Zaginiona Biblioteka

Fantastyka polska - Emil 'Rheged' Strzeszewski

Fidel-F2 - 2012-03-12, 19:12
:
Czytam steampunkowy numer i jest bardzo słabo. Przerywniki Ramony Szczerby sympatyczne. Plątonogi Priest kompletna porażka, Kolej karna Strzeszewskiego ledwo ledwo. Jedynie Piękniś i Bestia na jakimś poziomie ale bez szału. Zobaczę co będzie dalej.

Myślałem o nabyciu Kościotrzepa ale póki co dam sobie spokój.
ASX76 - 2012-03-12, 19:33
:
Fidel-F2 napisał/a:

Myślałem o nabyciu Kościotrzepa ale póki co dam sobie spokój.


Opinie o tej książce nie są zbyt pochlebne.
Rheged - 2012-03-13, 23:22
:
Fidel-F2 napisał/a:
Kolej karna Strzeszewskiego ledwo ledwo


Dzięki za opinię! Mam nadzieję, że jeśli Cię znużyło, to przynajmniej dobrym snem ;)

Przy okazji się pochwalę, że dostałem się do finału Futuronauty z tekstem "ReaderBot" (wywiad ze Sztuczną Inteligencją, która dowodzi swojej świadomości poprzez interpretacje literatury, użyłem teorii "czytelnika modelowego" Umberto Eco). Jeśli komuś przypadłby tekst do gustu, może zagłosować, a dozgonną wdzięczność autora zdobędzie. Oto bezpośredni sznurek.
MORT - 2012-03-14, 01:40
:
Zupełnie jak moje wężydło z poematu //mysli
...tyle, że ono kłamało...
[nie, nie chcesz wiedzieć]

A serio, pomysł ciekawy, choć nie wszystko mi gra.
Rheged - 2012-03-14, 02:17
:
Wężykiem! Wężykiem! ;)

A co Ci nie gra? :) (temat w sumie nie ten, ale że ja swojego się nie dorobiłem, a tutaj właściwie trup, to sobie pokorzystam)
Fidel-F2 - 2012-03-14, 16:48
:
ASX76 napisał/a:
Opinie o tej książce nie są zbyt pochlebne.
no to mam jasność

Rheged napisał/a:
Dzięki za opinię! Mam nadzieję, że jeśli Cię znużyło, to przynajmniej dobrym snem
Dobrze się zaczęło ale poszło niewiadomogdzieipoco.
MORT - 2012-03-14, 18:08
:
Rheged napisał/a:
Wężykiem! Wężykiem! ;)

A co Ci nie gra? :) (temat w sumie nie ten, ale że ja swojego się nie dorobiłem, a tutaj właściwie trup, to sobie pokorzystam)


Krótka odpowiedź - przede wszystkim timing.

Dłuższa... [i z góry przepraszam za chaotyczność tekstu, ale po zarwanej nocce, nadal czuję się jak zombie].

Po pierwsze, z tekstu można wnioskować, że opko wybiega tak z minimum 15 lat w przyszłość [gwałtowny zanik książki za jakiś czas + "pierwsza powieść od 10 lat"].
Pytanie, czy Umberto dożyje. ;) Ma już 80 lat, a więc w opku kto wie czy nie dochodzi setki - a to w najlepszym przypadku.
Poza tym, on teraz pisze kolejne powieści dość regularnie, mniej więcej co pięć lat, chyba że złożyć tę dziesięcioletnią przerwę na karb jego wieku ;)

Tak, czy inaczej, głównie chodzi mi o to, że w tak krótkim okresie, a może i w ogóle, zanik [nie tyle książek, co] prozy wydaje mi się tak nierealny*, że punkty w dół. Nie mówiąc już o tak szybkim powstaniu SI i jej rozpropagowaniu poza zastosowania czysto badawcze i wojskowe. Choć rozumiem, że umieszczenie tam samego Eco było zbyt kuszące, ale czytając [i mając wrażenie odleglejszej przyszłości] zacząłem sobie go wyobrażać jako głowę w słoiku [Futurama style]. Oczywiście, można tłumaczyć to postępem medycyny, a Umberto ma 150 lat ;) , ale opko nie dało na to żadnej przesłanki [i znów - taki postęp medycyny, żeby Eco doń dożył i zeń skorzystał...].

* tekst pełni fundamentalną rolę dla cywilizacji, a tak długo jak jest nam potrzebny do pracy i edukacji, tak długo będzie również miejscem fantazji ludzkich [ew. fantazji tworzonych przez SI dla ludzi ;) ], tym bardziej, że wciąż zapewnia formy przekazu, których film nie jest w stanie zrealizować. A nie dałeś nawet szansy, żeby obecne, jeszcze czytające pokolenie, wyginęło. Jeśli SI będą kiedyś za nas wszystko robiły, z czasem mogłoby się tak stać, ale ten rozwój coś za szybki mi się wydaje w tym przypadku.

Po drugie, mam pewną niejasność co do natury ReadBota. Już samo zdanie "jestem pierwszym samoświadomym komputerem" - można by się spodziewać od SI jakiejś ciekawszej terminologii - w szególności na temat tego czym sama jest: siecią neuronową [sofwareową, czy hardwareową?], czy jeszcze czymś innym [jakimś neologizmem można tu było pojechać ;) ], bo "komputer" pobrzmiewa mi dość płytko.

ReadBot wspominał też coś o podprogramie, który działa w tle, kojarząc fakty między zbiorami danych. Więc jeśli jest zaprogramowany [a można sobie wyobrazić, że został zaprogramowany, aby przeszukiwać aktywnie różne zbiory danych i porównywać je z analizowanym tekstem poprzez złożoną analizę semiotyczną zestawów symboli], to by mogło świadczyć, że w rzeczywistości sam się dał oszukać swojej symulowanej softwareowej świadomości ;) [albo automatycznie próbuje przekonać prowadzącego wywiad, że ma świadomość, bo tak go zaprogramowano]. Zauważ, że to co można powiedzieć o języku, obecnie wielu mówi już o całych kulturach i interakcjach międzyludzkich. Wręcz wykorzystuje się aparat językoznawczy do badania różnych kultur i ich mitów w kontekście ich wierzeń i zachowań [jako zestawów symboli]. Byłoby to szalenie bardziej skomplikowane dla programu, niż sam język, co nie znaczy, że teoretycznie nieosiągalne.
Stąd moje wspomniane Wattsowskie wężydło z "poematu", które z czasem rozgryzło kulturę ludzi, wydając się świadomym [zostało nawet fanem Mody na Sukces], ale wciąż świadomym nie będąc. ;)

Z jego 'wykładu' nt. uczących się programów wynika też, że wszystko w komputerach takie zero-jedynkowe i jednowymiarowe jest, co nie jest prawdą, bo na porządku dziennym, do wielu zadań wykorzystuje się już właśnie sieci neuronowe, logikę rozmytą, liczby rozmyte, prawdopodobieństwo subiektywne i tego typu rzeczy. Zero-jedynkową i płaską można nazwać logikę u podstaw, na najniższym poziomie, który w tym przypadku odpowiadałaby sub-neuronowym strukturom pamięci naszego mózgu, podstawowym procesom molekularnym komórek.

Inne szczegóły - np. pytanie "dlaczego Umberto Eco pozwolił Tobie zrecenzować swoją powieść?"
Pytanie wydaje mi się pozbawione sensu, szczególnie na pierwszy rzut oka.
Od kiedy potrzeba pozwolenia na zrecenzowanie czyjejś książki? [Tym bardziej, jeśli to pierwsza książka od dziesięciu lat, a ludzie czytający [niegdyś i być może wciąż, mając swe stare zbiory] jeszcze żyją i na pewno nie przeoczyliby takiego wydarzenia - takich recenzji pojawiłoby się wiele, a nikt by o pozwolenie nie prosił]. Zakładając, że ktoś na co dzień obsługuje ReadBota i komunikuje się z nim, normalnym byłoby, żeby po prostu poprosił tę osobę o wprowadzenie tej książki do jego pamięci. Jeśli jednak ma taką swobodę, że skontaktował się z autorem i z "grzeczności" spytał o możliwość zrecenzowania, a Eco się zgodził... w kontekście formy pytania, możnaby dojść do wniosku, że dziennikarz znał już całą historię i z góry zadał pytanie, wiedząc jaka padnie odpowiedź. Ale czytanie tak sformułowanego pytania powoduje właśnie takie zacięcia, momenty WTF, które powodują, że człowiek zaczyna zastanawiać się, czy to był błąd, czy zostanie to jakoś wyjaśnione później - więc odbieram to jako nieprofesjonalne działanie dziennikarza. ;)

Oczywiście można to wyjaśnić na szereg sposobów - np. nie znamy wszystkich realiów [był limit na długość opka?] - np. ReadBota obowiązują jakieś restrykcje, zakaz kopiowania do pamięci materiałów objętych prawami autorskimi, dopóki nie uzyska zgody autora; poruszanie się tylko i wyłącznie po archiwalnej domenie otwartej, czy coś - ale znów, ciężko coś takiego wywnioskować z tekstu.

Nie wyobrażam sobie też, aby "pierwszy samoświadomy komputer" zaprzęgnięto do pracy przy przetwarzaniu pisanych dóbr kulturowych. Raczej - przez wiele wiele lat przeprowadzano by na nim testy, żeby posunąć kogniwistykę i naukę o SI do przodu [w tym, czy jej używanie jest bezpieczne], żeby lepiej zrozumieć naturę świadomości, wszechświata i całej reszty ;) . Znów - jakoś timing mi tutaj nie pasuje [gdyby to się miało dziać za 50, 100 lat, byłoby lepiej].

Reakcje dziennikarza też wydają mi się dziwne. Z jednej strony można odnieść wrażenie, że zna naturę bota i tylko chce czytelników w to wprowadzić [namawia go do odkrycia swej "natury" i zupełnie nie jest nią zdziwiony i dalej rozmawia z nim jak ze świadomą istotą - drugie pytanie ;; wiemy też z dalszej części, że ma sporą wiedzę nt. SI]. Potem, nagle wydaje się zaskoczony tym, że bot twierdzi, że ma świadomość i wyobraźnię [każdy taki bot, symulant świadomości by tak twierdził - np. nasz forumowy ASX]. Co dziwne, nie ma też pojęcia o tym, że "nowy test Turinga" się już odbył, ani na czym on polegał, ani że w ogóle powstało SI. Takie rzeczy wychodziłyby na jaw wcześniej - z ręki naukowców [bo nie sądzę, aby technologia taka powstała na tyle szybko, żeby się skomercjalizowała, a SI powstała przypadkiem, gdzieś wśród różnorakich botów - jeśli takie było twoje założenie, to też nie czułbym się przekonany: bo czas pojawienia się nawet pasuje, ale większe zaawansowanie typowo komercyjnych implementacji nad badawczymi, nie].

Niemniej zgadzam się, że sam test Turinga niczego nie rozwiązuje, a pomysł na to, żeby czytelnikiem modelowym uczynić SI spośród wszystkich świadomych istot mi się podoba [ale znów - timing! - są przecież inne kraje, biedniejsze kraje, gdzie pismo i czytelnictwo nadal istnieją - a jeśli tam istnieją książki, do nas[Polska? USA? czy gdzie...] wciąż by były dostarczane, choćby jako tłumaczone e-booki. O wiele lepiej byłoby gdyby ta ironia losu miała zasięg globalny, w dalszej przyszłości i być może na długo po pojawieniu się różnych form prymitywnych SI... //mysli ].

To chyba tyle, a jak puściłem jakiegoś brainfarta - piszcie. A ja idę się zdrzemnąć. //spi
Rheged - 2012-03-14, 19:44
:
To jest świetna analiza i z większością zarzutów muszę się zgodzić oraz czynię to z przyjemnością (że Ci się chciało wniknąć tak mocno - chylę czoła, zachowałeś się wręcz jak czytelnik modelowy Eco). Wyjaśnię kilka rzeczy.

Pytałeś o limit znaków - był. Drakoński. Pamiętam, że cięłem ten tekst trzy razy, za trzecim dlatego, że musiałem w nim zmieścić swoje dane osobowe... Efektem było to, że zmieściłem się w limicie i zostało mi raptem 15 znaków ze spacjami do zagospodarowania. Siłą rzeczy nie mogłem umieścić wszystkich rozważań na temat ReadBota (podoba mi się ten skrót) nawet jeśli bym tak dogłębnie przemyślał sprawy jak Ty. A część oczywista mi umknęła - na przykład obecność przekazów pisemnych w krajach o niższym stopniu zaawansowania technologicznego.

Co do zachowania dziennikarza prowadzącego wywiad - tak, był zaznajomiony w pewnym stopniu z sytuacją. Tak, wiedział, że ReadBot zrecenzował daną pozycję, że jest samoświadomy (jego zdziwienie było zamierzonym zabiegiem stylistycznym, na celu miało wprowadzić pewną dozę, ekhem, "dramaturgii" - cóż, nie wyszło), natomiast o szczegółach takich jak test Neo-Turinga nie wiedział (tak sobie go wykoncypowałem). Oprócz wąskiego grona (Eco, redakcja serwisu na którym ReadBot puścił recenzję książki Eco, dziennikarz prowadzący wywiad oraz sam ReadBot) - nikt nie wiedział o samoświadomości ReadBota. Wyobrażam sobie, że po tym wywiadzie dopiero siły polityczne, społeczne, wojskowe, etc. zabierają się do pracy, by odkryć to, co im umknęło. Czy ReadBot sam siebie oszukuje, że jest świadomy? Na to pytanie nie odpowiem. To już zależy od czytelnika, jaką opcję wybierze :) . Co do faktu, iż ReadBot jest komputerem - cóż, to wynika z moich osobistych preferencji. Jestem zaciekłym, choć beznadziejnym, szachistą i po prostu wzorowałem się na Deep Blue, czyli komputerze szachowym, który wygrał z Kasparowem. Deep Blue przejawiał moim zdaniem pewne zachowania świadome, jeśli chodzi o grę w szachy (dla przykładu - nie grał czasem swoich najlepszych ruchów, ale takie, aby wręcz zirytować Kasparowa).

Co do timingu i Eco, bo to się wiąże. Masz rację - po prostu umieszczenie Eco w kontekście użycia teorii czytelnika modelowego było po prostu zbyt kuszące ;)

Ogromnie dziękuję za tę analizę. Kłaniam się w pas, przyznając się do wszystkich możliwych popełnionych w tekście błędów.
toto - 2012-03-14, 20:24
:
To pierwsze pytanie. Kiedy możemy spodziewać się zbioru opowiadań?
Rheged - 2012-03-14, 20:58
:
Jeden był de facto gotowy, nawet podpisałem umowę wydawniczą, ale ostatecznie nie ukazał się, a ja po przeprawach z paroma innymi wydawnictwami postanowiłem zawiesić te plany, by poprawić teksty oraz napisać nowe. Aktualnie kończę "prolog" (właściwie wyjdzie z tego mikropowieść...) do "glinianych" tekstów, czyli "Glinianego golema" oraz "Kolei karnej". Z tym będę pukał do odpowiednich drzwi. A czy wyjdzie? Nie wiem :)
MORT - 2012-03-14, 23:46
:
Rheged napisał/a:
To jest świetna analiza i z większością zarzutów muszę się zgodzić oraz czynię to z przyjemnością (że Ci się chciało wniknąć tak mocno - chylę czoła, zachowałeś się wręcz jak czytelnik modelowy Eco).

Innymi słowy, byłem czepialski i upierdliwy ;-P
Cytat:
na temat ReadBota (podoba mi się ten skrót)

Argh... ReaderBot ...po drzemce już mi lepiej ;)
Rheged - 2012-03-24, 22:00
:
Celem uzupełnienia dodam, że można mojego fejsa znaleźć na buku - o tutaj. A tutaj można znaleźć mojego bloga - różu brak, ale mam nadzieję, że znajdują się tam inne atrakcje.

Niedługo ukaże się nowy magazyn "Kontury", w którym będzie można znaleźć mój felieton "Rzeczywistość fikcji - fiction science" - mam nadzieję początek cyklu, ale to jeszcze się okaże.

Przypominam, że nadal można głosować na mój tekst w konkursie Futuronauty, o ile ktoś uzna, że warto :)
Rheged - 2012-03-31, 00:14
:
Na internetowej stronie magazynu "Kontury" moja, negatywna, recenzja "Drive". Zapraszam do lektury i komentowania!
Rheged - 2012-07-18, 11:36
:
Jeśli czytelnicy jeszcze pamiętają "Glinianego golema" i "Karną kolej", a także przypadły te opowiadania do gustu, to donoszę, iż skończyłem powieść w tych realiach. Przy okazji parę słów na temat steampunku.

Do wydawcy zapukam w ciągu tygodnia.
sanatok - 2012-07-18, 12:16
:
Trzymam kciuki i wypatruję jej na półce z niecierpliwością :)
Rheged - 2012-10-12, 13:06
:
Jako, że ukazała się antologia "Futuronauta", przeklejam linka . W niej na przykład mój, dyskutowany także tutaj, "Readerbot" z ilustracją, której nie ogarniam, ale za to dwa dodatkowe pytania do RB oraz jego odpowiedzi. Smacznego.
toto - 2012-11-06, 11:08
:
Coś już wiadomo w sprawie "Glinianek"?
Rheged - 2012-11-06, 11:51
:
Na razie brak wieści. Wydawca dalej pochyla się nad lekturą. Natomiast dla zgłodniałych będzie na początku nowego roku moje opowiadanie. Tyle, że nie w klimatach "Glinianek" (czy "Ektenii", jak uczę się cykl nazywać), a raczej sarmackiego horroru. W prasie.
MrSpellu - 2012-11-06, 11:56
:
Sarmacki horror w prasie //mysli Weź to opatentuj :mrgreen:
Rheged - 2012-11-06, 12:03
:
Wytykaj innym błędy w Internetach. Sam rób błędy.

Chodziło oczywiście, że w prasie ukaże się mój horror sarmacki. Choć propozycja Spella jest niezła i należy się nad nią pochylić.
adamo0 - 2012-11-06, 12:43
:
Horror sarmacki? Serio?
MrSpellu - 2012-11-06, 12:48
:
adamo0 napisał/a:
Horror sarmacki? Serio?

W Dzikie Pola nie grałeś?!

"Bracia ślachta! Węgrzina brakłó!" //aaa
adamo0 - 2012-11-06, 12:49
:
Pominąłem ten system. Warhammer for life!
Rheged - 2012-11-06, 18:01
:
adamo0 napisał/a:
Horror sarmacki? Serio?


Serio. Nie wiem, co w tym dziwnego. Konwencja ewidentnie się nadaje. Należy jednak dodać, że to sarmacja schyłkowa i to we wspomnieniach powstańców.

PS: Na dźwięk słowa Warhammer dostaję gorączki. Nigdy nie znosiłem tego systemu. Teraz już nie gram w erpegi, jeno w planszówki dla eskapizmu, ale i tak omijam wszelkie produkty z tym logiem łukiem najszerszym, jak się da.
Rheged - 2012-11-06, 19:16
:
Info z dzisiaj - decyzja o wydaniu ma być pod koniec listopada.
toto - 2012-12-05, 23:14
:
I?
Rheged - 2013-01-03, 15:11
:
I sprawa na razie w toku. Dam znać jak się dowiem.
Rheged - 2013-01-30, 14:45
:
Co prawda dalej nie mam wieści w sprawie książki, ale zainteresowanym polecam "Otwartą bramę" z Fantastyki - Wydania Specjalnego 1/2013. Już jest, można czytać. Miłej lektury.

Przy okazji będę wdzięczny za każdą opinię, czy tutaj, czy gdziekolwiek. Także wyrażoną tutaj.
toto - 2013-02-01, 12:13
:
Przeczytałem. Ze względu na konwencję ("szlachecka" opowieść niesamowita) i tematykę chciałem rzucić tekst po pierwszej stronie, ale jednak dałem opowiadaniu szansę i nie żałuję poświęconego mu czasu. Scena końcowa wydaje się najlepszym elementem tekstu, ale jej wymowa jest osłabiona przez jedną ze scen wcześniejszych (wychudzony koń i kolacja) sugerującą taki finał. Jednak największy zarzut mam do konstrukcji - wydaje mi się, że lepszy efekt uzyskałbyś, gdyby wojak i wdowa opowiadali historie naprzemiennie. Masz też tego pecha, że bezpośrednio przed twoim opowiadaniem skończyłem "Rękopis znaleziony w gardle" Orbitowskiego, który najprawdopodobniej będzie, oczywiście moim zdaniem, jednym z najlepszych opowiadań tego roku.


Słowo kloszard funkcjonowało w języku polskim w pierwszej połowie XIX wieku?
Rheged - 2013-02-02, 10:45
:
toto napisał/a:
Przeczytałem. Ze względu na konwencję ("szlachecka" opowieść niesamowita) i tematykę chciałem rzucić tekst po pierwszej stronie, ale jednak dałem opowiadaniu szansę i nie żałuję poświęconego mu czasu.


Sam zabierałem się do tej konwencji jak pies do jeża, bo nie znoszę sarmacji. No, ale tekst był pisany niejako "na zamówienie", do antologii sarmackiej właśnie i nie sposób było tego uniknąć. I tak uciekłem trochę w inne czasy, przez co sarmacja pojawia się we wspomnieniach to powstańca, to wdowy. Niemniej jednak widzę, że czytelnicy podskórnie wyczuwają moją niechęć do tego okresu historycznego.

Cytat:
Jednak największy zarzut mam do konstrukcji - wydaje mi się, że lepszy efekt uzyskałbyś, gdyby wojak i wdowa opowiadali historie naprzemiennie.


Myślę, że pod względem formy za bardzo przypominałoby wtedy "Kupca i wrota alchemika" Chianga.

Cytat:
Masz też tego pecha, że bezpośrednio przed twoim opowiadaniem skończyłem "Rękopis znaleziony w gardle" Orbitowskiego, który najprawdopodobniej będzie, oczywiście moim zdaniem, jednym z najlepszych opowiadań tego roku.


Umówmy się - mnie nie należy porównywać z najlepszymi w tym kraju, bo ja to jednak nie ta liga. Przynajmniej jeszcze nie ta. Nie aspiruję do bycia najlepszym pisarzem. Aspiruję do bycia najlepszym pisarzem, jaki może ze mnie być.


Cytat:
Słowo kloszard funkcjonowało w języku polskim w pierwszej połowie XIX wieku?


Pojęcia nie mam ;)
Rheged - 2013-02-25, 23:14
:
Drugie opowiadanie w tym roku. Konkretnie jego pierwsza część (następna w kolejnym numerze DOFu). Wszystko za darmo o tutaj. Rzecz nazywa się "Znicz" i dzieje się w czasach wojny w Ostrołęce. Zapraszam do czytania i komentowania.

No i o jeśli ktoś chciałby jeszcze podzielić się opinią na temat "Otwartej bramy" to jestem otwarty. Jak brama. Albo coś.
Toudisław - 2013-03-10, 12:58
:
gliniana powieść, "Ektenia", zostanie wydana prawdopodobnie jeszcze w tym roku."


Tylko powiedz jakie wydawnictwo ?
Rheged - 2013-03-21, 10:47
:
Chwilowo nie mogę zdradzić, ale mam ciekawą zajawkę.

"Niebo gwiaździste nade mną, prawo drogi we mnie" - tak brzmi slogan reklamowy stadniny automobili Immanuela Kanta w świecie powieści "Ektenia", która ma ukazać się w tym roku. Kto z Was chciałby kupić samochód marki IM (Aj Em)?

No to kto by chciał?
You Know My Name - 2013-03-21, 13:50
:
Biorę S klasę, pod warunkiem, że nie jest na parę.
Rheged - 2013-05-21, 12:21
:
"Ektenia" - gliniana powieść jeszcze przed wakacjami w Powergraphie. I w e-booku.
toto - 2013-06-23, 14:12
:
Rheged napisał/a:
gliniana powieść jeszcze przed wakacjami
Jakieś nowe wieści z frontu?
Rheged - 2013-08-08, 20:55
:
Najmocniej przepraszam, że odpisuję tak późno. Najzwyczajniej w świecie nie zauważyłem pytania (co jest dziwne, bo odwiedzałem forum kilkakrotnie).

Jesteśmy z Powergraphem po entej redakcji, szlifujemy i polerujemy na błysk.

Jesień - takie jest info na dziś. Nie wyrobimy się nijak na Polcon, nie wyrobiliśmy się wcześniej. Może to i dobrze, bo wchodzi powieść Czarka Zbierzchowskiego, a akurat z Czarka książką mierzyć się o publikę w tym samym czasie bym bardzo nie chciał (bo nie gram w jego lidze, jak sądzę).
You Know My Name - 2013-08-08, 21:27
:
Od tego są puchary, by powalczyć z przeciwnikiem z innej ligi, vide Żalgiris ;)
Czekam zatem spokojnie.
Rheged - 2013-08-10, 21:17
:
Lech kontra Barcelona, hehe...
Nie.
Rheged - 2013-08-14, 06:06
:
Drugi Obieg Fantastyki został zawieszony, a ja zostałem z urwanym tekstem. Postanowiłem puścić go szerokiej publice w całości. Dzięki uprzejmości lemona "Znicz" został złożony do trzech formatów - pdf, epub, mobi. Do pobrania za darmo z mojego bloga.
toto - 2013-08-16, 08:49
:
Cytat:
Hochsturmmanführer
Co prawda ekspert od wojskowości ze mnie żaden, więc moja niewiedza nie powinna nikogo dziwić, ale i tak jestem zdziwiony tym słowem. Co to za stopień, bo nigdzie go nie znalazłem? Gugiel znajduje tylko numer DOF i jakieś estońskie strony. Szukałem w wykazie stopni w Łaskawych Littella, ale też nie ma.
Rheged - 2013-08-16, 11:07
:
Bladego pojęcia nie mam, gdzie to znalazłem, dawne dzieje. Kojarzę jednak, że to ma być odpowiednik majora. "Hoch" to dosłownie wysoki.
Fidel-F2 - 2013-08-16, 11:13
:
Major to Sturmbannführer a nie Sturmmanführer. Może chodziło o Sturmbannführera Hansa Hocha
Rheged - 2013-08-16, 13:31
:
Raczej bym sam takiego złożenia nie wymyślił. Musiałem gdzieś podpatrzeć. Faktycznie przy szukaniu nie znajduje mi nic na ten temat. Może w jakiejś książce?*

* tak to jest jak się nie zapisuje informacji, tylko na bieżąco coś sprawdza, ech.
R. Dębski - 2013-08-16, 14:50
:
Taki stopień nie istniał ani w SS, ani w SA. Nie stosowano też przedrostka Hoch, jedynie Ober.
Tak w ogóle to zdanie jesy udane.

Co my tu mamy? – mówi Niemiec nienaganna polszczyzna. Hochsturmmanführer, poznaje po pagonach na ramieniu

Ile miał tych pagonów?

Edit: No i jeśli już to po patkach, nie pagonach.
Rheged - 2013-08-16, 15:28
:
Już myślałem, że faktycznie nie ma liter diakrytyzowanych, ale sprawdziłem i są. Odetchnąłem z ulgą.

Uwagę przyjmuję z pokorą. Dzięki.
R. Dębski - 2013-08-16, 15:40
:
Zaraz tam z pokorą. Każdemu się zdarza pierdyknąć. Mnie się kiedyś grenadierzy porypali z fizylierami, aż się zdziwiłem później, że posadziłem takiego burola. dobrze, że redakcja wykazała komsomolską czujność.
Rheged - 2013-08-16, 16:01
:
Postaram się podmienić pliki jakoś po weekendzie zamieniając na tego majora (jeszcze poszperam po półce, bo musiałem skądś to wziąć...) i patki (tak?). Jak widzicie jeszcze jakieś babole, to się nie krępujcie i dawajcie znać!
toto - 2013-08-16, 16:07
:
To jeszcze gdzieś był posiniaczony, pół nagi i zlany potem Janek..
Fidel-F2 - 2013-08-18, 12:25
:
Dlaczego po patkach? Na ramionach są pagony. Patki na kołnierzu.
R. Dębski - 2013-08-19, 21:18
:
No właśnie
Fidel-F2 - 2013-08-20, 09:20
:
Ok, Rafał, zgubiłem się. Chyba nie ogarniam problemu.
R. Dębski - 2013-08-20, 09:29
:
Po prostu w SS stopnie widniały na patkach :)
Fidel-F2 - 2013-08-20, 09:42
:
O proszę, nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Wyłącznie na patkach? W każdej wersji i sytuacji?
R. Dębski - 2013-08-20, 11:38
:
Po pagonach można było raczej okreslić typ jednostki, w jakiej taki skur...wiel służył. W tej formacji wszystko było odwrotnie, niż u ludzi.
Rheged - 2013-11-18, 21:44
:
Trochę mnie nie było. A teraz trochę pospamuje. Zbliża się wreszcie premiera "Ektenii" i można oglądać już okładkę, jak i ofertę sprzedaży książki, która może Wam posmakować. Wklejam. W ogóle jak Wam się zdjęcia podobają? Są autorstwa grupy Altersteam. Sam jestem z nich ogromnie zadowolony 8)




Tixon - 2013-11-28, 12:16
:
Dyskusję o wydaniu jako ebook przeniesiono do Czytacze i ich zwyczaje
Jezebel - 2013-11-28, 13:27
:
Chyba wyciąłeś o jeden post za dużo. O ten mianowicie:

Rheged napisał/a:
Tymczasem fragment za friko. Otwierający na dodatek!

dworkin - 2013-11-28, 14:34
:
Bo Tixon nie patrzy. Jak tnie, to uciekajta posty! (parafraza za "Noce i Dnie")
Rheged - 2013-11-28, 19:18
:
Tixon napisał/a:
Dyskusję o wydaniu jako ebook przeniesiono do Czytacze i ich zwyczaje


Nie powiem, że specjalnie się cieszę z tego powodu, bo dotyczyła bezpośrednio mojej książki.
Tixon - 2013-11-28, 20:31
:
Jezebel napisał/a:
Chyba wyciąłeś o jeden post za dużo. O ten mianowicie:

Musiałem oślepnąć, bo nigdzie go nie widzę.
dworkin napisał/a:
Bo Tixon nie patrzy. Jak tnie, to uciekajta posty!

Ej, patrzę. Po prostu zaznaczam pierwszy post od którego się zaczął temat ebooków i od niego podzieliłem.

Rheged napisał/a:
Nie powiem, że specjalnie się cieszę z tego powodu, bo dotyczyła bezpośrednio mojej książki.

Niby na początku tak, ale szybko przeszło to w spam ogólnoczytnikowy.
Jeśli chcesz je mieć w swoim wątku (jeśli naprawdę chcesz), to wezmę i poprzynoszę z powrotem --_-
Rheged - 2013-11-28, 20:52
:
Nie trzeba. Warto było spytać przed faktem. --_-
Jezebel - 2013-11-28, 22:48
:
Tixon napisał/a:
Jezebel napisał/a:
Chyba wyciąłeś o jeden post za dużo. O ten mianowicie:

Musiałem oślepnąć, bo nigdzie go nie widzę.

Spoko, wymyśliłam se. Razem z linkiem //spell
Plejbek - 2014-09-01, 13:52
:
Rheged, czy "Ród" we wrześniu to pewna sprawa?
Jander - 2014-09-01, 15:09
:
Nie ma premiery na Polconie?
Shadowmage - 2014-09-01, 17:48
:
Jest prapremiera na Polconie, ale nie wiem czy będą jakieś egzemplarze, bo normalna premiera 22.09.
Fenris - 2014-09-01, 20:35
:
Shadowmage napisał/a:
Jest prapremiera na Polconie, ale nie wiem czy będą jakieś egzemplarze, bo normalna premiera 22.09.


CHYBA będą, głowy nie daję.
gelaZz - 2014-09-02, 07:23
:
Fenris napisał/a:
Shadowmage napisał/a:
Jest prapremiera na Polconie, ale nie wiem czy będą jakieś egzemplarze, bo normalna premiera 22.09.


CHYBA będą, głowy nie daję.



Możliwe, że będzie tak by wynikało przynajmniej z wpisu Wojtka Sedeńki na jego blogu.
Rheged - 2014-09-02, 09:20
:
Będą szczotki do pokazania, ale to mało interesuje samych czytelników. Natomiast mają być e-booki dostępne. Papier będzie zaś 22 września. Mamy zawirowania okładkowe, niezależne właściwie od niczego innego jak tylko od tego, że świat nas nienawidzi.
You Know My Name - 2014-09-02, 12:28
:
Ja poczekam na papier.
Rheged - 2014-09-14, 20:30
:
Okładeczka tutaj - KLIK.
toto - 2014-09-14, 20:47
:
Dlaczego wydawcy fantastyki nie idą tym tropem?
Shadowmage - 2014-09-15, 09:24
:
Bo dla czytelników, których gusta estetyczne kształtowały takie okładki:

drastyczna zmiana stylu powoduje szok i wyparcie, przez co książka staje się niezauważalna.
utrivv - 2014-09-15, 12:22
:
toto napisał/a:
Dlaczego wydawcy fantastyki nie idą tym tropem?
STOP! Cenzura obyczajowa, zalinkowany wzór wyraźnie falliczny! //utrivv

toto - 2014-09-15, 18:11
:
A temu tylko jedno w głowie.
utrivv - 2014-09-16, 06:43
:
toto napisał/a:
A temu tylko jedno w głowie.
A kto mi te wszystkie świństwa pokazywał?




Okładki nie są dla tych którzy wiedzą co znajdą w środku, one mają zachęcić do kupna tych innych