Zaginiona Biblioteka

Społeczeństwo - Szczepienia na Covid

goldsun - 2021-01-04, 09:26
: Temat postu: Szczepienia na Covid
Nie, nie będzie o pseudoaferze w związku z zaszczepieniem kilkunastu osób poza kolejnością. ;->

Pytanie mam - znacie kogoś kto się zaszczepił?
Bo to co mnie cały czas zastanawia, to - potencjalne efekty uboczne, które, co zrozumiałe - raczej są mało rozpoznane.

Zastanawiam się co zrobić.
Mogę się zaszczepić w ramach "Etapu 1" - jako współpracujący ze szpitalami i jeżdżący do nich służbowo ... czyli w teorii już za chwilę.
I się zastanawiam, bo
- z 1 strony - im szybciej, tym większa szansa na nie załapanie covida
- z 2 strony - im później (czyli gdybym nie poszedł jako "współpracujący", tylko "jak wszyscy"), tym będzie więcej wiadomo o ewentualnych problemach po szczepionce
Fidel-F2 - 2021-01-04, 09:44
:
sam sobie odpowiedziałeś, poza tym, że jeszcze przez jakiś dłuższy czas nie da się rzetelnie wyjaśnić takiego dylematu
Trojan - 2021-01-04, 09:44
:
jedynie skutki uboczne długoterminowe nie są znane - czyli takie występujące rok+ po szczepieniu (o ile w ogóle jakieś będą)
imo lepiej się szczepić szybciej jak później - bo teraz jest jakaś mglista kontrola/koordynacja nad ty procesem. Jak pójdzie już na żywioł to będzie zwyczajny burdel, nikt nic nie będzie wiedział kto co i jak za kogo i po co.
Beata - 2021-01-04, 10:35
:
Zaszczepię się w pierwszym możliwym terminie. Ewentualne powikłania po szczepionce są IMHO niczym w porównaniu do powikłań po covidzie.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 10:41
:
Beata napisał/a:
Ewentualne powikłania po szczepionce są IMHO niczym w porównaniu do powikłań po covidzie
tego akurat nie wiesz

poza tym są różne wagi prawdopodobieństwa, większość po covidzie nie będzie miała żadnych powikłań, po szczepionce może być różnie
Trojan - 2021-01-04, 10:46
:
kurwa fidel...
Fidel-F2 - 2021-01-04, 10:47
:
Trojan, tak wiem, że nie ogarniasz, nie musisz nieustannie przypominać
toto - 2021-01-04, 10:56
:
Kiedy ostatni raz próbowałem się czegoś dowiedzieć o możliwym terminie, to znalazłem jedynie informację, że nie pasuję do żadnej z grup 0, I, II, III. Patrząc jak państwo sobie radzi, nie widzę szans, żebym miał okazję na szczepienie przed rokiem 2022. Chyba że będzie turystyka szczepionkowa do sąsiednich krajów.
Trojan - 2021-01-04, 10:56
:
Fidel-F2 napisał/a:
Trojan, tak wiem, że nie ogarniasz, nie musisz nieustannie przypominać


ty ogarniasz
wieczorami pomiędzy kremówkami, prowadzisz badania nad wirusem.

ogarnij się chłopie, mniej kościoła, mniej spiskuf i kontroli umysłów.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 10:57
:
Trojan, już nie mam siły trzymać twojego piwa
Fidel-F2 - 2021-01-04, 10:59
:
Ja: mam wątpliwości co do szczepionki
Trojan: Foliarz
ja: A co wiesz o szczepionce?
Trojan: nic
Stary Ork - 2021-01-04, 11:00
:
toto napisał/a:
Kiedy ostatni raz próbowałem się czegoś dowiedzieć o możliwym terminie, to znalazłem jedynie informację, że nie pasuję do żadnej z grup 0, I, II, III. Patrząc jak państwo sobie radzi, nie widzę szans, żebym miał okazję na szczepienie przed rokiem 2022. Chyba że będzie turystyka szczepionkowa do sąsiednich krajów.


Izrael zaszczepił milion ludzi w czasie który nam wystarczył na 40 tysięcy, więc ten tego //mysli .
Beata - 2021-01-04, 11:01
:
Fidelu, oczywiście, że nie wiem. Temu napisałam IMHO, bo tylko szacuję na podstawie niepełnych danych. Jednakowoż nie sądzę, aby po szczepionce pozostały mi dziury w płucach albo kłopoty z pamięcią (tak, po ciężkim przebiegu covidu odnotowano takie przypadki - nie wiem, czy na skutek samego wirusa, czy skutków ubocznych leków zastosowanych w terapii - z punktu widzenia osób tym dotkniętych, to stosunkowo mało istotne).
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:02
:
dlatego Fidel napisał jeszcze przez jakiś dłuższy czas nie da się rzetelnie wyjaśnić takiego dylematu

poza tym to w sumie chyba jednak dylemat pozorny, bo biorąc szczepionkę narażasz się na skutki uboczne, po czym po kilku miesiącach łapiesz covida i dostajesz te swoje dziury w płucach
MrSpellu - 2021-01-04, 11:06
:
A Fidel po prostu boi się igieł //spell
Beata - 2021-01-04, 11:07
:
Fidel napisał/a:
poza tym to w sumie chyba jednak dylemat pozorny, bo biorąc szczepionkę narażasz się na skutki uboczne, po czym po kilku miesiącach łapiesz covida i dostajesz te swoje dziury w płucach

Dobre. :)
Myślałam o tym. To jest ofc najgorszy scenariusz.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:08
:
Beata napisał/a:
To jest ofc najgorszy scenariusz.
a nie jednocześnie najbardziej prawdopodobny?
Trojan - 2021-01-04, 11:12
:
Fidel-F2 napisał/a:
Beata napisał/a:
To jest ofc najgorszy scenariusz.
a nie jednocześnie najbardziej prawdopodobny?


tak ci wyszło z badań ?
jesteś foliarzem pełną gębą, tylko dobrze się pudrujesz
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:14
:
ale masz jakiś argument? czy tak sobie pryskasz moczem we wszystkie strony z przyzwyczajenia?

potrafisz obalić cokolwiek co powiedziałem argumentem innym niż "foliarz"? potrafisz cokolwiek poza cytowaniem statystyk, których nie rozumiesz?
goldsun - 2021-01-04, 11:15
:
No dobra.
Wiedziałem, że szanse mizerne na jakiekolwiek przekonujące argumenty w którąkolwiek stronę, ale gdybym nie napisał, to na 100% bym żadnych nie dostał. Tak przynajmniej była jakaś szansa. ;-) A zgłoszenie musiałem dać do środy ...

Jeśli mi po szczepionce wyrosną skrzydła, albo rogi i ogon, to nie omieszkam się podzielić informacją. ;-)

P.S. Tak jednym z argumentów przeważających jest organizacja u nas szczepień.
Szczepimy po 10tys osób/dobę. Personelu medycznego w Polsce mamy całkiem sporo - więc nawet w Etapie1 pewnie załapię się najwcześniej za kilka miesięcy. A "razem ze wszystkimi" to pewnie dopiero moje wnuki ... ;-> (10tys/dobę daje 3,5mln/rok, przy populacji w Polsce coś ponad 30mln ludzi - będziemy się szczepić najbliższe 10 lat ...)
Beata - 2021-01-04, 11:16
:
Fidel-F2 napisał/a:
Beata napisał/a:
To jest ofc najgorszy scenariusz.
a nie jednocześnie najbardziej prawdopodobny?

Jeśli zachoruję (średnie prawdopodobieństwo: dotychczas brak przeciwciał) i jeśli choroba będzie miała ciężki przebieg (duże prawdopodobieństwo: wiek i prowadzone nałogi), to nie wiadomo, czy w ogóle z tego wyjdę. Zatem zaryzykuję szczepionkę. Zyskuję swobodę, a to jest warte baaardzo dużo.
toto - 2021-01-04, 11:19
:
A odpowiadając na niezadane pytanie - zaszczepię się możliwie szybko, ale nie będę się wpychał na krzywy ryj, tym bardziej, że nie jestem celebrytą ani nie mam znajomości w partii/szpitalach. Choć jak będzie opcja legalnego wbicia się wcześniej, nawet za kasę*, pewnie skorzystam.


*na pewno nie za wszelką cenę, ale na dzisiaj nie potrafię powiedzieć, czy moim limitem byłoby 500 czy 10 000 zł
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:20
:
Beata napisał/a:
prowadzone nałogi
fajki? o ile mi wiadomo nie mają większego znaczenia (w stosunku do niepalących zmniejszają saturację nie więcej niż o 0,5%)

Beata napisał/a:
średnie prawdopodobieństwo: dotychczas brak przeciwciał
choroba nie gwarantuje wystąpienia przeciwciał

Beata napisał/a:
duże prawdopodobieństwo: wiek
wiek nie jest czynnikiem, czynnikiem jest zużycie organizmu, uporządkowany sześćdziesięciolatek bez pechowych schorzeń ma większe szanse niż uszkodzony czterdziestolatek, pomijając czynniki XYZ, których nie znamy/nie jesteśmy pewni

Beata napisał/a:
Zatem zaryzykuję szczepionkę.
wszystko wskazuje na to, że to najrozsądniejsza decyzja, nie wiem jednak ile w tym chciejstwa
MrSpellu - 2021-01-04, 11:26
:
Ciekawe czy statystycznie bardziej prawdopodobna będzie sytuacja, w której po skutkach ubocznych szczepionki, ale przed covidem, zajebie Cię pijany kierowca //mysli

I nie zrozumcie mnie źle. Sam jestem umiarkowanie sceptyczny, zwłaszcza że szczepionek w sumie dostępnych będzie pięć i tak naprawdę nie będę mial wpływu na to, którą dostanę. A to i tak jeden chuj, bo po jednej mogę dostać narkolepsji, a po drugiej nieświeżego oddechu, a trzecia mnie zajebie bo mam gen untermenscha.

Cała ta sytuacja to trochę loteria i jednak bliżej mi do rozumowania Beaty, że w tej sytuacji lepiej jednak sie zaszczepić i bujać się z potencjalnym efektem ubocznym niż bujać się z powikłaniami po covidzie.

Znajomy teraz przechodził i obecnie spirometrię ma jak palący sześćdziesięciolatek.
A chłopina w moim wieku.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:30
:
MrSpellu napisał/a:
lepiej jednak sie zaszczepić i bujać się z potencjalnym efektem ubocznym niż bujać się z powikłaniami po covidzie.
dlaczego uważasz, że to alternatywa?

MrSpellu napisał/a:
Znajomy teraz przechodził i obecnie spirometrię ma jak palący sześćdziesięciolatek
a jaką miał wcześniej?
goldsun - 2021-01-04, 11:34
:
Ja 10 lat temu miałem spirometrię taką, że mi pulmunolog powiedział "po pierwsze - przestać palić".
Na co zapytałem "to co mam zrobić, jeśli nigdy nie zacząłem?" ;->

Ale przed obydwoma dawkami jest wywiad i podobno nawet badania - zobaczymy co wyjdzie.
toto - 2021-01-04, 11:35
:
Nie oszukujmy się, zdecydowana większość NOPów to będą tkliwość miejsca szczepienia przez maks. kilka dni, jakiś obrzęk, podwyższona przez 2-3 dni temperatura, gorsze samopoczucie. Jakiś procent pewnie dostanie też wstrząsu anafilaktycznego i dostanie strzała z adrenaliną, niektórzy trafią do szpitala na dłuższą obserwację. Nie wszyscy wiedzą, że mają uczulenie na coś, co będzie akurat w szczepionce, a statystyka jest nieuchronna.
Trojan - 2021-01-04, 11:36
:
Fidel-F2 napisał/a:
ale masz jakiś argument? czy tak sobie pryskasz moczem we wszystkie strony z przyzwyczajenia?

potrafisz obalić cokolwiek co powiedziałem argumentem innym niż "foliarz"? potrafisz cokolwiek poza cytowaniem statystyk, których nie rozumiesz?


plucie na wszystko co nie twoje to wasz zwyczaj mości Fidelu.

pod przykrywką "wątpliwości" przemycasz zwykłe foliarskie przekonania, wyjątkowo szkodliwe w tym czasie.
Nikt z nas nie ma wiedzy która mogłaby zweryfikować (negatywnie) badania/wyniki - z tobą na czele.
Co więcej, taka moja M. doktor chemii, od ponad 10 lat pracująca w zespole biotechnologów (czołowym w Polska) pracujących nad lekarstwami (ale na raka) też nie ma takiej wiedzy, a idąc dalej, profesorowie u niej w zespole też w sumie nie wiedzą, i przyjmują na wiarę pracę i wyniki innych specjalistów. Także można się podpierać foliarskimi autorytetami różnych tam dendrologów - ale do jak ząb boli to idziesz do stomatologa a nie do ginekologa. I tego się trzymajmy.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:36
:
goldsun napisał/a:
;->
co to?
Beata - 2021-01-04, 11:38
:
Fidel-F2 napisał/a:
Beata napisał/a:
średnie prawdopodobieństwo: dotychczas brak przeciwciał
choroba nie gwarantuje wystąpienia przeciwciał

Prawda. Jednakowoż ich obecność, choćby śladowa, wskazywałaby, że zetknęłam się z wirusem. Ale nie zetknęłam się, albowiem w zeszłym roku nie byłam nawet przeziębiona.

Fidel-F2 napisał/a:
Beata napisał/a:
Zatem zaryzykuję szczepionkę.
wszystko wskazuje na to, że to najrozsądniejsza decyzja, nie wiem jednak ile w tym chciejstwa

Dużo. :) Chcę odzyskać swobodę.
Siostrę mam już zaszczepioną*. 4 dni temu. Monitoruję ją telefonicznie. :P


*ponieważ nie mieszkamy razem, nie jestem jej rodziną ;) i na szczepionkę na pewno będę musiała poczekać. Ale zgłoszenie planuję wysłać 15 stycznia - zobaczymy, kiedy mi wyznaczą termin.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:38
:
Trojan napisał/a:
plucie na wszystko co nie twoje to wasz zwyczaj mości Fidelu.

pod przykrywką "wątpliwości" przemycasz zwykłe foliarskie przekonania, wyjątkowo szkodliwe w tym czasie.
Nikt z nas nie ma wiedzy która mogłaby zweryfikować (negatywnie) badania/wyniki - z tobą na czele.
Co więcej, taka moja M. doktor chemii, od ponad 10 lat pracująca w zespole biotechnologów (czołowym w Polska) pracujących nad lekarstwami (ale na raka) też nie ma takiej wiedzy, a idąc dalej, profesorowie u niej w zespole też w sumie nie wiedzą, i przyjmują na wiarę pracę i wyniki innych specjalistów. Także można się podpierać foliarskimi autorytetami różnych tam dendrologów - ale do jak ząb boli to idziesz do stomatologa a nie do ginekologa. I tego się trzymajmy.


czyli tak jak się spodziewałem - FOLIARZ!!!!!, NA STOS GO!!!!
MrSpellu - 2021-01-04, 11:38
:
Fidel-F2 napisał/a:
dlaczego uważasz, że to alternatywa?


Zakładam, że ta szczepionka jednak będzie działać. Mogę się mylić.

Fidel-F2 napisał/a:
a jaką miał wcześniej?


Zapewne lepszą. Chłopak z tych aktywnych fizycznie. I nie, nie wiem czy robił sobie wcześniej spirometrię, by mieć mierzalne porównanie. Bardzo w to wątpię :P
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:45
:
MrSpellu napisał/a:
Zakładam, że ta szczepionka jednak będzie działać. Mogę się mylić.
Cała dyskusja opiera się na założeniu, że szczepionka będzie działać. Pytam czemu uważasz to za alternatywę, ponieważ zgodnie z założeniami, poprawnie działająca szczepionka da ci odporność na 3-6 miesięcy.
MrSpellu napisał/a:
Zapewne lepszą. Chłopak z tych aktywnych fizycznie. I nie, nie wiem czy robił sobie wcześniej spirometrię, by mieć mierzalne porównanie. Bardzo w to wątpię
Ano właśnie, żadnych pewnych danych tylko wewnętrzne przekonanie. Naturalnie nie musi być fałszywa i pewnie nie jest. Ale nie wiesz tego. Ferowanie na takiej podstawie opinii jest takie sobie. Znajomy, sprawny i trenujący trzydziestosiedmiolatek zmarł na zawał serca, tak, że ten tego.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 11:48
:
Beata napisał/a:
Ale nie zetknęłam się, albowiem w zeszłym roku nie byłam nawet przeziębiona.
rozszerzysz myśl? bo trojanuję (znaczy nie nadążam)
Beata - 2021-01-04, 11:49
:
MrSpellu napisał/a:
I nie zrozumcie mnie źle. Sam jestem umiarkowanie sceptyczny, zwłaszcza że szczepionek w sumie dostępnych będzie pięć i tak naprawdę nie będę mial wpływu na to, którą dostanę. A to i tak jeden chuj, bo po jednej mogę dostać narkolepsji, a po drugiej nieświeżego oddechu, a trzecia mnie zajebie bo mam gen untermenscha.

Otóż to. Po narkozie do operacji można się nie obudzić.
Tak, przy podpisywaniu zgody na cięcie zostałam o tym uprzedzona. Jak widać, nie trafiłam do tej, nielicznej na szczęście, grupy.
Ryzyko jest zawsze.
MrSpellu - 2021-01-04, 11:57
:
Fidel-F2 napisał/a:
Cała dyskusja opiera się na założeniu, że szczepionka będzie działać. Pytam czemu uważasz to za alternatywę, ponieważ zgodnie z założeniami, poprawnie działająca szczepionka da ci odporność na 3-6 miesięcy.


A mogę wiedzieć skąd masz te liczby? Jeżeli nawet faktycznie nabytej odporności starczy max na pół roku, to będzie to wystarczający czas, by wyhamować epidemię. Wyhamować, nie pokonać. Czyli daje mi to większe szanse na to, że nie złapię, bo po prostu wirusa w przyrodzie będzie mniej. Kolejny sezon, kolejna szczepionka. Kolejna zabawa w totolotka. Dlatego uważam, że to jednak jest alternatywa.

Fidel-F2 napisał/a:
Ano właśnie, żadnych pewnych danych tylko wewnętrzne przekonanie. Naturalnie nie musi być fałszywa i pewnie nie jest. Ale nie wiesz tego. Ferowanie na takiej podstawie opinii jest takie sobie. Znajomy, sprawny i trenujący trzydziestosiedmiolatek zmarł na zawał serca, tak, że ten tego.


Oczywiście, że dane anegdotyczne zawsze są z dupy. Ale już ferowało się opinie na słabszych przesłankach. Zwyczajnie racjonalizuję sobie, że jednak bardziej boję się covida niż szczepionki :P
goldsun - 2021-01-04, 12:00
:
Fidel-F2 napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Zakładam, że ta szczepionka jednak będzie działać. Mogę się mylić.
Cała dyskusja opiera się na założeniu, że szczepionka będzie działać. Pytam czemu uważasz to za alternatywę, ponieważ zgodnie z założeniami, poprawnie działająca szczepionka da ci odporność na 3-6 miesięcy.


Zauważ, ze te 3-6 miesięcy może mieć właśnie znaczenie. Bo w przypadku robienia sobie szczepionki za 10 lat, kiedy już wszyscy będą zaszczepieni i prawdopodobieństwo zarażenia będzie znikome - szczepionka również będzie prawdopodobnie miała małe znaczenie.
Nawet robienie szczepionki za 6 miesięcy już może być zbędne/mniej uzasadnione - bo już zarażanie może być w odwrocie. (Zakładam, że do tego dążymy.)


Edit: O Spellu mnie uprzedził z tym argumentem. ;-)
Beata - 2021-01-04, 12:04
:
Rozszerzam myśl. Nie chorowałam. Zatem a) jestem odporna jak szlag, b) nie zetknęłam się z wirusem. Jeśli a) to powinnam mieć przeciwciała, jeśli test ich nie wykazał, to A) nie zetknęłam się z wirusem, B) było ich zbyt mało, by test zareagował, C) test był do dupy. A) jednak bardziej prawdopodobne, bo gdyby B), to dlaczego nie chorowałam. Oczywiście jeśli C), to zero wniosków, jednakowoż przy niewielkim prawdopodobieństwie. Czyli w sumie najbardziej prawdopodobne jest A.
Trojan - 2021-01-04, 12:06
:
3-6 mc ma się przeciwciała po przebytej chorobie (zazwyczaj)
Fidel-F2 - 2021-01-04, 12:07
:
MrSpellu napisał/a:
A mogę wiedzieć skąd masz te liczby? Jeżeli nawet faktycznie nabytej odporności starczy max na pół roku, to będzie to wystarczający czas, by wyhamować epidemię.
Nie ma żadnych danych ponieważ szczepionka jest zasadniczo w trakcie tworzenia i zasadniczo wiemy o niej mniej niż więcej. Główną daną jest życzenie by działała. Biorąc jednak pod uwagę, że przy "naturalnym" wytworzeniu przeciwciał/odporności trwa to właśnie tyle czasu, należy założyć, że sztucznie wytworzona odporność nie ma powodu by trwać dłużej.
utrivv - 2021-01-04, 12:09
:
Fidel-F2 napisał/a:

Beata napisał/a:
średnie prawdopodobieństwo: dotychczas brak przeciwciał
choroba nie gwarantuje wystąpienia przeciwciał

Zgadza się, nie wiadomo dlaczego część ludzi, nawet kilkukrotnie chorych nie wypracowuje przeciwciał ale podobno organizm i tak pamięta jak się bronić
Beata - 2021-01-04, 12:10
:
MrSpellu napisał/a:
A mogę wiedzieć skąd masz te liczby? Jeżeli nawet faktycznie nabytej odporności starczy max na pół roku, to będzie to wystarczający czas, by wyhamować epidemię. Wyhamować, nie pokonać. Czyli daje mi to większe szanse na to, że nie złapię, bo po prostu wirusa w przyrodzie będzie mniej. Kolejny sezon, kolejna szczepionka. Kolejna zabawa w totolotka. Dlatego uważam, że to jednak jest alternatywa.

Plus: wirus mutuje. I będzie mutował w stronę mniej zjadliwą.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 12:22
:
Beata napisał/a:
Rozszerzam myśl. Nie chorowałam. Zatem a) jestem odporna jak szlag, b) nie zetknęłam się z wirusem. Jeśli a) to powinnam mieć przeciwciała, jeśli test ich nie wykazał, to A) nie zetknęłam się z wirusem, B) było ich zbyt mało, by test zareagował, C) test był do dupy. A) jednak bardziej prawdopodobne, bo gdyby B), to dlaczego nie chorowałam. Oczywiście jeśli C), to zero wniosków, jednakowoż przy niewielkim prawdopodobieństwie. Czyli w sumie najbardziej prawdopodobne jest A.
ale istnieje też prawdopodobieństwo, że zetknęłaś się z wirusem ale nie zachorowałaś (4/5 przypadków) i po prostu nie masz przeciwciał
Fidel-F2 - 2021-01-04, 12:23
:
utrivv napisał/a:
Zgadza się, nie wiadomo dlaczego część ludzi, nawet kilkukrotnie chorych nie wypracowuje przeciwciał ale podobno organizm i tak pamięta jak się bronić
słyszałem o przypadku gdy nawrót choroby miał cięższy przebieg w stosunku do pierwotnego, ale może to czarna wołga
Trojan - 2021-01-04, 12:28
:
Beata napisał/a:

Plus: wirus mutuje. I będzie mutował w stronę mniej zjadliwą.


na razie chyba jednak idzie w druga stronę
Beata - 2021-01-04, 12:28
:
Czy ta opcja nie mieści się w a)?
dworkin - 2021-01-04, 12:28
:
W polowie listopada razem z zona przeslismy infekcje, dosyc lekko jak na covid, ale nietypowo jak na nasze wczesniejsze doswiadczenia. Corka natomiast miala 3 dni goraczki, a potem juz nic. U nas objawy byly dwa - utrata wechu i smaku oraz totalne oslabienie. U mnie po 1 dniu oslabienie ustapilo, a zmysly wrocily po 2 tygodniach. U zony oslabienie trwalo tydzien, a zmysly wrocily po 6 tygodniach.

Wtedy tez zrobila sobie test na przeciwciala - bum - covid. Z ciekawosci, niedlugo po niej, zrobilem sobie go rowniez - bum - brak covida. Po konsultacji z immunologiem - WTF - dostalem dwie teorie:
- rozwalenie korony w try-mi-ga, zanim w ogole zdazy wejsc glebiej, moze nie zostawic przeciwcial
- przy niewielkiej ilosci wchlonietego wirusa i slabszej odpornosci, slabsza odpornosc moze zaskutkowac slabymi objawami (organizm nie uruchomi sie za mocno, a to wlasnie ostra reakcja obronna powoduje masakracje pluc na przyklad), ale wirusa ostatecznie zniszczyc, oraz ograniczonym wytwarzaniem przeciwcial na przyszlosc; ja zaś od lat mam lekko zanizona (ponizej normy) liczbe limfocytow
Fidel-F2 - 2021-01-04, 12:31
:
Beata napisał/a:
Czy ta opcja nie mieści się w a)?
nie
MrSpellu - 2021-01-04, 12:37
:
Fidel-F2 napisał/a:
Nie ma żadnych danych ponieważ szczepionka jest zasadniczo w trakcie tworzenia i zasadniczo wiemy o niej mniej niż więcej. Główną daną jest życzenie by działała. Biorąc jednak pod uwagę, że przy "naturalnym" wytworzeniu przeciwciał/odporności trwa to właśnie tyle czasu, należy założyć, że sztucznie wytworzona odporność nie ma powodu by trwać dłużej.


Czyli tak naprawdę rozważamy dwa scenariusze.

1) Szczepimy się raz.
2) Szczepimy się raz na sezon.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 12:41
:
MrSpellu napisał/a:
Czyli tak naprawdę rozważamy dwa scenariusze.

1) Szczepimy się raz.
2) Szczepimy się raz na sezon.
skąd taki wniosek?
Beata - 2021-01-04, 12:43
:
Hmm. Czyli musiałabym przejść całkowicie bezobjawowo. Cholera. Nie umiem ocenić prawdopodobieństwa takiego przypadku, za dużo czynników indywidualnych. Ale z drugiej strony: gdyby tak było, to kogoś bym chyba zaraziła, nie? A tymczasem ludzie z mojej bańki są zdrowi.
utrivv - 2021-01-04, 12:56
:
BTW szczepionka to cud techniki XXI wieku, nie dość że naprawdę działa to jeszcze nie zawiera samego wirusa więc nie ma strachu że się przy okazji zarazisz. Oczywiście sama technologia jest zbyt nowa by znane były skutki uboczne które oczywiście mogą być bo ludzki organizm jest niezmiernie skomplikowany, do dziś nie do końca zbadany a nowe technologie są po prostu nieprzewidywalne.
Nie ma racjonalnych podstaw przed nieszczepieniem się ale nie ma też racjonalnych podstaw by stwierdzić że nie będzie poważnych, masowych skutków ubocznych, mój ulubiony przykład to paracetamol, najlepiej poznany lek przeciwbólowy bo podawany od dziesięcioleci miliardom osób, wydawać się może że znamy go na wylot a tu nagle takie coś :badgrin:
Tomasz - 2021-01-04, 13:00
:
Beata napisał/a:
Ale z drugiej strony: gdyby tak było, to kogoś bym chyba zaraziła, nie? A tymczasem ludzie z mojej bańki są zdrowi.

Znam przypadki i to kilka gdy jedna osoba w rodzinie miała i domownicy nie załapali. Ani małżonkowie, ani dzieci.
Póki tego sensownie nie zbadają i nie wytłumaczą, to wszystko odbieram jako niczym niepoparte teorie.
utrivv - 2021-01-04, 13:06
:
Beata napisał/a:
Hmm. Czyli musiałabym przejść całkowicie bezobjawowo. Cholera. Nie umiem ocenić prawdopodobieństwa takiego przypadku, za dużo czynników indywidualnych. Ale z drugiej strony: gdyby tak było, to kogoś bym chyba zaraziła, nie? A tymczasem ludzie z mojej bańki są zdrowi.

Trwa kampania dezinformacji, istnieje ryzyko zarażenia, to ryzyko zależne jest od ilości czasu face to face w bliskiej odległości, tego czy masz objawy czy nie i jedyna ekspresja wirusa bierze się z gadania, jak często wietrzysz, czy masz maseczkę itp.

W praktyce np. słyszałem że żyjąc z osobą bezobjawową wystarczy częste wietrzenie i brak wspólnych posiłków. Oczywiście nikt tego nie napisze potwierdzi bo panuje narodowa histeria, specjaliści dzielą się tymi uwagami tylko pokątnie, szkoda.
MrSpellu - 2021-01-04, 13:08
:
Fidel-F2 napisał/a:
skąd taki wniosek?


Ano stąd, że oficjalnie chuj wie ile ta odporność potrwa. Mówisz o naturalnej odporności wynikającej z naturalnej infekcji. Szczepionka jest całkowicie syntetyczna. Twoje komórki dostają tylko instrukcję obsługi jakie białka mają produkować.

W najlepszym przypadku komórki będą potrafiły szybciej rozpoznawać zagrożenie za każdym razem i uporają się z infekcją wystarczajaco szybko (klasyczny przykład nie znam się, ale chętnie się wypowiem xD). Ale jest to mało prawdopodobne, no bo wirus mutuje. Bardziej prawdopodoobne wydaje się, że co sezon trzeba będzie syntetyzować nową wersję mRNA.
Fidel-F2 - 2021-01-04, 13:13
:
Są też sytuacje w drugą stronę. Kobieta, lat 70, kilka przewlekłych chorób, po raku, osłabiona odporność, niska wydolność ogólna organizmu. Fałszywie zdiagnozowana przeleżała 2 tygodnie na oddziale covidowym, z zabezpieczeniem jedynie w postaci najprostszej maseczki. Nie zachorowała, nie stwierdzono u niej wirusa, nie stwierdzono przeciwciał.
Stary Ork - 2021-01-04, 13:20
:
Tomasz napisał/a:
niczym niepoparte teorie


Słowo, które Ci uciekło, to "hipotezy" //mysli .
utrivv - 2021-01-04, 13:21
:
MrSpellu napisał/a:
Szczepionka jest całkowicie syntetyczna. Twoje komórki dostają tylko instrukcję obsługi jakie białka mają produkować.

Nie do końca, szczepionka uczy cię rozpoznawać wypustki koronawirusa i na nie reagować, jeżeli wirus by je zmienił to de facto zmieniłby się cały wektor ataku i być może szczepionka nie była by potrzebna, gorzej gdyby wirus przyswoił sobie te technologiczne cudeńka które szczepionka zawiera, to by była katastrofa.
Mówię tu o wprowadzeniu nowej "literki" RNA przez co nasz układ odpornościowy traci nią zainteresowanie
Trojan - 2021-01-04, 13:35
:
https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,26656359,niemiecka-prasa-o-chaosie-w-akcji-szczepien.html#s=BoxMMtImg2

ale tym razem nie o chaosie w Polsce a w Niemczech :)
MrSpellu - 2021-01-04, 13:49
:
utrivv napisał/a:
Nie do końca


Nie spieram się. Chodzi mi tylko o to, że nie wiadomo na jak długo tak pozyskana odpornośc wystarczy.
dworkin - 2021-01-04, 14:11
:
Dlaczego nie do konca? Szczepionka ma nauczyc organizm reagowania na substancje, jaką ostatecznie mu dostarcza. Ale sama w sobie przekazuje tylko te substancje wlasnie. Czyli Spell ma racje. Szczepionka mRNA zawiera jedynie instrukcje, ktora nakazuje organizmowi produkowanie specyficznych bialek, przez co po wyprodukowaniu zostają dostarczone. Uklad odpornosciowy zaczyna traktowac je jako intruza, niszczy, przerywa produkcje i zapamietuje na przyszlosc.

A ze te bialka to tylko wypustki koronawirusa wlasnie, to same w sobie sa jeno smieciami, ktore nic zrobic nie moga (ofc jakies glebsze i bardziej dlugofalowe konsekwencje calego procederu moga byc jeszcze nieznane, choc naukowcy uwazaja je za bardzo malo prawdopodobne). Uklad nauczy sie je niszczyc, wiec jak napotka na samym wirusie, to zniszczy razem z nim.

I najlepsze, ze nawet jak wirus zmutuje, zmieniajac swoje wypustki, to choc faktycznie stanie sie nierozpoznawalny, to tez bardzo malo prawdopodobne, ze bedzie tak samo grozny lub grozniejszy. Bo to te wypustki odpowiadaja za tak sprawne przebijanie i zaczepianie sie w organizmie, czyli bez nich bedzie robil to slabo. A wytworzenie innego bialka, ktore dzialaloby tak samo, wymagaloby wg naukowcow ekstremalnego zbiegu okolicznosci (zmiana jednej literki to za malo).
Rashmika - 2021-01-04, 14:22
:
Jaka szczepionka, przesz PIS to organizuje, to pewnie będzie z wody święconej ewentualnie świętego łoju Myrny Nazzour, z naklejkami Pfizera:mrgreen:

Mnie się nie spieszy, nie mam dzieciów w domu. Samej szczepionki i ewentualnych powikłań się nie boję, bo to fifty fifty - covid czy szczepionka ze skutkami ubocznymi - boję się natomiast wszystkiego co kupuje PIS i co zamierza zorganizować z tymi swoimi pożal się bosze fachowcami.
MrSpellu - 2021-01-04, 14:41
:
Sasin rozprowadzający szczepionkę. Tak, to byłoby godne rozpoczęcie 2021.
utrivv - 2021-01-04, 14:47
:
dworkin napisał/a:

I najlepsze, ze nawet jak wirus zmutuje, zmieniajac swoje wypustki, to choc faktycznie stanie sie nierozpoznawalny, to tez bardzo malo prawdopodobne, ze bedzie tak samo grozny lub grozniejszy. Bo to te wypustki odpowiadaja za tak sprawne przebijanie i zaczepianie sie w organizmie, czyli bez nich bedzie robil to slabo. A wytworzenie innego bialka, ktore dzialaloby tak samo, wymagaloby wg naukowcow ekstremalnego zbiegu okolicznosci (zmiana jednej literki to za malo).

Te wypustki definiują wektor ataku wirusa, on za ich pomoca przybliża się do atakowanych komórek, gdyby one się zmieniły to wirus automatycznie zaczął by atakować inne komórki czyli to by już był zupełnie inny wirus który być może nasz organizm potrafi już zwalczać? Oczywiście gdybam sobie

Cytat:
SARS-CoV-2 jest wirusem osłonkowym, którego genom stanowi jednoniciowe RNA o dodatniej polarności złożone z 29 903 nukleotydów, co czyni go jednym z największych wirusów RNA. Cechą charakterystyczną jest „korona” wirusa, zbudowana z wystającej na powierzchni wirusa glikoproteiny S. Glikoproteina S, tworząca „wypustki/kolce” wirusa, warunkuje rozpoznanie receptorów na powierzchni komórki gospodarza i wnikanie wirusa do jej wnętrza.

Koronawirusy wykazują tropizm do komórek nabłonkowych wyścielających drogi oddechowe oraz układ pokarmowy. Receptorem, do którego wiążą się cząstki wirusa SARS-CoV-2, jest białko ACE2 (konwertaza angiotensyny II), występujące zarówno u ludzi, jak i nietoperzy, które m.in. reguluje skurcze drobnych naczyń tętniczych i ciśnienie krwi (Zhou et al. 2020).

Ostatnie badania opublikowane na łamach „Antiviral Research” (Sigrist et al. 2020) sugerują, że SARS-CoV-2 może również wykorzystywać dodatkowo inne receptory (integryny) do przyczepiania się do naszych komórek. Warunkuje to unikatowa budowa jego glikoproteiny S, różniąca się od analogicznych struktur u innych koronawirusów. Taka unikatowa budowa SARS-CoV-2 może potencjalnie wpłynąć na poszerzenie jego tropizmu do różnych komórek docelowych i zwiększenie wirulencji patogenu (Sigrist et al. 2020). Co ciekawe, strategia przyczepiania się do integryn jest rozpowszechniona u innych ludzkich wirusów, niespokrewnionych z SARS-CoV-2, takich jak andenowirusy, rotawirusy czy cytomegalii.

Linka
Beata - 2021-01-04, 16:45
:
A ja troszku zmienię temat. Gdyż w rządowym spocie o szczepieniach pan prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, mówi tak:
Cytat:
W składzie szczepionki nie znajdują się żadne niebezpieczne substancje, ponieważ te szczepionki są nowocześnie przygotowane w taki sposób, że prawie są bez konserwantów, można spokojnie je przyjmować. W poszczególnych ulotkach będzie podane, bo nie wszystkie dane są jeszcze upublicznione. Pacjent będzie też pytany, czy jest uczulony na konkretną substancję, ale to są pojedyncze przypadki.

Z całym szacunkiem, ale czy ktoś to przesłuchał przed emisją? //facepalm
Fidel-F2 - 2021-01-04, 17:20
:
Ale po co? Trojany łykną.
Trojan - 2021-01-04, 17:24
:
Fidelito, cokolwiek łykasz ty - odstaw to
Romulus - 2021-01-04, 17:42
:
W sumie przeszedłem to cholerstwo, bo nie wierzę, że nie złapałem od żony. Ale było to łagodne. Nie zrobiłem jeszcze przeciwciał, może w piątek się wybiorę. Gdybym był odporny to miałbym to szczepienie w pompie - być może. Ale mimo to chciałbym wyrwać się z tego kraju na wolność, czyli tam, gdzie nie słychać Polaków na każdym kroku. Choć na tydzień, a najlepiej na trzy. Więc przydałoby mi się jakieś zaświadczenie. :) Z drugiej mańki - chyba żadnego nie wydają? Może i lepiej, bo to mogłoby przerosnąć możliwości pisowskiego burdelu. Ale może zagranicą mnie przebadają, to wolałbym być "ubezpieczony".

I będę się starał szczepić jak najszybciej.
Trojan - 2021-01-04, 18:11
:
No ty masz pracę jak nauczyciel z rejonu "niskich dochodów" - więc ryzyko solidne.

Jak pisałem wcześniej - umnie teście przeszli (ona gładko on gorzej, nerki się odezwały + wciąż ma problem z węchem -a zasadniczo chorobę przechodzili w 2pol października) bo przyniósł im do domu szwagr, który z kolei był w komisji egz. SG gdy z nienacka urządzili egzaminy dla p.oficerów z cała Polska. Mimo że był na sali tylko 2x3h to załapał (maseczki nie pomogły ). Sam zresztą też odczuł efekty, dość mocny spadek siły/wytrzymałości.

Koleżanka z pracy (zresztą była pielęgniarka) też nie chorowała gdy mąż(ratownik wodny) i owszem
Fidel-F2 - 2021-01-04, 18:51
:
//mur
Trojan - 2021-01-04, 18:54
:
właśnie doczytałem i kolejności szczepień
i tak w zerówce to wiadomo
w 1 etapie : starsi, mundurówka i nauczyciele (akademiccy też ?)
w 2 etapie : chorzy przewlekle poniżej 60 rż + pracownicy infrastruktury krytycznej (w tym Biedronki, Lidle, apteki, transport publ., domiaru niesprawiedliwości ;) , Romulusy i Remusy)
w 3 etapie : wszystkie zamknięte branże + cała reszta. Nie bardzo rozumiem, sens rozdzielania tego etapu.

co ciekawe - Fidelito , ty jako taksówkarz łapiesz się chyba na 2 etap :) - zaszczepisz się ?
goldsun - 2021-01-04, 21:39
:
Trojan napisał/a:
właśnie doczytałem i kolejności szczepień
i tak w zerówce to wiadomo
w 1 etapie : starsi, mundurówka i nauczyciele (akademiccy też ?)
w 2 etapie : chorzy przewlekle poniżej 60 rż + pracownicy infrastruktury krytycznej (w tym Biedronki, Lidle, apteki, transport publ., domiaru niesprawiedliwości ;) , Romulusy i Remusy)
w 3 etapie : wszystkie zamknięte branże + cała reszta. Nie bardzo rozumiem, sens rozdzielania tego etapu.


Nie chce mi się rozpisywać szczegółów tego powyżej, ale trochę inne dane są ważniejsze.

Etap 0 - personel medyczny, to jakieś 700tys ludzi. W teorii Rząd sugeruje, że powinien być zakończony do połowy lutego. Jakoś mam wątpliwości, ale może zacznie iść szybciej niż teraz, chociaż jeśli teraz będą każdego szczepionego sprawdzać 5 razy, czy na pewno może dostać w tym etapie to pójdzie 3 razy wolniej.

Etap 1 - Seniorzy powyżej 60 lat - podobno około 9 mln ludzi. Następnie mundurówka, nauczyciele, straż pożarna itp. W sumie zdrowo ponad 10 mln. ludzi. Rząd niby chciałby do końca roku ten etap zakończyć. Tylko w tym czasie, osoby z Etapu 0 już powinny dostawać drugą szczepionkę, a nawet osoby z etapu 1 - będą później wchodzić po raz drugi. Nie wiem czy faktycznie dadzą radę do końca roku.

Ale jedno jest pewne - osoby które nie kwalifikują się do Etapu 0 lub 1 - czekają minimum rok (chyba, że faktycznie połowa ludzi wymienionych w tych etapach nie będzie chciała się szczepić). A co się będzie działo za rok, to nikt nie wie, więc jakiekolwiek planowanie/dalsze liczenie jest bez sensu.
I ten rok jest pewny bezwzględnie. Bo poza wydajnością szczepienia dochodzi jeszcze harmonogram dostaw szczepionek. Według tego harmonogramu - Polska może dostać około 2 mln szczepionek/miesiąc, czyli około 24mln szczepionek/rok. A każdy musi dostać szczepionkę 2 razy, czyli wystarczy na jakieś 10mln ludzi. Dokładnie tyle, ile jest przewidziane w Etapie 0 i 1.

Czyli wychodzi, ze nawet jeśli się załapię na Etap 1, to mogę tę szczepionkę i tak dostać dopiero pod koniec roku ...
Trojan - 2021-01-04, 21:57
:
jeśli będzie to centralnie dysponowane to będzie to trwało jeszcze dłużej - na razie jest jeden magazyn i jeden dzień wydawki ;)
na "szczęście" wśród społeczeństwa mamy wysoki poziom fidelizmu - więc można od razu połowę odpisać.

przed chwilą widziałem mądre głowy na jakimś tvn - najważniejsze żeby kolejne firmy wypuszczały swoje szczepionki, co przyspieszy dostarczanie towaru na rynek.
Trojan - 2021-01-05, 02:12
:
Wrocławska wrzuciła już listwę pkt szczepień we Wro
sporo tego i bywa dziwnie
ANALGOMED SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ

w mojej bzp odległości spacerowo10minutowej mam chyba z 5-6 takich pkt.(znaczy się - nie aż takich :) )

tylko towaru trzeba.
Fidel-F2 - 2021-01-05, 08:24
:
Dzięki Trojan, ale nie wierzę aby było tylu myślących. Większość odmawiających to foliarze trojany.
Misiel - 2021-01-05, 09:33
:
dworkin napisał/a:
W polowie listopada razem z zona przeslismy infekcje, dosyc lekko jak na covid, ale nietypowo jak na nasze wczesniejsze doswiadczenia. Corka natomiast miala 3 dni goraczki, a potem juz nic. U nas objawy byly dwa - utrata wechu i smaku oraz totalne oslabienie. U mnie po 1 dniu oslabienie ustapilo, a zmysly wrocily po 2 tygodniach. U zony oslabienie trwalo tydzien, a zmysly wrocily po 6 tygodniach.

Wtedy tez zrobila sobie test na przeciwciala - bum - covid. Z ciekawosci, niedlugo po niej, zrobilem sobie go rowniez - bum - brak covida. Po konsultacji z immunologiem - WTF - dostalem dwie teorie:
- rozwalenie korony w try-mi-ga, zanim w ogole zdazy wejsc glebiej, moze nie zostawic przeciwcial
- przy niewielkiej ilosci wchlonietego wirusa i slabszej odpornosci, slabsza odpornosc moze zaskutkowac slabymi objawami (organizm nie uruchomi sie za mocno, a to wlasnie ostra reakcja obronna powoduje masakracje pluc na przyklad), ale wirusa ostatecznie zniszczyc, oraz ograniczonym wytwarzaniem przeciwcial na przyszlosc; ja zaś od lat mam lekko zanizona (ponizej normy) liczbe limfocytow


Jest też opcja, że te testy to jest "cud techniki". Właśnie z żoną przechodzimy COVID (brak węchu i smaku + jakieś typowo grypowe objawy i lekkie duszności), dostaliśmy skierowanie na test: ja pozytywny, ona negatywna. Identyczna sytuacja u moich rodziców.

Swoją drogą, obserwacja tej państwowej maszynki covidowej z punktu widzenia jej mimowolnego uczestnika jest jeszcze bardziej obezwładniająca niż ta na podstawie samych doniesień medialnych. W Toruniu punkty pobrań na test są tak zorganizowane, że z gorączką itd. musiałem zrobić sobie 16 km spacer w temperaturze minusowej. Do tego kolejka w oczekiwaniu na test spowodowana głównie faktem, że rządzący ograniczyli działalność punktów pobrań do dwóch godzin dziennie...
utrivv - 2021-01-05, 09:53
:
Rząd twierdzi że za chwilę będzie szczepił 4 mln ludzi miesięcznie o ile towar rzucą na rynek.
Nie pisaliście o etapie piątym, bojówki ruszą w miasto ze strzykawkami i będą dźgać każdego kto nie zdąży uciec, później domieszają do wody z kranu
MrSpellu - 2021-01-05, 10:01
:
Moja żona miała podejrzenie covida jakos początkiem grudnia i sama organizacja od momentu skierowania do wykonania testu (od strzału, w kolejce 0 osób), wizyty policji i otrzymania wyniku była bez zarzutu. Zgrzyt się zaczął przy odkręcaniu kwarantanny. W środę wieczorem był juz wynik negatywny, w czwartek rano jest policja i mówi, że trzeba dzwonić do sanepidu bo mają poślizgi. A póki policja ma żonę na rozpisce, to muszą jeździć (żona nie chciała aplikacji instalować, też bym nie chciał) i sprawdzać czy siedzi na dupie w domu i ewentualnie karać, a odkręcanie tego przyjemne nie jest. No to probujemy dodzwonić się do sanepidu w Tychach i nie ma chuja we wsi. Nie da się. Nikogo tam nie ma, wszyscy umarli. Albo zrobil se przerwe na kawę, taką na pół dnia. W akcie desperacji zadzwoniliśmy do sanepidu w Warszawie, i o dziwo od strzału. Proszę PESEL. Cyk, cyk, cyk. No ale pani w systemie jest wolna od środy //spell W piątek policji już nie było. Pierdoła, drobiazg, ale pokazuje że system ma ewidentne glitche.
utrivv - 2021-01-05, 10:09
:
MrSpellu napisał/a:
W piątek policji już nie było.
Zarazili się, ewentualnie gołąb pocztowy dotarł, podcinają im skrzydła, muszą biec na piechotę //utrivv
dworkin - 2021-01-05, 11:20
:
Misiel napisał/a:
Jest też opcja, że te testy to jest "cud techniki". Właśnie z żoną przechodzimy COVID (brak węchu i smaku + jakieś typowo grypowe objawy i lekkie duszności), dostaliśmy skierowanie na test: ja pozytywny, ona negatywna. Identyczna sytuacja u moich rodziców.

Ale Ty mowisz o tescie genetycznym na obecnosc DNA koronawirusa w organizmie, ja mowie o tescie antygenowym na obecnosc przeciwcial IgG specyficznych dla koronawirusa. Przeciwciala wytwarzaja sie pare tygodni od startu infekcji, wiec testowalismy sie na nie dopiero miesiac po chorobie.
Romulus - 2021-01-05, 17:10
:
Kalkulator szczepień. Jeśli polskie państwo wydoli ze swoim planem, to czeka mnie szczepienie w maju, a druga dawka we wrześniu.
Jeśli wybiorę branżę krytyczną to kwiecień i maj.
https://www.omnicalculato...eTFmBn-2ooQKoP8
Entien - 2021-01-12, 19:56
:
Ja przechorowałem i wyszły mi przeciwciała więc teoretycznie nie mam potrzeby pchać się po szczepionkę. Pozostaje jednak jeden problem - jak długo faktycznie "wytrzymują te przeciwciała. Co miesiąc pojawiają się nowe wyniki badań "specjalistów i naukowców", którzy raz mówią 3 miesiące a raz 10 miesięcy. Musiałbym co miesiąc wydawać 50zł i robić badania czy jestem jeszcze odporny.

No i już drugi miesiąc nie bardzo czuję smak i zapach - to byłby pech jak bym po pół roku odzyskał i zachorował znowu :D
ASX76 - 2021-01-12, 21:14
:
W pańskiej sytuacji jednak szczepionka potrzebna. Gdybym przez tyle czasu nie miał odczuć smakowych, to bym się pochlastał czerstwą bułką ;)
bio - 2021-01-12, 23:45
:
Jeśli już się wytworzą przeciwciała, a nie zawsze tak jest, to najczęściej już po 2-3 miesiącach mogą zniknąć. Ich miano ponoć jest też niższe niż po szczepionce, zatem zaszczepienie się nawet po przebyciu choroby wydaje się mieć sens. Ja zaszczepiłem się wczoraj - u nas idzie to dosyć sprawnie. W nocy lekki stan podgorączkowy i mikra bolesność ramienia rano. Potem przeczytałem newsa: zmarła 48h po szczepieniu! To jeszcze nie mówię hop!
ASX76 - 2021-01-12, 23:46
:
Tyle, że niekoniecznie przyczyną była szczepionka :-P
bio - 2021-01-12, 23:53
:
Masz na myśli potrącenie przez TIRa, jako okoliczność współistniejącą?
ASX76 - 2021-01-13, 00:34
:
Cuś w ten deseń //orc
Stary Ork - 2021-01-13, 07:09
:
- Mycie może choremu tylko zaszkodzić. Zdrowemu zresztą też. Pamiętacie starego Schradera? Żona mu się raz kazała umyć i Schraderowi zmarło się wkrótce po tym.
- Bo go wściekły pies pokąsał.
- Jakby się nie umył, toby go pies nie pokąsał.

Fidel-F2 - 2021-01-13, 07:10
:
bio, zakładaną odporność uzyskujesz dopiero ok tydzień po podaniu drugiej dawki, czyli jakieś 1,5 miesiąca po pierwszej. Sama pierwsza dawka daje ok 40-50% po tygodniu.
utrivv - 2021-01-13, 10:22
:
Nie wiem czy dobrze to rozumiem ale przeciwciała mogą zniknąć a organizm i tak pamięta, po prostu wytworzy je jak będą potrzebne. Te całe przeciwciała nie są potrzebne "tobie" tylko rządowi bo jak je masz to prawdopodobnie nie zaczniesz zarażać a jak ich nie masz to zanim twój organizm je wytworzy możesz już chorować bezobjawowo czyli zarażać innych
KS - 2021-01-13, 16:44
:
Entien napisał/a:

No i już drugi miesiąc nie bardzo czuję smak i zapach

czyli zjadasz i nie marudzisz, małżonka pewnie wniebowzięta ;)
Entien - 2021-01-14, 08:40
:
KS napisał/a:
Entien napisał/a:

No i już drugi miesiąc nie bardzo czuję smak i zapach

czyli zjadasz i nie marudzisz, małżonka pewnie wniebowzięta ;)


To się zgadza - żadnych nowych siniaków, nie trzeba nowych talerzy kupować jak starych nie trzaskamy.
Gdyby nie ona to oszczędziłbym też sporo na wodzie i mydle ale niestety ona odzyskała węch i smak szybciej ode mnie :D
Stary Ork - 2021-01-19, 07:19
:
Pani Staryorkowa, pracująca w środowiskowym domu samopomocy, dowiedziała się wczoraj że pracownicy ŚDS-ów zostali wpisani do grupy 0 uprawnionych do szczepienia. Zostali wpisani 14. stycznia, rozporządzeniem do rozporządzenia do rozporządzenia napisanym tradycyjnie na kolanie w sraczu, przy czym termin zgłaszania się do szczepień upłynął, zdaje się, 15. stycznia. Oczywiście dyrektorzy ośrodków zostali powiadomieni już po fakcie (czyli wczoraj, 18. stycznia), ale bez żadnych wytycznych jak organizować zapisy, czy wszyscy pracownicy są w grupie 0, czy np. sprzątaczka i konserwartor już nie, na obecną chwilę nikt nic nie wie, ale jeśli oglądamy TVP, to generalnie jest kapitalnie, z resztą w praktyce przeganiamy nawet raj. ŚDS-y zostały w okolicy otwarte dla podopiecznych wczoraj, ale na gębę, bez oficjalnej decyzji, nikt nikogo nie testuje, uokurwa, bezhołowie jak w Rzymie w roku czterech cesarzy. Gorkuimorku, pion decyzyjny nie powinien mieć nawet uprawnień do wypróżniania się bez nadzoru, i jakim cudem ci ludzie przy każdej dwójce nie obsrywają się od czapki po ciżmy, pozostaje dla mnie zagadką --_- .
utrivv - 2021-01-19, 07:44
:
Mojego teścia 86 lat udało mi się zapisać dopiero na 25 marca, to był pierwszy wolny termin (były wcześniejsze np. w Ostrołęce...) ale na stronie rządowej piszą że już za chwilę zaczynają szczepić kolejną grupę :badgrin:
Stary Ork - 2021-01-19, 07:47
:
utrivv napisał/a:
były wcześniejsze np. w Ostrołęce.


A najbliższy czynny taras widokowy we Wrocławiu? :badgrin:
toto - 2021-01-19, 07:56
:
utrivv napisał/a:
już za chwilę zaczynają szczepić kolejną grupę
Podobno w ostatniej chwili dopisali do grupy pierwszej prokuratorów i skarbówkę, i CBA. Coś czuję, że wierni funkcjonariusze będą mieli dostęp do szybszych terminów, a reszta może poczekać.
Stary Ork - 2021-01-19, 08:08
:
Reszta i tak jest teraz przenoszona do prokuratur odległych o 300 km od miejsca zamieszkania, więc mają na głowie inne sprawy //mysli
Entien - 2021-01-19, 08:36
:
Coś przestają do nas spływać nowe dawki szczepionki ale jak zapewniają władze - dla nikogo nie zabraknie takowej w terminie. Może druga dawka szczepienia będzie polegała na wszczepieniu gorącej wody przegotowanej? Podobno taka zabija koronawirusa - tak mi się kiedyś na jutubach o uszy obiło :D
MrSpellu - 2021-01-19, 08:42
:
Słyszycie ten gulgot? To Bareja zza grobu dławi się ze śmiechu.
MrSpellu - 2021-01-19, 08:44
:
A nie, to tylko kaloryfer w biurze.






Czy oby jednak?
goldsun - 2021-01-19, 09:01
:
MrSpellu napisał/a:
Słyszycie ten gulgot? To Bareja zza grobu dławi się ze śmiechu.

No co Ty. Bareja okazuje się miał zbyt małą wyobraźnię. Tak samo jak rządzący w czasach minionego PRLu.
Dodatkowo okazuje się, ze ci z PRLu mieli jednak jakieś zahamowania i skrupuły ...

Na IKP mam skierowanie na szczepienie w ramach tego etapu 0, ale z zasad obowiązujących szpitale węzłowe. Kompletny brak informacji "no i co dalej mam zrobić" ... czy mam się zgłosić do tego konkretnego węzłowego, czy mogę wybrać jakiś inny, albo w ogóle jakiś punkt szczepień dowolny, czy muszę zrobić coś wcześniej (była mowa o wywiadzie a może i badaniach przed szczepieniem) ... to jest dopiero kompletny brak informacji ... za chwilę pewnie się okaże, ze właściwie to kolejka już mi minęła 3 dni wcześniej niż skierowanie dostałem ... kompletnie nie byłbym zdziwiony ...
toto - 2021-01-19, 09:17
:
Może w systemie już jesteś jako zaszczepiony? Nawet dwoma dawkami. //troll
Stary Ork - 2021-01-19, 09:20
:
goldsun napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Słyszycie ten gulgot? To Bareja zza grobu dławi się ze śmiechu.

No co Ty. Bareja okazuje się miał zbyt małą wyobraźnię. Tak samo jak rządzący w czasach minionego PRLu.
Dodatkowo okazuje się, ze ci z PRLu mieli jednak jakieś zahamowania i skrupuły ...

Na IKP mam skierowanie na szczepienie w ramach tego etapu 0, ale z zasad obowiązujących szpitale węzłowe. Kompletny brak informacji "no i co dalej mam zrobić" ... czy mam się zgłosić do tego konkretnego węzłowego, czy mogę wybrać jakiś inny, albo w ogóle jakiś punkt szczepień dowolny, czy muszę zrobić coś wcześniej (była mowa o wywiadzie a może i badaniach przed szczepieniem) ... to jest dopiero kompletny brak informacji ... za chwilę pewnie się okaże, ze właściwie to kolejka już mi minęła 3 dni wcześniej niż skierowanie dostałem ... kompletnie nie byłbym zdziwiony ...


Czasem łapię się na przypuszczeniach, że lista państw zdolnych do podbicia nas w 48 godzin jest niepokojąco długa i obejmuje tak z połowę krajów istniejących i większość zmyślonych (ok, Shire stawilibyśmy zacięty opór przez tydzień). Oraz co najmniej jeden urojony, ale na szczęście chronią nas więzy odwiecznej przyjaźni polsko-saneskobarskiej //mysli .
goldsun - 2021-01-19, 09:47
:
Stary Ork napisał/a:
goldsun napisał/a:
MrSpellu napisał/a:
Słyszycie ten gulgot? To Bareja zza grobu dławi się ze śmiechu.

No co Ty. Bareja okazuje się miał zbyt małą wyobraźnię. Tak samo jak rządzący w czasach minionego PRLu.
Dodatkowo okazuje się, ze ci z PRLu mieli jednak jakieś zahamowania i skrupuły ...

Na IKP mam skierowanie na szczepienie w ramach tego etapu 0, ale z zasad obowiązujących szpitale węzłowe. Kompletny brak informacji "no i co dalej mam zrobić" ... czy mam się zgłosić do tego konkretnego węzłowego, czy mogę wybrać jakiś inny, albo w ogóle jakiś punkt szczepień dowolny, czy muszę zrobić coś wcześniej (była mowa o wywiadzie a może i badaniach przed szczepieniem) ... to jest dopiero kompletny brak informacji ... za chwilę pewnie się okaże, ze właściwie to kolejka już mi minęła 3 dni wcześniej niż skierowanie dostałem ... kompletnie nie byłbym zdziwiony ...


Czasem łapię się na przypuszczeniach, że lista państw zdolnych do podbicia nas w 48 godzin jest niepokojąco długa i obejmuje tak z połowę krajów istniejących i większość zmyślonych (ok, Shire stawilibyśmy zacięty opór przez tydzień). Oraz co najmniej jeden urojony, ale na szczęście chronią nas więzy odwiecznej przyjaźni polsko-saneskobarskiej //mysli .

Od dawna jestem przekonany, że nie jesteśmy podbijani, tylko dlatego, że nie ma po co.
No bo poza pewną ilością potencjalnych niewolników, to co właściwie mamy jeszcze, co mogłoby być dla kogoś innego warte?
Oczywiście jakieś kraje mniej rozwinięte mogłyby chcieć się do nas przeprowadzić - na szczęście nie mamy żadnego w pobliżu.
Ale jaki inny powód?

Można by się nawet zastanowić czy nie mamy celowo jakiejś takiej szczególnej linii obrony, wysyłając sygnał "jak ten kraj podbijesz, to będzie z tego powodu więcej problemów niż korzyści, bo oni tylko się kłócić umieją o wszystko i ze wszystkimi i cokolwiek dotkną to spier...".
toto - 2021-01-19, 09:56
:
W sumie interesujące jest, czy ostatnie kilka lat to zmierzch najlepszych lat, mimo wielu problemów, tego kraju, czy tylko czasowe zachwianie i jednak jeszcze trochę prosperity przed nami? To ciekawe, bo dla wielu najbliższe 3-5 lat to może być już ostatnia chwila na ewakuację do innego państwa, żeby mieć tam jeszcze szansę na jako taką (bo nie pełną) integrację i adaptację.
utrivv - 2021-01-19, 10:10
:
Ciekawe kiedy rząd upomni się o podatek od wzbogacenia, szczepionki nie są tanie //mysli
KS - 2021-01-19, 11:14
:
Odbiją sobie. Pod koniec roku powiedzą, że przez pandemię trzeba podnieść stawki na ZUS.
toto - 2021-01-19, 11:48
:
Żeby uspokoić nastroje wprowadzą 15 i 16 emeryturę.
Beata - 2021-01-23, 08:53
:
Czytam różne njusy o przebiegu akcji szczepień (kurwa, znowu akcja, czy my nie możemy normalnie działać, bez żadnych akcji i narodowych wzmożeń) i wkurw we mnie narasta. Ludzie dzwonią pińcet razy, czekają godzinami na połączenie z konsultantem (sic!), nie ma zespołów mobilnych, generalnie nikt nic nie wie i trzeba szukać samemu, a nade wszystko - nie ma wolnych terminów i szczepionek.
Ale! Rząd ma przecież bazę danych PESEL i ma system powiadamiania, którym alerty rozsyła. Czyli narzędzia są do dyspozycji - tylko trzeba ich użyć, do cholery. I większość obywateli miałoby się ogarniętych: we właściwym czasie T przychodzi SMS że to już, obywatel się rejestruje i szczepi. A jak nie chce, to olewa i się nie szczepi. Pozostałoby tylko ręcznie ogarnąć "bezkomórkowców" - wbrew pozorom to nie jest takie trudne, wystarczyłoby włączyć samorządy. A zresztą co jo godom, rząd se przecież kupił Pegasusa. No. To jak se kupił, to niech go użyje choć raz w dobrym celu.
Wszystko robimy od dupy strony. Jak zawsze.
KS - 2021-01-23, 14:57
:
Bratanica żony przechodziła covid w zeszłym roku, lekki przebieg. Teraz okazało się, że nie ma przeciwciał, organizm nie wytworzył albo testy są do bani.
ASX76 - 2021-01-23, 15:44
:
KS napisał/a:
Bratanica żony przechodziła covid w zeszłym roku, lekki przebieg. Teraz okazało się, że nie ma przeciwciał, organizm nie wytworzył albo testy są do bani.


Im lżejszy przebieg, tym krótszy czas trwania przeciwciał. Odporność, jeśli już jest, to tylko na kilka miesięcy. A to, że testy są do d..., to wiadomo od dawna.
utrivv - 2021-01-31, 13:32
:
Tutaj piszę bo nie wiem gdzie indziej, przeczytałem Światy równoległe Łukasza Lamży i wiecie co pisze o ruchu antyszczepionkowym? Tylko garstka z tych ludzi wieży w mumbo jumbo, zdecydowana większość po prostu nie lubi by im ktoś coś narzucał, chcą mieć wybór...
BTW inna pseudonauka mnie szczególnie zadziwiła, audiofile ekstremalni kupujący wymrażane kable zasilające za 20 tysięcy złotych bo to według ich wiary polepsza jakość dźwięku //aaa
m_m - 2021-01-31, 13:52
:
A ja uwielbiam czytać recenzje sprzętu według audiofili, uśmiać się można do łez.
Fidel-F2 - 2021-01-31, 15:07
:
A obaj fascynujecie się bajkami o zielonych ludzikach.
Trojan - 2021-01-31, 15:40
:
utrivv napisał/a:
ko garstka z tych ludzi wieży w mumbo jumbo, zdecydowana większość po prostu nie lubi by im ktoś coś narzucał, chcą mieć wybór...


co od razu dyskwalifikuje ich z grona osób którym można dać taką opcję :)


znałem kiedyś takie audiofila - nieprzeciętny nudziarz. Dla beki można było posłuchać go z 5,10,15 czy nawet 30 minut. Raz na tydzień. I stykach za 5000 zł
to rodzaj choroby/natręctwa.
goldsun - 2021-01-31, 16:01
:
Trojan napisał/a:
znałem kiedyś takie audiofila - nieprzeciętny nudziarz. Dla beki można było posłuchać go z 5,10,15 czy nawet 30 minut. Raz na tydzień. I stykach za 5000 zł
to rodzaj choroby/natręctwa.

- złote styki
- kable specjalnie robione jakośtam
... też znałem takiego.
Jak próbował mi puszczać na różne sposoby i mówić "no przecież słyszysz różnicę" odpowiadałem, że "jako dziecko dostałem huśtawką w głowę, a dokładniej w ucho, z tego powodu zapewne nijak różnicy nie słyszę, ale nie wątpię, że on słyszy".
To był dość skuteczny sposób na zakończenie takiej dyskusji. ;-)
Romulus - 2021-01-31, 17:14
:
utrivv napisał/a:
Tutaj piszę bo nie wiem gdzie indziej, przeczytałem Światy równoległe Łukasza Lamży i wiecie co pisze o ruchu antyszczepionkowym? Tylko garstka z tych ludzi wieży w mumbo jumbo, zdecydowana większość po prostu nie lubi by im ktoś coś narzucał, chcą mieć wybór...
BTW inna pseudonauka mnie szczególnie zadziwiła, audiofile ekstremalni kupujący wymrażane kable zasilające za 20 tysięcy złotych bo to według ich wiary polepsza jakość dźwięku //aaa

Dzisiaj na spacerze minął nas gościu z gościówą, do której rzucał takim tekstem: ponad 60 procent ludzi chce się zaszczepić, co za debile. :)

Ucieszyło mnie to, ponieważ jest szansa, że kolejka dzięki niemu będzie krótsza - zapewne on i jego najbliższa rodzina nie będą się szczepić. Oby ich było więcej (ale nie za dużo :) ). :)

A co do tej książki - no mnie audiofile rozłożyli na łopatki z tymi wymrożonymi kablami. Zawsze byłem cieniasem z fizyki, ale nie dałbym sobie wmówić takiego idiotyzmu. :)
Trojan - 2021-01-31, 17:23
:
hmm
dwa lata temu był u nas(do Wro) wujek ze Szwecji który przyjechał na rekonesans pod montaż głośników (subw) za bagatela 1 mln zł w posiadłości jakiegoś krezusa.
utrivv - 2021-01-31, 23:27
:
Romulus napisał/a:

Dzisiaj na spacerze minął nas gościu z gościówą, do której rzucał takim tekstem: ponad 60 procent ludzi chce się zaszczepić, co za debile. :)

Ucieszyło mnie to, ponieważ jest szansa, że kolejka dzięki niemu będzie krótsza
Niestety ci co się chcą szczepić zapisują się starym polskim obyczajem w 20 różnych miejscach blokując innym terminy, jednym zdaniem typowa polska patologia a rząd oczywiście jak zwykle tego nie przewidział i nie zabezpieczył się przed takim zwielokrotnieniem zapisu
Trojan - 2021-02-01, 03:26
:
W sumie to ciekawe - bo system zapisów wygląda na centralny.
utrivv - 2021-02-01, 07:23
:
Trojan napisał/a:
W sumie to ciekawe - bo system zapisów wygląda na centralny.
Pewnie nie dali takich wymagań by się nie dało :)
toto - 2021-02-01, 07:38
:
Pewnie dali takie wymaganie, żeby się dało. 8)
dworkin - 2021-02-01, 09:45
:
Ten centralny system jest taki nie bardzo centralny xD Nie maja tam zewidencjonowanych wszystkich mozliwych miejsc i terminow. Przynajmniej na biezaco. Ludzie dzwoniac do tej centrali slysza, ze nie ma juz wolnych szczepionek, zas dzwoniac po przychodniach w koncu jakies znajduja. Zatem nie wie mozg, co robia jego czlonki.
Trojan - 2021-02-01, 12:39
:
nie zrzucałabym tego na PiS
myślę że każda formacja by się na tym wyłożyła
Niemaszki poległy a co dopiero MY
dworkin - 2021-02-01, 13:06
:
Trojan napisał/a:
nie zrzucałabym tego na PiS

Maja jedyna sluszna strategie:

utrivv - 2021-02-01, 13:07
:
W Korei prezydent konsultowała wszystkie decyzje z wróżką, cieszmy się że nasi robią to inaczej a nie tylko krytyka i krytyka //utrivv
MrSpellu - 2021-02-01, 13:27
:
Nasi konsultują z episkopatem. To ja juz wolę wróżkę.
Stary Ork - 2021-02-02, 08:52
:
MrSpellu napisał/a:
Nasi dostają wytyczne od episkopatu.


Zią, miałeś literówkę, poprawiłem.
bio - 2021-02-02, 11:01
:
Wczoraj druga dawka. Lekki stan podgorączkowy na noc. Dziś bez śladu.
Entien - 2021-02-02, 12:39
:
Lubię słuchać argumentów "po szczepionce boli ręka a nawet ma się gorączkę, jest niebezpieczna". Jak dobrze że koronawirus nie jest :D
Romulus - 2021-02-02, 14:22
:
Boleć boli. Koleżankę bolała, a po drugiej dawce miała dreszcze w nocy. Ale poza tym ok. :) Dziewczyna zatrudniona w służbie zdrowia i jak twierdzi, nawet przez moment się nie bała.