Zaginiona Biblioteka

Filozofia, Religia i Mistyka - Kościół Katolicki a molestowanie nieletnich

Dobromir - 2007-12-04, 02:15
: Temat postu: Kościół Katolicki a molestowanie nieletnich
Ten temat miałem zamiar napisać już od jakiegoś czasu - dość więc odkładania tego i czas zabrać się do roboty ; ]. Jak można się domyśleć, chodzi tu o niezwykle liczne w ostatnich latach przypadki molestowania dzieci przez księży katolickich. Co sądzicie o tym, jak władze Kościoła radzą sobie z tym problemem? Jaki widzicie sposób na powstrzymanie przyszłych tego typu incydentów? A może uważacie, że to wszystko jest nazbyt rozdmuchane przez media? Zapraszam do dyskusji.

Dyskusje, swoja drogą, pozwolę sobie zacząć. Moja opinia na temat tego, jak KK zajmuje się całą sprawą bynajmniej nie jest pozytywna. Dokładniej mówiąc, uważam postawę władz Kościoła za przykład skrajnego braku odpowiedzialności i jakiejkolwiek troski o wiernych.
W ostatnich sprawach sądowych w USA Sąd Najwyższy przy wydawaniu wyroku przyznającego odszkodowania ofiarom księży-pedofili stwierdził, że ich zwierzchnicy wielokrotnie łamali obowiązek informowania policji o tych incydentach i nawet nie rozważali usunięcia tych księży, zamiast tego przesuwając ich po prostu do innych parafii, gdzie ci molestowali inne dzieci. Nie jest to nowy fenomen, nie jest on też wyłącznie widoczny w USA. Gdy Ojciec Brendan Smyth stawał przed sądem w Irlandii oskarżony o molestowanie setek chłopców pomiędzy 1945 a 1990 (!), wysiłki policji były aktywnie blokowane przez irlandzkie zakony religijne. Zlecony przez rząd irlandzki "Ferns Report" zidentyfikował ponad 100 przypadków molestowania dzieci przez 21 księży w jednej tylko irlandzkiej diecezji, również ostro krytykując Watykan za nie podejmowanie żadnych działań przeciw pedofilom.
Co bardziej szokujące jednak, zaskakująco obiektywne badanie zlecone przez Amerykańska Konferencję Biskupów Katolickich pokazało, że 4,392 księży katolickich w tym kraju ozstało oskarżonych o molestowanie seksualne - to jest 4% wszystkich księży w USA.
Chciałbym zaznaczyć jedno. Chociaż uważam, że przymusowy celibat może być częścią problemu, trudno winić cały KK za grzechy części kapłanów. Pedofilia zdarza się i wg różnych ocen aż 1% wszystkich mężczyzn może mieć takie skłonności. Watykan nic na to nie poradzi.
To, co uważam za obrzydliwe to próby ukrywania tych incydentów przez Kościół Katolicki. przenoszenie pedofili z parafii do parafii. Płacenie ofiarom na boku by nie wnosiły spraw do sądu. Nie wydalanie molestujących księży z Kościoła. Nie zgłaszanie pedofili policji. Życia co najmniej tysięcy dzieci zostały na zawsze naznaczone przez cynizm, głupotę i brak odpowiedzialności tych ludzi. Pedofile mogą przynajmniej twierdzić, że ich przestępstwa to efekt choroby psychicznej, członkowie KK tuszujący te sprawy nie mają takiej obrony.
I wiecie co jest najciekawsze? Zgadnijcie kto wysłał listy wszystkim biskupom katolickim zakazujący im zgłaszanie przypadków pedofilli w Kościele 'do czasu zakończenia wewnętrznego śledztwa', grożąc nieposłusznym ekskomunizacją? Kardynał Ratzinger, dzisiejszy papież.
Jander - 2007-12-04, 12:11
:
W przypadku jakichkolwiek oskarżeń powinni być zawieszani w obowiązkach aż do wyjaśnienia sprawy. Jakkolwiek rozumiem chęć prowadzenia wewnętrznego śledztwa, tak może być ono prowadzone niezależnie, gdyż dotyczy ono wyłącznie Prawa Kanonicznego. Jakiekolwiek tuszowanie spraw jest dla mnie obrzydliwe.
Sprawa celibatu(czyli bezżeństwa) to zupełnie oddzielna sprawa, zresztą osoby ze skłonnościami do pedofilii często żyją w zwykłych rodzinach, więc to jest niezależne.
pozdrawiam
makatka - 2007-12-04, 12:23
:
Dobromir napisał/a:
to jest 4% wszystkich księży w USA.

Niestety, jak dla mnie, sukienka jest świetną przykrywką dla dewiantów. Nie dość, że znajdują grupę, która będzie ich wspierać i bronić, podczas gdy normalne społeczeństwo wyrzuciłoby ich (w najlepszym wypadku) poza nawias, bądź skazało na zakład karny, to jeszcze zyskują idealną możliwość rozwoju swych "pasji". Dla wielu wiejskich parafii to wszak ksiądz jest "ośrodkiem życia kulturalnego" i na nim skupia się troska starych dewotek, które swojego księżunia będą hołubić i bonić do upadłego.
Dzięki wstawiennictwie "czarnej mafii" najgorsza kara, która ich tak naprawdę czeka w razie wpadki, to "zesłanie" na odległą placówkę w celu uciszenia skandalu i usunięcia winowajcy sprzed oczu wiernych.
Celibat nie dość, że jest przeżytkiem, to jest całkowicie sprzeczny z popędami normalnego człowieka. Bardzo jestem ciekawa ilu księży doświadczyło w trakcie swojego życia seminaryjnego bądź późniejszej kariery związków homoseksualnych, których rozkwit przy tej skostniałej strukturze jest nieunikniony.

Regissa - 2007-12-04, 14:50
:
I znowu pomieszanie z poplątaniem...
Zostawmy celibat w spokoju w tej dyskusji, bo Jander akurat ma całkowitą rację - nihil ad rem.Zresztą, o wadach czy zaletach celibatu wypowiadać się mogą ci, którzy w nim żyją, bo tylko oni wiedzą o czym mówią (po pierwsze celibat to bezżenność a nie powstrzymywanie się od przypadkowych stosunków seksualnych; zatem księża łamią najczęściej 6 przykazanie, a nie celibat :-PP ).
Natomiast co do tematu, to oczywistym jest, że za przestępstwa seksualne księża powinni być sądzeni jak każdy inny człowiek. I tu nie może być żadnej taryfy ulgowej. Ale przede wszystkim powinni być odsuwani od pracy z dziećmi, bezwzględnie. Jeśli tak się nie działo, to wielki błąd i świadectwo bezmyślności. Nie wiem, czy Ratzinger groził ekskomuniką (a nie eskomunizacją :-PP ) tym, którzy zgłaszali przypadki molestowania nieletnich przez księży, raczej trudno mi w to uwierzyć. Chętnie zobaczyłabym taki list, dla jasności sprawy.
Natomiast co do rozdmuchania przez media, to sprawa jest medialna niewątpliwie. I przesada też się tutaj zakrada. Odsetek księży-pedofili jest podobny jak nauczycieli-pedofili (nie wiem, jak z innymi grupami zawodowymi). Co oczywiście ani księży, ani tuszujących ten problem nie usprawiedliwia.
Miało nie być o celibacie, ale nie mogę się powstrzymać. Po pierwsze nikt nikogo na siłę do kapłaństwa nie ciągnie. Nie chcesz patrzyć na krew - nie idź na chirurgię, nie chcesz żyć w celibacie - nie idź do seminarium. Proste? A po drugie, jeśli ktoś nie prowadzi życia seksualnego z przeciwną płcią, to nie znaczy, że jest homoseksualistą. Nie każdy człowiek ma nieopanowany popęd seksualny...
Jander - 2007-12-04, 18:07
:
Przed przyjęciem do seminarium kandydaci są dokładnie sprawdzani, a w trakcie formacji dokładnie kształtowani i wszelkie dewiacje są/powinny być wykrywane na miejscu. (Trzeba być niezłym dewiantem, żeby być dewiantem przed seminarium ;) ) Wydaje mi się, że odsetek księży dewiantów jest taki sam jak w przypadku każdego innego zawodu.
Swoją drogą przykład z USA jest trudny do rozważenia, gdyż warunki są tam zupełnie inne niż w Europie, inna mentalność ludzi.
Jeśli mamy rozmawiać o celibacie to proszę nowy temat, bo w tym temacie byłby to offtop :)
pozdrawiam
Toudisław - 2007-12-04, 18:31
:
Dobromir napisał/a:
Moja opinia na temat tego, jak KK zajmuje się całą sprawą bynajmniej nie jest pozytywna. Dokładniej mówiąc, uważam postawę władz Kościoła za przykład skrajnego braku odpowiedzialności i jakiejkolwiek troski o wiernych.

Ta postawa mnie dziwi. Bo nie służy ona nawet kościołowi na dłuższą metę. To że się zatuszuje podobnie sparwy nie oznacza że one znikną z wrecz przeciwnie. Będą narasatć. KRK woli zamieść śmieci pod dywan i udawać niesklanego grzechem taka politayka jest stara jak sma KRK. Co złego to nie my.
Ale nie tylko KRK jest tu winny. Bo nie widzę (np. w Polsce ) Władzę ostrao brały się za ten problem. Wolą zostawić to kościołowi i czasem umażają sprawy z nie jasnych powodów. Jest też presjia otoczenia która utrudnia zeznania potencjialnym świdkom o przecież i bez tego takie zeznania są dość trudne dla świadka. Nie potrzeba jeszcze mocherowych beretów broniących księdza.
Dobromir napisał/a:
trudno winić cały KK za grzechy części kapłanów. Pedofilia zdarza się i wg różnych ocen aż 1% wszystkich mężczyzn może mieć takie skłonności. Watykan nic na to nie poradzi.

Może to ograniczyć przez ostą selekcjię i ciągłą czujność. Ale zgadzam się ze to problemu nie rowiąze tylko go ograniczy
Dobromir napisał/a:
I wiecie co jest najciekawsze? Zgadnijcie kto wysłał listy wszystkim biskupom katolickim zakazujący im zgłaszanie przypadków pedofilli w Kościele 'do czasu zakończenia wewnętrznego śledztwa', grożąc nieposłusznym ekskomunizacją? Kardynał Ratzinger, dzisiejszy papież.

Tylko na czyje zlecenie to zrobił ? Samowolka czy rozkaz z góry ?
Regissa napisał/a:
Natomiast co do rozdmuchania przez media, to sprawa jest medialna niewątpliwie. I przesada też się tutaj zakrada. Odsetek księży-pedofili jest podobny jak nauczycieli-pedofili (nie wiem, jak z innymi grupami zawodowymi). Co oczywiście ani księży, ani tuszujących ten problem nie usprawiedliwia

Tylko że Nauczyciel pedofil idzie do wieżienia nie do innej szkoły.
BG - 2007-12-04, 18:38
:
Jander napisał/a:
W przypadku jakichkolwiek oskarżeń powinni być zawieszani w obowiązkach aż do wyjaśnienia sprawy. Jakkolwiek rozumiem chęć prowadzenia wewnętrznego śledztwa, tak może być ono prowadzone niezależnie, gdyż dotyczy ono wyłącznie Prawa Kanonicznego. Jakiekolwiek tuszowanie spraw jest dla mnie obrzydliwe

Zgadzam się.
Jander napisał/a:
Sprawa celibatu(czyli bezżeństwa) to zupełnie oddzielna sprawa, zresztą osoby ze skłonnościami do pedofilii często żyją w zwykłych rodzinach, więc to jest niezależne

Nie przeczę. Czy jednak przypadki molestowania zdarzają się równie często u ludzi pochodzących ze zwykłych rodzin, jak u księży-celibatariuszy? Czy równie często, jak katoliccy księża, molestują nieletnich żonaci prawosławni lub protestanccy?
Shadowrunner - 2007-12-04, 18:41
:
Jander napisał/a:
Przed przyjęciem do seminarium kandydaci są dokładnie sprawdzani

hahahaha - ciekawe jak są sprawdzani? :badgrin: Rozbierają ich do gołej d..y, przywiązują dzwoneczki do wacków i puszczają między nich ministranta? :roll: Ja podejrzewam, że tej kontroli albo nie ma, albo jest dla picu, bo jakby naprawdę była kontrola odrzucania dewiantów, to by ich tam nie było, co nie? A są, więc coś z tą kontrolą jest nie tak chyba...

Faktem jest, że zboczeńców wśród klechów jest więcej niż wśród innych zawodów - a świadczą o tym właśnie te wielkie afery w USA i Irlandii - nie wiem z czego to wynika, ale pewnie z tego że różnego rodzaju wykolejeńcy garną się do tej instytucji, bo wiedzą że stanie w jej szeregach może zaspokoić ich chore popędy, a jak się im zdarzy wpadka, to instytucja będzie robić wszystko żeby to zatuszować, bo KRK ma zaiste dziwne pojęcie dbania o swoje dobre imię - zamiatanie wszystkiego pod dywan. Pedofile, gwałciciele - o takich przypadkach słyszy się znacznie częściej wśród kleru (zresztą nie tylko katolickiego wyznania, ale to - z racji liczebności zwykle bywa na pierwszym miejscu) niż wśród normalnych zawodów, nie dlatego że to medialne (bo pedofil czy molestator w przedszkolu czy szkole to równie jeśli nie bardziej medialny temat niż klecha-zbok), tylko dlatego że jest ich tam procentowo więcej. Oczywiście mam na myśli zachód - bo w Polsce wciąż takie sprawy są pomijane milczeniem.

Celibat rzeczywiście niewiele ma tu chyba do rzeczy - jak już powiedziałem - po prostu zboki wiedzą gdzie im będzie cacy - i garną się do tej instytucji - tak samo jak garną się do szkół czy przedszkoli - tylko do krk garną się częściej i w większych ilościach, bo tam jest łątwiej. :P
Asuryan - 2007-12-04, 18:42
:
Toudisław napisał/a:
Tylko że Nauczyciel pedofil idzie do wieżienia nie do innej szkoły.

Tylko że widocznie ksiądz nie może pójść do więzienia, obojętnie jakie przestępstwo by nie popełnił :-? Chciałbyś potraktować łącznika Boga, mającego moc odpuszczać grzechy w Jego imieniu, tak samo jak "pospolitego" złoczyńcę :?: :shock: Przecież takie jawne świętokradztwo ;) nie powinno wiernym nawet przejść na myśl :mrgreen: Hmm, nie jesteś wiernym tego Kościoła - no to znasz kolejny powód dla którego Twa wiara powinna zostać przez ten Kościół zniszczona :mrgreen:
Jander - 2007-12-04, 19:32
:
Asuryan napisał/a:
Chciałbyś potraktować łącznika Boga, mającego moc odpuszczać grzechy w Jego imieniu, tak samo jak "pospolitego" złoczyńcę

Cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie. Kary świeckie i kanoniczne są od siebie niezależne.
Shadowrunner - to w takim razie zaprzecz, że w policji nie ma dewiantów(nie mówię wyłącznie o seksualnych), choć chyba nie powiesz mi, że nie mają tam kontroli.
Rozgłos dla Ciebie oczywiście świadczy o większej ilości zboczeńców? Jak nie słyszysz o ludobójstwie w Darfurze to znaczy, że nikogo tam nie mordują? Temat duchowieństwa jest bardziej medialny, w każdych 'bezstronnych' mediach. Nauczyciel tak samo medialny? A dyrektorowie nie tuszują sprawy tego, że uczył w ich szkole przez x lat pedofil? Wysłałbyś tam swoją córkę/syna?
Masz jakieś dane odnośnie tego, że najwięcej pedofilów i gwałcicieli jest wśród księży? A może (odwołam się do stylu Twojego posta) nasłuchałeś się tekstów Romana Kostrzewskiego z zespołu KAT? ;)
Łatwiej jest przetrwać 7 lat seminarium(bez powołania jest to praktycznie niemożliwe), a potem liczyć na to, że dostanie się ministrantów pod opiekę?(decyduje o tym wyłącznie proboszcz parafii i można np. nigdy ministrantów nie dostać pod opiekę, a np. Legion Maryi) Taki ktoś musiałby być masakrycznie zdeterminowany i jeśli ktoś taki by się znalazł to wolałby porwać dziecko z placu zabaw niż bawić się w udawanie księdza(w seminarium naprawdę trudno byłoby nie wykryć takich skłonności).
Bernard Gui napisał/a:
Nie przeczę. Czy jednak przypadki molestowania zdarzają się równie często u ludzi pochodzących ze zwykłych rodzin, jak u księży-celibatariuszy? Czy równie często, jak katoliccy księża, molestują nieletnich żonaci prawosławni lub protestanccy?

Ksiądz-pedofil wydaje mi się bardziej medialny od pastora-pedofila.
pozdrawiam
Asuryan - 2007-12-04, 23:01
:
Jander napisał/a:
Cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie. Kary świeckie i kanoniczne są od siebie niezależne.

Dobra teoria, ale niestety nie praktyka. Jakoś dziwnym trafem księży winnych przestępstw w większości spotyka tylko i wyłącznie kara kanoniczna (a i to nie zawsze).
Wulf - 2007-12-05, 14:48
:
Jander napisał/a:
Cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie.
Idąc za Lecem - A co ludziom? :DD
Jander napisał/a:
Masz jakieś dane odnośnie tego, że najwięcej pedofilów i gwałcicieli jest wśród księży?
Statystycznie to jest ich tam najwięcej ze wszystkich grup nazwijmy to zawodowych. Dlaczego? Bo większość pedofilów i gwałcicieli to mężczyźni. A pośród księży jest największy (bo chyba 100%) odsetek mężczyzn. Nawet w wojsku jest więcej kobiet (które raczej pedofilami i gwałcicielami nie są - statystycznie). Że o nauczycielstwie i policji nie wspomnę ;)
Jander - 2007-12-05, 15:29
:
Asuryan napisał/a:
Jander napisał/a:
Cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie. Kary świeckie i kanoniczne są od siebie niezależne.

Dobra teoria, ale niestety nie praktyka. Jakoś dziwnym trafem księży winnych przestępstw w większości spotyka tylko i wyłącznie kara kanoniczna (a i to nie zawsze).

To była wyłącznie odpowiedź na cytowany fragment, bo nie mam zamiaru nikogo oszukiwać, że KK często woli wewnętrznie załatwiać sprawy, choć traci na tym więcej wiernych niż straciłby w przypadku natychmiastowego działania i współpracy ze świecką władzą sądowniczą.
Wulf - masz rację, ale to przewrotne rozumowanie. W takim razie spytam o dane odnośnie tego, że najwięcej pedofilów i gwałcicieli wśród męskich przedstawicieli zawodów jest wśród księży.
pozdrawiam
Wulf - 2007-12-05, 15:36
:
Jander napisał/a:
Wulf - masz rację, ale to przewrotne rozumowanie.
Co nie zmienia faktu, że jest prawdziwe :DD
Jander napisał/a:
To była wyłącznie odpowiedź na cytowany fragment, bo nie mam zamiaru nikogo oszukiwać, że KK często woli wewnętrznie załatwiać sprawy, choć traci na tym więcej wiernych niż straciłby w przypadku natychmiastowego działania i współpracy ze świecką władzą sądowniczą.
KRK z władzą świecką nie chce współpracować jak równy z równym z prostej przyczyny - obecne prawo świeckie jest prawem, które w znacznym stopniu, w procesie, pozbawia Kościół pozycji pewnej. W sprawach karnych to by miało dość drastyczne skutki - bo tam najczęściej zamieszany i współodpowiedzialny jest jakiś biskup - czyli jednak co by nie mówić, ale szycha. I nagle się okazuje, że albo musi on kablować kolegę, albo często samemu zasiąść na ławie oskarżonych. W takich procesach jawnych Kościół zawsze jest na z góry przegranej pozycji bo traci swoje najsilniejsze "symbole" - "moralną czystość" i "jednolitość". A niestety KRK nie ma w zwyczaju dobrowolnie pozbywać się swoich symboli. Z resztą jak każda władza, czy to świecka czy duchowna ;)
ASX76 - 2007-12-22, 17:28
:
Dobromirze :arrow: Przypadki molestowania dzieci przez księży katolickich to nie jest kwestia ostatnich lat, lecz znacznie szerszy problem, tyle że wcześniej o tym tyle się nie mówiło/pisało. Kościół, wszystko to, co może mu w jakiś sposób zaszkodzić, zazwyczaj stara się "zamiatać" pod przysłowiowy dywan i nie mam na myśli tylko deprawowania i seksualnego wykorzystywania nieletnich, lecz również inne sprawy. Prawda, która niesie ze sobą negatywne konsekwencje nie jest mile widziana. Chroni się zatem swoich funkcjonariuszy w czarnych sukniach, a przed opinią publiczną udaje "niemych i ślepych".
Według nauki Chrystusa, prawda zawiera w sobie moc oczyszczającą, cóż z tego jednak, skoro dla części duszpasterzy w pierwszej kolejności liczą się szeroko rozumiane sprawy doczesne, a reszta jest na dalszym planie.
Toudisław - 2007-12-23, 00:11
:
solanna napisał/a:
Co do molestowania - uważam, że takie rzeczy należy ujawniać i rozwiązywać radykalnie: gościa na terapię a jak terapia nei podziała zawieszenie w prawach sprawowania sakramentów i posługi duszpaterskiej do końca życia. Nie po to, żeby mu dokopać, ale żeby ochronić innych.

Nie. Jak każdy obywatel powinien odpowiadać karnie i skończyć w więzieniu.

Shadowrunner napisał/a:
Faktem jest, że zboczeńców wśród klechów jest więcej niż wśród innych zawodów

Bo są sami faceci. Bo celibat powoduje że trudniej wyładować potrzeby seksualne. Bo łatwy kontakt z ofiarami. Koloratka daje też pewną ochronę przed odpowiedzialnością. Bo kościuł może ukręcić sprawie łep
Asuryan napisał/a:
Chciałbyś potraktować łącznika Boga, mającego moc odpuszczać grzechy w Jego imieniu, tak samo jak "pospolitego" złoczyńcę :?: :shock:

Z czystą przyjemnością //faja Osoby zaufania publicznego powinny być traktowane szczególnie. Tu nie ma niczego co tłumaczyło by księdza pedofila. Wykorzystują społeczne zaufanie a to już zbrodnia
Jander napisał/a:
Cesarzowi co cesarskie, Bogu co boskie. Kary świeckie i kanoniczne są od siebie niezależne.

Ale ksiądz złamał parowo świeckie. Jako obywatel RP lub inny obywatel na terenie RP ma obowiązek tego parowa przestrzegać. Jego wyznanie i praca jest nie istotne.
Jander - 2007-12-23, 00:41
:
Toudi - dokładnie to mam na myśli. Każdy odpowiada za swoje czyny i kto łamie prawo, ten podlega karze.
Asuryan - 2011-05-24, 12:28
:
http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html - brak słów
stian - 2011-05-24, 12:32
:
Postępowa Holandia. Tak właśnie się kończy modernizm w Kościele :mrgreen:
You Know My Name - 2011-05-24, 13:08
:
To nie ma nic wspólnego z postępem. W arcykonserwatywnych niegdyś Włoszech, Hiszpanii czy Irlandii było tak samo albo i gorzej.
Zresztą pedofilia to częściowo problem cywilizacyjny. Około tysiąca lat temu, kiedy to korporacja KRK miała dużo większe znaczenie niż dziś dwunastolatki były już kobietami a nie dziewczynkami jak dziś. Teraz jej związek z czterdziestolatkiem jest czymś co najmniej dziwnym, a jeszcze kilka wieków temu byłby czymś normalnym. Wydłużając dzieciństwo powodujemy (nieświadomie) pewne problemy.
Ale to temat na nieco inną rozmowę.
utrivv - 2011-05-24, 14:51
:
Mag_Droon napisał/a:
To nie ma nic wspólnego z postępem. Około tysiąca lat temu, kiedy to korporacja KRK miała dużo większe znaczenie niż dziś dwunastolatki były już kobietami a nie dziewczynkami jak dziś. Wydłużając dzieciństwo powodujemy (nieświadomie) pewne problemy.
Ale to temat na nieco inną rozmowę.

W pewnych krajach tak jest i teraz (nie jestem w stanie wskazać ale w umyśle mam białą plamę o kształcie afryki.
Generalnie ten pogląd nie ma nic wspólnego z wiarą czy wartościami KRK a dużo z biologią (miesiączka) i dużą śmiertelnością dzieci.
MrSpellu - 2011-05-24, 15:43
:
utrivv napisał/a:
W pewnych krajach tak jest i teraz (nie jestem w stanie wskazać ale w umyśle mam białą plamę o kształcie afryki.

W takiej Polsce na przykład, czy u naszych słowackich sąsiadów. Czyli tam gdzie mieszkają Romowie.

utrivv napisał/a:
Generalnie ten pogląd nie ma nic wspólnego z wiarą czy wartościami KRK a dużo z biologią (miesiączka) i dużą śmiertelnością dzieci.

No trochę miał, bo kobieta ad maiorem Dei gloriam miała rodzić dzieci.
Technicznie się dało? No dało się.
Tomasz - 2011-05-24, 17:20
:
To chyba trochę inaczej wygląda. Seks dajmy na to z 13latką to niekoniecznie pedofilia, ale to przestępstwo seksu z nieletnią. Pedofil jest "zainteresowany" chyba młodszymi jeszcze dziećmi. Granica pewnie jest płynna.
Co do przywoływania przykładów z przeszłości, to chociażby Jagiełło i Jadwiga. Ale trzeba wziąć pod uwagę stan psychiczny takiej dwunastolatki sprzed wieków, warunki fizyczne i dojrzewanie psychiczne. Ludzie wtedy dorastali i dojrzewali wcześniej, ich psychika była inna. Na pewno w tym wypadku Jadwiga nie została zdruzgotana psychicznie, a 12latka aktualnie, odbywająca seks jeszcze do tego z księdzem na przykład czy nauczycielem, będzie miała problemy z psychiką itd.
Co do Romów to też pewnie obok uwarunkowań kulturowych sprawa szybkości dojrzewania tych dziewczyn. A na gruncie prawa karnego to by trzeba pomęczyć Romulusa, ale to chyba pozakodeksowy kontratyp, czyli okoliczność wyłączająca winę.
Romulus - 2011-05-24, 17:42
:
O tym, że pedofilia ma kilka "twarzy" i nie wszystkie przejawy pedofilii można traktować tak samo już pisałem w innym temacie dawno temu. Aby się nie powtarzać, wrzucam link do artykułu mego mentora: http://www.rp.pl/artykul/211042.html Bardzo prosto wytłumaczone.
Romulus - 2011-06-02, 18:18
:
Tomasz napisał/a:
Co do Romów to też pewnie obok uwarunkowań kulturowych sprawa szybkości dojrzewania tych dziewczyn. A na gruncie prawa karnego to by trzeba pomęczyć Romulusa, ale to chyba pozakodeksowy kontratyp, czyli okoliczność wyłączająca winę.

Winy to nie wyłącza. Raz: nie ma tego w kodeksie. Dwa: do czego by to doprowadziło? Dziś robimy wyjątek dla romów, a jutro? Przyjdzie muzułmanin, który ukamieniuje swoją córkę i powie, że jest niewinny bo jego kultura mu nakazała? W przypadku takiego Roma, ktory żeni się z tak młodą dziewczynką - ja bym nie zawahał się go skazać. Co najwyżej, uwarunkowania kulturowe wziąłbym za okoliczność łagodzącą przy wymiarze kary.
Tomasz - 2011-06-02, 18:41
:
Oj mnie na aplikacji uczono o kontratypach ustawowych i pozaustawowych. Choć zaznaczano że jest spór co do ich istnienia.
Chociaż kwestia np. boksu czy teraz tych konfrontacji sztuk walk. Czy to że złamanie ręki przeciwnika w czasie takiej walki nie jest w ogóle ścigane wynika z jakiegoś przepisu? Czy to kwestia w zasadzie zwyczajowa?
A co do Romów to miałem na myśli małżeństwa między Romami. Wydaje mi się że się ich nie ściga masowo, a te małżeństwa to u nich normalna i bardzo częsta sprawa.
Romulus - 2011-06-02, 18:55
:
W sporcie przebieg walk regulują odpowiednie przepisy. Małżeństwo również. Prawo tak samo chroni dziecko romskie, jak i nie-romskie. Nigdy nie zgodzę się na żaden kontratyp, który sprawcy pozwoli uniknąć odpowiedzialności za seks z 12 latką. Jego kultura, szczerze pisząc, nic dla mnie nie znaczy. Liczy się przepis ustawy. U nas też, jak zaznaczono wcześniej wieki temu obowiązywały inne zwyczaje w tej mierze. Ale już nie obowiązują, bo obyczajowość się zmieniła. Romowie muszą się przystosować. Nie ma innej opcji.

Poszukam jakiegoś tematu, żeby tu OT nie robić.
Tomasz - 2011-08-24, 18:58
:
yw003 napisał/a:
Oj mnie na aplikacji uczono o kontratypach ustawowych i pozaustawowych. Choć zaznaczano że jest spór co do ich istnienia.

Mnie też. Jeszcze wyjdzie że na taką samą aplikację chodziliśmy.
Mówił nam to sędzia zresztą. Ale jak rozumiem są w tej sprawie różne zdania. Co do sportów walk to nie wiem czy są wprost przepisy ustanawiające kontratypy na takie walki i na zadawanie na nich obrażeń. Nie sądzę też, żeby jakoś ostatnio w tej materii coś zmieniano u nas, a przez parę lat rozwijają się coraz brutalniejsze i przynoszące o wiele więcej i do tego poważniejszych kontuzji sporty walk. Wszystkie walki MMA, gdzie już coraz częściej dochodzi do złamań, poważnych urazów itd. Są niby jakieś przepisy to regulujące? Czy też złamanie z przemieszczeniem nie jest ścigane właśnie ze względu na pozaustawowy kontratyp?
Romulus - 2011-08-24, 21:28
:
Nie znam żadnej ustawy, która pozwalałaby na śluby z 12-letnimi dziećmi. zwyczaje mnie nie interesują, nie akceptuję ich, nie szanuje, nie zamierzam przestrzegać. Sport to co innego.
Asuryan - 2011-08-24, 21:45
:
Tomasz napisał/a:
Mnie też. Jeszcze wyjdzie że na taką samą aplikację chodziliśmy.

Z botem który w przekopiowany post wkleja dziwne linki :?: :mrgreen: Swoją drogą dziwne że nie zauważyłeś, bo skopiował Twego posta.
Tomasz - 2011-08-24, 23:52
:
Cytat:
Z botem który w przekopiowany post wkleja dziwne linki :?: :mrgreen: Swoją drogą dziwne że nie zauważyłeś, bo skopiował Twego posta.


O kurde rzeczywiście. Ale to mój post sprzed dwóch miesięcy to mogę nie pamiętać że takie coś pisałem, a całego wątku na nowo nie czytałem.
Fidel-F2 - 2011-09-22, 13:35
:
http://www.wprost.pl/ar/2...rzez-pedofilie/
Niby racja ale ma chłop jednak problemy z rozumowaniem
Benedykt XVI napisał/a:
Mogę zrozumieć, że w obliczu przestępstw, takich jak wykorzystywanie nieletnich, a popełnionych przez księży, jeśli ofiara jest czyimś bliskim, ten ktoś mówi:to nie jest mój Kościół, Kościół jest siłą uczłowieczania i moralizacji, a jeśli oni sami robią coś przeciwnego, to ja nie mogę być dłużej w Kościele"

Powinien wyrazić zrozumienie dla każdego kto opuszcza kościół z tego powodu a nie jedynie dla bliskich ofiar. Bo są to ludzie uczciwi, z poczuciem odpowiedzialności i sprawiedliwości. Ale mimo wszystko miło usłyszeć od głowy kościoła, w owym kościele zostają jeno kanalie.
_________________
You Know My Name - 2013-05-20, 15:05
:
http://www.tokfm.pl/Tokfm...l#BoxSlotII3img
//mysli czy najbliższe porównanie powinno brzmieć: prokurator nie gromadzi dowodów przestępstw, bo to szkodzi ofiarom?
Romulus - 2013-05-20, 15:09
:
Właśnie to mi przyszło na myśl :-P
Ech, potrzeba dwóch, trzech wygranych spraw cywilnych przeciwko Kościołowi tak naprawdę. A wtedy inaczej będą się zachowywać. W Polsce ich podejście jeszcze długo się nie zmieni. Z jednej strony przytulają się do nich politycy, z drugiej zawsze usłużni dziennikarze, z trzeciej Radio Księdza Biznesmana. Można poczuć się w tym smrodliwym ciepełku bezpiecznie.
You Know My Name - 2013-05-24, 08:54
:
http://szczecin.gazeta.pl...3964331.html#MT

Jeżeli tak wygląda wg KRK "gromadzenie dowodów", czyli przekazanie adresu i telefonu ofiary jej prześladowcy, to już wiem czemu ostatnio przestali gromadzić...
Wulf - 2013-05-24, 10:19
:
doigrają się w końcu, jak jakiś ksiądz skończy z siekierą w dupie, bo ktoś z bezsilności postanowi sprawy w swoje ręce wziąć.
nosiwoda - 2013-05-24, 14:47
:
I wtedy podniosą się krzyki "prześladowania chrześcijan", "morderstwo kapłana", a na okładce "Gościa Niedzielnego" napis "NIE ZABIJAJCIE NAS".
Wulf - 2013-05-24, 14:54
:
Wtedy to już nikt nie będzie chciał ich bronić //pisowcy
Romulus - 2013-09-27, 11:58
:
Śfęty za życia, opluwany przez polskojęzyczne media na usługach Tuska/Putina/Merkel, wielki polsky patryota: http://wyborcza.pl/1,7524...istrantami.html
Chrześcijańskie miłosierdzie nie ma granic. Ech, gdyby on jeszcze odbył jakąś karę - zawsze można pisać, że odpokutował. Gratuluję panie Hoser. Pan pogoni jeszcze z diecezji kilku niepokornych księży i otoczy opieką większą ilość pedofilów.
Stary Ork - 2013-09-27, 12:30
:
Romku, stając tam gdzie stało ZOMO włączasz się do wściekłej judejskiej nagonki na Święty Kościół Powszechny --_- . Jestem z Ciebie taki dumny //spell .
You Know My Name - 2013-09-27, 13:33
:
Stary Ork, +11111one11oneone1e
Młodzik - 2013-09-27, 22:22
:
Może nie do końca związane z tematem, ale niedalekie.
Niedawno ze stosunkowo wiarygodnego źródła poznałem skalę homoseksualizmu jeśli nie w polskim Kościele to przynajmniej w mojej diecezji. No, wiedziałem, że takie zjawisko występuje, ale nie że aż tak.
toto - 2013-09-27, 22:27
:
Młodzik napisał/a:
Niedawno ze stosunkowo wiarygodnego źródła poznałem skalę homoseksualizmu jeśli nie w polskim Kościele to przynajmniej w mojej diecezji. No, wiedziałem, że takie zjawisko występuje, ale nie że aż tak.
Ale podaj jakieś wartości. To ma dotyczyć 1%, 5%, 10%, 25%, 50% księży (z tej diecezji)?
Młodzik - 2013-09-27, 22:42
:
Przepraszam, wiarygodne źródło w tym wypadku wcale jakiejś dziennikarskiej wtyki w księżowskim środowisku nie oznaczało.
To po prostu homoseksualny znajomy opowiadał o różnych sytuacjach w jakich się znalazł. Paradoksalnie religijny i raczej mało mobilny, wszystkie zajścia w obrębie miasta. No i do tego jego były spiknął się z jego księdzem-katechetą i z rozmów z nimi wynikało, że w seminarium to się dopiero dzieje.
Edit: Ni i zdecydowanie przesadziłem z tym "wiarygodnym źródłem", bo coś co równie dobrze może być plotką, podniosłem do rangi "faktu autentycznego". Natomiast skala zjawiska, jaka wynikała z tych opowieści, zrobiła na mnie tak porażające wrażenie, że stąd się to uproszczenie wzięło.
Romulus - 2013-09-27, 22:46
:
W ostatnim "Dużym Formacie" jest reportaż o księżach homoseksualistach.
MORT - 2013-09-27, 23:06
:
Romulus napisał/a:
W ostatnim "Dużym Formacie" jest reportaż o księżach homoseksualistach.

Nadal chcesz powtórzyć sukces E. L. James? Taka kontrowersja się może sprzedać. :mrgreen:
Romulus - 2013-09-28, 13:05
:
Też tak myślę. Zwłaszcza że jednak w większości tych przypadków, o których się słyszy molestują mężczyźni innych mężczyzn/chłopców/dzieci. O molestowaniu dziewczynek przez księży słyszę/czytam rzadziej.

Gdyby na tej podstawie uogólniać, nagle prawicowy mem, że homoseksualiści to pedofile nabiera realnej treści...
MORT - 2013-09-28, 13:25
:
:?: To co w końcu jest w tym Dużym Formacie? Myślałem o czymś w stylu opisanego przez Młodzika "mój były zostawił mnie dla księdza". Mogę się założyć, że wiele kobiet chciałoby coś takiego przeczytać. :badgrin: (Tylko jeszcze dorzucić modne BDSM).
Romulus - 2013-09-28, 13:55
:
E, nie. Jest o księżach gejach, którzy ulegają namiętnościom.
utrivv - 2013-09-29, 22:09
:
Może kryminał, zbrodnia z namiętności?
On zostawia jego dla niego ale niego zdradza go z gosposią. Gaśnie światło, padają strzały, tuż przed rozwiązaniem sprawy Kapitan Sowa się budzi.
You Know My Name - 2013-10-08, 14:53
:
http://wiadomosci.gazeta....l#BoxSlotII3img
Ojaku.wapie.dolemać //facepalm
Plejbek - 2013-10-08, 15:50
:
Zastanawiam się czy to wyrachowanie i jakaś żałosna próba wybielenia KK w temacie molestowania (żałosna i przemawiająca chyba tylko do analfabetów intelektualnych) czy zwykła głupota arcybiskupa. W każdym z tych przypadków przerażające jest to, że mówi to wysoko postawiony hierarcha, a nie jakiś ksiądz z Koziej Wólki.
Fidel-F2 - 2013-10-08, 15:55
:
jebany skurwysyn
Romulus - 2013-10-08, 16:14
:
Cytat:
- Wielu tych molestowań udałoby się uniknąć, gdyby relacje między rodzicami były zdrowe - mówił abp Michalik. Tłumaczył, że "często niewłaściwa postawa wyzwala się, kiedy dziecko szuka miłości".

- Dziecko lgnie, ono szuka. I zagubi się samo i jeszcze drugiego człowieka wciąga. Dzisiaj otrzymujemy z instancji międzynarodowych instrukcję, że mamy zaczynać wprowadzać dzieci w życie seksualne już w przedszkolach. To jest horrendalna rzecz, przecież trzeba pomóc dziecku i wzmocnić rodzinę, a nie iść po linii najmniejszego oporu - mówił abp Michalik.

Łudzę się, mam nadzieję, że to zdania wyrwane z kontekstu albo będące efektem nieprzemyślenia i plecenia co ślina na język przyniesie. Wtedy też należy nad nimi... ubolewać. Ale byłoby to jakoś wytłumaczalne jako lapsus. Bo inaczej to po prostu... brak mi słów.
Magnis - 2013-10-08, 16:54
:
Padłem jak przeczytałem. Nie chcę czytać takich dyrdymałów i prób wybielenia //facepalm .
Beata - 2013-10-08, 17:57
:
Żałosny bęcwał. Nie zasługuje nawet, żeby mu napluć na buty.
Jander - 2013-10-08, 18:01
:
Czekam na głosy prawicy w jego obronie, będą go całować po nogach jak abp Hosera.
Sabetha - 2013-10-08, 18:08
:
:shock:

Fidel-F2 napisał/a:
jebany skurwysyn


Dobrze, ze Fidel spuentował i już nie muszę się brzydko wyrażać. Nie można być aż tak głupim. To musi być coś innego. Obłuda i skurwysyństwo na przykład.
Wulf - 2013-10-08, 18:12
:
nawet fronda zrobiła facepalm...
Stary Ork - 2013-10-08, 19:01
:
You Know My Name napisał/a:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14742181,Abp_Michalik__Wielu_molestowan_udaloby_sie_uniknac_.html#BoxSlotII3img
Ojaku.wapie.dolemać //facepalm


Skoro tak, to trzeba się z troską pochylić nad problemem. Oraz z palnikiem i obcegami, ty spasiona syfilityczna kurwo w czarnej kiecce --_- .

EDIT: Żeby była pełna jasność - to nie do Ciebie, Magu :P
MORT - 2013-10-08, 19:56
:
Czyli prawdziwym problemem są rzesze gerontofilów wśród dzieci, polujących na księży z powodu trudnego niemowlenctwa/wczesnego dzieciństwa? //mysli

Fidel-F2 napisał/a:
jebany skurwysyn

Magnum in parvo
Stary Ork - 2013-10-08, 21:02
:
Więc o to idzie z molestowaniem w Kościele - ministranci molestują duchownych //ooo
Jachu - 2013-10-08, 21:24
:
Stary Ork napisał/a:
Więc o to idzie z molestowaniem w Kościele - ministranci molestują duchownych //ooo
I ci ministranci "po fakcie" przypuszczają bezprecedensowy i brutalny atak na Kościół i biednych wykorzystanych seksualnie kapłanów //backoff
Luinloth - 2013-10-08, 22:24
:
Nawet Terlik go pojechał.
Jachu - 2013-10-08, 22:33
:
Luinloth napisał/a:
Nawet Terlik go pojechał.
Niemożliwe... aż się wierzyć nie chce.
utrivv - 2013-10-08, 23:31
:
Ja tez chciałbym pospamować ale nie wypada mi w tym temacie :(
Ogólnie zgadzam się z wami
Fidel-F2 - 2013-10-09, 00:19
:
Czemu nie wypada?
utrivv - 2013-10-09, 07:18
:
Netykieta
Stary Ork - 2013-10-09, 08:24
:
No w sumie księdzu nie wypada //mysli //pisowcy
Romulus - 2013-10-09, 08:39
:
Słucham sobie dziś w radiu TOK FM, jak Semka Piotr "ma wątpliwości" odnośnie księdza G. z Dominikany (87 tysięcy zdjęć pedofilskich - i tylko o tym na razie wiemy, plus zeznania dzieci). Tak sobie może myślę, że "łyknęli" wersję o mafii narkotykowej, kóra podrzuciła dowody.

Tak sobie myślę - myślenie mi weszło w nałóg chyba - i może się mylę. Pomijając Semkę, bo on akurat powtarzał co usłyszał od radiomaryjnych i samego "podejrzanego". Gdyby mafia narkotykowa w tamtej części świata chciała sobie usunąć niewygodnego księdza, to zrobiliby to w meksykański sposób: powiesiliby go na latarni z jajkami wciśniętymi w usta. A nie zabawiali się w podrzucanie dowodów pedofilii, pozwalali mu wyjechać z Dominikany bezpiecznie i cieszyli się, że załatwili "niepokornego" księdza. No sorry. Nie mam wiedzy na temat mafii dominikańskiej i ustroju prawnego na Dominikanie. Ale parę książek o Ameryce Łacińskiej przeczytałem - no i wiem stąd, że żadna mafia tam się nie certoli ani nie bawi w niuanse, typu nie zabijajmy go, bo zostanie męczennikiem :)
Stary Ork - 2013-10-09, 09:13
:
Romulus napisał/a:
Słucham sobie dziś w radiu TOK FM, jak Semka Piotr "ma wątpliwości" odnośnie księdza G. z Dominikany (87 tysięcy zdjęć pedofilskich - i tylko o tym na razie wiemy, plus zeznania dzieci). Tak sobie może myślę, że "łyknęli" wersję o mafii narkotykowej, kóra podrzuciła dowody.


Użyteczny idiota? //mysli

Romulus napisał/a:
Gdyby mafia narkotykowa w tamtej części świata chciała sobie usunąć niewygodnego księdza, to zrobiliby to w meksykański sposób: powiesiliby go na latarni z jajkami wciśniętymi w usta. A nie zabawiali się w podrzucanie dowodów pedofilii, pozwalali mu wyjechać z Dominikany bezpiecznie i cieszyli się, że załatwili "niepokornego" księdza. No sorry. Nie mam wiedzy na temat mafii dominikańskiej i ustroju prawnego na Dominikanie. Ale parę książek o Ameryce Łacińskiej przeczytałem - no i wiem stąd, że żadna mafia tam się nie certoli ani nie bawi w niuanse, typu nie zabijajmy go, bo zostanie męczennikiem


W sumie Dominikana to nie Ciudad Juarez, ale podrzucanie kompromitujących materiałów albo, co gorsza, zmuszanie biedaczka do pozowania z nieletnimi w niedwuznacznych sytuacjach... Ależ podstępni ci Dominikańczycy, psze pana //panda

Kłopot z Kościołem w Polsce w dużej mierze wynika także z tego, że zakute łby z politbiura łącznie ze swoim gensekiem nie orientują się, że czasy się zmieniły i nie wystarczy już uświęcona wielowiekową tradycją polityka przenoszenia sprawcy do innej parafii; w dobie Internetu w parę chwil na drugim końcu świata będzie o sprawie wiadomo, a takie sprawy nie przysychają i zawsze znajdzie się dziennikarz, który po latach wywlecze, że świątobliwy prałat albo dobroduszny proboszcz był skazany za to i tamto. A tu nadal polityka leczenia syfa pudrem mimo, że żeby zachować resztki wiarygodności (przynajmniej w Europie), Kościół powinien być jak żona Cezara. Z drugiej strony ciągle w Polsce pokutuje wizja księdza jako Obrazu Boga na Ziemi i jest sporo ludzi, do których taki przekaz trafi (no bo przecie to ksiądz, on by nie mógł, źli ludzie wrobili //mysli ) - ale ci ludzie albo wymrą, albo przejrzą na oczy, a panowie w barwach Monster High obudzą się z ręką w nocniku w pustych kościołach, tak im dopomóż Bóg i wszyscy święci --_- .
You Know My Name - 2013-10-09, 09:25
:
Stary Ork, +1
Mam nadzieję, że takie wypowiedzi spowodują, że wszyscy niewierzący formalnie wystąpią z kościoła i odbiorą im pozór posiadania rządu dusz.
MrSpellu - 2013-10-09, 09:29
:
Najzabawniejsze w tej sprawie jest to, że wszystko w niej jest możliwe. Mafia faktycznie mogła wykazać się chytrością wiedząc, że ostatnio temat pedofilów w sutannach jest hiciorem na miarę gangam style. Co nie znaczy, że Gilgilgil-pedo-fil faktycznie został wrobiony. Po prostu nałożył sobie pętlę na pytę //spell
Fidel-F2 - 2013-10-09, 10:08
:
Cytat:

No w sumie księdzu nie wypada
a to nie wiedziałem,

utrivv, żeś ksiądz? a wyglądasz na porządnego człowieka.
MrSpellu - 2013-10-09, 10:15
:
Wśród księży też znajdziesz porządnych ludzi, serio. Niestety wcześnie idą na emeryturę lub są wysyłani karnie do jakiegoś zapuszczonego kurwidołka, gdzie psy szczekają dupami. Rozumiesz, tacy którzy chowają za faktyczne "co łaska" i twierdzą, że ewangeliczne ubóstwo dotyczyć powinno przede wszystkim kleru.
MORT - 2013-10-09, 12:57
:
Stary Ork napisał/a:
Z drugiej strony ciągle w Polsce pokutuje wizja księdza jako Obrazu Boga na Ziemi

bo oni są obrazem Boga na Ziemi --_-
MrSpellu - 2013-10-09, 13:00
:
Nie, to papież jest obrazem Boga na Ziemi.
Fidel-F2 - 2013-10-09, 13:19
:
nie, obrazem boga na ziemi są obrazki
MORT - 2013-10-09, 13:58
:
Piłem do tego, że jak już się jest wierzącym i jak się przyjmie dogmaty, to niechybnie zacznie się też wiara w te wszystkie dziwne rzeczy o roli kapłana, w tym podczas mszy, reprezentacji Chrystusa, sprowadzaniu błogosławieństw, inicjowania transsubstancjacji i co tam jeszcze... Utrzymuje się też, że kapłani są szczególnie blisko Boga, nie ma w tym więc nic dziwnego, że ludzie traktują ich tak, a nie inaczej.
A jak się znajdzie czarna owca (w tym również potencjalnie papież, jak to już w historii było), to albo fałszywie oskarżony albo oczywiście to odstępca był, ukryty w szeregach dobrych i racjonalnych kapłanów, a Kościół jest jego największą ofiarą...
utrivv - 2013-10-09, 14:30
:
Stary Ork napisał/a:
No w sumie księdzu nie wypada //mysli //pisowcy

No wiecie, taki zbiór zasad :)
Cytat:
Zdecydowanie unikaj bezsensownych komentarzy typu "popiera", "a ja się nie zgadzam", "popieram popierajacych" - chyba, ze towarzysza im Twoje przemyślenia na ten temat

Fidel ty tez przeciwko mnie? Myślałem że w lot złapiesz o co mi chodzi
Nie jestem księdzem ale jako modkowi nie wypada mi spamować w taki sposób (choć dzięki wam kolejne 3 posty nabite ;) )
Fidel-F2 - 2013-10-09, 14:37
:
utrivv, wyluzuj gumę, niech Ci stanowisko nie przysłania przyjemności tego świat, po prostu nie bardzo będziesz mógł krzyczeć na innych, so what?
MrSpellu - 2013-10-09, 14:58
:
utrivv Chrystusem spamerów!
You Know My Name - 2013-10-09, 17:08
:
MORT napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Z drugiej strony ciągle w Polsce pokutuje wizja księdza jako Obrazu Boga na Ziemi

bo oni są obrazem Boga na Ziemi --_-
Nie obrazem tylko obrazą raczej
utrivv - 2013-10-09, 17:09
:
Oczyszczę to forum z wirusa ASX'a i ogłoszę tysiącletnie królestwo pokoju i wolności od spamerskiego zapału (PIWOSZ) //pisowcy
You Know My Name - 2013-10-09, 18:03
:
http://wyborcza.pl/1,7596...gn=wyborcza#Cuk
Stary Ork - 2013-10-09, 18:12
:
Michalik jest żywym dowodem na nieistnienie Boga --_-
MORT - 2013-10-09, 18:28
:
Stary Ork napisał/a:
Michalik jest żywym dowodem na nieistnienie Boga --_-

wg. tej samej logiki, mógłby być dowodem na istnienie szatana //pacnij
You Know My Name - 2013-10-09, 20:51
:
http://wyborcza.pl/1,7547...l#BoxSlotII3img
Hajda, na wrogów kościoła, księża są tylko dobrzy
Jezebel - 2013-10-09, 20:58
:
Wiadomo, same wypinają swoje małe dziecięce tyłeczki. I jak tu się nie skusić --_-

Jest jeszcze jedna powiązana z tematem kwestia, którą kościół zamiata pod dywan - HIV. Moja dobra znajoma miała ostatnio do czynienia z oddziałem szpitalnym, na którym hospitalizuje się ludzi z AIDS z praktycznie całej południowej Polski. Personel prowadzi nieoficjalną statystykę dotyczącą tego, kto do nich trafia i trzy pierwsze miejsca wyglądają następująco - primo: młodzi, niepracujący jeszcze ludzie; secundo: biznesmeni, też głównie młodzi; tertio: ano księża właśnie.
You Know My Name - 2013-10-09, 21:21
:
przeca bóg gumek nie dozwala, nawet między chłopcami.
Fidel-F2 - 2013-10-09, 21:30
:
Głąb nawet nie widzi że sam pakuje się w większe gówno. Z jego wypowiedzi wynika, że jak już dzieciak ma przesrane w życiu bo ma ujowych rodziców to wtedy zjawia się ksiądz który to wykorzysta i zerżnie go miłosiernie. Głąb udowadnia, że księża to hieny.

Nie wiadomo czy takiego zajebać z wkurwienia czy z litości.
Stary Ork - 2013-10-09, 22:17
:
Od dawna nikt nie zrobił Kościołowi takiej szkody jak te dwa nikczemne indywidua. Z jednej strony mam ochotę obrzygać skurwieli od czapki po ciżmy, ale z drugiej mój wewnętrzny Dawkins ma orgazm za orgazmem i wrzeszczy ciągle "No dalej, chłopaki, dobra robota!" . A do wczoraj byłem umiarkowany --_-
BG - 2013-10-09, 22:30
:
Trzeba przyznać, że ciekawą historyjkę opowiedział ks. Gil o podrzuceniu mu dowodów przez dominikańską mafię. Ciekawą, acz zupełnie niewiarygodną. Dlaczego niewiarygodną, Romulus wyjaśnił.

Co do abp Michalika, to Fidel już go podsumował. Nie wierzę w wyjaśnienia o lapsusie. Gdyby to rzeczywiście był lapsus, to nie kontynuowałby wypowiedzi, tylko od razu się poprawił. "Sprostował" to dopiero gdy ktoś mu potem uświadomił, co on naprawdę powiedział i jak ludzie to zrozumieli.

Dobrze przynajmniej, że ten skurwiel ks. Wojciech Lipka został zdjęty ze stanowiska kanclerza kurii, szkoda tylko, że nie został pozbawiony święceń kapłańskich za tak skandaliczną wypowiedź. Wyrok jest nieprawomocny i dotyczy spraw sprzed 10 lat, a więc podobno nieaktualnych, a w dodatku to, czy całowanie ministranta w ucho przez księdza jest molestowaniem seksualnym, to "kwestia interpretacji". :shock:

Co do obłudnego postępowania bp Hosera, to brak słów. Żeby przez pół roku utrzymywać na stanowisku proboszcza księdza skazanego za pedofilię na podstawie niepodważalnych dowodów...

http://wyborcza.pl/1,7547..._.html#TRrelSST
Cytat:
ks. Dariusz Oko zaapelował jednak, by "pamiętać o proporcjach". - Od ponad miesiąca mamy w Polsce do czynienia z wielką ofensywą przeciwko Kościołowi - ubolewał. I powołał się na "badania amerykańskie czy niemieckie", z których ma wynikać, że na tysiąc pedofilów przebywających w więzieniach tylko jeden jest księdzem katolickim.

A reszta? Duchowny każe szukać wśród homoseksualistów, nauczycieli czy trenerów sportowych. Ale sugeruje, że należy przyjrzeć się także partii Janusza Palikota, która ma mieć wiele wspólnego z zagranicznymi ugrupowaniami postulującymi legalizację pedofilii. Zdaniem ks. Oko niebezpieczny jest "program gender", który to "wygląda jakby go układali pedofile". - Bardzo proszę o zachowanie proporcji, bo inaczej trzeba mówić o jakiejś kampanii nienawiści - apelował.

Stacjom telewizyjnym wykładowca krakowskiego Uniwersytetu Papieskiego polecił, by ekipy filmowe wysłały na główny dworzec w Warszawie, a wszystkim innym przypomniał sprawę Romana Polańskiego. - Z Polańskiego robi się bohatera - przekonywał. - Stosujcie jedną miarę i do księży, i do pedofilów świeckich.

(...)
- Dopóki będziecie wskazywać, że to inni, a nie my, dopóty media będą się dopytywały, dlaczego tak jest, dlaczego nie chcecie przyznać się do winy - powiedział [były dominikanin Tadeusz] Bartoś. - Jaki to jest typ arogancji, że ofiara cierpiąca chce odszkodowania i nie ma odszkodowania?

Ks. Oko natychmiast ruszył do kontrataku: - Jeżeli chodzi o arogancję, może pan popatrzy na siebie. Pan był w Kościele, Kościół pana wychował, wykarmił, a teraz pan gra role głównego wroga Kościoła. Niech pan zajmie się belką we własnym oku. Wielu ludzi mówi o panu, że jest pan jednym z Judaszy polskiego Kościoła.

Poprosił, żeby zamiast o księżach pedofilach mówić o księżach "dobrych i pięknych".

Kolejny skurwiel, tym razem w postaci tego ks. Oka. Ta, chyba Oka Saurona. Tylko takie oko pasuje do charakteru tego indywiduum.

Widać ks. Oko (Saurona) nie wie, że duchownym, którzy podobno służą Bogu z powołania, stawia się wyższe wymagania moralne niż osobom świeckim. Ani że nikt nie twierdzi, że wszyscy pedofile to księża.
Stary Ork - 2013-10-09, 22:34
:
Bernardzie. to był lapsus, bo katabas niechcący powiedział to, co myśli //spell
BG - 2013-10-09, 23:21
:
Stary Ork napisał/a:
to był lapsus, bo katabas niechcący powiedział to, co myśli

No właśnie miałem na myśli, że to nie było zwykłe przejęzyczenie, tylko freudowska pomyłka.


Choć nie trawię Senyszyn, to przyznaję, że tu trafnie podsumowała abp Michalika:
http://joannasenyszyn.nat...halik-na-mekach
Cytat:
Abp Michalik obciążył dzieci i ich rozwodzących się rodziców winą za przestępstwa księży pedofilów. Wedlug przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, duchowni są seksualnie molestowani przez szukające miłości dzieci, które do nich lgną i sprowadzają biedaków na złą drogę. Michalik zastosował typowe tłumaczenie pedofilów, którzy w celu pomniejszenia swojej winy i uzyskania niższego wymiaru kary, twierdzą, że dzieci ich prowokują. Przewodniczący KEP przyjął optykę przestępców I bezczelnie oskarżał ofiary, zamiast ich bronić. Nawet więźniowie mają właściwszy stosunek do pedofilów niż polscy biskupi.

To nie jest odosobniony przypadek. Pedofilskie przestępstwa księży są w Polsce ukrywanie i bagatelizowane. Nawet duchowni skazani przez sąd nie są odsuwani od kontaktów z dziećmi. Zakon Ojców Pedofilów cieszy się specjalną opieką Episkopatu.
Już wcześniej, w podobnym, skandalicznym duchu wypowiadało się i działało wielu hierarchów, m.in. Życiński, Pieronek, Hoser i oczywiście sam Michalik. Tak bowiem widzi problem wierchuszka Kościoła, będąca - wedle słów Michalika - "urzędem proroczym". Zaiste to prorocy w stylu Mahometa, który wziął sobie za żonę kilkuletnią dziewczynkę.

Po paru godzinach na proroka Michalika spłynęło otrzeźwienie. Zarządził zwołanie specjalnej konferencji prasowej, podczas której przeprosił za "nieporozumienie". Naprawdę - nie za głupotę, skandal, niegodziwość, łajdactwo, podłość, ale za nieporozumienie. Ks. Kloch dodał, że był to "zwykły lapsus jezykowy". Kolejne kłamstwo, bo przecież abp Michalik nie przekręcił jednego słowa czy zdania. Nie dokonał niewłaściwego doboru ani złego zastosowania wyrazów. Jego wywód był długi, spójny i logiczny, choć była to obrzydliwa logika przestępcza. Michalik brnął w skandaliczne oskarżenia dzieci i ich rodziców, aby wybielać i usprawiedliwiać zboczeńców w sutannach.
Biskupolubni są zachwyceni, że przewodniczący KEP wykrztusił słowo "przepraszam". Wszak to dopiero drugi taki przypadek w historii polskiego Kościoła katolickiego. Pierwszym przepraszaczem był bp Jarecki, którego spotkanie w pijanym widzie ze słupem ks. Sowa nazwał wówczas "blogosławioną winą". Widocznie bardzo się zachwycił swoim frazeologicznym neologizmem, bo powtórzył go w Faktach po Faktach w odniesieniu do abp. Michalika. Z kolei obronę Michalika przez atak zastosował, u red. Moniki Olejnik, ks. Oko. Atakował wszystkich i choć trudno w to uwierzyć, plótł bardziej niż Piekarski na mękach i nawet niż Michalik.

Gdyby abp Michalik był człowiekiem honoru, strzeliłby sobie w łeb, albo przynajmniej zrezygnował z kierowania Kościołem. Niestety uznał, że wystarczy wydukać nieszczere przeprosiny. W jego wypowiedzi nie było ani żalu, ani skruchy, ani obietnicy poprawy. Były jedynie bezczelne wykręty i wściekłość, że musi się publicznie ukorzyć. Widocznie uświadomił sobie, lub został uświadomiony, że jeśli tego nie zrobi, wyleci z hukiem. Wprawdzie niedługo i tak wyleci, ale niestety bez huku. Z reakcji biskupów, a raczej jej braku wynika, że na przewodniczącego KEP wybiorą kolejnego obrońcę pedofilów. Taka to już w Polsce tradycja, której patronuje JPII.

Jezebel - 2013-10-10, 14:08
:
Piękny powróz sobie duchowieństwo kręci na własne karki, doprawdy przepiękny. Na tyle mocny, że symboliczne wleczenie za końmi, jakie się w internetach teraz odbywa, ma szansę być naprawdę spektakularne i się szybko nie skończyć, bo cały czas pojawiają się głosy dolewające oliwy do ognia. Ich obecna linia "obrony" to już prawdziwy skandal, co najpewniej dostrzega nawet przeciętny Kowalski, co niedzielę maszerujący do kościoła. Żaden celowy antykatolicki PR nie miałby chyba szans na taką skuteczność.
Romulus - 2013-10-10, 15:02
:
Przeceniacie wpływ tego skandalu na wiernych. Wątpię, aby nastąpił po nim radykalny odpływ od KRK w Polsce.
Jander - 2013-10-10, 15:08
:
Też tak sądzę. Niechęć może sobie być, ale chrzest/komunia/ślub/pogrzeb musi być, a kasa się kręci.
Jezebel - 2013-10-10, 15:46
:
Romulus napisał/a:
Przeceniacie wpływ tego skandalu na wiernych. Wątpię, aby nastąpił po nim radykalny odpływ od KRK w Polsce.

Ale zauważ, że to nie jeden skandal, a pewien ciąg skandali, wtop i ośmieszeń. Jedna afera milknie, odzywa się kolejna. Może gwałtownego odpływu to nie spowoduje, ale ludzie zaczynają się zastanawiać, czy chcą być identyfikowani z tą akurat grupą. A to zawsze jest pozytywne.
dworkin - 2013-10-10, 15:52
:
Nikt racjonalny nie może podważać całej instytucji za błędy i wypaczenia niektórych jej cząstek. Inaczej musiałby konsekwentnie zanegować pół rzeczywistości. Natomiast sposób radzenia sobie z takimi sytuacjami, podejmowane działania należą do metod wypracowanych przez całość. I Kościół ma z tym problem, co wszyscy widzą.
Romulus - 2013-10-10, 15:56
:
Ale w końcu zacznie sobie radzić, bo - co by nie pisać i mówić - to jednak są myślący ludzie ci biskupi. I wszystko wróci do normy. Tyle, że inne będzie podejście do pedofilii wśród księży.

Środowiska domagające się odszkodowań od KRK wiedzą, że bez nacisku na sam Kościół takie odszkodowania wyegzekwować będzie kłopotem. Polska to nie Ameryka i standardy udowadniania winy/odpowiedzialności KRK jako instytucji są inne. Nie jest to niemożliwe, już się chyba jakiś proces toczy. Ale droga sądowa będzie drogą przez mękę. A na uregulowanie ustawowe liczyć nie można i wcale nie z uwagi na strach polityków przed Kościołem. Tylko z uwagi na jego zbędność.
Jezebel - 2013-10-10, 15:56
:
dworkin napisał/a:
Nikt racjonalny nie może robić zarzutów całej instytucji za błędy i wypaczenia niektórych jej cząstek.

Niby nie, ale też nie jest raczej powszechną praktyką chronienie członków danej instytucji przez jej władze, kiedy ci popełniają ewidentne przestępstwa (jasne, wszyscy jesteśmy w stanie wymienić kilka wyjątków, ale tutaj mówimy o specyficznym rodzaju przestępstw). tuszowanie i utrzymywanie, że tej konkretnej grupy nie dotyczą prawa, którymi podlega reszta społeczeństwa (czyli że na przykład w każdej grupie zawodowej jest jakiś procent pedofilów i innych dewiantów, tylko nie wśród kleru, który rzekomo ma być pod tym względem grupą wyjątkową; jeśli już, to raczej w drugą stronę).
Ogólnie ciężko mi sobie wyobrazić pracodawcę, który, wiedząc że jego pracownik jest pedofilem, nie tylko nic nie zrobi, ale jeszcze będzie go bronił i osłaniał swoim rzekomym autorytetem.
Romulus - 2013-10-10, 15:59
:
Księża nie cieszą się żadnymi względami prawnymi. Podlegają tej samej odpowiedzialności karnej za przestępstwo, jak każdy inny obywatel. Aktywność biskupów, w sensie prawnym, nie jest w ogóle niezbędna dla ukarania księdza pedofila. Natomiast to, że księża ci są "chronieni" tj. nie są wydalani, są przenoszeni itp. - to ma znaczenie tylko w warstwie ocen moralnych.
Jezebel - 2013-10-10, 16:03
:
Wszystko pięknie wygląda w teorii, ale ile jaki procent takich spraw rzeczywiście trafia do sądu?
Fidel-F2 - 2013-10-10, 17:00
:
dworkin napisał/a:
Nikt racjonalny nie może podważać całej instytucji za błędy i wypaczenia niektórych jej cząstek.
zależy od proporcji
utrivv - 2013-10-10, 17:07
:
Jezebel napisał/a:

Niby nie, ale też nie jest raczej powszechną praktyką chronienie członków danej instytucji przez jej władze, kiedy ci popełniają ewidentne przestępstwa .
Może masz rację ale imo każda grupa zawodowa chroni "swoich" - urzędnicy, nauczyciele, lekarze, prawnicy, sędziowie, prokuratorzy,komornicy. Ostatnio wyłamali się parlamentarzyści o ile sprawa dotyczy PiS :badgrin:
Co więcej ta ochrona to nie tylko domena polski, Jimmy Savile żył w kraju zdawało by się z diametralnie różnym podejściem to takich spraw a jednak był bezkarny.
Romulus - 2013-10-10, 17:30
:
Jezebel napisał/a:
Wszystko pięknie wygląda w teorii, ale ile jaki procent takich spraw rzeczywiście trafia do sądu?

To czy one trafiają do sądu zależy od tego, czy są zgłaszane. Przez rodziców dziecka. Bo nie przez księży. Ci akurat pod tym względem nie różnią się od innych przestępców - sami na siebie nie donoszą.
Jezebel - 2013-10-10, 17:44
:
utrivv napisał/a:
Może masz rację ale imo każda grupa zawodowa chroni "swoich" - urzędnicy, nauczyciele, lekarze, prawnicy, sędziowie, prokuratorzy,komornicy. Ostatnio wyłamali się parlamentarzyści o ile sprawa dotyczy PiS :badgrin:

Jasne, dlatego wspomniałam, że tutaj chodzi o bardzo specyficzne przestępstwa, znajdujące się u samego dołu skali społecznego przyzwolenia. W takim przypadku chęć ochrony "swoich" nie jest taka znów oczywista.
wred - 2013-10-10, 17:46
:
Fidel-F2 napisał/a:
zależy od proporcji

i od tego w jaki sposób chroni się swoich i zamiata pod dywan problemy... obrzydliwe...


BTW
Nie wiem gdzie jest temat o zalecanej przez obecnego Papieża skromności wśród kleru...

Takie tam bagatela 31 mln euro na rezydencję...

http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
BG - 2013-10-10, 17:48
:
Jezebel napisał/a:
Może gwałtownego odpływu to nie spowoduje, ale ludzie zaczynają się zastanawiać, czy chcą być identyfikowani z tą akurat grupą. A to zawsze jest pozytywne.

+1
dworkin napisał/a:
Nikt racjonalny nie może podważać całej instytucji za błędy i wypaczenia niektórych jej cząstek.

Problem w tym, że w tej instytucji, Kościele katolickim, praktycznie każdy kadrowy 'funkcjonariusz' - ksiądz - kryje i broni swojego kolegę po fachu popełniającego przestępstwo molestowania nieletnich. A hierarchowie Kościoła systematycznie tuszują i ukrywają przypadki pedofilii wśród duchownych. Ile jest znanych przypadków, żeby ksiądz poszedł do prokuratury donieść na innego księdza molestującego dzieci? Albo żeby biskup doniósł do prokuratury na podległego mu księdza-pedofila? Albo żeby duchowny powiadomił Watykan o czynach pedofilskich innego księdza przed ujawnieniem całej sprawy mediom i przed przekazaniem sprawy do prokuratury przez pokrzywdzonego lub rodzica pokrzywdzonego?
Romulus napisał/a:
to, że księża ci są "chronieni" tj. nie są wydalani, są przenoszeni itp. - to ma znaczenie tylko w warstwie ocen moralnych.

Moim zdaniem tuszowanie przez hierarchów przestępstw pedofilskich wśród duchownych jest po prostu złe i karygodne, i czyni tych hierarchów niegodnymi zaufania, niegodnymi podania im ręki ani uznawania ich za jakiekolwiek autorytety.
Romulus napisał/a:
To czy one trafiają do sądu zależy od tego, czy są zgłaszane. Przez rodziców dziecka. Bo nie przez księży. Ci akurat pod tym względem nie różnią się od innych przestępców - sami na siebie nie donoszą.

Ale przecież jedni księża mogą zgłaszać przypadki pedofilii u innych księży, u swoich kolegów z 'pracy'. A jednak tego nie robią, bo takie w Kościele obowiązują zasady. Chore zasady, dodajmy.
Romulus - 2013-10-10, 18:15
:
BG napisał/a:
Romulus napisał/a:
to, że księża ci są "chronieni" tj. nie są wydalani, są przenoszeni itp. - to ma znaczenie tylko w warstwie ocen moralnych.

Moim zdaniem tuszowanie przez hierarchów przestępstw pedofilskich wśród duchownych jest po prostu złe i karygodne, i czyni tych hierarchów niegodnymi zaufania, niegodnymi podania im ręki ani uznawania ich za jakiekolwiek autorytety.

Czyli: jak napisałem.
BG napisał/a:
Romulus napisał/a:
To czy one trafiają do sądu zależy od tego, czy są zgłaszane. Przez rodziców dziecka. Bo nie przez księży. Ci akurat pod tym względem nie różnią się od innych przestępców - sami na siebie nie donoszą.

Ale przecież jedni księża mogą zgłaszać przypadki pedofilii u innych księży, u swoich kolegów z 'pracy'. A jednak tego nie robią, bo takie w Kościele obowiązują zasady. Chore zasady, dodajmy.

Mocne słowa. Co można zarzucać hierarchom - że "tylko" przenoszą księży, że nadal pozwalają im pracować z dziećmi. Ale to nie jest równoznaczne z "kryciem" przestępstwa, tylko bagatelizowaniem oskarżeń. Oczywiście, że ksiądz może donieść na księdza. Każdy może donieść na księdza. Tyle, że przestępstwo pedofilii to nie bójka w remizie strażackiej - nie odbywa się przy innych świadkach tylko między sprawcą a ofiarą. Twierdzenie, że inni o tym wiedzą i nie reagują to już myślenie życzeniowe. Dowody. Bo bez dowodów, to publicystyka.
Fidel-F2 - 2013-10-10, 20:06
:
Cytat:
Co można zarzucać hierarchom - że "tylko" przenoszą księży, że nadal pozwalają im pracować z dziećmi. Ale to nie jest równoznaczne z "kryciem" przestępstwa, tylko bagatelizowaniem oskarżeń. Oczywiście, że ksiądz może donieść na księdza. Każdy może donieść na księdza. Tyle, że przestępstwo pedofilii to nie bójka w remizie strażackiej - nie odbywa się przy innych świadkach tylko między sprawcą a ofiarą. Twierdzenie, że inni o tym wiedzą i nie reagują to już myślenie życzeniowe. Dowody. Bo bez dowodów, to publicystyka.
_________________
Żartujesz?To czy do udowodnienia czy nie to inna bajka ale to jest krycie przestępcy.
Romulus - 2013-10-10, 20:23
:
Przeniesienie z parafii do parafii? Zamiatanie problemu pod dywan. Skoro już przenoszą, to znaczy, że mleko się rozlało, COŚ się już dzieje z ofiarą (sprawa się wydała, rodzina się dowiedziała), pojawiły się oskarżenia. "Kryciem" byłoby wyciszanie tych oskarżeń (wpływaniem np. perswazją na rodzinę, aby sprawy nie zgłaszała) a nie przenoszenie księdza do innej parafii. Jak rodzina zgłosi sprawę, to i to przeniesienie niewiele da.
You Know My Name - 2013-10-16, 14:14
:
http://wroclaw.gazeta.pl/...l#BoxSlotII3img
Recydywa, wyrok bez zawiasów, no i oczywiście odwieszenie poprzedniego...

Widział kto tego niusa w "prawicowo-wiarygodnym-środku-przekazu", z chęcią obejrzę.
Fidel-F2 - 2013-10-16, 14:19
:
Ja pierdolę, co za kurwa niemyta.
You Know My Name - 2013-10-16, 14:20
:
Ciekaw jestem swoją drogą ile czasu zajmie temu hierarsze dotarcie do opracowań medycznych, które mówią, że pedofilia to schorzenie sprawcy. Do bardzo wielu nauczycieli dzieci się tulą, ale tylko część z nich (prawdopodobnie równie znikoma jak księży) to wykorzystuje.
Romulus - 2013-10-16, 17:05
:
To teraz nie rozumiem:
Cytat:
Karygodne są nadużycia dorosłych wobec dzieci, o których wciąż mówią media. Jednak nikt nie zwraca uwagi na przyczyny tych zachowań - mówił w trakcie kazania arcybiskup i wymieniał: - Pornografia i fałszywa miłość w niej pokazywana, brak miłości rozwodzących się rodziców i promocja ideologii gender.

Według niego winne są także agresywne feministki walczące o prawo do aborcji, prawo do tworzenia związków osób tej samej płci i prawo do adopcji dzieci przez te osoby. - To one walczą o to, żeby w szkołach i przedszkolach wygaszać w dzieciach poczucie wstydu, a nawet o to, żeby mogły decydować o zmianie swojej płci - tłumaczył.

Czyli co. Feministki, pornografia, dżender, prawo do aborcji, związki jednopłciowe. To wszystko demoralizuje... księży? :shock:

Bo chyba nie dzieci? Jeśli jego zdaniem to wpływa na to, że dzieci w ten sposób demoralizują księży to albo wymyślił właśnie przełomową doktrynę medyczną. Albo jest większym idiotą - delikatnie to ujmując - niż ustawa przewiduje.

Jeszcze jedna wersja: główny organ prasowy Cywilizacji Śmierci przekazuje takie informacje w sposób zniekształcony :P
Stary Ork - 2013-10-16, 17:19
:
Ale przecież on nie nadaje w otwartym eterze, jemu nadal się wydaje, że słyszą go tylko jego oddani wierni - pisałem wcześniej, że facet łącznie z 90% hierarchii pozostaje mentalnie w XIX wieku i może zdaje sobie sprawę, jak kluczową kwestią jest chronienie publicznego wizerunku Kościoła, ale nie zdaje sobie sprawy, że nie da się tego robić tak jak do tej pory - media i Internet podchwycą i zwielokrotnią każdy taki wyskok. I nie piszę o moralnym aspekcie takich wypowiedzi (bo musiałbym najpierw iść do łazienki i zdrowo rzygnąć żółcią), ale o pewnej taktyce komunikowania publicznego. Im szybciej gensek zorientuje się, że jest osobą publiczną w świecie rządzonym przez media elektroniczne, tym lepiej dla niego. Nie da się już bezkarnie mówić co się chce i liczyć, że przekaz trafi tylko do wybranego grona słuchaczy, którzy chcą takie rzeczy słyszeć (bo ta wypowiedź ewidentnie była adresowana do publiczności, która nie wierzy, że ksiądz może być skurwielem jak każdy człowiek). I trzeba rozważyć, co jest korzystniejsze - trzymanie mordy na kłódkę i budowanie pozytywnego przekazu skierowanego do wątpiących w Kościół czy przekonywanie już przekonanych takimi stekami bzdur jakie padają z ust genseka i budowanie atmosfery oblężonej twierdzy (Bezpardonowy atak wiadomych sił na Kościół, pani kochana! ). Bo przyszłość Kościoła już w tej chwili wiąże się nie z encyklikami, niuansami teologii czy rozgrywkami politycznymi w kuriach, tylko ze stworzeniem trzymającej się kupy strategii budowania publicznego wizerunku Kościoła. Franciszek to rozumie, do pewnego stopnia rozumiał Jan Pawel II. A do betonowych łbów naszego episkopatu to najwyraźniej nie dociera - i za góra pokolenie nie będzie ich miał kto utrzymywać, bo kościoły będą puste //mysli .
MrSpellu - 2013-10-16, 22:30
:
Gdyby wprowadzili u nas podatek "od wiary" kościoły by opustoszały z dnia na dzień.
utrivv - 2013-10-17, 08:27
:
Patrząc na co niedzielną tacę - nie sądzę. Sam bym wolał płacić podatek niż obserwować spacer księdza :)
You Know My Name - 2013-10-17, 12:55
:
Rzecznik epidiaskopu wije się jak piskorz, jest przygotowany, ale nadal pierdoli o warkoczach, podczas gdy wszyscy chcą pogadać o biuście.
Młodzik - 2013-10-17, 15:33
:
Proponuję nową dyscyplinę sportu: lapsus wyczynowy.
You Know My Name - 2013-10-17, 19:24
:
Młodzik, +1
You Know My Name - 2013-10-18, 13:10
:
myślałem, że nie da się arcybiskupa bronić. Ale jestem ograniczony...
http://wiadomosci.gazeta....zawa#BoxWiadTxt
Stary Ork - 2013-10-18, 17:33
:
Znaczy, pedofilia pojawiła się na świecie w latach 60-tych ubiegłego wieku //mysli Śmiała teza //mysli .

EDIT: z komentarzy do powyższego artykułu: Nigdy nie przypuszczałem, że ksiądz posuwający ministranta to zmasowany atak lewicy :badgrin:
toto - 2013-10-18, 17:58
:
Mnie w tej narracji wkurza jedno. Za tym szukaniem winnych pedofilii księży w rozwodach, feminizmie, ideologii gender ukryta jest teza, że to ofiary są winne, nie księża-pedofile. Oni nawet nie udają zmiany zdania, a próbują obudować stanowisko tyloma ozdobnikami, żeby na pierwszy rzut oka nie było widoczne, że wg nich to dzieci są winne.
Stary Ork - 2013-10-18, 18:04
:
toto napisał/a:
Mnie w tej narracji wkurza jedno. Za tym szukaniem winnych pedofilii księży w rozwodach, feminizmie, ideologii gender ukryta jest teza, że to ofiary są winne, nie księża-pedofile. Oni nawet nie udają zmiany zdania, a próbują obudować stanowisko tyloma ozdobnikami, żeby na pierwszy rzut oka nie było widoczne, że wg nich to dzieci są winne.


+1. Często też pojawia się wątek nadużyć wobec dzieci z rodzin patologicznych, z presupozycją, że dzieci ze zdrowych, szczęśliwych rodzin nie są wykorzystywane ani gwałcone. Czyli, de facto, mają to, na co zasłużyły one i ich rodziny.
BG - 2013-10-21, 18:22
:
Cytat:
myślałem, że nie da się arcybiskupa bronić. Ale jestem ograniczony...
http://wiadomosci.gazeta....zawa#BoxWiadTxt

Co więcej, Michalika i jego wypowiedzi broni nie tylko ten pisowiec Jaworski, ale również "Nasz Dziennik" i księża z diecezji przemyskiej.
http://natemat.pl/79081,n...cieklej-nagonki
Cytat:
Księża z archidiecezji przemyskiej stanęli w obronie abp. Józefa Michalika, publikując specjalne oświadczenie, którego fragmenty cytuje "Nasz Dziennik". – Jako duszpasterze jesteśmy zaniepokojeni falą oszczerstw, manipulacji i przeinaczeń, którą inspirują i podsycają środki masowego przekazu – napisano w dokumencie. Przewodniczącego KEP broni także sam "Nasz Dziennik". W jego dzisiejszym wydaniu napisano o "wściekłej nagonce, opartej na manipulowaniu wypowiedziami", oraz "globalnym wrabianiu Kościoła w pedofilię".

W ostatnich tygodniach abp Józef Michalik stał się chyba najchętniej cytowanym hierarchą Kościoła w Polsce. Wypowiedzi, które przewodniczący KEP poświęcił tematowi pedofilii, oburzyły część publicystów i stały się przedmiotem wielu krytycznych artykułów, felietonów, komentarzy. "Nasz Dziennik" przekonuje jednak, że "wściekła nagonka" na arcybiskupa jest bezpodstawna, a on sam zwrócił jedynie uwagę na poważne problemy społeczne, takie jak zdrady, rozwody czy promowanie rozwiązłości i homoseksualizmu.

Gazeta podkreśla, że pedofilia "jest ohydnym przestępstwem, którego nie da się usprawiedliwić", zaznaczając, iż Kościół nigdy nie pozwalał i nie pozwala na krzywdzenie dzieci. Przypomina także, że czyny pedofilskie są uznawane przez Kościół za grzechy ciężkie i przeczą w drastyczny sposób jego nauczaniu.

"NASZ DZIENNIK"
Na efekty takiego globalnego wrabiania Kościoła w pedofilię nigdy nie trzeba długo czekać. Odczuwają to już Bogu ducha winni księża, którzy spotykają się z agresją na ulicach, których wyzywa się od „pedofilów”. Ale słowne ataki to nie wszystko. W sobotę w Przasnyszu chciano strzelać do księdza na plebanii, kilka dni wcześniej na warszawskim Ursynowie poprzebijano opony w samochodach zaparkowanych przy parafii. CZYTAJ WIĘCEJ

W obronie metropolity przemyskiego wystąpili także kapłani z jego archidiecezji. W swoim oświadczeniu, które streścił "Nasz Dziennik", duchowni zapewnili, iż popierają stanowisko abp. Michalika, uważając, że "ideologia gender, promocja praktyki in vitro i żądania możliwości adopcji dzieci przez układy homoseksualne stanowią wielorakie zagrożenia dla życia rodziny".

"Oddany Bogu i Ojczyźnie"
Gazeta poinformowała również, że abp Michalik otrzymał w niedzielę wyróżnienie "Oddany Bogu i Ojczyźnie" Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.


Czyli jak zwykle: odwracanie uwagi przez ludzi Kościoła i "argumentacja" w stylu: ci grzeszący molestowaniem dzieci księża nie są wcale gorsi od feministek, feministów, ideologów gender, palikotów, masonów i innych cywilizatorów śmierci.
Beata - 2013-10-22, 00:09
:
Cytat:
"globalnym wrabianiu Kościoła w pedofilię".

W ogóle nie trzeba się trudzić - sami się wrabiają. Właśnie tym kompulsywnym zaprzeczaniem, histeryczną zmianą tematu. Gdyby wzięli temat na klatę, byłoby zupełnie inaczej. Winni zostaliby ukarani/odsunięci od pracy z dziećmi, odszkodowania wypłacone - czyli, poniesione konsekwencje. Ale skoro na wszelkie sposoby usiłują usprawiedliwić sprawców, to czemu biadolą?
ASX76 - 2013-10-22, 00:58
:
W Kościele Katolickim grzech staje się problemem dopiero wtedy, gdy zostaje ujawniony. Stąd bierze się "pudrowanie syfilisu".
Tajna dyrektywa Watykanu (autorstwa kard. A. Ottavianiego "Instructio De Modo Procedendi In Causis Sollicitationis") nakazuje bezwzględne zatajanie pedofilii. W myśl innego dokumentu - "Crimen sollicitationis", trzeba otoczyć "pedobeara" należytą opieką (np. zmienić parafię), a sprawę w miarę możliwości wyciszyć.

Klechy biadolą, bo marzy im się powrót do dawnych czasów, gdy lud był ciemny niczym przysłowiowa tabaka w rogu i można mu było wszystko wcisnąć.
Przyznawanie się do winy, wiąże się z większym uszczerbkiem moralnym i finansowym. Kościół stoi na stanowisku, że lepiej "owijać w bawełnę" i "zapychać pod dywan", niż brać ciężar odpowiedzialności na siebie. W sumie to nic nowego, temuż nie ma co się dziwować. Jak to mówią "kruk krukowi oka nie wydziobie". Poza tym "nie sra się do własnego gniazda".
KK jest skostniałym tworem, który nader niechętnie cokolwiek zmienia w swojej polityce, a co dopiero wtenczas, gdy gra idzie o kasę. Milionowe wypłaty odszkodowań na całym świecie, to jednak zbyt wysoka cena, żeby dało się ją gładko przełknąć. No i, nie oszukujmy się, KK mnóstwo straciłby pod względem wizerunkowym, gdyż pedobearów ma zatrzęsienie i to również na wysokich szczeblach. Gdyby gorliwi wyznawcy co chwila dowiadywali się o kolejnym przypadku dogłębnego molestowania i wyroku skazującym, to proszę się zreflektować, jaki miałoby to wpływ na postrzeganie KK przez społeczeństwo... Ponadto siłą rzeczy stopniałyby kapłańskie szeregi. Tak więc bezpieczniej "udawać, że nic się nie wie" i kamuflować zbrodnie jak tylko się da. Bezpieczniej. Taniej. Wygodniej. Tradycyjnie.
utrivv - 2013-10-22, 08:23
:
ASX76 napisał/a:

Tajna dyrektywa Watykanu (autorstwa kard. A. Ottavianiego "Instructio De Modo Procedendi In Causis Sollicitationis") nakazuje bezwzględne zatajanie pedofilii. W myśl innego dokumentu - "Crimen sollicitationis", trzeba otoczyć "pedobeara" należytą opieką (np. zmienić parafię), a sprawę w miarę możliwości wyciszyć.

Przepraszam, w pierwszej chwili nie poznałem cię Franciszku.
ASX76 - 2013-10-22, 23:34
:
KK smuci się złą sławą, dlatego na białego papę wybrano szołmena Franciszka, który swoimi niekonwencjonalnymi zagrywkami ma poprawiać spadające notowania i pobudzać zaufanie. Po tym, gdy zrobi to, czego się od niego oczekuje, zostanie "wysadzony z siodła". Innymi słowy, se zbytnio nie pofika, jak przypuskam. Rewolucje, zwłaszcza kościelne, dobrze wyglądają tylko w słowach. Czyny to już diametralnie insza bajka. :-P
toto - 2013-10-29, 16:31
:
http://wyborcza.pl/1,7596...ylawy___To.html

Kolejne żenujące płacze i próby zmiany tematu.
utrivv - 2013-10-29, 17:00
:
toto napisał/a:
http://wyborcza.pl/1,7596...ylawy___To.html

Kolejne żenujące płacze i próby zmiany tematu.

Oburzające. Ale spójrzmy jasno bez całego szumu medialnego Michalik sam sprawy na pewno nie badał, ktoś zrobił to za niego - jakiś sekretarzyna czy inny wół roboczy i to on spieprzył sprawę. Szkoda że Michalikowi brakuje jaj by tego kto zawinił rzucić lwom na pożarcie.
Fidel-F2 - 2013-10-29, 17:11
:
utrivv, piłeś?
toto - 2013-10-29, 17:26
:
Sorry urtivv. Po niedawnym coming oucie Michalika na temat pedofilii wśród księży i późniejszej próbie jego cofnięcia odezwały się głosy, że Michalik już wiele lat temu pomagał zamiatać pod dywan (żeby nie powiedzieć dosadniej) przynajmniej jeden przypadek pedofilii w kościele. Ksiądz został skazany, rola odegrana przez Michalika w całej sprawie jest pobieżnie opisana w linkowanym artykule. Michalik dalej brnie, że to była faktycznie próba przejęcia kościoła i ataku na kościół (czy też Kościół). Brak mi słów.
utrivv - 2013-10-30, 08:08
:
Nie przekonaliście mnie że w kościele jest inaczej niż w firmach, urzędach i uczelniach.
Fidel-F2 - 2013-10-30, 08:21
:
Twój problem
Jachu - 2013-10-30, 08:25
:
utrivv napisał/a:
Nie przekonaliście mnie że w kościele jest inaczej niż w firmach, urzędach i uczelniach.
Nie słyszałem o przypadkach, aby np. w instytucji publicznej przełożony kiedy powziął wiedzę o pedofilii swojego podwładnego, nie zareagował w sposób zdecydowany. Przykładowo policjant z zarzutami natychmiast zostaje zawieszony w swoich obowiązkach. Podobnie funkcjonariusz Służby Więzienniej. Tymczasem w KK masz działający mechanizm wyparcia i krycia oskarżonego duchownego nawet kiedy sąd wyda prawomocny wyrok w sprawie... Faktycznie nie jest inaczej //utrivv
utrivv - 2013-10-30, 11:18
:
Jachu napisał/a:
utrivv napisał/a:
Nie przekonaliście mnie że w kościele jest inaczej niż w firmach, urzędach i uczelniach.
Nie słyszałem o przypadkach, aby np. w instytucji publicznej przełożony kiedy powziął wiedzę o pedofilii swojego podwładnego, nie zareagował w sposób zdecydowany. Przykładowo policjant z zarzutami natychmiast zostaje zawieszony w swoich obowiązkach. //utrivv

Nie, tylko wtedy gdy po zbadaniu sprawy przełożony uzna że jest coś na rzeczy ale to nie ten przełożony to sprawdza (on najwyżej może wysłuchać oskarżonego i uwierzyć mu lub nie)

Może się nie rozumiemy? Chodzi mi o to że przełożony musi polegać w takich sprawach na zdaniu podwładnych bo sam nie ma predyspozycji by osobiście dociec prawdy. Nie mniej powinien albo wziąć winę na siebie albo stracić kogoś niżej inaczej tworzy wrażenie jakby bardziej wierzy w to co mu mówi kuria niż niezawisły sąd.

przykład z ostatnich dni:
http://www.tvn24.pl/lodz,...owo,365447.html
Cytat:
Mirosław Ruciński z kutnowskiego powiatu sugeruje też, że dopóki nie zapadnie wyrok, w sprawie nie będą podejmowane żadne decyzje.

toto - 2013-10-30, 17:07
:
sekretarz KEP bp Wojciech Polak napisał/a:
Instrukcja Konferencji Episkopatu Polski przewiduje, że biskupi mają informować i zachęcać poszkodowanych przez duchownych do tego, by niezależnie od procedur kościelnych składali zawiadomienia w prokuraturze (...) Jeżeli chodzi o samych biskupów i wyższych przełożonych zakonnych, nie mamy takiego obowiązku prawnego, żeby osoby te musiały składać zawiadomienia w prokuraturze o swych podwładnych. Dlatego też sprawa została tak ujęta

http://www.tokfm.pl/Tokfm...krzywdzili.html

Cytat:
Biskupi Stolicę Apostolską informują [o przypadkach molestowania - red.] natychmiast i tutaj nie ma wątpliwości. Natomiast w stosunku do państwa takiego obowiązku nie mają - ciągnie bp Polak. - No właśnie pytam, dlaczego nie mają? - odpowiada dziennikarz. - Bo nie podlegamy takim prawom, jak urzędnik państwowy

http://wiadomosci.gazeta....a,,,591834.html


Kiedy czytam podobne słowa, to nie wierzę w żadne zapewnienia hierarchów KK, że chcą walczyć z molestowaniem nieletnich czy pedofilią wśród księży. To jest jawne przyznanie się, że ich polityka to wciąż zamiatanie brudów pod dywan. I to mają być, jak sami się przedstawiają, przewodnicy w drodze ku zbawieniu?
Stary Ork - 2013-10-30, 18:45
:
toto napisał/a:
Biskupi Stolicę Apostolską informują [o przypadkach molestowania - red.] natychmiast i tutaj nie ma wątpliwości. Natomiast w stosunku do państwa takiego obowiązku nie mają - ciągnie bp Polak. - No właśnie pytam, dlaczego nie mają? - odpowiada dziennikarz. - Bo nie podlegamy takim prawom, jak urzędnik państwowy


A niezawiadomienie o takim skurwysyństwie jak wykorzystywanie seksualne dzieci nie jest aby karalne samo przez się, o aspekcie moralnym nie wspominając? //mysli . Proszę o opinię forumowych prawników.
Jachu - 2013-10-30, 18:54
:
Romek jest karnistą, więc najlepiej odpowie. Ja znalazłem coś takiego:

Art. 240 § 1. Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118, 127, 128, 130, 134, 140, 148, 163, 166 lub 252, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Szkopuł w tym, że molestowane seksualne określone zostało w art. 200 k.k. :IP
Jander - 2013-10-30, 23:18
:
"Wśród nich wyróżniamy m.in.:
1. niektóre przestępstwa naruszające prawo międzynarodowe (np. stosowanie środka masowej zagłady);
2. niektóre przestępstwa dotyczące działań wojennych (np. zaatakowanie w czasie działań zbrojnych miejscowości lub obiektu niechronionego);
3. niektóre przestępstwa przeciwko Rzeczpospolitej Polskiej (np. zamach na Prezydenta RP);
4. zabójstwo człowieka;
5. niektóre przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu (np. sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu ludzi)
6. pozbawienie człowieka wolności;
7. handel ludźmi;
8. przetrzymywanie zakładnika;
9. przestępstwa o charakterze terrorystycznym."
Ergo, możesz być świadkiem pedofilii i mieć to w dupie.
Nie oszukujmy się, to logiczne. Zgłaszają to do swojego państwa, a nie do państwa które okupują(tutaj antyklerykalne słowo "okupanci" pasuje jak ulał).
Romulus - 2013-10-31, 08:19
:
O, sami sobie odpowiedzieliście :) Biskupi za nie zawiadamianie prokuratury o lepkich paluszkach swoich podwładnych będą się smażyć w piekle, ale nie w więzieniu.
Romulus - 2013-10-31, 21:04
:
Wspominałem już o tym, ale jakoś jednostronnie postrzegam krytykę KRK w odniesieniu do pedofilii. Nie jest to nic złego - w końcu krytyka ta dotyczy rzeczy istotnych i bulwersujących. Ale jest ona jakby... niepełna.

Choćby na przykładzie polskiego księdza i arcybiskupa na Dominikanie widać było, że te przestępstwa pedofilskie to czyny skierowane przez mężczyzn w stosunku do chłopców. Taka niedojrzała forma homoseksualizmu?

I weź tu teraz pisz, że pedofilia wiąże się z homoseksualizmem. A przecież kiedy prawica "tępi" gejów to właśnie jeden z argumentów! Homoseksualista = pedofil (albo inna dewiacja).

I co się dzieje?

W stosunku do KRK krytycy z lewej strony omijają te argumenty szerokim łukiem - bo przecież nie będą wspisywać się ze swoją krytyką w stereotypy, które zwalczają jako objaw ciemnogrodu.

Prawica też w to nie uderza. Ale dlatego, że piętnowanie pedofilii w KRK to przecież atak lewactwa na KRK, bezprzykładna kampania nienawiści, czy to, co każą tam myśleć swoim zombie.

Ciekawy "klincz", moim zdaniem.

BTW: zajawka fajnego (chyba) artykułu w Vanity Fair na temat gejowskiego lobby w Watykanie http://www.vanityfair.com...social_facebook
toto - 2013-10-31, 21:44
:
Masz jakieś statystyki, które mówią, że pedofil to przede wszystkim homoseksualista, czy powtarzasz brednie księdza Oko, który wnioski formułuje po pomiarze "na oko" i mnożeniu przez jakiś znany tylko jemu boski czynnik? Ja słyszałem opnie, że czynów pedofilskich, molestowania seksualnego dopuszczają się przede wszystkim osoby z bliskiego otoczenia ofiary, często jest ktoś z rodziny (niekoniecznie rodzic). I że większość ofiar stanowią jednak dziewczynki. W przypadku kościoła statystyka może być zaburzona. widzę tu nawet dwie potencjalne przyczyny. Po pierwsze, sprawcy idą na łatwiznę i biorą to, co jest łatwiej dostępne i pada na ministrantów. Po drugie, ta instytucja może przyciągać osoby o takich właśnie zaburzeniach (skłonności pedofilskie ukierunkowane na chłopców), bo wiedzą, że będą mieli łatwiejszy dostęp do potencjalnych ofiar.
Romulus - 2013-10-31, 21:46
:
Nie mam. Obserwuje po przypadkach ujawnianych w mediach. Dominikana - chlopcy; ofiara pozywajaca kurie - facet. I tak dalej.

Nie chodzi mi o to, czy to prawda czy nie. W takich dyskusjach to przeciez nie ma znaczenia. Chodzi o to, ze to sie samo narzuca :) W przypadku KRK i pedofilii oczywiscie.
Prev - 2013-10-31, 21:46
:
http://www.polskieradio.p...tacja-seksualna

Czyżby lobby watykańskie? //toudi
toto - 2013-11-02, 23:24
:
Temat lekko poboczny, bo zahacza o to, jak sprawę przestawiają różne media:
Fronda napisał/a:
MEN na wniosek Twojego Ruchu zleciło kuratoriom oświaty zebranie informacji na temat przypadków pedofilii lub molestowania seksualnego nieletnich przez księży i katechetów(...) Zebranie informacji, których zażądał Twój Ruch, zostało przekazane przez MEN do kuratoriów oświaty (...) "Wiemy, że Twój Ruch wykonuje takie działania z powodów ideologicznych i trudno się tu dziwić. Zaskakiwać tylko może postawa MEN, gdyż daje się wykorzystywać w walce z Kościołem – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Piotr Tomasik, koordynator Biura Programowania Katechezy przy Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Jego zdaniem, akcja wpisuje się w nagonkę na księży.

http://www.fronda.pl/a/me...etow,31683.html


Gazeta Wyborcza napisał/a:
Twój Ruch Janusza Palikota zażądał od MEN informacji o przypadkach pedofilii wśród katechetów. Posłowie chcą się dowiedzieć, jak często rodzice zgłaszają dyrektorom przypadki molestowania w szkołach z udziałem nauczycieli religii i księży (...) Wniosek, po zaopiniowaniu przez komisję edukacji nauki i młodzieży, trafił do MEN. Resort, nawet gdyby był sceptyczny wobec pomysłu, musi przygotować dane - taki obowiązek nakłada na niego regulamin Sejmu.

MEN poprosił więc kuratoria o to, by zaczęły zbierać informacje ze wszystkich szkół. Mają na to niewiele czasu, dane mają być gotowe 15 listopada.

http://wyborcza.pl/1,7547..._szkolach_.html


Ciekawe jest tu zachowanie MEN. Żeby nie drażnić KK, zleca zebranie bardziej ogólnych danych, żeby to, o co zostali poproszeni, zostało przysłonięte (Wyborcza sugeruje, że to przez nieprecyzyjność sformułowań we wniosku). A paniczna reakcja "MEN prześladuje księży" jest naprawdę żenująca.
Asuryan - 2013-11-03, 05:08
:
Najlepszą metodą obrony jest atak - widać mają się przed czym bronić. Gdyby nie bali się wyników, to by tak panicznie nie reagowali :mrgreen:
Romulus - 2013-11-03, 10:39
:
Ja nie rozumiem, skąd MEN może mieć takie informacje? Chyba że szkoły mają wiedzę na temat takich zgłoszonych do prokuratury spraw. Nie lepiej zgłosić się do Prokuratora Generalnego? Przecież szkoła mając taką wiedzę, powinna takie przypadki zgłaszać prokuratorom. Chyba że teraz i szkoły będą winne pedofilii :) Ruch Twojego Ruchu to rzeczywiście tylko ruchawka polityczna.
utrivv - 2013-11-06, 11:42
:
Prev napisał/a:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/968589,Szok-dla-psychologow-z-USA-pedofilia-to-orientacja-seksualna

Czyżby lobby watykańskie? //toudi


Niedługo posypią się pozwy pedo o odszkodowania :)


Asuryan napisał/a:
Najlepszą metodą obrony jest atak

A przed czym ty się bronisz? :shock:
Asuryan - 2013-11-06, 12:28
:
W tym przypadku bronię innych, tych co nie potrafią się sami obronić :mrgreen:
Romulus - 2013-11-06, 12:45
:
http://www.tvn24.pl/kolej...a,369249,s.html
//facepalm
Mieszanie ze sobą różnych pojęć. Oczywiście, że niektóre dzieci są wcześniej rozbudzone seksualnie niż inne. Ale co z tego? Jakie to ma znaczenie dla winy księdza, że mu dziecko same do łózka weszło?
utrivv - 2013-11-06, 13:27
:
Cytat:
(...) - Pocałuj mnie a zmienię się w pięknego królewicza (...)
-I tak to właśnie było wysoki sądzie


E
Słusznie
You Know My Name - 2013-11-06, 15:38
:
raczej w młodego królewicza //mysli
BG - 2013-11-13, 13:23
:
Znacie pewnie stwierdzenie ks. Ireneusza Bochyńskiego, że "dzieci same wchodziły do łóżek dorosłych. I to był wybór dziecka".
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
Co prawda kilku innych księży wypowiedziało się trafnie, że ów Bochyński mówi językiem pedofila i nawet "Fronda" ostro oceniła Bochyńskiego, ale mimo to kuria nie zdjęła go ze stanowiska rektora kościoła akademickiego ani nawet nie odcięła się od jego tezy, tylko ograniczyła się do stwierdzenia, że nie wydała zgody na wywiad, w którym Bochyński to powiedział.

Moim zdaniem tacy jak on powinni być natychmiastowo pozbawiani święceń kapłańskich, a nie tylko pozbawiani funkcji i prawa do głoszenia kazań.

Ciekawy cytat z wczorajszego "Newsweeka" autorstwa Agaty Bielik-Robson:

"Strach [przed edukacją seksualną] wynika z pruderyjności Polaków, zwłaszcza tych z katolickiego obozu. Ale jest też druga przyczyna, niewykluczone, że ważniejsza: próba odwrócenia uwagi opinii publicznej od Kościoła i skandali wiązanych z molestowaniem dzieci przez księży. Chodzi o to, aby pokazać, że to nie księża pedofile demoralizują dzieci, ale edukacja seksualna, ideologia gender i ta pornografizacja - bardzo modne ostatnio pojęcie - które wdziera się w dusze niewinnych dziatek i powoduje, że uwodzą księży.
- Wchodzą im do łóżka.
- Lgną do nich, domagają się pieszczot, kuszą do złego. Wszystko dlatego, że są zbyt wcześnie uświadamiane i zaczynają myśleć o seksie na długo przedtem, zanim powinny."

Z tego wynika, że księża i katoliccy konserwatyści pokroju Jaworskiego nie wiedzą tak podstawowej rzeczy, że popęd seksualny pojawia się u ludzi w określonym wieku niezależnie od tego, ile ten ktoś wie o seksie, że nie da się rozbudzić w kimś potrzeb seksualnych przez uświadamianie go.
Jander - 2013-11-13, 13:53
:
http://wyborcza.pl/1,7547..._z_funkcji.html
Stracił funkcję rektora.
BG napisał/a:
Moim zdaniem tacy jak on powinni być natychmiastowo pozbawiani święceń kapłańskich, a nie tylko pozbawiani funkcji i prawa do głoszenia kazań.

To nie Rosja, każdy ma prawo do obrony w odpowiednim postępowaniu.
Romulus - 2014-01-09, 11:18
:
http://wyborcza.pl/1,7547...kstradycji.html
Rozumiem stanowisko Watykanu. Skoro takie mają prawo, to nie mogą go złamać przecież. Tak samo jak wiele innych krajów, mają zakaz ekstradycji swojego obywatela.

Tylko, czy ten pan nie jest już obywatelem Polski? Bo jeśli jest to możemy go ścigać. Choćby symbolicznie, skoro Watykan nie może go wydać. I ten biskup będzie teraz nieformalnym więźniem Watykanu, jak kiedyś biskup Marcinkus, którego chciano przyskrzynić za machlojki do spółki z włoską mafią w IOR.

Złośliwie powtórzę jednak za Orlińskim:
Cytat:
Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a ksiądz watykaniańczykiem.

utrivv - 2014-01-10, 07:53
:
Prawo USA pozwala na ekstradycje a jednak Mazura nam nie wydają. Może w obu przypadkach to jednak wina prokuratury?
You Know My Name - 2014-01-10, 09:08
:
Czy ów kardynał dostał paszport Watykanu w sposób specjalny, czy to normalna procedura, że zostając "urzędnikiem" papieskim stajesz się, niejako z urzędu, obywatelem obcego mocarstwa? Czy nie powinniśmy zlustrować wszystkich urzędników krk, czyli jawnej agendy wrogiego nam kraju //mysli
Fidel-F2 - 2014-01-10, 10:59
:
Bedziesz tam lustrował, na latarnie takich synów. Bóg swoich rozpozna.
utrivv - 2014-01-10, 11:06
:
You Know My Name napisał/a:
Czy ów kardynał dostał paszport Watykanu w sposób specjalny, czy to normalna procedura, że zostając "urzędnikiem" papieskim stajesz się, niejako z urzędu, obywatelem obcego mocarstwa? Czy nie powinniśmy zlustrować wszystkich urzędników krk, czyli jawnej agendy wrogiego nam kraju //mysli
Też mnie to interesuje. I jeszcze kto i w jakich okolicznościach dostaje ten paszport no i co z podatkami i np. ZUSem? A jeżeli biskup przyjedzie do rodziny to można go oficjalnie zatrzymać pomimo paszportu dyplomatycznego (tak jak USA ostatnio) czy nie?
Fidel-F2 - 2014-01-10, 11:14
:
utrivv, jakimi podatkami? Jakim zusem?
utrivv - 2014-01-10, 12:04
:
No chyba nie tylko księża mogą mieć to obywatelstwo
Romulus - 2014-01-10, 12:09
:
Nie wiem, na jakich zasadach się to odbywa. Trzeba byłoby napisać do Watykanu albo jakiejś nuncjatury w Polsce. Ale ten arcybiskup był na placówce zagranicznej. Może zatem jest tak, że wysyłając kogoś na placówkę zagraniczną Watykan jednocześnie czyni go obywatelem Watykanu i osobą objętą immunitetem dyplomatycznym. Albo po prostu ten arcybiskup jest jednocześnie obywatelem Watykanu po prostu. Bo ten drugi ksiądz raczej takim immunitetem nie może się zasłaniać i pewnie prokuratura go ścignie, jak już przetłumaczą te dokumenty z Dominikany.
Jander - 2014-01-10, 12:09
:
utrivv napisał/a:
I jeszcze kto i w jakich okolicznościach dostaje ten paszport

Tu chyba działa "daj mi człowieka, a ja znajdę paragraf", tylko że w drugą stronę. Każdy dostanie paszport, jeśli okoliczności będą przeciwko niemu.
You Know My Name - 2014-02-05, 17:01
:
Kilkakrotnie zbierałem się, żeby napisać o przesłuchaniach przedstawicieli Watykanu przed Komitetem ONZ ds. Praw Dziecka. Zbierałem się i co miałem coś napisać, to ręce opadały. Należy z tym krajem natychmiast zerwać jakiekolwiek układy dwustronne i odebrać jego agentom w naszym państwie jakiekolwiek przywileje.
Tixon - 2014-02-05, 17:17
:
Jak będziesz startował z takim hasłem, masz mój głos.
utrivv - 2014-02-06, 07:27
:
Rebe ale ty nie możesz startować z tym hasłem, lepiej tak: milion mieszkań dla wszystkich za darmo, minimalna pensja 3900 zagwarantowana w konstytucji i polskie rolnictwo, chłopstwo i babstwo nasze kochane dofinansowanie do każdego litra gorzałki.
MrSpellu - 2014-02-06, 08:28
:
dwa dwieście podwyżki i wolne związki zawodowe --_-
toto - 2014-02-08, 23:09
:
Cytat:
Wśród ofiar Maciela są Alberto Athie i Jose Barba, obaj Meksykanie, którzy przez lata bezskutecznie kołatali do drzwi w Watykanie. W 1997 r. podpisali list do papieża Jana Pawła II, w którym ujawniali zbrodnie Maciela, ale papież nigdy im nie odpowiedział i w sprawie Maciela nie zrobił niczego.

http://wyborcza.pl/1,7547...alozyciela.html
To naprawdę niesamowite, że w Polsce właściwie nigdy nie wspomina się o papieżu - wiadomo, świętym za życia - w kontekście ukrywania pedofilii w kościele.
Fidel-F2 - 2014-02-08, 23:12
:
E tam, ja go hejtuję od 15 lat. Raz o mało za to nie dostałem w zęby. :-P
toto - 2014-02-08, 23:16
:
Ale ta kwestia była elementem hejtu?
Fidel-F2 - 2014-02-08, 23:38
:
Nie, chodziło o pazerność kościoła i przeciwstawianie się prezerwatywom.
Młodzik - 2014-02-08, 23:42
:
Fidel, ty i tak byś im przyklasnął tylko wtedy, gdyby wszyscy jednocześnie palnęli sobie w łeb :mrgreen:
Fidel-F2 - 2014-02-08, 23:45
:
Se wre mou szeri, se wre
Stary Ork - 2014-02-08, 23:46
:
toto napisał/a:
Cytat:
Wśród ofiar Maciela są Alberto Athie i Jose Barba, obaj Meksykanie, którzy przez lata bezskutecznie kołatali do drzwi w Watykanie. W 1997 r. podpisali list do papieża Jana Pawła II, w którym ujawniali zbrodnie Maciela, ale papież nigdy im nie odpowiedział i w sprawie Maciela nie zrobił niczego.

http://wyborcza.pl/1,7547...alozyciela.html
To naprawdę niesamowite, że w Polsce właściwie nigdy nie wspomina się o papieżu - wiadomo, świętym za życia - w kontekście ukrywania pedofilii w kościele.


No bo przecież car dobry, tylko ma złych ministrów --_-
Tixon - 2014-06-07, 14:26
:
Link

I komentarz:
Cytat:
If this was the official response of the Vatican to pedophiles within the clergy I would probably be far less critical of the church.

Romulus - 2015-05-09, 20:50
:
Cytat:
Ileż brudu w Kościele! - zawołał kard. Joseph Ratzinger w kwietniu 2005 r. w Rzymie przed zebraniem kolegium kardynalskiego, które szykowało się do wyboru następcy Jana Pawła II. Wszyscy purpuraci wiedzieli, do czego pije kardynał, bo to on od lat miał w ręku wszystkie nitki potrzebne do wprawienia w ruch machiny watykańskiej sprawiedliwości przeciw przestępcy i grzesznikowi Marcialowi Macielowi, o którym skądinąd niemal wszystko wiedziano. Większość uznała więc, że tylko Ratzinger jest w stanie oczyścić Kościół, i wybrała go na tron, żeby zakończył watykańską zmowę milczenia.

Jako papież Benedykt XVI Ratzinger uporał się z aferą Marciala Maciela, założyciela i przywódcy katolickiego zgromadzenia Legion Chrystusa, bohatera zapewne największego pojedynczego skandalu pedofilskiego w dziejach Kościoła w XX wieku.

Jednak papież Franciszek, który od początku swego pontyfikatu ze zwalczania pedofilii uczynił ozdrowieńczą krucjatę moralną w Kościele, po raz pierwszy wspomniał publicznie o skandalu dopiero dwa miesiące temu w rozmowie z meksykańską telewizją: - Jak taki człowiek mógł tak daleko zajść? Oprócz wszystkich jego przestępstw były jeszcze dwie, trzy kobiety, kilkoro dzieci i mnóstwo pieniędzy. Chory, ciężko chory człowiek. Musiał mieć ojczulków protektorów, którzy nie wiedzieli, podejrzewali, nie chcieli wiedzieć. Tego jednak nie badałem.

Bo też ta sprawa wciąż nie jest dobrze zbadana. W wywiadzie Franciszek dwukrotnie powtórzył, że kiedy Watykan dowiedział się o skandalu, "zadziałał stanowczo": - Kard. Ratzinger sprawę śledztwa popychał, a Jan Paweł II dał zielone światło.

Jednak Franciszek boryka się tu z prawdą i nie wychodzi z tych zapasów obronną ręką. Bo papież, który rok temu kanonizował Jana Pawła II, ma z rolą świętego w sprawie Maciela duży kłopot. Zdradzają go słowa "popychał" i "zielone światło".

Żelazny Kardynał istotnie przez kilka lat forsował śledztwo przeciw Macielowi, ale robił to wyraźnie wbrew papieżowi i jego najbliższemu otoczeniu. Pierwsze udokumentowane i podpisane nazwiskami zarzuty przeciw potężnemu zwierzchnikowi legionistów, którego w 1994 r. Jan Paweł II stawiał za wzór duchowego przewodnika katolickiej młodzieży, wpłynęły do Watykanu w 1997 r. Powtórzyły je potem szacowne media i szanowane pióra watykanistów, ale za Spiżową Bramą nic się w tej sprawie nie stało.

Ratzinger na rozprawę kanoniczną z notorycznym pedofilem zdecydował się dopiero w 2004 r., tuż przed śmiercią Jana Pawła II. Maciel został wówczas zmuszony do ustąpienia z kierowania Legionem, ale dopiero jako papież Ratzinger odesłał go na pokutę do ojczystego Meksyku; w 2006 r. wyrzucił go ze stanu kapłańskiego. Maciel zmarł w hańbie w 2008 r., a Legion Chrystusa wyparł się go dwa lata później.

Pomiędzy listem ośmiu ofiar pedofilskiej i homoseksualnej pasji Maciela z 1997 r. a wszczęciem przeciw niemu kanonicznej rozprawy przez siedem lat trwała w Watykanie głucha walka o prawdę w bliskim otoczeniu papieża.

Skargę na Maciela podpisało w 1997 r. ośmiu byłych alumnów, m.in. Juan José Vaca. Większość była jego ofiarami za młodu, a potem w seminarium. 17 października 1998 r. wnieśli sprawę do watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary, której przewodził Ratzinger, za pośrednictwem austriackiej adwokatki Marthy Wegan.

Półtora roku później Wegan napisała klientom: "Upłynęło już 17 miesięcy i jedyna oficjalna wiadomość, jaką otrzymałam, to to, że sprawa jest bardzo delikatna i są też inne donosy". W lipcu 2000 r. poinformowała: "Chwilowo sprawa jest zamknięta".

Podwójne życie Marciala Maciela i trwający kilkadziesiąt lat skandal, jakim była jego oszałamiająca kariera pod parasolem kolejnych papieży, już wtedy zostały aż nadto dobrze opisane przez dziennikarzy i znawców Kościoła, jak John Allen, Marco Politi czy Sandro Magister.

Ten ostatni m.in. w tygodniku "L'Espresso" pisał, jak w 2002 r. ks. Antonio Roqueni Ornelas, były legionista, skierował do sekretarza papieskiego Stanisława Dziwisza w imieniu ofiar list z prośbą o interwencję. Żadnej odpowiedzi nie dostał, ale list dowodzi, że oskarżenia Maciela dotarły do najbliższego otoczenia papieża.

- Aż 213 dokumentów. Watykan wiedział o wszystkim - mówi w filmie "Legion Chrystusa" Xavier Léger, jedna z ostatnich ofiar kapłana pedofila. - Kiedy myślę o latach spędzonych w Legionie, widzę tylko kłamstwa.

- Chciał, żebym leżał nagi obok niego. Przekonał mnie, że zostałem wyróżniony. Uważałem, że składam z siebie ofiarę dla człowieka przeznaczonego do wielkości - mówi jedna z ofiar Maciela, dziś starszy człowiek.

- Twierdził, że cierpi na zaburzenia układu moczowego i że terapia polega m.in. na masturbacji - opowiada inna. - Mówił, że dostał specjalną dyspensę od papieża Piusa XII i że zakonnice miały mu masować genitalia, żeby uwolnić go od konfliktu spermowo-urynalnego.

Adeptom tłumaczył, że musi pobrać nasienie do zbadania i że młodzi chłopcy mogą mu w tym pomóc. Nastoletni wychowankowie pojęcia nie mieli o cielesności, nie umieli się przeciwstawić księdzu, który był ich nauczycielem i spowiednikiem.

Wprowadził w Legionie żelazną dyscyplinę i posłuszeństwo oraz nakaz milczenia na temat tego, co się w nim dzieje. Alumni nie mogli się ze sobą przyjaźnić i zwierzać z rozterek, wolno im było zwracać się z nimi tylko do przełożonych. Wymóg milczenia i posłuszeństwa łamał sumienia i wpędzał wychowanków w poczucie winy.

- Nie mieliśmy z kim porozmawiać - mówi jeden z byłych wychowanków, który dopiero po latach spisał swoje wspomnienia. - Byliśmy jak roboty. Przystojni, dobrze wychowani i atrakcyjni, ale pozbawieni osobowości. Mieliśmy kraść dusze kolejnych rekrutów.

Po nocy spędzonej w łóżku pryncypała nastoletni Juan José Vaca rano zbuntował się, przekonany, że zgrzeszył. - Postąpiłeś szlachetnie, to nie był grzech. Uwolniłeś bliźniego od bólu - odparł kapłan. Kiedy chłopak się upierał, Maciel rzekł: - Udzielam ci zatem rozgrzeszenia w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, amen.

Kiedy 40 lat później wszczęto w Watykanie śledztwo przeciw Macielowi, jego głównym przestępstwem, obok pedofilii, współżycia z kobietami czy zażywania narkotyków, było właśnie "absolutio complicis" - udzielanie rozgrzeszenia wspólnikowi w grzechu.

- Sądzę, że Maciel założył Legion Chrystusa, żeby zapokajać swoje skłonności do seksu z chłopcami - mówi dzisiaj Vaca.

Sam Maciel przez całe życie i wbrew miażdżącym świadectwom przeciw niemu upierał się, że było inaczej: - Wszystko zaczęło się z natchnienia Ducha Świętego, z woli Bożej, dzięki której wykonałem zadanie - mówił w 50. rocznicę założenia Legionu.

A Legion założył w 1941 r. jako dopiero co wyświęcony 20-letni ksiądz pochodzący z ultrakatolickiej rodziny; jego ojciec i wujowie walczyli w latach 20. w "wojnie Chrystusowej" z agresywnie świeckim rządem Meksyku. Protegowali go bliscy krewni - księża i biskupi. Misją Legionu miało być wychowywanie i kształcenie księży.

Kilka lat później jedną z pierwszych grup założył w Hiszpanii pod skrzydłami militarno-narodowo-katolickiej dyktatury gen. Franco.

Potem Legion się rozprzestrzenił na kilka kontynentów i u szczytu powodzenia liczył ponad 70 tys. członków. Zgromadził fortunę w nieruchomościach dzięki uwodzicielskim zdolnościom Maciela, który czarował majętne kręgi arystokracji i elit finansowych. Od Meksyku przez USA po Francję przysparzał Watykanowi gigantycznych dochodów, które obok ostentacyjnej pobożności stały się argumentem w rękach protektorów Maciela w Rzymie.

Maciel potrafił omotać bogate i konserwatywne klany meksykańskich wielkich posiadaczy i przedsiębiorców, którzy słali do Watykanu sążniste dotacje. Nie bez kozery ludzie, którzy zrozumieli, kim jest Maciel i jego zakon karnych wielbicieli, zwali ich "milionerami Chrystusa".

Opiekunowie w purpurze odwzajemniali się nie tylko cichą protekcją czy oficjalnym patronatem, ale też brali udział w tuszowaniu wychodzących na jaw przestępstw pupila.

Politi utrzymuje, że kard. Ratzinger chciał zdemaskować Maciela o wiele wcześniej, niż to w końcu uczynił, uwolniony od autorytetu Jana Pawła II, ale udaremnił to lub mu to wyperswadował potężny hierarcha kard. Angelo Sodano, watykański sekretarz stanu w latach 1991-2006.

Maciel miał sześcioro dzieci z co najmniej dwiema kobietami. Po latach już dorośli synowie zeznali publicznie, że ojciec molestował ich seksualnie w dzieciństwie.

W 2009 r., rok po śmierci Maciela, kard. Tarcisio Bertone pomógł zawrzeć ugodę między Legionem a córką Maciela Normą. Kobieta w zamian za dożywotnie uposażenie zgodziła się milczeć na temat jego tajemnego życia prywatnego w czasie jego wizyt w Madrycie, gdzie pomieszkiwał z "rodziną" w luksusowych apartamentach. Inne sprawy się toczą, m.in. trzech domniemanych synów Maciela dochodzących legalnego uznania i finansowego zadośćuczynienia.

Całe życie kłamał

Pierwsze oskarżenia wpłynęły do Watykanu pod koniec lat 40. Potem powtarzały się regularnie. W latach 1956-59 Maciel popadł w niełaskę i został odsunięty od młodzieży. Śledztwo kościelne zlecone przez kard. Alfredo Ottavianiego nic nie dało. Dowódca legionistów przeczekał sztorm i wrócił bez skazy na reputacji.

Maciel zgwałcił ok. 50 dzieci i młodzieńców. Miał liczne kochanki i potomstwo, które wykorzystywał. Całe życie kłamał i deprawował. Nieukarany, dożył w Kościele późnej starości. W kościelnym śledztwie nie przesłuchano jego ofiar. Benedykt XVI nie przyjął ich w czasie wizyty w Meksyku już po śmierci i potępieniu założyciela Legionu Chrystusa.

http://wyborcza.pl/magazy...Gazeta_Wyborcza

A ofiar ich, legion.
John Paul Two, we love you!
Romulus - 2015-09-07, 14:43
:
A kto umarł, ten nie żyje, chciałoby się rzec, po śmierci abpa Wesołowskiego. Jednak można było taktowniej rozegrać kwestię jego pochówku. Tymczasem, na pewno w Polsce, pogrzebano go z rozmachem trochę jednak niegodnym wobec tego, że dzięki śmierci uniknął kary i oficjalnego potępienia. http://wiadomosci.onet.pl...rsztynie/f4lr6k
Zerkałem na te zdjęcia i pierwsze co mi przyszło na myśl, to: czy kapela góralska zagrała mu "Góralu, czy ci nie żal...". Żenujący spektakl.
Trojan - 2015-09-08, 09:15
:
wydawało mi się że pozbawiono go tego abpa ? ale może mylę go z innym pedofilem...
Jander - 2015-09-08, 09:48
:
Nie uprawomocniło się.
Trojan - 2015-09-08, 10:39
:
hłehłe,
nawet niebo jest mu przychylne ,

się sku$^^&wiel wywinął...
Romulus - 2015-09-09, 19:07
:
Umknęło mi w tym artykule:
Cytat:
Wcześniej trybunał kanoniczny przy Kongregacji Nauki Wiary wymierzył mu karę wydalenia ze stanu kapłańskiego, a następnie odrzucił złożoną przez arcybiskupa apelację. Dopiero po jego śmierci Watykan poinformował jedynie, że decyzji o odrzuceniu odwołania nie ogłoszono, by "nie pogarszać sytuacji". Oznacza to, że decyzja pozostała nieprawomocna.

Znaczy się, nie uprawomocniło się, bo Watykan zdecydował tego nie ogłaszać? Nie znam się na prawie kanonicznym. Ale wychodzi na to, że Watykan celowo wstrzymał uprawomocnienie się tego wyroku, aby Wesołowski umarł jako arcybiskup. To znaczy, wiedzieli, że z nim źle? Ale przecież, jak podały media, zmarł na zawał serca. Media, wiadomo, mogą przekłamać, bo dziennikarze są z natury niekompetentni. Nie styka mi po prostu, o co chodziło z tym "utajnieniem" odrzucenia apelacji.
toto - 2015-09-09, 19:15
:
No co, mogli ogłosić, że ukarali, choć faktycznie bronili go do końca. A kogo w Watykanie obchodzą dzieci z jakiejś Dominikany czy innego Puerto Rico?
Romulus - 2015-09-09, 19:34
:
Rozumiałbym humanitarny aspekt tej decyzji, gdyby Watykan wiedział, że Wesołowski "się kończy", bo go zżera choróbsko. Nie zgadzałbym się, ale może to moja bezduszność. Ale jeśli zmarł na "zwykły" zawał serca, którego przewidzieć nie można co do dnia i godziny, to wygląda to źle. Jak urzędnicze bronienie Wesołowskiego wbrew wyrokowi własnego sądu. Fuj.
Jander - 2015-09-09, 21:05
:
toto napisał/a:
A kogo w Watykanie obchodzą dzieci.

toto, poprawiłem, bo miałeś błąd.
Tixon - 2015-09-09, 21:09
:
Jander, cholero. Nie kiedy piję.

No i wydaje się, że Franciszek, czyli bądź co bądź głowa państwa, zaczyna działać coś w tej kwestii.
toto - 2015-09-09, 21:12
:
Wesołowski tego najlepszym przykładem! Tylko że nie.
Romulus - 2015-09-09, 22:20
:
Wątpię, aby powiedzieli papieżowi :) Jeśli nie ma on swoich zakapiorów do trzymania watykanskich prałatów za gęby, to raczej robi za medialnego figuranta, a Kościołem władają jego zastępcy, którzy podzielili pewnie strefy wpływów.
utrivv - 2015-09-09, 22:22
:
Romulus napisał/a:
Rozumiałbym humanitarny aspekt tej decyzji, gdyby Watykan wiedział, że Wesołowski "się kończy", bo go zżera choróbsko. Nie zgadzałbym się, ale może to moja bezduszność. Ale jeśli zmarł na "zwykły" zawał serca, którego przewidzieć nie można co do dnia i godziny, to wygląda to źle. Jak urzędnicze bronienie Wesołowskiego wbrew wyrokowi własnego sądu. Fuj.
W internetach tako stoi:
Cytat:
Wyrok się nie uprawomocnił

27 czerwca 2014 r. trybunał pierwszej instancji przy Kongregacji Nauki Wiary orzekł wobec abp. Józefa Wesołowskiego karne wydalenie ze stanu duchownego. Złożył on apelację od tego wyroku.

Ogłoszenie drugiej sentencji wyroku zostało odłożone do zakończenia procesu cywilnego, który z kolei został odroczony ze względu na stan zdrowia oskarżonego. Ponieważ wyrok Kongregacji się nie uprawomocnił, arcybiskup w chwili śmierci nadal był duchownym i dlatego do trumny został złożony w liturgicznym stroju kapłańskim.

Czyli nie chcieli go dobijać wyrokiem bo widać źle z nim było. Takie dziwaczne ale typowe także dla polskich urzędów gdy o swoim procedują
Jander - 2015-09-09, 22:29
:
Tixon napisał/a:
No i wydaje się, że Franciszek, czyli bądź co bądź głowa państwa, zaczyna działać coś w tej kwestii.

Przykro patrzeć jak u nas niektórzy katolicy tylko czekają, aż zdechnie. I Kościół wróci na właściwe tory.
toto - 2016-03-17, 15:46
:
Wraca temat Legionu Chrystusa: http://wyborcza.pl/duzyfo...ola.html#TRwknd

Papieże o molestowaniu, pedofilii i innych problemach trapiących tę organizację wiedzieli. Przez kilkadziesiąt lat nic nie zrobili. Tak, święty papież Polak też wiedział.
Cintryjka - 2016-03-17, 19:38
:
Czytałam, włos się jeży na głowie. Spotlight to czubek góry lodowej.
Tixon - 2016-03-17, 20:52
:
Wyczerpałem limit darmowych artykułów.
Może to i lepiej. Po co się wkurzać.
bio - 2016-03-17, 22:18
:
Brak mi w temacie tej kościelnej lubieżni zwrócenia uwagi na rolę rodziców. Raz, czy słuchają swych dzieci, dwa - czy głupota usprawiedliwia wysyłanie dzieci na pole minowe bez wykrywacza min? A praktyka uczy, że najciemniej pod latarnią, a ci co pomagają ofiarom występku nie zawsze mają szczere intencje. Tam, gdzie jedzie juchą zlatują się sępy z makeupem bociana, albo gołąbka.
utrivv - 2016-03-18, 07:25
:
Co to znaczy wiedzieli? Mogę wysłać 1000 listów na adres jakiejś korporacji że nadchodzi kryzys ale czy to znaczy że prezes będzie o tym wiedział? Nawet jeżeli przeczyta to zaraz mu wytłumaczą że to spisek, pogłoski, plotki, prezes musi wierzyć doradcom i współpracownikom, raportom, analizom, nie może wierzyć w pojedyncze głosy.
Kościół jest bardzo powolny w działaniu ale kropla zwykle drąży skałę choć pozornie jest inaczej, po prostu za mało ludzi reaguje by uzyskać efekt od razu.
Nie pisze jako katolik bo prawda naukowa zawsze była dla mnie najważniejsza, po prostu mam wątpliwości czy można mówić o wiedzy kogoś tylko dlatego że być może został poinformowany, historia zna przypadki władców nie orientujących się w spiskach i intrygach dworskich, przewrotach, zdradach aż do ostatniej chwili
Romulus - 2016-03-18, 07:39
:
Akurat w tym przypadku Ojczulkowie Święci wiedzieli. Zresztą, nie tylko oni. Wiedziała o tym pedofilu kościelna wierchuszka. Ale kryli to.

Natomiast zgodzę się, że Jan Paweł II, czy Benedykt XVI, czy jakikolwiek inny papież, nie zawsze wiedzą, co się w ich królestwie dzieje. Nawet na ich własnym dworze. Bo albo są zbyt świątobliwi, aby się zajmować takimi przyziemnymi rzeczami, albo są utrzymywani w błogosławionej niewiedzy. I jedno i drugie jako przywódców hierarchicznej organizacji ich kompromituje. Choć ta pierwsza możliwość jest, niestety, mało prawdopodobna. Papież nie bierze się przecież znikąd. Tylko właśnie z jakiejś dworskiej kamaryli, która na konklawe wygrywa. Choć taki papież może być też ślepym narzędziem tejże. Nawet nie musi wiedzieć, że został wybrany przez jakieś stronnictwo w określonym celu albo z powodu określonego przymiotu (np. jest taki naiwny i świętoszkowaty, że nie będzie nam wchodził w drogę, tylko skupi się na całowaniu ziemi i gadaniu o kremówkach lub bardziej skomplikowanych rzeczach, których i tak nikt nie zrozumie i nie będzie słuchał, bo kremówki będą ważniejsze).
dworkin - 2016-03-18, 08:45
:
Nie sądzę, by papież przyłapał kogokolwiek na gorącym uczynku, ale wydaje mi się, że miał świadomość, być może pobieżną, części z pojawiających się oskarżeń. Że takie przypuszczenia i dowody istnieją. Jednak nie wnikał, nie traktował ich zbyt poważnie. Co świadczy o bardzo przestarzałej mentalności w traktowaniu dzieci, chyba z XVIII wieku. W XXI niedopuszczalnej. I dopóki Kościół nie rozwiąże tego węzła gordyjskiego brutalnym cięciem miecza, nie uzyska wiarygodności. Bo statystycznie to zjawisko w KK nie jest częstsze niż w innych instytucjach, ale sposób radzenia sobie z nim jest już wyjątkowo słabszy.
Fidel-F2 - 2016-03-18, 08:56
:
dworkin napisał/a:
Nie sądzę, by papież przyłapał kogokolwiek na gorącym uczynku
to akurat jest kompletnie bez jakiegokolwiek znaczenia
Romulus - 2016-03-18, 10:10
:
To ja może skopiuję, korzystając ze swojego dostępu, ten artykuł, abyśmy nie odlecieli w jakieś teoretyczne fiu-bździu, tylko trzymali się faktów w nim podanych.

Cytat:
Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI wiedzieli o przestępstwach księdza Marciala Maciela. Do Watykanu docierały kolejne dowody, a Watykan zapominał o poprzednich

Wrzesień 1994. Antonia Mirabal dowiaduje się, że zmarły przed laty jeden z najważniejszych księży Legionu Chrystusa leży ciężko chory w szpitalu w Meksyku.

Grudzień 1994. José Barba, były legionista, przy śniadaniu w Tasca Manolo w mieście Meksyk czyta w gazecie, że papież Jan Paweł II nazywa założyciela Legionu księdza Marciala Maciela wzorem i duchowym przewodnikiem młodzieży. Barba czuje ból w żołądku i robi mu się słabo.

Grudzień 1994. Ksiądz Alberto Athié słucha nieprawdopodobnych zwierzeń byłego duchownego, Hiszpana Juana Manuela Amenábara.

Dziesięć lat później (2004). Na jednym z uniwersytetów Ameryki Łacińskiej do meksykańskiego badacza Kościoła Fernando M. Gonzáleza podchodzi nieznany mu ksiądz i proponuje wgląd do watykańskich archiwów.

Luty 2016. Papież Franciszek chwali Benedykta XVI, że z odwagą zlecił dochodzenie w sprawie założyciela Legionu Chrystusa.

Piękni rozmodleni

Mam szczęście. Kiedy jadę do dzielnicy Tepepan, na horyzoncie widzę Popocatépetl - Dymiącą Górę - i sąsiadującą z nią Iztaccihuatl - Śpiącą Kobietę. Od lat nad miastem Meksyk unosi się taki smog, że wulkanów w ogóle nie widać. Ale ostro popadało, wiatr przegonił chmury dymu i ośnieżone szczyty znowu się pokazały. Pisali o tym na pierwszych stronach gazet!

W Tepepan odwiedzam Alberta Athié, byłego księdza, doktora filozofii Papieskiego Uniwersytetu Świętego Tomasza w Rzymie, niegdyś pracownika meksykańskiego episkopatu i sekretariatu latynoamerykańskiego Caritasu. Postawny, siwa broda, łagodny uśmiech i ciepły głos, lat 61. Był jednym z tych, którzy odkryli wielką chmurę milczenia, która przez dziesiątki lat przykrywała najwstydliwszy sekret katolickiego Meksyku. Wypytuję o jego pierwsze kontakty z legionistami Chrystusa.

- Przed wstąpieniem do seminarium studiowałem medycynę, więc kiedy znajomy arcybiskup zostaje kardynałem, prosi mnie, żebym towarzyszył mu w wyjeździe do Rzymu jako pielęgniarz. Nie zapomnę tego: Rzym, rok 1979, nagle otwierają się drzwi, wchodzi jakiś ksiądz, pada teatralnie na kolana i całuje kardynała po rękach. To ojciec Maciel, superior legionistów, bardzo ważna postać. Wracając do Meksyku, podpytuję, co miało znaczyć to całowanie na kolanach. Kardynał na to: "Nigdy nie chciałem jego kongregacji w mojej diecezji, ale zmusił mnie do tego Watykan". Nic więcej. Nie domyślam się jeszcze wtedy, że Miranda wie o Macielu o wiele więcej.

W Rzymie studiuję teologię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Mieszkam w Colegio Mexicano, są tam też legioniści. Z nikim nie rozmawiają. Kiedy kończą się zajęcia, natychmiast idą do kaplicy. Wyróżniają się: eleganccy, zadbani, piękni, tak jakby wszyscy pochodzili z jakiejś wyższej klasy.

Kiedy w latach 80. wracam do Meksyku, obserwuję, jak wielkim poważaniem cieszy się twórca Legionu. Że odgrywa wielką rolę w planowaniu wizyt Jana Pawła II w naszym kraju. Jego postać wydaje się tak perfekcyjna, misyjna, bliska papieżowi.

Wyznanie

Antonia Mirabal, historyczka sztuki, niedoszła doktor teologii, lat około 60. Rozmawiamy w zacisznej kawiarni na placu Jacinto w dzielnicy San Ángel.

- Ojciec Juan Manuel Amenábar, rektor należącego do Legionu Uniwersytetu Anáhuac, miał nam udzielić ślubu. Chodzimy do niego na kurs przedmałżeński, ale nagle znika. Mówią nam, że zachorował, wyjechał do Houston, zmarł. Mija 12 lat i słyszę, że Amenábar żyje, że jest w Szpitalu Hiszpańskim w Meksyku. Jadę tam z mężem: zastajemy go porzuconego, samotnego, częściowo sparaliżowanego. Wrak człowieka, a ma zaledwie pięćdziesiąt kilka lat. Odwiedzam go codziennie przez pół roku. W niedziele zabieramy go do kościoła. Dziwię się, że nigdy nie przyjmuje komunii. Mówi, że czuje się winny, ma problem z tym, że odszedł z kapłaństwa. W końcu wyznaje: "Marcial Maciel mnie molestował". Namawiamy go, żeby porozmawiał o tym z jakimś księdzem. "Z jakim? Wszyscy są tacy sami!". Znam jednego porządnego. Namawiam Amenábara, żeby się z nim spotkał.

Przebaczenie i sprawiedliwość

Alberto Athié: - Grudzień 1994, samo południe. Amenábar zaprasza mnie do restauracji naprzeciwko szpitala. Mają tam dania z jego rodzinnego Santander. Połowę twarzy ma sparaliżowaną. Ale nie jest prawdą, czym potem będą próbowali podważać moją wiarygodność legioniści, że nie mógł się komunikować. Jemy rybę pieczoną w soli, pijemy czerwone wino. Amenábar jest Hiszpanem i zna się na winach. Opowiada mi, że cierpi i nie chce z tym cierpieniem umrzeć. Wydusza z siebie: "Ojciec Maciel zniszczył mi życie. Jako młodego chłopca rodzice wysłali mnie do Legionu Chrystusa. Przepięknie tam było: baseny, boiska sportowe, ładna kaplica. Ale była też druga strona. Miałem 12, może 13 lat. Maciel chwytał mnie za rękę i zachęcał do masturbowania. Widział, że się boję, więc mówił: Nie przejmuj się, mamy na to pozwolenie papieża. Poza tym udzielę ci rozgrzeszenia. Bez problemu będziesz mógł przyjmować komunię".

Kiedy Amenábar jest starszy, Maciel wykorzystuje go do zdobywania fałszywych recept na dolantynę, lek przeciwbólowy na bazie morfiny, którym się narkotyzuje. A jeszcze później Amenábar pozyskuje pieniądze od najbogatszych ludzi w Meksyku. Dzięki tym pieniądzom Legion zakłada kolejne uczelnie, do których przyciąga młodych chłopców: Irlandés, El Cumbres, a potem uniwersytet Anáhuac, gdzie Amenábar zostaje rektorem.

Ale Amenábara dopadają wyrzuty sumienia i chce odejść z Legionu. Maciel próbuje go zatrzymać. Proponuje samochód, lepszy dom, życie z kobietą. Amenábar nie chce, a Maciel grozi mu, że jeśli opowie, co dzieje się w Legionie, nie będzie odpowiadał za jego życie. Amenábar zrzuca sutannę, wyjeżdża do Stanów. Legioniści ogłaszają, że zmarł.

Po latach przy rybie i winie mówi mi, że chciałby przebaczyć Macielowi, ale jednocześnie chce też sprawiedliwości. Odpowiadam mu, że Jezus przecież uczy nas, że można przebaczyć nieprzyjacielowi, a jednocześnie prosić o sprawiedliwość. Amenábar płacze przez dobre pięć minut. Nie wiem, co sobie myślą kelnerzy. Obejmuję go, a on mi mówi: "Tak, Alberto, wybaczam i proszę o sprawiedliwość. Pomóż mi". Rozmawiamy przez pięć godzin. Więcej go nie zobaczę. W lutym dzwoni do mnie Antonia, mówi, że Amenábar nie żyje.

Śmierć

Antonia Mirabal: - Przychodzę jak co dzień do szpitala, a Amenábar w furii:

"Przyszedł!".

Kto przyszedł?

"Maciel. Był tu. Chciał mnie kupić. Chciał dać samochód, szofera, wysłać mnie do Hiszpanii".

Amenábar wyjawia mi, że w szpitalnym pokoju ukrył portfel, a w nim kopie listów do papieża i Maciela. Jeśli coś mu się stanie, mam się tym portfelem zająć. Niedługo potem wiadomość: Amenábar nie żyje. W szpitalu tłumaczą mi, że udławił się mięsem. Przyjeżdżam: ciało całe zabandażowane, jak mumia. Wypytuję, kto to zrobił. Nikt nie wie. Portfel też znika i nigdy się nie odnajduje.

Pogrzeb

Alberto Athié: - Odprawiam mszę za zmarłego. W kościele są panie z grupy biblijnej i kilku mężczyzn, mniej więcej w wieku Amenábara. Ubrani w księżowskim stylu. To widać, bo my, księża, słabo się znamy na modzie. Mówię podczas kazania: "Miałem zaszczyt towarzyszyć ojcu Amenábarowi półtora miesiąca przed jego śmiercią. Mam dla was od niego wiadomość: on przebacza, ale prosi o sprawiedliwość". I boom! Wszyscy ci panowie w księżowskich ubraniach czerwienieją, u niektórych widzę łzy. Po mszy podchodzą do mnie i mówią, że doskonale rozumieją, co Amenábar miał na myśli: "My też jesteśmy ofiarami Maciela". Wśród nich José Barba. Tłumaczy, że długo szukali sprawiedliwości wewnątrz Kościoła, wysyłali listy do Watykanu. I nic. A ja nie wierzę, jestem wielkim admiratorem Jana Pawła II. Jego podejścia do ludzi, jego sposobu myślenia, wyjątkowego humanizmu. Podziwiam jego zmagania najpierw z faszyzmem, potem z komunizmem. Nigdy nie zapomnę jego wypowiedzi, że pod żadnym pozorem nie można naruszać godności i praw człowieka. Jego pokojowe przesłania, stawanie po stronie pokrzywdzonych. Przepiękne. Nie mam wątpliwości, że łatwo będzie wywalczyć sprawiedliwość dla Amenábara.

List do papieża

José Barba (ten, który ujawnia się podczas żałobnej mszy Amenábara), rocznik 1937, do Legionu trafia w wieku 11 lat, po odejściu z niego obroni na Harvardzie doktorat ze studiów latynoamerykańskich, będzie wykładał na Uniwersytecie Autonomicznym w Meksyku. Po latach wspomina: "Nie szukałem ulgi w modlitwie, bo Bóg nigdy mi nie odpowiadał. Matka mówiła mi, że jeśli odejdę z Legionu, ona umrze. Gdybym odszedł, byłbym mordercą. Chodziłem pod drzwi superiora i kiedy miałem zapukać, zawracałem. Gdy zdecydowałem się powiedzieć: "Odchodzę", miałem 25 lat.

W 1978 roku Barba spotyka Juana José Vacę, byłego szefa Legionu Chrystusa w Stanach Zjednoczonych, który dwa lata wcześniej, krótko po odejściu z kongregacji, wysyła do Watykanu spis przestępstw Maciela wraz z listą jego ofiar. W 1997 roku Barba, Vaca i sześć innych ofiar Maciela piszą list do Jana Pawła II. Watykan nie reaguje.

Przyjaciel papieża

Alberto Athié: - Kiedy Jan Paweł II mówi w 1994 roku, że Maciel jest wzorem dla młodzieży, myślę sobie, że papież jest niedoinformowany. W 1997 roku w Stanach Zjednoczonych gazeta "The Hartford Courant" po raz pierwszy publikuje relacje ośmiu ofiar Maciela. W Meksyku informuje o tym dziennik "La Jornada". Kiedy dziennikarz Salvador Guerrero pyta o Maciela kardynała Norberta Riverę, ten oskarża go, że ktoś mu płaci za publikowanie kłamstw. Idę do kardynała, tłumaczę mu, że to wcale nie kłamstwa, że mam informacje z pierwszej ręki. Rivera na to: "Czy nie słyszałeś, co powiedziałem?! Wszystko to spisek".

W tym czasie Jan Paweł II powołuje Maciela na eksperta Światowego Synodu Biskupów w Watykanie, a ja próbuję dalej. Ten dom, w którym siedzimy, kupiłem od matki biskupa Carlosa Talavery. Był mi wzorem, przyjacielem ojca i ojcem, kiedy mój ojciec zmarł. Wspierał mnie, kiedy zdecydowałem się rzucić studia medyczne i zostać księdzem. Wspaniały człowiek. Talavera obiecuje mi, że przekaże mój list Josephowi Ratzingerowi, wtedy prefektowi Kongregacji Nauki Wiary. Wraca z Watykanu i opowiada: "Ratzinger przeczytał przy mnie twój list i spytał, czy cię dobrze znam. Zapewniłem go, że jesteś wiarygodny i wszystko to prawda. A Ratzinger na to: Przykro mi, ale tej sprawy nie możemy ruszać, bo Maciel jest bliski papieżowi i bardzo pożyteczny dla Kościoła".

Kardynał Rivera dowiaduje się o moim liście. Pewnie z samego Watykanu. Podczas spotkania w sprawie przygotowań do roku jubileuszowego 2000 podchodzi do mnie w furii, chwyta mnie za ramię i syczy: "W listopadzie wylatujesz z episkopatu". No więc wysyłam do biskupów informację, że kardynał nakazał mi zaprzestanie pracy w episkopacie. Bez wdawania się w szczegóły. Interweniuje nuncjusz apostolski, kardynał znów chce mnie widzieć: "Ty niczego nie rozumiesz. Mógłbyś zostać biskupem, ale Stolica Apostolska naciska, bym do tego nie dopuścił. Ale dużo ode mnie zależy. Pod warunkiem że będziesz robił to, o co cię proszę". Tak, zaproponował mi zostanie biskupem w zamian za zachowanie milczenia. Wszystko po to, żeby chronić człowieka, który molestuje dzieci!

Wyjeżdżam na rok sabatyczny do Chicago. W USA przeżywam szok. Tu się nie mówi o jednym księdzu pedofilu. W Bostonie akurat ujawnia się ich mnóstwo. Dowiaduję się, że przez 20 lat ponad 150 księży molestowało ponad 3 tysiące dzieci. I że Kościół będzie płacić gigantyczne odszkodowania. W Meksyku nigdy o czymś takim nie słyszałem. Teraz widzę ten cały mechanizm w filmie "Spotlight". Ale wtedy, jeszcze jako ksiądz, zupełnie nie rozumiem, co dzieje się w moim Kościele. Że potężna struktura woli ukrywać gwałcicieli dzieci, żeby chronić swój nieskazitelny wizerunek. Jak tacy ludzie jak bostoński kardynał Bernard Law, który ukrywał pedofilów, mogą kierować Kościołem? Dlaczego Jan Paweł II daje takiemu człowiekowi pracę w bazylice Santa Maria Maggiore w Rzymie, gdzie tyle razy się modliłem? Wpadam w depresję. Zgłaszają się do mnie dziennikarze z "National Catholic Reporter". A ja już wiem, że byli legioniści mieli rację, że listy do Watykanu naprawdę nic nie pomogą.

W 2003 roku przestaję odprawiać msze, potem zrzucam sutannę.

Tajemnica

Z Fernando M. Gonzálezem spotykam się w jego gabinecie na ósmym piętrze wieżowca w uniwersyteckiej dzielnicy miasta Meksyk. Socjolog, psychoanalityk, wykładowca Uniwersytetu Autonomicznego, ekspert od stosunków między państwem a Kościołem. Choć słońce mocno ogrzewa jego gabinet, siedzi w ciepłym swetrze i szaliku. W końcu to zima.

- W 1997 roku program o przestępstwach Maciela zamierza wyemitować Canal 40. Reklamodawcy wywierają na telewizję presję. Wycofują reklamy. Gdy to nie pomaga, cztery godziny przed rozpoczęciem programu Liébano Sáenz, sekretarz ówczesnego prezydenta kraju, przekonuje szefa telewizji, by odwołał emisję dla dobra Meksyku. Nieskutecznie, telewizja emituje materiał.

Rozpoczynam pracę nad książką, w której opiszę między innymi przypadek Maciela [będzie nosiła tytuł "La Iglesia del silencio. De mártires y pederastas", czyli "Kościół milczenia. Męczennicy i pedofile"]. I wtedy zgłasza się do mnie pewien ksiądz. Kilka lat wcześniej zwierzył mu się umierający na raka staruszek z Cotii, znajomy z dzieciństwa Maciela. Skrywał w sobie tajemnicę, z którą nie chciał umierać. A było tak: lata 30., ojciec Marciala Maciela jest zamożnym człowiekiem, ma sklep, hodowlę mułów, które posyła na sprzedaż aż do Tabasco. Maciel jest kruchym dziesięciolatkiem. Ojciec uważa, że zniewieściałym. Grzmi, że nie ma w domu miejsca dla homoseksualistów, i oddaje go pod opiekę swoim farmerom. Na sześć miesięcy, żeby uczynili z niego mężczyznę. Farmerzy robią z Marciala mężczyznę, molestując go.

A musisz wiedzieć - kontynuuje González - że w meksykańskiej kulturze macho gwałciciel uznawany bywa za bohatera, będzie się wręcz tym szczycił, a otoczenie będzie nazywać go macho. Za to gwałconego nazwą pedałem. Opowiadający tę historię staruszek był gwałcony przez tych samych farmerów. Maciel rozpłakał się przy nim i zwierzył się, że ojciec, gdy się dowie, będzie chciał go zabić, bo stwierdzi, że sam prowokował tych farmerów.

Bardzo szybko, bo jakieś 15 lat później, w 1944 roku, Maciel, świeżo wyświęcony ksiądz, staje po drugiej stronie - naprzeciw molestowanego chłopca z Legionu Chrystusa i jego wzburzonego ojca, który mówi, że nie zabije Maciela tylko dlatego, że jest duchownym. Ale - niewiarygodne! Ten ojciec zabiera młodszego syna z Legionu, ale w rękach Maciela zostawia starszego. Aby wyrósł na księdza. Bo w tamtych czasach posiadanie księdza w rodzinie było dla ludzi największym szczęściem. I Maciel po raz pierwszy przekonuje się, że wszedł w posiadanie olbrzymiego kapitału: ślepej wiary katolików w duchownych. Teraz pozostaje mu już tylko nauczyć się zarządzać tym kapitałem - twierdzi Fernando M. González.

Zanim do tego dojdzie, młodego Maciela w niewyjaśnionych do końca okolicznościach wyrzucają z kilku seminariów. W 1941 roku, ma wtedy 21 lat, zbiera grupkę 13 chłopców w wieku od dziewięciu do 14 lat i w dzielnicy Tlalpan zakłada oddział seminarium w Cuernavaca. To zaczątek Legionu Chrystusa, który kilka lat później dostanie oficjalną zgodę Watykanu na działalność. W 1944 roku mimo nieskończenia seminarium zostaje księdzem. Wyświęca go wujek biskup Francisco González Arias. Maciela fascynują silni wodzowie, w tym Hitler i Franco. Seminarzystom za wzór stawia oddanie członków Hitlerjugend. Zamiast Biblii każe im czytać "Cartas de nuestro Padre", zbiór listów, które dla nich napisał. Zdobywa coraz więcej pieniędzy: do perfekcji opanowuje uwodzenie wdów milionerek i przekonywanie do swoich pomysłów ludzi wpływowych i bogatych. Spotyka się na przykład z Cécilią Attias, żoną przyszłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. Zakłada kolejne szkoły, nie tylko w Meksyku. Legion trafia do 18 krajów świata. Regnum Christi, świecka wersja Legionu zbiera setki tysięcy członków na całym świecie. Badacze historii kongregacji szacują, że Legion gromadzi około 20 miliardów dolarów. Świadkowie mówią, że Maciel za każdym razem, gdy wyjeżdża z Rzymu, zabiera ze sobą 100 tysięcy dolarów w gotówce. Wspiera watykańskie instytucje, a hierarchów obdziela ekskluzywnymi podarunkami. Po latach molestowany przez kilkanaście lat Juan José Vaca stwierdzi, że Maciel założył Legion, żeby zaspokajać swoje skłonności do seksu z chłopcami.

- W 2002 roku, kiedy głośno już o skandalu w Bostonie - ciągnie Fernando M. González - jeden z meksykańskich biskupów, Abelardo Alvarado, sekretarz episkopatu, mówi w telewizji, że polityka milczenia, aby chronić ofiary molestowania, wizerunek Kościoła, a także winowajców, nie przynosi rezultatów i należy ją zmienić. Takie wyznanie w nieskorumpowanym kraju momentalnie uruchamia organy ścigania. Ale Meksyk jest krajem skorumpowanym. Nikt nie reaguje.

W 2004 roku na jednym z uniwersytetów Ameryki Łacińskiej, nie było to w Meksyku, nie mogę powiedzieć gdzie, podchodzi do mnie ksiądz, historyk z pewnej kongregacji. Opowiada mi o sekretnym archiwum w Watykanie, dotyczy Legionu Chrystusa w latach 1948-2001. Mówi: "Ta sprawa to hańba Kościoła, oby wyszła na jaw".

Krótko po hucznych obchodach 60-lecia kapłaństwa Maciela Ratzinger nagle odpuszcza i ogłasza, że każe wszcząć śledztwo w sprawie Maciela. Myślę, że to wynika z jego kalkulacji: "Jan Paweł II umiera, ja mogę zostać następnym papieżem, jego mogą potem obwiniać za zaniedbanie sprawy, lepiej, żeby rozpocząć śledztwo jeszcze za jego życia". I jakby nigdy nic Watykan w 2005 roku rozpoczyna śledztwo, mimo że pierwsze doniesienia o Macielu miał ponad pół wieku wcześniej.

W maju 2006 roku w Rzymie mam dostęp do tajnych wcześniej archiwów. Bez żadnej cenzury, bez żadnych ograniczeń. Potem jadę do Berlina na konferencję. Siadam z gazetą przy kawie, widzę na zdjęciu papieża z Macielem i informację, że Benedykt XVI wysyła Maciela na emeryturę - resztę życia ma spędzić na modlitwie i pokucie. Ale o jego przestępstwach Watykan wciąż milczy.

W 2012 roku Benedykt XVI przyjeżdża do Meksyku. Decydujemy się wtedy z dziennikarką Carmen Aristegui opowiedzieć o Macielu w jej programie telewizyjnym. W sobotę Benedykt XVI ma być w Guanajuato, w piątkowy wieczór jesteśmy na wizji. Nazajutrz prezentujemy dziennikarzom z całego świata moją książkę. Mam tylko pięć egzemplarzy, cały nakład ma być wydrukowany dopiero w następnym tygodniu.

Ale papież o Macielu i jego ofiarach milczy. Federico Lombardi ogłasza tylko, że nieprawdą jest, co napisano w książce, że papież Benedykt XVI jest współwinny uciszania skandalu wokół Maciela. Wcześniej Aristegui robi serię wywiadów i wydaje książkę "Marcial Maciel. La historia de un criminal" ("Marcial Maciel. Historia przestępcy").

Historia przestępcy

Z książki Carmen Aristegui:

Juan José Vaca (do Legionu trafił w wieku dziesięciu lat): - Ferreira [dyrektor Legionu] obserwował mnie... Był moim spowiednikiem i zawsze wypytywał mnie o moją czystość. "Czy miewasz nieczyste myśli?", "Pragnienia homoseksualne?", "O czym śnisz?". A ja, dwunastolatek, co mogłem wiedzieć o tych rzeczach! (...) Pewnego dnia podczas spowiedzi nie kazał mi uklęknąć, tylko usiąść na swoich kolanach. Miał erekcję. (...) Po kilku dniach zawołał mnie: "Nie umiesz się porządnie myć i możesz trafić do szpitala. Nauczę cię. Połóż się i zdejmij spodnie". A mnie - posłusznemu dzieciakowi - nie wydało się to podejrzane, chociaż czułem się niekomfortowo. Dotykał mnie. W końcu powiedział: "Nigdy nie mów o tym Macielowi". Po trzech miesiącach jako jeden z 12 chłopców pojechałem do szkoły Legionu w Hiszpanii (...). Zdziwiło mnie, że pewnej nocy tym razem wezwał mnie Maciel (...). "Aj, tak mnie boli brzuch. Zrób mi masaż. Niżej, niżej...".

Arturo Jurado (do Legionu wstąpił w wieku dziewięciu lat): - Wyjechałem z domu w 1949 roku, z Meksyku przenieśli mnie do Hiszpanii, potem do Włoch, matkę zobaczyłem dopiero w 1962 roku. Wcześniej nie było możliwości spotkania. Tylko listy. Ale listy były w Legionie czytane i często wyrzucane do śmieci, a nie dostarczane do adresata. W 1953 roku wysłano mnie do nowicjatu do Rzymu. (...) Maciel wciąż zapraszał mnie do swojego pokoju, ale z zaproszeń nie korzystałem. W końcu poszedłem. Tłumaczył, że jest bardzo chory, że boli go brzuch, pachwina i dlatego papież Pius XII dał mu specjalną dyspensę: zakonnice albo inne kobiety mogą go masturbować, aby ulżyć jego bólowi. Ale on nie korzystał z tej dyspensy - taki był święty, wolał cierpieć bóle. (...) Pewnego dnia leżał nagi i poprosił, abym zrobił mu masaż i posmarował go kremem. Wielu może tego nie zrozumieć, ale on był typem wodza, tak sobie wyobrażam rozkazy nazistów: "Zabij go!" i "boom!", wykonujesz rozkaz. Bez przemyślenia. To było ślepe posłuszeństwo. (...) Mówił wprost, że ciało mężczyzny jest wspaniałe, a kobiety okropne. Źle mówił o kobietach, że są złe i śmierdzą.

José Barba (do Legionu trafił w wieku jedenastu lat): - Gdybym wtedy posiadał bezczelność dzisiejszych dwunastolatków, powiedziałbym mu: "I dlaczego nie zawoła ojciec zakonnic?". Miałem 17 lat, ale wszyscy byliśmy bardzo niewinni.

Sa l Barrales (trafił do Legionu w wieku dwunastu lat): - Zamykał drzwi, wyłączał światło i mówił: "Połóż się koło mnie. Mam potworny ból głowy. Dotykaj mnie tu, na klatce piersiowej i niżej, gdzie żołądek, i jeszcze niżej, o tak, tutaj mnie boli najbardziej" (...) Każdego dnia przeżywałem dramat. Jak to możliwe, że on z jednej strony zachowuje się jak święty, a z drugiej robi tak niezrozumiałe rzeczy?

Flora Garza Barragán (córka Flory Barragán de Garzy, długoletniej sponsorki Legionu): - Mama opowiadała mi, że poprosił ją o miliony dolarów. Na specjalne radio, za pomocą którego Jan Paweł II miał się potajemnie komunikować z Lechem Wałęsą. Mama dała na to dwa miliony dolarów (...). Kiedy przyjeżdżałyśmy do Rzymu, zawsze urządzał na cześć mamy przyjęcia (...). Kiedy skończyły jej się pieniądze, zerwał z nią kontakt.

Blanca González (długoletnia partnerka Maciela i matka jego dzieci): - Poznałam go w Tijuanie. Miał 56 lat, a ja 19. Mówił, że jest wdowcem i szuka żony, chciał założyć rodzinę. Adoptował mojego syna Omara, którego miałam z pierwszego małżeństwa. Nigdy nie wzięliśmy ślubu, ale żyliśmy razem przez 30 lat. Mówił, że nazywa się José Rivas. Przyjeżdżał na miesiąc, dwa, czasami wyjeżdżaliśmy razem na wakacje. A gdy wyjeżdżał do pracy, codziennie dzwonił, przysyłał listy. Naprawdę nie wiedziałam, z kim żyję. Dowiedziałam się z gazety w 1997 roku.

Omar González (adoptowany syn Maciela): - Kiedy do nas przyjeżdżał, sąsiedzi mu mówili: "Pan musi być święty". Zawsze nam powtarzał, że powinniśmy być dobrzy: "Nie kłam, miej narzeczoną, zanim skończysz 25 lat, nie pal, nie pij".

Ra l González (syn Maciela): - Przez osiem lat ja i Omar byliśmy przez niego molestowani. Ja po raz pierwszy, gdy miałem siedem lat, w Kolumbii. Leżałem z nim na łóżku, jak to dziecko z ojcem, zdjął mi majtki i zaczął gwałcić. (...) Zmuszał nas, żebyśmy go masturbowali, żebyśmy w czasie masturbowania robili mu zdjęcia, opowiadał, że jego wujek robił mu tak samo...

Blanca González: - O niczym nie miałam pojęcia. Uwielbiałam go! Pewnego dnia powiedziałam mu: "Jesteś dla mnie Bogiem".

Christian González (syn Maciela): - Kiedy byliśmy dziećmi, dawał nam czerwone tabletki, Darvoset, sto miligramów, pochodną morfiny.

Blanca González: - Przyjeżdżał z olbrzymią apteczką, tłumaczył, że to witaminy. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że był morfinistą, a tym bardziej że narkotyzował naszych synów.

Marcial Maciel do Juana José Vaki (relacjonuje ten ostatni): - Posłuchaj, wszystko ci wytłumaczę, my, mężczyźni, mamy wewnątrz gruczoł, który produkuje taki płyn i tego płynu, jeśli jesteś żonaty, stale się pozbywasz. A jeśli nie jesteś żonaty, on sam wypływa nocą. Ale zdarza się też, że nie wypływa - tak jest ze mną - bo zamyka się ten gruczoł i trzeba samemu wywołać wydostanie się płynu. Jeśli się tego nie robi, dostaje się boleści, od których można nawet stracić świadomość. A więc robiąc mi to, pomogłeś uwolnić mnie od bólu. To był dobry uczynek, a nie grzech. Ale żebyś nie miał wątpliwości, rozgrzeszę cię. Uklęknij! Błogosławię cię i odpuszczam tobie grzechy w imię Ojca i Syna...".

Juan José Vaca (kiedy Maciel mianował go szefem Legionu w Stanach Zjednoczonych): - Rekrutowałem uczniów według instrukcji Legionu: musieli pochodzić z porządnych domów, być ładni i inteligentni. Brzydcy byli złym materiałem na legionistów. Naprawdę byłem przekonany, że tak właśnie chce Bóg.

Archiwum

Fernando M. González znajduje w Watykanie ponad 200 dokumentów. Gdyby ułożyć je jeden za drugim, ciągnęłyby się przez 40 metrów. Wszystkie dotyczą Maciela. Opisuje je i przedrukowuje w książce "La voluntad de no saber" ("Za wszelką cenę nie wiedzieć", 2012). Jej współautorami są Alberto Athié i José Barba. W skrócie:

W 1944 roku biskup Francisco González Arias, niespełna miesiąc po tym, gdy wyświęcił swojego siostrzeńca Marciala na księdza, dowiaduje się, że Maciel molestował chłopca, ale nic z tym nie robi.

W 1950 roku jezuita ksiądz Lucio Rodrigo, profesor teologii i prawa kanonicznego, pisze do watykańskiego sekretariatu stanu. Biskup Giovanni Battista Montini, przyszły papież Paweł VI, czyta w nim o skłonności Maciela do kłamstwa i prawdopodobnych zachowaniach pedofilskich.

W 1954 roku Federico Dom~nguez, jeden z sekretarzy Maciela, informuje zwierzchników Kościoła o uzależnieniu Maciela od morfiny.

W 1956 roku Watykan jest kilkakrotnie zawiadamiany, w tym przez najbliższych współpracowników Maciela, o jego pedofilii i narkomanii. A także o sprzeniewierzaniu pieniędzy Legionu, kłamstwach, oszustwach, podrabianiu podpisów. Watykan wszczyna śledztwo, na chwilę usuwa Maciela ze stanowiska superiora Legionu i zabrania mu wstępu do Watykanu, ale w końcu nie znajduje jego winy.

W 1962 roku stowarzyszenie farmaceutów w hiszpańskim San Sebastian zawiadamia władze kościelne, że Maciel na dużą skalę używa sfałszowanych recept, by zdobywać morfinę. Okazuje się, że hiszpańska policja informowała o tym hierarchów kościelnych już od 1957 roku. O narkomanii Maciela pisze też ojciec jednego z młodych legionistów w liście do meksykańskiego kardynała: "Dlatego wielu rodziców, tak jak ja, zabiera swoje dzieci z Legionu (...). Piszę anonimowo, bo wielu księży powiedziało mi, że ten człowiek ma takie wpływy, że mógłby doprowadzić do naszej ekskomuniki".

W 1976 roku Juan José Vaca, molestowany przez Maciela od 1949 roku, wysyła list, w którym zarzuca mu narkomanię, pedofilię i związki z kobietami. Wymienia w nim 20 molestowanych legionistów. Kopię przez nuncjaturę w Waszyngtonie wysyła do Watykanu.

Fernando M. González: - Archiwum Kongregacji do spraw Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego pokazuje, że papieże: Pius XII, Jan XXIII, Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI posiadali wystarczająco dużo dowodów. Dokumenty wskazują, że po donosach w latach 50. i 60. najwyższe władze kościelne decydowały, by uciszać skandale wywoływane przez Maciela. Potem Maciel najprawdopodobniej wspierał w Polsce "Solidarność". I to między innymi zjednywało mu przyjaźń Jana Pawła II. Jego grzechy za każdym razem się zerowały. Do Watykanu docierały kolejne dowody, a Watykan zapominał o poprzednich.

Kalendarium

W roku 1997, 1990 i 1993 Marcial Maciel towarzyszy Janowi Pawłowi II w podróżach do Meksyku.

1994. Jan Paweł II mianuje Maciela konsultantem Kongregacji do spraw Kleru i nazywa go przewodnikiem i wzorem dla młodych.

11 listopada 2002. José Barba w imieniu swoim i innych legionistów wysyła list do Stanisława Dziwisza, sekretarza Jana Pawła II. W 12 spisanych po polsku punktach są grzechy Maciela.

30 listopada 2004. Jan Paweł II odprawia w Watykanie uroczystą mszę z okazji 60-lecia kapłaństwa Maciela i dziękuje mu za owocną posługę. Krótko potem kardynał Ratzinger nakazuje arcybiskupowi Charlesowi Sciclunie zbadać sprawę Maciela.

2005. Maciel z powodu podeszłego wieku ustępuje ze stanowiska dyrektora generalnego Legionu Chrystusa i odbywa podróż ze swoją partnerką i córką po Europie, między innymi do Polski.

19 maja 2006. Papież Benedykt XVI nakazuje Macielowi spędzić resztę życia na modlitwie i pokucie.

30 stycznia 2008. Marcial Maciel umiera w Houston otoczony troskliwą opieką legionistów.

1 maja 2010. Watykan wreszcie oświadcza, że Marcial Maciel dopuszczał się najcięższych i niemoralnych zachowań, które jawią się niekiedy jako prawdziwe przestępstwa i ukazują życie pozbawione skrupułów i autentycznych uczuć religijnych.

Szatańska sekta

Fernando M. González: - Legion Chrystusa dopiero w 2013 roku przyznaje się do winy swojego założyciela. Ale robi to mniej więcej w taki sposób: "O niczym nie mieliśmy pojęcia. Ale dzięki Benedyktowi XVI wyszły na jaw barbarzyństwa Maciela". A przecież w te barbarzyństwa zamieszana była cała sieć ludzi. Przecież to w towarzystwie legionistów Maciel spędzał czas ze swoją kobietą i córką na Wybrzeżu Amalfitańskim albo podróżował po Polsce. Wszyscy od lat wiedzieli o jego pedofilii. O jego narkomanii. Jego kobieta towarzyszyła mu na łożu śmierci. A oni dziękują Benedyktowi, że im otwarł oczy. Była wielka sieć powiązań w Legionie i całym Kościele, które pozwalały rozwijać przestępczą działalność Maciela.

Molestował minimum 100 chłopców. Miał pięcioro dzieci, jedno zginęło w wypadku samochodowym w Europie. Żył przynajmniej z dwiema kobietami. Było ich więcej, najczęściej wdów, z którymi nie miał dzieci.

Antonia Mirabal: - Byłam bardzo religijna, pracowałam nawet jako katechetka. A teraz widzę, że Kościół to szatańska sekta. Moja młodsza siostra jest żoną siostrzeńca Maciela. Kiedy wydrukowano w książce wywiad ze mną, rodzina zerwała ze mną kontakty. Już się pogodziliśmy, ale tematu Maciela nie można poruszać. Nadal mówią, że był świętym.

Alberto Athié: - Pochodzę z religijnej rodziny. Wszyscy bardzo przeżyli moje odejście. Ale ja nie zrobiłem tego przeciw Kościołowi, zrobiłem to przeciwko okropnym zachowaniom tej instytucji. Wierzę. Ale nie praktykuję. Całkowicie straciłem zaufanie do Kościoła jako instytucji.

Bez zmian

W lutym papież Franciszek odwiedza Meksyk. Nie wspomina o Marcialu Macielu ani o jego ofiarach. Dopiero w samolocie, w drodze powrotnej, mówi, że biskup, który tuszuje pedofilię, powinien podać się do dymisji. Chwali swojego poprzednika Benedykta XVI, że z odwagą podszedł do sprawy założyciela Legionu Chrystusa.

Mniej więcej w tym samym czasie maltański arcybiskup Charles Scicluna, który badał sprawy Maciela i pedofilii w Kościele amerykańskim, mówi, że biskupi i kardynałowie Kościoła katolickiego powinni obejrzeć film "Spotlight" (o wykryciu pedofilii w Kościele w Bostonie): "Muszą zrozumieć, że Kościół może uchronić ujawnianie przestępstw, a nie zmowa milczenia". Dodaje, że nie ma miłosierdzia bez sprawiedliwości.

Pedofilia: "Spotlight" a sprawa polska. Dzieci złożone na ołtarzu milczenia [KĄCKI]


Kiedy dwa tygodnie wcześniej, pod koniec stycznia tego roku, wylatuję z Meksyku, na lotnisku kupuję gazety. Czytam, że arcybiskup Luis Chávez Botello suspendował księdza, który ujawnił, że inny ksiądz z ich diecezji w Oaxaca molestował ponad sto indiańskich dzieci. W dodatku, jak podają media, arcybiskup nie wysłuchał ofiar ani nie informował dostatecznie o skandalu Watykanu. Alberto Athié zamierza wysłać w tej sprawie list do papieża Franciszka. Napisze w nim, że pedofilia wciąż szerzy się w meksykańskim Kościele. Dzwonię do niego z lotniska.

- Jak widzisz, cały mechanizm się powtarza, nic się nie zmieniło. Znów zaczynamy od nowa.

PS Legion Chrystusa ma prawie 1000 księży i 700 seminarzystów na całym świecie. A także szkoły i uniwersytety. Do związanego z nim Regnum Christi należy około 30 tysięcy osób, w tym 20 Polaków związanych z domem w Krakowie.

Imię i nazwisko Antonii Mirabal na jej prośbę zmieniłem.

Korzystałem z książek: "La Iglesia del silencio. De mártires y pederastas", "Marcial Maciel. La historia de un criminal" i "La voluntad de no saber"

Trojan - 2016-03-18, 13:21
:
eh, KK to spokojne, słoneczne miejsce lęgowe dla różnego rodzaju zwyrodnialców - przypuszczalnie jego struktury są dogłębnie przeżarte przez tychże, i szansa na cichą reformę (jaką przypuszczalnie chce przeprowadzić Franz) jest z góry skazana na porażkę.
Tixon - 2016-03-19, 00:43
:
Dzięki Romulus, dawno nie miałem takiego wkurwu na zimno.
Fidel-F2 - 2016-03-19, 08:05
:
Ja o tym od dawna, to mieliście mnie za wariata.
BG - 2016-03-19, 11:03
:
Ekke Overbeek, "Lękajcie się" - tam jest sporo na temat nadużyć seksualnych w KK, wiedzy papieży o tym i ich milczenia. Również o sprawie wspomnianego Degollado. Ciekawe, że o sprawie Degollado mówiono wszędzie, tylko nie w Polsce. I że tylko w Polsce nie mówiono o tym, że na świecie Wojtyła jest szeroko i ostro krytykowany za tuszowanie nadużyć seksualnych w KK mimo wiedzy o tym.

Jakoś żaden Polak nie napisał książkowej publikacji o problemie pedofilii w polskim KK. Dopiero Holender musiał tutaj przyjechać i ją napisać. Bardzo wymowne.
toto - 2016-07-06, 18:39
:
Delicje. Jak to mówią (citation needed!) - najwięksi homofobi to zaskakująco często geje, którzy nie potrafią pogodzić się z własną seksualnością i swoje "grzeszne" stosunki odreagowują coraz silniejszą homofobią na zewnątrz. Na naszym podwórku też znajdą się na to przykłady.
Cytat:
Przypomina się, że nazwisko arcybiskupa di Cillo Pagotto wymieniano w kontekście debat poprzedzających synod biskupów na temat rodziny. Był on jednym z autorów broszury (... )w obronie nauczania Kościoła w sprawie nierozerwalności małżeństwa, przeciwko propozycji dopuszczenia do komunii rozwodników żyjących w nowych związkach oraz przeciwko związkom homoseksualnym. Te ostatnie opisano tam jako "erotyczne współżycie kochanków, prowadzące do sprzecznego z naturą korzystania z seksualności" i jako "ciężko grzeszne".

Cytat:
(...) sprawdzano okoliczności, w jakich abp Pagotto przyjął w swej archidiecezji księży i seminarzystów, wydalonych z innych diecezji. Ponadto, jak twierdzą media, odmówił omówienia przypadków pedofilii, do jakich tam doszło.

Również według miejscowej prasy jedna z kobiet zawiadomiła, że hierarcha był w związku z 18-latkiem, a miejscem ich intymnych spotkań był również pałac arcybiskupów.

Cytat:
Papież Franciszek przyjął rezygnację arcybiskupa Paraiby (północno-wschodnia Brazylia) Aldo di Cillo Pagotto - poinformował Watykan. Usunięcie z urzędu nastąpiło, jak wynika z kanonu, z "poważnej przyczyny".

Całość, w nieco innej kolejności, tutaj: http://wiadomosci.onet.pl...ijskiego/37qejy
MORT - 2016-07-06, 23:19
:
Podobno najwięksi katolikofobi to ukryci wierzący, którzy nie potrafią pogodzić się z odpowiedzialnością przed Bogiem i swój bunt odreagowują coraz większą agresją wobec Kościoła... toto.
//sneaky
Fidel-F2 - 2016-07-06, 23:57
:
Najgorsi skini to ukryci hipisi, boleśnie świadomi nieuchronności zarastania swą niepoprawną włosowatość odreagowują zwiększoną agresją w stosunku do długowłosych i elfów. MORT, zawsze można wymyślić jakąś głupawą analogię która udowodni cokolwiek.
bio - 2016-07-07, 00:01
:
A czy toto miał na myśli Jarka? Bo jeśli tak, to już go nie ma.
MORT - 2016-07-07, 00:27
:
Podobno ci, którzy najczęściej nie chwytają znaczenia czyjejś wypowiedzi to tak naprawdę największe trolle, które z powodu życiowej frustracji udają, że nie zrozumieli, żeby wywołać reakcję.

Fidel-F2 napisał/a:
zawsze można wymyślić jakąś głupawą analogię która udowodni cokolwiek.

Mówisz, że żart nie był oczywisty? :-> (choć to nie do końca żart, bardziej parafraza apologetyki... a więc w pewnym sensie i tak żart).
toto - 2016-07-07, 07:26
:
Hmm.
http://www.newsweek.pl/sw...y,366350,1.html

http://natemat.pl/9727,ob...skuja-homofobie

http://wyborcza.pl/duzyfo...wraca-oczy.html

Nie MORT, nie jestem kryptoksiędzem.

bio napisał/a:
A czy toto miał na myśli Jarka? Bo jeśli tak, to już go nie ma
A czy napisałem w temacie "Jarek a geje"?
utrivv - 2016-07-07, 11:17
:
Żart był przedni a do tego to nie żart.
Tak na marginesie czy to nie Romulus pisał że pedofile to najczęściej homoseksualiści, niezwykle rzadko sprawa dotyczy dziewczynek? Ja to wiążę z hasłami lewicy z przed 30 lat by pozwolić na pedofilię, taka sama skłonność jak każda inna. Te hasła pozwalały politykom, BBC czy biskupom przymykać oczy, w końcu już za rok dwa miało stać się to taką samą "normalnością" jak związki gejowskie które przecież też swego czasu były piętnowane przez prawo.
Fidel-F2 - 2016-07-07, 11:51
:
utrivv, rzeczywistości ci się chyba pomieszały
MORT - 2016-07-07, 14:00
:
toto, a słyszałeś (tak całkiem poważnie) o Reproducibility Project i co z niego wynikło? Albo o efekcie Rosenthala?
Badanie na 160 osobach (bardzo duża próba...) z czego wszyscy to studenci z tejże uczelni, pewnie zresztą z kierunku psychologia (a więc próba bardzo losowa i reprezentatywna względem całego społeczeństwa)...

Tak - istnieją homoseksualiści, którzy z powodu środowiska w jakim się wychowali krzyczą szczególnie głośno przeciw homoseksualizmowi (jeśli wręcz nie wchodzą do gay baru i nie rozstrzeliwują zawartości).
Świat zna głośne przypadki tegoż: https://www.youtube.com/watch?v=W6rSjrBhUIA
Ale przecież to te przypadki nagłaśnia się szczególnie mocno. I najlepiej pamięta - z powodu ich wyjątkowości.
Dobre to do żartów, ale raczej nie widzę w tym siły predyktywnej pozwalającej powiedzieć, że najwięksi homofobi to pewnie geje.

Sęk tkwi raczej w samym antygejowskim środowisku. To nie tak, że ci krzyczą specjalnie ciszej. Do głośnego homosceptycyzmu (nie koniecznie wcale fobii - zależnie jak się rozumie to słowo) nie potrzeba być gejem, czy bi - wystarczy połączenie obrzydzenia na myśl o seksie analnym, czy "nienaturalności" takich związków z ideologią/religią utrwalającą i podkładającą ogień pod tenże pogląd. Wystarczy pewnie już sam fakt inności - bo przecież dyskryminacja nie dotyczy tylko gejów. Już małe dzieci są często okrutne wobec wyróżniających się kolegów i koleżanek. To raczej tkwi dużo głębiej w naszej naturze*.

Chrześcijanie lubią czuć się przy tym prześladowani, co jeszcze dodaje ognia do krzyku przy dowolnych odstępstwach od idealnego wg. nich obrazu rzeczywistości. W tym wszystkim upatrywałbym przyczyn obecnego stanu rzeczy, a antygejowscy ukryci homoseksualiści to prędzej mniejszość w mniejszości w mniejszości wśród najgłośniej krzyczących.

* z własnego doświadczenia powiem tyle, że od rodziców specjalnie niczego się o homoseksualistach nie dowiedziałem jako dzieciak. Ale też nie pytałem, bo było mi to obojętne. W szkole za to, jak to w szkole, postawy anty- były powszechne, wręcz naturalne i bezrefleksyjne i przez pewien czas przesiąknęło to i we mnie. Zanim się nie zreflektowałem.
utrivv - 2016-07-07, 14:59
:
Fidel-F2 napisał/a:
utrivv, rzeczywistości ci się chyba pomieszały

Pierwszy z brzegu artykuł, oczywiście jak wiemy media kłamio
http://www.rp.pl/artykul/...-pedofilii.html
Fidel-F2 - 2016-07-07, 16:04
:
utrivv, skrajności istniały i będą istniały. Przedstawianie tego jako sytuacji w której społeczeństwa omalże zaakceptowały zjawisko pedofilii jest, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. A Regan był przedostatni.
utrivv - 2016-07-07, 16:53
:
Fidel-F2 napisał/a:
utrivv, skrajności istniały i będą istniały. Przedstawianie tego jako sytuacji w której społeczeństwa omalże zaakceptowały zjawisko pedofilii jest, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. A Regan był przedostatni.
Pociesza mnie twoja wiara w ludzkość i ideały. Twój młodzieńczy entuzjazm wygrywa z moim życiowym doświadczeniem.
Fidel-F2 - 2016-07-07, 20:41
:
A Regan był przedostatni
utrivv - 2016-07-07, 22:15
:
A młodzieńczy entuzjazm wygrywa z życiowym doświadczeniem :roll:
toto - 2016-07-08, 19:58
:
MORT, masz rację, próba jest słaba. Niech będzie, że rzucam tylko dowodami anegdotycznymi - ot, tu ksiądz homofob okazuje się mieć kochanka, gdzie indziej ksiądz okazuje się być zamieszany w skandal pedofilski, a jeszcze inny, przeciwnik aborcji, zmusza do usunięcia ciąży swoją partnerkę. Mnie to wciąż bawi (dobra, czasami raczej obrzydza, w najlepszym razie jest to śmiech przez łzy), że instytucja taka jak KK regularnie wysyła piękne sygnały o tym, że ich nauczanie kler ma głęboko w poważaniu.
toto - 2016-10-16, 08:36
:
Tak tu tylko zostawię. Przez 10 lat dwie kurie chroniły księdza. A teraz rżną głupa:

http://wyborcza.pl/duzyfo...awla-kanie.html
Romulus - 2016-10-16, 11:50
:
Kościół ma doskonałe procedury walki z pedofilią. Arcybiskup Hoser nie mógł się mylić. No i potwierdziło się. :)
Tixon - 2016-10-16, 13:16
:
toto napisał/a:
Tak tu tylko zostawię. Przez 10 lat dwie kurie chroniły księdza. A teraz rżną głupa:

http://wyborcza.pl/duzyfo...awla-kanie.html

Paywall mi wyskakuje :(

A może to i dobrze. Po co się wkurzać.
toto - 2016-10-16, 13:24
:
Przykro mi. :( Niedawno za jakieś śmieszne grosze kupiłem na pół roku (coś w granicach 40 zł, wcześniej niewiele taniej wychodziły kwartały) i czasami zapominam, że to jest za paywallem. W sumie i tak czytam właściwie tylko duży format, magazyn świąteczny i wysokie obcasy. I wychodzi dużo taniej, niż gdybym miał to kupić w papierze.
Romulus - 2016-10-16, 19:19
:
Tixon napisał/a:
toto napisał/a:
Tak tu tylko zostawię. Przez 10 lat dwie kurie chroniły księdza. A teraz rżną głupa:

http://wyborcza.pl/duzyfo...awla-kanie.html

Paywall mi wyskakuje :(

A może to i dobrze. Po co się wkurzać.

Wszystko można streścić krótko. Ksiądz molestował dzieci. No to KRK zastosował swoje nadzwyczajne procedury w takich przypadkach. Przenosili księdza do innej parafii, gdzie ten molestował od nowa. Za to został ukarany kolejnym przeniesieniem, gdzie - jak się pewnie domyślacie - też sobie lubił pomolestować. Dwie diecezje, dwóch biskupów. Byle ksiendzu dobrodziejowi z głowy włos nie spadł, bo te dzieci tak żarłoczne seksualnie były wobec biedaczyny.
toto - 2016-10-17, 18:46
:
Dzisiaj pojawiły się kolejne teksty związane z tą sprawą.
1. O obrońcy księży oskarżonych o pedofilię i molestowanie nieletnich. W skrócie - grał bardzo nie fair. Będąc pełnomocnikiem diecezji chciał zostać jednocześni adwokatem ofiary i kupić milczenie - trochę kasy za wycofanie oskarżenia. http://wyborcza.pl/duzyfo...w-kosciele.html
2. Wywiad z adwokatem jednej z ofiar. I jeśli to, co mówi ten adwokat jest prawdziwe, to widzę tylko jedno rozwiązanie - pociągnięcie do odpowiedzialności karnej (więzienie) i cywilnej (odszkodowania) biskupów, którzy musieli wiedzieć o tych przypadkach. I tak, biskupów, nie tylko bezpośrednich sprawców czy instytucji kościoła katolickiego, która jako cała machina pomagała w ukrywaniu przestępstw. http://wyborcza.pl/duzyfo...-zly-dotyk.html
Trojan - 2017-02-19, 21:13
:

Trojan - 2017-04-28, 22:42
:
okrutne


Plejbek - 2017-04-28, 23:47
:
Brakuje zbliżenia na słowo "brązowym".
Trojan - 2017-09-12, 13:13
:

utrivv - 2017-09-12, 21:16
:
Piękne przesłanie, jeżeli tylko bierzesz to nie jest to miłość
ihan - 2017-09-12, 21:47
:
Bo miłość, to nie pluszowy miś...
Bardziej przemawia do mnie przesłanie tej piosenki ;) . Chyba równowaga, samo dawanie to może być miłość do swojego wyobrażenia o sobie jako super-hiper męczenniku.
Fidel-F2 - 2017-09-12, 22:01
:
Ale przecież to dowcip w kontekście tematu.
ihan - 2017-09-12, 22:08
:
Ale przecież temat by się ograniczył do wrzucania niekomentowalnych memów.
Trojan - 2017-09-13, 01:16
:
A tym oto sposobem stał się zarzewiem poważnej dysputy intelektualnej.
Bawi -ucząc.
utrivv - 2017-09-13, 07:14
:
Docere et delectare.... //panda
dworkin - 2019-02-07, 14:40
:
https://oko.press/papiez-franciszek-jan-pawel-ii-nakazal-ratzingerowi-zataic-sprawe-pedofila-degollado/

Cytat:
Papież Franciszek opowiedział dziennikarzom, że gdy Joseph Ratzinger pokazał Janowi Pawłowi II dowody na przestępstwa seksualne i finansowe założyciela Legionu Chrystusa, papież Polak nakazał mu zatuszować sprawę. "Daj to do archiwum, wygrała druga partia" - miał powiedzieć Ratzinger swojemu sekretarzowi (...)

Franciszek został postawiony pod ścianą. Nie może dalej milczeć wobec ataku, który przypuściła na niego „druga partia”. Mierni teologowie, sfrustrowani tym, że Franciszek odstawił ich do kąta, korzystają z każdej okazji, by krytykować papieża. Kardynałowie Raymond Leo Burke i Gerhard Mueller, którego chętnie goszczą nad Wisłą polscy biskupi, nie kryją się ze swoim krytycznymi ocenami papieża Franciszka. Śni im się nowy papież, na modłę konserwatywnego Wojtyły, bo to on był szefem drugiej partii.

Tak oto upada mit Papaja.
Trojan - 2019-02-07, 15:14
:
grubo
Stary Ork - 2019-02-07, 15:16
:
Fakt, sprawa była znana od dawna, ale oficjalne potwierdzenie z takiego źródła, fiu fiu //orc . Kolejny dla polskich katolików powód do nienawidzenia Franciszka.
Trojan - 2019-02-07, 15:19
:
za 10 lat okaże się że JPII także gustował
Romulus - 2019-02-07, 18:18
:
Stary Ork napisał/a:
Fakt, sprawa była znana od dawna, ale oficjalne potwierdzenie z takiego źródła, fiu fiu //orc . Kolejny dla polskich katolików powód do nienawidzenia Franciszka.

Żebyś wiedział.

Teraz już nie trzeba się domyślać. Teraz już wiadomo, kim był Santo Subito. Cała ta jego nauka, ponoć mętna i bełkotliwa (nie wiem, nie czytałem encyklik) jest podszyta dosyć ohydną hipokryzją.
toto - 2019-02-08, 18:38
:
Nie przeszkadzało to jednemu na beatyfikację, drugiemu na kanonizację. Hipokryci.
Fidel-F2 - 2019-02-08, 18:47
:
Spoko. Z całego stada tych wszystkich świętych w różnych stadiach, 90% to albo chuje albo przygłupy.
Romulus - 2019-02-08, 20:42
:
Głosy w obronie Santo Subito: nie chodziło o Legionistów Chrystusa i zwyrola który nimi kierował, tylko o zakon. I molestowanie zakonnic, które były seksualnymi niewolnicami. Ulżyło mi. A wam? :mrgreen:
Trojan - 2019-02-08, 21:44
:
Wydaje mi się że rola kobiet, w tym i zakonnic, jest jasno określona w zasadach KK.
Na obronę KK powiem że i tak jest najmniej opresyjnym system religijnym (dużym/poważnym ) jakiego doświadczyła ludzkość. Czego dowodem jest to że ja to piszę a wy to czytacie ;) i nikt jutro rano nie wyebie wam drzwi.
Fidel-F2 - 2019-02-08, 23:20
:
Dziękuj rewolucji francuskiej i oświeceniu. Mógłbyś spłonąć na stosie.
ASX76 - 2019-02-08, 23:38
:
Trojan napisał/a:

Na obronę KK powiem że i tak jest najmniej opresyjnym system religijnym (dużym/poważnym ) jakiego doświadczyła ludzkość. Czego dowodem jest to że ja to piszę a wy to czytacie ;) i nikt jutro rano nie wyebie wam drzwi.


Żaden dowód. Popatrz Pan lepiej ile ofiar pochłonęło chrześcijaństwo. Żadna inna religia się pod tym względem nie umywa.
fdv - 2019-02-09, 09:22
:
Eee to chyba jak liczysz zdziesiątkowanie ludności Ameryk przez choroby, które chrześcijanie tam zatargali. A co do stosów to w polskim grajdołku raczej palenie na stosie było wydarzeniem od wielkiego dzwona, a już w czasach rewolucji francuskiej chyba w ogóle nie było w krajach katolickich praktykowane, co innego u protestantów ci to dopiero kochali palenie wiedźm sumarycznie zdaje się że więcej ludzi spalili niż inkwizycja. .
toto - 2019-02-10, 13:15
:
Romulus napisał/a:
Głosy w obronie Santo Subito: nie chodziło o Legionistów Chrystusa i zwyrola który nimi kierował, tylko o zakon. I molestowanie zakonnic, które były seksualnymi niewolnicami. Ulżyło mi. A wam?
I tak wiadomo, że KK instytucjonalnie kryje pedofilię - wyroki w wielu zakątkach świata to potwierdzają. I po prostu nie wierzę, że te sygnały nie docierały do samej góry. Wyjścia są dwa - wszyscy mieli to gdzieś i zamietli sprawę pod dywan bez badania lub zbadali i i tak zamietli sprawę pod dywan w celu ochrony korporacji.
ASX76 - 2019-02-10, 13:20
:
Historie stare jak sam KK. "Kruk krukowi oka nie wykole".
BG - 2019-02-22, 15:56
:
Fundacja "Nie lękajcie się" opublikowała i przekazała papieżowi listę 24 polskich hierarchów KK, którzy tuszowali pedofilię i przenosili księży-pedofilów z jednej parafii do drugiej zamiast odsunąć od pracy z dziećmi i zawiadomić stosowne organa.
Abp gdański Sławoj Leszek Głódź, kard. Kazimierz Nycz, bp koszalińsko-kołobrzeski Ignacy Jeż, bp gdański Tadeusz Gocłowski, bp bydgoski Jan Tyrawa, abp wrocławski senior Marian Gołębiewski, abp wrocławski senior Henryk Gulbinowicz, abp warmiński Józef Górzyński, abpi warmińscy seniorzy Wojciech Ziemba i Edmund Piszcz, abp senior warszawsko-praski Henryk Hoser, abp krakowski Marek Jędraszewski, abp senior poznański Juliusz Paetz (to akurat żadne zaskoczenie), abp przemyski senior Józef Michalik, bp łowicki Andrzej Dziuba, bp łowicki senior Alojzy Orszulik, bp elbląski Jacek Jezierski, bp rzeszowski Jan Wątroba, abpi szczecińsko-kamieńscy seniorzy Zygmunt Kamiński i Marian Przykucki, bp łomżyński senior Stanisław Stefanek, bp płocki Stanisław Wielgus, bp toruński senior Andrzej Suski i bp opolski Andrzej Czaja.
Można powiedzieć, że ta lista jest przerażająca - raz, że jest tak długa, a dwa, że zawiera pełno znanych nazwisk hierarchów z pierwszych stron gazet.
https://wiadomosci.wp.pl/jest-lista-hierarchow-ktorzy-ukrywali-ksiezy-pedofilow-fundacja-nie-lekajcie-sie-opublikowala-raport-6351891448514177a
No ale jakoś nie liczyłbym na to, że nasi biskupi pójdą w ślady chilijskich i podadzą się do dymisji.
Ciekaw jestem, czy papież Franciszek jakoś konkretnie na to zareaguje. Co zrobi w tej sprawie.
Fidel-F2 - 2019-02-22, 16:15
:
Przede wszystkim jest to lista niepełna.
Trojan - 2019-02-22, 16:47
:
Pewnie spora część z nich to też pedofile
toto - 2019-02-22, 17:04
:
BG napisał/a:
Ciekaw jestem, czy papież Franciszek jakoś konkretnie na to zareaguje. Co zrobi w tej sprawie.
Zasieje kwiatki i powie, że miał dobry nawóz. Zwyczajne korporacyjne ograniczanie strat. Zrobi jakieś medialne ruchy, a resztę dalej będą zamiatać pod dywan. A czego innego się spodziewasz?
BG - 2019-02-22, 20:43
:
Kogo brakuje na tej liście? Jakich nazwisk?
Paetz molestował kleryków, więc w jego przypadku nie dziwi, że krył tych, którzy popełniali podobne przestępstwa.
Po papieżu Franciszku do końca nie wiem, czego się spodziewać. Jest raczej mniej przewidywalny niż poprzednicy. Niewykluczone, że wprowadzi jakieś zmiany proceduralne mające ukrócić nadużycia. Mówi się o wymogu zawiadamiania świeckich organów ścigania - ciekawe, czy to zrealizują.
Romulus - 2019-02-22, 20:45
:
BG napisał/a:
Mówi się o wymogu zawiadamiania świeckich organów ścigania - ciekawe, czy to zrealizują.

Bezprzykładny atak opętanej nienawiścią dżender lewicy na patriotyczny kościół!!!!
toto - 2019-03-19, 08:50
:
http://www.polsatnews.pl/...nie/?ref=slider Biskupi kłamali? Oj, jaka niespodzianka. I ciągle wraca instytucjonalne krycie sprawców i uciszanie ofiar.
Stary Ork - 2019-03-19, 09:05
:
Czasem mam cichą nadzieję że piekło istnieje - żeby takie skurwysyny miały gdzie skwierczeć.
Trojan - 2019-03-19, 10:20
:
zorganizowana mafia pedofilska - słusznie wczoraj powiedział jeden ze słuchaczy.
Gdzie jest państwo !

chcemy żeby grupa pedryli sama się oczyściła ?
Stary Ork - 2019-03-19, 10:31
:
Trojan napisał/a:
Gdzie jest państwo !


W mrocznej dupie, jak my wszyscy. Trojan, weź pod uwagę że żyjesz w społeczeństwie, w którym matka przysięga na pismo św. że nie ujawni jak ksiądz zgwałcił jej własne dziecko. Jedyną nadzieją na postęp jest odwrócenie się ludzi od tej czarnej zarazy.


Trojan napisał/a:
grupa pedryli


Nie obrażaj przyzwoitych, porządnych pedryli.
Trojan - 2019-03-19, 10:38
:
może problem rozwiązać systemowo ? //mysli

Brom !!

będziemy karmić klechów - bromem.
przymusowo !
Fidel-F2 - 2019-03-19, 10:45
:
w kapsułkach z ołowiu
toto - 2019-03-19, 11:18
:
Trojan napisał/a:
Gdzie jest państwo !
Państwo i kościół zasłaniają się konkordatem (nie zawsze bezpośrednio) i głębokim osadzeniem władz każdego rodzaju i szczebla wewnątrz społeczności tworzonej przez kościół katolicki. I wielu przedstawicieli tej władzy ulega sile instytucji i woli sprawę przemilczeć, zamieść pod dywan. Przecież prokurator Piotrowicz "rozgrzeszający" oskarżonego o pedofilię księdza to nie jest wyjątek. To się dzieje wszędzie, na każdym szczeblu - od rodziny, przez lokalną społeczność, lokalne władze i elity, po władze regionalne i centralne. Kolejny argument, żeby konkordat wypowiedzieć.
ASX76 - 2019-03-19, 11:18
:
Trojan napisał/a:
zorganizowana mafia pedofilska - słusznie wczoraj powiedział jeden ze słuchaczy.

Gdzie jest państwo !

chcemy żeby grupa pedryli sama się oczyściła ?



1. A to nic nowego. "Ta karczma Rzym się nazywa" ;)

2. W czarnej dupie, jak zwykle. Nie oczekuj Pan, że tzw. państwo cokolwiek z tym zrobi, skoro łączy je z KK obustronny dobry interes. Poza tym "czarni" za każdym razem twierdzą, że swoje sprawy załatwiają sami i niech się państwo nie wpier..., więc nikt w Kaczystanie nie będzie podskakiwać KK, bo to grozi utratą wielu głosów.

3. "Kruk krukowi oka nie wydziobie".
Stary Ork - 2019-03-19, 11:20
:
toto napisał/a:
Trojan napisał/a:
Gdzie jest państwo !
Państwo i kościół zasłaniają się konkordatem (nie zawsze bezpośrednio) i głębokim osadzeniem władz każdego rodzaju i szczebla wewnątrz społeczności tworzonej przez kościół katolicki. I wielu przedstawicieli tej władzy ulega sile instytucji i woli sprawę przemilczeć, zamieść pod dywan. Przecież prokurator Piotrowicz "rozgrzeszający" oskarżonego o pedofilię księdza to nie jest wyjątek. To się dzieje wszędzie, na każdym szczeblu - od rodziny, przez lokalną społeczność, lokalne władze i elity, po władze regionalne i centralne. Kolejny argument, żeby konkordat wypowiedzieć.


Nic nowego, sekretarze też po cichutku chrzcili dzieci, czemu teraz miałoby się to zmienić skoro mamy oficjalny sojusz tronu i ołtarza?

ASX76 napisał/a:
"Kruk krukowi oka nie wydziobie"


Kurwa kurwie łba nie urwie, nie bójmy się wielkich słów.
Romulus - 2019-03-23, 08:16
:
Jan Paweł II.
Tak sobie myślę, że zwrot "pokolenie JPII" nabrał już nowego znaczenie. Pokolenie dzieci zgwałconych przez księży pod ochroną JPII.
http://weekend.gazeta.pl/...scOzMLDHvBb01FI
Stary Ork - 2019-03-23, 08:31
:
Wkurw owieczek rośnie, kościoły powoli pustoszeją. A za każdym razem kiedy katolik przestaje przychodzić do koscioła, Bóg przytula małego kotka. To znaczy przytulałby gdyby istniał. Ale kardynałowie cieszą się że nie istnieje, bo w przeciwnym razie wystrzelałby piorunami wszystkich tych spasionych chujów.

EDIT: Rzecz jasna przepraszam wszystkich porządnych spasionych chujów za obraźliwe ustawienie ich w jednym rządku z książętami Kościoła. Trzymajta się, chłopy.
Beata - 2019-03-23, 11:41
:
Nasi episkopalni księciunie nie rozumieją, że im bardziej się zamykają w twierdzy i nadymają, pełni wzniosłego oburzenia, tym jest gorzej. Nie dociera.
toto - 2019-03-23, 12:20
:
Santo subito, zawył tłum.
Stary Ork - 2019-03-23, 12:21
:
Beata napisał/a:
Nasi episkopalni księciunie nie rozumieją, że im bardziej się zamykają w twierdzy i nadymają, pełni wzniosłego oburzenia, tym jest gorzej. Nie dociera.


Ja czekam tylko na dokument Sekielskiego i mam nadzieję że wywoła tąpnięcie po którym ta ich skurwysyńska forteca runie w pizdu. Oczywiście pewnie nie runie, ale nadzieja umiera ostatnia - skoro Kler ostro namieszał...
ASX76 - 2019-03-23, 12:33
:
Beata napisał/a:
Nasi episkopalni księciunie nie rozumieją, że im bardziej się zamykają w twierdzy i nadymają, pełni wzniosłego oburzenia, tym jest gorzej. Nie dociera.


Udawanie że nic się nie dzieje i "zamiatanie pod dywan" jest wielowiekową tradycją KK. Gorzej byłoby dopiero wtedy, gdyby przyszło do rozliczeń, kar i wypłat odszkodowań ofiarom. Tak więc mimo wszystko "syndrom oblężonej twierdzy" jest z ich perspektywy najlepszym rozwiązaniem.
Stary Ork - 2019-03-23, 12:42
:
ASX76 napisał/a:
Gorzej byłoby dopiero wtedy, gdyby przyszło do rozliczeń, kar i wypłat odszkodowań ofiarom.


Doszło w cywilizowanych krajach. U nas widoki są nieciekawe, ale trzeba wierzyć :badgrin:
Beata - 2019-03-23, 13:44
:
Stary Ork napisał/a:
Ja czekam tylko na dokument Sekielskiego

Tymczasem polecam rozmowę Orłosia z Sekielskim: https://www.youtube.com/watch?v=TszYRl2Y_mg
BG - 2019-03-23, 18:30
:
Stary Ork napisał/a:
Wkurw owieczek rośnie, kościoły powoli pustoszeją.

Masz jakieś konkretne dane statystyczne, czy opierasz się tylko na własnych obserwacjach?
Jeśli masz dane, to może podaj linka do nich? Chętnie zobaczę.
Osobiście jestem ciekaw, czy i jak na praktyki religijne u nas wpłynie osławiona konferencja prasowa na temat pedofilii w KK, która ostatecznie praktycznie zmieniła się w konferencję na temat edukacji seksualnej i działaczy LGBT. I na której zastępca przewodniczącego KEP stwierdził, że sformułowanie "zero tolerancji" dla pedofilii w Kościele "ma charakter w jakiejś mierze totalitarny" i potem odniósł się do nazizmu, Holocaustu i bolszewizmu, po czym stwierdził, że Kościół "okazywać miłosierdzie sprawcom". A później Jędraszewski i Gądecki zmienili temat, zajmując się "zagrożeniami" edukacji seksualnej i organizacji LGBT.
A oprócz tej konferencji, zeznania ofiar księży-pedofilów, takich jak ostatnio Dariusz Kołodziej. Ciekawe, czy te osoby zostały w jakimś stopniu ośmielone przez sukces filmu "Kler".
Oby jak najwięcej publikowano takich relacji. Możliwe, że zrobi się z tego efekt kuli śniegowej i w końcu upadnie autorytet hierarchów KK i Polska stanie się drugą Irlandią. Irlandczycy też kiedy byli bardzo konserwatywnym i katolickim narodem, jednak w ciągu ostatnich 30 lat bardzo się zmienili.
Legenda ks. Jankowskiego już upadła, przynajmniej dla (chyba) większości ludzi (choć nie dla fanatycznych działaczy "Solidarności" i podobnych fanatyków).
Mam nadzieję, że po tym wszystkim sekularyzacja przyśpieszy.

Jeszcze przed premierą "Kleru" (czyli przed 28 września 2018), na forum Filmwebu ktoś napisał, że "Oby dzien 28.09.2018 byl poczatkiem konca dyktatury koscielnej w tym kraju". Cóż, te słowa może okażą się prorocze...
ASX76 - 2019-03-23, 19:00
:
Stary Ork napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Gorzej byłoby dopiero wtedy, gdyby przyszło do rozliczeń, kar i wypłat odszkodowań ofiarom.


Doszło w cywilizowanych krajach. U nas widoki są nieciekawe, ale trzeba wierzyć :badgrin:


Tyle tylko, że miałem na myśli wyłącznie Kaczystan :-P
U nas nie ma żadnych widoków, ponieważ PiS i KK wzajemnie się brandzlują //orc
toto - 2019-03-24, 13:30
:
Mylisz się. To nie jest PiS i KK. Czy problemy pojawiły się po dojściu PiS do władzy? Nie, one istniały i za poprzedniego systemu i kilkadziesiąt lat po transformacji. Po prostu KK tak wrósł w społeczeństwo, że ludzie nawet jak widzą problem, to w wielu przypadkach wypierają go, starają się nie zauważać, bo są mocno osadzeni wewnątrz wspólnoty religijnej. Powoli to się zmienia, ale wciąż te więzi są głębokie. Między innymi dlatego trzeba nam partii otwarcie antyklerykalnej, która ośmieli jeszcze więcej ludzi, osłabi wpływy KK na politykę, na lokalne władze, edukację.
ASX76 - 2019-03-24, 18:53
:
Szanowny Panie, to właśnie za (nie)rządów PiS KK dostaje zdecydowanie najwięcej kasy od państwa.
toto - 2019-03-24, 18:59
:
Podaj dokładne kwoty. Ile było w latach poprzednich, ile w latach 2016-2018. Że instytucje związane z Rydzykiem dostają ekstra miliony nie znaczy, że państwa wspiera KK na większą skalę niż za poprzednich rządów. Kasa dla Torunia to część innego dealu.
ASX76 - 2019-04-01, 10:49
:
Nie chce mi się szperać. Poza tym dotarcie do danych nie jest chyba trudne.
toto - 2019-04-01, 17:37
:
To nie chciej też wrzucać takich bezzasadnych twierdzeń.
toto - 2019-05-12, 17:35
:
Czy policja przeszukuje siedziby biskupów w celu zabezpieczenia dowodów? Zatrzymuje ich do złożenia wyjaśnień? Nie? O, jakie to dziwne, polskie państwo jak zawsze na kolanach u księdza w koloratce.
Romulus - 2019-05-12, 18:27
:
Trochę ponad 24 godziny od premiery filmu Tomasza Sekielskiego na Youtube. Ponad 4 miliony odsłon. I licznik bije. Kto nie widział, polecam i nie polecam: https://www.youtube.com/watch?v=BrUvQ3W3nV4

Chciałbym uwierzyć, że ten film coś zmieni ludziom w głowach. Nie w głowach pisowców, ani w głowach kleru. Tylko tych, którzy ich popierają i czapkują.
Trojan - 2019-05-12, 18:31
:
Chciałbyś sądzić takiego księdza?
Romulus - 2019-05-12, 18:32
:
A myślisz, że byłby pierwszy? :-)
goldsun - 2019-05-12, 18:34
:
Romulus napisał/a:
Trochę ponad 24 godziny od premiery filmu Tomasza Sekielskiego na Youtube. Ponad 4 miliony odsłon. I licznik bije. Kto nie widział, polecam i nie polecam: https://www.youtube.com/watch?v=BrUvQ3W3nV4

Chciałbym uwierzyć, że ten film coś zmieni ludziom w głowach. Nie w głowach pisowców, ani w głowach kleru. Tylko tych, którzy ich popierają i czapkują.

Mnie by wystarczyło, gdyby na takie osoby jak Głódź ludzie zaczęli odpowiadać "nie słucham byle kogo" i przestać przychodzić na uroczystości/msze odprawiane przez takie osoby. A później ignorować osoby, które dalej do nich przychodzą.
Pomijam oczywiście, że winnymi powinien zająć się Sąd - bezwzględnie, bo inaczej to jest sytuacja w której "są osoby ponad prawem".
Trojan - 2019-05-12, 18:36
:
Romulus napisał/a:
A myślisz, że byłby pierwszy? :-)


Znaczy już sądziłeś?
Romulus - 2019-05-12, 18:38
:
goldsun napisał/a:
Romulus napisał/a:
Trochę ponad 24 godziny od premiery filmu Tomasza Sekielskiego na Youtube. Ponad 4 miliony odsłon. I licznik bije. Kto nie widział, polecam i nie polecam: https://www.youtube.com/watch?v=BrUvQ3W3nV4

Chciałbym uwierzyć, że ten film coś zmieni ludziom w głowach. Nie w głowach pisowców, ani w głowach kleru. Tylko tych, którzy ich popierają i czapkują.

Mnie by wystarczyło, gdyby na takie osoby jak Głódź ludzie zaczęli odpowiadać "nie słucham byle kogo" i przestać przychodzić na uroczystości/msze odprawiane przez takie osoby. A później ignorować osoby, które dalej do nich przychodzą.
Pomijam oczywiście, że winnymi powinien zająć się Sąd - bezwzględnie, bo inaczej to jest sytuacja w której "są osoby ponad prawem".

Najpierw to powinien się nimi zając prokurator. Ale przede wszystkim, biskupi powinni przestać ich ukrywać. Kto rozliczy polskich biskupów? W prokuraturę, pod tymi rządami, nie wierzę. Wcale.
toto - 2019-05-12, 19:19
:
https://twitter.com/michaljadczak/status/1127521496698585088
Włączcie dźwięk. To jest kwintesencja podejścia tej zakłamanej instytucji. Szambo się wylało, może kilka osób trochę będzie utyskiwać, za x lat będzie powtórka z kiepskiej rozrywki.
Romulus - 2019-05-12, 21:10
:
Godz. 21.09 - film ma już 4,8 miliona wyświetleń.
Beata - 2019-05-12, 21:20
:
Możemy się oburzać i dowolnie pluć jadem. Nic się nie zmieni, bo panowie hierarchowie mają plebs w du.pie (a właśnie za taki plebs uważają ogół). Nie dochodzi do nich, że są współwinni. Jedynym wyjściem jest wypowiedzieć konkordat i odciąć fundusze. Kościelny majątek zabezpieczyć na poczet odszkodowań. I po kolei, metodycznie, stawiać przed sądem. A do spraw przedawnionych powołać komisję. A ponieważ to nigdy się nie stanie, to zostaje tylko odcięcie się na poziomie indywidualnym.
dworkin - 2019-05-13, 15:11
:
Beata napisał/a:
Kościelny majątek zabezpieczyć na poczet odszkodowań.

Ten moment, w którym liberałowie, broniący wcześniej bezstronności prawa, propagują metody tyranów wobec własnych przeciwników ideologicznych.

Niech komornik wjeżdża na majątek, potem zdecyduje się za co //spell
Fidel-F2 - 2019-05-13, 15:14
:
dworkin, ale wiesz, że pierdolisz od rzeczy?
dworkin - 2019-05-13, 15:20
:
Wystarczy ich ogołocić w ramach cywilizowanej litery prawa. Wyrok, odszkodowanie, ewentualnie dopiero jakieś ruchy w stosunku do majątku. Wyrok, odszkodowanie. Wyrok, odszkodowanie. Wg wstępnych szacunków mogą one wynosić nawet 1.5 mld zł. Tak to wygląda u nas na zachodzie. Nie wiem, jak u Was, Fidelu.
Trojan - 2019-05-13, 15:22
:
Sekielski prawi że może udostępnić (nieodpłatnie) film Netflixowi.
Fidel-F2 - 2019-05-13, 16:10
:
dworkin, pytałem czy wiesz, że pierdolisz od rzeczy.
Beata - 2019-05-13, 16:38
:
dworkin napisał/a:
propagują metody tyranów

Nic z tych rzeczy. Po prostu składają do sądu wniosek o zabezpieczenie. Tak na wszelki wypadek, żeby potem nie było, że nie ma z czego ściągać.
Sabetha - 2019-05-13, 16:50
:
Jedna rzecz w tym filmie jest, kurwa, nie do wiary (o reszcie miałam jakieś wyobrażenie). Sukinsyn z wyrokiem pozbawiającym prawa do nauczania dzieci spokojnie prowadzi sobie rekolekcje dla dzieci, a inne katabasy chronią go albo udają głupich. Myślałam, że mnie szlag trafi na miejscu. Jeżeli po obejrzeniu czegoś takiego ludziom nie zapali się czerwona lampka, to zasługują na bycie robionymi w chuja. Tylko dzieci żal, bo im żadne zadośćuczynienie nie wynagrodzi traumy.
dworkin - 2019-05-13, 16:51
:
Beata napisał/a:
Nic z tych rzeczy. Po prostu składają do sądu wniosek o zabezpieczenie. Tak na wszelki wypadek, żeby potem nie było, że nie ma z czego ściągać.

Zgadza się, ale artykuł ten dotyczy indywidualnych przypadków, tych rozpatrywanych po kolei. Nikt z góry nie zabezpieczy kościelnego majątku na poczet wszystkich ewentualnych pozwów. Poza tym nie sądzę, by we wszystkich tych przypadkach mogła odpowiadać jedna tylko osobowość prawna, znaczy KK. Instytucji katolickich mnogość i nawet jeśli w większości podlegają Kościołowi, nie jest to prawnie tak oczywista zależność. Zresztą sędziowie raczej rzadko stosowaliby tutaj ten ustęp, nie widząc ku temu obiektywnych powodów. Kościół jest bogaty i raczej nie słynie z unikania prawomocnych orzeczeń.
Beata - 2019-05-13, 17:10
:
Dworkinie :arrow: ano, nikt.

Sabetha napisał/a:
Myślałam, że mnie szlag trafi na miejscu.

Ja tak miałam, gdy wysłuchałam tekstu przysięgi, której wymagają przy składaniu zawiadomienia. Paczpan, jak się zabezpieczają, spryciaki! Aby tylko nikt się nie dowiedział.
I drugi raz się wściekłam, gdy się okazało, że osoba składająca zawiadomienie, nie jest potem stroną postępowania. Co to, kurde, za procedura jest, do stu tysięcy fur beczek!
I na koniec, wypowiedź ichniego "rzecznika" prasowego. Że Watykan podjął decyzję, ale jaką, to on już nie powie, bo nie jest upoważniony. //mur Aby tylko pod dywan zamieść.

P.S. Pan ksiądz Cybula uczył mnie religii. I to właśnie w dużej mierze dzięki niemu, KK ma o jedną wierną mniej. //evil
Trojan - 2019-05-13, 17:54
:
Ja tam ogólnie mam dość pozytywne wspomnienia jeżeli chodzi o katechetów, była jedna menda taka z metra cięta ale....potem zniknął (lo), potem natomiast jak już zdeklarowalem że nie zamierzam uczęszczać na religie, to nawet pojawił się całkiem rozsądny i do pogadania ksiądz że nawet zdarzyła misię wpaść na lekcję (o ile byłem w szkole )
Romulus - 2019-05-13, 18:06
:
Trojan napisał/a:
Sekielski prawi że może udostępnić (nieodpłatnie) film Netflixowi.

Po co? Stan sprzed chwili: 8,2 miliona odsłon. Ciekawe, kiedy przestaną te odsłony przyrastać w takim tempie.
Beata - 2019-05-13, 18:08
:
Ksiądz Boniecki dopowiada co nieco o kustoszu z Lichenia.
m_m - 2019-05-13, 19:02
:
Dopiero dziś obejrzałem.
Słów mi brakuje, nic, tylko zaorać całe to skurwysyńskie środowisko.
toto - 2019-05-13, 19:58
:
Każda kolejna informacja o tym, czy tamtym księdzu, "że coś było z nim nie tak" tylko mocniej pogrąża i instytucję kościoła i lokalne środowiska. Skoro było wiadomo, dlaczego nikt nie reagował? Mam nadzieję, że runie też mit dobrego papy, co to nic nie wiedział.
Sabetha - 2019-05-13, 20:16
:
toto napisał/a:
Mam nadzieję, że runie też mit dobrego papy, co to nic nie wiedział.


Coś Ty, już ruszyła narracja, że to prowokacja przedwyborcza (a ja, głupia, mniemałam, że Jezus nie jest zainteresowany sprawami Unii Europejskiej), atak na kościółek i "a inni to wincy molestujo i nikt o nich filmów nie kręci". A beton kościołowy jest tak zabetonowany, że nie zarysowałaby go nawet wieść, że papa sam kogoś molestował. Na zmiany trzeba chyba poczekać, aż wymrze pokolenie moheru, a do głosu dojdą ludzie w wieku mojej córki i młodsi. Aż miło patrzeć, jak religia w szkołach odpycha ich od praktyk religijnych.
toto - 2019-05-13, 20:30
:
U mnie w biurze było od groma rozmów o filmie Sekielskiego. Aż się zdziwiłem.
BG - 2019-05-14, 10:10
:
Najpewniej będzie kontynuacja "Tylko nie mów nikomu", i to możliwe że nie jedna, a więcej. Bo już zgłaszają się kolejne ofiary księży-pedofilów chcące mówić. Coraz więcej ofiar przestaje się bać. Mam nadzieję, że w końcu uda się ustalić dokładną skalę tej patologii w KK i jej tuszowania i chronienia. Że powstanie mieszana kościelno-świecka komisja z udziałem niezależnych ekspertów, a archiwa otwarte dla ofiar.
Najlepiej byłoby urządzić przed siedzibami biskupów: bydgoskiego, wrocławskiego i gdańskiego, pikiety pod hasłem "Tyrawa/Kupny/Głódź do dymisji!".
W sumie ciekaw jestem, co na te wszystkie informacje o pedofilii w polskim KK papież Franciszek. Czy już się dowiedział, a jeśli nie, to co zrobi, gdy się dowie, jak wygląda sytuacja w polskim KK. Czy zrobi podobną rzecz jak odnośnie chilijskich biskupów.
Sabetha napisał/a:
Sukinsyn z wyrokiem pozbawiającym prawa do nauczania dzieci spokojnie prowadzi sobie rekolekcje dla dzieci, a inne katabasy chronią go albo udają głupich.

Za pedofilię powinno być zawsze bezwzględne więzienie (i do tego odszkodowanie wypłacane ofiarom przez sprawcę lub jego protektorów, np. diecezję), a oskarżeni nie powinni odpowiadać z wolnej stopy, tylko zawsze być zakuwani w kajdanki i osadzani w areszcie.
Tylko, ile dotąd w Polsce było przypadków, że ksiądz oskarżony o pedofilię został powalony na podłogę i skuty jak pospolity bandyta i orzeczono wobec niego areszt? Był choć jeden?
toto napisał/a:
Mam nadzieję, że runie też mit dobrego papy, co to nic nie wiedział.

Też mam taką nadzieję.
Choć w sumie w wielkomiejskich środowiskach ten mit już się kruszy. Pytanie, kiedy ta tendencja trafi też na prowincję.
Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że księża wcale nie są mądrymi ani dobrymi ludźmi, tylko typami chcącymi wyłącznie kasy, władzy, wpływów, posłuchu, komplementów i widoku ludzi klęczących przed nimi.
Pod koniec lat 60. kanadyjska prowincja Quebec uległa wyjątkowo szybkiej laicyzacji. Oby w Polsce stało się podobnie.
Kościół Głódzia, Michalika, Jędraszewskiego, Tyrawy, Kupnego i im podobnych musi odejść.
Patrząc na skalę tuszowania pedofilii i chronienia sprawców z jednoczesnym narażaniem kolejnych dzieci, to tym bardziej razi zażyłość czołowych przedstawicieli władzy państwowej z hierarchami, którzy przenosili pedofilów z jednej parafii do drugiej, i obecność księży na wszystkich możliwych uroczystościach.
Mam nadzieję, że polski Kościół (rozumiany jako hierarchia) pójdzie na dno, i że przy okazji pociągnie za sobą pisowców, którzy są z nim tak mocno związani. Wtedy byłoby świetnie.
dworkin - 2019-05-14, 13:03
:
BG napisał/a:
Za pedofilię powinno być zawsze bezwzględne więzienie (i do tego odszkodowanie wypłacane ofiarom przez sprawcę lub jego protektorów, np. diecezję), a oskarżeni nie powinni odpowiadać z wolnej stopy, tylko zawsze być zakuwani w kajdanki i osadzani w areszcie.

Prawackie myślenie, które na nieudolność państwa w egzekwowaniu prawa ma zawsze jedną odpowiedź: Podnieść kary! No i obecny rząd podnosi, także za pedofilię. Nie, żeby poprawiło to realną skuteczność państwowych służb, ale prostaczki się cieszą.

Jak sama cywilizowana idea prawa wskazuje - nie każdy przypadek pedofilii zasługuje na bezwzględne więzienie. Jak w każdym przestępstwie, jej intensywność waha się w szerokiej skali, a odpowiednio zdywersyfikowane ustawodawstwo ma te różnice chwytać. Natomiast w Polsce problemem jest uczciwe tego prawa egzekwowanie. Wyrok przynajmniej w zawieszeniu (także za krycie), wpis do rejestru pedofilów, zakaz pracy z dziećmi, wysokie odszkodowanie to byłoby naprawdę dużo, gdyby następowało po każdym dowiedzionym przypadku pedofilii w Kościele.

BG napisał/a:
Tylko, ile dotąd w Polsce było przypadków, że ksiądz oskarżony o pedofilię został powalony na podłogę i skuty jak pospolity bandyta i orzeczono wobec niego areszt? Był choć jeden?

Znowu prawackie myślenie. Dlaczego ktoś, kto nie stawia oporu i poddaje się aresztowaniu, miałby być powalany na glębę? Co tyczy się pewnie znakomitej większości księży.

toto napisał/a:
Mam nadzieję, że runie też mit dobrego papy, co to nic nie wiedział.

Wg części publicystyki na ten temat - Papaj wiedział, ale nie przyjmował tego do wiadomości. Jak większość kleru, traktował to zagadnienie infantylnie, nie umiejąc spojrzeć prawdzie w oczy. Łatwo jest walczyć z zewnętrznym smokiem, ale uznać smoka u siebie i to jeszcze wobec tych najbardziej niewinnych, czyli podlegających działaniom samego rdzenia filozofii praktycznej Kościoła? To dla nich zbyt wiele. I dlatego też Papaj szufladkował każdy zgłoszony przypadek pedofilii w Kościele jako po pierwsze - coś umiarkowanie ciężkiego, po drugie - aberrację będącą oznaką ogólnego zepsucia cywilizacji.

Spójrzmy zresztą na polską prawicę w osobie prezydenta Andrzeja Dudy - https://twitter.com/AndrzejDuda/status/1127942541863804928 - podchodzi do tego podobnie. Nie umie na to spojrzeć jak na problem Kościoła, tylko fałszywie generalizuje do problemu pedofilii w ogóle. Oto fuckup sporej częsci konserwatystów w Polsce - Kościół dobry, pedofilia zła, co robic?! I jest to jeden z lżejszych tweetów w tym guście.
Fidel-F2 - 2019-05-14, 13:08
:
Nie wyświetla mi tweetów
dworkin - 2019-05-14, 13:10
:
Andrzej Duda napisał/a:
Film robi wrażenie. Jedno jest pewne. Z pedofilią musimy walczyć bezwzględnie i wszędzie. Wszędzie tam, gdzie osoba dorosła może w ohydny sposób skrzywdzić dziecko. Szkoła, kolonie, harcerstwo, oaza, inne organizacje. Zero tolerancji! Patrz uważnie! Rozmawiaj ze swoim dzieckiem!

Kościoła nawet nie wymienił --_-
Tomasz - 2019-05-14, 13:16
:
Romulus napisał/a:
Ciekawe, kiedy przestaną te odsłony przyrastać w takim tempie.

Już zmierza do 12 milionów.
goldsun - 2019-05-14, 13:28
:
dworkin napisał/a:
Andrzej Duda napisał/a:
Film robi wrażenie. Jedno jest pewne. Z pedofilią musimy walczyć bezwzględnie i wszędzie. Wszędzie tam, gdzie osoba dorosła może w ohydny sposób skrzywdzić dziecko. Szkoła, kolonie, harcerstwo, oaza, inne organizacje. Zero tolerancji! Patrz uważnie! Rozmawiaj ze swoim dzieckiem!

Kościoła nawet nie wymienił --_-

No ale czego oczekujesz?
Kaczyński po prostu idzie w parze z KK, bo uważa, że to mu się opłaca.
Z Dudą jest inaczej, on jest uwarunkowany praktycznie jak z Akademii Suk w Diunie (tak się zachowuje).
Możliwe, że Baron K. mógłby to uwarunkowanie złamać, ale nie wiem czy uzna to za potrzebne do czegokolwiek.
Stary Ork - 2019-05-14, 13:38
:
Tomasz napisał/a:
Romulus napisał/a:
Ciekawe, kiedy przestaną te odsłony przyrastać w takim tempie.

Już zmierza do 12 milionów.


No to trzymam kciuki żeby nie znalazł się dywan dość duży na zamiecenie tego w całości. Na razie mamy najbardziej spektakularną erupcję szamba we współczesnych dziejach polskiego krk, ale mam nadzieję że to początek, a nie apogeum.
Metzli - 2019-05-14, 13:56
:
Ja przyznam musiałam oglądać ten film na raty, bo za jednym zamachem nie dałabym rady. Mam wielki szacunek dla ofiar, które zdecydowały się wystąpić w tym filmie, niektóre pod własnym nazwiskiem, pokazując twarz. Byłam pod wielkim wrażeniem ich spokoju i odwagi w momencie konfrontacji z oprawcami. I pomyślałam sobie, że tylko łut szczęścia sprawił, że nie jestem na miejscu tych ofiar. Były w końcu lekcje religii, jakieś rekolekcje czy wyjazdy.

Pod koniec filmu pada też takie stwierdzenie, że Kościół jest taką instytucją, gdzie wszyscy wiedzą wszystko o innych. I stąd jest brak reakcji na ten czyny z obawy przed ujawnieniem niewygodnych faktów ze swojego życiorysu. Bardzo mi się to układa w całość z niedawno przeczytaną "Sodomą" Martela. Gdzie autor wskazuje, że ze względu na ukryty homoseksualizm dużej części duchownych, takie "siedzenie w szafie", brak stanowczej reakcji na czyny pedofilskie - bo można zostać szybko "wyoutowanym".

Z reakcji duchownych po tym filmie, dzisiaj o. Paweł Gużyński w Tokfm stwierdził, że polscy biskupi powinni się podać do dymisji. To teraz tylko czekam kiedy dostanie zakaz wypowiadania się w mediach :P
Romulus - 2019-05-14, 17:35
:
Metzli napisał/a:
Ja przyznam musiałam oglądać ten film na raty, bo za jednym zamachem nie dałabym rady. Mam wielki szacunek dla ofiar, które zdecydowały się wystąpić w tym filmie, niektóre pod własnym nazwiskiem, pokazując twarz. Byłam pod wielkim wrażeniem ich spokoju i odwagi w momencie konfrontacji z oprawcami. I pomyślałam sobie, że tylko łut szczęścia sprawił, że nie jestem na miejscu tych ofiar. Były w końcu lekcje religii, jakieś rekolekcje czy wyjazdy.

To chyba częsta reakcja. Sam oglądałem w dwóch turach. Nie lubię tego typu filmów, ale się przemogłem, choć wiedziałem, że będzie trudno. Koleżanka powiedziała, że jej mąż obejrzał. Tak się wkur.ił, że powiedział, że jeszcze w tym roku dzieciakowi siary nie będzie robił i do komunii świętej go pośle. Ale od nowego roku żadnych lekcji religii. :) Ale obawiam się, że raczej będzie w mniejszości.
Sabetha - 2019-05-14, 18:29
:
Romulus napisał/a:
Tak się wkur.ił, że powiedział, że jeszcze w tym roku dzieciakowi siary nie będzie robił i do komunii świętej go pośle


Znam ten tok myślenia, sama posłałam córkę do komunii, żeby nie było jej przykro, że odstaje od reszty. Ogarnęła się sama po szóstej klasie i odmówiła dalszego chodzenia na religię. Chociaż była chyba jedynym dzieckiem w szkole nieuczęszczającym na święte zajęcia, nie przeszkadzało jej to zupełnie. Co dowodzi, że jest mądrzejsza ode mnie.
Swoją drogą to przerażające, jak mamy wpojone pewne nawyki i jak ciężko z nich zrezygnować. A panowie w sukienkach skwapliwie z tego korzystają.
Beata - 2019-05-14, 19:05
:
Cytat:
Ogarnęła się sama po szóstej klasie i odmówiła dalszego chodzenia na religię.

Szacun dla Młodej. Mi to zajęło więcej czasu, bo dopiero w ogólniaku będąc, definitywnie zamknęłam ten rozdział. I jeszcze potrzebowałam impulsu wyzwalającego, którego dostarczył właśnie pan ksiądz Cybula. Mianowicie nazwał mnie publicznie "głupią", na co wstałam, powiedziałam, że może jestem głupia, ale za to dobrze wychowana i demonstracyjnie się oddaliłam. :mrgreen:
goldsun - 2019-05-14, 19:14
:
Sabetha napisał/a:
Romulus napisał/a:
Tak się wkur.ił, że powiedział, że jeszcze w tym roku dzieciakowi siary nie będzie robił i do komunii świętej go pośle


Znam ten tok myślenia, sama posłałam córkę do komunii, żeby nie było jej przykro, że odstaje od reszty. Ogarnęła się sama po szóstej klasie i odmówiła dalszego chodzenia na religię. Chociaż była chyba jedynym dzieckiem w szkole nieuczęszczającym na święte zajęcia, nie przeszkadzało jej to zupełnie. Co dowodzi, że jest mądrzejsza ode mnie.
Swoją drogą to przerażające, jak mamy wpojone pewne nawyki i jak ciężko z nich zrezygnować. A panowie w sukienkach skwapliwie z tego korzystają.

Bo ciężko dziecku zabierać to wydarzenie po którym dostaje jakieś odwalone prezenty. :-)
A do tego się to często sprowadza. :-)
A jeśli się z dzieckiem rozmawia, to takie dziecko samo sobie wybierze później co chce dalej robić.
Moja córka też po 6tej zrezygnowała z religii. Bierzmowanie ma "w głębokim poważaniu".
Mój syn też to planuje, bo nijak go to nie bawi, ani interesuje.
Ja sam, w dawnych czasach dotrwałem do bierzmowania tylko myśląc "jakby moja przyszła żona bardzo chciała ślub kościelny, to żebym nie musiał przez jakieś bzdury przechodzić". Dla mnie księża odwalali szopki, więc ja do momentu bierzmowania również udawałem na całego. :-)
A księża sami mi otworzyli oczy, chociaż na szczęście bez tego o czym w filmie:
- jak miałem jakieś 11 lat - zmarł mój opa, który chodził ze mną do kościoła co niedzielę i środę i jeszcze w różne święta. I okazało się, że gnój - proboszcz stwierdził, że on nigdy w kościele mojego opy nie widział, więc go nie pochowa, ... przypomniał sobie jak dostał kopertę ...
- jak miałem lat 15, okazało się, że ksiądz pobił mojego brata na religii. Następnie okazało się, że nie tylko jego, bo leje dzieciaki wszystkie jak popadnie i to nie ręką, ale kijem, albo pękiem kluczy na łańcuchu. W klasie mojego brata byli rodzice dzieciaków normalni - jak się dowiedzieli, to niewiele brakowało, a doszłoby do linczu. Księdza musiała zasłaniać dyrektorka, a i tak uciekł. Ale i tak skończyło się tylko na tym, że ten ksiądz dalej uczył w tej szkole, tylko nie uczył już tej jednej klasy z której rodzice się postawili.

Osobiście uważam, że:
- sama religia wielu ludziom na pewno pomaga - jest im łatwiej w niektórych momentach życiowych
- ludzie, jeśli trzymają się zasad tej religii to z zasady działa to dobrze - taki był mój opa, który wierzył w religię, a nie w kościół i trzymał się zasady "pomagania bliźnim" nawet swoim kosztem w pewnym momencie. Chociaż bez religii też można "czynić dobro" (qwa, głupio się czuję, bo akurat dzisiaj "zrobiłem dobry uczynek" :-) ).
To kler jest problemem i pewnie też nie cały. Zdarzają się księża, którzy rzeczywiście działają zgodnie z przykazaniami tej religii, a nie jak niektórzy biskupi ...
Asuryan - 2019-05-14, 19:48
:
goldsun napisał/a:
Ja sam, w dawnych czasach dotrwałem do bierzmowania tylko myśląc "jakby moja przyszła żona bardzo chciała ślub kościelny, to żebym nie musiał przez jakieś bzdury przechodzić"

Witam w klubie. U mnie jeszcze doszła do tego prośba matki, wtedy wierzącej i praktykującej.
Fidel-F2 - 2019-05-14, 19:53
:
Kto to opa? Dziadek?
goldsun - 2019-05-14, 20:10
:
Fidel-F2 napisał/a:
Kto to opa? Dziadek?

Tak. Opa = dziadek.
W Niemczech, albo na Śląsku.
Sabetha - 2019-05-14, 20:59
:
Beato, to musiało być coś :mrgreen:

Mnie było łatwo wypiąć się na dogmaty, wyrosłam w domu, gdzie wszyscy na to gwizdali. Do bierzmowania wprawdzie przystąpiłam, bo mnie babcia przekupiła (siostry nie dała rady, widać mam słaby kręgosłup moralny), ale już w liceum nie chodziłam na religię i wychowawczyni myślała, że przystąpiłam do sekty. Teraz jestem źródłem nieustającego skandalu, bo nie uczęszczam do kościoła, dobitnymi słowy odmówiłam jego sprzątania i konsekwentnie deklaruję, że nie dam ani grosza na żadne składki. W moim zaścianku tak się po prostu nie robi, więc czekam, kiedy mnie spalą na stosie :badgrin:
Asuryan - 2019-05-14, 22:24
:
Już ponad 13 milionów wyświetleń, też oglądam na raty, Na razie pierwsza godzina filmu za mną.
goldsun - 2019-05-15, 05:50
:
Swoją drogą - ciekawy przykład pokazujący jak politycy psują to czego się dotkną.
Aktualnie PIS i PO próbują wymyślać zmiany w prawie, co jeden to lepsze. Zamiast po prostu prawo egzekwować, zwłaszcza tam, gdzie widać, że niektórzy są ponad tym prawem.

W związku z czym IMHO politycy spróbują wylać dziecko z kąpielą, a może przy okazji to dziecko utopić.
Moja córka (lat 16) wczoraj zaczęła pytać kiedy mogą nowe ustawy wejść, bo:
- czy ona (16latka) pójdzie siedzieć wraz ze swoim chłopakiem, jak się będą całować i ktoś to zobaczy?
- czy my, jako rodzice, będziemy musieli donieść do prokuratury jak takie całowanie zobaczymy?
Zapytała również, czy rządzący wiedzą, że jednak czas inicjacji seksualnej wśród nastolatków często jest poniżej 16 lat i to zazwyczaj nie jest "bez zgody"?
Jeśli to prawo ma zapewnić bezpieczeństwo, to mam wrażenie, że na nastolatków zadziała dokładnie odwrotnie. A przynajmniej wygląda, że właśnie politycy zaczęli nastolatków straszyć, bo też nie zauważyłem, żeby ktoś zająknął się o "wyjątkach" od stosowania tego prawa, a wręcz krzyczą o "bezwzględności" ...
Stary Ork - 2019-05-15, 07:11
:
Cytat:

Swoją drogą - ciekawy przykład pokazujący jak politycy psują to czego się dotkną.
Aktualnie PIS i PO próbują wymyślać zmiany w prawie, co jeden to lepsze. Zamiast po prostu prawo egzekwować, zwłaszcza tam, gdzie widać, że niektórzy są ponad tym prawem.


Suweren będzie klaskał uszami kiedy szeryf Ziobro obwieści że zero tolerancji i surowe kary. Tyle że nie. Ale to nic nie kosztuje.

Z innej beczki: w 1307 roku, tego samego październikowego dnia o świcie, w całej Francji królewscy urzędnicy rozpoczęli aresztowania templariuszy. Udało się pojmać niemal wszystkich, kompletnie zaskoczonych, braci. Przejęto majątki, ruchomości, dokumenty rozpoczynając jedno z największych śledztw w dziejach. Tego samego dnia. Na początku XIV wieku. Kiedy najszybszym sposobem komunikacji był konny posłaniec. Perfekcja przygotowania i wykonania tej akcji zdumiewa mnie bezgranicznie - zwłaszcza 700 lat później, kiedy wystarczy prokuratorom wysłać esemesa Kuria biskupia, ul. Takaataka x/yy, zabezpieczyć komputery i akta, pracowników i duchownych przesłuchać . Wiem, nierealne - ale pomarzyć można. --_-
Beata - 2019-05-15, 22:09
:
Z lektury internetów dowiedziałam się, że Episkopat poprawia wytyczne ws. zapobiegania/przeciwdziałania pedofilii, m.in. wywalają z nich obowiązkowe przysięganie milczenia i pozwalają, żeby mogła być osoba towarzysząca przy składaniu zawiadomienia. Mają już ponoć napisane 88 stron. Ciekawe, kto to będzie czytał. Na pewno nie ci, którzy prowadzą zakonne domy gościnne (czy jak tam się one nazywają), bo właśnie połknęli haczyk przeprowadzającego prowokację dziennikarza. Pewnie uważają, że ich to nie dotyczy. //mur
Asuryan - 2019-05-17, 16:03
:
Dzisiaj emisja filmu na TVN o 23:00, a na Youtube już zbliża się do 19 milionów wyświetleń...
Romulus - 2019-05-17, 17:25
:
Ponoć w sondażach tąpnięcie i PiS-owi spadło. Jakoś mnie sondaże nie ziębią i nie parzą, więc się tym nie podniecam.

Bardziej zastanawia mnie wizyta wysłannika papieża, który wybiera się do Polski w czerwcu. Tego samego, który doprowadził do dymisji episkopatu w Chile. Ależ byłoby to piękne. Zbyt piękne, aby było prawdziwe. :)

Co do emisji w telewizji... 23.00??? Serio?

Porażką mediów w tym kraju jest to, że ten film powstał ze zbiórki publicznej.
Asuryan - 2019-05-17, 18:09
:
Tak, serio, dzisiaj od 23:00 do 01:05, czyli wychodzi na to, że bez reklam na TVN-ie :shock:

A co do papieskiego wysłannika - ma przyjechać na zaproszenie Episkopatu Polski. I pewno będzie jak z zaproszona Komisją Wenecką :devil:
toto - 2019-05-17, 19:06
:
Romulus napisał/a:
Bardziej zastanawia mnie wizyta wysłannika papieża, który wybiera się do Polski w czerwcu. Tego samego, który doprowadził do dymisji episkopatu w Chile. Ależ byłoby to piękne. Zbyt piękne, aby było prawdziwe.

Jakie dokładnie skutki? Bo ja słyszałem, że dymisje były, ale papież przyjął do tej pory 8. Łapiecie się na działania marketingowe i minimalizowanie strat wizerunkowych.
Romulus - 2019-05-17, 19:26
:
Ze strony władz kościelnych byłby to mocny policzek dla polskich spaślaków.

Bo to, że prokuratura nic im nie zrobi - to oczywiste. Musiałaby Wiosna wygrać wybory, na co się nie zanosi. :)
toto - 2019-05-17, 19:35
:
Przecież z praktycznego punktu widzenia nic im się nie stanie. Nawet jak jeden czy drugi przestanie być biskupem, to wciąż będą mieli przywileje.
Beata - 2019-05-17, 19:41
:
Każden jeden odwołany biskup powinien trafić dożywotnio do karmelitów bosych. Oczywiście, jak już odsiedzi wyrok za współudział.
Fidel-F2 - 2019-05-17, 19:57
:
Romulus napisał/a:
Ponoć w sondażach tąpnięcie i PiS-owi spadło. Jakoś mnie sondaże nie ziębią i nie parzą, więc się tym nie podniecam.
drobiazg, ale cieszy
Fidel-F2 - 2019-05-17, 21:46
:
Myślę, że TVN puścił rzecz tak późno, by uniknąć szargania za emisję materiału "tylko dla dorosłych" w czasie w którym mogłyby go oglądać dzieci co mogłoby odcisnąć się na ich psychice. Wszak wiadomo, że edukacja gorsza od molestowania.
BG - 2019-05-18, 00:09
:
Sprawa na pewno będzie rozwojowa (zresztą już jest). Ciekaw jestem, co dalej będzie z polskim KK. Ile jeszcze przypadków zostanie ujawnionych i kiedy uda się ustalić skalę tego problemu i skalę jego tuszowania przez hierarchów.
Wspomniany przez przedmówców wysłannik Watykanu nie przybywa w związku z ostatnio ujawnionymi nadużyciami i skandalami, tylko zgodnie z jeszcze zeszłoroczną decyzją episkopatu uzgodnioną wtedy z papieżem. Ma przyjechać do Polski w zupełnie innym celu niż do Chile. Więc nie byłbym w tej kwestii nadmiernym optymistą, jeśli chodzi o wyciągnięcie konsekwencji wobec polskich hierarchów. Choć oczywiście nie tracę nadziei, że oni jednak prędzej czy później zapłacą za chronienie pedofilów i skrajną arogancję wobec ofiar (zwłaszcza Sławoj Flaszka).
Romulus napisał/a:
Ponoć w sondażach tąpnięcie i PiS-owi spadło. Jakoś mnie sondaże nie ziębią i nie parzą, więc się tym nie podniecam.

Słusznie. Ogólnie to sondaże niewiele znaczą - ludzie często podejmują decyzję dopiero nad urnami wyborczymi. Decydują emocje. Nie wspominając już o tym, że w sondażach ludzie często nie mówią prawdy. Z różnych powodów.
https://fakty.interia.pl/raporty/raport-ue-przed-wyborami-europejskimi/artykuly/news-pis-znow-na-prowadzeniu-sondaz-kantar,nId,2995760
Cytat:
Gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w pierwszej połowie maja, wygrałoby PiS z poparciem 43 proc. Na drugim miejscu, z poparciem 28 proc. znalazłaby się Koalicja Europejska. Trzecie miejsce przypadłoby Wiosnie Roberta Biedronia z wynikiem 8 proc. - wynika z sondażu Kantar.

W sumie to patrząc na cyrk, jaki odstawił w sejmie Sławomir Nitras i kilku jego kumpli z PO, to nie zdziwiłbym się, gdyby to zaszkodziło KE. Jakby chciał dorównać w głupocie i żenadzie pisowcom lub nawet ich w tym prześcignąć. Można wręcz odnieść wrażenie, że Nitras to jakiś podstawiony agent Kaczyńskiego mający udawać opozycjonistę i błaznować pod szyldem KE, żeby jej zaszkodzić.
Wcześniej z kolei Jażdżewski popsuł wystąpienie Tuskowi, robiąc prezent Kaczyńskiemu i dając pisowcom kolejny argument do ręki.
Szkoda, że niektórym z opozycji brakuje powagi, a innym rozwagi i umiaru, o liczeniu się z poglądami większości społeczeństwa nie wspominając.
Pisowcy mają problem, jednak opozycja również. Jedni i drudzy popełniają błędy. Tylko że pisowcy mają władzę i populizm i nie wahają się ich (nad)używać, więc ich błędy mniej kosztują.
Trudno przewidzieć wynik wyborów. Nie zdziwię się, jeśli pisiory mimo wszystko wygrają - a wtedy opozycja będzie musiała dokonać gruntownych i dobrze przemyślanych zmian w strategii, bo inaczej przegra też jesienne wybory, a po tym reelekcja Adriana w przyszłym roku będzie już tylko czystą formalnością.
Nie zdziwię się też, jeśli KE wygra, co byłoby skutkiem m.in. zmęczenia ludzi rządami pisowców.
Kluczowa jest tu frekwencja i mobilizacja.
ASX76 - 2019-05-20, 09:40
:
BG napisał/a:

Nie zdziwię się też, jeśli KE wygra, co byłoby skutkiem m.in. zmęczenia ludzi rządami pisowców.
(..)


Na wygraną nie ma żadnych szans, bo Kaczyński jeszcze płaci za głosy ludowi jego własnymi pieniędzmi :-P