Zaginiona Biblioteka

Społeczeństwo - Portale Społecznościowe

Nabu Nezzar - 2007-11-13, 01:20
: Temat postu: Portale Społecznościowe
Grono.net - ciężko dokładnie zdefiniować jednoznacznie czym jest Grono. Najprostsza i najkrótsza definicja mówi, że jest to internetowa społeczność przyjaciół.
W tym najpopularniejszym polskim serwisie tego typu, obecnie zrzeszonych jest ponad 1,3 mln. osób. Dostać się do Grona można tylko poprzez otrzymanie zaproszenia mailowego od jednego z użytkowników.

Co można na Gronie?
Na przykład odszukać znajomych, odbudować stare znajomości, poznać ciekawych ludzi, prowadzić zażarte dyskusje czy wgrać masę zdjęć...

Co Grono mówi samo o sobie?
Grono.net jest serwisem skupiającym rozbudowane, chronione społeczności przyjaciół i znajomych. Społeczność Grono.net jest zamknięta, co oznacza, że zarejestrować się w serwisie Grono.net można dopiero po otrzymaniu zaproszenia od osoby, która jest już jego użytkownikiem. Witryna oferuje szereg funkcji umożliwiających komunikację ze znajomymi, umożliwia odbudowywanie utraconych kontaktów i poznawanie nowych ludzi.
Struktura serwisu opiera się na małych gronach zorientowanych na budowanie i utrzymywanie relacji (grona znajomych) oraz na wymianę opinii (grona tematyczne). W serwisie założonych jest już ponad 120 tysięcy gron tematycznych, najliczniejsze mają ponad trzydzieści tysięcy członków, ale aż 25 procent wszystkich gron to zamknięte grona prywatne z których korzystają tylko grupy znajomych np. ze szkoły, osiedla itp. Użytkownicy Grono.net mają do dyspozycji także kalendarz wydarzeń kulturalnych i system ogłoszeń.
Każdy Gronowicz może zamieścić w swoim profilu galerię fotografii oraz dodać do niej filmy. Użytkownicy Grona zamieścili na jego stronach już ponad trzynaście milionów fotografii. Funkcja geolokalizacji pozwala na przypisanie fotografii do miejsca na mapie w którym powstało. Funkcjonalność ta umożliwia także zaznaczenie miejsca zamieszkania użytkownika serwisu, a także na znalezienie innych Gronowiczów, którzy mieszkają w promieniu od jednego kilometra od szukającego. Geolokalizacja pozwala też na wyświetlenie na mapie wszystkich użytkowników Grono.net, którzy zaznaczyli swoje miejsce zamieszkania, na całym świecie
.(...)

Ja jestem na gronie od jakichś dwóch lat. Zaglądam tam praktycznie codziennie, grono również zastępuje mi przez większość czasu skrzynkę pocztową. Wolę kontaktować się tam a nie poprzez maila.
Poza tym dzięki Gronu odnalazłem wiele osób z podstawówki i z liceum, odnowiłem wiele starych kontaktów. Grono było pomocne przy nauce, na gronie mojej szkoły zawsze mogłem znaleźć gotowe ściągi czy uzyskać pomoc. Dzięki gronu mojej pracy byłem na bieżąco z tym co się działo w mojej firmie:)
Jest to naprawdę świetny serwis.
Grono najbardziej popularne jest w Warszawie i okolicach, gdzie większość ludzi których znam ma już założone konta. Gorzej jest z innymi częściami kraju, aczkolwiek od pewnego czasu trwa bardzo silna ekspansja w innych rejonach.

A jak jest z Wami? Znacie Grono? Macie tam swoje konta?

Mój profil znajduje się tutaj.

Na prośbę Regissy temat zmienia nie co formę. Teraz dotyczy nie tylko Grona. Toudi //toudi
Dhuaine - 2007-11-13, 01:25
:
Hej, dodaj do ankiety opcję "mam, ale nie używam" :P
Dla mnie grono to strata czasu. Kupa ludzi, bardzo trudno znaleźć kogoś, z kim można by konkretnie porozmawiać. Grono może służyć do utrzymywania lokalnych znajomości, ale nie internetowych. A że moja paczka z liceum jest wybitnie anty-informatyczna... to się z nią w ogóle nie kontaktuję. Aktualni koledzy na maila i gadu.
O wiele ciekawiej jest na normalnych forach dyskusyjnych :P
(I moderatorzy to kompetentne osoby... przeważnie.)
Kal - 2007-11-16, 21:30
:
Mam - nawet kilkanaście zdjęć zamieściłam, ale zwątpiłam, kiedy zaczęli się do mnie jacyś psychole odzywać i komplementować moją klatkę piersiową :-/
W sumie nie używam, ale czasem zajrzę, poprzeglądam te grona, które mnie interesują.
Retiarius - 2007-11-16, 22:17
:
Kal napisał/a:
Mam - nawet kilkanaście zdjęć zamieściłam, ale zwątpiłam, kiedy zaczęli się do mnie jacyś psychole odzywać i komplementować moją klatkę piersiową
W sumie nie używam, ale czasem zajrzę, poprzeglądam te grona, które mnie interesują.

Wrzucaj te foty na forum! :mrgreen:

Mam, ale nie używam. Grona, Fotki są chusteczkowymi serwisami. Ograniczyłem sie do naszej-klasy i tyle.



:mrgreen: ;)
Nabu Nezzar - 2007-11-17, 00:36
:
Retiarius napisał/a:
Mam, ale nie używam. Grona, Fotki są chusteczkowymi serwisami. Ograniczyłem sie do naszej-klasy i tyle.
"Chusteczkowe serwisy" czyli? Mógłbyś rozszerzyć i wyjaśnić?
Retiarius - 2007-11-17, 00:44
:
Założyłem sobie np konto na fotce i po pewnym czasie usunąłem. Gdzieś tak po przeczytaniu po raz 25 tego samego opisu, upstrzonego kwiatuszkami, identycznymi wierszykami itp. I tak byłem wyrozumiały. ;)
Grono to moloch. Owszem ma jakies 5% tematów na poziomie, ale jednak to wielki śmietnik, na którym trzeba długo pogrzebać, żeby znaleźć coś ciekawego. Na grono wchodzę ale sporadycznie, raz jakis czas, ale na pewno nie codziennie, nie kolekcjonuję znajomych itp. nawigacja w gronie jest dla mnie niewygodna. A stare kontakty mam na naszej-klasie. Zresztą tam mnie zaciągnęły koleżanki i koledzy, dziwię się ludziom którzy mają tam np 500 znajomych. Jak oni ich spamiętają?
Kal - 2007-11-17, 15:12
:
Retiarius napisał/a:
Wrzucaj te foty na forum! :mrgreen:

Nie.

Retiarius napisał/a:
Założyłem sobie np konto na fotce i po pewnym czasie usunąłem.

Też tak miałam, ale ja usunęłam z tego powodu, że nie dostawałam tam 10/10 ;)
Retiarius napisał/a:
dziwię się ludziom którzy mają tam np 500 znajomych

Zapraszają kogo leci, nie patrzą nawet na to, czy kogoś znają. Byle mieć więcej znajomych zaproszonych - bo to wiocha mieć 5 ludków u siebie ;)
Regissa - 2007-11-21, 13:21
:
Nabu napisał/a:
W tym najpopularniejszym polskim serwisie tego typu, obecnie zrzeszonych jest ponad 1,3 mln. osób.

Już nie. Nasza-klasa ma ponad 2 mln. :) I właśnie tę opcję polecam, bardzo sympatycznie jest tak znaleźć swoich dawnych towarzyszy niedoli z lat szkolnych :) Ale i tam jest opcja "znajomi", którzy nie muszą się ograniczać tylko do znajomych z klasy. Paru śFiRów też tam jest :mrgreen: Osobiście się przyznam, że dzięki temu portalowi dowiedziałam się, jak obecnie nazywa się i jak wygląda moja kuzynka, ostatni raz widziana przed kilkunastu laty...
Kal - 2007-11-21, 17:00
:
Regissa napisał/a:
Nasza-klasa ma ponad 2 mln. :) I właśnie tę opcję polecam, bardzo sympatycznie jest tak znaleźć swoich dawnych towarzyszy niedoli z lat szkolnych :)

Mojej klasy się tam nie znajdzie. Dziewczyny jakieś takie dziwne są i nie chcą się logować, ale nie chcą mieć kontaktu ze swoją dawną klasą. Podejrzewam że na gronie prędzej bym je znalazła, ale nie chce mi się szukać.
Regissa - 2007-11-21, 23:12
:
Kal napisał/a:
Dziewczyny jakieś takie dziwne są i nie chcą się logować, ale nie chcą mieć kontaktu ze swoją dawną klasą.

Kal, bo może jeszcze za wcześnie dla nich na "wspomnienia po latach" :) Ja ostatnio założyłam zakładkę mojego rocznika z przedszkola i nawet powrzucałam sporo zdjęć, ale póki co czekam na jakiś odzew. Może jak się jeszcze trochę zestarzejemy :)
Metzli - 2007-11-22, 00:05
:
Co do "naszej klasy" to ja się tam np. nie zarejestrowałam i jakoś mnie nie ciągnie :P Nie mam specjalnie ochoty na odnawianie kontaktów z ludźmi z mojego liceum, z tymi co chcę sama utrzymuję kontakt ;) Generalnie o wiele większa jest to frajda dla ludzi ciut starszych, kiedy mogą odnaleźć kolegów z liceum czy podstawówki.

A konta na Gronie nie miałam, nie mam i nie zamierzam zmieniać tego stanu rzeczy :P
Nabu Nezzar - 2007-11-22, 01:28
:
Regissa napisał/a:
Nabu napisał/a:
W tym najpopularniejszym polskim serwisie tego typu, obecnie zrzeszonych jest ponad 1,3 mln. osób.

Już nie. Nasza-klasa ma ponad 2 mln. :)
Ale za Grono jest najpopularniejsze w Warszawie i okolicach :-P I największy procent osób zarejestrowanych pochodzi właśnie z tych stron. A dla mnie to najważniejsze. Jakieś 90% wszystkich znajomych prędzej czy później odnalazłem na Gronie.
Z ciekawości zarejestrowałem się dziś na tej naszej-klasie i... do kitu :-P Nie ma mojej klasy z podstawówki, jest tylko z liceum. A i to z jedną osobą. Pff... :-P Zostanę przy Gronie.

P.S. Właśnie się okazało, że ta jedyna osoba też już jest na Gronie:) Już nic mnie nei trzyma na naszej-klasie:P I ten okropny oczojebny zielony kolor :-P Błeee...
Ł - 2007-11-22, 14:00
:
Na początku proponuje przenieśc temat o gronie i tym podobnych to działu "społeczeństwo" bo faktycznie - jest to bardziej zjawisko społeczne, w dodatku powstałe na bazie konkretnej idei. Nie ukrywam - web 2.0 przywraca nadzieje jakie łożono w internecie i cyberprzestrzenii w latach 90, chociaż i tak patrząc na komercjalizacje niektórych serwisów w2.0 wątpliwości wracają. Póki co jednak - cieszmy się wolną cyberprzestrzenią.

Po pierwsze - czym jest grono? Takie stawianie pytania sobie z siebie jest głupie poniewaz nie ma takiego czegoś jak grono- mamy raczej doczynienia z istnieniem dziesiątków tysięcy gron. My rejestrując się tworzymy własne grono [znajomych] i wedle woli zapisujemy się do gron tematycznych. Retarius a kto ci karze czytać profile jakiś siks? :shock: i przeglądać te 95% gównianych tematów? Dzięki wyszukiwarce szybko znajdujesz te 5% które cię interesują. Pozatym mówimy to nie o tematach tylko gronach tematycznych z których każde to mini forum z innymi ludźmi i często rządzące się własnymi zasadami?

Aha - ja nie polemizuje z tym że 95% treści gron to szyt - ale to nie jest winą groną tylko winą społęczeństwa w którym 'większość' z zasady ma taki a nie inny poziom. Ja wiem że można aż stworzyć schemat standardowego gronowego profilu np. użytkowniczki w którym będziemy mieli kilka fotek, często prostacko przerobionych [najbardziej modne jest kontrastowanie żeby zakryć pryszcze na mordzie ']] i dalej opis "głupies tekst + kocham (to wstaw michałka, marcinka, pwałka itp) + lubię dobrą zabawe + nie zapraszaj jeśli nie znasz i obowiązko bycie członkiem grono "pierdolnięci w głowę" bo modne jest bycie krejzi. :-> Ale co to ma do rzeczy - nikt mnie i ciebie nie zmusza to interakcji z takim pomiotem - sami dobieramy sobie znajomych i z nimi wchodzimy w relacje.

Osobiście jestem na gronie, i moje jestestwo to 90% obserowawania różnych wątków związanych z moimi zainteresowani. Grono to też dobra platforma na wszystkie inicjatywy - choćby każdy rok mojego kierunku ma tam swoje grono, na którym najczęściej są wymieniane uzyteczne informacje. Grono to dobre pole żeby poznawać ludzi których dzieli od siebie zbyt duża przestrzeń i w realu nigdy nie miałby okazji by wymienić poglądy itp

Na + grona idzie to że jego autorzy nie spoczywają na laurach ale cały czas w nim dłubią. Ciągłe ekserymenty potrafią nieco skołować, no ale po szybkim przemyśleniu są warte świeczki - nieudane eksperymenty znikają, udane zostają i służą nam w przyszłości.

Ogólnie jeśli chodzi o grono to jestem wielkim entuzjastą samej idei tego wynalazku, od strony praktycznej idealnie nie jest, ale i tak plusy przeważają nad minusami.

Nabu Daj linke, dodam Cię do znajomych, będziemy przyjaciółmi. :oops:
Metzl, daj maila, zaproszę Cię, bo przykro mi patrzyć na taki mały bunt "nie bo nie". :mrgreen: Trza spróbować. Jak to zdarzyło mi się powiedziec"jeśli kogoś nie ma na gronie znaczy że wogóle nie istnieje". ; ))
Kal - 2007-11-26, 18:17
:
Regissa napisał/a:
Kal napisał/a:
Dziewczyny jakieś takie dziwne są i nie chcą się logować, ale nie chcą mieć kontaktu ze swoją dawną klasą.
Kal, bo może jeszcze za wcześnie dla nich na "wspomnienia po latach" :)

To nie to. Moje dziewczyny po prostu były bardzo niezgrane ze sobą i nie mają ochoty czy czasu na spotkania, czy nawet zalogowanie się w takim serwisie. Ba, prawie połowa dziewczyn to albo mężatki i dzieciatki, albo same dzieciatki.
Retiarius - 2007-11-26, 22:08
:
Łaku napisał/a:
Retarius a kto ci karze czytać profile jakiś siks?


Z siksami mowa była o fotka.pl , grono to inna para kaloszy - dla mnie niewygodne w obsłudze, a grona termatyczne- cóż, w przypadku moich zainteresowań, lepsze są konkretne fora, gdzie wszystko trzyma się kupy i jest jakos moderowane na bieżąco.
Regissa - 2007-12-04, 20:35
:
Wiadomość dzisiejszego dnia (a zarazem zaproszenie):

portal nasza-klasa.pl napisał/a:

dzisiaj 14:30
Trzeci milion!

W wirtulanych ławach zasiadło już 3 miliony "klasowiczów", ale wolnych miejsc jest jeszcze sporo.
Dziękujemy i zapraszamy.

zespół nasza-klasa.pl


Cóż, to chyba przerosło pomysłodawców... :mrgreen:
Retiarius - 2007-12-13, 00:47
:
Ostatnio pobuszowałem na gronie i kiedy już się trochę przekonałem, zaczęło się ciąć. Nie wiem co jest - każda inna strona działa, ale grono automatycznie sie tnie....
Asuryan - 2007-12-13, 00:52
:
Regissa napisał/a:
Cóż, to chyba przerosło pomysłodawców... :mrgreen:

Nie chyba, ale na pewno. Serwery w godzinach wieczornych co chwila są przeciążone :/
Nabu Nezzar - 2007-12-13, 13:47
:
Powstają już nawet dowcipy na ten temat :-P

- Jaki jest szczyt cierpliwości?
- Wejść w godzinach wieczornych na nasza-klasa.pl :mrgreen:

Retiarius napisał/a:
Ostatnio pobuszowałem na gronie i kiedy już się trochę przekonałem, zaczęło się ciąć. Nie wiem co jest - każda inna strona działa, ale grono automatycznie sie tnie....
Ostatnio praktycznie w ogóle nie stwierdzam takich problemów. Jeszcze kilka miesięcy temu, przed modernizacją, sytuacja była prawie tak zła jak na naszej-klasie, ale obecnie jest już wszystko w porządku.
Zireael - 2007-12-13, 19:47
:
Serwisy społecznościowe --_- .
Na Grono zaprosił mnie najlepszy przyjaciel, który siedzi tam od dość dawna i chwalił sobie to miejsce w sieci. Może kiedyś to był serwis wart uwagi, teraz jednak większość gron jest do niemożliwości i nieprzyzwoitości zaspamiona. Chociażby grono mojej szkoły --_- .
To ja już wolę tradycyjne fora, takie jak ZB albo Forum Książki, gdzie bycie na bakier z ortografią nie jest normą, lecz raczej wyjątkiem, a i Pokemona ciężko uświadczyć.
Retiarius - 2007-12-22, 00:36
:
To z tym cięciem się, to była jedna z oznak agonii mojego kompa kilka dni temu. Już jest dobrze W sumie ostatnio częściej bywam na gronie, bo znalazły się tam ciekawe tematy. Nasza klasa to bardziej zdjęcia znajomych, forum tam mają ubogie. Serwery im tam się co chwilę dławią, więc ograniczam wizyty. Ale i tak tradycyjne forum ( o ile istnieje takie na interesujący mnie temat) wygrywa.
Regissa - 2008-01-07, 22:25
:
A oto ogłoszenie z pewnego portalu, na który podobno ostatnio cudem tylko można wejść (cóż, jak dla mnie cuda się zdarzają codziennie :) ):

nasza-klasa.pl napisał/a:
dzisiaj 18:00
Szósty milion!

3278237 kobiet, 2751023 mężczyzn – razem jest nas już 6029260. Dziękujemy i witamy kolejnych użytkowników!

zespół nasza-klasa.pl


Nie wiem, czy jest to powód do radości, bo widać, że powoli robi się niezły chaos :) Ale i tak znalazłam tam kilkoro znajomych, z którymi nawet nie miałam kontaktu mailowego (z prostej przyczyny: kiedy ostatni raz się widzieliśmy, nikt z nas nie wiedział o istnieniu internetu :-PP ). Choćby dlatego ja osobiście uważam ten portal za bardzo udany :mrgreen:
A do tego może służyć jako reklama Zbiblioteki, a przynajmniej niektórzy Zbibliotekarze nie wstydzą się swoich korzeni :mrgreen:
Tyraela - 2008-01-07, 22:30
:
Wolno, wolniej, nasza-klasa.pl ...
Ale cóż nie ukrywam, że naszą-klasę darzę dużo większą sympatią. Można znaleźć dużo ciekawych ludzi (mnie znalazła koleżanka z zerówki... chlip xD), ogólnie imo to lepszy portal. A to, że działa, jak działa, cóż, zdarza się. Chociaż ostatnio śmiga coraz szybciej O.o
Grono kojarzy mi się z kółkami wzajemnej adoracji. Obecnie posiadam tam konto tylko i wyłącznie do przeglądania profili i nabijania się z emo.

Poza tym Nab, zamiast samolubnie zakładać temat o Gronie (o którym nota bene wypowiadałam się już chyba czwarty cholerny raz) założyłbyś temat o ogóle takich portali.
Maeg - 2008-01-08, 01:32
:
Portale społecznościowe nie są takie złe. Szczególnie jesli są ukierunkowane, mają jakąś specjalizacje. Choćby Last.fm, deviantART czy NaKanapie. To ma jakiś cel i jest naprawdę fajne. Korzystam też z grona ale z naszej-klasy już nie korzystam. Dlaczego? A właśnie przez to, że tak wolno działa. Nie zmienia to faktu że nasza-klasa pobiła na głowe grono i to w krótkim czasie.

Osobiście korzystam z:
Last.fm | MyBlogLog | Golden Line | Grono.net | Blip.pl i Blipcast| NaKanapie.pl | deviantART | Blogfrog | Technorati
Tigana - 2008-01-08, 21:01
:
To wszystko przez Regisskę (trzeba na kogoś zganić) - zapytała się czy mam konto na naszej klasie no i wsiąkłem. Jestem 'udziałowcem' 3 klas - SP, LO i studia. Najciekawiej rozwija sie LO i nawet udało nam się zorganizować spotkanie na 10 osób. I chociaż nie widzieliśmy się bez mała 10 lat było fajnie - co ważne nie gadaliśmy o tym "jak to drzewiej bywało", ale szybko przeszliśmy na sprawy współczesne. Miło było. NK ma dwa minusy - prędkość i moich uczniów, którzy mnie molestują zaproszeniami - niestety uniemożliwia mi to wolność wypowiedzi :-( ;)
No to na koniec - dzięki siostrzyczko //przytul
Tigana - 2008-01-16, 11:43
:
A co powiecie na serię awantur, które co chwile dotykają "Nasza klasę" ? Najpierw policjanci, że pracują jako tajniacy a ich zdjęcia ze Szczytna są powszechnie dostępne. Coraz częściej zdarza się również, że ktoś niepożądany zdobywa nasze dane i molestuje lub wręcz straszy. Nie wszystkim sie także podoba, że ktoś zamieszcza ich zdjęcia w Sieci. Już ponoć szykuje się jakaś kontrola z urzędu. Na alarm trąbią też psycholodzy, że pokazując swoje domy, samochody nie tylko zachęcamy złoczyńców do odwiedzin, ale też leczymy swoją frustrację i traumę z dzieciństwa (szkoły)

p.s
Poszukajcie sobie w Naszej Klasie Bogusia Lindę - ciekawe tylko, czy to ściema
Zła - 2008-01-16, 11:51
:
Mnie nie ma i nie będzie na tym portalu. Nie widzę potrzeby wracania do przeszłości. Było minęło.
A co do afery, jak ludzie są głupi i zamieszczają zdjęcia samochodów, domów itd. to co się dziwić złodziejom i naciągaczom, że korzystają z okazji :P
MadMill - 2008-01-16, 11:53
:
Tigana napisał/a:
ale też leczymy swoją frustrację i traumę z dzieciństwa (szkoły)

A jak i się bardzo dobrze z tym czuję. :P Przecież nie jest wymagane podawanie adresu, telefonu czy nawet numeru gg, więc o co wszystkim chodzi? To tak samo jak masz na forum, możesz wpisać swój mail, gg, w opisie wstawić nawet adres, ale nie musisz.
Tigana napisał/a:
Poszukajcie sobie w Naszej Klasie Bogusia Lindę - ciekawe tylko, czy to ściema

Radziu Majdan też jest. ;)
Tigana - 2008-01-16, 12:00
:
MadMill napisał/a:
A jak i się bardzo dobrze z tym czuję. :P Przecież nie jest wymagane podawanie adresu, telefonu czy nawet numeru gg, więc o co wszystkim chodzi?

Głównie o zdrowy rozsądek - jak się ktoś popisuje no to potem są efekty. Mnie głównie prześladują obecni i byli uczniowie, a dzisiaj jeszcze mamuśka jednej z uczennic Ogólnie zaproszenia przyjmuje, bo i tak z tymi osobami nie koresponduje - co najwyżej wyśle im życzenia świąteczne. No a jeśli poprawia im to humor, ze mają wiecej znajomych to ich sprawa. Grunt, że nie mogą wchodzić na forum klasy :mrgreen:
Bruja - 2008-01-16, 12:07
:
Jest nawet Ryjek z Doliny Muminków xD
Przyznam się szczerze, że o żadnej aferze nie słyszałam o.o Mam do tego podejście raczej olewatorskie. Ale to co ludzie na takich portalach wyprawiają świadczy tylko i wyłącznie o nich samych.
Doszłam ostatnio do wniosku, że przeglądanie Naszej-klasy może cieszyć dopiero po latach. Patrząc teraz na te zakazane mordy robi mi się po prostu słabo xD Co za dużo to niezdrowo.
Regissa - 2008-01-16, 12:39
:
A propose afer, to straszy najczęściej GW. Ja nie wiem, ale mam wrażenie, że GW leczy sobie w ten sposób syndrom małego... portalu :>
A tu dowód , polecam zwłaszcza inne artykuły, w zakładkach po lewej stronie.
W wersji papierowej tekst jest jeszcze bardziej żałosny, m.in. o pewnej "pielęgniarce" z Łodzi o kaczym móżdżku, która czuje się poszkodowana (wersja rozszerzona opowieści)... Po prostu żenada...
MadMill - 2008-01-16, 12:43
:
Ale ciągle nie rozumiem. Przecież możesz zamieszczać zdjęcia swojego Lexusa, willi z basenem, ale w jaki sposób złodziej będzie wiedział gdzie ty mieszkasz z portalu Nasza Klasa? Nie podajesz tam adresu, nawet takie rubryki nie ma, to już Allegro jest bardziej niebezpieczne. Moim zdaniem to jakaś paranoja...
Regissa napisał/a:
A propose afer, to straszy najczęściej GW. Ja nie wiem, ale mam wrażenie, że GW leczy sobie w ten sposób syndrom małego... portalu :>

Jak ja uwielbiam takie stwierdzenia. //kas
Shadowrunner - 2008-01-16, 17:09
:
Bo wybiórcza to rzeczywiście ma talent do wynajdywania afer z księżyca. Od tego że ktoś się ze swoim leksusem na tle willi poprezentuje to mu jeszcze tego od razu nie ukradną - bo i do jumy N-K niespecjalnie nikomu potrzebna. Inna sprawa - że jeśli to robi to jest pustym jełopem który do niczego innego w życiu poza kasą nie doszedł. Ale jest wolność wyboru - każdy lanser podług własnej głupoty może umieszczać co mu się podoba. Ja tam to lubię nawet - potem mam z czego brechtać.
Ja mam takiego kolegę-lansera co się fotografuje przy superfurach. Żeby tylko te fury to jeszcze jego były :P bo ostatnio to mnie punkciakiem podrzucał na miasto :mrgreen:

Co natomiast do tego co tych policjantów zdemaskowano to moim zdaniem GIDO (czy jak to się tam ten urzędas biurwastyczny nazywa) niepotrzebnie dop....a się do twórców portalu. Moim zdaniem należy wyciągnąć konsekwencje od tych downów co te zdjęcia tam zamieścili - za to że są głupi i nie pomyśleli o tym, że nie przyszło im do tych ich tępych łbów, ze mogą narazić życie i zdrowie swoich kolegów (no chyba że ich nie lubią i o to im własnie chodziło :-P ). Każdy powinien z głową publikować w takich miejscach swoje lub cudze (jesli w ogóle uzyska taką zgodę - bo jeśli np. nie uzyskaliśmy zgody na publikację czyjegoś zdjęcia to łamiemy prawo jeśli to opublikujemy) dane osobowe, informacje prywatne, wizerunek itd. A jak ktoś jest głupi to sam sobie będzie winien ew. poniesionych szkód. Myślenie nie boli. Należy karać tych głupich, a nie twórców takich portali za głupotę ich użytkowników.

Ja to ogólnie ten serwis traktuję bardzo z przymrużeniem oka, bo jest bardzo zabawny. Np. dowiedziałem się że w szkole Ojca Dyrektora, tej medialnej, kulturalnej studiuje Jezus Chrystus z Nazaretu :mrgreen: którego kolegami są mi. obecnie na portalu Judasz Iskariota czy Maria Magdalena. Zastanawiam sie czy nie dodać ich sobie do listy znajomych 8) Jest też Mefisto, Szatan i cała reszta kompaniji :mrgreen: Nie ma moim zdaniem nic bardziej zajebistego jak mieć na liście znajomych obok siebie Jezusa i Szatana. To jest dopiero wypas :badgrin:

A już w ogóle to wszystko biją na głowę szkoły w województwie Nibylandia :-o Wyższa Szkoła Rycerzy Jedi, Akademia Floty Gwiezdnej, Uniwersytet Patologii Alkoholowych, Akademia Satanistyczna, itp. Zapisałem się do wszystkich takich wyczesanych szkół jakie istnieją :mrgreen: Bo ja wykształcony człowiek jestem - i Majbachologię dla ubogich - i Dark Side Light Sabre Combat studiowałem ;-)
Romulus - 2008-01-16, 18:51
:
Początkowo nie interesowała mnie nasza-klasa i trtzymałem się z dala z pogarliwym dystansem. Dopóki nie odnalazłem tam paru moich kumpli z licka, z którymi od matury (11 lat) nie miałem kontaktu. Skoro oni (wybitne oryginały) się przekonali to i ja spróbowałem. I wsiąkłem. Ale ograniczam się i nie kazdego zapraszam na liste znajomych. I sam nie każde zaproszenie przyjmuję. Przerażają mnie niektórzy z lista 200 znajomych! Ja mam ledwie 36 i juz za duzo mi się tego zrobiło.
Ogólnie nie podniecam się za bardzo. wolę jednak tematyczne fora dyskusyjne.
Grono? Pierwsze słyszę :)
Shadowrunner - 2008-01-16, 20:03
:
romulus napisał/a:
z lista 200 znajomych


Eeee tam, co to jest 200 znajomych na liście.

Boguś Linda ma 1200 znajomych XD
Tigana - 2008-01-16, 20:31
:
Shadowrunner napisał/a:
Boguś Linda ma 1200 znajomych XD

W tym matkę jednej z moich uczennic :DDD
teraz to lepiej na Naszej Klasie założyć profil osobiście zanim ktoś zrobi to za ciebie. Podejrzewam, ze jeszcze z pół roku i moda minie, a pozostaną tylko najwytrwalsi.
Shadowrunner - 2008-01-16, 20:45
:
Tigana napisał/a:
W tym matkę jednej z moich uczennic


//zemdlal :badgrin: :lol:

Buahahahahahahahaha - pewnie dzięki temu dostała 500 dodatkowych pkt. Lansu i Bansu potrzebnych do założenia konta Premium-VIP ;-)

Cytat:
teraz to lepiej na Naszej Klasie założyć profil osobiście zanim ktoś zrobi to za ciebie.

ano świnta prowda panie dzieju, świnta prowda. Kwaśniewski, Gosiewski, Kaczyński nie założyli - to już mają założone. I Gosiu-samosiu bulgocze że do sądu pójdzie :->
Cytat:

Podejrzewam, ze jeszcze z pół roku i moda minie, a pozostaną tylko najwytrwalsi.

Oj stary, pamiętaj że o Fotce.pl ludziska też tak mówili, a ta zaraza wylęgła się jak niesamowicie szybko rozrastający sie nowotwór ;)
Tigana - 2008-01-16, 20:49
:
Shadowrunner napisał/a:
//zemdlal :badgrin: :lol:

Moja reakcje była bardzo podobna :P
Shadowrunner napisał/a:
ano świnta prowda panie dzieju, świnta prowda. Kwaśniewski, Gosiewski, Kaczyński nie założyli - to już mają założone.

Jeszcze tydzień dwa i uczniowie zaczną zakładać konta swoich "ulubionych" nauczycieli.

A właśnie czy to Ty przysłałeś mi wczoraj zaproszenie do znajomych?
Shadowrunner - 2008-01-16, 21:00
:
Tigana napisał/a:
A właśnie czy to Ty przysłałeś mi wczoraj zaproszenie do znajomych?


A jak myślisz? :mrgreen: Czy często podejrzani ludzie z Dąbrowy wysyłają ci zaproszenia? ;) Oczywiście żem ja ci to był. Nie wiem czy wczoraj, no ale jakoś tak ostatnio, no w każdym razie i tak już zaakceptowałeś więc mam cię na liście :) i dzięki temu ty też dostaniesz 500 pkt. Lansu i Bansu :mrgreen:
Tigana - 2008-01-16, 21:15
:
Shadowrunner napisał/a:
A jak myślisz? :mrgreen: Czy często podejrzani ludzie z Dąbrowy wysyłają ci zaproszenia? ;)

Średnio co 2-3 godziny.Nie wiem czy wiesz, ale od chwili przyjęcia twojego zaproszenia zostałem skreślony z kilku list min: Jennifer Lopez //mur i Zbigniewa Ziobro //kas , ale mówi się trudno :mrgreen:
Aexalven - 2008-01-16, 22:48
:
Co ciekawe, mamy też konti na naszej klasie naszego prezia - Kwacha :D

Ale za to są też prawdziwe gwiazdy, na przykład Baka, tam nie ma nikogo obcego, przynamniej też mi się tak wydaje, chyba, że ludzie ptwprzyli też konta jego żonie, córce, babci,. etc. xP

Jakbym był sławny i znalazł swoje konto tam, którego nie założyłem poszedłbym z tym do sądu i może jakąś kase ugrał //pisowcy
Jachu - 2008-02-09, 22:37
:
Kal napisał/a:
Mam - nawet kilkanaście zdjęć zamieściłam, ale zwątpiłam, kiedy zaczęli się do mnie jacyś psychole odzywać i komplementować moją klatkę piersiową :-/
Niekoniecznie psychole... gdziekolwiek by kobieta ładna nie wrzuciła fajnych zdjęć tam faceci komentują etc. Kobiety same "prowokują" takie sytuacje, a potem się żalą na facetów...
Asuryan - 2008-02-09, 23:07
:
Shadowrunner napisał/a:
Bo wybiórcza to rzeczywiście ma talent do wynajdywania afer z księżyca.

Wystarczy spojrzeć na ten ranking i porównać miejsca zajmowane przez Naszą klasę i Gazetę.pl. W świetle tego afery Wyborczej nabierają nowego wymiaru :mrgreen:

Sam niedawno dzięki Naszej Klasie spotkałem się z częścią dawnej klasy z podstawówki. Na wspominkach i picu piwa nawet nie zauważyliśmy kiedy minęło 7 godzin. Było na tyle fajnie, że zamierzamy spotkać się ponownie na jakimś piwku :))
Regissa - 2008-02-12, 09:19
:
Muszę się podzielić tak wspaniałym tekstem, który po prostu powalił mnie na łopatki. Pochodzi oczywiście z GW, a podpisał się pod nim (o, zgrozo! imieniem i nazwiskiem!) bliżej mi nieznany Sebastian Liszka... Ja bym się zapadła pod symboliczną ziemię...
Miłej lektury! :mrgreen:

GW napisał/a:
Na portalu Nasza-klasa dominuje ton nostalgii, odtwarzania i powielania zamkniętych sytuacji.

Przedłuża się tam w nieskończoność zamknięty okres i przyznaje mu pozytywną rolę.

Ciągłe reprodukowanie wspomnień, ponowne zapisanie się do odległych czasowo instytucji przekroczyło granice nostalgii. Ten zbiorowy gest można interpretować jako odruch ucieczki od wyzwań. Jako odruch uniknięcia ryzyka, ucieczki do bezpiecznej przestrzeni starego wspaniałego świata, w którym istnieją wyłącznie przyjaciele i znajomi, wybacza się surowym bądź niesprawiedliwym nauczycielom, a złe historie puszcza w niepamięć.

W portalu pleni się banalność i wtórność. Chwalimy się czym możemy: samochodem, domem, dzieckiem, mężem, żoną, w bardzo niewielu przypadkach partnerką czy partnerem ze związku niesformalizowanego. Zwyczajność przygląda się zwyczajności, nowa klasa średnia przygląda się sama sobie? Jeśli tak, sądzę iż niewiele widzi.

W centrum tego świata, niczym jakiś totem, stoi twarda, niepodważalna tożsamość. Dominują w nim tradycyjne instytucje - szkoła, raczej jedna profesja, zanurzenie w codzienności i powszechna chęć ukazywania siebie jako normalnego, przeciętnego. Ze stron portalu manifestuje się konformizm i brak chęci bycia lepszym, doskonalenia się, ruchu popychającego nowoczesne społeczeństwa naprzód.

MadMill - 2008-02-12, 11:10
:
No bez jaj! : O Co oni chcą od tego portalu? Niech sie odwalą od ludzi którzy się tam wypowiadają, bo teraz to już jest żenujące.
Regissa - 2008-02-12, 11:15
:
Żenujący to jest ten "pseudonaukawy" bełkot... A czego chce GW od naszej-klasy? Czyżby pieniędzy..? :mrgreen: Bo skoro nie wiadomo o co chodzi... 8)
Toudisław - 2008-02-12, 11:26
:
Regissa napisał/a:
Żenujący to jest ten "pseudonaukawy" bełkot...

No właśnie. Ale to częste w Gazecie. Żeby pod bełkotliwym językiem ukrywać intelektualną pustkę. Nie warto się tym przejmować. GW widać straciła się przebicia, próbuje się wykazać w niszczeniu masowych działań.
Albo dziennikarz chce się pokazać sowoją elokwencją.
Co do naszej klasy mam mieszane uczucia. portal jako taki mnie nie przeszkadza. Ma swoją funkcję zły nie jest. Wkurza mnie jego działanie techniczne ale to co innego. Śmieszy mnie nie raz zachowaniu ludzi. Ale ludzie to tylko ludzie...
Lady_Aribeth - 2008-02-12, 16:51
:
Szczerze mówiąc, gdyby nigdzie w tekście nie padło hasło "nasza-klasa" to chyba miałabym problemy ze zidentyfikowaniem, o czym autor do cholery pisze xD. Kiepski ten tekst, usiłujący wyglądać mądrze przez wysoki poziom natężenia dziwnych słów i zwrotów. Szkoda gadać xD.
Tigana - 2008-02-12, 20:16
:
Kurcze a moi znajomi nie chwalą sie samochodami ani domami, rozmawiamy o sprawach bieżących i co najwyżej o dzieciach są wzmianki. Czy to znaczy, ze nie jestem zaoisany na "naszej klasie"? :-?
Jander - 2008-02-12, 22:11
:
Trafiłem na tamten tekst jakiś czas temu, a ponieważ mnie on po prostu zniszczył(mimo że nie mam konta na naszej-klasie) to poszperałem wtedy więcej i znalazłem odpowiedź, która mnie usatysfakcjonowała XD
Marcin Jagodziński na netto.blox.pl napisał/a:
# dziś dostał mi się przed zdumione i zaczerwienione od przecierania oczy taki oto tekst (przeczytajcie, jest krótki). oto fragmenty:

* "W portalu Nasza-klasa dominują tradycyjne instytucje - szkoła, raczej jedna profesja i powszechna chęć ukazywania siebie jako normalnego, przeciętnego"

# proszę państwa, krakowscy naukowcy dokonali niezwykłego odkrycia! ta cała nasza-klasa dotyczy szkoły! podejrzewaliście ją w ogóle o to? oni tam... o szkole mówią!
# i kolejne odkrycie. wśród sześciu czy też siedmiu milionów użytkowników tego portalu dominują osoby mające tylko jeden zawód. niesamowite. na dodatek, większość tych osób dąży do bycia w zgodzie ze społecznymi normami. większość jest przeciętna. heureka!
# a przecież na pierwszy rzut oka większość rozmów w naszej klasie powinni prowadzić bywalcy galerii sztuki nowoczesnej, mający kilka (najlepiej wolnych) zawodów i będący ogólnie queer. a tu taka sensacja! ale autor idzie dalej:

* "W portalu pleni się banalność i wtórność"
o och, to straszne! a świat, a zwłaszcza okoliczności przyrody są takie niebanalne i niepowtarzalne
* "Chwalimy się czym możemy: samochodem, domem, dzieckiem, mężem, żoną, w bardzo niewielu przypadkach partnerką czy partnerem ze związku niesformalizowanego."
o na dodatek, co za rozczarowanie, użytkownicy naszej klasy chwalą się tym, czym mogą, a nie tym, czym nie mogą! i nie piszą "to jest moja partnerka z niesformalizowanego związku". dziećmi się chwalą! domem się chwalą! cóż to za dziwolągi! spotykają się ludzie po latach i o dzieciach rozmawiają!

# niezwykły ten tekścik nie jest wolny od ocen. bo czemu się powstrzymywać i nie zarzucić ślepoty

* "Zwyczajność przygląda się zwyczajności, nowa klasa średnia przygląda się sama sobie? Jeśli tak, sądzę iż niewiele widzi."

# tej bandzie przeciętniaków o wąskich horyzontach, jednozawodowców w sformalizowanych związkach, obrzydliwych konformistów, którzy manifestują

* "konformizm i brak chęci bycia lepszym, doskonalenia się, ruchu popychającego nowoczesne społeczeństwa naprzód".

# bo oczywiście w mitycznym "nowoczesnym społeczeństwie" taki masowy portal byłby dosłownie zdominowany przez offowe instytucje, a uczestnicy chwaliliby się jedynie wydawaniem tomików poezji, braniem udziału w performance'ach. no, czasem może chwaliliby się swoimi partnerami, ścigając się, który z nich jest w bardziej niesformalizowanym związku i który bardziej przełamuje heteronormatywne stereotypy. ach, pomarzyć tylko o takiej naszej klasie, w której nie ma mowy o obrzydliwej instytucji szkoły! a tu bryndza.

Nabu Nezzar - 2008-02-18, 13:17
:
A u mnie właśnie się zaczął sezon na spotkania wspominkowe :-) Wczoraj byłem na spotkaniu z ludźmi z podstawówki, za tydzień mam spotkanie ze znajomymi z liceum a za dwa tygodnie ponownie z klasą z podstawówki :-) A to wszystko dzięki naszej-klasie i gronu, ponieważ właśnie tam udało się zebrać większą część klasy (np. z podstawówki 16 osób na 28), dogadać i z częścią z nich spotkać. W innym przypadku byłoby to raczej niemożliwe a tak się udało:)
Tigana - 2008-02-18, 13:23
:
Na Śląsku w GW znowu zjechali naszą-klasę. Tym razem poszło o jakąś dziewczynkę, której ktoś założył konto i powypisywał w niej idiotyzmy. Dziecko płacze i się wstydzi a nasz-klasa nie reaguje pomimo tego, że była już kilkakrotnie o to proszona. ŹLI :!:
Shadowrunner - 2008-02-18, 21:19
:
Tigana napisał/a:
Na Śląsku w GW znowu zjechali naszą-klasę. Tym razem poszło o jakąś dziewczynkę, której ktoś założył konto i powypisywał w niej idiotyzmy. Dziecko płacze i się wstydzi a nasz-klasa nie reaguje pomimo tego, że była już kilkakrotnie o to proszona. ŹLI :!:


Morał z tego jeden:

Załóż se konto na NK.

Zanim ktoś zrobi to za ciebie.

Aleksander K. i Jarosław Kcz. nie założyli i teraz cała Polska się z nich śmieje.


Ale tak na serio - to jest poważna sprawa z tym, że nie ma żadnego mechanizmu uwierzytelniania tożsamości - co tylko potwierdza opinie moich wykładowców, którzy twierdzą że ten portal to jedna, wielka amatorszczyzna od dziesięciu boleści.
Regissa - 2008-02-19, 14:48
:
Shadowrunner napisał/a:
co tylko potwierdza opinie moich wykładowców, którzy twierdzą że ten portal to jedna, wielka amatorszczyzna od dziesięciu boleści.

Bo generalnie to miała być taka mało poważna strona pomagająca w spotkaniach dawno nie widzianych znajomych... A że społeczeństwo mamy jakieś takie z jednej strony poważne, a z drugiej skore do głupawych żartów, to cóż na to poradzić? Nawet najlepszy pomysł można zepsuć. Tylko po co?
Aexalven - 2008-02-28, 17:42
:
A mnie jeszcze ostatnio rozwalił taki tekst:
"Twoja stara ma 0 znajomych na naszej klasie"
xD
Shadowrunner - 2008-02-28, 21:37
:
Regissa napisał/a:
Bo generalnie to miała być taka mało poważna strona pomagająca w spotkaniach dawno nie widzianych znajomych...


Ale to wcale nie usprawiedliwia braku wyobraźni twórców :P
MadMill - 2008-02-28, 21:42
:
Shadowrunner napisał/a:
Ale to wcale nie usprawiedliwia braku wyobraźni twórców :P

Kupa prawda, to tak samo jak z fajkami, źli są ci co produkują czy głupi są ci co kupują i palą?* Czasami po prostu coś wychodzi z niczego. Kupili teraz to Niemcy i pewnie będą na tym zarabniać co z tym idzie będą modernizować cały serwis pewnie.

PS. *To se przygadałem sam. xDDD
Toudisław - 2009-10-11, 09:02
:
Śledzik obnażył inteligencję naszego narodu. Te durne łancuszki które miał je wyłączyć. Albo przynieść ileś tam Euro Gombek XD
Cytat:

Tu Robert Kosmowski administrator NK. Przepraszam was bardzo że to tak długo trwało ale uwierzcie mi na słowo że to nie jest proste usunięcie śledzika. Teraz gdy wkleisz ten tekst automatycznie śledzik po 5 min zostanie usunięty. Pozdrawiam

Wpisywanie tych kodów które są zamaskowanymi wulgaryzmami.

http://pokazywarka.pl/sledzikssie/ jak by ktoś nie wiedział jak się to usuwa
martva - 2009-10-11, 09:29
:
yyy, miałam śledzika przez dwie godziny, a potem go zablokowałam, ludzie tam łańcuszki robią? :shock:
Toudisław - 2009-10-11, 09:31
:
Otwórz go sobie na chwile ( prawy dolny róg monitora w przeglądarce masz takie S można śledzika blokować i odblokować to trwa 3 sekundy )

Nie tylko spam ale też popis ludzkiej głupoty. Wiedzą że jak wpiszą coś to NK przeprosi i zamknie śledzika
Ł - 2009-11-14, 20:55
:
Ja sobie wczoraj konto na facebooku odświerzyłem, bo niby miałem je ale totalna olewka, a tera to nawet fotaski wkleiłem, zmieniłem nick z głupiej ksywy na imię und nazwisko i w ogóle pobawiłem się ustawieniami. Rzeczywiście rząd wyżej niż nasze przaśne grono, więcej możliwości itp.
miedzywodzie - 2009-11-15, 10:31
: Temat postu: a mnie męczą
wszystkie portale społecznościowe...
są tylko grzebaniem w przeszłości i nie tylko
wiele rodzinnych problemów w wielu domach zaczęło się na portalach społecznościowych (jak kiedyś na komunikatorach czy czatach).
Dla wielu osób jest to ucieczka od codzienności i odpowiedzialności
niestety jestem przeciw
//pisowcy
il - 2009-11-15, 11:19
:
miedzywodzie, faktycznie tak bywa, że problemy niektórych rodzin od tego się zaczynają, ale chyba trudno przerzucać całą odpowiedzialność na internet. To tak jak z alkoholem, hazardem, prostytucją, są dwie strony, zakaz lub brak nie rozwiąże ludzkiej potrzeby destrukcji. To nie portale wchodzą do rodzin, ale ludzie wchodzą na portale i tam się jakoś zachowują. Oczywiście to tylko moja opinia.
Ja mam konta na NK i Facebooku, ale specjalnie się nimi na co dzień nie zajmuję, czasem zajrzę, jakbym ich nie miała, to też bym żyła. :-)
You Know My Name - 2009-11-15, 11:23
:
miedzywodzie napisał/a:
niestety jestem przeciw
hmm, zaintrygowało mnie, że po tak prostym przekazie piszesz "niestety", dookreśl to proszę.
toto - 2009-11-15, 11:31
:
miedzywodzie napisał/a:
wszystkie portale społecznościowe...
Czemu wszystkie? Umiesz wymienić nazwy wszystkich portali społecznościowych, określić ich liczbę?
miedzywodzie napisał/a:
są tylko grzebaniem w przeszłości i nie tylko
Sprzeczność. Są tylko i nie tylko. Bez sensu.
miedzywodzie napisał/a:
wiele rodzinnych problemów w wielu domach zaczęło się na portalach społecznościowych
Ile procent? 1%? Czy nawet mniej?
miedzywodzie napisał/a:
Dla wielu osób jest to ucieczka od codzienności i odpowiedzialności
Pewnie, że ucieczka. Książki to też ucieczka od codzienności. Pójście do kina, na mecz to też w jakiś sposób ucieczka od codzienności. Tak samo wyjazd na wakacje. I tam też problemy osobiste mogą się zacząć. Urlopom też jesteś przeciwny?
miedzywodzie napisał/a:
Dla wielu osób jest to ucieczka od codzienności i odpowiedzialności
niestety jestem przeciw
I dziwnie to brzmi. Skoro te portale społecznościowe to samo zło wcielone, czemu niestety? I co robisz na forum skoro jesteś przeciw? :roll:

A, baw się dobrze i nie traktuj tego jako atak. I używaj czegoś, co choć trochę przypomina normalne zdania.
bo
ja też mogę
pisać trochę nie ładnie...
ale mnie wkurza gdy inni tak piszą (a wcale nie muszą).
Bo to się źle czyta
jestem przeciw
//pisowcy

A, dobrze, że nie ja pierwszy odpowiedziałem :mrgreen:
sithlady - 2009-11-15, 12:22
:
Ja mam konto na NK, Facebook jakoś mnie nie ciągnie. Wystarczy że na nk jestem pod imieniem i nazwiskiem, gdzie indziej nie chcę
miedzywodzie - 2009-11-15, 18:50
: Temat postu: uzupełnienie
toto, po prostu wyraziłem swoją opinię na ten temat. Jeśli potrzebujesz więcej szczegółów, to sugeruję podjęcie szczegółowych badań socjologicznych. Nie powiedziałem, że powinno się zabronić, tylko że ja osobiście jestem przeciw; no i najwyraźniej niepotrzebnie użyłem "niestety"
pozdrawiam wszystkich
toto - 2009-11-15, 19:34
:
miedzywodzie napisał/a:
toto, po prostu wyraziłem swoją opinię na ten temat.
I bardzo dobrze.
miedzywodzie napisał/a:
Jeśli potrzebujesz więcej szczegółów, to sugeruję podjęcie szczegółowych badań socjologicznych.
Sorry, to ty wyskoczyłeś z dość kategorycznymi twierdzeniami (wszystkie portale społecznościowe, wiele rodzinnych problemów) i to ty powinieneś móc podać jakieś konkretne liczby, jeśli ktoś o nie spyta. Jeśli nie, twoje zarzuty są warte tyle co moje twierdzenie, że Bałtyk jest najgłębszym morzem.
miedzywodzie napisał/a:
Nie powiedziałem, że powinno się zabronić,
Nic takiego ci nie zarzuciłem.


Twierdzenie, że portale typu nk, facebook są źródłem problemów społecznych to jakieś nadużycie. Źródłem problemów to są ludzie, nie portale, nie internet, nie pieniądze.
Romulus - 2009-11-15, 19:46
:
sithlady napisał/a:
Ja mam konto na NK, Facebook jakoś mnie nie ciągnie. Wystarczy że na nk jestem pod imieniem i nazwiskiem, gdzie indziej nie chcę

Ja jestem na NK i Facebooku. Niestety, czasu mi nie styka na zajmowanie się kontem na Facebooku. Gdyby mi kilka osób z forum nie przysłało zaproszenia, to zapomniałbym, że je mam. Liczę, że kiedyś się za to zabiorę, bo - jak pisał Ł - Facebook ma fajne funkcje.

Na razie moja aktywność na NK ograniczyła się tylko do codziennego sprawdzania nowych zdjęć znajomych. Zaprzestałem szukania nowych, choć mam plan poeksplorować listę znajomych konta Zaginiona Biblioteka i złapać kilku userów do swojej sieci. To znowu - zadanie na bliżej nieokreślone jutro. Chyba że ktoś z ZB upoluje mnie pierwej :) Staram się ignorować tylko zaproszenia od członków mojej licznej rodziny. Postawiłem tamę na wujkach, ciotkach i kuzynach. Reszty pociotków mam serdecznie dość i dziwi mnie to, że mimo ignorowania ich zaproszeń oni je stale ponawiają.
Jander - 2009-11-15, 19:57
:
toto napisał/a:
Twierdzenie, że portale typu nk, facebook są źródłem problemów społecznych to jakieś nadużycie. Źródłem problemów to są ludzie, nie portale, nie internet, nie pieniądze.

Fajne uproszczenie. Czas wyrzucić wszystkie podręczniki społeczne i wszystkie kwestie skrócić do "źródłem problemów są ludzie."
Ł - 2009-11-15, 20:20
: Temat postu: Re: uzupełnienie
miedzywodzie napisał/a:
Jeśli potrzebujesz więcej szczegółów, to sugeruję podjęcie szczegółowych badań socjologicznych.

Ja sugeruje ostre zastanowienie się nad sobą z naciskiem na kwestie "czy kiedy powołuje się na anonimowe "szczegółowe badania" to jestem jeszcze śmieszny czy już tylko żenujący".
toto - 2009-11-15, 20:34
:
Jander napisał/a:
Fajne uproszczenie.
Rzekł bym, bardzo fajne. :P
Jander napisał/a:
Czas wyrzucić wszystkie podręczniki społeczne i wszystkie kwestie skrócić do "źródłem problemów są ludzie."
No sorry, jak koleś zdradzi żonę, do umówienia się z dziewczyną użyje internetu to winny jest internet czy człowiek?
Z postu miedzywodzia wywnioskowałem, że chodzi mu o mniej więcej takie problemy rodzinne (zdrady, rozwody, kłótnie, itp.), których źródłem są jakoby portale. A to jest bajka. Bo internet jest co najwyżej narzędziem, do tego tępym. Działają ludzie. A analizować sobie przyczyny ich zachowań też możesz. Ale prędzej do działania popchnie człowieka niepowodzenie, kłótnia z żoną niż internet, który co najwyżej ułatwi sprawę kontaktu z kobietą. Może i daje poczucie anonimowości, ale nie idzie z nikim do łóżka, nie rzuca kurw na czacie pod adresem innych osób. To robią ludzie. I dlatego to ludzi uznaję za źródło problemów, a nie narzędzia którymi się posługują.


Romulus napisał/a:
że mimo ignorowania ich zaproszeń oni je stale ponawiają.
Pewnie myślą, że to wina internetu, który ciągle rzuca im kłody pod nogi w utrzymaniu kontaktu z rodziną.
Carmilla - 2009-11-15, 22:41
:
miedzywodzie napisał/a:
wszystkie portale społecznościowe...
są tylko grzebaniem w przeszłości i nie tylko

hmmm, jedyny portal społecznościowy, na jakim jestem zarejestrowana to Golden Line. I jakoś za diabła nie widzę tam grzebania się w przeszłości... rzekłabym, że wręcz przeciwnie, to portal dla ludzi, którzy myślą o przyszłości.
Co do innych portali to nie wiem, ale generalnie byłabym ostrożna z używaniem słów: wszystkie, wszyscy, nikt, żaden, nigdy, zawsze. Bo zawsze ;) znajdzie się choćby jeden przykład, który obali taką tezę.
Tanit - 2009-11-16, 13:37
:
w sieci udzielam sie minimalnie. Nawet na stronie Facebooka nie byłam o_O
Z tego typu portali jedynie NK - świetna sprawa... do kontaktu z ludźmi z uczelni, kiedy trzeba opracować materiały albo dać coś do wiadomości grupy - nie do każdego ma się nr telefonu, a tak wiadomość rozejdzie się szybko i tanio ;) w sumie tylko po to mam NK ;P

forum jako portal społecznościowy? Hmmm... w sumie można tak to potraktować. W tym wypadku jestem na całych trzech portalach (NK i 2 fora) :mrgreen:
I wcale nie uważam, że są jakieś ble, i w ogóle. Jeśli 'używa' się ich jak się powinno to ja nie widzę problemu. To ludzie robią problemy 8)

miedzywodzie, wyrażanie SWOJEJ opinii, a używanie słów absolutnych typu: każdy, zawsze, wszystko - to jest 'drobna' różnica. Jako, że jest to forum przeważnie literackie, każdy wychwyci takie niuanse i wytknie błędy gramatyczne, stylistyczne, logiczne etc. Nie ma potrzeby się 'rzucać' a jedynie doprecyzować wypowiedź. Czy to taki problem ;) ?
MrSpellu - 2009-12-03, 12:36
:
Z portali społecznościowych korzystam tylko z najpotężniejszego narzędzia szpiegowskiego jakim jest nasza-klasa. Łaku potwierdzi jakie tam skarby można znaleźć :mrgreen: Ostatnio także odkrywam uroki Facebooka. Póki co mój związek się nie rozpadł. Rodzina się ode mnie nie odwróciła, do żadnej tragedii jeszcze nie doszło :)
martva - 2009-12-03, 15:35
:
Na N-K siedzę od jakiegoś czasu, na Facebooku z tydzień chyba. I nie ogarniam tego serwisu, mam masę zaproszeń od ludzi których może skądś znam (sądząc po ilości wspólnych znajomych), ale nazwiska nic mi nie mówią; jeszcze więcej zaproszeń z jakichś aplikacji czy czegoś. Nie chcę się w to zagłębiać, bo jak się zagłębię, to mogę się wciągnąć (moja kumpela kiedyś przez trzy godziny klikała w jakieś psychotesty typu 'jaką postacią z kreskówki jesteś' i wysyłała mi wyniki - pisał to ktoś z podstawówki, patrząc po poziomie językowym, ale pal sześć - trzy godziny...?
Jachu - 2009-12-03, 17:09
:
miedzywodzie napisał/a:
wszystkie portale społecznościowe...
są tylko grzebaniem w przeszłości i nie tylko
1. Nie rozumiem tego zdania. Są tylko grzebaniem, czy nie tylko? Możesz jaśniej? :mrgreen:
2. Co do grzebania w przeszłości, to oczywiście, masz w 100% rację. Tylko co z tego wynika? Co jest złego w odnalezieniu starego kumpla z klasy, z którym drogi rozeszły się wiele lat temu? Mój staruszek dzięki naszej klasie odnalazł starych kolegów, którzy w okolicach stanu wojennego uciekali z Polski i już do naszego kraju nie wrócili. Nawet nie wiesz jaką radochę sprawiło mu spotkanie się z nimi i powspominanie starych czasów.

toto napisał/a:
miedzywodzie napisał/a:
wiele rodzinnych problemów w wielu domach zaczęło się na portalach społecznościowych
Ile procent? 1%? Czy nawet mniej?
Ja się wypowiem, choć oczywiście nie jestem w stanie przytoczyć jakiś statystyk. Pracuję w sądzie w wydziale rodzinnym i dzięki temu mam styczność ze sprawami rozwodzących się małżonków. Na podstawie spraw, na których protokołowałem i w których uczestniczyłem, mogę stwierdzić, że spraw w których głównym powodem rozpadu pożycia małżeńskiego stron jest portal społecznościowy jest znikoma ilość. Nawet podciągając pod to szeroko rozumiany Internet, to spraw takich jest stosunkowo niewiele. Oczywiście, nie mam oglądu na wszystkie sprawy toczące się w sądzie, gdyż nie z każdym sędzią chodzę na salę, a poza tym takich statystyk się nie prowadzi, więc w 100% nie mogę autorytatywnie się wypowiadać. Jednak ciągle największym odsetkiem problemów rozpadu pożycia jest alkohol, zdrady i znęcanie się nad rodziną... Choć oczywiście zdarzają się sytuacje, że jeden z małżonków znajduje na nk starą miłość z liceum i uczucie odżywa, ale to raczej margines.

miedzywodzie napisał/a:
niestety jestem przeciw
A uzasadnisz to w jakiś sensowny sposób?

A co do mojego użytkowania portali społecznościowych, to korzystam z naszej klasy i ostatnio z facebooka.
Romulus - 2009-12-05, 23:16
:
Dzięki portalowi Nasza-Klasa odnowiłem furę znajomości ze studiów i ogólniaka, które pewnie dalej leżałyby zaniedbane do jakiegoś zjazdu absolwentów za 20 lat. I to jest wartość, dla mnie.

Popełniłem jeden zasadniczy błąd: dodałem do znajomych rodzinę. I teraz mi mulą NK. Ech... Tego błędu nie popełnię za to na Facebooku. Odnowiłem sobie konto na nim, bo zaniedbane odłogiem leżało. Pobawiłem się nim troszkę i bardziej mnie to wciąga niż NK.

Przy okazji - sorry za wysyłanie co niektórym zaproszeń do quizów. Mułowaty jestem dziś i trochę minęło, zanim nie pojąłem, że nie muszę tego robić. >.<
MrSpellu - 2010-03-14, 11:42
:
A ja właśnie usunąłem konto na naszej klasie. Powód? Ostatnimi czasy nie korzystałem, częściej odwiedzam Facebooka :)
Cytat:

Z portali społecznościowych korzystam tylko z najpotężniejszego narzędzia szpiegowskiego jakim jest nasza-klasa.

Zabawka się znudziła ;)
Saika - 2010-03-14, 13:04
:
Spell, ja mam odwrotnie- z nk korzystam jak z informatora, a na fb dawno nie zaglądałam...
MrSpellu - 2010-03-14, 13:12
:
Saika napisał/a:
Spell, ja mam odwrotnie- z nk korzystam jak z informatora, a na fb dawno nie zaglądałam...

Dobrze wiedzieć Katarzyno ;)
BitterSweet - 2010-03-14, 14:20
:
DEKONSPIRACJA! :ooo

;)

na nk wchodzę zobaczyć zdjęcia, czasem szpieguję (szpieg z krainy deszczowców :D), czasem też dodam zdjęcie, ale ogólnie chyba ta mania (jesli w ogóle była) już minęła.

oooo ryjbook: do zdjęć i czatów, ale najbardziej jednak do Farmville, mojego najnowszego nałogu. Roślinki!!! :D

mam jeszcze konto na gronie, ale nie byłam tam ze dwa lata chyba, nie ma tam nic ciekawego.

Z czynnych kont jest konto na portalu społecznościowo- gierkowym king.com, gdzie często bardzo często grywam w jakieś zręcznościówki albo karcianki.
Saika - 2010-03-14, 15:13
:
Spellu, czyżby inwazja na moje konto na nk? :shock:
Kurde, schlebiasz mi... :mrgreen: ;)
MrSpellu - 2010-03-14, 15:21
:
Saika napisał/a:
Spellu, czyżby inwazja na moje konto na nk?

Oj, już dawno. Mówiłem, że NK to zaawansowane urządzenie szpiegowskie. Nie schlebiam Ci, bo sprawdzam każdego. Tak by mieć na każdego haki ;) :P
Saika - 2010-03-14, 15:38
:
Widział mnie... Kanał... ;)
Muszę poukrywać część informacji... ech...
Sammael - 2010-03-14, 18:36
:
Ja facebooka nie cierpię, chociaż konto tam mam. Najczęściej używam nk :)
Saika - 2010-03-15, 12:49
:
Teraz wiesz, jesteś zdekonspirowany. ;)
MrSpellu - 2010-04-26, 07:57
:
Już jakiś czas temu wywaliłem też w kosmos konto z FB (Zaraz po koncie na naszej klasie). Wkurzały mnie notoryczne zaproszenia do jakichś pieprzonych farm itp. Jedynym rodzajem "społecznościówki", jaką teraz używam jest tylko Last.fm :) Aspołeczna ze mnie dziwka.
martva - 2010-04-26, 14:34
:
Te zaproszenia się chyba da jakos wyłączyć, z duzym naciskiem na chyba ;)
Jander - 2010-04-26, 14:53
:
Masę rzeczy da się ignorować, zaproszenia również.
Ale lenistwa nie zignorujesz :P
Ł - 2010-04-30, 11:00
:
MrSpellu napisał/a:
Już jakiś czas temu wywaliłem też w kosmos konto z FB ([...] Wkurzały mnie notoryczne zaproszenia do jakichś pieprzonych farm itp.

Źle zrobiłeś. Facebook jest o tyle fajny o ile daje się bardzo łatwo customizować w przeciwieństwie do gron czy naszych klas, które są bardzo sztywne w swojej strukturze.
Saika - 2010-05-01, 15:40
:
Twoje przeintelektualizowanie autentycznie obrzydza lekturę twoich postów-nawet tych sensownych.
Ale żeby nie było:
http://www.polityka.pl/sp...nosc-sieci.read
Romulus - 2010-05-01, 15:52
:
Fajnie jest, jak się porywasz na Ł, ale - żebym nie uronił choć kropli z tej zabawy - o co kaman z tym linkiem. Bo artykuł jest bardzo ciekawy i ci się udał ten link (w odróżnienia od zamulania linkami o muzułmanach). Ale nie rozumiem, o co ci chodzi? A może o nic? Tak tylko rzuciłaś, bez związku, tą linką?
Saika - 2010-05-01, 16:09
:
Romku, kiedyś z koleżanką z FO (filozofia ogólna, czyli "prawdziwa", w odróżnieniu od mojej specjalności) zjechałyśmy tak pewną pracę zaliczeniową... Akapity redukowałyśmy do prostych zdań, żeby nie zamulać zwyczajnie. :mrgreen: A co "porywania się" na Łaka, to nawet nie chodzi o jego poglądy (których w sumie nie znam, bo skupia się na wytykaniu cudzych błędów) ani nawet o krytykę moich (bo jak już się czepia to często ma o co) tylko o sposób bycia. (za co i ja baty zbieram, więc niech się nie piekli) Więc jeśli bawi Cię obserwowanie, jak mnie stawia pod pręgierzem-to wybacz, ale będę się ograniczała tylko do tego.

A link to było typowe nowe otwarcie.
Boicie sie tego łaka czy jak?
Zireael - 2010-05-02, 18:56
:
Saika napisał/a:
http://www.polityka.pl/sp...nosc-sieci.read


Czytałam dzisiaj w wydaniu papierowym. I coraz bardziej nie podoba mi się praktyka "prześwietlania" kandydatów na miejsce pracy w sieci. Jasne, że zdaję sobie sprawę, że w necie zdecydowanie nie jest się anonimowym, ale ostatecznie, co kierownika działu kadr obchodzi to, że udzielam się na forum o szeroko pojętej tematyce biustowo-bieliźnianej albo chodzę na koncerty do Eskulapa...?
Saika - 2010-05-02, 19:31
:
Informacja jet cenna, Zir.
Liczona w twardej walucie.
A zostawiamy takich mnóstwo-świeżutkich i darmowych.
A im pracodawca więcej o nas wie, tym lepiej dla niego.
I tak, mnie też się to średnio podoba.
Ł - 2010-05-02, 22:21
:
Saika napisał/a:
Informacja jet cenna, Zir.
Liczona w twardej walucie.
A zostawiamy takich mnóstwo-świeżutkich i darmowych.
A im pracodawca więcej o nas wie, tym lepiej dla niego.
I tak, mnie też się to średnio podoba

Na podstawie tego co wypisujesz na tym forum to nie zatrudniłbym Cię nawet do opiekowania się paprotką, bo zaczełabyś do niej jeszcze bełkotac i uschłoby się roślince.

Saika napisał/a:
Twoje przeintelektualizowanie autentycznie obrzydza lekturę twoich postów-nawet tych sensownych.

A którą część mózgu trzeba sobie usunąć żeby zrozumieć o co może Ci chodzić?
Toudisław - 2010-05-02, 23:14
:
Zireael napisał/a:
, że udzielam się na forum o szeroko pojętej tematyce biustowo-bieliźnianej albo chodzę na koncerty do Eskulapa...?

Ok. Ale dzięki temu można się dowiedzieć o czyiś poglądach politycznych/ społecznych ... Zainteresowaniach itp...
Osobiście taki wywiad uważam za raczej zaciemniając obraz sytuacji. Trzeba dobrego analityka by z takich wycinków dać kompletny obraz
Ł - 2010-05-02, 23:23
:
Najlepiej zakładać na każdym miejscu w sieci odmienne konto. Trudne do wyszukania - np, jednoliterowe, bądź używać popularnych nazw. Co ja mówię - najlepiej na każdym forum zakładać kilka kont na różnych adresach e-mailowych i nadawać z nich sprzeczne sygnały, między innymi dyskutując z sobą zaciekle. Ograniczyć przewidywalność i punktualność. Kraśc tożsamości zupełnie obcych ludzi pobierając z portali społecznościowych mase informacji i danych jakie o sobie publikują. I pamiętaj- nawet jeśli jesteś paranoikiem, to nie znaczy wcale że ktoś Cię nie śledzi.













Operacja Chaos - ŻADNYCH PYTAŃ.
Zireael - 2010-05-02, 23:49
:
Toudisław napisał/a:
Ale dzięki temu można się dowiedzieć o czyiś poglądach politycznych/ społecznych ... Zainteresowaniach itp...


Ja to wiem, Toudi. Ale uważam takie praktyki za nieetyczne. Ponadto, przedmiotem oceny powinny być kwalifikacje, nieprwadaż? I jeśli piszę na blogu, że uważam Korwina-Mikke za oszołoma (przykładowo) albo, że nie płakałam po Lechu K. to są to moje własne, osobiste poglądy i pracodawcy nic do tego.Jeśli tak dalej pójdzie, to wejdziemy na nowy poziom dyskryminacji - ciebie nie zatrudnię, bo jesteś czarny, ciebie, bo jesteś lewakiem, a ciebie, bo słuchasz ch****ej muzyki.

Ł napisał/a:
I pamiętaj- nawet jeśli jesteś paranoikiem, to nie znaczy wcale że ktoś Cię nie śledzi.

Żarty żartami, ale tak to się może skończyć. Powoli zaczyna nam wyrastać dookoła rok 1984.
Toudisław - 2010-05-03, 01:31
:
Zireael napisał/a:
Ale uważam takie praktyki za nieetyczne.

Bo ???
Zireael napisał/a:
onadto, przedmiotem oceny powinny być kwalifikacje, nieprwadaż?

Nie prawda. Przedmiorem takiej oceny może być wszytsko co jest zgodne z prawem
Zireael napisał/a:
to są to moje własne, osobiste poglądy i pracodawcy nic do tego

A króteria przyjmowania do pracy też sa twojego pracodawcy a tobie nic do tego ;)
Zireael napisał/a:
bo jesteś czarny


Do tego potzrenujesz konta na NK ? żeby wiedzieć że ktoś jest czarny ?
Soulforged - 2010-05-03, 09:27
:
Toudisław napisał/a:
A króteria przyjmowania do pracy też sa twojego pracodawcy a tobie nic do tego ;)


KODEKS PRACY
stan prawny na dzień 1 stycznia 2010 r.

Cytat:
Art. 113. Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także ze względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy - jest niedopuszczalna.


Oraz:

Cytat:
Art. 183a. § 1. Pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.
§ 2. Równe traktowanie w zatrudnieniu oznacza niedyskryminowanie w jakikolwiek sposób, bezpośrednio lub pośrednio, z przyczyn określonych w § 1.
§ 3. Dyskryminowanie bezpośrednie istnieje wtedy, gdy pracownik z jednej lub z kilku przyczyn określonych w § 1 był, jest lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy.
§ 4. Dyskryminowanie pośrednie istnieje wtedy, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych wobec wszystkich lub znacznej liczby pracowników należących do grupy wyróżnionej ze
względu na jedną lub kilka przyczyn określonych w § 1, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są właściwe i konieczne.


Źródło

Może interpretacja tych przepisów kłóci się z tym, co wynika z ich literalnego rozumienia, ale wydaje się że w tym przypadku to jednak Zir ma rację.
Toudisław - 2010-05-03, 09:36
:
Cytat:
Przedmiorem takiej oceny może być wszystko co jest zgodne z prawem

Czytaj uważnie :)
Edit

Gdybyś czytał uważnie,. Wiedział być też że Zir pisze o ETYCZNYM wymiarze takiego postępowania. Nigdzie nie mówiła o prawnym. Odniosłem się więc do etyki i uważam że pracodawca ma prawo coś o pracowniku wiedzieć.
Soulforged - 2010-05-03, 09:48
:
Soulforged napisał/a:
chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są właściwe i konieczne.


Jest tu takie zdanie - ale wynika z niego tylko tyle że legalnymi środkami można posługiwać się do weryfikacji kwalifikacji niezbędnych przy zatrudnieniu. Innymi słowy - merytoryczne kryteria dostępne legalnymi drogami.

Toudisław napisał/a:
Gdybyś czytał uważnie,. Wiedział być też że Zir pisze o ETYCZNYM wymiarze takiego postępowania.


Czytałem - i zauważyłem.
Ale łamanie prawa już jest wątpliwe etycznie, to raz. Dwa, że niesprawiedliwe traktowanie ludzi - a takim jest każde niemerytoryczne ocenianie przy zatrudnianiu - z etyką nie ma nic wspólnego.
Zireael napisał/a:
Ale uważam takie praktyki za nieetyczne. Ponadto, przedmiotem oceny powinny być kwalifikacje, nieprwadaż?

Użyła też słowa "ponadto" sugerującego że z jednej strony mowa o kwestii etycznej, z drugiej - o innych względach. Czyli, że nie idzie tylko o etykę ale i o coś więcej. Tyle na temat uważnego czytania z mojej strony.
Saika - 2010-05-03, 10:54
:
Ł napisał/a:
Na podstawie tego co wypisujesz na tym forum to nie zatrudniłbym Cię nawet do opiekowania się paprotką, bo zaczełabyś do niej jeszcze bełkotac i uschłoby się roślince.


Wyjaśniło się, dlaczego nie masz w chacie roślinek. :mrgreen:

Ł napisał/a:
A którą część mózgu trzeba sobie usunąć żeby zrozumieć o co może Ci chodzić


Nie zrozumiesz. Uwierz mi, znam wielu ludzi, którzy autentycznie potrafią rozpisywać się nad czymś, co można ująć w jednym zdaniu, i zwyczajnie się wymądrzają. Obawiam się, że jesteś właśnie takim przypadkiem.

Soulforged napisał/a:
Ale łamanie prawa już jest wątpliwe etycznie, to raz. Dwa, że niesprawiedliwe traktowanie ludzi - a takim jest każde niemerytoryczne ocenianie przy zatrudnianiu - z etyką nie ma nic wspólnego.


Moment. łamanie prawa nie zawsze jest wątpliwe etycznie. :) To nie ten przypadek, ale jednak. I kto powiedział, że ocena będzie niemerytoryczna? Pracodawca saduje Cię pod kątem Twoich np. umiejętności interpersonalnych i paru innych spraw, weryfikuje też to, co wypisujesz w CV. To niekoniecznie musi być coś więcej.
Soulforged - 2010-05-03, 12:04
:
Saika napisał/a:
Moment. łamanie prawa nie zawsze jest wątpliwe etycznie. :)


Pobawmy się kwantyfikatorami :D
A tak na serio - słuszna uwaga. Ale, w normalnej sytuacji łamanie prawa budzi wątpliwości etyczne różnego rodzaju, co nie znaczy że jest złe. Po prostu jego naruszanie, wydaje się, powinno być traktowane z większą uwagą, jako coś potencjalnie niewłaściwego.
Saika napisał/a:
I kto powiedział, że ocena będzie niemerytoryczna? Pracodawca saduje Cię pod kątem Twoich np. umiejętności interpersonalnych i paru innych spraw, weryfikuje też to, co wypisujesz w CV. To niekoniecznie musi być coś więcej.


Owszem, ale dyskusja w tym miejscu dotyczyła poglądów i innych kwestii, raczej osobistych. Że zacytuję:

Zireael napisał/a:
I jeśli piszę na blogu, że uważam Korwina-Mikke za oszołoma (przykładowo) albo, że nie płakałam po Lechu K. to są to moje własne, osobiste poglądy i pracodawcy nic do tego

oraz:
Zireael napisał/a:
co kierownika działu kadr obchodzi to, że udzielam się na forum o szeroko pojętej tematyce biustowo-bieliźnianej albo chodzę na koncerty do Eskulapa...?


Jak zatrudnia się księgowego, to raczej powinny nas interesować jego umiejętności związane z (a to zaskoczenie...) księgowością i ew. kilka innych przydatnych zdolności, a nie to jakie filmy ogląda po pracy, albo do jakich grup jest zapisany na fejsbuku.
Oczywiście, ktoś może wpaść na pomysł że miłośnicy filmów Bergmana zapewne sprawniej rozliczają firmę z wydatków na zakup papieru toaletowego,ale raczej niewiele ma to wspólnego z rzeczywistością. Chyba że w wymiarze czysto statystycznym.
Saika - 2010-05-03, 12:23
:
Soulforged napisał/a:
A tak na serio - słuszna uwaga. Ale, w normalnej sytuacji łamanie prawa budzi wątpliwości etyczne różnego rodzaju, co nie znaczy że jest złe. Po prostu jego naruszanie, wydaje się, powinno być traktowane z większą uwagą, jako coś potencjalnie niewłaściwego.


Amen bracie.

A wracając do tematu.
Musicie pamiętać, że Wasze osobiste uwagi obchodzą potencjalnego pracodawcę mniej, niż forma, w jakiej się wypowiadacie czy Wasa aktywność pozauczeniania/pozazawodowa.
Poza tym (patrz artykuł) to, co umieszczacie w sieci-posty, obrazki, komentarze-nie jest już tak naprawdę prywatne, nie w tym klasycznym znaczeniu. To wasze osobiste poglądy, ale upubliczniliście je. A to znaczy, że każdy ma do nich dostęp. taka przestrzeń publiczno-prywatna.
Gdybyście nie chcieli, by ktoś dowiedział się, co myślicie o katastrofie smoleńskiej, nie pisalibyście w odpowiednim wątku na ZB.
Szkopuł w tym, że podajemy więcej informacji, niż byśmy chcieli.
Sieć trudno kontrolować, ale różne osoby (niekoniecznie pracodawcy) wiedzą o nas więcej, niż byśmy sobie życzyli. Jest "czesana" przez przedstawicieli wielu słóżb-i nie myślę tylko o administracji formum. (tak, google ma kopię całego internetu-nie, to nie chochlik)
Brzmi jak w Orewllowskiego koszmaru-ale to prawda. Dzięki temu jest ciut bezpieczniej.
I nie, nie podoba mi się, że do wolnej (w miarę) przestrzeni wirtualnej usiłują dobrać się politycy i skarbówka.
Ale od tego jest osobny wątek. :mrgreen:

Informacja kosztuje.
I jest coraz ważniejszym towarem.
Ł - 2010-05-03, 12:54
:
Saika napisał/a:

Wyjaśniło się, dlaczego nie masz w chacie roślinek. :mrgreen:

Za to ja wiem że w twojej chacie na pewno jest co najmniej jedno warzywko.

Saika napisał/a:
Nie zrozumiesz. Uwierz mi, znam wielu ludzi, którzy autentycznie potrafią rozpisywać się nad czymś, co można ująć w jednym zdaniu, i zwyczajnie się wymądrzają. Obawiam się, że jesteś właśnie takim przypadkiem.

Ale ja przecież napisałem de facto jedno zdanie (ok dwa zdania, z czego jedno ma 2 słowa) w wypowiedzi pod którą ukazał się twój z dupy komentarz:
ja sam napisał/a:
Źle zrobiłeś. Facebook jest o tyle fajny o ile daje się bardzo łatwo customizować w przeciwieństwie do gron czy naszych klas, które są bardzo sztywne w swojej strukturze.


...

może przestań ćpać i zachowywac się jakby nonstop petarda Ci wybuchła koło łba?
Saika - 2010-05-03, 13:07
:
To po cholerę, dziecko, używaż takich zwrotów:
Customizować na przykład?
Sztywność struktury...
Boziu, to nie seminarium, ani wykład jakiegoś nadętego profesorka.
A najgorsze, że ta nieznośna maniera jest u Ciebie coraz wyraźniejsza.
Sądzisz, że jak użyjesz slangu pseudonaukowego, Twoje posty staną się czymś więcej, niż zwykłą, niestrawną papką?
:)

I proszę, wróć do tematu.
dworkin - 2010-05-03, 14:02
:
Słowo "customizować" jest jak najbardziej potoczne. Przynajmniej w świecie informatyków/programistów, którzy używają go w tym samym celu co Łaku. Synonimem z wyższej półki byłby wyraz "indywidualizować". I zgadzam się, oceniając z punktu widzenia programisty, że Facebook to aktualnie najlepiej sformułowany portal społecznościowy. No, może jeszcze Last.fm (ale to nieco inna bajka). Grono, NK, MySpace są o klasę gorsze.
Saika - 2010-05-03, 14:15
:
Powiem po cichu:
Mamy polski odpowiednik tego słowa.
A mieszanie anglicyzmów i słownictwa naukowego bardzo źle świadczy o Ł.
Twoja wypowiedź, dworkinie, jest o wiele zgrabniejsza.
Zireael - 2010-05-03, 14:31
:
Toudisław napisał/a:
Do tego potzrenujesz konta na NK ? żeby wiedzieć że ktoś jest czarny ?


Miałam na myśli, że oprócz aktualnych czynników (rasa, religia), które mogą powodować dyskryminację w pracy, dojdą też nowe.

Toudisław napisał/a:
Przedmiorem takiej oceny może być wszytsko co jest zgodne z prawem


Czyli po odjęciu tego wszystkiego, co wylicza artykuł 113 Prawa Pracy przytoczony przez Soula, do oceny dla pracodawcy pozostają właściwie tylko kompetencje.

Saika napisał/a:
Pracodawca saduje Cię pod kątem Twoich np. umiejętności interpersonalnych i paru innych spraw, weryfikuje też to, co wypisujesz w CV. To niekoniecznie musi być coś więcej.


To można zrobić na rozmowie kwalifikacyjnej.

Saika napisał/a:
Szkopuł w tym, że podajemy więcej informacji, niż byśmy chcieli.


Powtarzasz się. Może rozwiń jakoś ten komunał?

Saika napisał/a:
To wasze osobiste poglądy, ale upubliczniliście je. A to znaczy, że każdy ma do nich dostęp. taka przestrzeń publiczno-prywatna.


Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Mogłabym ograniczyć dostęp do bloga hasłem, ale nie widzę takiej potrzeby. Po to upubliczniam swoje poglądy i przemyślenia (i sądzę, że większość blogerów podobnie), aby ktoś mógł je przeczytać, podyskutować w komentarzach i zgodzić się z nimi lub nie, ale zdecydowanie sprzeciwiam się temu, aby decydowały o przyjęciu mnie lub nie, do pracy.

Saika napisał/a:
To po cholerę, dziecko, używaż takich zwrotów:
Customizować na przykład?


Zastanów się, co piszesz. Customizować miałoby przynależeć do jeżyka naukowego i świadczyć o przeintelektualizowanych postach? W tym miejscu zgadzam się całkowicie z Dworkinem - to słowo weszło już do komputerowo- internetowego slangu i użycie go nie świadczy o niczym ponad fakt, że ktoś jest w takim słownictwie obeznany. Żadnej chęci szpanu nie dostrzegłam.
Saika - 2010-05-03, 14:38
:
Zireael napisał/a:
Miałam na myśli, że oprócz aktualnych czynników (rasa, religia), które mogą powodować dyskryminację w pracy, dojdą też nowe.


Tu mogę się zgodzić. Jest taka obawa.

Zireael napisał/a:
Powtarzasz się. Może rozwiń jakoś ten komunał?

To proste. Wypowiadając się na jakiś temat, przekazujesz nie tylko swoje stanowisko-również informujesz o faktycznym Twoim poziomie oczytania, o stosunku do np. innych forumowiczów, o tym, czy jesteś podatna na argumenty i manipulację... And many more. I mówisz to wszystko szczerzej, niż na rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie starasz się wypaść jak najlepiej. W czasach, gdy każdy wie, jak napisać dobre CV, dla pracodawcy ważne jest, by wiedzieć, jakim jesteś naprawdę człowiekiem.


Zireael napisał/a:
Zastanów się, co piszesz. Customizować miałoby przynależeć do jeżyka naukowego i świadczyć o przeintelektualizowanych postach? W tym miejscu zgadzam się całkowicie z Dworkinem - to słowo weszło już do komputerowo- internetowego slangu i użycie go nie świadczy o niczym ponad fakt, że ktoś jest w takim słownictwie obeznany. Żadnej chęci szpanu nie dostrzegłam.


Ja sama wcześniej napisał/a:
Mamy polski odpowiednik tego słowa.
A mieszanie anglicyzmów i słownictwa naukowego bardzo źle świadczy o Ł.

MrSpellu - 2010-05-05, 07:42
:
dworkin napisał/a:
Słowo "customizować" jest jak najbardziej potoczne. Przynajmniej w świecie informatyków/programistów, którzy używają go w tym samym celu co Łaku. Synonimem z wyższej półki byłby wyraz "indywidualizować". I zgadzam się, oceniając z punktu widzenia programisty, że Facebook to aktualnie najlepiej sformułowany portal społecznościowy.

Zrozumiałem, więc o co jej chodzi?

Zireael napisał/a:
Zastanów się, co piszesz. Customizować miałoby przynależeć do jeżyka naukowego i świadczyć o przeintelektualizowanych postach? W tym miejscu zgadzam się całkowicie z Dworkinem - to słowo weszło już do komputerowo- internetowego slangu i użycie go nie świadczy o niczym ponad fakt, że ktoś jest w takim słownictwie obeznany.

Jak wyżej.

Saika napisał/a:
Mamy polski odpowiednik tego słowa.
A mieszanie anglicyzmów i słownictwa naukowego bardzo źle świadczy o Ł.

Sam jestem zwolennikiem nie zanieczyszczania języka polskiego obcymi, zbędnymi wtrętami, ale przekaz Łaka był dla mnie całkiem jasny, więc nie wiem o co Ci chodzi. Nie potrafisz zagiąć go w merytorycznej dyskusji, to czepiasz się ortografii lub stylistyki. IMO bardzo żałosne (O przepraszam: MOIM ZDANIEM, ale bym zaszpanował...).
Saika - 2010-05-05, 09:06
:
Nie chodzi o to, że tej wypowiedzi nie zrozumiałam, tylko o to, że jest ona dla mnie potworkiem. Wybacz. Łak grabił tym sobie od dłuższego czasu.
I ja bardzo przepraszam, ale zwyczajnie czepianie się jest dalekie od merytorycznej dyskusji.
Nie będę padać na kolana ani dopieszczać Łakowego ego, żeby się poczuł dobrze.
A personalne ataki dopiero są żałosne i dopiero świadczą o "merytoryczności" postów niejakiego Ł. Co nie ujmuje mu ani wiedzy, ani bystrości. (Łak na pewno wie więcej np. o sposobach przeciwdziałania terroryzmowi, i nie mam zamiaru temu przeczyć. Podobnie jak nie neguję prawniczej wiedzy Romulusa)

A teraz wróćmy do tematu, bo nam się trochę rozjechał.
Jak wobec tego istnieć w sieci, chroniąc się przed wizytami nieproszonych gości?
MrSpellu - 2010-05-05, 09:12
:
Saika napisał/a:
Jak wobec tego istnieć w sieci, chroniąc się przed wizytami nieproszonych gości?

Ja tam powywalałem konta z NK i FB, bo zauważyłem... że z nich nie korzystam. Bo tak to chyba oddawałem się tylko bezproduktywnemu, portalowemu vouyeryzmowi* (Za trudne słowo? Zamienić? Niestety polskie "podglądactwo" okropnie brzmi). Co do bezpieczeństwa; nie zaglądam na nieznane strony porno*, nie klikam w podejrzane linki*, nie czytam mailowego* spamu*, tylko go od razu utylizuję*. Loguję* się zawsze w gumie*.

* podglądactwo
* strony pornograficzne
* odnośniki
* pocztowego
* śmieci
* kasuję
* wchodzę na stronę
* bezpiecznie

Na wszelki wypadek umieściłem słowniczek, specjalnie dla Saiki.
Saika - 2010-05-05, 09:59
:
Wiesz, ten post jest nawet dowcipny, ale wynika z niego, że nietrafnie zinterpretowałeś treść tamtego posta... Anglicyzmy anglicyzmami, czasem są konieczne, ale to nie one wywołały u mnie największą irytację. Nie rób więc ze mnie idioty tylko dlatego, że nie lubię nadęcia w wypowiedzi.

Czyli postulujesz zniknięcie z sieci?
A więc łap:
http://www.polityka.pl/sp...ej-kultury.read
MrSpellu - 2010-05-05, 10:16
:
Wyobraź sobie, że czytałem książkę Keena.

Saika napisał/a:
Czyli postulujesz zniknięcie z sieci?

Gdzie to napisałem?

Saika napisał/a:
ale wynika z niego, że nietrafnie zinterpretowałeś treść tamtego posta

Na to wygląda i wcale nie wydaje mi się to dziwnym.
Saika - 2010-05-05, 21:43
:
Napisałeś:

MrSpellu napisał/a:
Ja tam powywalałem konta z NK i FB, bo zauważyłem... że z nich nie korzystam. Bo tak to chyba oddawałem się tylko bezproduktywnemu, portalowemu vouyeryzmowi


Hmmmmmm.... może nie tyle postulujesz zniknięcie z sieci, co jesteś ostrożny. Dlatego zadałam pytanie, nie twierdziłam. //mysli
MrSpellu - 2010-05-06, 07:24
:
Saika napisał/a:
Hmmmmmm.... może nie tyle postulujesz zniknięcie z sieci, co jesteś ostrożny. Dlatego zadałam pytanie, nie twierdziłam.

Ale z mojej wypowiedzi nie wynika, że postuluję zniknięcie z sieci. Wynika tylko, że na portalach społecznościowych bezproduktywnie traciłem czas, coś jak efekt zappingu przeniesiony na monitor komputera - klikasz z konta na konto, po to by chwilę pooglądać i bezmyślnie lecisz dalej (w sumie zauważam u siebie symptomy dysfunkcji narkotyzującej). Gdybym postulował zniknięcie z sieci to napisałbym o tym, a następnie poprosił o usunięcie konta z ZB, poprosiłbym o wywalenie w kosmos moich recenzji, usunął Last.fm i oddawałbym się bezwstydnemu, błogiemu lurkingowi ;) Wybacz, że nie zaznaczę gwiazdką ostatniego słowa, ale nie znam polskiego zamiennika //spell

Ale odpowiem. Nie, nie postuluję zniknięcia z sieci; postuluję ostrożność i bezpieczeństwo.
Saika - 2010-05-06, 14:29
:
Ostrożność i bezpieczeństwo... To trudne.
Niby masz hasła, możesz zmieniać ustawienia profili tak, że część Twoich danych będzie niewidoczna dla szarego użytkownika-ale co z tego?
Trochę fantazji i wszystko o Tobie wiedzą. Nasze dane kosztują tyle, co nic.
No i przecież, nie łudźmy się, te wszystkie nasze-fotki.pl powstały po to, żeby się wypromować w przestrzeni wirtualnej, przynależęć do tej wspólnoty i mieć dostęp do wymienianych w sieci informacji.
I tu jest paradoks: Z jednej strony UDOSTĘPNIASZ wszystkim informacje osobie, swój wizerunek (niestety) a z drugiej-chcesz, by były chronione.
Ujawniać się tak, żeby się nie ujawnić?
(przy okazji, jeśli koniecznie chciałabym pochwalić się swoim imieniem, nazwiskiem czy mordą, to sama umieściłabym tu linka. Jeśli tego nie robię, to znaczy, że tego nie chcę.)


[edit]

http://wyborcza.pl/1,7548...?as=1&startsz=x
http://wyborcza.pl/1,7649...ie_w_sieci.html
http://wyborcza.pl/1,75475,4775271.html

http://www.fejsik.pl/UWAG...-Facebooka-a140
martva - 2010-07-14, 15:36
:
3/4 moich znajomych uciekła z naszej-klasy, a biedny portal się teraz broni takim śmiesznym bannerem na górze strony informującym z pełną powagą że moja twarz nie znajdzie się na jogurcie. Chyba trochę za późno zauważyli problem ;)

A teraz czysta prywata: w moich zaproszeniach na FB czeka 25 osób, z którymi mam miliony wspólnych znajomych, ale nie kojarzę ich (tych osób, nie znajomych). Jeśli ktoś mnie klikał i nie został dodany to mógłby napisać pw fejsbukowego i się ujawnić nickiem? Dziękuję ;)
Romulus - 2010-07-20, 07:19
:
Ja także powyrzucałem wszystkie zdjęcia z NK. Ale, w sumie, Facebook chyba wcale nie jest lepszy pod względem wykorzystywania danych i materiałów użytkowników. Zatem tam także będę wrzucał zdjęcia po selekcji albo wcale. W sumie, Picasa mi wystarczy, aby wysłać linka znajomym.
Ł - 2010-07-20, 11:40
:
Romulus napisał/a:
Ja także powyrzucałem wszystkie zdjęcia z NK.

To że ty skasowałeś zdjęcie z profilu, nie znaczy że znikło im z bazy danych. Romzaiwałem ostatnio z kolegami z prawa, którzy badają tą sprawę i mimo iż dla mnie było to średnio zajmujące (nie mam NK) to dowiedziałem się że istnieje jakas specjalna procedura na ostateczne wymazanie się z NK.



Romulus napisał/a:
Ale, w sumie, Facebook chyba wcale nie jest lepszy pod względem wykorzystywania danych i materiałów użytkowników. Zatem tam także będę wrzucał zdjęcia po selekcji albo wcale.

oj tam, oj tam
Beata - 2010-07-20, 11:51
:
Ł napisał/a:
(...) to dowiedziałem się że istnieje jakas specjalna procedura na ostateczne wymazanie się z NK.

Ano. Właśnie ją ćwiczę. Najpierw należy skasować konto, potem - korzystając z formularza kontaktowego (już odnalezienie tego drania wśród stosów całkowicie bezużytecznych bzdetów jest wyzwaniem) - wypełnić i wysłać, koniecznie z tego samego adresu, jaki się miało zarejestrowany :roll: i czekać. No to czekam. Z obiecanych 30 dni jeszcze kilka zostało, więc mam czas spokojnie się zastanowić czy pisać do nich jeszcze raz - tym razem zmieniając uprzejmą prośbę w kategoryczne żądanie - czy od razu napisać do GIODO.
Romulus - 2010-07-20, 16:12
:
Nasza Klasa już raz przegrała przed sądem. Tylko nie pamiętam, ile kasy musieli zapłacić. Ale co najmniej kilka tysięcy za nieusunięcie danych zgodnie z wezwaniem. A może kilkadziesiąt tysięcy?

Ł - w sumie to mnie troszkę niepokoi ta procedura. Rozwlekła i niepewna. Może trzeba ich poświęcić trochę pozwami. Niedawno laska z Jueseju zapowiedziała pozew przeciwko polskiemu Reserved za wykorzystanie jej pracy lub facjaty na koszulkach. Chcieli się wykpić jakimiś drobnymi, co tylko ją rozjuszyło i pewnie zapłacą znacznie więcej.
Saika - 2010-07-20, 17:28
:
Romku-fb jest nawet gorszy jeśli chodzi o wykorzystanie tego, co tam zamieszczamy-bo nie podlega takim rygorom, jak nk.
MrSpellu - 2010-07-22, 10:14
:
Saika napisał/a:
Romku-fb jest nawet gorszy jeśli chodzi o wykorzystanie tego, co tam zamieszczamy-bo nie podlega takim rygorom, jak nk.

Spoko, prokurator generalny Pakistanu chce kary śmierci dla Zuckerberga.
Saika - 2010-07-22, 17:56
:
Tak, wiem o tym, wiem też, że muzułmanie mają własną wersję fb, bo wypięli się na karykatury Proroka. Nie mam nic do muslimów, ale mogliby się wykazać odrobiną dystansu do siebie...
utrivv - 2010-07-29, 14:23
:
Romulus napisał/a:
Niedawno laska z Jueseju zapowiedziała pozew przeciwko polskiemu Reserved za wykorzystanie jej pracy lub facjaty na koszulkach. Chcieli się wykpić jakimiś drobnymi, co tylko ją rozjuszyło i pewnie zapłacą znacznie więcej.

Zabawne,
zadziwiający zbieg okoliczności
Cytat:
Brytyjska marka New Look doceniła zdjęcie Oli i umieściła je na swojej koszulce. Niestety, bez wiedzy dziewczyny i nie płacąc jej ani pensa. Teraz Ola walczy o odszkodowanie – a w podobnej sytuacji jest wiele osób, które dzielą się swoimi zdjęciami w sieci.

Toudisław - 2010-08-16, 08:51
:
NK jeszcze mam ale idzie w dostawkę i będę go okrajał chyba. FB mnie już chyba uzależnia. źle ze mną ?
http://www.facebook.com/p...100000373734157 jak by ktoś czuł potrzebę :)
MrSpellu - 2010-08-16, 09:12
:
utrivv napisał/a:
Zabawne,
zadziwiający zbieg okoliczności

No, ale tam też pisali o tej Amerykance, MIĘDZY INNYMI. Więc nie bardzo wiem, o co ci chodzi z tym zbiegiem okoliczności.

Co do Facebooka, to wczoraj widziałem w kinie taki oto trailer. Myślałem, że to żart.
A tu proszę, film Finchera na dodatek. Z muzyką Reznora o_O

Oj, będzie wesoło.
Beata - 2010-08-16, 09:37
:
Uff... w końcu usunęli wszystkie moje dane z NK. Chociaż w zasadzie to nie wiem, bo żadnego mejla potwierdzającego od administratorów nie dostałam - po prostu moje konto ze skasowanym osobiście profilem przestało mi się pokazywać i nie mogę już się zalogować. Zatem nie wiem czy moje dwa kolejne ponaglające listy do informatyków NK przyniosły jakiś skutek, czy po prostu skasowali mi login i hasło, żeby się namolnej baby pozbyć. :>
MrSpellu - 2010-08-25, 22:03
:
Ciekawa rzecz. Kilka miesięcy temu zaznaczyłem opcję na Facebooku by mi usunęli konto. Dostałem potwierdzenie, a jakże. Wszystko ok. Dziś z głupia frant wchodzę na stronę, patrzę, mój komp mimo przeczyszczenia szrederem zapamiętał hasło do profilu o_O No to wchodzę, a tu jeb. Wszystkie ustawienia tak jak były, fotki, etc. i dostałem tylko maila, że się cieszą z mojego powrotu o_O Bać się mam? o_O
Metzli - 2010-08-25, 22:04
:
Jeden z głównych powodów, dlaczego nie przepadam za portalami społecznościowymi :]
Romulus - 2010-09-01, 09:00
:
utrivv w wykasowanym temacie napisał/a:
Zaczynam poważnie wierzyć w teorię spiskową. Co prawda Mrożek pisał że chciałby wierzyć w jakiś globalny spisek bo to by znaczyło że nie rządzi nami przypadek, że ktoś tym kieruje ale mnie nie o to chodzi.
Rosja sprzedaje NK
Cytat:
Decyzja DST oznacza, że firma która posiada m.in. udziały w Facebooku, straciła wiarę w polską Naszą Klasę. Przy transakcji zdecydowała się bowiem nie oddawać należących do Forticomu udziałów w serwisie Odnoklassniki.ru, rosyjskim odpowiedniku Naszej Klasy.

Czyli DST kupuje świetnie prosperującą naszą klasę, zmienia regulamin tak że legalnie ma prawo do wszystkich danych polaków tam zgromadzonych, przekazuje je zupełnie legalnie rosyjskim służbą bezpieczeństwa (kto wie ilu generałów, agentów, wojskowych i polityków tam było) po czym uznaje że po tych zmianach NK jest nierentowna i sprzedaje niepotrzebny już śmieć amerykanom.

Dlaczego ta teoria wydaje mi się tak atrakcyjna?

You Know My Name - 2010-09-01, 09:05
:
To po co było płacić, inwestować? Dobrzy hakerzy (czy FSB takich nie ma??) załatwiliby sprawę po cichu, tak że nawet Macierewicz by się nie połapał
utrivv - 2010-09-01, 10:02
:
Thx Romulus, gdyby nie ty nawet bym nie wiedział co się stało :)
Rozumiem że wątek był w złym miejscu?
Cytat:
To po co było płacić, inwestować? Dobrzy hakerzy (czy FSB takich nie ma??) załatwiliby sprawę po cichu, tak że nawet Macierewicz by się nie połapał

Ok ale po co w takim razie zmiany który ten popularny portal pchnęły na dno przepaści?
Kiedy usłyszycie w TV że mnie pobili, odcięli nogę i 4 palce będziecie wiedzieć że miałem rację :)
Oczywiście dla mnie to tylko ciekawostka, sam tam nie miałem konta i innym odradzałem.
MrSpellu - 2010-09-01, 10:15
:
utrivv napisał/a:
Kiedy usłyszycie w TV że mnie pobili, odcięli nogę i 4 palce będziecie wiedzieć że miałem rację

Kiedy usłyszymy o tym w TV, to będzie znaczyło, że ktoś skrewił robotę. Osobiście uważam, że to jest zwyczajnie fatalne zarządzanie, a nie spiskowa teoria dziejów.
ats - 2010-11-08, 11:08
:
mam konto na FB i nk, to ostatnie - może z lenistwa..?
Już dawno powinnam się stamtąd wycofać, odnoszę wrażenie, że panuje tam okropna stagnacja. FB jest bardziej dynamiczny, ciągle coś się dzieje. A jednak - im więcej mam znajomych na portalu społecznościowym, tym bardziej czuję się tam samotna.
utrivv - 2010-11-08, 14:28
:
ats napisał/a:
A jednak - im więcej mam znajomych na portalu społecznościowym, tym bardziej czuję się tam samotna.
Mam podobne odczucie ale może odpowiedzią na to będą Grupy?
Romulus - 2010-11-08, 15:03
:
Odpowiedzią powinno być przyjmowanie takich znajomych, którzy coś znaczą (dla ciebie) a nie każdego, kto cię zna.
utrivv - 2010-11-08, 15:17
:
Romulus napisał/a:
Odpowiedzią powinno być przyjmowanie takich znajomych, którzy coś znaczą (dla ciebie) a nie każdego, kto cię zna.

To nie jest takie proste - Weźmy kolegę z pracy który prosi o dołączenie do kontaktów. Odrzucenie byłoby niezręczne a przynajmniej ja tak uważam.
Romulus - 2010-11-08, 15:18
:
Zgadza się. Tez miewam te problemy. Ale, na razie, nikt się nie obraził za nie przyjęcie.
MrSpellu - 2010-11-08, 15:25
:
Romulus napisał/a:
Zgadza się. Tez miewam te problemy. Ale, na razie, nikt się nie obraził za nie przyjęcie.

Ja raz nie dość, że odrzuciłem, to jeszcze dałem bana.
Nie wiem po co ten burak chciał mnie wśród znajomych.
Sabetha - 2010-11-08, 15:34
:
Moimi 'znajomymi' na NK są głównie dzieci - odrzucilibyście zaproszenie dziecka? :P . Zresztą na FB też mnie już znalazły. Niech tam mają radochę smarkacze XD
MrSpellu - 2010-11-08, 15:36
:
Sabetha napisał/a:
Moimi 'znajomymi' na NK są głównie dzieci - odrzucilibyście zaproszenie dziecka?

Hmm... tak? :mrgreen:
Sabetha - 2010-11-08, 15:37
:
Bo Ty Wielki Zuy Facet jesteś :P
ats - 2010-11-09, 12:27
:
Macie, oczywiście, rację, część moich znajomych tak robi - przyjmuje do grona znajomych tylko osoby dla siebie ważne. Tak powinno być na nk, ale na FB? Tam mając wielu znajomych cały czas masz nowe wieści, wiesz, co dzieje się w rożnych kręgach twoich zainteresowań. Ale, niestety, nie da się uniknąć pewnego "rozwodnienia" treści.
Tak, czy siak - FB bardziej mi się podoba niż nk. Zresztą - jeśli szukasz na FB sieci kontaktów, to dlaczego kogoś odrzucać? Przecież każdy ze znajomych coś ze sobą wnosi i wzmacnia, poszerza tę sieć.

BTW - jak wstawić avatarka w Zaginionej Bibliotece?? ciągle komputer mi mówi, że mam za dużą fotkę, a ja już nie potrafię zmniejszyć jej bardziej ;)

pozdrówka!
MrSpellu - 2010-11-09, 13:34
:
ats napisał/a:
BTW - jak wstawić avatarka w Zaginionej Bibliotece?? ciągle komputer mi mówi, że mam za dużą fotkę, a ja już nie potrafię zmniejszyć jej bardziej

Okroić do wymiarów 140x140? :)

W dziale "O nas" jest temat "bezpańskie avki" wklej tam tę swoją fotę, to zobaczymy co da się zrobić :)
ats - 2010-11-09, 22:45
:
dzięx, zaraz to zrobię ;)
Romulus - 2011-01-10, 18:25
:
Hmmm... zmieniłem sobie na Fejsbuku imię na "Humphrey" w hołdzie dla mojego idola :) I co? I dezaktywowali mi konto :) Czekam, może przywrócą po mojej prośbie. A jak nie to pokażę im faka - nie będę się drugi raz rejestrował --_-
utrivv - 2011-01-11, 07:55
:
Zapraszam na Twittera :) jest jakby nieco bardziej strawny....
Toudisław - 2011-02-24, 11:01
:
http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html

Następny genialny pomysł. Ale też pokazuję jaką siłę ma FB
Tixon - 2011-02-24, 11:29
:
No ale ma rację, że to reklama, nie?
MORT - 2011-02-24, 11:48
:
Ja tam się zgadzam z tym w pełni.
Irytują mnie teksty w stylu, 'a resztę doczytają sobie państwo na naszej stronie na facebooku'.

Nie mam tam konta i nie zamierzam zakładać. Media powinny być niezależne od takich portali.
Toudisław - 2011-02-24, 12:09
:
Cytat:
Irytują mnie teksty w stylu, 'a resztę doczytają sobie państwo na naszej stronie na facebooku'.

No to twój problem. To cibie irytuje. Tylko mnie zastanwwia czy to nie jakiś kompleks. Podjołeś decyzję o nie posiadaniu FB to teraz znoś konsekwencjie. A nie zakazują innym.
Cytat:
Nie mam tam konta i nie zamierzam zakładać. Media powinny być niezależne od takich portali.

Pewnie nigdy nie bedę posłem i nie będę w sejemnie. To skandal ze w mediach się o tym mów. Albo żeby odsyłali do ksiązek np.

Tixon napisał/a:
No ale ma rację, że to reklama, nie?


No i ? Tak samo jak materiał o grecji moze być reklamą grecji. no i co z tego. Ja rozumiem że komuś się może to nie podobać,. Ale zakaz jest idiotyczny
Max Werner - 2011-02-24, 15:36
:
MORT napisał/a:
Media powinny być niezależne od takich portali.


To są jeszcze jakieś niezależne media ?? ^^

Tixon napisał/a:
No ale ma rację, że to reklama, nie?


A cóż dzisiaj nie jest reklamą...
wred - 2011-02-24, 22:27
:
najbardziej dziwaczny jest pomysł, żeby zakazać tego typu rzeczy również PRYWATNYM stacjom.
Dhuaine - 2011-02-24, 22:48
:
Ja popieram. Do większości rzeczy na facebooku nie idzie się dostać, jeśli nie ma się tam konta. Odsyłanie do publicznej, dostępnej dla wszystkich strony internetowej jest OK. Odsyłanie do materiałów na facebooku, zwłaszcza jeśli po drodze należy zapisać się do grupy / fanklubu / jakkolwiek się to zwie (:P) firmy jest co najmniej irytujące. Jeśli absolutnie nie muszę dostać tych informacji (a jeszcze nigdy nie zdarzyło się, bym nie mogła z nich zrezygnować), to mam taką firmę i ich informację głęboko gdzieś.
Max Werner - 2011-02-24, 23:24
:
wred napisał/a:
najbardziej dziwaczny jest pomysł, żeby zakazać tego typu rzeczy również PRYWATNYM stacjom.


No właśnie. Co tu dużo mówić - kolejny idiotyczny pomysł KRRIT :/
Saika - 2011-02-24, 23:32
:
Dhuaine ma trochę racji. Z jednej strony dobrze mieć stronę na FB (było nie było można budować strategie marketingowe w oparciu o ten portal) ale z drugiej strony nachalne wysyłanie TYLKO na FB zniechęca. Widzisz, że dotarcie do informacji wymaga zachodu (rejestracja, wysłanie SMS, whatever)-i rezygnujesz. takie juz z ludzi leniuszki. :)
MORT - 2011-02-24, 23:46
:
Dhuaine ma dużo racji.
Internet ma jeszcze sporo miejsca ;) mogą więc zamieścić informacje na własnych stronach.
I nie mówię, że mają się wynieść z portali społecznościowych. Ale to co się dzieje w radiowej Jedynce, to czasem przesada.


Zakazy, bez zakazów, jeśli chodzi o media, powiem tak - ograniczanie dostępności informacji w taki sposób, oraz reklamowanie w ten sposób portali uważam za nieprofesjonalne. Co prawda, jeszcze nigdy nie natrafiłem na informację 'poszukaj-na-fb', która w ogóle zainteresowała mnie na tyle, abym jakoś szczególnie żałował, ale to jest na prawdę irytujące.
Saika - 2011-02-25, 10:27
:
Amen Mort.
Co do braku profesjonalizmu- nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby mieć w sieci (jako firma) TYLKO "fanpejdż" na fb. No, ale ja się na marketingu nie znam... Zajmowałam się jeno promocją projektu...
Dhuaine - 2011-02-25, 12:06
:
O dziwo, istnieje trochę firm, które mają tylko stronkę na facebooku >_> Łatwo to założyć, a i tak dociera się do połowy internautów. Własna strona wymaga więcej zachodu i wysiłku w utrzymaniu. Co z tego, że wygląda profesjonalniej i jest dostępna dla większej liczby osób - wiele małych firemek się tym nie przejmuje.
Co innego jednak jakaś mini cukiernia, a co innego media. Odsyłanie do facebooka przez ludzi zajmujących się przekazywaniem informacji to imho żenada. :P
Saika - 2011-02-25, 12:50
:
A wiesz, że się z Tobą zgodzę?
Ł - 2011-02-25, 17:55
:
Saika napisał/a:
No, ale ja się na marketingu nie znam... Zajmowałam się jeno promocją projektu...

<zdupy skromność> i sari nosiłaś... </zdupy skromność>
Saika - 2011-02-25, 17:59
:
Łaku zastanów się, czy masz coś do powiedzenia?
Nie.
Jak będziesz miał, wróć.
Nie prędzej.
Ł - 2011-02-25, 18:03
:
Saika, ja tylko wpasowuje się w klimat jaki tworzysz w dyskusji. Powyżej napisałaś że "nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby mieć w sieci (jako firma) TYLKO "fanpejdż" na fbę" a kiedy Dhuaine wytłumaczyła Ci że to jednak jest to sprawna taktyka jaką stosują małe firmy to napisałaś jednozdawniówkę że ma racje, mimo iż jest to sprzeczne z tezą jaką sama postawiłaś. Zasugerowałaś jeszcze że na marketingu to Ty się znasz bo projekty robiłaś co już w ogóle stworzyło żenujący obraz twojej merytoryki.

Chcesz jeszcze ten temat zamienić w płonący burdel?
Saika - 2011-02-25, 18:22
:
Zważ chłopczyku że nie uznaję się za nie wiedzieć jakiego eksperta.
Poza tym najwyraźniej nie zrozumieliśmy się w kwestii facebooka.
Sama napisałam, że można oprzeć na fb swoja kampanię, ale wszyscy skrytykowaliśmy nachalne odsyłanie tylko do tego portalu-choć niewątpliwie niektórym formom to się opłaca.
I jedno i drugie to stwierdzenia również Dhuaine i raczej nie są sprzeczne. :)

Jeszcze jakieś pytania moje dziecko?
Ł - 2011-02-25, 18:33
:
Nie, Saika napisałaś X po czym jak Dhu napisała że ¬X a ty potwierdziłaś ¬X.

gdzie

X - "nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby mieć w sieci (jako firma) TYLKO "fanpejdż" (użyłaś kwantyfikatora ogólnego - czyli twoja teza brzmi "każda firma mający tylko profil na FB jest kretynem")
¬X - Dhu napisała używając kwantyfikatora szczegółowego że jednak istnieją takie firmy które mają tylko profil na FB i nie jest to z względów ekonomii małego biznesu wcale kretyńskie.

Oznacza to że uważasz że zarówno X jak i ¬X więc według ciebie X=¬Xwięc w skrócie gadasz trzy po trzy. Logika. To ja już wolę pisac złośliwe offtopy niż nadzwyczajniej w świecie pierdolić czy przez szacunek do włąsnej inteligencji w ogóle odnosić się do tego bełkotu jakim się posługujesz. Z bełkotem nie da się dyskutować, bełkot da się tylko nazwac po imieniu.
Saika - 2011-02-25, 19:31
:
To już jest zwyczajne czepialstwo i to stosowane tylko po to, by leczyć kompleksy łaku.
Cóż, na to pomoże tylko psycholog.
Powodzenia.
MrSpellu - 2011-02-25, 20:03
:
Max Werner napisał/a:
No właśnie. Co tu dużo mówić - kolejny idiotyczny pomysł KRRIT

KRRIT to jest jeden z tych dinozaurów, który powinien zostać rozwiązany, rozpędzony na cztery wiatry, a najlepiej jeszcze rozstrzelany :devil:

Saika napisał/a:
To już jest zwyczajne czepialstwo

No ale ma rację.
Raz, walnęłaś babola jak na początku z "filozofem".
Dwa, zaczęłaś sobie przeczyć.

Saika napisał/a:
Co do braku profesjonalizmu- nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby mieć w sieci (jako firma) TYLKO "fanpejdż" na fb

Łatwo zauważyć, że fanpejdż przynosi całkiem wymierne efekty i dodatkowo koszty są zachęcające.

Saika napisał/a:
Zajmowałam się jeno promocją projektu...

Na moim drugim etacie pracuję w zespole marketingowców w motoryzacyjnym ośrodku badawczym i też, wyobraź sobie, bawimy się w kreowanie promocji. (Nawiasem mówiąc, tej konkretnej firmie Facebook jest zbędny. Siatka klientów jest olbrzymia, pracowano nad nią od dwudziestu lat.) No ale co ja tam wiem. Nie jestem fanzolofem i nie noszę sari...
Max Werner - 2011-02-25, 20:13
:
Saika napisał/a:
wszyscy skrytykowaliśmy nachalne odsyłanie tylko do tego portalu


Ja nie krytykowałem. Dla mnie to normalne i oczywiste, zważywszy globalną popularność fejsa. I w dodatku to jest darmowe. Co Was w tym dziwi ?
Idiotyzmem jest zabranianie czegoś takiego ^^
Ł - 2011-02-25, 20:57
:
Max Werner napisał/a:
Saika napisał/a:
wszyscy skrytykowaliśmy nachalne odsyłanie tylko do tego portalu


Ja nie krytykowałem. Dla mnie to normalne i oczywiste, zważywszy globalną popularność fejsa. I w dodatku to jest darmowe. Co Was w tym dziwi ?
Idiotyzmem jest zabranianie czegoś takiego ^^

Problem jest taki że to że teraz to jest darmowe nie znaczy że w przeszłości będzie. Facebook to rynkowy podmiot i właściwie jesteś zdany na jego widzimisie - fejs już w przeszłości dokonywał niepopularnych zmian i właściwie nie udzielał wyjaśnień (jak chociażby usunięcie facebook light) bo nie jest do tego zobligowany. To nie jest struktura państwowa którą obowiązuje transparętność tylko korporacja. Choć moim zdaniem facebook na takim poziomie rozrośnięcia na jakim się znajduje, staje się zakładnikiem światowej opinii publicznej i raczej nie dojdzie do darastycznych zmian (np płatny fejs) a jeśli dojdzie to na pewno w najmniejszym stopniu dotknie to społęczeństwa wysokorozwinięte (USA EU) - prędzej państwa bedą płacić haracz fejsbookowi za utrzymywanie pozorów "nieodpłatności" usługi w oczach obywateli.
MrSpellu - 2011-02-25, 21:12
:
Ł napisał/a:
Choć moim zdaniem facebook na takim poziomie rozrośnięcia na jakim się znajduje, staje się zakładnikiem światowej opinii publicznej i raczej nie dojdzie do darastycznych zmian (np płatny fejs)

Strona startowa Facebook napisał/a:
To jest (i już zawsze będzie) darmowe!

//spell

Oczywiście chodzi o rejestrację...


No ale gdyby od każdego użytkownika ściągnąć dolara...
Saika - 2011-02-25, 21:20
:
Od wielu ściągają.
Choć niewielu się na to decyduje na wszelkiego rodzaju płatnych bonusach w grach Zynga i FB zarabiają kupę kasy.
Romulus - 2011-02-25, 22:02
:
Saika, wiele firm zarabia na tobie, choć tego nawet nie wiesz. Człowiek to towar i nawet nie musi się ruszać z domu, żeby być towarem. Chyba że żyje jak pustelnik. Załatw sobie podłączenie do sieci - już jesteś towarem, prawie jak środek trwały w firmie, zasób, jesteś aktywem.
Saika - 2011-02-25, 22:33
:
Po aferach z prawami do zdjęć na FB-jak najbardziej masz rację. :)
Romulus - 2011-02-25, 22:56
:
Tu nie o FB chodzi. To w ogóle jest bez znaczenia. FB to tylko konsekwencja. Korzystasz z internetu nie za darmo (zasadniczo) wykupiłaś jakiś abonament, masz podpisaną umowę. Ta umowa to kolejny "skalp" firmy, która dostarcza internet. Jesteś jej aktywem, dzięki temu jest atrakcyjniejsza, więcej warta. Odejdziesz z tej firmy, zmniejszą się jej aktywa, o wartość twojej umowy. Jako "własność" tej firmy podnosisz jej atrakcyjność w oczach inwestorów, nabijasz kasę jej udziałowcom, itd.

Musiałabyś być pustelnikiem, żyć naga, bez pieniędzy i jakichkolwiek potrzeb - aby być wolna i nie być towarem. Choć, może gdyby takich było więcej, pojawiłby się ktoś, kto chciałby na takim stylu życia zarobić.
Ł - 2011-02-25, 23:26
:
Saika myśli że jej zdjęcia mają wartość...

FB nawet gdyby handlował zdjęciami na nim zamieszczanym to i tak byłby kropla wobec tego na czym na prawde zbija koksy - na informacjach dotyczących preferencji użytkowników (co z kolei pozwala targetować na niego reklamy za które płacą reklamodawcy) które Ci użytkownicy sami za darmo mu dostarczają. Innymy słowy dla fejsbooka lepiej i wygodniej przehandlować dane milionów ludzi (handel statystyką) niż konfrontować się o dobra osobiste z jednostką (np o zdjęcia).


ps. może by zrobić nową ankiete i dac w niej fejsa, bo grono to już raczej lokalna bardacha sieciowa.
MrSpellu - 2011-02-26, 08:12
:
Ł napisał/a:
ps. może by zrobić nową ankiete i dac w niej fejsa, bo grono to już raczej lokalna bardacha sieciowa.

Zrobione.
wred - 2011-02-26, 09:50
:
a ja tam lubię fejsa :)
http://kwejk.pl/obrazek/16689
Ł - 2011-02-26, 11:37
:
MrSpellu napisał/a:
Ł napisał/a:
ps. może by zrobić nową ankiete i dac w niej fejsa, bo grono to już raczej lokalna bardacha sieciowa.

Zrobione.

Ankieta=kozak //spell
Max Werner - 2011-02-26, 11:46
:

utrivv - 2011-02-28, 13:12
:
Ankieta fajna ale nic nie mogę wpisać. Gdyby nie to że mam chrome pomyślałbym że to wina przeglądarki a tak zakładam żydowski spisek.
I PROSZĘ NA MNIE NIE KRZYCZEĆ! BO JA SIĘ WCALE NIE BOJĘ!
;)
You Know My Name - 2011-02-28, 14:32
:
utrivv napisał/a:
a tak zakładam żydowski spisek
Wszędzie widzisz żydowskie spiski, nie rozumiem Cię Mosze...
utrivv - 2011-03-02, 12:24
:
Mag_Droon napisał/a:
utrivv napisał/a:
a tak zakładam żydowski spisek
Wszędzie widzisz żydowskie spiski, nie rozumiem Cię Mosze...

Uj Abram, ja tak lubie zobie poprawić humor.
MrSpellu - 2011-03-02, 12:32
:
A co na to Rebe?
MrSpellu - 2011-04-07, 20:49
:
Dość ciekawy artykuł o FB.
Troszkę jednostronny, ale i tak porusza ciekawe tematy.
Tixon - 2011-04-08, 09:28
:
To byłby ciekawy artykuł, gdyby nie tak cholernie przekłamany - informacje trzeba wyciągać i obrabiać na nowo.
Wszystkiemu winny jest Zuckerberg :
Cytat:
Od najnowszych propozycji Zuckerberga, na razie testowanych na amerykańskim Facebooku, jeżą się włosy. Chodzi o automatyczne rozpoznawanie osób na fotografiach i lokalizowanie użytkowników.System porównuje twarze na zdjęciach z profilami w bazie i – jeśli znajdzie identyczną – podpisuje pod zdjęciem, kto jest na nim obecny! I o ile człowiek może mieć opory, żeby oznaczyć na zdjęciu pijaną koleżankę, system takich skrupułów mieć nie będzie

Wrzucenie zdjęcia pijanej koleżanki to też wina face, który to bez problemu zaakceptuje, nie?
Cytat:
W 2008 roku wybuchła afera, gdy czterech oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego umieściło na Naszej-klasie zdjęcia z bronią i w mundurach.Ich praca jest tajna, zajmują się ochroną polskich żołnierzy na misjach, a w tym serwisie społecznościowym wystąpili pod własnymi nazwiskami.

Znowu - winien portal, a nie ludzka głupota.

Cytat:
Horror „Paranormal Activity” nakręcony za 15 tys. dol. zarobił 7 mln dol. tylko dzięki wsparciu „fanów” z Facebooka i Twittera. Pozyskuje się ich w różny sposób, nie zawsze uczciwy. Sympatią dla czegoś/kogoś można handlować.

Co w tym nie jest uczciwe? :shock:

Cytat:
Temu prawu zaczynają podlegać też związki. 5 proc. osób rzuciło kogoś, pisząc e-maila, 6 proc. przez Twittera, a 13 proc. zerwało, zmieniając status na Facebooku i nie mówiąc o tym partnerowi – ustalił portal DateTheUk. „Druga osoba to nie newsletter, z którego się wypisujemy” – napisał rozgoryczony internauta. Popytałam swoich znajomych – prawie każdy zna kogoś, kto o zakończeniu swojego związku dowiedział się z Facebooka. A przecież zmiana statusu (ze „w związku” na „wolny”) oznacza automatyczne upublicznienie prywatnej sprawy

Nie. Upublicznienie następuje automatycznie już w momencie wpisania informacji w pole związek.
Cytat:
Firma nie jest notowana na giełdzie, więc nie ma rady nadzorczej, kontrolującej poczynania prezesa.

Kompletne ignorowanie praw wolnego rynku - jeśli się komuś działania face nie podobają, nie musi z niego korzystać. Jeśli komuś skasowano profil, nie musi korzystać. Pełna wolna wola użytkowników-klientów, z którymi prezes musi się liczyć.
Jander - 2011-04-08, 09:38
:
Tixon napisał/a:
Kompletne ignorowanie praw wolnego rynku - jeśli się komuś działania face nie podobają, nie musi z niego korzystać. Jeśli komuś skasowano profil, nie musi korzystać. Pełna wolna wola użytkowników-klientów, z którymi prezes musi się liczyć.

No niezbyt, bo nie ma alter-facebooka i dużo informacji może Cię ominąć, bo Facebook jest dla wielu jedynym kanałem informacji, a przynajmniej najważniejszym. Jakby mi niewidzialna ręka Zuckerbega przez swoje widzi-mi-się usunęła konto, to założyłbym drugie, fałszywe.
Tixon - 2011-04-08, 10:04
:
Odróżnij tylko brak atrakcyjnej alternatywy od braku alternatywy. To użytkownicy uczynili face głównym kanałem informacyjnym, Zuckerbeg nie generuje tych informacji.
Jander - 2011-04-08, 10:24
:
A i jeszcze jedno - użytkownicy, ja czy ty, nie jesteśmy klientami. Nie płacimy za dostęp. Klientami są reklamodawcy, którzy otrzymują dostęp do informacji o nas. Tak więc jesteśmy raczej towarem, który sprzedaje FB.
Tixon - 2011-04-08, 10:27
:
Póki wchodzisz na FB aby uzyskać informacje (dowiedzieć się co robią znajomi, co maja w ofercie wydawnictwa) bądź podzielić się swoimi (zdjęcia dajmy na to), jesteś klientem :>
MrSpellu - 2011-04-08, 10:31
:
Tixon napisał/a:
Póki wchodzisz na FB aby uzyskać informacje (dowiedzieć się co robią znajomi, co maja w ofercie wydawnictwa) bądź podzielić się swoimi (zdjęcia dajmy na to), jesteś klientem

Nie. Uzyskując informację udostępniasz swoje preferencje w ich wyszukiwaniu, dzieląc się zdjęciami potencjalnie zezwalasz na wykorzystanie ich w reklamie (chyba, że zaznaczysz w opcjach, że nie). Stajesz się towarem.
Romulus - 2011-04-08, 10:34
:
Akurat do FB nie mam żalu, że mnie traktuje jako towar. Sam im przecież pozwalam bo założyłem konto. A co do prywatności. Profil mam otwarty tylko dla znajomych, a tych nie wpuszczam masowo, bo mi nie potrzeba 500 znajomych. Przyrost znajomych jest u mnie minimalny. Informacje o sobie zamieściłem w minimalnej ilości. Tylko szkoła wyższa (rocznik) oraz fakt, że jestem żonaty. Plus ulubiony (aktualnie) cytat i adres email. Większość z tych informacji dostępna tylko dla znajomych i reszty, ale nic złego z tego nie wyniknie, przynajmniej tak przypuszczam. Zdjęcia wrzucam tylko takie, które - jak uznałem - mógłbym pokazać obcej osobie (takie kryterium ich wyboru przyjąłem). Kiedyś swobodniej do tego podchodziłem, ale doszedłem do wniosku, że moja facjata z butelkami piwa nie najlepiej się komponuje :)

FB może być zagrożeniem dla prywatności jeśli jest się smarkatym gimnazjalistą, który wrzuca tam bez opamiętania wszystko co się da. Ale tak jest wszedzie, tj. w realu także.
Tixon - 2011-04-08, 10:34
:
MrSpellu napisał/a:
Tixon napisał/a:
Póki wchodzisz na FB aby uzyskać informacje (dowiedzieć się co robią znajomi, co maja w ofercie wydawnictwa) bądź podzielić się swoimi (zdjęcia dajmy na to), jesteś klientem

Nie. Uzyskując informację udostępniasz swoje preferencje w ich wyszukiwaniu, dzieląc się zdjęciami potencjalnie zezwalasz na wykorzystanie ich w reklamie (chyba, że zaznaczysz w opcjach, że nie). Stajesz się towarem.

Tak. To co opisałeś dzieje się przy okazji. Przyłączając znajomych (zarówno fizyczne osoby y jak i wydawnictwa) stajesz się odbiorcą od nich informacji.
ats - 2011-06-22, 15:03
:
Nie mogę się dostać na swoje konto na FB - i irytuje mnie to. Czy to już uzaleznienie...? ;)
You Know My Name - 2011-06-23, 22:37
:
a może to ten Niemiec, który Ci hasła kradnie??
Jander - 2011-07-25, 23:33
:
A może Koszerny Facebook?
Romulus - 2011-08-24, 20:44
:
Na Lucyfera! Znowu dostałem bana na Fejsbuku!!! Nie mam zielonego pojęcia za co. Za piosenkę "I'll kill you"? Napisałem im maila (takiego wała zobaczą ode mnie skan dowodu, korporacyjne mendy) i zobaczymy. Teraz ja im dam 48 godzin. A potem mogą się wypchać.
Ł - 2011-08-25, 14:32
:
Jakoś facebook cięty na Cię, mi się nigdy takie coś nie zdarzyło a czasem wrzucam dośc kontrowersyjne rzeczy na tablicę. Informuj jak się sprawa ma.
Tixon - 2011-08-25, 20:15
:
Romulus napisał/a:
Kiedy ją wrzuciłem na Fejsbuka, to od razu po tym dostałem bana (choć napisali mi, że mam fałszywe konto ). Piosenka i tekst są bardzo przekonujące: http://www.youtube.com/wa...a8G2nvA37g2m6MA

Zgłaszam się do zostania smokiem doświadczalnym :mrgreen:
Tixon - 2011-08-26, 10:13
:
Melduję, że nadal konto żyje i ma się dobrze ;)
Romulus - 2011-08-26, 17:17
:
Ha! Odblokowali mnie. I przeprosili za pomyłkę :) Może jeszcze będą z nich ludzie.
adamo0 - 2011-09-09, 19:08
:
Jednak chyba zmienię zdanie na temat Facebooka przez parę moich znajomych.
Opiszę sytuację, bo muszę gdzieś wyrzucić to z siebie.

Ta dwójka znajomych to para już od kilku lat. Od pewnego czasu prawdopodobnie mają jakieś kryzysy w związku bo ich 'statusy' zmieniają się w tempie błyskawicy: z razem - na to skomplikowane - na wolni - a potem znowu na razem. I tak już kilkukrotnie.

Ja rozumiem, że ludzie mają kryzysy, kłócą się, ale portal społecznościowy to chyba nie miejsce żeby się z tym uzewnętrzniać i obnosić. Gdyby było wiadome, że to już definitywne, to w porządku, ale teraz to jest śmieszne kiedy w ciągu dnia kilka razy robią taki łańcuszek statusów. Najgorsze jest to, że to dorośli, inteligentni ludzie. Chociaż może nie tak inteligentni jak myślałem.


:evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Sabetha - 2011-09-09, 19:14
:
Chryste Panie, a na cholerę komu wiadomość na Facebooku, czy jestem wolna czy w niewoli? :shock: Mam tam konto od roku czy dwóch i nawet nie wiedziałam, że taka opcja istnieje :badgrin:
Romulus - 2011-09-09, 19:39
:
Sabetha napisał/a:
Chryste Panie, a na cholerę komu wiadomość na Facebooku, czy jestem wolna czy w niewoli? :shock:

Na wypadek, gdybym chciał cię zaprosić na drinka, a bałbym się, że mnie wyśmiejesz, albo ze twój facet obije mi gębę :mrgreen: Sooooo simple :)
Sabetha - 2011-09-09, 19:45
:
Romulusie, obawiam się, że i tak nie przyjęłabym zaproszenia na drinka przez internet bez względu na status, który bym sobie ustawiła alibo nie :lol:
Romulus - 2011-09-09, 19:54
:
Nie jesteś cool. --_-
makatka - 2011-09-09, 20:03
:
Sabetha napisał/a:
Romulusie, obawiam się, że i tak nie przyjęłabym zaproszenia na drinka przez internet bez względu na status, który bym sobie ustawiła alibo nie :lol:


e tau... przesadzasz... jakby nie sieć nie poznałabym wielu z moich obecnych przyjaciól o dwóch ostatnich partnerach nie wspominając ;)
Sabetha - 2011-09-09, 20:05
:
Romulus napisał/a:
Nie jesteś cool. --_-


Zraniłeś mnie teraz. Zraniłeś wręcz na wskroś ;)
Urshana - 2011-09-09, 20:53
:
Sabetho - gdyby nie internet, nie poznałabym mojego męża. Choć on zaprosił mnie na narty, a to było bardziej kuszące niż drink ;)
Tixon - 2011-09-09, 21:51
:
Ej Sab, co powiesz na drinka? ;)
Romulus - 2011-09-09, 21:52
:
Sabetha napisał/a:
Romulus napisał/a:
Nie jesteś cool. --_-


Zraniłeś mnie teraz. Zraniłeś wręcz na wskroś ;)

Ooooo... Widzisz? I Fejsbuk zadziałał. Nie znasz mnie, nie znam ciebie, nawet nie jesteśmy znajomymi na Fejsie. I co się stało? I co się stało?

To narzędzie Szatana :badgrin:
Ł - 2011-09-09, 22:10
:
Urshana napisał/a:
Choć on zaprosił mnie na narty, a to było bardziej kuszące niż drink ;)
Do nart trudniej wrzucić pigułkę gwałtu. //mysli
rybieudka - 2011-09-09, 22:12
:
Cytat:
Do nart trudniej wrzucić pigułkę gwałtu. //mysli

+1 :mrgreen:
Sabetha - 2011-09-10, 18:22
:
Urshana napisał/a:
Sabetho - gdyby nie internet, nie poznałabym mojego męża. Choć on zaprosił mnie na narty, a to było bardziej kuszące niż drink ;)


Gdybym poznała w necie miłośnika koni i dałoby się umówić na jakiś rajd - hm, pewnie bym się skusiła XD

Romulus napisał/a:
Ooooo... Widzisz? I Fejsbuk zadziałał. Nie znasz mnie, nie znam ciebie, nawet nie jesteśmy znajomymi na Fejsie. I co się stało? I co się stało?


Jak to co? Na wskroś zranionam, rzecz jasna XD

Tixon napisał/a:
Ej Sab, co powiesz na drinka? ;)


Jak będziesz w Zamościu, to dzwoń XD
Romulus - 2011-09-30, 06:38
:
Jeśli jesteście na Fejsbuku i jeszcze nie polubiliście: http://www.facebook.com/victoriassecret
Sabetha - 2011-09-30, 06:59
:
Jeśli mam już wybulić kosmiczną kasę za biustonosz, to wolę Triumpha :badgrin:
martva - 2011-09-30, 12:05
:
Ani VS ani Triumph do niczego się nie nadają, tak naprawdę.

Ale żeby nie było że zbaczam z tematu: http://tnij.org/nmn8 to jest całkiem z sensem.

EDIT: naprawiłam linka.
Romulus - 2011-09-30, 12:23
:
Dziewczyny, ja nie namawiałem do polubienia tej strony z powodu jakości staników :mrgreen: Nie mnie ją oceniać :)
To z tej samej beczki: http://www.facebook.com/p...ie/340477374129 też warto polubić :)
martva - 2011-09-30, 14:30
:
Ojtam, cycki są? Są. I to przynajmniej dobrze ubrane.
Sabetha - 2011-09-30, 18:25
:
martva napisał/a:

Ani VS ani Triumph do niczego się nie nadają, tak naprawdę.


Nadają się, nadają :mrgreen:

Romulus napisał/a:

Dziewczyny, ja nie namawiałem do polubienia tej strony z powodu jakości staników :mrgreen:


Wybacz, Romulusie, ale powody, dla których Ty lubisz tę stronę, jakoś nie robią na mnie wrażenia :lol:
martva - 2011-09-30, 20:37
:
Sabetha napisał/a:
Nadają się, nadają :mrgreen:


OK, w sumie przemyślałam i a/może mają fajne majtki? b/ze staników można zrobić procę ;)
ihan - 2011-10-01, 07:46
:
Procę... Widzę, że prowadzony przekaz podprogowy zakończył się sukcesem :mrgreen:
Romulus - 2011-10-09, 11:00
:
Ktoś używa Google+ (czy +Google)? Wymiata Fejsbuka, czy nie? Bo wlaśnie sprawdziłem, że mnie tam kiedyś przyjęli, ale zapomniałem o tym.
Tixon - 2011-10-09, 11:38
:
Rzuciłem na to oko, na razie nie za ciekawie tam. Za to bezczelnie wysyła mi wszystkie powiadomienia na pocztę :-x
Romulus - 2011-10-20, 19:10
:
Postanowiłem polecać w tym temacie fajne "pejdże" z Fejsbuka. Myslałem, że ta mi się nie spodoba, ale szczerze się uśmiałem kilka razy i mogę polecić: http://www.facebook.com/MakeLifeHarder To takie sympatyczne nabijanie się z bloga Kasi Tusk :mrgreen:
Tomasz - 2011-10-20, 19:34
:
Tak się biję od dłuższego czasu z myślami. Wejść do sekty zwanej facebook czy nie wejść. Doradźcie.
Jander - 2011-10-20, 19:39
:
Pożeracz czasu, lepiej poczytać książkę.
Tixon - 2011-10-20, 20:22
:
Wejdź. Wiesz czym jest internet, więc face Cię niczym nie zaskoczy. A przy okazji nabijesz kilka lajków dla biblioteki :)
MrSpellu - 2011-10-24, 07:23
:
Jander napisał/a:
Pożeracz czasu

Nie zauważyłem.
Procella - 2011-10-24, 13:27
:
Też nie zauważyłam. Nie wiem, co bym tam mogła robić przez więcej niż 5-10 minut dziennie. No, chyba że się z kimś zagadam na chacie, ale równie dobrze mogłoby się to zdarzyć na gg czy przez telefon.
utrivv - 2011-10-24, 13:40
:
Ja zaglądam raz w miesiącu. To i tak aż nadto.
Jander - 2011-10-24, 13:46
:
To tak jakby być katolikiem i zaglądać do kościoła tylko od święta. Bezbożnicy.
MrSpellu - 2011-10-24, 13:52
:
Ja wczoraj byłem.
I to przypadkiem.
U Dominkanów w Krakowie.
Choć za katolika się nie uważam.
Pojechałem do grodu Kraka zajęcia poprowadzić i przy okazji dowiedziałem się, że są chrzciny najmłodszej córki mojego kuzyna, to i wypadało się pojawić...
batou - 2011-10-24, 14:37
:
Jedyny logiczny argument, którym próbowano mnie przekonać do facebooka to - twoja kobieta ma tam konto i status "wolna", zakładaj! Świat schodzi na psy.
Romulus - 2011-10-24, 14:55
:
MrSpellu napisał/a:
Jander napisał/a:
Pożeracz czasu

Nie zauważyłem.

Ja równiez. Zwłaszcza że Fejsbuk zaoszczędził mi mnóstwo czasu. Dzięki temu, że jestem na bieżąco ze wszystkimi interesującymi mnie wiadomościami dotyczącymi polityki, seriali i fantastyki oraz filmów. Nie muszę wertować niepotrzebnie wielu innych stron. Wszystko mam w jednym miejscu i na bieżąco.

Kiedyś tak chciałem zrobił z moim iGoogle, ale Facebook daje ku temu większe możliwości. I za to go lubię. I w zasadzie, kiedy mam komputer włączony to zawsze jestem on-line nawet jeśli zajmuję się czymś innym. Co jakiś czas odświeżam.
Tomasz - 2011-10-24, 19:16
:
Jako całkowity ignorant w portalach społecznościowych itd zarejestrowałem się na tym fejsie i brnę z bólem przez niego.
Czemu to cholerstwo chce moje hasło do konta e mail?
da się pozbyć tego nieszczęsnego żądania na stałe?
Znalazłem Romulusa, Sella, Tixona, Toudiego.
Ciekawe czy w ogóle załapiecie, że to ja :)
Gand - 2011-10-24, 19:47
:
Z tego co kojarzę Fejs chce twojego hasła i loginu do maila, żeby przeorać twoją skrzynkę adresową i znaleźć osoby z niej na fejsbuku.
Tixon - 2011-10-24, 19:47
:
Tomasz napisał/a:
Czemu to cholerstwo chce moje hasło do konta e mail?

Bodaj po to, aby pobrać znajomych z książki adresowej. Oczywiście nie dawaj ;)
Tomasz napisał/a:
Ciekawe czy w ogóle załapiecie, że to ja

No ba, lubisz Zaginioną Bibliotekę, MAGa i Stephensona. Potrzeba jeszcze jakichś wskazówek? :mrgreen:
Tomasz - 2011-10-24, 19:51
:
Tixon napisał/a:
Oczywiście nie dawaj ;)

Oczywiście nie zamierzam.

Tixon napisał/a:
No ba, lubisz Zaginioną Bibliotekę, MAGa i Stephensona. Potrzeba jeszcze jakichś wskazówek? :mrgreen:

No ba, dopiero zaczynam się rozwijać tam.

Rozumiem, że to może działać jak takie zbieranie informacji, ale co mam ustawić, np. żeby mnie informowało jak się coś na stronie MAGa pojawi?
Romulus - 2011-10-24, 19:53
:
Przeorzesz mój profil i znajdziesz tam pewnie mnóstwo punktów stycznych :)
Tixon - 2011-10-24, 20:05
:
Tomasz napisał/a:
Rozumiem, że to może działać jak takie zbieranie informacji, ale co mam ustawić, np. żeby mnie informowało jak się coś na stronie MAGa pojawi?

Dodajesz ich do znajomych. Jak coś będzie u nich, pojawi się Ci na tabilicy, ewentualnie na pasku bocznym.
Tomasz - 2011-10-24, 20:07
:
Romulus napisał/a:
Przeorzesz mój profil i znajdziesz tam pewnie mnóstwo punktów stycznych :)

Już orzę ile wlezie. :)

Tixon napisał/a:
Dodajesz ich do znajomych. Jak coś będzie u nich, pojawi się Ci na tabilicy, ewentualnie na pasku bocznym.

aaa, czyli mam MAGa dać do znajomych, tak? myślałem, że starczy To lubić.
Tixon - 2011-10-24, 20:14
:
Poprawka, wystarczy ich lubić :)
Jaskier - 2011-10-24, 20:46
:
Przez długi czas nie mogłem przekonać się do facebooka. Jednak jakoś dałem się namowić, i co się okazało? Służy bardzo dobrze w komunikacji, pozwala śledzić na bieżąco to co dzieje się w twoich ulubionych wydawnictwach, wytwórniach muzycznych itp. Sprawdza się też całkiem nieźle jako szybka tablica ogłoszeń. Fajne. Nasza klasa chce na siłę zrobić z siebie coś na wzór, fb niestety z marnym skutkiem.
MrSpellu - 2011-10-25, 10:16
:
To ja mam takie pytanie. Czy wam co jakiś czas "czyści" znajomych?
Bo ja teraz nie wiem czy takim burakiem jestem i mnie ludzie usuwają, czy to może Zuckerberg jest zazdrosny...

Ale chyba to drugie, bo mnie ostatnio znajoma zjebała, że ją wywaliłem ze znajomych, a nic nie grzebałem z ustawieniami...
Romulus - 2011-10-25, 10:28
:
Mnie jeszcze to nie spotkało. Chyba że ktoś sam się wyłączył z mojej grupy. Ale wszystko jest możliwe. Dostałem wszak dwa bany już. Za pierwszym razem zasłużony. A za drugim ich system przyjął, że nie istnieję :) Poprosili mnie o skan dowodu, ja im napisałem co myślę o przesyłaniu im skanu dowodu i co myślę o banowaniu mnie jako "nieistniejącego". I poskutkowało :) Znowu "istnieję" dla nich :)
Tixon - 2011-10-25, 10:36
:
MrSpellu napisał/a:
Ale chyba to drugie, bo mnie ostatnio znajoma zjebała, że ją wywaliłem ze znajomych, a nic nie grzebałem z ustawieniami...

Znaczy mnie też nie wywaliłeś? :D
Tomasz - 2011-10-25, 10:39
:
MrSpellu napisał/a:
Ale chyba to drugie, bo mnie ostatnio znajoma zjebała, że ją wywaliłem ze znajomych, a nic nie grzebałem z ustawieniami...


Ja cię zjebię że mnie nie przyjąłeś do znajomych. :mrgreen:
MrSpellu - 2011-10-25, 10:41
:
Tixon napisał/a:
Znaczy mnie też nie wywaliłeś? :D

Ciebie akurat wywaliłem :P





















Joke ;)

Nie mam informacji kogo nie mam, a kogo mam. A listy swoich znajomych nie przeglądam zazwyczaj, choć imponująca to ona nie jest. Odwiedzam profil "znajomego" i nagle widzę, że mogę zaprosić do znajomych. Konsternacja i WTF?!
MrSpellu - 2011-10-25, 10:43
:
Tomasz napisał/a:
Ja cię zjebię że mnie nie przyjąłeś do znajomych.

Doskonały przykład, bo już miałem się obrazić, że mi nie wysłałeś zaproszenia.
Nie dostałem go, a po imieniu i nazwisku nie mogę znaleźć (o ile podałeś swoje).
Tomasz - 2011-10-25, 11:03
:
MrSpellu napisał/a:
Doskonały przykład, bo już miałem się obrazić, że mi nie wysłałeś zaproszenia.
Nie dostałem go, a po imieniu i nazwisku nie mogę znaleźć (o ile podałeś swoje).

To spróbuj mnie znaleźć przez Romulusa, albo przez Tixona, oni na razie przyjęli moje zaproszenia.
MrSpellu - 2011-10-25, 11:25
:
Nie istniejesz.

Ani u Romka, ani u Tixona.
Zagadałeś i nie mogę Cię "kliknąć" nawet.
Tomasz - 2011-10-25, 12:30
:
MrSpellu napisał/a:
Nie istniejesz.

No ba. To ciekawe. Muszę tę tajemnicę żonie zdradzić.

MrSpellu napisał/a:
Zagadałeś i nie mogę Cię "kliknąć" nawet.

Ty lewy jakiś jesteś.
MrSpellu - 2011-10-25, 12:31
:
No a dostałeś moją odpowiedź?
Bo jak ja jestem lewy, to ty czarny :P
(A powinieneś być niebieski)
Tomasz - 2011-10-25, 12:45
:
Dostałem. Odpisałem.
A mam wiszące, że wysłano do ciebie zaproszenie.
MrSpellu - 2011-10-25, 12:47
:
Weź oblookaj swoje ustawienia konta i prywatności.
To wygląda tak, jakby któryś z nas zablokował drugiego.
Nie wyskakujesz mi nawet w wyszukiwarce znajomych.
Jander - 2011-10-25, 16:06
:
No właśnie byłem pewien, że mamy siebie w znajomych a tu dostałem od Ciebie zaproszenie do znajomych. Wtf Oo
MrSpellu - 2011-10-26, 08:15
:
Jander napisał/a:
No właśnie byłem pewien, że mamy siebie w znajomych a tu dostałem od Ciebie zaproszenie do znajomych. Wtf Oo

Zastanawiam się, czy ktoś mi nie zhackował konta.
Tylko po co? Nic tam ciekawego nie ma.

Tomasz napisał/a:
A mam wiszące, że wysłano do ciebie zaproszenie.

Zrób taki myk. Anuluj zaproszenie i wyślij raz jeszcze.
A najlepiej jak poleci mnie Tixon lub Romulus.
Tomasz - 2011-10-26, 09:46
:
MrSpellu napisał/a:
Zrób taki myk. Anuluj zaproszenie i wyślij raz jeszcze.

Wycofałem, wysłałem jeszcze raz. Zobaczymy co teraz.
MrSpellu - 2011-10-26, 09:55
:
Chwilowo nic.
MrSpellu - 2011-10-26, 10:25
:
Ciągle nic...
Tixon - 2011-10-26, 10:28
:
MrSpellu napisał/a:
A najlepiej jak poleci mnie Tixon lub Romulus.

Zrobiłem to już wczoraj. ;)
MrSpellu - 2011-10-26, 10:30
:
W takim razie nie mam pojęcia ocb.
Tixon - 2011-10-26, 10:37
:
Dobra Tomaszu, to spróbuj jeszcze dodać avatar, a potem dodawać do znajomych. Jeśli to nie zadziała, to nie wiem już co :)
Tixon - 2011-10-26, 10:43
:
Romulus, masz czystego face, bez nakładek?
MrSpellu - 2011-10-26, 10:49
:
Tixon też ustalił, że Tomasz nie istnieje :DD
Tixon - 2011-10-26, 10:49
:
Jest kotem w pudełku :mrgreen:
Romulus - 2011-10-26, 10:53
:
Tixon napisał/a:
Romulus, masz czystego face, bez nakładek?

Ja nie panimaju szto ty mnie gawarisz :) A Tomasz jest u mnie w znajomych i mamy wspólnego 1 znajomego, czyli Tixona.
Tixon - 2011-10-26, 10:58
:
Well, jest coś takiego jak http://betterfacebook.net/ .
A Tomasz istnieje tylko u mnie i u Ciebie. Sprawdzałem u brata - nie istnieje xD
Tomasz - 2011-11-21, 08:48
:
A teraz moje konto zostało dezaktywowane i się nie mogę na nie zalogować.
Romulus zobacz czy w ogóle jeszcze istnieje moje konto.
Romulus - 2011-11-23, 14:02
:
Zobaczę kiedy wrócę do domu. Chyba ze przeZ Ajfonowa aplikacje sprawdze. Ale czekaj na list od nich albo wyślij do nich maila. Ja miałem dwa bany. Za drugim razem mnie prZeprosili. Zatem spróbuj się poskarżyć przez formularz do którego link ci wyskoczy po Odmowie zalogowania. Oni to, zdaje się, czytają :)
Sammael - 2011-11-23, 14:45
:
Ludzie, co wy robicie że ten fejsbuk was tak tępi? :-P Ja nigdy nie miałem z nim żadnego problemu, wyłączywszy momenty gdy się gubiłem bo po raz 47331 wprowadzali "wspaniałe unowocześnienia".
Tomasz - 2011-11-23, 19:56
:
Romulus napisał/a:
Zobaczę kiedy wrócę do domu. Chyba ze przeZ Ajfonowa aplikacje sprawdze. Ale czekaj na list od nich albo wyślij do nich maila. Ja miałem dwa bany. Za drugim razem mnie prZeprosili. Zatem spróbuj się poskarżyć przez formularz do którego link ci wyskoczy po Odmowie zalogowania. Oni to, zdaje się, czytają :)


Właśnie cholera nie mam linka do żadnego formularza tylko do pomocy, gdzie nijak do nich nie idzie napisać.
Co za dziadostwo. A już mi się zaczął podobać. Koleżanka mi dzisiaj sprawdziła czy w ogóle jestem na fejsie i ponoć mnie nie ma.
MrSpellu - 2011-11-26, 08:37
:
W ramach przedłużenia umowy z operatorem, wybrałem sobie Samsunga Wave 533.
Piszę o tym tutaj, gdyż tym telefonem zrobiłem historyczny (dla mnie) pierwszy wpis na Facebooku.
Nie ma dla mnie ratunku :badgrin:
Romulus - 2012-02-14, 21:13
:
Zareklamuję pewną grupę: http://www.facebook.com/garybovary Fajniejsza od wszystkich innych tego typu :)

Aby pozbyć się kompleksów:
autor - Miller, książka - "Sexus" ;)

W walentynki zamiast randki
czytam ja "Emancypantki".

zamiast panienki zaliczać, poczytaj Czechowicza

I tak dalej :)

EDIT: jeszcze jeden

Zamiast strzelać opisy na fejsie
Zaczytaj się w Robercie Gravesie.

To idę. Z Abercrombim :)
Ł - 2012-06-05, 18:11
:
Face pierwszy raz mnie zablokował. Jako że nie mam numeru do starego telefonu jaki podawałem przy rejestracje musiałem im wysłać skan dowodu. Jakoś strasznie tego nie przezywam, bo jednak szatański fejs daje mi więcej niż bierze, nawet jeśli prosi o skan dowodu.
Tixon - 2012-06-05, 18:12
:
A co takiego zrobiłeś? :-P
Ł - 2012-06-05, 18:14
:
Nie wiem, jak wychodziłem z pracy to fejs jeszcze działał, a godzinę później w domu ŚCIANA przy logowaniu. Może ktoś mnie zadenuncjował że nie używam prawdziwego imienia i nazwiska i profilaktycznie sprawdzają?
Jander - 2012-06-05, 19:03
:
Nie podajesz prawdziwego, żydowskiego, nazwiska to musisz się z tym liczyć.
utrivv - 2012-06-06, 07:21
:
No i każdy sposób jest dobry by pozyskać dodatkowe dane o użytkownikach.
MrSpellu - 2012-06-06, 09:15
:
No ja Zuckerbergowi napisałem, że naprawdę nazywam się Szaul Heiligholzblock i byłem na jego bar micwie. Mam spokój.
MrSpellu - 2012-06-06, 09:50
:
Tej, nazistów zablokowali? o_O
Tixon - 2012-06-06, 14:00
:
Zablokowali. A to dranie. --_-
Jander - 2012-06-06, 14:27
:
Czas założyć profil "Naziści byli dobrzy, ale źle się ubierali"?
Romulus - 2012-06-06, 19:02
:
MrSpellu napisał/a:
Tej, nazistów zablokowali? o_O

Ale inni "naziści" nadal istnieją. Nyndza :( Ale w sumie też dwa bany zaliczyłem od Fejsbuka. Pierwszy zasłużony, drugi od czapy. Kiedy im napisałem, że nie wyślę im skanu mojego dowodu to chyba zanim przeczytali mego maila sami doszli do wniosku, że ban był od czapy i mi go zdjęli.
MrSpellu - 2012-06-06, 20:48
:
Jak mnie zbanują i zażądają skanu dowodu, to wyślę im fotkę mojego wacka --_-
Ł - 2012-06-07, 06:53
:
Oni defalutowo żądają potwierdzenia tożsamości z podanego w profilu telefonu - dostajesz smsa i wpisujesz kod. U mnie jest ten problem że podana komórka, a fb mam od 2007 roku, jest nieaktualna, więc muszę potwierdzić dowodem i zaangażować czynnik ludzki, czyli jakiegoś korporacyjnego szczurka który skojarzy fakty i zdejmie blokadę. I własnie ten czynnik ludzki przeciąga strasznie całą procedurę.

Ogólnie, widocznie przy blokowaniu strony, przy okazji weryfikują tez autentyczność jej adminów. U mnie 'te przy okazji' jest najgorsze, a dopóki nie mam dostepu do fb nie mogę złożyć wniosku o odblokowanie naziscibyliźli, jako strony która nie promuje przecież nazizmu czy rasizmu (myślałem że sama konstrukcja opisów i konwencja jest jasna, ale widać dla jakiegoś tytana intelektu, nie bardzo).
MrSpellu - 2012-06-07, 08:03
:
Szkoda, bo mam perełkę:



:badgrin:
dworkin - 2012-06-07, 08:06
:
Not sure if - trolling na Śląsk - czy skrajny debilizm.
Ł - 2012-06-07, 11:52
:
"Po dokładnej analizie okazało się, że zablokowaliśmy Twoje konto przez pomyłkę. Przepraszamy za wszelkie niedogodności. Zalogowanie się do konta powinno być już możliwe. Jeśli będziesz mieć problemy z dostaniem się do konta, powiadom nas o tym."

Ale fanpage zablokowany.
Luinloth - 2012-06-07, 12:01
:
Ł napisał/a:
Ale fanpage zablokowany.
No ale już możesz złożyć wniosek o odblokowanie, nie?
Ł - 2012-06-07, 12:09
:
Własnie nie wiem bo info o zablokowaniu strony jest podane tak autorytatywnie że jest jeden przycisk "kontynuuj"i odesłanie do terms of use (oczywiście naziścibyliźlialedobrzesieubierali nie łamią żadnego). Trzeba by pisać do nich na maile, ale na razie jestem zniechęcony nieco.
Luinloth - 2012-06-07, 12:13
:
Może najlepiej by ich było spytać co konkretnie im się nie spodobało, żeby móc się w ogóle jakoś do tego odnieść - oczywiście, jak już Ci się będzie chciało znów z nimi poużerać. I wcale się nie dziwię, że masz chwilowo dość, skoro musiałeś się tak babrać przez to, że im się coś uroiło i zablokowali Ci konto.
dworkin - 2012-06-07, 12:18
:
Niekoniecznie uroiło się w ich własnych głowach, mogli dostać plik zgłoszeń. Przecież pojawia się tam NAZIZM. A przez ciągły nawał requestów administracje łatwo wpadają w automatyzm
Luinloth - 2012-06-07, 12:20
:
Mnie chodziło o to, że coś im się uroiło i Łakowe konto zablokowali. Sami przecież potem napisali, że to było przez pomyłkę.
A tutaj to też podejrzewam, że zablokowali z automatu, bo "o nazistach".
Ł - 2012-06-07, 12:24
:
Było pewnie tak jak napisał Dworkin. Chociaż i tak zastanawia mnie gdzie rosną tacy tytani intelektu którzy profil mający w wizytówce Herr Flicka czy Samuela L. Jacksona w nazistowskim mundurze, a w nazwie "Naziści byli źli...", oskarżają o propagowanie nazizmu.
Jander - 2012-06-07, 13:00
:
Jak będą problemy to urządzi się jakieś marsze w obronie "Naziści byli źli", w mediach przejdzie jako "Marsze o nazizm".
utrivv - 2012-06-11, 07:23
:
Przebrani w nazistowskie mundury wmieszamy się w tłum gejów skandując UWOLNIĆ NAZIŚ!
Następnie rozłożymy się w Sphinxie z mapami polski i będziemy o czymś złowieszczo szeptać .
MrSpellu - 2012-06-11, 07:26
:
po niemiecku ofc.
Ł - 2012-06-21, 17:38
:
Zuckerberg do mnie napisał/a:
Witaj,

Przepraszam za wszelkie niedogodności, które Cię spotkały. Twoja strona została zablokowana przez pomyłkę. Jest już ona odblokowana i możesz ponownie zająć się jej administracją.


2 tygodnie mnie weryfikowali 8)
Sabetha - 2012-06-21, 17:44
:
Jakby to powiedział ksiądz Natanek: "Jeśli zablokują ci konto na fejsbuku, to wiedz, że diabeł się tobą interesuje" :-P
Romulus - 2012-06-22, 20:26
:
Spellu, ale czemu nie lubisz "Nazistów..."?
And all of you?
You Know My Name - 2012-06-22, 20:33
:
Ja nie bywam na fejsie, więc i nazistów lubić nie mogę...
MrSpellu - 2012-06-22, 20:40
:
Romulus napisał/a:
Spellu, ale czemu nie lubisz "Nazistów..."?

Jak nie lubię, jak lubię?
W sumie, to ja CIEBIE nie widzę wśród znajomych, którzy lubią Nazistów...
W sumie, a w zasadzie... widzę tylko Łaka...
Jander - 2012-06-22, 20:46
:
U mnie jest Ł i Spell. Może jest jakieś rozróżnienie między bliższymi i dalszymi.
Luinloth - 2012-06-22, 20:54
:
U mnie tylko Spell. Nie wiem o co chodzi...
utrivv - 2012-06-27, 10:32
:
Taka ciekawostka, u mnie akurat to nie nastąpiło.
http://www.dobreprogramy....nosc,34026.html
Cytat:
Facebook postanowił być tak miłym i zamienić dane kontaktowe, a dokładniej e-mail swoich użytkowników na karcie profilu... oczywiście na adres własnej skrzynki pocztowej.

Ł - 2012-06-30, 10:14
:
Ale fejs ma lagi ostatnio.
adamo0 - 2012-08-22, 19:28
:
Czemu na facebooku nie ma jeszcze grupy "Zaginiona Biblioteka" ? ;)
Tixon - 2012-08-22, 19:53
:
Jest strona, to na razie wystarcza :P
Tixon - 2012-09-01, 19:27
:
Powiem, bo i tak się wyda Fanpage "Naziści..." ma być zgłoszony do prokuratury
Ale oni się nie boją, bo //romulus jest po ich stronie ;)
You Know My Name - 2012-09-02, 11:18
:
Hmm szanowny aŁtor fanpejdża pewnie się tego spodziewał, teraz tylko trzeba Go przekonać, że należy owego fanpejdża bronić jak niepodległości Gruzji :>
Romulus - 2012-09-02, 12:21
:
Nie ma to jak lewactwo zastępuje mózg :mrgreen:
Jander - 2012-09-02, 13:47
:
Chyba kibolstwo. :mrgreen:
MrSpellu - 2012-09-02, 18:18
:
Proszę zawiadomić prokuraturę! Właśnie opowiedziałem brzydki kawał o Żydach, PUBLICZNIE. Ale chyba mój pies nie zrozumiał.
You Know My Name - 2012-09-02, 21:02
:
sprawdź czy nie ma sierści koło telefonu, on już zadzwonił dokąd trzeba.
toto - 2012-09-02, 21:08
:
Przecież to owczarek niemiecki.
Beata - 2012-09-02, 21:17
:
toto, +1 :mrgreen:
You Know My Name - 2012-09-02, 22:36
:
a STASI to Finowie byli?
Tixon - 2012-09-27, 21:32
:
Odkryłem właśnie propagandę pro/anty katolicką na FB (Zgłaszajmy FB strony katolickie oraz innych sekt do usunięcia, Nie zgadzam się na bluźnierstwa w przestrzeni internetowej i inne).
Chwilowo to kontempluję.
Sammael - 2012-09-27, 22:03
:
Ja tam nie kontemplowałem, tylko ich zgłosiłem. :mrgreen:
Tixon - 2012-09-27, 22:04
:
Których? //mysli
utrivv - 2012-09-28, 06:54
:
Sammael napisał/a:
Ja tam nie kontemplowałem, tylko ich zgłosiłem. :mrgreen:
Ty bestio! //utrivv
Za każdym razem gdy widzę że ktoś NAPRAWDĘ używa faca strzelam spojrzenie a'la //panda . Nawet moja siostra już dawno przerzuciła się na twittera - tam przynajmniej można poznać znajomych, pogadać, dostać darmową płytę :)
Fidel-F2 - 2012-09-28, 07:05
:
//panda
Sammael - 2012-09-29, 03:02
:
Tixon napisał/a:
Których? //mysli


"Zgłaszajmy FB strony katolickie oraz innych sekt do usunięcia"
MrSpellu - 2012-10-10, 10:48
:
Nie klikam w podejrzane aplikacje, nie przyjmuję zaproszeń do gier, etc... a Facebook zaczął twierdzić, że lubię dupcie.pl

O co biega?
Beata - 2012-10-10, 11:16
:
Facebook może polubić za ciebie niektóre strony.
Tomasz - 2012-10-10, 16:49
:
MrSpellu napisał/a:
Nie klikam w podejrzane aplikacje, nie przyjmuję zaproszeń do gier, etc... a Facebook zaczął twierdzić, że lubię dupcie.pl

O co biega?


Może polubiłeś podczas jakiejś pomroczności jasnej?
Romulus - 2012-11-27, 17:14
:
http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
Się pośmiałem, z samego siebie, jakby nie patrzeć :mrgreen:
Tixon - 2012-12-15, 19:47
:
Co sądzicie o twitterze?
adamo0 - 2012-12-15, 19:57
:
Nie podoba mi się.
Nie rozumiem fenomenu.

Krótkie notki i ograniczenie ilości słów w jednej wiadomości, mało przejrzysty wygląd, niska popularność w Polsce to jak dla mnie jeden wielki minus tego serwisu/portalu.
Jander - 2012-12-15, 20:00
:
Ja nie znalazłem powodu, żeby zakładać i czytać PRowe notki polityków.
Tixon - 2012-12-15, 20:05
:
adamo0 napisał/a:
Krótkie notki i ograniczenie ilości słów w jednej wiadomości

Ok, jak dla mnie to wszystko co muszę wiedzieć. Tracę zainteresowanie.
Jander - 2012-12-15, 20:05
:
Nie wiedziałeś co to Twitter? O_o
Tixon - 2012-12-15, 20:09
:
Czytałem na wiki. :badgrin:
Jander - 2012-12-15, 20:09
:
//facepalm
Ł - 2012-12-15, 21:48
:
Jander napisał/a:
Ja nie znalazłem powodu, żeby zakładać i czytać PRowe notki polityków.

Bardziej żywiołowe flejmy w których odsłaniają po całości gardę PRu i robi się wesoło?









Chociaż i tak te najbardziej żywiołowe trafiają dzięki technologi print screen na fejsika więc whatever.
Jander - 2012-12-15, 22:02
:
Ł napisał/a:
Chociaż i tak te najbardziej żywiołowe trafiają dzięki technologi print screen na fejsika więc whatever.

No właśnie, po co grzebać w śmieciach, skoro inni chwalą się znalezionymi tam skarbami?
Ł - 2012-12-15, 22:49
:
Jander napisał/a:
Ł napisał/a:
Chociaż i tak te najbardziej żywiołowe trafiają dzięki technologi print screen na fejsika więc whatever.

No właśnie, po co grzebać w śmieciach, skoro inni chwalą się znalezionymi tam skarbami?

Żeby walnąć kogoś przez łeb w walce o śmieć jak dyktuje godność i rozum trolla?
Romulus - 2013-01-20, 11:40
:
Portal randkowy dla fanów fantastyki: http://trekpassions.com/ Nie sprawdzałem :) Czytałem artykuł w "Przekroju" o sprofilowanych portalach randkowych :)
Ł - 2013-01-20, 14:10
:
Proporcja samców do samic 100/5?
Luinloth - 2014-03-14, 23:58
:
Co tam znów się stało z Nazistami?
Ł - 2014-03-15, 18:43
:
Zeszli do podziemia:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=FwQk7Sn_cwk[/youtube]
Beata - 2016-01-10, 19:54
:
Złamałam się w zeszłym roku, w grudniu i założyłam na fejsie konto. No i już wczoraj zażądali ode mnie skanu dowodu, żeby zweryfikować moją tożsamość. Ponieważ uważam, że nie mają do tego prawa, niniejszym stwierdzam, że ta przygoda dobiegła końca.
toto - 2016-01-10, 19:58
:
Ale jakiś dziennikarz/polityk już stwierdził, że nie istniejesz (przy okazji rozmów o ustawie o cenie minimalnej książki), więc się nie dziw, że i algorytmy Zuckerberga wątpią w twoją autentyczność.
Beata - 2016-01-10, 20:05
:
Wychodzi, że naiwnie myślałam, że uda mi się temu nieistnieniu zaprzeczyć. :-( A tymczasem potwierdziło się, że z entropią nie wygrasz.
MrSpellu - 2016-01-10, 20:10
:
Żydowsko brzmiące nicki są nie do ruszenia //spell
Trojan - 2016-01-10, 21:17
:
Baumann to dobry nick
utrivv - 2016-01-11, 08:09
:
Nikt ode mua nie żądał dowodu. Jeszcze?
Trojan - 2016-01-11, 09:07
:
utrivv napisał/a:
Nikt ode mua nie żądał dowodu. Jeszcze?


to zależy od nagromadzenia rysów, powszechnie uważanych za semickie, na twarzy
Plejbek - 2016-01-11, 09:45
:
Od takich rzeczy Trojan to są tzw. pejsometry. Urządzenia te wskazują stężenie pejsów na profil fejsbukowy w skali od 1 do 10 Rozencwajgów.
utrivv - 2016-01-13, 08:34
:
Plejbek napisał/a:
Od takich rzeczy Trojan to są tzw. pejsometry. Urządzenia te wskazują stężenie pejsów na profil fejsbukowy w skali od 1 do 10 Rozencwajgów.

+1 :)
Romulus - 2016-10-27, 17:35
:
Fejsbuk zrobił narodowcom Dzień Długich Noży :-P (pseplasam, nie mogłem się powstrzymać) i wyciął wszystkie profile narodowców. Aj waj, jaki się uniósł niemęski pisk prawdziwych Polaków. Nie mogę się powstrzymać od śmiechu. A najgłupszy zarzut to dyskryminacja i zamach na wolność słowa.

Po pierwsze, to nadal jest śmieszne, kiedy organizacje, do których celów działania należy dyskryminacja i tępienie wolności słowa (poza swoją nazistowską wolnością) piszczą o dyskryminacji i tępieniu wolności słowa. :-P

Po drugie, te małe móżdżki nie potrafią pojąć, że tu nie chodzi o dyskryminację, ani o wolność słowa. Bo najwidoczniej nie ogarniają, czym jest Fejsbuk.

A tenże, w skrócie, jest korporacyjnym produktem. Udostępnia pewną "przestrzeń" do komunikacji i "dzielenia się". Za darmo. Bo zarabia na każdym nowym i "starym" użytkowniku za samą jego obecność, więc nie musi pobierać opłat, skoro "opłaty" same mu się pchają w ręce. Ale to nieważne. To Facebook decyduje na jakich warunkach można korzystać z tej "przestrzeni". Od tego są regulaminy i inne deklaracja korporacyjne, których nikt nie czyta a które wszyscy użytkownicy potwierdzają, że przeczytali. Władza tej korporacji nad umieszczaną na Fejsbuku treścią jest nieograniczona. Tak samo jak w ramach tego serwisu nieograniczona jest władza nad użytkownikiem. Mogą zablokować czasowo albo usunąć na amen. Uwzględniając znaczenie tego produktu, bywa to bolesne.

Dlaczego to usunięcie narodowców nie ma to nic wspólnego z naruszeniem wolności słowa? To proste. Upraszczając, kiedy przychodzą do czyjegoś domu goście i gospodarz ma ich dość, to jest uprawniony w ramach swojego prawa własności, do wyproszenia ich. Albo i usunięcia siłą, jeśli nie chcą sami wyjść. I tak samo, z grubsza, jest z Fejsbukiem. Różnica jest tylko taka, że Fejsbuk na swoich "gościach" zarabia. Ale ma też prawo nie zarabiać, jeśli nie chce i woli ich usunąć.

Ponadto Facebook działa, generalnie, pod prawem amerykańskim i to tam trzeba byłoby walczyć przed sądem. Bezskutecznie, co można już dziś stwierdzić. Ponieważ amerykański Sąd Najwyższy przyznał w jednym z orzeczeń prawo korporacji do posiadania "duszy", tj. światopoglądu. I jeśli ze względu na światopogląd odmówili usługi, to o ile nie narusza to federalnych przepisów antydyskryminacyjnych (rasa, religia, płeć) - można Fejsbukowi skoczyć na konstrukcję.

Tu się nawet nie ma do kogo odwołać w Polsce. Usunięcia tych kont dokonał oddział Fejsbuka w Irlandii, a nie w Polsce - mimo że małe móżdżki krzyczą, że to polityczne było, bo szefowa polskiego oddziału ponoć "chodzi z KOD-em". Zatem, można pozywać irlandzkiego Fejsbuka. O ile ma osobowość prawną, albo zdolność sądową. Chyba żeby zrobić to pozwanie "za pośrednictwem" polskiego Fejsbuka. Ale i na jedno i na drugie trzeba mieć pieniądze. Głównie na bardzo dobrych pełnomocników. Potem na postępowanie. I dużo cierpliwości.

Poza tym, niedawno jakiś kurier odmówił dostarczenia przesyłki do siedziby Gazety Wyborczej. Został z tego powodu bohaterem prawicowych małych móżdżków. Tak samo jak pewien drukarz, który odmówił wykonania usługi dla jakiejś organizacji LGBT. Tu się nawet mnieniester Ziobro włączył i - generalnie - pochwalił. Zatem prawicowe małe móżdżki same stworzyły "precedens" do takich działań. Oczywiście, w przypadku tego drukarza było to po prostu bezprawne. Ale to już opowieść na inną okazję.

Małe prawicowe móżdżki skowyczą zatem, że wszystko to lewacki SPISEG! ! ! ! 1111 (rzeczywiście, na narodowców doniosła jakaś organizacja walcząca z przejawami nazizmu i homofobii w Polsce). Ale SPISEG! ! ! ! 1111 to w zasadzie jedyny horyzont intelektualny, który potrafi ogarnąć szeregowy prawicowiec. Co zaznaczam ze smutkiem, bo przez takie małe móżdżki nie chce mi się być prawicowcem.
dworkin - 2016-11-01, 20:02
:
Romulus napisał/a:
To Facebook decyduje na jakich warunkach można korzystać z tej "przestrzeni". Od tego są regulaminy i inne deklaracja korporacyjne, których nikt nie czyta a które wszyscy użytkownicy potwierdzają, że przeczytali. Władza tej korporacji nad umieszczaną na Fejsbuku treścią jest nieograniczona.

Zgoda, zaznaczmy jednak, ze regulamin sformulowany jest na tyle niejednoznacznie, ze pozostawia wladzom portalu niemal dowolnosc w dopuszczaniu tresci, czyli banowaniu ich. Dobitnie swiadczy o tym casus fanpejdza "Nie wstydze sie Stalina", bedacego promocja tyrana i negacja jego zbrodni (niewazne - trolling czy nie). Fanpejdza, ktory zostal uznany za nienaruszajacy zasad fb przy jednoczesnej kasacji narodowcow bez wzgledu na konkretne tresci, tzn. za samo bycie. A to niejedyny przyklad takiego dualizmu moralnego.

I znowu zgoda, ze takie ich prawo, lecz nie mowmy przy tym, ze stosowane przez nich kryteria to obiektywne i uczciwe standardy moralne tudziez sluszna walka z niegodziwoscia. To tylko wynik subiektywnie wyznawanego pogladu na swiat. A w ramach wolnosci slowa miesci sie tam to, co miesci sie w tym pogladzie.
Fidel-F2 - 2016-11-01, 20:48
:
I słusznie, narodowców trzeba tępić zgodnie z prawem czy mimo niego.
Tixon - 2016-11-02, 00:33
:
dworkin, ale wiesz, że takie "czemu robią a, skoro nie robią b" jest demagogią?
Romulus - 2016-11-02, 06:21
:
dworkin napisał/a:
I znowu zgoda, ze takie ich prawo, lecz nie mowmy przy tym, ze stosowane przez nich kryteria to obiektywne i uczciwe standardy moralne tudziez sluszna walka z niegodziwoscia. To tylko wynik subiektywnie wyznawanego pogladu na swiat. A w ramach wolnosci slowa miesci sie tam to, co miesci sie w tym pogladzie.

To prawda. Takie sobie Fejsbuk przyjął standardy i tak będzie. "Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi?" :mrgreen:

Najbardziej bawi mnie w tym piszczeniu polskich nazistów ich zakłamanie. Tak samo zakłamanie "prawicowych" publicystów. Jeszcze "wczoraj" krzyczeli z radości jak kurier nie doręczył przesyłki do "Wyborczej" z powodów śfatopoglądowych. Oburzali się, kiedy jakiś drukarz odmówił usługi organizacji LGBT z tych samych względów i został ukarany przez sąd.

Ale kiedy im odmówiono ze względów śfatopoglądowych "usługi" dostępu do Fejsbuka... Aj waj, gewałt, żydy nas bijom, skandali, cenzura! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Bawi mnie to niezmiennie. Nawet kiedy piszę te słowa to się uśmiecham.
Fidel-F2 - 2016-11-02, 06:49
:
No niestety, im mniejszy mózg, tym bardziej narodowy.
dworkin - 2016-11-02, 10:44
:
Tixon napisał/a:
dworkin, ale wiesz, że takie "czemu robią a, skoro nie robią b" jest demagogią?

Chyba nie zrozumiales. Istnieje dosc scisly zwiazek logiczny miedzy przypadkami, ktore podalem. Fanpejdze narodowcow i fanpejdz Stalina zostaly mniej wiecej w tym samym czasie zgloszone do administracji fb, pierwsze zweryfikowano jako be, drugi jako ok. Ot, przyklad uznaniowych zasad moralnych.
Fidel-F2 - 2016-11-02, 11:01
:
dworkin napisał/a:
Ot, przyklad uznaniowych zasad moralnych.
są jakieś inne? co to zdanie w zasadzie znaczy?
MrSpellu - 2016-11-02, 11:19
:
dworkin po prostu udaje, że nie wie na czym polega relatywizm moralny :P
utrivv - 2016-11-03, 11:08
:
Chyba jednak Dworkin ma rację, podobno cała sprawa zaczęła się trochę wcześniej, to jest tylko eskalacja :)
Kod:
Zanim jednak przyjrzymy się szerszemu kontekstowi działalności Facebooka, zrekapitulujmy sobie sytuację z naszego podwórka. W październiku głośno się zrobiło o &#8222;mistrzostwach świata w szkalowaniu papieża&#8221;, stronie założonej w serwisie społecznościowym, której celem było ściganie się przynależących do niej osób w publikowaniu mniej lub bardziej paskudnych memów z Janem Pawłem II. Internauci szybko odkryli, że Facebook, który potrafi banować strony znacznie mniej wulgarne, nic przeciwko szkalowaniu papieża nie ma. Przypomniano wówczas rzekome słowa szefowej polskiego oddziału Facebooka, pani de Weydenthal, która to miała stwierdzić, że rozumie, że taka treść (wpisy że &#8222;Jan Paweł II gwałcił małe dzieci&#8221; &#8211; przyp. red.) może być dla katolików nieprzyjemna, to jednak Facebook nie ma wiedzy, czy ta opinia jest prawdą czy nie.

Szybko się okazało, że autorką tych słów była nie pani de Weydenthal, lecz inna menedżerka, niejaka Julie de Baillencourt, odpowiedzialna w Facebooku za &#8222;bezpieczeństwo dzieci w sieci&#8221;. Zanim jednak społeczność Wykopu się o tym dowiedziała, szybko powstały na samym Facebooku strony pt. &#8222;Sylwia de Weydenthal gwałci małe dzieci&#8221; &#8211; wystarczyło je polubić, by dostać od moderatorów serwisu szybkiego bana. I o ile można zrozumieć chęć ochrony dobrego imienia swojej pracownicy przez serwis społecznościowy i blokowanie rozpowszechniania obraźliwych dla niej treści, to znacznie trudniej zrozumieć to, co Facebook zrobił później, i to po tłumaczeniach, że jest neutralną platformą wymiany treści i poglądów, w zakresie ustalonym regulaminem społeczności.

Szefowa polskiego oddziału Facebooka należy do KOD, czy na pewno jej działania są zgodne z polityką portalu czy to tylko gra polityczna? Dowiemy się po oficjalnej reakcji władz fejsa
Fidel-F2 - 2016-11-03, 11:58
:
Każdy kto ma odrobinę oleju w głowie należy mniej lub bardziej do KODu. Też mi argument.
utrivv - 2016-11-03, 12:36
:
serio? //panda ACTA, PIPA, CETA ok ale trybunał?
Fidel-F2 - 2016-11-03, 13:06
:
Co trybunał?
MrSpellu - 2016-11-03, 13:34
:
Jak to co? Pisiory mają swoje Smoleńsk, kurwa!, a KODowcy mają Trybunał, kurwa! --_-
Romulus - 2016-11-03, 13:57
:
utrivv napisał/a:
Chyba jednak Dworkin ma rację, podobno cała sprawa zaczęła się trochę wcześniej, to jest tylko eskalacja :)
Kod:
Zanim jednak przyjrzymy się szerszemu kontekstowi działalności Facebooka, zrekapitulujmy sobie sytuację z naszego podwórka. W październiku głośno się zrobiło o &#8222;mistrzostwach świata w szkalowaniu papieża&#8221;, stronie założonej w serwisie społecznościowym, której celem było ściganie się przynależących do niej osób w publikowaniu mniej lub bardziej paskudnych memów z Janem Pawłem II. Internauci szybko odkryli, że Facebook, który potrafi banować strony znacznie mniej wulgarne, nic przeciwko szkalowaniu papieża nie ma. Przypomniano wówczas rzekome słowa szefowej polskiego oddziału Facebooka, pani de Weydenthal, która to miała stwierdzić, że rozumie, że taka treść (wpisy że &#8222;Jan Paweł II gwałcił małe dzieci&#8221; &#8211; przyp. red.) może być dla katolików nieprzyjemna, to jednak Facebook nie ma wiedzy, czy ta opinia jest prawdą czy nie.

Szybko się okazało, że autorką tych słów była nie pani de Weydenthal, lecz inna menedżerka, niejaka Julie de Baillencourt, odpowiedzialna w Facebooku za &#8222;bezpieczeństwo dzieci w sieci&#8221;. Zanim jednak społeczność Wykopu się o tym dowiedziała, szybko powstały na samym Facebooku strony pt. &#8222;Sylwia de Weydenthal gwałci małe dzieci&#8221; &#8211; wystarczyło je polubić, by dostać od moderatorów serwisu szybkiego bana. I o ile można zrozumieć chęć ochrony dobrego imienia swojej pracownicy przez serwis społecznościowy i blokowanie rozpowszechniania obraźliwych dla niej treści, to znacznie trudniej zrozumieć to, co Facebook zrobił później, i to po tłumaczeniach, że jest neutralną platformą wymiany treści i poglądów, w zakresie ustalonym regulaminem społeczności.

Szefowa polskiego oddziału Facebooka należy do KOD, czy na pewno jej działania są zgodne z polityką portalu czy to tylko gra polityczna? Dowiemy się po oficjalnej reakcji władz fejsa

Polscy naziści zostali zbanowani przez "oddział" Fejsbuka w Irlandii. A skutkiem tego było nie działanie "szefowej" "polskiego" Fejsbuka tylko organizacji tropiących i ścigających nazistów.

Reszta, czyli szukanie spsigu ! ! ! 1 1 1 ! to radosna twórczość misiów o małym rozumku pokroju Rafała Ziemkiewicza i jego lemingów.

To raz.

Dwa. Domaganie się równego traktowania przez Fejsbuka chamstwa nazistów i chamów szkalujących JP II jest niemądre. Oczywiście, może w idealnym świecie ma to sens. W takim jednak nie żyjemy i nie zanosi się, abyśmy żyli.

Fejsbuk ma prawo usunąć ze swojego portalu każdego, kto mu się nie spodoba. I w zasadzie wszyscy mogą mu skoczyć na konstrukcję.

Bany dostaje się np. za używanie "podejrzanych" imion/nazwisk (ja drugiego bana dostałem za Humphreya, choć mój kolega ma jeszcze bardziej zakręcone i bana nie dostał). Albo za zdjęcia/treści zbyt "mocne": redaktorka Codziennika Feministycznego.

Homofobia, rasizm - to wizytówki polskich nazistów i za to zostali usunięci. Bo są niezgodne z wartościami "wyznawanymi" przez Fejsbuka. Nie podoba się? Suck it up i #zauszfirme. :-P

Fejsbuk jest korporacją, która ma prawo chronić swoje "wartości" w ten sposób. Czego polscy naziści powinni być świadomi, bo to oni i ich sympatycy pokroju Ziemkiewicza heheszkowali, kiedy kurier nie dostarczył przesyłki do Agory, bo to było wbrew jego światopoglądowi. I kiedy drukarz bezprawnie odmówił druku ulotek dla organizacji LGBT. Przypominam, że w obronę tego drukarza wziął nawet minister Ziobro każąc prokuratorowi walczyć o jego uniewinnienie.

To jak to jest? Prawicowy przedsiębiorca może mieć prawo do ochroną własnych wartości. A przedsiębiorca liberalny nie? To kłóci się z rzeczywistością. :) Bo to amerykański Sąd Najwyższy przyznał takie prawo korporacji. Teraz trzeba żreć własne lekarstwo. A nie płakać jak małe dziecko. W przypadku polskich "nadludzi" taki płacz jest bardzo żenujący, wyjątkowo niemęski.
MrSpellu - 2016-11-03, 14:07
:
Kumpel modelarz dostał bana, bo widocznie jakiś Pan Hindus uznał sobie, że pomalowana figurka z odsłoniętymi cyckami to pornografia. Więc ten tego...
utrivv - 2016-11-04, 07:24
:
Romulus napisał/a:

Polscy naziści zostali zbanowani przez "oddział" Fejsbuka w Irlandii. A skutkiem tego było nie działanie "szefowej" "polskiego" Fejsbuka tylko organizacji tropiących i ścigających nazistów.
Może masz racje ale jeżeli już to ta teoria spiskowa pochodzi od gości głoszących wolność i brak ograniczeń w internecie. Zabawne że uwierzyłeś w te oficjalne tłumaczenie fejsa :)
Romulus - 2016-11-04, 07:32
:
utrivv napisał/a:
Romulus napisał/a:

Polscy naziści zostali zbanowani przez "oddział" Fejsbuka w Irlandii. A skutkiem tego było nie działanie "szefowej" "polskiego" Fejsbuka tylko organizacji tropiących i ścigających nazistów.
Może masz racje ale jeżeli już to ta teoria spiskowa pochodzi od gości głoszących wolność i brak ograniczeń w internecie. Zabawne że uwierzyłeś w te oficjalne tłumaczenie fejsa :)

Wolę to, niż niezweryfikowane teorie spiskowe.
Ludzie, którzy głoszą wolność i brak ograniczeń w Internecie zapomnieli, że tej wolności nie ma. W zasadzie nie ma jej od początku lat 90-tych XX wieku chyba. Musiałbym sprawdzić, kiedy w USA pozwolono na komercjalizację Internetu. Wówczas zagrabiały tę wolność korporacje. I tak to już trwa i głoszenie wolności w Internecie przypomina mi nieco zabawne, ale budzące politowanie "mądrości" jakiegoś przepalonego hippisa, który zapomniał, że lata 60-te już minęły i zostały opakowane i skomercjalizowane tak samo jak później Internet (przypomnę ostatnią scenę z "Mad Men" :) ).

Sprawa polskich nazistów pokazuje, że masz w Internecie tyle wolności, ile przyznają ci jej korporacje.

Nie podoba mi się sytuacja, w której korporacja może mieć przekonania polityczne a nawet religijne. Ale nikt już z tym nie będzie walczył. To jest, nikt znaczący. A we wszechświatową rewolucję o wolność słowa naszom i waszom nie wierzę. :)
utrivv - 2016-11-04, 08:19
:
Tak źle nie jest, udało się odrzucić ACTA, jakieś sukcesy są mimo że to wojna partyzancka. Nie przeszkadzało by mi to tak bardzo gdyby to Polska była głównym rozgrywającym ale to zawsze jest USA. To oni mają domeny, to oni mają internet, to oni są beneficjentami międzynarodowych umów
Romulus - 2016-11-04, 09:03
:
AKTA to przeszłość, ale protestów na tę miarę w stosunku do CETA nie ma. Nikomu się nie chce.

A poza tym, zmierzone i policzone, potem opakowane i sprzedane: https://bezprawnik.pl/posty-facebook-oc/ Nie żeby to była jakaś nowość. To tylko najnowszy przykład.

Dotyczy to nie tylko portali społecznościowych, ale i wyszukiwarek internetowych, smartfonów.
Trojan - 2016-11-04, 10:07
:
obaliliśmy królów obalimy i korporacje - tylko sytuacja musi do tego dojrzeć...


taka ciekawostka:
http://wroclaw.wyborcza.p...#BoxLokKrajLink
utrivv - 2016-11-04, 13:25
:
Pokazaliśmy pazur, zablokowaliśmy Fejsa!
W Turcji --_-
dworkin - 2016-11-04, 13:41
:
MrSpellu napisał/a:
dworkin po prostu udaje, że nie wie na czym polega relatywizm moralny :P

Dobrze wiem, mowie tylko, by nie brac fejsa za sieciowe sadownictwo dobrych obyczajow, bo ich walka z hejtem jest de facto bardzo wybiorcza i losowa. Wynika to troche z roznorodnej struktury administracji fb, moze troche z pogladow wierchuszki i tych, co wierchuszke inspiruja, ale chyba najbardziej z bycia korpo nastawiona na kase, ktora najlepiej zarabia sie w ramach najogolniej przyjetej poprawnosci. Zatem bezrefleksyjne traktowanie banow wymierzanych przez fejsa jako etycznego arbitrazu jest naiwnoscia.

Orlinski stwierdzil jednak, ze korporacjom ostatecznie nie oplaca sie wchodzic w konflikty z krajowymi decydentami, dlatego mimo nawet najszczerszych checi i radosci z dojebania pisiorom by proKOD admins & users, bany znikna, bo hajs musi sie zgadzac.
MrSpellu - 2016-11-04, 14:12
:
To po kiego grzyba korporacji potrzebna dusza?
dworkin - 2016-11-04, 14:15
:
By nie straszyc za bardzo maluczkich?
Romulus - 2016-11-04, 18:55
:
MrSpellu napisał/a:
To po kiego grzyba korporacji potrzebna dusza?

Do dyskryminacji. Tylko do tego.
bio - 2016-11-04, 19:16
:
A ja tam wierzę, że istnieje życie poza fejsem. Bo sam w nim jestem. Czasem na FB bywam. Jak w kościole. A Pierwszy Konstruktor jeszcze mnie nie raził gromem.
Romulus - 2016-11-04, 20:08
:
Musiałbyś być poza Siecią, aby cię to nie dotyczyło. Ale obawiam się, że i wtedy zostaniesz oflagowany, otagowany, zapakowany i sprzedany.

Iluzją jest myślenie, że jak cię nie ma w Sieci w ogóle, to masz spokój. To poszło już za daleko. I nie da się powstrzymać.

Przystosuj się lub giń.
bio - 2016-11-04, 23:29
:
Tak, tak. Wiem że od pierwszego krzyku urodzonego w sieci już cię mają. Po prostu FB nie jest moim domkiem na drzewie. Takim domkiem po trosze jest to forum i kilka innych było. Nie zawracam sobie głowy konsekwencjami bytności sieciowej, bo bym popadł w paranoję. Wielki Brat w całej krasie. Jeszcze nie wiem jak ta krasa zgaśnie, ale wszak wszystko traci kolory i zamienia się w popiół, na którym coś kolejnego . Za krótko żyjemy by to ujrzeć w całej rozciągłości.
Romulus - 2017-12-01, 08:59
:
Aaaaaa!!!
Któryś użyszkodnik z forum przysłał mi ostatnio zaproszenie na Fejsie. Ponieważ nie kojarzę nicków z nazwiskami to proszę o potwierdzenie, który. Rozpoznam po zdjęciu profilowym. :) Ale może mi to zająć jeszcze jakiś czas. :)
Trojan - 2017-12-01, 09:17
:
ja nawet nie widziałem że ZB ma pejsowy profil...


kto robi za "Zaginioną" ? Romek ?
Romulus - 2017-12-01, 16:39
:
Mnie chodziło o prywatny profil. :)
Profil ZB otwarty jest dla wszystkich chętnych do polubienia. :)
martva - 2017-12-04, 20:03
:
Mam w poczekalni z milion ludzi, z częścią mam milion wspólnych znajomych i istnieje pewna niezerowa szansa że skądś ich znam, ale niekoniecznie z imienia i nazwiska (o twarzy nie wspomnę, nie umiem w twarze). Zdarzyło mi się kilka razy że po trzech latach zaskoczyłam kim jest XY i przyjmowałam.