką sobie wybraliśmy. Walka też jest całkiem ciekawa. Jeżeli zaś chodzi o klimat świata... nie czuję go.
MrSpellu - 2010-04-26, 08:17
:
Jak mam czas, a mam go teraz mało, to tnę w Mass Effect 2. Gra jest niebo lepsza od poprzedniczki (choć muszę przyznać, że główny wątek był bardzo mru), walka teraz już jest niemal czystym FPSem taktycznym (liczą się headshoty!), ale i poboczne zadania są dużo ciekawsze od tych z jedynki. No i zmieniono mechanikę rozwoju postaci (Walkę bronią rozwija się przez technologię, a nie punkty umiejętności. Btw, umiejętności można resetować, coś jak reset talentów w WoWie)

Jedynkę przeszedłem raz. Facetem, szturmowcem (podniesienie i strzał z shotguna //spell ), bohaterem, urodzonym na ziemi, o prawym charakterze, przeleciałem Ashley :P W dwójce postać importowałem (przyciągnięcie i strzał z ciężkiego pistoletu //spell ). W trójce też będzie można impoortować. Biorąc pod uwagę liczbę możliwości, ta trylogia będzie miała sporą liczbę możliwych permutacji przejścia. Czyli mam kolejny temat na referat o intertekstach //spell
MrSpellu - 2010-05-17, 10:03
:
Wczoraj drugi raz skończyłem Mass Effect 2 i nie mogę się doczekać trójki. Pierwszy raz grałem prawym szturmowcem (postać importowana z pierwszej części) i uskuteczniałem taktykę szarży i shotguna //spell Na końcu straciłem Mordina i Kriosa (a mieli questy lojalnościowe). Za drugim razem grałem bezwzględną panią żołnierz (też postać importowana) z maksymalnie rozwiniętym rzutem. Walka była niemal sielanką (snajperka rox). Na końcu obyło się bez strat w drużynie (prócz ekwipunku i questów lojalnościowych liczą się widocznie "wygadane" linie dialogowe i dobór "zadań"):

Technik w rurze: Legion
Biotyczna tarcza: Samara
Dowódca grupy ogniowej i dywersyjnej: Jacob
Eskorta załogi: Tali
Finalna Walka: Miranda i Mordin

Korci mnie by przejść trzeci raz.
Stary Ork - 2010-08-01, 17:24
:
Ha, ukończyłem Mass Effect drużyną girl power (moja pani żołnierz, Tali i Liara); generalnie spacerek po parku, specjalizacja rządzi. Saren po kilku moich miażdżących ripostach palnął sobie w łeb, w międzyczasie malowniczo przeleciałem Liarę (najlepsza międzygatunkowa lesbijska scena erotyczna w historii cRPG, ot co), natłukłem co niemiara niemilców i uratowałem wszechświat czy coś w tym stylu. Dorwę sobie dwójeczkę, zobaczę, jak to się rozwija.
A na razie powrót do korzeni, czyli arcygenialny ADOM; mam szarego elfa wizarda na 12 poziomie, wymiatacza nad wymiatacze, przyszłość wygląda świetlanie, bo nie załapałem jeszcze ani jednej mutacji, mam w księdze czarów kiurlajta, a na plecach tatuaż "Ogniu krocz ze mną" :mrgreen: . Pewnie za rogiem czeka na mnie kulawy goblin z moim imieniem na toporku, ale trick z kopiowaniem sejwów działa bez zarzutu. Chyba, że w ciemności zeżre mnie grue. Waaaaaaaaaaaaaaagh.
utrivv - 2010-08-09, 11:01
:
Mass Effect 1 i 2 skończone kilka razy i smutna prawda:
Swietna fabuła ale 0 RPG. Zwłaszcza "jedynka" jest do zupy - wszelkie umiejętności do niczego się nie przydają, ważna jest moc giwery. Zagrajcie bez rozwijania drzewek a się przekonacie. Do tego gra tą samą postacią na najwyższym poziomie to jak spacerek z dzieckiem po parku. Gra na tym poziomie od zera jest tylko nieco trudniejsza.
Ale także czekam na część tzrecią bo fabuła i grywalność wymiata.

Mój KOTOR2 wreszcie działa ale co za rozczarowanie. Pierwszy przystanek - nuda na pudy, jak ta gra mogła się sposobać bardziej od "jedynki"?
Teraz gdy już mam mieczyk świetlny (na szcęście uzyskałem go przed znalezieniem pierwszego Jedi) fabuła się rozkręca. Może nawet sam uznam ją za ciekawszą od jedynki.

Z powodu początkowego uszkodzenia KOTOR2 wgrałem sobie Planescape'a - wygląda sympatycznie, szalenie podoba mi się połączenie crpg z tekstówką - duża częśc gry jest w opisach i dialogach, szkoda że nie kontynuowana tego pomysłu w kolejnych grach.

Zastanawiam się czy na wakacje zakupić Alpgha protocol czy raczej jakąś przygodówkę. Może jednak zaryzykuję najpierw Herołsów 5 i dam im szansę :)
MrSpellu - 2010-08-25, 08:26
:
Ostatnio w wolnych chwilach (czyli rzadko) katuję Mass Effect 2 na poziomie trudności insane. Gram praworządnym adeptem i udało mi się za pierwszym razem przejść Horyzont (bez zmieniania poziomu!) i to była raczej kwestia doboru drużyny, bo miałem źle rozpisane talenty (po misji zrobiłem reset i walnąłem wszystko w osobliwość, odkształcenie i profesję). Na akcję wziąłem Grunta i Mordina. Bajka. Rzucanie odkształcenia zza węgła to chyba najlepszy element tej gry, aczkolwiek lepszy patent to combo przyciągnięcie + odkształcenie lub osobliwość plus odkształcenie*, super jest też kriowybuch Mordina + moje odkształcenie.

No i karabin pulsacyjny Gethów w łapie. Celny jak cholera, tylko szybko zżera amunicję :(

*Ściągasz gościowi tarczę/pancerz, rzucasz osobliwość od góry, facet zostaje wystrzelony w górę. Wtedy walisz odkształcenie od dołu... nie ma szans by przeżył :)
utrivv - 2010-11-03, 12:29
:
Zachęcony przez spella zagrałem na najwyższym poziomie Mass Effect2 adeptem ale gra mi się bardzo ciężko. Jestem na 8 poziomie więc raczej kiepski i wylądowałem na planecie w którym niczym zombi atakują mnie roboty a Grunt którego wziąłem ze sobą nic im nie może zrobić bo mają pancerz. Frustrująca mapa. Już już dochodziłem do statku gdy idioci towarzysze postanowili wyjść zza osłony przy której kazałem im siedzieć i wepchnęłi się pod ogień i musiałem zaczynać od początku (cel - nie stracić towarzysza w żadnej misji). Ten z*rany adept posiada tylko jedną umiejętnośc zdolną zaszkodzić postaciom w pancerzu - odkształcenie (a ten duuży robot jest odporny nawet na to) - rzucam tego adepta i zagram strażnikiem (biotyka + technika). Grając Szturmowcem czy żołnierzem nie doświadczałem takiej frustracjji. Brr...
Stary Ork - 2011-03-10, 17:17
:
Krótki romans z NWN 2 - gdzie można domagać się od twórców tego czegoś zwrotu bezpowrotnie utraconych kilku godzin życia? Dżizas, ta gra ma ze dwa mocne punkty i listę wad dłuższą niż książka telefoniczna województwa mazowieckiego. Brrrr, zło.

Za to teraz wsiąkłem bezpowrotnie w Mass Effect 2 i zmiany w porównaniu do jedynki są rewolucyjne (poprawiona mechanika, walka dużo bardziej mordercza - wyjdziesz zza osłony i giniesz, lepsze moce). A przede wszystkim niezły wątek główny, kilka kapitalnych postaci (Mordin i Jack miażdżą i tratują wśród nowicjuszy, z dawnych znajomych Tali zyskała na seksapilu, Garrus ma jeszcze więcej klasy, Joker wreszcie wstaje z fotela, spotkanie z Ash lodzio-miodzio, no i fajnie wiedzieć, że Liara się ustawiła); pełno jest drobnych smaczków (kto jest najgorszym matkoździebcą w galaktyce? Newton,żołnierzu! :mrgreen: A salarianin, turianin i człowiek na wieczorze kawalerskim albo matriarchini asari za barem miażdżą). Podoba mi się jak cholera filmowość niektórych momentów tej gry, tu już nie mówi się o grafice, tu jest operowanie kamerą - rozmowa z Arią - "There's only one rule on Omega - don't fuck with Aria" i przebitka na jej usta to mistrzostwo świata, a takich dialogów jest multum. Wreszcie doprowadzono do ładu ekwipunek, wywalono w zimną przestrzeń Mako, zrezygnowano z męczącego zwiedzania co drugiej planety na piechotę. Trochę boli redukcja wątków pobocznych (mamy w sumie misje główne, rekrutację, lojalki i kilka niezależnych questów), ale z drugiej strony samego głównego wątku jest tyle, że wystarczy. No i wreszcie mamy różnorodność lokacji i n-tej bazy nie przechodzi się z zamknietymi oczami, bo maperzy się przyłożyli. Wieeeeeeeeelki waaaaaagh dla twórców. 9/10.

EDIT: no i zapomniałem o miodziu najmiodszym, czyli o akcjach renegata. Akcje idealisty to zazwyczaj nudziarstwo w stylu ratowania kogoś przed śmiercią, natomiast lewy przycisk myszy funduje nam dziką zabawę ("Czy to prawda, że pańskie działania w trakcie ataku Suwerena na Cytadelę pociągnęły za sobą śmierć Rady i ponad 10 tysięcy ofiar? - lewy klawisz - drastyczna zmiana przebiegu wywiadu na żywo :mrgreen: ).

Romans oczywiście z Jack (chociaż Tali też kusząca) - Miranda, choć przy pierwszym kontakcie mój wewnętrzny trzynastolatek dostawał spazmów, okazała się złamanego kamsztota niewarta. W drugim podejściu trza się będzie wziąć za Samarę (prawdziwe milfetki zaczynają się od 400 lat w górę :mrgreen: )
Stary Ork - 2011-03-14, 12:38
:
Ha, ukończyłem Mass Effect 2. Infliltratorem, rzecz jasna (snajperka w zwolnionym tempie plus tactical cloak plus incinerate do kontroli zgromadzeń rządzą). W ostatniej misji padła Miranda (dobrze jej tak, całą grę podlizywała się Illusive Manowi, prymuska pieprzona) oraz wylogował się Legion (ale mi go nie szkoda, bo wiecie, jak jest) - reszta żyje i nóżkami fika w oczekiwaniu na trójkę. Ja zabieram się do replaya Sentinelem i instaluję Dragon Age. Raport wkrótce. Waaaaaaaaaaaaaaagh.
Gand - 2011-05-23, 02:09
:
Skończyłem dziś Mass Effect 2. W sumie gra zajęła mi, w doskokach, 4 dni. Dla porównania - do przejścia 1. części zabierałem się prawie 3 lata. ;)

Cóż, gra jest moim zdaniem świetna. Każdy element, który kułak w jedynce (mako, dłużyzny podczas misji, schematyczność i powtarzalność zadań) został albo zmodyfikowany, albo tak jak rzeczone mako po prostu pożegnany.
Co poza tym? Świetnie zrealizowany aspekt relacji z drużyną; czuć, że to postaci z krwi i kości. Miłym akcentem są towarzysze z 1. części gry (Garrus!).
Brakuje może tak mocnego tompnięcia fabularnego jak w jedynce, kiedy ujawnił się Suweren, ale jest za to parę nieco słabszych tupnięć. No i świetna, widowiskowa ostatnia walka, czy też walka w ogóle. Dużo bardziej dynamiczna, w końcu wymagająca od gracza czegoś poza nieruchomym staniem i naparzaniem z karabinu.
Dramatyczna końcówka, do tej pory opłakują w czarnym serduszku poległych w boju członków mojej drużyny.
I czekam na część trzecią.
utrivv - 2011-05-23, 08:28
:
Gand napisał/a:
Skończyłem dziś Mass Effect 2. W sumie gra zajęła mi, w doskokach, 4 dni. Dla porównania - do przejścia 1. części zabierałem się prawie 3 lata. ;)

Dramatyczna końcówka, do tej pory opłakują w czarnym serduszku poległych w boju członków mojej drużyny.
I czekam na część trzecią.

Radzę ci dobrze zagraj jeszcze raz i ocal wszystkich a starego save'a wyrzuć :)
Trójka na pewno będzie pamiętała kogo nie ocaliłeś ....
MrSpellu - 2011-05-23, 08:58
:
Gand, jak Ci się podobał wątek z Legionem?
Gand - 2011-05-23, 14:14
:
utrivv napisał/a:
Radzę ci dobrze zagraj jeszcze raz i ocal wszystkich a starego save'a wyrzuć
Trójka na pewno będzie pamiętała kogo nie ocaliłeś ....

Powiedz mi tylko, jak to zrobić? Inwestować w ulepszenia statku? Zostały mi bodaj cztery osoby (włączając to Sheparda), i to takie, których szczerze mówiąc nie darzę wielką sympatią: Miranda, Jacob, Tali. Zrobiłem błąd każąc Gruntowi prowadzić drugą grupę już na etapie 'spieprzamy stąd' a Garrusowi być specjalistą. :(
MrSpellu napisał/a:
Gand, jak Ci się podobał wątek z Legionem?

Zdecydowanie jedna z ciekawszych postaci, na pewno najbardziej zaskakująca. SPOILEROsobiście zdecydowałem się zabić gethów posłusznych suwerenowi, mam nadzieję, że zostanie to jakoś ładnie zauważone w trójceSPOILER. Na początku strasznie drażnili mnie członkowie teamu, Jacob, Miranda. Ale z każdą kolejną postacią było coraz lepiej. W tym aspekcie również dwójka wygląda lepiej niż jedynka.
MrSpellu - 2011-05-23, 14:31
:
Gand napisał/a:
Powiedz mi tylko, jak to zrobić? Inwestować w ulepszenia statku? Zostały mi bodaj cztery osoby (włączając to Sheparda), i to takie, których szczerze mówiąc nie darzę wielką sympatią: Miranda, Jacob, Tali. Zrobiłem błąd każąc Gruntowi prowadzić drugą grupę już na etapie 'spieprzamy stąd' a Garrusowi być specjalistą.

1) Rozwijasz maksymalnie statek.
2) Robisz wszystkie lojalki. WSZYSTKIE.
3) Wykazujesz odrobinę zdrowego rozsądku przy rozdzielaniu ról (specem może być Legion, drell, Tali, chyba też Mordin - grupę ogniową dać Mirandzie lub Jacobowi, biotykę powierzyć Samarze lub Jack itp. itd.)
4) Wybierając złą postać (i wątek historii postaci, w której przez Ciebie ginie Twój oddział) i grając konsekwentnie możesz wybić całą swoją drużynę. Też fajnie. Masz pełno permutacji.

Gand napisał/a:
Zdecydowanie jedna z ciekawszych postaci, na pewno najbardziej zaskakująca.

SPJa pogodziłem Legiona z Tali (i przyłączyłem buntowników).SP
Stary Ork - 2011-05-24, 19:32
:
Robisz wszystkie lojalki. Robisz wszystkie lojalki. Robisz wszystkie lojalki.

Bajdełej, miał kto tak, że Miranda mimo wykonanej lojalki po kłótni z Jack zrobiła się nagle nielojalna?

Legion i jego pojawienie się po prostu mnie zagięło, a nie spodziewałem się tego po grze komputerowej; w ogóle misja na Reaperze miażdzy i tratuje (kto mówił, że zombie hunt musi byc nudny? :mrgreen: ). Tali jakoś tak szybko dała się zagadać, i tutaj pojawiło się wielkie HMMM, ale przymknąłem oko. Czekam na trójkę głównie dlatego, że chcę się dowiedzieć, jaki wpływ na akcję będą miały moje decyzje z dwójki (zwłaszcza to, co zrobiłem z bazą Collectorów). Ale ponoć premiera się odwlecze do przyszłego roku. Waaaaaaaaaaaaagh.
utrivv - 2011-08-29, 09:37
: Temat postu: MMass effect 2 - DLC Arrival
Jest jakiś sposób by DLC Arrival kupić za kasę? A może można kupić punkty?
dworkin - 2011-08-29, 10:52
:
Odpowiedź na ostatnie pytanie brzmi: transakcja internetowa. Jednak "Arrival" i ten drugi dodatek (z Liarą T'Soni) nie istnieją dla polskiej wersji "ME2" i w ogóle nie zobaczysz ich ze swojego profilu na social.bioware.com. Musisz zmienić język na angielski. Oczywiście cała przygoda będzie właśnie po angielsku, ale gdzieś w sieci widziałem polskie napisy.

EDIT: http://social.bioware.com...-6836277-1.html
utrivv - 2011-08-29, 12:05
:
Na stronei Mass Effect znalazłem info że po zakupie dodatku należy ściągnąć programik który zainstaluje go w wersji PL.
Na ile bezpieczne jest to kupowanie punktów przez internet? Jaką mam pewność że wszystko będzie uczciwe - kupowałeś tak?
dworkin - 2011-08-29, 21:02
:
utrivv napisał/a:
Na stronei Mass Effect znalazłem info że po zakupie dodatku należy ściągnąć programik który zainstaluje go w wersji PL.

Zgadza się, ale nie jest to program wypuszczony przez producenta czy wydawcę, to crack napisany przez grupę zapaleńców. Nie ma tam polskiego lektora, wyłącznie polskie napisy. Ale dobre i to.

utrivv napisał/a:
Na ile bezpieczne jest to kupowanie punktów przez internet? Jaką mam pewność że wszystko będzie uczciwe - kupowałeś tak?

Na tyle bezpieczne, co każda inna transakcja internetowa. Musisz podać dane swojej karty (numery na plastiku) oraz adres, który identyfikuje Twoje konto bankowe. Posiadając te informacje, każdy może zahulać Twoimi pięniedzmi (vide - ostatnie przygody Sony'ego). Choć pewnie masz ustawione limity. A jeśli sądzisz, że mógłbyś zostać oszukany przez sprzedawcę... Nigga. BioWare? Electronic Arts? Please...

Ergo - zawsze może się zdarzyć, że ktoś wykradnie Twoje dane. Jak i może się zdarzyć, że skorzystasz z bankomatu z kamerą i nakładką, które nagrają pin i zeskanują kartę. Ja jak dotąd nie miałem takich problemów.
utrivv - 2011-08-30, 07:42
:
Sorry, źle cię zrozumiałem, myślałem że mówisz o allegro....
utrivv - 2011-09-12, 08:17
:
W niedzielę postanowiłem wreszcie zaryzykować. Założyłem konto, zmieniłem język na angielski i w pewnym momencie zamiast spodziewanego komunikatu że ten dodatek nie jest do nabycia dla polaków, czechów itp udało mi się przejść do ekranu zakupowego. Dalej łatwizna - punkty kosztują w złotówkach (ja wybrałem 800 pkt za 30zł) i można za nie płacić przelewem (wybrałem przelewy.pl) - po kilku minutach zacząłem ściąganie (przy okazji ściągnąłem wszystkie darmowe dodatki). Polska instalacja zadziałała i DLC się zainstalował poprawnie (tylko musiałem się jeszcze raz zalogować do sieci cerberusa)
Niestety samą grę muszę odłożyć na później - gram od nowa na szaleńcu profesją infiltratora i jestem dopiero na etapie kompletowania załogi.
Tixon - 2011-10-31, 11:49
:
Na tapecie Mass Effect. Wygląda przyzwoicie, gram czystym żołnierzem. Zastanawiam się, kogo by tu do drużyny przyjąć, na razie mam pannę w zabawnej masce i rekinowatego.
Stary Ork - 2011-10-31, 13:45
:
Primo, jak najszybciej przejdź jedynkę i rzucaj się na dwójkę. Secundo, jak chcesz mieć zrównoważony team, polecam Tali i Liarę, wtedy twój sałdat robi za tanka, a panny wymiatają mocami. Jeśli chcesz maksymalizować firepower, dobierz sobie Ash i Garrusa (bo bez biotyki można sobie poradzić, ale brak rozwiniętej elektroniki i deszyfracji ssie i mlaszcze). Wrexa polecam właściwie tylko jeśli grasz sentinelem albo podobną ciotunią, chociaz jako postać jest niezastąpiony. Jedyna postać, dla której nie znalazlem własciwie zastosowania, to Kaidan, chociaż możnaby go brać jako support dla pary żołnierz/Ash lub Wrex lub Garrus. Waaaaaaaaaaaaagh.
Tixon - 2011-10-31, 14:01
:
Byłbym wdzięczny jeszcze za wytłumaczenie o co biega z tymi mocami. Ja mam prostego żołnierza, co to albo wali ze snajpy, albo z karabinu (plus urok), po części rozumiem zdolności techników (deszyfracja), ale te psoniczne moce? I w co warto inwestować? Leczenie, hakowanie?
Stary Ork - 2011-10-31, 14:08
:
Zależy, na jakim poziomie trudności grasz, bo na niższych można spokojnie przejść samym firepowerem (3*assault rifle i drżyj, Wszechświecie). Hakowanie jest niezłe na gethów, chociaż assault rifle z odpowiednią amunicją jest lepsze na gethów. Dwie umiejętności, których potrzebujesz, to elektronika i deszyfracja, bronie inne niz szturmóweczka tez nie są aż tak potrzebne (snajperka przydala mi się ze dwa razy). Leczenie się przydaje, ale szału nie ma, biotyka jest niezła do kontroli zgromadzeń, a moce inzynierskie są, i tyle można o nich powiedzieć. Wszystko to zmienia się w dwójce, bo tam naprawdę widać różnice między postaciami.
Tixon - 2011-10-31, 14:09
:
Na weteranie, bo wyższe są zablokowane.
MrSpellu - 2011-10-31, 18:01
:
Stary Ork napisał/a:
Secundo, jak chcesz mieć zrównoważony team, polecam Tali i Liarę, wtedy twój sałdat robi za tanka, a panny wymiatają mocami. Jeśli chcesz maksymalizować firepower, dobierz sobie Ash i Garrusa (bo bez biotyki można sobie poradzić, ale brak rozwiniętej elektroniki i deszyfracji ssie i mlaszcze). Wrexa polecam właściwie tylko jeśli grasz sentinelem albo podobną ciotunią, chociaz jako postać jest niezastąpiony. Jedyna postać, dla której nie znalazlem własciwie zastosowania, to Kaidan, chociaż możnaby go brać jako support dla pary żołnierz/Ash lub Wrex lub Garrus. Waaaaaaaaaaaaagh.

1. Gra samym żołnierzem bądź czystym biotykiem jest zbyt prosta.
2. W dwójce jest o tyle fajnie, że na najwyższym poziomie trudności trzeba postawić na drużynę i umieć maksymalnie wykorzystywać ich umiejętności.
3. Puknąłbym raz jeszcze Liarę, ale nie mam, kurka, czasu...
Stary Ork - 2011-10-31, 21:37
:
MrSpellu napisał/a:
1. Gra samym żołnierzem bądź czystym biotykiem jest zbyt prosta.


Dlatego klasa dla masta of disasta to infiltrator albo vanguard :mrgreen:

MrSpellu napisał/a:
2. W dwójce jest o tyle fajnie, że na najwyższym poziomie trudności trzeba postawić na drużynę i umieć maksymalnie wykorzystywać ich umiejętności.


True, tym bardziej że w dwójce jest jednak ograniczona amunicja, nie da się nosić giwery na każdą okazję i tylko wymieniać modów, no i różnica między kolesiem w pancerzu, kolesiem z tarczą i kolesiem z polem biotycznym jest jednak istotna.

MrSpellu napisał/a:
3. Puknąłbym raz jeszcze Liarę, ale nie mam, kurka, czasu...


Mocie recht. Najlepsza Międzygatunkowa Scena Lesbijska w historii gier komputerowych (babeczką grałem akurat :mrgreen: ).
MrSpellu - 2011-10-31, 22:09
:
Stary Ork napisał/a:
vanguard

Moja miłość //amor

Zapomnieliśmy o najważniejszym.
Tixon, przejdź minimum dwa razy.
Raz jako praworządny, raz jako praworządny skurwiel :P
Tixon - 2011-10-31, 23:53
:
MrSpellu napisał/a:
Tixon, przejdź minimum dwa razy.
Raz jako praworządny, raz jako praworządny skurwiel

Wiem, na razie od tego lojalnego stylu dostaje szału. Aż by się chciało powiedzieć radzie, gdzie może nas cmoknąć. Ale muszę sobie urok na maksa zrobić. Gdzie mogę jeszcze ten wskaźnik nabić (mam 4 paski dopiero).

Stary Ork napisał/a:
1. Gra samym żołnierzem bądź czystym biotykiem jest zbyt prosta.

No nie mów :D Ja tam lubię karabin albo snajpę :)
A do drużyny wziąłem sobie dwie obce panie i jest fajnie :)
Stary Ork - 2011-11-01, 10:09
:
Tixon napisał/a:
Wiem, na razie od tego lojalnego stylu dostaje szału. Aż by się chciało powiedzieć radzie, gdzie może nas cmoknąć. Ale muszę sobie urok na maksa zrobić. Gdzie mogę jeszcze ten wskaźnik nabić (mam 4 paski dopiero).



Znaczy paragon/renegade czy charm/intimidate? Bo to drugie rozwijasz jako umiejętność (nie opłaca się inwestowac w oba na raz, jeden skill wystarczy aż nadto, ale warto pakować go do końca, bo są ciekawe opcje dialogowe). Paragon/renegade dostajesz za wybory i zachowania (uratujesz zakładników, plus do paragon, polecisz za porywaczem, plus do renegade i tak dalej). Więc nie da się tego zmaksymalizować od razu. O ile pamiętam darmowe punkty umiejętności negocjacyjnych dostajesz po awansie na Spectre i potem chyba za szkolenie specjalne po misji na Księżycu //mysli .

Tixon napisał/a:
Ja tam lubię karabin albo snajpę

Snajperka zaczyna grać jak powinna dopiero w dwójeczce, zwłaszcza że infiltrator ma szkolenie spowalniające czas, kiedy mierzy ze snajperki, a soldierowy rush of adrenaline w ogóle daje bullet time (przegięta moc, moim zdaniem, nie da się wtedy chybić). W jedynce snajperki używałem praktycznie tylko w misjach z Mako, kiedy trzeba bylo wyleźć z pancerki, bo już mapy pomieszczeń były żałośnie ciasne (w dwójce mapy są O NIEBO LEPSZE, w ogóle po przejściu dwójki nie chce mi sę nawet patrzeć na jedynkę). A karabin szturmowy po prostu jest uniwersalny i nadaje się do wszystkiego. Chociaż pistolety są szokująco skuteczne, zwłaszcza że mają solidny bonus do celności, a innym broniom ustępują tylko zasięgiem. W shotgunach dziwnym trafem nie zdążyłem się zakochac, ale to bron dla vanguarda, a ja tam wolę infiltratora :badgrin: Waaaaaaaaaagh.
MrSpellu - 2011-11-01, 11:07
:
Stary Ork napisał/a:
Snajperka zaczyna grać jak powinna dopiero w dwójeczce, zwłaszcza że infiltrator ma szkolenie spowalniające czas, kiedy mierzy ze snajperki, a soldierowy rush of adrenaline w ogóle daje bullet time (przegięta moc, moim zdaniem, nie da się wtedy chybić). W jedynce snajperki używałem praktycznie tylko w misjach z Mako, kiedy trzeba bylo wyleźć z pancerki, bo już mapy pomieszczeń były żałośnie ciasne (w dwójce mapy są O NIEBO LEPSZE, w ogóle po przejściu dwójki nie chce mi sę nawet patrzeć na jedynkę). A karabin szturmowy po prostu jest uniwersalny i nadaje się do wszystkiego. Chociaż pistolety są szokująco skuteczne, zwłaszcza że mają solidny bonus do celności, a innym broniom ustępują tylko zasięgiem. W shotgunach dziwnym trafem nie zdążyłem się zakochac, ale to bron dla vanguarda, a ja tam wolę infiltratora

1. Snajperka w dwójce to ludobójstwo //spell
2. Misje w Mako to <cenzura>
3. Pistolet (w dwójce), to najlepszy przyjaciel headshootera //spell
4. Szturmowiec to chyba idealne spolszczenie vanguarda, od strony semantycznej przynajmniej. Taktykę wbijania się w skurczybyków biotyką i zamiatania resztek shotgunem nazwałem dość adekwatnie - Rozpierdol Totalny //spell
Stary Ork - 2011-11-02, 10:27
:
MrSpellu napisał/a:
Szturmowiec to chyba idealne spolszczenie vanguarda, od strony semantycznej przynajmniej.


Ale infiltratora mogli infiltratorem zostawić, a musieli przetłumoczyć na bezpłciowego szpiega. W ogóle polonizacja wyszła im taka se, pograłem chwilę w polską jedynkę i zaraz przełączyłem na wersję angielską (Wrexa można słuchać godzinami :mrgreen: ).

MrSpellu napisał/a:
3. Pistolet (w dwójce), to najlepszy przyjaciel headshootera


Pistolet wreszcie ma sens, bo w jedynce się go w zasadzie nie używało, jeśli klasa miała dostęp do lepszych giwer - a w dwójce ma już swoje podstawowe zastosowanie, czyli funkcję broni bocznej (ile razy mi uratował dupę po wyczerpaniu amunicji, nie zliczę).
Tixon - 2011-11-02, 10:41
:
Stary Ork napisał/a:
Znaczy paragon/renegade czy charm/intimidate? Bo to drugie rozwijasz jako umiejętność (nie opłaca się inwestowac w oba na raz, jeden skill wystarczy aż nadto, ale warto pakować go do końca, bo są ciekawe opcje dialogowe). Paragon/renegade dostajesz za wybory i zachowania (uratujesz zakładników, plus do paragon, polecisz za porywaczem, plus do renegade i tak dalej). Więc nie da się tego zmaksymalizować od razu

Paragon. Od niego zależy jak wysoko mogę mieć charm. Na razie wykonuję wszystkie misje poboczne i trochę mało tam jest wyborów.
Stary Ork napisał/a:
W ogóle polonizacja wyszła im taka se, pograłem chwilę w polską jedynkę i zaraz przełączyłem na wersję angielską (Wrexa można słuchać godzinami ).

Cieniutka. Da się zmienić bez reinstalacji? Albo jestem ślepy, albo nie ma tego w menu opcji.
MrSpellu - 2011-11-02, 10:43
:
Stary Ork napisał/a:
W ogóle polonizacja wyszła im taka se, pograłem chwilę w polską jedynkę i zaraz przełączyłem na wersję angielską (Wrexa można słuchać godzinami

A wystaw sobie, że Wrex w wersji polskiej jest lepszy! Rzuca mięsem, że aż miło.

Stary Ork napisał/a:
Pistolet wreszcie ma sens, bo w jedynce się go w zasadzie nie używało, jeśli klasa miała dostęp do lepszych giwer - a w dwójce ma już swoje podstawowe zastosowanie, czyli funkcję broni bocznej (ile razy mi uratował dupę po wyczerpaniu amunicji, nie zliczę).

Pistolet jest dobry na wszystko co ma głowę :)

Wadą lokalizacji jest to, że polskie podwórko profesjonalnych podkładaczy to środowisko dosyć małe.
Dlatego miałem dysonans gdy grałem w Mass Effect, a słyszałem głosy z Wiedźmina o_O
(Anderson to Vincent Meis, postać głównej bohaterki jest podkładana przez Merigold etc)

Niestety, lokalizacji BG & BG 2 nic nie pobije, no ale przed wyruszeniem w drogę...
utrivv - 2011-11-02, 12:44
:
Co do grania antybohaterem to na chomiku można znaleźć wszystkie wersje filmików - scena poświęcenia rady łamie mi serce i nigdy tak nie zagram :) natomiast interesująca jest scena z Sha’irą. z która możemy zaznać miłej rozrywki :)

Jedynka ma dziwaczny IMO błąd - najwyższy poziom można osiągnąć tylko zaczynając grę na 53 poziomie - tylko co za przyjemność przeć do przodu supertankiem?

Polonizacja - ok jest cienka ale głos Tali bardzo mi odpowiada. Niestety wersję językową wybierasz na etapie instalacji.
dworkin - 2012-03-03, 09:58
:
Dzień Kobiet? Jaki Dzień Kobiet... 8 marca to "Mass Effect 3" Day. Gotowi?

Hmm... Przy importowaniu postaci do dwójki można było zmienić klasę, nie? Bo tym razem chyba tak zrobię, konwertując adepta na żołnierza. Ze słuszną siłą ognia i bullet timem. O ile w części pierwszej adept "ogniu, krocz za mną" siał zniszczenie, bo między wywołaniami różnych talentów nie było cooldowna (np. użycie Podniesienia nie wygaszało pozostałych), to w dwójce stał się przeciętny i trochę mnie nudził.
Jander - 2012-03-03, 10:11
:
Jak się podoba wydawanie DLC w dniu premiery?
dworkin - 2012-03-03, 12:54
:
Średnio mi się podoba, choć rozumiem, że DLC nie należą do elementów opracowanych w głównym nurcie procesu tworzenia (często spreparowane na boku, przy okazji, przez mniejsze grupy). Do paru DLC otrzymamy dostęp na starcie, za darmo. Pozostałe będą za punkty, ale na pewno pojawią się specjalne edycje gry z dodatkowymi punktami (nie wiem, jaka będzie różnica w cenie, bywa nieznaczna).

Cóż... Prawda jest taka, że to już trzecia część świetnej i bardzo popularnej trylogii, więc dystrybutor może pozwolić sobie na wiele, bo nerdy i tak kupią. Choć faktu, że zabraknie polskiego dubbingu nie wiązałbym głównie z tym stanem rzeczy, ale przyjęciem podobnej strategii dla ogółu produktów.
Jander - 2012-03-03, 13:07
:
Wszystko zrobione do dnia premiery powinno być umieszczone dla każdego, ewentualnie czasowo ograniczone. DLC to dodatek, robiony po premierze. Natomiast ta polityka to już sprzedawanie niepełnej gry, zwłaszcza że to DLC dodaje dość ważną postać.
dworkin - 2012-03-03, 13:25
:
Zgadzam się. Szczególnie w związku z tym ostatnim zdaniem. "From Ashes" dodaje nowego i to bardzo ciekawego członka drużyny (Proteanina), co czyni konieczność wydania dodatkowej kasy (cyfrowa edycja deluxe czy edycja kolekcjonerska) naprawdę irytującą.
MrSpellu - 2012-03-03, 18:29
:
Choj z tym. Jest Shepard, jest zabawa --_-

Niemniej zgadzam się, że to skurwysyństwo.
Asuryan - 2012-03-03, 18:48
:
Owszem, ale większym skurwysyństwem jest uzależnienie dodatkowej zawartości gry od miejsca w którym dokonuje się pre-orderu. Tak jak w NTW, czy najnowszym Shogunie.
Sammael - 2012-03-04, 16:29
:
Koledzy zachęcili mnie wczoraj do zagrania w demo ME3, jest tam fajna opcja co-opa która zresztą skłania nawet owych kolegów do kupna oryginału gry. Są dwie plansze, achievmenty, różne bronie itd. I wysoki poziom trudności, wczoraj przez pół nocy męczyliśmy się na srebrnego aczika i nie dało rady - trzeba wytrzymać 10 fal nowych przeciwników (z Cerberusa), do tego zająć się likwidowaniem na czas wyznaczonych celów, dekodowaniem jakichś transmiterów i podobne cuda. Może grać do 4 osób naraz. Dobra zabawa.
MrSpellu - 2012-03-06, 09:20
:
MECZ (ME 3) już do mnie jedzie //spell
adamo0 - 2012-03-06, 10:34
:
Shepard? Nie wie na co się porywa! :mrgreen:

Ja przejadę się dzisiaj do MM zobaczyć czy już będzie.
utrivv - 2012-03-06, 19:21
:
Zamówiłem w empiku, ciekawe kiedy wysyłka?
Miałem zaczekać ale jednak się złamałem :(
MrSpellu - 2012-03-06, 20:23
:
Niestety kurier nie popisał się kreatywnością i nie zostawił paczki u sąsiadki tak jak czynił to zwykle :mrgreen: A to [cenzura] :->
utrivv - 2012-03-07, 07:46
:
Pewnie już sam w nią gra ;)
MrSpellu - 2012-03-07, 09:30
:
Weź mnie nie wnerwiaj :P
utrivv - 2012-03-08, 21:16
:
Próbowałem zainstalować ale proces się zawiesił - cały czas prosił o włożenie drugiej płyty. Na szczęście mimo tego komunikatu instalacja się zakończyła i ... co tu dużo mówić - gra jest R E W E L A C Y J N A
Mam nadzieję że po restarcie dalej będzie działała :)
Jander - 2012-03-08, 21:34
:
A ja zastanawiam się nad kupnem dwójki, przy czym jedynka niezbyt przypadła mi do gustu i porzuciłem w chyba 1/3.
utrivv - 2012-03-09, 07:56
:
Trójka jest bardzo filmowa - nie wiem jak to osiągnięto bo gra działa płynniej niż dwójka ale wszystko jest bardzo realistyczne (twarze!) a akcja bardzo dynamiczna.

Jeżeli jedynka ci się nie podobała to spokojnie zagraj w dwójkę - IMO łączy je tylko fabuła.
dworkin - 2012-03-09, 08:47
:
Dwójka jest lepsza od jedynki, ale ja przy obydwu bawiłem się świetnie. Wczoraj pyknąłem dwie misje multi "Mass Effect 3". Zbieracze mają zawalistą nową jednostkę - banshee. Ciężka bitch, bardzo fajnie się porusza, krótkimi teleportami rodem z amerykańskich horrorów.

I jeszcze - czy adept stracił podniesienie? No, kur... Podniesienie?! To była jego najlepsza power.
utrivv - 2012-03-09, 13:33
:
Podniesienie ma teraz .... szturmowiec (i może ktoś jeszcze). Nie do końca rozumiem dlaczego niektóre moce nie na wszystkich działają - np. podniesienie wali we wszystkich a już fala uderzeniowa nie. Rewelacyjna wydaje się Nowa - taki wybuch pancerza. Na którym poziomie (ile punktów umiejętności) zaczyna wasza postać? Ciekawe czy to jest jakis standard czy to zależy od importowanej postaci.
MrSpellu - 2012-03-11, 22:48
:
Mass Effect 3 skończone. Dwa dni nolajfienia i wycisnąłem co się da. Gra jest epicka, kończy się epicko (wybrałem opcję nr3 ) i epicko puknąłem Ashley, której image również jest epicki. Grałem szpiegiem, kamuflaż taktyczny i snajperą po oczach :)

SPOILER

Shepard umiera ;p

SPOILER
dworkin - 2012-03-12, 10:45
:
Kolega też łyknął przez weekend, niezłe z was nolajfy. Wg niego zakończenie jest rozczarowujące. Ja dopiero na Tuchance, ale pojechałem wszystkie dotychczasowe questy poboczne. Podoba mi się sposób, w jaki Shepard spotyka kolejnych znajomych, zgrabnie wplecionych w fabułę. To najbardziej filmowa część serii, ale zarazem najbardziej liniowa (same wybory dialogowe to nie jest nieliniowość). Nie na darmo na forach pojawia się określenie "Gears of Effect" :D

Okazało się też, że mam jeszcze 480 pkt, które zostały mi ze specjalnego wydania "DAII", więc dokupiłem 400 (15 zł) i zassałem "From Ashes" (800 pkt). Proteanin jest całkiem spoko, udziela bohaterom nowych odpowiedzi, lecz ogólnie niewiele wnosi. Przemawia głosem murzyńskiego szamana Voodoo, jak Sulik. Tak czy inaczej - raczej rozczarowuje - nie straciliście nic szczególnego. Na pewno nie jest wart 30 zł.
MrSpellu - 2012-03-12, 10:54
:
dworkin napisał/a:
Wg niego zakończenie jest rozczarowujące.

Nie powiem, początkowo ostro się wnerwiłem. Ale po namyśle... powiem tak: nie ma jednoznacznego "happy endu" i w sumie uważam to za plus.
Z drugiej strony... nożesz kurwa mać :p

dworkin napisał/a:
Proteanin jest całkiem spoko, udziela bohaterom nowych odpowiedzi, lecz ogólnie niewiele wnosi. Przemawia głosem murzyńskiego szamana Voodoo, jak Sulik. Tak czy inaczej - raczej rozczarowuje - nie straciliście nic szczególnego. Na pewno nie jest wart 30 zł.

Wiesz, pod koniec gry może udzielić bardzo kluczowych informacji i wcale nie zdziwiłbym się gdyby ta postać wpłynęła jakoś na zakończenie. Jak skończysz, to daj znać czy taki wpływ był.

dworkin napisał/a:
To najbardziej filmowa część serii, ale zarazem najbardziej liniowa (same wybory dialogowe to nie jest nieliniowość). Nie na darmo na forach pojawia się określenie "Gears of Effect"

Jestem innego zdania, gdyż trzecia część konsekwentnie zbiera plony decyzji z części pierwszej oraz drugiej. Ilość permutacji jest... oszałamiająca. Jak na grę.
adamo0 - 2012-03-12, 11:14
:
Też jestem nołlajfem i też już skończyłem.
Proteanin nic nie wnosi w kwestii zakończenia. Nie udziela też żadnych kluczowych odpowiedzi (przedstawia się jako żołnierz, który poza zabijaniem nie posiada żadnej innej wiedzy...).

Pokampiłem też trochę w multi, ale w sumie nic ciekawego. Odpieranie nowych, coraz większych fali przeciwników. Bez rewelacji.

Co do zakończenia: Wybrałem opcje zniszczenia Żniwiarzy. O to chodziło przez wszystkie trzy części, więc jakby mój Szepard miał na koniec ulec jakiemuś widmo-dzieciakowi to musiałby być chory. Generalnie zakończenie trochę bez sensu:
- po co Joker uciekał? Przecież ten promień nie niszczył floty aliantów? Od czego w takim razie zapaliła się Normandia? ;/
- co ta za planeta? Gdzie wylądowali?
- kim/czym jest katalizator? Stwórcą Żniwiarzy, okej. Jego kto stworzył skoro to 'syntetyk' (jakaś WI).
- ostatnia sekwencja gry to sen? Szepard został zindoktrynowany, a sama końcówka dzieje się w jego głowie? Takie teorie pojawiają się na forach, np tu: http://social.bioware.com...-9727423-1.html

Myślałem, że zakończenie będzie inne, bardziej hollywoodzkie jak cała seria. No, ale nic.

No i tu będzie dalszy spojler w spojlerze, więc jak ktoś planuje przechodzić jeszcze raz z innym zakończeniem to niech nie czyta!!! Po wybraniu trzeciej opcji, po filmiku z normandią, wyświetlił mi się krótki (ok. 5/6 s.) filmik pokazujący osobę ubraną w mundur N7 z niesmiertelnikiem, która leży na kupie gruzu i nagle gwałtownie wciąga powietrze. Twarz nie została pokazana, ale sugestia jest jasna - Szepard przeżył :D:D:D:D Hahahaha!

MrSpellu - 2012-03-12, 11:36
:
adamo0 napisał/a:
Proteanin nic nie wnosi w kwestii zakończenia. Nie udziela też żadnych kluczowych odpowiedzi (przedstawia się jako żołnierz, który poza zabijaniem nie posiada żadnej innej wiedzy...).

No to kiszka.

SPOILER

Ja postanowiłem połączyć syntetyków i istoty organiczne... ponieważ naharowałem się jak wół by pogodzić gethy i quarian. Wybór opcji zniszczenia syntetyków (wszystkich! nie tylko żniwiarzy!) powoduje zniszczenie gethów oraz EDI (która jest dziewczyną Jokera... nie zrobiłbym mu tego świństwa). Jedyny plus tej opcji - Shepard faktycznie jakoś zdołał przeżyć. Ma to sens gdy grasz bezwzględnym sukinsynem ;p

1) Interpretuję to w ten sposób, że Joker leciał przez przekaźnik... w każdym zakończeniu przekaźnik z Układu Słonecznego zostaje zniszczony... chyba... ale w sumie nie wiem o co chodzi. Też wydaje mi się to dziwne.
2) hmm... Nowa Ziemia? ;p
3) Chyba nie jest powiedziane, że to jest WI. Ale jeżeli jednak, to widocznie jest to spuścizna po rasie, która pierwsza wpadła na koncepcję, że życie organiczne dąży do autodestrukcji.
4) Nie wydaje mi się.


SPOILER

A... i jest możliwość gejowskiego romansu z pilotem promu o_O
adamo0 - 2012-03-12, 12:09
:
SPOJLER: Wybierałem po kolei każde z zakończeń i nagłupsze wydaje mi się to, w którym Shepard przejmuje kontrolę nad Żniwiarzami. Po co? Po kiedo czorta ma je kontrolować, skoro uważa je za zło, z którym walczył i przeciwko któremu jednoczył cała galaktykę? Zakończenie środkowe jest dobre. Wydaje się być wyjściem, które rozwiązuje problem Żniwiarzy i zachowuje nieorganiczne istoty przy życiu. Jednak Żniwiarze dalej istnieją. Ktoś może w końcu nad nimi zapanować, ale ten widmowy dzieciak zmieni zdanie i jednak postanowi na nowo udupić ludzkość. Zniszczenie Żniwiarzy wydaje mi się najbardziej logiczne. Jednak jest też najbardziej problematyczne, ze względu na Gethy, którym mogliśmy 'ofiarować' wolną wolę. Ze względu na mój wcześniejszy spojler w spojlerze uznałem jednak, że to zakończenie ze zniszczeniem Źniwiarzy będzie 'kanoniczne'.

Ze względu na wiele możliwości interpretacji tego niejasnego zakończenia pradopodobnie Bioware będzie musiało wytłumaczyć swoim fanom 'osochoźi'.

Jak dla mnie ta teoria o indoktrynacji nie jest do końca nietrafiona. W leksykonie na temat indoktrynacji jest napisane, że ludzie pod jej wpływem widzą duchowe (ghostly) postaci. Shepard miał te sny, w których widział tego dzieciaka, słyszał szepty, promieniem trafił go ten Żniwiarz, który wcześniej próbował na niego wpłynąć. Skąd przy panelu wziął się Anderson i Człowiek Iluzja?

Kolejne pytanie to jak Tygiel wystrzelił skoro Shepard nie wcisnął przycisku na konsoli tylko zemdlał?

MrSpellu - 2012-03-12, 12:31
:
Ahh... obejrzałem raz jeszcze na YouTube.

1) Dzieciak na końcu nie jest WI tylko H(iper)SI, wnioskuję po zdaniu "chcesz nas zniszczyć" (w domyśle - syntetyków).
2) Jakiekolwiek użycie Tygla niszczy Przekaźniki Masy. Tu w sumie potwierdza się moja teoria, że Joker akurat leciał przekaźnikiem. Z ostatnim strzałem po prostu leciała energia, która miała rozdupcyć przekaźniki (i rozwaliła rdzeń na okręcie).
3) U mnie przeżył Joker, EDI (para, naprawdę śliczna scena) oras Ash (podejrzewam, że przeżywa osoba, z którą miałeś romans).
4) Zakończenie zależy też od charakteru Sheparda i chyba bardziej ulepszeń tygla. Przy niszczeniu Żniwiarzy Shepard przeżywa wtedy, gdy Tygiel jest w pełni udoskonalony. Gdy Tygiel nie jest udoskonalony, zniszczeniu ulega także ludzkość.

adamo0 - 2012-03-12, 13:01
:
Wiadomo co ;) : Nie wiem czy grałeś w DLC Arrival? Było tam powiedziane, że zniszczenie przekaźnika masy jest porównywalne z wybuchem supernowej (supernowy?), co w rezultacie doprowadzi do zniszczenia całego życia w obrębie zasiegu wybuchu (w dodatku chodziło o planetę Batarian i ich populację - ponad 300tys.). Nie wiem więc czy Bioware zdaje sobie sprawę, że wybuch takiej ilości przekaźników pewnie zdemolował całe uniwersum ME i wiele cywilizacji utraciłoby swój byt. Dlatego uważam, że to zakończenie jest bezsensowne. Jak wybuch przekaźnika przetrwała cała flota przymierza? Ziemia jeszcze istnieje czy już nie? Wybór nie ma znaczenia, bo Źniwiarze i tak zginą w wybuchu przekaźnika. Ja jestem w stanie zaakceptować te niedopowiedzenia i niedoróbki fabularne. ME to niezła przygoda, fajna gra, ciekawy świat. Jednak rozumiem maniaków dla których takie zakończenie sagi to jakaś masakra. Już powstają akcje domagające się zmiany zakończenia ;)
MrSpellu - 2012-03-12, 13:06
:
A widzisz, w Arrival nie grałem, jednakże:

... pada sugestia, że dobrze usprawniony Tygiel niweluje/osłabia ten efekt. Przy niszczeniu żniwiarzy, jeżeli Tygiel nie jest w pełni usprawniony zabija też obrońców Ziemi, w domyśle, cała populacja idzie się paść.

Tak czy inaczej jest sporo nieścisłości. Cóż, wątpię by powstała kontynuacja. Raczej jakiś spin off między ME1 a ME2, ewentualnie jakiś prequel.
MrSpellu - 2012-03-13, 23:14
:
Wgrałem sobie save'a postaci renegatki. Ale już nie będę nolajfić... chociaż kto wie, może drugi raz skończę grę... przed dworkinem? :badgrin:
utrivv - 2012-03-14, 07:54
:
A kim gramy jeżeli importujemy save'a w którym Shepard zginął?
MrSpellu - 2012-03-14, 09:12
:
Nie da się takiego importować. Logiczne :)
dworkin - 2012-03-14, 09:24
:
Eeej... Shepard może w dwójce zginąć? Jak do tego doprowadzić?

EDIT: Właśnie obejrzałem końcówkę na yt, zostaje sam Joker. Poświęcenie głównego herosa zawsze jest epickie, ale ogólnie sytuacja trochę śmiechowa. Fajny komentarz na samym yt: "'Mass Effect 3: Rise of Joker', a more challenging version where you take up the role of Joker defending the galaxy from the Reapers, the only problem is that even the slightest fall immediatly breaks your legs and even a single concussion blast takes you out, on the plus side you can finally use the Normandy to blow up stuff..."
MrSpellu - 2012-03-14, 09:41
:
dworkin napisał/a:
Eeej... Shepard może w dwójce zginąć? Jak do tego doprowadzić?

Czarnuchu, można nawet achivka zdobyć...
utrivv - 2012-03-14, 11:15
:
Podobno Shepard może paść w ostatniej misji (misja samobójcza?) jeżeli nie jest odpowiednio ... wyposażony.
W nowym CD-A piszą że taki save jak najbardziej można importować (zachowane zostają decyzje bohatera) ale recenzent nie zdołał sprawdzić kim się wtedy gra...
MrSpellu - 2012-03-14, 14:52
:
To ja Ci piszę, że tego save'a wgrać się nie da.
utrivv - 2012-03-15, 09:55
:
To zweryfikuj jeszcze jedna informację z recenzji - podobno można wybrać jeden z 3 trybów rozgrywki (od shootera do rasowego RPG) ale nigdzie nie znalazłem takich opcji - czy to także wymysł recenzenta?
MrSpellu - 2012-03-15, 11:42
:
Nie, masz trzy opcje:

Tryb akcji: Nie wybierasz dialogów (same się wybierają), tylko napierdalasz.
Tryb rpg: tryb zbalansowany
Tryb fabuły: strzelaniny są... hmm... filmowe. W sensie bardzo łatwe.

A jak nie potrafisz znaleźć... cóż :mrgreen:
Jander - 2012-03-15, 11:47
:
Spell napisał/a:
Tryb akcji: Nie wybierasz dialogów (same się wybierają), tylko napierdalasz.

To nie tryb akcji, to tryb jRPG. --_-
utrivv - 2012-03-15, 12:38
:
Ale te opcje są dostępne z poziomu gry czy przy tworzeniu postaci?
Do w czasie gry jest tylko opcja dialogów (albo są albo ich nie ma).
BTW myślicie że będzie jak z Sapkowskim? W DLC wyjedzie Ciri na jednorożcu i nas uratuje?
MrSpellu - 2012-03-15, 13:10
:
utrivv napisał/a:
Ale te opcje są dostępne z poziomu gry czy przy tworzeniu postaci?
Do w czasie gry jest tylko opcja dialogów (albo są albo ich nie ma).

Przy tworzeniu chyba. Ja wybierałem opcję RPG.

utrivv napisał/a:
BTW myślicie że będzie jak z Sapkowskim? W DLC wyjedzie Ciri na jednorożcu i nas uratuje?

Skończyłeś grę?
adamo0 - 2012-03-15, 13:43
:
MrSpellu napisał/a:
Przy tworzeniu chyba. Ja wybierałem opcję RPG.


Można też zmieniać to chyba w trakcie rozgrywki. Jest jakaś taka opcja, ale nie próbowałem zmieniać.

utrivv napisał/a:
BTW myślicie że będzie jak z Sapkowskim? W DLC wyjedzie Ciri na jednorożcu i nas uratuje?


Wcale bym się nie zdziwił gdyby zaserwowali coś takiego 8)
utrivv - 2012-03-15, 14:24
:
MrSpellu napisał/a:


utrivv napisał/a:
BTW myślicie że będzie jak z Sapkowskim? W DLC wyjedzie Ciri na jednorożcu i nas uratuje?

Skończyłeś grę?

No więc nie ale czytuję różne fora - nie powiem nic więcej bez skontaktowania się z moim adwokatem.
utrivv - 2012-03-16, 13:28
:
Wybaczcie ten post pod postem

W sieci znalazłem coś takiego:

http://uk.ign.com/wikis/mass-effect-3/Endings


Najwyraźniej większość pozytywnych zakończeń nie jest dostępna dla gry off-line więc najlepsze co się może przydarzyć to:
If the Collector Base was destroyed napisał/a:

With an Effective Military Strength of 2,650
you can choose to destroy the Reapers and Earth will be saved.

If the Collector Base was saved napisał/a:
If your Effective Military Strength is at 2,650
you can destroy the Reapers and save Earth.

adamo0 - 2012-03-16, 13:35
:
Miałem o wiele większą EMS i nigdzie nie zostało zaznaczone czy Ziemia przetrwała czy nie. Zakończenia miałem do wyboru takie same jak inni z większą czy mniejszą EMS. Może będzie to miało znaczenie przy ewentualnym imporcie save'a do jakieś nowej gry z marką mass effect w tytule. W ME3 jednak nie ma to znaczenia z tego co wiem i co sam widziałem.
MrSpellu - 2012-03-16, 16:01
:
MEGASPOILER

Ma znaczenie. Są dwa filmiki:

1) Shepard rozdupca Żniwiarzy oraz Ludzi (widać jak żołnierze walczący w Londynie umierają).
2) Shepard rozdupca samych Żniwiarzy (żołnierze wiwatują nad klapniętym Żniwiarzem).
3) Jeżeli EMS jest jeszcze wyższe, Shepard żyje :)
adamo0 - 2012-03-16, 16:36
:
A bo ja maksowałem EMS... to dlatego widziałem tylko uradowanych żołnierzy i żyjącego Szeparda.

Co do zakończenia to Bioware powiedziało coś takiego: http://www.cdaction.pl/ne...konczy-gre.html
MrSpellu - 2012-03-16, 17:23
:
Tak jak myślałem (miałem nadzieję?)

Są dwie możliwości

1) BioWare zrobił przekręt stulecia i właściwy koniec opchnie nam w DLC :badgrin:
2) BioWare krzynę się przeraził reakcji graczy i dziarają epickie, właściwe zakończenie i na koniec powiedzą, że mieli je wcześniej przygotowane :badgrin:

Tak czy inaczej,

DWORKIN, KOŃCZ RWA!!! O TOBIE PISZĄ!!!
Tixon - 2012-03-16, 20:25
:
Wiesz... to ja może idę jedynkę skończyć...
Tixon - 2012-03-18, 01:44
:
utrivv napisał/a:
scena poświęcenia rady łamie mi serce i nigdy tak nie zagram

Właśnie ich poświęciłem. Cholera, jaki jestem zadowolony! Chwila satysfakcji za te wszystkie utrudnienia, niedowierzanie i w ogóle za chamski sposób bycia.
Saren postąpił jak u Orka (chociaż Shepard miał tragiczne teksty - to może jednak z tego powodu?), końcówka była przyzwoicie epicka i pozwoliła zapomnieć o monotonii misji dodatkowych i jeżdżenia po planetach tym samochodzikiem. Level 50 wbity, na razie nie chce mi się przechodzić drugi raz.
Ogólnie ładnie wytłumaczyli Żniwiarzy.
Za jakiś czas sięgnę po dwójkę.
Gdzie umieszcza save?
dworkin - 2012-03-18, 15:44
:
Sorry, Spellu, multi mnie spowalnia (plusując procentami gotowości bojowej). Wiedzieliście, że wymierna siła bojowa na poziomie 5000 odblokowuje nowe odpowiedzi w zakończeniu? (15 sekund dodatkowej sekwencji filmowej). Pewnie można zobaczyć na yt. Raport z postępów: zostałem właśnie wyruchany przez Kai Lenga na ojczystej planecie Asari.

[SPOILER]
Wczoraj miałem nieciekawą sytuację. Grałem ostatnią misję Quarian/Gethów i na końcu nie pojawiła się opcja pokoju, musiałem zniszczyć którąś rasę. Po kilku powtórkach i lekkiej furii, zajarzyłem, że nie pyknąłem jednej misji pobocznej (zniszczenie serwera w bazie myśliwców). Nie mogłem też do niej wrócić, nie mając wcześniejszego save'a. Doprowadziło to do dwugodzinnej zabawy w edycje zachowanej gry i rozpracowywanie ideków. Ale udało się! Mamy pokój!
PS. Motyw dialogu z umierającym Żniwiarzem - kiedy ten dogorywa, wciąż jednak potężnie górując nad kukiełką-Shepardem - epicki.

[/SPOILER]
adamo0 - 2012-03-18, 17:45
:
dworkin napisał/a:
Wiedzieliście, że wymierna siła bojowa na poziomie 5000 odblokowuje nowe odpowiedzi w zakończeniu? (15 sekund dodatkowej sekwencji filmowej).


To jeszcze zależy od opcji zakończenia, ale tak - widzieliśmy :-) w sumie to bardzo ważny filmik.
MrSpellu - 2012-03-18, 18:25
:
dworkin napisał/a:
Raport z postępów: zostałem właśnie wyruchany przez Kai Lenga na ojczystej planecie Asari.

Jesteś tam gdzie ja teraz, przechodzę drugi raz :badgrin:

Aha, co do Krogan... wybór oszustwa się później mści. Trzeba zabić Wrexa i tracimy wsparcie Urdnotów przy odbijaniu Ziemi :)
utrivv - 2012-03-19, 20:09
:
Jestem dupa ale gra zadecydowała za mnie :(
Niby miałem 3 rzeczy do wyboru ale tylko strzeliłem 3 razy i ... wbrew mnie Shepard połączył syntetyków z ludźmi. Czy to oznacza że wyboru dokonujemy przez poprzednie decyzje? (połączyłem gethów i quarian, zniszczyłem zbieraczy)

A jeszcze jedno. Miałem pasek prawości na maksa ale i tak przy dialogu z człowiekiem iluzją miałem "prawe" odpowiedzi wyszarzałe. To jakiś bug?
MrSpellu - 2012-03-19, 21:06
:
utrivv napisał/a:
Niby miałem 3 rzeczy do wyboru ale tylko strzeliłem 3 razy i ... wbrew mnie Shepard połączył syntetyków z ludźmi.

A poszedłeś w prawo? Czy też może biłeś do kolumny światła na wprost? :badgrin:

utrivv napisał/a:
jeszcze jedno. Miałem pasek prawości na maksa ale i tak przy dialogu z człowiekiem iluzją miałem "prawe" odpowiedzi wyszarzałe. To jakiś bug?

Musi błąd.
MrSpellu - 2012-03-20, 12:56
:
Wczoraj wieczorem skończyłem drugi raz, złą postacią (która oczywiście zastraszała, ale nie partoliła, co prawda musiałem zastrzelić Wrexa... ale za to przemocą połączyłem Gethy i Quarian //spell )

Spostrzeżenia munchkina:

:arrow: Opłaca się w ME1 zastrzelić Wrexa, jeżeli w ME2 robi się lojalkę Mordina i niszczy się dane asystenta, to w ME3 można ocalić Mordina, wmówić Kroganom wyleczenie genofagium oraz pozyskać flotę Salarian //spell
:arrow: Nie opłaca się ocalić Raknii. Kompania Arlakh jest cenniejsza.
:arrow: Nie wiem od czego zależy przeżycie Mirandy (mam teorię, że jeżeli się ją pyknęło w ME2 i dało się jej kosza w ME3 to wtedy wyciąga kopyta) o_O
:arrow: Opłaca się zabić heretyków, łatwiej o pokój między Gethami i Quarianami, Quariania mają mniejsze straty i odzwierciedla to liczba punktów.
:arrow: Potwierdziła się moja teoria, że na końcu wychodzi z promu osoba, którą się pykało :P Teraz puknąłem Traynor, wyszła Traynor :P
:arrow: To czy rozdupczysz bazę Zbieraczy w ME2 jest w zasadzie... bez znaczenia. Różnica w kilku linijkach dialogu.
:arrow: Strach się bać co się dzieje w ME3 gdy rada w ME1 poszła się kochać.
Niemniej warto ocalić, bo dużo punktów za flagowiec asari :freak:
:arrow: Jak się wybrało w ME2 Morinth to na końcu mamy dodatkowe subBossa do pokonania //spell
:arrow: Jak się oddało Legiona na złom, to w to samo mamy w bazie Cerberusa //spell Zastępuje go Geth VI. Nie wiem czy wtedy się da doprowadzić do pokoju.
utrivv - 2012-03-20, 13:33
:
Dobra to jeszcze proszę o podpowiedź na czym polega ten multi - normalna gra tyle że zespołowa czy jakiś CS?
I jeszcze jak szybko będzie przełożenie na EMS?
adamo0 - 2012-03-20, 13:56
:
Multi to zwykły co-op. Czterech graczy odpiera coraz to nowe fale i trudniejsze fale przeciwników. Rund jest chyba 11, a ostatnia kończy się ewakuacją graczy z mapy (oczywiście jest to najtrudniejszy moment rozgrywki). Wykańczanie wrogów urozmaicone jest mikro zadaniami: skopiować jakieś dane z terminalu, wyłączyć przekaźniki, zabić konkretnych przeciwników w wyznaczonym czasie.

Na początku wybiera się klasę postaci i rasę. Nie każda rasa może być np. żołnierzem. Jest to przypisane odgórnie. Wybierając np. klasę żołnierza kroganina będziemy mieli inne umiejętności niż byśmy wybrali żołnierza człowieka. Analogicznie to innych ras i klas.

Co do EMS to nie jestem pewien. Pograłem trochę i podskoczył mi przelicznik co pozwoliło mi obejrzeć "ukryty filmik" na końcu gry. Nie jestem w stanie powiedzieć ile minut gry w multi to na przykład 1% więcej w przeliczniku EMS.
dworkin - 2012-03-20, 14:05
:
adamo0 napisał/a:
Rund jest chyba 11, a ostatnia kończy się ewakuacją graczy z mapy (oczywiście jest to najtrudniejszy moment rozgrywki).

Najtrudniejsza jest runda nr 10, następującą potem nr 11 zdaje się formalnością.
MrSpellu - 2012-03-20, 14:42
:
MEwiki napisał/a:
In the Multiplayer of Mass Effect 3, completing matches adds to the player's overall readiness rating. There are 5 zones (Outer Council Space, Terminus Systems, Attican Traverse, Inner Council Space and Earth Systems Alliance Space); all with their own map. While the player may chose the map they wish to play, this only puts readiness points towards the zone that map is associated with. Typically, if a specific map is chosen, 8-9% readiness is added to that zone, while if "Unknown Location" is chosen, aside from the XP Bonus, 3-4% readiness is added overall. The readiness rating is averaged from the readiness ratings of all the zones, meaning if "Unknown Location" is chosen, all zones will receive a 3-4% boost. If a multiplayer mission fails in the second half of the match (after Wave 5), 2% will be allotted to the player.

Readiness rating deteriorates at about 1% daily, so it is encouraged to play Multiplayer to maintain it. However, readiness will not fall as long as the PC/console is kept offline.


oraz SPOLIER

MEwiki napisał/a:
When the mission Priority: Earth is started, all gathered War Assets combine into two different groups, codenamed Sword and Hammer. Sword consists of all allied fleets and starships, and Hammer consists of all ground forces. When Sword attacks the Reaper fleet above Earth, it acts as a distraction to allow Hammer to land on Earth and engage the Reapers on the ground to aid Admiral Anderson's resistance forces.
Depending on the number of War Assets gathered and their combined military effectiveness rating, Sword and Hammer will either take heavy losses during the battle or be able to hold their own. Readiness rating determines if the Crucible, depending on the solution chosen, destroys all forces fighting on Earth indiscriminately, or selectively targets the Reapers.

Sammael - 2012-03-21, 01:28
:
Moje odczucia odnośnie końcówki ME3: http://i.imgur.com/fvutk.gif

Ale do momentu ataku Harbingera, gra jest wspaniała.

MrSpellu nieee ma zabijania Wrexa! I to jeszcze dla jakichś szybko gadających płazów! //pisowcy a Miranda u mnie przeżyła bez problemu (zrobiłem jej lojalkę + nie miałem z nią romansu). Z promu wyszedł u mnie Joker, moja love Liara oraz... Javik :-|
I kij, że Liara nie powinna żyć, bo biegła razem ze mną i EDI do Conduita. Nawet już mnie to nie zdziwiło, przy takim zakończeniu :-P
MrSpellu - 2012-03-21, 07:58
:
Wczoraj trzy godzinki pograłem w multi, trafiłem na dwie drużyny wymiataczy i nabiłem 86% :-|

Sammael napisał/a:
MrSpellu nieee ma zabijania Wrexa! I to jeszcze dla jakichś szybko gadających płazów!

Szczerze mówiąc, nie lubię Krogan, a Mordin jest dla mnie znacznie ciekawszą postacią.
utrivv - 2012-03-21, 08:58
:
A jakie mieliście EMS na końcu? Ile dostałeś Spellu za kompania Arlakh?
No i najważniejsze ile trzeba mieć by zobaczyć wszystkie filmiki?
MrSpellu - 2012-03-21, 09:03
:
Ja miałem WA 6800, EMS=WA/2 (50%). I miałem niemal wszystkie sekwencje.
Zabrakło najważniejszej (EMS = 5000) ;)
Ale po prostu wczytam save'a przed Londynem i pyknę z ostatnią sekwencją. Tylko nabiję w multi do 100% choć już nie muszę, ale szczerze mówiąc fajna zabawa.
dworkin - 2012-03-21, 09:09
:
I chuj, trzy części grania dla paru minut animacji od czapy ;] Zakończenie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Ba, żeby tylko. Zamknięcie fabuły pełne jest nieścisłości, a może nawet sprzeczności. No gdzie logika? Gdzie wyjaśnienia?! Choć trzeba przyznać, że mają rozmach, skur***

[SPOILER]
Kim jest Katalizator? Skąd się wziął? Jaka jest jego historia?

Tak naprawdę nie zostało nam wyjaśnione, jaki sens mają cykle. Porządkowanie galaktyki co 50k lat? Przed czym? Chyba tylko przed konkurencją. Jeśli dobrze zrozumiałem, pradawni syntetycy kasują co "jakiś czas" zaawansowane techniczne cywilizacje organiczne, żeby nie zdążyły stworzyć syntetyków, którzy się zbuntują i zniszczą swoich ojców. Albowiem to zrodzi chaos! Nigga, please... Zatem w skrócie: SI powstrzymują SI. Po co? Jedyne logiczne wyjaśnienie: żeby trwać mogło życie organiczne. Tylko że co 50k lat jest zerowane ;] Przychodzi mi do głowy jedno w miarę spójne wyjaśnienie - napiszę później.

No i dlaczego ten Joker tak ucieka? Po co leciał do przekaźnika, skoro wziąż trwała bitwa? Już pomijam, że EDI i Liara były przecież w Londynie. Ok, w międzyczasie wróciły na Normandię. Ale co to za planeta? No, kurde... Nie wiem - śmiać się, czy płakać. Nowa Ziemia, a Joker z EDi jak Adam i Ewa ją zaludnią ;] (Liara będzie nauczać)

Sam wybrałem opcję syntezy, która z punktu widzenia paladyna zdaje mi się najlepsza. Zapewnia pokój, ale również z myślą o kolejnych pokoleniach. Kolejnych mileniach. Na koniec Joker i EDI wysiedli z rozbitej Normandii, tuląc się do siebie, co symbolicznie podsumowuje całą syntezę. Za nimi Liara.

[/SPOILER]
MrSpellu - 2012-03-21, 09:17
:
SPOILER

dworkin napisał/a:
Kim jest Katalizator? Skąd się wziął? Jaka jest jego historia?

1) SI na bank.
2) Moja teoria jest taka, że to pozostałość po pierwszych organicznych... którzy przegrali.
3) Chuj wi.

dworkin napisał/a:
ak naprawdę nie zostało nam wyjaśnione, jaki sens mają cykle. Porządkowanie galaktyki co 50k lat? Przed czym? Chyba tylko przed konkurencją. Jeśli dobrze zrozumiałem, pradawni syntetycy kasują co "jakiś czas" zaawansowane techniczne cywilizacje organiczne, żeby nie zdążyły stworzyć syntetyków, którzy się zbuntują i zniszczą swoich ojców. Albowiem to zrodzi chaos! Nigga, please... Zatem w skrócie: SI powstrzymują SI. Po co?

Z tego wywodu zrozumiałem, że była szansa iż inna SI wyrżnęłaby organicznych doszczętnie.

dworkin napisał/a:
No i co przed czym ten Joker tak ucieka? Po co leciał do przekaźnika, skoro wziąć trwała bitwa? Już pomijam, że EDI i Liara był przecież Londynie. Ok, w międzyczasie wróciły na Normandię. Ale co to za planeta? No, kurde... Nie wiem - śmiać się, czy płakać.

Najbardziej bez sensu sekwencja. A drugą osobą (po EDI, lub jeżeli EDI zostaje zniszczona) jest zawsze ta, którą puknąłeś. Tylko jak wytłumaczysz fakt, że EDI i Ash biegały za mną w Londynie i powinny... zginąć?

dworkin napisał/a:
am wybrałem opcję syntezy, która z punktu widzenia paladyna zdaje mi się najlepsza. Zapewnia pokój, ale również z myślą o kolejnych pokoleniach. Kolejnych mileniach. Na koniec Joker i EDI wysiedli z rozbitej Normandii, tuląc się do siebie, co w zgrabny sposób symbolicznie podsumowuje całą syntezę. Za nimi widać Liarę.

1) Za pierwszym razem synteza
2) Za drugim zniszczenie i w sumie jest to jedyne słuszne zakończenie (wtedy Shepard nie ginie jeżeli masz 5k EMS)
dworkin - 2012-03-21, 09:50
:
SPOILER

MrSpellu napisał/a:
dworkin napisał/a:
Kim jest Katalizator? Skąd się wziął? Jaka jest jego historia?

1) SI na bank.
2) Moja teoria jest taka, że to pozostałość po pierwszych organicznych... którzy przegrali.
3) Chuj wi.

Że SI, to ja wiem, ale chciałbym czegoś więcej. Bycie pozostałością pierwszych organików dość spójnie wyjaśnia miażdżącą przewagę techniczną. Po zniszczeniu swych ojców mieli dużo czasu, by się rozwijać. W ten sposób osiągnęli taki wysoki pułap, przekaźniki masy oraz Żniwiarzy.

Ciekawi mnie jedno - na ile Żniewiarze byli indywidualnymi bytami (bez wątpienia mieli jakieś jaźnie), a na ile zwykłymi narzędziami, zależnymi od woli Katalizatora. Czy Katalizator kontrolował ich na bieżąco, czy też u zarania dziejów zapuscił jeden program kontrolny? A może byli częścią jednej wszechogarniającej kolektywnej SI? Zdaje się, że w sf wyższe byty dążą do unifikacji (gethy, wężydła). No bo Katalizator jest sam, gdzie reszta?

Czy Katalizator w pewnym momencie nie stwierdził, że połączenie z Tyglem (który ma w sobie coś z każdej poprzedniej cywilizacji) zmieniło go? Być może to klucz do interpretacji. Nie wiemy, jaki był przed połączeniem. Być może ta odmiana mentalności była bardziej diametralna niż sądzimy. Czy bez niej byłaby mowa o jakimkolwiek pokoju?

I najważniejsze pytanie - po co SI miałyby bronić życia organicznego? Prawie każde wyjaśnienie rodzi jakieś sprzeczności. Moje oscyluje wg następującego:
Leto II przejął kontrolę nad galaktyką na ponad 3k lat, by stworzyć człowieka wolnego od piętną prekognicji. By zapewnić ludzkości trwanie w uniwersum, gdzie będzie ona niezależnie kształtować swój los.
Być może i Katalizator zainicjował cykle z podobną myślą, w oczekiwaniu na życie organiczne, które będzie gotowe stawić czoła syntetykom. Samemu stanowić o sobie. Gdyby nie to, wcześniejsze, nieprzygotowane rasy nie zdołałyby zatrzymać SI, tym samym skazując na zniszczenie i przyszłe pokolenia. A gdyby na początku przeprowadzono syntezę, pierwiastek SI zdominowałby nowe "DNA", co nie miałoby sensu. W takim wypadku połączenie z Tyglem było sygnałem gotowości.
Wciąż jednak nie wiemy - po co. Po co syntetykom to życie organiczne? Właściwie to sami się powstrzymali. Przy syntezie można gdybać, że chodziło o osiągnięcie ideału. Perfekcyjnego bytu.
MrSpellu - 2012-03-21, 10:16
:
SPOILER

dworkin napisał/a:
Ciekawi mnie jedno - na ile Żniewiarze byli inwididualnymi bytami (bez wątpienia mieli jakieś jaźnie), a na ile zwykłymi narzędziami, zależnymi od woli Katalizatora. Czy Katalizator kontrolował ich na bieżąco, czy też u zarania dziejów zapuscił jeden program kontrolny? A może byli częścią jednej wszechogarniającej kolektywnej SI? Zdaje się, że w sf wszystkie wyższe byty dążą do unifikacji (vel gethy, wężydła). No bo Katalizator jest sam, gdzie reszta?


1) Weź poprawkę na to, że Żniwiarze to "organiczne syntetyki", każdy Żniwiarz jest esencją danego gatunku (dziwne, że same ośmiornice latały... ale to się wytnie). W ten sposób zachowywano esencję (DNA?) danego gatunku... pytanie tylko po co?
2) W jakim stopniu Żniwiarze są samodzielnymi istotami? Chyba w nikłym, bo to by było dziwne, że wszystkie mają te same poglądy na temat... rozwiązania problemu istot organicznych.
3) No i w końcu Shepard może "wgrać" swoją esencję do programu Tygla i kontrolować Żniwiarzy, niszcząc przy okazji Katalizator. Z drugiej strony, Żniwiarze w ten sam sposób mogą kontrolować organicznych (indoktrynacja).
4) Katalizator mógł być sam, jeden. Superkomputer, który wyzbył się konkurencji i przez miliony lat ewoluował. Gethy, zauważ, ewoluują w kierunku od zbiorowej SI do indywidualnych jednostek. Sprawił to kod Żniwiarzy.

dworkin napisał/a:
Czy Katalizator w pewnym momencie nie stwierdził, że połączenie z Tyglem zmieniło go? Być może to klucz do interpretacji. Nie wiemy, jaki był przed połączeniem. Być może ta odmiana mentalności była bardziej diametralna niż sądzimy. Czy bez niej byłaby mowa o jakimkolwiek pokoju?

Tak stwierdził i w sumie trochę twórcy gry zmarnowali potencjał tego wątku, bo Tygiel budowano przez bardzo wiele cykli i każda cywilizacja dodawała coś od siebie. Być może pomysł z syntezą powstał po analizie Tygla, który (jakby na to nie patrzeć) jest esencją tysięcy cywilizacji.

dworkin napisał/a:
I najważniejsze pytanie. Po co SI miałyby bronić życia organicznego? Prawie każde wyjaśnienie rodzi jakieś sprzeczności. Moje oscyluje wg następującego:
Leto II przejął kontrolę nad galaktyką na ponad 3k lat, by stworzyć człowieka wolnego od piętną prekognicji. By zapewnić ludzkości trwanie w uniwersum, gdzie będzie niezależnie kształtować swój los.
Być może i Katalizator zainicjował cykle z podobną myślą, w oczekiwaniu na życie organiczne, które będzie gotowe stawić czoła SI. Samemu stanowić o sobie. Gdyby nie to, wcześniejsze, nieprzygotowane rasy nie zdołałyby zatrzymać SI, tym samym skazując na zniszczenie i przyszłe pokolenia. Gdyby wcześniej przeprowadzono syntezę, pierwiastek SI może całkowicie zdominąwałby nowe "DNA", co nie miałoby sensu. W takim wypadku połączenie z Tyglem byłoby tylko sygnałem gotowości.
Wciąż jednak pozostaje pytanie - po co? Po co syntetykom to życie organiczne?

Hmm... sumienie?

Katalizator stwierdza, że skoro jakiś organik wbił mu się kosmofurą w okno, to "rozwiązanie" przestaje być skuteczne i należy znaleźć inne. Czyli raczej ciężko mówić o celowym oczekiwaniu na organicznego Mesjasza, którym okazał się Shepard :P

Myślę, że zakończenie jest niedopracowane i teoria spiskowa (Shepard został zindoktrynowany i końcówka działa się w jego głowie, jeżeli wybierze zniszczenie Żniwiarzy, tylko wtedy ma szansę przeżyć, czyli obudzić się, wyłamać z indoktrynacji i doprowadzić do prawdziwego końca) ma sens.
Czekamy na DLC z prawdziwym zakończeniem :P
utrivv - 2012-03-21, 10:23
:
Ponieważ ME nieodmiennie kojarzy mi się z Reynoldsem więc trudno nie przywołać go w tej rozmowie.
U Reynolds'a SI niszczy rozwijające się cywilizacje gdy tylko uruchomią pewne "pułapki" a te pułapki są nie do uruchomienia bez odpowiedniego poziomu techniki.
Te SI zostało stworzone z powodu wojny surowcowej - gdyby życie się rozwijało to za n miliardów lat zabraknie surowców i nastąpi katastrofa galaktyki czy wszechświata (niepotrzebne skreślić) a to by tych twórców bardzo zabolało.
Historia oczywiście kończy się źle choć z przebłyskiem nadziei - SI działa dalej ale omija "ludzką" część galaktyki, niestety ludzie w między czasie stworzyli WI które chyba zwariowało i lata po galaktyce i rozkłada słońca i planety na części. Ocaleni po prostu uciekają na kolejne światy.
Jednak w którymś z cykli zagłady pewnym istotom udało się stworzyć enklawę w której żyją umysły (proces dołączenia niszczy niestety ciała) i są na tyle potężni że nawet to SI się ich boi.


Na podstawie tej fabuły można zakładać że w świecie ME ludzie także dążą do zagłady całego życia więc albo można to życie co jakiś czas kosić by się za szybko nie rozwijało albo wykosić je w całości. Katalizator traktuje życie jak cenny eksponat więc żniwiarze zbierają DNA gatunków i przechowują je tak jak my kości dinozaurów.
Katalizator jest zapewne para-bogiem - albo twórcą życia we wszechświecie albo takim właśnie połączonym umysłem.

Rodzą się pytania:
Czy katalizator bez Tygla może w jakikolwiek sposób kontrolować żniwiarzy?
Na ile historię zmienił fakt że żniwiarze nie przybyli przez cytadelę ale "na piechotę"?
Czemu żniwiarze "wchodzą" przez cytadelę skoro obejście zajmuje im raptem kilka lat a skutek (paraliżowanie cywilizacji) i tak jest osiągnięty?

Teza katalizatora że życie to chaos a wszechświat to ład jest oczywiście nie do obrony bo jest dokładnei odwrotnie. Entropia wzrasta sama z siebie. Pewnie Bioware spało na lekcjach fizyki.
MrSpellu - 2012-03-21, 10:30
:
utrivv napisał/a:
Czy katalizator bez Tygla może w jakikolwiek sposób kontrolować żniwiarzy?
Na ile historię zmienił fakt że żniwiarze nie przybyli przez cytadelę ale "na piechotę"?
Czemu żniwiarze "wchodzą" przez cytadelę skoro obejście zajmuje im raptem kilka lat a skutek (paraliżowanie cywilizacji) i tak jest osiągnięty?


Nie rozumiem dwóch ostatnich pytań.

1) Wychodzi na to, że Tygiel jest katalizatorem Katalizatora, a nie tak jak życzyli sobie ludzie, czyli na odwrót.
utrivv - 2012-03-21, 10:43
:
Katalizator i Tygiel to jak Szeryf i jego rewolwer - po prostu miały powstać w tym samym czasie tylko coś poszło nie tak i Tygla nie zbudowano. Nie przekonuje mnie że cywilizacje same wpadły jak go zbudować.
Jeżeli tak jest to jaka jest jego "pierwsza" rola?

Co do pytań:
Przez cały czas było nam przekazywane że żniwiarze wpadają do galaktyki przez przekaźnik w cytadeli niszcząc rząd galaktyki i blokując łączność po czym rozpełzają się po galaktyce nie tyle niszcząc co magazynując DNA.
Niestety okazało się że zamknięcie cytadeli dało ludzkości tylko 2-3 lata spokoju co w skali cyklu jest po prostu nic nie znaczącym drobiazgiem więc zakładam że takie tłumaczenie jest nieprawdziwe.
Czemu więc ma służyć cytadela i dlaczego żniwiarze wpadają właśnie tam?

Zakładam że Katalizator może kontrolować żniwiarzy tylko gdy są w pobliżu i to jest powodem dla którego cykl zawsze się tak zaczynał.
Stąd moje pytanie czy coś się zmieniło gdy Proteanie przeprogramowali opiekunów i żniwiarze musieli lecieć na około?
dworkin - 2012-03-21, 10:48
:
SPOILER

MrSpellu napisał/a:
1) Weź poprawkę na to, że Żniwiarze to "organiczne syntetyki", każdy Żniwiarz jest esencją danego gatunku (dziwne, że same ośmiornice latały... ale to się wytnie). W ten sposób zachowywano esencję (DNA?) danego gatunku... pytanie tylko po co?

Dla mnie Żniewiarze to tylko te wielkie maszyny, cała reszta jest zindoktrynowanym mięsem armatnim. Nie wiem, co masz na myśli. Rodzaju statków?

MrSpellu napisał/a:
4) Katalizator mógł być sam, jeden. Superkomputer, który wyzbył się konkurencji i przez miliony lat ewoluował. Gethy, zauważ, ewoluują w kierunku od zbiorowej SI do indywidualnych jednostek. Sprawił to kod Żniwiarzy.

To akurat odebrałem jako anomalię w jednostce Legiona. Indywudualizm z punktu widzenia optymalnych osiągów zdaje mi się tutaj regresją.

MrSpellu napisał/a:
Hmm... sumienie?

No właśnie nie wiem, jak postrzegać Katalizator. Tylko jako zimną, wyrachowaną i optymalnie kalkulującą SI (być może tak było przed Tyglem)? Jeśli dodać tutaj uczucia, to czy w rzeczywistości byłby różny organikom? Jego ewolucja zatoczyłaby koło, wracając do bytu, jakim są istoty z krwi i kości. Jednak kasowanie co jakiś czas życia w kosmosie z punktu widzenia istoty czującej zdaje się chorym wypaczeniem. Katalizator musiałby być skrzywiony. A z drugiej strony dla pozbawionej emocji SI nie ma sensu trzymać organików przy życiu i cyklicznie zerować ich.

Moje wyjaśnienie łączy obydwa pierwiastki - kalkulujący i czujący. Jak w przypadku Boga Imperatora (którego rozwiązanie było chore).

MrSpellu napisał/a:
Katalizator stwierdza, że skoro jakiś organik wbił mu się kosmofurą w okno, to "rozwiązanie" przestaje być skuteczne i należy znaleźć inne. Czyli raczej ciężko mówić o celowym oczekiwaniu na organicznego Mesjasza, którym okazał się Shepard

Choć moje rozwiązanie nie tłumaczy wszystkiego idealnie, to wciąż najbardziej mi odpowiada. Zdanie Katalizatora niekoniecznie musi oznaczać, że pojawienie się Sheparda nie jest częścią planu, choć z wypowiedzi raczej to wynika. Wtedy - nie wiem - wciąż nie widać sensu takiego postępowania. Po co trzymać te organiki dalej i dalej? W oczekiwaniu na co? (od tego pytania wychodzę)

utrivv napisał/a:
Katalizator traktuje życie jak cenny eksponat więc żniwiarze zbierają DNA gatunków i przechowują je tak jak my kości dinozaurów.
Katalizator jest zapewne para-bogiem - albo twórcą życia we wszechświecie albo takim właśnie połączonym umysłem.

Katalizator może być istotą nieskończenie doskonalszą, ale przedstawia się jako syntetyk, więc został sztucznie stworzony przez jakieś inne istoty. Dlatego nie przekonują mnie paraboskie wyjaśnienia.

Być może życie to dlań jakiegoś rodzaju eksponat, ale zbiera je przy okazji, główną motywacją cyklów jest walka z chaosem (czymkolwiek by nie był), jak wyjaśniają Żniwiarze, a Katalizator potwierdza.

utrivv napisał/a:
Na podstawie tej fabuły można zakładać że w świecie ME ludzie także dążą do zagłady całego życia więc albo można to życie co jakiś czas kosić by się za szybko nie rozwijało albo wykosić je w całości.

Jeśli celem ma być ograniczenie chaosu, to jaki sens mają cykle, kiedy życie można usunąć w całości od razu? Cykle oznaczają, że jest jakiś sens w kolejnych narodzinach i zagładach cywilizacji. Nie giną one całkowicie, każda przekazuje coś dalej, a zatem ma miejsce jakaś ewolucja. I w tej ewolucji dopatruję się sensu, bo innego nie widzę.
MrSpellu - 2012-03-21, 10:55
:
dworkin napisał/a:
Dla mnie Żniewiarze to tylko te wielkie maszyny, całą reszta jest zindoktrynowanym mięsem armatnim. Nie wiem, co masz na myśli. Rodzaju statków?

Dla mnie też. W ME2 pokazano przecież jak się rozmnażają Żniwiarze :)

Do reszty ustosunkuję się później, bo właśnie idę z jednej pracy do drugiej.
dworkin - 2012-03-21, 11:11
:
SPOILER

Ok, czyli same maszyny. Jak można przeczytać w Kodeksie, istnieje kilka rodzajów tych żyjących statków (klasyfikacja bliższa klasyfikacji okrętów w marynarce). EDI jednak odkryła, że Żniwiarze nie zdołali stworzyć nowej jednostki z protean, co znaczy, że nie przechowują esencji każdego wcześniejszego gatunku w taki sposób. Ludzie akurat byli całkiem spoko materiałem :P

MrSpellu napisał/a:
Myślę, że zakończenie jest niedopracowane i teoria spiskowa (Shepard został zindoktrynowany i końcówka działa się w jego głowie, jeżeli wybierze zniszczenie Żniwiarzy, tylko wtedy ma szansę przeżyć, czyli obudzić się, wyłamać z indoktrynacji i doprowadzić do prawdziwego końca) ma sens.
Czekamy na DLC z prawdziwym zakończeniem

Trzymanie graczy przez trzy części dla takiego finiszu kwalifikuje się pod Żenuę Roku.

utrivv napisał/a:
Niestety okazało się że zamknięcie cytadeli dało ludzkości tylko 2-3 lata spokoju co w skali cyklu jest po prostu nic nie znaczącym drobiazgiem więc zakładam że takie tłumaczenie jest nieprawdziwe.

Nic nieznaczącym drobiazgiem, który pozwolił uratować galaktykę :P
utrivv - 2012-03-21, 12:12
:
dworkin napisał/a:

utrivv napisał/a:
Niestety okazało się że zamknięcie cytadeli dało ludzkości tylko 2-3 lata spokoju co w skali cyklu jest po prostu nic nie znaczącym drobiazgiem więc zakładam że takie tłumaczenie jest nieprawdziwe.

Nic nieznaczącym drobiazgiem, który pozwolił uratować galaktykę :P

Właśnie to jest moje pytanie czy te 2-3 coś dały czy też dla Katalizatora nie miało to znaczenia.
Innymi słowy czy znamienny był sam fak że Shepard dotarł tam gdzie nikt jeszcze nei dotarł czy samo zbudowanie Tygla?
Sammael - 2012-03-21, 12:42
:
MrSpellu napisał/a:
Szczerze mówiąc, nie lubię Krogan, a Mordin jest dla mnie znacznie ciekawszą postacią.


Hoho, a to ja Krogan uwielbiam, natomiast Moridina to nawet podczas suicide mission tak wystawiałem, żeby mi zginął... nie udało się, no ale co się odwlecze to nie uciecze :-) denerwował mnie, na misję go chyba ani razu nie wziąłem.

A, w ogóle, mam screeny. Tak kończyłem grę: http://img36.imageshack.us/img36/6673/endingr.png (save zaimportowany z ME2, zaczynałem na 28 lvl).

a tak wyglądała moja armia: http://img269.imageshack....1/readiness.png

Galactic readiness cały czas siedziała mi na poziomie 50%, na piracie niestety chyba nie da się tego podbić... w sumie nawet nie próbowałem grać w multi, bo z góry założyłem że się nie da :-P
Asthariel - 2012-03-21, 16:57
:
Zakończenia to, niestety, kupa, i większość fanów na świecie wyrywa sobie włosy z głowy i błaga o DLC z nowymi zakończeniami.
Ładne podsumowanie: http://www.youtube.com/watch?v=6M0Cf864P7E
MrSpellu - 2012-03-21, 20:59
:
Czyżby jednak?
Tixon - 2012-03-21, 21:01
:
Spellu (i inni, którzy kupiliście oryginały), ale czy nie czujesz się, jakby wydawcy lecieli z Tobą w kulki?
MrSpellu - 2012-03-21, 21:04
:
Mam do tego stosunek dość ambiwalentny:

1) Z jednej strony czuję się wychujany.
2) Z drugiej strony mam dodatkowy materiał na artykuł pokonferencyjny i ogólnie rzecz przyda się do doktoratu //spell
adamo0 - 2012-03-21, 21:53
:
http://www.cdaction.pl/ne...ia-spoiler.html

No i wszystko wskazuje na to, że dostaniemy DLC... Oj Bioware...
dworkin - 2012-03-22, 08:46
:
Nie chodzi nawet o brak odpowiedzi, ale o brak spójności. Z niewiadomymi można sobie poradzić, jeśli wiadome da się zamknąć w logiczną całość. Motywacja Katalizatora jest nieprzekonująca, w praktyce niczego nie wyjaśnia. Być może BioWare rzuci odpowiedź, która dopełni zakończenia, składając wszystkie wątki w logiczny komplet. Ostatecznie wyjaśni postępowanie Żniwiarzy i tę nieszczęsną ucieczkę Jokera.

Tixon napisał/a:
Spellu (i inni, którzy kupiliście oryginały), ale czy nie czujesz się, jakby wydawcy lecieli z Tobą w kulki?

Mimo wszystko - nie. "Mass Effect" to wspaniała seria, do samego końca wciągająca i z epickim rozmachem. Niemal do samego końca spójna. Pierwszym dwóm częściom nie da się pod tym względem niczego zarzucić. W trzeciej dopiero wyjaśnienie całego settingu kuleje.
utrivv - 2012-03-22, 09:08
:
A mnie jest zwyczajnie przykro że tyle wysiłku gracza poszło na marne. Te wszystkie decyzje, odkrycia, "ludzkie gesty" bo cała zjednoczona flota przerobiona na mięso, podobnie mieszkańcy cytadeli - owszem ocalała garstka ziemian i innych istot ale nikt komu pomogliśmy. Po prostu nie chce się znowu grać bo paraliżuje świadomość że to już koniec, zbędne gesty zupełnie bez sensu. Żadne nowe zakończenie tego nie zmieni.

Tixon napisał/a:
Spellu (i inni, którzy kupiliście oryginały), ale czy nie czujesz się, jakby wydawcy lecieli z Tobą w kulki?

Zgadzam się z Dworkinem, gra jest wspaniała, warta tych pieniędzy jako jedna z niewielu więc tym cenniejesza.
MrSpellu - 2012-03-22, 11:15
:
Ale ja też zgadzam się z dworkinem, że gra jest wspaniała. Czuję się trochę wychujany, ponieważ jestem przekonany, że DLC było planowane od początku.

Jak wspominałem, są dwie opcje:

1) "A teraz zrobimy taki numer, że koniec gry sprzedamy w odrębnym DLC"
2) "Ojej, chyba sprzedaż nam spadnie, zróbmy to DLC.".

Z jednej strony kicha, ale z drugiej... mam o czym pisać :P
dworkin - 2012-03-22, 11:29
:
Krótkimi słowy: Tixon, ciśnij do końca.
Jander - 2012-03-22, 16:49
:
Spell napisał/a:
Czuję się trochę wychujany, ponieważ jestem przekonany, że DLC było planowane od początku.

Kto wie, może jest już na płytce, tylko trzeba odblokować za odpowiednią cenę. Nie zwalnia się owcy znoszącej złote ziarna. ;)
Ja zacząłem dwójeczkę i jest dużo lepiej niż w jedynce, system walki jest funkcjonalny. Chociaż to może moje konsolowe odczucia, na pececie może by mi nie podeszło.
utrivv - 2012-03-26, 13:44
:
Nie wiem czy czytaliście jak miał się zakończyć ME3:

http://www.ign.com/boards...lers.250066288/

No ale podobno bali się wycieku więc woleli spieprzyć :)
adamo0 - 2012-04-05, 16:51
:
http://www.cdaction.pl/ne...enie-latem.html

No i wszystko stało się jasne. Bioware miało darmową kampanię, a teraz puszczą darmowe DLC i jeszcze będą piali o zmianie swojej polityki związanej z dodatkami :roll:
Gand - 2012-04-11, 23:33
:
Czytam... czytam... czytam. Konkluzja nasuwa się następująca - jesteście beznadziejni. ;)

Zakończenie - beznadziejne.
DARMOWE DLC, Biowarde ugina się naporem shitstormu wokół zakończenia (widocznego także w tym temacie) - beznadziejnie.
Banda malkontentów.

Jestem zachwycony grą. Nie mam pojęcia, czego oczekiwaliście po zakończeniu. "Spójności!" zaraz ktoś zakrzyknie - według mnie jest spójnie, bez żenującego happy endu, który po prostu nie mógł się wydarzyć. Mnie osobiście ostatnie momenty w grze, dokonanie kluczowego wyboru naprawdę poruszyły. W pewnym momencie dociera do nas, że walka jest w dużej mierze beznadziejna, że tej wojny wygrać się nie da i to jest chyba ten największym przełom w rozgrywce - mnie trafiło po kilkunastu godzinach gry, jakieś nietrafionej decyzji, po której zwątpiłem. ME3 budzi emocje, nawet bez zakończenia dostarcza ich ogromny ładunek. Bioware zrobił jeden, jedyny błąd - obiecał, że każda bzdurna decyzja będzie miała wpływ na finał. Po części ma, ale jak widać - nie w takim stopniu, w jakim oczekiwałaby część graczy (a część po prostu lubi powtarzać to, co twierdzi akurat w tej chwili wszechwiedzący internetowy tłum). Ta gra to fantastycznie wydane pieniądze a fakt, że zakończenie budzi tyle emocji, tworzy pole do interpretacji i sporów tylko pokazuje, ze jest ono godnym zamknięciem trylogii. Czekam na DLC (chociaż obszedłbym się i bez niego - znów motłoch zatriumfował, przykre) i nadal przeżywam. ;)
Sammael - 2012-04-12, 03:10
:
fakt, że zakończenie wzbudziło gniew i rozczarowanie zdecydowanej większości graczy, pokazuje że jest to godne zakończenie trylogii? :shock:

Ja też nadal przeżywam, mimo że ME3 skończyłem już prawie miesiąc temu - do tej pory jak ktoś wspomni o zakończeniu, psuje mi się humor :-P

Odnośnie pomysłu z DLC, sam nie wiem jaki mam do tego stosunek. Z jednej trochę to żałosne, takie poprawianie gotowego produktu. Z drugiej, to zakończenie jednak było takie słabe, że wciąż mam tam gdzieś w sobie potrzebę domknięcia historii Sheparda i jego uniwersum. No i pokazuje, że twórcy potrafią się przyznać do błędu - przynajmniej nie idą już w zaparte, mówiąc że są z zakończenia dumni :mrgreen:
utrivv - 2012-04-12, 07:55
:
Gand napisał/a:
Mnie osobiście ostatnie momenty w grze, dokonanie kluczowego wyboru naprawdę poruszyły. W pewnym momencie dociera do nas, że walka jest w dużej mierze beznadziejna, że tej wojny wygrać się nie da i to jest chyba ten największym przełom w rozgrywce - mnie trafiło po kilkunastu godzinach gry, jakieś nietrafionej decyzji, po której zwątpiłem.
No prawie słowo w słowo co w recenzji ME3 w CD-action. Jesteś tam redaktorem?
Zwróć uwagę że sama gra wzbudza pozytywne emocje i każdy uważa że to były dobrze wydane pieniądze. Brak happy endu tez nie jest problemem bo w końcu nikt chyba nie narzekał na końcówkę Diablo I? Przyznam że gdyby Bioware pozostało przy oryginalnym zakończeniu (walka z ciemną energią) byłbym usatysfakcjonowany.
Gand - 2012-04-12, 09:31
:
utrivv napisał/a:
No prawie słowo w słowo co w recenzji ME3 w CD-action. Jesteś tam redaktorem?

Niestety nie mam tej niewątpliwej przyjemności. Naprawdę nie udzieliła się wam ta atmosfera beznadziei i nieuchronnej klęski? Jak wy graliście? ;)

"Walka z ciemną energią". Srlsly guys?

http://technopolis.polity...a-o-mass-effect Fajny tekst podsumowujący cały shitstorm + jedna z interpretacji finału.



"We want a brighter one" - smutne.
MrSpellu - 2012-04-12, 09:39
:
SPOLIERY

Gand napisał/a:
Naprawdę nie udzieliła się wam ta atmosfera beznadziei i nieuchronnej klęski?

Udzieliła, nie o to chodzi, że skończyło się źle, czy że w zasadzie nie ma czegoś takiego jak klasyczny "happy end".
Dla mnie to poczucie "tak czy inaczej jest przejebane" jest git.

Chodzi o to, że:

1) Wszystkie zakończenie są niemal identyczne.
2) Brak jakiejkolwiek logiki z motywem ucieczki Jokera i załogi.
3) Brak konsekwencji (rozpierdolone wrota = zniszczenie systemu).
4) Faktycznie spodziewałem się, że decyzje gracza będą miały jakoś w większym stopniu wpływ na zakończenie.
5) No i motyw, że Shepardowi udaje się przeżyć... furtka dla dlc z innym zakończeniem.
Gand - 2012-04-12, 09:44
:
SPOILERY

Spellu, przeczytaj proszę interpretacje z linkorca, który podrzuciłem wyżej - wtedy całość jakby nagle nabiera sensu. Ucieczka Jokera (jeśli bitwa została przegrana a Żniwiarze faktycznie utrzymali cykl?), Shepard, który przeżył (a cała akcja na Cytadeli była jego halucynacją?). Wszystkie z elementów, do których zgłaszasz uwagi, zostały tam wspomniane.

Mogę się ewentualnie zgodzić co do mniejszego wpływu naszych decyzji na finał, ale na upartego - czy w obliczu czegoś takiego jakiekolwiek decyzje miałyby znaczenie? : P
MrSpellu - 2012-04-12, 09:48
:
Właśnie czytam i...

Cytat:
Gracze zaczęli masowo obniżać oceny tytułu na takich stronach jak Amazon czy Metacritic. Jeden z wyjątkowo rozczarowanych posiadaczy kopii Mass Effect 3 złożył nawet skargę do Federalnej Komisji Handlu oskarżając BioWare o niedotrzymanie obietnic handlowych co do zakończenia serii.


LOL
MrSpellu - 2012-04-12, 09:52
:
Cytat:
Przeciwnicy zakończenia powołują się natomiast na obietnice dotyczące finału oraz na jego jakość. W trakcie kampanii promocyjnej oraz w wielu informacjach prasowych producenci zapowiadali, że Mass Effect 3 będzie ukoronowaniem wszystkich większych decyzji z pierwszej i drugiej części oraz że wpłyną one na ostateczne zakończenie serii. Najczęściej cytowaną w tym kontekście wypowiedzią jest wywiad z producentem, który zapowiada, że finał trójki „nie będzie podobny do tradycyjnych zakończeń w grach, gdzie możesz stwierdzić ile jest różnych końcówek i czy dostałeś zakończenie A, B lub C”. Fani argumentują, że to, co otrzymali w ostatnich scenach, to właśnie wybór między trzema dość podobnymi finałami. Wskazują też na jakość końcówki. Nagle wprowadzona zostaje nowapostać, która oferuje dość nielogiczne wyjaśnienia kluczowych kwestii, Shepard, bohater(ka) gry, zaczyna zachowywać się niespójnie w trakcie ostatnich kilku rozmów. Postaci, które były przed chwilą na Ziemi, nagle w niewiadomy sposób znajdują się na statku kosmicznym, który z kolei teleportuje się setki milionów kilometrów dalej, aby znaleźć się w pobliżu najbliższego Przekaźnika Masy, który z kolei eksploduje, nie niszcząc przy tym całego układu planetarnego, mimo, że w drugiej części Mass Effect pokazano, że tak właśnie powinno się stać.
Jest jeszcze trzecia grupa, która twierdzi, że zakończenie jest na tyle niespójne, a wręcz surrealistyczne, że musi być halucynacją. Po tym, gdy Shepard zostaje trafiony/a laserem, zaczyna się senna wizja, która rozgrywa się w umyśle bohatera/ki. Komandor zrobił(a) wszystko, co można było zrobić, aby zgromadzić floty różnych ras przeciwko Starym Maszynom, jednak od tego momentu sojusznicy muszą poradzić sobie sami. Tak więc ostatnie sceny nie są w rzeczywistości bitwą o Ziemię, tylko o umysł Komandor(a), który za pomocą przekonywania i oszustwa próbuje zindoktrynować wróg. Według takiej interpretacji zakończenie można uznać za jedno z najbardziej ambitnych rozwiązań fabularnych w historii gier komputerowych, a Mass Effect 3 za tytuł, który przekroczył granicę prawdziwego artyzmu w interaktywnej rozgrywce. Zrobił to w dodatku w tak subtelny sposób, że gracze nie zorientowali się, że zamiast z niedopracowanym zakończeniem, mają do czynienia z genialnym finałem. Mass Effect 3 zaskoczył swoim poziomem tak bardzo, że gracze nawet nie dopuścili do siebie myśli, że gra komputerowa może być aż tak ambitna. Jednak wykonanie genialnego w zamyśle finału pozostawia wiele do życzenia i wydaje się być źródłem zamieszania i kontrowersji.


No właśnie tak odbieram zakończenie, jako halucynację (bo jest tak surrealistyczne, że to się w pale nie mieści, a co dopiero w głowie...)
Tylko, że chciałbym, by Shepard się obudził i dokończył robotę "własnoręcznie" przy okazji chciałbym trochę wyjaśnień :P

Cytat:
W rezultacie powstał świat, który nazywany jest Gwiezdnymi Wojnami i Star Trekiem tego pokolenia.

Coś w tym jest.

Cytat:
Reakcja fanów to, paradoksalnie, ogromny komplement dla twórców Mass Effect. Gdyby był to zwykły tytuł, ludzie skończyliby rozgrywkę, przełknęli zakończenie i sprawa by ucichła. Jednak BioWare jest teraz pod ostrzałem, ponieważ stworzył świat i bohaterów, o których chcą „walczyć” dziesiątki tysięcy fanów.

Też tak myślę.

Cytat:
Jakąkolwiek decyzję podejmie Bioware, będzie ona miała konsekwencje dla postrzegania gier i ich produkcji, ponieważ bitwa o Mass Effect stawia pytania o to kto i w jakim stopniu jest autorem w grach, kto decyduje o tym jak one powstają, i jakie prawa mają gracze/konsumenci. Ich postanowienie może też ustalić poziom tego jak ambitne mogą (lub nie powinny być) komercyjne gry komputerowe. Będzie to precedens, który może w przyszłości kształtować interaktywną rozrywkę i, być może, podzielić gry na przed- i post-masseffectowe. Pozostaje nam przyglądać się uważnie i oczekiwać na wynik bitwy.

A ja mam kolejny artykuł na konferencję //spell
utrivv - 2012-04-12, 10:22
:
Gand napisał/a:

"Walka z ciemną energią". Srlsly guys?

Ćwierć ME2 to była walka z Ciemną Energią - wcześniejsze śmierć słońca itp,Żniwiarze mieli być połączonym umysłem wielu ras które szukały rozwiązania problemu ale cykl mógł się zakończyć bo ludzie byli tak wyjątkowi że mogli znaleźć rozwiązanie (podkreślana w ME2 różnorodność ludzi, zainteresowanie zbieraczy, próba stworzenia ludzkiego zbieracza)

Mam wierzyć w to że po odejściu gościa od fabuły grupa twardogłowych stworzyła pod presją czasu super przemyślaną końcówkę? Halucynacje? Walka o umysł? Zdaje się że jakiś serial tak się kończył i chyba nie wzbudziło to entuzjazmu.
Po namyśle muszę napisać że co najmniej kilka seriali tak się skończyło - coś mi podpowiada że LOST (ale ja seriali nie oglądam) - to trochę osłabia ewentualną oryginalność pomysły Bioware
Gand - 2012-04-12, 21:10
:
"... nie wzbudziło to entuzjazmu" to zwrot trochę na zasadzie "mówi się, że..." itd, typowy dyskusyjny zamulacz.

Jeszcze wpadła mi myśl odnośnie Jokera i jego ucieczki - energia uwolniona z Tygla niszczyła przekaźniki masy, a Normandia miała przecież taki wbudowany. Możliwe, że to była przyczyna/jedna z przyczyn.
MrSpellu - 2012-04-12, 23:30
:
Gand napisał/a:
a Normandia miała przecież taki wbudowany

Hy?
utrivv - 2012-04-13, 08:31
:
BTW wystarczyłoby zwabić wszystkich Żniwiarzy do jednego układu i zniszczyć przekaźnik - dziwne że nikt w grze na to nie wpadł.
Gand nie kłóćmy się. Owszem może pierwotne zakończenie tez było naciągane ale chociaż trzymało się kupy. Nie pojawiała się nowa postać, była możliwość wywinięcia się (Shepard mógł znaleźć sposób na tę Ciemną Energię), zakończenie zależało od wyborów w pozostałych częściach.
utrivv - 2012-04-23, 14:43
:
Właśnie ponownie skończyłem całą dwójkę więc chciałbym odnieść się do teorii o indoktrynacji:

NA TAK
Indoktrynacja zaczyna się od bólu głowy
Indoktrynacja działa w pobliżu żniwiarzy (samo lądowanie sprawia że część żołnierzy przestaje walczyć)
Indoktrynowani śnią sny o przyjaciołach/rodzinie rozsypujących się w proch
Saren też bełkotał o tym że możemy przetrwać gdy złączymy się z maszynami tworząc nową jakość

NA NIE
Indoktrynacja działa TYLKO w okolicach Żniwiarza
Indoktrynacja jest albo powolna (kilka miesięcy ciągłego procesu) albo zmienia człowieka w bezmyślne zombi (bez snów i wyobraźni - 0 mózgu)
Najważniejsza jest wola - ofiara musi się zgodzić na indoktrynacje (chyba że mówimy o tej przyspieszonej)
To nie promień indoktrynuje.
Osoba chwile po wybuchu ma przytłumioną percepcję, słyszy głosy z oddali. Osoba ledwo żywa - prawie martwa może nie móc korzystać ze swych mocy i inaczej postrzegać otoczenie.
MrSpellu - 2012-05-21, 15:11
:
http://gamezilla.komputer...a-mass-effect-3
Sammael - 2012-05-21, 17:04
:
Artykuł jak z gimnazjalnej gazetki szkolnej, przesiąknięty radykalną opinią autora do stopnia, w którym wydaje mi się że czytam jakąś parodię a nie poważny tekst dla portalu o grach.


Ale fajnie, że Bioware coś robi w kierunku naprawy tego zakończenia.
utrivv - 2012-05-22, 08:11
:
Sammael napisał/a:
Artykuł jak z gimnazjalnej gazetki szkolnej, przesiąknięty radykalną opinią autora do stopnia, w którym wydaje mi się że czytam jakąś parodię a nie poważny tekst dla portalu o grach.

Na bezrybiu i rak ryba.
Z tej posuchy dokupiłem sobie DLC z proteaninem i DLC do dwójki shadow broker
Jander - 2012-05-22, 14:57
:
A mnie znudził Mass Effect 2 (leć na planetę, zrób misję, pogadaj, leć na planetę, pogadaj, zrób misję...) , mimo zaawansowania w grze. Syndrom cRPG.
sanatok - 2012-05-22, 15:03
:
Mi się dwójka przy pierwszej części wydawała wartka i dynamiczna.
Jander - 2012-05-22, 15:05
:
Dlatego w dwójkę grałem sporo dłużej, niż w jedynkę. Po prostu znużyły mnie schematy i trochę mnogość postaci. Mogli zrobić mniej i bardziej rozbudowane. A tak to przy kolejnych rozmowach niespecjalnie chciało mi się słuchać jakie mają problemy.
sanatok - 2012-05-22, 15:07
:
Ja gram tylko dla wątku romansowego :)
Tixon - 2012-05-22, 15:14
:
Z kim? :>
sanatok - 2012-05-22, 15:37
:
W jedynce z Liarą, w dwójce z Jack, w trójkę nie gram póki co, choć ponoć bezproblemowo śmiga pod pingwinem, ale wątpię, by mój komputer ją uradził.
MrSpellu - 2012-05-22, 15:43
:
Warto być wiernym Ash (choć niekoniecznie, bo wybacza skok w bok z dwójki), w trójce jest bardzo mru //spell
utrivv - 2012-05-23, 11:16
:
sanatok napisał/a:
W jedynce z Liarą, w dwójce z Jack, w trójkę nie gram póki co, choć ponoć bezproblemowo śmiga pod pingwinem, ale wątpię, by mój komputer ją uradził.

Mój staruszek (jeszcze na AGP!) doskonale sobie radzi na pełnych detalach i rozdzielczości 1920x1080. Chyba najgorzej (pod względem szybkości) grało mi się w jedynkę //mysli
No i shadow broker w scenie gonitwy powietrzną taksówką strasznie przycinał, musiałem zmniejszyć rozdzielczość. Tak więc jeśli dwójka ci chodzi to i trójka powinna. Może nawet będzie płynniej?
utrivv - 2012-06-25, 14:45
:
Kiedy w Multi odblokują mi się pozostałe rasy?
MrSpellu - 2012-06-25, 14:55
:
Jak będziesz grzecznie skrzynki kupował.
utrivv - 2012-06-26, 11:54
:
Faktycznie, właśnie zakupiłem Adepta Assari. Dziwne //mysli
MrSpellu - 2012-06-26, 12:10
:
Fuck Yea!
Sammael - 2012-06-26, 18:43
:
No i proszę:

http://polygamia.pl/Polyg...ect_3__Oto.html

Ja poczekam aż będzie można ściągnąć i sam sobie przejdę. Ciekawe.
MrSpellu - 2012-06-26, 20:15
:
Dupy nie urywa... ale jest sensowniej :)
Sammael - 2012-06-26, 23:29
:
Jest już na torrentach wersja od RELOADED. No zobaczymy.
adamo0 - 2012-06-27, 08:18
:
Wolę zagrać na YouTube ;)
MrSpellu - 2012-06-27, 08:40
:
Ja i tak sobie ściągnę z Origin, ale obejrzałem teraz, by nie było niespodzianek. Dalej powód tworzenia cykli jest z czapy, ale przynajmniej uszanowano "robotę gracza".
utrivv - 2012-07-02, 15:05
:
Jakie są (były?) wasze ulubione klasy w Multi? Gracie jeszcze?
MrSpellu - 2012-07-03, 09:05
:
Quarianka szpieg. Nie gram, albowiem nie mam czasu.
Lady_Aribeth - 2012-07-03, 14:54
:
Chciałabym spytać, czy ktoś z was ma gdzieś jeszcze upchnięty zapis postaci z ME1, w którym: spoiler z ME1 jest się żeńskim Shepardem idealistą, Rada została ocalona, Wrex przeżywa (i ewentualnie Kaidan, za Ashley nie przepadam xD) /spoiler i mógłby się nim ze mną podzielić?
Pytam, bo w najbliższym czasie (tzn. kiedy kurier dowiezie) planuję zagrać w ME2 i chciałabym zobaczyć kontynuację powyższych wyborów, a z tego co wiem, w ME2 nie ma możliwości odtworzenia wydarzeń z pierwszej części, bez zachowanego zapisu.
utrivv - 2012-07-03, 15:01
:
Mam coś takiego + romans z Liarą ale przeżywa Ashley a do tego nie jest to gra na niemożliwym więc w ME2 zaczniesz na 3 a nie na 5 levelu.
Jeżeli ci to odpowiada ....
utrivv - 2012-10-08, 13:00
:
Przeglądam sobie czasem forum masseffect.eu i oto co tam zobaczyłem:

Stary Ork - 2014-06-16, 10:28
:
Here we go again: znow ruszyłem ME1 i po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że wielkośc tego cyklu zaczyna się dopiero od Virmire, a najpierw jest tylko sympatyczna, ale niezobowiązująca strzelanka. O dziwo, jazda MAKO nawet mnie tak nie wkurza, wystarczy tylko spokojnie reagować, uważać na szuter i popracować trochę gazem :badgrin: Pani inżynier, Paragon że hej, ze specjalizacją Operative, smaży gethy aż miło //slina
Travis - 2014-06-16, 15:37
:
To mi przypomniało, że muszę przejść ostatnią część, bo mam nadpoczętą i niedokończoną. Jakoś zniechęciły mnie te wszystkie narzekania na zakończenie. Ale cały cykl bardzo fajny - jestem strasznie zauroczony wykreowanym światem.
utrivv - 2014-06-16, 22:26
:
Zakończenie dużo zyskuje z czasem, warto docenić brak happy endu.
BTW nurtuje mnie czy jeżeli nie zabijemy Kairy Stirling na Noverii (ME1) to czy zobaczymy ją w trójce czy nie?
Stary Ork - 2014-06-16, 23:10
:
Już się nie dowiem //spell
MrSpellu - 2014-06-17, 07:48
:
Zabiłeś mi ćwieka. Muszę sprawdzić //spell
Stary Ork - 2014-07-14, 15:21
:
Jedynka za mną, powoli dziabię dwójeczkę z dodatkami. I doceniłem Zaeeda. On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest skurwysyn na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym skurwysynem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Bo to nie jest jowialny dziadzio-najemnik ani poharatany emocjonalnie weteran, to ponury rzeźnik bez sumienia, za to z listą ofiar dłuższą niż czarna ospa. Skojarzył mi się z Canderousem z pierwszego KotORa, ale tamten był mięciutki jak cały gwiezdnowojenny setting. A Zaeed? Kelly Chambers boi się zostawać z nim sama, a to jest dziewucha, której nawet Jack nie wystraszyła //orc
Stary Ork - 2014-07-22, 14:27
:
Drogi pamiętniczku! Wczoraj jednym przyciskiem posłałem w pizdu 300.000 batarian i, oraz uratowałem jednego turianina przed headshotem. Ponieważ batarianie to mendy a turian lubimy, mogę uznać że jest remis? //panda
Boszszsz, jaka to jest dobra gra, już nie liczę momentów w których zbierałem szczękę i stringi z podłogi (fantastyczna barmanka w Eternity - ojciec Liary, chyba? - i wieczór kawalerski salarianina z dyskusją do kogo są podobne asari zmiażdżyły mnie wczoraj (choć nie tak jak wykład kto jest najgroźniejszym skurwielem w kosmosie i dlaczego Isaac Newton). A przecież ze dwa razy już dwójkę przeszedłem //panda
MrSpellu - 2014-07-22, 19:13
:
Tylko dwa razy? //panda
Tixon - 2014-07-22, 19:15
:
Wkurzasz mnie, bo ja dopiero mam to w planach. A wiesz, że kiedy ja jestem wkurzony, to gwiazda śmierci wydaje się zabawką dla dzieci.
MrSpellu - 2014-07-22, 20:26
:
Tixon napisał/a:
A wiesz, że kiedy ja jestem wkurzony, to gwiazda śmierci wydaje się zabawką dla dzieci.


Pierwsze słyszę.
utrivv - 2014-07-23, 08:49
:
MrSpellu napisał/a:
Tixon napisał/a:
A wiesz, że kiedy ja jestem wkurzony, to gwiazda śmierci wydaje się zabawką dla dzieci.


Pierwsze słyszę.

Od kogo miałeś słyszeć, oni już nie żyją //aniolek
MrSpellu - 2014-07-23, 09:59
:
Tak, zakrztusili się ze śmiechu.
Stary Ork - 2014-07-23, 14:17
:
Enyuej, lojalka Jack nadal ryje psychikę.
Stary Ork - 2014-08-12, 22:55
:
Dwójka skończona, trójka w trakcie. Poza ogólnym zachwytem i entuzjazmem chciałbym zauważyć, że Inżynier to klasa dla wybitnych leni. Wypuszczamy dronkę, ustawiamy wieżyczkę i mamy czas żeby skitrać się za osłoną, skurzyć faję i wymacać Liarę, a wrogowie giną hordami. Me gusta //spell .
MrSpellu - 2014-08-22, 09:39
:
Orku zaraził mnie ideą zagrania w ME3, to sobie odpaliłem i gram panią komandor z paragonem na wypasie i chcicą na macice (w sensie macki) Liary (aczkolwiek lesbijski wątek ze Specjalistką Traynor też był kuszący).

Odblokowałem Javika i wczoraj tłukłem Żniwiarzy na turiańskim księżycu, mhru.
utrivv - 2014-08-22, 10:36
:
Dużo radości dał mi dodatek Omega. Ludzie narzekali że krótki, że nic nie wnosi ale postać Arii bardzo klimatyczna no i można zrozumieć czemu włada Omegą - z takim powerem mogłaby rządzić światem :)
MrSpellu - 2014-08-22, 10:39
:
A właśnie, czy ktoś z Was zaryzykował już gejowski romans z mechanikiem Cortezem? //panda
utrivv - 2014-08-22, 14:46
:
Dla mnie za płaczliwy jest, jak już to wolałbym z Vegą albo Javikiem

Ciekawi mnie czy ktoś z was grając w dwójkę zauważył cos takiego:
Cytat:
Jeśli Shepard porozmawia z Aethytą (to ta asari która miała ojca kroganina) po wypiciu "tajemniczego drinka", zmieni ona twarz i stanie się młodsza oraz będzie mieć różową szminkę i znaki na twarzy.

Stary Ork - 2014-08-24, 00:14
:
utrivv napisał/a:
Dla mnie za płaczliwy jest, jak już to wolałbym z Vegą albo Javikiem


Jeśli o Javika chodzi... Polecam dodatek Citadel i misję z imprezką dla całej ekipy - A jednak jest coś w czym wy dzikusy jesteście dobrzy... :badgrin: W ogóle dodatek miażdży cycki, główna misja jest mru, a to co dzieje się potem - spadałem z krzesła raz po raz //spell
utrivv - 2014-08-24, 00:54
:
Stary Ork napisał/a:
utrivv napisał/a:
Dla mnie za płaczliwy jest, jak już to wolałbym z Vegą albo Javikiem


Jeśli o Javika chodzi... Polecam dodatek Citadel i misję z imprezką dla całej ekipy - A jednak jest coś w czym wy dzikusy jesteście dobrzy... :badgrin: W ogóle dodatek miażdży cycki, główna misja jest mru, a to co dzieje się potem - spadałem z krzesła raz po raz //spell

Główny wątek skończyłem a potem zawiesiłem się na strzelnicy. Imprezy nie pamiętam więc może jeszcze jej nie zrobiłem? //mysli
Albo była taka dobra :lol:
Stary Ork - 2014-08-24, 01:20
:
Pr0 tip: z imprezką poczekaj aż zgarniesz wszystkich starych znajomych, ja dopiero po niej znalazłem Samarę i Jacoba i nie uczestniczyli, o Tali nie wspomnę //mysli
MrSpellu - 2014-08-28, 10:16
:
Kurka, miałem wczoraj okazję puknąć panią komandor specjalistkę Traynor. Ale nie, postanowiłem być wierny Liarze :(
Stary Ork - 2014-08-28, 10:33
:
MrSpellu napisał/a:
Kurka, miałem wczoraj okazję puknąć panią komandor specjalistkę Traynor. Ale nie, postanowiłem być wierny Liarze :(


You and me, bro --_- Immersja, kurwa --_-
MrSpellu - 2014-08-28, 10:58
:
Złapałem się właśnie na tym, że jak grałem panią komandor to przez całą trylogię nigdy, ale to przenigdy, nie nawiązałem romansu z męskim członkiem załogi. Liara, Kelly (i kosz od Samary), Specjalistka Traynor :) Z czego najciekawsza jest ta ostatnia :) Męskim komandorem nie byłem już tak wybredny //spell

Dobrze, że resztę mogłem sobie obejrzeć na YT :)
Stary Ork - 2014-08-28, 11:00
:
Yup, panna Traynor ma zadziwiająco dobry gust co do bielizny, zwłaszcza jak na nerda :badgrin: Nawiasem, zniszczyła mnie scena jej pojedynku z Odwieczną Wroginią w salonie gier //orc
MrSpellu - 2014-08-28, 11:04
:
Pannę Traynor mogę słuchać i słuchać... :-)
Stary Ork - 2014-08-28, 13:23
:
Nawiasem, misja na Thessii i to co potem to najbardziej knurski fabularnie kop w orzeszki w historii gier. Genialne zagranie //mysli
MrSpellu - 2014-08-28, 14:06
:
A, przy okazji obejrzyj na YT wątek romansowy pani komandor z Garrusem. W DLC Cytadela ich taniec po prostu rwie pytonga :badgrin:
Stary Ork - 2014-08-28, 15:25
:
Zwłaszcza że Shepardball cannot into dance, psze pana? //panda
MrSpellu - 2014-08-28, 16:08
:
Wręcz przeciwnie, niemal powtórka z Prawdziwych Kłamstw, a może nawet z Zapachu Kobiety :-P Garrus specjalnie brał lekcje!

http://youtu.be/meD3v7KoO7k?t=2m49s
Stary Ork - 2014-08-28, 16:16
:
A nie marudził że ludziom kolana zginają się w niewłaściwą stronę, psze pana? //mysli
MrSpellu - 2014-08-28, 16:23
:
Jak wrócisz z kołchozu to koniecznie obejrzyj :)
MrSpellu - 2014-09-01, 10:17
:
Hmm... już zacząłem dodatek Cytadela (po misji z Mirandą), już dostawałem ślinotoku... a tu wystąpił malutki problem ze zgodnością (po zassaniu nowej aktualizacji Originu). Nie pytajcie jak, ale skasowałem wszystkie swoje save z ME3 :mrgreen: A ostatnie zapisane w chmurze były sprzed dziesięciu dni //spell

Jak to śpiewają - "nic się nie stało". Wgrałem save z ME2 (nudnego adepta zmieniłem na szpiona) i wczoraj puknąłem jedyne słuszne paramour - Specjalistkę Traynor //spell

Btw. na normalu szpion z Indrą i krioamunicją idzie przez wrogów jak... hmm... idzie szybko :badgrin:
MrSpellu - 2014-09-05, 12:32
:
Szkoda, że Cytadela jest taka krótka :(
Stary Ork - 2014-09-05, 12:51
:
Jak ja to rozumiem //panda Perełek jest mnóstwo, i to pomijając główną misję ("Mój mały Shepard: Przyjaźń to magia" z najlepszą odzywką niemilców ever - Mają kroganina! Dlaczego my nie mamy kroganina?! :badgrin: ), no bo to i Wrex z torbą lodu, i Jack z oswojonym varrenem, i Tali z "Flotą i flotyllą", i cała imprezka //mysli Przechodzę raz jeszcze, bo przed wyruszeniem na ochlaj należy zebrać drużynę //mysli
MrSpellu - 2014-09-05, 13:08
:
Stary Ork napisał/a:
("Mój mały Shepard: Przyjaźń to magia" z najlepszą odzywką niemilców ever - Mają kroganina! Dlaczego my nie mamy kroganina?!)


Liara: Nie wychylaj się! Bierz przykład z Shepard i zostaw nam całą czarną robotę!
Garrus: Touche, T'Soni!


:badgrin:

Najlepsze perełki to taniec Garrusa z Shepard (tylko gdy są w związku), Pocałunek Shepard i Traynor, wątek z szczoteczką do zębów (no i gra Traynor z Asari) i sposób w jaki Shepard wydostaje się ze skarbca :badgrin:
Stary Ork - 2014-09-05, 14:16
:
Szczoteczka do zębów w rzeczy samej miażdży //mysli Ładnie jest jeszcze z EDI i prezentem dla Jokera, w ogóle EDI zrywa stringi i miażdży pytę. //spell
Stary Ork - 2014-09-14, 16:16
:
Drugi przejazd trójeczką rozpoczęty
Po zdystansowanym i stoickim inżynierze zapragnąłem trochę intymności z wrogami, stąd Sentinel. Klasa postaci która w jedynce była upośledzonym pomiotem inżyniera i adepta w trójce jest ponurym rzeźnikiem, a jako tank dystansuje nawet Vanguarda i Soldiera (tech armor z 50% redukcją obrażeń? Jestem Bogiem, uświadom to sobiesobie //spell ). A ponieważ szotgany są dla słabych, biegam z Phaestonem (dakka - wincy dakka - fpizdu dakka - Phaeston), z modami do stabilizacji i strzelania przez cover. Z większych sukcesów - odbiłem Omegę łącznie z odnalezieniem sofy Arii //spell Aria miażdży cycki //slina No i dopiero teraz się pokapowałem kto jej podkłada głos :badgrin:
MrSpellu - 2014-09-15, 01:21
:
No ja skończyłem przedwczoraj. Oczywiście wysadziłem skurwysynów w kosmos :P
A grałem szpiegiem na Black Widow. Jeder Schuß ein Russ :badgrin:
Stary Ork - 2014-09-15, 10:10
:



Scumbag Spell :badgrin:
MrSpellu - 2014-09-15, 16:06
:
Niestety. To jest jedyny sposób, by Shepard przeżyła :P IMO zniszczenie jest najlepszą możliwą opcją, gdyż:

a) Synteza jest pedalska i się wszyscy głupio świecą. Wiedza zawarta w żniwiarzach nie jest tego warta.
b) Kontrola? Przyznać Człowiekowi Iluzji rację? Nigdy!
c) Zniszczenie w zasadzie przywraca organikom możliwość samostanowienia. A że za ileśset tysięcy lat wszystko zacznie się od nowa... kogo to obchodzi? //spell
Stary Ork - 2014-09-15, 19:15
:
Spellu, jeśli idzie o syntezę to są dwie szkoły - jedna dowodzi że to najlepsze możliwe zakończenie, a druga... Sam wiesz //orc A zniszczenie to tak naprawdę spychologia, a my nie po to jesteśmy arcyuberpr0megakozakiem, żeby zadowolić się półśrodkami. Z resztą głupio to może świeci się Joker, ale wyobraź sobie pannę Traynor //slina Albo Corteza, co kto woli //mysli
utrivv - 2014-09-15, 21:59
:
Z tym że synteza oznacza de facto że wszyscy gina i powstaje nowy gatunek, mini żniwiarzyki. Trochę to nie przemyślane
Stary Ork - 2014-09-15, 22:10
:
Nie, nie, nie, wyjdź, przemysl sprawę, a jak przemyslisz, wróć i przeproś :mrgreen:
Tixon - 2015-04-17, 11:20
:
Pany, takie pytanko. W ME grałem na kompie, na urodziny dostałem (między innymi) ME2 i chciałbym je ściągnąć na lapka. Da się przenieść zapisane stany z poprzedniej?
adamo0 - 2015-04-17, 11:34
:
Da da. Ja tak robiłem. Gdzieś w moich dokumentach powinieneś mieć filder z sejwami. Kopiujesz je na nowy komputer do jakiegoś folderu. Potem po uruchomieniu ME2, gra zapyta czy chcesz importować sejwy i każe wskazać ci ich lokalizację (o ile dobrze pamiętam). Wtedy odnajdujesz interesujący cię sejw i już ;)

Wydaje mi się, że tak to było, ale może lepiej zweryfikuj to jeszcze w internetach.
MrSpellu - 2015-04-17, 12:30
:
Jest gdzieś polskojęzyczna strona, na której możesz też znaleźć sejw w niemal dowolnej konfiguracji. Mega przydatne, gdy stracisz swoje.
Stary Ork - 2016-11-27, 15:38
:
W rzadkich chwilach kiedy świat odwraca się na moment odpalam sobie znów dwójeczkę ze wszystkimi fajerwerkami i wodotryskami i jadę adeptem, gdyż jeszcze nigdy nie jechałem adeptem. Lair of the Shadow Broker wyrywa pytonga z korzeniami, zwłaszcza jak się dorwie na koniec do tajnych akt załogi (i haiku Kasumi na przykład //spell ).
MrSpellu - 2016-11-27, 19:04
:
A ja się jaram Andromeda. Już w kwietniu?
Stary Ork - 2016-11-27, 19:22
:
Andromeda-Srandromeda, jakie to będzie miało wymagania sprzętowe, a? Bajdeuej, Pull+Throw to prawdopodobnie najzabawniejsze combo w całej galaktyce, zwłaszcza jak się bije na balkonach //spell
utrivv - 2016-11-28, 09:51
:
Nie dawno skończyłem całą trylogię adeptem i z rozpędu zacząłem grać szpiegiem, ciekawe czy mi starczy zapału. Tylko w dwójeczce nie działa mi ten dodatek o zniszczeniu przekaźnika, kiedy uruchamia się cutscenka nie mam opcji dialogowych, muszę wyłączać grę i zmieniać wersję na angielską.
Stary Ork - 2017-01-20, 12:25
:
utrivv napisał/a:
Nie dawno skończyłem całą trylogię adeptem


Ja też //spell Po tylu przejściach nadal mam ciary i za każdym razem odkrywam coś nowego. I dopiero z perspektywy trójki widać jak się to wszystko rozwija. Oczywiście przechodzę trójkę z rozpędu raz jeszcze, żołnierzem (Adrenaline Rush to prawdopodobnie najbardziej gięta moc w grze, do tego pożyczyłem sobie Flare od Arii i otom stał się Sziwą, Niszczycielem Światów). Fajnie dla odmiany iść na bagnety zamiast naparzać Warpem zza winkla.
Trojan - 2017-01-20, 12:28
:
mam pytanie co do MassE - lepiej grac na PC czy na PS ?
Stary Ork - 2017-01-20, 12:31
:
Nie wyobrażam sobie jak można grać bez myszy i klawiatury, ale co kto woli //mysli .

EDIT: Nawiasem, jak już się do tego zabierasz: pobierz wszystkie DLC. Wszystkie. Może oprócz jakichś lipnych pakietów uzbrojenia i tak dalej, bo bez tego można się obejść. Ale zestaw obowiązkowy to Bring down the Sky do jedynki, Kasumi Stolen Memory, Lair of the Shadow Broker i Arrival do dwójki i Leviathan, From Ashes, Citadel, Omega do trójki (nie wiem czy czegoś nie pominąłem). I wtedy jedziesz.

EDIT: Zapomniałem o Overlordzie do dwójki, jazda obowiązkowa.
MrSpellu - 2017-01-20, 12:33
:
A ja mam pada pod PC. Chujowo się gra snajperem/strzelcem w Falloutach/Skyrim, ale do walki wręcz i strzałów z biodra lodzio miodzio //spell
Stary Ork - 2017-01-20, 12:51
:
Spellu, zrobiłem w trójce imprezkę na spokojnie i Zaeed z Garrusem instalujący systemy bezpieczeństwa to jest coś co otwiera oczy niedowiarkom //spell . A Tali po pijaku jest słodka //slina
MrSpellu - 2017-01-20, 13:09
:
Przeszedłem każdą możliwą konfigurację i IMO nic nie przebiją wątku, gdy Female Shepard ma romans z Traynor.
Evil Clone wymiata. I szczoteczka //spell



No może taniec z Garrusem //spell
Stary Ork - 2017-01-20, 13:24
:
Yup, wątek szczoteczki jest prawdopodobnie najbardziej obrywającym pytonga w całej trójce //spell W ogóle misja z Citadel i całym tym zamieszaniem obfituje w takie momenty (I'm starting to think we picked the wrong Shepard //spell )
Trojan - 2017-01-20, 13:24
:
Stary Ork napisał/a:
Nie wyobrażam sobie jak można grać bez myszy i klawiatury, ale co kto woli //mysli .


też teoretycznie sobie nie wyobrażam - ale są gry po prostu skrojone na pada, i po prostu wydawało mi się że ME był robiony z myślą o konsoli.
Stary Ork - 2017-01-20, 13:30
:
Więc na pewno da się to ogarnąć. Będziesz zaczynał od jedynki? Jeśli tak, to trzeba trochę zacisnąć zęby i przecierpieć Mako i sraczkę amunicyjno-bronio-upgrade'ową. Od Virmire ta gra naprawdę nabiera rumieńców.
Trojan - 2017-01-20, 13:44
:
skończę Fallouta: NV i chyba zajmę się ME - oczywiście od 1
Stary Ork - 2017-01-20, 13:47
:
Warto. W jedynce jest pierdyliard wkurzających rzeczy, ale z punktu widzenia fabuły nie warto jej pomijać (choćby żeby zobaczyc od jakich nizin zaczynali nasi towarzysze którzy w trójce są już Kimś i zajmują Stanowiska //orc ).
MrSpellu - 2017-01-20, 13:59
:
No i po Virmire to kawał fajnej fabuły.
Tixon - 2017-02-19, 18:47
:
Takie nieśmiałe pytanko. Odpalam sobie (po raz pierwszy) Me2, mam import z jedynki, żołnierz. Warto, czy może się pobawić kimś innym?
Stary Ork - 2017-02-19, 18:50
:
Warto się pobawić wszystkimi klasami, bo każda ma swój odrębny styl. Żołnierz i adept to zasadniczo są ludobójstwa na dwóch nogach, inżynier to klasa dla leni, najbardziej finezyjny jest chyba infiltrator a najwięcej intymności z wrogami osiągniesz grając vanguardem. Ale nawet między dwójką i trójką są spore różnice.
MrSpellu - 2017-02-19, 19:46
:
Infiltratorem po prostu trzeba opanować sztukę sadzenia headshotów. I gra się przyjemnie. Moją ulubioną klasą jest chyba adept. Combo podniesienie plus ciśnięcie bardzo poprawia samopoczucie //spell
Tixon - 2017-02-19, 21:07
:
W swoim życiu zwiedziłem już trochę statków kosmicznych. Jednak spacer po SR-2 i świadomość, że można polecieć gdzie się chce (oczywiście z dużym ograniczeniem) to jest to. Jaram się jak pierwsza Normandia :-)
________________

Mam kosmicznego chomika :mrgreen:
Stary Ork - 2017-02-19, 21:40
:
Zasadniczo w dwójce zaczyna się fabuła tej gry, choć tak naprawdę to też jest tylko wstęp do trójki //orc . Jest w całej trylogii kilka momentów które łamią mi serce i akurat w dwójce są co najmniej dwa z nich.

MrSpellu napisał/a:
Infiltratorem po prostu trzeba opanować sztukę sadzenia headshotów. I gra się przyjemnie. Moją ulubioną klasą jest chyba adept. Combo podniesienie plus ciśnięcie bardzo poprawia samopoczucie //spell


Ja najbardziej lubię inżyniera, bo jestem leniwy //spell
Tixon - 2017-02-20, 23:18
:
Słuchajcie, te lojalki odpalają się po jakimś czasie dopiero? Nie mam co się zrażać, jeśli niektórzy członkowie załogi mnie spławiają?
utrivv - 2017-02-21, 00:18
:
Tixon napisał/a:
Słuchajcie, te lojalki odpalają się po jakimś czasie dopiero? Nie mam co się zrażać, jeśli niektórzy członkowie załogi mnie spławiają?
Prawdę powiedziawszy jak nie będziesz uważał to niektóre odpalą się po fakcie, np. Wrex cię olewa a tu znajdujesz jego zbroję...
Tixon - 2017-02-21, 14:25
:
Cholera jasna, dlaczego opcje renegata są takie fajne? [Lojalka Mirandy]
MrSpellu - 2017-02-21, 14:26
:
Bo generalnie granie renegatem nakrywa pytą inne opcje.
Stary Ork - 2017-02-21, 14:26
:
A wywiadu już udzielałeś? //spell

Tixon napisał/a:
Słuchajcie, te lojalki odpalają się po jakimś czasie dopiero? Nie mam co się zrażać, jeśli niektórzy członkowie załogi mnie spławiają?


Cierpliwości, niektóre misje i wątki odblokowują się po poszczególnych misjach głównych (nie rekrutacyjnych ani z DLC, czyli np. po Horizon).
Tixon - 2017-02-24, 01:37
:
Finito. Ta gra ma rewelacyjną immersję, te wszystkie wymyślone problemy przedstawione są w taki sposób, że przedstawione wybory stają się rzeczywistymi dylematami. Morinth vs Samara, co zrobić z Kroganami, czy da się pogodzić Quarian i Gethy. Rozwiązania renegata cholernie kuszą, ale jasna strona mocy jest u mnie silna, psia jej mać.
Wynik końcowy: prostym żołnierzem to był spacerek, wszyscy przeżyli, afekt zwrócony ku Tali, baza oddana Cerberusowi - drań mnie w końcu przekonał do swoich racji, chociaż potrzebowałem po tym prysznica.
Zalety: filmowość, zarąbista immersja, fpytę sceny i dialogi. Postacie!
Wady: krótkie, małe, wkurzające sterowanie., zastąpienie tragicznego mako tragicznym skanowaniem planet. I kosmetyczne konsekwencje (kiedy zapowiadały się na znaczne i różnorodne).
Można się jarać. Z sięgnięciem po trójkę nie będę tylu lat zwlekał --_-
MrSpellu - 2017-02-24, 06:29
:
Jak skończysz, zrób sobie kobietę, tylko po to by w ME3 mieć najlepszy romans w grze. Ze specjalistą Traynor //spell
Stary Ork - 2017-02-24, 08:12
:
Romans z Tali i wykończenie quarian w trójce też pewnie miałoby kopa. Ale Traynor jest mru //slina
Tix, ile DLC miałeś i dlaczego nie wszystkie?

EDIT: Taksemyśle że śmierć Tali to jest najmocniejsza scena w całej trylogii i jedna z najmocniejszych w historii gier w ogóle //mysli Znaczy w kontekście całej fabuły robi piorunujące wrażenie //mysli

EDIT2: Tix, a na konsekwencje poczekaj do trojki, tam wszystko wychodzi. Od skutków typu "Yo zią, dzięki za akcję w dwójce, naści cud giwerę i worek dularów" po skutki typu "Noaledlaczego oni ich mordują? No nie mordujcie się już, ja nie chcę żebyście się mordowali a wy się mordujecie".
MrSpellu - 2017-02-24, 08:35
:
No, ryje beret.
Tixon - 2017-02-24, 12:05
:
MrSpellu, no nie wiem. W ME jakoś nie chce mi się gać kobietą.
Orku, na razie zero, bo i orgin mi wariuje z pobraniem dodatków, na steamie nie ma żadnych, a i tak mam polską wersję, więc te angielskie były by niekompatybilne.
Stary Ork napisał/a:
Taksemyśle że śmierć Tali to jest najmocniejsza scena w całej trylogii i jedna z najmocniejszych w historii gier w ogóle Znaczy w kontekście całej fabuły robi piorunujące wrażenie

Wątpię abym do tego doszedł, bo wymaga to porzucenia Quarian, a tego się (choćby dla Tali) nie robi --_-
A w ogóle to moc jest w potraktowaniu samobójczej misji jako rzeczywiście samobójczej.
MrSpellu - 2017-02-24, 12:31
:
Tix, zrób wszystko, by mieć Cytadelę do trójki, bez tego gra traci ekstremalnie wiele. No i trójkę możesz rozpocząć pobierając z netu adekwatnego sejwa. Gdzieś tu się rozpisywałem o tym sposobie.
utrivv - 2017-02-24, 12:36
:
Tixon napisał/a:

Orku, na razie zero, bo i orgin mi wariuje z pobraniem dodatków, na steamie nie ma żadnych, a i tak mam polską wersję, więc te angielskie były by niekompatybilne.

Mnie udało się kupić, potem zmieniasz wersję gry na angielską (jedna linijka w pliku txt), instalujesz i wracasz do polskiej, instalowałem też nieoficjalne spolszczenia
Stary Ork - 2017-02-24, 16:58
:
+pisiont. Nie żeby trylogia bez dodatków była słaba, ale z dodatkami jest GIGANTYCZNA. A przechodzenie trójki bez Citadel po prostu mija się z celem, zią.
Tixon - 2017-02-24, 17:07
:
Ej, tak patrzę po ofertach, sprawdzam gdzie co mogę kupić i widzę, że nie ma sensowej wersji z wszystkimi dodatkami.
W co oni sobie lecą?
Stary Ork - 2017-02-24, 17:12
:
Możesz sobie odpuścić pakiety uzbrojenia czy inne chuje-muje, ale do dwójki koniecznie Kasumi Stolen Memory, Overlord i Arrival, a do trójki Citadel, Omega i Lieviatan. Reszta opcjonalnie, chociaż bez Zaeeda dwójka wygląda blado, no i Lair of the Shadow Broker miażdży pytonga.
Tixon - 2017-02-24, 17:19
:
No fajnie, tylko gdzie to można kupić?
Tixon - 2017-02-25, 00:33
:
Doszedłem co i jak. Numer panocku polega na tym, że grę normalnie mam ze steama, ale do również na originie. I to z origina mogę ściągać materiały dodatkowe - część jest za darmo (np Zaeed), ale resztę musiałbym kupić za punkty Bioware. A co to za ustrojstwo? To takie coś, co mnie kosztuje 30 zł za 800 pkt (czyli jeden dlck).
Co za mendy. :-x
utrivv - 2017-02-25, 00:48
:
Tixon, warto, naprawdę,
Tixon - 2017-02-25, 11:39
:
No ale dwa DLC w cenie nowej gry. //mur
utrivv - 2017-02-25, 11:43
:
Tixon napisał/a:
No ale dwa DLC w cenie nowej gry. //mur
A co ja mam powiedzieć, jak kupowałem ME2 i ME3 kosztowały ponad 150 za sztukę ale mimo wszystko warto wydać te dodatkowe pieniądze.
MrSpellu - 2017-02-25, 18:06
:
Tixon, Źydowi w kieszeni daj siwuchy na uspokojenie i wybul hajsy na grę. Warto.
Trojan - 2017-02-25, 22:45
:
na PeSie mam ME2 -można grać od "środka"? czy lepiej na kompie od jedynki
nvm. Gram w tą dwójkę, mam wersję z dodatkiem kasumi, overlord i lair, a jak się podłącze do neta to mam jakiś kupon na Zeda.
Stary Ork - 2017-02-26, 14:23
:
Jeśli nie importowałeś sejwów to domyślnie ginie Wrex, więc ja bym się jednak zastanowił bo w trójce będą konsekwencje //mysli
MrSpellu - 2017-02-26, 14:25
:
I to srogie.
Trojan - 2017-02-26, 15:06
:
Jeżeli to do mię -to nie grałem w jedynkę.
Stary Ork - 2017-02-26, 15:15
:
No właśnie. Jeśli nie masz zamiaru grać to lepiej przesiąść się na PC i ściągnąć save, bo Wrex lepszy jest żywy //spell
Trojan - 2017-02-26, 20:10
:
na PC się nie przesiądę bo okupuje go moje baba/Warcraft - a jak nie gra to ja muszę skończyć F:Nvegas a potem brac się za TotalW:Warhammer
ostała mi się Stacja patrzałem - jest ME 1 za 16,50 dwójke mam muszę dokupic tylko Arrivala no i całą trójkę
teraz mam promocje na PS store i ME chodzi za grosze - dodatki po 8 zeta a trójka (tu są sprzeczne komunikaty - albo 49 alb 25)

wychodzi że całość - czyli ME1, ME2: Arrival,ME3+Leviatan,Omega i Citadel kupię za 92,50 zł
Trojan - 2017-02-27, 22:10
:
Jak mówiłem tak zrobiłem. Zestaw zakupiony. Właśnie się ściąga ME1.

PS . W saturnie widziałem jakiś dodatek do 3. ME: Andromeda.ale juz tylko PC i PS4 & Xbox


Ściąga się szybko, nie dłużej jak 20 minet, natomiast instalacja to zupełnie inna para gumiaków.
trochę pogralem.
dworkin - 2017-02-28, 08:32
:
Trojan napisał/a:
PS . W saturnie widziałem jakiś dodatek do 3. ME: Andromeda.ale juz tylko PC i PS4 & Xbox

He he he...
Trojan - 2017-03-01, 09:55
:
jak się otwiera drzwi których nie zdeszyforwałem ?
MrSpellu - 2017-03-01, 09:59
:
Deszyfrując je?
Trojan - 2017-03-01, 11:06
:
nie można na 'siłę" ?
do czego służy ten omni-gel ? i jak go użyć ?

ogólnie - na padzie się ujowo gra (żadna nowina - choć i tak ma lepsze "sensivity" niż inne gry)
utrivv - 2017-03-01, 11:46
:
Które drzwi mas zna myśli? W jedynce kojarzę tylko skrzynki i sondy i tu są dwie opcje, albo masz za niski poziom (elektroniki czy czegoś takiego) i nie uda się zacząć albo uda się zacząć i jak się nie uda hakować to można użyć mediżelu

Może coś plączę ale najlepiej mieć przy sobie ktosia z wysoko rozwiniętymi obiema umiejętnościami
Trojan - 2017-03-01, 12:01
:
kontenery np. a w kontenerze siedzą ludzie
jak użyć omni-żel do otwarcia drzwi ?
MrSpellu - 2017-03-01, 12:08
:
Nie pamiętam szczerze mówiąc. Weź do drużyny Tali i ciśnij elektronikę. Wszystkie drzwi będą stały przed Tobą otworem.
Trojan - 2017-03-01, 12:14
:
jestem na początku mam jakiegoś gościa z elektroniką .. Kitano mu było czy jakoś tak
Tixon - 2017-03-01, 12:54
:
Idź dalej w fabułę i werbuj Tali.
A potem traktuj ją z szacunkiem !@#
Trojan - 2017-03-01, 13:12
:
spoko, ale niech mi ktoś powie jak użyć omniżelu :)
Tixon - 2017-03-01, 13:25
:

utrivv - 2017-03-01, 20:59
:
Trojan napisał/a:
kontenery np. a w kontenerze siedzą ludzie
jak użyć omni-żel do otwarcia drzwi ?

Już kojarzę, tak jak napisałem jeżeli nie walnąłeś wszystkiego co możliwe w elkektronikę i hakerstwo u Kaidana to nie otworzysz (chyba)
Trojan - 2017-03-01, 22:27
:
Tixon napisał/a:


No tak. To wiem, ale jak się mi nie uda zdeszyfowac /czyli odpowiednio kliknąć to doopa , drzwi zablokowane. Odsejwowanie na ps3 trwa jakieś 40-60 sek./na oko.
A gdzieś tam czytałem że omni żel służy do dekryptingu gdy palce zawiodą. I nawet na ekranie wyskakuje komunikat żeby to w ten sposób zrobić.
Więc próbowałem i nie mam opcji użycia omni żelu /żaden guzik na padzie. Więc zapytuję.
i jak rozumiem utrivv ma rację.

Z góry dziękuję
Tixon - 2017-03-01, 23:11
:
A tego to już nie wiem. Grałem lata temu, na PC i nigdy nie zawiodłem z deszyfracją.
Stary Ork - 2017-03-01, 23:59
:
Musisz wydać 25 jednostek omniżelu na jedno otwarcie więc jeśli nie masz to może być lipa.
Trojan - 2017-03-02, 01:49
:
Aaa, 25
faktycznie dużo, rozumiem dlaczego misię nie podswietla opcja. OK.
Pierwsza misja zrobiona. Najlepsza forma ataku - szarżą w złego.
Tixon - 2017-03-02, 13:07
:
Trojan napisał/a:
Najlepsza forma ataku - szarżą w złego.

Panie, ale podnieś pan sobie poziom trudności na najwyższy który możesz --_-
Trojan - 2017-03-02, 14:34
:
Panie, póki co do walki w 1 misji od wylądowania na przystanku PKP do artefaktu obcych podchodziłem z 20 razy...

na padzie na prawdę ujowo się gra w tego typu gry
Stary Ork - 2017-03-02, 14:52
:
To nie graj żołnierzem tylko adeptem albo inzynierem, mocami celuje się łatwiej niż giwerą //spell
MrSpellu - 2017-03-02, 14:57
:
W to się nie gra dla strzelania, tylko dla głównego wątku --_-
Trojan - 2017-03-02, 15:09
:
gram pierwszy raz - zrobioło mi żołdaka imperium , to gram
strzelanie jest trudne ale nie niemożliwe. dam se rade.

do tego lubię postaci prostych, bezkompromisowych żołnierzy / a przynajmniej na takich wyglądających w koszarach.
Stary Ork - 2017-03-02, 16:26
:
Nie ma nic prostszego i bardziej bezompromisowego niż wymaksowane Singularity //slina
Trojan - 2017-03-05, 16:39
:
Wylądowałem na jakiejś planecie z kopalnią, szukam tam córki jakieś współpracownicy Sarina. Łatwo dojechałem do głównych budynków kopalni, ale tam właśnie mi zaserwowali desant z którym już łatwo nie jest. Tym bardziej że na misję wziąłem dziewczynę z akwarium na głowie...

Na razie giera dobra.
utrivv - 2017-03-05, 22:10
:
Trojan napisał/a:
Wylądowałem na jakiejś planecie z kopalnią, szukam tam córki jakieś współpracownicy Sarina. Łatwo dojechałem do głównych budynków kopalni, ale tam właśnie mi zaserwowali desant z którym już łatwo nie jest. Tym bardziej że na misję wziąłem dziewczynę z akwarium na głowie...

Na razie giera dobra.

Akurat na gethy to ona jest niezła, jeżeli masz kłopoty to pobaw się trochę mako, można nim dojechać dużo dalej niż chcieli twórcy gry
Trojan - 2017-03-06, 09:52
:
w końcu poradziłem sobie...
akwarystka jest beznadziejna w walce (ma tylko pistola na1) i policmajster w sumie też. Poszedłem po rozum do głowy i taktyczny odwrót wykonałem na z góry upatrzone pozycje, towarzysze polegli osłaniając mię... a potem pojedynczo wykończyłem frajerów.

Co prawda duży robot był ciężko ustawiony, ale znalazłem miejsce z którego mnie nie widział :)

później jak już uwolniłem Kałmczuchę, to była trochę absurdalna walka na platformie gdzie krogan battlemaster nieźle staje w hend-tu-hendzie... po eNtym razie udało się wszystkich wykończyć... w każdym bądź razie cała scena/walka przypominała durny film sęsacyjny.... no kudre no... jedziemy "windą" w bazie wroga i chowamy broń...? proszę... i jeszcze filmowa scenka z dialogiem miary "podaj kod, albo cię zabiję", "nie zabijesz mnie bo znam kod"
Ashley robi jakieś dąsy bo kolejna baba na pokładzie... mam wrażenie że skończy w mojej sutenerze...


i teraz pytania technicznie:
czy te eNpisy od siedmiu boleści sami wykonują akcje specjalne (czyli tez z menu/magia i inne fikumiku) ? czy sam im muszę je zaordynować ?

co naumieć Kałmczuchę ? - mam z 30 pkt na rozwój a u niej w menu słabo z obsługą ciężkiego KaeMu. Które z mocy warto wytresować ?

i jak do uja ciężkiego działa First Aid ?
jeszcze ani razu nie użyłem, ba nawet nie widziałem opcji użycia tego wielce przydatnego skilllllla.
MrSpellu - 2017-03-06, 09:59
:
Mówisz o Liarze? Osobliwość wal, a potem co tam sobie chcesz.
Trojan - 2017-03-06, 10:19
:
MrSpellu napisał/a:
Mówisz o Liarze? Osobliwość wal, a potem co tam sobie chcesz.


osobliwość ? black hola tam nie widziałem, ale po prawdzie pod kieckę jej nie zaglądałem

która to umiejętność o hamerykańsku ?


przeczytałem - działa to tak że przyciąga/ ściąga wrogów w wybrane miejsce ? taki magnes ? a oni mogą dalej strzelać ?
MrSpellu - 2017-03-06, 13:09
:
Mogą tylko majtać nogami (nie pamiętam jak był rozwiązany wpływ pancerza w jedynce). Na koniec moc wybucha zadając srogie obrażenia. Jak zbierzesz kilku wrogów wir to ciepiesz tam granat, walisz sabotage, overload, neural shock lub wszystko na raz. I nie ma co zbierać. Poczytaj sobie o mocach i rozwijaj z myślą o synergii, a nie biadol, że jakaś postać jest do dupy. Jak grasz sołdatem powinieneś rozwijać Liarę (którą możesz wyruchać) i Tali (którą możesz wyruchać w ME2). Masz wtedy strzelanie, czarowanie i umiejętności techniczne z opcją smażenia mózgów.
Trojan - 2017-03-06, 14:02
:
Liarę i Tali ?
fuck ?
nie wiem czy jestem aż tak otwarty na nowości...
a co z Ashley ?
MrSpellu - 2017-03-06, 14:12
:
Przyjmij do wiadomości. W ME1 wszystko poza Liarą i Tali jest w zasadzie w walce bezużyteczne. Ashley od biedy ujdzie jeżeli grasz Inżynierem/Adeptem ale i tak wolałbym Liarę. A że nie potrzebujesz zabierać postaci na misje, by popychać sprawy do przodu (na przykład sercowo-majtkowe), to lepiej brać coś co się przyda. Ashley warto przelecieć, bo w ME3 niezła z niej dupa, ale Liara jest ciekawsza fabularnie. No i jest bi //spell
Trojan - 2017-03-06, 14:23
:
hmm,
a można dwie ?
naraz ? znaczy się nie w jednym momencie ale z jedną tak oficjalnie.. a druga mieć na boku? tak w rezerwie ?

a poza tym intryguje mię to akwarium.

co do A. to w trójce strzeliła se operację ?

ps. nie wiem czy jak tak wolno gram ale zeszło mi już koło 20 godzin a na razie dostałem tylko pracę w spółce Spectra S.A. a potem skoczyłem tylko po Liarę i zwiedziłem cały "jej" system - przy okazji zabijając jakąś siorę laski co nie chciała ze mną gadać w knajpie w Cytadeli (a potem mi maila wysłała z gołymi zdjęciami jak ja w pracy byłem)

ps. co z tym First Aidem ?

pss. czy postacie przechodzą z części do części / tzn. czy wszystkie skille są rozwinięte ? czy tak samo ? ekwipunek itd ?

psss. ze wszystkich postaci to Wrex najbardziej przypadł mi do charakteru. Fajnie się z nim gada.

pssss. A gościa co handluje sprzętem na 'moim" statku to był od razy za śluzę wystawił.
MrSpellu - 2017-03-06, 15:12
:
Trojan napisał/a:
hmm,
a można dwie ?
naraz ? znaczy się nie w jednym momencie ale z jedną tak oficjalnie.. a druga mieć na boku? tak w rezerwie ?


Nie bardzo. W ciągu gry jest jedna sytuacja kiedy związek się, ten tego, konsumuje. Ale Liara i Ashley nie występują jako towarzysze w ME2 i z czystym sumieniem można puknąć kogoś innego i w trójce wrócić do pierwotnego wyboru, podtrzymać wybór z dwójki lub wybrać jeszcze kogoś innego. To znaczy możesz uderzać w tym samym czasie, ale spodziewaj się rozmowy w stylu "albo rybka albo akwarium".

Trojan napisał/a:
co do A. to w trójce strzeliła se operację?


Nie masz Google?

Trojan napisał/a:
pss. czy postacie przechodzą z części do części / tzn. czy wszystkie skille są rozwinięte ? czy tak samo ? ekwipunek itd ?


Nie bałdzo, bo mechanika jest wpizdu inna.
Trojan - 2017-03-06, 15:45
:
hmm, dalej nie w moim typie, za bardzo holiłudzka... tak w typie Belindy Carlise
Stary Ork - 2017-03-06, 16:28
:
Jeśli wolisz dziewczyny z charakterem to poczekaj na Jack //slina
Trojan - 2017-03-08, 14:27
:
gram sobie i jest dobrze,
takie pomieszanie Przestrzeni Objawienia z Alienem i szczyptą (tą lepszą) StarTreka :)
Stary Ork - 2017-03-08, 16:58
:
A prawdziwa gra zaczyna się na Virmire...
Trojan - 2017-03-08, 23:24
:
Jestem na Feros, klimat też dobry. Ładna pogoda i dobrze karmią.

Właśnie rozgniatlem Mako jakiegoś Getha. Odgłos jak karaluch.

PS. Co robi "damping" ?
Stary Ork - 2017-03-09, 09:11
:
Ogłusza i utrudnia uzywanie mocy. Strzał w głowę robi w sumie to samo tylko bardziej //spell2
Trojan - 2017-03-10, 11:06
:
czy w grze hmm, leci czas niezależnie od moich działań ?
bo zrobiłem Feros, i skoczyłbym do Cytadeli odebrać nagrody.... ale w sumie nie wiem czy nie trzeba się spieszyć z "drugą misją/planetą Rady" ?


btw. szybko się leveluje w grze - w sumie wszystko mam już wymaksowane
i faktycznie najlepszy zestaw to trójkącik z Liarą i Tali
Stary Ork - 2017-03-10, 11:11
:
Nie pamiętam jak w jedynce, ale w dwójce i trójce akcja posuwa się w zalezności od wykonywania misji głównych - więc jeśli jakieś wydarzenie ma nastąpić po misji X, to dopóki jej nie wykonasz możesz spędzić pisiont lat na lataniu sobie od planety do planety i zwiedzaniu.
Trojan napisał/a:
i faktycznie najlepszy zestaw to trójkącik z Liarą i Tali


Dla żołnierza stanowczo, Twoja postać ogarnia wpierdol, Liara zajmuje się kontrolą zgromadzeń a Tali zapewnia wsparcie IT. Ale fabularnie można podłączyć czasem Wrexa albo Garrusa; Kaidan ma w jedynce tyle zastosowań co patelnia z plasteliny, ale gdybyś chciał pohulać czysto ludzką załogą to od biedy może ujść.
MrSpellu - 2017-03-10, 11:39
:
Ani razu nie brałem Alenko. Ani na misje, ani dosłownie :P
Stary Ork - 2017-03-10, 11:58
:
W trójce ma znacznie więcej sensu, i nieźle gotuje //spell
Trojan - 2017-03-10, 13:27
:
Stary Ork napisał/a:
Ale fabularnie można podłączyć czasem Wrexa


Wrex wychodzi mi że najbardziej spoko kolo

po misji na Feros - była odprawa i zaraz po niej naskoczyły na mię Ash i Liara. Gadu-gadu, Liara w ryk, Ash mówi żebym ją później odwiedził na dole. Idę a tam tylko o pracy.

ps. Alenko to jakaś pzda.

pss. w sumie tak na oko - to scenariuszowo jestem dopiero na początku... (tak jajk patrzę na etapy gry)
Stary Ork - 2017-03-10, 13:45
:
Naa, Kaidan jest swojak, tylko nie może się wydzierać bo nosi L2 i migrena mu urwie płaty czołowe.
MrSpellu - 2017-03-10, 13:49
:
Bo Ash można dopiero puknąć pod koniec gry dopiero //panda
utrivv - 2017-03-10, 13:58
:
Wrex byłby niezły gdyby nie był tak masakrycznie głupi i nie zacinał się na każdym wystającym pixelu, wrodzy kroganie walczą dużo lepiej
MrSpellu - 2017-03-10, 14:09
:
Wrex sporo zyskuje w ME3. Zwłaszcza w dodatku Cytadela //spell
Stary Ork - 2017-03-10, 19:14
:
No i najważniejsze, Trojan - dbaj o Conrada Vernera //orc
Trojan - 2017-03-10, 20:01
:
To ten cymbał od autografów?
MrSpellu - 2017-03-10, 20:17
:
Ale jego to Ty szanuj --_-
Wielbił Sheparda zanim ten stał się modny --_-
Trojan - 2017-03-10, 21:44
:
Za pirrwszym razem sposcilem go na drzewo, nawet nie za pamiętalem jego miana . Ale potem wisiał mi w questach, wiec sprawdzilem kto zacz.

Wiem że trzeba dać mu drugą szansę na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia.
Trojan - 2017-03-12, 12:49
:
Misja Armageddon pochłonela mi mnóstwo czasu - gdzieś 4- 5 godzin.
Wrex ma w zanadrzu prześwietne opowieści .
Jest taka misyjka poboczna że na planecie rozbija się satelita i musisz odnaleźć go i wyciągnąć HDD. Okazuje się że HDD zabrały małpy, i ta która ma ten dysk ma taką zdolność że jak się na nią klika to dostaje się pkt paragona - w nieskończoność.
Trojan - 2017-03-13, 09:54
:
52 godziny grania
na 12 mam umówione spotkanie z mateczką Benezią,
wczoraj miałem trzy audiencje, ale siła argumentów stała po stronie mateczki, nawet nie dała mi dość do słowa.



hmm. w sumie najtrudniejsza walka
Stary Ork - 2017-03-13, 15:21
:
Trojan napisał/a:
Wrex ma w zanadrzu prześwietne opowieści .


Wrexa można słuchać godzinami, szanuj go.
Trojan - 2017-03-13, 15:40
:
szanuję, szanuję.
specjalnie po każdej misji idę do ładowni sprawdzić jaką opowieścią mnie uraczy.
Trojan - 2017-03-14, 11:20
:
szkoda że Liara nie wdała się w Benezię... :(
nie dziwię się Sarenowi... niezła sztuka z obłędnym dekoltem. Będzie na mnie wściekły ...


ale ogólnie scena pomiędzy.... słaba... taka holiłudzko-animkowa. mogli to nakręcić lepiej.
poza tym... ta musowa kauteryzacja... trochę niejasno jest określone czy hmmm tam jeszcze ostali korpy.
MrSpellu - 2017-03-14, 11:57
:
Liara przechodzi ciekawą przemianę w ME3, jest bardziej... doświadczona życiowo.
Stary Ork - 2017-03-14, 11:59
:
Ojciec Liary też poleciał na ten bufet //spell
MrSpellu - 2017-03-14, 12:00
:
No i nieśmiertelne:

Liara: Nie wychylaj się! Bierz przykład z Shepard i zostaw nam całą czarną robotę!
Garrus: Touche, T'Soni!


:badgrin:
Stary Ork - 2017-03-14, 12:09
:
W sumie to już w dwójce Liara otwiera oczy niedowiarkom //orc
utrivv - 2017-03-14, 12:59
:
Nawet za bardzo jak na jeden rok dla rasy która czas życia mierzy w setkach. Jak na człowieka to ona nawet w trójce jest nastolatką. Stara mała --_-
MrSpellu - 2017-03-14, 13:29
:
Ok, ale można to wytłumaczyć w ten sposób, że w jej życiu działo się naprawdę sporo.
Trojan - 2017-03-14, 13:38
:
a z innej beczki - technicznej
czym bonusowaliście zbroje ?
extra shieldy
damage
haredning ?
czy coś innego ?

mam już chyba 58 godzin gry .... i końca nie widać.
czy faktycznie muszę się spieszyć z tym śledztwem ws.Sarina czy mogę poskakać trochę po systemach i porobić poboczne ?

ps. Liara wydaje się lepiej "napisaną" postacią od Ashley, która sama w sobie jest trochę drętwa...
MrSpellu - 2017-03-14, 13:58
:
Trojan, nie pamiętam. Grałem w to już dawno temu.
Stary Ork - 2017-03-14, 15:02
:
O ile pamiętam to bez żadnych udziwnień pakowałem na maksa w tarcze. //mysli
Co do śledztwa to nie musisz się spieszyć, warto robić wszystkie poboczne misje bo potem mogą być z tego benefity w następnych częściach.
Liara vs. Ash to takie trochę Egzotyczna dziunia vs. Dziewczyna z sąsiedztwa więc de gustibus, ale Ash ma swoje momenty, zwłaszcza w kolejnych częściach.
Rozwój Liary przez całą trylogię... Biorąc pod uwagę jak tą dziewczynę los harata z każdej strony (W'esz, zabiłam własną matkę, fukken duh) i tak dziwię się że nie wyrosła na seryjną morderczynię (zwłaszcza że jest ćwierć kroganką :badgrin: ). W ogóle, co już zauwazyłem dawno, obserwowanie karier ziomów z drużyny to jest jeden w kilku głównych powodów dla których warto grać w całą trylogię.
Trojan - 2017-03-14, 18:50
:
To mnie pocieszyles. Bo jakoś mam wrażenie że mnie gra popędza z głównym wątkiem, a tu tyle misji pobocznych.
co do Liary, to zauważ że to jednak nie jest człowiek... ile ona m lat w pierwszej części? Także ludzkiej miary tak łatwo nie przykładamy :)

A w takim razie. Czy jest gra cRPG w której czas na prawdę leci ? Czyli na przykładzie ME, zamiast lecieć ze śledztwem skacze sobie po innych systemach i Saren dostaje ekstra czas i faktycznie coś robi co zmienia sytuację w grze.
dworkin - 2017-03-14, 18:52
:
Trojan, praktycznie streamujesz tutaj rozgrywke //spell
Stary Ork - 2017-03-14, 19:41
:
Myśmy streamowali ToN //spell

Trojan napisał/a:
Czy jest gra cRPG w której czas na prawdę leci ? Czyli na przykładzie ME, zamiast lecieć ze śledztwem skacze sobie po innych systemach i Saren dostaje ekstra czas i faktycznie coś robi co zmienia sytuację w grze.

Dwa pierwsze Fallouty tak mają.

Trojan napisał/a:
co do Liary, to zauważ że to jednak nie jest człowiek... ile ona m lat w pierwszej części?


Sto parę chyba. Wrex ma jakieś tysiąc. Tali jest gówniara.
Trojan - 2017-03-15, 00:34
:
Fallouty? Serio? Pamiętasz? To było 20 lat temu.
Ostatnio ściągnąłem Fallouta 2.5 - 20 minet i więcej nie dałem rady. Grafika już nie daje rady. A nigdy bym się oto nie podejrzewał.



ME.
Odzyskałem dziedzictwo Wrex. Był prawdziwie wzruszony. Nieledwie a łzy cislyby mu się na oczy.
Odwiedziłem Ziemię, a nawet Księżyc. Urocze spotkanie z Łuną.
pomścilem generała Koguta.
tak mię jeszcze naszło, kasy mam jak LOD-u a te ćwoki eNPiCy na robotę chcą mnie skusić 500 kredytkami. Pięćsetkami to ja sobie wypycham sobie buty w kombinezonie próżniowym. Na koncie mam kilka milionów, a oni mi parę setek po targach.
utrivv - 2017-03-15, 07:01
:
Trojan napisał/a:
kasy mam jak LOD-u a te ćwoki eNPiCy na robotę chcą mnie skusić 500 kredytkami. Pięćsetkami to ja sobie wypycham sobie buty w kombinezonie próżniowym. Na koncie mam kilka milionów, a oni mi parę setek po targach.

To pewnie podpucha Urzędu Skarbowego, pewnie zaraz cię walną domiarem --_-

Czas w serii na ogół jest z gumy (możesz to sobie tłumaczyć relatywistyką, Saren jest ciągle w drodze ale pewnie nie używa przekaźnika masy, każdy twój skok to jak podróż w czasie) ale w dwójce jest moment gdy nagle staje się bezwzględny dla całej galaktyki. I ucieka...
Stary Ork - 2017-03-15, 21:23
:
Stary Ork napisał/a:
Fallouty? Serio? Pamiętasz? To było 20 lat temu.


Słonie nie zapominają. Straszną jest zemsta słonia --_-

Trojan napisał/a:
Na koncie mam kilka milionów


To znaczy że nie kupiłeś jeszcze zabawek dla Spiektrów. A to gorzej niż zbrodnia, to błąd --_- .
MrSpellu - 2017-03-15, 21:35
:
W F2 jestem w stanie pyknąć choćby teraz. W tej grze grafika zawsze była umowna.
dworkin - 2017-03-15, 21:48
:
W 2014 powtórzyłem oba Fallouty, w 2016 Baldury. Arcanum, Fallouta, Baldura lub Tormenta powtarzam regularnie co pare lat. Tak samo co kilka lat czytam Sage. To moje male zyciowe przyzwyczajenia.
MrSpellu - 2017-03-15, 22:04
:
W sumie Arcanum za mną znowu chodzi //mysli
Trojan - 2017-03-15, 22:06
:
Stary Ork napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Fallouty? Serio? Pamiętasz? To było 20 lat temu.


Słonie nie zapominają. Straszną jest zemsta słonia --_-

Trojan napisał/a:
Na koncie mam kilka milionów


To znaczy że nie kupiłeś jeszcze zabawek dla Spiektrów. A to gorzej niż zbrodnia, to błąd --_- .


Słonie nie zapominają - straszna zemsta na słoniach

Na razie mam karabin Spektrowy I chyba snajperkę + zdaje się że kupiłem szotgana Wrexowi. ... co mi przypomina anegdotke z gry . Podjeżdżam Mako do bazy wroga. Tam cztery Phalanxy + jakaś obstawa . Teren czysty poza jedną górka za którą właśnie się kryje. Oceniam że najazd Mako nie musi się zakończyć sukcesem. Snajperka. Wrex i miłośniczka akwelungu zostają z tyłu. Luneta, cztery strzały i phalanx out. Oczywiście strzelam8na "ślepo" bo już po pierwszym strzale pruja do mnie z rakiet. Kątem ucha rejestruje suchy trzask szotgana. Po chwili uświadamiam sobie że to Wrex wali ze swojej armaty i kładzie pokotem piechotę która kryje się przy Phalanxach.
Wrex szotgan. Ja snajperka.
Trojan - 2017-03-15, 23:03
:
dworkin napisał/a:
W 2014 powtórzyłem oba Fallouty, w 2016 Baldury. Arcanum, Fallouta, Baldura lub Tormenta powtarzam regularnie co pare lat. Tak samo co kilka lat czytam Sage. To moje male zyciowe przyzwyczajenia.


Ja gry traktuję raczej jednorazowo. Wyjątkiem jest Civ4 na którą mam chcice rana rok/dwa kiedy rozgrywam 2-3 gry w ciągu.

Fallout w swoim czasie miał po prostu grafikę normalną, teraz już dla mnie wypada Poza poziom akceptacji. Jeżeli nie graliście to ściągnij cie sobie tego fanowskiego F2.5 podobno jest niezły - ode mnie to mogę powiedzieć że wygląda tak samo jak kiedyś.
BTW. Tak w klimacie nieco falloutowym to przypomina misię jeszcze Interstate 76. Też była fajna giera.
Trojan - 2017-03-21, 09:43
:
po wyjazdowym łikendzie powróciłem na Mleczną Drogę.
jak wspominałem wcześniej, dobijałem poboczne questy (było ich z kilkanaście) myślałem że wczoraj skończę i wrócę do głównego wątku - ale napatoczyła się misja z Gethami (5 planet do wykończenia) która zajęła mi cały wieczór (w sumie mam już ponad 70h gry).

Na sam koniec zostawiam sobie spotkanie z Hawkingiem.

pytanie: czy zbieranie tego całego szajsu /minerały, medaliony, artefakty etc./ daje jakąś wymierną korzyść ?
utrivv - 2017-03-21, 11:17
:
Doświadczenie, kasa. Przykładowo jeżeli realizujesz początek gry w sposób taki jak gra to podpowiada (Feros, Noveria) będziesz miał za mało punktów prawości/egoizmu by np. ocalić kolonistów na Feros bez zabijania nadzorcy, dlatego ja teraz najpierw wbijam sobie 50 poziom a dopiero potem realizuję fabułę
Trojan - 2017-03-21, 11:28
:
no ja jakoś chyba właśnie jestem koło 40-50 lv. w sumie wszystkie skille mam na maxa (lub prawie max) , kasy jak LODu także nawet nie wiem co z nią robić i czy zbierać po szafkach ten cały szajs ...

chodziło mi bardziej o to czy jak zbiorę wszystkie medaliony czy co tam innego, to dostanę jakiś extra sprzęt/artefakt Proteanów czy cuś. :)

szkoda że nie można modyfikować autka.
Trojan - 2017-03-22, 10:01
:
hmm,
Alenko nie żyje.

zastanawiam się czy można uratować obydwoje.
Wrex ma u mnie już Oskara za najlepszą drugoplanową rolę męską.
MrSpellu - 2017-03-22, 10:58
:
Nie da się.
Trojan - 2017-03-22, 11:14
:
bo tak się zastanawiałem że przez interkom mówię że wybieram Ash ale idę ratować Kaidana... a potem Ash.

ale i tak odsejwuje i sprawdzę co jak będzie wyglądała końcówka jeśli wybiorę ratowanie Alenko.

kogo w ogóle wy wybieraliście ?
dworkin - 2017-03-22, 11:17
:
Gralem trzykrotnie, ani razu nie uratowalem Alenko //spell
Trojan - 2017-03-22, 12:06
:
nie dość że wybór kobieta-facet to jeszcze Alenko jest ogólnie jakiś taki antypatyczny.
utrivv - 2017-03-22, 12:45
:
Gdyby był wybór Ash vs Vega można by się zastanawiać ale tak?
Stary Ork - 2017-03-23, 15:18
:
dworkin napisał/a:
Gralem trzykrotnie, ani razu nie uratowalem Alenko //spell


Ja uratowałem, w trójeczce się rozkręca.
Trojan - 2017-03-23, 15:26
:
hmm, sprawdziałem
Ash wysadza się, odszczekując się swoim prześladowcom, leżąc ranna przy bombce
Stary Ork - 2017-03-23, 15:49
:
A zasadniczo właśnie w tym momencie cała trylogia zaczyna się na serio.
MrSpellu - 2017-03-23, 15:57
:
Ja właśnie rozważam Andromedę. Chyba jednak poczekam na łatki i DLC. Bo na bank będą.
Trojan - 2017-03-24, 22:23
:
86 godzin.
Mass Effect zrobiony.
Crinos Sarena zajęło mi troszkę, dopiero za 3 razem dałem radę.
Fabuła od wywczasu na Ilos leci już expressem.

Naprawdę świetny konglomerat Reynoldsa/Aliens/StarW
w sumie mogę siadać do dwójki.

PS. Nie uratowałem Rady Ocalenia Narodowego, pełnoburtowa salwa w HMS Sovereign.

PSS. Odpaliłem juz dwójkę. Spore zmiany. A mówi się War, war never. ...+ lepsza grafika
Stary Ork - 2017-03-25, 02:07
:
W zasadzie dwójka jest lepsza pod każdym względem o jakiś pizdyliard razy //mysli
MrSpellu - 2017-03-25, 09:57
:
A trójka od dwójki jeszcze raz tyle.
Stary Ork - 2017-03-25, 11:05
:
Oczywiście w dwójce robisz wszystkie lojalki, montujesz Normandii wszystkie upgrade'y i, oraz, celujesz zawsze w głowę. I nie ufaj borsukom.
Trojan - 2017-03-25, 13:05
:
Borsukom z zasady nie ufam.

Trochę zaskoczył mię brak ekwipunku w 2ujce.
Stary Ork - 2017-03-25, 13:09
:
I to jest dobra zmiana porównywalna z wypieprzeniem Mako za burtę.

Cytat:
Borsukom z zasady nie ufam.


Zuch chłopak.
Heos - 2017-03-25, 19:47
:
Cytat:
Ja właśnie rozważam Andromedę. Chyba jednak poczekam na łatki i DLC. Bo na bank będą.

Łatki? Trzeba poczekać aż wydadzą pełnoprawną wersję a nie tą alfę co teraz jest.
Trojan - 2017-03-28, 09:49
:
"dwójka" to zupełnie inna bajka niż ME1
widać że tamto to był tylko rozruch - pomysł na grę który może chwyci. No i chwycił.

Zmieniono dużo w samym silniku gry, kurcze może za bardzo się przyzwyczaiłem do starego, ale walka jest znacznie trudniejsza. Mniejsza kontrola sytuacji i bez covera ani rusz. (nie za bardzo łapię jak/czy się włączają "same?" te skille nabojowe).
Sama grafika znacznie lepsza, rozszerzona rzeczywistość świata. W końcu pojawiło się sporo "ludzi" w otoczeniu, a ono same dużo lepiej dopracowane.
enPiSy jak zwykle - znakomite (Aria...) Na razie za dużo nie zwiedziłem - tylko "obrobiłem" Omegę, odzyskałem jakieś dane dla Cerbra i zbudowałem pomnik Smoleński (tak wygląda crpg a nie hack&slash). I tyle.

eksploracja planet nabiera sensu, sondy, zezłomowany MAKO, wahadłowiec transportowy, paliwo :) dopracowane podróże/przemieszczanie się, ekwipunek - super.

Widać że przysiedli nad grą.

jedno co mnie irytuje - naboje.
to jest akurat bez sensu. normalnie czuje się jak na IIWŚ.


ps. czy postacie są ograniczone do tych 4-5 umiejętności które są na początku ? czy później wraz z awansem otwierają się nowe możliwości ?
dworkin - 2017-03-28, 10:00
:
Pod wzgledem spojnosci swiata i fabuly ME2 przewyzsza trojeczke, lecz skalą, rozmachem, glebią i mindblownem ME3 bierze wszystko.

A walka jest faktycznie trudniejsza z jednego prostego powodu - cooldowns - od teraz nie mozna uruchamiac kilku "mocy" na raz, jedna musi skonczyc dzialanie, by wlaczyc kolejna. I tak tez Bog Wszelkiej Masakry adept stal sie tylko pomniejszm bozkiem zniszczenia.
MrSpellu - 2017-03-28, 10:34
:
Dlatego ważna jest synergia. Jeden wali pull, drugi throw, a trzeci dobija granatem //spell
MrSpellu - 2017-03-28, 10:44
:
No i naboje to pochłaniacze ciepła. Czyli bardziej po ilu strzałach trzeba wymienić filtr wpierdolu, niż wymienić klasyczny magazynek. IMO rozwiązanie znacznie sensowniejsze niż z jedynki. Gdzie w środku walki musiałeś przycupnąć i odczekać, by się latarka ochłodziła //spell
Trojan - 2017-03-28, 10:44
:
rozumiem że mechanicznie pomiędzy "2" a "3" nie ma takiej różnicy jak "1" a "2" ?
MrSpellu - 2017-03-28, 10:45
:
Raczej kosmetyka.
Stary Ork - 2017-03-28, 11:27
:
Trojan napisał/a:
nie za bardzo łapię jak/czy się włączają "same?" te skille nabojowe


Jednocześnie w danej broni możesz mieć tylko jeden typ amunicji, ale w różnych pukawkach możesz mieć włączone różne typy - i oczywiście możesz je zmieniać. Tylko uważaj na rozwoje, każdy typ amunicji ma opcję rozwoju dającą ten sam efekt (ale słabszy) reszcie drużyny, czyli jeśli rozwiniesz to jakiemuś ziomowi i włączysz w trakcie misji, to może się okazać że zamiast swojego wymaksowanego Inferno naparzasz z jakichś pesteczek.
utrivv - 2017-03-28, 11:40
:
Gdzieś tam w dodatkach do trójki jest karabin z jedynki ale jakoś ciężko się przestawić
Stary Ork - 2017-03-28, 11:58
:
Jest, w Citadel //spell Z resztą kitranie się za winklem i czekanie aż giwera ostygnie jest dla ludzi w musztardowych rurkach, prawdziwi złodupcy przeładowują w biegu //orc
Trojan - 2017-03-28, 12:00
:
Stary Ork napisał/a:
Trojan napisał/a:
nie za bardzo łapię jak/czy się włączają "same?" te skille nabojowe


Jednocześnie w danej broni możesz mieć tylko jeden typ amunicji, ale w różnych pukawkach możesz mieć włączone różne typy - i oczywiście możesz je zmieniać. Tylko uważaj na rozwoje, każdy typ amunicji ma opcję rozwoju dającą ten sam efekt (ale słabszy) reszcie drużyny, czyli jeśli rozwiniesz to jakiemuś ziomowi i włączysz w trakcie misji, to może się okazać że zamiast swojego wymaksowanego Inferno naparzasz z jakichś pesteczek.


no właśnie tego nie kumam
po pierwsze drużna sama używa wszystkich swoich umiejętności (gram na normalu)
po drugie - u mnie same się włączają te naboje.
strzelam strzelam włączam kółko akcji a tu widzę że obje umiejętności "nabojowe" są zużyte.

w każdym bądź razie w "1" walka była stateczna (w porównaniu do "2")

btw. te kolejne bronie są faktycznie lepsze ?
bo zamieniło mi podstawowy Assault karabin na jakąś nowszą wersję - co niby szczela 3nabojwymi seriami, i chyba jest mocniejszy, ale mało mam tych naboi i każdą poważną strzelaninę kończę z szotganem albo kryjąc się za pudłami a Zaed dorzyna watahę.

aa i jeszcze jedno - heavy weapon. mam tam jakiś rozwój - siakiś laser/emp czy cotam. No i w opisie nawet pisze że on nie potrzebuje amunicji.
ale jak go biere na misję zamiast launchera, to co go wyciągnę to mam zero amunicji i od razu go chowam. wtf ?
Trojan - 2017-04-03, 14:10
:
Walka w ME2 jest nieporównywalnie trudniejsza od 1
co prawda mam teraz mniej czasu i fabuła idzie powoli (w sumie został mi chyba jeden załogant do zebrania z tych podstawowych - mam Kasumi, Garrusa, Goto, Jacoba, Mirandę, Mordina i Zeda), ale walka sprawia mi sporo kłopotów - w ostatnich dwóch misjach (Kasumi i Goto) kupę czarnej roboty odwalali właśnie Kasumi i Zed.... ja się kryłem i zza węgła raziłem wrogów. Amunicji ciągle brakuje....(to jest irytujące) - lekko nie jest.
na razie brak jakiegoś konkretnego zarysowania fabuły... zbieram ekipę, zbieram surowce , zbieram wynalazki...

powiem że spodziewałem się że w misji z Warlord z Kroganem znajdę Wrexą - a tu niespodzianka, ani za pierwszym ani za drugim razem.

tak się zastanawiam - w walce Kasumi i Zed świetną robotę robią... zwłaszcza Kasumi - małe wow (pewnie siostra Motoko Kusanagi), czy inni są równie dobrzy ? Grunt powinien zamiatać..

o co chodzi z medbotem na statku - i tymi bliznami ?:)

czy gra ma różne możliwości prowadzenia wątku ? bo na razie jest mocno liniowo...

[tyle w butelce z HMS Normandia EVO-2]
utrivv - 2017-04-03, 14:41
:
Nie wiem na jakim poziomie grasz ale ja musiałem ciągle ratować załogantów. Kiedyś postanowiłem przejść misję na Horyzoncie tak by ani raz nie padła mi załoga i musiałem podchodzić kilkadziesiąt razy, najwyraźniej atak specjalny Pomiotu jest dla nich przezroczysty i nie potrafią zejść mu z drogi. Grunt na poziomie niemożliwym nie jest przeciwnikiem nawet dla fali zombi
Trojan - 2017-04-03, 14:56
:
na normalu - ale na padzie ....

nie wiem jak reszta załogi (będę musiał wziąć ich na akcję), ale Zed i Kasumi robią assaulta&full attack - ja sam kryję się za murkami i osłaniam odstrzeliwuje się karłom reakcji.
Stary Ork - 2017-04-03, 18:53
:
Fun fact - prawdziwe nazwisko Zaeeda Massaniego brzmi Zajebisław Miażdżypycki.
Trojan - 2017-04-03, 19:02
:
Od razu poznałem tą Ukraińską mordę
Stary Ork - 2017-04-03, 21:47
:
Trojan napisał/a:
ja sam kryję się za murkami


Touche, T'Soni! //spell
A tak a propos Zaeeda, oddajmy głos mnie bo mam rację:

Cytat:
I doceniłem Zaeeda. On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest skurwysyn na skalę naszych możliwości. Ty wiesz, co my robimy tym skurwysynem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Bo to nie jest jowialny dziadzio-najemnik ani poharatany emocjonalnie weteran, to ponury rzeźnik bez sumienia, za to z listą ofiar dłuższą niż czarna ospa. Skojarzył mi się z Canderousem z pierwszego KotORa, ale tamten był mięciutki jak cały gwiezdnowojenny setting. A Zaeed? Kelly Chambers boi się zostawać z nim sama, a to jest dziewucha, której nawet Jack nie wystraszyła


A z wiekiem doceniam go coraz bardziej //orc
Trojan - 2017-04-03, 22:14
:
Właśnie wyrównujemy stare rachunki na Zoryi.
Trojan - 2017-04-04, 10:22
:
dobra, pewnie będę grał w ME tylko raz - więc pytanie
liniowość fabuły w sumie mi nie przeszkadza - choć praktycznie pod tym względem jest to prawie przygodówka (jak np. TombRider)

jestem ciekawy czy:
1) jest jakaś różnica jeśli na końcu "1" wybiorę Udinę na I sekretarza ?
2) jak w "queście" Zeda oleję górników i pobiegnę od razu zaciukać Santiago - to zdążę go załatwić ?
3) czy można uratować profesora-krogana ?
parę pytań pewnie tego typu jeszcze mam, ale zapomniałem :)


w fabule - uwolniłem Jacka, misja z nim jest świetna (chyba najlepsza z dotychczasowych). "Czyściec" wydaje się idealnym miejscem dla zbłąkanych dusz.

Wziąłem na jedną misję Mordina z Zedem / średni zestaw
na misji w "Czyśćcu" był Zead i Garrus. /trochę lepiej

a właśnie - rozumiem że towarzysze przydają się tylko do walki i fabuły ? nie mają znaczenia w przypadku działań "technicznych" jak było w "1" ?
utrivv - 2017-04-04, 11:13
:
Trojan, jak będziesz grał w trójkę na multi daj mi znać :)

Poprawcie mnie jeżeli się mylę (oby) ale prawie żaden wybór nie ma żadnego znaczenia, co najwyżej dialogowe, jedyna decyzja z konsekwencją to ta po ataku zbieraczy przy czym liczą się słowa nie fakty
Trojan - 2017-04-04, 11:32
:
multi ? czyli co ?
tzn ? ja gram niestety na konsoli
Stary Ork - 2017-04-04, 11:44
:
utrivv napisał/a:
Trojan, jak będziesz grał w trójkę na multi daj mi znać :)

Poprawcie mnie jeżeli się mylę (oby) ale prawie żaden wybór nie ma żadnego znaczenia, co najwyżej dialogowe, jedyna decyzja z konsekwencjami to ta po ataku zbieraczy przy czym liczą się słowa nie fakty


W trójce sporo rzeczy z dwójki ma znaczenie, zwłaszcza dla wątku quarian i gethów, ale sporo naszych decyzji skutkuje efektami typu "+10 do poziomu gotowości" więc drobiazgami nie ma się co przejmować; noaleprzesz sporo decyji wpływa na fabułę w jej aspektach dotyczących kumpli z drużyny, a to w końcu sporo znaczy.
W każdym razie Jack była kobietą a jej lojalka ryje psychikę po prostu.
Trojan, jak nie będziesz grał ponownie to posłuchaj dobrej rady wujka Orka i nie spiesz się z głównymi misjami, rób wszystkie dostępne aktualnie rekrutacje/lojalki i instaluj na bieżąco dostępne upgrade'y, bo potem przyjdzie moment gdy nie będzie czasu na pierdoły i zaczną ginąć ludzie.
MrSpellu - 2017-04-04, 12:12
:
Stary Ork napisał/a:
zaczną ginąć ludzie.


//mysli
Trojan - 2017-04-04, 12:37
:
spokojnie - robię wszystkie questy dookoła
jak już zebrałem Jacka, to mi chyba została jedna misja z Assigmentów, latam też i eksploruje złoża (do wynalazków) - co mi przypomniało pytanie. Za 5 tysi głosów PiS mogę "kupić" granaty zapalające ? ale jak daje znowu "dopakowanie" to znowu mogę kupić to samo rozwinięcie ... wtf ?'

w każdym bądź razie - zasobów mam na tyle że kolejne wynalazki ogranicza tylko brak wynalazków w danej kategorii ... :-?

z walką nieco lepiej - albo to że ostatnio nie brałem Kasumi na misje powoduje to że sam mam więcej "ręcznej" roboty ...
na razie - kombo Kasumi-Zed wygląda najlepiej
a Miranda mocno mnie zlewa....

poza tym - czy można nie zrekrurtować do załogi np. Jacka ? jest dialog i czy można go tak poprowadzić żeby nie przyjąć do do załogi ?
albo pozbyć się Zeda ? po "misji" w której Santiago ucieka ?


albo - wydałem 50 tys. platyny na jakiegoś medbota na statek - po co ? jakie blizny ? o co w ogóle chodzi ?


ps. poza tym zmiany w stosunku do jedynki wychodzą na dobre - poza amunicją .... co raz zamiast walczyć, iść naprzód - ja podaje tyły w poszukiwaniu "magazynków" ( a jak ich nie ma ? w misji Zeda biegałem już z Szotganem - a Barett82 10 strzałów ? co to ...)


ps. aha, tak z boku... to wydaje mi się że mocno zbiedzono adepta... i jaki sens ma granie technikiem ? przecież otwieram/hakuje wszystko(prawie) co jest na planie.
MrSpellu - 2017-04-04, 13:03
:
Jak jesteś złym chujem, to wszczepy się źle przyjmują i masz wtedy ryj jak Ron Perlman po walce z krzyżówką Wolverine'a z Lawołakiem. Ewidentna zrzyna z KOTORa. A jak kupisz medbay to możesz być złym chujem i nie mieć blizn. Co najwyżej na duszy.

Technikiem nie grasz po to by otwierać zamki, tylko po to, by otwierać syntetyków. Specjalizacje masz czysto bojowe.
Stary Ork - 2017-04-04, 13:08
:
Inżynier to jest klasa dla leni, siedzisz w krzokach, puszczasz dronki i naparzasz Incinerate zza winkla.


MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
zaczną ginąć ludzie.


//mysli


W sensie Kelly Chambers, bo kto by się przejmował tymi dziesiątkami tysięcy porwanymi z kolonii //orc
MrSpellu - 2017-04-04, 13:11
:
Stary Ork napisał/a:
Inżynier to jest klasa dla amatorów srania a nie grania, siedzisz w krzokach, puszczasz bąki i wyciągasz rękę po papier zza winkla.


Poprawiłem.
Stary Ork - 2017-04-04, 13:14
:
MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Inżynier to jest klasa dla amatorów srania a nie grania, siedzisz w krzokach, puszczasz bąki i wyciągasz rękę po papier zza winkla.


Poprawiłem.


Touche, T'Soni!
Trojan - 2017-04-04, 13:26
:
jakie wszczepy ?
Stary Ork - 2017-04-04, 13:34
:
Te które wpakowano Ci w ramach projektu Lazarus żebyś był fitter, happier, more productive.
MrSpellu - 2017-04-04, 13:47
:
Kurwa, Trojan, Ty grasz z czeskimi napisami czy jak?
Stary Ork - 2017-04-04, 13:51
:
Obraził się na doktor Chakwas za to że wychlała całą brandy i nie odzywa się do niej, to się nie dowiedział.
MrSpellu - 2017-04-04, 13:56
:
Czasami jak czytam wypusty Trojana w temacie, to przed oczyma mam kumpla z liceum, który narzekał, że Max Payne jest wkurwę trudny i za szybki, po czym pod sam koniec odkrył bullet time.

@

Mirek, to Ty?
Trojan - 2017-04-04, 14:30
:
nie - no w sumie coś tam dostałem od Chakwas, myślałem że mówicie coś bardziej Cyberpunkowe - jakiś wszczep typu lustrzanki zamiast ocząt, działko miast ręki ...;)

ps. gram po hamerykańsku


hmmm ale faktycznie... dawno nie gadałem z panią doktór ... trochę się przestraszyłem że leci na mię i omijam jej gabinet szeroki łukiem
MrSpellu - 2017-04-04, 14:50
:
Czyżby nie pociągały cię #mature #grandma #granny?
Trojan - 2017-04-04, 14:53
:
wiesz... tak staro znowu nie wygląda...
jak się dobrze przyjrzeć to całkiem dobrze wygląda ... (wiadomo operacje)..

hmm
a jest w ogóle taka opcja ... ?
Stary Ork - 2017-04-04, 14:58
:
MrSpellu napisał/a:
Czyżby nie pociągały cię #mature #grandma #granny?


Jak go ciągną dziewczyny w sile wieku to niech poczeka na Samarę, chociaż niepukalna //mysli
MrSpellu - 2017-04-04, 15:02
:
Trojan napisał/a:
a jest w ogóle taka opcja ...?


Gdzieś pewnie jest jakiś mod. Na pewno.

Stary Ork napisał/a:
Jak go ciągną dziewczyny w sile wieku to niech poczeka na Samarę, chociaż niepukalna //mysli


Idę o zakład, że tu też. A jak nie powstał, to powinien.
utrivv - 2017-04-04, 15:29
:
Samara //amor
Jej powolny skok jest niesamowity, za to ją pokochałem :)
MrSpellu - 2017-04-04, 16:47
:
Oglądałeś Ghost in the Shell? W sensie anime. Bohaterka w jednej z pierwszych scen robi taki skok, że bydlęta klękajcie. Na tubie jest w przyzwoitych pikselach. Wczoraj odświeżałem sobie.
Stary Ork - 2017-04-04, 18:00
:
Nawiasem, jak się przejrzy listę Za udział wzięli w sekcji głosów to pojawiają się naprawdę mocne osobowości //orc
Trojan - 2017-04-04, 18:59
:
MrSpellu napisał/a:
Oglądałeś Ghost in the Shell? W sensie anime. Bohaterka w jednej z pierwszych scen robi taki skok, że bydlęta klękajcie. Na tubie jest w przyzwoitych pikselach. Wczoraj odświeżałem sobie.


Ja pierdziu.... co za pytanie.
MrSpellu - 2017-04-04, 20:34
:
Pytałem utrivva.
utrivv - 2017-04-05, 00:03
:
Ja i anime to jak anime i ja. Próbowałem (bo przyjaciel jest fanem) i komiksu i filmu ale to nie dla mnie. Daj linka.
MrSpellu - 2017-04-05, 08:03
:
Proszę, obadaj sobie przynajmniej pierwsze 5 minut.
Trojan - 2017-04-05, 10:46
:
utrivv napisał/a:
Ja i anime to jak anime i ja. Próbowałem (bo przyjaciel jest fanem) i komiksu i filmu ale to nie dla mnie. Daj linka.


oj stary,
akurat film GITS jest mało mangowo-animkowy - nawet nie ma charakterystycznych dla Mamoru Oshiego (reżyser) postaci dzieci - brak tez wszystkich głupowatych scenek rodem z anime. To poważny film tyle że animowany. Dość ważny dla kinematografii sci-fi - np. Matrix czerpał z niego garściami i puszczając oko i przenosząc całe sceny.

może nie jest tym czym Tolkien/Howard dla fantasy ale to kaliber Zelaznego ;)
Trojan - 2017-04-05, 12:10
:
wracając do tematu:

Ash uratowana, ale wcale nie okazała wdzięczności a ani radości że mnie widzi - małe przytulanko a potem wyrzuty - że nie posprzątane, śmieci nie wyniesione, praca nie taka, koledzy nie bardzo... w każdym bądź razie - fochy . spotkanie po latach (2!) rozczarowujące...

Iluzja człowieka znowu nadała nowe zadania- wcale mi się ona nie podoba. Czuję że trzeba będzie kiedyś ją rozwiać.

Miranda i murzyn przybiegli po pomoc w jakiś tam rodzinnych sprawach... jakby sami nie potrafili tego załatwić....

która z ciężkich broni waszym gustom najbardziej ? ostatnio najbardziej mi przydał się zwykły granatnik - cała reszta to jakieś fanaberie

co do "wynalazków" - niby cały czas mi "wiszą" po 4 na każdym indywidualnym - ale żeby je "wynaleźć" muszę mieć wcześniejsze "evo" - trochę bz sensu. zasobów mi nie brakuje (choć "0" mogłoby być więcej i sond też mogłoby być więcej).

trochę nowych zadań doszło - będzie za czym latać po galaktyce...

----
wiecie czego brakuje w grach cRPG ?- czasu. Brak jego upływu, praktycznie brak zależności działanie-czas-wydarzenie.
Stary Ork - 2017-04-05, 12:30
:
Jeszcze tego brakowało żeby w trakcie eskapistycznej rozrywki gonily mnie terminy --_-
Na ostatnią misję bierz Caina.
A wątek starego Lawsona jest świetnie pociągnięty w trójeczce.
Trojan - 2017-04-05, 12:43
:
ostatnią misję ? w całej grze ? Caina ? chyba go jeszcze nie mam(chyba że mówiąc Cain myślisz Zaeed)

-----
srogie terminy nadałyby grze świeżości(także re-grywalności), tak samo jak i konsekwencje świata wobec działań bohatera ( z tym w grach jest nieco lepiej - ale nie aż tak dobrze żeby być ukontentowanym). I mówię tu ogólnie o grach cRPG.
-----

Kasumi - interesująca, aczkolwiek głos piętnastolatki... trochę nieteges
Grunt - fajnie zarysowana postać, w ogóle nieludzie są dobrze "zmajstrowani" - musieli uczyć się na StarTreku
tak samo jak Mordin - nawet konsekwentnie

poza tym... gadają że ktoś zmajstrował dzieciaka nawigatorce... hmmm.

ogólnie cały "świat" bardzo dobrze zrobiony - pełno zapożyczeń, ściągania z filmu i literatury - ale to nie przeszkadza i nie razi. Jak dobry koktajl.
Wykorzystano go (świat) bardziej ? książki ? rpg classic ? planszówka ? karcianka ? film ?
Stary Ork - 2017-04-05, 12:47
:
Cain ułatwia życie, ale ja większość gry przeszedłem z tą szybkostrzelną wyrzutnią rakiet której nazwy nie pomnę.
Trojan - 2017-04-05, 13:03
:
Stary Ork napisał/a:
Cain ułatwia życie, ale ja większość gry przeszedłem z tą szybkostrzelną wyrzutnią rakiet której nazwy nie pomnę.


aaa to ok.
na razie mam
granatnik, wyrzutnie rakiet, kosiarkę, łuk elektryczny i Abwehrflammenwerfera 42

a co do postaci - na razie z tego co grałem, najbardziejsi są Wrex i Aria
Stary Ork - 2017-04-05, 13:21
:
Bo jest tylko jedna reguła na Omedze //spell Ta gra jest pełna świetnych postaci, w sumie z dwojeczki nie podszedł mi tylko Jacob (ale.Kasumi pisze o nim fajne haiku //spell ), za to Jack i Mordin miazdzą i tratują (każde na swój sposób).
Trojan - 2017-04-05, 13:47
:
z Jack za krótko się znamy...

a czuje że po tym jak pomogę siostrze to Miranda wypłacze mi się w ramionach,

a raczej nie przypadły sobie do gustu

więc na trójkącik nie ma szans.
utrivv - 2017-04-05, 23:09
:
Miranda "końska szczęka" Lawson? Unikałem jak ognia.

Z granatników używałem tylko łuku bo przepalał prawie wszystko, świetny na zombi i Pretoriana ale ta pukawka zbieraczy też jest niezła na ciężkich przeciwników. Na normalu grałem tylko raz szturmowcem i nawalałem z piąchy, co to za radocha rozwalić ciężkiego mecha gołymi rękami :)
Tixon - 2017-04-06, 01:05
:
Ani słowa o Kasumi. Bo się wkurzę. :evil:
Trojan - 2017-04-06, 10:37
:
Samara zaokrętowana, siostra uratowana, burak burakiem pozostanie.
po okresie "biedy" worek z questami i lokacjami rozwiązany

teraz już połowa załogi strzela jakieś fochy - tu ojciec, tam współpracownik, znienawidzona szkoła, wspólnik... to grupa specjalnej troski... tylko Grunt wydaje się normalny... ale pewnie jeszcze sobie nie uświadomił potrzeby.


a jedynie Samara złożyła wiernopoddańcze pokłony.

Tix: ale że co Kasumi ? daje radę na polu(w sumie to wymiata), niestety wszelka inna interakcja z nią jest ograniczona. Czy może w "3" jest pełnoprawną postacią ?
Tixon - 2017-04-06, 11:41
:
Postać z DLC... :evil:
dworkin - 2017-04-06, 11:49
:
Trojan napisał/a:
ale że co Kasumi ? daje radę na polu(w sumie to wymiata), niestety wszelka inna interakcja z nią jest ograniczona. Czy może w "3" jest pełnoprawną postacią ?

Pojawi się, by przybić Shepardowi piątkę. Zaeed takoż.
Trojan - 2017-04-06, 12:02
:
tylko tyle ? - szkoda fajne z nich herbatniki
Trojan - 2017-04-10, 00:40
:
Nawet Grunt ma jakąś wspomnienia pamięć komórkowa , problemy egzystencjalne, Weltschmerzen. Skrzyżowanie żółwia z rekinem !
Tixon - 2017-04-10, 07:26
:
Kurde, Trojan, wczuj się. Traktuj ich jak realne postacie z realnymi problemami. --_-
Trojan - 2017-04-10, 10:09
:
No właśnie wczułem się. Ni i mówię - nawet Grunt. A ja ?
Trudne dzieciństwo na ulicy, gangi, szkoła wojskowa, armia. Zero przeszłości. Jestem jak replikant z wpisaną prostą historią.
Skupiony tylko na zadaniu. Zero problemów. Zero przeszłości. Rozkazy, zadania. Padnij, powstań!
MrSpellu - 2017-04-10, 11:13
:
Co, kurwa? Ty nie masz mieć problemów. Ty masz je rozwiązywać --_-
Stary Ork - 2017-04-10, 14:41
:
Właśnie. Shepard nie pęka, Shepard bije kolbą w ryje --_-
Trojan - 2017-04-13, 10:41
:
udało mi się wyrwać ze strumienia głównej fabuły (co nie było łatwe) bo namnożyło mi sie sporo pobocznych - zwłaszcza tych personalnopobocznych. W każdym bądź razie - nie dzwonie, nie odbieram, nawet trzymam się na odległość kilku parseków od MainTheme. Pierwej muszę rozwiązać problemy emocjonalne załogi + odnaleźć kogoś i coś.
Quest Mordina miażdży, zebrałem na nim z 30 pkt renegejda (gdzies na oko 1/3 całości mojego R)
Grunt to ma taki gruntowny, ale sama "lokacja" kroganów - absolutna
Garrus - jak film z Dolphem Lundgrenem
Krios - do bulu przewidywalny
wcześniej były oczywiście
Kasumi - w sumie prościzna
Zaeed - wypas.
no a Miranda to w integralna cześć głównej fabuły.

wiele sę obiecuje po historii Jack i Samary - szykuje się na poważne sprawy, tym bardziej że może być extra nagroda, jak wróbelki ćwierkają.
Stary Ork - 2017-04-14, 04:27
:
Mordin to spokojnie się mieści w top 3 wszystkich postaci z całego ME //mysli
Trojan - 2017-04-20, 11:15
:
rozwiązałem wszystkie problemy wszystkich załogantów...

najlepszy oczywiście Mordin (nie wliczam tutaj Mirandy bo ona dostała cały dodatek),
wszystkie klimatyczne - odpowiednio do postaci,
Jack świetny,
Murzyn przypomniał Zakazaną Planetę
Tali - Alien :)
Samara to klasa sama w sobie,
teraz czas poszukać jakieś tam oficer naukowej ? kilku planet, jakiś baz niebieskich najemników i takie tam.
Potem zanurzamy się w główny nurt.

aha, użyłem Kaina -Kauteryzatora
niezły wygrzew.
Trojan - 2017-04-21, 12:43
:
utknąłem w "poduszkowcu" na misji Overlord... nie mam ręki do tej maszyny.
Stary Ork - 2017-04-21, 13:16
:
Warto się pomęczyć bo finał Overlorda ryje beretkę. Pierwiastki potem długo chodzą po głowie .
Trojan - 2017-04-21, 13:23
:
nie ma opcji żebym nie zrobił :)

już wysadzenie Talerza Cyfrowego Polsatu daje przedsmak tego co będzie dalej :)
Stary Ork - 2017-04-21, 13:27
:
Chociaż skakanie po lawie mogli sobie darować //orc
Trojan - 2017-04-22, 03:11
:
Kosiarz umysłów odc. 1500100900

TomCruise był lepszym bratem.

Elementy zręcznościowe irytujące.
Trojan - 2017-04-23, 21:11
:
W sumie, czy dalsze zbieranie resourceow ma sens? Tak wszystkiego mam po 300 tys. "Zero" kolo 80 tys. Rozwiniecia praktycznie się już kończą, mam wszystko.
Czy tracić czas na dalsze sądowanie?

Amanda Kerson to suka. Wysłano mnie na Ziemię ale nie uziemiono. Jakiś dalsze kosequences?
Robię ostatnie questy z wykopaliskami proteanow i siup do stargejta
Tixon - 2017-04-23, 21:50
:
Sam zdecyduj.
Trojan - 2017-04-24, 01:44
:
No nie takie siup. Zapomniałem że cały IFF czeka na mnie. I brakujące ogniwo ewolucji. We are Borg. Ja-My-Gaja.
niezła rzeźnia.
Na kompie zombiaki też są takie szybkie? Bo na konsoli biegają szybciej jak ja na padzie. Gdybym poszedł tam wcześniej to niedalbym rady.

Teraz muszę zjednoczyć Niemców jeden naród. Skończyć z podziałem na wschód i zachód.

Na statku czuć już zmęczenie załogi, albo nie chce im się gadać, albo trują to samo w kółko.
utrivv - 2017-04-24, 07:08
:
Trojan napisał/a:
zombiaki też są takie szybkie? Bo na konsoli biegają szybciej jak ja na padzie.
Na twoim poziomie wystarczy fala uderzeniowa, bardzo widowiskowe :) Dla tego widoku raz przeszedłem grę na normalnym
Na wyższym zombiaki mają tarcze i zbroję i takie moce na nich nie działają
Trojan - 2017-04-24, 09:56
:
nie mam FN FALa...

gram zwykłym trepem,

misja klimatyczna, dużo strzelania, taki survival horror

już teraz muszę powiedzieć że za jakiś czas zagram jeszcze raz może właśnie adeptem - ale tym razem na kompie, żeby było po polskiemu...
utrivv - 2017-04-24, 12:55
:
Jak zagrasz drugi raz będziesz mógł na start dostać zdolność specjalną...
Trojan - 2017-04-24, 12:57
:
niby tak, ale musiałbym grać na konsoli
Trojan - 2017-04-25, 01:29
:
Wbiłem na A4 na Katowice. Jakieś lotne patrole próbują mnie zatrzymać ....
jestem zmęczony ratowaniem galaktyki. idę spać.
Trojan - 2017-04-25, 11:41
:
jakby ktoś mógł mi wyjaśnić - bo mi jakoś umknęło..
z jakiego powodu cała grupa uderzeniowa zeszła do lądownika i oddaliła się od Normandii po zainstalowaniu IFFa ?

bo trochę tego nie rozumiem.


ps. to jest minus ME - teksty znikają i nie można dawać replejów.
Trojan - 2017-04-26, 00:54
:
Veni, vidi, vici

Kolektura totolotka nie była wyzwaniem. 3 godzinki i pozamiatane.Bank rozbity. Nie dziwię się że nie byli problemem dla rolników. Ci ostatni widać nigdy nie zetknęli się z prawdziwym wojownikiem. Muszą zrozumieć, że w mojej galaktyce zabijam tylko Ja albo Zaeed.
Żeby nie było, paru chłopaków zostawiliśmy za sobą. Człowiek-Ryba Thane ( i tak był chory) oraz Legion (zakładam że ma kopię zapasową)

Doceniam scenkę z M.I.A. z Hueyem - 5* za wrażenie.
Motyw Nienarodzonego/Hybrydy niezły ale zajął mi jeszcze mniej czasu jak Ellen R.

Bazę ostawilem.
utrivv - 2017-04-26, 07:25
:
Trojan napisał/a:
jakby ktoś mógł mi wyjaśnić - bo mi jakoś umknęło..
z jakiego powodu cała grupa uderzeniowa zeszła do lądownika i oddaliła się od Normandii po zainstalowaniu IFFa ?

bo trochę tego nie rozumiem.


ps. to jest minus ME - teksty znikają i nie można dawać replejów.
Bo to niebezpieczne testować na sobie jak pod ręka masz szczury doświadczalne, który bohater galaktyki zaryzykowałby sobą?
Stary Ork - 2017-04-26, 08:07
:
Thane ma kapitalny wątek w trójce, a bez Legiona będziesz musiał dokonywać trudnych wyborów.
MrSpellu - 2017-04-26, 08:22
:
Grę najlepiej kończyć na dwa sposoby.

1) Wszyscy żyjo.
2) Wszyscy zdychajo (bez Sheparda ofc.)
Trojan - 2017-04-26, 10:35
:
wow, a jak można skończyć tak żeby wszyscy przeżyli ?
jakby z samej sytuacji/akcji nic nie wskazuje na to że miałem jakąś opcję na uratowanie - że mogłem coś lepiej zrobić... to może wynika z opcji dialogowych ?
Thane'a wysłałem na misję rurami z gorącą wodą a zginął w filmiku w którym zamykamy jakąś śluzę - i myślałem że dlatego został ofiarą - poza tym był śmiertelnie chory...

Co do Legiona to poważnie liczyłem na kopię zapasową ... a po prostu spadł z platformy niedługo przed końcówką. Bodaj po tym jak idziemy niczym Jezus po wodzie (za J. robił murzyn). Legiona mi faktycznie szkoda... tym bardziej że z tego co piszecie jest bezpośrednia kontynuacja (a nie jak z 1->2)

gdzieś obiło mi się o oczy że można skończyć tak że Shepard też ginie pod koniec.

kurczę - to może jednak odsjewować? ale co muszę zrobić żeby ich uratować ? bo w ogóle nie kojarzę żebym zrobił coś nie tak/źle - kilka razy spóźniłem z tymi rurami i trochę Thane'a przygrzało.. ale żeby aż tak ?

myślałem że gra jest tak zrobiona że ktoś musi zginąć (tak jak Alenko w jedynce)

czyli co - jak wszyscy przeżyją - to w 3 mam bezpośrednią kontynuację ? czyli pełny skład przechodzi ? a jak wszyscy zginą to kompletuję nowy skład ?



po wykończeniu Kolektury miałem opcje -grać dalej lub grać od nowa - wybrałem dalej, a jako że nie mam już żadnych questów to poleciałem do systemu Chyżwara (stwierdziłem że gdzie jak gdzie, ale tam coś musi być) i tam znalazłem bazę Niebieskich. W sumie jest kilka systemów których chyba w ogóle w grze nie odwiedziłem...
utrivv - 2017-04-26, 11:33
:
Jedyne co musisz to zrobić wszystkie lojalki i wykupić wszystkie modyfikacje a potem tylko rozsądnie wybierać kto co robi, jeżeli komuś nie zrobiłeś wszystkich modyfikacji to tej osoby nigdzie nie wyznaczaj, jeżeli chcesz mieć pewność że ktoś na pewno przeżyje odeślij ją z załogą
Trojan - 2017-04-26, 11:46
:
hmm, lojalki wszystkie zrobiłem a modyfikacje ?
masz na myśli te które proponują do statku ? czy może wykupić ten extraskill po zrobieniu lojalki ? czy może chodzi o zmianę ubranka ?
utrivv - 2017-04-26, 13:55
:
Trojan napisał/a:
hmm, lojalki wszystkie zrobiłem a modyfikacje ?
masz na myśli te które proponują do statku ? czy może wykupić ten extraskill po zrobieniu lojalki ? czy może chodzi o zmianę ubranka ?

Wszystkie, np grunt ma specjalną strzelbą która ma 5 poziomów ulepszeń, jeżeli odkryjesz tylko 4 i wyślesz go na misję, zginie
Czyli modyfikacje statku
modyfikacje broni lub mocy towarzyszy
Stacja medyczna
Trojan - 2017-04-26, 14:02
:
aaa , to posprawdzam

Spellu, to jak to jest gdy wszyscy giną ?
MrSpellu - 2017-04-26, 15:07
:
Fajnie jest.
Trojan - 2017-04-26, 15:30
:
widzę że będę musiał przejść końcówkę jeszcze kilka razy - ale jak zabić wszystkich...
MrSpellu - 2017-04-26, 18:07
:
Ja pierdolę. Trojan, umiesz znaleźć gifa że śmiesznym kotem, ale wygooglanie kilku fraz Cię przerasta?
Trojan - 2017-04-26, 19:33
:
No wiesz, wyszukiwanie guglem ma szerokie pole rażenia :)
Już raz przypadkiem w ten sposób zdradziłem sobie trochę wyrażeń.
Ale faktycznie celnie, w tej części już znam wszystko :)
Tixon - 2017-04-26, 20:17
:
Trojan napisał/a:
Thane'a wysłałem na misję rurami z gorącą wodą

Thane'a? Wysłałeś zabójce, gdy do roboty trzeba technika? Dziwię się, że Ci ktoś w ogóle przeżył :roll:
Trojan - 2017-04-26, 20:30
:
Miało być cicho i dyskretnie, uznałem że Thane się nada. Tym bardziej że przeczuwalem że z tych rur nie wyjdzie... a on był chory, pogodzony z synem, chciał do żony. Od razu mi przyszedł do głowy, tym bardziej że sam potwierdził że chyba faktycznie się nada.
A tu zonk. Z rur wypełzł a zginął od nieprawdopodobnego ?strzału? w głowę. Ironia losu.
Trojan - 2017-04-27, 00:23
:
Ok. Zrobione.
Żeby uratować wszytkich, trzeba mięc wszystkie rozwinięcia na statku, wszyscy członkowie drużyny muszą być lojalni. Akcje na mass4r robimy od razu jak się pojawi - możemy tylko zrobić lojalke robota.
misję kanalarza za wycior musi robić Tali albo Legion, trzeba dwukrotnie dać dowództwo drugiego składu tej samej osobie (Miranda) a za przewodnika musi robić Samara /Miranda/Jack.
Na statek odsyłamy wraz z ofiarami Mordę a do ostatniej walki bierzemy Tali.

Rewizyta szybko już poszła, zasadniczo poziom trudności najniższy z dotychczasowych questów. Baza poszła wpizdu. Tak się zatnawiam - kukielka się tylko miota? Czy może coś skrzywdzić ¿
bo dwa razy ja kasowalem i tylko się chowała albo kiwala. Takie dorzynanie watahy.

Rakowaty tym razem nie był ukontentowany.
Trojan - 2017-04-27, 13:41
:
żeby zrobić plan minimum - czyli zginąć wszystkimi w akcji to trzeba raczej specjalnie odpalić nową grę
Trojan - 2017-05-06, 18:31
:
F u c k
jednak nie poszło tak gładko, okazało się że "nie zauważyłem" że zginął Mordin - nie wiem gdzie ani jak. Nikt nic nie widział. Poczytałem i okazało się że M. lubi sobie tak czasami zemrzec. Najpewniej wysłać go z kolonistami na statek, ale tu trzeba było odsejwowac się im jeszcze raz kawał przejść, ale jak wysłałem Mordina to na sam koniec znowu z cicha mi ktoś ginie - tym razem Tali.
Czyli musze wysłać Mordina a na last battoe brać Tali. Obaczymy cóż tego wyjdzie.
Trojan - 2017-05-06, 19:19
:
Ok. Czyli jak pisałem, Mordę wysyłamy z uratowana załogą a Tali bierzemy do ostatniego boju. Wtedy jest pewność że fizycznie najsłabsze ogniwa nie wypadną nam z układanki.
zestrzelil ktoś wszytkie 4 strzykawki za jednym razem?
Można wchodzić w ME3. .. Polatam jeszcze chwilkę, zbiore należne laury i spadam do 3
utrivv - 2017-05-06, 22:21
:
Trojan napisał/a:

zestrzelil ktoś wszytkie 4 strzykawki za jednym razem?
Ale że jak? Jedną strzykawkę musiałem brać na 4 razy, naprawdę aż takie jest przebicie pomiędzy poziomami trudności?
Trojan - 2017-05-06, 22:59
:
Hmm gram na normalu,
za jednym zamachem udało mi się raz rozwalić 3, i się zastanawiam czy na myszce/komp ktoś może za jednym podejściem rozwalił 4.

Jak jedna strzykawka na 4 razy? 16 podejść? Skąd tyle amunicji?

Zacząłem 3. Porządne pier&&@£₩Žcie na sam początek.
utrivv - 2017-05-07, 14:46
:
Trojan napisał/a:


Jak jedna strzykawka na 4 razy? 16 podejść? Skąd tyle amunicji?

.
Walisz w strzykawkę raz, ona sią zamyka, atakują cię zbieracze i oczywiście zostawiają amunicję, atakujesz drugi raz i tak w pętli. W międzyczasie Głowa rozwala ci wysepkę
Trojan - 2017-05-07, 15:55
:
Hmm, dziwne.
jak się strzykawka otwiera, to po pierwsze jestem do tego przygotowany.
Czyli w lokacji ostał ostatni collector (nadgryziony) - to ja się już nim nie zajmuję, tylko moja brygada. Ja w tym czasie już czekam przycelowany na otwarcie osłon, i jak tylko to odpalam adrenalinę i strzelam ( używam tego Reaperowego karabinu -pełne rozwinięcia ) . Jak dobrze idzie to za jednym zamachem rozwalam dwie. Jeśli jestem nieprzygotowany to udaje się jedną. Raz bodaj nie ustrzelilem żadnej. No i teraz udało się trzy -czyli dwie platformy collectorów -ale po pierwszej rozwaliłem tylko jedną strzykawe, dopiero po drugiej udało trzy.
a potem już zostaje sam rejper - zazwyczaj rozwalalem go z rakiet, ale ostatnio wyszło mi że efektywniejszy jest karabin a w oczodoły łatwiej trafić niż w lej po sercu.
W każdym bądź razie walka w ostatniej odsłonie jest łatwa -robiłem ją z 10 razy w różnych konfiguracjach, już trudniejszy jest bieg na czas. Ogólnie cała misja 4relay jest prosta a najtrudniejsze w niej to dobór ludzi tak aby przeżyli.

Tak po wszystkim mogę powiedzieć że nie postarali się w ostatniej odsłonie. Mogli to zrobić lepiej, bardziej rozbudować. Bo co my mamy: 2 walki na statku z beholderem, bieg do rury, spacer w ciemnościach, i dwie walki w klinice dla uzależnionych. Robiłem całość kilka razy i gdyby nie filmiki i gadanie po próżnicy to by akcji było na 20-30 minet.
Trojan - 2017-05-07, 16:15
:
W trójce która ledwie zacząłem to,
znowu mamy duży skok jakościowy grafiki -co w sumie na konsoli jest dziwne.
Gram po polskiemu! (wow!!!)
Odrobinę zmieniony system postaci.
Ash wyładniała -nie wiem czy była u stylistki czy skalpel, ale nie wnikam.
W sumie rozumiem że mimo wszystko w Radzie każdy ciągnie w swoją stronę.

Komuś się udało rozwalić replikantke na Marsie zanim ona dopadła Ash?

Trochę mi brakuje łącznika pomiędzy 2 a 3 (jakieś info co się działo i w ogóle )
utrivv - 2017-05-07, 23:21
:
Na najwyższym poziomie trudności na którym gram, załoganci padają jak muchy nawet gdy każę im się przyczajać bo ta maszkara która pluje falą uderzeniową masakruje ich nawet za osłonami.
Replikantka to może rozwalić ciebie, Ash jest na to za twarda :)
Trojan - 2017-05-08, 01:34
:
No ale czy można ta Evę rozwalić zanim dopadnie Ash?
Bo w teorii możesz za nią biec i nawet szczelać i jakiś pasek czegoś jej tam spada.

Co do Evy domyśliłem się. ... że nie można jej zostawic... wiedziałem że coś z tego będzie. Moreau to stary satyr.
utrivv - 2017-05-08, 06:42
:
Nie można, jak już jesteś przy niej i nawet walniesz w nią mocą ona jak gdyby nigdy nic przyspiesza, tak jakby moc działała na nią tylko przy początkowym stadium ucieczki, cała scena jest chyba tylko po to żeby Ash mogła umrzeć jeżeli wcześniej źle z nią postąpiłeś :)
Trojan - 2017-05-08, 12:51
:
utrivv napisał/a:
Nie można, jak już jesteś przy niej i nawet walniesz w nią mocą ona jak gdyby nigdy nic przyspiesza, tak jakby moc działała na nią tylko przy początkowym stadium ucieczki, cała scena jest chyba tylko po to żeby Ash mogła umrzeć jeżeli wcześniej źle z nią postąpiłeś :)


wow, no to mnie trochę zaskoczyłeś - tzn, z tą śmiercią
bo do Evy postrzelałem troszkę /łatwo nie bylo trafić/ ale w trochę jej może z pół energii zdjąłem - myślałem że może na PC da się ją wyautować.
ale rozumiem że to tylko pretekst - ale konkretnie do czego / że w "3" ją się spławi ? czy może to sięga do "2" gdzie jest nieco ostrzejsza wymiana zdań ?

a co do samej gry - ekran strategiczny. no. nie spodziewałem się. nie kumam tylko czemu jestem wciąż tylko komandorem.
dwa razy ratowałem galaktykę.
no rozumiem że nie chcą dać admirała - ale chociaż komodora...

dużo filmików
spore ograniczenie co do miejsc gdzie mogę się poruszać - nie ma latania po galaktyce jak w 1&2.
uratowałem generała generałów i teraz dochodzi do wymiany handlowej - ja muszę ściągnąć Krogan dla Turian a oni wtedy może polecą ratować Ziemię. kwa.
Asari to już w ogóle urwiszony, pewnie myślą że dadzą d. Raperom to im ujdzie. W sumie taka jest ta rasa. Jak ktoś tańczy na rurze to wiadomo że to Asari.

w ogóle cała ta Rada przypomina mi UE.
Stary Ork - 2017-05-08, 13:53
:
Trojan napisał/a:
Asari to już w ogóle urwiszony


Poczekaj na salarian.
utrivv - 2017-05-08, 14:01
:
Może mi się już pomyliło i Ash ginie dopiero później? Wiem że sprawa łączy się z romansem czyli w jedynce masz romans z nią a w trójce olewasz czy wiążesz się z Liarą to Ash ginie, nie pamiętam dokładnie
Trojan - 2017-05-08, 14:03
:
to płazy ...
jeden spoko Mordin rasy nie zmieni.


Liczę na Wrexa i wdzięczność Rachni, może uda się ściągnąć Gethów, Turianie i Humany.
Klika ras "gorszego" sortu. Zbiry od Arii - choć pewnie nadadzą się do ataków na tabory wroga (oh wait! jaki tabory)

po wojnie przetasujemy Radę... postawi się jakiś szafot.

Donnel Udina zyskał w mych oczach
Stary Ork - 2017-05-08, 14:04
:
utrivv napisał/a:
Może mi się już pomyliło i Ash ginie dopiero później? Wiem że sprawa łączy się z romansem czyli w jedynce masz romans z nią a w trójce olewasz czy wiążesz się z Liarą to Ash ginie, nie pamiętam dokładnie


Na pewno tak jest z Mirandą, byłem, widziałem, nadal mi smutno.

Trojan napisał/a:
Donnel Udina zyskał w mych oczach


Wait for it...
Trojan - 2017-05-08, 14:09
:
dobra, dobra, nie rozpędzajcie się z tym odkrywaniem przyszłości...
Stary Ork - 2017-05-08, 14:14
:
W każdym razie Unina to na pewno jest świetna postać. W ogóle cała trylogia jest pełna świetnych postaci.
Trojan - 2017-05-08, 14:44
:
bez dwóch zdań,
ME 1 86godzin
ME 2 98 godzin
eh, to jakieś 40-50 książek
teraz ME 3 - już mam z 15 godzin a nawet nie czuje że za zacząłem być niezależny - na razie bardziej filmowo i od pkt do pkt. Teraz dopiero miałem wybór albo na Cytadele (gdzie ten naukowiec od lewiatana/Aria) albo na konsylium albo ratować szkołę prof.Xaviera. (pójdę wg. kolejności jaką napisałem)

bardziej mnie interesuje jak wygląda odchylenie scenariusza ze względu na wydarzenia z 2 (i 1 też - aczkolwiek 1 nie zamierzam powtarzać, a z dwójka się obaczy). Np. czy inaczej wygląda "3" jeżeli się zachowa bazę Collectorów. Albo - jeżeli w 1 ginie Wrex - to czy w dwójce gramy to samo na planecie Krogan ? i czy w 3 jest opcja na ściągnięcie ich na pomoc Turianom? (co do np. Rachni to jasne - zabijasz to nie ma o czym gadać nawet)

jak na grę - to świat, postaci to miazga - mało jako książka ma takich bohaterów. Sam scenariusz - może całościowo nie jest jakoś odkrywczy, to jednak prowadzenie, zawijasy, rozwiązania to mistrzostwo (cały scenariusz naturalnie nawiązuje do wszelakich pomysłów z literatury i filmu). Interakcje między postaciami wprowadzone na nieznany (przynajmniej mi) poziom.


wiem że powstało trochę dodatkowej literatury/komiksu o wydarzeniach przed/pomiędzy - ale ogólnie samo universum wydaje się całkowicie niezagospodarowane.
Planują jakiś film ? serial ? czy nawet jakiś system RPG? -przecież to się prosi. Gra jest w sumie stara (już) - wg. mnie to ostatnie chwile żeby coś jeszcze z niej wycisnąć (nie mam na myśli Andromedy) żeby wypłynąć na szersze wody (poza gamingowe)
Stary Ork - 2017-05-08, 15:16
:
Mnóstwo rzeczy w trójce wynika z Twoich decyzji z poprzednich dwóch części i niektóre z tych decyzji mają naprawdę potężne konsekwencje, ale chocbyś wybierał optymalnie - szykuj się na straty. Motyw przewodni trójki to Nie da się uratować wszystkich (z resztą już scena z chłopaczkiem w prologu dobitnie to pokazuje) - można minimalizować straty i tyle. Pewne sprawy są osadzone w fabule na sztywno, inne wynikają z tego co się stało w poprzenich częściach, na inne masz bezpośredni wpływ - ale czasy są ciężkie i wymagają podejmowania ciężkich wyborów (Tuchanka czy finał Rannoch jeśli nie optymalizowałeś przejścia dwójki). Poza tym o ile w jedynce i dwójce miałeś możliwość podejmowania wyborów moralnie dwuznacznych, tak tutaj jest pole dla najczystszego skurwysyństwa ze strzelaniem przyjaciołom w plecy włącznie. Trudno pisać więcej żeby nie zdradzać szczegółów.
MrSpellu - 2017-05-08, 16:38
:
Ogólnie granie bezmyślnym skurwielem w trójce to sama radość. Na przykład kurewsko poprowadzony wątek Mordina. Albo Quarian.
Trojan - 2017-05-08, 17:14
:
już mi siebie jest żal.
Trojan - 2017-05-09, 12:11
:
takie pytanie - jeżeli w dwójce, w misji Mordina jednak postanawiasz od razu udostępnić lekarstwo dla Kroganów - to co ? jak się ma to do trójki ? wątek odbicia samicy wycięty ?

trochę pobiegałem po Cytadeli i namnożyło mi się pełno questów...

widzę że jest jeszcze jeden płatny dodatek - from ashes. z opcją dołaczenia proteanina. Rozumiem że nie ma wpływu na fabułę ?

a tak już z innej beczki - wtf. duże dodatki będące (wydaje się z mojej pozycji) integralną częścią gry są wydawane osobno ? i to czasami sporo po czasie main theme?

nawet dobrych x lat po premierze nie ma wydania kompletnej edycji.
utrivv - 2017-05-09, 20:41
:
Trojan napisał/a:
rom ashes. z opcją dołaczenia proteanina. Rozumiem że nie ma wpływu na fabułę ?

Według mnie kilka fajnych scenek sprawia że warto go brać no i pamiętaj że im więcej znajomych zaprosisz na imprezę tym więcej zabawy :)
MrSpellu - 2017-05-09, 21:02
:
Javik dość dużo dodaje do lore, podobnie inne dodatki. Ale nie powiedziałbym, że są konieczne dla głównego wątku. Jedyny naprawdę ważny dodatek to Cytadela. Bo szczoteczka do zębów i pocałunek female Shepard ze specjalistką Traynor //spell
Trojan - 2017-05-09, 21:45
:
Spellu, ile razy grałeś?
MrSpellu - 2017-05-09, 21:59
:
Kilka, nie pamiętam dokładnie. Rozważam odświeżenie za kilka tygodni.
Stary Ork - 2017-05-09, 22:09
:
A Cytadela jednak sporo zyskuje jeśli imprezka ma dużą obsadę //spell Szczoteczka to w ogóle jest jeden z najważniejszych elementów całej trylogii //mysli
Trojan - 2017-05-09, 22:51
:
From ashes kosztuje 42,50 -także raczej odpuszczę sobie, za to mam za darmo Extended Cut 1825mb.

Kupiłem wszystko co było do gry (1,2,3 ) za 95 zeta ( za Orkowym polecanka), także proteanina nie wykopie. Może kiedyś. ..


Widzę że jest coś takiego jakm ME:Genesis2 -kombinowal ktoś z tym ?
Trojan - 2017-05-10, 01:36
:
Okrągły Stół za nami, czas na Jałtę.
Odbicie dzieciaków z szkoły Charlesa Xaviera nawet nielatwe. Nie powiem, spieszył się bo czułem że tam się zadekowała Jack. Praca ze zwierzętami łagodzi obyczaje. Zgodnie z życzeniem J. skierowałem ich do kopania latryn i prac obozowych.

Ogólnie na razie jest słodko.
Trojan - 2017-05-10, 10:05
:
co jest na prawdę głupie to to, że muszę jak menel biegać, przeglądać szafki i śmietniki w poszukiwaniu sprzętu i ekwipunku. to że nie mam kasy na najlepszy sprzęt i ciułam jak ten Krok jeden.
raz że jestem szpicą Przymierza a nawet Rady wysuniętą na czoło
a dwa - obok siedzi Gordona Gecco, a ja się zastanawiam czy mogę sobie pozwolić na nowy model Gustloffa czy może jednak odłożyć na nową lufę do szotgana.
MrSpellu - 2017-05-10, 10:09
:
Na wojnie nie jest lekko. Ziemia oblężona, a Rada ma semickie korzenie.
Trojan - 2017-05-10, 10:23
:
Spellu, skoro tyle grałeś to powiedz jak to jest z tym lekarstwem na genofagię (czy jak tej francy jest)
w MEdwójce mam opcję po zrobieniu misji Mordina na:
zniszczenie badań i leku tego byłego asystenta Mordina,
zachowanie wyników na "później"
oraz uwolnienia badań i jak rozumiem/pamiętam po prostu udostępnienie leku kroganom.

jak to się ma do wydarzeń z MEtrójki gdzie Wrex uzależnia pomoc dla Turian od tego czy wydobędziemy krogańskie samice z rąk Salarian w celu uzyskania lekarstwa ?

jeżeli w dwójce wybieramy opcję z przekazaniem informacji o lekarstwie ?


ps. fajnie zrobiony wątek K.Goto.
pss. strasznie trzeba pilnować języka... coś chlapniesz nieteges i już ci rośnie "czerwone"
psss. semickie korzenie galaktycznych ras nie dziwią. Wszyscy pochodzimy od Prasemity Wiecznego Tułacza
MrSpellu - 2017-05-10, 11:22
:
UWAGA SPOILERY

Możesz:

:arrow: Zniszczyć dane
:arrow: Zachować je na wszelki wypadek
:arrow: Zachować w konkretnym celu pomocy Kroganom (intencja, nie działanie)
:arrow: Przekonać Mordina, że genofagium to cud, miód i cycki z nutellą i wtedy zniszczyć dane.

Konsekwencje w trójce są różne. Najważniejsze czynniki:

1) Wrex żyje bądź nie (w jedynce możesz go zastrzelić).
2) Dane zachowane bądź nie
3) Melon żyje bądź nie (chyba najmniej ważne)
4) Mordin przeżył misję bądź nie.

Z tych czynników wyciągane są różne permutacje. Możesz na przykład przekonać Mordina, że warto oszukać Krogan, by uzyskać pomoc Salarian (i Krogan). Jak Wrex żyje, to on odkrywa prawdę no i musisz go zabić. Ale można i tak, że w dwójce zachowaleś się paladyńsko, no ale w trójce masz humor na psoty. By uniemożliwić wyleczenie Genofagium musisz strzelić Mordinowi w plecy...

Warto zagrać kilka razy :)
Trojan - 2017-05-10, 11:52
:
:)
chodzi mi o raczej o to że jak w dwójce
:arrow: Zachować w konkretnym celu pomocy Kroganom (intencja, nie działanie)
to teoretycznie nie ma potrzeby lecieć do Salarian żeby wyciągać Ewę

u mnie jest sytuacja że Wrex żyje (zresztą doprowadzenie do zabicia go jest całkiem bez sensu), Melon nie, Morid jak najbardziej.
Więc rozumiem że faktycznie bez znaczenia jest to czy zachowałem dane(intencje) czy nie - w obu przypadkach muszę przeprowadzić cały przewód doktorski który kończy się wynalezieniem leku (zakładam)

poza tym - uważam że lepszym pomysłem byłoby desantowanie Krogan na Ziemię a nie na Turnię / ale takiej opcji nie widzę...


ps. jeżeli grasz(-ałeś) ponownie - to czy całą serię robiłeś ? czy tylko 3 część ?

pss. i czy grałeś ten dodatek który coś kombinuje z milestonami gry ?
MrSpellu - 2017-05-10, 12:12
:
Trojan napisał/a:
to teoretycznie nie ma potrzeby lecieć do Salarian żeby wyciągać Ewę


Nie, mylisz się. Zastanów się dlaczego. Odnoszę wrażenie, że nie czytasz dialogów.

Trojan napisał/a:
poza tym - uważam że lepszym pomysłem byłoby desantowanie Krogan na Ziemię a nie na Turnię / ale takiej opcji nie widzę...


A jak zdobędziesz flotę Turian? Zresztą, patrz dalsza część gry.

Trojan napisał/a:
ps. jeżeli grasz(-ałeś) ponownie - to czy całą serię robiłeś ? czy tylko 3 część ?


Dwójkę kilka razy przechodziłem, jedynkę w sensie też. Ale nigdy ciągiem. Zasysałem sejwy z interneta, kiedyś była taka strona gdzie był ryneczek ze sejwami z wszelkimi możliwymi permutacjami. Wygooglaj se. A nie, przepraszam, raz grałem ciągiem.

Trojan napisał/a:
pss. i czy grałeś ten dodatek który coś kombinuje z milestonami gry ?

Hy? Masz na myśli patcha, który z bezsensownego zakończenia robi zakończenie troszkę sensowniejsze choć dalej dalekie od satysfakcji?
Stary Ork - 2017-05-10, 12:14
:
MrSpellu napisał/a:
Dwójkę kilka razy przechodziłem, jedynkę w sensie też. Ale nigdy ciągiem. Zasysałem sejwy z interneta, kiedyś była taka strona gdzie był ryneczek ze sejwami z wszelkimi możliwymi permutacjami. Wygooglaj se.


Nadal jest. Właśnie zdobyłem sejwa z dwójeczki w którym giną wszyscy poza Tali, Legionem i Mordeczką. A żeby was cholera --_-
MrSpellu - 2017-05-10, 12:19
:
Stary Ork napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Dwójkę kilka razy przechodziłem, jedynkę w sensie też. Ale nigdy ciągiem. Zasysałem sejwy z interneta, kiedyś była taka strona gdzie był ryneczek ze sejwami z wszelkimi możliwymi permutacjami. Wygooglaj se.


Nadal jest. Właśnie zdobyłem sejwa z dwójeczki w którym giną wszyscy poza Tali, Legionem i Mordeczką. A żeby was cholera --_-


//spell

Ej no, w sumie reszta dla fabuły jest zbędna.
MrSpellu - 2017-05-10, 12:33
:
O, o. Mało znana, a mocno epiczna scena z Cytadeli, to gdy fShepard ma romans z Garrusem i ten dla niej brał lekcje tańca. W opór mocne //spell
Stary Ork - 2017-05-10, 12:35
:
MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Dwójkę kilka razy przechodziłem, jedynkę w sensie też. Ale nigdy ciągiem. Zasysałem sejwy z interneta, kiedyś była taka strona gdzie był ryneczek ze sejwami z wszelkimi możliwymi permutacjami. Wygooglaj se.


Nadal jest. Właśnie zdobyłem sejwa z dwójeczki w którym giną wszyscy poza Tali, Legionem i Mordeczką. A żeby was cholera --_-


//spell

Ej no, w sumie reszta dla fabuły jest zbędna.


Bo nie mogłem znaleźć sejwa w którym giną wszyscy --_-
MrSpellu - 2017-05-10, 12:38
:
Daj mie to.
MrSpellu - 2017-05-10, 12:44
:
http://www.masseffect2sav...Renegade&r=None

Ostatnia pozycja, przeżywa Zaed i Kasumi, czyli w sumie tak jakby nikt nie przeżył //spell
Stary Ork - 2017-05-10, 12:47
:
Nie bałdzo, bo chciałem zagrać facetem i puknąć Corteza.
MrSpellu - 2017-05-10, 12:51
:
No ale specjalistka Traynor.
MrSpellu - 2017-05-10, 12:52
:
Wjazd do hangaru Corteza na jutubie se obejrzyj, czy coś.
Stary Ork - 2017-05-10, 12:55
:
MrSpellu napisał/a:
No ale specjalistka Traynor.


Jak mi wspomniała o szczoteczce to jej powiedziałem że jest wojna i niech szoruje ryj mopem a nie zawraca bohaterowi dupę takimi bzdetami, więc ten tego. Taki ze mnie zimny drań.
MrSpellu - 2017-05-10, 12:57
:
To do tego hangaru weź se szperacza.
Stary Ork - 2017-05-10, 12:58
:
A Black Widow na maksymalnych rozwinięciach z amunicją Inferno i przystawką przeciwpancerną nie wystarczy?
MrSpellu - 2017-05-10, 12:59
:
Nie wiem, nie byłem.
Stary Ork - 2017-05-10, 13:00
:
To wezmę jeszcze w razie czego wiązkę granatów i peemkę.
MrSpellu - 2017-05-10, 13:01
:
Zuch chłopak.
Trojan - 2017-05-10, 13:37
:
no właśnie.... pod pokładem trafiłem na hmm geja ? od tej pory omijam 4 poziom.


Cytat:

Trojan napisał/a:
to teoretycznie nie ma potrzeby lecieć do Salarian żeby wyciągać Ewę


Nie, mylisz się. Zastanów się dlaczego. Odnoszę wrażenie, że nie czytasz dialogów.


2 dwójce Melon eksperymentując na samicach kroganów opracował lek który podał pewnej ilości owych samic.
My kasując Melona zdobywamy dane tego leku - więc na logikę możemy sami go zrobić , nie potrzebna nam kroganka która jest już odporna z której musimy pobrać szczepionkę.

tak to mniej więcej rozumiem.


Plan miałem taki że Kroganów nie wysyłam na Turnię ale dogaduje się z Quarianami (nic nie zdradzajcie - taka wizja) i Kroganie zostają przetransportowani na statkach Quarian na Ziemię.

Cytat:

Trojan napisał/a:
pss. i czy grałeś ten dodatek który coś kombinuje z milestonami gry ?

Hy? Masz na myśli patcha, który z bezsensownego zakończenia robi zakończenie troszkę sensowniejsze choć dalej dalekie od satysfakcji?


w sumie nie wiem (gram na konsoli) - wczoraj ściągnąłem jakiś Extended End (1825 mb)
ale było jeszcze coś takiego do ściągnięcia

ME:Genesis2 -dodatek zrobiony przez darkHorse zBioW w którym enigmatycznie podano że można modyfikować zakończenia 1&2

http://www.shadowbroker.p...-genesis-2-dlc/
MrSpellu - 2017-05-10, 14:49
:
Trojan napisał/a:
tak to mniej więcej rozumiem.


Źle rozumiesz.

Trojan napisał/a:
Quarianami (nic nie zdradzajcie - taka wizja) i Kroganie zostają przetransportowani na statkach Quarian na Ziemię.


Quarianie? Goście, którzy w tej konkretnej chwili są zajęci wojną na całego z Gethami?
Trojan - 2017-05-10, 14:58
:
na razie nie wiem co robią - jest info że mogą walczyć z Gethami, a na moją wiedzę jest to jedyna flota która mogłaby przewieźć Krogan. Tym bardziej że są tam silne frakcje które nie chca walczyć z G. a poza tym myślałem że wydarzenia z dwójki jednak nadają nowe spojrzenie na konflikt Q-G

co do lekarstwa - nvm. Ewa zdobyta.
MrSpellu - 2017-05-10, 15:32
:
Wejście w wątek Quarianie/Gethy jest jednym z najbardziej epicznych w grze. Zrób popkorn i załóż se pieluchę.
Stary Ork - 2017-05-10, 16:21
:
Trojan, a z ojcem Liary już gadałeś? //spell

MrSpellu napisał/a:
Wejście w wątek Quarianie/Gethy jest jednym z najbardziej epicznych w grze. Zrób popkorn i załóż se pieluchę.


I coś z dlugim rękawem żebyś miał w co chlipać i ocierać nos.
Trojan - 2017-05-10, 17:39
:
:mrgreen:

Gadałeś.
Stary Ork - 2017-05-10, 22:13
:
Rozmówki Liary ze starym to jest jeden z TYCH momentów za które uwielbiam całą serię //orc .
Trojan - 2017-05-11, 00:03
:
Czary mary,
twoja stara to twój stary.
Trojan - 2017-05-12, 01:35
:
Kroganie uleczeni, Wrex szczęśliwy, Mordin odkupiony. Salarianie absurdalni.
Legiony sardaurkarow gotowe. Kwisatz Haderach wystawi rachunek.
Stary Ork - 2017-05-12, 09:08
:
Salarianie mają swoje racje.
Trojan - 2017-05-12, 09:25
:
każdy ma swoje racje.
ale racją stanu jest użycie wszelkich sił do powstrzymania czerwonej zarazy.

skoro Salarianie są tak do przodu to czy im tyłu nie braknie ?
w każdym bądź razie - znajduje ich działania jako mocno nielogiczne.
MrSpellu - 2017-05-12, 10:09
:
Bo ponieważ, mosterdzieju, racja jest jak dupa. A Salarianie jako pomysłodawcy genofagium mogą mieć uzasadnione obawy, że Kroganie kiedyś przyjdą i wystawią rachunek. A jak powszechnie wiadomo, Żniwiarze przy wkurwionych Kroganach, to jest pikuś i przedszkole.
Trojan - 2017-05-12, 11:00
:
problem w tym że po Żniwiarzach nic już nie będzie. Przejadą jak Bizon po pszenicy, zajmujmy się aktualnymi problemami, obecnie znany świat ma problem z planowaniem dalej jak rok.

a oni się zastanawiają czy jak już rozjedziemy Żniwiarzy to Kroganie będą się mścić.
Stary Ork - 2017-05-12, 13:41
:
Noaleprzesz i tak turianie biją się do ostatniego naboju, batarianie do ostatniego żołnierza a salarianie do ostatniego kroganina --_- Ten gatunek tak ma, nie będą toczyli wojny której wczesniej już nie wygrali, a najlepiej żeby zrobił to za nich kto inny, zawsze planują na dwa kroki naprzód i nie nawykli do robienia czegoś na subito tylko dlatego że doraźnie da to jakieś efekty, a potem się zobaczy - stąd ten cwany myk z ewentualnym wychujaniem krogan żeby myśleli że genofagium jest zaleczone i nadstawiali karku dla wspólnego dobra. Z resztą kolonie salarian są na razie względnie bezpieczne, nie dostali po dupie jak batarianie, turianie i ludzie, więc mogą się bawić w przestawianie pionków na szachownicy bo nikt im jeszcze nie pcha piły łancuchowej w zwieracz.

Trojan napisał/a:
a oni się zastanawiają czy jak już rozjedziemy Żniwiarzy to Kroganie będą się mścić.


Bo najgorsze to nie być przygotowanym na zwycięstwo.

Trojan napisał/a:
problem w tym że po Żniwiarzach nic już nie będzie.


Zwróć uwagę że to w grze nie jest wcale takie oczywiste dla wszechświata; poza strefami bezpośredniej inwazji wszędzie jest raczej business as usual.
Trojan - 2017-05-13, 01:47
:
Osobiście wręczyłem Udinie powołanie do nowo utworzonego konsulatu. Przyjął to że zrozumieniem.
Jego lojalność to naturalna konsekwencja jego poglądów, którymi raczy nas od samego początku.
W ogóle to poleciałem na tą eskapadę z Liara i Garusem - assasyni nie mieli żadnych szans.

Thane dokonał żywota.
Trojan - 2017-05-14, 15:00
:
Czy motyw "Dobry Ash zły Ash czyli Wojna Klonów" jest z podstawki czy z dodatku?
Stary Ork - 2017-05-14, 15:13
:
W sensie że Chyba wybraliśmy nie tego Sheparda czyli Mój mały Shepard: Przyjaźń to magia? //mysli . To z Citadel.
Trojan - 2017-05-14, 16:20
:
Rakowaty musi czuć pieczenie w tyle.
Postawił nie na tego konia.
Trojan - 2017-05-15, 10:43
:
eh, "zrobiłem" misję z nowym lepszym Shepardem.
Do tej pory nie było trudniejszej (w całej trylogii) - nie wiem czy to dlatego że walczyłem z cieniem czy dlatego że pad jest ułomnym narzędziem przymusu bezpośredniego.
Zestaw ciężkich tarczowników z ciężkimi pistoletami dawał mi wiele do myślenia... - zwłaszcza np. akcja kiedy 4 wyjeżdża na platformie a jeszcze ma wsparcie snajperów (tym bardziej że do tej misji dobrałem średnie wsparcie)
a już akcja na Normandii to przegięcie - do ostatniego rozdziału wszedłem z minimalną energią (jeden pasek) i zerem apteczek - po pół godzinie zmagań musiałem wykonać taktyczny odwrót...

w każdym bądź razie - mocno wkrewiająca misja, przez 90% czasu nie wiesz o co chodzi - frustracja 200%, a na koniec już rozumiesz...
Najlepszym sposobem na S. jest walka wręcz - najlepiej go dorwać w narożniku, klinczować i po wątrobie.

quest mocno irytujący ale dobry - impreza po też fajna, choć w łóżku chłodno.
motyw Mordina - wzruszająco.

już widzę że to chyba będzie najdłuższa gra (100 godzin ?+) - zadań od metra a ja z Cytadeli wyrwać nie mogę - teraz mam priorytet spotkania z Quarianami, a jak tam polecę to czuję że znowu wsiąknę - a od dłuższego czasu Aria czeka z flotą... Lewiatan leży odłogiem Cerberus tyż.
MrSpellu - 2017-05-15, 10:54
:
No niestety w przypadku tarczowników objawia się wyższość myszki nad padem. Z gier online wyuczyłem się sztuczki polegającej na szybkim celowaniu ciężkim pistoletem w wizjer tarczy. Czyli headshot //spell
Trojan - 2017-05-15, 11:26
:
wow, strzał w wizjer.
na konsoli nie ma na to opcji... no może z optycelownikiem ale w akcji to nie da rady.
tak samo jak na padzie nie zrobisz obiegnięcia (co np. sugeruje podpowiedź z czasu wgrywania)
czyli albo wystawiasz kogoś na front a sam się instalujesz z boku(góry),
względnie możesz wziąć amunicję AP ale dużo trzeba się nastrzelać żeby zabić.
Moce też tak średnio działają.
najlepsza jest mina i strzały w plecy - względnie granaty ale rzucane w pole a nie przeciwnika.
MrSpellu - 2017-05-15, 12:43
:
Ogólnie grając w nowe fallouty czy skyrimy preferowałem postacie walczące na dystans. Kupiłem sobie pada i nagle doceniłem postacie klepiące ryj w zwarciu //spell

Wniosek taki, ORKU

ŻE MYSZKA JEST NIEMĘSKA //orc
Stary Ork - 2017-05-15, 15:12
:
Trojan, na Guardianów amunicja ppanc jest chujawa, bo nie mają pancerza (czyli żółtego paska życia) - tarcza jest traktowana jak osłona czyli strzelasz jak przez ścianę. Do tego potrzebujesz nasadki na lufę do przebijania osłon , ewentualnie ciezszej snajperki (Widow/Black Widow, chyba też Krysae i Javelin) która ma taką opcję w pakiecie. W ogóle strzelanie przez ściany oszczędza mnóstwo zachodu więc warto się wyposażyć w pukawkę mającą takie przebicie.
Spellu, pad testowałem głównie na mordobiciach i grach sportowych i jest 100% macho //orc

EDIT: A tak wogle to tarczowników bezlitośnie gwałci biotyka - dowolna moc która nimi trochę pokiwa (Pull, Singularity) powoduje że się odsłaniają i wtedy można im przygrzać w słabiznę.
Ewentualnie bierzesz pukawę z dużo dakka (Phaeston albo Geth Plasma Smg np.), celujesz w okolice okienka i jest spora szansa że ze stu strzałów ze dwa wejdą //orc
Trojan - 2017-05-15, 15:17
:
no tak - ale masz tylko 2 miejsca na upgrejdy broni

magazynek + bonus do dmg,
a nasadka do przebicia z kolei zminiejsza ilość dmg - i tak źle i tak niedobrze

już sobie przypomniałem - najlepiej wychodziło mi strzelanie do tarczowników gdy Garrus dawał drużynie swój bonus z AP (na 6)

a co do tarczowników - a nie jest tak że ci z tej misji maja i tarcze i heavy armora ?
Stary Ork - 2017-05-15, 15:20
:
Nasadka przebijajaca zwiększa Ci obrażenia bo bez niej nie zadajesz nic //spell Specjalizuj bronie - weź sobie choćby pistolet z Ultralight Materials i przebiciem i już masz broń tylko na tarczowników która dodatkowo prawie nic nie waży.

EDIT: A nasadka dodatkowo działa na żółty pasek więc ten tego.
Trojan - 2017-05-15, 15:32
:
w sumie zrobiłem po tej akcji z tarczownikami coś takiego - wywaliłem PM i Szotgana i zrobiłem ciężki pistolet z nasadką na ściany - ale jakoś go nie użyłem

a co do ostatniej walki to Mirandę II można zabić w jej trakcie ??

i w ogóle - ja S II rozwalałem "ręcznie" - no i na koniec jest filmik "ręczny" a jak się go rozwali z broni strzeleckiej to jest ten sam filmik ?


ps - gdzieś są opisane paski życia ? tzn. jaki kolor do czego i czym to ?
Stary Ork - 2017-05-15, 17:07
:
Czerwony - życie. Żółty - pancerz. Niebieski - tarcze. Fioletowy - bariery biotyczne.

EDIT: Poza tym nasadka przebijajaca nie zmniejsza Ci obrażeń zadawanych miękkim celom - jeśli cel jest na otwartej przestrzeni to dostaje pełne obrażenia broni, natomiast jeśli jest za osłoną (ściana, skrzynia, tarcza Guardiana o tak dalej) to pocisk ją przebija - normalnie by się odbił - i zadaje obrażenia zmniejszone w zależności od typu i poziomu nasadki. Nawiasem, przez grube ściany i tego typu ciężkie osłony żaden pocisk nie przejdzie nawet jeśli widzisz cel dzięki celownikowi.
Trojan - 2017-05-15, 17:53
:
A to ciekawe, i bardzo niejasno opisane, bo ja bym z tego zrozumiałem że przystawka obchodzi pancerz ale kotszem zmniejszenia dmg w ogóle.
No to zdecydowanie warto zainwestować.

BTW. Pieniądze są potrzebne do czegoś innego? Poza dokupwaniem dodatków do broni?
Tixon - 2017-05-15, 18:15
:
Dlaczego nikt nie zwraca uwagi, że jest "w każdym razie" --_-
Trojan - 2017-05-15, 19:30
:
Tixon napisał/a:
Dlaczego nikt nie zwraca uwagi, że jest "w każdym razie" --_-



Że co?
Tixon - 2017-05-15, 20:06
:
Trojan napisał/a:
w każdym bądź razie - fochy

Trojan napisał/a:
W każdym bądź razie - nie dzwonie

Trojan napisał/a:
W każdym bądź razie walka w ostatniej odsłonie jest łatwa

Trojan napisał/a:
w każdym bądź razie - znajduje ich działania jako mocno nielogiczne.

Trojan napisał/a:
w każdym bądź razie - mocno wkrewiająca misja


I'm able to take just so much.
Trojan - 2017-05-15, 20:34
:
Takie małe natrectwo pisane, mówione.
Mniej więcej kalibru twojej uprdliwosci :)

Jeszcze dodatkowo nadużywam " w sumie"



Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie żałuję. ..


A wracając do tematu, jeżeli poprowadzimy ścieżkę historii 1&2 tak, że sporo towarzyszy nam padnie i w trójkę wchodzimy z zawężonym gronem przyjaciół, to czy pojawiają się nowe postaci?
Na początku w Cytadeli mogłem wziąć inną lekarz zamiast dr. Chakwas (jakoś misię to gruzińsko kojarzy), ale potem poza szczoteczką Traynor, gejem oblatywaczem i tumiwsi mięśniakiem to nikogo nowego ni ma. Czyli nie dostaję nowych ludzi?
Trojan - 2017-05-16, 10:37
:
zahaczyłem o Akwarystów,
pewną zdradę z ich strony nawet rozumiem - to takie ludzkie, choć oczywiście publicznie wybuchłem gniewem to chyba na ich miejscu bym zrobił to samo (ale o tym sza).
Teraz czeka mnie lądowanie w Wietnamie.

trochę zastanawia mnie brak interakcji Legion-EDI (zdecydowanie powinni ten wątek pociągnąć)
Tali jest admirałem, a ja ledwie komandorem... coś moja admiralicja zawodzi, M2 na pocieszenie ...? nie wystarczy.


chyba pierwszy raz nie wiem czy się przespałem z laską... , specjalistka T. coś mi dosypała do drinka? to jakieś szachu-machu, jedna partyjka potem druga... i nie wiem jak się kończyła...

ps. zasadniczo misja na pancerniku - bułka z masłem.

pss. mam już 40+ godzin i końca nie widać, mam cały czas wrażenie że to dopiero początek...
MrSpellu - 2017-05-16, 12:00
:
Specjalistka Traynor jest pukable tylko dla female Shepard //spell
Trojan - 2017-05-16, 12:03
:
kwa, to mówiłem że coś mi dosypała ...

serio tylko ... ? wydaje się z zachowania całkiem otwarta na wszystkie doświadczenia.

Ashley strzela focha po tym jak nie zabrałem jej na przyjęcie ...


w ogóle "sprawa" z Traynor przypomina mi Brendę Lear :)
Trojan - 2017-05-17, 11:19
:
O 1.25 chciałem pomóc Gethom zabiłem Quarian. Choć jakby powiedział Legion - wysoce nielogiczna decyzja.
nie powiem - kopło mnie to. Mimo że w sumie wiedziałem/spodziewałem się.
ale zabawię się w Boga
dzisiaj to odsejwuje i poświęcę Gethów.
Solidarność białkowo-węglowa.
Swoją drogą myślę że Quarianie i Polacy mają wspólnego przodka....


Wydaje mi się że nie przeżyje wydarzeń ostatniej odsłony konfliktu... za dużo jak na jednego człowieka

ps. tylko nie piszcie czy mam/nie mam racji ;)
dworkin - 2017-05-17, 11:50
:
Można pogodzić Quarian i Gethów.
Trojan - 2017-05-17, 12:21
:
:shock:

kwa, wydawało mi się że wszystko zrobiłem w tej materii...
MrSpellu - 2017-05-17, 12:27
:
Lepszy patent. Świński, knurski, spellowy wręcz //spell
Godzisz Gethy i Quarian i na koniec wybierasz czerwone zakończenie //spell

A jeszcze lepsze, bardziej knurskie i wręcz godne prawdziwego cesarza skurwysyństwa - eksterminujesz Quarian i na końcu wybierasz czerwone zakończenie :badgrin:

Choć moralnie skurwysyńsze w tym kontekście byłoby zakończenie niebieskie //mysli
dworkin - 2017-05-17, 12:50
:
Trojan napisał/a:
:shock:

kwa, wydawało mi się że wszystko zrobiłem w tej materii...

Musisz spełnić kilka wymagań, a potem odpowiednio wyklikać dialog, co na pierwszy rzut oka nie jest oczywiste. Wymagania to: zniszczenie Heretyków w ME2, misja lojalnościowa Tali w ME2, wszystkie misje na Rannoch w ME3, rozwiązanie konfliktu między Tali a Legionem na statku w ME3, lojalnościówka Legiona w ME3 (to chyba jest bezwzględnie konieczne). I chyba nie musisz zrobić zupełnie wszystkiego, ale na pewno większość (za każdą akcję są punkty, których odpowiednia suma umożliwia pokój między Quarianami a Gethami). Materialny profit zaś jest taki, że dostajesz dwie floty do walki ze Żniwiarzami.
MrSpellu - 2017-05-17, 13:10
:
Cytat:
zniszczenie Heretyków w ME2


Tak po prawdzie to nie jest konieczne. Jeżeli ocalisz heretyków, to wartość punktowa floty Quarian będzie niższa (większe straty), ale za to Gethów wyższa (no bo wincy Gethów). Jeżeli wytniesz heretyków to jest odwrotnie. Ma to jakiś sens jeżeli wybierasz Gethy lub Quarian. Ale jeżeli decydujesz się na pogodzenie tych ras, to chodzi tu bardziej o kosmetykę i dialogi.
utrivv - 2017-05-17, 13:36
:
dworkin napisał/a:
Materialny profit zaś jest taki, że dostajesz dwie floty do walki ze Żniwiarzami.
Moja drużyna N7 daje mi 95% wsparcia więc równie dobrze mógłbym wszystkich eksterminować //mysli
Trojan - 2017-05-17, 13:37
:
aa no faktycznie - ocaliłem Heretyków w dwójce, ale faktycznie nie zrobiłem wszystkich misji na Rannoch - czyli jeszcze nie ocaliłem tego jenerała bo priorytetem była TA misja.

oj czuję że zagram w 3 jeszcze raz.... tym razem niedokońcadobrym Shepardem :) - i jak się do tego będzie miała misja z drugiem S. ?:) skoro np. będę od niego gorszy ?:)

jest dodatek do ME zrobiony przez BioW i DarkHorse (jak rozumiem) komiks który opowiada dzieje 1&2 i w nim ustawiasz sejva z wydarzeniami z poprzednich części (czyli czy Wrex przeżył , Rachni itd..)
dworkin - 2017-05-17, 13:52
:
Cytat:
In order to achieve peace between the two races, you need to get 5 to 7 points. These points are based on your ME2 and ME3 decisions. If you have 4 points or below, you cannot achieve peace.

-Rewrote the Heretics (0 points)
-Destroyed the Heretics (+2 points)
-Tali is NOT exiled (+2 points)
-Tali has been exiled/You did not do the Loyalty Mission (0 points)
-Resolved Legion/Tali conflict either using the Paragon or Renegade options (+1 point)
-N7 Mission: Save the Admiral on Rannoch in ME3 (+1 point)
-N7 Mission: Destroy Geth Squadron on Rannoch in ME3 (+1 point)
-Completed Legion's Mission in ME3 (or no peace)

Czyli przy ocaleniu Heretyków trzeba koniecznie zrobić całą resztę. Ja za pierwszym razem ocaliłem Heretyków, ale nie rozwaliłem tego squadronu, więc musiałem ładować grę.

MrSpellu napisał/a:
Ale jeżeli decydujesz się na pogodzenie tych ras, to chodzi tu bardziej o kosmetykę i dialogi.

Ale ja chcę być Paladynem Wszechświata //panda
Trojan - 2017-05-17, 14:14
:
eh, po prostu czas w ME to guma z majtek
myślałem że jak coś PRIORYTET to priorytet (coś jak w dwójce - jeżeli zwlekasz z atakiem na Collectorów to giną ludzie)

quest Legiona to ten motyw z Kosiarza Umysłów ?
MrSpellu - 2017-05-17, 15:55
:
Źle myślałeś.
Trojan - 2017-05-17, 21:29
:
Admirał uratowany. Prosta akcja w Wietnamie w stylu Czaka Norrisa (M.I.A)
Q&G ocaleni, jest to najlepsze rozwiązanie bo dostaje się ich floty, jak przetrwali mi tylko to miałem flotę G o sile 800 coś, jak przetrwali razem, to mam G810 i Q450.

A w ogóle taka ciekawostka jak za pierwszym razem razem rozwaliłem Ż. to mi to zajęło chwilę. Wczoraj ze 40 min nie mogłem go skasować, aż odpuściłem , dzisiaj 10-15 i po wszystkim,
ale dziś był dziwnie
przy drugim uderzeniu z orbity gra jakby się zaciela i Ż.stał jeszcze kilka dobrych chwili zanim padł , a przy trzecim strajku to zrobił jeszcze ze dwa kroki w moim kierunku pochylił się tak ze oko było na 1/3 tv i zastygl. Az8mi się ion canon zgłosił do strzalu. Dopiero potem padł
Stary Ork - 2017-05-20, 20:28
:
Zastrzeliłem Mordina i nie umiem spojrzeć w lustro.
Trojan - 2017-05-20, 21:25
:
Wolne Miasto Gdańsk wolne. Szedłem jak przecinak do ostatniego spotkania -tam troszkę problemów.

Zawsze możesz zapuścić brodę.
Trojan - 2017-05-22, 19:48
:
Thessia zniszczona, Asari na kolanach (hmm)
kolejne spotkanie z Jackie Chanem. ...
I takie pytanie (bo znowu zebrało się od metra questów pobocznych) - jeżeli rusze za J.Chanem to czy przypadkiem nie wpadnę za głęboko w wir scenariusza? Bo muszę jeszcze parę rzeczy zrobić (np. chciałem się zapisać do Konfederacji Lewiatan albo czekam na ponowne spotkanie z Miranda) a nie będę miał możliwości...
a właśnie stoję przed sanktuarium w Licheniu i nie wiem czy wchodzić.

PS. Rachni poraz kolejny uratowana. ....( powinienem zostać honorowym prezesem towarzystwa ornitologicznego)
pss. Tylko nie zdradajcie co dalej ;)


JUZ WIEM

No I Licheń zdobyty. Czas na Toruń. 
Wyjaśniło się co z JCh i ML.
Trojan - 2017-05-23, 10:40
:
ilość questow pobocznych niebezpiecznie się skurczyła do na oko 10 (tym bardziej że to na prawdę króciutkie sprawy), boczne mainy też chyba załatwione - ostała się chyba tylko ostatnia odsłona Lewiatana/Córka - obskoczę jeszcze ostatnie N7 (naukowcy) kilka drobnych eksploracji i siup do ostatecznego rozprawienia się z rakowatym.... potem jak rozumiem wpadam już w bezpośredni nurt wydarzeń do końca.

Siła Połączonych Flot Galaktyki - 6200 (3100) szanse fifti-fifti ale komunikacja nadal nie przywrócona....

samej gry mam 60parę godzin - powiem szczerze, początkowo myślałem że "trójka" dobije do setki - ale jest to 60 godzin czystej gry, a w jedynce (zwłaszcza) i dwójce (trochę mniej) mnóstwo czasu poszło na nieco zbędną(choć klimatyczną) eksplorację planet/minerałów,a tutaj praktycznie to nie występuje. 100% scenariusza.
utrivv - 2017-05-23, 10:55
:
Ja ma coś takiego
Time played:
791H 46M 24S
Jaki masz login?
Trojan - 2017-05-23, 11:08
:
hmm ?
nie gram w sieci

79 godzin? jak chyba mam teraz koło 65 i raczej wygląda mi na to że będzie jeszcze z 20
utrivv - 2017-05-23, 11:32
:
791 godzin :roll:

Oczywiście głównie w sieci
Trojan - 2017-05-23, 11:47
:
791 godzin ?? :shock:

ja po przejściu 3 uzbieram może 250-260

a co takiego daje gra on-line ? zdało mi się ze to zwykła szczelanka ( jako taka - ma klimaty half-life'a - ale jako że gram na konsoli to zupełnie nie nadaje się do takiej gry)
MrSpellu - 2017-05-23, 12:08
:
Przed łatką, strzelanie online umożliwiało dobicie puli punktów do "najlepszego*" zakończenia. No i jak było fchuj ludzi online, to umiejętności zdobyte w szczelaniu przydawały się w przechodzeniu gry na hard (celność headshotów chociażby).

*wariant czerwonego, a nie tego pedalskiego zielonego.
Trojan - 2017-05-23, 12:18
:
czyli zwykła szczelanka, klimatyczne lokacje, przeciwnicy i nic więcej ?

konsola jako taka to średnio się nadaję do tego (chyba wszyscy się zgodzą...)
głowostrzały też tak średnio wychodzą, nawet się w to nie bawię

z walk to w "3" najtrudniejsza oczywiście była z samym sobą (cała lokacja/ZOMOwcy) no i teraz było niełatwo w labolatoriach Lawsona - Banshee z obstawą, dwa razy zginąłem - w końcu wygrałem ale dwie apteki poszły
MrSpellu - 2017-05-23, 12:24
:
Nie wyobrażam sobie przechodzenia na hard bez możliwości skutecznego odpierdalania głowy :)

Cytat:
czyli zwykła szczelanka, klimatyczne lokacje, przeciwnicy i nic więcej?


Tak, tylko levelując gości i przenosząc ich później do zespołu N7 zwiększasz dość istotnie pulę punktów.
utrivv - 2017-05-23, 12:39
:
Mnie napędzały jeszcze banery, początkowo Samotny Wilk spotykało się nie często więc można było szpanować :oops:
Trojan - 2017-05-23, 12:45
:
w sumie mam wymaksowane praktycznie wszystkie cechy,

a teraz mnie naszło pytanie - nie wiem czy to błąd/nieprecyzja w tłumaczeniu czy co
jak się wgrywa to się pojawiają "porady" info o dopakowaniu towarzysza extra skillem

że ja to mogę brać - to wiem (używam "rozbłysku"), teoretycznie każdy funfel ma miejsce na dodatkową umiejętność, ale za cholerę nie wiem jak (jeżeli faktycznie da się) ich naumieć.

jak są te dwa stoły/łóżka - to w pierwszym od drzwi (od SI) mogę zredefiniować przydział punktów (za 5 koła) każdej postaci a w drugim dokupić sobie (tylko sobie) jednego z udostępnionych extra skilli (też za 5 koła)

jeszcze mnie zastanawia jedno - w tym pierwszym mogę np zapłacić 10 albo 15 tys. - czy to coś daje ? (dodatkowe punkty ? )
Trojan - 2017-05-24, 01:20
:
No i wszystko porobione, galaktyka obleciana, wsparcia zorganizowane - został mi Lewiatan (to już chyba ostatnia odsłona poszukiwań ), Rakowaty oraz kanapa Arii.
Lewiatanana znajdę, Rakowatyego zabiję ale z kanapa sobie nie dam rady.
utrivv - 2017-05-24, 06:55
:
Ale że co jeszcze nie znalazłeś kanapy? Myślałem że to jest możliwe tylko w queście Arii, można to zrobić później?
Trojan - 2017-05-24, 08:07
:
No właśnie nie można. Więc zadanie nie zrobione i wisi. Szkoda że nie można wrócić na Omege. Tym bardziej że lokacja jest.


poza tym - wszystko zrobione, (chyba) wszystkie planety obskoczone - zebrałem wszystkie siły z planet w tym V.Veneto od Volusów :) - efektywna siła to chyba 3400(3600 ?),
zlokalizowałem Lewiatana i dzisiaj planuje go zwerbować ? zniszczyć ? obaczymy. Uratowałem też murzyna z MEII - ale jakoś gadka nam się nie kleiła, ogólnie drętwo.
Trojan - 2017-05-25, 00:47
:
Lewiatan schwytany, Cerberus spacyfikowany, Jackie Chan pogrzebany. Biedaczek nawet jednej rundy nie ustał, tak to jest gdy swoją legendę na ringu budujesz na podstawie walk z kelnerami....


Na ratunek Ziemi !

Teraz trzeba się pożegnalnac z przyjaciółmi ... bo raczej w jednym kawału nie wyjdę z tego. Tak czy inaczej.

Było trochę wzruszająco i troszkę zaskakujaco.
T+G=WM
Ash.. trochę oziebla. ... mimo wszystko.

Lądek w ogniu. Pierwsza baza zdobyta.
Stary Ork - 2017-05-25, 02:33
:
A imprezę zrobiłeś?
Trojan - 2017-05-25, 08:05
:
Pewnie.
W sumie nawet nie chodzi o Ash a o Mirande.
Jakoś ominęły mnie z dwa spotkania.


Aha. Kiedy przed odlotem floty na Ziemię, Hackett wszedł na pokład N. to byłem pewien że k.rwa ze z awansem na przynajmniej kontradmirala.
utrivv - 2017-05-25, 10:13
:
Nie oszukujmy się, postawa Hacketa sugeruje że od początku inwazji planuje swoją karierę tylko nie jestem pewien czy marzy mu się posada imperatora wszechświata czy tylko ziemi. Ty jesteś tylko narzędziem które się wyrzuca. Za odstąpienie od obrony ziemi powinien czekać go sąd, żadna inna rasa tak się nie zachowała
Trojan - 2017-05-25, 11:12
:
hmm, pozwolę sobie powiedzieć że realnie - choć trudna decyzja to rozsądna, może zbyt bezwzględna - ale Anderson także ją akceptuje. Oczywiście, to nie przeszkadza w planowaniu kariery po ewentualnej wygranej :)

teraz tylko pozbyć się Sheparda i można grać Hacketta, obrońcę galaktyki. A z komandora zrobimy Chrystusa który oddał życie za wszystkich :)
jakiś kult się zorganizuje.
MrSpellu - 2017-05-25, 11:55
:
A tu niebieskie zakończenie :badgrin:

Hackett dobrze zrobił. Utrata floty oznaczałaby game over dla ludzkości.
Trojan - 2017-05-25, 12:06
:
dokładnie - trzeba umieć poświęcać piony :)


a co do spotkań z Mirandą - to nie wiem, może jakiś bug jest
bo niby miałem się spotkać - jakieś listy, a na miejscu nikogo nie było.
Na szczęście na wrogów zawsze można liczyć.

co do Ashley - to prosta dziewczyna z Teksasu (chyba najmniej złożona postać :) żeby nie powiedzieć że najprostsza :) )
w ogóle w "3" na misje biorę tylko Garrus + Liara/Tali (a SI jest słabsze niż w "2")
snajperka jest zupełnie niepotrzebna (tak jak i inne bronie)
główna linia scenariuszowa jest na tyle mocno związana z Alistarem Reynoldsem że winna być jakaś wzmianka o tym.

scena z wlotu do Układu S i walki jak ze StarWarsów

walka z Kai Lengiem... hmm spodziewałem się większego kłopotu a w sumie rozwaliłem go "bonusem" i nawet się nie spociłem.

znacznie większy nacisk na interakcje z Jokerem i EDI niż z resztą drużyny


teraz obawiam się że czeka mnie przerwa ..... i nie wiem kiedy dokończę temat .... (btw. ile tak mniej więcej czasu zajmie mi jeszcze Londonium ? - już jestem w bazie Andersona)
MrSpellu - 2017-05-25, 13:12
:
Zagraj na hard. Normal pierwszy raz dla fabuły.
Trojan - 2017-05-25, 14:00
:
może i zagram na hardzie :) - pamiętaj że konsola ma inną specyfikę niż komp (np. jeżeli przeciwnik w bezpośrednim zasięgu biegnie/obiega mnie - to jeżeli nie odpalę adrenaliny to go nie dogonię celownikiem :) )

rozumiem że to uwaga do KaiLenga - no cóż akurat wydaje mi się że mam na niego patent/zestaw powerów.

gram żołdakiem - czyli mam adrenalinę ( i z uwagi na mały ekwipunek +155% do refresha), strzelałem z amunicji cryo (m-7 Lansjer) od Arii wziąłem moc ?Rozbłysk? (ze względu na obszar) no a jak KL zaczyna robić swoje fikołki to widać gdzie skończy - wrzuciłem mu dwa granaty - złapał i koniec. Ja odrobiłem lekcję ( z poprzedniego spotkania - on nie) - tym bardziej że to nie była aż tak szybka walka (zdążyłem 2 razy zmienić ammo ogniowa-->disruptor-->cryo)
ciekawi mnie - czy jak KL wstaje to jeśli nie kliknę "czerwonego" to mię zabije ciosem w plecy ?:)

co do snajperki - w "3" użyłem jej mniej razy niż palców mam u w jednej ręce - przeciwnicy po prostu za szybko pochodzą.
Trojan - 2017-05-29, 10:26
:
dotarłem do Londynu do promienia z Ziemi ? z Nieba ? już po wybuchu Garrus i Liara spakowali się do Huey'a i spłynęli.

czy gdzieś w grze jest powiedziane ilu jest żniwiarzy ?
MrSpellu - 2017-05-29, 10:32
:
Jest tylko informacja, że 1 cykl = 1 żniwiarz, a cykli było sporo.
Trojan - 2017-05-29, 10:50
:
słusznie - zdaje się że mówił to przedwieczny

wstanołem bez hełmu odrapany i zgłuszony,
co ciekawe z pistoletem w ręcach, a to już jest dziwne, bo takowego nie noszę, jeno PM-a :)
no ale powiedzmy że wziąłem z innego trupa :)
Trojan - 2017-05-30, 00:53
:
Hmmm,
Dokonało się.
utrivv - 2017-05-30, 07:25
:
Przeżyłeś?
Trojan - 2017-05-30, 10:11
:
nie,
stwierdziłem że wybieram opcję syntezy, ale skręciłem nie na tą platformę co trzeba, zobaczyłem że coś do ustrzelenia jest, no i skończyło się na galaktycznym EMP.


eh,
już kiedy Shepard upadł po raz pierwszy, wiedziałem że się "zaczęło" - nawet spodziewałem się szybszego końca...
który jest całkowicie zgodny z moimi oczekiwaniami (od dwójki było jasne że to musi się tak skończyć) - co oczywiście niczego nie ułatwiało... mesjanizm to ciężki kawałek chleba. Hesus to była piz.da miętkim h. robiona.

pomyślałem że sobie odsejwuje i wybiorę tym razem opcję syntezy - ale okazuje się że to nie takie proste. Ostatni save jest przed całym tańcem z rakietami - więc czeka mnie powtórka z Hulków i skowyczących ciot.

Hackett, ty k. !
słowem się nie zająknął o mienia.

pozwoliłem sobie na obejrzenie całej listy płac - co mnie trochę zaskoczyło (a może nie dojrzałem - szybko leciały te napisy) że nie było tam gościa/ekipy odpowiedzialnej za scenariusz.

MEIII - jakieś 86 godzin
ile jest w ogóle zakończeń ? - EMP i synteza - to miałem ja, czy są jakieś inne możliwości (w zależności od wcześniejszych fabuł) ?


podsumowując to jest najlepszy kawałek kodu gry ewer.
po skończeniu RedDeadRedemption myślałem że właśnie to jest to - że "dorosła" gra i w ogóle (tak czy inaczej - polecam) ale to co zrobili twórcy MassEffect przeskoczyło wszystkie fabuły i nawet nie mlasnęło.
ba! - powiem że zakończenie przyczynowo-skutkowe jest nawet lepsze jak w książce Reynoldsa.

dobra - jeszcze trochę pomęczę grę, przede wszystkim zakończenie, może kilka wontków. Granie na hardzie - może się skuszę, z jakimś fajnym twistem fabularnym :)


czy jak z "dwójki" wychodzi tylko Shepard - to czy zamiast "starych" postaci z fabuły pojawiają się jakieś nowe ? czy po prostu grasz sam ??:)
MrSpellu - 2017-05-30, 11:12
:
Zabiłeś Quarian i zrobiłeś EMP? Zuch chłopak //spell
Trojan - 2017-05-30, 11:21
:
nie zabiłem - ocaliłem jednych i drugich :)

ciekawa droga do ludzkiej supremacji

oszukać Krogan , poświęcić Quarian i puścić EMP.
Iluzja byłby zazdrosny (zresztą - świetny motyw z nim)

w sumie straciłem tylko Mordina :(
utrivv - 2017-05-30, 11:33
:
Ja przeżyłem --_-
MrSpellu, dobrze cię zrozumiałem że po zmianie końcówki już się nie da przeżyć?
Trojan - 2017-05-30, 11:43
:
jak ? co wybrałeś ?

przeca DuchŚw jasno mówi że nie wyjdziesz z tego żywy - w obu przypadkach Autodafe jest konieczne.

niby coś tam pod koniec N7 się rusza... ale dajmy pokój...

"Tato, opowiedz jeszcze jedną legendę o Shepardzie"
MrSpellu - 2017-05-30, 13:10
:
utrivv, źle zrozumiałeś.
Trojan, to jak z finałem książkowego Wiedźmina. Każdy interpretuje jak chce.

Trojan napisał/a:
nie zabiłem - ocaliłem jednych i drugich


Robiąc EMP zabijasz Gethy i EDI. Więc... nie //spell
Trojan - 2017-05-30, 13:45
:
MrSpellu napisał/a:


Robiąc EMP zabijasz Gethy i EDI. Więc... nie //spell



zgadza się, ale była bodaj 1 w nocy, a nie miałem sumienia zmuszać Sheparda do powrotu kawał drogi w tym tempie....
i tak planowałem że zrobię oba zakończenia, więc ten tego

ale podstawowe pytanie - czy moja dotychczasowa działalność wpływa bezpośrednio na opcje zakończenia ? czy są inne opcje ? albo coś innego (np. brak opcji syntezy)

albo takie pytanie - parę miesięcy temu mówiliscie (Orku?) że można Liarze dziecko zrobić. Czy ten fakt ma jakiś wpływ na poboczną fabułę ?

w każdym (bądź) razie - fabuła arcygenialna, wprowadzona na poziom do tej pory niespotykany - tym bardziej że zrobiono to w sposób otwarty dla wszystkich - tak jak daleko nie przymierzając Sherku. I dzieciarnia się będzie przy tym bawić i "dorośli" znajdą w actionshooterze "coś więcej". Twórcy całymi garściami czerpali z leitmotiv'ów s-f - i trudno znaleźć jakiś, który się w tej grze nie pojawił a jednocześnie zachowali balans który spasowuje całość.
Decyzje ciężaru "jestem śmiercią, niszczycielem światów" czy interakcje personalne. Eh , dużo by gadać...

Jak widać mam spore zaległości c-growe - i teraz pytanie, czy jest na rynku coś miary MassEffecta ? ja mogę ze swojej strony polecić RedDeadRedemption (jeżeli ktoś nie grał - western po krótce, Unforgiven na/niestety tylko/ PS3 )
MrSpellu - 2017-05-30, 14:14
:
Całkiem przyjemną fabułę miał swego czasu Deus Ex: Human Revolution. Dodaj do tego mega klimatyczne lokacje, wyczesaną muzykę i mechanikę cyberwszczepów. No i dwa modele gry - skradajkowy z ogłuszaniem przeciwników lub na Johna Rambo.

Nie ma co prawda rozmachu i epiki jak w ME, ale gra też daje satysfakcję.
Stary Ork - 2017-06-02, 13:11
:
O, to, to. W sumie jeśli zalezy Ci na dobrych fabułach, to warto się wziąć za serię Shadowrun, rozgrywka totalnie odmienna, trzeba się naczytać, ale klimat jedyny w swoim rodzaju (zwłaszcza jeśli pamiętasz papierowego Shadowruna). Najlepsza chyba druga część (Dragonfall), ale reszta też mocno daje radę.
Dragon Age II ze względów fabularnych polecam wszędzie i zawsze, chociaż gra ma swoich zaciekłych przeciwników - ale konstrukcja fabuły jest wyjątkowa, postaci są niesamowite, a konstrukcja świata też niczego sobie - z resztą w zamyśle trylogia DA miała być chyba Mass Effect fantasy, wyszło jak wyszło, ale dwójeczka moim zdaniem to najmocniejszy punkt serii.

MrSpellu napisał/a:
Nie ma co prawda rozmachu i epiki jak w ME


Chyba nic nie ma takiego rozmachu i epiki.
Trojan - 2017-06-02, 13:25
:
pewnie że pamiętam papierowego :)

Dragon Age chyba mam (1 albo 2)
utrivv - 2017-06-02, 13:56
:
Ani razu nie skończyłem DA2, nawet pół roku temu znowu zacząłem i znowu odpadłem, coś w tej grze odrzuca, zwłaszcza ciasne przywiązanie do jednego miasta, niedokończone questy, magia gorsza niż w jedynce. Gram do pojedynku z Q (nudy na pudy) a potem mi się odechciewa
Stary Ork - 2017-06-02, 15:19
:
W życiu są tylko trzy reguły których pod żadnym pozorem nie wolno łamać: nie angażować się w wojnę na dwa fronty, nie najeżdżać Rosji zimą i nie grać w strzelanki bez klawiatury i myszy. Właśnie jedną z nich złamałem --_-
W związku z tym że darowanemu Xboxowi w zęby się nie zagląda, śmigam przez Andromedę kiedy czas pozwala (a nie pozwala za bardzo, więc w ciągu paru dni pograłem może z godzinę --_- ). Pierwsze skojarzenia?
- kurde, to nie jest Mass Effect - i dobrze
- to nie jest Mass Effect, i dobrze, bo odcinanie kuponów od tamtej epiki byłoby rozczarowujące
- mechanika rozgrywki została z grubsza taka sama, ale dostaliśmy zupełnie świeży fabularnie start i zobaczymy, co z tego wyjdzie
- widać że twórcy naoglądali się BSG (czuć trochę ten nastrój, jedna ze współpracowniczek jest niebezpiecznie podobna do Starbuck, a nasz ociec ma ten sznyt starego Adamy).

Na razie jestem pozytywnie nastawiony.
Trojan - 2017-06-04, 14:20
:
No to ze złych wieści.
Po sporym ładunku guwna jakie się wylało na EA/BW po odsłonie me3:next generation
zdecydowano o przesunięciu ME na boczny tor.
Ekipę produkcji przeniesiono dzie indziej, inne projekty.

Tyle podaje najnowsze CDA/szmugler.
Stary Ork - 2017-06-08, 18:30
:
Pograłem ze trzy godziny i naprawdę nie jest źle. Rozwój postaci jest dużo swobodniejszy, niby mamy do dyspozycji te same klasy co zawsze, ale potem można już swobodnie bawić się umiejętnościami i zaczynając od żołnierza skończyć prawie zupełnym biotykiem. Walka co cud-miód i cycki z nutellą - niby trzon został ten sam, ale mamy do wyboru tylko trzy aktywne moce do jednoczesnego wykorzystania i warto się bardziej specjalizować; w dodatku jest parę knurskich zagrań do dyspozycji - zamiast grzecznie wychylać się zza ściany i łapać kule czołem można robić to co robi się w 95% strzelanin - wystawić samą lufę i grzać na oślep. No i mamy jet pack, yay //hurra Nie tylko ułatwia poruszanie, ale można w samym środku rozpierduszki wyskoczyć sobie parę metrów w górę i naparzać w locie :badgrin: Do tego bardzo bardzo misie otwarte mapy - jest duuużo miejsca do prania się po pyskach, jeszcze więcej miejsca do obchodzenia z flanki i w niekórych lokalizacjach całkiem sporo okazji do zasadzek. Dialogi bywają błyskotliwe, ekipa jest dość rześka - wiadomo, do Wrexa i Garrusa startu nie mają, ale nie wymagam - a Nomada (Mako na sterydach) prowadzi się lekko i radośnie. Jestem na chwilę obecną kontent.
utrivv - 2018-04-06, 14:41
:
Oglądam sobie https://www.youtube.com/watch?v=TW3gAHxqdS0 i myślę że to ta aktorka powinna być Ashley Williams
BTW
Wbrew tytułowi filmik oparty jest o grę Star Wars Battlefront II
MrSpellu - 2018-05-16, 11:08
:


Od pierwszego akordu mam ciary na plecach, a od 1:22 łzy w oczach.

Chuj, zagram se jeszcze raz xD
Stary Ork - 2018-05-16, 11:12
:
Kurde, młoda odpaliła sobie moda ME do Minecrafta i miałem ciary nawet przy tamtej wersji muzyki :oops: . Weź kurde, bo też zainstaluję //orc . Z Andromedą nie mam nawet ułamka tej immersji i zaangażowania, choć obiektywnie to nie jest zła gra.
MrSpellu - 2018-05-16, 11:15
:
ME immersją stoi, wszystko inne to chuj.
Stary Ork - 2018-05-16, 11:17
:
No i szczoteczką do zębów, szczoteczkę to ty szanuj.
MrSpellu - 2018-05-16, 11:18
:
Szczoteczka jest częścią immersji --_-
Asuryan - 2018-05-16, 23:49
:
Czy jest sens kupienia samej trójeczki? Czy raczej powinno się najpierw kupić i przejść dwójeczkę?

Na razie moje wewnętrzne dziecko skusiło mnie na nabycie Andromedy :mrgreen:
Trojan - 2018-05-17, 01:10
:
Sens jest zagrać od jedynki.
Asuryan - 2018-05-17, 01:42
:
MrSpellu napisał/a:
Jak mam czas, a mam go teraz mało, to tnę w Mass Effect 2. Gra jest niebo lepsza od poprzedniczki (choć muszę przyznać, że główny wątek był bardzo mru)

Serio jest sens kupować o wiele słabszą grę tylko dla historii i importu postaci?
Stary Ork - 2018-05-17, 04:54
:
W ME gra się głównie dla historii.
MrSpellu - 2018-05-17, 08:05
:
Jest sens. W jedynkę gra się topornie, ale główny wątek to kawał dobrego sf.
Stary Ork - 2018-05-17, 08:33
:
Gra się topornie w porównaniu do ME2/3, ale zasadniczo to naprawdę dobra gra jest. Może oprócz MAKO //orc
Trojan - 2018-05-17, 10:12
:
wszystkie 3 części to integralna całość - owszem, można grać od 2 czy nawet 3,
ale to jak oglądać Gwiezdne wojny z pominięciem NH
można
ale po co
zajębista historia
Stary Ork - 2018-05-17, 10:14
:
Touché, kawalerze. Po prostu trzeba zagrać, choćby po to żeby się dowiedzieć skąd kto się wziął.
Asuryan - 2018-05-17, 12:25
:
No to Shephard będzie musiał(a) zaczekać, na razie musi mi wystarczyć Ryder :mrgreen:
Stary Ork - 2018-05-17, 12:34
:
Od dupy strony się zabierasz do tematu //spell . W Andromedzie jest mnóstwo nawiązań do ME które zwyczajnie nic Ci nie powiedzą, poza tym niby to zupełnie osobna gra w zupełnie osobnej galaktyce, ale całe tło będziesz miał zwyczajnie puste. Nie marudź tylko bierz się za ME.
Asuryan - 2018-05-17, 12:43
:
Na razie mnie nie stać na zakup ME, muszę zaczekać do końca miesiąca. A zabrałem się faktycznie do tego od dupy strony - wybrałem szybki start i grę gotową postacią (Sarą)... a dopiero później zrobiłem biotyczkę. Przy tworzeniu własnej postaci można nawet wybrać... Shephard.

Fabuła Andromedy momentami miażdży :mrgreen:
Stary Ork - 2018-05-17, 12:55
:
Asuryan napisał/a:
Fabuła Andromedy momentami miażdży


Szczerze? Fabularnie Andromeda nie jest godna pierwszej serii klęknąć do miecza. Ma swoje momenty, ale to jednak nie to. Za to sama rozgrywka jest poprawiona i ładnie rozwinięta.

EDIT: Biotyk jest fajny jak pójdziesz potem w Sentinela, wymaksowana Nova plus dobry majcher to jest obscenicznie potężny zestaw. Na Architecty Ci nie pomoże, ale do tego czasu będziesz miał pewnie jeszcze Singularity i Throw albo Lance.
Fidel-F2 - 2018-05-17, 13:09
:
nagadaliście się, że aż sprawdziłem co to ten Mass effect
Stary Ork - 2018-05-17, 13:12
:
Nie spodoba Ci się, to nie Civ w końcu //spell
Fidel-F2 - 2018-05-17, 13:15
:
niom, erpeg, skreślam na starcie
Trojan - 2018-05-17, 13:59
:
to nie jest erpeg

to jest gra przygodowa z zajebista fabułą
Fidel-F2 - 2018-05-17, 16:52
:
Tak, są gry z fabułą podobno. Wiem. Ponoć niektóre mają nawet zajebiste fabuły. Wiem. Kolega kolegi mi mówił.

Ostatnio w przygodówkę grałem..., eee..., na Atari.
Asuryan - 2018-05-17, 22:24
:
Stary Ork napisał/a:
Biotyk jest fajny jak pójdziesz potem w Sentinela, wymaksowana Nova plus dobry majcher to jest obscenicznie potężny zestaw. Na Architecty Ci nie pomoże, ale do tego czasu będziesz miał pewnie jeszcze Singularity i Throw albo Lance.

Throw w Andromedzie biotycy mają już na samym starcie.
Stary Ork - 2018-05-18, 07:08
:
Skrót myślowy, chodziło mi o wymaksowany Throw. Czysty biotyk jest przepotężny jeśli pamiętasz że moce są ważne, ale prawdziwe zabijanie odwalają za ciebie detonacje (ustawiasz combo np. przy pomocy Singularity, detonujesz Throwem, a jak coś ustoi na nogach to implodujesz Singularity - rozwijaj promień działania mocy, chcesz być bronią masowej zagłady). Singularity/Throw to w zasadzie dla czystego biotyka jazda obowiązkowa, mi się do tego ładnie komponuje Nova jeśli ktoś się zechce do mnie poprzytulać; potem możesz się pobawić w moce krótszego zasięgu (Shockwave ładnie czyści korytarze), ale na początku biotyk jest zbyt wiotki żeby pchać się w gęstwinę. No i oczywiście nie zabiera się na misje nic cięższego niż jeden możliwie najlżejszy pistolet, jeśli nie masz maksymalnie skróconych cooldownów to robisz to źle. Obwieszanie się bronią zawsze można zostawić na wyższe poziomy kiedy się trochę ogarniesz i porozwijasz udźwig.
Asuryan - 2018-05-18, 12:24
:
Jesteście delikatnie mówiąc wredne paskudy :P - a ja mam bardzo słabą wolę :mrgreen: Kupiłem wczoraj jedynkę :freak: Na razie mieszane uczucia, gram infiltratorką. Co prawda gra się mi na razie tak sobie, dopiero co odblokowała się mi specjalizacja w snajperkach no i pierwsza przejażdżka Mako (szukam córki pewnej matriachini :mrgreen: ). Fabuła jak na razie nie spowodowała ani razu opadu szczęki, ale w zasadzie jestem dopiero na początku gry.
Trojan - 2018-05-18, 12:49
:
1 cześć jest wstępem - do gry
regularnie gadaj ze wszystkimi z ekipy, Wrexa myśli o życiu, wojnie i sensie istnienia zapisuj w zeszycie.
Stary Ork - 2018-05-18, 12:54
:
Infiltrator? Jestem zdjęty grozą ale i pod wrażeniem. mapy w jedynce nie ułatwiają gry tą klasą, nie ma za wiele okazji do efektywnej zabawy ze snajperą. W dwójce/trójce dopiero jest ubaw, zwłaszcza że infiltrator dostał bullet time.
A fabuła zaczyna się od Virmire, zawsze to powtarzałem.

Trojan napisał/a:
Wrexa myśli o życiu, wojnie i sensie istnienia zapisuj w zeszycie


I wykuj na blachę, będziemy odpytywać.
MrSpellu - 2018-05-18, 13:09
:
Asu, zaciśnij poślady i graj. Kilka lat temu odbiłem się za pierwszym razem i już miałem sobie odpuścić, ale kumpel kazał mi zamknąć ryja i grać. Posłuchałem i nie żałuję.

No i jak ciśniesz kobietą, to idź w ślinę z Liarą. Alenko jest drętwym kutasiarzem bez polotu, a Liara w kolejnych częściach rozwija się tak, że aj waj. W dwójce rób co chcesz, ale w trójce obowiązkowo specjalistka Traynor (ewentualnie bądź wierny Liarze, ale potem grasz jeszcze raz i ciśniesz w Traynor) :perv:
Stary Ork - 2018-05-18, 13:18
:
Liary jeszcze nie znalazł //orc

I szanuj Conrada Vernera (w Andromedzie jest jego siostra //spell ). I bierz pod uwagę że cokolwiek zrobisz w jedynce, wróci w trójce żeby Cię kopnąć w dupę (ok, w dwójce jest to mocniej zaakcentowane, ale i tak wybory z jedynki mają znaczenie).
Asuryan - 2018-05-19, 00:01
:
Kaidana olałem zaraz po tym jak znalazłem Ashley :mrgreen: Poza tym w drużynie mogę mieć jak na razie:
- Tali'Zorah nar Rayya (i ciekawi mnie jak wygląda bez maski) //mysli
- Urrdnot Wrex (jak na razie najlepsze teksty)
- Garrus Vakarian.

Gram bohaterką wojenną z Ziemii i cisnę w paragon. Później zrobię sobie bezlitosnego biotyka kolonistę i będę maksymalnym skurkowańcem (przeciwieństwo paragonu, zapomniałem jak się to nazywa).

Kogo radzicie brać do drużyny dla głównej postaci snajperki, a kogo dla biotyka?
MrSpellu - 2018-05-19, 02:07
:
Liara i Tali to w zasadzie jedyne użyteczne postacie w ME1.
Czymkolwiek byś nie grał.
Asuryan - 2018-05-19, 03:58
:
Znalazłem Liarę! //cheerleader Czemu ewentualną alternatywą dla niej miałby być Alenko, a nie Garrus?

A Tali motywuje mnie dodatkowo do gry facetem :mrgreen:
Stary Ork - 2018-05-19, 10:03
:
Asuryan napisał/a:
Liara i Tali to w zasadzie jedyne użyteczne postacie w ME1.


Patrząc od strony mechaniki w zasadzie tak - ale Garrusa i Wrexa bierze się dla docinek //orc . Kaidan w jedynce robi za maskotkę drużyny w zasadzie, więc można bezpiecznie zignorować. Na niektóre misje brałem Ash i Wrexa jeśli czułem że potrzebuję koncentracji wpierdolu, ale Liara z Singularity to zbyt cenny nabytek żeby zignorować (chyba że sam grasz adeptem, ja wtedy biegałem a Ash i Tali, wymiennie z Garrusem).

A tak wogle jesteście wieprze niemyte, szczeciniaste i dzikie. Zainstalowałem, krużwa --_-

EDIT: W zasadzie Kaidan byłby alternatywą dla kogokolwiek jeśli grałbyś żołnierzem, biegał z Ashley i koniecznie chciał mieć w ekipie jakąś biotykę (bo inżyniera po prostu trzeba mieć). Wtedy Kaidan otwiera drzwi i od czasu do czasu rzuci jakiegoś Pulla czy co on tam ma. Ale wtedy i tak brałbym w ciemno Tali (jedyna naprawdę mózgojebna moc którą dysponują biotycy to Singularity, cała reszta to tak naprawdę popierdółki dla ubawu; oczywiście to wszystko zmienia się w dwójce kiedy lepiej wyjść na misję bez nogi niż bez Warp).
Asuryan - 2018-05-19, 14:10
:
Nie zrozumiałeś mnie Orku, o alternatywą romansu dla female Shephard mi chodziło :mrgreen:
Stary Ork - 2018-05-19, 14:55
:
Naaa, tylko Ashley, Kaidan i Liara są romansowalni w ogóle w jedynce, z czego tylko Liara gra na dwóch fortepianach, if you know what i mean. W dalszych częściach można jeszcze wyrwać Tali i Garrusa (plus nowych towarzyszy z dalszych części i parę dziewczyn i chłopaków z załogi.
Asuryan - 2018-05-19, 15:28
:
A, teraz łapię. Dzięki :-)
Asuryan - 2018-05-19, 19:42
:
Mała prośba o rozwinięcie tej listy romansowej:

Jedynka:
- Ashley - male
- Kaidan - female
- Liara - both

Dwójka - tak jak w jedynce plus:
- Tali - male
- Garrus - female
- ?

Trójka - tak jak w dwójce plus:
- ?

Co do jedynki, zaczynam na widok opcji paragonu //rzyg - więc moment zrobienia drugiej postaci zbliża się coraz większymi krokami. W związku z tym kogo polecacie na łażenie z:
1. Garrus + Urdnot (dla klimatu, ale by dało się przejść misję)
2. Tali + Liara (dla łatwości wykonywania misji)
Może zamiast biotyka zrobić sobie inżyniera?

No i mam pierwszego zonka fabularnego:
[spoiler]SPOILER Ubiłem szantażystę z gangu w cytadeli zamiast wydostać jeńca i zastanawiam się czy dobrze zrobiłem. KONIEC SPOLERA[/spoiler]

EDYTA:
Przydała by się opcja działającego spoilera na forum :evil:
Stary Ork - 2018-05-19, 21:03
:
W dwójce facetem możesz zaliczyć Tali, Mirandę i Jack, babeczką zdaje się tylko Kelly Chambers (ale głowy nie dam) i Samarę (ale nie będę sadził spojlerów, bo tu są srogie), plus Jacob i Garrus, zdaje się z Kriosem też chyba coś można. W trójce też trochę tego jest.
Co do wyboru ścieżki paragon/renegade - nie warto trzymać się środka, lepiej wybrać jeden wariant i tylko ten rozwijać; całkiem sporo ważnych dyskusji można zakończyć z pożytkiem tylko jeśli się ma wymaksowane paragon lub renegade (zazwyczaj gra nie wymaga żebyś miał konkretnie paragona albo konkretnie renegade - jak dwie panie w drużynie wezmą się za łby to możesz grzecznie poprosić żeby się ogarnęły albo nawrzeszczeć na nie, zwyzywać anatomicznie i postawić do kąta dopóki się nie namyślą, wsio rawno). Więc jeśli wolisz iść w paladyna to uśmiechaj się często, przemawiaj łagodnie, przeprowadzaj staruszki przez przejście i miej finezyjnie przycięte paznokietki - ale cały czas. A jeśli wstąpisz na ścieżkę buca to podążaj nią do samego dna, choćbyś po drodze musiał dłubać w nosie, pierdzieć w windzie, gwałcić wdowy i sieroty albo zakąszać pełnoletniego single malta małosolnymi.

Ogólnie każdy zestaw towarzyszy się mniej lub bardziej przydaje, nawet jeśli Kaidan w jedynce jest inwalidą; dopiero w dwójce zaczynają się robić problemy np. z przebijaniem się przez różne formy obrony (tarcze/bariery/pancerze); w jedynce sporo możesz ogarnąć mając zajebiście wielką giwerę i różne zestawy amunicji i przystawek pod ręką. Mi najwygodniej się grało jeśli miałem zrównoważoną drużynę z różnymi umiejętnościami; dla Sheparda żołnierza bierzesz Tali i Liarę, dla Sheparda inżyniera Liarę i Ash, dla adepta Ash i Tali, ale jeśli wmieszasz w to Garrusa i Wrexa to trudno popełnić błąd.

EDIT: Twojego zonka fabularnego specjalnie nie kojarzę, więc chyba końca świata to momentalnie nie sprowadzi //mysli

EDIT2: No i koniecznie daj znać jak zaliczysz misję na Virmire.
Asuryan - 2018-05-19, 21:39
:
Końca świata pewno nie, ale po co ma mnie ganiać dodatkowo Spoiler gang do którego Shephard należła w czasach swojej młodości nie Ziemii. Koniec Spoilera :mrgreen:

Czyli wychodzi na to, że dla łażenia z laskami najlepiej zrobić sobie trepa, a dla łażenia z Wrexem i Garrusem równie dobrze mogę sobie zrobić biotyka, jak i inżyniera?
Stary Ork - 2018-05-19, 21:58
:
Weź sobie na misje różne zestawy towarzyszy i szybko się zorientujesz z kim najwygodniej się biega. Tak naprawdę trudno się obejść bez jakiejś postaci z umiejętnościami inżynierskimi (Tali, Kaidan lub Garrus, chyba że sam umiesz w deszyfrację i hakowanie), bo to po prostu otwiera Ci drzwi i oszczędza omniżel.
Asuryan - 2018-05-20, 19:29
:
Mam następnego zonka, który może końca świata nie sprowadzi, ale zagładę jakiejś planety już może - Spoiler uwolniłem królową Rakhni po śmierci matki Liary. Koniec Spoilera - ale za to jaki skok paragonu :mrgreen:

A z innych pytań:
- jak sprawdzić jakie dodatki ma się zainstalowane w jedynce? Bo mam dziwne wrażenie że posiadam dwa.
- jak rozkazać komuś z drużyny otwierać zamki?
Stary Ork - 2018-05-20, 20:57
:
Z królowej rachni możesz mieć w trójce spory pożytek jeśli to właściwie rozegrasz, więc decyzja słuszna.

Do hakowania i otwierania zamków jest automatycznie brana pod uwagę najwyższa wartość odpowiedniej umiejętności w drużynie, więc nie lękajcie się. Jeśli masz dwa dodatki, to więcej chyba nie ma do jedynki - ale ni chu-chu nie wiem jak to sprawdzić.
Trojan - 2018-05-20, 21:27
:
Q na czym właściwie grasz. , PC konsola?
Asuryan - 2018-05-20, 22:51
:
Jeśli do mnie Trojan to pytanie - to na PC.
MrSpellu - 2018-05-21, 09:04
:
Asu, jako babeczka możesz zaruchać:

ME1:

* Alenko
* Liara (polecam)

W jedynce możesz jeszcze puknąć kurtyzanę Asari.

ME2:

* Jacob
* Garrus
* Thane
* Kelly Chambers (nie liczy się do aczika!)
* Samara (nie liczy się do aczika!)
* Morinth (hyhyhyhy)

W dwójce możesz pozostać wierny Liarze (wtedy zamiast sceny ruchania jest switaśne wzdychanie do zdjęcia - no i jest wpływ w DLC Lair of the Shadow Broker), ale jak chcesz podążać nieheteronormatywną drogą, to de facto zostaje ci tylko Kelly.

ME3:

* Thane
* Spec. Traynor (Najlepszy wątek w Citadel, zaraz obok szczoteczki do zębów)
* Garrus (W Citadel tak samo dobry wątek jak z Traynor, taniec Garrusa trzeba po prostu obejrzeć)
* Alenko
* Liara
* James Vega
* ponoć Javik

Dodatkowo, bez aczika: Samara, Diana Allers (dziennikarka zaokrętowana na Normandii) i chyba szybki numerek z Kelly Chambers, ale tu trzeba się nagimnastykować.
Trojan - 2018-05-21, 09:25
:
*z poradnika Spella superuchacza
Trojan - 2018-05-21, 09:26
:
ja tak za jakiś czas odświeżę sobie ME123 - chyba kupię wersję PC
i tym razem zagram prawdziwym skwsnm
Stary Ork - 2018-05-21, 09:46
:
MrSpellu napisał/a:
Morinth (hyhyhyhy)


Trzeba koniecznie spróbować. Jak to mówią, zaliczyć Morinth i umrzeć //orc .

MrSpellu napisał/a:
ponoć Javik


Raz obudziłem się obok niego po imprezie - jego komentarz? A więc jest coś w czym wy dzikusy jesteście dobrzy //spell

MrSpellu napisał/a:
Spec. Traynor (Najlepszy wątek w Citadel, zaraz obok szczoteczki do zębów)


Zwłaszcza jej upokarzająca rozmowa z EDI na imprezie //spell

Trojan napisał/a:
chyba kupię wersję PC


Pod względem wygody nie ma porównania, na konsoli zwyczajnie chujowo się celuje; nie umiem się przyzwyczaić, gram w Andromedę na konsoli i jakbym miał zołnierza albo nie daj borze infiltratora to cbyba bym się pochlastał wtyczką od kinecta --_-
Trojan - 2018-05-21, 10:18
:
Stary Ork napisał/a:


Trojan napisał/a:
chyba kupię wersję PC


Pod względem wygody nie ma porównania, na konsoli zwyczajnie chujowo się celuje; nie umiem się przyzwyczaić, gram w Andromedę na konsoli i jakbym miał zołnierza albo nie daj borze infiltratora to cbyba bym się pochlastał wtyczką od kinecta --_-


całość przeszedłem na p-stacji właśnie żołnierzem,
celuje się na tyle ujowo że się nie celuje - tylko strzela
na całą trylogię moje headshoty można zliczyć na palcach jednej ręki (przypadkiem)
Stary Ork - 2018-05-21, 10:19
:
Więcej dakka i do przodu? //orc
EDIT: Na konsoli przyzwoicie gra się adeptem (i w ogóle klasami nastawionymi na używanie mocy), a inżynier to w ogóle jest klasa stworzona dla konsoli - stawiasz wieżyczkę, wypuszczasz dronkę, kitrasz się w krzaczorach i masz czas żeby wyjarać fajka i obejrzeć nowy film z Blasto the hanar Spectre na omni-toolu.
Trojan - 2018-05-21, 10:30
:
najlepiej grało mi się w zestawie uniwersalnym Liara-Tali
do ciężkiego boju brałem Liara-Wrex
do obronno-zaczepnego Liara-Garrus
MrSpellu - 2018-05-21, 12:58
:
Na padzie zajebójczy może być Vanguard.
Stary Ork - 2018-05-21, 13:15
:
Może w trójce gdzie masz więcej opcji na wpierdol wręczny - gram teraz Vanguardem w dwójkę i operowanie shotgunem w zwarciu mi się po prostu nie widzi z padem. Może jak wymaksuję Charge, tam jest opcja na bullet time po szarży. Inna sprawa że klasa jest słodziutka, zwłaszcza jak idziesz na czołówkę z kroganinem //orc
MrSpellu - 2018-05-21, 13:22
:
Szczerze to ja już mechaniki dwójki nie pamiętam. Ale z ciekawości spróbuję, gdy w końcu skończę Original Sin 2.
Stary Ork - 2018-05-21, 15:40
:
W dwójce zrobiła się z tego bardzo fajna klasa; Charge daje konkretne bonusy jeśli chcesz się wbić w kombat (np. doładowanie tarcz 4 sekundy po szarży), do tego masz Shockwave które idealnie się nadaje dla Vanguarda (np. ignoruje cover). Do kompletu ciepła i zimna amunicja, Pull dla ubawu plus biegłości w pistoletach, peemkach i strzelbach. Można się kitrać w krzokach i naparzać z pistoletów i Pulla jeśli towarzystwo jest zbyt gęste, więc masz w kieszeni więcej sztuczek niż WAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAGH z biotyką.
MrSpellu - 2018-05-22, 10:55
:
Nie no, moce z grubsza pamiętam. Nie pamiętam jakie bonusy etc. Do tego synergia między postaciami...
Stary Ork - 2018-05-22, 10:58
:
Jedyna słabość to brak mocy do ściągania pancerza/tarcz/barier, więc biegam z Mirandą i/lub Mordeczką. Bez Overload, Warp i Incinerate nie ma co z domu wychodzić. Do tego przydaje się Garrus albo Zaeed żeby wesprzeć z dystansu; Grunta i Jacoba olewam, Jack jeszcze nie dołączyła ale też raczej nie będę korzystał.
MrSpellu - 2018-05-22, 11:59
:
No tak, w dwójce mój dream team to był adept + Miranda i Mordin.
fdv - 2018-05-22, 13:13
:
Ehh podziwiam taką pamięć do szczegółów rozgrywki, u mnie tylko zostało w zasadzie wspomnienie dobrze spędzonego czasu i ten wyróżnik dobrej gry - "jeszcze chwilka jeszcze pięć minut i skończę na dziś" ;) no i ofc fabuła. Aż chyba sobie odpalę na weekendzie tylko zastanawiam się nad DLC do 2 i 3 bo jednak 200 zl za 6-8 letnią grę to trochę EA przesadza.
Stary Ork - 2018-05-22, 13:17
:
fdv napisał/a:
Ehh podziwiam taką pamięć do szczegółów rozgrywki


A jak mi ktoś dzisiaj pokaże układ równań albo każe zrobić redoksy - oczy w słup. Pamięć to suka. --_-

fdv napisał/a:
zastanawiam się nad DLC


Bez DLC trylogia traci sens, niestety.