Zaginiona Biblioteka

Konwenty i inne imprezy - Nidzica

Fidel-F2 - 2014-06-11, 21:00
: Temat postu: Nidzica
Wybiera się ktoś?
Tixon - 2014-06-12, 18:58
:
Za elitarne dla mnie.
Fidel-F2 - 2014-06-12, 20:14
:
chlanie piwa i wódy/palenie fajek jest dla Ciebie za elitarne?

ale fakt, w zeszłym roku na występie Jęczmyka, średnio co półtorej minuty wytykałem mu różnorakie błędy logiczne i rzeczowe, po dwudziestu minutach takiej roboty mało mnie nie zlinczowali :badgrin: no ale byłem jedyny który się odzywał, reszta z glutem u nosa patrzyła się w zachwycie na guru

no i Nidzica ma dużą zaletę, nie ma tam graczy, jest paru fajnych ludzi, dwóch czy trzech fiutków, jezioro, plaża i kajaki

spodobałoby Ci się
Shadowmage - 2014-06-12, 21:26
:
Swego czasu regularnie bywałem i uważałem za jeden z sympatyczniejszych konwentów. Od kilku lat praca mi nie pozwalała; w tym bym niby mógł, ale trochę zrobił się z tego konwent starych dziadów... czyli dawni znajomi też nie przyjeżdżają, a z gości przyjeżdża głównie archeologia polskiej fantastyki. Gdzie te czasy Aldissa, Silverberga, Martina czy Crowleya.
Może za rok...
Fidel-F2 - 2014-06-12, 22:01
:
Ja tam spotykam głównie ekipę z sąsiedniego forum i z Szortala. No i sporo z nas przyjeżdża z dzieciarnią. W tym roku pierwszy raz jedzie mój syn.
Fidel-F2 - 2014-06-23, 22:41
:
Kufa, nikt? Lamusy!
Issay - 2014-06-23, 22:45
:
Nidzica jest droga - jak liczyłyśmy ze znajomą koszty całościowe, Nordcon wychodzi o połowę taniej...
toto - 2014-06-23, 22:57
:
A urlop dasz?
Shadowmage - 2014-06-23, 23:03
:
Issay napisał/a:
Nidzica jest droga - jak liczyłyśmy ze znajomą koszty całościowe, Nordcon wychodzi o połowę taniej...
Z perspektywy wychodzi mi, że wydaję na wszystkich konwentach podobnie, także w Nidzicy. Oczywiście jeśli nie mówimy o spaniu na sali i żarciu zupek chinskich popijanych sarmackim mocnym :P
Nidzica ma wysoki prób wejścia, który trochę przeraża.
Tixon - 2014-06-23, 23:03
:
Tu był długi post, ale się skasował.
Więc w skrócie - nie lubię alkoholi (poza whisky), lubię graczy i nie przepadam za kameralnymi spotkaniami silnego fandomu.
W dodatku cena - sama akredytacja wynosi tyle, co mój cały budżet na pyrkon.
Issay - 2014-06-23, 23:10
:
Tixon napisał/a:
W dodatku cena - sama akredytacja wynosi tyle, co mój cały budżet na pyrkon.

Shadowmage napisał/a:
Oczywiście jeśli nie mówimy o spaniu na sali i żarciu zupek chinskich popijanych sarmackim mocnym :P

Mi w tym roku Pyrkon - z dwiema nocami w hotelu, dojazdem, akredytacją i jednym normalnym, knajpianym obiadem - wyszedł nieco mniej, niż to, co zapłaciłam za Nordcon (3 noclegi, wyżywienie, akredytacja). Jestem typem wygodnym, podłoga w sleeproomie mnie nie pociąga, a zupki chińskie brzydzą ;)

Plus, no właśnie, termin - nawet jakbym chciała, to nie mogę, bo sesja.
Fidel-F2 - 2014-06-23, 23:49
:
Issay napisał/a:
Nordcon wychodzi o połowę taniej..
Tixon napisał/a:
W dodatku cena - sama akredytacja wynosi tyle, co mój cały budżet na pyrkon.
no i? pyrkon i nordkon to śmieci

Issay napisał/a:
nie mogę, bo sesja.
właśnie Cie zabiłem śmiechem
Issay - 2014-06-24, 00:19
:
Fidel-F2 napisał/a:
właśnie Cie zabiłem śmiechem

Ależ śmiej się do woli - ale są takie kierunki studiów i takie egzaminy, których nie da rady ominąć, a w pracy urlopu też nie dadzą. Plus, mój ukochany uniwersytet w tym roku wprowadził sesję poprawkową od razu po normalnej ;)
Fidel-F2 - 2014-07-02, 18:41
:
Fajnie było. Poznałem Oceansoul.
Oceansoul - 2014-07-04, 22:19
:
Popieram, popieram, fajnie było. Jechałam z trochę głupim nastawieniem, że moja druga Nidzica będzie moją ostatnią, ale koniec końców przy pożegnaniach zdążyłam się poumawiać na kolejną, więc już nie mam odwrotu, trzeba jechać za rok. ;)
Fidel-F2 - 2016-01-28, 20:35
:
Hotel i akredytacja zapłacone. Odliczam.
Fidel-F2 - 2016-05-14, 17:35
:
Konwent już w zasadzie za miesiąc, ktoś się zdecydował?
Tixon - 2016-05-15, 23:35
:
Te same powody co rok temu.
Fidel-F2 - 2016-05-16, 08:06
:
IMHO masz odrobinę błędne wyobrażenie.
Romulus - 2016-05-16, 09:27
:
Tixon nie jedzie? :shock: :shock: :shock:
Oddawaj delegację!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Trojan - 2016-05-16, 10:02
:
a jakie były powody rok temu ?:)
MrSpellu - 2016-05-16, 17:23
:
te same
Tixon - 2016-05-16, 18:20
:
Fidel-F2 napisał/a:
IMHO masz odrobinę błędne wyobrażenie.

Być może, ale uczestnicy konwentu niewiele robią aby mnie wyprowadzić z błędu.
Lubię prostą rozrywkę, dobrze się bawię spędzając w towarzystwie sześć godzin na ciągłych rozmowach o rzeczach, na które spoglądasz z góry.
Odstręcza mnie też brandzlowanie się nad elitarnością Nidzicy i tym jak podrzędne są inne konwenty.

Romulus napisał/a:

Tixon nie jedzie? :shock: :shock: :shock:
Oddawaj delegację!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Z tego co wiem, to na Nidzicy nie ma czegoś takiego jak media --_-

Trojan napisał/a:
a jakie były powody rok temu ?:)

Cena, brak pociągu do alkoholu, wysokie koszty i brak poczucia przynależności do fandomu.
Fidel ma tam znajomych, z którymi się spotyka, ja miałbym z tym problem.
toto - 2016-05-16, 19:11
:
Hej, spotkałbyś Fidela.
Tixon - 2016-05-16, 20:03
:
Poznałbym.
bio - 2016-05-16, 20:20
:
Nijak z żadnego zlotu zdjęcia mnie nie zachęcają do uczestnictwa. Szmira, cepelia i odpustowa tandeta. I kupę Obcych. Dlatego czytam se książki na wsi. Do Obcych nic nie mam, ale do reszty tak. Acz to ci Obcy czynią tę resztę. Zatem zostaję na wsi. Teraz to jest Wszechświat.
Fidel-F2 - 2016-05-17, 00:33
:
Tixon napisał/a:
Cena,
No nie wiem, trzy i pół stówy to tak dużo? Trzy noclegi, w zasadzie z wyżywieniem, codziennie na śniadanie szwedzki stół (jak się zakręcisz to możesz prowiant na obiad sobie naszykować acz to raczej mało eleganckie jest), i dwie kolacje - ognisko z kiełbasą i biesiada z dość dużą różnorodnością rozmaitych potraw (raki wliczając na ten przykład, choć to paskudne jest). Poza tm masz fajny ośrodek w lesie, nad jeziorem (poranne kąpiele rulez), sam konwent w pięknych okolicznościach przyrody krzyżackiego zamku zamiast hałaśliwego, zatłoczonego molocha w smutnym jak pizda mieście.

Tixon napisał/a:
brak pociągu do alkoholu
Z tym piciem to trochę prawda a trochę urban legend. Są ekipy oraz jednostki które chleją ale nikt nie twierdzi, że mus jest z nimi przestawać. Reszta czyli większość pije z umiarem a są i tacy co wcale. A ty w ogóle nie przyswajasz nijakiego alkoholu? czy, powiedzmy trzy piwka, ew. jakieś nalewki, miody czy cóś jednak tak?

Tixon napisał/a:
brak poczucia przynależności do fandomu
Jakiego kurwa fandomu?

Tixon napisał/a:
Fidel ma tam znajomych, z którymi się spotyka, ja miałbym z tym problem.
Miałbyś Fidela, a to już 66% ogólnego poziomu miodności jaki mógłbyś uzyskać (pomijając przygodne przygody seksualne ale to zupełnie inna para kaloszy). Poza tym, dzięki Fidelowi, raz, dwa, trzy zaznakomiłbyś się ze sporą grupą miłych, uprzejmych i uczynnych.

Tixon napisał/a:
Lubię prostą rozrywkę, dobrze się bawię spędzając w towarzystwie sześć godzin na ciągłych rozmowach o rzeczach, na które spoglądasz z góry.
W takim razie, Nidzica jest stworzona dla Ciebie.

Tixon napisał/a:
Odstręcza mnie też brandzlowanie się nad elitarnością Nidzicy i tym jak podrzędne są inne konwenty.
Elitarność sralność. Masz sprzeczność w pojmowaniu rzeczywistości. Z jednej strony odrzuca cię chlew pełen zapitych wieprzy, a z drugiej czujesz niesmak z powodu przesytu elitarnością. Na mój gust, po prostu masz negatywne podejście i szukasz wymówki.

Dodatkowe plusy takie są, że zawsze ze sobą mamy kilka planszówek/karcianek/piłkę do futbolu.

Inny plus jest taki, że dość duże nasycenie autorami i innymi 'osobistościami' oznacza, że do żadnego nie musisz stać w kolejce tylko po prostu się przysiadasz do stolika i gadasz. Masz chęć to z Przybyłkiem albo Grzędowiczem albo Vizvarym albo córką Baranieckiego (bardzo, bardzo jest aktywna towarzysko choć odrobinę nieletnia (a może w tym roku będzie już letnia :?: //mysli , nie jestem pewien)). Z Jęczmykiem tylko ciężko (choć bardzo lubi) bo się oderwał od rzeczywistości.

Poza tym, ogólnie rzecz biorąc, jest spokój, bywa hrabalowo-czeski bezruch na przemian z fazami głupawej wesołości.

Poza tym napisz do Wojtka, że wygłosisz prelekcję o smokach, być może akredytację będziesz miał z głowy.

Zła wiadomość jest taka, że pewnie w tym roku nie ma już miejsc. Ale zdarza się, że ludzie odwołują rezerwacje i jakieś miejsca mogą się trafić nawet w ostatniej chwili.
Trojan - 2016-05-17, 09:41
:
:)
no i widzisz- skoro już nie ma miejsc, to znaczy że jest elitarnie :)
MadMill - 2016-05-17, 12:17
:
Szczerze to byłem w ośrodku o którym napisał Fidel i oprócz tego że wygląda jak wczesny PRL to naprawdę jest to fajna, zaciszna miejscówka z dostęp do jeziora.

Zamek w Nidzicy też jest bardzo fajnym, zadbanym miejscem, szczerze to ja bym z chęcią się kiedyś na festiwal wybrał, jakbym znalazł tylko czas.

A argument że się nikogo nie zna jest głupi, nie znasz to poznasz.
Tixon - 2016-05-17, 14:45
:
MadMill napisał/a:
A argument że się nikogo nie zna jest głupi, nie znasz to poznasz.

Jeżdżę na konwenty żeby się trzymać ze znajomymi i poznawać nowych ludzi. Mam natomiast problem jechać aby poznać nowych ludzi i się z nimi wtedy trzymać - źle się z tym czuję, jasne?

Fidel-F2 napisał/a:
No nie wiem, trzy i pół stówy to tak dużo?

I tak, i nie. Zwykle na książki wydaję do pięciu stów, Nidzica by mnie też coś koło tego wyniosła. Ale książki i konwenty planuję z wyprzedzeniem i mam odłożone wtedy fundusze.
No i konwenty w wersji ekonomicznej mogą mnie wynosić stówę.

Fidel-F2 napisał/a:
Z tym piciem to trochę prawda a trochę urban legend. Są ekipy oraz jednostki które chleją ale nikt nie twierdzi, że mus jest z nimi przestawać. Reszta czyli większość pije z umiarem a są i tacy co wcale. A ty w ogóle nie przyswajasz nijakiego alkoholu? czy, powiedzmy trzy piwka, ew. jakieś nalewki, miody czy cóś jednak tak?

Nie przyjmuję piwa, od wódki mnie odpycha, wino i szampan jestem w stanie wypić ale tak na siłę. Smakuje mi cydr i whiskey, ale też nie na tyle abym siedział i obalał jedną po drugiej.

Fidel-F2 napisał/a:
Jakiego kurwa fandomu?

Grupy osób siedzących w fantastyce i znających się od X czasu. Jadących całą rodziną, jednym, drugim pokoleniem. Znowu - mam problem aby sobie ot tak do takiego środowiska wejść.

Fidel-F2 napisał/a:
Miałbyś Fidela, a to już 66% ogólnego poziomu miodności jaki mógłbyś uzyskać (pomijając przygodne przygody seksualne ale to zupełnie inna para kaloszy). Poza tym, dzięki Fidelowi, raz, dwa, trzy zaznakomiłbyś się ze sporą grupą miłych, uprzejmych i uczynnych.

Kusisz, kusisz --_-
A przygody seksualne na konwentach mają zwyczaj mnie omijać :-P Widać, nie jestem tak cudny jak inni ;)


Fidel-F2 napisał/a:
W takim razie, Nidzica jest stworzona dla Ciebie.

No ale zarówno Ty, jak i kilku innych weteranów Nidzicy, za zalety Nidzicy podają brak rzeczy, które miło wspominam ze zwykłych konwentów - graczy, cosplejerów, jarmarczność, ogólnie pozytywne zakręcenie i brak osądzania. Zwłaszcza to ostatnie - gdy widzę takie spoglądanie z góry, gdy słyszę takie komentarze, to chęć wyjazdu gwałtownie mi spada.

Fidel-F2 napisał/a:
Elitarność sralność. Masz sprzeczność w pojmowaniu rzeczywistości. Z jednej strony odrzuca cię chlew pełen zapitych wieprzy, a z drugiej czujesz niesmak z powodu przesytu elitarnością. Na mój gust, po prostu masz negatywne podejście i szukasz wymówki.

Nie no, patrz powyżej - mam taki zbudowany wizerunek konwentu.

Fidel-F2 napisał/a:
Zła wiadomość jest taka, że pewnie w tym roku nie ma już miejsc

Może za rok.
Fidel-F2 - 2016-05-17, 15:03
:
Tixon, pomijając już wszytko, to jest po prostu fajna impreza gdzie się miło spędza czas z fajnymi ludźmi (choć fakt, na prelekcji Jęczmyka byłem o krok od mordobicia, jeden taki weteran myślał, że może mnie potraktować z góry (bo ze mnie żaden weteran, czwarty raz dopiero będę) ale rozeszło się po kościch, na buraka wszędzie można trafić). Pierwszy raz też jechałem z niepokojem a teraz już od listopada sprawdzam ile jeszcze zostało dni do następnej Nidzicy. Syna biorę trzeci raz, córkę pierwszy, ale tylko dlatego, że ma dopiero cztery miesięcy (no dobra, w sumie to już była jako kilkumiesięczny płód).

Możemy się umówić na przyszły rok, zorganizujmy ekipę ZB. Plejbek jest już namówiony, Tixon drugi, można się dopisywać.
MadMill - 2016-05-17, 17:39
:
Za rok... w sumie jak namówię żonę to opędzę wakacje //mysli
bio - 2016-05-17, 19:37
:
Może już skończta to za i przeciw. Tylko was one obchodzą. Pogadajta na skajpie, czy coś.
Tixon - 2016-05-17, 19:45
:
bio, przypominasz takiego gościa z konwentu który dosiada się do jakiejś dyskutującej grupki i mówi "ten temat jest nudny, pogadajcie o czymś ciekawszym".
Fidel-F2 - 2016-05-17, 19:59
:
bio, spierdalaj
bio - 2016-05-17, 20:01
:
Fidel, idź się jebać ( fuck yourself).
MrSpellu - 2016-05-17, 21:16
:
pax vobiscum --_-

bio, idź smęcić gdzie indziej.
bio - 2016-05-17, 21:25
:
Odpatataj się ode mnie. Się bierzesz nie wiedzieć skąd w tej dyskusji pożalsięboże i coś mi sugerujesz. Przegadywanki zwolennika Nidzicy i niezwolennika Nidzicy są po prostu donikąd prowadzącą przegadywanką.
MrSpellu - 2016-05-17, 21:30
:
bio napisał/a:
Się bierzesz nie wiedzieć skąd w tej dyskusji


Biorę z kogoś przykład.

bio napisał/a:
Przegadywanki zwolennika Nidzicy i niezwolennika Nidzicy są po prostu donikąd prowadzącą przegadywanką.


A interesuje Cię to... gdyż?
Trojan - 2016-05-17, 21:33
:
nie, no
konwenty są spoko
a im bardziej kameralny tym lepszy
Do Nidzicy nigdy nie dotarłem - czego chyba żałuję,
ale w czasach gdy jeździłem to człek nie wiedział czy następnego dnia będzie miał za co wypić, a co tam dopiero mówić o wysupłaniu poważnej kwoty na rok-pół przed konwentem...
MrSpellu - 2016-05-17, 21:43
:
No ja sobie śledzę ten wątek od wczoraj i nawet przemknęło mi przez myśl, że w przyszłym roku w sumie można by się z rodziną zabrać. Spróbować czegoś nowego. I nie, nie chodzi o przypadkowe kopulacje z nieletnimi :P

Ale właśnie uświadomiłem sobie, że tam będą jacyś ludzie i mi się odechciało.
utrivv - 2016-05-18, 07:01
:
bio, czy ty aby nie zauważyłeś w jaki temacie siedzisz? Trolowanie dla samego trolowania :shock:
bio - 2016-05-18, 22:17
:
Po namyśle doszedłem do wniosku, że faktycznie zupełnie bez sensu wciąłem się między wódkę a zakąskę. Nie miałem złych intencji. Dodam także, że serdecznie przepraszam kolegę Fidela za brzydkie słowa jakie pod jego adresem wystosowałem. Mam nadzieję, że zrozumie, iż działałem pod wpływem afektu. A jeśli nie zrozumie to znaczy, że kiep z niego. Mam nadzieję(duo) wszak, że kiepem nie jest. Howg!
Fidel-F2 - 2016-05-19, 05:57
:
bio, z najlepszym przyjacielem swoim, niejednokrotnie, zwracamy się wzajemnie do siebie per 'gupi chuju'. Potraktowałem Cię więc po przyjacielsku. I tak samo odebrałem Twoją odpowiedź. Przykrość sprawiło mi jedynie wtrącanie makaronizmów.
bio - 2016-05-19, 14:11
:
A, to w takim razie git jest.
Fidel-F2 - 2016-06-26, 10:54
:
Do zobaczenia za rok, Nidzico.
Tixon - 2016-06-29, 14:11
:
Fidel był przydarny na Nidzicy :-P
Fidel-F2 - 2016-06-29, 19:40
:
Będzie krótko.

Jagoda zniosła wprawę nadspodziewanie dobrze, mimo ponad trzydziestostopniowych upałów. Rozkładaliśmy na zamku łóżeczko i młoda spędzała w nim większość czasu we względnej swobodzie.

Pierwszego dnia przeprowadziłem wywiad z rodziną Baranieckich. Z Markiem pogadaliśmy o wychowaniu dzieciaków, polskiej kolei i prawach fizyki dotyczących zachowania się dymu tytoniowego w obecności osób niepalących. Młode Baranieckie to osóbki nad wyraz towarzyskie i nawiązujące błyskawiczne kontakty, bez względu na wiek drugiej strony. Młodsza natychmiast zabrała się za opiekę nad Jagodą, pograła z Mikołajem w piłkę, pogadała z Magdą o wychowaniu niemowlaka, a ze mną o problemach w szkolnictwie i gustach kulinarnych. Dalej tego dnia wykonaliśmy z różnymi nadciągającymi pisarzami znanymi i mniej znanymi oraz nieznanymi i niepisarzami całe multum niedźwiadków. Wieczorna kiełbasa na ogniskowym wieczorku zapoznawczym nie była trująca. Reszta przyjmowanych substancji raczej była. Wliczając keczup i musztardę. Przy tak suto zastawionych stołach udało mi się przeprowadzić z Pawłem Majką jedną z nielicznych dyskusji literackich. Domagałem się Kwoki i Buhaja w kosmosie. Okazało się, że Kwoka i Buhaj w kosmosie już są, coś na cirka dwustu tysiącach znaków, mają koncepcję fajnych grafik jeno w narodzie nie ma specjalnego zainteresowania humorystyczną sf więc wydawcy na to też nie ma. Ustaliliśmy wspólnie, że Paweł nabiera Mocy i wcześniej czy później to on będzie dyktował wydawcom i wtedy Kwoka i Buhaj... a na razie kończy się pisać dalszy tom Metra i jakaś space opera chyba. W sumie to już zapomniałem szczegółów tej rozmowy. Wiem, że trochę pokadziłem, ochrzaniłem za Pokój światów, poza tym bardzo często przewijała się kwestia pewnej Maryni. Mniejsza o szczegóły.

W piątek odbyliśmy z Krzysztofem Sokołowskim dyskusję która zaczęła się od rozważań na temat prawa do posiadania broni a skończyła na abstrakcjach w których Krzysztof uzyskał zwycięstwo całej dyskusji udowadniając, że 6+7 nie równa się 13. W międzyczasie wypłynęła kwestia zalet pewnych fragmentów niejakiej Maryni. W tym wątku dygresyjnym wspólne stanowisko zostało osiągnięte nadspodziewanie szybko.

Później pojawił się Marcin Przybyłek, który oczekiwał ode mnie komentarza ostatniej powieści. Czułem się do lektury odrobinę zobowiązany jako, że otrzymałem ją jakiś czas temu od autora w prezencie. Niestety, byłem w stanie wyjaśnić jedynie dlaczego pierwsze 150 stron jest fatalne. Dalej mimo chęci nie dałem rady czytać więc nie mogłem komentować. Marcin próbował mnie zaciągnąć na swoją prelekcję ale dałem mężny odpór i się nie dałem. Przy piwie nawiązałem kontakt z kolejnym z autorów, Marcinem Podlewskim. Omawiane były głównie tematy okołomaryniowe.

Jakoś potem chyba była sobota, autorzy się powtarzali, inni przyjęli rolę efemeryd, potem było sporo pierogów, jakiś mecz i dorwał mnie autor Mikołaj Juliusz Wachowicz, który raczył przypomnieć mi, że kilka lat temu okrutnie zjechałem jego opowiadania drukowane w SFFH. Podchodził to sprawy z dystansem i humorem. Przynajmniej tak twierdził. W każdym razie nie było sekundantów, a autor wymógł na mnie podstępem oraz zmasowaną ofensywą zobowiązanie do czytania dalszych jego prac.

Potem pojawił się Ziemkiewicz. Ominąłem szerokim łukiem. Zmęczenie pozwoliło jedynie na krótkie przywitanie się z Kasią Kosik i przedstawienie młodego Rafałowi w celu uzyskanie przez latorośl stosownego autografu. Wydobyłem też autograf od Majki który na Niebiańskich pastwiskach złożył mi ich aż cztery. Jeden za Dukają, jeden za Churchilla i wda we własnym imieniu. Miało to związek z pewnymi żartami sytuacyjnymi dotykającymi autorów i nieautorów na konwentach zwłaszcza, na tych gdzie uczestników liczy się w tysiącach. Żona poszła na prelekcję Maszczyszyna i dała się nakłonić do zakupu Światów solarnych więc mamy kolejny autograf. Maszczyszyna w Polsce już raczej nie ma co się spodziewać więc jego autografów za wiele nie będzie. Odkładam rzecz do sejfu i czekam na majątek za... no za jakiś czas.

Szczęśliwie udało mi się uniknąć jakichkolwiek prelekcji tudzież polecanek. Konwent można uznać za udany choć krótki. Zw względów zewnętrznych w tym roku nie było Poligonu i już w niedzielę trzeba było się zbierać. Gorącym pożegnaniom nie było końca.

Poza tym było dużo śmiechu, sporo piwa i świetne towarzystwo (poza jednym wyjątkiem, tzw. białą chustą) i niejedno w sumie pewnie pominąłem bo ciężko tam było zrobić trzy kroki by się nie potknąć o jakiego autora czy inną osobistość.

Mogłem coś pokićkać w chronologii

Tyle
Tixon - 2016-06-29, 20:04
:
Fidel-F2 napisał/a:
prawach fizyki dotyczących zachowania się dymu tytoniowego w obecności osób niepalących.

Jakieś streszczenie dostanę? :-)
Fidel-F2 napisał/a:
świetne towarzystwo (poza jednym wyjątkiem, tzw. białą chustą)

Wyjaśnisz? :>
Fidel-F2 - 2016-06-29, 20:16
:
To autorskie prawa Marka, jego trzeba by pytać o formułę kanoniczną. Wiedza o nich skierowana była głównie do młodzieży. W uproszczeniu, ogólna teoria mówi, że w mieszanym towarzystwie palących i nie palących dym leci zawsze w stronę niepalących.


A cóż tu wyjaśniać? Nachalny prostaczek, irytujący w obejściu lokals. Nosił białą chustę na pustym łbie.
Beata - 2016-06-29, 20:22
:
Fidel-F2 napisał/a:
Domagałem się Kwoki i Buhaja w kosmosie.

Ze wszech miar słuszne posunięcie, o znamionach - jak wynika z dalszej części tekstu - strategicznych. :mrgreen: Znaczy, niech autor spokojnie nabiera Mocy, jestem cierpliwa. //evil
bio - 2016-06-29, 20:35
:
Fidelku, a czemu Rafałka łukiem? Co do praw fizyki to tak samo ta reguła stosuje się do grillowania. Śmierdzące dymy lecą ku temu, który nie lubi grilla, a musi go pilnować, bo inni świetnie się bawią. Dlatego dawno zamknąłem ten temat w mem życiu. A potem był rozwód.
Fidel-F2 - 2016-06-29, 20:44
:
Taki kaprys
bio - 2016-06-29, 20:54
:
Dziękuję za miłą odpowiedź. Kto szybko odpowiada, dwa razy odpowiada.
Fidel-F2 - 2016-06-29, 21:21
:
Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
Trojan - 2016-06-29, 23:30
:
znaczy że RAZ był w NIdzicy ?

myślałem że już dawno orbituje dzie indziej
bio - 2016-06-29, 23:40
:
Bo orbituje. Ale widać stara miłość nie rdzewieje. Bo czemu miałaby?
Fidel-F2 - 2017-01-05, 19:48
:
Za kilka tygodni otwarcie zapisów na tegoroczną Nidzicę (Termin: 22-25 czerwca 2017. Zamek, Kalbornia. Poligon 25-27 czerwca). Ktoś się wybiera?
Tixon - 2017-01-05, 19:51
:
Rozważę temat.
MadMill - 2017-01-05, 20:34
:
Nawet jakbym chciał w tym roku trafili w jedyny weekend czerwca już zajęty.
Fidel-F2 - 2017-01-19, 17:47
:
http://festiwal.solarisnet.pl/?p=1598

http://festiwal.solarisnet.pl/?page_id=2

Tegoroczne warunki akredytacji. Potencjalnym pierwszoroczniakom odradzam nocleg na zamku.
Tixon - 2017-01-19, 18:32
:
Czemu?
Fidel-F2 - 2017-01-19, 19:42
:
Na zamku dzieją się główne wydarzenia konwentowe - spotkania, filmy, koncerty, księgarnia, itd. To w dzień, ale wieczorem autokary zabierają towarzystwo do Kalborni (1/2h drogi) i dalsze zajęcia wieczorno-nocne - biesiada/ogniska/kiełbaski/jezioro/koncerty/balety/oglądaniegwiazdprzezteleskop/nocnepolakówrozmowy/upijaniegrrmartina/itp, odbywają się tam. Jeśli będziesz nocował na zamku, owa mniej oficjalna część cię ominie/będziesz miał kłopot z powrotem do noclegowni. Jeśli jesteś introwertycznym kłębkiem lęków to wybierz zamek, w przeciwnym razie wybierz Kalbornię.

---

Akredytacja zapłacona. Zarezerwowany domek w Kalborni.

---

Dodatkową zachętą jest możliwość zobaczenia podtatusiałego Fidela otoczonego trójką dzieciorów. //mad //bicz
Shadowmage - 2017-01-25, 23:17
:
Powiedzmy sobie szczerze, najciekawiej jest wieczorami przy ognisku itp, a nie na oficjalnej części w zamku. A przynajmniej tak było za moich czasów :)
Fidel-F2 - 2017-01-26, 06:51
:
W tamtym roku nie byłem na żadnej prelekcji, tak że ten....

Edit, kłamię. Byłem na Maszczyszynie, ale siedziałem z tyłu, nakocyku i zajmowałem się córką. Maszczyszyn chłop fajny i skromny, ale do prowadzenia prelekcji nadaje się jak ja na nauczyciela pierwszego kontaktu.
Fidel-F2 - 2018-06-12, 08:33
:
Do zobaczenia jutro w Nidzicy. Wybiera się ktoś z was?