Zaginiona Biblioteka

Wydawnictwa - MAG

AM - 2008-08-09, 01:42
: Temat postu: MAG
wob001 napisał/a:
Promocja poważna nie przynosi wystarczających zysków w fantastyce.
Szeptana działa bardzo wolno i różnie jest ze skutecznością.
Czytelnicy u nas skostniali i zmieniają się powoli.

Czyli co zostaje? - Internet? A reklama broszurowa, papierowa?

A może promocja nie autora tylko wydawnictwa albo pewnego "profilu" wydawnictwa. Koszty się rozkładają, a poważna promocja ma swoje efekty.
Właściwie, w małej skali Internetowych bywalców SFF, MAG już ma taki status "kupuję książki tego wydawnictwa" (a nie autora czy serii), może da się go rozpowszechnić.

Osobna sprawa, czy z Ucztą coś się da zrobić aby "urentownić". Czy pomysł ze "snobami" jest wogóle realny na naszym rynku?


Reklama broszurowa i papierowa średnio się sprawdza. Do Locke'a zrobiliśmy na przykład kilkanaście tysięcy broszur + broszurę do całego nakładu fantastyki. Promocja łączna wyniosła koło 60-70 tysięcy złotych i co? Osiągnęliśmy sprzedaż większą od średniej, nawet pewnie 2 może 3 krotną, ale niewystarczającą, żeby książka wyszła na 0 (przynajmniej do czasu wydania 2 tomu, ale co, jakby go nie było).

Dla porównania, promocja Mojego własnego diabła ograniczyła się głównie do internetu. Wyniosła może 10000 PLN i... sprzedaż w takim samym okresie była niższa, ale tylko o jakieś 20%. To niestety wskazuje, iż w przypadku Lyncha większość naszych posunięć nie przyniosła efektów.

Takich eksperymentów zrobiliśmy jeszcze kilkanaście i... wniosek jest prosty i jednocześnie smutny. Mamy niewielki wpływ na wypromowanie książek (musielibyśmy wydawać 100-200-300 tysięcy złotych na promocję, a to się nie opłaca). Wszystko co nam wyszło, wyszło bez naszego udziału. Eragon, bo było głośno na zachodzie i dziennikarze zaczęli sami pisać. Moore (mimo, że promocja nam nie wyszła i nie ukazała się żadna z ponad dwudziestu obiecanych recenzji) zaistniał dzięki okładce i idealnemu wpasowaniu się w okres przedświąteczny. Gaiman, wydaliśmy Nigdziebądź i liczyliśmy na cud, który się na szczęście zdarzył.

Promocja wydawnictwa być może miałaby jakiś sens gdybyśmy, jak FS mięli wyrazisty profil, poruszamy się jednak po zbyt szerokim spektrum, żeby to miało sens. Poza tym nie przeskoczymy płytkiego rynku. Choć oczywiście wierzę w to, że uda nam się podnieść średnią sprzedaż książek o 1000 może 2000 w ciągu roku i to powinno wyraźnie poprawić sytuację Maga.

Problem nie polega tylko na sprzedaży Uczty Wyobraźni, ale fantastyki zagranicznej w ogóle. Komercyjne tytuły nie sprzedają się w nakładach 3000, 3500, 4000 tysiące egzemplarzy w ciągu roku (każdy przynosi zyski w granicach 20-30 tysięcy może trochę więcej złotych. Niestety, zaczynamy na nich zarabiać po pół roku lub jeszcze później, a wszystkie wydatki ponosimy do 60 dni od wydania książki… Dlatego tak są nam potrzebne książki o wyższej i przede wszystkim szybszej sprzedaży (szybki spływ większej kasy to błogosławieństwo). Bez tego zaczynają się problemy z przepływem kasy.

Jeden przykład snobizmu już mamy. Myślę o Jacku Dukaju. W księgarni Saskiej, w której bywasz (i ja też) koło 70% klientów nie dobrnęła do połowy Lodu i już pewnie nie kupi następnej książki Jacka. Ciągle czytam w necie maile różnych czytelników, którzy twierdzą, że Lód jest niesamowity (ale dziwnym trafem czytają go już 2 miesiące ). Wiem, ze nam się to nie uda; Jacek miał ogólnonarodową promocję, nominacje do różnych paszportów i takie tam i… do czasu wydania Lodu, sprzedaż najpoczytniejszych tytułów na poziomie 10000 tysięcy (w kilka lat). Jeśli histeria na punkcie Katedry, i internetowi wyznawcy modlący się do każdej książki, informacje w Dzienniku i wszędzie, pozwolili osiągnąć mu tylko taki wynik, nie mam złudzeń… tysiąc, dwa tysiące więcej sprzedanych egzemplarzy będzie graniczyło z cudem.
Zresztą Uczta nie musi przynosić zysków, liczyliśmy się z tym od samego początku (chociaż marzyliśmy o połowie tych 10 000 Jacka). Szybszy zysk muszą przynosić książki komercyjne i to poprawienie ich sprzedaży będzie decydowało o przyszłym być albo nie być.
wob001 - 2008-08-09, 09:10
:
Czytając o dużej, a nieskutecznej (mniej niż spodziewana) promocji Lyncha, pomyślałem, że może była ona źle zrobiona, a niekoniecznie sama idea jest nieskuteczna.
Mieszkam w W-wie i interesuję się książkami, a nie trafiłem (poza jednym "standem" w Empiku) na najmniejszy ślad tej reklamy.
Z drugiej strony, jeśli tych eksperymentów reklamowych było już kilkanaście, z podobnym efektem - słabnie argument, że ta jedna akurat mogła być merytorycznie źle przygotowana (chyba, że wszystko robiła ta sama firma).
Ale powtórzę - mieszkam w W-wie i nie stronię od księgarń - nie widziałem żadnej reklamy, żadnej z książek MAGa (jeśli były w pobliżu to nie przyciągały wzroku).

Zgadza sie, że promocja wydawnictwa jako całości, przy wyrazistym profilu jest prostsza i skuteczniejsza. Tylko czy wyrazisty profil FS nie sprowadza się tylko pewnego, podobnego poziomu książek (i dotychczas polskiego pochodzenia autora)?
A może z szerokiego profilu MAGa da się uczynić atut.
Może MAG jest (jeśli jest) kojarzony właśnie z wąskim zakresem, ciażącym jeszcze historycznie od Waszych poczatków (RPG itp.)?

O Uczcie wspomina się często ze względu na jej wyjątkowość i obawy, że przy cięciu kosztów - pierwsza pójdzie pod topór.

Piszać o snobiźmie, dokładnie miałem na myśli Jacka Dukaja. Rzeczywiście jednak to nie ta skala "rozgłosu", którą da sie zrobić z Ucztą. Nie zdziwię się jednak, jak za parę lat książki z Uczty będą na Allegro chodziły po 100 zł:)
A żeby osiągnąć większą sprzedaż np. Uczty i dojść do kilku tysiecy w ciągu paru lat to, powtórzę po moich poprzednich postach, książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki. W tej jest Atrament, w tamtej wieki światła, przez kilka najbliższych tygodnie bedzie ślepowidzenie, a w grudni już pewnie nie. Nikt w księgarni nie zobaczy jaki efekt daje cała seria razem na półce, a daje niesamowity:)
Bez dodatkowego wysiłku lub przypadku, nowy czytelnik nie znajdzie Uczty.
To samo się tyczy innych książek, choc z nimi bywa lepiej.
Beata - 2008-08-09, 09:25
:
wob001 napisał/a:
(...) książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki. W tej jest Atrament, w tamtej wieki światła, przez kilka najbliższych tygodnie bedzie ślepowidzenie, a w grudni już pewnie nie. Nikt w księgarni nie zobaczy jaki efekt daje cała seria razem na półce, a daje niesamowity:)
Bez dodatkowego wysiłku lub przypadku, nowy czytelnik nie znajdzie Uczty.
To samo się tyczy innych książek, choc z nimi bywa lepiej.

Znowu muszę się zgodzić z przedmówcą (bardzo podejrzane :P ). Książek z Uczty nie widziałam razem na półce jednej z największych księgarni w Gdańsku - takie tam pojedyncze "niedobitki" (no co ja poradzę, że takie robią wrażenie :( ) się plączą.

W ramach obserwacji zjawiska sprzedaż-dystrybucja w oczy rzuciło mi się, że ani w Merlinie, ani u Oleksiejuka nie można już kupić Nocy blizn - wszędzie "towar niedostępny". Czyżby już cały nakład się sprzedał?
Toudisław - 2008-08-09, 10:27
:
Beata napisał/a:
A w środku: kolejny Molier, Wolter albo Racine... :) W każdym razie książki szły jak woda - ponoć nawet kucharki czytywały...

Inne czasy. Teraz ta metoda byłaby mało skuteczna. Ale faktycznie, jeżeli "Help" Dębskiego można wcisnąć jako cyber punk a "Kuzynki" jako "coś jak wiedźmin", to chyba można wszystko sprzedać. Tylko że tutaj trzeba zachęcić kogoś, by stale czytał a nie sporadycznie.
wob001 napisał/a:
A jakieś papierowe reklamówki (mini katalogi) też byłyby bardzo użyteczne. Ten z targów bardzo mi się podobał.

REBIS takie ma i nie wiem czy coś z tego wynika. To chyba tylko nie potrzebne marnowanie makulatury.
AM napisał/a:
Szeptanka jest ok, ale za o wiele za wolna; na niej nic nie zbudujemy.

Na tym stoi "Hyperion" np., ale z tego co się orientuję też Erikson, który wciąż się sprzedaje małym strumyczkiem (pierwsze tomy).
wob001 napisał/a:
Promocja poważna nie przynosi wystarczających zysków w fantastyce.

Bo wielu nie wierzy w reklamę. Zbyt wiele się reklamuje i to już prawie nie działa. Choć uważam, że poprawienie strony www miałoby pozytywny efekt.
AM napisał/a:
Szybszy zysk muszą przynosić książki komercyjne i to poprawienie ich sprzedaży będzie decydowało o przyszłym być albo nie być.

A może jednak jest jakiś sposób, by do czytelnika trafić? Internet to jedno.
Fani wydawnictwa pomagają, jak mogą i myślę, że powoli powoli szeptanka rusza.
AM - 2008-08-09, 10:37
:
BeataW napisał/a:
ramach obserwacji zjawiska sprzedaż-dystrybucja w oczy rzuciło mi się, że ani w Merlinie, ani u Oleksiejuka nie można już kupić Nocy blizn - wszędzie "towar niedostępny". Czyżby już cały nakład się sprzedał?


Ponieważ cały nakład został rozdystrybuowany (od dystrybucji do sprzedaży daleka droga). Dodruk mija się z celem, bo po pewnym okresie czasu zaczną się zwroty z sieci takich jak Kolporter, Inmedio itp. Trzeba tylko jeszcze poczekać 2-3 tygodnie.

wob001 napisał/a:
Czytając o dużej, a nieskutecznej (mniej niż spodziewana) promocji Lyncha, pomyślałem, że może była ona źle zrobiona, a niekoniecznie sama idea jest nieskuteczna.
Mieszkam w W-wie i interesuję się książkami, a nie trafiłem (poza jednym "standem" w Empiku) na najmniejszy ślad tej reklamy.
Z drugiej strony, jeśli tych eksperymentów reklamowych było już kilkanaście, z podobnym efektem - słabnie argument, że ta jedna akurat mogła być merytorycznie źle przygotowana (chyba, że wszystko robiła ta sama firma).
Ale powtórzę - mieszkam w W-wie i nie stronię od księgarń - nie widziałem żadnej reklamy, żadnej z książek MAGa (jeśli były w pobliżu to nie przyciągały wzroku).


Promocja była średnio widoczna, bo za 60-70 tysięcy złotych można pozwolić sobie na niewiele (żeby coś osiągnąć trzeba wydać kilkaset tysięcy, jak Muza na Mikołajka, tylko, że Mikołajka sprzedało się ponad pół miliona, kilka razy więcej niż książek Sapkowskiego). Standy były we wszystkich Empikach, ale tylko przez 2 tygodnie (rotacja jest ogromna). Było radio, firma od marketingu wirusowego, reklamy w prasie, dziesiątku świetnych recenzji w necie, bilboardy na stacjach metra itp. I to nie wystarczyło? Co więcej dochodzi do tego jeszcze pewna postawa dużej grupy czytelników, którzy podchodzą podejrzliwie do reklamy; im ona większa tym większa ich podejrzliwość i niechęć :-) .

Nie padł tutaj też inny argument, że niezależnie od wydawcy, fantastyka przegrywa konkurencję z innymi gatunkami... o miejsca w księgarniach, miejsce w świadomości sprzedających itp. W EMPIKU w przypadku ASów już zrobiono z 2 kategorii jedną i jeśli nie zacznie się pojawiać więcej hitów, pewnie Empik zrezygnuje z kategorii fantastyka.

No i oczywiści mamy ogromną nadprodukcję książek fantastycznych, tak więc dochodzi do coraz większej segmentacji rynku i specjalizacji czytelników.

Ogólnie rzecz biorąc, podobne problemy z promocją fantastyki mają wszyscy wydawcy (stąd taka a nie inna sytuacja na rynku; choć pewnie i my i FS dominujemy), choć FS ma dużo lżej z kilku powodów (niższe koszty wydania, lepsze proporcje ceny do objętości i dominacja w segmencie Polska fantastyka. Czy zastanawiałeś się na przykład jaki wpływ na sprzedaż książek FS w EMPIKU ma podział na regały z polską i zachodnią fantastyką. Według mnie ogromny. Jako ze wydają 90% tytułów przy „Polskich” regałach czytelnik ma wrażenie, ze istnieje tylko Fabryka, wobec czego sięga po książki tylko fabryki. Gdyby nam udało się w takim stopniu zdominować regały z zachodnią fantastyką, efekt byłby podobny, a tak ustawiona alfabetycznie traci „siłę rażenia”.
wob001 - 2008-08-09, 14:51
:
Dużo osób wspomina o stronie i coś w tym jest. Odnoszę sie tu takze do forum MAGa.
Newsletter, a szczególnie RSS - bardzo dobre rozwiązania. Jednocześnie więcej newsów - wiele informacji, które pojawiają się na Katedrze, albo na forum MAGa czy Zaginionej Biblioteki pochodzą z wydawnictwa i czasem aż dziwne, że ich nie ma na stronie.
Może kiedyś (parę lat temu, gdy była tworzona) strona była bardziej statycznym dodatkiem, ale teraz Internet jest tak popularny, że odpowiednio przygotowana może spełniać świetną rolę informującą i promocyjną przy niedużych kosztach.

Przy okazji, śledząc "zachód" i nasz rynek na przykładzie choćby Dukaja, wydaje mi się, że strony samych autorów robią ogromną promocję ich książkom. Gdyby ze strony Maga można było przejść do strony autora, dowiedzieć się o książkach, przeczytać wywiad i fragmant najnowszej powieści - myślę, że byłoby to bardzo pomocne.

Na forum jest 1153 zarejestrowanych użytkowników, a pewnie do 30-40 zagląda w miarę systematycznie. Musieli (na 99%) trafić tam przez stronę. Szukanie informacji na forach jest dla wybitnych amatorów tematu. Pozostała częśc z tego tysiąca pewnie nie należy do takich poszukiwaczy, a do dość rzadko aktualizowanej strony nie wracają często i chętnie.

Argument z podejrzliwością czytelników wobec reklamy jest obosieczny a, wg mnie, jego efekt rzeczywisty nieprzewidywalny.

Nie padł argument o przegrywaniu fantastyki z innymi gatunkami bo nie mamy (my ani wydawnictwo) na niego prawie żadnego wpływu w większej skali.

Na nadprodukcję nie poradzimy. Pewnie tylko trzeba sie wyróżnić choć trochę i przeczekać najgorszy czas. Pytanie ile trzeba czekać, żeby spadła ilość wydawnictw / tytułów, albo czytelnictwo wzrosło na tyle, żeby to wszystko utrzymać.

Proponuję dominację regałów z zachodnią fantastyka zacząć od, w miare możliwości, uzupełnienia aktualnej oferty wydawnictwa - patrząc po Saskiej, kilka półek by sie uzbierało - a w tej chwili widoczne są tylko duże i ładne (Hyperion) albo seryjnie wydawane (Erikson, Hobb) książki. Reszta ginie.
Maeg - 2008-08-10, 01:50
:
AM napisał/a:
Było radio, firma od marketingu wirusowego, reklamy w prasie, dziesiątku świetnych recenzji w necie, bilboardy na stacjach metra itp.


Ja widziałem akurat bilbordy Lyncha na stacjach metra, a w radiu kilku krotnie słyszałem reklamę Hyperiona. Tylko właśnie w metrze pojawia się wiele różnych bilbordów z książkami i przeważnie są to reklamy dość słabych pozycji. A radia słucha coraz mniej osób, słucha świadomie przeważnie gra sobie ono tylko po to by grało więc zasięg też nie był pewnie wielki.

I jedna uwagą dotycząca empiku. Kupiłem Ślepowidzenie trochę ponad tydzień po premierze a Watts już wyleciał z regału z fantastyka (Empik na Marszałkowskiej) a wylądował na takim stosiku obok regału z zagraniczną fantastyką. Mam wrażenie, że wiele książek MAGa po tygodniu zmienia swoje miejsce pobytu (w tym samym miejscu była też Noc Blizn i Akwaforta) i czasem ciężko je znaleźć. Poza tym np. Kaya często widuje w literaturze pięknej, a nie w fantastyce. (tak była Ysabel).

Na forum MAGa padła kwestia strony, ja bym poszedł trochę dalej i uważam że MAG powinien dla Uczty i książek które chce promować tworzyć strony. Tak powinno się promować Lyncha, Ucztę czy Simonnsa. Najlepiej gdyby znalazły się one w samodzielnych domenach. np. uczta-wyobraźni.pl jest wolna. W ten sposób można próbować dotrzeć do kolejnych czytelników. A w dodatku było by miejsce gdzie można znaleźć informacje o Uczcie. Bo teraz wpisując w google tę frazę, poza tym jakie książki się ukazały, nie dowiemy się nic więcej.
AM - 2008-08-10, 19:48
:
wob001 napisał/a:
(...) książki muszą być na półkach. Nie wiem, na ile wydawnictwo ma na to wpływ i na ile wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale obecnie, nawet w dużych księgarniach są pojedyncze sztuki.


Po pierwsze, nasz wyłączny dystrybutor nie współpracuje ze wszystkimi księgarniami, hurtowniami itp., to może być jedna z przyczyn, oczywiście, pod warunkiem, że nie ma tam innych naszych pozycji.

Po drugie, wydawcy dostosowują nakłady książek do potencjalnej sprzedaży, więc 1-2 pozycje w księgrani to odzwierciedlają (księgarze zamawiają tylko tyle egzemplarzy, ile chcą i nikt nie ma na to większego wpływu) stan faktyeczny. Uczta wyobraźni nie jest chodliwym towarem, więc do księgarń trafia tylko tyle książek ile trafia (dystrybutor nie ma na to wpływu). Większość księgarzy nie ma pojęcia o tym co sprzedaje, większość nie interesuje się fantastyką i ma ogólnie rzecz biorąc w dupie czy znajdzie się na ich półkach kolena książka z UW (w jednej z księgarń w Augustowie usłyszałem w te wakacje, że od lat nie ukazuje się nic ciekawego z zachodniej fantastyki). Większość księgarzy zamawia dużo egzemplarzy książek autorów, o których wiadomo, że się sprzedają (na przykład Pilipiuka), tak więc, jeśli wcześniejsze pozycje z serii UW nie znalazły nabywców, następne tam nie trafią.

wob001 napisał/a:
Dużo osób wspomina o stronie i coś w tym jest. Odnoszę sie tu takze do forum MAGa.
Newsletter, a szczególnie RSS - bardzo dobre rozwiązania. Jednocześnie więcej newsów - wiele informacji, które pojawiają się na Katedrze, albo na forum MAGa czy Zaginionej Biblioteki pochodzą z wydawnictwa i czasem aż dziwne, że ich nie ma na stronie.
Może kiedyś (parę lat temu, gdy była tworzona) strona była bardziej statycznym dodatkiem, ale teraz Internet jest tak popularny, że odpowiednio przygotowana może spełniać świetną rolę informującą i promocyjną przy niedużych kosztach.

Przy okazji, śledząc "zachód" i nasz rynek na przykładzie choćby Dukaja, wydaje mi się, że strony samych autorów robią ogromną promocję ich książkom. Gdyby ze strony Maga można było przejść do strony autora, dowiedzieć się o książkach, przeczytać wywiad i fragmant najnowszej powieści - myślę, że byłoby to bardzo pomocne.

Na forum jest 1153 zarejestrowanych użytkowników, a pewnie do 30-40 zagląda w miarę systematycznie. Musieli (na 99%) trafić tam przez stronę. Szukanie informacji na forach jest dla wybitnych amatorów tematu. Pozostała częśc z tego tysiąca pewnie nie należy do takich poszukiwaczy, a do dość rzadko aktualizowanej strony nie wracają często i chętnie.

Argument z podejrzliwością czytelników wobec reklamy jest obosieczny a, wg mnie, jego efekt rzeczywisty nieprzewidywalny.

Nie padł argument o przegrywaniu fantastyki z innymi gatunkami bo nie mamy (my ani wydawnictwo) na niego prawie żadnego wpływu w większej skali.

Na nadprodukcję nie poradzimy. Pewnie tylko trzeba sie wyróżnić choć trochę i przeczekać najgorszy czas. Pytanie ile trzeba czekać, żeby spadła ilość wydawnictw / tytułów, albo czytelnictwo wzrosło na tyle, żeby to wszystko utrzymać.

Proponuję dominację regałów z zachodnią fantastyka zacząć od, w miare możliwości, uzupełnienia aktualnej oferty wydawnictwa - patrząc po Saskiej, kilka półek by sie uzbierało - a w tej chwili widoczne są tylko duże i ładne (Hyperion) albo seryjnie wydawane (Erikson, Hobb) książki. Reszta ginie.



Nie twierdzę, że strona nie mogłaby być lepsza, ale na pewno nie rozwiąże problemu (to tylko jeden z mnóstwa elementów, które muszą zaiskrzyć).

W wielu głosach pojawia się wiara w to, że wszystko można osiągnąć, jeśli coś się zrobi i to w dodatku dobrze. Niestety, tak nie jest (na zachodzie mają takie same problemy, tylko rynek wielokrotnie większy). Nie przeskoczymy nigdy niezbyt dużej populacji miłosników fantastyki oraz nie zmienimy ich gustów, które w większości przypadków nie wyewoluują. Tak naprawdę walczymy o to, aby z tortu, który maleje z każdym rokiem wykroić jak najwięcej dla siebie, kosztem innych... Nie zrobimy tego też za pomocą książek z Uczty, Simmonsa, Stephensona, Eriksona, Gaimana czy Lyncha. Poterbujemy Eragonów!!! Albo jeszcze czegoś prostszego...

Tak naprawdę nie powinniśmy też narzekać, bo sami wybraliśmy taką drogę. I przy okazji jesteśmy jednym z 2 najmocniejszych graczy na rynku, a może nawet najmocniejszym... tylko co z tego.

W Saskiej jest właściwie cała nasza oferta i nie ma co ukrywać, sprzedajemy się tam najlepiej. Tylko, że to niczego nie zmienia. ;)
wob001 - 2008-08-10, 23:31
:
Wygląda na to, że wszystkie amatorskie sposoby poprawy sytuacji padają w starciu z twardymi czytelniczo-rynkowymi realiami.

Kiedy czytam "Potrzebujemy Eragonów!!! Albo jeszcze czegoś prostszego ..." to zaczynam się obawiać o przyszłość fantastyki za kilka lat.
Moja cała nadzieja w tym, że po pierwsze znajdziecie kolejnych Paolinich czy innych Potterów, a po drugie - nadal będziecie chcieli wydawać deficytowe książki dla kurczącej się garstki odmieńców:)

Ech... gdybym tak wygrał te miliony tydzień temu:)
Tigana - 2008-09-20, 12:54
:
MAG mocno odświeżył swoje flashe na głównej stronie - zamiast staroci pojawiają się wszystkie ważniejsze zapowiedzi do końca roku
Toudisław - 2008-09-29, 16:38
:
Cytat:
26 września Wydawnictwo Mag świętowało swoje 15 urodziny. Z tej okazji jubileuszowa impreza odbyła się w warszawskim klubie Nobo przy ul. Wilczej.
Specjalnie na tę okazję serwowano drinki zatytułowane na cześć największych hitów wydawniczych Wydawnictwa Mag. Wśród nich nie zabrakło tytułu długo oczekiwanego bestselleru Christophera Paoliniego – Brisingr - którego premiera w Polsce zapowiedziana jest na 14 listopada.
Na imprezę przybyli liczni współpracownicy wydawnictwa, reprezentanci mediów i zaprzyjaźnieni goście.

Wydawnictwo Mag od początku działalności wydaje zagraniczną, głownie anglojęzyczną literaturę SF i fantasy i jest najpopularniejszym polskim wydawnictwem specjalizującym się w światowej literaturze fantastycznej.

Wydawnictwo Mag jest wydawcą takich bestsellerowych autorów jak m.in. Neil Gaiman i Christopher Moore. Jest również wydawcą światowego bestselleru fantasy o przygodach Eragona. Wydawnictwo Mag wydaje również serię ambitnej literatury z pogranicza fantastyki i prozy głównego nurtu, zatytułowaną „Uczta wyobraźni” w której prezentuje wyjątkowe i nagrodzone tytuły literatury światowej, dzieła wybitne uznanych autorów lub znaczące debiuty.

Prezesem i właścicielem wydawnictwa jest Jacek Rodek, współzałożyciel i długoletni z-ca redaktora naczelnego miesięcznika Fantastyka, redaktor naczelny magazynu Komiks, scenarzysta pierwszej polskiej serii komiksowej Funky Koval, odznaczony medalem Gloria Artis.


MAG ma 15 Lat !!!
GRATULUJEMY

i 100 lat ;)

Wydawnictwo przez te lata bardzo się zmieniło co mnie niezmiernie cieszy
Romulus - 2008-09-29, 18:44
:
I oby wytrwało następnych 15 lat! //piwo Co najmniej... Bo inaczej przestaję czytać fantastykę! ;)
Himura - 2008-09-29, 20:12
:
Zdecydowanie MAGicznemu Wydawnictwu wszystkiego najlepszego życzę :!:
Toudisław - 2008-09-29, 20:13
:
A ja mam Pytanie do Pana Andrzeja. Co dalej z MAGiem ? Fajnie że minęło 15 lat ale jak ocenia wydawnictwo z tej perspektywy i jaki będzie wyglądać MAG za 15 lat
Tigana - 2008-09-30, 17:23
:
romulus napisał/a:
I oby wytrwało następnych 15 lat! //piwo Co najmniej...

Oby. Pamiętam same początki - czarną serie, a później reaktywacja - Cheryh Wolf, Duncan, no i chyba przełom jaka była seria Andrzej Sapkowski Przedstawia. Tylko likwidacji "Fenixa" nie mogę przeboleć ( i wybaczyć ;) ) . Gdyby nie to pismo nie byłoby mnie tutaj.
Sunshine - 2008-10-03, 08:32
:
Miejmy nadzieję, że MAG będzie sukcesywnie wzmacniał swoją pozycje rynkową (o całkiem solidnej już teraz świadczy że znalazł się pierwszy raz w zestawieniu Ł. Gołębiewskiego "Rynek książki w Polsce" za rok 2006 bodajże, obok takich gigantów jak Wydawnictwo Literackie, Beltersmann Polska czy Zysk.

MAGom, dzięki którym sięgnęłam po ambitniejszą niż w FS fantastykę - najlepsze życzenia mnóstwa bestsellerów i szybkiego rozwoju! :)
Maeg - 2008-10-20, 12:48
:
Aż dziwne że nikt jeszcze nie podał że znane są zapowiedzi na maj i czerwiec. Opuszczacie się moi drodzy. :P Wrzucam listę na pierwsze pół roku 2009. ;)



Podrugione kupię od razu, kursywą trochę później. ;)
Elektra - 2008-10-20, 13:04
:
Od razu to tylko Stephensona, Eriksona i Simmonsa... hm już o tym gdzieś pisałam. //mysli

A nad pozostałymi się zastanowię, chociaż parę mam na oku.

Skoro w pierwszym półroczu nie ma ani jednego Skoku Donaldsona, to słabo widzę wydanie czterech w 2009 r. ;)
Maeg - 2008-10-20, 13:42
:
Elektra napisał/a:
Skoro w pierwszym półroczu nie ma ani jednego Skoku Donaldsona, to słabo widzę wydanie czterech w 2009 r.

Te plany pewnie jeszcze ulegną zmianie. Brakuje przecież Lą Nie Dyń Mievilla, a miało w październiku wyjść. Coś mi po głowie plącze się, że miała być jakaś nowelka Lyncha i Campbella. Chyba też jeszcze Wurt - Jeffa Noona. W sumie Donaldsona pierwsze dwa tomy w jednym miały być, to może jeszcze gdzieś się wśliźnie.

Edit:
Mała aktualizacja strony o książkach, tym razem właśnie pod kątem MAGa. Można już zapoznać się z:
Siergiej Łukjanienko, "Czystopis" [nota] (31 październik)
Christopher Paolini, "Brisingr" [nota] (14 listopada)
Dan Simmons, "Endymion" [nota] (14 listopada)
Christopher Moore, "Wyspa wypacykowanej kapłanki miłości" [nota](14 listopada)
Asuryan - 2008-10-20, 14:12
:
Lynch i Erikson od razu kupię na tzw pniu. Nad Esslemontem się zastanowię - niby ten sam świat, ale niestety zupełnie nie dorównuje Eriksonowi. Jak na półrocze, to wychodzi że bardzo mało wydam na książki wydane przez MAGa :))
Maeg - 2008-10-20, 14:14
:
Asu a Abrahama i Campbella nie chcesz spróbować przecie to fantasy, więc mogłoby się znaleźć w kręgu twoich zainteresowań. ;)
Elektra - 2008-10-20, 14:17
:
Asuryan napisał/a:
Nad Esslemontem się zastanowię - niby ten sam świat, ale niestety zupełnie nie dorównuje Eriksonowi.

Podobno Powrót Karmazynowej Gwardii jest już znacznie lepszy od Nocy noży.
Asuryan - 2008-10-20, 14:17
:
Maeg - nie, nie chcę. Przez internet mam bardzo duże zaległości czytelnicze. Tak co najmniej koło 20 nieprzeczytanych książek fantasy się uśmiecha do mnie z półki :mrgreen:
Tigana - 2008-10-20, 20:12
:
Maeg napisał/a:
Aż dziwne że nikt jeszcze nie podał że znane są zapowiedzi na maj i czerwiec. Opuszczacie się moi drodzy. :P Wrzucam listę na pierwsze pół roku 2009. ;)


Nie było to podane w temacie "Na co czekamy?" Dziwne //panda

Co kupie? Nie mam pojęcie - waham się przy Careyu (chociaż pierwszy tom był naprawdę niezły), zastanawiam nad kolejnymi pozycjami z "Uczty Wyobraźni" , rozmyślam nad Abrahamem (znów kolejny cykl) Znając los i tak pewnie pójdę na żywioł ;)
Tanit - 2008-10-20, 20:21
:
Moore - bo się nie mogę oprzeć, a jak na razie mam wszystkie :mrgreen:
Paolini - dla brata do uzupełnienia serii, nie lubię kiedy na półce stoi nie skończona seria >_>
Carey - coś na poprawę humoru w okresie sesyjnym 8)
Toudisław - 2008-10-20, 20:26
:
Wyszło mi, że tylko Sandersona nie kupię, O_o inna kwestia, że i tak nie będę na bieżąco, bo muszę odrobić zaległości, a kasa trzyma na smyczy. :/
elTadziko - 2008-10-20, 20:36
:
STYCZEŃ
Charles Stross - Accelerando (UW) - możliwe, że kupię, ale najpierw zakupię wcześniejsze pozycje z Uczty Wyobraźni - jeśli sobie z nimi poradzę, to po tą też na pewno sięgnę ;) Zwłaszcza, że to chyba ta nietypowa książka z różnorako porozkładanym tekstem? :P
Mike Carey - Vicious Circle - może kupię, ale najpierw zapoznam się z pierwszym tomem. Ale myślę, że "Mój własny diabeł" mi się spodoba - lubię fantasy i lubię kryminały ;)
Daniel Abraham - Shadow In Summer - po to też raczej sięgnę. Lubię sagi fantasy, a ta jest podobno fajna. Ale oczywiście poczekam najpierw na jakąś recenzję na Katedrze :P

LUTY
Steven Erikson - Toll of Hounds 1 - kupię na 100% zaraz jak wyjdzie ;) To moja prawie ulubiona seria (ulubioną jest Pieśń), więc jak mógłbym ją sobie odpuścić? ;)
Brandon Sanderson - The Wheel of Ascension - a tego na pewno nie kupię. Zbyt dużo złych opinii o Sandersonie słyszałem :P
Alan Campbell - Iron Angel - nie wiem czy kupię. Początkowo chciałem sięgnąć po "Noc blizn", ale ostatnio słyszałem o niej niezbyt pochlebne opinie :/ Sam nie wiem, czy sięgnę po pierwszy tom.

MARZEC
M. John Harrison - Viriconium (UW) - tak samo jak ze Strossem. Jak mi się spodobają wcześniejsze pozycje z UW, to po tą też sięgnę.
Christopher Moore - The Fool - nie kupię. Pratchett mi wystarczy z humorystycznej gałęzi fantastyki.
Dan Simmons - Triumf Endymiona - kupię. Hyperion mi się strasznie podobał.

KWIECIEŃ
Steven Erikson - Toll of Hounds 2 - tak jak z pierwszym tomem - kupię.
Neal Stephenson - Anathem - kupię. Lubię Stephensona - bardzo podobało mi się "Żywe Srebro" ;)
Alastair Reynolds - Absolution Gap (w jednym tomie) - mam zamiar sięgnąć po Reynoldsa w niedługim czasie. Jak mi się spodoba, to ostatni tom tez kupię, ale to w dalszej przyszłości.

MAJ
Catherynne M. Valente - The Orphan's Tales: In the Night Garden (UW) - t samo co z resztą UW z tego roku.
Anthony Durham - Acacia - raczej kupię. Lubię epickie fantasy ;)
Mike Carey - Dead Men’s Boots - to samo co z drugim tomem Careya.

CZERWIEC
Scott Lynch - The Republic of Thieves - kupię na pewno. Pierwszy tom mi się bardzo podobał.
Ian C. Esslemont - Return of the Crimson Guard 1 - nie wiem. Zalezy od opinii. Jak będą takie jak do "Nocy noży" to na pewno nie wezmę :P
Peter F. Hamilton - The Dreaming Void - nie czytałem jeszcze nic Hamiltona, ale mam zamiar sięgnąć po "Dysfunkcję rzeczywistości". Jak mi się spodoba, to to tez kupię - ale to w odległej przyszłości.

Podsumowanie:
5 kupię na pewno, 5 prawie na pewno i 3 jak mi się wczesniejsze tomy spodobają. Dużo tego...
Himura - 2008-10-20, 22:44
:
Mnie praktycznie tylko Moore nie interesuje, resztę postaram się kupić.
Sunshine - 2008-10-21, 07:41
:
Toudisław napisał/a:
inna kwestia, że i tak nie będę na bieżąco, bo muszę odrobić zaległości, a kasa trzyma na smyczy. :/

Ehh, mam to samo. Jak na razie z tej listy to tylko Simmons (tego autora czytałam bibilioteczną "Letnią noc" i styl autora spodobał mi się na tyle, że chcę więcej)... o ile uda mi się w ogóle dorwać poprzednie trzy części... tak jak u Toudiego - mało kasy. ;/
Shadowmage - 2008-10-21, 07:59
:
Hmm... Ja bym łyknął prawie wszystko :) Jeśli miałbym sobie coś darować, to Moore'a, Careya i Campbella - ale tych dwóch ostatnich to pewnie i tak przeczytam :P Durham i Abraham też w zasadzie są wątpliwi, a Esselmont to tylko z fanowskiego obowiązku :P
MadMill - 2008-10-21, 08:01
:
U mnie na pewno nie będzie Sandersona. :P Moore, Reynolds, Carey, Campbell też nie, ale z tego względu, że nie czytałem jeszcze nic i pierw spróbuję jak już to wcześniejszych książek.
Toudisław - 2008-10-21, 08:05
:
Tak na spokojnie to myślę, że Moore będzie musiał poczekać, albo go pożyczę gdzieś.
Reynolds tez obowiązkowy, ale jak przeczytam resztę tego, co już dawno wydano. Tak czy siak szykują się spore zakupy, kurna. :/ Zastanawia mnie tylko, ile będzie obsuw i co z Donaldsonem, bo podobnie jak El nie wierzę, że plan zostanie zrealizowany (3 książki łącznie z wydaniem podwójnym)
I tak zapowiada się fajnie. Jednak chyba tamten rok był bardziej udany, a może mi się wydaje? //mysli
Shadowmage - 2008-10-21, 08:09
:
MadMill napisał/a:
U mnie na pewno nie będzie Sandersona. :P Moore, Reynolds, Carey, Campbell też nie, ale z tego względu, że nie czytałem jeszcze nic i pierw spróbuję jak już to wcześniejszych książek.
Sandersona przegapiłem... też raczej go czytać nie będę, tym bardziej że wcześniejszego tomu nie czytałem. I nie tylko dlatego. A Reynoldsa czytaj, i to już! Jakby co, służę egzemplarzem.
ASX76 - 2008-10-21, 08:50
:
Na pewno: Stross, Harrison, Stephenson, Reynolds, Valente.
Pod znakiem zapytania: Lynch (II część częściowo zawiodła ;) ), Durham i Abraham.
Romulus - 2008-10-21, 09:31
:
Reynolds w jednym tomie ! ! ! ? ? ? Kupiłbym nawet w dziesięciu. Stałe fragmenty gry na pewno z MAG-a do mnie trafią: Reynolds, Hamilton, Erikson, Stephenson. To dla mnie jazda obowiązkowa. W ciemno kupię wszystko z Uczty Wyobraźni, resztę też mam na liście, ale to już warunkowo. Reddicka też miałem na liście, ale skreśliłem. Generalnie, za dużo fantasy lekkiej łatwej i przyjemnej to niezdrowo.
Beata - 2008-10-21, 09:41
:
A ja sobie odpuszczę Carey'a, Sandersona i Moore'a - resztę trzeba będzie nabyć... znaczy, zarabiać na te ekscesy trzeba już teraz zacząć... smutne... ach, jakoś to finansowo będzie... chyba... :-?
ASX76 - 2008-10-21, 09:57
:
Beata napisał/a:
A ja sobie odpuszczę Carey'a, Sandersona i Moore'a - resztę trzeba będzie nabyć... znaczy, zarabiać na te ekscesy trzeba już teraz zacząć... smutne... ach, jakoś to finansowo będzie... chyba... :-?


Nie chciałbym się wtrącać, ale... Esslemont Ci się podoba? :roll:

Hamilton już napoczęty? Przed "wdaniem się" w kolejny cykl, opłaca się sprawdzić, czy aby podpasuje jego styl pisania...

P.S. Masz bardzo silne parcie... na robienie zakupów. ;) Jak Ci się to wszystko mieści w domu? :-P
MadMill - 2008-10-21, 10:01
:
ASX76 napisał/a:
Nie chciałbym się wtrącać, ale... Esslemont Ci się podoba? :roll:

A to mało istotne, z tego co wiem to Beata lubi cykl Eriksona, a Esslemont jest jakby na dokładkę do MKP. ;) Z tego też powodu i jak z Esslemontem się zapoznam.
ASX76 - 2008-10-21, 10:07
:
MadMill napisał/a:

A to mało istotne, z tego co wiem to Beata lubi cykl Eriksona, a Esslemont jest jakby na dokładkę do MKP. ;) (..)


Istotne jest o tyle, że literacko jest to znacznie słabsze (nawet) od prozy Eriksona. :-P
MadMill - 2008-10-21, 10:09
:
Nikt nie twierdzi, że jest inaczej drogi ASXiku. ;)

Ja się zastanawiam tak samo jak El, gdzie są Skoki, oraz Lą Nie Dyn - ale to wypadło już po podaniu planów. Oraz nowelka Lyncha gdzieś miała jeszcze być po drodze.
Beata - 2008-10-21, 10:20
:
ASX :arrow: Fakt, pierwszy tom Esslemonta odstaje nieco poziomem. Ale ponoć drugi jest lepszy... a przecież cyklu nie mogę od środka zaczynać, prawda? Zatem zacisnę zęby, przebrnę przez rozbiegówkę i zobaczymy... :-? wszystko wyjdzie w praniu... znaczy w czytaniu.
A na pytanie "jak Ci się to wszystko mieści w domu?" odpowiadam: sama nie wiem. ;)

Mad :arrow: czy aby "Un Lun Dun" nie miał być wydany jeszcze w tym roku?
MadMill - 2008-10-21, 10:23
:
Beata napisał/a:
Mad :arrow: czy aby "Un Lun Dun" nie miał być wydany jeszcze w tym roku?

Miał być, ale miesiąc temu AM napisał gdzieś, że jednak w tym roku tego nie będzie.
Shadowmage - 2008-10-21, 10:26
:
Beata napisał/a:
ASX :arrow: Fakt, pierwszy tom Esslemonta odstaje nieco poziomem. Ale ponoć drugi jest lepszy... a przecież cyklu nie mogę od środka zaczynać, prawda?
"Noc noży" to nie jest pierwszy tom, jeśli mnie pamięć nie myli. To osobna powieść. Chyba, że o czym innym piszesz...

Beata napisał/a:
Mad :arrow: czy aby "Un Lun Dun" nie miał być wydany jeszcze w tym roku?
Miał (pierwszy termin to chyba był czerwiec 2008 :P ). Ale dłuższego czasu już jest w zapowiedziach na 2009.
ASX76 - 2008-10-21, 10:32
:
Beato - cykl Eriksona można zacząć czytać (o ile ktoś musi...) od "Ogrodów księżyca"... Ale skoro upierasz się przy Esslemoncie, to nie będę już zniechęcał (bo i tak nie pomoże...). ;)


Kiedy zwróciłem uwagę, że Donaldsona może i tak zabraknąć w planach MAG-a na rok 2009, byłem besztany niewybrednymi słowy - określany jako płaczek i czarnowidz. Póki co, jakoś nie widać "Skoków"... W sumie 4 części mają wyjść w przeciągu następnego półrocza? Jakbym wyłączył "zawieszenie niewiary" to bym uwierzył...
Beata - 2008-10-21, 10:33
:
Shadowmage napisał/a:
Beata napisał/a:
ASX :arrow: Fakt, pierwszy tom Esslemonta odstaje nieco poziomem. Ale ponoć drugi jest lepszy... a przecież cyklu nie mogę od środka zaczynać, prawda?
"Noc noży" to nie jest pierwszy tom, jeśli mnie pamięć nie myli. To osobna powieść. Chyba, że o czym innym piszesz...


No prawda, osobna powieść, fakt. Ale ze świata Eriksona (a raczej Eriksona i Esslemonta), nie? Znaczy... że to wszystko razem trzeba... ;)
ASX76 - 2008-10-21, 10:37
:
Beata napisał/a:


No prawda, osobna powieść, fakt. Ale ze świata Eriksona (a raczej Eriksona i Esslemonta), nie? Znaczy... że to wszystko razem trzeba... ;)


Nie trzeba... "Noc noży" to dopiero pierwszy tom cyklu Esslemonta. A ma być ich w sumie sześć... Szkoda czasu i kasy.
Elektra - 2008-10-21, 11:29
:
Zgadzam się z ASX-em. :shock: Naprawdę można sobie darować Noc noży.



ASX76 napisał/a:
Kiedy zwróciłem uwagę, że Donaldsona może i tak zabraknąć w planach MAG-a na rok 2009, byłem besztany niewybrednymi słowy - określany jako płaczek i czarnowidz.

Pewnie Cię posłuchali i stwierdzili, że skoro i Ty nie wierzysz, to nie mają się dla kogo starać. ;P

Po skończeniu Z mgły zrodzonego do listy zakupów dopisuję Sandersona. Zresztą i tak przypuszczam, że nabędę większość... może ewentualnie Moore'a pożyczę, gdyby ktoś był tak uprzejmy. ;)
AM - 2008-10-21, 11:50
:
Elektra napisał/a:
Pewnie Cię posłuchali i stwierdzili, że skoro i Ty nie wierzysz, to nie mają się dla kogo starać. ;P


No właśnie, ale na razie i tak cały projekt wisi na włosku; nie możemy dojść do porozumienia z agentem w kwestii wysokości zaliczek.
Beata - 2008-10-21, 17:37
:
ASX76 napisał/a:
Nie trzeba... "Noc noży" to dopiero pierwszy tom cyklu Esslemonta. A ma być ich w sumie sześć... Szkoda czasu i kasy.

Elektra napisał/a:
Zgadzam się z ASX-em. :shock: Naprawdę można sobie darować Noc noży.

Tera to se możecie... ;) "Noc noży" już od dawna na półce... a w ogóle to proszę mi nie obrzydzać... bo nawet jeśli to bylejaczek, to taka lektura pozwala docenić inne dobre rzeczy... nie ma strachu, jak przeczytam, to na pewno się wypowiem... ;)
wob001 - 2008-10-21, 18:51
:
Beata napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Nie trzeba... "Noc noży" to dopiero pierwszy tom cyklu Esslemonta. A ma być ich w sumie sześć... Szkoda czasu i kasy.

Elektra napisał/a:
Zgadzam się z ASX-em. :shock: Naprawdę można sobie darować Noc noży.

Tera to se możecie... ;) "Noc noży" już od dawna na półce... a w ogóle to proszę mi nie obrzydzać... bo nawet jeśli to bylejaczek, to taka lektura pozwala docenić inne dobre rzeczy... nie ma strachu, jak przeczytam, to na pewno się wypowiem... ;)


Mimo znacząco niższego poziomu, w porównaniu do Eriksona, uważam "Noc noży" za obowiązkową lekturę każdego kto lubi świat Malazańskiej. Nawiązania, rozwinięcia i wyjaśnienia są "bezcenne":)

Jeśli zaś ktoś czyta Eriksona tylko dlatego, że zaczął cykl i chce poznać dalszy ciąg fabuły, a poznawanie świata mu "wisi" to rzeczywiście nie ma co zabierać się za pierwszego Esslemonta.

A swoją drogą, poziom "Nocy..." jest dla mnie równy poziomowi wielu polskich książek fantazy, które znam.
Tigana - 2008-10-21, 19:23
:
Elektra napisał/a:
Po skończeniu Z mgły zrodzonego do listy zakupów dopisuję Sandersona.

Podobało Ci się to? :shock: Ja po pierwszym tomie mam dosyć i jak nie dostanę do recenzji to na pewno nie kupię.
Metzli - 2008-10-21, 19:38
:
Co do Sandersona, to mam taką samą reakcję jak Tig. Ja przez Z mgły zrodzonego ledwo przebrnęłam, straszna sztampa ;) Na pewno nie będę sięgać po kolejne tomy, nawet nie szkoda aż tak bardzo kasy tylko miejsca na półce. Książki Sandersona zajmują strasznie dużo miejsca ;P

Co do moich zakupów to na pewno wszystko z UW, w ciemno bez zastanowienia. W dalszej kolejności Simmons, Reynolds, Lynch, Stephenson. Smakowicie zapowiada się kolejny roczek, nawet jeśli zabraknie tam Donaldsona.
ASX76 - 2008-10-21, 20:46
:
Beata napisał/a:

Tera to se możecie... ;) "Noc noży" już od dawna na półce... a w ogóle to proszę mi nie obrzydzać... bo nawet jeśli to bylejaczek, to taka lektura pozwala docenić inne dobre rzeczy... nie ma strachu, jak przeczytam, to na pewno się wypowiem... ;)


Na litość... Bierzesz takie "cudo" w ciemno, a trzeba Cię usilnie przekonywać do "Akwarium" Suworowa i "Empire V" oraz "Świętej księgi wilkołaka" Pielewina... :shock:
<zemdlony ASX pada na twarz; rzeczywistość okazała się zbyt brutalna na jego delikatny umysł> ;)

Beato, nawet w złej sytuacji znajdziesz jakiegoś plusa... :-P


Elektruś, wreszcie mogłaś się przekonać, że co do Donaldsona, to miałem rację, niestety. I cóż z tego, że MAG chce wydać, skoro z agentem się nie może dogadać... :-(
Elektra - 2008-10-21, 23:19
:
Tigana napisał/a:
Podobało Ci się to? :shock:

Różnie. Trochę tak, trochę nie. Ale ogólnie na plus. I zainteresował mnie dalszy ciąg. A że sztampa? No i co? Szczególnie, że nie do końca. ;)

ASX76 napisał/a:
wreszcie mogłaś się przekonać, że co do Donaldsona, to miałem rację, niestety.

No jak nic, zapeszyłeś. ;P
MadMill - 2008-10-21, 23:32
:
Elektra napisał/a:
Różnie. Trochę tak, trochę nie. Ale ogólnie na plus. I zainteresował mnie dalszy ciąg. A że sztampa? No i co? Szczególnie, że nie do końca. ;)

Doszedłem już jakiś czas temu do takiego wniosku, że zamiast takich książek typu Sanderson wolę czytać młodych polskich autorów, albo odrabiać zaległości w klasyce, a nie marnować czasu na czytanie innych - jak można w ogóle marnować czas czytając. ;)
Beata - 2008-10-22, 08:14
:
ASX76 napisał/a:
Na litość... Bierzesz takie "cudo" w ciemno, a trzeba Cię usilnie przekonywać do "Akwarium" Suworowa i "Empire V" oraz "Świętej księgi wilkołaka" Pielewina... :shock:

No sam widzisz, jakimi dziwnymi ścieżkami podąża mój rozwój(sic!) czytelniczy.
A świat MKP mi się podoba i następne tomy Esslemonta też kupię! O!

ASX76 napisał/a:
Beato, nawet w złej sytuacji znajdziesz jakiegoś plusa... :-P

Metoda Pollyanny się kłania. :)

Sandersona czytałam dwie książki i powiem tak - o ile pierwsza była obiecująca, o tyle druga mnie zawiodła. Zatem trzeciej czytać już nie będę, sorry.

A w kwestii Donaldsona: "Skoków" nie czytałam, czekam na wydanie. Szkoda, że są kłopoty natury "agenturalno-ogranizacyjnej". Ale rok nie kończy się na czerwcu, mogę poczekać. Mało tego, mogę poczekać nawet dużo dłużej na wydanie całości w jednym woluminie (spodziewam się, że będzie zajmował mniej miejsca, niż cztery książki obok siebie).
Shadowmage - 2008-10-22, 08:23
:
Eee, w jakim jednym woluminie? Łączony to ma być chyba tylko pierwszy tom z drugim.
Beata - 2008-10-22, 08:34
:
Shadowmage napisał/a:
Eee, w jakim jednym woluminie? Łączony to ma być chyba tylko pierwszy tom z drugim.

Nie psuj mi! Od rana mi się zebrało na delikatne sugestie i zaowalowane aluzje... ;) po prostu marzenia mi się zwerbalizowały...
Elektra - 2008-10-22, 08:37
:
Nie wyobrażam sobie pięciu Skoków w jednym tomie. Czytanie takiej cegły byłoby bardzo męczące...
Romulus - 2008-10-22, 08:39
:
Sam nie wiem, czekać na te Skoki..., czy wynająć szwagra i jego konto na Allegro? :-|
Beata - 2008-10-22, 09:02
:
Elektra napisał/a:
Nie wyobrażam sobie pięciu Skoków w jednym tomie. Czytanie takiej cegły byłoby bardzo męczące...

Pięciu?... Hmm... no tak. To wychodzi ponad 1000 stron... ale co ja poradzę na to, że lubię cegły... ;)
AM - 2008-10-22, 09:10
:
Beata napisał/a:
Elektra napisał/a:
Nie wyobrażam sobie pięciu Skoków w jednym tomie. Czytanie takiej cegły byłoby bardzo męczące...

Pięciu?... Hmm... no tak. To wychodzi ponad 1000 stron... ale co ja poradzę na to, że lubię cegły... ;)


Spokojnie 2000, ale nigdy takiego pomysłu nie mieliśmy :-) . W grę wchodzi/wchodziło jedynie połączenie pierwszego i drugiego tomu.

I przy okazji w ciągu najbliższgo tygodnia rozstrzygnie się sprawa Drood Simmonsa. Trzymajcie kciuki...
MadMill - 2008-10-22, 09:13
:
AM napisał/a:
I przy okazji w ciągu najbliższgo tygodnia rozstrzygnie się sprawa Drood Simmonsa. Trzymajcie kciuki...

Trzymamy, ale to już z 2 tygodnie, pośpieszcie się, bo już kred od palców nie dochodzi co poniektórym. ;)

Btw. jak ktoś chce stare wydania to na Koszykowej widziałem 2 i 3 tom w Składzie Taniej Książki, ale łącznie to może z 4 egzemplarze były. Cena to coś około 12 zł za książkę chyba.
Toudisław - 2008-10-22, 09:21
:
AM napisał/a:
I przy okazji w ciągu najbliższgo tygodnia rozstrzygnie się sprawa Drood Simmonsa. Trzymajcie kciuki...

Trzymamy. Dziwi mnie tylko że Poprzedni wydawca nie zraził się po Terrorze. A może on nie sprzedał się tak żle ... Inna baja, że był Fatalnie wydany. MAG zrobi to lepiej

Lista zakupów robi się niebezpiecznie długa...

Ciekawe Czy MAG planuje coś za 15 lecie. może konkurs jak kiedyś XD
Beata - 2008-10-22, 09:31
:
AM napisał/a:
Spokojnie 2000, ale nigdy takiego pomysłu nie mieliśmy :-) . W grę wchodzi/wchodziło jedynie połączenie pierwszego i drugiego tomu.

Ech... nic mi się nie dajecie połudzić... ;)
Edit: nie mogę opanować śmiechu - właśnie zwizualizowałam własny pomysł: wszystkie "Skoki" w jednym tomie - cegła dwa razy grubsza od "Lodu"... hihihi... :mrgreen:

AM napisał/a:
I przy okazji w ciągu najbliższgo tygodnia rozstrzygnie się sprawa Drood Simmonsa. Trzymajcie kciuki...

Będzie dobrze. Jakoś dziwnie spokojna jestem... :)
ASX76 - 2008-10-22, 10:20
:
Elektra napisał/a:

No jak nic, zapeszyłeś. ;P


Przesądy, zabobony i licho wie co jeszcze. Czy istnieje coś, za co nie ponosze winy? ;)

AM :arrow: Bardziej niż o "Drood", martwię się o "Skoki", którym, tak dziwnie się składa, zawsze coś na przeszkodzie stanąć musi. Czy ze względu na wysoką jakość serii, nie możecie pójść bardziej na ustępstwa agentowi pana Donaldsona?
Książka Simmonsa i tak zostanie wydana (jeśli nie przez Was, to kogoś innego), natomiast "Skoki" możecie tylko Wy... Zatem ciągle trzymam kciuki (nie wiem, ile jeszcze dam radę...) za cyklem Stephena.

Beata :arrow: Zaiste, Twój rozwój czytelniczy przedziwnymi i wielce pokrętnymi bezdrożami przebiega. Bacz, aby nie pobłądzić. ;)
Świat MKP może się podobać, ale gdy zaczniesz czytać Esslemonta, może dojść do szoku czytelniczego spowodowanego językowym prostactwem autora. Liczę, że przed zakupami kolejnych tomów, przeczytasz (o ile się uda...) przynajmniej jeden. :-P
Shadowmage - 2008-10-22, 12:57
:
ASX, naucz się angielskiego i kup sobie w oryginale. Szybciej by ci poszło, niż czekanie na polskie wydanie :D

Beata napisał/a:
Nie psuj mi! Od rana mi się zebrało na delikatne sugestie i zaowalowane aluzje... po prostu marzenia mi się zwerbalizowały...
Aaa, żaluzja. //mur Trzeba był tak od razu - młotkiem :)

A osobiście to najbardziej trzymam kciuki za jak najszybsze wydanie "Anathemy".
AM - 2008-10-22, 13:43
:
Shadowmage napisał/a:
ASX, naucz się angielskiego i kup sobie w oryginale. Szybciej by ci poszło, niż czekanie na polskie wydanie :D

Beata napisał/a:
Nie psuj mi! Od rana mi się zebrało na delikatne sugestie i zaowalowane aluzje... po prostu marzenia mi się zwerbalizowały...
Aaa, żaluzja. //mur Trzeba był tak od razu - młotkiem :)

A osobiście to najbardziej trzymam kciuki za jak najszybsze wydanie "Anathemy".


Z Anathem nie będzie problemu; Wojtek skończy przekład jeszcze w tym roku. Tak więc kwietniowy termin nie jest w żaden sposób zagrożony.
ASX76 - 2008-11-10, 23:24
:
Skoro nie interesuje Was prezentowanie całej twórczości pisarzy i chcecie skupić się tylko na przedstawianiu ich najciekawszych dokonań, to co zadecydowało o inwestycji w "niekończącą się" (co roku powstaje kolejna część) serię o F. Castorze Careya? Watts na siebie zarobił, a mimo to nie wydacie "Rifters" tłumacząc się tym, że jest to (aż) trylogia...
Przecież (teoretycznie) możnaby ją wydać poza Ucztą Wyobraźni jako "zwykłe" książki.
Dziwi mnie, że autor znakomitego "Ślepowidzenia" doczeka(ł) się wydania tylko jednego utworu, podczas gdy taki cienki Bolek jak Sanderson dwóch, Bakker trzech a Carey całego cyklu (w przyszłości, ma się rozumieć), który już w chwili obecnej liczy 4 części, a piąta w drodze...
AM - 2008-11-11, 01:40
:
ASX76 napisał/a:
Skoro nie interesuje Was prezentowanie całej twórczości pisarzy i chcecie skupić się tylko na przedstawianiu ich najciekawszych dokonań, to co zadecydowało o inwestycji w "niekończącą się" (co roku powstaje kolejna część) serię o F. Castorze Careya? Watts na siebie zarobił, a mimo to nie wydacie "Rifters" tłumacząc się tym, że jest to (aż) trylogia...
Przecież (teoretycznie) możnaby ją wydać poza Ucztą Wyobraźni jako "zwykłe" książki.
Dziwi mnie, że autor znakomitego "Ślepowidzenia" doczeka(ł) się wydania tylko jednego utworu, podczas gdy taki cienki Bolek jak Sanderson dwóch, Bakker trzech a Carey całego cyklu (w przyszłości, ma się rozumieć), który już w chwili obecnej liczy 4 części, a piąta w drodze...



ASXie odpowiedż jest prosta. Pisałem o tym wielokrotnie. Wydajemy książki z dwóch powodów, dla kasy i dla idei (tych pierwszych musi być zdecydowanie więcej, żeby ten cały interes miał sens). Mike Carey, Brandon Sanderson czy Jacqueline Carey sprzedają się się zdecydowanie lepiej niż książki z Uczty Wyobraźni. Lepiej niż książki Reynoldsa, Donaldsona, Hammiltona w Zysku itp. Zarabiamy na nich!!! To chyba wystarczający powód?
Metzli - 2008-11-11, 02:01
:
Specjalnie poczekałam na wypowiedź Andrzeja i też powód postępowania wydawnictwa jest taki jak przewidywałam. Zresztą, nietrudno było się go domyśleć, w końcu wielokrotnie ten argument był podnoszony - w wielu dyskusjach na różnych forach. Argument jak dla mnie bardzo czytelny i zrozumiały. Jasne, też bym chciała żeby zostały wydane inne książki Wattsa, z przyjemnością zakupiłabym wszystkie Skoki Donaldsona, łącznie z tą ostatnią, itd. Ale czytelnik nie może oczekiwać, że wydawnictwo będzie się zachowywało jak fundacja charytatywna i dla jego satysfakcji wydawała książki, które właśnie on chce. Trochę zrozumienia dla tej drugiej strony ;) MAG i tak się odznacza, wydając książki dla idei, które tylko generują koszty.

Dziwnie pisać w kolejnej dyskusji praktycznie to samo. I podziwiam Andrzeja, któremu ciągle chce się tłumaczyć te same rzeczy, ja bym chyba nie miała tyle cierpliwości ;)
ASX76 - 2008-11-11, 02:27
:
Metz -> Czytelnik ASX nie oczekuje od wydawcy działalności charytatywnej. W przypadku Wattsa sytuacja jest inna niż u Donaldsona, ponieważ autor "zarobił na siebie", więc GDZIE TU JEST dokładanie z własnej kieszeni??? LOL
Elektra - 2008-11-11, 07:57
:
ASX-ie, tak sobie myślę, że dla Ciebie najlepsze byłoby założenie własnego wydawnictwa (skoro nie chce Ci się uczyć angielskiego * ;) ). Wtedy wreszcie mógłbyś wydawać to, co chcesz i próbować swoje pomysły tłumaczyć czytelnikom.

ASX76 napisał/a:
W przypadku Wattsa sytuacja jest inna niż u Donaldsona, ponieważ autor "zarobił na siebie", więc GDZIE TU JEST dokładanie z własnej kieszeni???

W przypadku Wattsa zachodzi ten warunek:
AM na Katedrze napisał/a:
Jak juz pisałem nie zależy mi na prezentowaniu całej twórczości poszczególnych pisarzy (mam miejsce na 5-6 pozycji rocznie), a jedynie najciekawszych wycinków ich twórczości.



* Zanim rozpęta się ognista dyskusja na temat czytania oryginale powiem, że ja wolę czytać książki po polsku. Nawet mogę na nie trochę poczekać, ale w ostateczności sięgnę po oryginał. I jak się przekonałam na Donaldsonie, dam radę przeczytać. :) Chociaż np. ze Stephensonem chyba bym sobie nie poradziła.
Toudisław - 2008-11-11, 08:32
:
ASX76, Nie potrafię Cię zrozumieć. To znaczy rozumiem, że chcesz, by wydawano ulubionych przez Ciebie autorów. Ale czy nie dociera do Ciebie, że liczy się rachunek ekonomiczny? To nie podlega dyskusji, bo wydawnictwo musi zarabiać, by się utrzymać. I tak chwała mu za to, że prowadzi misję i przeznacza cześć swego potencjalnego dochodu na wydawanie czegoś, do czego dopłaci. Nie wiem, jak sprzedawało się "Ślepowidzenie", ale śmiem wątpić, by inne książki tego autora na siebie zarobiły. Ale nawet to byłoby mało, bo zarobić na siebie nie wystarczy, trzeba zarobić na Donaldsona czy UW. W wydawnictwie nie chodzi tylko o subiektywną jakość książki, ale o ocenę jak będzie się sprzedawać.
ASX76 napisał/a:
ponieważ autor "zarobił na siebie",

Ale TRYLOGIA to już insza inszość. Nakład pracy, który poszedł w wydanie i wypromowanie "Ślepowidzenia" jest niewspółmierny do sprzedaży, która pozwoliła na siebie zarobić, ale ile? Fakt, że MAG tu nie dokładał to dla mnie pewien fenomen i myślę, że pewnie by się nie powtórzył.
Maeg - 2008-11-11, 10:50
:
ASXie
Tylko zauważ że Andrzej nie napisał, że Watts przynosi wielkie zyski a jedynie, że "nie jest wtopą". Poza tym w tamtej dyskusji wydaje mi się, że dostałeś odpowiedź na swoje pytanie.
AM napisał/a:
Sprzedaż Ślepowidzenia nie będzie miała wpływu na wydanie starszych książek Wattsa właśnie z powodu tej różnorodności, o której wspominałem (gdyby były równie dobre, czemu nie, a tak czekamy na coś nowego w jego wykonaniu, mam nadzieję, że dużo ciekawszego). Poza tym mówimy o zysku rzędu kilku może kilkunasty tysięcy PLN, to nic wielkiego, ale zawsze coś.

oraz
AM napisał/a:
Odstaje (choć to naprawdę dobre książki), a poza tym to trylogia i problem związany z wydaniem 3 pozycji. W to miejsce można wydać 3 rzeczy różnych autorów. Jak juz pisałem nie zależy mi na prezentowaniu całej twórczości poszczególnych pisarzy (mam miejsce na 5-6 pozycji rocznie), a jedynie najciekawszych wycinków ich twórczości. W skrócie, rocznie na zachodzie wychodzi około 50 dobrych i bardzo dobrych książek, które spełniają kryteria Uczty. W ciągu ostatnich 10 lat wyszło ich wobec tego około 500, a w Polsce zaprezentowano może 10%. Jest wiec w czym wybierać.

Czy to nie była wystarczająca odpowiedź dlaczego „Rifters Trilogy” nie zostanie wydane?
AM - 2008-11-11, 13:04
:
ASX76 napisał/a:
Metz -> Czytelnik ASX nie oczekuje od wydawcy działalności charytatywnej. W przypadku Wattsa sytuacja jest inna niż u Donaldsona, ponieważ autor "zarobił na siebie", więc GDZIE TU JEST dokładanie z własnej kieszeni??? LOL


To nic nie znaczy. Przy drugiej pozycji nastąpi korekta sprzedaży (duża część osób, które kupiły Ślepowidzenie, nie sięgnie po jego kolejną książkę, to wielokrotnie powtarzający się scenariusz). Nie mam wątpliwości, że następna rzecz Wattsa sprzeda się wobec tego dużo słabiej, tym bardziej, że nie będzie jej towarzyszył aż tak pozytywny "szum" w internecie.

A poza tym, czy nie wolisz poznać nowych zupełnie innych rzeczy, poczuć dreszczyku emocji podczas obcowania z czymś zupełnie nieprzewidywalnym? Gdzieś tam czeka jeszcze tyle literackich smaków, przecież o Wattsie też jeszcze rok czy dwa lata temu niewiele słyszałeś?
ASX76 - 2008-11-11, 14:55
:
El, Zielone & Megi :arrow: Czasami górę biorą emocje. W stosunku do książek mam południowy temperament i bardzo trudno pogodzić mi się z tym, że MAG więcej nie wyda Donaldsona i Wattsa. Z tym jest trosze jak z miłością, rozum mówi jedno (i odziera ze złudzeń), serce co inszego... Czepiam się więc każdej możliwości dającej nadzieję, niczym tonący brzytwy. ;)
Ilekroć dochodzi do "spięcia" na linii czytelnik (w domyśle ASX) - wydawca (MAG), tylekroć bierzecie stronę tego drugiego uwzględniając wyłącznie jego punkt widzenia, a mój biorąc pod glany. Nie twierdzę, że jest to czymś złym i nagannym, mówię tylko, że choć siedzimy "na jednej gałęzi", to nie zawsze na tych samych jej końcach. ;) Pewnie, że kierując się li tylko czystym rachunkiem ekonomicznym, powinno wydawać się wyłącznie np.: H. Pottera, Gaimana, Sapkowskiego, Paoliniego czy grafomana Pilipiuka. Oczywistym jest, że powołując się na ów dogmatyczny aspekt: "opłacalne - nieopłacalne" właściwie każdą próbę wywarcia nacisku na wydawcę można skwitować w ten sposób i zamknąć gębę (czy insze usta) rozwydrzonemu czytelnikowi (w domyśle ASX-owi).
Doceniam wielki wkład MAG-a (czyli pana Andrzeja), w rozwój dobrej fantastyki na ziemiach polskich, co nie znaczy, że nie mogę zabiegać/molestować/walczyć o autorów, którzy (większego) dochodu nie przynoszą albo ich wydawanie kończy się wtopą. Nieraz była mowa o poczuciu "MISJI" mającej na celu nieść "kaganek fantastycznego oświecenia w czytelnicze mroki ciemnego luda". ;) Nie mam najmniejszych wątpliwości, że MAG wzorowo się z tego zadania wywiązuje.
Spróbujcie, choć na chwilę, zapomnieć o punkcie widzenia wydawcy (od czego zależy ów punkt, i nie tylko on) i wszelkich kwestiach z ekonomią, tudzież inszym paskudztwem z tym związanym i postawcie się w sytuacji czytelnika, który za słabo zna angielski, żeby poradzić sobie z przeczytaniem prozy Wattsa (ciekawym, który z Was dałby radę "Ślepowidzeniu"...), a nawet Donaldsona (El zna dobrze, a mimo to miała pewne problemy). Proszę nie "wylatywać" mi tu znowu z: "to naucz się angielskiego". :-P
Jeśli żaden wydawca (w domyśle MAG) nie wyda danej pozycji (tytuły wszyscy znają...), to "ofiara losu", tudzież własnego niedokształcenia, jej nie przeczyta (choć bardzo pragnie).
Gdyby pan AM nie utrzymywał tak dobrego kontaktu z Wami, nie tłumaczył cierpliwie wielu kwestii..., ciekawym, jaki wówczas byłby wasz stosunek do polityki wydawniczej: bardziej "czytelniczy" czy bardziej "wydawniczy". ;)

AM :arrow: Podziwiam pańską cierpliwość w odniesieniu do ASX-a Niereformowalnego. :-P
Ma się rozumieć, że bardzo chętnie poznałbym/poznaję książki nowych autorów (Sanderson z pewnością do nich się nie zalicza :-P ), jednak ciężko mi przejść "do porządku dziennego" nad rezygnacją (nawet w pełni uzasadnioną) z wydawania utworów tych "pisatieli", których lubię i cenię.
Nieśmiało liczę, że kiedy Watts napisze nową knigę i okaże się ona co najmniej na miarę "Ślepowidzenia", wówczas nie zapomnicie... ;)
Z "Uczty Wyobraźni" bardzo ciekawy był również MacLeod.
Na których, naprawdę dobrych autorów można liczyć w waszej ofercie w nadchodzącej przyszłości?
MadMill - 2008-11-11, 15:10
:
Widzisz ASXiku, dla Ciebie Watts jest autorem którego byś bardzo chciał poznać, a moje osobiste preferencje jednak skłaniają mnie do tego, żeby poznać więcej książek MacLeod i tego pisarza bardziej cenią. O wiele bardziej trafił w moje gusta itd. Chociaż to Ślepowidzenie uważam za najlepsza książkę fantastyczną wydaną u nas w tym roku.

O antologii New weird też było mówione, że nikt jej w Polsce nie wyda jeszcze pół roku temu, a teraz są dwa wydawnictwa, które się nią interesują - podobno. A więc nie przekreślajmy tego, że Watts w ogóle się u nas nie ukaże.

Co do czytania po angielsku Wattsa: Żeran dał radę, a więc nie traćcie nadziei. :P
ASX76 - 2008-11-11, 15:39
:
Madku :arrow: Moje osobiste preferencje skłaniają mnie do tego, żeby poznać/przeczytać zarówno więcej książek Wattsa, jak i MacLeoda. Ewentualna dysputa o tym, który z nich lepszy/gorszy, jest dla mnie "razhaworem" typu: "co lepsze? kawa czy herbata?". Obaj utrafili w moje gusta, z tą różnicą, że w nieco inne ich "pola". :))
Niewątpliwie jesteśmy zgodni co do jednego: "Ślepowidzenie" jest najlepszą książką fantastyczną wydaną w tym roku. Ośmielę się twierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat nie było nic lepszego ("Hyperiona" i "Gdzie dawniej śpiewał ptak" nie liczę, bo to "tylko" wznowienia...) na poletku fantastycznym.

O MacLeodzie nie wspominałem tylko dlatego, że MAG w krótkim odstępie czasu wydał jego dwie książki, więc nawet nie zdążyłem pomarudzić/pozrzędzić. ;)

Żerań czytał tak długo, że już prawie zwątpiłem w to, czy uda mu się skończyć przed końcem świata. :-P
AM - 2008-11-11, 17:40
:
ASX76 napisał/a:
Ośmielę się twierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat nie było nic lepszego ("Hyperiona" i "Gdzie dawniej śpiewał ptak" nie liczę, bo to "tylko" wznowienia...) na poletku fantastycznym.


To zależy od ilu lat i czy na poletku science fiction czy szeroko rozumianej fantastyki.
ASX76 - 2008-11-11, 17:49
:
AM napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Ośmielę się twierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat nie było nic lepszego ("Hyperiona" i "Gdzie dawniej śpiewał ptak" nie liczę, bo to "tylko" wznowienia...) na poletku fantastycznym.


To zależy od ilu lat i czy na poletku science fiction czy szeroko rozumianej fantastyki.


Które książki fantasy/s-f wydane w ciągu ostatniego pięciolecia w Polsce są pańskim zdaniem lepsze od w/w (+ MacLeoda i Stephensona)?
AM - 2008-11-11, 18:50
:
ASX76 napisał/a:
AM napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Ośmielę się twierdzić, że w ciągu ostatnich kilku lat nie było nic lepszego ("Hyperiona" i "Gdzie dawniej śpiewał ptak" nie liczę, bo to "tylko" wznowienia...) na poletku fantastycznym.


To zależy od ilu lat i czy na poletku science fiction czy szeroko rozumianej fantastyki.


Które książki fantasy/s-f wydane w ciągu ostatniego pięciolecia w Polsce są pańskim zdaniem lepsze od w/w (+ MacLeoda i Stephensona)?


Po pierwsze, Panie ASXie, skąd mi pan wytrzasnął Stephensona. W wiadomości, do której się odnoszę nie ma o nim ani słowa.

Po drugie, takie przerzucanie się tytułami nie ma sensu, ponieważ panteon ASXa różni się od panteonu AMa, ale jednak spróbuję, bo lubię dyskusje dla samego faktu dyskutowania :P . Oto kilka moich luźnych uwag.

Według mnie najciekawszymi pozycjami w UW są Welin i Atrament. I zdecydowanie najtrudniejszymi w odbiorze; poprzeczka jest tu zawieszona pod kilkoma względami zdecydowanie wyżej niż u Jacka Dukaja i jakiejkolwiek innej książce w serii. Mam nadzieję, że ją kiedyś docenisz (nie poprzeczkę, oczywiście).

Właściwie każda książka w UW spokojnie wytrzymuje porównanie ze Ślepowidzeniem, choć oczywiście nie każdy lubi to samo.

Spoza Maga i z naszego poletka chyba tylko Miasto szaleńców i świętych Jaffa VanderMeera zrobiło na mnie takie wrażenie i może Tainaron Leeny Krohn (tylko czy ona jest z naszego poletka).

I pozornie proste Chłopaki Anansiego Gaimana :-) .

Zakładam, oczywiście, iż nasze podsumowanie dotyczy książek wydanych wyłącznie w Polsce, bo, jeśli nie, jeszcze kilkadziesiąt by się znalazło. No i są jeszcze ocierający się o fantastykę pisarze głównonurtowi, ale o tych zapomnijmy.

Inaczej sprawy się mają w przypadku czystej gatunkowo science fiction. Tu Watts zdecydowanie jest jedną z najjaśniejszych gwiazd. Właściwie w ostatnich latach podobne/większe wrażenie zrobili na mnie Stross z Accelerando, M. John Harrison z Light i może Ian McDonald z River of Gods, ale to jeszcze przed nami, niekoniecznie w Magu ;) .
MadMill - 2008-11-11, 19:01
:
AM napisał/a:
i może Ian McDonald z River of Gods

Czy przez to można rozumieć to, że Mag ma w planach - jakichkolwiek dalszych czy bliższych, wydanie McDonalda? Z czystej ciekawości się pytam, jak teraz odpowiedź będzie twierdząca, a nie wyjdzie jej wydanie to nie będę się czepiał. Słowo harcerza. ;)
AM - 2008-11-11, 19:04
:
MadMill napisał/a:
AM napisał/a:
i może Ian McDonald z River of Gods

Czy przez to można rozumieć to, że Mag ma w planach - jakichkolwiek dalszych czy bliższych, wydanie McDonalda? Z czystej ciekawości się pytam, jak teraz odpowiedź będzie twierdząca, a nie wyjdzie jej wydanie to nie będę się czepiał. Słowo harcerza. ;)


Chciałbym, żeby każda z wymienionych powyżej książek ukazała się w UW. Jeśli nie w następnym roku, to na początku 2010.
Beata - 2008-11-11, 19:33
:
AM napisał/a:
Tainaron Leeny Krohn (tylko czy ona jest z naszego poletka)

Łomatko jedynasta! Toż to balsam na mą duszę... nie tylko informacja, że ktoś jeszcze to zna, ale że pod wrażeniem pozostaje! :)

Oczywiście, że Autorka jest z naszego poletka, a przynajmniej z tej części, która z poezją graniczy. I ze spokojem, z powolnym rytmem, z osiąganiem akceptacji przemijania... ach, ja nie umiem tego napisać. :(
ASX76 - 2008-11-11, 19:46
:
Panie Andrzeju :arrow: Zaczynam odliczać dni do polskich premier: "Accelarando" i "Light". ;)
Czy są jakiekolwiek szanse na zaprezentowanie nieco większego fragmentu (niż jedna książka) twórczości Strossa (np. dylogii "Singalurity Sky") i Harrisona (np. "Nova Swing")?

Jeśli dany autor popełnił więcej niż jedną świetną knigę, może dałoby się wydać ich troszkę więcej? :-)

Postuluję więcej czystego s-f, a mniej fantasy. :-P
Shadowmage - 2008-11-11, 21:38
:
Beato, ja też się bardzo pozytywnie o Krohn wypowiadałem :)

Asxie, najpierw oceń czy Ci się Stross spodoba, a później namawiaj na następne :)
Beata - 2008-11-11, 21:49
:
Shadowmage napisał/a:
Beato, ja też się bardzo pozytywnie o Krohn wypowiadałem :)

I dlatego Cię lubię. ;) Ta książka mnie urzekła - żałuję, że nie potrafię na jej temat napisać, ale mam w tym przypadku wrażenie, że muszę walczyć ze słowami. W przeciwieństwie do Autorki, z którą słowa wyraźnie współpracują. Jak czytam takie rzeczy, to od razu wiem, dlaczego nie każdy, kto chce, powinien pisać.
ASX76 - 2008-11-11, 21:52
:
Shadowmage napisał/a:


Asxie, najpierw oceń czy Ci się Stross spodoba, a później namawiaj na następne :)


Czy ja namawiam? ;) Pytam jeno... Kto pyta, nie błądzi. :-P
Jestem bardzo wyposzczony czytelniczo jeśli chodzi o czystą s-f. Jeśli więc pan AM uważa te pozycje za zbliżone klasą/lepsze od "Ślepowidzenia", to chciałbym rychło to sprawdzić/przekonać się.
W wielu wypadkach jedna książka to za mało, żeby wyrobić sobie zdanie o twórczości danego autora. ;)
MadMill - 2008-11-11, 21:54
:
W planach wydawniczych widniały ostatnio dwie książki Strossa.
ASX76 - 2008-11-11, 22:00
:
MadMill napisał/a:
W planach wydawniczych widniały ostatnio dwie książki Strossa.


Widniały... Dlaczego piszesz w czasie przeszłym? ;)
MadMill - 2008-11-11, 22:04
:
Ponieważ nie wiem czy się coś nie zmieniło, a że wypadło z tego roku np. "Nie lą dyn" to może się coś przesunąć.
AM - 2008-11-12, 01:41
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju :arrow: Zaczynam odliczać dni do polskich premier: "Accelarando" i "Light". ;)
Czy są jakiekolwiek szanse na zaprezentowanie nieco większego fragmentu (niż jedna książka) twórczości Strossa (np. dylogii "Singalurity Sky") i Harrisona (np. "Nova Swing")?

Jeśli dany autor popełnił więcej niż jedną świetną knigę, może dałoby się wydać ich troszkę więcej? :-)

Postuluję więcej czystego s-f, a mniej fantasy. :-P


Nie będzie tak różowo. Liczby są bezwzględne. W następnym roku w Uczcie ukaże się 5-6 pozycji i wyczerpują one limit wątpliwych finansowo przedsięwzięć. A własciwie nie wyczerpują, bo ukaże się jeszcze Reynolds, Mieville, Anathem i być może Drood Simmonsa.

Większość tytułów z Uczty jest już znanych. Oto one:

Charles Stross Accelerando (styczeń)
M. John Harrison Viriconium (marzec)
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (maj)
Jeff VanderMeer Veniss Underground (lipiec)
Catherynne M. Valente The Orphan's Tales: In the Night Garden (wrzesień)

i jedna z czterech w listopadzie (na razie dyskutujemy o nich z agentami, ale niekoniecznie musimy kupić wszystkie):

Ian McDonald River of Gods
M. John Harrison Light
Jack O'Connell The Resurrectionist albo Word Made Flash

Poza tym w serii w 2100 roku na pewno się ukażą:
Catherynne M. Valente
Jeff VanderMeer Shriek: An Afterword
Graham Joyce Facts of Life
a także kolejny Stross
Maeg - 2008-11-12, 02:17
:
Wygląda to bardzo smakowicie, rok 2009 może okazać się rokiem UW. Przynajmniej dla nas, maniaków serii. ;) Aż sześć pozycji, to naprawdę cieszy.* Czyli dużo czytania, bardzo dobrze. :D

Rozumiem że Mieville to druga połowa roku? A kiedyś chyba przewinęło się w kontekście Uczty nazwisko Danielewski? Czy się mylę? ;)


* I niech już nikt nie narzeka że w Magu nie ukażą się pozycje ambitne, że tylko Careye itp :P
Toudisław - 2008-11-12, 03:39
:
AM napisał/a:
Mieville, Anathem i

Te akurat na siebie powinny zarobić. Nie wiem co z innymi. To tych jestem praktycznie pewien, że MAG do niech nie dołoży. Inna sprawa, że jakiegoś super zainteresowani tez bym się nie spodziewał.
AM napisał/a:
Uczcie ukaże się 5-6 pozycji

Byle bez obsuw :) Wierzę, że się uda. Gdyby UW zaczęła na siebie regularnie zarabiać, byłoby naprawdę dobrze. "Ślepowidzenie" jest tu pewnym fenomenem, bo dyskusje o nim widziałem nawet na forach, na których króluje Paolini i HP. Może to okładka, może to co innego, ale troszkę się ta książka przebiła. Oby się innym udało. :)
AM - 2008-11-12, 10:56
:
Toudisław napisał/a:
Te akurat na siebie powinny zarobić. Nie wiem co z innymi. To tych jestem praktycznie pewien, że MAG do niech nie dołoży. Inna sprawa, że jakiegoś super zainteresowani tez bym się nie spodziewał.


Mieville raczej na pewno nie, a Stephenson może.
ASX76 - 2008-11-12, 12:19
:
AM napisał/a:


Poza tym w serii w 2100 roku na pewno się ukażą:
(...)


Panie Andrzeju, nie chciałbym znowu wyjść na marudę, ale... nie da przyśpieszyć? 91 lat czekania to "nieco" za dużo... ;)

"Viriconium"... Czy nie stanowi żadnego problemu, że jest to (bodaj) aż tetralogia? Jak zostałoby to rozwiązane, tzn. czy cykl zostałby wydany w całości w Uczcie Wyobraźni czy tylko pierwszy tom???
Natomiast "Nova Swing" jest one-shotem... Azaliż nie lepiej/wygodniej byłoby wydać właśnie tę pozycję?

Teraz, dla odmiany, pytanie z rodzaju głupich: na co Wam Mieville i to akurat "Un Dun Lun"?
(tak, "Dworzec Perdido" mi bardzo "średnio" podszedł, dlatego... głupio pytam. :-P )

Jedna książka VanderMeera została wydana przez Solaris, może więc zamiast wydawać go w następnym roku, dałoby się przesunąć na jego miejsce kogoś zupełnie nowego, nieznanego?
Czy inne utwory tego autora są utrzymane w podobnym klimacie co "City of Saints and Madmen"?


Megi -> Tu masz recenzję "House of Leaves" Danielewskiego (po polsku):
http://horror.com.pl/books/recka.php?id=308
Maeg - 2008-11-12, 12:35
:
Cytat:
"Viriconium"... Czy nie stanowi żadnego problemu, że jest to (bodaj) aż tetralogia? Jak zostałoby to rozwiązane, tzn. czy cykl zostałby wydany w całości w Uczcie Wyobraźni czy tylko pierwszy tom???

Na zachodzie "Viriconium" może kupić spokojnie w jednym tomie, więc pewnie w Uczcie będzie w jednym. ;) Przynajmniej taką mam nadzeje.
Cytat:

Tu masz recenzję "House of Leaves" Danielewskiego (po polsku):
http://horror.com.pl/books/recka.php?id=308

Dzięki, ale mi bardziej chodziło o to czy ja sie przypadkiem nie przesłyszałem kiedyś, bo czym jest książka Danielewskiego to wiem, Żerań nam już wszystkim o tym naopowiadał. ;)
ASX76 - 2008-11-12, 12:47
:
Maeg napisał/a:

Dzięki, ale mi bardziej chodziło o to czy ja sie przypadkiem nie przesłyszałem kiedyś, bo czym jest książka Danielewskiego to wiem, Żerań nam już wszystkim o tym naopowiadał. ;)


Nie przesłyszałeś się. "Lata świetlne temu" była wzmianka o zainteresowaniu MAG-a tą książką. ;)
Obawiam się, że to mogłaby być największa wtopa Uczty Wyobraźni (nie czepiać się; tak sobie wróżę... ;) )
AM - 2008-11-12, 13:19
:
ASX76 napisał/a:
"Viriconium"... Czy nie stanowi żadnego problemu, że jest to (bodaj) aż tetralogia? Jak zostałoby to rozwiązane, tzn. czy cykl zostałby wydany w całości w Uczcie Wyobraźni czy tylko pierwszy tom???
Natomiast "Nova Swing" jest one-shotem... Azaliż nie lepiej/wygodniej byłoby wydać właśnie tę pozycję?


Brak mi słów, takiego ciężkiego egzemplarza jeszcze nie spotkałem ;) . Viriconium nie jest tetralogią (to zbiór mikropowieści i opowiadań; wszystkie znajdą się w wydanej przez nas książce), tak jak Nova Swing nie jest do końca one-shotem.

ASX76 napisał/a:
"Teraz, dla odmiany, pytanie z rodzaju głupich: na co Wam Mieville i to akurat "Un Dun Lun"?
(tak, "Dworzec Perdido" mi bardzo "średnio" podszedł, dlatego... głupio pytam. :-P )


Dlatego, że go lubię, a zakup Un Lun Dun, to pierwszy krok do przejęcia jego innych książek.

ASX76 napisał/a:

Jedna książka VanderMeera została wydana przez Solaris, może więc zamiast wydawać go w następnym roku, dałoby się przesunąć na jego miejsce kogoś zupełnie nowego, nieznanego?)
Czy inne utwory tego autora są utrzymane w podobnym klimacie co "City of Saints and Madmen"?


Ukazanie się książki VanderMeera w Solarisie nie ma żadnego wpływu na nas. VanderMeer miał trafić do serii już dawno temu i trafia. Lubię jego twórzość.

W pewnym sensie tak, w innym nie.
ASX76 - 2008-11-12, 22:48
:
Panie Andrzeju, cóż za enigmatyczna wypowiedź... Teraz wiem jeszcze mniej niż przed pytaniem. ;)
Czy VanderMeer w innych książkach również tak "katuje" opisami? :-P


Toudik, od kiedy Mieville nie jest wtopą? Był, jest... (i jeśli mogę sobie pozwolić na prorokowanie)... będzie. ;)

"Ślepowidzenie" przebiło się z co najmniej kilku przyczyn:
- jest napisane w sposób zrozumiały i przejrzysty (w przeciwieństwie do np. Duncana, który non stop skacze z wątku do wątku)
- czyta się "jednym tchem" (pozostałe książki z Uczty Wyobraźni nie są już aż tak WCIĄGAJĄCE... dla znacznej części fantastycznej społeczności (nie czepiać się - wyniki mówią same za siebie)
- nie tylko ASX był spragniony czystej klasowo odmiany s-f, a że wykonanie takie, że mucha nie siada...
- było wychwalane we wszystkich (na które natrafiłem) recenzjach
Toudisław - 2008-11-12, 22:58
:
ASX76 napisał/a:
Toudik, od kiedy Mieville nie jest wtopą? Był, jest... (i jeśli mogę sobie pozwolić na prorokowanie)... będzie. ;)

No dworzec i Blizna chyba tak źle się nie sprzedawały co ? A ty nie marudź na niego że był bo ci dam reckę pewnego recenzenta z pewnego portalu pewnego recenzenta
AM napisał/a:
Mieville raczej na pewno nie, a Stephenson może.

A czmu na pewno. Niespodzianki się zdarzają. A co innego tego Autora jescze ma być ?
ASX76 napisał/a:
Ślepowidzenie" przebiło się z co najmniej kilku przyczyn:

Czytam je właśnie i choć bardzo mi sie podoba to zachwytu nie rozumiem. Dla mnie cał UW jest na bardzo wysokim poziomie i chyba wolę MacLeouda
Jander - 2008-11-12, 23:06
:
Tak ASX, ja też po tak dobrej książce czuję gniew "dlaczego nie ma innych tak dobrych książek?!". Tylko, że Ty zrzucasz winę na wydawcę, bo wszak "skoro autor napisał jedno takie cudo, to wszystko co on dotknie musi być złotem", a ja przechodzę nad tym do porządku dziennego. Ślepowidzenie jest oczywiście absolutnie znakomite, ale mniej wymagające literacko od właśnie Duncana (ilu osobom z miejsca podobał się Duncan a ilu Watts?) czy MacLeoda (który mi do gustów nie podchodzi kompletnie i kontynuacji już nie kupiłem).
UW ma pokazywać RÓŻNYCH autorów, dlatego nie spodziewaj się, że będą w niej wychodziły książki inne niż tylko kontynuacje (Dom Burz i Atrament).
pozdrawiam
MadMill - 2008-11-12, 23:09
:
ASX76 napisał/a:
Czy VanderMeer w innych książkach również tak "katuje" opisami? :-P

Jak tak, to tym bardziej go wydać! :))

Dom burz nie jest kontynuacją Wieków światła, no na pewno nie taka jak Atrament dla Welinu...
Jander - 2008-11-12, 23:12
:
Dla uproszczenia uprościłem, Madzie :P
A VanderMeera niech nikt nie wydaje, tego się czytać nie da! ;)
ASX76 - 2008-11-12, 23:30
:
Ale zaraz kogoś palnę... ;)

Jand -> Za dużo tych uproszczeń. :-P
Primo - nie zrzucam winy (o jaką winę się rozchodzi?) na wydawcę
Secundo - cóż z tego, że "Welin" jest bardziej wymagający, skoro przyjemność płynąca z lektury mniejsza niż w przypadku "Ślepowidzenia" czy "Wieków światła"...?
Tertio - to, że UW ma pokazywać RÓŻNYCH autorów, to wie każdy zainteresowany tą serią na tym forum... co nie znaczy, że np. ASX nie może podjąć syzyfowych prób wywarcia nacisku na wydawcę. I bynajmniej nie chodziło mi o to, żeby np. "Rifters" puścić w UW, lecz wydać POZA NIĄ... np. na obraz i podobieństwo "Księgi Krótkiego Słońca" Wolfe'a.

Toudik -> Może zrozumiesz zachwyty, dopiero gdy skończysz czytać... :-P
Jander - 2008-11-12, 23:47
:
Dla mnie Welin był o kilka klas bardziej przyjemny od Wieków Światła, więc jak widzisz jest to sprawa wyłącznie subiektywna. Poza tym prostą przyjemność to ja mogę mieć w FS - ja chcę, żeby książka ode mnie wymagała: takie jest Ślepowidzenie i taka jest w większym stopniu (literacko powtarzam) Księga Wszystkich Godzin. Ślepowidzenie względnie bardziej mi się podobało, bo było łatwiejsze w odbiorze, ale KWG bardziej weszło mi na ambicje literackie. Lubię trudne książki, gdy autor uczyni je takimi celowo, nie gdy zwyczajnie czyta się je ciężko (jak dla mnie Tolkiena).
ASX, bądź realistą - walcz o jednego autora pojedynczo jak już chcesz, ale pewnie i tak w perspektywie kilku lat. No i znajdź więcej chętnych, którzy przekonają wydawcę. Bo ja ani w Rifters ani w Donaldsona w ciemno bym nie kupił.
pozdrawiam
ASX76 - 2008-11-13, 00:07
:
Jand -> Ja...sne, że czysto subiektywna, nie inaczej.

FS i przyjemność? Te dwa słowa zupełnie się wykluczają (wyjątek stanowi Grzędowicz) - subiektywnie, rzecz jasna.

"Welin" jest przyjemny... na swój sposób. ;) Kiedy wielowątkowe "skakanie" osiąga monstrualne rozmiary, gdy ledwo wczytam się w jeden fragment/kawałek, a autor już napier... kolejny, za chwilę następny... itd., to koncertowo wybija mnie z rytmu, przeszkadza.

Poszukać to se mogę... Nawet gdybym znalazł 100 osób, to przecież niczego nie zmieni, nie sprawi, że agent Donaldsona wymięknie i zgodzi się na niższą stawkę... Jak widzisz jestem realistą... :-P
Jander - 2008-11-13, 00:21
:
ASX76 napisał/a:
Kiedy wielowątkowe "skakanie" osiąga monstrualne rozmiary, gdy ledwo wczytam się w jeden fragment/kawałek, a autor już napier... kolejny, za chwilę następny... itd., to koncertowo wybija mnie z rytmu, przeszkadza.

O to to! Księga konfrontuje nasze nawyki czytelnicze, bardzo trudno jest ją czytać jak normalną książkę w normalnym rytmie. Nie wystarczy jej zwyczajnie czytać, trzeba podejść w inny sposób.
A z Donaldsonem spokojnie, kryzys w Stanach, może agent będzie musiał sprzedać prawa po cenie dumpingowej, żeby spłacić kredyty. ;)
Myślę, że sto osób byłoby całkiem wystarczającą siłą lobbującą dla Donaldsona.
pozdrawiam
AM - 2008-11-13, 08:10
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, cóż za enigmatyczna wypowiedź... Teraz wiem jeszcze mniej niż przed pytaniem. ;)
Czy VanderMeer w innych książkach również tak "katuje" opisami? :-P


Nie zwróciłem uwagi, bo mi to nie przeszkadzało :-)


ASX76 napisał/a:
Toudik, od kiedy Mieville nie jest wtopą? Był, jest... (i jeśli mogę sobie pozwolić na prorokowanie)... będzie. ;)


To prawda. Nie pamiętam ile Zysk sprzedał Dworca, ale albo 2 albo 3 tysiące w ciągu 2 lat (jeśli 2, to tragedia).

ASX76 napisał/a:
"Ślepowidzenie" przebiło się z co najmniej kilku przyczyn:
- jest napisane w sposób zrozumiały i przejrzysty (w przeciwieństwie do np. Duncana, który non stop skacze z wątku do wątku)
- czyta się "jednym tchem" (pozostałe książki z Uczty Wyobraźni nie są już aż tak WCIĄGAJĄCE... dla znacznej części fantastycznej społeczności (nie czepiać się - wyniki mówią same za siebie)
- nie tylko ASX był spragniony czystej klasowo odmiany s-f, a że wykonanie takie, że mucha nie siada...
- było wychwalane we wszystkich (na które natrafiłem) recenzjach


Ależ ja wiem z jakich przyczyn. Mógłbym dodać jeszcze, że pod pewnymi względami Ślepowidzenie jest najprostsze w serii. Pewne treści, przesłania, przemyślenia w pozostałych pozycjach UW są bardziej alegoryczne i przez to trudniejsze do zinterpretowania i odczytania, za czym czytelnik często nie przepada.

Strona formalna KWG może być problemem, ale to wynika raczej z braku szerszego kontaktu z książkami napisanymi w podobny sposób (to nie zarzut, tylko stwierdzenie faktu). Na polu fantastyki ich raczej nie ma.
Toudisław - 2008-11-13, 08:37
:
ASX76 napisał/a:
Toudik -> Może zrozumiesz zachwyty, dopiero gdy skończysz czytać... :-P

No to dziś wieczorem pogadamy. Jak na razie czyta się świetnie. Jestem pod wrażeniem przygotowania, wiedzy i pomysłu.
Jander napisał/a:
Dla mnie Welin był o kilka klas bardziej przyjemny od Wieków Światła,

Trudno mi te książki porównywać. Obaj Autorzy inaczej piszą, ja nadal uważam MacLouda ze jednego ze swoich ulubionych pisarzy.
AM napisał/a:
Nie pamiętam ile Zysk sprzedał Dworca, ale albo 2 albo 3 tysiące w ciągu 2 lat (jeśli 2, to tragedia).

A może jednak szeptanka zrobi swoje, patrząc na to, w jakich cenach idzie Dworzec na allegro? Jak z Simmonsem. Amber dołożył, a MAG zarobił. Trzeba poczekać i liczyć, że wieść się rozniesie. Co do Stephensona, to skoro Cykl barokowy sprzedaje się całkiem dobrze, to może i co innego nie będzie wtopą.

Takie pytanko: będzie w tym roku promocja świąteczna?
Klarują się plany na 2010? I jak będzie wyglądał plan wydawniczy na drugą połowę 2009?
Elektra - 2008-11-13, 08:43
:
ASX-ie, Twój egoizm mnie powala. "Po co dalej wydawać książki autorów, których książki mi się nie podobały?", "To strata czasu, pieniędzy i miejsca na moje ulubione"... i tak dalej. Zachowujesz się jak dziecko.


Toudisław napisał/a:
I jak będzie wyglądał plan wydawniczy na drugą połowę 2009?

A może lepiej poczekać z takimi pytaniami? Bo znowu Andrzej przedstawi zarysy planu, a potem będą jęki, że są opóźnienia. ;P
AM - 2008-11-13, 08:55
:
Toudisław napisał/a:
A może jednak szeptanka zrobi swoje, patrząc na to, w jakich cenach idzie Dworzec na allegro? Jak z Simmonsem. Amber dołożył, a MAG zarobił. Trzeba poczekać i liczyć, że wieść się rozniesie. Co do Stephensona, to skoro Cykl barokowy sprzedaje się całkiem dobrze, to może i co innego nie będzie wtopą.


Być może, ale nie chce mi się czekać 11 lat :-)

Cykl Barokowy przyniósł zyski, ale dysproporcje pomiędzy pierwszą książką w serii, a ostatnią są ogromne (10 a 3 tysiące). Dlatego trudno wyrokować, jakiekolwiek osiągi. Wszystko wyjdzie w praniu.

Toudisław napisał/a:
Takie pytanko: będzie w tym roku promocja świąteczna?
Klarują się plany na 2010? I jak będzie wyglądał plan wydawniczy na drugą połowę 2009?


Wydarzenia w tamtym roku spowodowały, że zrezygnowaliśmy z prowadzenia i obsługi sklepu internetowego (nadal sprzedajemy kolekcjonerskiego Eriksona). W obecnej sytuacji (która nie ulegnie zmianie) jest to niemożliwe.

Nie ma sensu wspominać o planie na 2 połowę roku...

Elektra napisał/a:
A może lepiej poczekać z takimi pytaniami? Bo znowu Andrzej przedstawi zarysy planu, a potem będą jęki, że są opóźnienia. ;P


Chciałbym zwrócić tylko nieśmiało uwagę, że plan na I połowę roku, to też tylko szkic.
Shadowmage - 2008-11-13, 09:28
:
AM napisał/a:

ASX76 napisał/a:
Toudik, od kiedy Mieville nie jest wtopą? Był, jest... (i jeśli mogę sobie pozwolić na prorokowanie)... będzie. ;)


To prawda. Nie pamiętam ile Zysk sprzedał Dworca, ale albo 2 albo 3 tysiące w ciągu 2 lat (jeśli 2, to tragedia).
Nie wiem na ile informacje były sprawdzone, ale chodziły słuchy, że w ciągu roku sprzedało się 800 sztuk.
AM - 2008-11-13, 09:57
:
Shadowmage napisał/a:
AM napisał/a:

ASX76 napisał/a:
Toudik, od kiedy Mieville nie jest wtopą? Był, jest... (i jeśli mogę sobie pozwolić na prorokowanie)... będzie. ;)


To prawda. Nie pamiętam ile Zysk sprzedał Dworca, ale albo 2 albo 3 tysiące w ciągu 2 lat (jeśli 2, to tragedia).
Nie wiem na ile informacje były sprawdzone, ale chodziły słuchy, że w ciągu roku sprzedało się 800 sztuk.


Ale w końcu sprzedał nakład do końca (i chyba było tego 2 tysiące).
ASX76 - 2008-11-13, 13:49
:
Jand -> Cuś w tym jest. ;) "Welinu" się nie pozbyłem (choć w pierwszym odruchu emocjonalnym miałem pierwotnie taki zamiar),"poszedłem (w końcu) po rozum do głowy"
i jeszcze się nim "katował" będę. :-P Podejście miałem dobre, cierpliwości nie starczyło...
Mało to osób "podchodzi" nawet po kilka razy do lektury jakieś knigi? I w końcu "zaskoczy"... ;)
P.S. Jak to sobie wyobrażasz? Mam łazić po domach i zbierać podpisy? ;)

Elektra -> Jaki egoizm? W tym, że zadaję pytania? Tyle moje, ile zapytam. ;) Skoro VanderMeer wcześniej czy później i tak w UW się pojawi, a przecież na naszym rynku nie jest kimś zupełnie nieznanym, to stanowi dla Ciebie jakąś różnicę czy jego książka zostanie wydana przed czy po np. Strossie czy Harrisonie, których to jeszcze nie mieliśmy (nie)przyjemności poznać???
Owszem, nie przepadam za książkami Mieville'a (wyniki sprzedaży mówią, że nie jestem jedyny) i wolałbym, żeby MAG wydał w jego miejsce kogoś innego i przy tym mniej wtopowego. Tyle razy operujecie/używacie kontrargumentu finansowego/ekonomicznego, zeby zbić/zdeptać moje "postulaty", więc i ja teraz użyję tego samego -> książki Mieville'a to WTOPY jakich mało!!! Gdyby nie promocje i insze przeceny w Zysk, to podejrzewam że w dalszym ciągu mieliby problem ze sprzedażą "Dworca Perdido"...
Niestety, Mieville to nie Simmons, i wyżej pewnego poziomu "sprzedalności" nie podskoczy.
Kiedy egoistyczny i przewrotny ASX zaczyna martwić się o aspekt ekonomiczny (chcąc "upiec dwie pieczenie na jednym ogniu") to niedobrze, natomiast gdy nęka wydawcę o wydanie niektórych pozycji, od razu podnoszą się głosy krytyki i oburzenia, łopatologiczne pouczenia/wykłady o tym, że wydawca to nie instytucja charytatywna...
Oczywiście mam świadomość, że pan Andrzej bardzo lubi twórczość VanderMeera i Chiny i żadnej krzywdy im zrobić nie pozwoli, podobnie jak Stephensonowi (twórczość Neala stanowi element łączący nasze panteony). ;)
elTadziko - 2008-11-13, 14:32
:
AM napisał/a:
Takie pytanko: będzie w tym roku promocja świąteczna?


Wydarzenia w tamtym roku spowodowały, że zrezygnowaliśmy z prowadzenia i obsługi sklepu internetowego (nadal sprzedajemy kolekcjonerskiego Eriksona). W obecnej sytuacji (która nie ulegnie zmianie) jest to niemożliwe.

Szkoda, że nie będzie promocji :/ Czekałem na nią od roku i już od dawna mam liste książek do zakupienia w niej :P Tak to będę musiał z czegoś zrezygnować... I najprawdopodobniej będą to książki z Uczty Wyobraźni.
Maeg - 2008-11-15, 13:11
:
Nowa wersja planu na pierwszą połowę przyszłego roku.
AM na forum MAGa napisał/a:

STYCZEŃ
Charles Stross Accelerando (UW)
Mike Carey Vicious Circle
Daniel Abraham Shadow in Summer
Neil Gaiman Koralina (edycja filmowa)
Neil Gaiman Koralina (twarda oprawa)

LUTY
Steven Erikson Toll of Hounds 1
China Mieville Lą Nie Dyn
Alan Campbell Iron Angel
Alan Campbell Lye Street

MARZEC
M. John Harrison Viriconium (UW)
Dan Simmons Triumf Endymiona
Christopher Moore Fool

KWIECIEŃ
Steven Erikson Toll of Hounds 2
Neal Stephenson Anathem
Brandon Sanderson The Wheel of Ascension

MAJ
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (UW)
Anthony Durham Acacia
Alastair Reynolds Absolution Gap

CZERWIEC
Ian C. Esslemont Return of the Crimson Guard 1
Siergiej Łukjanienko Labirynt odbić
Mathew Stover Heroes Die*


Edit: I mały komentarz ode mnie. Cieszy mnie pojawienie się Mievilla, za Careyem płakać nie będę. ;) Trochę "smuci" brak Hamiltona, a w przesuniecie Lyncha jakoś mnie nie dziwi, przecież dopiero w marcu ukaże się w USA. ;)

Pytanie do AM: Można by się czegoś więcej dowiedzieć o Stoverze? Przyznaje się że owe nazwisko niewiele mi mówi. ;)
Shadowmage - 2008-11-15, 13:22
:
Jak to nazwisko Ci nic nie mówi? On napisałe "Zemstę Sithów" :D:D:D
A tu masz o samej książce. Dziwne to trochę :P
AM - 2008-11-15, 13:27
:
Maeg napisał/a:
Nowa wersja planu na pierwszą połowę przyszłego roku.
Cytat:

STYCZEŃ
Charles Stross Accelerando (UW)
Mike Carey Vicious Circle
Daniel Abraham Shadow in Summer
Neil Gaiman Koralina (edycja filmowa)
Neil Gaiman Koralina (twarda oprawa)

LUTY
Steven Erikson Toll of Hounds 1
China Mieville Lą Nie Dyn
Alan Campbell Iron Angel
Alan Campbell Lye Street

MARZEC
M. John Harrison Viriconium (UW)
Dan Simmons Triumf Endymiona
Christopher Moore Fool

KWIECIEŃ
Steven Erikson Toll of Hounds 2
Neal Stephenson Anathem
Brandon Sanderson The Wheel of Ascension

MAJ
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (UW)
Anthony Durham Acacia
Alastair Reynolds Absolution Gap

CZERWIEC
Ian C. Esslemont Return of the Crimson Guard 1
Siergiej Łukjanienko Labirynt odbić
Mathew Stover Heroes Die*


Edit: I mały komentarz ode mnie. Cieszy mnie pojawienie się Mievilla, za Careyem płakać nie będę. ;) Trochę "smuci" brak Hamiltona, a w przesuniecie Lyncha jakoś mnie nie dziwi, przecież dopiero w marcu ukaże się w USA. ;)

Pytanie do AM: Można by się czegoś więcej dowiedzieć o Stoverze? Przyznaje się że owe nazwisko niewiele mi mówi. ;)


Nie sądzę, żeby Lynch ukazał sie w stanach w marcu (książka jeszcze nie jest skończona). Jego głównym wydawcą jest Golancz, który niedawno uaktualnił datę wydania i ustalił na lipiec 2009 (nie wierzę, żeby wobec tego ukazała się wcześniej w Stanach).

Hamilton ruszy szybciutko i będzie ukazywał się w półrocznych odstępach, tak żebyśmy skończyli Voida do wakacji 2010.

A Stower? Proszę bardzo.

http://www.maciejmajewski...oodring-stover/
AM - 2008-11-15, 14:30
:
Jeszcze kilka słów na temat Stovera :) . Postaram się sparafrazować wypowiedź jednego z fanów lub recenzentów (nie pamiętam dokładnie czyją).

Heroes Die Stovera jest książką (jedną z niewielu na rynku), którą z czystym sumieniem mogę polecić zarówno fanom Gene Wolfe'a i R. A. Salvatore'a i obie strony będą w takim samym stopniu usatysfakcjonowane.

Prawda, że ciekawe? :-)
Shadowmage - 2008-11-15, 14:41
:
Panie, takie rzeczy to tylko w Erze :P
AM - 2008-11-15, 16:06
:
Shadowmage napisał/a:
Panie, takie rzeczy to tylko w Erze :P


:-)
Dabliu - 2008-11-15, 20:43
:
Drobne pytanko, jeśli można - czy jest jakaś szansa na wydanie w przyszłości Trial of Flowers Jaya Lake'a?
AM - 2008-11-15, 21:35
:
Dabliu napisał/a:
Drobne pytanko, jeśli można - czy jest jakaś szansa na wydanie w przyszłości Trial of Flowers Jaya Lake'a?


Duża. Jest najpoważniejszym kandydatem obok Stepana Chapmana z Troiką i Zorana Zivkovica z Fourth Circle.
Dabliu - 2008-11-15, 22:42
:
Jestem uradowany po uszy //kas
Romulus - 2008-11-16, 16:31
:
//piwo to ode mnie za listę tytułów. Zgarniam 80 procent z tego planu - jak zwykle.
Jander - 2008-11-16, 16:55
:
U mnie pewniaki to UW i Erikson & co. Carey i Simmons jeszcze czekają na przeczytanie, Stephenson po części również. A Stover i tak już czeka na półce. Z resztą - pewnie zależnie od recenzji. :)
ASX76 - 2008-11-16, 16:55
:
Panie Andrzeju, cóż to się stało, że Stover "a jednak" w MAG-u się ukaże? Wcześniej (niby) nie pasował... ;)

Do czego można porównać książkę Daniela Abrahama? Czy jest to coś na podobieństwo dokonań Sandersona (oby nie)?

Azali "Anathem" zostanie wydany w twardej oprawie (wg wcześniejszej "wypo-zapowiedzi" ponoć taka forma miała się urzeczywistnić, ale może to już nieaktualne jest...)?


Z przedstawionego planu (ciekawe, ile z tego wyjdzie w przewidywanym terminie...) na pewno skuszę się na pozycje z UW. Oprócz tego: Simmons, Stephenson i Reynolds.
Łukjanienkę mam z Amberu, więc "podziękuję".
W kręgu zainteresowań: Durham i może Abraham.
Dabliu - 2008-11-16, 20:06
:
Z powyższego planu absolutne must have dla moi, to calutka Uczta Wyobraźni oraz Mieville, Simmons i Stephenson.
AM - 2008-11-17, 10:24
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, cóż to się stało, że Stover "a jednak" w MAG-u się ukaże? Wcześniej (niby) nie pasował... ;)


Była mi potrzebna książka o takich cechach, czyli inteligentna, rozrywkowa fantastyka, która może się spodobać czytelnikom o bardzo różnych wymaganiach (trochę, jak Locke czy Wiedźmin czy PLO). Przy okazji te „ambitniejsze” plany zostały zrealizowane, kilka komercyjnych rzeczy nie wyszło i zrobiło się miejsce dla Stovera.

ASX76 napisał/a:
Do czego można porównać książkę Daniela Abrahama? Czy jest to coś na podobieństwo dokonań Sandersona (oby nie)?


Chciałbym, ale nie.

ASX76 napisał/a:
Azali "Anathem" zostanie wydany w twardej oprawie (wg wcześniejszej "wypo-zapowiedzi" ponoć taka forma miała się urzeczywistnić, ale może to już nieaktualne jest...)?


W tej sprawie nic się nie zmieniło.
ASX76 - 2008-11-17, 11:40
:
1. Azaliż tajemnicą jest, które komercyjne rzeczy nie wyszły?

2. Zatem zapytam z innej "beczki": dla jakich czytelników ma szanse spodobać się twórczość Abrahama?

3. Super, że "Anathem" wyjdzie w HC, ale... co z "Cryptonomiconem"?
Romulus - 2008-11-17, 11:55
:
ASX, nie chcę sie za wydawnictwo wypowiadać, ale z CRYPTONOMICONEM chyba nic nie wyjdzie, bo nie odniósł on spektakularnego sukcesu, aby go wznawiać w nowym wydawnictwie, zwłaszcza, że jak pisał AM przy poprzednim wydaniu doszło do finansowej wtopy z zaliczką za Neala.

Tak patrząc z dzisiejszej perspektywy to miałem nosa kupując CRYPTONOMICON w wydaniu Prószyńskiego lat temu kilka (2000 r.? 1999 r.?) A już jakiś czas potem, widziałem w Toruniu w Taniej Książce, kiedy grubo przeceniony leżał...
Elektra - 2008-11-17, 11:58
:
Ale AM obiecywał Crypto. I już wznowienie miało być potwierdzone, ale na razie czasu na wydanie brak. Z tego co pamiętam, miał to być koniec 2009 lub dopiero 2010. Nic dziwnego, że w planie na pierwszą połowę 2009 tego nie ma.
AM - 2008-11-17, 12:13
:
Elektra napisał/a:
Ale AM obiecywał Crypto. I już wznowienie miało być potwierdzone, ale na razie czasu na wydanie brak. Z tego co pamiętam, miał to być koniec 2009 lub dopiero 2010. Nic dziwnego, że w planie na pierwszą połowę 2009 tego nie ma.


Dopiero w 2010
ASX76 - 2008-11-17, 12:31
:
Ach, czemuż tak? Jakie przyczyny spowodowały "tąpnięcie" na aż 2010 rok?
Nie dałoby się cosik przesunąć np. Mieville'a ( ;) ) i miejsce Stephensonowi zrobić?
toto - 2008-11-17, 13:49
:
Patrz ASX'ie, żeby na pierwszy ogień nie poszedł Donaldson :badgrin: .
ASX76 - 2008-11-17, 16:17
:
toto napisał/a:
Patrz ASX'ie, żeby na pierwszy ogień nie poszedł Donaldson :badgrin: .


Kukuryku. Przecież jest najzupełniej jasne, że Donaldsona nie ma i nie będzie.
Na pierwszy ogień, to już dawno poszedł, więc nie ma tu czego patrzeć. ;)
Jander - 2008-11-18, 15:45
:
Ech ta ASXowa kultura "chcę tego natychmiast!". Patrz, przeczytasz Anathem, Cryptonomicon i będziesz zrzędził, że Twój ulubiony autor nic nie pisze.
A tak MAG wyda Mieville'a, którego jeszcze nie wydawał, przynajmniej coś nowego. :)
ASX76 - 2008-11-18, 18:26
:
Ech, to wyolbrzymione czepianie się Janda. :-P Nigdzie nie napisałem, że chcę teraz/natychmiast/zaraz, jeno spytałem dlaczego dopiero w 2010 roku... Czytać to Ty może i umiesz, ale ze zrozumieniem średnio... ;)
Na Donaldsona cierpliwie czekałem kilka lat i gdyby nie ostatnie przykre wieści, w dalszym ciągu stanowiłbym wzór grzeczności, nawet dla MAG-owych ortodoxów. :-P

Jakoś nigdy nie narzekałem na któregokolwiek pisarza, że nic nie pisze. Co więcej, wielokrotnie stawałem w obronie np. G.R.R. Martina, który kolejne części cyklu "PLiO" tworzy, kierując się starą rzymską maksymą: "śpiesz się powoli".

Stephenson zalicza się do ulubionych autorów, choć do pierwszego miejsca ma dość daleko. ;)

Mieville - nowy w MAG-u, stary w (wy)Zysk(u). :-P
Tigana - 2008-12-08, 15:46
:
Jak ktoś czeka na książki "made in MAG" to proponuje zerknąć do działu zapowiedzi na ich stronie internetowej <rozkłada parasol, który ma go osłonić przed śliniącymi się z zachwytu ZBookami> http://www.mag.com.pl/
ASX76 - 2008-12-08, 16:27
:
Tiguś, utopisz się razem z parasolem. :-P

Ooo... Nawet fragmenty książek są <klik, klik> :-)
Romulus - 2008-12-08, 16:32
:
Wreszcie coś na co można hurtem wydać pieniążki :P
Abraham, Stross, Carey, Erikson, Harrison - bez mrugnięcia okiem będą moje...
Maeg - 2008-12-08, 18:14
:
<robi dziurkę w parasolu Tigany> :mrgreen:

To zamiast co kupię, to szybciej będzie powiedzieć czego od razu nie kupie: Moore, Erikson i Campbell (ale tych dwóch ostatnich panów to trafia później na półkę wpierw trzeba przeczytać to co wydali wcześniej.) ;)
Pytanie pozostaje, kiedy ja to wszystko przeczytam? :mrgreen:
Tigana - 2008-12-08, 20:26
:
<brodzi w kałużach śliny --_- > Campbella dostanę pewnie do zrecenzowania, do książek z UW podchodzę ostrożnie, Abraham - poczekam na recenzje. Carey - zależy od stanu portfela. Simmons i Moore na 100% nie. Erikson to zUUUo, a Miéville nie jest w moim stylu.

Szczegóły tutaj
Dabliu - 2008-12-08, 23:23
:
Do pewnego stopnia mam odwrotnie, niż Tigana. Campbella nie chciałbym nawet za darmo, za to UW i Mieville'a łykam od razu :-)
ASX76 - 2008-12-09, 08:34
:
A ja Mieville'a raczej nie dam rady 'przełknąć'. ;)
Za to chętnie spróbuję Harrisona i Strossa. :-)
Erikson nie daje mi spokoju. I chciałbym i boję się. :-P
Abraham - następny "cyklista". :P
Romulus - 2008-12-09, 09:16
:
ASX76 napisał/a:
Erikson nie daje mi spokoju. I chciałbym i boję się. :-P

Dlaczego?
Mnie najbardziej ciekawi Abraham, bo na wybranych wyżej autorach raczej się nie zawiodę. Abraham to dla mnie zagadka, z tym większą więc ciekawością na niego czekam. Zwłaszcza że to fantasy, więc ryzyko jest ogromne...
ASX76 - 2008-12-09, 09:33
:
Romulus napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Erikson nie daje mi spokoju. I chciałbym i boję się. :-P

Dlaczego?


Ano dlatego, że z MKP miałem już do czynienia i 'odpadłem' po "PN". Mimo to, gdy wspominam A. Rake'a czy Karsę Orlonga mam ochotę poczytać o ich przygodach.
Z drugiej strony, odstrasza utrzymany ciągle w tej samej 'tonacji' humor którego nie cierpię i zmartwychwstali bohaterowie. Mogliby wreszcie zginąć raz a dobrze. :-P
Gdybym zdecydował się na zakup, musiałbym zamówić edycję kolekcjonerską, co wiąże się ze sporym kosztem.
MadMill - 2009-01-06, 19:59
:
Już 14 stycznia 2009 będzie miało swoją premierę “Accelerando” autorstwa Charlesa Strossa [notka].
Maeg - 2009-01-19, 19:20
:
AM zdradził plany na drugie półrocze 2009, ślińcie się do woli :P
Cytat:
LIPIEC
1
Peter F. Hamilton, „The Dreaming Void”
Katherynne M. Valente, „In the Night Garden”
29
Tobias Buckell, „Crystal Rain”
Robin Hobb, „Shaman’s Crossing”

SIERPIEŃ
12
Philips Jose Farmer, „Magic Labirynth”
26
Ian Cameron Esslemont, „Return of the Crimson Guard 2”
Brandon Sanderson, „Hero of Ages”

WRZESIEŃ
9
Alan Campbell, „God of Clocks”
Felix Gilman, „Thunderer”
23
Mike Carey, „Dead Man’s Boots”
M. John Harrison, „Light”

PAŹDZIERNIK
7
Siergiej Łukjanienko, „Fałszywe lustra”
Scott Lynch, „The Republic of Thieves”
21
Jeff VanderMeer, „Veniss Underground”
Clive Barker, „Books of Blood” (tomy 1-3)

LISTOPAD
12
Dan Simmons, „Drood”
Christopher Moore, „The Lust Lizard of Melanholy Cove”

ASX76 - 2009-01-19, 20:09
:
Nie bardzo jest czym się podniecać. Poza Simmonsem i być może: Harrisonem i Valente, nie widzę tu nic dla siebie.
Tigana - 2009-01-19, 20:54
:
ASX76 napisał/a:
Nie bardzo jest czym się podniecać. Poza Simmonsem i być może: Harrisonem i Valente, nie widzę tu nic dla siebie.

Ja sie też nie ślinie - głównie dlatego, ze nie mam bladego pojęcia o większości wymienionych książek ;) Zobaczymy, co zacz a potem się kupi. Albo nie.
batou - 2009-01-19, 20:54
:
Sporo pewniaków zakupowych, ale też nie tyle, żeby zbankrutować ;) Na pewno Valente, Harrison, VanderMeer Simmons, Lynch i z pobieżnego googlania może jeszcze Buckell. Widać, że nieźle wyważone proporcje między tym co się raczej sprzeda, a tym co nie koniecznie, ale fajnie, że będzie ;)
Beata - 2009-01-20, 08:51
:
Do licha, im dłużej patrzę i grzebię w sieci, tym bardziej mi się lista planów zakupowych wydłuża... a pomyśleć, że myślałam (co prawda, przelotnie) o samoograniczeniu... nie da się, i tyle. ;)
ASX76 - 2009-01-20, 13:40
:
Beata napisał/a:
Do licha, im dłużej patrzę i grzebię w sieci, tym bardziej mi się lista planów zakupowych wydłuża... a pomyśleć, że myślałam (co prawda, przelotnie) o samoograniczeniu... nie da się, i tyle. ;)


Da się, trzeba tylko chcieć i wykazywać się konsekwencją. Wujek Dobra Rada tako rzecze: ograniczyć dłuższe patrzenie i "grzebanie" w Sieci. Kto szuka guza, ten go znajdzie. ;)
AM - 2009-01-20, 17:40
:
To ja przedstawie jeszcze kilka krótkich charakterystyk/ocen

Felix Gilman Thunderer - mieszanka klasycznej fantasy i new weird. Kolejna po Nocy blizn Alana Campbella książka, przeszczepiająca na terytorium rozrywkowej literatury klimaty zaczerpnięte z Mieville'a, VanderMeera czy MacLeoda. Trudniejsza i lepiej napisana od Nocy, ale mniej "akcyjna".

Tobias Buckell Crystal Rain - przygodowa science fiction, zainspirowana klimatami karaibskimi i azteckimi. Dziejąca się na planecie, na której powoli odchodzą w zapomnienie dokonania przeszłych bardziej zaawansowanych pokoleń. "Technologiczny" Indiana Jones lub Piraci z Karaibów.

Catherynne M. Valente In the Night Garden (Uczta Wyobraźni) - powiem krótko: rewelacja (ogromny talent). In the Night Garden to powieść szkatułkowa mocno zainspirowana Baśniami z tysiąca i jednej nocy (mamy tu właściwie kogoś w rodzaju Szecherezady, snującego opowieści). I to właściwie jedyne podobieństwo, bo są one wielowarstwowe i łączą się ze sobą na różnych poziomach; tworzą niewiarygodną mozaikę pomysłów, klimatów i uczuć. A że Valente posługuje się piórem nie gorzej od Iana R. MacLeoda i pisze nie mniej przejmująco i mądrze od Le Guin, zapewniam, że warto.

Lada chwila dostanę też jej najnowszą powieść:

http://www.youtube.com/watch?v=tWmyamLrMKo

M. John Harrison Light (Uczta Wyobraźni) - Jeden z pisarzy fantastycznych, których najbardziej cenię (moje TOP 10). Niepowtarzalny, utalentowany, wielki. Zrewolucjonizował kilkukrotnie gatunek, jest jednym z najlepszych literacko fantastów i nie tylko... brak mi słów... więc zacytuję innych:

M. John Harrison to jedyny pisarz na świecie równie świetnie orientujący się w osobliwościach fizyki kwantowej, co w wyświechtanych banałach współczesnego miejskiego życia. Oto space opera godna tych mrocznych czasów. Światło olśniewa.
Iain M. Banks

M. John Harrison wreszcie bierze na warsztat mechanikę kwantową. Światło to pierwsza klasyka kwantowego stulecia, zapętlone opowieści z przyszłości, powiązane kwantowymi egzotykami i ludzkim uporem. Piękno pomysłów Harrisona, zwięzłych jak Hemingway, inteligentnych do szpiku kości i dziwnie krzepiących, dąży do nieskończoności.
Stephen Baxter

M. John Harrison udowadnia to, w co wątpią jeszcze tylko osobnicy upośledzeni powagą – że fantastyka może być najwyższych lotów literaturą. Światło kładzie na łopatki większość współczesnej beletrystyki. To wspaniała książka.
China Miéville

Światło mnie zachwyciło. Zdumiewająco dobrze sprawdza się jego wielowątkowa fabuła – z reguły w takich przypadkach najbardziej podoba mi się tylko jedna z intryg, tu jednak z przyjemnością wracałem do tej, która akurat pojawiała się w kolejnym rozdziale. Cała opowieść jest jednocześnie oszałamiająca i niezwykle przejrzysta, ostra jak brzytwa i z rozmachem obejmującym całe światy, napisana zaś przepięknym językiem, z równą precyzją operującym wymyślną fantazją i przyziemnym banałem. Na co drugiej stronie znajdujemy zdanie, po którym myślimy: „No, lepiej już się nie da” – a dalej okazuje się, że jak najbardziej. Niesamowita książka: nie tylko triumfalny powrót do science fiction, lecz również ożywiający gatunek zastrzyk stylu i treści.
Michael Marshall Smith

Światło to post-cyberpunk, post-realizm fantastyczny, post-wszystko, najoszczędniejsza w słowach i najbardziej wizjonerska space opera od czasów Novej Delany’ego. Wyrazistej, splecionej w równej mierze ze zdumienia i grozy, rozwidlonej fabule Światła udaje się dokonać trudnej sztuki: sprawić, by teraźniejszość wydawała się równie zakręcona i osobliwa, co rozświetlona neonami odległa przyszłość. Nastawcie radio na sygnał z Radio Bay i przygotujcie się na zabłądzenie na Trakcie Kefahuchiego. Nie pożałujecie.
Alastair Reynolds

Światło to literacka osobliwość: jednocześnie ponura i pstrokata, szanująca prawa fizyki space opera i współczesna powieść, bezkompromisowo powracająca do tematu kształtujących życie wyborów. Jest niemal nieznośnie dobra.
Ken MacLeod
Tigana - 2009-01-20, 17:53
:
Fragment wypowiedzi AM na KATEDRZE napisał/a:
Poniżej podaje nakłady i po ukośnikach kolejno liczbę sprzedanych egzemplarzy oraz daty wydania.

Richard Matheson Jestem legendą 9000/7813/styczeń 2008
Alan Campbell Noc blizn 5000/3963/czerwiec 2008
Robert Redick Sprzysiężenie czerwonego wilka 5000/3870/wrzesień 2008
Ekaterina Sedia 8000/5555/październik 2008
Mike Carey Mój własny diabeł 5000/3919/kwiecień 2008

Te dane nie są warte nic bez jakiegoś porównania, więc...

Steven Erikson - 3500 tysiąca w ciągu 12 pierwszych miesięcy
Guy Gavriel Kay - około 3000 egzemplarzy każdego tytułu od początku sprzedaży (2 ostatnie słabiej)
R. Scott Bakker Mrok, który nas poprzedza - 1800 egzemplarzy w ciągu 12 pierwszych miesięcy
Paul Kearney Wyprawa Hawkwooda - 1200 egzemplarzy w ciągu 12 pierwszych miesięcy
Jacqueline Carey Strzała Kusziela - 3000 egzemplarzy w ciągu 12 pierwszych miesięcy
Sean Russell Jedno królestwo - 2000 egzemplarzy od początku sprzedaży
Martha Wells Powietrzne okręty - około 3000 egzemplarzy od początku sprzedaży

Reszta tutaj

No to się skuszę na "In the Night Garden" i może Harrisona.
Procella - 2009-01-20, 18:36
:
AM napisał/a:
Catherynne M. Valente In the Night Garden (Uczta Wyobraźni) - powiem krótko: rewelacja (ogromny talent). In the Night Garden to powieść szkatułkowa mocno zainspirowana Baśniami z tysiąca i jednej nocy (mamy tu właściwie kogoś w rodzaju Szecherezady, snującego opowieści). I to właściwie jedyne podobieństwo, bo są one wielowarstwowe i łączą się ze sobą na różnych poziomach; tworzą niewiarygodną mozaikę pomysłów, klimatów i uczuć. A że Valente posługuje się piórem nie gorzej od Iana R. MacLeoda i pisze nie mniej przejmująco i mądrze od Le Guin, zapewniam, że warto.

TO brzmi bardzo obiecująco, na pewno się z tym zapoznam.
MadMill - 2009-01-20, 18:39
:
Catherynne M. Valente brzmi miodnie. A AM porównał ją do dwójki pisarzy, których bardzo bardzo lubię. MacLeoda jako odkrycie ostatnich lat u mnie, a Le Guin od wielu wielu lat zajmuje u mnie pozycję numer jeden jeśli chodzi o autorki. ;)
Tigana - 2009-01-20, 18:50
:
MadMill napisał/a:
Catherynne M. Valente brzmi miodnie. A AM porównał ją do dwójki pisarzy, których bardzo bardzo lubię. MacLeoda jako odkrycie ostatnich lat u mnie, a Le Guin od wielu wielu lat zajmuje u mnie pozycję numer jeden jeśli chodzi o autorki. ;)

A ja gdzieś czytałem, ze styl tej książki przypomina Kaya :-PP
A tak w ogóle to mi się wydaje, ze ta druga połowa roku ciekawsza.
ASX76 - 2009-01-20, 18:57
:
Panie Andrzeju :arrow: W takim razie na pewno kupię książki: Valente i Harrisona (bez żadnego może). Dziękuję za rozwianie (i tak) mglistych wątpliwości. :-) Mam nadzieję, że wydacie więcej ich książek, niekoniecznie w UW, jeśli będzie to stanowić jakiś problem.
Z drugiej strony nieładnie, bo narobił pan ogromnego smaku... ;)

Korzystając z okazji gratuluję niezłej sprzedalności książek w ostatnim okresie. :-)
batou - 2009-01-20, 19:02
:
Co do Valente to faktycznie mocne słowa. Z niecierpliwością czekam, żeby tę opinię zweryfikować. Dla mnie druga połowa roku w MAGu to jednak mniej "pewniaków". W pierwszym półroczu jest Stephenson co już przeważa szalę ;-)

A w temacie tych danych sprzedażowych to ciekawi mnie jeszcze jak wypadła UW z szczególnym uwzględnieniem Wattsa.
Maeg - 2009-01-20, 19:13
:
To już wiem, że na bank zaryzykuje z Buckellem i Gilmanem. :D Na pewno za to podziękuje za nowe pozycje Hobb, Esslemonta, Sandersona i Moorea. Znak zapytania przy Bakerze i Campbellu (muszę zweryfikować opinie odnośnie Nocy Blizn w końcu).

Nie zapominajcie, że do tej listy dojdą jeszcze 2, 3 pozycje. :))
Beata - 2009-01-20, 19:14
:
Panie Andrzeju, dzięki za liczby! W końcu jakieś liczby widzę. Wprawdzie do niczego (poza zaspokojeniem ciekawości) nie są mi potrzebne, ale dobrze wiedzieć. Z drugiej strony - przykre, że nakłady to tylko parę tysięcy sztuk - gdy sobie przypomnę stopki sprzed lat: "nakład 100000 egz.", to aż żal. Wiem, że wtedy rynek był chory (a w zasadzie go nie było), ale i tak smutno...

batou napisał/a:
A w temacie tych danych sprzedażowych to ciekawi mnie jeszcze jak wypadła UW z szczególnym uwzględnieniem Wattsa.

Z ust mi Waść pytanie wyjąłeś... :)
Romulus - 2009-01-20, 19:38
:
M. John Harrison - miało być VIRICONIUM, ale niech będzie LIGHT
Buckell odpada (na razie) - a resztę biorę.
Maeg - 2009-01-20, 19:46
:
@Romulusie:
Viriconium będzie w pierwszym półroczu (ukaże się w marcu 2009). Czekają nas w tym roku dwie książki Harrisona. Czyż może być coś lepszego? ;)
Romulus - 2009-01-20, 19:49
:
Maeg napisał/a:
@Romulusie:
Viriconium będzie w pierwszy półroczu. Czekają nas w tym roku dwie książki Harrisona. Czyż może być coś lepszego? ;)

O żesz..., rzeczywiście - niedopatrzenie moje... W plebiscytach na najlepszą powieść zagraniczną w 2009 r. naprawdę może być ostra rywalizacja, bo jeszcze nowy Stephenson dojdzie... Rok 2009 już teraz kojarzy mi się z niekończącą się Gwiazdką, jeśli chodzi o fantastykę :)
ASX76 - 2009-01-20, 19:52
:
Romulus napisał/a:
M. John Harrison - miało być VIRICONIUM, ale niech będzie LIGHT


Plany mają to do siebie, że ulegają zmianom. ;)

Pan Andrzej "rozdaje karty" w UW, co pozwala pielęgnować nadzieję, że ukaże się i jedna, i druga. :-)
AM - 2009-01-20, 20:01
:
Beata napisał/a:

batou napisał/a:
A w temacie tych danych sprzedażowych to ciekawi mnie jeszcze jak wypadła UW z szczególnym uwzględnieniem Wattsa.

Z ust mi Waść pytanie wyjąłeś... :)


Sprawdzę to i coś skrobnę jutro.

Romulus napisał/a:
M. John Harrison - miało być VIRICONIUM, ale niech będzie LIGHT
Buckell odpada (na razie) - a resztę biorę.


Viriconium będzie już w marcu.
ASX76 - 2009-01-20, 23:17
:
AM napisał/a:


Viriconium będzie już w marcu.


Świetnie! A kiedy "Nova Swing"? ;)
AM - 2009-01-20, 23:30
:
ASX76 napisał/a:
AM napisał/a:


Viriconium będzie już w marcu.


Świetnie! A kiedy "Nova Swing"? ;)


Jeśli w 2010 ukaże się 6 książek w serii, jedną będzie druga część Valente, drugą Shriek VanderMeera, trzecią coś Strossa, czwartą najnowsza powieść Wattsa, piątą koniecznie coś nowego i szóstą... albo coś nowego, albo River of Gods Iana McDonalda, albo Palimpsest Catherryne Valente albo kolejna powieść MacLeoda ze świata Wieków Światła albo w końcu Nova Swing Harrisona. Jak widać, wybór jest bardzo trudny :cry: .
ASX76 - 2009-01-21, 00:24
:
AM napisał/a:


Jeśli w 2010 ukaże się 6 książek w serii, jedną będzie druga część Valente, drugą Shriek VanderMeera, trzecią coś Strossa, czwartą najnowsza powieść Wattsa, piątą koniecznie coś nowego i szóstą... albo coś nowego, albo River of Gods Iana McDonalda, albo Palimpsest Catherryne Valente albo kolejna powieść MacLeoda ze świata Wieków Światła albo w końcu Nova Swing Harrisona. Jak widać, wybór jest bardzo trudny :cry: .


My God... Najnowsza powieść Wattsa??? :-)

Czy Stross i VanderMeer są niezbędni i konieczni? ;)

Szkoda, że nie odpuściliście tego nieszczęsnego VanderMeera Solarisowi... Wiedziałem, że będzie z tego nieszczęście. :-(
Metzli - 2009-01-21, 01:27
:
No tak, czytam listę książek, gdzie nazwiska niekoniecznie zawsze coś mi mówią, później pojawia się obszerny wyjaśniający post AM-a... i tylko apetyt rośnie. A lista zakupów się wydłuża :mrgreen:

ASX napisał/a:
Szkoda, że nie odpuściliście tego nieszczęsnego VanderMeera Solarisowi... Wiedziałem, że będzie z tego nieszczęście. :-(


Czy musimy ten temat zaczynać również w tym miejscu? Rynek rządzi się swoimi prawami ;)
ASX76 - 2009-01-21, 01:53
:
Metzli napisał/a:


Czy musimy ten temat zaczynać również w tym miejscu? Rynek rządzi się swoimi prawami ;)


To była tylko krótka dygresja jak najbardziej powiązana z tematem. :-P Nie miała na celu wznawianie dyskusji nt. "afery VanderMeera", jeno wyrażenie smutku, że ów autor zabierze miejsce innemu. Tylko tyle.

Nie rynek rządzi, lecz pan Andrzej. ;) To w Jego gestii/mocy zależy dobór tytułów w/do UW.
Shadowmage - 2009-01-21, 08:10
:
ASX napisał/a:
My God... Najnowsza powieść Wattsa???

Czy Stross i VanderMeer są niezbędni i konieczni?
Widzę zaczątki kolejnej manii ASXa. Uspokoił się z Donaldsonem, to mu na Wattsa przeszło.
MadMill - 2009-01-21, 08:15
:
AM napisał/a:
River of Gods Iana McDonalda (...) kolejna powieść MacLeoda ze świata Wieków Światła

No to ja trzymam za to kciuki. ;)
Toudisław - 2009-01-21, 08:33
:
AM napisał/a:
albo kolejna powieść MacLeoda ze świata Wieków Światła

To >.< ja chcem TO ;( Nic innego.

I znowu wychodzi ze kupie większość :/ z 2008 i tka mam zaległości więc pewnie potrawa to wszytko troszkę ale prędzej czy później poznam większość tego co mag wydaje. Cieszy mnie na pewno Bogata oferta z UW. To już widać będzie tradycja tego wydawnictwa i seria ruszyła na dobre. Super tylko się cieszyć
ASX76 napisał/a:
Szkoda, że nie odpuściliście tego nieszczęsnego VanderMeera Solarisowi... Wiedziałem, że będzie z tego nieszczęście. :-(

MAG nie wydaje tylko da ASXa :P ja tam nie skarżyłem się że wydaje Kaya :P
AM - 2009-01-21, 09:40
:
ASX76 napisał/a:
Nie rynek rządzi, lecz pan Andrzej. ;) To w Jego gestii/mocy zależy dobór tytułów w/do UW.


UW jest antyrynkowym przedsięwzięciem. Potrzebuje jej, żeby nie stracić sensu tej pracy i pokazać to co lubię w fantastyce. Pozostałe książki dla Maga czy Nowej Prozy, które wybieram, nie zawsze mają dla mnie sentymentalne znaczenie... Ale też spełnieją inne funkcje; mają zapewnić byt obu wydawnictwom. Co nie znaczy, że poza serią nie ukazują się rzeczy, które lubię.
ASX76 - 2009-01-21, 11:23
:
Toudisław napisał/a:

MAG nie wydaje tylko da ASXa :P ja tam nie skarżyłem się że wydaje Kaya :P


Szkoda. :-P
Różnica między VanderMeerem a Kayem polega na tym, że tego pierwszego Solaris i tak by wydawał (!!!!) natomiast gdyby MAG odpuścił tego drugiego, nie bardzo miałby się kto wziąć za jego knigi.
Czy robi Wam aż tak wielką różnicę kto wypuszcza książki VanderMeera skoro i tak nie lubicie twardej oprawy? :-P
Druga sprawa: wykupienie praw do V. ograniczyło w pewnym stopniu pole manewru w UW.
Proszę się choć chwilę zastanowić nad tymi kwestiami, zamiast mnie tu "tąpać". Z punktu widzenia czytelnika byłoby lepiej, gdyby... sami wiecie.


Shadowku-> "Masz oczy i nie widzisz, masz uszy, a nie słyszysz". ;)
Zaczątki nowej "manii" u ASX-a było widać zaraz po przeczytaniu "Ślepowidzenia". Dziwne, że dopiero teraz to spostrzegłeś. :-P
Z Donaldsonem mu na pewno nie przeszło. W tej sprawie molestuję pana Andrzeja na forum MAG-a. Nie tutaj, żeby co poniektórych nie irytować. Czasami mam ludzkie odruchy. ;)
Jander - 2009-01-21, 15:55
:
ASX - w celu wydania 3 serii czy od nowa wszystkiego? Jak dla mnie jest tyle nowych książek, że koncentrowanie się na czymś dosyć starym to marnotrawienie Book Resources (jak określam możliwości wydawnicze).
Ja mam natomiast pytanie do AM - czy jest szansa wydania "Rainbows End" Vernora Vinge'a?
ASX76 - 2009-01-21, 16:10
:
Jander napisał/a:
ASX - w celu wydania 3 serii czy od nowa wszystkiego? Jak dla mnie jest tyle nowych książek, że koncentrowanie się na czymś dosyć starym to marnotrawienie Book Resources (jak określam możliwości wydawnicze).


W celu uniknięcia ewentualnych nieporozumień proszę o rozwinięcie wypowiedzi.
Jakiej serii? Czego dotyczy "od nowa wszystkiego"? Co jest według pana "dosyć stare"?
Jander - 2009-01-21, 16:31
:
Tfu, myślałem o Covenancie (bo ostatnio były o nim dyskusje), a Ty miałeś na myśli Skoki. Dobra, nieważne. :D
AM - 2009-01-21, 16:46
:
Jander napisał/a:
Ja mam natomiast pytanie do AM - czy jest szansa wydania "Rainbows End" Vernora Vinge'a?


To raczej się nie stanie. Kiedyś bardzo chciałem go wydawać, ale agent wybrał wtedy Prószyńskiego, który był potentatem... Dzisiaj... sam nie wiem, jakoś nie mam przekonania.

I jeszcze obiecane wyniki sprzedaży Uczty Wyobraźni. Bardzo aktualne (po zwrotach i remanencie):

Wieki światła 5000/3117/czerwiec 2006
Welin 3000/2929/październik 2006
Atrament 3000/2038/wrzesień 2007
Dom burz 3000/1908/marzec 2008
Akwaforta 3000/1578/czerwiec 2008
Ślepowidzenie 3000/2274/lipiec 2008

Wyraźnie widać, że w pewnym sensie sami jesteśmy winni nienajlepszej pozycji UW. Naszym wyjściowym założeniem nie było promowanie poszczególnych autorów, a serii, jako marki. Tylko, że przy takiej (nie)regularności to zakrawało na kpinę i musiało się skończyć niepowodzeniem. Mam nadzieję, że większa regularność i kilka ciekawych działań promocyjnych to poprawi.

Napawa optymizmem również wzrost w przypadku Akwaforty (po pół roku jest lepiej niż w przypadku 2 wcześniejszych książek) i Ślepowidzenia. Choć w tym ostatnim przypadku znaczenie może mieć "czystogatunkowość" powieści Wattsa, a nie początek stałej tendencji.

I jeszcze trochę liczb:

Cena druku (jednostkowa) na przykład Accelerando - 7.20 PLN
Cena druku (jednostkowa) miękookładkowej książki w tym sam formacie, o tej samej obiętości wydrukowanej na papierze objętościowym - 4.15 PLN

Całkowite wpływy za 6 pierwszych książek - 218043 PLN
Całkowite koszty wydania 6 pierwszych książek - 338000 PLN (+/- 10%)
Samael - 2009-01-21, 17:51
:
AM napisał/a:
Welin 3000/2929/październik 2006

Ehh to przestaje sie dziwic ze nigdzie go nie moge dostac...
Domyslam sie ze nie ma szans na dodruk?
Shadowmage - 2009-01-21, 17:59
:
W merlinie dają sobie 40 dni na sprowadzenie towaru - jak ci się nie śpieszy to możesz zaryzykować.
AM - 2009-01-21, 18:27
:
Samael napisał/a:
AM napisał/a:
Welin 3000/2929/październik 2006

Ehh to przestaje sie dziwic ze nigdzie go nie moge dostac...
Domyslam sie ze nie ma szans na dodruk?


Niestety, nie.
Jander - 2009-01-21, 18:31
:
Samael - http://www.allegro.pl/ite...hal_duncan.html

Tylko jeden egzemplarz został, ale może zdążysz, o ile korzystasz z Allegro. ;)
Maeg - 2009-01-21, 18:36
:
Samael: http://ksiegarniawarszawa...st=1&store_id=2 Tutaj też mają Welin ;)
Samael - 2009-01-21, 18:44
:
Dzieki Jander :-)
Zaraz zakupie na Allegro ten ostatni egzemplarz. Juz sie balem ze zostanie mi to niepewne 40dniowe czekanie w Merlinie. Swoja droga ciekawe ,ze wlasnie ta pozycja z calej Uczty Wyobrazni zostala wyprzedana. Zasluga powszechnego zachwalania tej pozycji w sieci? Intryguje mnie to ;)

Edit: Jeszcze raz wszystkim dziekuje za pomoc. Widze tylko ja taki nieskuteczny w poszukiwaniach jestem :oops: Widac wcale nie tak ciezko o jeden egzemplarz z tych 30 niesprzedanych.
Jander - 2009-01-21, 18:52
:
Zauważ, że Wieki Światła miały 2 tyś większy nakład, a sprzedały się podobnie. Swoją drogą nieźle sprzedał się Atrament, a to naprawdę trudna książka.
AM - 2009-01-21, 19:01
:
Jander napisał/a:
Zauważ, że Wieki Światła miały 2 tyś większy nakład, a sprzedały się podobnie. Swoją drogą nieźle sprzedał się Atrament, a to naprawdę trudna książka.


To zasługa troszke większej promocji. Hal był 2 razy w Polsce, spotykał się z dziennikarzami itp. Było to, oczywiście, całkowicie nieopłacalne, ale przynajmniej próbowaliśmy coś zrobić.
Samael - 2009-01-21, 19:01
:
Jander napisał/a:
Zauważ, że Wieki Światła miały 2 tyś większy nakład, a sprzedały się podobnie. Swoją drogą nieźle sprzedał się Atrament, a to naprawdę trudna książka.

Tlumacze sobie tak wysoki poziom sprzedazy Wiekow Swiatla( Jesli w ogole przy Uczcie Wyobrazni mozna mowic o wysokim poziomie sprzedazy....) pewnym zachwytem i ciekawoscia jaki wzbudzila nowa seria wydawnicza. Dom Burz mimo ze jest w pewnym sensie kontynuacja Wieków,juz sie tak dobrze nie sprzedal.
Zobaczymy jak ja sobie poradze z trudnoscia Welinu i Atramentu;)
Jander - 2009-01-21, 19:06
:
Aczkolwiek Wieki Światła są na rynku już 2,5 roku, Dom Burz nawet roku nie ma. Myślę, że wynik nie będzie zły, a Dom Burz miał i tak chyba lepsze przyjęcie niż Atrament.
AM - 2009-01-21, 19:10
:
Samael napisał/a:
Jander napisał/a:
Zauważ, że Wieki Światła miały 2 tyś większy nakład, a sprzedały się podobnie. Swoją drogą nieźle sprzedał się Atrament, a to naprawdę trudna książka.

Tlumacze sobie tak wysoki poziom sprzedazy Wiekow Swiatla( Jesli w ogole przy Uczcie Wyobrazni mozna mowic o wysokim poziomie sprzedazy....) pewnym zachwytem i ciekawoscia jaki wzbudzila nowa seria wydawnicza. Dom Burz mimo ze jest w pewnym sensie kontynuacja Wieków,juz sie tak dobrze nie sprzedal.
Zobaczymy jak ja sobie poradze z trudnoscia Welinu i Atramentu;)


Słabszą sprzedaż drugich książek (zarówno Duncana, jak i MacLeoda) łatwo wytłumaczyć. Zwykle wtedy okazuje sie jakiemu procentowi czytelników podobała się 1 książka. Myślę, że Welin Hala wpłynął także w jakimś stopniu negatywnie na sprzedaż następnych pozycji w serii; "mnóstwo" czytelników odbiło się od niego, jak od betonowej ściany i straciło zapał do następnych rzeczy ;) .

To co się dzieje teraz to albo powolny wzrost sprzedaży (o serii jest całkiem głośno; 2 nominacje w plebiscycie WP na najlepszą zagraniczną powieść i 3 w Esensji) albo wynik ogólnie lepszego 2008 roku (wydaje mi się, że wielu wydawcom wzrosła sprzedaż książek).
wob001 - 2009-01-21, 23:18
:
AM napisał/a:

Całkowite wpływy za 6 pierwszych książek - 218043 PLN
Całkowite koszty wydania 6 pierwszych książek - 338000 PLN (+/- 10%)

Pytam z czystej ciekawości.
Albo gdzieś popełniam błąd albo mi się matematycznie nie zgadza. Całkowite wpływy przez ilość sprzedanych książek daja niecałą połowę ceny książki. Czy reszta to szeroko rozumiana dystrybucja czy po prostu nie ujmuję czegoś w obliczeniu?
AM - 2009-01-21, 23:48
:
wob001 napisał/a:
AM napisał/a:

Całkowite wpływy za 6 pierwszych książek - 218043 PLN
Całkowite koszty wydania 6 pierwszych książek - 338000 PLN (+/- 10%)

Pytam z czystej ciekawości.
Albo gdzieś popełniam błąd albo mi się matematycznie nie zgadza. Całkowite wpływy przez ilość sprzedanych książek daja niecałą połowę ceny książki. Czy reszta to szeroko rozumiana dystrybucja czy po prostu nie ujmuję czegoś w obliczeniu?


Marża dystrybutora.
wob001 - 2009-01-22, 00:14
:
AM napisał/a:
wob001 napisał/a:
AM napisał/a:

Całkowite wpływy za 6 pierwszych książek - 218043 PLN
Całkowite koszty wydania 6 pierwszych książek - 338000 PLN (+/- 10%)

Pytam z czystej ciekawości.
Albo gdzieś popełniam błąd albo mi się matematycznie nie zgadza. Całkowite wpływy przez ilość sprzedanych książek daja niecałą połowę ceny książki. Czy reszta to szeroko rozumiana dystrybucja czy po prostu nie ujmuję czegoś w obliczeniu?

Marża dystrybutora.

Pierwsze wrażenie - jak to możliwe, że stanowi aż tak dużą część?!
Drugie wrażenie - przypomniałem sobie odpowiedź sprzed paru miesięcy o ok. 5% sprzedaży w Internecie, a reszta to "normalne" księgarnie, dodając krótki czas życia książki - i już nie jestem tak zdziwiony.

Czy tak jest też na innych rynkach, w innych krajach?
AM - 2009-01-22, 00:44
:
wob001 napisał/a:
AM napisał/a:
wob001 napisał/a:
AM napisał/a:

Całkowite wpływy za 6 pierwszych książek - 218043 PLN
Całkowite koszty wydania 6 pierwszych książek - 338000 PLN (+/- 10%)

Pytam z czystej ciekawości.
Albo gdzieś popełniam błąd albo mi się matematycznie nie zgadza. Całkowite wpływy przez ilość sprzedanych książek daja niecałą połowę ceny książki. Czy reszta to szeroko rozumiana dystrybucja czy po prostu nie ujmuję czegoś w obliczeniu?

Marża dystrybutora.

Pierwsze wrażenie - jak to możliwe, że stanowi aż tak dużą część?!
Drugie wrażenie - przypomniałem sobie odpowiedź sprzed paru miesięcy o ok. 5% sprzedaży w Internecie, a reszta to "normalne" księgarnie, dodając krótki czas życia książki - i już nie jestem tak zdziwiony.

Czy tak jest też na innych rynkach, w innych krajach?


W krajach anglosaskich marże potrafią być jeszcze wyższe.
MadMill - 2009-01-23, 12:18
:

Wydawnictwo MAG napisał/a:
Felix Castor umie sobie radzić z umarłymi. To żywi go wkurzają... Z każdym dniem coraz bardziej…

Błędny krąg

Mike’a Careya

ukaże się 28 stycznia 2009

Błędny krąg to kolejna opowieść o przygodach prywatnego egzorcysty Feliksa Castora. Jego podwórkiem jest Londyn. Praca pogromcy duchów ma swoje zalety – płacą dobrze, człowiek nigdy się nie nudzi – ale istnieje też ryzyko: wcześniej czy później jakiś duch okazuje się silniejszy.

Seria o Feliksie Castorze to debiut literacki Carey’a, który szybko zdobył uznanie krytyków i czytelników w Wielkiej Brytanii i Stanach zjednoczonych. Doskonałe połączenie czarnego kryminału, horroru i dark fantasy.

Po sprawie ducha z Archiwum Bonningtona Castor, uwierzywszy, że dzięki swym zdolnościom może jednak zdziałać coś dobrego (oczywiście „dobro” w kontaktach z nieumarłymi to pojęcie względne), powraca niechętnie do praktykowania egzorcyzmów. Lecz jego przyjaciel Rafi nadal pozostaje opętany, sukkub Ajulutsikael (dla przyjaciół Juliet) wciąż technicznie ma kontrakt na jego życie, a on sam jest ciągle – nie bójmy się tego słowa – biedny jak mysz kościelna.

Konsultacje dla lokalnej policji pomagają opędzić najpilniejsze wydatki, ale by choć w części zapełnić dziurę w budżecie Castor potrzebuje dużego, prywatnego zlecenia. Ponieważ jednak jego stosunki z Losem są, delikatnie mówiąc, chłodne, dostaje pozornie błahą sprawę zaginionego ducha, która powoli, lecz nieuchronnie wciąga jego i jego najbliższych w sam środek złowieszczego spisku, zmierzającego do wywołania jednego z najgroźniejszych demonów piekieł.

A kiedy w tym samym raporcie policyjnym pojawiają się sataniści, krwawe ofiary, skradzione duchy i nawiedzone kościoły, z pewnością widnieje też w nim nazwisko Felix Castor...

Mike Carey to niezwykle utalentowany brytyjski scenarzysta komiksowy urodzony w 1959 roku w Liverpoolu. Autor takich serii, jak Lucifer i Hellblaizer. Na podstawie tej ostatniej studio Warner Bros zrealizowało w 2005 roku głośny film Constantine z Keanu Reevesem.



Wydawnictwo MAG napisał/a:
Cień w środku lata

Daniela Abrahama

ukaże się 28 stycznia 2008

Złożona, elegancka i niemal hipnotyczna opowieść o zniewolonych bogach. Świat khaiem, andat i poetów stanowi świeże, oryginalne tło dla przejmującej opowieści o władzy, złamanym sercu i zdradzie. Zróżnicowane postacie Abrahama są pełne życia, a on sam opowiada o nich w eleganckim stylu przypominającym Gene’a Wolfe’a, Jacka Vance’a i M. Johna Harrisona, chociaż przez cały czas są one jego oryginalnymi postaciami.

Państwo-miasto Saraykeht dominuje nad Letnimi Miastami. Dysponuje niewyobrażalnym bogactwem, jego port jest otwarty dla wszystkich kupców świata, a jego władca, khai Saraykehtu, dysponuje siłami, które pozwalają mu się równać z bogami. Dzięki handlowi, na ulicach rozbrzmiewa setka języków, a skrzynie bogaczy są pełne drogich kamieni i złota. W miękkiej dzielnicy miasta można zaspokoić każde pragnienie, choćby najbardziej egzotyczne czy podłe. Ludzie, pozostający w błogiej nieświadomości co do sił zapewniających im dobrobyt, żyją i pracują z przekonaniem, że ich miasto jest bastionem postępu w srogim wiecie. Gdyby upadło, byłaby to tragedia…

Daniel Abraham publikował opowiadania takich zbiorach, jak Vanishing Acts, Bones of the World, The Dark oraz w antologii Gardnera Dozoisa Year’s Best Science Fiction. Cień w środku lata jest jego debiutem powieściowym.

Pracuje obecnie nad drugim tomem Tetralogii Ceny Ostatecznej, Zimowymi Miastami, który zostanie wydany w 2007 roku. Wraz z żoną mieszka w stanie Nowy Meksyk.

Maeg - 2009-02-04, 23:15
:
Koretka planów wydawniczych na pierwszą połowę roku.

Cytat:
LUTY
13
Steven Erikson Myto ogarów: Miasto
25
Alan Campbell Żelazny anioł
27
China Mieville LonNie Dyn
Neil Gaiman Koralina (twarda oprawa)

MARZEC
11
Neil Gaiman Koralina (edycja filmowa)
13
M. John Harrison Viriconium (UW)
25
Christopher Moore Błazen

KWIECIEŃ
10
Steven Erikson Myto ogarów 2
Feliks W. Kres Północna granica (nowa edycja)
Feliks W. Kres Król bezmiarów (nowa edycja)
22
Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 2

MAJ
6
Siergiej Łukjanienko Labirynt odbić
8
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (UW)
20
Dan Simmons Triumf Endymiona
Cassandra Clare City of Bones

CZERWIEC
17
Neal Stephenson Peanatema
Matthew Stover Bohaterowie umierają
19
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 1 (nowa edycja)


Jak już pisałem kapitalna wiadomość to wznowienie Kresa, a Anthony Durham i Alastair Reynolds na drugą połowę roku, czy 2010? ;)
AM - 2009-02-04, 23:57
:
Maeg napisał/a:
Jak już pisałem kapitalna wiadomość to wznowienie Kresa, a Anthony Durham i Alastair Reynolds na drugą połowę roku, czy 2010? ;)


Durhama już nie było w poprzednim planie, ale z innych powodów. Chcemy poczekać na następne tomy, żeby nie było zbyt dużych odstępów pomiędzy kolejnymi częściami. Reynolds będzie w wakacje. Za to wyleci Hamilton; tu z kolei chcemy poczekać na Zyska.
Maeg - 2009-02-05, 00:21
:
A ja akurat na Hamiltona liczyłem w tym roku. ;) No trudno, poczeka się. Czytałem właśnie na MAGu, że w w drugim półroczu będą większe cięcia. Nie pozostaje mi nic innego niż trzymać kciuki za 6 ksiażek, choć czuje w kościach że wiele z nich się nie ostanie.
Gand - 2009-02-05, 00:36
:
Maeg napisał/a:
Jak już pisałem kapitalna wiadomość to wznowienie Kresa

W końcu! Już myślałem, że się nie doczekam. o_O Czaiłem się na Księgę Całości od dawna ale zabójcze ceny i brak nakładu skutecznie studziły mój zapał.
Tigana - 2009-02-05, 01:02
:
Maeg napisał/a:
Jak już pisałem kapitalna wiadomość to wznowienie Kresa

Wznowienie jak wznowienie - ale co z dalszym ciągiem? Ile tego będzie. I co najważniejsze - kiedy?
Toudisław - 2009-02-05, 01:05
:
Cytat:
Wznowienie jak wznowienie - ale co z dalszym ciągiem? Ile tego będzie. I co najważniejsze - kiedy?

Ptaszki ćwierkają że połowa 2010. 1,5 roku na reedycję a potem "Jeźdźcy równin". Nawet gdyby była już napisana (a ponoć nie jest, tylko zbliża się do końca), to początek 2010 jest dopiero realny, tak by reszta była wznowiona.
Elektra - 2009-02-05, 07:39
:
No właśnie, wznowienie, jak wznowienie ;) ja tam mam stary komplet i jakoś nie opłaca mi się wymieniać. Cieszy mnie to, że ostatni (?) tom będzie też w starej edycji.

A poza tym... obecnie czekam tylko na Eriksona, jakoś do pozostałych książek mi się nie spieszy, może z wyjątkiem Stephensona, który, widzę, jest dwa miesiące później. --_-
Romulus - 2009-02-05, 07:51
:
Biorę: Eriksona, Mievilla, Harrisona; Kresa (prawie na pewno), Thomasa, Clare (chyba), Stephensona, Stovera (?).

Czekanie na Reynoldsa - znowu... Szkoda, że nas tak mało, że trzeba tyle czekać. Ale skoro ma się sprzedać w porywach do 1500 egzemplarzy to nie ma się co spieszyć, z drugiej strony...
Toudisław - 2009-02-05, 07:59
:
Maeg napisał/a:
Neal Stephenson Peanatema

A to nie miała być inna pozycja ? Bo sie gubie O_o

Elektra napisał/a:
No właśnie, wznowienie, jak wznowienie ;)

ostatni tom ponoć ruszył z miejsca. No zobaczymy jak to będzie. Ja pewnie kupię w takim wypadku całość pozbywając się 2 tomów w innych wydaniach.

i znowu pewnie kupię większość jak kasa pozwoli.

Ale nie kupię wznowien Gaimana ani Sandersona czy Moore'a.

musze pomyślec nad Łukjanienką.
Beata - 2009-02-05, 08:21
:
Toudisław napisał/a:
Maeg napisał/a:
Neal Stephenson Peanatema

A to nie miała być inna pozycja ? Bo sie gubie O_o

Podejrzewam, że to może tytuł "Anathem" został tak przetłumaczony...

Edit: Im dłużej na to patrzę, tym bardziej mi się podoba - pean i klątwa w jednym. :)
Liv - 2009-02-05, 08:34
:
Ah! City of Bones ;) Widzę, że MAG -podobnie jak Fabryka- również zabrał się za wydawanie paranormal romanse ^^
Z listy zakupie jedynie cztery książki :

Neal Stephenson Peanatema
Matthew Stover Bohaterowie umierają
M. John Harrison Viriconium
Jeffrey Thomas Punktown

Eriksona pewnie też, ale najpierw muszę skończyć czytać szósty tom ...
ASX76 - 2009-02-05, 11:47
:
Liv -> Jest zapotrzebowanie na polskim rynku na paranormal romance, więc MAG (s)próbuje wykorzytać sytuację. Oczywiście w zbożnym celu. ;)


Dziwią mnie zachwyty co poniektórych nad książkami Kresa. :-P

Ciekawe, ile jeszcze będzie zmian, czyli (wy)cięć w planie wydawniczym. Aż strach pomyśleć, co się stanie w drugim półroczu.

Dla siebie widzę tylko/aż: Harrisona, Stephensona i Simmonsa. Być może: Thomasa i Stovera.

Panie Andrzeju -> Co zadecydowało o tym, że Jeffrey Thomas Punktown z "Letters from Hades" ma/będzie miał pierwszeństwo przed innymi autorami w UW? Czy rzeczywiście jest on na tyle dobry...?
Jeśli wytniecie Harrisona i Valente w drugiej połowie roku, to... nie ręczę za siebie. ;)

Skoro nie udało się na forum MAG-a, to może tutaj... ( ;) ):
jak idzie/stoi/leży "walka" z agentem Donaldsona w sprawie cyklu "Gap"?
AM - 2009-02-05, 11:48
:
Liv napisał/a:
Ah! City of Bones ;) Widzę, że MAG -podobnie jak Fabryka- również zabrał się za wydawanie paranormal romanse ^^
.


Tylko City of Bones (oraz następne tomy) i tylko dlatego, że to młodzieżówki. Wkrótce inne młodzieżowe rzeczy.

ASX76 napisał/a:

Panie Andrzeju -> Co zadecydowało o tym, że Jeffrey Thomas Punktown z "Letters from Hades" ma/będzie miał pierwszeństwo przed innymi autorami w UW? Czy rzeczywiście jest on na tyle dobry...?


Ja :-) .
Procella - 2009-02-05, 11:56
:
ASX76 napisał/a:
Jeśli wytniecie Harrisona i Valente w drugiej połowie roku, to... nie ręczę za siebie.

Ja też mam nadzieję, że Valente się ukaże, bo opis strasznie mnie podkręcił.
MadMill - 2009-02-05, 12:01
:
ASX76 napisał/a:
Dziwią mnie zachwyty co poniektórych nad książkami Kresa. :-P

Jakbyś miał normalny gust to byś zrozumiał. :DD

Naliczyłem 7-8 interesujący mnie pozycji m.in. Stephnson, Simmons, Mieville, Erikson, Harrison. A wszystko i tak wyjdzie w praniu. ;)
ASX76 - 2009-02-05, 12:05
:
Procella napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Jeśli wytniecie Harrisona i Valente w drugiej połowie roku, to... nie ręczę za siebie.

Ja też mam nadzieję, że Valente się ukaże, bo opis strasznie mnie podkręcił.


Nadzieja mat.. tj. umiera ostatnia. ;)

Madku -> Proszę o definicję "normalnego gustu". :-P
Pomiędzy zrozumieniem a niepodzielaniem czyjegoś gustu jest pewna różnica. :-o
Maeg - 2009-02-05, 12:10
:
Cytat:
Proszę o definicję "normalnego gustu".

To jest na przykład mój gust. :P

ASX76 napisał/a:
Co zadecydowało o tym, że Jeffrey Thomas Punktown z "Letters from Hades" ma/będzie miał pierwszeństwo przed innymi autorami w UW? Czy rzeczywiście jest on na tyle dobry...?

Marudzisz, wiesz? Czy to kolejność wydawania książek świadczy o ich jakości? :P Poza tym próbujesz tutaj jakąś prywatę uprawiać. ;) Też bym wolał drugiego Harrisona wcześniej ale za Thomasa się nie obrażę. Lepiej trzymaj kciuki by nie wiele cięć było. :P
AM - 2009-02-05, 12:38
:
Zmiany w planie są na razie "kosmetyką" Wypadły 3 książki. Pojawiły się 4 inne. 2 z tych trzech ukażą się jeszcze w tym roku. Nie ma więc powodów do niepokoju. Nie należy też zbytnio przyzwyczajać się do bardziej dalekosiężnych zamierzeń Maga, bo podlegają one ciągłej obróbce i często zależą od czynników trzecich.
ryba72 - 2009-02-05, 13:17
:
AM napisał/a:
Zmiany w planie są na razie "kosmetyką" Wypadły 3 książki. Pojawiły się 4 inne. 2 z tych trzech ukażą się jeszcze w tym roku. Nie ma więc powodów do niepokoju. Nie należy też zbytnio przyzwyczajać się do bardziej dalekosiężnych zamierzeń Maga, bo podlegają one ciągłej obróbce i często zależą od czynników trzecich.


Juz sie przyzwyczailem do zmian w planie, ale i tak jestem troche rozczarowany. Najbardziej mi zal Durhama. Zapowiedzi na kontynuacje Acacii wskazuja termin wydania: wrzesień 2009, wiec pewnie Acacia spadnie ostatecznie na 2010. Szkoda :( Jeszcze bardziej mnie martwia zapowiedzi ciec w drugim połroczu :-/
Podsumowując: Kresem, Simmonsem i Łukianienka zainteresowany nie jestem, bo juz mam. Mievilla nie trawie, Moora i Gaimana nie kupie, tej Clare pewnie tez nie (nie ten wiek i gust). Zostaje: Eriksson, Campbell, Stover, UW, i Stephenson oraz prawdopodobnie Sanderson, do ktorego jestem średnio przekonany, ale zeby miec calosc pewnie nabede. 7 pozycji - troche malo, znowu trzeba bedzie wertowac Allegro w nabywaniu niekupionych wczesniej ksiażek, gdyż z innych wydawnictw nic mnie interesujacego raczej sie nie ukaze.
Zdecydowanie bardziej wole wiadomosci typu: niespodziewanie udalo sie nam przyspieszyc i wydamy teraz to co planowalismy na przyszly rok bez zadnych ciec w tegorocznym planie :-) Ale to chyba nie w czasach kryzysu.
AM - 2009-02-05, 13:43
:
ryba72 napisał/a:
Ale to chyba nie w czasach kryzysu.


Kryzys jeszcze nie jest widoczny, ale jeśli sytuacja się zaostrzy, ucierpią przede wszystkim rzeczy nowych autorów. Stąd warto się w nich bawić tylko, jeśli za wydaniem idzie poważniejsza promocja. Stover i Clare będą takową mieli, Durham od samego początku miał być wydanu ot tak. A poza tym czekamy na 2 tom, żeby uniknąć ponad rocznych odstępów pomiędzy kolejnymi częściami.

W momencie, kiedy wydaje się 3 książki miesiecznie trzeba wybierać, w co inwestujemy czas i pieniądz, a co idzie powiedzmy sobie szczerze na straty. Brak większych działań promocyjnych, to nie tylko wynik ograniczeń wydawnictwa, ale także portali społecznościowych i blogów (a może nawet przede wszystkim), a te nie są z gumy. I o ile udaje nam się przeprowadzić wspólnie 1 akcję promocyjną miesiecznie lub rzadziej, 3 w miesiącu nie są możliwe. Poza tym częste i spore promocje wszystkiego "znieczulą" po jakimś czasie czytelnika.

Dlatego wolimy w ewentualnych ciężkich czasach skupić się na już wypromowanych autorach oraz tych, w których promocję włożymy sporo serca i pieniędzy.

Kres znalazł się na tej liście z 3 powodów:

Po pierwsze, potrzebuje zachęty do pisania, bo zatracił gdzieś po drodze sens tworzenia; zbyt wiele rozczarowań i ciężkie ostatnie 2 lata.

Po drugie, uważamy, że to dobry moment, ponieważ pojawiło się nowe pokolenie czytelników, gotowych na jego prozę. Nie zdziwię się, jeśli sprzedaż nowej edycji będzia wyższa niż podczas naszego pierwszego podejścia (skoro moglismy bez większego rozgłosu i problemu sprzedać prawie po 2 tysiące wznowień Friedman, to Kresa tym bardziej).

Po trzecie, co w dobie ewentualnego kryzysu jest istotne, wydawanie książek karjowych autorów jest dużo tańsze.
ryba72 - 2009-02-05, 13:44
:
Jeszcze a'propos przyczyn wypadniecia Durhama, to żeby być konsekwentnym wypada przyspieszyć wydawanie kolejnych pozycji D.Abrahama ;-) 3 juz sie ukazały na Zachodzie, a ostatnia ma sie ukazać w lipcu :)
AM - 2009-02-05, 14:05
:
ryba72 napisał/a:
Jeszcze a'propos przyczyn wypadniecia Durhama, to żeby być konsekwentnym wypada przyspieszyć wydawanie kolejnych pozycji D.Abrahama ;-) 3 juz sie ukazały na Zachodzie, a ostatnia ma sie ukazać w lipcu :)


Obawiam się, że Abraham będzie pierwszym, który poniesie konsekwencje "kryzysu" i założonego z góry braku promocji. Reszta więc ruszy w następnym roku, bo jeśli teraz się nie uda, nic już z tego nie będzie (raczej sprzedaż będzie spadała z tomu na tom), a my chcemy w tym roku jak najmniej obciążeń.

Świadome obciążenia w tym roku to:

Wszystkie tytuły z UW - 5-6 pozycji
Reynolds - 1
Farmer - 1

Możliwe obciążenia:

Stephenson Peanatema (wielka niewiadoma, każdy wynik jest możliwy)
Simmons Drood (żadna książka Simmonsa poza Hyperionem i Endymionem nie odniosła w Polsce sukcesu; jeśli ta prawidłowość się powtórzy...)
China Mieville LonNie Dyn (raczej się nie uda, ale może trafi do troszkę szerszego odbiorcy)

A przecież nie wiadomo, jak wyjdą"
Cassandra Clare - 1
Matthew Stower -1
Felix Gilman - 1
Alan Campbell - 1 (okaże się to dopiero przy 2 tomie, który będzie weryfikacją naszych aspiracji)

W najczarniejszym scenariuszu straty przyniesie 14-15 pozycji, dochody z 10 kolejnych "średnich" zrównoważą straty. Jednym słowem zostanie nam 8-10 książek, które przyniosą realny zysk, tylko jaki? I czy wystarczy na pokrycie kosztów stałych, czy też będzie trzeba uszczknąć z rezerw?
ryba72 - 2009-02-05, 15:33
:
AM napisał/a:
ryba72 napisał/a:
Jeszcze a'propos przyczyn wypadniecia Durhama, to żeby być konsekwentnym wypada przyspieszyć wydawanie kolejnych pozycji D.Abrahama ;-) 3 juz sie ukazały na Zachodzie, a ostatnia ma sie ukazać w lipcu :)


Obawiam się, że Abraham będzie pierwszym, który poniesie konsekwencje "kryzysu" i założonego z góry braku promocji. Reszta więc ruszy w następnym roku, bo jeśli teraz się nie uda, nic już z tego nie będzie (raczej sprzedaż będzie spadała z tomu na tom), a my chcemy w tym roku jak najmniej obciążeń.


Zdaje sobie sprawe, że mało realne byłoby przyspieszenie Abrahama przy braku miarodajnych wyników sprzedaży (dopiero tydzień na rynku) i jak wskazujesz braku promocji. Trzeba bylo pewnie zrobić "rachunek sumienia" i wyciąć to co się najsłabiej kalkulowało i szkoda, że padło na Durhama, gdyż była to jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie książek w tym roku, a podane przyczyny opóźnienia były raczej takie trochę mętne ;) Stąd m.in. moj post w sprawie przyspieszenia Abrahama :-)
Nie pozostaje nic innego tylko podciągnąć się w angielskim i zaczać czytać w oryginale :-) gdyż pozostałe wydawnictwa praktycznie nie mają dla mnie nic ciekawego do zaoferowania:
z Solarisa może 3-4 ksiązki, 2 z ISY (Barclay i Scalzi, o ile ukażą się w tym roku) i nowy Sapkowski. Z polskich autorów niepatriotycznie nie czytam nic, wiec FS i Runa oraz reszta wydawnictw wydających polską SFiF w ogole mnie nie interesują. IMHO wiekszość ksiązek polskich autorów nie wytrzymuje żadnego porównania z dowolnie wybraną książką z MAG-a, niestety :-(
AM - 2009-02-05, 16:42
:
ryba72 napisał/a:
Zdaje sobie sprawe, że mało realne byłoby przyspieszenie Abrahama przy braku miarodajnych wyników sprzedaży (dopiero tydzień na rynku) i jak wskazujesz braku promocji.


Akurat to już wiadomo. Pierwsze 3 dni sprzedaży w Empiku mówią wszystko (po zastosowaniu odpowiednich przeliczników jesteś sobie w stanie wyliczyć ostateczną sprzedaż z dokładnością do -10/+10%). A 6 (tyle minęło od jego premiery) nie pozostawia wątpliwości. W całej sieci sprzedało się około 30 egzemplarzy. Po 14 dniach będzie 50-60, a potem coraz słabiej (na koniez roku pewnie 15-200). Tymczasem książki, z którymi się udało (Kłamstwa, Mój własny diabeł czy Noc blizn) po 14 dniach osiągały wyniki pomiędzy 350 a 600 sprzedanych egzemplarzy. Dla porównania Błędnego kręgu powinno się sprzedać około 450 egzemplarzy w dwa tygodnie (czyli o jakieś 24% więcej niż tomu pierwszego w takim samym czasie).


ryba72 napisał/a:
Trzeba bylo pewnie zrobić "rachunek sumienia" i wyciąć to co się najsłabiej kalkulowało i szkoda, że padło na Durhama, gdyż była to jedna z bardziej wyczekiwanych przeze mnie książek w tym roku, a podane przyczyny opóźnienia były raczej takie trochę mętne ;)


Raczej nie były mętne. Do niedawna nie było wiadomo kiedy kolejny tom; bedzie we wrześniu tego roku, a następny dopiero w 2012. Lepiej przesunąć Acacię na 2011 i wydawać potem co pół roku, niż w dłuższych odstępach, co nie służy najlepiej książkom (idealne odstępy to 3-6 miesięcy). A poza tym obecna sytuacja jej nie służy; bez promocji powtórzy raczej wynik Abrahama.

I jeszcze dla porównania wyniki sprzedaży tytułów z Topu. Nasz Sekret sprzedaje się teraz na poziomie 180-200 egzemplarzy dziennie w sieci EMPIK (w najlepszych miesiąca ta sprzedaż rosła do 500-600 egzemplarzy dzienie); nieźle, jeśli weźmiemy pod uwagę, iż od wydania minęło 15 miesięcy.

Brisingr za to osiągnął najlepszy sprinterski wynik - ponad 8000 w ciągu pierwszych 3 dni w sieci, a potem jeszcze przez kilka tygodni po 1000 egzemplarzy dziennie.
toto - 2009-02-05, 17:58
:
A jak sobie radzi Accelerando Strossa, skoro już na liczby zeszło?

Kresa może wreszcie Tarczę Szerni kupię, skoro jest jakaś, choćby i iluzoryczna, szansa na zakończenie cyklu. No i mam pytanie odnośnie wznowień Kresa. Czym dokładnie będą różnić się nowe wydania od starych? Jak zostanie wydany ostatni tom, kiedy już się ukaże, w nowej szacie graficznej, w starej, czy tak i tak?

Odnośnie Simmonsa. Czy Drood (wiem, że to nie w tym półroczu nastąpi) będzie wydany w taki sam sposób jak Hyperion, czy też, będzie to wersja oszczędniejsza?

No i jeszcze odnośnie promocji książek. Jeśli dobrze pamiętam, pierwszy raz usłyszałem o książce MacLeoda (Wieki światła) w Teleexpresie (najważniejsze, że była to TV), a o książce mówił chyba sam autor (może był w Polsce?). Czy nie dałoby się powtórzyć takiej promocji z innymi książkami z serii UW (w końcu zwykle są to rzeczy uciekające od znanego schematu fantastyki) albo z Gaimanem? I jaki wpływ na sprzedaż ma taka (telewizyjna) reklama książek?
Tigana - 2009-02-05, 18:03
:
toto napisał/a:
Jak zostanie wydany ostatni tom, kiedy już się ukaże, w nowej szacie graficznej, w starej, czy tak i tak? ?

Będą w obu wersjach, książki treściowo bez zmian. A MacLeoda w Polsce nie było.
Samael - 2009-02-05, 19:47
:
Tigana napisał/a:
toto napisał/a:
Jak zostanie wydany ostatni tom, kiedy już się ukaże, w nowej szacie graficznej, w starej, czy tak i tak? ?

Będą w obu wersjach, książki treściowo bez zmian. A MacLeoda w Polsce nie było.

Hal Duncan byl w Polsce, moglbyc bez problemu pomylony z MacLeodem ;)
Cale szczescie ze ostatni tom bedzie tez w starej wersji. Nie trzeba bedzie wyprzedawac starych by miec ladny komplet :->
AM - 2009-02-05, 23:05
:
toto napisał/a:
A jak sobie radzi Accelerando Strossa, skoro już na liczby zeszło?


Podobnie jak Ślepowidzenie. Można więc mieć nadzieję, że w pół roku sprzeda się około 2500 egzemplarzy.

toto napisał/a:
Kresa może wreszcie Tarczę Szerni kupię, skoro jest jakaś, choćby i iluzoryczna, szansa na zakończenie cyklu. No i mam pytanie odnośnie wznowień Kresa. Czym dokładnie będą różnić się nowe wydania od starych? Jak zostanie wydany ostatni tom, kiedy już się ukaże, w nowej szacie graficznej, w starej, czy tak i tak?


Okładkami i formatem. Na ostatnią część pytania już ktoś odpowiedział.

toto napisał/a:
Odnośnie Simmonsa. Czy Drood (wiem, że to nie w tym półroczu nastąpi) będzie wydany w taki sam sposób jak Hyperion, czy też, będzie to wersja oszczędniejsza?


Jak Hyperion.

toto napisał/a:
No i jeszcze odnośnie promocji książek. Jeśli dobrze pamiętam, pierwszy raz usłyszałem o książce MacLeoda (Wieki światła) w Teleexpresie (najważniejsze, że była to TV), a o książce mówił chyba sam autor (może był w Polsce?). Czy nie dałoby się powtórzyć takiej promocji z innymi książkami z serii UW (w końcu zwykle są to rzeczy uciekające od znanego schematu fantastyki) albo z Gaimanem? I jaki wpływ na sprzedaż ma taka (telewizyjna) reklama książek?


Na promocję Wieków wydaliśmy sporo kasy. MacLeod był w Polsce. Były wywiady dla telewizji, radia, prasy. Konferencja prasowa. Reklamy w necie i pismach. Oraz wiele bardzo dobrych recenzji i świetne przyjęcie czytelników... Wcześniej w tym wątku podałem liczbę sprzedanych egzemplarzy i... nie miało to właściwie żadnego przełożenia na wyniki.

Żeby cokolwiek osiągnąć z trudniejszą literaturą, trzeba narodowej histerii i przede wszystkim wydarzenia w stylu Bagińskiego. Gdyby nie szum wokół nominacji do Oskara, Dukaj sprzedawałby dzisiaj o wiele mniej książek. I byłoby jak w Supernowej. Mirek Kowalski mówił, że drukuje 2000 egzemplarzy książki i nie robi promocji, bo i tak się nie sprzeda.

Takiego szumu medialnego nie jest w stanie wywołać żaden wydawca, za żadne pieniądze... Zwróć uwagę, że zaowocowało to i tak niewyśrubowanymi nakładami. Chyba pora pogodzić się z tym, że takie książki nie sprzedają się dobrze nigdzie na świecie, bo Stross, Watts, MacLeod Czy Bishop to też autorzy niszowi.
wob001 - 2009-02-05, 23:32
:
Przeczytałem niedawno wywiad, w którym m.in. był poruszony temat bestsellerów i promocji książek. Co prawda dyskusja była o literaturze mainstreamowej, ale może część mechanizmów przekłada się też na fantastykę. W jednym ze stwierdzeń czytam, że debiut na danym rynku bez promocji nie ma szans na dużą sprzedaż.

Jak to wygląda lub wyglądało dla Campbella, Abrahama, Sandersona, Friedman, Bakkera, Eriksona, Farmera, Redicka czy Reynoldsa.
Wydaje mi sie, że Ci autorzy mieli bardzo porównywalną promocję (tutaj nie znam oczywiście faktów - to moje wrażenia), wszyscy debiutowali w MAGu, a połowa radzi sobie chyba nieźle, natomiast pozostałym wieszczy się lub jest oficjalnie ogłoszony brak przyszłości.

Czy tu była jakaś subtelna różnica, czy to jest klasyczna loteria - chwyci albo nie?

Swoją drogą, to znów moje subiektywne wrażenia, ale Abraham jest chyba najmniej nagłośnionym, najsłabiej rozpopularyzowanym autorem MAGa od dawna, nawet na forach, gdzie zwykle wszystkie Wasze nowe książki są dość mocno dyskutowane, w temacie Abraham podniesiona była tylko kwestia okładki.
Ja nie trafiłem na ani jedną recenzję, nawet nie jest wprowadzona do biblionetki itd. itp. Nikt nie przeczytał!?
AM - 2009-02-06, 01:14
:
wob001 napisał/a:
Przeczytałem niedawno wywiad, w którym m.in. był poruszony temat bestsellerów i promocji książek. Co prawda dyskusja była o literaturze mainstreamowej, ale może część mechanizmów przekłada się też na fantastykę. W jednym ze stwierdzeń czytam, że debiut na danym rynku bez promocji nie ma szans na dużą sprzedaż.


Nie przekłada się. Z prostego powodu... rynek fantastyczny jest dużo płytszy, a co za tym idzie, nie opłaca się angażować takiej kasy w promocję. Na poletku niefantastycznym sprzedaż na poziomie 30000 nie jest niczym nadzwyczajnym, na naszym w ciągu roku (poza Rowling, Sapkowskim i Paolinim) trafiają się być może 2-3 takie rzeczy rocznie, a może nawet nie. W Nowej Prozie (naszym drugim wydawnictwie) operujemy często budżetami ponad stutysięcznymi, ale ma to sens, bo gramy o wiele większe nakłady, a i tak nie gwarantuje sukcesu.

Żeby jednak coś wypromować, trzeba mieć dobry materiał wyjściowy (jakość książki nie ma nic do rzeczy; rzekłbym nawet, że im lepsza, tym gorzej). Do ostatnich asów Empiku w kategorii Fantastyka nominowane były książki 2 autorów: Paoliniego i Canavan. Resztę dopowiedz sobie sam.

Książki z UW oraz rzeczy podobające się wielu osobom na tym forum nie są dobrym materiałem do promocji i nic tego nie zmieni.

Pozostaje więc liczenie na przypadek i wybieranie tytułów, które mogą trafić do szerszej grupy odbiorców. A jedyną w miarę skuteczną formą promocji i w miarę dostępną dla nas internet. A potem oczekiwanie na reklamę szeptaną.

wob001 napisał/a:
Jak to wygląda lub wyglądało dla Campbella, Abrahama, Sandersona, Friedman, Bakkera, Eriksona, Farmera, Redicka czy Reynoldsa.
Wydaje mi sie, że Ci autorzy mieli bardzo porównywalną promocję (tutaj nie znam oczywiście faktów - to moje wrażenia), wszyscy debiutowali w MAGu, a połowa radzi sobie chyba nieźle, natomiast pozostałym wieszczy się lub jest oficjalnie ogłoszony brak przyszłości.


Z tej grupy wybijają się Campbell, Reddick i Sanderson, chociaż ten ostatni radzi sobie najsłabiej z tej trójki (Erikson i Friedman wystartowali w trochę lepszych czasach i innych warunkach rynkowych), pozostali to nieporozumienie.

W szczegóły akcji promocyjnych nie będę się wdawał, konkurencja nie śpi, ale nie były to żadne fajerwerki. Myślę jednak, że przede wszystkim Reddick, Campbell, Lynch czy Carey (niezależnie od promocji) trafili lepiej w gust czytelników (ze względu na pewne cechy i specyfikę; ich też nie zdradzę). Nie mam wątpliwości, iz duża część nowych odbiorców tych książek, to ludzie młodzi, wychowani na rzeczach z Fabryki Słów. Abstrahując od ich jakości, to zupełni inna fantastyka, niż ta z zachodu. A skoro ani Martin, ani Erikson, Kearney, Bakker, Hobb, Kay czy Jordan nie zrobili tu furrory, daliśmy im coś innego i to się sprawdza.

Dużo do zrobienia jest jeszcze w segmencie książek "najprostszych". Świadczą o tym sukcesy Paoliniego, Mayer czy Canavan. O tak, młodzieżówki górą.

wob001 napisał/a:
Swoją drogą, to znów moje subiektywne wrażenia, ale Abraham jest chyba najmniej nagłośnionym, najsłabiej rozpopularyzowanym autorem MAGa od dawna, nawet na forach, gdzie zwykle wszystkie Wasze nowe książki są dość mocno dyskutowane, w temacie Abraham podniesiona była tylko kwestia okładki.
Ja nie trafiłem na ani jedną recenzję, nawet nie jest wprowadzona do biblionetki itd. itp. Nikt nie przeczytał!?


To prawda, ale jak już napisałem, nie jesteśmy w stanie promować wszystkiego; w czasie kryzysu prawdziwego czy też "urojonego", sprzedaż takich rzeczy będzie jeszcze słabsza. W takiej sytuacji, byłoby zdecydowanie lepiej, gdybyśmy go w ogóle nie kupili, zamiast wprowadzać na rynek w taki sposób.
Himura - 2009-02-06, 01:18
:
wob001 napisał/a:

Swoją drogą, to znów moje subiektywne wrażenia, ale Abraham jest chyba najmniej nagłośnionym, najsłabiej rozpopularyzowanym autorem MAGa od dawna, nawet na forach, gdzie zwykle wszystkie Wasze nowe książki są dość mocno dyskutowane, w temacie Abraham podniesiona była tylko kwestia okładki.
Ja nie trafiłem na ani jedną recenzję, nawet nie jest wprowadzona do biblionetki itd. itp. Nikt nie przeczytał!?


Ja książkę kupię - znajdzie się w moim styczniowo-lutowym zamówieniu w Sklepie Gildii, ale to jedyne co mogę na razie powiedzieć o "Cieniu..." (oprócz jeszcze tego, że przeczytam najwcześniej w czerwcu).
Co do sprawy nagłośnienia i popularyzacji tego autora - to IMO sam Wydawca nie wierzył w powodzenie cyklu (stąd między innymi opóźnienie wydania I tomu, który początkowo miał być wydany jakoś w pierwszej połowie zeszłego roku).
wob001 - 2009-02-06, 01:52
:
AM napisał/a:
[...]W szczegóły akcji promocyjnych nie będę się wdawał, konkurencja nie śpi, [...]

Przepraszam za nadmierną wścibskość. Dyskusje te tak często zahaczają o bardzo ciekawą "kuchnię" wydawniczą, że mogłem się zapędzić z kolejnymi pytaniami, ale nie było moją intencją wyciągać potencjalnie strategiczne informacje.
AM napisał/a:
[...]Pozostaje więc liczenie na przypadek i wybieranie tytułów, które mogą trafić do szerszej grupy odbiorców. A jedyną w miarę skuteczną formą promocji i w miarę dostępną dla nas internet. A potem oczekiwanie na reklamę szeptaną.[...]

To o przypadku nie brzmi optymistycznie...
Obecność wydawnictwa w Internecie jest coraz bardziej zauważalna - recenzje, banery, książki pojawiają się w zestawieniach rocznych itd. Nadal jednak jest, o czym już pisałem kilkukrotnie, kłopot z dostepnością i ekspozycją oferty na półkach. Wiem, że tutaj są duze ograniczenia i nie da sie ich efektywnie zlikwidować.
Łącząc te informacje, czyli promocję głównie w Internecie i słaba dostepność książek w ksiegarniach, naturalnym wydawałoby się przeniesienie sprzedaży do Internetu właśnie, gdzie każdy może przeczytać o książce i w tej samej chwili ją kupić. A ta forma (elektroniczna) to nadal jest mały procent całości - to zjawisko jest dla mnie niezwykłe.
ryba72 - 2009-02-06, 09:22
:
Może dobrze by było dla MAG-a rozważyć rozbudowanie "stajni" polskich autorów. Na razie jest tylko Kres, który jak AM wspomniał stracił motywację. Mam takie wrażenie, że np. FS stała się tak rozpoznawalna i popularna przez postawienie na polskich autorów. Byłoby to tańsze i może przełożyłoby się na zwiększenie zysków, pewne spopularyzowanie wydawnictwa jako stawiającego także na to co polskie. Co mogłoby sie przełożyć na zwiększenie sprzedaży tytułów zagranicznych. Tylko skąd wziąć autorów, którzy nie tylko by pisali, ale robiliby to chociaż na przyzwoitym poziomie ???
AM - 2009-02-06, 10:27
:
ryba72 napisał/a:
Może dobrze by było dla MAG-a rozważyć rozbudowanie "stajni" polskich autorów. Na razie jest tylko Kres, który jak AM wspomniał stracił motywację. Mam takie wrażenie, że np. FS stała się tak rozpoznawalna i popularna przez postawienie na polskich autorów. Byłoby to tańsze i może przełożyłoby się na zwiększenie zysków, pewne spopularyzowanie wydawnictwa jako stawiającego także na to co polskie. Co mogłoby sie przełożyć na zwiększenie sprzedaży tytułów zagranicznych. Tylko skąd wziąć autorów, którzy nie tylko by pisali, ale robiliby to chociaż na przyzwoitym poziomie ???


FS trafiła w odpowiedni czas, kiedy rynek dojrzał do Polskiej fantastyki i właściwie sama skonsumowała cały tort. Zauważ, że wększość autorów, którzy odnieśli sukces zaistniała przed FS i własciwie czekała na właściwy moment, żeby eksplodować (taki moment już się nie powtórzy). Mimo upływu czasu to "weterani" stanowią o sile tego wydawnictwa i bez Ziemiańskiego, Grzędowicza, Pilipiuka i Piekary nie miałoby ono dziś racji bytu. Tylko w latach 2005-2008 wydrukowali oni 24 książki z czego sam Pilipiuk 11.

Tak wiec odpowiedni czas, który zbiegł się z okresem najwyższej popularności magazynu Science Fiction i dwa spektakularne sukcesy na początku (Achaja i Wędrowycz), a potem jeszcze Polactwo Ziemkiewicza, nadały całej maszynerii odpowiednią moc i ustawiły w świadomości księgarzy, czytelników i hurtowników aż do dzisiaj. Bez promocji, większych wysiłków Fabryka osiągnęła to, co innym przychodzi z ogromnym trudem. A nawet więcej stała się rozpoznawalną marką, kupowaną przez wiele osób dla samego brendu (tego też nie da się dzisiaj powtórzyć, tym bardziej, że nie mamy tak "zunifikowanej" oferty.

A mimo wszystko coś zgrzyta w tym mechanizmie. Po pierwsze, mamy obecnie sporą nadprodukcję książek i jest dużo trudniej niż w 2001 roku. Po drugie, mimo wzrostu liczby wydawanych tytułów, nie przybyło zbyt wielu bestsellerowych autorów. Mimo upływu 8 lat nikt w FS nie pobił Andrzeja Pilipiuka czy Andrzeja Ziemiańskiego, co pewnie budzi lekki niepokój. Inni wyróżniający się "sprzedażowo" to Kossakowska, Komuda, Ćwiek i Kozak, ale nawet w tej grupie, dwójka to autorzy, którzy zaistnieli przed FS. Tak więc Fabrykowe poklosie ostatnich 8 lat to Kozak i Ćwiek...

I jescze jedna rzecz, czytelnicy. Śą średnio o kilka lat młodsi od naszych i dla dużej części Fabrykowe książki są substytutem literatury młodzieżowej. Tak więc poziom, o którym wspominasz i pewnie marzysz nie jest tu wskazany, a nawet niepożądany.

Wracając jeszcze do pomysłu wydawania przez nas rodzimej fantastyki, chyba jest już na to za późno.
wob001 - 2009-02-06, 11:44
:
Zbierając te wszystkie informacje o opłacalności i efektywności promocji, o opóźnieniach w dystrybucji książek i słabej obecności większej oferty i większej ich liczby w księgarniach i zakładajac, że większość zbytu to Empik i jest on też największą siecią w Polsce - wychodzi mi, że jedną z najbardziej efektywnych, a nie wymagających bardzo dużych nakładów form promocji jest wykupienie różnych form promocji właśnie w Empiku i darowanie sobie wszystkich innych, mocno ryzykownych sposobów.

Ze wspomnianego przeze mnie artykułu wynikało takze, że nawet profesjonalne recenzje w prasie mają coraz mniejszą skuteczność i już nie moga byc porównywane z siłą przekazu medialnego. Czyli kupujemy to co jest nam pokazane, a nie to co jest opisane jako bardzo wartościowe.
R7 - 2009-02-06, 11:58
:
Zwrócę jeszcze uwagę na moc sprawczą forum. Sądząc po sobie (i znajomych) kupuję książki ludzi poznanych/obgadywanych/polecanych na forum. Nie obchodzi mnie w najmniejszym stopniu wydawnictwo, ba jakby ktoś mnie spytał kto wydał np. R. Dębskiego,Przechrztę, Kozak, czy ostatniego Dukaja, to nie umiałbym odpowiedzieć.
O decyzji zadecydowało tylko i wyłącznie forum (w moim przypadku SF&literki), a w szczególności możliwość pogadania z autorem. Pochwalenia go, zjechania, powytykania mu błędów itd.
W tym kontekście dziwi mnie nieobecność wydawnictw na forach (MAG bardzo, bardzo pozytywnie mnie niniejszym zaskakuje), możliwości promowania się, są wszak nieograniczone - od banalnych konkursów o pietruszkę zaczynając - a ludzie uwielbiają zabawy.
AM - 2009-02-06, 12:31
:
wob001 napisał/a:
Zbierając te wszystkie informacje o opłacalności i efektywności promocji, o opóźnieniach w dystrybucji książek i słabej obecności większej oferty i większej ich liczby w księgarniach i zakładajac, że większość zbytu to Empik i jest on też największą siecią w Polsce - wychodzi mi, że jedną z najbardziej efektywnych, a nie wymagających bardzo dużych nakładów form promocji jest wykupienie różnych form promocji właśnie w Empiku i darowanie sobie wszystkich innych, mocno ryzykownych sposobów.

Ze wspomnianego przeze mnie artykułu wynikało takze, że nawet profesjonalne recenzje w prasie mają coraz mniejszą skuteczność i już nie moga byc porównywane z siłą przekazu medialnego. Czyli kupujemy to co jest nam pokazane, a nie to co jest opisane jako bardzo wartościowe.


I wykupujemy, na kilkanaście książek rocznie. Ale to działa tylko w przypadku pozycji, które mają potencjał sprzedażowy (już to kilka razy sprawdziliśmy). Czyli wykupienie promocji na książki z UW mija się z celem, bo nawet jeśli sprzedamy jej o 200, 300 czy 400 więcej nie zwróci to nam kosztów samej promocji.

To prawda. Na naszym poletku ogromną rolę odgrywa również reklama szeptana czytelników, ale jest stanowczo za wolna... przynajmniej dla nas, wydawców.
R7 - 2009-02-06, 13:10
:
AM napisał/a:
Na naszym poletku ogromną rolę odgrywa również reklama szeptana czytelników, ale jest stanowczo za wolna... przynajmniej dla nas, wydawców.
Policz użytkowników forum NF, SF, Fahrenheita, niniejszego oraz paru innych, a dostaniesz liczbę w tysiącach - to wszystko są potencjalni nabywcy. Dodaj x razy większą liczbę anonimowych czytaczy (forumowych skrytożerców ;) ). Czy nie jest to gra warta świeczki? Oto jest większość klientów w jednym worku. Tylko zanęcać.
toto - 2009-02-06, 14:44
:
Policz ilu jest aktywnych forumowiczów w działach literackich. Moim zdaniem jest to po kilkanaście, góra kilkadziesiąt osób na jedno forum, a często jedna osoba pisze na kilku forach. Książki z Uczty Wyobraźni czy Stephensona, to konik raczej kilkuset (może i mniej niż setki) osób aktywnych w sieci (razy kilka w realu), którzy są aktywni i dość widoczni, ale stanowią mniejszość. Zresztą, wyniki sprzedaży (poniżej 3000 przy każdej książce z Uczty) pokazują jak ograniczona jest docelowa grupa odbiorców takiej literatury, czego nie jest w stanie zmienić nawet bardzo niska cena i wysoka jakość wydania, a także ochy i achy kolejnych recenzji, czy to z Katedry, Esensji czy nawet Dukaja, który polecał Akwafortę, Dom burz, Accelerando (polecał też Dworzec Perdido - też klops jeśli chodzi o sprzedaż). Pewnie podobna sytuacja będzie z Anathem - też polecana przez Dukaja, zapewne zbierze wiele pozytywnych recenzji i trafi do garstki zapaleńców (kilka tysięcy), może wyjdzie na plus, może nie.

Cytat:
Czy nie jest to gra warta świeczki? Oto jest większość klientów w jednym worku. Tylko zanęcać.
Gra jest warta świeczki, bo promocja przez różne fora praktycznie nic nie kosztuje (poza czasem i chęciami), a Mag jest przykładem wydawcy, który jest aktywny na co najmniej trzech forach (własne, Katedra, ZB), ale wielkich efektów tej pracy chyba nie widać (nakłady książek, poza wyjątkami, są niskie). Ale może w końcu zaskoczy i wtedy pójdzie już z górki.
wob001 - 2009-02-06, 15:22
:
AM napisał/a:
I wykupujemy, na kilkanaście książek rocznie. Ale to działa tylko w przypadku pozycji, które mają potencjał sprzedażowy (już to kilka razy sprawdziliśmy). Czyli wykupienie promocji na książki z UW mija się z celem, bo nawet jeśli sprzedamy jej o 200, 300 czy 400 więcej nie zwróci to nam kosztów samej promocji.

Rozumiem sens promocji tylko dla wybranych, obiecujących tytułów.

Jeśli zaś chodzi już o samą promocję w Empiku, nie znam szczegółów i sposobów egzekwowanie czy weryfikacji, ale uważam, że albo jest to za niski poziom (wykupiony) albo Empik słabo wywiązuje sie z niektórych zobowiązań. Wiele książek jest dosłownie wciskana czytelnikowi i to przez dłuższy czas, podczas gdy inne oferowane są bez przekonania i szybko znikają. Może to różnica w poziomie promocji i pieniądzach?

Wracam ciągle do tego tematu bo jestem regularnym bywalcem trzech różnych Empików i książek MAGa jest tam mało i giną, nawet nowości, a uważam, że jak nie jest dobrze wyeksponowane, to nie znajdzie to w obecnych czasach wielu nabywców.
AM - 2009-02-06, 18:17
:
wob001 napisał/a:
Jeśli zaś chodzi już o samą promocję w Empiku, nie znam szczegółów i sposobów egzekwowanie czy weryfikacji, ale uważam, że albo jest to za niski poziom (wykupiony) albo Empik słabo wywiązuje sie z niektórych zobowiązań. Wiele książek jest dosłownie wciskana czytelnikowi i to przez dłuższy czas, podczas gdy inne oferowane są bez przekonania i szybko znikają. Może to różnica w poziomie promocji i pieniądzach?


To nie ma nic wspólnego z pieniędzmi i dotyczy tylko 2 pierwszych tygodni sprzedaży; tyle trwa promocja. Promocje nie obejmują zachwalania, zapewniają jedynie lepszą ekspozycję. Więc zachwalać muszą sprzedawcy z własnej inicjatywy, pewnie czesto książki, których sporo zostało w magazynie i jest problem ze zwrotem.

Podobne problemy ma FS, chyba że chodzi o kluczowych autorów, bo ci są zawsze do kupienia. W każdym razie ich inne książki też potrafią być wystawiane z wielodniowymi opóźnieniami.

wob001 napisał/a:
Wracam ciągle do tego tematu bo jestem regularnym bywalcem trzech różnych Empików i książek MAGa jest tam mało i giną, nawet nowości, a uważam, że jak nie jest dobrze wyeksponowane, to nie znajdzie to w obecnych czasach wielu nabywców.


Wbrew pozorom jest ich sporo, mam dostęp do stanów, tylko rzeczywiście "giną". Gdybyśmy tak, jak Fabryka wydawali 90% tytułów z naszego segmentu też bylibyśmy widoczni jak oni :-) . Wygląda na to, że służy im nawet podziłał w EMPIKACH na regały z Polską i zachodnią fantastyką; dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że tylko oni wydają Polaków. Poza tym nie spodziewaj się, że EMPIK będzie chciał mieć całą backlistę tytułów, które nie są bestsellerami; tak więc nie ma co liczyć na całego Eriksona, który składa się już z 12 woluminów czy innych nieaktywnych już serii albo niszowej UW.

W tej chwili większość zysków zapewnia nam Paolini, Gaiman, Simmons, Moore i Łukjanienko. Mają szansę zaistnieć na dłużej Carey, Campbell, Reddick czy Lynch (w przypadku Lyncha jednak sprzedaż już właściwie stanęła i "odżyje" dopiero przy nastepnym tomie). Reszta nie jest wartościowa dla EMPIKU i właściwie nie musi egzystować na półkach.
wob001 - 2009-02-06, 20:26
:
To na koniec dyskusji przyznam się do czegoś. Stary już jestem i trochę wstyd takie rzeczy robić ale cóż.
W jednym z lokalnych empików, w którym jestem prawie codziennie od kilku tygodni widziałem na półkach z fantastyką porozstawiane po różnych miejscach (a więc niewyróżniające się) samotne egzemplarze Uczty wyobraźni (Akwaforta, Ślepowidzenie, Welin i Atrament, a ostatnio takze Accelerando). I tak stały długo już. Kilka dni temu zrobiło mi się ich żal i dyskretnie ustawiłem wszystkie razem, obok siebie. Wyglądały rewelacyjnie. Na drugi dzień zniknęły. Zapytałem sprzedawcę i okazało się, że wszystkie sprzedano.
Wiem, że to przypadek ale miły:-)
Brzuzka - 2009-02-06, 20:31
:
Nie da się ukryć, że (mówiąc z pamięci) na półkach z fantastyką jest tylko FS, Supernowa i Runa, choć ostatnio rzuciło mi się w oczy wydawnictwo Red horse i Solaris. O Mag'u dowiedziałem się ostatnio z internetu(z tego forum) mimo że książki kupuje tonami, zwłaszcza fantastykę)

Jestem ciekaw jakie nakłady ma FS, oraz jak im idzie sprzedaż, bo widząc nakłady Mag'a to kłania się nam szara polska rzeczywistość. Myślałem, że ilość książek którą wydajecie można liczyć w dziesiątkach tysięcy a tu...klops
toto - 2009-02-06, 21:26
:
Cytat:
Nie da się ukryć, że (mówiąc z pamięci) na półkach z fantastyką jest tylko FS, Supernowa i Runa, choć ostatnio rzuciło mi się w oczy wydawnictwo Red horse i Solaris. O Mag'u dowiedziałem się ostatnio z internetu(z tego forum) mimo że książki kupuje tonami, zwłaszcza fantastykę)
Co rozumiesz przez tony? Dwie miesięcznie, czy dwadzieścia? I od jakiego czasu? Bo jeśli kupujesz w ilościach choćby i detalicznych, od co najmniej roku, nie wierzę, że nie usłyszałeś wcześniej o takich wydawcach jak Mag, Solaris, WL, Prószyński, Zysk, Rebis, którzy z fantastyką mają do czynienia często od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat (przynajmniej WL), nawet jeśli w wielu przypadkach, fantastyka to tylko drobny fragment ich działalności.

Jeśli kupujesz praktycznie tylko polską fantastykę, to rzeczywiście. Może się wydawać, że istnieją jedynie FS, Runa i Supernowa. Ale to i tak nieco dziwne. Fakt, FS prawdopodobnie wydaje ilościowo najwięcej książek fantastycznych, ale drugi jest chyba Mag (danych żadnych nie podam, bo takimi nie dysponuję, a szukać i liczyć mi się nie chce). To takie intuicyjne stwierdzenie. Tym bardziej dziwi mnie fakt, że dopiero teraz usłyszałeś o takich wydawnictwach jak Mag i Solaris. Mag to w porównaniu z FS i Runą prawdziwy weteran, obecny na rynku od kilkunastu lat, Solaris też zaczął wydawać książki przed FS i Runą chyba. Z tego towarzystwa, jedynie Supernowa ma długi staż i jest bardzo zasłużona dla polskiej fantastyki.

Cytat:
Jestem ciekaw jakie nakłady ma FS, oraz jak im idzie sprzedaż, bo widząc nakłady Mag'a to kłania się nam szara polska rzeczywistość.
Poza gwiazdami, tj. Pilipiukiem, Piekarą, Grzędowiczem, Komudą, raczej nie wygląda to dobrze. Nakłady pewnie oscylują wokół tej samej liczby jak w przypadku Maga.

Cytat:
Myślałem, że ilość książek którą wydajecie można liczyć w dziesiątkach tysięcy a tu...klops
Tak jest w przypadku Paoliniego, który nawet sto tysięcy przekracza oraz Gaimana, któremu też zdarzało się przebić powyżej dwudziestu tysięcy (tak mi się wydaje, ale głowy nie dam).
AM - 2009-02-06, 21:26
:
Brzuzka napisał/a:
O Mag'u dowiedziałem się ostatnio z internetu(z tego forum) mimo że książki kupuje tonami, zwłaszcza fantastykę)


To mnie zszokowałeś, ale też cieszę się, że w końcu nas odkryłeś :-)
Himura - 2009-02-06, 21:34
:
Na forum MAGA AM umieścił aktualny plan na drugie półrocze 2009:
Cytat:
Zgodnie z obietnicą, plan do końca roku (rzeczy, które spadły, wydamy do kwietnia 2010):

LIPIEC
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 2
Mike Carey Dead Man’s Boots
Philip Jose Farmer Magic Labirynth

SIERPIEŃ
Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 3
Alastair Reynolds Absolution Gap
Siergiej Łukjanienko Fałszywe lustra

WRZESIEŃ
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 1
Mike Carey Thicker than water
Jeff VanderMeer Veniss Underground (UW)

PAŹDZIERNIK
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 2
Scott Lynch The Republic of thieves
M. John Harrison Light (UW)

LISTOPAD
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy (UW)
Dan Simmons Drood
Christopher Moore The Lust Lizard of Melanholy Cove
Brent Weeks The Way of Shadows

To nagromadzenie książek z UW związane jest z pewnymi działaniami promocyjnymi serii, o których nie mogę jeszcze napisać.

Staramy się też o przyjazd Simmonsa, Stephensona i Careya do Polski. Ten ostatni pojawi się na 90% we wrześniu. Losy przyjazdu dwóch dwóch panów S. rozstrzygną sie w ciągu miesiąca. Jeśli jednak Stephenson przyjedzie po wakacjach, plan zostanie uzupełniony o Cryptonomicon.

toto - 2009-02-06, 21:37
:
Cytat:
Jeśli jednak Stephenson przyjedzie po wakacjach, plan zostanie uzupełniony o Cryptonomicon.
Szczęka mi opada. Mam nadzieję, że się uda. ;)
Maeg - 2009-02-06, 21:39
:
Jestem w szoku i pełen podziwu, wszystkie książki na które liczyłem znalazły się na liście. Zostaje mi trzymać kciuki by nie wypadły z planów w późniejszym termine.

The Way of Shadows to chyba też dla młodszego odbiorcy? ;) Okładki zachodniego wydania przypominają trochę mi Canavan.
Brzuzka - 2009-02-06, 21:43
:
Kod:
Co rozumiesz przez tony? Dwie miesięcznie, czy dwadzieścia? I od jakiego czasu? Bo jeśli kupujesz w ilościach choćby i detalicznych, od co najmniej roku, nie wierzę, że nie usłyszałeś wcześniej o takich wydawcach jak Mag, Solaris, WL, Prószyński, Zysk, Rebis, którzy z fantastyką mają do czynienia często od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat (przynajmniej WL), nawet jeśli w wielu przypadkach, fantastyka to tylko drobny fragment ich działalności.


Troszeczkę źle mnie zrozumiałeś. Co prawda Mag'a jak mówiłem odkryłem niedawno ale resztę znałem już dość dobrze, a to ze je zauważyłem na półkach w Empiku to inna sprawa bo tam naprawdę królują 2,3 wydawnictwa a reszta gdzieś pojedynczo ginie. Tak wiec książkę Maga mogłem mieć nawet w ręce ale nie tak długo aby zapadła mi w pamięci.
Kupuje około 5-10 książek miesięcznie od jakiś 6 lat. Dodając upominki, nagrody itp mam 516 pozycji:) I rzeczywiście gustuje w polskiej prozie:)
toto - 2009-02-06, 22:07
:
Jak się przyjrzeć tym planom dokładniej, to wychodzi mi, że wakacje to najsłabszy okres. Chyba tylko Farmera kupię, żeby poznać dalszy ciąg serii. Później wypada mi, że tylko UW i Simmonsa kupię. Plus ewentualny Stephenson. Dość ubogo.
Ciekawe, czy na grudzień szykuje się jakaś bomba?
Himura - 2009-02-06, 22:11
:
Od lat MAG w grudniu nie wydaje żadnej pozycji, więc za bardzo bym na to nie liczył.
toto - 2009-02-06, 22:18
:
Hy, hy :oops: . Całe życie człowiek się uczy ;) .
AM - 2009-02-06, 22:24
:
Maeg napisał/a:
Jestem w szoku i pełen podziwu, wszystkie książki na które liczyłem znalazły się na liście. Zostaje mi trzymać kciuki by nie wypadły z planów w późniejszym termine.

The Way of Shadows to chyba też dla młodszego odbiorcy? ;) Okładki zachodniego wydania przypominają trochę mi Canavan.


To mniej więcej ten sam target co w przypadku Malowanego Człowieka Bretta. Czyli miłe czytadełko, które ma szansę się nieźle sprzedać.
Tigana - 2009-02-06, 23:38
:
MAG na drugą połowę 2009 roku.

LIPIEC

* Feliks W. Kres "Grombelardzka legenda", część 2 (nowa edycja)
* Mike Carey "Dead Men's Boots"
* Philip Jose Farmer "The Magic Labyrinth"

SIERPIEŃ

* Brandon Sanderson "The Hero of Ages"
* Alastair Reynolds "Absolution Gap"
* Siergiej Łukjanienko "Fałszywe lustra"

WRZESIEŃ

* Feliks W. Kres "Pani Dobrego Znaku", część 1 (nowa edycja)
* Mike Carey "Thicker Than Water"
* Jeff VanderMeer "Veniss Underground"

PAŹDZIERNIK

* Feliks W. Kres "Pani Dobrego Znaku", część 2 (nowa edycja)
* Scott Lynch "The Republic of Thieves"
* M. John Harrison "Light"

LISTOPAD

* Catherynne M. Valente "Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy"
* Dan Simmons "Drood"
* Christopher Moore "The Lust Lizard of Melancholy Cove"
* Brent Weeks "The Way of Shadows"

Nagromadzenie książek z UW związane jest z pewnymi działaniami promocyjnymi serii, których ma się podjąć Mag. Wydawnictwo stara się o przyjazd do Polski Dana Simmonsa, Neala Stephensona i Mike'a Careya. Ten ostatni pojawi się najprawdopodobniej we wrześniu. W ciągu najbliższego miesiąca okaże się, czy dojdzie do wizyty dwóch pozostałych autorów. Jeśli jednak Stephenson przyjedzie po wakacjach, plan zostanie uzupełniony o "Cryptonomicon".

W tym roku nie ukażą się zatem wcześniej zapowiadane:

* Clive Barker "Księgi krwi", tomy 1-3
* Tobias Buckell "Crystal Rain"
* Alan Campbell "Lye Street" oraz "God of Clocks"
* Anthony Durham "Acacia"
* Ian Cameron Esslemont "Return of the Crimson Guard", część 1
* Peter F. Hamilton "The Dreaming Void"
* Robin Hobb "Shaman's Crossing"
* Felix Gilman "Thunderer"
Toudisław - 2009-02-07, 08:12
:
Brzuzka napisał/a:
Kupuje około 5-10 książek miesięcznie od jakiś 6 lat. Dodając upominki, nagrody itp mam 516 pozycji:) I rzeczywiście gustuje w polskiej prozie:)

Troszkę mnie to dziwi. Bo przy takich ilościach nie da się nieświadomie ominąć MAGa. Dziwi mnie że tyle czytając i kupując to głównie polska fantastyka bo chyba z tej kategorii nie wychodzi 6 książek w miesiącu.



Szkoda troszkę Hobb
Liv - 2009-02-07, 08:51
:
Sanderson stworzył całkiem przyzwoitą trylogię ( pewne fragmenty potrafią dobić czytelnika ... ale można to znieść ), którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie.

Druga połowa 2009 zapowiada się wyśmienicie ^^
Procella - 2009-02-07, 08:58
:
Yes, yes, yes, wygląda na to, że Valente nie wypadnie :D

Trochę szkoda "Thunderera", miałam ochotę to przeczytać, no ale kupię sobie w takim razie po angielsku (choć ostatnie zawirowania w sprawach wiadomych spowodowały, że kupowanie oryginałów nie jest już tak opłacalne jak parę miesięcy temu, kiedy bywały tańsze niż polskie wydania :-/ ).
Wezyr - 2009-02-07, 11:07
:
Cytat:

W tym roku nie ukażą się zatem wcześniej zapowiadane:

* Ian Cameron Esslemont "Return of the Crimson Guard", część 1


ICE nie poprawił się od Nocy Noży, czy to tylko kolejna ofiara "kryzysu"?
Tigana - 2009-02-07, 11:24
:
Wezyr napisał/a:
ICE nie poprawił się od Nocy Noży, czy to tylko kolejna ofiara "kryzysu"?

AM coś wspomniał, ze czeka na wydanie na Zachodzie drugiego tomu trylogii.
Wezyr - 2009-02-07, 11:34
:
Hmm, przypuszczam, że w takim razie bardziej chodzi o sprawdzenie jakości trylogii, niż wydanie dwóch tomów na raz. No trudno, jakoś ten brak przeżyję. Z drugiej strony, jeśli w przyszłym roku nie pokaże się u nas Dust of Dreams, to może chociaż dostaniemy ICE'a. :-)
Romulus - 2009-02-07, 12:38
:
Za ICE-em w ogóle nie płaczę i tak średnio mi się podobał. Zaktualizowałem listę zakupów na ten rok.
Łącznie 24 pozycje, z czego 23 to wydawnictwa MAG-a. Na dzień dzisiejszy to wszystko co mam zamiar sobie kupić. Nie liczę spontanicznych zakupów - ale te u mnie są coraz bardziej w mniejszości (skończy się na 2-3 książkach). Dodatkowo nie mam na liście Hamiltona, bo nie jestem pewien, czy Zysk w tym stuleciu jeszcze planuje coś wydać tego autora :evil: Zatem dojdzie jeszcze Hamilton. Jeśli dożyję --_-
I cieszy mnie wznowienie Kresa ogromnie, bo mam zamiar sobie skompletować.
Tigana - 2009-02-07, 13:34
:
Mnie najbardziej żale Barkera - stare wydanie "Ksiąg krwi" rozsypuje mi sie w rękach. Nie wiem ile książek trafi mi się do recenzowania, ale jakbym miał sam kupować to gór 6-7 pozycji. I to nie na pewno.
Maeg - 2009-02-07, 14:05
:
Też sobie podliczyłem i w perspektywie całego roku wychodzi, że kupie 26 książek wydawnych przez MAGa w tym roku. 8) Dwie można już uznać za nabyte w poniedziałek powinna paczka przyjść ze Strossem i Abrahamem.

Nie licząc Kresa, w tym roku aż trzy razy Carey się ukaże.Simmons za to dwa razy, tak samo Harrison i może Stepheneson. Całkiem, całkiem. :-)
Procella - 2009-02-07, 16:45
:
Na 100% kupuję "Peanatemę" i Valente, być może skuszę się na Mieville'a (budzi dość skrajne emocje, więc trzeba spróbować) i "Viriconium". Oprócz tego raczej będę nadrabiała zaległości - muszę przeczytać pierwsze części pewnych cyklów, żeby się ewentualnie brać za zapowiadane na ten rok kolejne tomy (mam na myśli "Hyperiona" oraz Lyncha).
ghosia - 2009-02-07, 17:38
:
Dokończenie trylogii Upadek Ile-Rien znowu wypadło z planów... Czas zaopatrzyć się w wersję angielską i nie czekać na MAGa :( .

Na mojej liście do kupienia w tym roku znajdą się:
- Veniss Underground - brzmi mrocznie i ciekawie ;)
- Light - brzmi jak SF!
Ewentualnie Reynolds, jeśli nie będzie czegoś innego z SF. No i Malazańska.
Maeg - 2009-02-08, 22:51
:
Część z was pewnie nie zagląda do tematu z ogłoszeniami dlatego napiszę jeszcze w tym temacie.

Strona o Uczcie otwarta.
Tigana - 2009-02-08, 22:53
:
Bardzo fajna, ładna, a przede wszystkim czytelna stronka. Gratuluje. To moze teraz sub forum dla MAG-a i UW ?
Maeg - 2009-02-08, 23:27
:
Dhua wykonała naprawdę świetny design dla strony. :-) A ja starałem się później by wszystko było czytelnie poukładane i chyba udało się nam uzyskać całkiem przywoity efekt końcowy.

Sub-forum? Hm propozycja godna rozważenia. ;)
batou - 2009-02-09, 08:50
:
Maeg napisał/a:
Strona o Uczcie otwarta.

Krótko - kawał dobrej roboty.
Jachu - 2009-02-09, 09:02
:
Dhu odwaliła kawał naprawdę świetnej roboty. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Strona czytelna, ale jednocześnie nowoczesna, elegancka i... fantastyczna :) Gratulacje Dhu!
ryba72 - 2009-02-09, 14:56
:
No to druga połówka roku zaplanowana. Na pewno kupiony zostanie M.Carey, Reynolds, Lynch (czy książka zostanie w ogóle napisana do czasu wydania w Polsce?), Simmons no i oczywiście wszystko z UW. Intryguje mnie B.Weeks, poczytałem sobie troche w Internecie i wyglada to na tyle ciekawie, że chyba też się skuszę.
Żal mi Buckella, Gilmana, Campbella i Esslemonta. Szczególnie dziwi mnie odpadnięcie Esslemonta, gdyż o ile się orientuje Malazańska Księga Poległych ma sporo wiernych czytelników, a "Powrót ..." dzieje się mniej więcej tuż przed wydarzeniami z "Myta ogarów" (a i Esslemont podobno znacznie się poprawił literacko). Może to zaowocować pewnymi spoilerami w fabule, gdyż niektóre wydarzenia z "Myta ..." odnoszą się do tych z "Powrotu ...". Czytelnik przeczytawcszy ósmą odsłonę Malazańskiej może z mniejszym entuzjazmem podejść do takiej niekonsekwencji i spoilerowania ;) Mam nadzieje, że MAG nie odpuści tak łatwo i może jednak wyda "Powrót ..." w przeciągu najbliższych 6 miesięcy. . Jeśli tak to jestem gotów odczekać z lekturą "Myta ..." do czasu wydania "Powrotu ...", a wiedzcie bedzie to naprawdę męka i prawdziwy test silnej woli :mrgreen:
wob001 - 2009-02-09, 15:48
:
Mnie też szkoda Esslemonta, głownie ze względów "merytorycznych" czyli właśnie tego następstwa czasu. Teżmógłbym poczekać kilka miesięcy, ale do kwietnia roku przyszłego to chyba nie dam rady.
MJ - 2009-02-10, 15:51
:
ryba72 napisał/a:
Szczególnie dziwi mnie odpadnięcie Esslemonta, gdyż o ile się orientuje Malazańska Księga Poległych ma sporo wiernych czytelników, a "Powrót ..." dzieje się mniej więcej tuż przed wydarzeniami z "Myta ogarów" (a i Esslemont podobno znacznie się poprawił literacko). Może to zaowocować pewnymi spoilerami w fabule, gdyż niektóre wydarzenia z "Myta ..." odnoszą się do tych z "Powrotu ...". Czytelnik przeczytawcszy ósmą odsłonę Malazańskiej może z mniejszym entuzjazmem podejść do takiej niekonsekwencji i spoilerowania ;) Mam nadzieje, że MAG nie odpuści tak łatwo i może jednak wyda "Powrót ..." w przeciągu najbliższych 6 miesięcy. . Jeśli tak to jestem gotów odczekać z lekturą "Myta ..." do czasu wydania "Powrotu ...", a wiedzcie bedzie to naprawdę męka i prawdziwy test silnej woli :mrgreen:


Myślę, że nie ma powodu czekać. Akcja "Powrotu…" rozgrywa się zupełnie gdzie indziej niż akcja "Myta" i jeśli nawet są jakieś spojlery, to minimalne. Zresztą na zachodzie "Myto" też wyszło wcześniej. Przetłumaczyłem już około połowy książki Esslemonta i sądzę, że powinna wyjść najpóźniej na początku przyszłego roku.
Maeg - 2009-02-10, 15:53
:


    Steven Erikson - Myto ogarów1/2 (Malazańska Księga Poległych t. 8 )

    Data wydania – 11 lutego/8 kwietnia 2009

    O książce:
    Powiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on na końcu każdego planu i spisku, wszystkich zakrojonych na wielką skalę ambicji. Tym razem jednak sprawy mają się inaczej. Tym razem Kaptur jest na początku…

    Darudżystan poci się w letnim upale. W mieście pełno jest złowrogich omenów, niepokojących pogłosek i podstępnych szeptów. Przybyli obcy, morderca wziął się do roboty, możliwe też, że budzi się pradawna tyrania. Na byłych Podpalaczy Mostów z Baru K’rula zwrócili swe śmiercionośne spojrzenia miejscy skrytobójcy. Niski, korpulentny człowieczek w czerwonej kamizelce jest przerażony swą wciąż rosnącą tuszą, wie jednak, że to najmniejsze z jego zmartwień. Gdzieś w dali słychać bowiem ujadanie ogarów.

    W dalekim Czarnym Koralu z pozoru obojętne rządy sprawują Tiste Andii. Pod potężnym kurhanem usypanym pod miastem gromadzą się tysiące wyznawców kultu Odkupiciela. Był on ongiś śmiertelnikiem, a jego honor i szlachetność czynią go bezbronnym wobec wypaczonych ambicji wyznawców.

    Tak więc, Kaptur stoi na początku spisku, który wstrząśnie całym kosmosem, na jego końcu zaś czeka ktoś inny. Nadszedł czas, by Anomander Rake, Syn Ciemności, naprawił straszliwy, starożytny błąd.

    Z tym kolejnym rozdziałem wspaniała opowieść Stevena Eriksona zbliża się do ostatniego etapu.

Maeg - 2009-02-10, 19:04
:
Wybaczcie post pod postem ale wydawnictwo zaszalało i podało wstępną wersje planu na pierwszą połowę 2010 roku


    STYCZEŃ
    Stepan Chapman The Troika (UW)
    Feliks W. Kres Porzucone królestwo
    Matthew Stover Blade of Tyshalle 1

    LUTY
    Felix Gilman The Thunderer
    Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 1
    Neal Stephenson Cryptonomicon

    MARZEC
    Catherynne M. Valente The Orphan’s Tale: In the cities of coin and spice (UW)
    Feliks W. Kres Tarcza szerni
    Robert Reddick The Rats and the Ruling Sea

    KWIECIEŃ
    Jonatan N. Howard Johannes Cabal the Necromancer
    Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 2
    Peter F. Hamilton The Dreaming Void
    Brent Weeks Shadow’s Edge

    MAJ
    Graham Joyce Facts of Life (UW)
    Cassandra Clare City of Ashes
    Christopher Moore Blues Kojota

    CZERWIEC
    Anthony Durham Acacia
    Steven Erikson Dust of Dreams 1
    Feliks W. Kres Opowiadania Szererskie

Romulus - 2009-02-10, 20:14
:
Perspektywa zbyt odległa, aby się podpalać. Zobaczymy, jak uda się z planem na 2009 r. Zastanawiam się nad zakupieniem CRYPTONOMICONU. Mam egzemplarz pierwszego wydania tej kultowej powieści. Ale jeśli ukaze się ona w trochę innym, bliższym oryginałowi "układzie" graficznym, to zakupię...
Tomasz - 2009-02-10, 20:37
:
A mnie bardzo zaciekawiła ta pozycja:
Feliks W. Kres Opowiadania Szererskie

Ciekawe co wejdzie w jej skład. Jakoś nie kojarzę zbyt wielu krótszych tekstów Kresa w Szererze
Tigana - 2009-02-10, 20:43
:
Tomasz napisał/a:
A mnie bardzo zaciekawiła ta pozycja:
Feliks W. Kres Opowiadania Szererskie

Ciekawe co wejdzie w jej skład. Jakoś nie kojarzę zbyt wielu krótszych tekstów Kresa w Szererze

Te opowiadania dopiero mają powstać - z drugiej strony "GL" to właśnie zbiór opowiadań.
Dhuaine - 2009-02-10, 22:47
:
Przede wszystkim: bardzo się cieszę, że wystrój strony UW się podoba <3 XD

Wracam właśnie z amazona - sprawdzałam zapowiedzi MAGa. Niestety, lwia większość nieznanych mi tytułów to sf :/
Koniec końców do listy dopisałam tylko trzy tytuły:
1) Brent Weeks, The Way of Shadows - tłum skrytobójców, niestety nie znalazłam żadnych wzmianek co do fabuły xD Negatywne recenzje dotyczyły głównie korekty, a w pozytywnych chwalono fabułę, postaci i śmiertelność bohaterów. Obawiam się jedynie gór gore, jak u Campbella.
2) Felix Gilman, The Thunderer - znów zero wzmianek o fabule, oprócz tego, że świat jest z deka psychodeliczny i bogowie chodzą po ziemi. Pozycja z wielkim znakiem zapytania, bo niestety nie przepadam za aż taką dawką magiczności.
3) JL Howard, Johannes Cabal The Necromancer - o pakcie z Diabłem i pozyskiwaniu dla niego stu dusz w zamian za własną. Z tych trzech właśnie ta pozycja wygląda najkonkretniej - niestety, na zachodzie jeszcze nie wyszła i można poczytać jedynie blurb.
Oprócz tego na liście mam jeszcze Valente (Nightgarden) i Viriconium. Co do tego drugiego, to nadal się waham. :/
mec - 2009-02-10, 23:25
:
Tigana napisał/a:
Tomasz napisał/a:
A mnie bardzo zaciekawiła ta pozycja:
Feliks W. Kres Opowiadania Szererskie

Ciekawe co wejdzie w jej skład. Jakoś nie kojarzę zbyt wielu krótszych tekstów Kresa w Szererze

Te opowiadania dopiero mają powstać - z drugiej strony "GL" to właśnie zbiór opowiadań.


Też jestem ciekaw, mam nadzieję że Kres otworzy szuflady i coś ciekawego z nich wyjmie ;)
Tigana - 2009-02-11, 00:22
:
Dhuaine napisał/a:
. Z tych trzech właśnie ta pozycja wygląda najkonkretniej - niestety, na zachodzie jeszcze nie wyszła i można poczytać jedynie blurb./

Najbardziej zaskakująca zapowiedź z MAGa - ciekawe czym się Andrzej kierował? Wyczuciem?
mec napisał/a:
Też jestem ciekaw, mam nadzieję że Kres otworzy szuflady i coś ciekawego z nich wyjmie ;)

Raczej zasiądzie do pióra.
AM - 2009-02-11, 00:23
:
Tomasz napisał/a:
A mnie bardzo zaciekawiła ta pozycja:
Feliks W. Kres Opowiadania Szererskie

Ciekawe co wejdzie w jej skład. Jakoś nie kojarzę zbyt wielu krótszych tekstów Kresa w Szererze


Połowa tekstów będzie nowa. Pozostałe zostaną do tego czasu opublikowane w różnych pismach.

Dhuaine napisał/a:
Wracam właśnie z amazona - sprawdzałam zapowiedzi MAGa. Niestety, lwia większość nieznanych mi tytułów to sf :?


To źle? A poza tym są różne sf. Zarówno The Troika, jak i Light Harrisona, to zupełnie inna bajka niż Accelerando czy Ślepowidzenie.

Viriconium z kolei... Jego echa są widoczne w książkach Mieville'a, VanderMeera, Bishop, MacLeoda... Aż trudno uwierzyć, że ktoś mógł pisać tak prawie 40 lat temu. I ten styl... Harrison jest uważany za największego obok Wolfe'a stylistę na polu fantastyki (chociaż to zupełnie inny sposób pisania).

Dhuaine napisał/a:

1) Brent Weeks, The Way of Shadows - tłum skrytobójców, niestety nie znalazłam żadnych wzmianek co do fabuły xD Negatywne recenzje dotyczyły głównie korekty, a w pozytywnych chwalono fabułę, postaci i śmiertelność bohaterów. Obawiam się jedynie gór gore, jak u Campbella.
2) Felix Gilman, The Thunderer - znów zero wzmianek o fabule, oprócz tego, że świat jest z deka psychodeliczny i bogowie chodzą po ziemi. Pozycja z wielkim znakiem zapytania, bo niestety nie przepadam za aż taką dawką magiczności.


Weeks to rozrywkowa fantasy. Taki troszkę mroczniejszy Sanderson, ale bez przesady. Jedna z "lżejszych" pozycji w naszej ofercie.

O Gilmanie już pisałem. To tak jak w przypadku Campbella klasyczna fantasy z elementami new weird (bardzo fajne, oryginalne pomysły). Mniej "akcyjna" od Nocy blizn, ale za to lepiej napisana i bardziej poetycka.


Tigana napisał/a:
Najbardziej zaskakująca zapowiedź z MAGa - ciekawe czym się Andrzej kierował? Wyczuciem?


Mam maszynopisy 1 i 2 tomu od pół roku (tak jak i wielu innych książek, które jeszcze się nie ukazały :-) ). Seria o Cabalu to humorystyczna fantasy z całą masą nawiązań kulturowych, literackich, filmowych. Fajny brytyjski czarny humor. Dla mnie to takie skrzyżowanie Pratchetta z Timem Burtonem. Pierwszy tom, to zabawa z konwencją horroru, drugi "Johannes Cabal the Detective", kryminału.

Wkrótce pewnie wybiorę ostatnie nowe rzeczy (mam ochotę na 4-5 debiutów, ale widzę, że trzeba przystopować, więc skończy się na 2, a wybór jest niesamowicie trudny; to będzie naprawdę fajny rok).
Dhuaine - 2009-02-11, 01:21
:
AM napisał/a:
To źle? A poza tym są różne sf.

Dla mnie to źle, bo wciąż nie mogę się przemóc do sf. ;) Fobia - czy co to tam jest - trzyma mocno. Mogę bez problemu czytać wszystko od prehistorii do czasów obecnych włącznie, byleby nie wybiegało w przyszłość. Jakaś trauma z dzieciństwa. ;) (Pewnie przez "Bajki robotów" i ET :P )

AM napisał/a:
Fajny brytyjski czarny humor. Dla mnie to takie skrzyżowanie Pratchetta z Timem Burtonem.

Brzmi bardzo ciekawie :) Mam nadzieję, że okaże się tak dobre, na jakie wygląda.
Ogólnie trzymam kciuki za wszystkie nowości. Ostatnio jestem w czytelniczej kropce - nie ciągnie mnie do eksperymentów z sf, a fantasy stała się zbyt stereotypowa.
ASX76 - 2009-02-11, 08:07
:
Panie Andrzeju, a co pan sądzi o "The Troika" Stepan Chapman? Wcześniej była mowa o innych autorach, a tu ktoś zupełnie "nowy"... Wasz plan zmienia się niczym w kalejdoskopie. Non stop zaskakujące zwroty akcji. ;)
AM - 2009-02-11, 10:10
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, a co pan sądzi o "The Troika" Stepan Chapman? Wcześniej była mowa o innych autorach, a tu ktoś zupełnie "nowy"... Wasz plan zmienia się niczym w kalejdoskopie. Non stop zaskakujące zwroty akcji. ;)


To książka "obok" jakichkolwiek nurtów w fantastyce. Niepowtarzalna i bardzo oryginalna; ale bez eksperymentów formalnych na ogromną skalę. Literacki majstersztyk; poruszająca się raczej po bezmiarze ludzkiej wyobraźni, będąca traktatem religijnym, filozoficznym, a nie techniczną, hard sf. I jednocześnie jej załatwianie było czasochłonne; autor nie ma agenta, bardzo długo się nie odzywał, same nieszczęścia.
ryba72 - 2009-02-11, 10:28
:
Czy w kręgu zainteresowań MAG-a może się potencjalnie znaleźć Ian MacDonald - w bliższej lub dalszej przyszłości ??? Czy tez może autor jest już sprzedany definitywnie do Prószyńskiego lub innego wydawnictwa ?
Tomasz - 2009-02-11, 10:33
:
AM napisał/a:
To książka "obok" jakichkolwiek nurtów w fantastyce. Niepowtarzalna i bardzo oryginalna; ale bez eksperymentów formalnych na ogromną skalę. Literacki majstersztyk; poruszająca się raczej po bezmiarze ludzkiej wyobraźni, będąca traktatem religijnym, filozoficznym, a nie techniczną, hard sf. I jednocześnie jej załatwianie było czasochłonne; autor nie ma agenta, bardzo długo się nie odzywał, same nieszczęścia.


Mój apetyt na nią teraz bardzo wzrósł.
A z rzeczy łatwych i przyjemnych to bardzo jestem ciekaw Matthew Stovera, jak dobrze pamiętam to pierwsza jego książka wyjdzie w Magu jeszcze w tym roku . A czytałem bardzo pochlebne recenzje.
Beata - 2009-02-11, 11:41
:
Nie byłabym sobą, gdybym na własną rękę nie zaczęła grzebać. I na amazon znalazłam garść recenzji książki Chapmana. Oraz informację, że jego książka zdobyła Philip K. Dick Award za 1997 rok.
wob001 - 2009-02-11, 14:10
:
ryba72 napisał/a:
Czy w kręgu zainteresowań MAG-a może się potencjalnie znaleźć Ian MacDonald - w bliższej lub dalszej przyszłości ??? Czy tez może autor jest już sprzedany definitywnie do Prószyńskiego lub innego wydawnictwa ?


Na stronie http://uw.zaginiona-biblioteka.pl/zapowiedzi2.html w potencjalnych zapowiedziach na 2010 rok jest Ian McDonald - River of Gods.
Dabliu - 2009-02-12, 00:28
:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.
AM - 2009-02-12, 00:47
:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Raczej nie w 2010 roku. Mam jeszcze 2 miejsca w Uczcie i walczą o nie River of Gods McDonalda, Halting State Strossa i State of Grace Wattsa. Może wejdą wszystkie, ale nic wiecej, bo to już będzie 7 książek w serii. I przy okazji, jakoś tak esefowo się robi. Chociaż później, to ponownie się zmieni, bo czekają nas trzecia powieść MacLeoda ze świata aetheru, Palimpsest Valente, nowa powieść Hala Duncana i Finch Vandermeera. Żałuję, że w UW nie moze ukazywać sie więcej książek :cry: .
Tomasz - 2009-02-12, 07:32
:
AM napisał/a:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Raczej nie w 2010 roku. Mam jeszcze 2 miejsca w Uczcie i walczą o nie River of Gods McDonalda, Halting State Strossa i State of Grace Wattsa. Może wejdą wszystkie, ale nic wiecej, bo to już będzie 7 książek w serii. I przy okazji, jakoś tak esefowo się robi. Chociaż później, to ponownie się zmieni, bo czekają nas trzecia powieść MacLeoda ze świata aetheru, Palimpsest Valente, nowa powieść Hala Duncana i Finch Vandermeera. Żałuję, że w UW nie moze ukazywać sie więcej książek :cry: .


Wattsa to obowiązkowo proszę!
A może jak ta tajemnicza akcja promocyjna o której wspominałeś przy okazji zapowiedzi na II półrocze 2009 przyniesie taki efekt, że zaczniecie UW puszczać co miesiąc :-)
ryba72 - 2009-02-12, 09:22
:
wob001 napisał/a:
ryba72 napisał/a:
Czy w kręgu zainteresowań MAG-a może się potencjalnie znaleźć Ian MacDonald - w bliższej lub dalszej przyszłości ??? Czy tez może autor jest już sprzedany definitywnie do Prószyńskiego lub innego wydawnictwa ?


Na stronie http://uw.zaginiona-biblioteka.pl/zapowiedzi2.html w potencjalnych zapowiedziach na 2010 rok jest Ian McDonald - River of Gods.


Dzieki nie zauważyłem tego. Jedna z dwóch moich nadziei potencjalnie znajdzie się w realizacji :) Druga jest Brasyl, ale na to mam raczej małe nadzieje.
Shadowmage - 2009-02-12, 11:03
:
AM napisał/a:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Raczej nie w 2010 roku. Mam jeszcze 2 miejsca w Uczcie i walczą o nie River of Gods McDonalda, Halting State Strossa i State of Grace Wattsa. Może wejdą wszystkie, ale nic wiecej, bo to już będzie 7 książek w serii. I przy okazji, jakoś tak esefowo się robi. Chociaż później, to ponownie się zmieni, bo czekają nas trzecia powieść MacLeoda ze świata aetheru, Palimpsest Valente, nowa powieść Hala Duncana i Finch Vandermeera. Żałuję, że w UW nie moze ukazywać sie więcej książek :cry: .
Się przyczepię... Czy to nie za dużo "starych" nazwisk, tzn. takich, które już się w Uczcie ukazały? MacLeod, Watts czy Duncan już byli, są kontynuacje Valente itp.
ASX76 - 2009-02-12, 11:25
:
AM napisał/a:


Raczej nie w 2010 roku. Mam jeszcze 2 miejsca w Uczcie i walczą o nie River of Gods McDonalda, Halting State Strossa i State of Grace Wattsa. Może wejdą wszystkie, ale nic wiecej, bo to już będzie 7 książek w serii.


Wattsa to ja obowiązkowo proszę!! :-) Oczywiście będę trzymał kciuki również za pozostałe pozycje za wyjątkiem Strossa.


Shadowku-> Czep się płota. ;) No i co z tego, że byli? To nie znaczy, że nie mogą być jeszcze raz, skoro/jeśli na to zasługują!! Duncan był dwa razy, MacLeod również..., natomiast Watts był tylko raz..., proszę więc się od tego autora od...stosunkować, jeśli Ci żywot miły. Błagam, nie zmuszaj mnie do okrucieństwa. ;)
Toudisław - 2009-02-12, 11:47
:
Shadowmage, będziesz się smażył w pikle przez Cibie muszę się zgodzić z ASXem

ja z niecerpliwością czekam już na nowego Mac Leoda. To sa ksiązki warte wydawania u UW. Włascinie nie musiął by być już wydane w serii wązne by były. I Faktycznie szkoda że uczta to nie może być np. 20 pozycji w roku
wob001 - 2009-02-12, 12:04
:
Shadowmage napisał/a:
AM napisał/a:
Raczej nie w 2010 roku. Mam jeszcze 2 miejsca w Uczcie i walczą o nie River of Gods McDonalda, Halting State Strossa i State of Grace Wattsa. Może wejdą wszystkie, ale nic wiecej, bo to już będzie 7 książek w serii. I przy okazji, jakoś tak esefowo się robi. Chociaż później, to ponownie się zmieni, bo czekają nas trzecia powieść MacLeoda ze świata aetheru, Palimpsest Valente, nowa powieść Hala Duncana i Finch Vandermeera. Żałuję, że w UW nie moze ukazywać sie więcej książek :cry: .
Się przyczepię... Czy to nie za dużo "starych" nazwisk, tzn. takich, które już się w Uczcie ukazały? MacLeod, Watts czy Duncan już byli, są kontynuacje Valente itp.

Muszę się zgodzić z Shadowmage.
Bardzo podobały mi sie dotychczasowe książki i chetnie przeczytam kolejne pozycje tych autorów, ale to w przypadku gdy UW będzie miała kilkanaście tytułów rocznie.
Nie chciałbym tego kosztem nowych autorów.
O ile pamiętam idea auczty właśnie zakładała różnorodność i nowe pomysły.

Chyba, że wydawanie nowych książek znanych już i poczytnych autorów UW sprawi, że seria okrzepnie i dzięki temu będzie ją można rozwijać na większą skalę - taki argument do mnie przemawia.
ASX76 - 2009-02-12, 12:07
:
Toudisław napisał/a:
Shadowmage, będziesz się smażył w pikle przez Cibie muszę się zgodzić z ASXem



Czarna Kaczucho, czy zgadzanie się z ASX-em sprawia Ci aż tak wielki ból egzystencjalny? Dobrze, że nie dodałeś: "niestety". :-P


Panie Andrzeju -> Jeśli bierze pan sobie do serca/umysłu niecne słowa Shadowka (Piekło wypatruje Go z utęsknieniem ;) ), to może da się wydać niektórych autorów (tych którzy się nie zmieszczą w UW) poza serią?
AM - 2009-02-12, 12:12
:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Wracając jeszcze do Lake'a, może jeszcze nie wszystko stracone. Może wydamy go w następnym roku. I przy okazji martwi mnie to, że poza nim już właściwie wyczerpaliśmy temat new weird (przynajmniej na najwyższym poziomie) i teraz czeka nas tylko wydawanie kolejnych książek naszych autorów albo zgłębianie innych odmian fantastyki. Chiciaż można jeszcze spróbować z Cisco albo Calderem.
ASX76 - 2009-02-12, 12:36
:
AM napisał/a:


I przy okazji martwi mnie to, że poza nim już właściwie wyczerpaliśmy temat new weird (przynajmniej na najwyższym poziomie) i teraz czeka nas tylko wydawanie kolejnych książek naszych autorów albo zgłębianie innych odmian fantastyki.


Mnie tam to nawet cieszy, bo za new weird typu Mieville'a czy VanderMeera nie przepadam, delikatnie mówiąc. ;)
Zamiast tego najchętniej przeczytałbym kolejne książki: Wattsa, MacLeoda..., wypróbował Harrisona, Valente... :-)


wob001 -> Toż w Uczcie masz dużą różnorodność i nowe pomysły. Proszę wziąć pod uwagę, że "każda moneta ma dwie strony". Cóż z tego, że w serii będzie (hipotetycznie zakładając) prezentowana tylko jedna książka danego autora, skoro w ten sposób wykluczy się poznanie nowych pozycji autorów już znanych i uznanych, czyli prezentujących wysoki poziom? To byłoby "wylewanie dziecka z kąpielą"... //pisowcy
Uważam, że decydującym czynnikiem przy wyborze do UW powinna być klasa powieści, a nie (powtarzające się) nazwisko autora!!
Np. Watts swoim "Ślepowidzeniem" pokazał się na tyle ze świetnej strony, ze nie wydanie jego następnej książki byłoby niewybaczalne!! Ma się rozumieć, o ile okaże się tego warta.
ASX76 - 2009-02-12, 12:36
:
AM napisał/a:


I przy okazji martwi mnie to, że poza nim już właściwie wyczerpaliśmy temat new weird (przynajmniej na najwyższym poziomie) i teraz czeka nas tylko wydawanie kolejnych książek naszych autorów albo zgłębianie innych odmian fantastyki.


Mnie tam to nawet cieszy, bo za new weird typu Mieville'a czy VanderMeera nie przepadam, delikatnie mówiąc. ;)
Zamiast tego najchętniej przeczytałbym kolejne książki: Wattsa, MacLeoda..., wypróbował Harrisona, Valente... :-)


wob001 -> Toż w Uczcie masz dużą różnorodność i nowe pomysły. Proszę wziąć pod uwagę, że "każda moneta ma dwie strony". Cóż z tego, że w serii będzie (hipotetycznie zakładając) prezentowana tylko jedna książka danego autora, skoro w ten sposób wykluczy się poznanie nowych pozycji autorów już znanych i uznanych, czyli prezentujących wysoki poziom? To byłoby "wylewanie dziecka z kąpielą"... //pisowcy
Uważam, że decydującym czynnikiem przy wyborze do UW powinna być klasa powieści, a nie (powtarzające się) nazwisko autora!!
Np. Watts swoim "Ślepowidzeniem" pokazał się na tyle ze świetnej strony, ze nie wydanie jego następnej książki byłoby niewybaczalne!! Ma się rozumieć, o ile okaże się tego warta.
wob001 - 2009-02-12, 12:50
:
ASX76 napisał/a:
wob001 -> Toż w Uczcie masz dużą różnorodność i nowe pomysły. Proszę wziąć pod uwagę, że "każda moneta ma dwie strony". Cóż z tego, że w serii będzie (hipotetycznie zakładając) prezentowana tylko jedna książka danego autora, skoro w ten sposób wykluczy się poznanie nowych pozycji autorów już znanych i uznanych, czyli prezentujących wysoki poziom? To byłoby "wylewanie dziecka z kąpielą"...
Uważam, że decydującym czynnikiem przy wyborze do UW powinna być klasa powieści, a nie (powtarzające się) nazwisko autora!!

Zgadzam się z zasadą, że decydujący powiniem być poziom powieści, a nie nazwisko.

Z jednym zastrzeżeniem - jeżeli mam do wyboru 10-tą powieść wysokiej klasy tego samego pisarza, a z drugiej strony nie tak wysoko ocenioną ale np. oryginalną lub wyróżniającą się z jakiegoś powodu powieść nowego - to wybieram nowego.

Dlatego dla mnie 2-3, a nawet 4 książki tego samego autora będą mile widziane w UW. Ale jesli więcej to zrobić mu dedykowany cykl podobnie jak ma Stephenson czy Simmons.

Ja widziałem UW jako serię, której głównym celem jest wprowadzać nowe, niezwykłe, różne oblicza fantastyki, a nie prezentować powiesci na najwyższym poziomie.
AM - 2009-02-12, 13:06
:
ASX76 napisał/a:
Mnie tam to nawet cieszy, bo za new weird typu Mieville'a czy VanderMeera nie przepadam, delikatnie mówiąc. ;)


ASXie popełniasz podstawowy błąd. Jako że w pewnym stopniu wychowałeś się na niekończących sagach fantastycznych, przyjmujesz za pewnik, że nawet autorzy, którzy nie tworzą na innych zasadach, co "producenci", piszą w kółko tę samą powieść (mimo niesamowitego kroku, który zrobiłeś, jako czytelnik, nadal podświadomie oceniasz pisarzy w tych kategoriach). Tymczasem tak naprawdę nie znasz jeszcze, ani VanderMeera, ani Strossa, ani Wattsa. W tym ostatnim przypadku mam niemal pewność, iż wcześniejsze książki Wattsa nie przypadłyby ci do gustu... Pewnie gdybyś od nich zaczął, nigdy nie pomyślałbyś nawet w najgorszych koszmarach o Ślepowidzeniu.

Dotyczy to nie tylko tematyki, ale też strony formalnej. Dobrzy pisarze potrafią dostosować styl do swoich artystycznych zamierzeń. W "Light" są na przykład 3 główne linie fabularne, z których każda jest inaczej napisana.

Tak więc, nie tak szybko z ferowaniem wyroków, Mój Panie ;)
ASX76 - 2009-02-12, 14:46
:
AM napisał/a:


ASXie popełniasz podstawowy błąd. (..) Tymczasem tak naprawdę nie znasz jeszcze, ani VanderMeera, ani Strossa, ani Wattsa. W tym ostatnim przypadku mam niemal pewność, iż wcześniejsze książki Wattsa nie przypadłyby ci do gustu... Pewnie gdybyś od nich zaczął, nigdy nie pomyślałbyś nawet w najgorszych koszmarach o Ślepowidzeniu.

(..)


Czyż błądzić nie jest rzeczą ludzką? Lepiej z Wattsem zbłądzić, niż z Mieville znaleźć. ;)
VanderMeera nie skreślam, aczkolwiek jeśli w jego kolejnych książkach głównym bohaterem jest miasto, to z góry podziękuję.
Zdaje sobie sprawę, że wcześniejsze książki Wattsa niekoniecznie musiałyby mi przypaść do gustu, lecz w tym przypadku mój czytelniczy kontakt pierwszego stopnia był na tyle zajmujący, że daję autorowi kredyt zaufania i chętnie wydałbym kasę, żeby przeczytać jego inne utwory. Natomiast jeśli "pierwszy raz" np. z VanderMeerem czy Strossem nie okazał się choć w połowie tak udany, to trudno oczekiwać, żebym piał z zachwytu na wieść o dalszych planach wydawnictwa odnośnie ich książek, co nie znaczy, że mam cokolwiek przeciwko nim... Niemniej wolałbym spróbować kogoś innego np. Joyce'a czy nową knigę Wattsa. ;)
toto - 2009-02-14, 13:52
:
Nie daje mi spokoju jedna myśl. Czemu Mag nie wydaje żadnej antologii?
Toudisław - 2009-02-14, 13:54
:
toto napisał/a:
Czemu Mag nie wydaje żadnej antologii?

Bo się nie sprzedają ? Bo trzeba dużo więcej zachodu do niech ? Bo więcej kosztują ?

A może MAG w UW wydał by Antologię NW ? Fajnie by było ;(
toto - 2009-02-14, 14:10
:
Toudisław napisał/a:
Bo się nie sprzedają ?
Kiedy się sprzedają, może nie fenomenalnie, ale się sprzedają.
Toudisław napisał/a:
Bo trzeba dużo więcej zachodu do niech ?
Ale przy dobrej antologii i efekt lepszy :-)
Toudisław napisał/a:
Bo więcej kosztują ?
Ale lepiej smakują. Opowiadania są solą fantastyki, że tak się wyrażę. A u nas posucha, jeśli chodzi o znajomość tego co dzieje się na świecie.
Toudisław napisał/a:
A może MAG w UW wydał by Antologię NW ?
Też o tym myślałem. Fajnie by było. ;) Ale zdecydowanie bardziej marzy mi się antologia coroczna, będąca konkurencją dla Kroków w nieznane, a nie jednorazowy wyskok.
AM - 2009-02-14, 23:26
:
Kroki w nieznane jakoś tam się sprzedają, bo jadą na legendzie sprzed lat. Jednak zinteresowanie 1 antologią było o wiele większe niż kolejnymi...

Antologie Fabryki, to zupełnie inna sprawa, pełnią głównie rolę promocyjną nowych autorów i jednocześnie ciągną je ci poandprzeciętnie się sprzedający, w nakładach wyższych niż nasi z UW. Przy okazji jest przedsięwzięcie o wiele tańsze, więc ma jakiś tam sens.

W przeciwieństwie do FS nie mamy również szerokiej palety autorów nakierowanych na jeden target, a zatem osiągnięcie tego samego efektu jest niemożliwe. Należy rownież pamiętać, że gro naszych autorów nie pisze opowiadań, co też jest nie bez znaczenia.
Toudisław - 2009-02-14, 23:45
:
toto napisał/a:
Kiedy się sprzedają, może nie fenomenalnie, ale się sprzedają.

Nie wiem czy MAG zaczynając z nowa antologią powturzył by ten "sukces" może tak ale jakoś nie jestem przekonany. Antologii pisarzy zagranicznych wydaje się nie wile a ostatnimi czasu to już prawie znikome ilości. Widać nie są popularne. Takie "Legendy" chyba też komercyjnego sukcesu nie odniosły.
toto napisał/a:
Ale przy dobrej antologii i efekt lepszy :-)

No tak Ale Kroki to rok zbieranie materiałów MAG ma inne sprawy na głowie ;)
AM napisał/a:
nie mamy również szerokiej palety autorów nakierowanych na jeden target, a zatem osiągnięcie tego samego efektu jest niemożliwe. Należy rownież pamiętać, że gro naszych autorów nie pisze opowiadań, co też jest nie bez znaczenia.

A może jednak udało by się coś skompletować ? Ja tam wierzę że Antologia NW mogła by przynajmniej wyjść na zero bo szeptanka robi swoje
AM - 2009-02-15, 00:58
:
Toudisław napisał/a:

A może jednak udało by się coś skompletować ? Ja tam wierzę że Antologia NW mogła by przynajmniej wyjść na zero bo szeptanka robi swoje


Na razie żadna książka NW nie zrobiła na siebie (miomo szeptanek). Więc wątpię, żeby antologia...
FS wplotła antologie w swój system wydawniczo-promocyjny. Pełnią one rolę propagowania i jednocześnie zarabiają dzięki obecności topowych autorów. Ale nawet, gdyby nie zarabiały, tylko wychodziły na zero, miałoby to dla nich sens, bo przedstawiają swoich nowych i jednocześnie potrzymują zainteresowanie starymi. I jednocześnie, wydawanie Polskich autorów jest tańsze...
toto - 2009-02-15, 09:46
:
Jakby nie patrzeć, dupa z tyłu :-)
A kupowanie najciekawszych gotowych antologii nie wchodzi w grę? W tym przypadku, nie było by konieczności regularności takiej pozycji. A i można by wiele pokazać, nie opierając się jedynie na własnej stajni autorów. I widząc zainteresowanie jakimś autorem, można by przejąć takiego delikwenta na rynek polski ;)
Toudisław napisał/a:
No tak Ale Kroki to rok zbieranie materiałów MAG ma inne sprawy na głowie
Chyba w okolicach wakacji zaczynali zwykle myśleć o konkretnych tekstach (przy pierwszych nowych krokach pewnie wcześniej, przy ostatnich później). Choć, na pewno trzeba było na bieżąco śledzić co wychodzi.
AM - 2009-02-15, 11:13
:
Toudisław napisał/a:
Nie wiem czy MAG zaczynając z nowa antologią powturzył by ten "sukces" może tak ale jakoś nie jestem przekonany. Antologii pisarzy zagranicznych wydaje się nie wile a ostatnimi czasu to już prawie znikome ilości. Widać nie są popularne. Takie "Legendy" chyba też komercyjnego sukcesu nie odniosły.


Legendy sprzedały się bardzo dobrze, ale to wyjątkowa antologia, bo zwierająca mikropowieści należące do najpopularniejszych serii na rynku.


Toudisław napisał/a:
No tak Ale Kroki to rok zbieranie materiałów MAG ma inne sprawy na głowie ;)

Zrobienie takiej antologii, to kilka dni pracy i to nie po 8 godzin :-) . Jednak największą zaletą Kroków nie jest zawartość, a bagaż sentymentalno-wspominkowy, jaki niosła na początku. Bez nazwy Kroki w nieznane, która dla wielu czytelników coś znaczyła, to przedsięwzięcie nie miałoby sensu.

Antologie Fabryki mają sens, bo mimo, iż sprzedają się słabiej niż samodzielne utwory publikujących tam "gwiazd" wydawnictwa, ciągle osiągają satysfakcjonujące rezultaty, przy okazji promując nowych autorów. Spełniają rolę służebną wobec wydawnictwa.


toto napisał/a:
A kupowanie najciekawszych gotowych antologii nie wchodzi w grę? W tym przypadku, nie było by konieczności regularności takiej pozycji. A i można by wiele pokazać, nie opierając się jedynie na własnej stajni autorów. I widząc zainteresowanie jakimś autorem, można by przejąć takiego delikwenta na rynek polski ;)


Jakie wnioski można wysnuć na podstawie antologii, która nie osiągnie nawet sprzedaży 2000 egzemplarzy (ile sprzedawałoby się Kroków w nieznane, gdyby nie nazwa i cały bagaż wspomnień z nią związanych; a i tak mam wrażenie, że 1 Kroki poradziły sobie zdecydowanie najlepiej)? Fabrykowe antologie zawierają teksty gwiazd pisane na życzenie i są w miarę jednorodne artystycznie (wszystkie teksty nadają się dla tej samej publiki).
Toudisław - 2009-02-15, 11:39
:
AM napisał/a:
Legendy sprzedały się bardzo dobrze, ale to wyjątkowa antologia, bo zwierająca mikropowieści należące do najpopularniejszych serii na rynku.

To może zrobić by podobnie ? Wydać antologie z popularnym ale dobrymi Autorami. i nie tylko MAG-owymi.

Zapytam wprost czy ejst szansa by MAG wydał jakąś antologię ? To mogło by być naprawdę ciekawię. A Antologia NE zasługuje by wydać ją w UW albo ogólnie wydać.
AM - 2009-02-15, 12:02
:
Toudisław napisał/a:
To może zrobić by podobnie ? Wydać antologie z popularnym ale dobrymi Autorami. i nie tylko MAG-owymi. .


Nie istnieją podobne teksty i Martin, Pratchett, Gaiman ich dla nas nie napiszą. Tymczasem, Pilipiuk, Piekara, Grzędowicz czy Ziemiański dla FS tak. Czy dostrzegasz tę subtelną różnicę? Osiągnięcie podobnych wyników byłoby możliwe tylko w podobnych warunkach. Trzeba mieć własną stajnię popularnych autorów (krajowych), na podobnym poziomie trudności, dominować w swojej niszy (Fabryka ma 90% rynku krajowej fantastyki) i otrzymywać teksty na zawołanie.

Toudisław napisał/a:
Zapytam wprost czy ejst szansa by MAG wydał jakąś antologię ? To mogło by być naprawdę ciekawię. A Antologia NE zasługuje by wydać ją w UW albo ogólnie wydać.
Nie mamy takiego zamiaru.
ASX76 - 2009-02-15, 12:18
:
AM napisał/a:


Toudisław napisał/a:
Zapytam wprost czy ejst szansa by MAG wydał jakąś antologię ? To mogło by być naprawdę ciekawię. A Antologia NE zasługuje by wydać ją w UW albo ogólnie wydać.
Nie mamy takiego zamiaru.


Kamień z serca... ;)

Panowie, bez przesady. MAG i tak ma/będzie miał niemało wtop, a Wy tu jeszcze do kolejnej namawiacie... :-P Macie hrabinę w garści (czyli pozycje z UW), a marzy Wam się uboga szlachcianka na dachu... ;) Proponuję skupić się na tym, co naprawdę ważne i wspieranie tego słowem i uczynkiem (kupowanie książek z UW), zamiast podejmować inicjatywy z góry skazane na porażkę. Chcecie antologii? Kłania się oferta Solaris. ;)
AM - 2009-02-16, 16:55
:
Wygląda na to, że udało się rozwiązać problem antologii ;) .

http://www.fantastyka.pl/...=190351#p190351
Dabliu - 2009-02-16, 21:45
:
Cudownie //kas
ASX76 - 2009-02-17, 07:32
:
Dabliu napisał/a:
Cudownie //kas


Cudownie to będzie, jeśli uda się opublikować w "WS" więcej utworów.
Oby współpraca pana Andrzeja potrwała dłużej niż jeno jeden numer. Może coś da się z tym zrobić...?
Romulus - 2009-02-17, 07:46
:
Ale po co? Chyba że okaże się to dochodowe... Z drugiej strony - patrząc na nowe Kroki w Nieznane Solarisu: kupuję je, gdyż zebrane tam opowiadania napisali autorzy, których poznałem dzięki MAG-owi. Nawet obecność Rosjanina, jak rzadko, mi nie przeszkadza. Ciekawe, jaki będzie wynik sprzedaży Kroków... Pewnie nie powalający. Ale gdyby jednak powalił... (z rana zawsze jestem hurra optymistą).
ASX76 - 2009-02-17, 12:25
:
Romulus napisał/a:
Ale po co?


Dziwię się, że zadałeś takie pytanie. Ano po to, żeby było więcej (dobrego) do czytania... Jeśli koncept "wypali", to po raz pierwszy kupię "WS". Kiedy były publikowane texty innych autorów jakoś nie podnosiłeś kwestii opłacalności, natomiast gdy pojawiają się nazwiska znane nam z UW, zaczynasz wątpić... ;) Właśnie publikacja w czasopiśmie jest najlepszym i jedynym rozsądnym rozwiązaniem sprawy antologii, Sir. Oczywiście ma to swoje ograniczenia np. liczba stron, co chyba będzie wiązać się z opcją "2 + 3" (dwa dłuższe i 3 krótsze), niemniej "lepszy rydz, niż nic".
Pytanie: "ale po co?" można m. in. postawić w przypadku planów wydawania VanderMeera w UW... Odpowiedź: są rzeczy, których nie da się przeliczyć na pieniądze. ;)
Zamiast pytania: "ale po co?", wartoby postawić inne: "Chcecie więcej?" :-P
Wydaje mi się, że w przypadku publikacji w czasopiśmie kilku utworów wybranych pisarzy, nie zachodzi niebezpieczeństwo wtopy!! To nie książki...
Romulus - 2009-02-17, 13:12
:
ASX76 napisał/a:
Romulus napisał/a:
Ale po co?

Dziwię się, że zadałeś takie pytanie. Ano po to, żeby było więcej (dobrego) do czytania... Jeśli koncept "wypali", to po raz pierwszy kupię "WS". Kiedy były publikowane texty innych autorów jakoś nie podnosiłeś kwestii opłacalności, natomiast gdy pojawiają się nazwiska znane nam z UW, zaczynasz wątpić... ;)

Kurka wodna, masz rację. Ja też, jeśli 4 numer wypali pierwszy raz kupię WS. Zresztą, jak pisałem wyżej, Kroki W Nieznane 2008 Solarisu też mam zamiar kupić pierwszy raz i to tylko ze względu na MAG-owe nazwiska autorów.
AM - 2009-02-17, 18:41
:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Chyba kontrolujesz mój umysł :) . Lake kupiony i ukaże sie w nastepnym roku.

McDonald na razie spada z prozaicznych powodów; dotychczasowy agent już go nie reprezentuje, a ja nie mam na razie ochoty zaczynać wszystkiego od nowa.

Poza tym State of Grace Wattsa kupione i bierzemy się za Strossa.
Shadowmage - 2009-02-17, 19:08
:
Jak rozumiem więc McDonald nie był do tej pory kupiony i wcale do UW może jeszcze nie trafić?
Zabranie za Strossa znaczy, że negocjujecie jego następne książki? Czy też dotyczy to zapowiadanego już wcześniej "Glasshouse"?
ASX76 - 2009-02-17, 19:25
:
AM napisał/a:


Poza tym State of Grace Wattsa kupione (...)


Super!! Liczę na możliwie szybkie wydanie. :-)

Panie Andrzeju, żeby tak jeszcze z "Fantastyką" współpraca się ładnie ułożyła... ;)
AM - 2009-02-17, 20:32
:
Shadowmage napisał/a:
Jak rozumiem więc McDonald nie był do tej pory kupiony i wcale do UW może jeszcze nie trafić?
Zabranie za Strossa znaczy, że negocjujecie jego następne książki? Czy też dotyczy to zapowiadanego już wcześniej "Glasshouse"?


Nie był, ale to nie problem, nie ustawiają sie po niego kolejki. Za to problemem jest dla mnie to, że nie reprezentuje go Orion (ma jego późniejsze książki; w tym Cyberabad days sequel River of Gods).

W przypadku Strossa nie trzeba negocjować, mamy opcje i za kolejne pozycje zapłacimy podobne zaliczki. Plany jednak się zmieniły i raczej wydamy teraz Halting State, a potem sequel 419. Tylko, że to za mało. Stross jest bardzo wszechstronnym autorem i marzą mi się jeszcze książki z serii "Bob Howard", tylko, że już poza UW.

ASX76 napisał/a:
Poza tym State of Grace Wattsa kupione (...)


Tutaj może być przezabawnie, bo Watts chyba nie zgodził się na zaliczkę Tora i nie ma jeszcze wydawcy w Stanach.
Shadowmage - 2009-02-17, 21:41
:
AM napisał/a:
W przypadku Strossa nie trzeba negocjować, mamy opcje i za kolejne pozycje zapłacimy podobne zaliczki. Plany jednak się zmieniły i raczej wydamy teraz Halting State, a potem sequel 419. Tylko, że to za mało. Stross jest bardzo wszechstronnym autorem i marzą mi się jeszcze książki z serii "Bob Howard", tylko, że już poza UW.
Czyli "Glasshouse" leci na jeszcze dalsze plany?
I skoro plany wydania czegoś poza UW oznaczają, że Stross okazał się dochodowy... a przynajmniej niestratny?
Cytat:
Tutaj może być przezabawnie, bo Watts chyba nie zgodził się na zaliczkę Tora i nie ma jeszcze wydawcy w Stanach.
Światowa premiera? :)
AM - 2009-02-17, 21:44
:
Shadowmage napisał/a:
skoro plany wydania czegoś poza UW oznaczają, że Stross okazał się dochodowy... a przynajmniej niestratny?

To tylko marzenia :)
ASX76 - 2009-02-17, 23:07
:
AM napisał/a:
Stross jest bardzo wszechstronnym autorem i marzą mi się jeszcze książki z serii "Bob Howard", tylko, że już poza UW.



Czy to znaczy, że niepoprawni "humaniści" znajdą w jego twórczości coś dla siebie? ;)
Maeg - 2009-02-18, 16:04
:
Znamy okładki do Błazna i Viriconium





Pytanie do AMa, komu gratulować fenomenalnej okładki do Viriconium? :-) Jak dla mnie przebija wszystkie w UW, jest świetna. :-)
Jander - 2009-02-18, 17:00
:
Muszę to mieć, choćby dla samej okładki. :D
Tomasz - 2009-02-18, 18:09
:
genialna okładka, ciekawe czy będzie miała wpływ na sprzedaż
AM - 2009-02-18, 18:26
:
Okładkę namalował Irek Konior.

Klamka zapadła, kupiliśmy Gapa. W natępnym roku ukażą się wznowienia 3 pierwszych części i premierowe wydanie GAP INTO MADNESS. ASXie odwaliłeś kawał dobrej roboty ;)
toto - 2009-02-18, 18:35
:
AM napisał/a:
Okładkę namalował Irek Konior.

Wyrasta na głównego twórcę okładek do UW. Co prawda, uważam, że są ładniejsze okładki, ale i ta jest niczego sobie.
Brzuzka - 2009-02-18, 18:41
:
Takie małe pytanko. Ile kosztują prawa do książki? :roll:
AM - 2009-02-18, 18:45
:
Brzuzka napisał/a:
Takie małe pytanko. Ile kosztują prawa do książki? :roll:


Nie ma jednolitych stawek. Polscy wydawcy płacą zwykle w przedziale od 1500 do 100000 EUR.
ASX76 - 2009-02-18, 19:18
:
AM napisał/a:


Klamka zapadła, kupiliśmy Gapa. W natępnym roku ukażą się wznowienia 3 pierwszych części i premierowe wydanie GAP INTO MADNESS. (...)


Prima Aprilis w lutym? :shock: ;)

Jeśli rzeczywiście "Gap" zostanie wydany w następnym roku, to będzie najmilsza niespodzianka i spełnienie najważniejszego fantastycznego (książkowego) marzenia ASX-a. :) :) :) Zaczynam odliczać godziny. ;)


Genialna okładka? Czy Wy aby ociupinkę nie przesadzacie? Pal licho, najważniejsze co znajduje się pomiędzy... okładkami. :-P
Dabliu - 2009-02-18, 19:41
:
AM napisał/a:
Dabliu napisał/a:
A ja wciąż mam nadzieję na to w Uczcie Wyobraźni.


Chyba kontrolujesz mój umysł :) . Lake kupiony i ukaże sie w nastepnym roku.


Bardzom rad //piwo Napalałem się na tę książkę i widać, że nie na darmo.

Maeg napisał/a:
komu gratulować fenomenalnej okładki do Viriconium? :-) Jak dla mnie przebija wszystkie w UW, jest świetna. :-)


Bardzo podoba mi się to, że okładki do UW opracowywane są w taki sposób, żeby każda była w wyraźnej tonacji kolorystycznej. Ta do Viriconium jest w bursztynowej, mojej ulubionej. Dodać do tego świetną ilustrację i wychodzi - jak mawiają dekoratorzy w mojej firmie - efekt WOW! Jak dla mnie bomba.
Procella - 2009-02-18, 19:53
:
Faktycznie, okładka "Viriconium" jest absolutnie :shock:
AM - 2009-02-19, 10:52
:
AM napisał/a:
Tutaj może być przezabawnie, bo Watts chyba nie zgodził się na zaliczkę Tora i nie ma jeszcze wydawcy w Stanach.


I jest przezabawnie. Książka nie została ukończona i nie zostanie, jeśli Watts nie znajdzie sobie wydawcy w USA.
Toudisław - 2009-02-19, 10:58
:
AM napisał/a:
I jest przezabawnie. Książka nie została ukończona i nie zostanie, jeśli Watts nie znajdzie sobie wydawcy w USA.

ASX się śmiać nie będzie :) A nie można wydać w Polsce a potem w stanach ? I dziwi mnie że wydają mu to w USA jak można ściągać jego ksiązki z Neta za darmo. Wydawca na tym tarci

a zapytam jeszcze tutaj ;)


# The Magic Labyrinth (1980)
# Gods of Riverworld (1983)
# River of Eternity (Riverworld Variant) (1983)


może przegapiłem ale czy zostanie to wydane ?
ASX76 - 2009-02-19, 12:40
:
AM napisał/a:


I jest przezabawnie. Książka nie została ukończona i nie zostanie, jeśli Watts nie znajdzie sobie wydawcy w USA.


Pomimo szczerych chęci nie widzę w tym nic śmiesznego. ;) Co MAG-owi dał zakup książki, która może nie zostać ukończona i wydana?


Do wszystkich, którzy podniecają się okładką "Viriconium" :arrow:
Proszę porównać z klasą okładek książek MacLeoda. Toż tam są ładniejsze... :roll:
Toudisław - 2009-02-19, 12:44
:
ASX76 napisał/a:
. Toż tam są ładniejsze... :roll:

Mnie tez się podobają ale nie wiem czy nie ma tutaj znaczenia odbiór samej książki. Ta od Domu burz jest IMO ładniejsza od Wieków światła .
ASX76 napisał/a:
Viriconium" :arrow:

Jest IMO bardzo dobra :)
AM napisał/a:
kupiliśmy Gapa.

No i super ;)

ASX76 napisał/a:
Co MAG-owi dał zakup książki, która może nie zostać ukończona i wydana?

Też mnie dziwi że MAG kupuje kota w worku. I to kota nienarodzonego
ASX76 - 2009-02-19, 12:51
:
Toudisław napisał/a:


Też mnie dziwi że MAG kupuje kota w worku. I to kota nienarodzonego


Mnie akurat nie tyle dziwi, co interesuje.
Jak "kot w worku" może być nienarodzony? ;)

Okładka "Domu burz" również bardziej mi się podoba. Decydującym czynnikiem jest kolorystyka.

Nie przeczę, że "Viriconium" jest ładna, ale bez przesady... :-P
batou - 2009-02-19, 13:24
:
Toudisław napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Co MAG-owi dał zakup książki, która może nie zostać ukończona i wydana?

Też mnie dziwi że MAG kupuje kota w worku. I to kota nienarodzonego


Angielska Wiki napisał/a:
Watts is currently writing two novels: Sunflowers and State of Grace, a "sidequel" about what happened on Earth during Blindsight


Watts na swoim blogu napisał/a:
The official title at this point is "State of Grace", and while Blindsight was binary — consciousness/no-consciousness — SoG will focus more on one side of that dichotomy, exploring a struggle between different kinds of consciousness in a world where Humans have fragmented into different cognitive subspecies as a means of dealing with information overload.


Ja tam się nie dziwię, że MAG kupuje tego "kota w worku" ;)
AM - 2009-02-19, 13:37
:
Toudisław napisał/a:

# The Magic Labyrinth (1980)
# Gods of Riverworld (1983)
# River of Eternity (Riverworld Variant) (1983)

TML w wakacje.
GOR za rok.

ASX76 napisał/a:

Pomimo szczerych chęci nie widzę w tym nic śmiesznego. ;) Co MAG-owi dał zakup książki, która może nie zostać ukończona i wydana?

Sprawa na razie jest zamknięta. SubAgent zatwierdził wszystkie warunki finansowe, ale gdy przekazał je do agenta Wattsa, okazało się, że książka nie zostanie ukończona, jeśli nie znajdzie się wydawca w USA (Watts nie przyjął oferty Tora).


ASX76 napisał/a:
Do wszystkich, którzy podniecają się okładką "Viriconium" :arrow:
Proszę porównać z klasą okładek książek MacLeoda. Toż tam są ładniejsze... :roll: c


ASXie gust, to nie matematyka. Odbiór sztuki, to jeszcze bardziej indywidualna sprawa, niż literatury. Myślałem, że o tym wiesz :-P .
jmpiszczek - 2009-02-19, 15:33
:
Nie wiem czy przypadkiem nie mam omamów, ale gdzieś chyba widziałem cenę Viriconium: 45 zł?
Maeg - 2009-02-19, 15:42
:
Nie masz omamów, "Viriconium" ma być droższe ale objętość książki ma być do tego adekwatna. :-)
Romulus - 2009-02-19, 16:21
:
Za jakość trzeba płacić i tyle. Może być po 50 zł - wiem, że za to dostanę produkt wysokiej jakości a wyrób czekoladopodobny.
Toudisław - 2009-02-19, 16:25
:
No to mnie zaskoczyło. :shock: Mam nadzieję że naprawdę to wynagrodzi. Przyzwyczaiłem się do ceny 35 zł . I tak kupie co zrobić :)
AM - 2009-02-19, 17:29
:
Toudisław napisał/a:
No to mnie zaskoczyło. :shock: Mam nadzieję że naprawdę to wynagrodzi. Przyzwyczaiłem się do ceny 35 zł . I tak kupie co zrobić :)


Już jakiś czas temu o tym wspominałem. Cena 45 zł, żeby nie było wątpliwości, nic nie zmienia. Z 10 zł podwyżki zostaje dla nas 4.5 zł, a to mniej więcej pokrywa różnicę kosztów wyprodukowania. Tak więc po sprzedaży całego nakładu (oby), zostaje dla nas koło 4 lub 5 tysięcy złotych. Przy cenie 35 i sprzedaniu całego nakładu, bylibyśmy do tyłu o jakieś 8-10 tys.
Jander - 2009-02-19, 17:34
:
A nakład taki sam jak reszta UW?
AM - 2009-02-19, 17:38
:
Jander napisał/a:
A nakład taki sam jak reszta UW?


Tak. Choć, oczywiście, wysza cena = prawdopodobnie niższa sprzedaż. Ale mniej nie ma sensu robić.
ASX76 - 2009-02-20, 07:22
:
AM napisał/a:


ASXie gust, to nie matematyka. Odbiór sztuki, to jeszcze bardziej indywidualna sprawa, niż literatury. Myślałem, że o tym wiesz :-P .


"Sprawa indywidualna" nie wyklucza wszakże komentarza. M. in. do tego służy forum. ;) Gdyby wszyscy przejmowali się "indywidualnymi sprawami", wówczas byłoby znacznie mniej tematów do dyskusji, polemik... O gustach jak najbardziej się mówi/pisze. :-P
Shadowmage - 2009-02-20, 08:27
:
Gdyby wszyscy przejmowali się ASXem, to by wiele dyskusji dawno temu zamarło :D

A ile stron będzie miało "Viriconium"?
AM - 2009-02-20, 09:34
:
Shadowmage napisał/a:

A ile stron będzie miało "Viriconium"?


608. To na razie najgrubsza książka w UW.
Tanit - 2009-02-20, 09:47
:
Zapowiada się ciekawie, może w drodze wyjątku i ja kupię coś z UW //mysli
Tylko kiedy ja to będę czytać T_T
ASX76 - 2009-02-20, 11:09
:
AM napisał/a:


608. To na razie najgrubsza książka w UW.


Będą jeszcze grubsze? ;)



Shadowku -> Pamiętaj, że zemrzeć mogą nie tylko dyskusje. :-P

Tan -> Będziesz czytać, gdy skończysz się uczyć. Książka to nie lód - nie rozpuści się i cierpliwie poczeka. ;)
Taschon - 2009-02-20, 11:19
:
Jander napisał/a:
A nakład taki sam jak reszta UW?

Pewnie już było (ale znaleźć nie mogę), ale jaki jest średnio nakład jednej książki z UW?
Beata - 2009-02-20, 11:23
:
O ile dobrze pamiętam: Welinu (pierwsza w serii) był 5000, a pozostałych - 3000 egz.
Taschon - 2009-02-20, 11:29
:
:shock: Strasznie mało! Naprawdę tak mały jest na to popyt?
Beata - 2009-02-20, 11:34
:
Niestety. Tutaj AM podaje liczby.
AM - 2009-02-20, 11:36
:
Taschon napisał/a:
:shock: Strasznie mało! Naprawdę tak mały jest na to popyt?


To tylko nakłady, sprzedaż bywa jeszcze niższa. Tytuły komercyjne też nie osiągają super nakładów. 10000 w ciągu roku, to granica, którą przekracza ze 12 autorów. W większości ciągle tych samych od lat.
Shadowmage - 2009-02-20, 11:57
:
AM napisał/a:
608. To na razie najgrubsza książka w UW.
Ładnie. Trzeba będzie zarezerwować trochę czasu na lekturę, bo do tej pory książek z UW nie dawało się łyknąć ot tak, na dwa posiedzenia. Pewnie podobnie będzie i w tym wypadku.
Idę szykować miejsce na półce... :P
Brzuzka - 2009-02-20, 14:23
:
AM mówiłeś że fabryka ma podobne nakłady a tymczasem ich sprzedaż/nakład sięgają 30.000
Maeg - 2009-02-20, 14:39
:
Brzuzka, pojedynczych tytułów tak, ale Brisingr z tego co publikuje Rzeczpospolita (czyli książka wydana przez MAGa) sprzedała w się w 70 tys egzemplarzy. Wątpię by mniej znany autorzy (czyli nie Pilipiuk czy Grzędowicz) sprzedali 30 tys. książek, pewnie około 3-5 tys. już tak.
Toudisław - 2009-02-20, 17:06
:
Brzuzka napisał/a:
AM mówiłeś że fabryka ma podobne nakłady a tymczasem ich sprzedaż/nakład sięgają 30.000

I to mało który. Pilipiuk kiedyś pisał że chciałby 30 tyś osiągając. Mag ma Gaimana, Moora, łukjanienke
Dabliu - 2009-02-20, 17:27
:
jmpiszczek napisał/a:
Nie wiem czy przypadkiem nie mam omamów, ale gdzieś chyba widziałem cenę Viriconium: 45 zł?

Toudisław napisał/a:
No to mnie zaskoczyło. :shock: Mam nadzieję że naprawdę to wynagrodzi. Przyzwyczaiłem się do ceny 35 zł . I tak kupie co zrobić :)


Nie przesadzajcie. 45 zł za książkę (i to taką!) to niby dużo? Ludzie płacą więcej za zszytą po obu stronach bawełnianą szmatkę...

Beata napisał/a:
O ile dobrze pamiętam: Welinu (pierwsza w serii)


Wieków światła.
Beata - 2009-02-20, 17:36
:
Dabliu napisał/a:
Beata napisał/a:
O ile dobrze pamiętam: Welinu (pierwsza w serii)


Wieków światła.

Heh. :oops: Ale dziś mylę tytuły...
Tanit - 2009-02-20, 17:45
:
Dabliu napisał/a:
Nie przesadzajcie. 45 zł za książkę (i to taką!) to niby dużo? Ludzie płacą więcej za zszytą po obu stronach bawełnianą szmatkę...

Szmatkę... --_-
Dla mnie 45zł za książkę to bardzo dużo, zwłaszcza, że nie zarabiam. Dlatego kupuję mało książek, a większość w antykwariatach po 10-20 zł. A w książkę się nie ubiorę raczej :mrgreen:
Ale, że mało kupuję to na 95% zainwestuję w Viriconium. A przyznam, że myślałam też o Wiekach Światła.
Maeg - 2009-02-20, 17:53
:
Dabliu napisał/a:
Nie przesadzajcie. 45 zł za książkę (i to taką!) to niby dużo? Ludzie płacą więcej za zszytą po obu stronach bawełnianą szmatkę...

Za taką jedną szmatkę, można by kilka dobrych książek kupić, nie tylko jedną. :mrgreen: Ja tam też nie widzę tragedii w tej cenie. Tak wiem, że "Atrament" liczący ok. 540 kosztował też 35 zł ale to był strzał w stopę.

Tanit napisał/a:
Ale, że mało kupuję to na 95% zainwestuję w Viriconium. A przyznam, że myślałam też o Wiekach Światła.

O czyżby ciężka praca u podstaw przynosiła w końcu efekty. :-)
Nie wiem czy Sweet się przyzna do zainteresowania "Veniss Underground" VanderMeera ale co tam, można zdradzić. :P
mec - 2009-02-20, 21:59
:
AM napisał/a:
Samael napisał/a:
AM napisał/a:
Welin 3000/2929/październik 2006

Ehh to przestaje sie dziwic ze nigdzie go nie moge dostac...
Domyslam sie ze nie ma szans na dodruk?


Niestety, nie.


no to 'biały kruk'
dobrze że w porę zajrzałem na allegro, jeszcze była jakaś ostatnia sztuka 8)

reszty książek z UW jeszcze sporo w obiegu
Dabliu - 2009-02-20, 22:06
:
Tanit, nie mówię, że dla Ciebie, czy dla kogokolwiek tutaj to mało. Po prostu luźna uwaga; pracuję jako magazynier w jednym ze sklepów słynnej sieci z modą i widzę, jak kobitki wydają nawet po parę stów tygodniowo na kilka szmatek, których wyprodukowanie kosztowało tak z jedną dziesiątą ceny. I jak później słyszę, że książki są drogie, bo trzy, cztery, pięć dych to dużo za literaturę, to mnie po prostu, ku*wa, krew zalewa. Ale to nie personalnie do ludzi tutaj, którzy przecież i tak dużo czytają, tylko tak ogólnie się wyżalam. Bo ciuchy są znacznie droższe od książek, na ciuchach, w przeciwieństwie do książek, zarabia się duże pieniądze, ciuch wyprodukować jest tanio i łatwo, w przeciwieństwie do książki, a jednak to o książkach mówi się, że są drogie, ciuchy za to kupują ludziska wręcz z nudów, żeby jakąś nową szmatkę mieć :-?
Tanit - 2009-02-20, 22:12
:
Maeg napisał/a:
O czyżby ciężka praca u podstaw przynosiła w końcu efekty. :-)

--_-
Dabliu napisał/a:
Po prostu luźna uwaga; pracuję jako magazynier w jednym ze sklepów słynnej sieci z modą i widzę, jak kobitki wydają nawet po parę stów tygodniowo na kilka szmatek...

Wierz mi gdybym mogła też bym wydawała bo na tym punkcie mam świra. Weź teraz połącz sklepoholizm ze skąpstwem i brakiem kasy @__@ Ale jakbym była taką 'kobitką' co to tyle na ciuchy wydaje nie miałabym oporu także wydawać na książki ;) - marzy mi się własny pokój-biblioteka *.*
O książkach z UW wiele się nasłuchałam. Nie wszystkie pasują mi tematyką. Nie są łatwe, co wiele osób podkreśla, a ja nie mam siły na ciężkie książki, których czytam kilka tygodniowo - z przymusu. Zakupię prawie na pewno Viriconium ale pewnie przeczytam na spokojnie w wakacje, po zakończeniu sesji letniej x__x

Co do innych książek MAGa.... kupuję Moore'a :mrgreen: Tak, tak. Może nie ostatnią o wyspie kapłanki (czy coś takiego o.o), bo po pierwszych trzech rozdziałach mnie nie porwała, ale liczę, że Błazen będzie lepszy. Tak, takich książek mi teraz potrzeba xD
Brzuzka - 2009-02-20, 22:24
:
Nie chce się chwalić/ żalić ale moja matka wydaje około 2000zł miesięcznie na ciuszki, futerka i inne nie potrzebne badziewia, ale to tak poza tematem :)
mec - 2009-02-20, 22:50
:
puszczaj bokiem na allegro ;)
AM - 2009-02-20, 23:11
:
Dabliu napisał/a:
pracuję jako magazynier w jednym ze sklepów słynnej sieci z modą i widzę, jak kobitki wydają nawet po parę stów tygodniowo na kilka szmatek, których wyprodukowanie kosztowało tak z jedną dziesiątą ceny. I jak później słyszę, że książki są drogie, bo trzy, cztery, pięć dych to dużo za literaturę, to mnie po prostu, ku*wa, krew zalewa.


Kwestia priorytetów :) . Znam osoby, które bez mrugnięcia okiem puszczają w jeden wieczór w knajpach kilka stówek... a na książkę im szkoda. Jakoś tak przyjęło się, że słowo pisane powinno kosztować niewiele więcej od biletu autobusowego i tak to już od lat pokutuje, tym bardziej, że za komuny książki były relatywnie tanie.
Taschon - 2009-02-20, 23:23
:
Ja większość pieniędzy wydaję właśnie na książki i jest mi z tym dobrze. Ale to kwestia gustu, jak ktoś woli od tego kupować ubrania w nadmiarowych ilościach, to jego sprawa (choć serce mi się kraja na samą taką myśl :-P )
Dabliu - 2009-02-20, 23:33
:
Brzuzka napisał/a:
Nie chce się chwalić/ żalić ale moja matka wydaje około 2000zł miesięcznie na ciuszki, futerka i inne nie potrzebne badziewia, ale to tak poza tematem :)


He, ja zarabiam połowę tego i nadal kupuję książki :-)
Toudisław - 2009-02-21, 07:56
:
Dabliu napisał/a:
Nie przesadzajcie. 45 zł za książkę (i to taką!) to niby dużo? Ludzie płacą więcej za zszytą po obu stronach bawełnianą szmatkę...

Ale to kwestia tego że mnie "rozpuszczono" jak dziadowski bicz ceną 35 zł ;) dla mnie książki są drogie i narzekam na ich ceny ale i tak kupuje. Zarabiam nie wile i dorywczo wiec muszę być sknera :)
Maeg napisał/a:
Nie wiem czy Sweet się przyzna do zainteresowania "Veniss Underground" VanderMeera ale co tam, można zdradzić.

Jego po angielsku :shock:
toto - 2009-02-22, 13:46
:
Czy Kambierz i Żelazny Baron: Baśń ekonomiczna. Daniela Abrahama jest jakoś powiązana z Cieniem w środku lata i czy jest to reprezentatywny kawałek jego prozy?
Spike - 2009-02-23, 04:26
:
ASX76 napisał/a:
Do wszystkich, którzy podniecają się okładką "Viriconium" :arrow:
Proszę porównać z klasą okładek książek MacLeoda. Toż tam są ładniejsze... :roll:

Ale obie okładki MacLeoda nie są oryginalne, tylko przedrukowane z amerykańskiego wydania Ace Books - wiem, bo mam na półce "The Light Ages" właśnie z Ace ("The House of Storms" już mam niestety z brytyjskiego Pocket Books, dużo brzydsze). Okładka "Viriconium" natomiast była rysowana specjalnie dla Maga, podobnie jak do "Ślepowidzenia".

BTW: fajny jest komentarz Wattsa do decyzji okładkowej Tor Books. ;-)
AM napisał/a:
W przypadku Strossa nie trzeba negocjować, mamy opcje i za kolejne pozycje zapłacimy podobne zaliczki. Plany jednak się zmieniły i raczej wydamy teraz Halting State, a potem sequel 419. Tylko, że to za mało. Stross jest bardzo wszechstronnym autorem i marzą mi się jeszcze książki z serii "Bob Howard", tylko, że już poza UW.

A "Halting State" i sequel mają pójść w UW, tak? Jeśli tak, to nie bardzo rozumiem, bo IMHO nijak nie pasują do dotychczasowego obrazu Uczty - jeśli już miałbym puszczać w Uczcie coś więcej Strossa, to raczej "Glasshouse"...
ASX76 - 2009-02-23, 07:07
:
Spike napisał/a:

Ale obie okładki MacLeoda nie są oryginalne, tylko przedrukowane z amerykańskiego wydania Ace Books - wiem, bo mam na półce "The Light Ages" właśnie z Ace ("The House of Storms" już mam niestety z brytyjskiego Pocket Books, dużo brzydsze). Okładka "Viriconium" natomiast była rysowana specjalnie dla Maga, podobnie jak do "Ślepowidzenia".



So... what? ;) Czy okładki są oryginalne mnie "lotto". Jedyne co się liczy to wygląd. :-P
Natomiast jeśli chodzi o okładki rysowane specjalnie dla MAG-a, to "Viriconium" wyróżnia się na plus, choć rewelacją nie jest.
MadMill - 2009-02-23, 17:13
:
25 lutego ukaże się Żelazny anioł A. Campbella



Kontynuacja Nocy blizn

O książce napisał/a:
Łańcuchowe miasto Deepgate legło w gruzach, na Martwych Piaskach znalazło się mnóstwo uciekinierów. Spine, świątynni zabójcy, nie mogą się pogodzić z utratą swojego kościoła i próbują siłą powstrzymać exodus mieszkańców miasta.

Rachel i młody anioł Dill zostają zawleczeni do świątynnych izb tortur… ale kiedy z otchłani pod miastem wstaje czerwona mgła, zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Po śmierci boga Ulcisa brama do Piekła pozostaje niestrzeżona i potężne siły, które rządzą w niezmierzonych ciemnościach pod Deepgate, dostrzegają swoją szansę.

Tylko synowie bogini Ayen rozumieją nowe niebezpieczeństwo. Cospinol, bóg morza i mgły, przybywa, żeby uratować świątynię swojego brata i dopaść jego morderców. Jego koszmarny statek spowity mgłą, inna wersja piekła, już dotarł do Sandport.

Tymczasem Rachel pragnie jedynie zachować swojego towarzysza przy życiu. Po ucieczce z więzienia, ścigana przez wrogów, musi wybrać się w niebezpieczną podróż przez Martwe Piaski, żeby dotrzeć do odległych krain, Pandemerii i Coreollis. Jednakże pola bitewne w Coreollis są skazane na to, żeby stać się miejscem starcia potęg, walki ludzi, bogów, archontów i niewolników, których tragiczna sytuacja zmusiła do zawarcia sojuszu. O wyniku tej bitwy zadecyduje nie siła, lecz poświęcenie. I nieważne, kto wygra, będzie to zła wiadomość dla wszystkich… oprócz wciąż rosnących armii Piekła.

jmpiszczek - 2009-02-23, 19:29
:
A okładka do "Żelaznego anioła" wyjątkowo paskudna. Niestety.
Toudisław - 2009-03-03, 20:48
:
Cytat:
KWIECIEŃ

10
Steven Erikson Myto Ogarów 2

22
Feliks W. Kres Północna granica
Feliks W. Kres Król bezmiarów

MAJ

8
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy (UW)

20
Dan Simmons Triumf Endymiona
Cassandra Clare Miasto kości

CZERWIEC

17
Matthew Woodring Stover Bohaterowie umierają
Neal Stephenson Peanatema
Charlaine Harris Dead Until Dark (Paranormal)

19
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 1

LIPIEC

1
Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 2
Siergiej Łukjanienko Labirynt odbić


3
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 2

31
Philip Jose Farmer Magiczny Labirynt

SIERPIEŃ

12
Siergiej Łukjanienko Fałszywe lustra

26
Mike Carey Dead Man's Boots
Alastair Reynolds Absolution gap

WRZESIEŃ

9
Kim Harrison Dead Witch Walking (Paranormal)

11
Jeff VanderMeer Veniss Underground (UW)

18
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 1

23
Robert V.S. Reddick The Rats and The Ruling Sea

PAŹDZIERNIK

7
Cassandra Clare City of Ashes

9
M. John Harrison Light (UW)

16
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 2

21
Brent Weeks The Way of Shadows
Charlaine Harris Living Dead in Dallas (Paranormal)


LISTOPAD

6
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (UW)

12
Dan Simmons Drood
Scott Lynch The Republic of Thieves
Christopher Moore The Lust Lizard of Melancholy Cove


Nowe plany MAGa



Paranormal to jakaś nowa seria ? :shock:
AM - 2009-03-03, 20:50
:
Toudisław napisał/a:

Nowe plany MAGa

O kurna :shock: . Wkleiłem te plany ze 3 minuty temu. Aleś ty szybki :-) .
MadMill - 2009-03-03, 20:53
:
Toudisław napisał/a:
Paranormal to jakaś nowa seria ? :shock:

Romans?

Erikson wychodzi w Wielki Piątek. Fajnie :DD
AM - 2009-03-03, 20:56
:
MadMill napisał/a:
Toudisław napisał/a:
Paranormal to jakaś nowa seria ? :shock:

Romans?

Erikson wychodzi w Wielki Piątek. Fajnie :DD


To tylko nazwa robocza :) . Ale ogólnie to takie paranormal/urban fantasy/romance ;) .
Maeg - 2009-03-03, 20:58
:
Charlaine Harris? To ta Harris od przygód Harper Connolly? Prawda, że to nie ona?
AM - 2009-03-03, 21:01
:
Maeg napisał/a:
Charlaine Harris? To ta Harris od przygód Harper Connolly? Prawda, że to nie ona?


Ależ ta :-) . Tym razem w serii o Sookie Stackhouse :P .
necroscop - 2009-03-03, 21:06
:
stronka UW pokazuje dalej Viriconium - M. John Harrison na 13 marca 2009 a tymczasem MAG u siebie ma 27 marca ... :/
Maeg - 2009-03-03, 21:10
:
Spokojnie to wyszło dziś i zaraz będzie zmienione. Niestety nie mogę się sklonować. ;)

21:14
Edit: O dosłownie przed chwilą wgrały się zaktualizowane pliki.
Cytat:
Tym razem w serii o Sookie Stackhouse. :P

To już wole Donaldsona. :P
Toudisław - 2009-03-03, 21:13
:
Cytat:
O kurna :shock: . Wkleiłem te plany ze 3 minuty temu. Aleś ty szybki :-) .

Bo musiałam posprzątać zrobić kolację i ją zjeść temu tak długo :mrgreen:
A jakoś tak wysżło zobaczyłem wkleiłem.
AM napisał/a:
To tylko nazwa robocza :) . Ale ogólnie to takie paranormal/urban fantasy/romance ;) .

Czyli nie będzie to oficjalna seria jak UW ?
MadMill napisał/a:
Erikson wychodzi w Wielki Piątek. Fajnie :DD

Jak ci zamkną księgarnie to się nie będziesz śmiać :P

Neal Stephenson Peanatema będzie w HC czy na miękko ?
AM - 2009-03-03, 21:17
:
Toudisław napisał/a:
Neal Stephenson Peanatema będzie w HC czy na miękko ?


Na twardo (jak Hyperion) i najprawdopodobniej za 59 PLN.
Toudisław - 2009-03-03, 21:37
:
AM napisał/a:
Na twardo (jak Hyperion) i najprawdopodobniej za 59 PLN.

:/ obawiam się że cena może coponiekturych odstraszyć. ( ja bym kupił i za 100 zł ale lepij się nie chwalić :D )
Sporo ale książka nie będzie chuda no i będzie ładnie wydana. Ja tam wiem że warto.
Tanit - 2009-03-03, 21:46
:
Niestety drogo >_> Ale już wiem o co na Dzień dziecka poprosić :P
Romulus - 2009-03-03, 21:48
:
Maeg napisał/a:
Cytat:
Tym razem w serii o Sookie Stackhouse. :P

To już wole Donaldsona. :P

True Blood na HBO jest całkiem fajnym serialem. Nie wiem, czy po powieść sięgnę, ale serial zaczynam sobie chwalić. Może warto dać szansę.

Stephenson za 59 zł? Zapłaciłbym tyle, co Toudi, ale mam nadzieję, że MAG nie weźmie tego pod uwagę :)
AM - 2009-03-03, 21:49
:
Toudisław napisał/a:
AM napisał/a:
Na twardo (jak Hyperion) i najprawdopodobniej za 59 PLN.

:/ obawiam się że cena może coponiekturych odstraszyć. ( ja bym kupił i za 100 zł ale lepij się nie chwalić :D )
Sporo ale książka nie będzie chuda no i będzie ładnie wydana. Ja tam wiem że warto.

Nie da się inaczej. Ma większą objętość od Endymiona o 50%.
ASX76 - 2009-03-03, 22:08
:
Nie panikować, czarnowidze! :-P
59 zł -> cena okładkowa. W tańszych księgarniach zapłaci się około 10 zł mniej, czyli nie będzie tak strasznie. ;)

Toudik -> Kupisz za 100 zł, dzięki czemu zasponsorujesz drugą osobę np. ASX-a. :-P
Toudisław - 2009-03-03, 22:11
:
ASX76 napisał/a:
59 zł -> cena okładkowa. W tańszych księgarniach zapłaci się około 10 zł mniej, czyli nie będzie tak strasznie. ;)

ja wiem gdzie kupić za 39 zł :P więc nie panikuje. Ale to i tak nie mało a jak ktoś nie zna Stephensona to nie ma szans nie zapłaci tyle. A nawet jak zna to może być dla niego spory jednorazowy wydatek.
AM napisał/a:
Nie da się inaczej. Ma większą objętość od Endymiona o 50%.

To ile to ma stron ? Jak Lód ? :shock:
Jander - 2009-03-03, 22:15
:
Toudi napisał/a:
To ile to ma stron ? Jak Lód ? :shock:

I jeśli tak to od razu pytanie - czy będzie wydany wygodniej od Lodu?
ASX76 - 2009-03-03, 22:29
:
Toudisław napisał/a:

ja wiem gdzie kupić za 39 zł :P więc nie panikuje. Ale to i tak nie mało a jak ktoś nie zna Stephensona to nie ma szans nie zapłaci tyle. A nawet jak zna to może być dla niego spory jednorazowy wydatek.


Wake up. :-P Jeśli nie zna, to nawet gdyby książka była tańsza, robiłoby niewielką różnicę, bo i tak nie kupi(łby). Nie ten target. ;)

Spory jednorazowy wydatek? LOL
Lepiej kupić knigę jednego z najlepszych autorów fantastycznych za kwotę w przedziale 39 - 59 zł, niż wywalić w "błoto" biorąc dwie innych (słabszych) autorów.

Proszę łaskawie wziąć pod uwagę, że ceny książek idą w górę i najwyższy czas zacząć się do tego przywyczajać. Akurat w tym przypadku cena jest jak najbardziej uzasadniona. :-)


Jander napisał/a:

I jeśli tak to od razu pytanie - czy będzie wydany wygodniej od Lodu?


Pan Andrzej opowiedział już na to pytanie niewiele wyżej... Jak "Hyperion".
Open your eyes, next time. :-P
AM - 2009-03-03, 22:30
:
Toudisław napisał/a:
ja wiem gdzie kupić za 39 zł :P więc nie panikuje. Ale to i tak nie mało a jak ktoś nie zna Stephensona to nie ma szans nie zapłaci tyle. A nawet jak zna to może być dla niego spory jednorazowy wydatek.


Koło 1000, ale to nie ma znaczenia. Nie jest to też rzecz przeznaczona dla przypadkowych czytelników...
wob001 - 2009-03-04, 22:26
:
Pytanie do AM, ewentualnie innych "znających języki" odnośnie książek z Uczty.

Zakładam, że czyta Pan je pierwszy raz po angielsku, a potem po przetłumaczeniu, po polsku.

Czy są duże różnice w odbiorze? Czy któraś z już wydanych pozycji straciła/zyskała/zmieniła się przy takim dwukrotnym poznaniu?
MadMill - 2009-03-05, 22:10
:
INFORMACJA PRASOWA WYDAWNICTWA MAG



Wydawnictwo MAG napisał/a:
Już w najbliższą sobotę o godz. 22.00 na kanale HBO można obejrzeć drugi odcinek serialu Martwa Krew nakręconego na podstawie rewelacyjnego horroru Charlaine Harris "Martwy aż do zmroku", który ukaże się w wydawnictwie Mag w czerwcu tego roku.

Tego jeszcze nie było – wampiry wychodzą z ukrycia, by walczyć o prawo do bycia równoprawnymi obywatelami. Akcja serialu toczy się w niedalekiej przyszłości, kiedy to po opracowaniu przez japońskich naukowców sposobu produkcji sztucznej krwi, wampiry przestają ukrywać się w trumnach i zaczynają domagać się społecznej akceptacji. Główną bohaterką jest Sookie Stackhouse (Anna Paquin), kelnerka w niewielkim barze, która dobrze wie, co znaczy „być innym”. Sookie posiada niezwykły dar czytania ludzkich myśli, a poza tym jest zafascynowana wampirami, które, tak samo jak ona, różnią się od reszty ludzi. Pewnego dnia w barze pojawia się przystojny mężczyzna, wampir Bill (Stephen Moyer), w którym Sookie zakochuje się bez pamięci. Decyduje się także z nim zamieszkać, ale czas pokaże, że życie z wampirem to pasmo niekończących się kłopotów. "Czysta krew" to kolejny udany serial produkcji HBO, oparty na serii książek Southern Vampire, autorstwa Charlaine Harris. Jego reżyserem oraz pomysłodawcą jest laureat Oscara Alan Ball, odpowiedzialny za sukces takich hitów, jak "American Beauty" czy kultowego serialu "Sześć stóp pod ziemią". Produkcja wyróżniona nominacjami do Złotych Globów. Więcej na stronie serialu http://www.czystakrew.hbo.pl/

Romulus - 2009-03-05, 23:04
:
Teraz to chyba już 4 epizod - jeśli dobrze liczę.
Warto dać mu szansę (nawet drugą :) ). Jest lepszy niż te bajki stylu Zmierzchu. W sumie - ciekawe, jak napisane są książki. Allan Ball to inteligentny facet, co może działać niekorzystnie na powieści. Mógł po prostu ze zwykłych czytadeł wykroić niezłe dziełko filmowe (dobrze doprawione seksem, przemocą, dusznym klimatem). Zastanawiam się, czy nie dać szansy powieściom. Czytał ktoś? MAG wypuści cały cykl o Sookie Stackhouse?
Maeg - 2009-03-06, 14:25
:
Jeśli w cykl o Sookie Stackhouse jest na podobnym poziomie co cykl o Harper Connelly to ja bym odradzał. Nie jest to nic wymagającego i na pewno jest nakierowane na innego odbiorcę niż osoba która zaczytuje się w Stephensonie, Hamiltonie, Simmonsie czy choćby Abercrombim.
Ot taka sobie historyjka jakich wiele, napisana prostym językiem z niezbyt ambitną fabułą. Carey przy Harris to inna liga, wyższa.
toto - 2009-03-06, 16:07
:
A to nie jest przypadkiem jedna z tych książek kierowanych do młodszego czytelnika, które były zapowiadane już jakiś czas temu? W takim wypadku nie ma co wymagać fabuły jak u Stephensona, bo dzieciak od książki odpadnie.
Tigana - 2009-03-06, 16:12
:
toto napisał/a:
A to nie jest przypadkiem jedna z tych książek kierowanych do młodszego czytelnika, które były zapowiadane już jakiś czas temu?

Raczej do starszych. Dla młodszych jest chyba "Miasto kości"
Romulus - 2009-03-06, 17:07
:
Maeg napisał/a:
Jeśli w cykl o Sookie Stackhouse jest na podobnym poziomie co cykl o Harper Connelly to ja bym odradzał. Nie jest to nic wymagającego i na pewno jest nakierowane na innego odbiorcę niż osoba która zaczytuje się w Stephensonie, Hamiltonie, Simmonsie czy choćby Abercrombim.
Ot taka sobie historyjka jakich wiele, napisana prostym językiem z niezbyt ambitną fabułą. Carey przy Harris to inna liga, wyższa.

To ostatnie zdanie trochę przeraża.
Serial zatem lepszy miałby być od powieści? W sumie w kolejnych epizodach bardzo mało jest (w stosunku do tego, do czego przyzwyczaiła Anne Rice) wampirzej epiki, mitologii. Pewnie to mnie na początku odrzuciło od serii, gdyż spodziewałem się czegoś w rodzaju Anne Rice tylko, że na wyższym poziomie (Allan Ball to - jak pisałem wyżej - koleś, który nie sprzedaje byle czego, podobnie, jak HBO). Ale po namyśle i złapaniu dystansu, wypraniu się z oczekiwań, serial mi się spodobał. Właśnie dlatego zastanawiam się nad daniem szansy książkom. Nie znam tej autorki wcale, bo horrory czytam od święta. Nie wiem także, na ile serial jest odbiciem fabuły (i na jaką skalę - czy fabuła serialu została skrojona z kilku kolejnych książek z tego cyklu, czy z jednej itd.). Podejrzewam więc, że ciekawość zwycięży. Chyba ze mnie ktoś zniechęci.

Książka może odnieść sukces - może popyt na wampiry w Polsce będzie na fali wznoszącej? Jest w USA, ale to się tak prosto przecież nie przekłada.
Procella - 2009-03-06, 21:55
:
Patrząc na szaleństwo wokół "Zmierzchu"...
Brzuzka - 2009-03-06, 22:30
:
Nie czytałem wszystkiego wiec moge się mylić ale jesli chodzi wam o TĄ Sookie, która jest w serialu Czysta Krew to tą książke wydaje Fabryka Słów. to tyle, jak wpakowałem sie bezmyślnie w watek to sorka, ale juz oczy mnie bolą :D
Tigana - 2009-03-06, 22:47
:
Brzuzka napisał/a:
Nie czytałem wszystkiego wiec moge się mylić ale jesli chodzi wam o TĄ Sookie, która jest w serialu Czysta Krew to tą książke wydaje Fabryka Słów.

Już nie - prawa do wydawania trafiły do MAGa.
Brzuzka - 2009-03-06, 23:43
:
co? ale jaja:P
Liv - 2009-03-09, 09:19
:
Też jestem tym zaskoczona - żeby MAG chciał wydawać taką literaturę? :roll:
Za pierwszym razem kiedy zabierałam się za cykl o Sookie, książkę odłożyłam po kilkunastu stronach. Kiedy dowiedziałam się o serialu postanowiłam spróbować jeszcze raz.
I tak w tydzień przeczytałam wszystkie tomy i teraz czekam z niecierpliwością na Dead and Gone. Czytałam również pierwszy tom w wydaniu Zysku, ale to nie jest już to samo, nie wyczuwa się w książce tego południowego charakterystycznego dla Luizjany klimatu.

Nie jest to książka pokroju Hyperiona (w ogóle co za porównanie :roll: ) gdyż z założenia ma być lekką i przyjemną lekturą na jedno posiedzenie.
ASX76 - 2009-03-09, 10:54
:
Liv napisał/a:
Też jestem tym zaskoczona - żeby MAG chciał wydawać taką literaturę? :roll:
(...)


Why (not)? ;) Proszę wziąć pod uwagę, że MAG wydaje całkiem sporo lektur typu "lekka i na jedno posiedzenie". :-P
Tanit - 2009-03-09, 11:07
:
Na przykład Moore :mrgreen:

Co do Sookie... oglądałam na razie dwa odcinki Czystej Krwi. Ciekawa jestem jak ma się to do książki, choć nie myślę nawet o kupnie (oszczędzam na Viri i stephensona o.o). Pewnie pożyczę. Serial jest niezgorszy, przyznaję. Ale Zmierzchu boję się dotykać... po tych recenzjach xD
Brzuzka - 2009-03-09, 11:12
:
zmierzch jest naprawdę doby jesli chodzi o film moim zdaniem 100 razy lepszy niz 3 pierwsze odcinki True Blood. Nawet w kinomaniaku dostał 7/10 a tam naprawdę noty sa surowe.
Romulus - 2009-03-09, 14:57
:
Brzuzka napisał/a:
zmierzch jest naprawdę doby jesli chodzi o film moim zdaniem 100 razy lepszy niz 3 pierwsze odcinki True Blood. Nawet w kinomaniaku dostał 7/10 a tam naprawdę noty sa surowe.

Zbrodniarz.
ZMIERZCH lepszy od serialu TRUE BLOOD? Apage! Tu nawet nie ma co porównywać, bo każde porównanie w cuglach wygrywa choćby jeden odcinek TB: począwszy od klimatu, na bohaterach skończywszy wszystko w serialu jest lepsze i pozbawione nawiności Zmierzchu.
Toteż ja książkę wypróbuję. Z pewnością, a wchłonę cały cykl, jeśli książka nie będzie odstawała za bardzo od serialu.
Taschon - 2009-03-09, 15:06
:
Liv napisał/a:
Też jestem tym zaskoczona - żeby MAG chciał wydawać taką literaturę?

Coś musi zarabiać na UW.

Romulus napisał/a:
Zbrodniarz.
ZMIERZCH lepszy od serialu TRUE BLOOD? Apage! Tu nawet nie ma co porównywać, bo każde porównanie w cuglach wygrywa choćby jeden odcinek TB: począwszy od klimatu, na bohaterach skończywszy wszystko w serialu jest lepsze i pozbawione nawiności Zmierzchu.

Zmierzch nie jest arcydziełem :p
Ale jest lepszy od TB, które oglądam regularnie. Szanuję odmienne zdanie, ale ja jak oglądam wampiry w TB, to chce mi się śmiać. Klimat lepszy imho był w Zmierzchu (choć też nierzadko było do śmiechu, ale mimo wszystko lepszy), a bohaterów ciekawszych kreuje już Salvatore.
Romulus - 2009-03-09, 15:08
:
Taschon napisał/a:
Liv napisał/a:
Też jestem tym zaskoczona - żeby MAG chciał wydawać taką literaturę?

Coś musi zarabiać na UW.

Romulus napisał/a:
Zbrodniarz.
ZMIERZCH lepszy od serialu TRUE BLOOD? Apage! Tu nawet nie ma co porównywać, bo każde porównanie w cuglach wygrywa choćby jeden odcinek TB: począwszy od klimatu, na bohaterach skończywszy wszystko w serialu jest lepsze i pozbawione nawiności Zmierzchu.

Zmierzch nie jest arcydziełem :p
Ale jest lepszy od TB, które oglądam regularnie. Szanuję odmienne zdanie, ale ja jak oglądam wampiry w TB, to chce mi się śmiać. Klimat lepszy imho był w Zmierzchu (choć też nierzadko było do śmiechu, ale mimo wszystko lepszy), a bohaterów ciekawszych kreuje już Salvatore.

Chce ci się śmiać z wampirów w True Blood??? :shock: :shock: :shock:
W Zmierzchu lepsze? Te anemiczne, blade pokraki? Jeśli chodzi o te złe - no problem. Ale te "dobre" ćwoki, jak z opowiastek Disneya dla grzecznych dzieci???

[delikatna sugestia on] Może pogadacie sobie o filmach w innym wątku? - Elektra [delikatna sugestia off]

necroscop - 2009-03-09, 18:36
:
Romulus napisał/a:
Chce ci się śmiać z wampirów w True Blood??? :shock: :shock: :shock:


czemu nie .. ja też się uśmiałem ... w Zmierzchu również ... i co z tego .. śmiech to dobra rzecz :D ... obie produkcje "mogą być" .. tak jedno i drugie oglądałem ... i całkiem możliwe że sięgnę po książeczkę o Sookie :) ... jak chcesz, to pooglądaj sobie takie niskobudżetowe filmy o wampirach .. tam oprócz śmiechu to niesmak okrutny poczujesz ... :shock: mało by powiedzieć :D
AM - 2009-03-18, 13:57
:
Czy ta okładka jest ok? Czy za mało komercyjna? Za bardzo inna?


Tigana - 2009-03-18, 14:05
:
Mnie się podoba, ale faktycznie część czytelników może przepłoszyć.
Beata - 2009-03-18, 14:41
:
Podoba mi się. Pogrzebałam trochę i wychodzi mi, że Autor (Istvan Orosz) lubi figury niemożliwe... faktycznie, gdy patrzy się na niektóre jego prace , to aż się w oczach mąci...
Taschon - 2009-03-18, 15:17
:
Mnie okładka się podoba. Ale jest naprawdę mało komercyjna, więc na Waszym miejscu zrobiłbym to w HC (nie płóciennym, tylko trochę błyszczącym - albo z obwolutą). Ewentualnie tło można zrobić trochę bardziej żywe, choć to będzie się kłócić praktycznie z połową centralnego obrazka...
Ale mnie osobiście się podoba :-P
Romulus - 2009-03-18, 15:20
:
Okładka zaje... fajna. Ale nie zgadzam się, że nie komercyjna. Niekomercyjny to byłby jakiś kwadrat na środku jednolitego tła okładki, albo coś w stylu okładki do ZAMIECI Stephensona w wydaniu Zysk-a :)
Shadowmage - 2009-03-18, 16:05
:
Fajne... ale czy chwyci? Wątpię. Zależy też oczywiście do kogo ta ksiązka ma trafić.
Tomasz - 2009-03-18, 16:28
:
Bardzo dobra okładka. Ale też nie jestem pewien czy wystarczająco komercyjna.
Chociaż do odważnych świat należy ;)
Himura - 2009-03-18, 17:15
:
Bardzo dobra okładka.
Mam nadzieję, że "chwyci"
Procella - 2009-03-18, 20:05
:
Okładka jest świetna, chętnie coś takiego bym nabyła (choć nie mam zielonego pojęcia, co to za książka), a już na pewno zdjęłabym z półki w księgarni i dokładnie obejrzała. Zdecydowanie by się to wróżniało wśród kolorowych i podobnych do siebie okładek... Idealnie trafia w mój gust.

Trochę mi się to kojarzy z tą starą (świetną) serią WL - bodajże się to "Fantastyka i groza" nazywało ;) Nie wiem, czy to zaleta - dla mnie tak.
AM - 2009-03-18, 20:34
:
To bardzo fajna książka fantasy, której akcja toczy się w średniowiecznej europie :) . Opowiada barwną i pełną przygód historię barci Grossbart (jest napisana z równym wykopem, co Kłamstwa Locke'a, ale mroczniejsza), rabusiów grobów, złoczyńców, oportunistów. Wydawca chciał by okładka przypominała ryciny z tego okresu. Podobne do tej:


Procella - 2009-03-18, 21:21
:
Opis też zachęcajacy. Jeżeli się ukaże, kupię na pewno :D
Jander - 2009-03-18, 22:35
:
Za rycinami nie przepadam, ale czuję się zachęcony opisem. :)
Gand - 2009-03-18, 23:08
:
Jander napisał/a:
Za rycinami nie przepadam, ale czuję się zachęcony opisem. :)

Ja także. ;)

I ta okładka raczej nie zachęci kogoś, kto nie wiem czym jest ta książka do jej kupna.
Romulus - 2009-03-18, 23:14
:
Zachęci - nie zachęci... Rzuca się w oczy, przykuwając na chwilę (czaszką) i na dłużej (obrazkiem w obrazku). Nie da się jej zbyć obojętnie - zatrzyma wzrok, intrygując. W stercie książkowego (i okładkowego) badziewia zalegającego na półkach Empiku, czy innych księgarń, to jakaś wartość.
beldin - 2009-03-19, 10:11
:
Okładka fajna. W moim guście. Jakbym zobaczył na półce w księgarni na pewno przynajmniej bym obejrzał.
Himura - 2009-03-19, 10:40
:
Kiedy można się spodziewać polskiego wydania? :-)
Asuryan - 2009-03-19, 12:34
:
Ta okładka do kupna książki by mnie nie zachęciła, ale na pewno zwróciła by mą uwagę, sprowokowała do sięgnięcia po nią i przeczytania chociaż blurba. Jeśli bym w owym blurbie przeczytał to zdanie: "Opowiada barwną i pełną przygód historię barci Grossbart (jest napisana z równym wykopem, co Kłamstwa Locke'a, ale mroczniejsza), rabusiów grobów, złoczyńców, oportunistów." to na pewno bym ją kupił. Tak więc teraz pewno kupię ją bez względu na to jaką będzie miała obwolutę :mrgreen:
Procella - 2009-03-19, 13:52
:
Gand napisał/a:
I ta okładka raczej nie zachęci kogoś, kto nie wiem czym jest ta książka do jej kupna.


No nie wiem, widziałam tu deklaracje (i sama taką złożyłam) paru osób, że na pewno by na tę książkę zwróciły uwagę.
ASX76 - 2009-03-19, 14:24
:
Gand napisał/a:


I ta okładka raczej nie zachęci kogoś, kto nie wiem czym jest ta książka do jej kupna.


Na jakiej podstawie tak (raczej) twierdzisz?
Ów ktoś będzie przecież mógł przeczytać blurb... i się dowie o czym jest ta książka. :-P

Okładka przyciąga wzrok: ładna, ponętna, niespotykana, różni się od wielu innych...) i o to właśnie chodzi.
Shadowmage - 2009-03-19, 14:39
:
ASX... no nie wiem, u mnie budzi jakieś podświadome skojarzenia z okładkami Ossolineum, a to wiele osób odstręczy niż zachęci :P
ASX76 - 2009-03-19, 15:02
:
Shadowmage napisał/a:
ASX... no nie wiem, u mnie budzi jakieś podświadome skojarzenia z okładkami Ossolineum, a to wiele osób odstręczy niż zachęci :P


To, że u Ciebie budzi..., nie znaczy, iż tak samo podziała na "wiele osób". Jesteś miernikiem nastrojów/gustów społecznych czy jak? :-P
Shadowmage - 2009-03-19, 15:28
:
A ty jesteś? Dyskutujemy tu o osobistych odczuciach, więc swoje przypuszczenie wyraziłem.
ASX76 - 2009-03-19, 15:38
:
Shadowmage napisał/a:
A ty jesteś? Dyskutujemy tu o osobistych odczuciach, więc swoje przypuszczenie wyraziłem.


Twoje przypuszczenie opiera się na bardzo wątłych podstawach.
Przydałoby się "nieco" więcej optymizmu. ;)
Jander - 2009-03-19, 20:52
:
ASX76 napisał/a:
Twoje przypuszczenie opiera się na bardzo wątłych podstawach.
Przydałoby się "nieco" więcej optymizmu. ;)

AM prosił o krytyczne uwagi, więc mówimy co myślimy. A skojarzenie z okładką z Ossolineum to poważna armata, przynajmniej dla mnie. Na okładkę nie patrzę, bo mam opinie z forum, z pierwszej ręki. Ale też chodzi o to, żeby książka się sprzedała, a tu okładka jest ważna.
ASX76 - 2009-03-19, 21:57
:
Jander napisał/a:

AM prosił o krytyczne uwagi, więc mówimy co myślimy.


Niewątpliwie.
Pytanie brzmi: ilu czytelników będzie miało na widok tej okładki negatywne skojarzenia z Ossolineum?
Bez przesadyzmu. Ciekawe, czy gdyby Shadowek o tym nie wspomniał, ktokolwiek w ogóle zwróciłby na to uwagę? Wątpię.

Większość spośród "wypisujących się" osób zareagowała pozytywnie i to jest fakt.
Jander - 2009-03-19, 22:03
:
Ja próbowałem sobie przypomnieć z czym negatywnie mi się to kojarzy, ale wyparłem już nazwę Ossolineum z głowy, choć studiuję w budynku obok. W każdym razie mi kojarzy się z lekturami w liceum. A obecnie raczej lektur się nie lubi.
Metzli - 2009-03-19, 22:12
:
Zwrócił uwagę, bo takie było jego pierwsze skojarzenie. O to przecież w tym chodziło ;) Według mnie ta okładka spełnia swoją funkcję, jest inna, a przez to zwraca uwagę. Czyli jest większe prawdopodobieństwo, że z samej ciekawości się po nią sięgnie. Ja bym zajrzała w każdym razie, przynajmniej na blurba.
Dhuaine - 2009-03-19, 22:15
:
Ja także zwróciłabym uwagę na książkę z taką okładką. Zdjęłabym ją z półki, przeczytała blurba, przekartkowała, postawiła z powrotem, a w domu poszukała opinii i recenzji ;)
Lubię ryciny. Okładka skojarzyła mi się ze starymi książkami - owszem, lekturami w starych wydaniach - i chociaż nie budzą one bardzo pozytywnych skojarzeń, nie byłabym też negatywnie nastawiona.
ASX76 - 2009-03-19, 22:17
:
Po co szukać na siłę? Klienci zazwyczaj nie poświęcają wiele czasu na drobiazgową analizę. Okładka "rzuca się" w oczy, więc powinna zwrócić uwagę swoim niecodziennym/niespotykanym wyglądem, a co za tym idzie zachęcić do sięgnięcia po knigę i przeczytania "małego co nieco", spróbowania.
Malkontenci są w mniejszości. :-P
Maeg - 2009-03-20, 17:21
:
Zwrócił bym uwagę, bo lubię tego typu okładki. Jest inna niż wszystkie, a że - jak się da zauważyć - lubię ryciny to tym bardziej. Gdyby jeszcze w środku znalazły się tego typu ilustracje dopasowane do treści, to dla mnie bomba.
A mi ani z lekturami, ani Ossolineum nie kojarzy. Raczej ze starymi wydaniami książek. ;)
A-tinka - 2009-03-21, 13:55
:
Zwraca uwagę, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że większość książek ma przyciągać wzrok pstrokatymi okładkami. Więc ta powinna się wyróżniać wśród tej całej masy kolorów. Jestem pewna, że gdybym zobaczyła ją w księgarni, to zaintrygowałaby mnie. Przeglądnęłabym ją, zerknęła na tył (bez czytania), zapamiętałabym tytuł i potem wyszukiwała opinii w internecie. Chyba, że miałabym przy sobie jakieś większe fundusze. Wtedy byłaby szansa, że kupię od razu.
Romulus - 2009-03-24, 23:27
:
Na stronie empik.com można już zamawiać w przedsprzedaży VIRICONIUM :P (podobnie, jak nową powieść Dennisa Lehane - to tak w nawiasie): http://www.empik.com/szuk...yncharset=UTF-8
toto - 2009-03-26, 15:25
:
A w Białymstoku Viriconium jest już do dostania w empiku ;) , choć premiera podobno jutro.
Tomasz - 2009-04-02, 18:45
:
Eurocon ma być w 2010 roku w Cieszynie, wspólnie organizowany przez Polskę, Czechy i Słowację
Ponoć trwają rozmowy z Eriksonem i Mievillem żeby zaszczycili swoją obecnością imprezę.
Ciekawe czy MAG planuje też może jakieś wizyty w innych miastach w Polsce?
Jakby się pojawili no to byłoby extra
Himura - 2009-04-02, 19:39
:
Jak pisałem już na MAGicznym forum.
Gdy rozmawiałem z Eriksonem (wrzesień zeszłego roku) mówił, że jeżeli tylko zostanie zaproszony na konwent do naszego kraju to chętnie przyjedzie (oczywiście trzeba będzie Autorowi jakoś pobyt zorganizować) - wszystko zatem w rękach organizatorów.
Shadowmage - 2009-04-03, 07:36
:
A organizatorzy chcieliby pewnie, żeby wydawnictwo się dorzuciło. I zwykle w tym miejscu pojawia się problem.
Swoja drogą chyba rok temu na Pyrkonie gadali, że chcą Eriksona na tegoroczny zaprosić. I wiecie co z tego wyszło.
Himura - 2009-04-03, 15:59
:
Tylko że organizatorzy Pyrkonu chyba tylko chcieli, bo On nic o tym nie wiedział - pytałem.
Chyba, że skontaktowali się z Eriksonem niedługo przed konwentem.
MJ - 2009-04-04, 08:47
:
Himura napisał/a:
Tylko że organizatorzy Pyrkonu chyba tylko chcieli, bo On nic o tym nie wiedział - pytałem.
Chyba, że skontaktowali się z Eriksonem niedługo przed konwentem.


Tak było. ;) Wiem, bo prosili mnie, żebym dopisał się do zaproszenia jako tłumacz. Podobno odpowiedział im, że może w przyszłym roku, bo w tym to już trochę za późno.
Himura - 2009-04-04, 19:22
:
No i mamy wszystko jasne :-)

Mam nadzieję, że prędzej czy później, w końcu się uda zaprosić SE do Polski.
KreoL - 2009-04-07, 09:01
:
Czyżby konkurencja atakowała? wyskakuje mi wchodząc na stronę maga wirus.
ASX76 - 2009-04-07, 09:24
:
KreoL napisał/a:
Czyżby konkurencja atakowała? wyskakuje mi wchodząc na stronę maga wirus.


"Licho nie śpi". W obecnych czasach dobre zabezpieczenie to podstawa zdrowia. Komputera również. ;)
Nie podejrzewałbym konkurencji o (za)stosowanie takiej nędznej sztuczki. Prędzej stało się tak za sprawą jakiegoś dowcipasa. :-P
Wezyr - 2009-04-07, 09:29
:
U mnie też wyskakuje ostrzeżenie. Nie znam się na tym specjalnie, więc zgodnie z zaleceniem przerwałem połączenie ze stroną. Mój antywirus to Avast.
Komunikat:

Plik: http://www.mag.com.pl/\{gzip}
Nazwa pasożyta: HTML:Iframe-inf
Typ pasożyta: Wirus/robak
Wersja VPS: 090406-0, 2009-04-06
Himura - 2009-04-07, 09:37
:
U mnie od wczoraj wieczorem także.
Cóż pozostaje tylko czekać na rozwiązanie problemu.
AM - 2009-04-07, 09:58
:
Wygląda na to, że problemy mają chyba tylko użytkownicy Avasta (po ostatniej aktualizacji). Trzeba będzie coś z tym fantem zrobić...
Maeg - 2009-04-07, 10:14
:
Też jestem użytkownikiem avasta i też mam ten problem. Dość wkurzający problem. ;) Pytanie czy mamy zgłosić to jako fałszywe trafienie czy jednak coś się zalęgło na stronie i forum? ;)
wob001 - 2009-04-07, 10:15
:
AM napisał/a:
Wygląda na to, że problemy mają chyba tylko użytkownicy Avasta (po ostatniej aktualizacji). Trzeba będzie coś z tym fantem zrobić...

Symantec Endpoint Protection także zasygnalizował zagrożenie.
Procella - 2009-04-07, 10:15
:
Mój Avast też się drze. Fakt, że ten program bywa nadgorliwy, ale wolę jednak nie ryzykowac.
Shadowmage - 2009-04-07, 10:47
:
Ja też mam...
AM - 2009-04-07, 11:26
:
Lepiej na wszelki wypadek poczekać.
Himura - 2009-04-07, 13:40
:
Cytat:

serwis www został zablokowany



- usługa nieopłacona,
- lub wykorzystano dostępny limit Transferu usługi,
- lub naruszenie zasad Regulaminu IBC
- lub niedostępność w skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa


Więc to raczej nie wina Avasta
AM - 2009-04-07, 13:46
:
Himura napisał/a:
Cytat:

serwis www został zablokowany



- usługa nieopłacona,
- lub wykorzystano dostępny limit Transferu usługi,
- lub naruszenie zasad Regulaminu IBC
- lub niedostępność w skutek naruszenia zasad bezpieczeństwa


Więc to raczej nie wina Avasta


Już wszystko wiadomo. To jednak trojan. Na razie domena jest zablokowana... Pojawi się ponownie, gdy uporamy się z wirusem; zaczeło się chyba od naszego serwera.
Dhuaine - 2009-04-07, 13:53
:
Swoją drogą, wczoraj avast zgłosił mi zablokowanie próby niebezpiecznego połączenia ze stroną .biz (nie pamiętam dokładnej nazwy domeny) podczas ładowania forum MAGa. Zignorowałam to, bo jednocześnie wchodziłam na dwie inne strony i nie wiedziałam, która to spowodowała - tyle że wszystkie to były uważane za bezpieczne fora dyskusyjne, na których bywam regularnie.
Maeg - 2009-04-07, 14:23
:
Już chodzi. :-) Avast nie krzyczy, ani na stronie, ani forum.
Paulo - 2009-04-07, 15:28
:
A u mnie wciąż krzyczy :-?
KreoL - 2009-04-07, 16:42
:
U mnie już też bez problemu chodzi, więc chyba masz jakieś lokalne problemy.
Tanit - 2009-04-07, 16:44
:
u m nie też spokój ;) i forum i strona.
Himura - 2009-04-08, 08:21
:
U mnie też od wczoraj wieczorem wszystko ok. :-)
wob001 - 2009-04-10, 09:51
:
Na forum MAGa Pan Jacek Rodek poinformował o rozpoczęciu zbierania zamówień na Kolekcjonerską Edycję "Myta ogarów" Eriksona. Szczegóły:
http://www.mag.com.pl/for...=1581&start=150
Romulus - 2009-04-15, 09:12
:
Empik.com ma już w przedsprzedaży nowe wydanie Północnej Granicy Kresa:
http://www.empik.com/poln...a,prod8910346,p
Hmm... A Króla Bezmiarów jeszcze nie ma. to znaczy jest jako produkt niedostępny, póki co: http://www.empik.com/krol...a,prod8910348,p
AM - 2009-04-15, 09:51
:
Romulus napisał/a:
Empik.com ma już w przedsprzedaży nowe wydanie Północnej Granicy Kresa:
http://www.empik.com/poln...a,prod8910346,p
Hmm... A Króla Bezmiarów jeszcze nie ma. to znaczy jest jako produkt niedostępny, póki co: http://www.empik.com/krol...a,prod8910348,p


Król pojawi się 2 tygodnie później (niestety, nie udało się go wprowadzić razem z Północną na jeden pakiet promocyjny),
AM - 2009-04-21, 16:44
:
Bardzo miłe to podsumowanie:

http://esensja.pl/ksiazka...st.html?id=7241
Tomasz - 2009-04-21, 19:37
:
i trudno się z nim nie zgodzić :)
to też jest moja lista książek które muszę kupić albo przeczytać jeśli już kupiłem (przynajmniej co do książek MAGa, z innych tytułów z podsumowania nie wszystkie trafiają do mojej listy)
Metzli - 2009-04-21, 20:02
:
Faktycznie miłe :mrgreen:

Ale widzę swoje braki, bo żadnej z wymienionej tam ksiązki MAGa jeszcze nie przeczytałam, aż mi wstyd normalnie ;P Ale tylko czekam na wypłatę, żeby na początku maja ruszyć do księgarni i uzupełnić półki. Cały czas jeszcze nie mam Viriconium... ;)
Shadowmage - 2009-04-21, 22:01
:
Dla Maga na pewno miłe, ale dla mnie jakoś kulejące. Skoro to nie tylko fantastyka ma być, to wymieniłbym pewnie kilka tytułów, które wypadałoby również w nim zawrzeć :)
Maeg - 2009-04-22, 09:53
:
Faktycznie bardzo mile zestawienie dla Maga. Cieszyć może pojawienie się książek z Uczty, przed którymi pewnie stoi szansa, żeby znów wysoko w różnej maści plebiscytów być.

Inna sprawa, to kwestia o której pisał Shadow, magazyn który ma się nie zajmować tylko fantastyką dał ciała. Na rynku pojawiło się kilka ciekawszych pozycji niż Żelazny anioł czy druga część Zadry a nic wspólnego z fantastyką nie mają.
AM - 2009-04-22, 13:06
:
Maeg napisał/a:
Faktycznie bardzo mile zestawienie dla Maga. Cieszyć może pojawienie się książek z Uczty, przed którymi pewnie stoi szansa, żeby znów wysoko w różnej maści plebiscytów być.

Inna sprawa, to kwestia o której pisał Shadow, magazyn który ma się nie zajmować tylko fantastyką dał ciała. Na rynku pojawiło się kilka ciekawszych pozycji niż Żelazny anioł czy druga część Zadry a nic wspólnego z fantastyką nie mają.



Ale może nie były jeszcze recenzowane? Wydaje mi się, że w podsumowaniu znalazły się tylko takie książki (przy okazji musiały chyba dostać minimalnie 70% ekstraktu).
Shadowmage - 2009-04-22, 13:43
:
Zapewne tak było. Ale w takim razie jaki jest sens takiego zestawienia, skoro jest wybiórcze i niekompletne (akurat grzebię w metodologii, więc jestem uczulony na to) ? :)
Ale schodzimy z tematu, to nie o esensji jest :)
Maeg - 2009-04-23, 00:04
:
No tak to temat o MAGu. W sumie tak mnie zaciekawiło czy wydawnictwo planuje wykorzystać w promocji ostatnie sukcesy (plebiscyt WP, Katedry, teraz ten na Esensji)? Szkoda było by zmarnować taką okazję. Choćby na stronie się pochwalić, czy w reklamach takich jak w NF napisać o tym.
jmpiszczek - 2009-04-24, 09:18
:
Żeby nie było tak słodko :)) .
Przy okazji Viriconium przytrafiła się wydawcy przykra niedoróbka.
Książka jest zbiorem opowiadadań (i mikropowieści) więc powinny się w niej znaleść oryginalne tytuły (bądź przy nocie copyrightowej, bądź w spisie treści). Niby drobiazg a psuje wrażenie.
Metzli - 2009-04-24, 16:38
:
AM umieścił plany MAG-a na maj-lipiec. To w zasadzie aktualizacja, ale dziw, że jeszcze nikt tego nie wkleił ;P

AM napisał/a:
MAJ

15
Siergiej Łukjanienko Labirynt odbić

22
Feliks W. Kres Król bezmiarów

29
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy (UW)

CZERWIEC

17
Dan Simmons Triumf Endymiona
Cassandra Clare Miasto kości
Neil Gaiman Nigdziebądź (twarda oprawa)

26
Jeff VanderMeer Podziemia Veniss (UW)

LIPIEC

1
Charlaine Harris Martwy aż do zmroku
Matthew Woodring Stower Bohaterowie umierają

22
Felix Gilman Gromowładny

24
Philip Jose Farmer Czarodziejski labirynt


I tym sposobem do zakupów majowych trzeba będzie dołożyć jeszcze jedną książkę.... ;)
MadMill - 2009-04-24, 16:41
:
Gdzie Stephenson? o.O
Elektra - 2009-04-24, 16:48
:
Simmons miesiąc później, Stephensona nie ma... Inne też przesunięte. Szkoda. Z drugiej strony i tak ostatnio nie czytam, więc jakie to ma znacznie. ;)
Maeg - 2009-04-24, 17:10
:
Stawiam, że Stephenson w drugiej połowie roku w związku z wizytą autora (miejsce na jego książkę robi VanderMeer). Dużo tych przesunięć nie ma, jeszcze Kres i Sanderson, za to jest Gilman. ;)
AM - 2009-04-24, 17:18
:
Maeg napisał/a:
Stawiam, że Stephenson w drugiej połowie roku w związku z wizytą autora (miejsce na jego książkę robi VanderMeer). Dużo tych przesunięć nie ma, jeszcze Kres i Sanderson, za to jest Gilman. ;)


Peanatema będzie we wrześniu (w wakacje to nie miało sensu). A związane jest raczej z przesunięciem Clare i Simmonsa, którzy pierwotnie mieli trafić do majowego katalogu EMPIKU. Niestety, koszt tego przedsięwzięcia przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. I o ile w przypadku katalogu świątecznego warto, w maju to jakieś nieporozumienie. Nie muszę chyba dodawać, że w czasie obowiązywania katalogu nie ma innych możliwości promocyjnych.
Tomasz - 2009-04-24, 17:36
:
A ja się cieszę z tych opóźnień, w ogóle dobrze by było jakby były jakieś dwa - trzy miesiące w roku całkiem martwe, bo po peirwsze to więcej rzeczy wychodzi niż jestem w stanie przeczytać, biorąc pod uwagę, że lubię różne gatunki i nie tylko beletrystykę, a dwa, że finansowo już wysiadam. Wszystko drożeje, akurat książki najmniej ale coraz trudniej jest się zamykać w miesięcznym budżecie, a latka leca i wypada na jakąś chatkę odkładać :) cóż pomarzyć można
Tanit - 2009-04-24, 17:49
:
To dupa, że we wrześniu --_- miałam nadzieję na Dzień Dziecka sobie zamówić i w wakacje przeczytać... a tak to najwcześniej Mikołajki... a zanim przeczytam to będzie czerwiec przyszłego roku :-?
Viriconium kupiłam, zaczęłam czytać, bardzo mi się podoba, ale co z tego jak nie mam kiedy >_>? Tak też będzie z Peanatemą... No nic. Poczekam v.v'

Edit:
Jedynym pocieszeniem są 'Opowieści sieroty' --_-
Procella - 2009-04-24, 18:28
:
Trochę szkoda, bo planowałam sobie na wakacje kupić zestawik "Peanatema" + "Viriconium" + "Opowieści sieroty"... no ale trudno.
ASX76 - 2009-04-24, 18:33
:
Pierwotny plan wydawniczy był zbyt piękny, żeby miał okazać się prawdziwy. Cudów niet.
I tak można się cieszyć, że UW trwa, o! :-)
Romulus - 2009-04-24, 18:39
:
Do przesunięć się przyzwyczaiłem i byłbym zdziwiony, gdyby ich nie było. Cichutko mi brzęczy w duszy niepokój: czy bardzo niekomercyjny, z góry skazany na klęskę i brak uznania szerokich mas, Alastair Reynolds, ukaże się w tym roku? :-|
Asuryan - 2009-04-24, 19:03
:
W sumie dobrze, że w planach maj-czerwiec nie ma nic dla mnie. Po zakupie Eriksona pora odpocząć od kupowania książek i oszczędzać na wakacyjny urlop. Jeszcze tylko, żeby miesięcznego opóźnienia dostał zapowiadany w lipcu "Z mgły zrodzony 2" Sandersona, a będzie idealnie.
Kennedy - 2009-04-24, 19:23
:
Valente 29 maja... pięknie :) Dla pewności jeszcze bym spytał: cena standardowa dla UW, czyli koło 35 złotych? Czy jeszcze nie wiadomo?
KreoL - 2009-04-24, 22:26
:
Szkoda, miały być większe zakupy pod koniec maja a tak będą miesiąc później i Endymion troche poczeka ale za to załapią sie 3xUW a nie 2 ^^. A narazie mam co czytać xD Erikson i pozostałe UW czekają ^^
elTadziko - 2009-04-25, 16:11
:
AM na forum Maga napisał:
Cytat:
I plan do końca roku:

SIERPIEŃ

7
Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 1

14
Alastair Reynolds Absolution Gap

26
Mike Carey Dead Man’s Boots
Siergiej Łukjanienko Fałszywe lustra

WRZESIEŃ

9
Kim Harrison Dead Witch Walking
Alan Campbell God of Clocks

18
Robin Hobb Shaman’s Crossing

23
Neal Stephenson Peanatema

25
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 1

PAŹDZIERNIK

7
Brent Weeks The Way of Shadows

9
Jeffrey Thomas Punktown/Letters from Hades (UW)

17
Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 2

21
Charlaine Harris Living Dead in Dallas

23
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 1

LISTOPAD

7
Stepan Chapman The Troika (UW)

12
Christopher Moore The Lust Lizard of Melancholy Cove
Casandra Clare City of Ashes
Dan Simmons Drood


Sędzia z tego forum podsumował:
Cytat:
czyli podsumowując, z planu wypadły następujące pozycje:
Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 2
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 1
Robert V.S. Reddick The Rats and The Ruling Sea
M. John Harrison Light (UW)
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 2
Scott Lynch The Republic of Thieves

Wskoczył do planu:
Felix Gilman Gromowładny
Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 1
Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard 2
Alan Campbell God of Clocks
Robin Hobb Shaman’s Crossing
Stepan Chapman The Troika (UW)


Według mnie zmiany na lepsze, tylko szkoda Lyncha. Kresa nie, bo go i tak dużo w tym roku :P Z tych rzeczy co wskoczyły interesująco wygląda Gilman, Esslemont i Chapman.
Dobrze, że i Stephensons, i Simmons są w tym roku :)
ASX76 - 2009-04-25, 16:32
:
Zmianą na gorsze jest wypadnięcie z planu "Light" Harrisona. Panie Andrzeju, why?
Czy "Troika" Champana w jakim(ś) stopniu da radę to zrekompensować?

Niepokoi mnie "Punktown/Letters from Hades". Biorąc pod uwagę listę książek oczekujących na wydanie w UW, czy Thomas rzeczywiście wart jest wystawienia go przed innymi?

Kiedy można spodziewać się przedstawienia wstępnego planu MAG-a na rok 2010?
Czy na pewno znajdzie się w nim miejsce dla "Gap" Donaldsona???


elTadziko -> Do końca roku daleko. Nie ma pewności, że nic więcej się nie zmieni. ;)
AM - 2009-04-25, 17:29
:
elTadziko napisał/a:
Według mnie zmiany na lepsze, tylko szkoda Lyncha. Kresa nie, bo go i tak dużo w tym roku :P Z tych rzeczy co wskoczyły interesująco wygląda Gilman, Esslemont i Chapman.
Dobrze, że i Stephensons, i Simmons są w tym roku :)


Lyncha na razie nie ma. I jeśli nawet będzie, moglibyśmy wydać go najwcześniej w listopadzie (data brytyjskiej premiery). Tylko że w tym okresie ma sens jedynie katalog świąteczny EMPIKU, a do tego z różnych powodów trafią inne książki.

ASX76 napisał/a:
Niepokoi mnie "Punktown/Letters from Hades". Biorąc pod uwagę listę książek oczekujących na wydanie w UW, czy Thomas rzeczywiście wart jest wystawienia go przed innymi?


Dlaczego niepokoi?
Shadowmage - 2009-04-25, 18:00
:
E tam, ASX fermęt i zamęt sieje. Pewnie wychodzi z założenia, że jak coś tak długo było odkładane, to nie jest równie dobre jak "ciepłe bułeczki".
toto - 2009-04-25, 18:00
:
A tak przy okazji, kto stworzył ilustrację na okładce Opowieści sieroty?
ASX76 - 2009-04-25, 18:20
:
AM napisał/a:


Dlaczego niepokoi?


Dlatego: http://www.maciejmajewski...jeffrey-thomas/

Panie Andrzeju, czy brak odpowiedzi na temat "Gap" ma dać do myślenia? ;)


Shadowku ->
Primo: pisze się - ferment, a nie "fermęt".
Secundo: pewnie, to twoje założenie jest błędne. :-P
Romulus - 2009-04-25, 20:00
:
Uff... Reynolds będzie //kas Hail to the King, tj. MAG :-P
AM - 2009-04-25, 20:00
:
ASX76 napisał/a:
Dlatego: http://www.maciejmajewski...jeffrey-thomas/

Panie Andrzeju, czy brak odpowiedzi na temat "Gap" ma dać do myślenia? ;)


To tylko opinia. Maciej Majewski ocenił wyżej Kłamstwa Locke'a Lamory od Ślepowidzenia, Akwaforty czy Diamentowego Wieku. Czy pokrywa się to z twoimi odczuciami?
Himura - 2009-04-25, 21:08
:
Co się dzieje z Sandersonem - kolejne przesunięcie, a przecież autor dobrze się sprzedaje?
ASX76 - 2009-04-25, 21:26
:
AM napisał/a:


To tylko opinia. Maciej Majewski ocenił wyżej Kłamstwa Locke'a Lamory od Ślepowidzenia, Akwaforty czy Diamentowego Wieku. Czy pokrywa się to z twoimi odczuciami?


Very good shot. :-) Nie pokrywa się w przypadkach: "Ślepowidzenia" i "Diamentowego wieku", natomiast pozostaje ta nieszczęsna "Akwaforta"... ;)
Opinia opinią, niemniej troszkę krwi napsuć może. :-P


Opis książki pani Valente nie jest zbyt zachęcający. Czy "Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy" mogą spodobać się osobnikom pokroju ASX-a? ;)
Beata - 2009-04-25, 21:34
:
ASX76 napisał/a:
Opis książki pani Valente nie jest zbyt zachęcający. Czy "Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy" mogą spodobać się osobnikom pokroju ASX-a? ;)

Wydaje mi się, że to trochę takie "Opowieści z tysiąca i jednej nocy" mogą być (przynajmniej takie było moje pierwsze skojarzenie po lekturze notki). Dla mnie to brzmi zachęcająco - lubię, gdy z jednej opowieści wyrasta inna. No i lubię dygresje. Ponieważ jestem ciekawska, to na pewno sprawdzę jakość skojarzenia. :)
Metzli - 2009-04-25, 23:04
:
Czytam sobie wypowiedzi czytelników po zaktualizowaniu planów wydawniczych przez MAG-a (tutaj, na Katedrze i forum MAG-a) i kolejny raz przekonuję się, że ta grupa zachowuje się jak dzieci, które nie dostały swojego wymarzonego cukierka. Rozumiem, że można wyczekiwać z utęsknieniem na jakąś książkę, ale czy aż takie ma znaczenia, że dostanie się ją miesiąc czy dwa później? Zamiast cieszyć, że jest wydawnictwo, które chce wydawać dobrze książki... Takie lamenty byłyby usprawiedliwione tylko w przypadku gdyby nic innego nie byłoby do czytania i tylko czekałoby się na jedną książkę, żeby się na nią rzucić ;P

Dla mnie istotne jest bardziej fakt, że dana książka wyjdzie w tym roku. Raczej mało prawdopodobne żebym przeczytała ją zaraz po premierze, kłaniają się inne zaległości. Ale może są tacy, którzy takowych nie posiadają ;)
ASX76 - 2009-04-25, 23:20
:
Miesiąc czy dwa nie ma większego znaczenia, za to pół roku lub więcej - jak najbardziej.
MAG ma najlepszą ofertę spośród wydawnictw wypuszczających fantastykę (Watts, Simmons, MacLeod, Stephenson, Donaldson...), dlatego niektóre przesunięcia mogą zmartwić. Wyrażenie smutku/poczucia zawodu jest czymś normalnym (dziecko liczyło na "cukierek" teraz, a dostanie go później) czy jak kto woli - usprawiedliwionym. Fajnie, że jest wydawca wydający fajne książki, co nie znaczy, że mam(y) udawać radość zawsze i wszędzie, w każdej sytuacji, nawet wtedy, gdy nie jest do śmiechu. ;)

Lamenty? Pardon, nie zauważyłem... Zbytnio wyolbrzymiasz. :-P

Owszem, są tacy, dla których przeczytanie książek przykładowych autorów których wymieniłem powyżej stanowi priorytet.
Np. mam sporo pozycji przed sobą, lecz najpierw skuszę się na "Viriconium" Harrisona i "Opętanych" Palahniuka - najnowsze zakupy.
Metzli - 2009-04-25, 23:27
:
Czytam wypowiedzi, że MAG ma coraz mniej ciekawych pozycji do zaoferowania (to o planach maj-lipiec) i że ktoś jest tym rozczarowany. Albo że fakt niedokończenia serii jest działaniem nieuczciwym w stosunku do czytelnika, co z tego, że jest zupełnie nieopłacalne... I inne tego typu. Zdaję sobie sprawę, że sama wcześniej prezentowałam takie zachowanie, ale jednak po zapoznaniu się z pewnymi faktami zmieniłam swój stosunek do tego.

Liczy się tylko co ja chcę, reszta jest zupełnie nieistotna. Denerwują mnie takie zachowania, po prostu ;)
AM - 2009-04-25, 23:36
:
ASX76 napisał/a:
Opis książki pani Valente nie jest zbyt zachęcający. Czy "Opowieści sieroty: W ogrodzie nocy" mogą spodobać się osobnikom pokroju ASX-a? ;)


Nie wiem. Ponieważ pośród jego fascynacji znaleźć można rzeczy, zaciemniające obraz i gryzące się z profilem czytelniczym, który udaje mi się co jakiś czas z trudem stworzyć ;) .

A sama Valente. Będzie zupełnie innym doświadczeniem literackim, niż wszystko, co się do tej pory ukazało w UW. Oczywiście od razu nasuwają się skojarzenia z Księgą, ale dotyczy to tylko motywu dziewczyny opowiadającej historie. Według mnie to jedna z najbardziej utalentowanych autorek w historii fantastyki (równie uzdolniona jak Ursula Le Guin, Margaret Atwood czy Angela Carter), która świetnie się rozwija. Przy okazji jest bardzo zdolną poetką i to doskonale widać w jej prozie; przepięknie maluje historie słowami.
ASX76 - 2009-04-26, 00:02
:
Faktycznie, okres maj-lipiec nie zapowiada się rewelacyjnie, delikatnie pisząc:
- Łukjanienko - wznowienie
- Kres - wznowienie (nawiasem pisząc styl tego pana mi nie leży)
- Valente - opis jaki jest każdy widzi...
- Simmons - good
- Clare - nie nasz target
- Gaiman - My God, kolejne wznowienie... :-P
- VanderMeer - jeśli "Venis" będzie wyglądać podobnie do "Miasta Świętych i Szaleńców", to zaczynam się bać... ;)
- Harris - "czort jejo znajet"
- Stover - może coś z tego będzie
- Gilman - raczej nie przypasuje
- Farmer - szkoda, że MAG wziął się za jego wznawianie (mam nadzieję, że nie musi dokładać do tego interesu).

Później, szczególnie w ostatnim kwartale roku, jest znacznie lepiej, przynajmniej na "papierze": Stephenson, Simmons, Thomas i Chapman.

Nie znoszę zwrotu - "po prostu" - to bezsensowne pustosłowie. :-P

Punkt widzenia czytelnika nie zawsze jest tożsamy z punktem widzenia/interesem wydawcy. Ocena zależy od przyjętej perspektywy. Osobnik który zaangażował się finansowo w jakiś/dany cykl i później został z ręką w nocniku (bo wydawcy słabo się sprzedawał i trzeba było zrezygnować...) ma pełne prawo wyrażać swoje niezadowolenie z tego faktu czy jak kto woli - lamentować, a także (a może przede wszystkim) ubiegać się/postulować/walczyć/zadręczać/... o dokończenie tego, co wydawca zaczął wydawać i przerwał. :-P
Gdyby pan Andrzej nie wyszedł do forumowego luda i nie tłumaczył (również się) pewnych wydawniczych aspektów, to podejrzewam, że psioczylibyście na MAG-a nie mniej często jak na Zysk. A tak, ma część z Was/Nas/większość po swojej stronie. Jak to się zgrabnie określa - przekabaconych. :-P
Maeg - 2009-04-26, 00:30
:
Wyszło mi że kupię 15 książek, co nie jest takim złym wynikiem, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że do końca roku wyjdzie jeszcze 29 pozycji. Czyli dalej więcej niż połowa. Wyleczyłem się póki co z Careya i Campbella, przeczytam ich jeśli uda mi się pożyczyć. Tak samo Moore’a kupować nie będę.
Podziękuje też za takich autorów jak Clare, Harris, Esselemont, K. Harrison, Hobb i Weeks. Nigdziebądź kupiłem niedawno więc też nie potrzebuje.
Resztę biorę (zastanawiam się nad Reynoldsem gdyż chciałbym wpierw kupić pozostałe części), jedynie ryzyk fizyk to Gilman.
Strasznie nie podoba mi się za to, że tyle interesujących mnie pozycji przeszło na 2010 a wtedy sporo miejsc zajmie Donaldson z Gap. Coś czuje, że będę ASXowi dziękował za jego krucjatę. ;)

A może z oceną Valente i Thomsa wstrzymasz sie Asiku do czasu aż przeczytasz, co? :P
ASX76 - 2009-04-26, 00:43
:
Maeg napisał/a:

A może z oceną Valente i Thomsa wstrzymasz sie Asiku do czasu aż przeczytasz, co? :P


A może otworzysz oczy i zejdziesz z bujania w obłokach, co? :-P Nie dokonałem oceny książek pani i pana, których raczyłeś wymienić. Zwróciłem ino uwagę na: w pierwszym przypadku - opis, w drugim - recenzję. Ot i wsio. ;)

Kiedy Hamilton czy Kres zajmuje sporo miejsc, to jest dobrze, a kiedy Donaldson to już nie? //pisowcy Oj, będziesz się smażyć jakem krzyżowiec. :badgrin:
Maeg - 2009-04-26, 00:48
:
Cytat:
Kiedy Hamilton czy Kres zajmuje sporo miejsc, to jest dobrze, a kiedy Donaldson to już nie?


Kiedy dobra literatura zajmuje dużo miejsca to chyba dobrze, nie? To nic złego, a jak Donaldson zajmuje to faktycznie już nie dobrze. :P

Ale co takiego w tym opisie jest nie tak? ;) Bo chyba rozbija się już o gusta, mi ten opis od razu przypadł do gustu (i to bardziej niż Thomas). Wypadł mój faworyt (Light) i trudno. :P A z recenzjami Vanina zdarza mi się mi zgadzać ale chyba ostatnio coraz rzadziej.
ASX76 - 2009-04-26, 01:00
:
Maeg napisał/a:


Kiedy dobra literatura zajmuje dużo miejsca to chyba dobrze, nie?


Na pewno dobrze. Problem w tym, że Kres i Hamilton nie tworzą dobrej literatury w przeciwieństwie do boskiego Donaldsona. :-P

W opisie nie tak: dziewczynka + chłopczyk + baśnie... Brzmi bajkowo, coś jak dla młodszych czytelników. ;)

Może dlatego, że ostatnimi czasy Vanin mniej recenzuje? :-P
Asuryan - 2009-04-26, 02:34
:
Czyli w zasadzie jak dla mnie tylko dwie książki - "Powrót Karmazynowe Gwardii" tom pierwszy i tom drugi. Chyba że wróci "Republika Złodzieji" Lyncha. Zapowiada się że wyjątkowo w tym roku MAG zbytnio na mnie nie zarobi.
Elektra - 2009-04-26, 07:25
:
Metzli napisał/a:
Rozumiem, że można wyczekiwać z utęsknieniem na jakąś książkę, ale czy aż takie ma znaczenia, że dostanie się ją miesiąc czy dwa później?

A dlaczego nie? Człowiek się nakręca na jakąś książkę, a tu miesiąc wcześniej mu mówią, że sobie jeszcze poczeka kolejne trzy miesiące. Dziwi Cię rozczarowanie? ;) I to rozczarowanie jest tym większe, im bliżej było do planowanej premiery (jeśli zmieniają się odległe plany, to mnie to aż tak nie przeszkadza, bo ja np. patrzę miesiąc, dwa do przodu).

Metzli napisał/a:
Raczej mało prawdopodobne żebym przeczytała ją zaraz po premierze, kłaniają się inne zaległości. Ale może są tacy, którzy takowych nie posiadają

No tak, bo trzeba przeczytać wszystkie zaległości, zanim się sięgnie po coś nowego. ;) Nie zdarzyło Ci się zacząć czytać świeżo kupionej książki? Każda musi odleżeć swoje na półce? :>

Metzli napisał/a:
Dla mnie istotne jest bardziej fakt, że dana książka wyjdzie w tym roku

No w końcu co za różnica, czy w maju czy w listopadzie... ;)
Procella - 2009-04-26, 07:43
:
O, dopiero teraz zauważyłam, Gilman jednak wyjdzie? Fajnie. Ostatnio nawet przymierzałam się do kupienia tego w oryginale :)

A opis Valente jest akurat BARDZO obiecujący.
Tanit - 2009-04-26, 10:33
:
Metzli napisał/a:
Dla mnie istotne jest bardziej fakt, że dana książka wyjdzie w tym roku. Raczej mało prawdopodobne żebym przeczytała ją zaraz po premierze, kłaniają się inne zaległości. Ale może są tacy, którzy takowych nie posiadają ;)

Posiadam zaległości... baaardzo duże zaległości o.o Przez to wszystko kupuję mało, a przynajmniej o wiele mniej książek. Dlatego tak cieszyłam się na Stephensona.
Dla mnie jednak jest różnica czy w maju czy w listopadzie. gdyby maj - to przeczytałabym niemal od razu, bo latem w wakacje. Jeśli listopad... to książka odleży rok bo w trakcie semestru nie mam czasu czytać, a jeśli już to coś krótkiego i odmóżdżającego.
Metzli - 2009-04-26, 11:08
:
ASX napisał/a:
Gdyby pan Andrzej nie wyszedł do forumowego luda i nie tłumaczył (również się) pewnych wydawniczych aspektów, to podejrzewam, że psioczylibyście na MAG-a nie mniej często jak na Zysk. A tak, ma część z Was/Nas/większość po swojej stronie. Jak to się zgrabnie określa - przekabaconych. :-P


Ale wyszedł, w tym tkwi ta różnica. Co z tego jeśli do niektórych to nie trafia i ciągle pojawiają się te same zarzuty czy pytania... ;) Pojawia się pytanie o sens takich działań, jeśli i tak pewne fakty nie są brane pod uwagę przez większość czytelników.

El napisał/a:
No tak, bo trzeba przeczytać wszystkie zaległości, zanim się sięgnie po coś nowego. ;) Nie zdarzyło Ci się zacząć czytać świeżo kupionej książki? Każda musi odleżeć swoje na półce? :>


Gdybym miała najpierw przeczytać wszystkie zaległości zanim sięgnę po coś nowego... to nie wiem kiedy bym te nowości w końcu mogła przeczytać :P Ale jednocześnie nie ma różnicy czy to będzie maj czy listopad, przynajmniej jak dla mnie. Ważna jest informacja, że wyjdzie Peanatema czy Drood, nie przywiązuję wagi do konkretnej daty. Może już przestałam się tak niezdrowo nakręcać ;P


El napisał/a:
A dlaczego nie? Człowiek się nakręca na jakąś książkę, a tu miesiąc wcześniej mu mówią, że sobie jeszcze poczeka kolejne trzy miesiące. Dziwi Cię rozczarowanie? ;)


Może nie sam fakt rozczarowania, ale sposób w jakim się to prezentuje. Czasami wychodzi na to jakby wydawca robił specjalnie na złość czytelnikom ;)
Romulus - 2009-04-26, 11:39
:
Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził :mrgreen:
Mnie nie martwią przesunięcia. Większości tych książek nie znałem wcześniej, więc to czy wyjdą miesiąc, czy 3 później to dla mnie żadna różnica. Nawet na tych, których znam i uwielbiam (Stephenson) mogę poczekać dłużej, bo i tak mam co czytać. A skoro nie zbierają się żadne czarne chmury nad wydaniem ulubionych autorów, to luzik.

Cieszy mnie, że Alastair Reynolds nie wypadł z listy. Długo na niego czekałem i to by mnie podłamało, gdyby znowu było przesunięcie. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę z faktu, że nie będzie to hit wydawniczy i - z bólem - zrozumiałbym, gdyby MAG sobie odpuścił (choć to naprawdę wspaniała s-f). Większy ból sprawiłoby mi czytanie go w oryginale.

Inny powód nie płakania z powodu zmian: mój portfel trochę odetchnie. Bo lista książek z jazdy obowiązkowej na ten rok wynosi aktualnie 16 pozycji. Po zmianach i przesunięciach, będzie to 14 na ten rok. Wychodzi po 2 miesięcznie. A dochodzą jeszcze seriale i książki - "niespodziewanki".

EDIT: w sumie to 18 pozycji na ten rok z jazdy obowiązkowej. Tyle że nie wiem co to Gilman, Weeks (okładki ma fajne), Kim Harrison - zatem ta trójka nadal pod znamiem zapytania. Z żelaznych pozycji z MAG-a pozostaje zatem 15 książek.
Tomasz - 2009-04-26, 18:11
:
Metzli popieram cię w całej rozciągłości, te nieustanne narzekania że za mało takich książek które ktoś chce są już męczące, to całkiem bezproduktywne. Jakby MAG nagle w dwa miesiące wydał wszystko na co ludzie tutaj maja ochotę to by był wrzask że jak tyle w tak krótkim czasie to skąd na to wziąć pieniądze :)
Prawa jest taka, że starczy porównać ofertę MAGa sprzed paru lat i tę aktualną żeby zobaczyć jak ogromnie się zmieniło to wydawnictwo i jak wiele ciekawych rzeczy wydało, ilu autorów wprowadziło do księgarń i na nasze półki. Panie Andrzeju czapki z głów i gratuluję oby tak dalej, bo cały czas widzę zmiany na lepsze. A wznowienia też są bardzo potrzebne, wiem to jako osoba która nieraz jakieś tytuły szukała na allegro i zdrowo przepłacała. Wy wszyscy pewnie też takie sytuacje w sowich czytelniczych poszukiwaniach mieliście.
I powtórzę, ostatni raz, bo nie chcę wyjść na podlizywacza, więcej o tym nie napiszę, MAG to aktualnie numer 1 na polskim rynku fantastyki i konkurencję ma bardzo daleko za sobą.
MadMill - 2009-04-27, 13:03
:
AM na forum MAGa napisał/a:
Kolejna przymiarka do I półrocza 2010. Donaldson, jeśli będzie, ukaże się w 2 półroczu Wink .

UW
M. John Harrison Light
Ian McDonald River of Gods
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 2

Paranormal
Charlaine Harris Club dead
Charlaine Harris Dead to the world
Kim Harrison The Good, The Bad, and the Undead

Debiuty
Jonathan L. Howard Johannes Cabal the Necromancer
Anthony Durham Acacia
Jesse Bullington's The Sad Tale of the Brothers Grossbart

Mike Carey Thicker than water
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku (2 tomy)
Neal Stephenson Cryptonomicon
Matthew Woodring Stover Blade of Tyshalle (2 tomy)
Peter F. Hamilton Temporal Void (2 tomy)
Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 2
Brent Weeks Shadow’s Edge
Scott Lynch The Republic of Thieves
Jim Butcher Front burzowy
Christopher Moore Blues kojota
Cassandra Clare City of Glass
Anthony Durham Acacia
Jesse Bullington's The Sad Tale of the Brothers Grossbart

Ha! Jest McDonald! :D
ASX76 - 2009-04-27, 14:10
:
Panie Andrzeju, dlaczego "Gap" (jeśli będzie), został wepchnięty dopiero na II półrocze?
Nie da(łoby) się nieco przyśpieszyć? I tak tyle lat czekania... :cry:
Shadowmage - 2009-04-27, 16:00
:
Bo to hit, będzie szedł na promocję świąteczną :mrgreen:

I Butchera wznawiacie? To sobie odpuszczę szukania starszych wydań.
Jander - 2009-04-27, 16:20
:
Ja to widzę tak, że z drugiego półrocza łatwiej przenieść na następny rok albo w ogóle wywalić z planów. Wszak Donaldson pewny nie jest. ;)
ASX76 - 2009-04-27, 16:53
:
Jand -> Twój sposób patrzenia na kwestię "Gap" jest absolutnie nie do przyjęcia!! //pisowcy Jak wpadnę w szał, nie będzie zmiłuj się. ;)

Shadowku -> Uważaj, żeby Cię ktoś nie "hitnął". ;)


Panie Andrzeju -> Proszę nie znęcać się nad zrozpaczonym ASX-em i przesunąć Donaldsona na pierwsze półrocze 2010 roku, jeśli zajdzie takowa możliwość. Inaczej nie ręczy on za siebie. Każdy sąd go uniewinni. ;)

Fajnie, że we wstępnym planie pojawił się "Cryptonomicon". :-)

"Chaga" McDonalda na kolana nie rzuciła. Czy może uczynić to "Rzeka bogów"?

Czy "Barra the Pict" M. Stovera jest w orbicie zainteresowań MAG-a?
Romulus - 2009-04-27, 17:26
:
Ciekawe, czy CRYPTONOMICON będzie - jeśli chodzi o wydanie - bliższy oryginalnemu, amerykańskiemu (układ wewnętrzny), czy raczej a la Prószyński - S-ka? Jeśli to pierwsze, skuszę się na drugi egzemplarz.

Pozostałych pozycji nie wpisuję na razie na listę - poczekam do końca roku.
ASX76 - 2009-04-27, 17:58
:
Romulus napisał/a:


Pozostałych pozycji nie wpisuję na razie na listę - poczekam do końca roku.


Nie no, Stovera możesz wpisać. ;)
Maeg - 2009-04-27, 18:12
:
Ja mam propozycję. Niech Donaldsona Mag wyda w 2012 roku, może być czerwiec. Doskonały prezent dla ASX z okazji Mistrzostw Europy w Polsce i Ukrainie. :mrgreen:

Zapowiedzi wyglądają ciekawie (jak zawsze ;) ). Widzę, że dziś w ruch pójdzie google, trzeba sprawdzić kto to Howard i Bullington’s.

A czy w drugiej połowie roku jakiś debiutantów na polskim rynku można się spodziewać? (z wykluczeniem UW i Paranormal)
Himura - 2009-04-27, 18:14
:
Plany interesujące - jak zwykle zresztą (no z wyjątkiem paranormal, ale to inny target)

Cieszy mnie wznowienie "Akt Dresdena" bo podobnie jak Shadow będę mógł sobie odpuścić szukanie starych wydań.
Maeg - 2009-04-27, 18:19
:
A Bullington’s to to świetna okładka, to tylko Howarda został wyguglać tak dla lepszej orientacji. :mrgreen:
ASX76 - 2009-04-27, 18:28
:
Maeg napisał/a:
Ja mam propozycję. Niech Donaldsona Mag wyda w 2012 roku, może być czerwiec. Doskonały prezent dla ASX z okazji Mistrzostw Europy w Polsce i Ukrainie. :mrgreen:



A żeby Cię pokręciło z tak niemoralną propozycją. ;)

ASX nie zasługuje na tak "doskonały" prezent (bo wóda sodowa uderzy mu w mozgi albo co innego go trafi) i woli skromniejszy, czyli Donaldsona w 2010 roku, jeśli łaska. :-P

Poza tym nie ma pewności, że Mistrzostwa w 2012 roku na 100% odbędą się w Polsce i na Ukrainie. Mogą je nam odebrać z powodu niezadowalających postępów w pracach organizacyjnych. Nie ma co się łudzić, że zdążymy ze wszystkim jeśli chodzi o infrastrukturę pozaboiskową (drogi, dworce... te sprawy). Same Mistrzostwa stanowiłyby wystarczający prezent i nie potrzeba więcej w tym roku. Nadmiar szczęścia może zabić. Zwłaszcza osobników z fatalnymi sugestiami (odnośnie opóźnienia terminu wydania "Gap"). ;)
Tomasz - 2009-04-27, 20:01
:
Himura napisał/a:
Plany interesujące - jak zwykle zresztą (no z wyjątkiem paranormal, ale to inny target)

Cieszy mnie wznowienie "Akt Dresdena" bo podobnie jak Shadow będę mógł sobie odpuścić szukanie starych wydań.


Mam tak samo, właśnie grzebałem na Allegro a tu będzie od nowa. Ciekawy ruch. Można wnioskować że Carey się nieźle sprzedaje.
Bardzo jestem ciekaw Stovera, "Heroes Dies" jeśli tytułu oryginalnego nie przekręciłem, zebrał bardzo dobre recenzje. Przymierzałem się do zakupu w oryginale zanim AM nie wspomniał niedawno że MAG to wyda.
A czy wiadomo w jakiej formie będzie wydany "Cryptonomicon"? Może tak jak "Hyperion"?
toto - 2009-04-27, 21:43
:
Tomasz napisał/a:
A czy wiadomo w jakiej formie będzie wydany "Cryptonomicon"? Może tak jak "Hyperion"?
Tak by wypadało. Skoro Peanatema ma wyjść w takiej formie, to i Cryptonomicon musi. Teraz tylko szkoda, że Cykl barokowy został tak poszatkowany.

ASX napisał/a:
"Chaga" McDonalda na kolana nie rzuciła.
Ale i tak jest dobrą, jeśli nie bardzo dobrą książką.
ASX napisał/a:
Czy może uczynić to "Rzeka bogów"?
Wystarczy, że będzie co najmniej tak dobra jak Chaga, ale jak będzie lepiej to się nie obrażę. No i może by się jeszcze zainteresować Brasyl?

I jeszcze takie pytanie. Czy planując książki do Uczty Wyobraźni patrzy pan panie Andrzeju na książki wskazywane przez Dukaja w Czasie Fantastyki? Bo trudno nie zauważyć, że kilka książek polecanych przez Dukaja Mag wydał (a może zbieżność gustów). A co ciekawsze rodzynki jeszcze inni wydawcy podbierają (Droga, teraz książka Chabona). Jeśli tak, to może i książka Priesta, The Separation znajduje się w orbicie zainteresowań? :mrgreen:
MadMill - 2009-04-27, 21:49
:
toto napisał/a:
No i może by się jeszcze zainteresować Brasyl?

Podpisuję się pod tym także. Dla mnie Chaga także jest bardzo dobra pozycją.
toto napisał/a:
A co ciekawsze rodzynki jeszcze inni wydawcy podbierają (Droga, teraz książka Chabona).

Dalej nie łapię tego zafascynowania Drogą... dziwny jestem. A Chabon wydał coś jeszcze takiego ekstra poza tym co wyjdzie w WABie?
toto napisał/a:
Tak by wypadało. Skoro Peanatema ma wyjść w takiej formie, to i Cryptonomicon musi.

A było to już wałkowane na forach - tutaj też. Będzie w takiej jak książki Simmonsa.
ASX76 - 2009-04-27, 21:58
:
MadMill napisał/a:

Dalej nie łapię tego zafascynowania Drogą... dziwny jestem.

A Chabon wydał coś jeszcze takiego ekstra poza tym co wyjdzie w WABie?


1. To jest nas dwóch na forum. ;)

2. Może "The Amazing Adventures of Kavalier and Clay"?

Toto -> Wiele wskazuje, że warto zainteresować się "Brasyl". Pierwej jednak popluskać się w "River Gods". I nie utonąć/nie dać się utopić. ;)
toto - 2009-04-27, 22:15
:
ASX76 napisał/a:
Wiele wskazuje, że warto zainteresować się "Brasyl". Pierwej jednak popluskać się w "River Gods". I nie utonąć/nie dać się utopić.
A kolejność to już nie najważniejsza, jeśli by obie książki w sensownym czasie się ukazały.
MadMill napisał/a:
A Chabon wydał coś jeszcze takiego ekstra poza tym co wyjdzie w WABie?
Cudowni chłopcy (sam jeszcze nie czytałem, ale podobno świetne)? No i antologia pod jego redakcją w Polsce została wydana, Elektryzujące opowieści.
MadMill - 2009-04-27, 22:17
:
toto napisał/a:
Cudowni chłopcy (sam jeszcze nie czytałem, ale podobno świetne)? No i antologia pod jego redakcją w Polsce została wydana, Elektryzujące opowieści.

To wiem. Mnie chodziło co na zachodzie jest jeszcze wydane, a u nas nie.
Jander - 2009-04-27, 22:53
:
Szukałem, ale według zagranicznych opinii raczej nic takiego, na poziomie Żydowskiego Związku Policjantów, nie znalazłem.

ASX - "Donaldson, jeśli będzie, ukaże się w 2 półroczu"
serdecznie pozdrawiam. ;)
AM - 2009-04-27, 23:22
:
toto napisał/a:
I jeszcze takie pytanie. Czy planując książki do Uczty Wyobraźni patrzy pan panie Andrzeju na książki wskazywane przez Dukaja w Czasie Fantastyki? Bo trudno nie zauważyć, że kilka książek polecanych przez Dukaja Mag wydał (a może zbieżność gustów). A co ciekawsze rodzynki jeszcze inni wydawcy podbierają (Droga, teraz książka Chabona). Jeśli tak, to może i książka Priesta, The Separation znajduje się w orbicie zainteresowań? :mrgreen:


Nie, większość została kupiona wcześniej (na rok, półtora roku przed publikacjami). Zresztą polecałem gorąco Jakowi Duncana, MacLeoda, Wattsa, Bishop i Harrisona, więc to poniekąd moja zasługa :-) .

toto napisał/a:
No i może by się jeszcze zainteresować Brasyl?


Raczej nie. River of Gods robi zdecydowanie większe wrażenie, a Brasyl to "tylko" książka dobra. Ale może Cyberiad Days?
Beata - 2009-04-28, 17:04
:
AM napisał/a:
A sama Valente. (...) Według mnie to jedna z najbardziej utalentowanych autorek w historii fantastyki (równie uzdolniona jak Ursula Le Guin, Margaret Atwood czy Angela Carter), która świetnie się rozwija. Przy okazji jest bardzo zdolną poetką i to doskonale widać w jej prozie; przepięknie maluje historie słowami.

Ta informacja jest dla mnie rozstrzygająca. Wpisuję na listę zakupów. :)

Maeg napisał/a:
Niech Donaldsona Mag wyda w 2012 roku, może być czerwiec.

A żeby Cię! Nawet tak nie żartuj! //evil
toto - 2009-04-28, 17:19
:
Cytat:
Raczej nie. River of Gods robi zdecydowanie większe wrażenie, a Brasyl to "tylko" książka dobra. Ale może Cyberiad Days?
Ale Brasyl nie musi iść w Uczcie. Fajnie by było przeczytać. Inne książki też.
AM napisał/a:
Nie, większość została kupiona wcześniej (na rok, półtora roku przed publikacjami). Zresztą polecałem gorąco Jakowi Duncana, MacLeoda, Wattsa, Bishop i Harrisona, więc to poniekąd moja zasługa :-) .
To brawo.
MadMill - 2009-04-28, 17:32
:
AM napisał/a:
Ale może Cyberiad Days?

Ja się nie obrażę. :-> A nawet to i lepiej. Jak się nie mylę to powiązane jest z River of Gods?
AM - 2009-04-28, 19:49
:
toto napisał/a:
Ale Brasyl nie musi iść w Uczcie. Fajnie by było przeczytać. Inne książki też.


To nie chodzi nawet o UW. Jak zwykle troszkę szaleję z prawami. i mam już o 10-15 pozycji za dużo na następny rok. Jak się do tego doda wszystkie niezbędne kontynuacje, to i 2011 jest prawie pełny, a tyle jest fajnych rzeczy do wydania...
ASX76 - 2009-04-28, 20:26
:
AM napisał/a:


To nie chodzi nawet o UW. Jak zwykle troszkę szaleję z prawami. i mam już o 10-15 pozycji za dużo na następny rok. Jak się do tego doda wszystkie niezbędne kontynuacje, to i 2011 jest prawie pełny, a tyle jest fajnych rzeczy do wydania...


Można prosić o uchylenie większego rąbka tajemnicy? ;)
Czy wśród tych fajnych rzeczy są książki: dobrze napisane, z ciekawą fabułą i takimiż bohaterami? Chodzi mi o to, żeby było o czym/kim poczytać, a nie babrać się w niekończących się opisach i tym podobnym nudziarstwom.
Panie Andrzeju, "Strossopodobnym" książkom a la Accelerando mówimy: nie. :-P
Czy znajdzie się ktoś pokroju Wattsa czy Harrisona?
Maeg - 2009-04-28, 20:30
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, "Strossopodobnym" książkom a la Accelerando mówimy: nie

Veto, takim książkom mówimy stanowcze: tak! . ASX wymarudził Donaldsona, to teraz czas na nas. ;) Dlatego więcej takich książek prosimy. I wcale o Danielewskim nie myślimy. ;)
Tanit - 2009-04-28, 20:34
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, "Strossopodobnym" książkom a la Accelerando mówimy: nie. :-P

no... boo... no qrcze >.< zgadzam się z Asikiem >.<
toto - 2009-04-28, 20:48
:
E tam. Czasem fajnie przeczytać Strossa, a czasem Kresa. I powinno być miejsce zarówno dla pisarzy takich i takich. No i dodatkowo coś naprawdę nietypowego raz na jakiś czas. ;)
ASX76 - 2009-04-28, 20:53
:
Maeg napisał/a:

Veto, takim książkom mówimy stanowcze: tak! . ASX wymarudził Donaldsona, to teraz czas na nas. ;) Dlatego więcej takich książek prosimy. I wcale o Danielewskim nie myślimy. ;)


Jedno veto wobec tysięcy głosów na nie, to za mało. :-P
ASX niczego nie wymarudził. Proszę o okazanie dowodu... Póki co nie ma i wcale się nie zapowiada. Określenie "jeśli będzie" jest tak enigmatyczne, że równie prawdopodobne, a nawet może bardziej, że "nie będzie". Do tego dodać część pozycji które zostaną przesunięte z pierwszego półrocza (bo wszystkiego prawie na pewno nie uda się wydać - historia się kłania...) i wyjdzie, że "niestety, ale w 2010 roku nie wydamy, może w 2011..." czy coś tym stylu. A z kolei w 2011 znowu coś stanie na przeszkodzie (historia się kłania...). :-P

Powiedzmy/napiszmy sobie szczerze: więcej książek pokroju "Accelerando" = zgon Uczty Wyobraźni lub pogłębienie deficytu -> kto to będzie kupował??? Jasne, kilku(nastu) forumowiczów ZB na pewno, a reszta...? Jak pokazał przykład Wattsa można pogodzić opłacalne (dla wydawcy) z bardzo przyjemnym (dla czytelnika). Brnięcie w "Strossopodobne misz-masze" może okazać się samowkładaniem pętli na delikatną szyję UW (żeby nie było, że nie ostrzegałem).
AM - 2009-04-28, 21:44
:
ASX76 napisał/a:
Powiedzmy/napiszmy sobie szczerze: więcej książek pokroju "Accelerando" = zgon Uczty Wyobraźni lub pogłębienie deficytu -> kto to będzie kupował??? Jasne, kilku(nastu) forumowiczów ZB na pewno, a reszta...? Jak pokazał przykład Wattsa można pogodzić opłacalne (dla wydawcy) z bardzo przyjemnym (dla czytelnika). Brnięcie w "Strossopodobne misz-masze" może okazać się samowkładaniem pętli na delikatną szyję UW (żeby nie było, że nie ostrzegałem).


A na czym polega problem z Accelerando? Jest wiele literackich dróg. Ta akurat jest drogą idei i w tej kategorii książka Strossa się sprawdza. Można za tego typu utworami nie przepadać, ale...

I przy okazji Accelerando właściwie się sprzedało, a dobre lub bardzo dobre opinie przeważają :P .
toto - 2009-04-28, 21:49
:
ASX76 napisał/a:
Powiedzmy/napiszmy sobie szczerze: więcej książek pokroju "Accelerando" = zgon Uczty Wyobraźni lub pogłębienie deficytu -> kto to będzie kupował??? Jasne, kilku(nastu) forumowiczów ZB na pewno, a reszta...? Jak pokazał przykład Wattsa można pogodzić opłacalne (dla wydawcy) z bardzo przyjemnym (dla czytelnika). Brnięcie w "Strossopodobne misz-masze" może okazać się samowkładaniem pętli na delikatną szyję UW (żeby nie było, że nie ostrzegałem).
Bosz, ASX, przyjmując twój tok rozumowania, Mag od razu powinien zrezygnować z Uczty (ba, nie powinien z nią ruszać), bo to nie opłacalne jest. Bo nic nie odejmując Wattsowi, ale myślę, że wydawca wcale się nie spodziewał aż takiego przyjęcia jego książki (ja bym najprędzej spodziewał się "dużego" sukcesu MacLeoda), patrząc na zapaść w jakiej jest polskie sf.
ASX76 - 2009-04-28, 23:49
:
AM napisał/a:


A na czym polega problem z Accelerando? Jest wiele literackich dróg. Ta akurat jest drogą idei i w tej kategorii książka Strossa się sprawdza. Można za tego typu utworami nie przepadać, ale...



Otóż to. Można ich nie lubić, tak jak niżej podpisany. No, przynajmniej w ujęciu Strossa. ;)


Toto -> Mnie się rozchodzi o to, żeby MAG nie wydawał książek a la Accelerando, ponieważ w UW jest bardzo mało miejsca (max 6 tytułów w ciągu roku jak nie mniej...) i przez to ogranicza się liczba pozycji które chciałbym/mógłbym przeczytać. Sorry, ale "drogi idei" niepoparte fabułą i bohaterami to nie moja bajki. :-P
Bardziej wolisz Strossa od Wattsa czy MacLeoda??? ;)
jmpiszczek - 2009-04-29, 14:54
:
Nie wiem jak Toto, ale ja wolę Wattsa od MacLeoda , Bishop czy Duncana
ASX76 - 2009-04-29, 15:13
:
jmpiszczek napisał/a:
Nie wiem jak Toto, ale ja wolę Wattsa od MacLeoda , Bishop czy Duncana


Good. Ja również. :-)


Toto & Co -> Skoro dużo książek znajduje się w orbicie zainteresowań MAG-a (pana Andrzeja), a miejsc jest mało, to dlaczego nie chcecie poprzeć mojej propozycji?
W ten sposób może(my) - przynajmniej teoretycznie - mieć jakiś symboliczny wpływ lub choćby dać do myślenia...
Dla Was nie ma to większego znaczenia, bo i tak łykacie wsio jak leci. Nu, w każdym razie nie aż takiego jak dla przeciwników "Strossopodobnych" utworów, którzy takich rzeczy nie chcą i kupować nie będą. Woleliby zamiast nich inne książki, nastawione (bardziej) na fabułę i bohaterów. Wydaje mi się, że przy odrobinie dobrej woli można osiągnąć consensus (czy jak tam to się nazywa). ;)
MadMill - 2009-04-29, 15:56
:
ASX76 napisał/a:
Toto & Co -> Skoro dużo książek znajduje się w orbicie zainteresowań MAG-a (pana Andrzeja), a miejsc jest mało, to dlaczego nie chcecie poprzeć mojej propozycji?

Hm... bo mają odmienne zdanie? Nie, niemożliwe... xD

W sumie ja wole MacLeoda bardziej i od Strossa i od Wattsa. Bądź mądry, pisz wiersze. Życzę powodzenia, bo ilu czytelników tyle opinii pewnie. :D
toto - 2009-04-29, 16:23
:
Drogi ASXie, z oferty Maga łykam mniej jak połowę. Z Solarisu pewnie też. Z innych wydawnictw jeszcze mniej. Z tego wynika, że nie łykam wszystkiego jak leci. Jasne? No. To teraz sprawa druga. Jeśli książka jest dobra, to wtedy czytam ją z przyjemnością. Czasem książka dobra, to taka, która ma świetną fabułę, wyrazistych bohaterów. A innym razem dobra jest wtedy, gdy przedstawia jakąś ciekawą ideę w taki sposób, że jestem w stanie czytać o tym z zainteresowaniem i poczuciem, że to co pisze autor nie jest banałem i wyssaną z palca bujdą. A jeszcze innym razem jestem gotowy zachwycać się pięknym językiem, wspaniałym światem, nawet jeśli fabuła i bohaterowie nieco kuleją. I wszystkie te książki nazywam dobrymi, choć najchętniej widziałbym więcej porządnej sf z jajem (czyli i Stross i Watts, ale też McAuley, McDonald, Egan, Banks), ale też ciekawej space opery (ale jedno strzałowce, nie sagi) jak wydane u nas książki Marina i Eschbacha i fantastykę najdziwniejszą (Wolfe, ale i VanderMeer, Mieville), no i jeszcze taką jak piszą Crowley, MacLeod plus jeszcze Chiang, Dukaj.

jmpiszczek napisał/a:
Nie wiem jak Toto, ale ja wolę Wattsa od MacLeoda , Bishop czy Duncana
A co wolisz od Wattsa? Bo Watts a MacLeod, Bishop i Duncan to zupełnie inna literatura, choć wszystko to fantastyka. O ile Watts bardziej mi się spodobał niż Bishop i Duncan, o tyle z MacLeodem już nie jestem taki pewny. Musiałbym jeszcze raz przeczytać Wieki światła i Ślepowidzenie i porównać bezpośrednio.
Metzli - 2009-04-29, 21:04
:
Propozycja ASX-a jest jedyna i słuszna, bo to pogląd na te sprawy ASX-a, czyż to nie jest logiczne? xDD

Po takim czasie i tych kilku książek UW powinno się wykształcić coś na kształt zaufania do Andrzeja Miszkurki czy raczej do jego gustu. Książka może się podobać bardziej lub mniej (ze względu na subiektywne gusta), ale jak do tej pory za każdym razem były to pozycje naprawdę warte uwagi. Mi się podobało "to" i takich książek jak "to" chcę najwięcej, żadnych innych - po co się tak ograniczać? Sami chowamy się w schematy ;P

I mogę się zgodzić w pełni ze zdaniem toto, odnośnie tego co uważa za dobrą książkę :)
Asuryan - 2009-04-29, 21:21
:
Metzli napisał/a:
Po takim czasie i tych kilku książek UW powinno się wykształcić coś na kształt zaufania do Andrzeja Miszkurki czy raczej do jego gustu.

Albo braku takowego. Po tytułach wydanych dotąd w UW stwierdzam iż mam zupełnie inny gust od pana Andrzeja. Jakoś nic nie zachęciło mnie do sięgnięcia po którąkolwiek książkę wydaną w UW. Ostatnio też reszta oferty wydawnictwa MAG nie jest dla mnie zbyt atrakcyjna. W tym roku jedynymi książkami które kupię z tu zapowiedzianych będzie Ian C. Esslemont Return of Crimson Guard - 1 i 2. W następnym półroczu tylko Brandon Sanderson Z mgły zrodzony 2 i Scott Lynch The Republic of Thieves. No chyba że pan Marek z łódzkiego Elfa mnie namówi na coś więcej, a trzeba mu przyznać iż namawiać umie.
Metzli - 2009-04-29, 21:45
:
Niereformowalny jesteś, drogi szwagrze xD Tylko fantasty i fantasy. Mi się już znudziło i chętnie sięgam po książki, które wprowadzają pewien powiew świeżości.

Ale jeśli ktoś miał gust zgodny z Andrzejem Miszkurką, to nie widzę powodu, żeby teraz zacząć marudzić odnośnie książek jeszcze nie wydanych ;)
ASX76 - 2009-04-29, 22:06
:
Jak tam sobie chcecie. Przedstawiłem jeno propozycję, a nie dogmat. I nie piszę, że coś powinno czy nie powinno... Metz, ciężko Ci zrozumieć, że nie każdy (musi) podziela(ć) gust pana Andrzeja w całej rozciągłości jak to usiłujesz 'przeforsować'/'wmówić'? :-P
Przepraszam bardzo, co ma do tego "zaufanie"...??? LOL Podzielanie czyjegoś gustu a kwestia zaufania do niego, to są dwie różne sprawy.
Pan Andrzej jest jednym z największych (o ile nie największym) autorytetem w kwestii książek fantastycznych. Jakkolwiek rozumiem Jego zainteresowania (fascynacje?) twórczością takich autorów jak np.: Duncan, VanderMeer, Mieville czy Stross i mam do Niego pełne zaufanie, to jednak nie znaczy, że (musi) podoba(ć) mi się to samo. ;)

Boję się, bo zwiększa się lista autorów w UW którzy mnie nie interesują. :-?
Metzli - 2009-04-29, 22:31
:
Zaufanie w tym sensie, że wybierane książki będą ciągle warte uwagi, jak te, które wyszły do tej pory. A jeśli do tego podzielamy gust Andrzeja Miszkurki.... ;) W końcu pozycje z UW są nieznanych nam raczej autorów, rzadko kiedy ktoś słyszał o nich coś więcej.
AM - 2009-04-30, 10:12
:
ASX76 napisał/a:
Jakkolwiek rozumiem Jego zainteresowania (fascynacje?) twórczością takich autorów jak np.: Duncan, VanderMeer, Mieville czy Stross i mam do Niego pełne zaufanie, to jednak nie znaczy, że (musi) podoba(ć) mi się to samo. ;)


Święta prawda. Nie jest również powiedziane, że ci się kiedyś nie zmieni. Bo z czsem nie tylko porzuca się swoje fascynacje, ale również odnajduje pewne rzeczy na nowo ;) .

ASX76 napisał/a:
Boję się, bo zwiększa się lista autorów w UW którzy mnie nie interesują. :-?


Ale tak jakby na zapas, bo na razie nie ma żadnych przesłanek. Moim zdaniem za głęboko tkwisz w koleinach przeświadczenia, że jedna książka jakiegoś autora mówi wszystko o jego twórczości, ale przecież już to kiedyś wałkowaliśmy...
Tomasz - 2009-04-30, 14:48
:
AM napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Boję się, bo zwiększa się lista autorów w UW którzy mnie nie interesują. :-?


Ale tak jakby na zapas, bo na razie nie ma żadnych przesłanek. Moim zdaniem za głęboko tkwisz w koleinach przeświadczenia, że jedna książka jakiegoś autora mówi wszystko o jego twórczości, ale przecież już to kiedyś wałkowaliśmy...


Może to wynik zbyt dużego przyzwyczajenia do Polskich realiów? U nas jednak najczęściej autorzy powracają non stop do tego samego, jakby pisali jedną powieść, tylko nieliczni szukają czegoś nowego, a reszta brnie po znanych szlakach. Tymczasem u zachodnich pisarzy, poza ekipa od tasiemców fantasy, jednak nie jest to zwyczajem, często przekonywałem się, że nawet znajomość paru książek autora nie pozwala wyrobić sobie zdania trafnego o kolejnej pozycji.
ASX76 - 2009-04-30, 22:15
:
AM napisał/a:


Nie jest również powiedziane, że ci się kiedyś nie zmieni. Bo z czsem nie tylko porzuca się swoje fascynacje, ale również odnajduje pewne rzeczy na nowo ;) .

Ale tak jakby na zapas, bo na razie nie ma żadnych przesłanek. Moim zdaniem za głęboko tkwisz w koleinach przeświadczenia, że jedna książka jakiegoś autora mówi wszystko o jego twórczości, ale przecież już to kiedyś wałkowaliśmy...


1. Święta prawda. ;)

2. Oczywiście jedna książka nie mówi wszystkiego o jego twórczości, natomiast całkiem sporo o stylu. Stross mnie nie przekonał do siebie w tym względzie. Mieville, jak na razie, również. Proszę wziąć pod uwagę, że nie mam możliwości darmowego czytania (od dawna nie współpracuję z Katedrą) i za książki muszę płacić. ;) Jest rzeczą naturalną, że w takiej sytuacji stoję przed koniecznością dokonywania wyborów i siłą rzeczy jeśli "pierwszy raz" był męczący/bolesny/niezbyt ciekawy..., to następnym razem kilka razy się zastanowię, zanim sięgnę po pozycję autora na którym się "sparzyłem". Gdybym czytał wyłącznie fantastykę, wówczas miałbym znacznie mniejsze pole manewru, a co za tym idzie - nie stałbym przed koniecznością "zaostrzania kryteriów" gatunkowych przy doborze "naturalnym". ;)
toto - 2009-05-01, 15:10
:
A to może by Mag wydał? :mrgreen:
Maeg - 2009-05-20, 14:09
:
Cytat:
Mag na 54.Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie
Zapraszamy do odwiedzenia stoiska wydawnictwa Mag podczas tegorocznych Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. Stoisko ma numer 499 i znajdziecie je w sektorze D. Oczywiście, będzie można nabyć w nim zarówno najnowsze, jak i starsze tytuły proponowane przez nasze wydawnictwo. Książki MAGA znajdą się również na stoisku Firmy Księgarskiej Olesiejuk Sp. z o.o.
Między innymi zaprezentujemy w nowej szacie graficznej "Króla bezmiarów" Feliksa W. Kresa.

Jeżeli macie ochotę porozmawiać o fantastyce w najlepszym wydaniu, a także o planach wydawniczych Maga, będzie ku temu okazja w towarzystwie Jacka Rodka i Andrzeja Miszkurki.

Zapraszamy w dniach 21 - 24 maja 2009.

Maeg - 2009-05-25, 14:39
:
Kilka nowych okładek Maga







Podoba mi się okładka Gaimana, Simmonsa taka sobie, a w nowej dla Valente brakuje kozy! Nie ma KOZY! :P
Romulus - 2009-05-25, 15:59
:
Ha! A mnie okładka Simmonsa podoba się bardzo. Szkoda, że mam stare wydanie. Z kolei Nigdziebądź wolę w starej okładce, z aniołem. A Valente - taka sobie, ale co z tego? Już zamówiłem w Merlinowej promocji. I bez promocji także bym zamówił.
KreoL - 2009-05-25, 16:52
:
Bardzo mi się podoba okłądka Simmonsa, ten seledynowy jest poprostu niesamowity. Tymbardziej szkoda, że jeszcze tyle trzeba czekać, no ale już szykuje na nią miejsce. Nowa UW nie jest powalająca, poza niebieskimi elementami niewiele mi sie podoba. Troche zalatuje IMO harlequinem.
Tanit - 2009-05-25, 18:41
:
KreoL napisał/a:
Nowa UW nie jest powalająca, poza niebieskimi elementami niewiele mi sie podoba. Trochę zalatuje IMO harlequinem.

Zgadzam się o.o ja bym tam obie postacie wyrzuciła xP albo zostawiła jedną, bo tak jakoś tłoczno :roll:

Kolor okładki Simmonsa jest powalający ^_^ a z Romulusem zgodzę się co do okładki Nigdziebądź. Nowa jest z pewnością ciekawa... tylko dlaczego nasuwa mi się na myśl książka w stylu Browna o_O ? (nowa okładka przypomniała mi o schowanej w szufladzie recenzji Gaimana, wciąż nieprzepisanej xD)
Procella - 2009-05-25, 19:21
:
A Valente miała być inna, tamta była ciekawsza :(
Jaskier - 2009-05-25, 20:35
:
Romulus napisał/a:
Z kolei Nigdziebądź wolę w starej okładce, z aniołem.


Ten anioł słabo pasuje do zawartości treściowej książki.
Za to nowa okładka zaprezentowana przez wdawnictwo MAG jest rewelacyjna i jak na moje oko najlepiej dobrana.

Tanit napisał/a:
tylko dlaczego nasuwa mi się na myśl książka w stylu Browna o_O ?


Eee jesteś jakaś przewrażliwiona.
Elektra - 2009-05-25, 20:44
:
Tak jak poprzednikom podoba mi się okładka Triumfu. Tak samo Opowieści sieroty (mimo zbyt gładkiej twarzy mężczyzny), jakoś bardziej mi pasuje do treści. I nieważne, czy przesłodzona, czy nie, czy wszystkie okładki miałyby być mroczne i ponure? ;)
ASX76 - 2009-05-25, 21:08
:
Ejże, nie muszą być mroczne i ponure, ale te, które zostały tutaj zaprezentowane wyglądają przeciętnie. "Triumf Hyperiona" trochę lepszy, aczkolwiek nie jest to coś, co sprawia przyjemność. Mój zmysł estetyczny ma nudności. ;)

"Opowieści sieroty" - wymuskany typek w turbanie wygląda jakby niedawno zmienił płeć. :-P
toto - 2009-05-25, 21:43
:
Koza była fajniejsza. ;) Nie wiem czy miała coś wspólnego z treścią, ale wyglądała lepiej niż ta ilustracja niczym z harlequina ;)
Triumf Endymiona - nie rozumiem zachwytów. Dla mnie przyzwoita i tyle.
Nigdziebądź - podoba mi się. Kojarzy się z Drzwiami.
Procella - 2009-05-26, 07:37
:
toto napisał/a:
Nie wiem czy miała coś wspólnego z treścią, ale wyglądała lepiej niż ta ilustracja niczym z harlequina

No właśnie, to jest takie harlekinowato-bajkowo-komiksowe. Gdybym nic o tej książce (którą nawiasem mówiąc już jakiś czas temu zamówiłam) nie wiedziała, raczej bym nie sięgnęła na półkę, żeby sprawdzić, co to jest...
AdamB - 2009-05-26, 14:09
:
Romulus napisał/a:
Ha! A mnie okładka Simmonsa podoba się bardzo. Szkoda, że mam stare wydanie.


Cały komplet w starym wydaniu sprzedałem na Allegro za tyle, że starczyło na nowy. :)
Oczywiście tydzień przed wznowieniem pierwszej części.

Okładka Triumf Endymiona wg mnie niczym nie powala ale pasuje do poprzednich.
Romulus - 2009-05-27, 11:18
:
Nigdziebądź i Triumf Endymiona mozna już zamawiać w przedsprzedaży empikowej:
http://www.empik.com/triu...,prod11940077,p
http://www.empik.com/nigd...,prod11940110,p
Zireael - 2009-05-27, 18:06
:
Gaiman świetny. Szkoda, że dostałam Nigdziebądzia na zeszłoroczny Dzień Dziecka, bo aż zamówiłabym sobie na ten. Okładka starego wydania jest brzydko zrobiona. Jeśli to ma być Islington, to... --_- Za to w komiksie był całkiem niezły.
Hyperion jest super, Upadek zdecydowanie słabszy, Endymion bardzo ładny, Triumf taki sobie, ale ma zacny kolor. I pasuje do reszty serii, więc marudzić nie będę, gorzej, jak ja go upchnę na półce.
Valente nie pasuje do UW. Zbyt cukierkowa ta okładka. Zdecydowanie mi się nie podoba.
Maeg - 2009-06-09, 13:12
:
Nowe okładki a raczej projekty, specjalni dla naszej strony o Uczcie. (kliknięcie w mały obrazek przeniesie do dużej wersji.)


KreoL - 2009-06-09, 14:27
:
Okładki petarda :!: mroczne i fajne, zwłaszcza z "Podziemia Veniss" mnie się podoba. Gratki dla grafika, tym razem sie udało. Oby teraz tylko treść była równie dobra ;)
ASX76 - 2009-06-09, 14:32
:
Projekt "Podziemia Veniss" jest świetny. Moim zdaniem byłaby to najładniejsza okładka w UW jak dotychczas. Liczę, że zostanie bez zbędnych zmian. :-)

Druga okładka jest taka sobie. Wolałbym coś innego.
MadMill - 2009-06-09, 14:38
:
Tylko pytanie jest takie, Która okładka do której książki?
ASX76 - 2009-06-09, 14:44
:
MadMill napisał/a:
Tylko pytanie jest takie, Która okładka do której książki?


Lewa - Veniss.
Prawa - Letters...
Sprawdzisz, klikając na okładkę lewym przyciskiem mychy. ;)
MadMill - 2009-06-09, 14:44
:
Wiem, że są podpisane... ale mnie bardziej by na odwrót pasowały. ;)
Romulus - 2009-06-09, 15:42
:
Są lepsze niż do Viriconium i Opowieści Sieroty (damn you, przeklęty Empiku, pospiesz się !).
Tomasz - 2009-06-09, 16:07
:
Świetne okładki, szczególnie do Venis jest smakowita.
Jander - 2009-06-09, 17:59
:
Veniss bardzo mocno przypomina mi okładki książek Solaris.
Dabliu - 2009-06-09, 21:21
:
Wygląda na rękę Marońskiego, więc nic dziwnego. Okładka przednia, choć paski z tytułem i nazwiskiem autora tym razem kompletnie zaburzają kompozycję, zasłaniając istotne elementy grafiki i nieprzyjemnie obciążając całość, jakby naciskały na wszystko od góry. Mimo to jednak okładka naprawdę bardzo ładna... ale bardziej podoba mi się ta do Letters... Taka w moim guście i bardziej klimatyczna :-)
MadMill - 2009-06-09, 21:23
:
Dabliu napisał/a:
ale bardziej podoba mi się ta do Letters... Taka w moim guście i bardziej klimatyczna :-)

Ktoś z dobrym gustem! ;)
W sumie z Maglem tez doszliśmy do takiego wniosku, ze ta do Thomasa ładniejsza. Ta do Veniss, no cóż, to zaczyna byc za bardzo oklepane.

Ułożenie pasków pewnie jeszcze się zmieni.
Tanit - 2009-06-09, 21:28
:
zanim poklikałam co jest co bardziej podobała mi się ta po prawej - jak już wspomnieliście - bardziej klimatyczna :P
Ta po lewo też jest dobra... ale w innym typie - nie moim :P (już wolałam Viriconium xP).

A ja zakupiłam dzisiaj 'Opowieści Sieroty' //kas chociaż okładka... :roll:
MadMill - 2009-06-09, 21:37
:
Tanit napisał/a:
A ja zakupiłam dzisiaj 'Opowieści Sieroty' //kas chociaż okładka... :roll:

Pasująca do treści ;) i nie chodzi o wykonanie okładki tylko o to co przedstawia. ;)
Tanit - 2009-06-09, 21:44
:
no może i tak... ale gdzieś chyba wspominałam że jest na niej za dużo (wg mnie). Grafika niech zostanie ale albo dziewuszka albo rozmarzony chłopaczek ;)

P.S. a tak na marginesie - myślałam, że tymczasowe logo w postaci książki będzie wyglądało gorzej a prezentuje się dość zgrabnie (choć moja mama na kilometr musiała książkę odsunąć by coś zobaczyć xD)
Maeg - 2009-06-10, 13:52
:
Wczoraj projekty, dziś już okładki plus noty.

Podziemia Veniss
- nota
- okładka

Listy z Hadesu. Punktown
- nota
- okładka
MadMill - 2009-06-10, 16:04
:
Będzie smakowicie :mrgreen:
KreoL - 2009-06-16, 19:18
:
Ogólnie chciałem powiedzieć, że zły jestem na Was, daliście ciała <autocenzura>. Jak mogłem Wam wybaczyć pierwszą część UW bo to były początki tak nie moge przeboleć "Triumfu Endymiona" :!:

Co za gamoń projektując okładke nie patrzy na poprzdnie części :!: :!: :!: Na grzbiecie jest wszystko odwrotnie i teraz bedzie to kijowo wyglądać na półce.grrrrrrrrr
Metzli - 2009-06-16, 19:24
:
Jaki zbulwersowany.... o.o

Ja z kolei mało na to zwracam uwagę, jakby tu na forum nie marudzili o okładką UW pewnie nie zwróciłabym na to większej uwagi :P
batou - 2009-06-16, 19:33
:
Mnie to wnerwia podobnie jak Kreola. To samo było z cyklem barokowym i Ustrój świata wygląda przez to komicznie. Zaraz ktoś napisze, ze i tak treść najważniejsza, ale razi mnie to w oczy niemiłosiernie.
Elektra - 2009-06-16, 19:47
:
batou napisał/a:
Zaraz ktoś napisze, ze i tak treść najważniejsza

Taa... i wtedy można się postarać o e-booka. ;)

Taka piękna, estetyczna seria, z takim zakończeniem. >.< Czepiałam się przy Endymionie, byleby grzbiet nie był w drugą stronę i jakoś się udało. Szkoda że nie czepiałam się tutaj. Miało być już wszystko ładnie, a tutaj taka wpadka. Mam wrażenie, że osoba odpowiedzialna za wygląd okładki, ma to gdzieś.
AdamB - 2009-06-16, 19:55
:
-> KreoL
Naprawdę spieprzyli "Triumf Endymiona"? Udało się im zepsuć najpiękniej wydane dzieło z całej oferty wydawnictwa?
Obawiam się jednak, że to nie gamoń popełnił błąd, ale niekompetentni lub nie liczący się z klientem ludzie. Raz może się zdarzyć, choć nie powinno, ale to nie pierwszy przypadek niesolidności tej firmy. Wymienię tylko "Wieki światła" czy liczne mankamenty edycji kolekcjonerskiej Eriksona.
-> Metzli
Kupując towar płacę i wymagam. Gdyby chodziło tylko o treść, to za chwilę nie było by wydawców, bo masowo ściągano by książki z sieci.
Toudisław - 2009-06-16, 20:00
:
AdamB, A ty nie prowadzisz jakiejś krucjaty przeciw wydawnictwu MAG ? może mniej emocji ?

Faktycznie MAG mógł się postarać by taki drobiazg dopracować. Ale każdemu zadają się wtopy no bywa
Metzli - 2009-06-16, 20:02
:
Widzę, że jestem odosobniona w swojej dość wysokiej tolerancji. Nie zwracam aż takiej uwagi, w którą stronę zwrócone są napisy na grzbiecie. Kupuję książkę w ładnej okładce, cieszę się nią i później nieszczególnie się jej przyglądam na półce :P
KreoL - 2009-06-16, 20:20
:
Metzli napisał/a:
Jaki zbulwersowany.... o.o


Jestem leniuszkiem lubiącym chaos ... ale pod względem wyglądu książek na półce to lubie porządek. ;)

AdamB napisał/a:
-> KreoL
Naprawdę spieprzyli "Triumf Endymiona"?


Naprawdę, to nie pierwszy kwietnia, bym takie żarty robił. :-/
AdamB - 2009-06-16, 20:22
:
Toudisław napisał/a:
AdamB, A ty nie prowadzisz jakiejś krucjaty przeciw wydawnictwu MAG ? może mniej emocji ?

Faktycznie MAG mógł się postarać by taki drobiazg dopracować. Ale każdemu zadają się wtopy no bywa


Jeżeli szef firmy lub inna osoba odpowiedzialna raz wyciągnie konsekwencje wobec winnych tego typu wpadek to sytuacja by się nie powtórzyła. Występują tu jednak te same błędy coraz częściej się powtarzające, więc widoczny jest brak nadzoru. Takie postawy mnie denerwują i nie ma znaczenia czy to będzie MAG czy inna firma.
Do MAGa miałem kiedyś pretensje o nie zakańczanie rozpoczętych serii ale tutaj chyba wszystko na dobrej drodze a teraz o to wydanie. Krucjatą bym tego nie nazwał, raczej szczerą krytyką (bez wazeliny) ;) Tak na marginesie, jestem od wielu lat jednym z wierniejszych ich klientów, takim od całości oferty fantastyki a nie tylko od Uczty Wyobraźni.
Jeżeli decyduję się zakupić po raz drugi cały cykl tylko dlatego, że zostaje wznowiony jako piękne wydanie kolekcjonerskie to taka usterka nie jest dla mnie drobiazgiem.
Jander - 2009-06-16, 20:28
:
Chyba żartujecie, to gorsza wiadomość niż wynik ostatnich wyborów. --_-
Tomasz - 2009-06-16, 23:39
:
Jeszcze nie widziałem, ale pewnie jest jak piszecie. No to jest to spora wpadka. Przy takim wydaniu, gdzie jest to przeznaczone faktycznie dla kolekcjonerów to się takich wpadek nie wybacza. Wypadałoby żeby AM zabrał głos w tej sprawie.
Widzę proste rozwiązanie. Wydawnictwo powinno wymieniać nadesłane obwoluty na poprawione. Kto będzie chciał to dostanie taką prawidłową.
AM - 2009-06-17, 00:14
:
Tomasz napisał/a:
Jeszcze nie widziałem, ale pewnie jest jak piszecie. No to jest to spora wpadka. Przy takim wydaniu, gdzie jest to przeznaczone faktycznie dla kolekcjonerów to się takich wpadek nie wybacza. Wypadałoby żeby AM zabrał głos w tej sprawie.
Widzę proste rozwiązanie. Wydawnictwo powinno wymieniać nadesłane obwoluty na poprawione. Kto będzie chciał to dostanie taką prawidłową.


Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.
Toudisław - 2009-06-17, 05:38
:
AM napisał/a:
Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.

Brawo ! To jest dobre podejście do błędu ;)
Himura - 2009-06-17, 09:24
:
Toudisław napisał/a:

Faktycznie MAG mógł się postarać by taki drobiazg dopracować. Ale każdemu zadają się wtopy no bywa


I tu jest właśnie problem Toudik, że MAGowi zdarzają się te "wtopy" zdecydowanie zbyt często.

Cóż, przynajmniej znalazło się już rozwiązanie.
AdamB - 2009-06-17, 10:40
:
AM napisał/a:

Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.


Tak, to jest dobre rozwiązanie.
Brakuje mi tylko jeszcze dwóch rzeczy:
1. Informacji o sposobie wymiany i zakupu, jeżeli jeszcze ktoś nie zakupił, egzemplarza z prawidłową obwolutą.
2. I np takich słów: Naszych klientów za ewentualne niedogodności wydawnictwo PRZEPRASZA.
ghosia - 2009-06-17, 11:00
:
MAG wydaje fajne książki i bardzo dobrze, że je wydaje, ale zgadzam się z Himurą - zdecydowanie zbyt często coś w ich książkach nie gra.

Czytam teraz drugi tom Ogarów i aż mnie skręca na widok wszystkich błędów, które się w książce zdarzają. Literówki, przecinki i ich brak, imiona z małych liter - już dawno nie widziałam książki, która miałaby tak dużo błędów. Bardzo mi to przeszkadza w czytaniu...

Poza tym, MAG zawsze pozostanie dla mnie wydawnictwem, które wydało książkę z brakującym całym rozdziałem :evil: .
AM - 2009-06-17, 11:41
:
AdamB napisał/a:
AM napisał/a:

Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.


Tak, to jest dobre rozwiązanie.
Brakuje mi tylko jeszcze dwóch rzeczy:
1. Informacji o sposobie wymiany i zakupu, jeżeli jeszcze ktoś nie zakupił, egzemplarza z prawidłową obwolutą.
2. I np takich słów: Naszych klientów za ewentualne niedogodności wydawnictwo PRZEPRASZA.


Na razie do sprzedaży nie trafią egzemplarze z właściwą obwolutą; nakład, który wydrukowaliśmy, został już rozdystrybuowany. Najprostszym sposobem uzyskania właściwej obwoluty będzie wysłanie maila na adres j.rodek@mag.com.pl z adresem, pod który obwoluta ma trafić. Ewentualnie sprawę załatwi również telefon do wydawnictwa (choć podczas zapisywania danych mogą wkraść się błędy). Być może też będzie można otrzymać dobrą obwolutę w kilku księgarniach na terenie całego kraju.

Oczywiście, że przepraszamy czytelników za wszelkie niedogodności; odpowiedni tekst wraz z informacjami dotyczącymi wymiany pojawi się asap na naszej stronie.
AM - 2009-06-17, 11:47
:
Jedną z takich księgarń będzie księgarnia Saska w Warszawie położona na ulicy Ptasiej 6 w Warszawie (róg Zimnej i Ptasiej). Są to okolice Placu Bankowego. W momencie, gdy obwoluty będą gotowe, dam znać na kilku forach (informacja pojawi się też na stronie).
AM - 2009-06-17, 12:00
:
Informacja na naszej stronie:

http://www.mag.com.pl/
KreoL - 2009-06-17, 15:06
:
Super <jupi> dobrze wiedzieć. Ciesze sie niezmiernie z tego faktu i tak szybkiej odpowiedzi na wykły problem.
ASX76 - 2009-06-17, 17:35
:
Gdybyście nie pomstowali na MAG-a z powodu "afery obwolutowej", to nawet nie zwróciłbym uwagi na taką pierdołę, ponieważ nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Samo ważne -> książka została wydana w fajnym formacie i twardej oprawie, a Wy czepiacie się o "kierunek napisu" na obwolucie... LOL
Wygląda na to, że nie jest ze mną tak źle... ;)
Elektra - 2009-06-17, 17:41
:
ASX76 napisał/a:
to nawet nie zwróciłbym uwagi na taką pierdołę, ponieważ nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Samo ważne -> książka została wydana w fajnym formacie i twardej oprawie, a Wy czepiacie się o "kierunek napisu" na obwolucie... LOL

Aha, Twoja paranoja jest w porządku, ale innych jest śmieszna? Ta... bądźmy pępkiem świata ;)
AdamB - 2009-06-17, 17:54
:
ASX76 napisał/a:

Wygląda na to, że nie jest ze mną tak źle... ;)


Miałem zamiar to skomentować ale chyba lepiej dam sobie spokój...

Kolekcjoner, miłośnik dobrych wydań w HC i akurat dla ciebie nie ma znaczenia jak ktoś wciska bubla...
Oryginalność za wszelką cenę... :evil:
ASX76 - 2009-06-17, 17:56
:
Elektra napisał/a:

Aha, Twoja paranoja jest w porządku, ale innych jest śmieszna? Ta... bądźmy pępkiem świata ;)


Którą paranoję masz na myśli? Mam ich tak dużo, że nie będę próbował zgadywać... ;)

Nie twierdzę, że reakcja osób uczulonych na "(nie)właściwy kierunek napisu na obwolucie" jest nie w porządku czy coś w ten deseń, jeno że mnie rozśmieszyła. Tylko tyle. :-P

Panie AdamieB -> Nazywanie wydania "bublem" tylko z powodu "kierunku..." jest tak przesadnie absurdalne, że aż zabawne. ;)
MORT - 2009-06-17, 18:17
:
AM napisał/a:

Na razie do sprzedaży nie trafią egzemplarze z właściwą obwolutą; nakład, który wydrukowaliśmy, został już rozdystrybuowany. Najprostszym sposobem uzyskania właściwej obwoluty będzie wysłanie maila na adres j.rodek@mag.com.pl z adresem, pod który obwoluta ma trafić. Ewentualnie sprawę załatwi również telefon do wydawnictwa (choć podczas zapisywania danych mogą wkraść się błędy). Być może też będzie można otrzymać dobrą obwolutę w kilku księgarniach na terenie całego kraju.

Ciekawią mnie te "księgarnie na terenie całego kraju". A szczególnie jakaś Łódzka.
(Wysłana pocztą obwoluta ma pełne, niezbywalne prawo się zniszczyć, pozaginać, itd.)

I brawa za szybką reakcję!

ASX76 napisał/a:
Gdybyście nie pomstowali na MAG-a z powodu "afery obwolutowej", to nawet nie zwróciłbym uwagi na taką pierdołę, ponieważ nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia. Samo ważne -> książka została wydana w fajnym formacie i twardej oprawie, a Wy czepiacie się o "kierunek napisu" na obwolucie... LOL
Wygląda na to, że nie jest ze mną tak źle... ;)

Co nie zawadzi ci zamienić obwoluty, co?
Jak już dają... ;)
ASX76 - 2009-06-17, 18:26
:
MORT napisał/a:

Co nie zawadzi ci zamienić obwoluty, co?
Jak już dają... ;)


Zawadzi. Nie będę zawracał głowy zacnemu wydawcy taką błahostką. Mogę ze spokojnym sumieniem się bez niej obejść. :-P
Beata - 2009-06-17, 18:27
:
ASX76 napisał/a:
Nazywanie wydania "bublem" tylko z powodu "kierunku..." jest tak przesadnie absurdalne, że aż zabawne. ;)

Ekhem, ekhem... ja tam jestem zdania, że życie prawie wyłącznie składa się z drobiazgów. I te wredne, małe zdarzenia najbardziej denerwują. I dlatego w pełni rozumiem stanowisko osób "czepiających się". Bo to wcale IMHO czepialstwo nie jest, tym bardziej, że chodzi akurat o grzbiet książki, który widoczny jest najbardziej.

A w ogóle to chciałabym, żeby napisy na grzbietach książek były w jedną stronę. Już nie będę się upierać, w którym kierunku (aż taką mam w sobie gotowość do kompromisu ;) ), byle to był ten sam kierunek. Patrzę teraz po półkach i widzę, że co wydawnictwo - to inna maniera. Nie wiem, jak innych - mnie to irytuje...
Elektra - 2009-06-17, 18:44
:
Beata napisał/a:
Już nie będę się upierać, w którym kierunku (aż taką mam w sobie gotowość do kompromisu ;) ), byle to był ten sam kierunek. Patrzę teraz po półkach i widzę, że co wydawnictwo - to inna maniera. Nie wiem, jak innych - mnie to irytuje...

Najwygodniej byłoby w takim kierunku, że jak położysz książkę płasko, to napis na grzbiecie nie będzie do góry nogami. ;)

To że napisy są w różnych kierunkach, przeboleję, pod warunkiem, że nie dotyczą jednej serii.

A że zwracam uwagę na napis na grzbiecie? Jak już stawiam książkę na półce, to najbardziej właśnie grzbiet jest widoczny i dlatego powinien się dobrze prezentować. :)
MORT - 2009-06-17, 19:04
:
Beata napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Nazywanie wydania "bublem" tylko z powodu "kierunku..." jest tak przesadnie absurdalne, że aż zabawne. ;)

Ekhem, ekhem... ja tam jestem zdania, że życie prawie wyłącznie składa się z drobiazgów. I te wredne, małe zdarzenia najbardziej denerwują.

Ale tu się mimo wszystko zgodzę z ASXem. Bubel to trochę za dużo powiedziane.
Moje zdanie na temat kierunków takie jak u Elektry. Mogą być różne. Byle w jednej serii były takie same.
Cytat:
A w ogóle to chciałabym, żeby napisy na grzbietach książek były w jedną stronę. Już nie będę się upierać, w którym kierunku (aż taką mam w sobie gotowość do kompromisu ;) ), byle to był ten sam kierunek. Patrzę teraz po półkach i widzę, że co wydawnictwo - to inna maniera. Nie wiem, jak innych - mnie to irytuje...

Czyli sama będziesz się przyglądać z boku na konflikt i jego ofiary, a potem przyłączysz się do zwycięzców? :-P ;)
Beata - 2009-06-17, 19:38
:
MORT napisał/a:
Czyli sama będziesz się przyglądać z boku na konflikt i jego ofiary, a potem przyłączysz się do zwycięzców? :-P ;)

Przyglądać z boku? - Owszem. Gdyż dysponuję jedynie... deficytem "mocy sprawczych". ;)
Przyłączę się do zwycięzców? - Nie przypuszczam. Albo będę stanowić milczącą i ciemiężoną ;) mniejszość, albo polecę się kłócić. Zależy od stopnia uciemiężenia. :)
AdamB - 2009-06-17, 19:46
:
ASX76 napisał/a:

Panie AdamieB -> Nazywanie wydania "bublem" tylko z powodu "kierunku..." jest tak przesadnie absurdalne, że aż zabawne. ;)


Byłem przez wiele lat szefem zakładu produkcyjnego i dla mnie pojęcie kontroli jakości oraz wyrobu, który nie spełnia norm jakości jest precyzyjne. Czasami wystarczy niewielka usterka i wyrób jest klasyfikowany jako bubel.
Ale zostawmy już temat tej nieszczęsnej książki, reakcja wydawcy była jak najbardziej właściwa i jeżeli dodatkowe obwoluty zostaną odpowiednio zabezpieczone do wysyłki to uważam sprawę za zakończoną.

Najbardziej zabawne jest podejście do sprawy niektórych klientów zachowujących się w podobnych sytuacjach "jak wiatr powieje". Raz daje się ktoś poznać jako bojownik o godność polskiego klienta, innym razem próbuje wyśmiewać innych walczących o to samo.
ASX76 - 2009-06-17, 20:29
:
AdamB napisał/a:


Najbardziej zabawne jest podejście do sprawy niektórych klientów zachowujących się w podobnych sytuacjach "jak wiatr powieje". Raz daje się ktoś poznać jako bojownik o godność polskiego klienta, innym razem próbuje wyśmiewać innych walczących o to samo.


1. Bojownik? 2. Walczących? 3. "Jak wiatr powieje"? Przesada na przesadzie i przesadą pogania. :-P

1. Kilka razy napisałem co sądzę na temat niedokończenia cyklu Donaldsona. To za mało, żeby zasłużyć na określenie "bojownika".
2. i 3. Przepraszam bardzo, lecz na czym polega owa "walka o to samo"? Dwie kompletnie różne sprawy... Uzasadnienie: pierwsza: brak wydania. Druga: napis nie w tą stronę co na poprzedniej obwolucie... Proszę nie przyrównywać sytuacji, które dzieli tak kosmiczna różnica..., gdyż jest to nad wyraz komiczne.
Czy skrytykowanie wydawcy podpada pod kategorię "walki"? Fajnie się wreszcie dowiedzieć. :-P
W żadnym miejscu się z Waszej "walki" nie wyśmiewam. Jedynie mnie rozśmieszyła gwałtowność reakcji coponiektórych (+1 za dyplomację for me), a w szczególności nazwanie wydania o którym mowa, "bublem".

W kwestii "wiatru"..." -> Jestem kolekcjonerem, ale nie aż tak ortodoksyjnym. Dla mnie w zupełności wystarczy, że książka została ładnie wydana (spory format + twarda oprawa).
Czy tak ciężko/trudno pojąć, że mogę mieć inne zdanie niż część z Was? Nie jest to bynajmniej chęć bycia oryginalnym na siłę, jeno nader prosta kwestia: kierunek napisów mi lata koło pióra, czemu dałem wyraz. Ot, i cała prawda. :-P
Jander - 2009-06-17, 21:09
:
Mnie nawet denerwują różnice w formatach w różnych wydawnictwach (dlatego lubię banalnie wydane amerykańskie paperbacki, wszystkie taki sam format), a co dopiero złe grzbiety.
Poza tym tajemnicą poliszynela jest, że ASX trzyma swoje książki w tekturach i po jednym przeczytaniu (w białych rękawiczkach) chowa książki do próżniowego pudła. Dlatego wiszą mu grzbiety, bo książek nie widuje.
Shadowmage - 2009-06-17, 21:27
:
Raczej wystawia na allegro :P

Rozumiem niezadowolenie niektórych, porządek musi być. Z tym, że u mnie na regałach książki leżą we wszystkich możliwych konfiguracjach; byleby się ich więcej zmieściło... stąd też obecnie nawet bym czegoś takiego nie zauważył.
ASX76 - 2009-06-17, 21:46
:
Jander napisał/a:

Poza tym tajemnicą poliszynela jest, że ASX trzyma swoje książki w tekturach i po jednym przeczytaniu (w białych rękawiczkach) chowa książki do próżniowego pudła. Dlatego wiszą mu grzbiety, bo książek nie widuje.


Niewielka część książek znajduje się w pudłach, ponieważ tam gdzie obecnie pomieszkuję, nie ma odpowiednich regałów. Natomiast we właściwym domu wszystkie pozycje są na półkach lub w szaf(k)ach. Grzbiety widuję często i bynajmniej nie dokucza mi widok napisów w odwrotne strony. Poliszynel niech lepiej uwierzy w prawdę, zamiast snuć teorię nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością. :-P
Tomasz - 2009-06-17, 23:36
:
AM napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Jeszcze nie widziałem, ale pewnie jest jak piszecie. No to jest to spora wpadka. Przy takim wydaniu, gdzie jest to przeznaczone faktycznie dla kolekcjonerów to się takich wpadek nie wybacza. Wypadałoby żeby AM zabrał głos w tej sprawie.
Widzę proste rozwiązanie. Wydawnictwo powinno wymieniać nadesłane obwoluty na poprawione. Kto będzie chciał to dostanie taką prawidłową.


Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.


Profesjonalne podejście. Krótko i treściwie. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Myślę, że błędy mają prawo się każdemu przytrafiać. Świadczy o nas to w jaki sposób je prostujemy. Tak trzymać.
Maeg - 2009-06-22, 13:35
:
za Katedra napisał/a:
1 lipca:
Matthew Woodring Stover, "Bohaterowie umierają"
22 lipca:
Felix Gilman, "Gromowładny"
29 lipca:
Charlaine Harris, "Martwy aż do zmroku"
12 sierpnia:
Feliks W. Kres, pierwsza i druga część "Grombelardzkiej legendy"
21 sierpnia:
Ian Cameron Esslemont, pierwsza część "Powrotu Karmazynowej Gwardii"
26 sierpnia:
Mike Carey, "Dead Men's Boots"
Siergiej Łukjanienko, "Fałszywe lustra"
9 września:
Alan Campbell, "Bóg zegarów"
18 września:
Jeffrey Thomas, "Listy z Hadesu. Punktown"
23 września:
Kim Harrison, "Dead Witch Walking"
7 października:
Neal Stephenson, "Peanatema"
16 października:
Ian Cameron Esslemont, druga część "Powrotu Karmazynowej Gwardii"
[b]21 października:[/b]
Charlaine Harris, "Living Dead in Dallas"
Matthew Woodring Stover, pierwsza część "Ostrza Tyshalle'a"
6 listopada:
Catherynne M. Valente, druga część "Opowieści sieroty"
12 listopada:
Cassandra Clare, "City of Ashes"
Christopher Moore, "The Lust Lizard of Melancholy Cove"

Druga część "Ostrza Tyshalle'a" ukaże się w styczniu 2010. Powyższy plan może ulec zmianom.


Naliczyłem 9 pozycji, które kupie plus dwie pod znakiem zapytania (Carey i Campbell) do reszty się nie zbliżam. Wypadł Simmons ( :cry: ) i Farmer. Szczerze mówiąc trochę mnie zastanawia po co tyle panarolmal romans. Wcale nie jest powiedziane, że to będzie się sprzedawać dzięki sukcesowi Meyer, a pięć książek w tym roku to całkiem dużo. Szczególnie Harris, której cykl do krótkich nie należy, a jak się nie przyjmie to później fani będą jęczeć jak Ci od Hadyon i tym podobnych. Oczywiście, życzę by te książki rozchodziły się szybciutko w całych nakładach ale ręki do tego nie przyłożę.
Elektra - 2009-06-22, 13:52
:
Maeg napisał/a:
Wypadł Simmons ( :cry: ) i Farmer.

I Reynolds. A Stephenson znowu się obsunął... >.< Czarno to widzę.

Ja bym kupiła osiem książek.
Maeg - 2009-06-22, 13:58
:
Elektra napisał/a:
Reynolds. A Stephenson znowu się obsunął... Czarno to widzę.

Hobb też nie ma, właśnie porównalem z poprzednią wersją planu. Ale bądźmy dobrej myśli, może do końca roku uda się wydać Stephensona. :P
Jander - 2009-06-22, 14:18
:
U mnie tylko Esslemont i UW, inne - zobaczę jak podpasują mi pierwsze części (Campbell i Carey) + jakie będą recenzje.
AM - 2009-06-22, 14:20
:
Maeg napisał/a:
Szczerze mówiąc trochę mnie zastanawia po co tyle panarolmal romans. Wcale nie jest powiedziane, że to będzie się sprzedawać dzięki sukcesowi Meyer, a pięć książek w tym roku to całkiem dużo.


Bo to przyszłość :-) . Mayer sprzedało się kilkaset tysięcy i fani, którzy chcieliby przeczytać coś podobnego, właściwie nie mają w czym wybierać. Na razie z naszych paranormali ukazało się Miasto kości i sprzedaje się lepiej niż książki Gaimana i Moore'a. Z Harris powinno być podobnie, a może nawet lepiej. Kilkaset tysięcy ludzi, którzy obejrzeli serial, to spory atut... Mam przy okazji nadzieję, że Harrison popłynie na fali. A potem... może być za późno. Wszyscy wydawcy kupują paranormale na potegę i zrobi się tłoczno. Bardzo tłoczno.

Poniżej jeszcze pełny i aktualniejszy plan. Różnice są kosmetyczne, ale są:

LIPIEC

1
Matthew Woodring Stover Bohaterowie umierają


29
Charlaine Harris Martwy aż do zmroku
Felix Gilman Gromowładny


SIERPIEŃ

12
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 1
Feliks W. Kres Grombelardzka legenda 2

21
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 1

26
Mike Carey Dead Man’s Boots
Siergiej Łukjanienko Fałszywe lustra

WRZESIEŃ

9
Alan Campbell Bóg zegarów

18
Jeffrey Thomas Punktown/Listy z Hadesu

23
Kim Harrison Dead Witch Walking

PAŹDZIERNIK

7
Neal Stephenson Peanatema

16
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 2

21
Charlaine Harris Living Dead in Dallas
Matthew Woodring Stover Ostrze Tyshalle’a 1

LISTOPAD

6
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 2

12
Cassandra Clare City of Ashes
Christopher Moore The Lust Lizard of Melancholy Cove

27
Anthony Durham Acacia
Alastair Reynolds Absolution Gap
Romulus - 2009-06-22, 14:30
:
Uff, Reynolds się jednak ostał. Jeszcze religijny się zrobięi zacznę jakieś różańce odmawiać do premiery...

A poza tym kupuję większość, jak zwykle. Z tym że paranormal jakoś mnie nie kręcą. Charlaine Harris została mi tylko poprzez wzgląd na serial - pierwszy sezon True Blood po drugim obejrzeniu bardzo mi się jednak spodobał. A niedługo do polskiego HBO dotrze i sezon 2 więc to się może dobrze sprzedać rzeczywiście.
ASX76 - 2009-06-22, 15:01
:
Panie Andrzeju, kiedy poznam(y) wstępny plan wydawniczy na 2010 rok? Czy istnieje szansa, że pojawi się w nim "Gap" Mistrza?
AM - 2009-06-22, 15:03
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, kiedy poznam(y) wstępny plan wydawniczy na 2010 rok? Czy istnieje szansa, że pojawi się w nim "Gap" Mistrza?


Właśnie zamieściłem plan na styczeń-kwiecień na stronie Maga. Gap będzie na pewno (wznowienie 3 pierwszych i 4).
ASX76 - 2009-06-22, 15:14
:
AM napisał/a:
Gap będzie na pewno (wznowienie 3 pierwszych i 4).


Trzymam za słowo, z nadzieją, że ów niezwykle długo oczekiwany moment nastąpi w 2010 roku i nie będzie już żadnych opóźnień/przesunięć czy końca świata. :-P

Jaki poziom prezentują: Newton i Weeks? Da się to czytać? ;)
Maeg - 2009-06-22, 15:56
:
Cytat:
Na razie z naszych paranormali ukazało się Miasto kości i sprzedaje się lepiej niż książki Gaimana i Moore'a. Z Harris powinno być podobnie, a może nawet lepiej. Kilkaset tysięcy ludzi, którzy obejrzeli serial, to spory atut... Mam przy okazji nadzieję, że Harrison popłynie na fali. A potem... może być za późno. Wszyscy wydawcy kupują paranormale na potegę i zrobi się tłoczno. Bardzo tłoczno.

Jeśli Clare się tak dobrze sprzedaje to ja nie będę już marudził. :-) Szczególnie, że początek 2010 zapowiada się ciekawie, ja chyba nawet na Weeksa i Charan-Newtona się skuszę. Ostatnio odczuwam brak fantasy. Oby książki tych panów bardziej przypadły mi do gustu bardziej niż Abrahama. ;)

To ja jeszcze wklejam te plany na 2010, przyznam się że na początek wygląda ciekawie. :-)
Cytat:
STYCZEŃ

M. John Harrison Light (UW)
Matthew Woodring Stover Ostrze Tyshalle’a 2
Mark Charan Newton Nights of Viljamur
Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku 1

LUTY

Neal Stephenson Cryptonomicon
Mike Carey Thicker than Water
Kim Harrison The Good, The Dead and The Undead
Steven Erikson Dust of Dreams 1

MARZEC

Ian McDonald River of Gods (UW)
Brent Weeks Way of Shadows
Brandon Sanderson Warbreaker
Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku 2

KWIECIEŃ

Scott Lynch The Republic of Thieves
Charlaine Harris Club Dead
Steven Erikson Dust of Dreams 2
Peter F. Hamilton The Dreaming Void

You Know My Name - 2009-06-22, 18:52
:
Przez ile najbliższych lat wiosną nowy Erikson??
A co do listy to oby tylko takie spady jak ze Stoverem.
Ha, i przyłączam się do życzeń Magla, sprzedawajcie paranormali ile wlezie, to UW będzie kwitła.
Elektra - 2009-06-22, 20:24
:
Mag_Droon napisał/a:
Przez ile najbliższych lat wiosną nowy Erikson??

Przez dwa. ;)

Mag_Droon napisał/a:
Ha, i przyłączam się do życzeń Magla, sprzedawajcie paranormali ile wlezie, to UW będzie kwitła.

Tak z umiarem, umiarem. ;) Żeby jednak nie wyparły innych książek.

Maeg napisał/a:
MARZEC
Brandon Sanderson Warbreaker

Taa... wydawać nową książkę bez kończenia poprzedniej serii... >.<
Metzli - 2009-06-22, 22:13
:
Elektra napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:

Ha, i przyłączam się do życzeń Magla, sprzedawajcie paranormali ile wlezie, to UW będzie kwitła.


Tak z umiarem, umiarem. ;) Żeby jednak nie wyparły innych książek.


Coś na te dobre książki z UW musi zarobić, a jeśli już teraz widać, że Miasto kości dobrze się sprzedaje, to nic tylko korzystać z dobrej koniunktury. Do momentu aż się źródełko nie wyczerpie. Chociaż jakby na to spojrzeć z drugiej strony to trochę smutna sytuacja, że o wydawaniu ambitnych pozycji i utrzymaniu profilu wydawnictwa, w którym mieści się Uczta Wyobraźni decyduje tak naprawdę kilka najlepiej sprzedających się książek. Teraz przyszła kolej na paranormal romance ;)
AdamB - 2009-06-26, 12:46
:
Przesunięcie Alastair Reynolds Absolution Gap na 27 listopada, czyli na taką typową datę do dalszej obsuwy (już na rok 2010 i lata następne) w świetle dyskusji o tym cyklu na forum Katedry oraz pewnych ustaleń czy deklaracji pana AM wydaje się bardzo delikatnie mówiąc nie fair. Czy żyjemy już w takich czasach w których żadnego słowa dotrzymać nie można?


Odnośnie obwoluty Triumfu Endymiona Dana Simmonsa, dotarła do mnie wreszcie zakupiona książka. Egzemplarz luzem jest edytorskim dziełem sztuki, wspaniała robota.
Niestety grzbiet w zestawieniu z poprzednimi tomami jest fatalnie wykonany i nie chodzi mi tutaj już tylko o ten odwrócony napis ale o niewłaściwy dobór kolorystyki. Poprzednie tomy w szlachetnej ciemnej tonacji a ten razi bielą. Ciekawe czy to projektował ten sam grafik?

Ps.
Kiedy można spodziewać się przesyłki z dobrą obwolutą?
ASX76 - 2009-06-26, 13:03
:
AdamB napisał/a:
Przesunięcie Alastair Reynolds Absolution Gap na 27 listopada, czyli na taką typową datę do dalszej obsuwy (już na rok 2010 i lata następne) w świetle dyskusji o tym cyklu na forum Katedry oraz pewnych ustaleń czy deklaracji pana AM wydaje się bardzo delikatnie mówiąc nie fair. Czy żyjemy już w takich czasach w których żadnego słowa dotrzymać nie można?



Przecież to wszystko są jedynie plany wstępne, a te charakteryzują się tym, że często ulegają zmianom z różnych przyczyn. Jakiekolwiek deklaracje trzeba zatem traktować nie do końca "na poważnie". ;)
AdamB - 2009-06-26, 15:11
:
Nie zabieram głosu na podstawie planów wstępnych tylko konkretnej deklaracji szanowanej osoby tj. AM:

"... Własnie kończymy negocjacje dotyczące Absolution Gap (ukaże się w pierwszej połowie następnego roku) i Prefect, więc raczej nic Reynoldsowi nie grozi. ... "

Jest to cytat konkretnej wypowiedzi zamykającej dość burzliwą dyskusję (w której zresztą ASXsie brałeś czynny udział) na forum Katedry.
Tak na marginesie: akurat ciebie ASXsie nie spodziewałem się zobaczyć występującego jako adwokat MAGa w tej sprawie.

Pierwsza połowa następnego roku czyli pierwsza połowa 2009 roku.
Ja to potraktowałem poważnie bo nie było żadnych podstaw do innego podejścia.
ASX76 - 2009-06-26, 15:18
:
Nie było podstaw "powiadasz"... Proszę spojrzeć na wypowiedzi MAG-a w sprawie np. cyklu "Gap" Donaldsona... Sytuacja zmienia(ła) się niczym w kalejdoskopie... Świadczy to m. in. o tym, iż pewność można mieć dopiero wówczas, gdy trzymamy knigę w rączce. Nie wcześniej. ;)

Pan Andrzej użył wyrazu - "raczej" - co nie równa się/nie zakłada/nie daje stuprocentowej gwarancji... :-P
AM - 2009-06-26, 16:48
:
AdamB napisał/a:
Nie zabieram głosu na podstawie planów wstępnych tylko konkretnej deklaracji szanowanej osoby tj. AM:

"... Własnie kończymy negocjacje dotyczące Absolution Gap (ukaże się w pierwszej połowie następnego roku) i Prefect, więc raczej nic Reynoldsowi nie grozi. ... "

Jest to cytat konkretnej wypowiedzi zamykającej dość burzliwą dyskusję (w której zresztą ASXsie brałeś czynny udział) na forum Katedry.
Tak na marginesie: akurat ciebie ASXsie nie spodziewałem się zobaczyć występującego jako adwokat MAGa w tej sprawie.

Pierwsza połowa następnego roku czyli pierwsza połowa 2009 roku.
Ja to potraktowałem poważnie bo nie było żadnych podstaw do innego podejścia.


Wszystkie te deklaracje są czynione na podstaie praw rządzących wszechświatem w danym momencie. Z tak dużym wyprzedzeniem nie da się przewidzieć czy nie zostaną one postawione na głowie. W maju Wielki Cthulhu przewrócił się na drugi bok... Tylko ktoś zupełnie pozbawiony wyobraźni, mógłby twierdzić, że nie wpłynie to w żaden sposób na rzeczywistość.

Takie deklaracje jak ta, pewnie również wpływają na czyjeś plany, a przecież w gre nie w chodzi zagrożenie tak wielkie, jak ze strony przerażającego Przedwiecznego:

http://rpg.polter.pl/Empi...dazy-RPG-w31979


Pamietajmy!!! Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu E'mpik wgah'nagl fhtagn
AM - 2009-06-29, 10:03
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, kiedy poznam(y) wstępny plan wydawniczy na 2010 rok? Czy istnieje szansa, że pojawi się w nim "Gap" Mistrza?


Mam złą i dobrą wiadomość... Dobra jest taka, że Gap sie pojawi w 2010 roku, ale tylko wznowienia. Zła, że na tom 4 trzeba będzie poczekać do początku 2011 roku; PWC skończy tłumaczenie dopiero w październiku 2010. Pewnie byłoby szybciej, gdyby nie Eurocon, którego ŚKF jest współorganizatorem, co sprawia, że mamy pół roku w plecy.
shawn - 2009-06-29, 12:06
:
Cytat:
Kiedy można spodziewać się przesyłki z dobrą obwolutą?

no własnie :mrgreen:
Himura - 2009-07-15, 21:43
:
Najnowsza aktualizacja planów:
Cytat:
WRZESIEŃ

9
Alan Campbell Bóg zegarów
Matthew Woodring Stover Ostrze Tyshalle’a 1

18
Jeffrey Thomas Punktown/Listy z Hadesu

23
Kim Harrison Dead Witch Walking

PAŹDZIERNIK

7
Neal Stephenson Peanatema
Cassandra Clare Miasto popiołów

16
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 2

21
Brent Weeks Way of Shadows

LISTOPAD

6
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 2

12
Charlaine Harris Living Dead in Dallas
Christopher Moore The Lust Lizard of Melancholy Cove

27
Anthony Durham Acacia
Alastair Reynolds Absolution Gap

Romulus - 2009-07-15, 21:59
:
Bez zmian i na mojej liście w związku z tym: Stover - absolutny numer jeden, Thomas, Stephenson, Weeks (maybe..., bo nie znam jeszcze), Valente, Durham (bo chyba dobry) i Reynolds na deserek (dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugo wyczekiwany).
Sharin - 2009-07-16, 05:07
:
Raczej skupię się na wydawaniu pieniędzy w pierwszej połowie 2010 roku jeżeli chodzi o MAGa ;) Z wyżej wymienionych:
- numer 1 - Stover
- numer 2 - Stephenson
Pozostałych kojarzę jedynie ze słyszenia i dlatego poczekam na opinię Romulusa o nich :P
MadMill - 2009-07-16, 09:37
:
Stover, Stephenson, Thomas i Valente, może, ale to może Esslemont ze względu jedynie na MKP.

Reynolds w planach, w planach...

Wypadły dwie książki które bym na pewno kupił czyli Simmons (Drood) i Chapman (Troika).
ASX76 - 2009-07-16, 09:43
:
MadMill napisał/a:


Wypadły dwie książki które bym na pewno kupił czyli Simmons (Drood) i Chapman (Troika).


Wielka szkoda, zwłaszcza tej pierwszej. :-?
MadMill - 2009-07-16, 09:48
:
Wyjdzie w przyszłym roku, ja tam nie rozpaczam, mam co czytać. ;)
ASX76 - 2009-07-16, 10:00
:
MadMill napisał/a:
Wyjdzie w przyszłym roku, ja tam nie rozpaczam, mam co czytać. ;)


Też (jeszcze) nie rozpaczam, aczkolwiek z pewnością spowoduje to przesunięcia innych pozycji. Najbardziej obawiam się o los "Gap". Mam nadzieję przeczytać przed śmiercią całość. ;)
Kennedy - 2009-07-16, 10:05
:
Trzy pozycje z tej listy biorę obowiązkowo (Stephenson, Valente, Thomas), reszta nazwisk mi za wiele póki co nie mówi, więc nie wiem :-P Mam zamiar w te wakacje się zapoznać z Reynoldsem, więc jeśli by mi podszedł to Absolution gap dopiszę do listy rezerwowej
Romulus - 2009-07-16, 10:28
:
Kennedy napisał/a:
Mam zamiar w te wakacje się zapoznać z Reynoldsem, więc jeśli by mi podszedł to Absolution gap dopiszę do listy rezerwowej

O..., podejdzie, podejdzie ;) Długo czekałem na przeczytanie Migotliwej Wstęgi, ale się opłaciło - choć z samym "cyklem" związana pobocznie, to znać trzeba. Zacznij oczywiście od Przestrzeni Obajwienia, potem Migotliwa Wstęga (rewelacyjna) i Arka Odkupienia. I wreszcie ta dłuuuuugo wyczekiwana...

Oby tylko Reynolds znowu nie wypadł, bo to nie będzie pewnie hicior w Polsce wśród czytelników fantastyki. A szkoda bo autor to naprawdę wart uwagi.
AM - 2009-07-16, 12:59
:
Ja ze swej strony dodam, że o wielu z tych zmian wiadomo już od jakiegoś czasu. Poprzedni plan jest na 22 stronie tego wątku. Teraz wałaściwie tylko doszło do drobnych przesunięć :-) .
ASX76 - 2009-07-16, 13:14
:
Do tego doliczyć kolejne ewentualne drobne przesunięcia i już samo to może zrobić wielką różnicę dla losów niektórych tytułów. :-P
AM - 2009-07-16, 13:53
:
ASX76 napisał/a:
Do tego doliczyć kolejne ewentualne drobne przesunięcia i już samo to może zrobić wielką różnicę dla losów niektórych tytułów. :-P


Wiadomo już, że nowy Donaldson nie ukaże się w następnym roku. PWC skończy go do końca listopada 2010. Jednak wznowienia są bezpieczne.
ASX76 - 2009-07-16, 14:00
:
AM napisał/a:


Wiadomo już, że nowy Donaldson nie ukaże się w następnym roku. PWC skończy go do końca listopada 2010. Jednak wznowienia są bezpieczne.


Po przeczytaniu pierwszego zdania omal nie dostałem zawału połączonego z apopleksją. Na szczęście w porę zdążyłem zauważyć drugie i trzecie, które chyba wytnę, wydrukuję, oprawię w ramki i powieszę nad łożem. ;)
Maeg - 2009-07-17, 23:18
:
Podliczyłem sobie i wyszło mi pięć książek. Stover, Thomas, Valente, Stephenson i dam szansę Durhamowi. Zastanawiam się nad Weeksem, ostatnio po Kresie i Wegnerze pojawiła się u mnie chęć przeczytania jakiegoś fantasy (choć wolałbym żeby było to dobre fantasy - więc pewnie stanie na Stoverze ;) ).

Dobrze, że z lipcowo-sierpniowych dojdzie jeszcze kilka pozycji (Kres, Gilman i Łukjanienko) gdyż przeraziłem się tak nieliczną liczbą książek które kupie, ale i tak będzie więcej kasy na książki z 2010 oraz innych wydawnictw. :P
Toudisław - 2009-07-17, 23:33
:
To na pewno
Matthew Woodring Stover Ostrze Tyshalle’a 1
Jeffrey Thomas Punktown/Listy z Hadesu
Neal Stephenson Peanatema
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 2
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 2

To może jak się coś więcej dowiem
Anthony Durham Acacia
Brent Weeks Way of Shadows


Gap wpiszę na listę jak doczytam już wydane tomy i jak będzie na księgarskiej półce
AdamB - 2009-07-20, 16:56
:
AM napisał/a:

Dobre obwoluty będą gotowe w następnym tygodniu; wymienimy je wszystkim. którzy będą zainteresowani.


Upłynęło już kilka tygodni a obiecanych obwolut jak nie było tak nie ma. :-(
Mam nadzieję, że zapowiedziana akcja wymiany nie była tylko marketingowym zagraniem bez pokrycia. :cry:
KreoL - 2009-07-20, 17:08
:
Cytat:
Na ręce Pana Jacka Rodka i Pana Andrzeje Miszkurki składam podziękowania za nową obwolutę na książkę Triumf Endymiona - czekałem i czekałem i się doczekałem. Jeszcze raz dziękuje


Z forum Maga. Więc sądze, że obwoluty nowe są dostępne i wysyłane.
AdamB - 2009-07-20, 22:17
:
KreoL napisał/a:
Cytat:
Na ręce Pana Jacka Rodka i Pana Andrzeje Miszkurki składam podziękowania za nową obwolutę na książkę Triumf Endymiona - czekałem i czekałem i się doczekałem. Jeszcze raz dziękuje


Z forum Maga. Więc sądze, że obwoluty nowe są dostępne i wysyłane.


Jeżeli ukazało się takie gorące podziękowanie to musi być prawda, ale ja tak najzwyczajniej chciałbym też ją otrzymać, a mimo upływu kilku tygodni nadal jej nie mam. :(
Dabliu - 2009-07-20, 22:18
:
A ja nawet w EMPiK-u widziałem jeden taki egzemplarz. Z dobrą obwolutą, znaczy...
Tyraela - 2009-07-26, 12:21
:
Pan Miszkurka prywatnie ( : > ) mi napisał, że obwoluty będzie można odebrać w sklepach - gdzie, kiedy?
Toudisław - 2009-07-26, 12:32
:
To nie będą jednak przysłane ? Więc też się podpisuje pod pytaniem. Np. Gdzie i kiedy będzie można odebrać obwolutę w Krakowie ?
AdamB - 2009-07-26, 13:19
:
Podobno rozsyłają i to w tubach. Niestety na maile nie odpowiadają więc nadal nie wiem czy i kiedy do mnie dojdzie. :-|
Elektra - 2009-07-26, 13:32
:
Odnośnie innej sprawy AM napisał na MAG-u:
AM 19. lipca napisał/a:
Zwykłej edycji nie (nie prowadzimy już sprzedaży), jeśli zaś chodzi o wydanie kolekcjonerskie, nie wiem. Musimy poczekać do 2 sierpnia na powrót Jacka.

Tak więc, jeśli pisałeś do J.Rodka, to może dlatego brak odpowiedzi.

A odnośnie odbierania w sklepach... zastanawiam się, jak to można zorganizować, wymiana starej na nową? W jakiejkolwiek księgarni, czy w tej, co się kupiło (też nie do końca możliwe np. przy zakupach przez net).
AM - 2009-07-26, 13:51
:
Sprawy wymiany obwolut pilotuje Jacek i osobiście je wysyła. Nie wiem czy przed wyjazdem udało mu się uporać ze wszystkim. To samo dotyczy księgarń. Mam nadzieję, że po jego powrocie sprawa ruszy z kopyta.
Dabliu - 2009-07-26, 18:31
:
W EMPiK-ach widziałem już całkiem sporo egzemplarzy książek z dobrą obwolutą.
Tyraela - 2009-07-26, 19:21
:
Dabliu to znaczy, że mam iść ze swoją i ukraść tę dobrą na zasadzie wymiany? xD
Kiedy zatem wraca pan Jacek?
ASX76 - 2009-07-26, 19:59
:
Tyraela napisał/a:
Dabliu to znaczy, że mam iść ze swoją i ukraść tę dobrą na zasadzie wymiany? xD


Kradzież nie ma nic wspólnego z zasadą wymiany. Albo jedno, albo drugie. :-P
AM - 2009-07-26, 22:04
:
Tyraela napisał/a:
Kiedy zatem wraca pan Jacek?


2 albo 3 sierpnia.
Toudisław - 2009-07-28, 13:12
:
Co powoduje tak znaczny wzrost cen w wydawnictwie MAG. Kres kosztuje fortunę i teraz żałuje że nie kupiłem starego wydania bo Legenda będzie kosztować 100 zł za oba tomy O_o inne książki w Tym UW też drożeją.
MadMill - 2009-07-28, 13:15
:
Toudisław napisał/a:
Kres kosztuje fortunę i teraz żałuje że nie kupiłem starego wydania bo Legenda będzie kosztować 100 zł za oba tomy O_o

Nie będzie. Policz jeszcze raz.
Maeg - 2009-07-28, 13:19
:
Toudisław napisał/a:
Kres kosztuje fortunę i teraz żałuje że nie kupiłem starego wydania bo Legenda będzie kosztować 100 zł za oba tomy

Z całym szacunkiem dla Merlina ale wziął te ceny z sufitu. Andrzej pisał, że to nie są prawdziwe ceny. Przynajmniej tak mi świta. ;)
Toudisław - 2009-07-28, 13:32
:
MadMill napisał/a:
Nie będzie. Policz jeszcze raz.

Fakt wyszło 110 ...
A jakie będą ? już podział na 2 tomy to sporu koszt. Nowa Księga całości jest dorsza od starej. Inne ceny w MAGu też rosną
Elektra - 2009-07-28, 13:35
:
Toudisław napisał/a:
Kres kosztuje fortunę i teraz żałuje że nie kupiłem starego wydania bo Legenda będzie kosztować 100 zł za oba tomy

Ja sprzedałam stare wydanie GL za 108 zł, więc raczej byś nie zyskał (nie mówiąc o tym, że i tak kupujesz wszystko taniej).

Maeg napisał/a:
Andrzej pisał, że to nie są prawdziwe ceny. Przynajmniej tak mi świta.

Na pewno pisał.

Cytat:
Fakt wyszło 110 ...

Gdzie Ty widzisz takie ceny? O.O

Toudisław napisał/a:
Nowa Księga całości jest dorsza od starej. Inne ceny w MAGu też rosną

No to sobie kup starą. Teraz, jak jest wznowienie, to pewnie ceny starej na allegro spadną.
Maeg - 2009-07-28, 13:48
:
Toudisław napisał/a:
A jakie będą ?

Stawiał bym na cenę w granicach 35-40 zł za tom.

Toudisław napisał/a:
Fakt wyszło 110 ...

Według Merlina: 52,99 + 52,99 = 105,98
MadMill - 2009-07-28, 13:52
:
Grombelardzka Legenda t.1 - 35zł.
Grombelardzka Legenda t. 2 – 29,99 zł.

Z tego co mi wiadomo.
Toudisław - 2009-07-28, 14:18
:
Elektra napisał/a:
No to sobie kup starą. Teraz, jak jest wznowienie, to pewnie ceny starej na allegro spadną.

Mam już 2 tomy nowego. Nie opłaca się. No i nowe wydanie nie ma ilustracji. Szkoda.
MadMill napisał/a:
Grombelardzka Legenda t.1 - 35zł.
Grombelardzka Legenda t. 2 – 29,99 zł.

Tzn. Skąd ?
MadMill - 2009-07-28, 14:30
:
Toudisław napisał/a:
Tzn. Skąd ?

http://f451.pl/forum/viewtopic.php?p=91455#91455
Paulo - 2009-07-29, 07:30
:
Myślałem, że sobie wymienie starą wersję na nową, ale w takim przypadku tego nie zrobię.

Raz- cena. Dwa - nie potrzebne dzielone tomy, które jak widać wychodzą drożej. Trzy - olbrzymia czcionka, która sztucznie zawyża ilość stron.

Jedynym plusem tego wydania są okładki. Reszta zrobiona mam wrażenie po to, by wyciągnąć jak najwięcej kasy.
AM - 2009-07-29, 11:40
:
Toudisław napisał/a:
Co powoduje tak znaczny wzrost cen w wydawnictwie MAG. Kres kosztuje fortunę i teraz żałuje że nie kupiłem starego wydania bo Legenda będzie kosztować 100 zł za oba tomy O_o inne książki w Tym UW też drożeją.


Ja tego wzrostu nie widzę. Kres to wyjątkowy przypadek (ale skąd cena 100 PLN?), ale też formuła wydawania została dostosowania jedynie do standardów obowiązujacych w innych krajowych wydawnictwach :-P . A UW... Dyskutowaliśmy o tym na tym forum w tamtym roku, więc zmiany nie powinny dziwić. Stare ceny były wzięte z sufitu.
Paulo - 2009-07-29, 11:52
:
AM napisał/a:
...ale też formuła wydawania została dostosowania jedynie do standardów obowiązujacych w innych krajowych wydawnictwach :-P


Oj, dzielenie tomów zrozumiem, kiedy jest z czego (ksiązki w wersji oryg mające po 800str itp), ale zwiekszanie czcionki niż to co wczesniej prezentowaliście już nie. Zdecydowanie jestem za tym, aby pozostać przy "standartach" wcześniejszych :)
ASX76 - 2009-07-29, 12:07
:
Paulo napisał/a:


Oj, dzielenie tomów zrozumiem, kiedy jest z czego (ksiązki w wersji oryg mające po 800str itp), ale zwiekszanie czcionki niż to co wczesniej prezentowaliście już nie. Zdecydowanie jestem za tym, aby pozostać przy "standartach" wcześniejszych :)


To nie głosowanie... :-P

Większa czcionka jest lepsza dla wzroku (mniej się męczy, zwłaszcza podczas czytania przy elektrycznym świetle). Akurat na najważniejszym zmyśle nie warto oszczędzać.

Wydawnictwo daje Wam fajne książki, to i Wy się jakoś zrewanżujcie. ;)
Toudisław - 2009-07-29, 12:26
:
AM napisał/a:
Ja tego wzrostu nie widzę. Kres to wyjątkowy przypadek (ale skąd cena 100 PLN?),

Z Merlina ;)

AM napisał/a:
jedynie do standardów obowiązujacych w innych krajowych wydawnictwach :-P

FS :D
AM napisał/a:
Ja tego wzrostu nie widzę

A ja widzę subtelny i nie Tylko w MAGU

A co do UW. To rozumiem ale jednak szkoda
Shadowmage - 2009-07-29, 13:34
:
Pewnie oprócz zawirowań ogólno-rynkowo-gospodarczych, wydawnictwa również cierpią przez znaczący wzrost cen papieru.
ASX76 - 2009-07-29, 14:45
:
Shadowmage napisał/a:
Pewnie oprócz zawirowań ogólno-rynkowo-gospodarczych, wydawnictwa również cierpią przez znaczący wzrost cen papieru.


Nie tyle wydawcy, ile kupujący książki, jak widać choćby na forumowych przykładach... ;)
Dabliu - 2009-07-29, 15:41
:
Wolę żeby MAG podnosił ceny i dzięki temu wydawał dużo dobrej fantastyki, niż żeby z powodu niższych cen nie było w czym wybierać.
Wydawcy nastawieni na fantastykę naprawdę nie sypiają na milionach zielonych.
AM - 2009-08-03, 10:07
:
Mamy drobny problem z przetłumaczeniem tytułu książki Kim Harrison Dead witch walking (nie jestem zadowolony z żadnej propozycji), który nawiązuje do filmu Dead Man walking (przed egzekucją). Macie może jekieś pomysły?
Ł - 2009-08-03, 10:45
:
"Jeszcze żywa wiedźma" albo poprostu "Jeszcze żywa". Na podstawie samego zwrotu to trudno tłumaczyć bo w polskim nie ma krótkiej frazy na oddanie sytuacji nieuchronności śmierci a jeszcze włączyć do tego podmiot=wiedźma to już w ogóle tragedia.
Paulo - 2009-08-03, 11:06
:
A może "Śmiertelny spacer Wiedżmy" lub ewentualnie "Śmiertelny spacer"
wob001 - 2009-08-03, 11:19
:
AM napisał/a:
Mamy drobny problem z przetłumaczeniem tytułu książki Kim Harrison Dead witch walking (nie jestem zadowolony z żadnej propozycji), który nawiązuje do filmu Dead Man walking (przed egzekucją). Macie może jekieś pomysły?


Kilka propozycji:

Wyrok dla wiedźmy

Wiedźma - wyrok brzmi śmierć

Wiedźma - czekając na egzekucję

Przynieście mi głowę wiedźmy

Ze względu na to, że pozostałe tytuły serii nawiązauja do filmów to ostatnia propozycja wpisuje się w ten trend i jest (w miarę) rozpoznawana w Polsce.
Liv - 2009-08-03, 11:24
:
Paulo napisał/a:
A może "Śmiertelny spacer Wiedżmy" lub ewentualnie "Śmiertelny spacer"


//piwo IMHO "Śmiertelny spacer Wiedżmy" brzmi nieżle ... do tego nawiązuje do fabuły książki ^^
AM - 2009-08-03, 11:32
:
Liv napisał/a:
Paulo napisał/a:
A może "Śmiertelny spacer Wiedżmy" lub ewentualnie "Śmiertelny spacer"


//piwo IMHO "Śmiertelny spacer Wiedżmy" brzmi nieżle ... do tego nawiązuje do fabuły książki ^^


Problem polega na tym, że ma to się nijak do zamysłu serii. Wszystkie tytuły nawiązują do filmów. Dead witch walking to Dead Man Walking, czyli Przed egzekucją u nas. Pytanie czy warto upodabniać je na siłę w naszej edycji?
wob001 - 2009-08-03, 11:39
:
AM napisał/a:
Liv napisał/a:
Paulo napisał/a:
A może "Śmiertelny spacer Wiedżmy" lub ewentualnie "Śmiertelny spacer"


//piwo IMHO "Śmiertelny spacer Wiedżmy" brzmi nieżle ... do tego nawiązuje do fabuły książki ^^


Problem polega na tym, że ma to się nijak do zamysłu serii. Wszystkie tytuły nawiązują do filmów. Dead witch walking to Dead Man Walking, czyli Przed egzekucją u nas. Pytanie czy warto upodabniać je na siłę w naszej edycji?


Taki tytuł to już sam w sobie rodzaj reklamy, łatwy do zapamiętania i dobrze (rozrywkowo, popularnie) się kojarzy więc moim zdaniem warto. Natomiast nie warto trzymać się, za wszelka cenę tych samych filmów. Jeśli to wychodzi w miare naturalnie po polsku (co może być prostsze z The Good, the Bad, and the Undead) to ok, a jeśli nie to inny, znany w Polsce tytuł.
Dlatego np. zaproponowałem "Przynieście mi głowę wiedźmy" w nawiązaniu do "Przynieście mi głowę Alfredo Garcii" i z małego opisu pasuje do fabuły.
Liv - 2009-08-03, 11:43
:
Wątpię żeby fani "Dead Man Walking" sięgnęli po książkę/i Harrison ... naprawdę. I nawet gdyby - film w PL znany jest pod innym tytułem więc nie widzę problemu.

AM napisał/a:
Wszystkie tytuły nawiązują do filmów.


Tytuły kolejnych tomów o Rachel Morgan? Hm... nie zauważyłam :->

Poza tym, zamiast wydawać Kim Harrison (marną kalkę Hamilton - choć sama nie jestem fanką jej książek) moglibyście się zastanowić nad zakupieniem praw do serii Ilony Andrews :D
Ł - 2009-08-03, 11:48
:
+ dla propozycji wob001
Tomasz - 2009-08-03, 18:05
:
To może po prostu:
"Przed egzekucją ... wiedźmy"
Dabliu - 2009-08-03, 19:08
:
"Przed wiedźmokucją" ;)
"Przed wiedźmobójstwem"
"Skazana na stos"
(W nawiązaniu do "Skazany na Shawshank"/"Skazany na śmierć" - do wyboru).
KreoL - 2009-08-04, 01:42
:
'Ostatnia droga czarownic'
'Wiedzmia mila'
"Czarownice umierają o świcie"
Toudisław - 2009-08-04, 06:01
:
Wiedźma maszeruje na śmierć
Fidel-F2 - 2009-08-04, 07:40
:
Wiedźma Gump


aua, no co?
Toudisław - 2009-08-04, 13:22
:
Tutaj i na Forum MAGa Chciałbym serdecznie podziękować Panu Jackowi Rodkowi za bardzo uczciwą postawę w wobec czytelnika i zamianę obwoluty na Tryjumfie Endymiona. Obwoluta dotarła zabezpieczona. Bardzo Dziękuje !
ASX76 - 2009-08-04, 13:53
:
Ciekawe, czy wielka akcja wymiany obwoluty ma/będzie mieć wpływ na opóźnienie czy rezygnację z wydania którejś książki?
Maeg - 2009-08-04, 13:56
:
ASX76 napisał/a:
Ciekawe, czy wielka akcja wymiany obwoluty ma/będzie mieć wpływ na opóźnienie czy rezygnację z wydania którejś książki?

Stawiam na "Skoki" Donaldsona. :badgrin: Stara nie duża, więc pewnie wiele osób przebolało by taką sytuację.
ASX76 - 2009-08-04, 14:10
:
Maeg napisał/a:

Stawiam na "Skoki" Donaldsona. :badgrin: Stara nie duża, więc pewnie wiele osób przebolało by taką sytuację.


Jeszcze pan AM miałby przez to Maega na sumieniu - posłańcom/prorokom/wieszczom obwieszczającym bardzo złe/tragiczne wieści/proroctwa ucinano "to" i "owo". Chyba trzeba będzie wrócić do tego mądrego zwyczaju. :-P

Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego napisałeś... Kupujesz i czytasz cienki cykl Farmera (litościwie przemilczę inne tytuły...), a znakomity "Gap" tak lekceważysz? LOL
Toudisław - 2009-08-04, 14:22
:
Maeg napisał/a:
Stawiam na "Skoki" Donaldsona. :badgrin: Stara nie duża, więc pewnie wiele osób przebolało by taką sytuację.

WE piekle mają dla ciebie już specjalny kocioł --_-

Ja jeszcze raz dziękuje :)

A MAG wyda coś Łukjanienki co nie było w Polsce wydane ? ( tzn czy zmieniło się coś w tej kwestii )
Maeg - 2009-08-04, 15:01
:
ASX76 napisał/a:
Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego napisałeś... Kupujesz i czytasz cienki cykl Farmera (litościwie przemilczę inne tytuły...), a znakomity "Gap" tak lekceważysz? LOL

Lekceważę? Nie, jedynie twórczość Donaldsona nie trafiała w moje gusta i nie cierpiał bym z powodu przesunięcia daty premiery Skoków. Ja jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, nie próbuje wszystkim udowodnić, że to właśnie mój gust jest jedynie słuszny. :P A, że się fajnie denerwujesz gdy się mówi o przesunięciu Skoków, to nie mogłem się powstrzymać. :mrgreen:

Toudisław napisał/a:
WE piekle mają dla ciebie już specjalny kocioł

Dzięki. :mrgreen:
ASX76 - 2009-08-04, 17:50
:
Maegu, od kiedy mam świadomość, że będę Cię torturował, przestałem się denerwować. ;)

Nigdy nie twierdziłem, że mój gust jest jedynie słuszny, ale... :-P

"Gap" jest zupełnie inny niż "Kroniki Thomasa...", nie tylko ze względu na odmianę fantastyki.

Zdenerwuję się dopiero wtedy, gdy pewnego dnia pan AM obwieści, że... (lepiej o tym nie pisać, bo a nóż się sprawdzi). :-P
Zireael - 2009-08-04, 22:10
:
Wczoraj dostałam obwolutę. Przepięknie dziękuję. : )
A spośród propozycji na tytuł najbardziej przypadła mi do gustu Wiedźmia mila.
Paulo - 2009-08-05, 15:40
:
Chyba decyzja odnośnie tytułu została podjęta :mrgreen:
AM - 2009-08-05, 15:54
:
Paulo napisał/a:
Chyba decyzja odnośnie tytułu została podjęta :mrgreen:


Nie. To jest właśnie jeden z tych, które mi nie odpowiadały.
KreoL - 2009-08-11, 16:54
:
A dziś okładki "Triumfu Endymiona" trafiły na Pomorze do El i mnie //kas serdecznie dziękuje :!:
Toudisław - 2009-08-15, 07:13
:
Andrzej Miszkurka napisał/a:
I nowa wersja planu:


WRZESIEŃ

4
Ian Cameron Esslemont Powrót Karmazynowej Gwardii 1

11
Alan Campbell Bóg zegarów
Siergiej Łukjanienko Fałszywe lustra

23
Matthew Woodring Stower Ostrze Tyshalle’a
Kim Harrison Dead Witch Walking

25
Jeffrey Thomas Punktown/Listy z Hadesu


PAŹDZIERNIK

7
Cassandra Clare Miasto popiołów

16
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 2

21
Neal Stephenson Peanatema
Brent Weeks Way of Shadows

23
Feliks W Kres Pani dobrego znaku 1

LISTOPAD

6
Catherynne M. Valente Opowieści sieroty 2

12
Charlaine Harris Living Dead in Dallas
Christopher Moore The Lust Lizard of Melancholy Cove

21
Alastair Reynolds Absolution Gap
Feliks W. Kres Pani dobrego znaku 2

ASX76 - 2009-08-15, 08:44
:
Cyloni też mieli Plan... ;)

"Fałszywe lustra" mam (tak samo jak inne książki Łukjanienki) z poprzedniego wydania, dlatego nowe sobie daruję.

Zastanowię się nad: Stoverem, Valente i Thomasem (raczej "łyknę").

Na pewno kupię (o ile wydadzą...): "Peanatema" i "Absolution Gap" (w przypadku tej drugiej pozycji nie bardzo wierzę w jej tak szybkie wydanie i na dodatek w jednym tomie, ale... skoro Zysk planuje niby wznowić "Dworzec Perdido"... - znaczy cuda jednak czasami się zdarzają ;) ).

W dalszym ciągu niecierpliwie czekam na ujawnienie wstępnych planów MAG-a na rok 2010, a tak naprawdę na kolejne potwierdzenie, że "Gap" Donaldsona wreszcie doczeka się wydania/wznowienia w 2010 roku.
Maeg - 2009-08-15, 10:25
:
Kres wrócił na 2009 rok, szkoda, że kosztem Durhama. Proszę nagle się zrobiło 7-8 pozycji. :mrgreen:
Romulus - 2009-08-15, 10:28
:
Nie jest źle. Bałem się, że Reynolds wypadnie.

Zatem u mnie bez zmian: Stover, Thomas, Stephenson, Weeks (ale: ?), Kres, Valente, Reynolds.
elTadziko - 2009-08-15, 10:34
:
Na pewno wezmę Kresa, Stephensona i Valente.
Może kupię Reynoldsa, Stovera - to zależy od tego, czy pierwsze tomy mi się spodobają (a spodziewam się, że tak :P ). Może wezmę też Esslemonta i Thomasa, ale to już zależy od recenzji na Katedrze :P
ASX76 - 2009-08-15, 13:51
:
Romulus napisał/a:
Nie jest źle. Bałem się, że Reynolds wypadnie.



Póki książka nie ukazała się na księgarnianych półkach, póty jest czego się bać... Plany często ulegają zmianom, zwłaszcza w przypadkach: Reynoldsa i Donaldsona. :-P


elTadziko -> Esslemont = masakra stylu... Jeśli lubisz/dasz radę czytać literackie guano, to kup. Zostałeś ostrzeżony. Esslemontowi daleko do Eriksona.
Tomasz - 2009-08-16, 04:55
:
Może nawet połowa tytułów dla mnie :mrgreen:
Esslemont, Stover, Thomas, Stephenson, Weeks (?), Cambell (?), Valente, Reynolds
Toudisław - 2009-08-16, 06:33
:
na 100 %
Ian Cameron Esslemont Powrót Karmazynowej Gwardii 1
Matthew Woodring Stower Ostrze Tyshalle’a
Jeffrey Thomas Punktown/Listy z Hadesu
Ian Cameron Esslemont Powrót karmazynowej gwardii 2
Neal Stephenson Peanatema
Feliks W Kres Pani dobrego znaku 1
Feliks W Kres Pani dobrego znaku 2
Alastair Reynolds Absolution Gap

----

zastanowię się jak dowiem się o tym więcej

Kim Harrison Dead Witch Walking
Brent Weeks Way of Shadows



A co z Farmerem i Hobb ? i Gdzie Erikson ?
Tomasz - 2009-08-16, 19:19
:
Toudisław napisał/a:
i Gdzie Erikson ?


Erikson miał być w tym roku?
MadMill - 2009-08-16, 19:32
:
Połowa 2010 gdzieś, drugi tom w czerwcu? Parę razy się to zmieniało i z pamięci to piszę.

Trzy książki mnie interesują. Thomas, Stephenson i Valente. Stover jak na razie kiepsko, nie możemy znaleźć wspólnych fal abym zaczął jakoś odbierać Bohaterowie umierają - i przekroczyłem to 150 stron.

Esslemont zależy od ceny książki i od wolnych środków u mnie w portfelu.
wob001 - 2009-08-26, 11:49
:
Panie Andrzeju, czy możliwa jest ogólna informacja jak radzą sobie nowe książki?

Zarówno uczta (VanderMeer, Valente, Harrison czy Stross) jak i Harris, Gilman, Stover, Clare i wznowienie Kresa. I jeszcze Mieville i reszta wznowień Simmonsa.

Jeśli można oczywiście:)
toto - 2009-08-26, 13:55
:
wob001 napisał/a:
Zarówno uczta (VanderMeer, Valente, Harrison czy Stross)
Mniej niż cały nakład, czyli 3000. ;) O ile Stross miał szansę się sprzedać (ponad pół roku, cena 35 zł), to pozostałe książki już mniej. Viriconium - najdroższa atrakcja w całym cyrku - może być problem ze sprzedażą, a VanderMeer ma bagaż w postaci Miasta szaleńców i świętych (ci którzy polubili, kupią książki JVM w ciemno, reszta będzie unikać), Valente - pięknie napisane, ale wątpię, żeby baśniowe klimaty urzekły duże grono czytelników. Moim zdaniem jest podobnie jak w przypadku pozostałych książek z Uczty. Dojdzie gdzieś do 2500 sztuk i sprzedaż praktycznie stanie.
wob001 napisał/a:
j(...) Gilman, Stover, (...) Mieville i reszta wznowień Simmonsa.
To już ciekawe. Jak sobie radzi Lewak Mieville w kategorii książek dla dzieci, zakończenie cyklu Simmonsa oraz dwie niewiadome. Niby chwalone (na Gilmana sam już się skusiłem i smakuje całkiem dobrze), ale nie wróżę wielkiego sukcesu obu autorom. Chciałbym się mylić.
Maeg - 2009-08-31, 11:53
:
Udało mi się potwierdzić dlatego spiszę donieść, że wydawnictwo zostało wybrane honorowym gościem Polconu 2010 roku. Gratulacje!
MadMill - 2009-09-10, 18:55
:

MAG napisał/a:
11 września ukazuje się 3. tom serii Kodeks Deepgate, kontynuacja Nocy Blizn autorstwa Alana Campbella .

Łańcuchowe miasto Deepgate legło w gruzach, Martwe Piaski są pełne uciekinierów. Spine, świątynni zabójcy, nie mogą się pogodzić z utratą swojego kościoła i siłą próbują powstrzymać exodus mieszkańców miasta.

Rachel i młody anioł Dill zostają zawleczeni do świątynnych izb tortur… ale zaczynają się dziać dziwne rzeczy, kiedy z otchłani pod miastem powstaje czerwona mgła. Bowiem po śmierci boga Ulcisa brama do Piekła pozostaje niestrzeżona i potężne siły, które rządzą w niezmierzonych ciemnościach pod Deepgate, dostrzegły swoją szansę.

Tylko synowie bogini Ayen rozumieją nowe niebezpieczeństwo. Cospinol, bóg morza i mgły, przybywa, żeby uratować świątynię swojego brata i dopaść jego morderców. Jego koszmarny statek spowity mgłą, inna wersja piekła, już dotarł do Sandport.

Tymczasem Rachel pragnie jedynie zachować swojego towarzysza przy życiu. Po ucieczce z więzienia, ścigana przez wrogów, musi wybrać się w niebezpieczną podróż przez Martwe Piaski, żeby dotrzeć do odległych krain, Pandemerii i Coreollis.

Ale pola bitewne w Coreollis są skazane na to, żeby stać się miejscem starcia potęg, walki ludzi, bogów, archontów i niewolników, których tragiczna sytuacja zmusiła do zawarcia sojuszu. Lecz o wyniku tej bitwy zadecyduje nie siła, lecz poświęcenie. I nieważne, kto wygra, będzie to zła wiadomość dla wszystkich… oprócz wciąż rosnących armii Piekła.

ASX76 - 2009-10-03, 22:27
:
Czy wyjaśniło się cokolwiek w sprawie ewentualnego wydania: "Sunflowers" i "State of Grace" P. Wattsa? Azaliż któryś z zachodnich wydawców zainteresował się wypuszczeniem dwóch jego nowych książek? Jest jakaś nadzieja?
MadMill - 2009-10-16, 14:07
:
Mag napisał/a:
Najbliższy numer „Fantastyki – Wydania Specjalnego”, który ukaże się w poniedziałek 19 listopada, jest wspólnym projektem Redakcji Nowej Fantastyki i Wydawnictwa Mag. Poświęcony jest pisarzom serii Uczta Wyobraźni wydawanej przez Wydawnictwo Mag. Pojawią się w nim nigdy w Polsce nie publikowane opowiadania pisarzy, których powieści wydano w serii. Wyboru tekstów dokonał Andrzej Miszkurka, Redaktor Naczelny w Wydawnictwie Mag. W numerze znajdą się opowiadania K.J. Bishop, Charlesa Strossa, Jeffa VanderMeera i Hala Duncana (jego najnowsza mikropowieść).

Uczta Wyobraźni to zainicjowana w 2006 roku seria poświęcona nowym nurtom i trendom literackim współczesnej szeroko rozumianej literatury fantastycznej, nadrealizmu, nurtowi New Weird i realizmu magicznego. W serii prezentowani są wybitni współcześni pisarze, którzy debiutowali w ciągu ubiegłego pięciolecia, pisarze, którzy otrzymali nominacje lub nagrody krytyków (Hal Duncan, Ian R. MacLeod, Jeff VanderMeer i inni) oraz najnowsze wyróżniające się utwory współczesnej fantastyki. New Weird to nowy gatunek literacki przeżywający obecnie gwałtowny rozwój. U jego podstaw leży idea, która nakazuje, by literatura wykraczała poza schematy gatunku, w którym jest pisana. Autorzy przełamują bariery odgraniczających poszczególne gatunki literackie, mieszają konwencje, metody i narzędzia literackie.

W serii Uczta Wyobraźni ukazało się do dzisiaj 11 tytułów („Wieki Światła” Ian R. MacLeod, „Welin” Hal Duncan, „Atrament” Hal Duncan, „Dom Burz” Ian R. MacLeod, „Akwaforta” K.J. Bishop, „Ślepowidzenie” Peter Watts, „Accelerando” Charles Stross, „Viriconium” M.John Harrison, „Opowieści sieroty: W ogrodzie Nocy” Catherynne M. Valente, „Podziemia Veniss” Jeff VanderMeer oraz „Listy z Hadesu. Punktown” Jeffrey Thomas. Na początku listopada ukaże się drugi, ostatni tom „Opowieści sieroty”.

Fantastyka - Wydanie Specjalnie 4/2009 ukaże się na rynku w najbliższy poniedziałek 19 listopada.

batou - 2009-10-16, 14:39
:
MadMill napisał/a:
Wydanie Specjalnie 4/2009 ukaże się na rynku w najbliższy poniedziałek 19 listopada.

A nie października?
Metzli - 2009-10-16, 22:39
:
Listopada. A przynajmniej taką informację podaje wydawnictwo.
AdamB - 2009-10-16, 22:45
:
Ok, tylko że najbliższy poniedziałek nie wypada 19 listopada. :)
Metzli - 2009-10-16, 22:46
:
Ach, faktycznie, nie zwróciłam uwagi. Może jakiś chochlik się wkradł ;)
Toudisław - 2009-10-17, 15:13
:
za niecałe 4 dni nowa strona MAGa Forum nie ma ilec zmianie. Niestety :/

Mam nadzieję że nowa strona będzie o wiele lepiej prowadzona
Metzli - 2009-10-18, 13:35
:
Toudisław napisał/a:
za niecałe 4 dni nowa strona MAGa Forum nie ma ilec zmianie. Niestety :/


Ciekawe jak się będzie prezentować. A samo forum, nie wydaje mi się żeby wymagało wielkiej zmiany. A jeśli mówić o małym na nim ruchu to już innego rodzaju problem ;)
ASX76 - 2009-10-18, 13:45
:
Metzli napisał/a:
A jeśli mówić o małym na nim ruchu to już innego rodzaju problem ;)


A jeśli pisać o małym na nim ruchu, to już sprawka zapieluszkowanego zielonego Ogrzyka. ;)

Samo forum nie wymaga żadnych zmian. Cóż bowiem można tu dodać?
Toudisław - 2009-10-18, 13:51
:
ASX76 napisał/a:
amo forum nie wymaga żadnych zmian. Cóż bowiem można tu dodać?

Bardziej nowoczesną wersie ? Aktywny Admin ? nie che rewolucji
Elektra - 2009-10-18, 14:20
:
Przydałoby się tam łączenie tematów. Nie byłoby problemu z pojedynczymi wątkami z pytaniami do wydawnictwa na przykład.

Toudisław napisał/a:
Aktywny Admin ?

No i co ten admin by robił przy obecnym ruchu na forum? ;)

Ja mam nadzieję, że po zmianach będą częściej aktualizowane informacje na stronie. Bo teraz trochę nieciekawie jest, że wiadomości o premierach, okładki i inne takie szybciej ukazują się w innych serwisach.
ASX76 - 2009-10-18, 14:23
:
Elektra napisał/a:

No i co ten admin by robił przy obecnym ruchu na forum? ;)


Adminował. :-P
Ruch mały, ale jest.
Nawet kandydat się zgłosił -> pomysłodawca. :P
Toudisław - 2009-10-18, 14:58
:
Elektra napisał/a:
Przydałoby się tam łączenie tematów. Nie byłoby problemu z pojedynczymi wątkami z pytaniami do wydawnictwa na przykład.
Elektra napisał/a:
No i co ten admin by robił przy obecnym ruchu na forum? ;)

Sama sobie odpowiedziałaś
Himura - 2009-10-18, 15:45
:
Zmian na forum nie przewiduje się żadnych, zmienić ma się jedynie strona www Wydawnictwa
Elektra - 2009-10-18, 17:17
:
Toudisław napisał/a:
Sama sobie odpowiedziałaś

Ale ja chciałam, żebyś Ty mi odpowiedział. Po co Tobie aktywny admin? :)

Himura napisał/a:
Zmian na forum nie przewiduje się żadnych, zmienić ma się jedynie strona www Wydawnictwa

No wiemy, Toudi już to napisał. ;)
Metzli - 2009-10-19, 16:34
:
Jak informuje Mag:

Cytat:
W najbliższą środę 21 października w samo południe odsłoni sie nowa

strona Wydawnictwa Mag. Zapraszamy do odwiedzin i komentarzy.

www.mag.com.pl

Nowa strona została przygotowana przez spółkę Visualteam.


Ciekawe jaki będzie efekt. A może ktoś zna tą firmę? ;)
Maeg - 2009-10-19, 16:40
:
Metzli napisał/a:

Ciekawe jaki będzie efekt. A może ktoś zna tą firmę?

Google zna. :P http://www.visualteam.pl/portfolio.php Nawet ciekawe, choć nie powala na kolana, mam nadzieje, że nie będzie przeładowana ta strona flashem.
Romulus - 2009-10-21, 11:54
:
No i jest już nowa strona MAG-a. Szału nie robi, ale jest fajna. Nie ma problemu z odnalezieniem się. Aczkolwiek dział "Zapowiedzi" jest krótszy. A - co najgorsze - znowu nie widać na nim Reynoldsa, który miał się ukazać 4 grudnia. Jest za to Stover (i bardzo dobrze), ale brak Reynoldsa :cry: --_- jest podejrzanie trącący przesunięciem terminu wydania... >.<
Maeg - 2009-10-21, 12:21
:
Kresa też nie widzę. :/

A nowa strona fajna. Dobrze, że nie we flashu choć tak jak mówi Romek szału nie robi ale ważne, że wyeliminowano błędy z poprzedniej (były trochę irytujące). Zastanawia mnie czemu wyleciały Ciekawe/Zaprzyjaźnione strony (czy jak to się zwało), szkoda mi linka do naszej strony o UW. Choć zgaduję, że jak jest dział Uczta na stronie, to nasza już nie potrzebna. //evil

Edit: Rozbawiło mnie jedno zdanie w ocenach książek, a dokładniej opis oceny 9 przy jakości wydania "doskonała jakość: mocna staranna oprawa, bardzo dobra jakość druku, mało literówek". Przy 10 jest "sporadyczne literówki". To jakiś nowy standard? :mrgreen:
Shadowmage - 2009-10-21, 13:11
:
Mnie tylko dobija czytnik fragmentów...
AdamB - 2009-10-21, 16:39
:
Może się mylę ale wydaje mi się, że ta nowa strona merytorycznie nie wnosi kompletnie nic nowego. Poszli na łatwiznę, zmienili grafikę strony nie siląc się na jakieś nowe działy, treści itp.

Co się tyczy Reynoldsa to wygląda na to, że w Magu wszystko po staremu czyli słowność, solidność jest im nadal obca. Gdyby to chodziło o jakąś inna książkę to może bym to łatwiej strawił, ale odnośnie tej książki Reynoldsa było już tyle gorących dyskusji, ustaleń, obietnic czy nawet deklaracji ze strony wydawcy, że ciche odwleczenie kolejnego terminu wydaje mi się mocno niesmaczne.
Takie postępowanie zmusza do zastanowienia nad sensem kupowania innych pierwszych części nowych cykli tego wydawcy.
Ciekawi mnie czy w ogóle podjęto prace nad wydaniem tej powieści, czy ktoś to tłumaczy?
Toudisław - 2009-10-21, 17:26
:
Stronka tak sobie. Niby graficznie ok. Ale nic nowego. Rejestracja mordenga z tym rysuneczkiem no i brak linków do ZB i strony o UW :/
Tapet jak na razie nie ma.

po co dział czasopisam ? tam nic nie ma

po kliknięciu na "więcej" na banerze Miasta popiołów otwiera się google. to jakaś sugestia ? XD

a co to za łucznik na stronie głównej ?

na " na skróty " jest bałagan
Maeg - 2009-10-22, 12:15
:
Niestety potwierdzone zapowiedzi na listopad i grudzień:

    12 listopada
    Brent Weeks - "Droga Cienia"
    Charlaine Harris - "U martwych w Dallas"

    29 listopada
    Catherynne M. Valente - "Opowieści sieroty 2"

    4 grudnia
    Matthew Woodring Stover - "Ostrze Tyshalle'a", część 2
    Ian Cameron Esslemont - "Powrót Karmazynowej Gwardii", część 2


Hm widzę dla siebie dwie książki, może jak będę miał dobry humor to i Weeksa kupię, ale wpierw chyba poczekam na recenzje mimo wszystko.
Romulus - 2009-10-22, 12:17
:
Valente i Stover. I nic więcej. A się wkurzę to bojkot MAG-a urządzę za brak Reynoldsa i będę tylko Eriksona kupował. Choć rozumiem, że Reynolds oznacza pewnie wtopę finansową... Może bym sobie ściągnął zagraniczne wydanie? //patykiem
Toudisław - 2009-10-22, 12:31
:
Catherynne M. Valente - "Opowieści sieroty 2"
Matthew Woodring Stover - "Ostrze Tyshalle'a", część 2
Ian Cameron Esslemont - "Powrót Karmazynowej Gwardii", część 2

Raczej tyle.


Brent Weeks - "Droga Cienia"
a co to ? Coś jak Imie wiatru ?
ASX76 - 2009-10-22, 12:33
:
Romulus napisał/a:
Valente i Stover. I nic więcej.

A się wkurzę to bojkot MAG-a urządzę za brak Reynoldsa i będę tylko Eriksona kupował. Choć rozumiem, że Reynolds oznacza pewnie wtopę finansową...


1. Bo i cóż więcej warto z tego kupić... ;) Mnie interesuje tylko książka Stovera. I nic więcej. :-P

2. LOL, w ten sposób sobie utrudnisz życie. MAG przeżyje utratę jednego klienta i łez z tego powodu wylewał nie będzie. Wtopa na Reynoldsie zapewne będzie większa/bardziej odczuwalna niż rezygnacja z kupowania książek wydawnictwa przez kilku potencjalnych bojkotujących. Skoro rozumiesz, że R. oznacza straty, to po kiego "Freda" grozisz? :P
Maeg - 2009-10-22, 12:38
:
Romulus napisał/a:
A się wkurzę to bojkot MAG-a urządzę za brak Reynoldsa i będę tylko Eriksona kupował.

Mnie bardziej "wkurzyło" przesunięcie Kresa, który to był, nie było po czym znów się pojawił w zapowiedziach a teraz znów wypadł. Ciekawe jak bardzo zaskoczą zapowiedzi na 2010, jeśli trend z Harris itp się utrzyma to będzie pewnie średnio. A tyle dobrych książek mają do wydania. :/
ASX76 - 2009-10-22, 13:00
:
Z tymi "dobrymi" książkami do wydania różnie bywa... Nieraz okazuje się, że "dobra" w zapowiedziach, nie okazuje się takowa podczas czytania. :-P

Przecież każdego roku mamy do czynienie z przesunięciami w planie wydawniczym... Jeszcze się nie przyzwyczailiście, że tylko wtedy można być pewnym wydania książki, kiedy rzeczywiście się ukazała? ;)
Romulus - 2009-10-22, 13:29
:
ASX76 napisał/a:
Przecież każdego roku mamy do czynienie z przesunięciami w planie wydawniczym... Jeszcze się nie przyzwyczailiście, że tylko wtedy można być pewnym wydania książki, kiedy rzeczywiście się ukazała? ;)

Mędzę, bo najpierw Reynoldsa zapowiadają i mnie podkręcają, bo to jeden z moich ulubionych pisarzy i ogromna to przyjemność czytać go po polsku a nie angielsku. A potem zmieniają daty wydania i teraz - jeśli w ogóle wróci do "zestawienia" - to pewnie najwcześniej na wiosnę. Stąd i moje wnerwienie. Wiem, że to towar niedochodowy - lepiej zatem w ogóle go porzucić a nie obiecywać. Już dawno ściągnąłbym sobie oryginał z UK. I chyba tak zrobię, będę miał impuls, aby sobie odświeżyć i poprawić znajomość angielskiego. Od CORONADO D. Lehane nie czytałem niczego w obcym języku.
Metzli - 2009-10-24, 21:07
:
Mag zmienia swoją taktykę. Ale mam spore wątpliwości czy wyjdzie im to na dobre, z odpowiedzią Magla w tamtym temacie zgadzam się w 100%. Bo w końcu przyjazny stosunek do tego wydawnictwa wielu osób wzięło się z działalności Andrzeja Miszkurki na forach, również u nas. Kiedy cierpliwie tłumaczył prawidła, które rządzą rynkiem wydawniczym, odpowiadał na pytania itd. Dzięki temu można było spojrzeć na sprawę również z tej drugiej strony. A przy okazji, różne wpadki były łatwiejsze do przełknięcia. A teraz gdy zapadnie cisza po takiej działalności, hmm...
Toudisław - 2009-10-24, 21:36
:
Metzli napisał/a:
Adama

Andrzeja :P

Metzli napisał/a:
A przy okazji, różne wpadki były łatwiejsze do przełknięcia. A teraz gdy zapadnie cisza po takiej działalności, hmm...

Nie będzie litości ;)

Inne wydawnictwa idą niedawną drogą MAGa tzn coraz bardziej otwiera się na pytania czytelników.
Metzli - 2009-10-24, 21:41
:
Toudi napisał/a:
Andrzeja :P


:oops: poprawiłam, przepraszam o.o

Toudi napisał/a:
Inne wydawnictwa idą niedawną drogą MAGa tzn coraz bardziej otwiera się na pytania czytelników.


Bo to bardzo procentuje później. Na przykładzie Maga to świetnie widać, jakby tak pozbierać te wszystkie wpadki w książkach... a mimo to myślę, że u wielu osób to właśnie to wydawnictwo było na pierwszym miejscu.
Toudisław - 2009-10-24, 21:46
:
Teraz będzie mniejsza tafryfa ulgowa ;)

Generalnie uważam że to błąd. Mag miał gupę wiernych czytelników. Oni stawali się coraz bardziej opiniotwórczy i wzmacniało to szeptankę. Radzę nie tracić dobrego PR. Takie stosunki buduje się bardzo długo a tarci bardzo szybko.
Elektra - 2009-10-24, 22:20
:
Metzli napisał/a:
z odpowiedzią Magla w tamtym temacie zgadzam się w 100%.

A ja nie. Bo to łatwo mówić, żeby nie przejmować się kilkoma pieniaczami, ale właśnie tacy najgłośniej krzyczą. I co z tego, że jest ich tylko kilku, jak ta większość, która jest zadowolona, siedzi cicho (najczęściej)?

Toudisław napisał/a:
Generalnie uważam że to błąd.

Błąd, że nie będą podawać z takimi szczegółami? I z wyprzedzeniem rocznym?

AM nie raz powtarzał, że to tylko plany, ale to nie przeszkadzało narzekać, gdy się zmieniały.

Toudisław napisał/a:
Mag miał gupę wiernych czytelników. Oni stawali się coraz bardziej opiniotwórczy i wzmacniało to szeptankę.

I co, nie będzie szczegółowych, długofalowych planów i ci wierni czytelnicy odwrócą się od wydawcy? Chociaż im nie przeszkadzały zmiany?

Może źle rozumiem tamtego posta, ale wydaje mi się, że chodzi w nim przede wszystkim właśnie o terminy wydań. W innych kwestiach chyba całkowitej ciszy nie będzie.
Toudisław - 2009-10-24, 22:24
:
Cytat:
Błąd, że nie będą podawać z takimi szczegółami? I z wyprzedzeniem rocznym?

Błąd że rezygnują z podawania tych informacji
Elektra napisał/a:
I co, nie będzie szczegółowych, długofalowych planów i ci wierni czytelnicy odwrócą się od wydawcy? Chociaż im nie przeszkadzały zmiany?

Raczej chodzi o to że brak kontaktu z czytelnikiem spowoduje że nie będzie nowych w tym gronie a już obecni będą mniej pobłażliwi
Elektra napisał/a:
Może źle rozumiem tamtego posta, ale wydaje mi się, że chodzi w nim przede wszystkim właśnie o terminy wydań.

Ale też chyba o ogulny plan. Od dana i Tu i NA MAGu wydawnictwo jest mało aktywne. Wygląda to jak zmiana podejścia
Metzli - 2009-10-24, 22:37
:
Elektra napisał/a:
A ja nie. Bo to łatwo mówić, żeby nie przejmować się kilkoma pieniaczami, ale właśnie tacy najgłośniej krzyczą. I co z tego, że jest ich tylko kilku, jak ta większość, która jest zadowolona, siedzi cicho (najczęściej)?


Do takiego stanu rzeczy należy przywyknąć, za każdym razem tak jest. Mogłabym podać przykłady z naszego forum, choćby przy przenosinach na serwer. Co się najpierw pojawiło? Marudzenia, a nie podziękowania, że forum działa po takiej operacji bez problemów ;) I tak samo mamy przy Magu, co jakiś czas wpadnie jakaś osoba, napisze posta w których wydawnictwo nazwie "złodziejami", bo nie wydaje jego ukochanej serii. A na argumenty, że to w żaden sposób się nie kalkuluje pozostaje głucha.

I nie w tym rzecz, że teraz ludzie przestaną kupować książki Maga. Bo będę, ja na pewno nie zrezygnuję z lektury choćby UW (jeszcze czego ;P). Zmieni się podejście, więcej będzie mówić się o autorze, książce a fakt kto to wydał będzie już na dalszym miejscu.

Czy cisza tylko w zapowiedziach? Nie wiem jak będzie np. z odpowiedziami na maile, a aktywność na forach osób z wydawnictwa też przecież spadła. Ok, można nie mieć na to czasu. Tylko w perspektywie kiedy inne wydawnictwa idą drogą, którą wcześniej obrał Mag takie "wyciszenie" wygląda, przynajmniej dla mnie, jako mały krok do tyłu.
Romulus - 2009-10-24, 22:54
:
Metzli napisał/a:
A na argumenty, że to w żaden sposób się nie kalkuluje pozostaje głucha.

Właśnie dlatego nie wybiczuję MAG-a jeśli odpuści sobie Reynoldsa, który konsekwentnie był zapowiadany od roku co najmniej. Wiem, że to nieopłacalny biznes w tym przypadku. I nie mam pretensji - żałuję tylko, że polscy czytelnicy nie poznali się na tak doskonałym autorze. Dlatego już rozglądam się w poszukiwaniu angielskiego wydania. A jak MAG kiedyś zdecyduje się wtopić z Reynoldsem to mogą na mnie liczyć. Bo wolę polskie wydania o angielskich :)
Elektra - 2009-10-24, 23:04
:
Toudi napisał/a:
Błąd że rezygnują z podawania tych informacji

Nie rezygnują. JR napisał, że będą bardziej ogólnikowi. Czyli podawać będą, ale nie z takim wyprzedzeniem, tylko może... miesięcznym? Tygodniowym?

Co to znaczy, że stali czytelnicy będą mniej pobłażliwi?

Metzli napisał/a:
Do takiego stanu rzeczy należy przywyknąć, za każdym razem tak jest.

Nie wiem, czy należy. Zobacz, jak to wygląda, jeśli wchodzi na forum obca osoba. Widzi narzekanie, na brak wydania czegoś, opóźnienia itp. To nie jest dobra wizytówka.

Metz napisał/a:
Czy cisza tylko w zapowiedziach? Nie wiem jak będzie np. z odpowiedziami na maile, a aktywność na forach osób z wydawnictwa też przecież spadła. Ok, można nie mieć na to czasu. Tylko w perspektywie kiedy inne wydawnictwa idą drogą, którą wcześniej obrał Mag takie "wyciszenie" wygląda, przynajmniej dla mnie, jako mały krok do tyłu.

No ale zobacz, aktywność dotyczyła jednak przede wszystkim planów wydawniczych. Tak samo zresztą, jak większość pytań czytelników. To teraz nic dziwnego, że wydaje się, że zapadła taka cisza.
Nie wiem, jaką drogą idą inne wydawnictwa, aż tak się nie interesowałam, ale które podawało takie dalekosiężne plany? Chyba tylko Solaris, ale oni to od dawna. Supernowa? O Sapkowskim pojawiła się informacja z miesiąc temu (a plany były na pierwszy kwartał). RUNA? Oni podają, jak już mają konkretną datę (tak mi się wydaje). Fabryka? Też raczej bliskie daty, albo szumne zapowiedzi czegoś, co jeszcze nie jest napisane. ;)

Romek napisał/a:
Właśnie dlatego nie wybiczuję MAG-a jeśli odpuści sobie Reynoldsa, który konsekwentnie był zapowiadany od roku co najmniej.

Albo i dłużej. ;) Ale na razie jest powiedziane, że się ukaże. Jeszcze sobie nie odpuścili (tzn. nie wiem, jak to jest z tomami, czy ta Absolution Gap, to już ostatnia częśc czy jeszcze coś tam jest). ;)

Romek napisał/a:
A jak MAG kiedyś zdecyduje się wtopić z Reynoldsem to mogą na mnie liczyć. Bo wolę polskie wydania o angielskich

Ja też wolę polskie. I dlatego pewnie zdecyduję się na Donaldsona także po polsku. Kiedyś. ;)
Tigana - 2009-10-24, 23:09
:
Romulus napisał/a:
A jak MAG kiedyś zdecyduje się wtopić z Reynoldsem to mogą na mnie liczyć. Bo wolę polskie wydania o angielskich :)

Kolejna "pewna" data to początek 2010 r.
A tak na serio - trudno jest mi powiedzieć czy swoja renomę MAG zawdzięcza wydawanym książkom czy dobrej komunikacji z czytelnikami min na forum. Ja obstawiam mimo wszystko to pierwsze. Czy zmiana dotychczasowej polityki zaszkodzi czy pomoże? Nie wiem. Trzeba jednak zauważyć kilka rzeczy - od pewnego czasu AM troszkę mniej udziela się na forum i kontakt na linii czytelnik -wydawca zaczął szwankować. Nazbierało sie sporo pytań, a zabrakło odpowiedzi.
Wydaje mi się, że raz a dobrze MAG powinien ustosunkować się do kwestii nie dokończonych serii - Russel, Wells itp - np stworzyć jednopostowy temat na forum i napisać - tego nie będziemy już drukować. I wszystko byłoby jasne.
"
Forumowych zapowiedzi" szkoda mi przede wszystkim z jednego powodu - były świetnym źródłem informacji a przez to ułatwiały one rozplanowanie funduszy :wink:
Metzli - 2009-10-24, 23:13
:
Elektra napisał/a:
Nie wiem, czy należy. Zobacz, jak to wygląda, jeśli wchodzi na forum obca osoba. Widzi narzekanie, na brak wydania czegoś, opóźnienia itp. To nie jest dobra wizytówka.


Pewnie, że nie jest. Tak samo jak ktoś wejdzie na ZB i akurat trafi na gorącą dyskusję w księdze zażaleń. El, a sama pisałaś często posty na Magu, które byłyby np. jakąś pochwałą? ;)

Informacje będą się pojawiać, ale nie będziemy wiedzieli np. o planach wydawnictwa na następny rok. Powiem tak, mnie jako oddanego czytelnika Maga taki zwrot w działaniach nie do końca się podoba.
Maeg - 2009-10-24, 23:18
:
Elektra napisał/a:
RUNA? Oni podają, jak już mają konkretną datę (tak mi się wydaje).

Podaje datę gdy mają gotową książkę, a zapowiedzi, biorąc pod uwagę ile wydaje wydawnictwo, na dłuższy okres. Solaris, Fabryka także mają długookresowe zapowiedzi tylko daty podają gdy mają już pewną książkę.

Poza tym uczepiałaś się Elektro tych dat/zapowiedzi jakby były najważniejsze. A rozchodzi się o nagłą ciszę jaka zapanowała i chyba dopiero po dwóch miesiącach jakaś informacja wyjaśniająca sytuacje. Mag miał świetny kontakt z czytelnikami, teraz nie ma praktycznie żadnego. Pewnie, że nie wpłynie to na sprzedaż książek ale zapewne na samą opinie o wydawnictwie, tak. Szkoda, bo do tej pory Mag był idealnym przykładem jak promować się (wydawnictwo) i kontaktować z czytelnikami.
Toudisław - 2009-10-24, 23:41
:
Elektra napisał/a:
Fabryka? Też raczej bliskie daty, albo szumne zapowiedzi czegoś, co jeszcze nie jest napisane. ;)

Mają Forum na NK i podają informację szcegułowe
Tigana napisał/a:
A tak na serio - trudno jest mi powiedzieć czy swoja renomę MAG zawdzięcza wydawanym książkom czy dobrej komunikacji z czytelnikami min na forum.

Jedno i drogie ?

Szkoda będzie planu bo pomagał w planowaniu wydatków ale też pokazywał w jakim kierunku idzie wydawnictwo.

A co do kontaku z czytnikiem to przypominam sobie problem z zmawianiami z świąteczniej promocji. Realizowanymi kilka miesięcy . Bez dobrego kontaktu i zaufania do wydawnictwa sprawa była by ostrzejsza i w niektórych przypadkach mogła by się skończyć w sądzie
Tigana - 2009-10-24, 23:43
:
Metzli napisał/a:
Pewnie, że nie jest. Tak samo jak ktoś wejdzie na ZB i akurat trafi na gorącą dyskusję w księdze zażaleń. El, a sama pisałaś często posty na Magu, które byłyby np. jakąś pochwałą? ;)

Pochwał mieli sporo, jeśli nie na samym forum MAG-a to na innych. A i w relacjach z AM często podkreślano i pozytywnie oceniano kontakty z wydawnictwem

Maeg napisał/a:
Fabryka także mają długookresowe zapowiedzi tylko daty podają gdy mają już pewną książkę.

FS łatwo kontrolować - w zapowiedziach mają książki w kolejności wydania. Trzeba tylko odliczyć parę książek do przodu i już wiadomo co wyjdzie w następnym miesiącu. A Solaris , z własnego doświadczenia, podaje daty z kapelusza i zanim co do czego zmieniają daty po 3-4 razy.

Maeg napisał/a:
Poza tym uczepiałaś się Elektro tych dat/zapowiedzi jakby były najważniejsze. A rozchodzi się o nagłą ciszę jaka zapanowała i chyba dopiero po dwóch miesiącach jakaś informacja wyjaśniająca sytuacje.

I tu chyba jest pies pogrzebany - bardzo osłabł kontakt i np trudno było zweryfikować kwestie Weeksa - czy wyjdzie w tym roku czy też nie. Nie wiem czy zauważyliście, ale teraz dużo częściej pojawia się pan Jacek Rodek. Mogę mieć tylko nadzieję, że nie jest to spowodowane jakimiś przetasowaniami w wydawnictwie.

Maeg napisał/a:
Szkoda, bo do tej pory Mag był idealnym przykładem jak promować się (wydawnictwo) i kontaktować z czytelnikami.

Nie wiem jak to wygląda w innych krajach - ale może po prostu MAG nas rozpieszczał?
Romulus - 2009-10-24, 23:49
:
Tigana napisał/a:
Nie wiem jak to wygląda w innych krajach - ale może po prostu MAG nas rozpieszczał?

Możliwe :)
Ale w czasach kryzysu dobra więź z czytelnikami, wychowywanie sobie czytelnika nie tylko ofertą wydawniczą ale i kontaktem bezpośrednim (poprzez fora), to cenny kapitał, który procentuje.

A może nie. Nie wiem. Ostatecznie nie wymagam od nich niczego poza wydawaniem dobrej fantastyki, wydawaniem jej regularnie i według planu ogłaszanego, dajmy na to, z trzy miesięcznym wyprzedzeniem. Ale pal diabli i terminy zapowiedzi - byle to były zapowiedzi rzeczywiste a nie możliwe.
Toudisław - 2009-10-24, 23:54
:
Tigana napisał/a:
Nie wiem czy zauważyliście, ale teraz dużo częściej pojawia się pan Jacek Rodek. Mogę mieć tylko nadzieję, że nie jest to spowodowane jakimiś przetasowaniami w wydawnictwie.

Nie powiedział bym, że Dużo częściej ale jednak częściej niż kiedyś. A moż4e AM ma po prostu na głowie już co innego ?

Tigana napisał/a:
jeśli nie na samym forum MAG-a to na innych. A i w relacjach z AM często podkreślano i pozytywnie oceniano kontakty z wydawnictwem

Było ich sporo bo wiem że jesteśmy z MAGiem kojarzeni a na katedrze gdy była "Afera" z wydawaniem Vandermera to nawet ktoś zarzucił ludzią z ZB że sa nie obiektywna bo lubią MAGa
MAH zbierał pochwały :)



Nadal mam bardzo wysokie i dobre zdanie o MAGu. Ale ta zmiana polityki może być w pierwszej kolejności szkodliwa dla nich. Stracą poważny Atut. Gdy wejdzie Vat ludzie zaczną mocno oszcędzać kasę i nioekturzy nie zainwestują np. w UW czy steophensona bo będzie dla nich niewiadomą. Dobry kontakt z czytelnikiem może spowodować wzrost zainteresowania nowościami
Metzli - 2009-10-25, 00:03
:
Tigana napisał/a:
Pochwał mieli sporo, jeśli nie na samym forum MAG-a to na innych.


Tutaj się zgodzę, ale El chodziło o wypowiedzi na samym forum Maga. A przynajmniej ja tak zrozumiałam :)

Toudi napisał/a:
Było ich sporo bo wiem że jesteśmy z MAGiem kojarzeni a na katedrze gdy była "Afera" z wydawaniem Vandermera to nawet ktoś zarzucił ludzią z ZB że sa nie obiektywna bo lubią MAGa


Rykoszetem "oberwało się" też paru recenzentom Katedry, rzucone ni to oskarżenie, ni to aluzja, że dobre recenzje książek Maga biorę się nie tylko z tego, że są to pozycje naprawdę dobre. Z tego co pamiętam ; )

Romulus napisał/a:
A może nie. Nie wiem. Ostatecznie nie wymagam od nich niczego poza wydawaniem dobrej fantastyki, wydawaniem jej regularnie i według planu ogłaszanego


Ale jeśli kontakt wydawca-czytelnik jest bardzo dobry, jesteś w stanie wykazać się o wiele większą wyrozumiałością. I spokojnie przyjąć argumentację o obsuwie ;)
Shicho - 2009-10-25, 07:56
:
Zupełnie nie rozumiem, o co tyle szumu. JR na forum MAG-a napisał tylko, że będą bardziej ogólnikowi. I to wszystko. Nikt przecież nie mówi, że MAG nagle odetnie sie od fanów i nie będzie informował o niczym. Zamiast pisać, że książka ukaże się 30 listopada, poinformują, iż być może wyjdzie pod koniec roku. Gdzie tu widzicie problem? Jeśli już na sto procent będzie wiadomo, że jakaś pozycja wyjdzie za, przykładowo, dwa tygodnie, na pewno o tym powiedzą. Przecież nie pracują tam ludzie mniej inteligentni od Was, a czasami mam wrażenie, iz traktujecie ich jakby zupełnie nie potrafili logicznie myśleć. Skoro występują częste zmiany planów, przesuwają się daty, a dodatkowo niektórzy marudzą i naciskają, to najlepszym właśnie rozwiązaniem jest bycie bardziej ogólnikowym. W jaki sposób może to być szkodliwe dla czytelnika? Nikt nie będzie narzekał, że wydawnictwo zrobiło go w wała, a i wydawca będzie miał spokój z natrętami. Robicie widły z igły.
Toudisław - 2009-10-25, 08:33
:
Shicho napisał/a:
Nikt przecież nie mówi, że MAG nagle odetnie sie od fanów i nie będzie informował o niczym.

Tylko że ani AM ani JR nie piszą już od jakiegoś czasu i nie podają żadnych informacji. To dlas nas lekko niepokojące.
Czy wydawnictwo tak boli że kilka osób napisze. Szkoda że przesunęli xxx ? No bez przesady. Dłuży termin oczekiwania daje wydawnictwu pewną szeptankę. A tak książki będą się ukazywać z małym uprzedzeniem.
Szkoda po prostu.

Mnie to coraz bardziej obojętne. Ale wydawnictwo na tym starci samo. Przy takiej ilości wydawanych wszędzie książek i wzroście cen kontakt z czytelnikiem może być tym co zadecyduje o zwycięstwie.
Elektra - 2009-10-25, 09:00
:
Maeg napisał/a:
Poza tym uczepiałaś się Elektro tych dat/zapowiedzi jakby były najważniejsze.

Uczepiłam się, bo moim zdaniem właśnie to wynikało z postu Jacka Rodka.

Toudisław napisał/a:
. Ale wydawnictwo na tym starci samo. Przy takiej ilości wydawanych wszędzie książek i wzroście cen kontakt z czytelnikiem może być tym co zadecyduje o zwycięstwie.

Wydaje mi się, że przesadzasz. Jeśli skoncentrują się bardziej na promowaniu wychodzących na bieżąco książek, a nie na zapowiedziach na rok czy dwa lata, nie będzie źle. Swoją drogą z takich zapowiedzi za dużo nie wynikało. Bo o książkach nie pisali. Trzeba było sobie szukać po necie. Co wiesz o następnych zapowiedzianych książkach z UW? Znasz tytuły, orientacyjny czas wydania i co poza tym?

Myślę, że po prostu przyzwyczailiśmy się do tych zapowiedzi, w miarę często ogłaszanych, informacji o zmianach planów itp. A teraz jak ich nie ma, to cisza. A może gdyby zadać jakieś pytanie, ale nie o datę wydania, to nie byłoby problemu z odpowiedzią? Może trzeba spróbować? ;)

Metzli napisał/a:
El, a sama pisałaś często posty na Magu, które byłyby np. jakąś pochwałą?

Czasem pisałam, ale często też narzekałam, na opóźnienia Ustroju świata, kolekcjonerskiego Eriksona i tak dalej. Wiem o tym. ;)
Maeg - 2009-10-25, 09:25
:
Elektra napisał/a:
A teraz jak ich nie ma, to cisza. A może gdyby zadać jakieś pytanie, ale nie o datę wydania, to nie byłoby problemu z odpowiedzią? Może trzeba spróbować?

A kiedy ostatnio byłaś na forum Maga? W temacie pytania do wydawnictwa, aż roi się od takich pytań. Na część odpowiedzieli inni czytelnicy, a Mag nie. Dziwi mnie trochę twoje bezkrytyczne podejście w stosunku do tego. Naprawdę te pół roczne zapowiedzi nie są najważniejszą sprawa, a właśnie ta cisza co zapanowała (i nie chodzi nawet o to, że AM się przestał u nas udzielać). Brak odpowiedzi, żadnej informacji i dopiero teraz. Buum...

Oczywiście nie zmieni to faktu, że będę kupował książki ale kilka nabyłem dlatego, że wydał je Mag, a nie kto inny. To "opowieści" AMa powodowały, że sięgnąłem po Abrahama czy Gilmana. Kupować będę dalej ale czy również takiej mniej pewne? Pewnie już nie, z braku informacji.
ASX76 - 2009-10-25, 10:10
:
Zgadzam się z opinią Shicho.
Decyzja MAG-a jest uzasadniona i zrozumiała. Im lepszy kontakt był z panem AM, tym większa była eskalacja Waszych żądań, oczekiwań, roszczeń np. napisy na obwolucie nie w tą stronę co trzeba doprowadziły do iście dantejskich scen w wymiarze forumowym... Ludzie, który wydawca w ogóle zawracałby sobie głowę wymianą obwolut tylko dlatego, że nie pasują Wam do innych książek w serii/cyklu (bo napisy w drugą stronę...)??? :badgrin:
Co chwilę wyskakiwał jakiś oburzony z pytaniem dlaczego/skąd takie przesunięcie a nie inne i tego typu rzeczy. Powinno być zatem kwestią oczywistą, że wcześniej czy później kurek z informacjami zostanie częściowo przykręcony, żeby nie pobudzać/nie prowokować..., a przy tym oszczędzić wydawcy przykrości wywołanych reakcjami rozpasanych/rozzuchwalonych forumowiczów, którzy nie odróżniają dalekosiężnych planów wydawniczych od uwarunkowań ekonomicznych i innych kwestii związanych z wydawaniem książek. Dla nich bowiem, jeśli coś zostało napomknięte czy wpisane do planu, a później przesunięte, jest powodem do wszczęcia alarmu a la "obiecaliście i znowu nic". ;)

Mam nadzieję, że pan AM będzie zamieszczał info o jakości książek, czego można się po nich spodziewać itp. itd.
mec - 2009-10-25, 11:07
:
Mnie też nie dziwi ta decyzja, ile było smętów i obrażań, czemu to spada, czemu tego nie ma, a tego nie wydacie. Mag robił ukłon w naszą stronę, ale wielu z nas nie potrafiło się z klasą zachować, w odpowiedzi było burczenie i pohukiwanie, że ten nie kupi więcej, ten sie obraża, a tamten w odwecie spali wszystkie książki z Maga w piecu. Doskonale rozumiem , że mogło im się trochę odechcieć i nieco zmieniają politykę.
Ludzie z Maga wrzucali długookresowe prognozy, które były brane przez niemających za wiele pojęcia o ''charakterze planowania'' czytelników, jako pewniki i jeśli coś spadło albo się przesunęło to milusińscy robili awanturę i ciskali epitetami, że Mag oszuści, że niesłowni, że kłamcy, że nie szanują czytelnika, przecież rok temu podawali że miało być w listopadzie 09 a teraz będzie za rok.
Powtórzę więc, wcale się nie dziwię, że im się trochę odechciało i teraz serwować będą nam tylko pewniki dotyczące krótkiego okresu.
Tigana - 2009-10-25, 11:14
:
ASX76 napisał/a:
Decyzja MAG-a jest uzasadniona i zrozumiała. Im lepszy kontakt był z panem AM, tym większa była eskalacja Waszych żądań, oczekiwań, roszczeń np. napisy na obwolucie nie w tą stronę co trzeba doprowadziły do iście dantejskich scen w wymiarze forumowym... Ludzie, który wydawca w ogóle zawracałby sobie głowę wymianą obwolut tylko dlatego, że nie pasują Wam do innych książek w serii/cyklu (bo napisy w drugą stronę...)??? :badgrin:

Cóż za piękna samokrytyka. Muszę ją skopiować, wydrukować, włożyć w ramki i na ścianie powiesić. :b

Jeśli tylko nowa strona dobrze zafunkcjonuje i będzie sukcesywnie uzupełniana o najważniejsze informacje to wszystko będzie dobrze.
Toudisław - 2009-10-25, 11:15
:
ASX76, mec, Przesadzacie. Ile tych skarg znowu było i ile z nich wykraczało po za zwykła " O szkoda "
Największe były gdy info umieszczono na stronie głównej i potem je zmieniano. Generalnie umieszczanie planów wcześniej raczej pomagało niż szkodziło MAGowi. Szkoda zmiany polityki i tyle.
Może im się też nie dziwie. Ale i tak uważam że reakcja na kilku pieniaczy jest zbyt ostra.
ASX76 - 2009-10-25, 11:43
:
Tigana napisał/a:

Cóż za piękna samokrytyka.

Muszę ją skopiować, wydrukować, włożyć w ramki i na ścianie powiesić. :b



1. To nie samokrytyka, lecz krytyka. Niepotrzebnie dodałeś człon -> "samo". Nie ma on logicznego uzasadnienia, ponieważ kwestia: "w którą stronę są napisy na obwolucie" od początku do końca lata(ła) mi koło "ptaszka". :-P
Jedyną sprawą, którą poruszałem, przy czym czyniłem to bardzo kulturalnie/grzecznie, był "Gap" Donaldsona. Skoro pan AM mnie pochwalił za wkład w tę "walkę" zakończoną sukcesem (bo niby-podobno mają wydać...), to chyba dobrze o mnie świadczy... ;)

2. Trzymam za słowo, choć pisane... :-P
Himura - 2009-10-25, 12:57
:
Tigano, (odpowiem to samo co na forum MAGa) akurat co do Wells, Russela, Haydon i Jacqualine Carey to AM już pisał na forum, że NIE będzie kontynuacji serii (nowych trylogii w przypadku Haydon i Carey) tych autorów.

ASX-ie akurat drukowanie napisów na obwolutach i grzbietach książek wchodzące w skład jednego cyklu co rusz w innym kierunku (a tomów poszczególnych serii jest przeważnie max 3-4) świadczy akurat o braku pewnej kontroli "jakości" i że się tak wyrażę niechlujstwie osoby, która bierze za to pieniądze (przy całej mojej sympatii dla MAGa). Jeżeli zdarza się to raz to "wpadka", ale w cyklach wydawanych przez MAG jest to notoryczne, a to już IMO zwykłe "nieprzykładanie się do swojej roboty".
ASX76 - 2009-10-25, 13:43
:
To akurat niedopatrzenie ze strony drukarni. Trudno oczekiwać, żeby pan AM stał przy maszynach i patrzył na ręce drukarzom. ;)
Tigana - 2009-10-25, 13:53
:
Himura napisał/a:
Tigano, (odpowiem to samo co na forum MAGa) akurat co do Wells, Russela, Haydon i Jacqualine Carey to AM już pisał na forum, że NIE będzie kontynuacji serii (nowych trylogii w przypadku Haydon i Carey) tych autorów.

Ja o tym wiem Himuro, ale pytania o tych twórców cały czas wracają. Wydaje mi się że w interesie MAGa byłoby stworzenie i przyklejenie tematu "Tych serii/autorów już nie wydajemy". W podobnej sytuacji tak zrobił Egmont - dał ogłoszenie o zamkniętych seriach i było po sprawie. A tak kolejna niedoinformowana osoba nie przegląda całego wątku, ale zadaje po raz enty to samo pytanie.
Elektra - 2009-10-25, 14:36
:
Maeg napisał/a:
A kiedy ostatnio byłaś na forum Maga?

Zaglądam tam regularnie. Teraz przeczytałam jeszcze raz kilka ostatnich stron pytań do wydawnictwa. I właśnie są tam głównie pytania o terminy. Albo czy wydanie czegoś jest aktualne. No to ja nie wiem, powinni ciągle pisać, tak jest aktualne, a z tym terminem to jeszcze nie wiemy?
A że nie pisali nic ostatnio? Z jednej strony, jeśli odpowie czytelnik, który coś wie, to po co drugi raz AM ma pisać to samo (tak obiektywnie)? Z drugiej, mieli pisać, że znów jest obsuwa z Reynoldsem?

Ja ich nie tłumaczę. Po prostu uważam, że MAG nas rozpieścił i teraz nagle wylał kubeł zimnej wody. Ale ja bym od razu nie krytykowała, tylko zobaczyła, jak to się rozwinie, jak będą wyglądały aktualizacje na stronie i podawanie innych informacji.

Maeg napisał/a:
Dziwi mnie trochę twoje bezkrytyczne podejście w stosunku do tego.

Czy na pewno bezkrytyczne?
ja napisał/a:
Swoją drogą z takich zapowiedzi za dużo nie wynikało. Bo o książkach nie pisali. Trzeba było sobie szukać po necie. Co wiesz o następnych zapowiedzianych książkach z UW? Znasz tytuły, orientacyjny czas wydania i co poza tym?

Czy to nie jest krytyczne podejście?

Mnie naprawdę bardziej interesuje, o czym będzie jakaś książka, czy jest ciekawie napisana, itp. a nie to, że ukaże się za rok. A moim zdaniem (powtórzę to jeszcze raz), post JR nie oznacza, że nie będzie w ogóle informacji o książkach.



ASX76 napisał/a:
Im lepszy kontakt był z panem AM, tym większa była eskalacja Waszych żądań, oczekiwań, roszczeń

ASX-ie, nie pisz Waszych, bo sam do tej ekipy dołączyłeś. Ile czasu marudziłeś o Donaldsona, marudziłeś i marudziłeś. I nie wiem, czy to było tak grzecznie i kulturalnie.

ASX76 napisał/a:
To akurat niedopatrzenie ze strony drukarni. Trudno oczekiwać, żeby pan AM stał przy maszynach i patrzył na ręce drukarzom.

Chyba raczej osoby, która projektuje okładkę (nie ilustrację, ale całą oprawę).
Maeg - 2009-10-25, 15:16
:
Ty piszesz Elektro co według Ciebie oznacza posta JR a ja piszę o stanie jaki jest teraz. Stanie prawie kompletnej ciszy, pojawią się tylko dość suche informacje od JR, i to raz na kilka tygodni. Mnie też bardziej interesuje jakie mogą okazać się owe książki niż konkretne daty. Ale od czerwca jeśli się nie mylę jest cisza, nikt z wydawnictwa na ten temat nie pisze. W tą cisze wlicza się i brak odpowiedzi, im dłuższy tym bardziej irytowali się zadający pytania.

Mogli napisać, gdy już wiedzieli, że Reynolds jednak się nie ukaże, "Przepraszamy,ale Absolution Gap jednak w tym roku się nie ukaże, nie daliśmy rady.". Gdyby Mag przygotował taką listę odpowiedzi, to moderatorzy mogli by odsyłać osoby tam, a JR czy AM nie musieli by na każde takie pytanie odpowiadać.

ASX jest grzeczny i kulturalny, a co złego to ONI, nie ON. Nie wiedziałem też, że Mag przeniósł na drukarnie obowiązek przygotowania okładek do druku. Nie ma co ASX, jesteś kopalnią naprawdę ciekawych absurdów. :P
Himura - 2009-10-25, 16:32
:
Ot i Maeg odpowiedział za mnie.
ASX-ie taka "postawa obronna" raczej nie przyspieszy wydania Skoków :P
ASX76 - 2009-10-25, 20:51
:
Maeg -> "Srali muchy będzie wiosna". :-P
Projekt projektem, ale przecież to drukarnia drukuje, nieprawdaż? No, chyba że ktoś u siebie w domu... ;)

El -> Skoro sama przyznałaś, że nie wiesz, czy moje kulturalne i grzeczne upominanie się było kulturalne i grzeczne, to na jakiej podstawie je podważasz? :-P
Jeśli coś mi zarzucasz, to przydałoby się to udowodnić. ;)
Metzli - 2009-10-25, 20:58
:
Jeśli zdarza się, że to drukarnia kolokwialnie mówiąc "da ciała", to istnieje coś takiego jak proces reklamacyjny. Zwrot kosztów, poprawiony dodruk po niższej cenie itd. A jeśli nic takiego nie skutkuje, sytuacja się powtarza to należy zmienić drukarnię.

A co do tych wpadek, to nie wiem czy Mag jest wydawnictwem, który robi ich najwięcej. Ale ponieważ dzięki swoim działaniom wysforował się naprzód są one wytykane najczęściej ;)
ASX76 - 2009-10-25, 21:06
:
Ja przepraszam, ale jeśli Maeg wyskakuje niczym łysy pikujący warkoczem o beton zarzucając mi, że "drukarnia nie drukuje obwolut", to jest dopiero ciekawy absurd. LOL
Cóż z tego, że zostało zaprojektowane dobrze, skoro ktoś w drukarni mógł pokpić sprawę i dać napisy nie w tą stronę co trzeba?
Metzli - 2009-10-25, 21:10
:
Magiel wcale niczego takiego nie napisał. A z twojego posta wynikało, że cała winę za błędy przy książkach można zwalić na drukarnię ;) Wcale nie dziwię się, że Magiel odpowiedział w taki sposób.
Toudisław - 2009-10-25, 21:14
:
Za okładkę ponosi odpowiedzialność Projektant okładki. Do drukarni idzie gotowy projekt i ich nie interesuje co tam jest. MAGowi często zdarza się pomylić z tymi grzbietami. Ale postawa przy Tryumfie Endymiona mi się podobała i świadczy dobrze o wydawnictwie.
jmpiszczek - 2009-10-26, 00:20
:
Cóż z tego, że zostało zaprojektowane dobrze, skoro ktoś w drukarni mógł pokpić sprawę i dać napisy nie w tą stronę co trzeba?[/quote][/hide][/hide]

Czasy, kiedy drukarnia robiła skład czegokolwiek dawno poszły w zapomnienie. Drukarnia dostaje od wydawcy gotowy skład (np okładki, obwoluty czy też książki) i drukuje. Nikt nie bedzie się bawił w odwracanie napisu w przeciwną stronę, bo po co? Dodatkowa robota.[
ASX76 - 2009-10-26, 00:31
:
Metzli napisał/a:
Magiel wcale niczego takiego nie napisał. A z twojego posta wynikało, że cała winę za błędy przy książkach można zwalić na drukarnię ;) Wcale nie dziwię się, że Magiel odpowiedział w taki sposób.


D... Jasia. :-P
A Wy całą winę za błędy przy książkach zwalacie na MAG-a? ;)
Weź lepiej dokładnie przeczytaj co napisał Maeg, bo jak się okazało, raz to za mało. :roll:
Sammael - 2009-10-26, 00:53
:
Ja tam na MAGa nie narzekam, wymienną okładkę Triumfu Endymiona wysłali mi błyskawicznie, więc no harm done.

Zastrzeżenie mogę mieć tylko jedno: WIĘCEJ!! takich pięknych wydań!! Moja półka ich żąda! :-P
grubshy - 2009-10-26, 01:16
:
Zaraz sie dowiem, ze literowki w ksiazkach to tez wina drukarni.
Toudisław - 2009-10-26, 06:20
:
ASX76 napisał/a:
A Wy całą winę za błędy przy książkach zwalacie na MAG-a? ;)

Bo to oni są za nie odpowiedzialni.
Strasznie się tego nie czepiam. Grzbiety w drugą w stronę lekko mnie irytują i tyle
wob001 - 2009-10-26, 17:03
:
Polecam post Pana Jacka z dzisiejszego ranka

http://www.mag.com.pl/for...1544&start=1365
AdamB - 2009-10-26, 19:15
:
ASX76 napisał/a:
D... Jasia. :-P
A Wy całą winę za błędy przy książkach zwalacie na MAG-a? ;)


Bo to jest wyłączna wina MAGa. A jeżeli zechce ci się przewertować ich forum to znajdziesz nawet nazwisko osoby (powiązanej chyba rodzinnie z szefostwem), która jest za te sprawy odpowiedzialna. Niestety jak na przestrzeni kilku ostatnich lat widać jest bezkarna.
Romulus - 2009-10-26, 22:54
:
wob001 napisał/a:
Polecam post Pana Jacka z dzisiejszego ranka

http://www.mag.com.pl/for...1544&start=1365

Czyli czekam na Reynoldsa dalej. Może lepiej, że nie ma tych planów długookresowych. Mniej rozczarowań, kiedy są przesunięcia. A o Reynoldsie tak sobie marzyłem na świąteczny urlop... Ale ma być i "Prefekt" za to. No nic, pożyjemy, zobaczymy.
AM - 2009-10-27, 16:04
:
[quote="Romulus"]
wob001 napisał/a:
Polecam post Pana Jacka z dzisiejszego ranka

Może lepiej, że nie ma tych planów długookresowych. Mniej rozczarowań, kiedy są przesunięcia.


Te rozczarowania były raczej nieracjonalne; nie wiem skąd się to brało, tym bardziej, że często wspominałem o tym, iż są to tylko przymiarki (nie dotyczy Reynpldsa, w przypadku którego obiecałem, że pojawi się do końca roku i jednak się nie pojawił).
Toudisław - 2009-10-27, 16:38
:
AM napisał/a:
Te rozczarowania były raczej nieracjonalne; nie wiem skąd się to brało, tym bardziej, że często wspominałem o tym, iż są to tylko przymiarki (nie dotyczy Reynpldsa, w przypadku którego obiecałem, że pojawi się do końca roku i jednak się nie pojawił).

Ale kiedyś się pojawi ?

Jakieś Plany na rok 2010 ? :mrgreen: :freak:
AM - 2009-10-27, 16:41
:
Toudisław napisał/a:

Ale kiedyś się pojawi ?


Nie sądze, aby ukazał się później niż w I kwartale, ale wszystko wyjdzie w praniu.
Toudisław - 2009-10-27, 16:54
:
Cytat:
Nie sądze, aby ukazał się później niż w I kwartale, ale wszystko wyjdzie w praniu.

czyżby znowu Empik ?

A jak UW ? Czo będzie ( może być ) wydane dalej w tej serii. Ponoć ilość książek w niej ma Rosnąć
Metzli - 2009-10-27, 18:41
:
AM napisał/a:
Te rozczarowania były raczej nieracjonalne; nie wiem skąd się to brało, tym bardziej, że często wspominałem o tym, iż są to tylko przymiarki


I na tym przykładzie widać, że Jacek Rodek miał dużo racji kiedy napisał:

JR napisał/a:
chcieliśmy was wcześniej informować o naszych planach i zamierzeniach ale wy to traktujecie jako zatwierdzone obietnice


Czytelnicy to jednak okropne typy ;)
ASX76 - 2009-10-27, 19:40
:
Kiedy wydawnictwo podaje "przymiarki" z dokładnością co do miesiąca, to wielu delikwentów traktuje daty jako coś zobowiązującego, zwłaszcza gdy dana pozycja jest kilka razy przesuwana. ;)
Na dodatek jeśli kilka lat czeka się na dokończenie/wznowienie rozpoczętego cyklu, to w takiej sytuacji niekiedy można się zirytować albo i cuś gorszego... :-P
AdamB - 2009-10-27, 19:52
:
AM napisał/a:
... nie dotyczy Reynpldsa, w przypadku którego obiecałem, że pojawi się do końca roku i jednak się nie pojawił ...

Długo czekałem na to wyznanie ale się doczekałem.
Wyrazy uznania.
W oczekiwaniu na ukazanie się obu książek na rynku jestem teraz jakiś... taki bardziej spokojny. :)
MarcinusRomanus - 2009-10-29, 14:08
:
Bądź co bądź, ale uważam, że Mag wydaje naprawdę świetne książki. Powiem szczerze, że od jakiegoś czasu w mojej biblioteczce właśnie Wydawnictwo mag wzięło górę. Oprócz tego posiadam na razie jedną pozycję, z serii "Uczta Wyobraźni" ( podkreślam na razie) i to nie byle jaką, bo "Viricionium" Harrisona. Naprawdę książka jest świetnie wydana, i niesamowicie wsysa.
Teraz planuje zakup "Bohaterowie umierają" z tego co widzę to chyba ma dużo pozytywnych opinii?...
MadMill - 2009-11-20, 17:38
:
I nowe plany Maga na 2010 rok:
    STYCZEŃ
    Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 1.
    Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 2.
    Ian McDonald Rzeka bogów (UW)
    Brandon Sanderson Studnia wstąpienia

    LUTY
    Kim Harrison Dobry, zły i nieumarły
    Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia
    Mike Carey Krew nie woda
    Anthony Durham Akacja

    MARZEC
    Charlaine Harris Klub Martwych
    Sherilyn Kenyoon Niewolnik miłości
    Feliks W. Kres Porzucone królestwo
    M. John Harrison Światło (UW)
    Brent Wekks Na krawędzi cienia

    KWIECIEŃ
    Matthew Woodring Stower Czarne ostrze Caine’a
    Cassandra Clare Miasto szkła
    Christopher Moore Gryź mała gryź
    Neal Stephenson Cryptonomicon

Tixon - 2009-11-20, 17:39
:
MadMill napisał/a:
Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia

Romulus się ucieszy ^^
MadMill napisał/a:
Ian McDonald Rzeka bogów (UW)

Mniam :> Nadal ten sam świat?
MadMill napisał/a:
Matthew Woodring Stower Czarne ostrze Caine’a


To lubię. I w kwietniu... No to już mam prezent urodzinowy :)
gelaZz - 2009-11-20, 17:58
:
MadMill napisał/a:
I nowe plany Maga na 2010 rok


Ja na pewno kupię kolejne części Księgi Całości Kresa no i pozycje z UW.
Romulus - 2009-11-20, 20:09
:
MadMill napisał/a:
    STYCZEŃ
    Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 1.
    Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 2.
    Ian McDonald Rzeka bogów (UW)

    LUTY
    Kim Harrison Dobry, zły i nieumarły
    Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia
    Anthony Durham Akacja

    MARZEC
    Sherilyn Kenyoon Niewolnik miłości
    Feliks W. Kres Porzucone królestwo
    M. John Harrison Światło (UW)

    KWIECIEŃ
    Matthew Woodring Stower Czarne ostrze Caine’a
    Neal Stephenson Cryptonomicon

To biorę. Chyba że Kenyoon okaże się niewarta uwagi. A nowe wydanie CRYPTONOMICONU kupię o ile będzie graficznie zbliżone do amerykańskiego.

Reynolds //kas ;( (to ze szczęścia)
AM - 2009-11-20, 20:19
:
Romulus napisał/a:

To biorę. Chyba że Kenyoon okaże się niewarta uwagi. A nowe wydanie CRYPTONOMICONU kupię o ile będzie graficznie zbliżone do amerykańskiego.

Reynolds //kas ;( (to ze szczęścia)


Kenyon już chyba nie zdzierżysz, ale zobaczymy ;)
ASX76 - 2009-11-20, 20:31
:
AM napisał/a:


Kenyon już chyba nie zdzierżysz, ale zobaczymy ;)


Może lepiej nie ryzykować zdrowiem Romulusa? Tytuł książki jest wielce wymowny... ;)

Azaliż "Rzeka bogów" MacDonalda jest to coś dla tradycjonalistów, coś normalnego? ;)
AM - 2009-11-20, 20:34
:
ASX76 napisał/a:
Azaliż "Rzeka bogów" MacDonalda jest to coś dla tradycjonalistów, coś normalnego? ;)


W jakim sensie? ;)
ASX76 - 2009-11-20, 20:41
:
AM napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Azaliż "Rzeka bogów" MacDonalda jest to coś dla tradycjonalistów, coś normalnego? ;)


W jakim sensie? ;)


Coś normalnego/tradycyjnego, tzn. z naciskiem na fabułę i bohaterów, a nie jakieś tam fantasmagoryczne opisy w stylu Mieville'a czy wyroby "accelerandopodobne". ;)
MadMill - 2009-11-20, 21:10
:
I jak wypada w porównaniu z Chagą tego autora?

Ja zapoznam się pewnie z:
    Ian McDonald Rzeka bogów (UW)
    Mike Carey Krew nie woda
    M. John Harrison Światło (UW)
    Neal Stephenson Cryptonomicon

Czyli wypada jedna książka na miesiąc. O wiele mniej niż w poprzednich latach.
ASX76 - 2009-11-20, 21:19
:
Madku, zauważ, że jest to wstępny plan tylko do kwietnia... Jest szansa, że nadrobisz zakupy później, tym bardziej, że niby będzie "Gap" Donaldsona... ;)
Za wcześnie więc rozpaczać i drzeć sobie włosy z... głowy. :-P

Mój planik to: Stover, Stephenson i Reynolds. Może Durham.
MadMill - 2009-11-20, 21:21
:
ASX76 napisał/a:
Za wcześnie więc rozpaczać i drzeć sobie włosy z... głowy. :-P

Cieszę się, nadrobię zaległości innych wydawnictw, i stare magowe. :P
AM - 2009-11-20, 21:33
:
ASX76 napisał/a:

Coś normalnego/tradycyjnego, tzn. z naciskiem na fabułę i bohaterów, a nie jakieś tam fantasmagoryczne opisy w stylu Mieville'a czy wyroby "accelerandopodobne". ;)

:-) Będzie to wszystko i jeszcze więcej... Książka jest na podobnym poziomie, co Ślepowidzenie (choć inna); o wiele bardziej epicka, wielowątkowa i zdecydowanie lepiej napisana.

Mam wrażenie, iż będzie głównym kandydatem do tytułu Najlepsza Powieść Zagraniczna w plebiscycie Katedry w 2011 roku.

MadMill napisał/a:
I jak wypada w porównaniu z Chagą tego autora?


Dla mnie to zdecydowanie najlepsza książka McDonalda. Jedyna z dotychczasowych, którą chciałem wydać.
ASX76 - 2009-11-20, 22:20
:
AM napisał/a:

:-) Będzie to wszystko i jeszcze więcej... Książka jest na podobnym poziomie, co Ślepowidzenie (choć inna); o wiele bardziej epicka, wielowątkowa i zdecydowanie lepiej napisana.



Zakrawa mi to na bluźnierstwo... Proszę chwilę zaczekać, skoczę po miotacz ognia. ;)

Czuję się zachęcony do zakupu. :-)
AM - 2009-11-20, 22:23
:
ASX76 napisał/a:

Zakrawa mi to na bluźnierstwo... Proszę chwilę zaczekać, skoczę po miotacz ognia. ;)

Czuję się zachęcony do zakupu. :-)


Książki są na podobnym poziomie, tylko, że w czym innym leży ich siła. Miotacz może poczekać :-) .
grubshy - 2009-11-20, 23:12
:
Fiu, fiu... W moim prywatnym rankingu 'Slepowidzenie' jako jedyne zblizylo sie tak bardzo do 'Solaris' a tu zapowiedz czegos podobnego kalibru? No zobaczymy...
MORT - 2009-11-20, 23:27
:
Szczerze, Solaris u mnie stoi sporo za Ślepowidzeniem.

Sam chciałem zarzucić świętokradztwo, ale po przeczytaniu zajawki, mam spore nadzieje...

Cytat:
This ambitious portrait of a future India from British author McDonald (Desolation Road) offers multitudes: gods, castes, protagonists, cultures. Nine disparate characters, including a cop, a scientist and a stand-up comic, act out their related dramas—be they personal, political or of the mystery-thriller variety—in successive chapters within each of the book's five sections. In the India of 2047, genetically engineered children comprise a new caste, adults can be surgically transformed into a neutral gender, a water war has broken out as the Ganges threatens to run dry, AIs are violently destroyed if they approach levels akin to human intelligence, and something strange has just appeared in the solar system. The deliberate pace and lack of explanation require patience at the outset, but readers will become increasingly hooked as the pieces of McDonald's richly detailed world fall into place. Already nominated for both Hugo and Arthur C. Clarke awards, this is sure to one of the more talked-about SF novels of the year.

toto - 2009-11-20, 23:35
:
Sherilyn Kenyoon Niewolnik miłości - to ?
http://www.amazon.com/Fan...35&sr=8-2-spell
Tomasz - 2009-11-21, 09:18
:
AM, taka zapowiedź to spore ryzyko. Nastawimy się na nie wiadomo co. Ale jeśli oczekiwania będą spełnione to będzie coś wielkiego. "Ślepowidzenie" to najlepsza książka zagraniczna ostatnich paru lat w sf.

Z zapowiedzi jestem zainteresowany:
Ian McDonald Rzeka bogów (UW)
Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia
Anthony Durham Akacja
M. John Harrison Światło (UW)
Matthew Woodring Stower Czarne ostrze Caine’a
Neal Stephenson Cryptonomicon

Czyli maksymalnie 6 pozycji. W sumie dobrze, czas uzupełniania braków w biblioteczce będzie trwał.
KreoL - 2009-11-21, 09:19
:
A mnie najbardziej smuci brak w tych 4 miesiącach nowego Eriksona :mrgreen:
AM - 2009-11-21, 11:13
:
Tomasz napisał/a:
AM, taka zapowiedź to spore ryzyko. Nastawimy się na nie wiadomo co. Ale jeśli oczekiwania będą spełnione to będzie coś wielkiego. "Ślepowidzenie" to najlepsza książka zagraniczna ostatnich paru lat w sf.


Wiem co mówię :-) . I pewnie jednym czytelnikom Rzeka bogów spodoba się bardziej, innym mniej, a jeszcze innym podobnie. To naprawdę bardzo, bardzo dobra książka sf.
Tomasz - 2009-11-21, 11:51
:
AM napisał/a:
Wiem co mówię :-) .

To w takim razie czekam niecierpliwie.
Romulus - 2009-11-21, 13:34
:
Ja na każdą sci-fi czekam niecierpliwie //kas
Poczytałem sobie o pani Kenyoon. No nieźle, kobitka ma niezły wianuszek wielbicieli. Jeśli nie napisane nie gorzej (jeśli chodzi o fabułę) od Kim Harrison i lepiej od Charlaine Harris, to przeczytam na pewno.
AM - 2009-11-21, 14:04
:
Romulus napisał/a:
Ja na każdą sci-fi czekam niecierpliwie


To pod tym względem następny rok będzie całkiem ok.

Rzeka bogów
Światło
Coś jeszcze w uczcie

2 x Hamiltom
3 x Donaldson
Reynolds

I pewnie to:

http://sfscope.com/2008/1...aniemi-sel.html

http://www.amazon.co.uk/Q...i/dp/0575088877
toto - 2009-11-21, 14:15
:
Romulus napisał/a:
Poczytałem sobie o pani Kenyoon
Ale, o którą jej książkę chodzi. Natrzaskała tego tyle (tempo chyba wyższe niż u Pilipiuka), że trudno się połapać, a nie ma tam nic, co by wskazywało jasno na Niewolnika miłości (przynajmniej ja nie znalazłem).
Shadowmage - 2009-11-21, 14:23
:
AM napisał/a:
Mam wrażenie, iż będzie głównym kandydatem do tytułu Najlepsza Powieść Zagraniczna w plebiscycie Katedry w 2011 roku.
Stovera typujesz na ten rok, McDonalda na przyszły... Ech, zostaw coś dla konkurencji :D

Rajaniemi? Fiński autor? Żerań będzie zachwycony :)

PS. Toto, zajebisty avatar :)
toto - 2009-11-21, 14:52
:
Shadowmage napisał/a:
PS. Toto, zajebisty avatar :)
Jeszcze, żeby krówkę usunąć zza faceta, byłby genialny. Na coś przydało się konto na JM. Ale poprzednia głowa też mi się podoba i pewnie do niej wrócę.
Shadowmage napisał/a:
Stovera typujesz na ten rok
Chabon. Chabon, Chabon. Później Stross i Stephenson. A dalej już nie tak oczywiste. :P
AM - 2009-11-21, 15:26
:
Shadowmage napisał/a:
AM napisał/a:
Mam wrażenie, iż będzie głównym kandydatem do tytułu Najlepsza Powieść Zagraniczna w plebiscycie Katedry w 2011 roku.
Stovera typujesz na ten rok, McDonalda na przyszły... Ech, zostaw coś dla konkurencji :D

Rajaniemi? Fiński autor? Żerań będzie zachwycony :)

PS. Toto, zajebisty avatar :)


Ale Stovera tylko w kategorii powieść rozrywkowa (o czym pisałem), więc nie ma szans na Katedrze, biorąc pod uwagę poprzednie wybory (z tej grupy załapał się tylko chyba Abercrombie).

Gdybym głosował tylko ja, zwyciężyłby albo Harrison z Viriconium (który nie ma szans na wygraną w większym plebiscycie) albo Stephenson z Peanatemą, którego upatruję na głównego faworyta.

Nie zdziwię się, jeśli nominowane będą również Opowieści sieroty, Accelerando czy Podziemia Veniss.
Romulus - 2009-11-21, 16:25
:
Łiiii tam......... :) Stephenson - i wszystko jasne :) (szkoda tylko, że przy recenzji wszystko jest dla mnie ciemne... damn!).
MarcinusRomanus - 2009-11-21, 16:33
:
Mnie z tej listy interesuje oczywiście Kres, Harrison i oczywiście Carey, z którym muszę się w końcu zapoznać. Nadchodzące miesiące zapowiadają się dla mnie bardzo ciekawie :)
Shadowmage - 2009-11-21, 16:53
:
AM napisał/a:
Ale Stovera tylko w kategorii powieść rozrywkowa (o czym pisałem), więc nie ma szans na Katedrze, biorąc pod uwagę poprzednie wybory (z tej grupy załapał się tylko chyba Abercrombie).

Gdybym głosował tylko ja, zwyciężyłby albo Harrison z Viriconium (który nie ma szans na wygraną w większym plebiscycie) albo Stephenson z Peanatemą, którego upatruję na głównego faworyta.

Nie zdziwię się, jeśli nominowane będą również Opowieści sieroty, Accelerando czy Podziemia Veniss.
Ja się wypowiadać co do szans na nominacje nie będę, tym bardziej, że nie zawsze są one zgodne z tym, co ja bym wybrał. Zwróć jednak uwagę, że Lynch wygrał dwa lata temu; stąd też Stover - jeśli dostanie nominacje - wcale nie musi być bez szans.
AM - 2009-11-21, 17:00
:
Shadowmage napisał/a:
AM napisał/a:
Ale Stovera tylko w kategorii powieść rozrywkowa (o czym pisałem), więc nie ma szans na Katedrze, biorąc pod uwagę poprzednie wybory (z tej grupy załapał się tylko chyba Abercrombie).

Gdybym głosował tylko ja, zwyciężyłby albo Harrison z Viriconium (który nie ma szans na wygraną w większym plebiscycie) albo Stephenson z Peanatemą, którego upatruję na głównego faworyta.

Nie zdziwię się, jeśli nominowane będą również Opowieści sieroty, Accelerando czy Podziemia Veniss.
Ja się wypowiadać co do szans na nominacje nie będę, tym bardziej, że nie zawsze są one zgodne z tym, co ja bym wybrał. Zwróć jednak uwagę, że Lynch wygrał dwa lata temu; stąd też Stover - jeśli dostanie nominacje - wcale nie musi być bez szans.


To było 2 lata temu. Katedra się zmienia i ludzie z nią związani również, co nie jest wcale złe.
Shadowmage - 2009-11-21, 18:03
:
Ale głosują (i nominują) różni ludzie, więc pozycje rozrywkowe imo nie są bez szans. No ale zobaczymy na początku przyszłego roku. Choć osobiście wydaje mi się, że jednak Stephenson.

A co z Farmerem?
grubshy - 2009-11-22, 01:21
:
A skad taki wysyp SF? (uchowaj root, zebym narzekal!)
ASX76 - 2009-11-22, 07:19
:
AM napisał/a:
(...)

3 x Donaldson



Very nice. :-) 3 x, czyli wydanie pierwszego tomiku z drugim (łączone), trzeci i czwarty?
Sammael - 2009-11-23, 01:27
:
Żadnego Simmonsa? :( :( :(
Spike - 2009-11-23, 03:15
:
AM o "Rzece bogów" napisał/a:
Książka jest na podobnym poziomie, co Ślepowidzenie (choć inna); o wiele bardziej epicka, wielowątkowa i zdecydowanie lepiej napisana.

W takim razie pytanie: kto ją tłumaczy?
Beata - 2009-11-23, 08:34
:
Ha! Po pierwszych przymiarkach wychodzi mi tak:
Ian McDonald Rzeka bogów (UW),
Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia,
Anthony Durham Akacja,
Sherilyn Kenyoon Niewolnik miłości - korci mnie, żeby zobaczyć, co to jest - już dawno nic o miłości nie czytałam,
M. John Harrison Światło (UW),
Matthew Woodring Stower Czarne ostrze Caine’a.
A na koniec: Cryptonomicon! Stephensona. - Nareszcie! //cheerleader
Elektra - 2009-11-23, 09:11
:
Ja pewnie ze sześć książek nabędę (jeśli w końcu za tego Reynoldsa się wezmę).


I Erikson jakoś się przesunął...
Jander - 2009-11-23, 09:44
:
Elektra napisał/a:
I Erikson jakoś się przesunął...

Byłoby miło gdyby okres wydania części 9 i 10 był blisko siebie, bo to prawie jedna całość.
MadMill - 2009-11-24, 17:37
:
Mag napisał/a:
MAJ
Feliks W. Kres Tarcza szerni Tom 1.
Feliks W. Kres Tarcza szerni Tom 2.
Steven Erikson Pył snów Tom 1.
Jeff VanderMeer Shriek: Posłowie (UW)
Graham Joyce Prawda życia (UW)

CZERWIEC
Charlaine Harris Martwy dla świata
Brandon Sanderson Bohater wieków
Steven Erikson Pył snów Tom 2.
Scott Lynch Republika złodziei

Noż kurwa wreszcie! Przepraszam za język, ale się ucieszyłem z tych zapowiedzi jak z mało których. Wreszcie Lynch, który mnie swoim pisaniem doprowadza do białej gorączki jak Martin swoich fanów. Jest Erikson, jest VanderMeer... ja chce już maj :DD
Toudisław - 2009-11-24, 18:07
:
MadMill napisał/a:
Jeff VanderMeer Shriek: Posłowie (UW)

To coś związane z podziemiami ?
Metzli - 2009-11-24, 18:10
:
Mad napisał/a:
Jest Erikson, jest VanderMeer... ja chce już maj :DD


Metz ma urodziny... tak, tak maj to cudowny miesiąc :perv:

Dziwi mnie trochę taka radość z Lyncha, oczywiście, dobrze będzie przeczytać kolejną część, bo to taka inteligentna rozrywka, ale... bez przesady :P

Z tych zapowiedzi, na pewno UW (to jak zwykle mogę kupować w ciemno), Reynolds, Stephenson i Lynch. Nowy rok zapowiada się jednak smakowicie :))
MORT - 2009-11-24, 19:22
:
Toudisław napisał/a:
MadMill napisał/a:
Jeff VanderMeer Shriek: Posłowie (UW)

To coś związane z podziemiami ?

Nie. Natomiast związane z Miastem szaleńców i świętych.

Jeff pisze jeszcze trzecią część cyklu - Finch.
Tomasz - 2009-11-24, 20:06
:
MAJ
Steven Erikson Pył snów Tom 1.
Jeff VanderMeer Shriek: Posłowie (UW)
Graham Joyce Prawda życia (UW)

CZERWIEC
Steven Erikson Pył snów Tom 2.
Scott Lynch Republika złodziei

To wezmę raczej na pewno. Może jeszcze Sandersona jak mi będzie gotówki zbywać (ale pewnie nei będzie)

Hmm, tak się zastanawiam: Joyce teraz w MAGu? Solaris znów będzie się obrażał?
Beata - 2009-11-24, 20:08
:
Tomasz napisał/a:
Joyce teraz w MAGu?

W zapowiedziach Solarisu widziałam Joyce'a "Requiem" na 13 marca 2010.
AM - 2009-11-24, 20:26
:
Tomasz napisał/a:
Hmm, tak się zastanawiam: Joyce teraz w MAGu? Solaris znów będzie się obrażał?


Nie ma podstaw. Tkwi w naszych zapowiedziach od lipca 2008. A kupiliśmy go jeszcze wcześniej. Inne książki Joyce'a mnie nie interesowały...
You Know My Name - 2009-11-25, 15:11
:
Joyce´a właśniem ciekaw. Ech znowu kupię więcej niż dam radę przeczytać. Ale za to na emeryturze nie będę się martwił co z czasem zrobić.
Metzli - 2009-11-28, 02:03
:
Dalsze plany:

AM napisał/a:
I kolejna przymiarka. tym razem na lipiec-wrzesień. Wiele z tytułów ma charakter roboczy i może ulec zmianie. Podobnie jest z terminami. Pod koniec roku zamieszczę zaktualizowaną wersję tego planu (z poprawionymi tytułami i uwzględnionym Peterem F. Hamiltonem, który ukaże się pewnie jeszcze przed wakacjami).

LIPIEC
Jim Butcher Front burzowy
Jesse Bullington Smutna historia braci Grossbart
Philip Jose Farmer Czarodziejski labirynt
Feliks W. Kres Opowieści Szererskie

SIERPIEŃ
Sherilyn Kenyoon Nocne rozkosze
Mike Carey Nazwanie bestii
Stephen R. Donaldson Skok w konflikt/Skok w wizje
Guy Guvriel Kay Pod nieboskłonem (Under Heaven)

WRZESIEŃ
Charlaine Harris Martwy jak zimny trup
Brent Weeks Poza cieniem
Catherynne M. Valente Palimpsest (UW)
Brandon Sanderson Siewca wojny


Kilka nazwisk nieznanych, tak na pierwszy rzut to na pewna Farmer i Donaldson. A w UW znowu Valente, a ja jeszcze nie zdążyłam przeczytać tego co wyszło do tej pory xD Ale nie ma Simmonsa...
Tomasz - 2009-11-28, 10:01
:
To mnie bardzo cieszy:
Feliks W. Kres Opowieści Szererskie


A tu można prosić jakieś informacje czego się spodziewać?:
Guy Guvriel Kay Pod nieboskłonem (Under Heaven)
Catherynne M. Valente Palimpsest (UW)
Brandon Sanderson Siewca wojny

I tutaj najbardziej info pożądane:
Jesse Bullington Smutna historia braci Grossbart
Romulus - 2009-11-28, 10:29
:
To znowu muszę "pogooglać"... A poza tym: Kres (prawem serii), może Bullington (jeśli się dowiem co to jest), Kenyoon (bo bywam perwersyjny), Kay, Valente. Hamilton - ma się rozumieć.
ASX76 - 2009-11-28, 10:57
:
Metzli napisał/a:
Dalsze plany:

LIPIEC
Jesse Bullington Smutna historia braci Grossbart
SIERPIEŃ
Stephen R. Donaldson Skok w konflikt/Skok w wizje


Good summer. Obie pozycje mam na liście zakupów obowiązkowych. :-)
W pierwszym przypadku aż by się prosiło o zachowanie oryginalnego "wystroju" okładek.
Sharin - 2009-11-28, 11:27
:
Philip Jose Farmer - "Czarodziejski labirynt"
Catherynne M. Valente - "Palimpsest" (UW)
Brandon Sanderson - "Siewca wojny"
Myślę, że to by było na tyle ;)
Tigana - 2009-11-28, 11:58
:
Tomasz napisał/a:
Guy Guvriel Kay Pod nieboskłonem (Under Heaven)


Akcja powieści Kaya została osadzona w świecie stylizowanym na Chiny z VIII wieku.Może być ciekawie.Nawiasem mówiąc Kay chyba szykuje się do "podbicia" Chin - za niedługo ukaże się tam "Tigana".

Opis wydawcy:
"The world could bring you poison in a jeweled cup, or surprising gifts. Sometimes you didn't know which of them it was...

Under Heaven...takes place in a world inspired by the glory and power of Tang Dynasty China in the 8th century, a world in which history and the fantastic meld into something both memorable and emotionally compelling.

In the novel, Shen Tai is the son of a general who led the forces of imperial Kitai in the empire's last great war against its western enemies, twenty years before. Forty thousand men, on both sides, were slain by a remote mountain lake. General Shen Gao himself has died recently, having spoken to his son in later years about his sadness in the matter of this terrible battle.

To honour his father's memory, Tai spends two years in official mourning alone at the battle site by the blue waters of Kuala Nor. Each day he digs graves in hard ground to bury the bones of the dead. At night he can hear the ghosts moan and stir, terrifying voices of anger and lament. Sometimes he realizes that a given voice has ceased its crying, and he knows that is one he has laid to rest.

The dead by the lake are equally Kitan and their Taguran foes; there is no way to tell the bones apart, and he buries them all with honour.

It is during a routine supply visit led by a Taguran officer who has reluctantly come to befriend him that Tai learns that others, much more powerful, have taken note of his vigil. The White Jade Princess Cheng-wan, 17th daughter of the Emperor of Kitai, presents him with two hundred and fifty Sardian horses. They are being given in royal recognition of his courage and piety, and the honour he has done the dead.

You gave a man one of the famed Sardian horses to reward him greatly. You gave him four or five to exalt him above his fellows, propel him towards rank, and earn him jealousy, possibly mortal jealousy. Two hundred and fifty is an unthinkable gift, a gift to overwhelm an emperor.

Tai is in deep waters. He needs to get himself back to court and his own emperor, alive. Riding the first of the Sardian horses, and bringing news of the rest, he starts east towards the glittering, dangerous capital of Kitai, and the Ta-Ming Palace - and gathers his wits for a return from solitude by a mountain lake to his own forever-altered life."

Tomasz - 2009-11-28, 12:08
:
Ok, Tigana przekonałeś mnie do Kaya, wezmę :)

A to wygooglałem o Bullingtonie:

* Publisher: Orbit
* Published: Nov. 2009

In the plague-wracked and devil-haunted darkness of Medieval Europe, an elite few enjoy opulent lives while the majority eke out a miserable existence in abject poverty. Hungry creatures stalk the deep woods and desolate mountains, and both sea and sky teem with unspeakable horrors. For those ill-fated masses not born into wealth, life is but a vicious trial to be endured before the end of days.

Hegel and Manfried Grossbart couldn't give a toss. Being of low birth means little, after all, when the riches of the mighty wait just inside the next crypt. The grave-robbing twins know enough about crusading to realise that if one is to make a living from the dead, what better destination than the fabled tomb-cities of Egypt? But the Brothers Grossbart are about to discover that all legends have their truths, and worse fates than death await those who would take the red road of villainy ...

Interesujące nawet. Pewnie kupię.
ASX76 przyłączam się do ciebie co do zdania na temat okładki.
AM - 2009-11-28, 12:27
:
Jeśli ktoś chce sobie poczytać na temat Braci, to tu: http://jessebullington.com/index.php/reviews/

Myslę, że poniższe zdanie nieźle oddaje charakter książki:

“For me, The Sad Tale of the Brothers Grossbart is what would happen if the Brothers Grimm, Clive Barker, Chuck Palahniuk and Warren Ellis all came together and wrote a novel…”
Tanit - 2009-11-28, 15:33
:
Mmm... ciekawe o.o Czyli oprócz Valente na mojej liście 'to buy' znajdzie się też Bullington ;)
MORT - 2009-11-28, 18:57
:
Hmmm. A ja nawet nie zauważyłem kiedy Troika wyleciała z planów.
Co z nią?
ASX76 - 2009-11-28, 20:59
:
Sądząc po okładce, książka Kaya zapowiada się na teen fantasy, dlatego nie wpisałem jej na listę planowanych zakupów. ;)

Czy MAG rozważa wydanie/wznowienie Sarantyńskiej Mozaiki?
Tigana - 2009-11-28, 23:45
:
ASX76 napisał/a:
Sądząc po okładce, książka Kaya zapowiada się na teen fantasy, dlatego nie wpisałem jej na listę planowanych zakupów. ;)



Klasyczna okładka książki dla młodzieży. Może zanim się wypowiesz poszukasz w internecie co i jak?
ASX76 - 2009-11-28, 23:55
:
<ASX aż zatrząsł się z oburzenia>
Tiguś :arrow: Może zanim się wypowiesz (wypiszesz), poszukasz w Internecie co i jak?



I co teraz? Łyso Ci? :-P
Romulus - 2009-11-28, 23:57
:
I to jest teen fantasy? Już prędzej "Przyczajony tygrys, ukryty smok" :) Chyba że to dla ciebie także teen fantasy. Wtedy: przepraszam. Ale, moim zdaniem, fantazjujesz :)
Tixon - 2009-11-29, 00:04
:
Romulus napisał/a:
I to jest teen fantasy? Już prędzej "Przyczajony tygrys, ukryty smok" :) Chyba że to dla ciebie także teen fantasy. Wtedy: przepraszam. Ale, moim zdaniem, fantazjujesz

I dlatego automatycznie jestem zainteresowany tym tytułem :>
ASX76 - 2009-11-29, 00:07
:
Romulus napisał/a:
I to jest teen fantasy? (...)


Panie, napisałem z czym mi się kojarzy... Co wcale nie znaczy, że tak jest/musi być czy coś takiego... :-P Oprócz tego pamiętam o "Ysabel" z nastolatkiem...
Wszystko razem do kupy daje wrażenie o którym napisałem powyżej, o!
Tigana - 2009-11-29, 00:07
:
ASX76 napisał/a:
I co teraz? Łyso Ci? :-P

Ta okładkę widziałem jako pierwsza, ale zanim pierniczyć głupoty i osądzać po okładce zerknąłem do źródła Co i tobie na przyszłość zalecam.
A wracając do meritum - po ostatnich dokonaniach Kaya do jego nowej książki jestem nastawiony dość sceptycznie. Ciekawe czy autor nawiaże do swoich lepszych czy gorszych osiągnięć.
Jesse Bullington "Smutna historia braci Grossbart" - zapowiada się interesująco.
Co do planów to nauczony przykrym doświadczeniem za bardzo nie napalam sie na konkretne terminy - jak się ukażą to będzie fajnie, a jak nie to się poczeka.
ASX76 - 2009-11-29, 00:16
:
Panie Tigusiu :arrow: Zdaje się, że nie przeczytał Pan ze zrozumieniem mojego posta. Użyłem określenia: "sądząc po okładce...", czyli wypowiedziałem się na temat okładki, tego z czym mi się kojarzy, takie pierwsze wrażenie... Nie wiedziałem, że nie wolno pisać na temat okładek. Dziękuję za oświecenie. ;)

Po ostatnich dokonaniach czy ostatnim dokonaniu? Co do "Ysabel" - zgoda, można było się na niej zawieść zważywszy na poprzednie utwory, natomiast "The Last Light of the Sun" jest co najmniej dobrą książką.
Tixon - 2009-11-29, 00:34
:
ASX76 napisał/a:
Panie, napisałem z czym mi się kojarzy...

Tej, ASX popatrz na te okłądki i powiedz z czym Ci się kojarzą :> http://techpark.lt/~adis/...php?puslapis=53
Procella - 2009-11-29, 09:46
:
Metzli napisał/a:
WRZESIEŃ
Catherynne M. Valente Palimpsest (UW)

//kas //cheerleader //jupi :b :uaaa: //amor

Metzli napisał/a:
LIPIEC
Jesse Bullington Smutna historia braci Grossbart

To będzie trzeba koniecznie sprawdzić :-)
Romulus - 2009-11-29, 12:03
:
Procella napisał/a:
Metzli napisał/a:
WRZESIEŃ
Catherynne M. Valente Palimpsest (UW)

//kas //cheerleader //jupi :b :uaaa: //amor

To wydaje się być ciekawa powieść - po opisach. Mam nadzieję tylko, że nie jest to kolejny przejaw mody na własne Miasta. VanderMeer mi się już przejadł i - mam wrażenie - wyczerpuje temat (tak mi się zdaje po jego ostatnim opowiadaniu w Wydaniu Specjalnym NF).
Tigana - 2009-11-29, 12:12
:
ASX76 napisał/a:
Nie wiedziałem, że nie wolno pisać na temat okładek. Dziękuję za oświecenie. ;)

Od osoby o twoim stażu i doświadczeniu oczekuje sie cos wiecej niź od przeciętnego trolla internetowego.

ASX76 napisał/a:
Po ostatnich dokonaniach czy ostatnim dokonaniu? Co do "Ysabel" - zgoda, można było się na niej zawieść zważywszy na poprzednie utwory, natomiast "The Last Light of the Sun" jest co najmniej dobrą książką.

Znasz moje zdanie na temat tych dwóch książek, więc nie zamierzam powtarzać tych samych fraz.

Ciekawe, czy Sanderson będzie wydany, bo taka umowa czy po prostu dobrze się sprzedaje? Jakoś jego książki do mnie nie docierają.
Himura - 2009-11-29, 17:09
:
Historią braci zainteresowałem się, gdy kiedyś AM dał pod ocenę forumowiczów pewną okładkę:

Mam nadzieję, że uchowa się w polskim wydaniu
Tanit - 2009-11-29, 20:32
:
Oh, zdecydowanie! Ta okładka niezwykle przyciąga uwagę ;) Coraz bardziej się przekonuję także do samego tytułu... :>
Shadowmage - 2009-11-29, 21:15
:
No nie przesadzajcie, żeby napalać się na książkę za sprawą samej okładki? Podobnych grafik jest w sieci bez liku, poszukajcie sobie i bądźcie spełnieni :) Mnie tam bardziej zainteresowały, że tak snobistycznie powiem, porównania odnośnie treści książki.
Maeg - 2009-11-29, 23:58
:
A ja mam takie pytanie, czy rozważano możliwość zakupienia praw do The City & The City Mieville'a? Pamiętam, że kiedyś AM chyba wspominał o chęci wydawania tego autora. Oczywiście żadnych dat nie oczekuje.
AM - 2009-11-29, 23:59
:
Maeg napisał/a:
A ja mam takie pytanie, czy rozważano możliwość zakupienia praw do The City & The City Mieville'a? Pamiętam, że kiedyś AM chyba wspominał o chęci wydawania tego autora. Oczywiście żadnych dat nie oczekuje.


Pierwszeństwo ma Zysk.
Maeg - 2009-11-30, 00:29
:
MORT napisał/a:
Hmmm. A ja nawet nie zauważyłem kiedy Troika wyleciała z planów.
Co z nią?

AM pisał na Katedrze, że przestał by priorytetem. Tzn pewnie że jesli nie UW, to może poza ale później. Tak jak Lake wypadł z UW i może będzie w 2011.

Cytat:
Pierwszeństwo ma Zysk.

Aha, to trochę mniej radosna wiadomość...
ASX76 - 2009-11-30, 11:50
:
Maeg napisał/a:


Cytat:
Pierwszeństwo ma Zysk.

Aha, to trochę mniej radosna wiadomość...


Bardzo dobra. Dzięki temu MAG ma jedną książkę do wydania mniej, która mnie nie interesuje. Tylko niepotrzebnie zajmowałaby miejsce... :-P

Co za różnica kto wyda, skoro i tak będzie wydanie w miękkiej oprawie? ;)
MadMill - 2009-11-30, 11:58
:
ASX76 napisał/a:
Co za różnica kto wyda, skoro i tak będzie wydanie w miękkiej oprawie? ;)

Nie kto, ale czy w ogóle wyda i kiedy? ;) Chyba o to chodziło Maglowi.
Maeg - 2009-11-30, 12:50
:
ASX76 napisał/a:
Co za różnica kto wyda, skoro i tak będzie wydanie w miękkiej oprawie?

I co tego, że w miękkiej? Nie podzielam twojego fetyszu na punkcie twardej oprawy.

I Mad ma połowiczną rację, interesuje mnie czy w ogóle ktoś chce to wydać. A wolałbym Maga, bo ładniej książki wydaje i szybciej od Zysku. :P
Romulus - 2009-11-30, 17:56
:
ASX76 napisał/a:
Maeg napisał/a:

I Mad ma połowiczną rację, interesuje mnie czy w ogóle ktoś chce to wydać. A wolałbym Maga, bo ładniej książki wydaje i szybciej od Zysku. :P


Skoro Zysk ma prawa, to zdaje się, że ma w planach wydanie...
MAG wydaje szybciej od Zysk-u? Nie do końca, patrząc na losy "Gap" Donaldsona czy cyklu Farmera... ;)

Tyle, że Donaldson już był raz wydany, prawda? A to będzie wznowienie, czy 2 wydanie...

Swoją drogą, po przeczytaniu pierwszego tomu "Skoków" (fakt, w fatalnym ebookowym "wydaniu") nie jestem jakoś zachwycony. I, szczerze mówiąc, powrotowi Donaldsona wróżę większą wtopę, niż Reynoldsowi.
Elektra - 2009-11-30, 18:02
:
Romulus napisał/a:
Swoją drogą, po przeczytaniu pierwszego tomu "Skoków" (fakt, w fatalnym ebookowym "wydaniu") nie jestem jakoś zachwycony. I, szczerze mówiąc, powrotowi Donaldsona wróżę większą wtopę, niż Reynoldsowi.

Na szczęście Donaldsona będą wydane na raz dwa tomy. A ten drugi jest już jednak bardziej konkretny niż wstęp. Można powiedzieć, że dopiero wtedy historia się rozpoczyna.
ASX76 - 2009-11-30, 18:06
:
Romulus napisał/a:

Tyle, że Donaldson już był raz wydany, prawda? A to będzie wznowienie, czy 2 wydanie...

Swoją drogą, po przeczytaniu pierwszego tomu "Skoków" (fakt, w fatalnym ebookowym "wydaniu") nie jestem jakoś zachwycony. I, szczerze mówiąc, powrotowi Donaldsona wróżę większą wtopę, niż Reynoldsowi.


1. Zostały wydane trzy części. Pozostały dwie. Jednak teraz wszystko trzeba będzie wydać od nowa. Swego czasu pytałem o to, czy istnieje możliwość wypuszczenia tylko brakujących tomów i padła opowiedź, że jak już, to trzeba "wsio".
Reynolds jest wydawany, więc łapy precz od Donaldsona :!: :P

2. Ta kwestia była już poruszana. Napisałem Ci wyraźnie, że nie ma co sugerować się pierwszym tomikiem, który mało ma się do dalszego ciągu, a Ty dalej swoje... --_- :-P
Toudisław - 2009-11-30, 18:15
:
Metzli napisał/a:
Catherynne M. Valente Palimpsest (UW)

Ktoś wie coś więcej o tym ? Samo nazwisko Autorki już mnie cieszy. Cieszy też spora liczba tytułów z UW.
Metzli napisał/a:
Feliks W. Kres Opowieści Szererskie

Uwierzę jak zobaczę. Mam nadzieję że to ciut więcej niż tylko plany

---
Pozwoliłam sobie przenieść kilka ostatnich postów do wątku Hardcover a paperback - Elektra

Beata - 2009-12-01, 11:21
:
A ja mam pytanie na okoliczność "Skoków" Donaldsona: czy format wydania został już zdecydowany?
AM - 2009-12-01, 16:37
:
Beata napisał/a:
A ja mam pytanie na okoliczność "Skoków" Donaldsona: czy format wydania został już zdecydowany?


Nie, ale raczej nie będzie ten sam.
Beata - 2009-12-01, 16:55
:
Dzięki. Z jednej strony trochę szkoda, że nie będą pasować do poprzedniej edycji, ale z drugiej strony - gdyby wszystkie książki miały taki sam format, to maksymalizowanie ich ilości w minimalnej przestrzeni nie byłoby wyzwaniem. ;)
ASX76 - 2009-12-01, 20:16
:
AM napisał/a:
Beata napisał/a:
A ja mam pytanie na okoliczność "Skoków" Donaldsona: czy format wydania został już zdecydowany?


Nie, ale raczej nie będzie ten sam.


Bardzo dobrze, o ile nowy format będzie większy. :-)

Na pewno kupię całość, jeśli nic nie stanie na przeszkodzie (ileż ich było...) i się wreszcie ów piękny cykl ukaże w całości po polsku. :-)
AM - 2009-12-03, 23:27
:
Do działu zapowiedzi na naszej stronie trafiły książeczki, które ukażą się w styczniu.
http://www.mag.com.pl/ksiazka_lista.php?id=1,82
Toudisław - 2009-12-03, 23:31
:
Ian McDonald ładną okładkę ma :) A Kres Ujdzie.
AM, Jaka jest Szansa, że opowieści i Jeźdźcy ukażą się w najbliższym czasie ? ( tzn w terminach )
AM - 2009-12-03, 23:33
:
Toudisław napisał/a:
Ian McDonald ładną okładkę ma :) A Kres Ujdzie.
AM, Jaka jest Szansa, że opowieści i Jeźdźcy ukażą się w najbliższym czasie ? ( tzn w terminach )


Opowieści pewnie na 99%, a Jeźdźcy... raczej minimalna.
kurrrak - 2009-12-03, 23:40
:
AM napisał/a:
Do działu zapowiedzi na naszej stronie trafiły książeczki, które ukażą się w styczniu.
http://www.mag.com.pl/ksiazka_lista.php?id=1,82


Od razu na listę zakupów wpisuję Rzekę Bogów. Głównie przez kilka czynników:
- dobre recenzje na Goodreads od ludzi, którzy czytają podobne rzeczy co ja,
- opowiadanie McDonalda pt. The Little Goddess jest chyba z podobnego świata co książka i bardzo mi się podobało,
- zapowiada się piękne wydanie, jak w przypadku całej serii Uczty Wyobraźni. :)
AM - 2009-12-03, 23:42
:
kurrrak napisał/a:
- zapowiada się piękne wydanie, jak w przypadku całej serii Uczty Wyobraźni. :)


Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .
kurrrak - 2009-12-03, 23:46
:
AM napisał/a:
kurrrak napisał/a:
- zapowiada się piękne wydanie, jak w przypadku całej serii Uczty Wyobraźni. :)


Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .


Nie wiem o co chodzi z grzbietem, domyślam się, że chodzi położenie tytułu na grzbiecie, ale pamiętam niezły zonk ze strony MAGa - w Migotliwej Wstędze tekst na jednej ze stron był z innej książki. :-) Ale to i tak nic w porównaniu z wykropkowanym Miastem Permutacji od Solarisa. ;)
ASX76 - 2009-12-04, 01:27
:
AM napisał/a:
Do działu zapowiedzi na naszej stronie trafiły książeczki, które ukażą się w styczniu.
http://www.mag.com.pl/ksiazka_lista.php?id=1,82


Ładna okładka. Jeszcze bardziej cieszy liczba stronic - 600... :-) Oby książka rzeczywiście okazała się tak świetna, jak Waszmość pisał i ASX nie utonął w głębokich odmętach Rzeki Bogów. <na wszelki wypadek miotacz ognia trzymam na kolanach> ;)

Może jakimś cudem dałoby się wydać powieść łącznie z opowiadaniem "The Little Goddess"? ;)
MORT - 2009-12-04, 01:28
:
AM napisał/a:


Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .


Czyżby znów prorocze słowa? :-P
ASX76 - 2009-12-04, 01:31
:
AM napisał/a:


Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .


A ja naiwnie myślałem, że grzbiet ma tylko jedną stronę. ;)
Elektra - 2009-12-04, 06:26
:
AM napisał/a:
Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .

I jeszcze napis będzie w odpowiedniej kolejności: tytuł -> autor. ;)
Romulus - 2009-12-04, 07:44
:
AM napisał/a:
kurrrak napisał/a:
- zapowiada się piękne wydanie, jak w przypadku całej serii Uczty Wyobraźni. :)


Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .

Jestem książkowym pospolitakiem i... wisi mi to. Cieszę się za to, że w "Uczcie..." w końcu taka powieść się ukazuje. Przejadł mi się już VanderMeer i Valente. To dobre na raz a powtarzane grozi niestrawnością.
MadMill - 2009-12-04, 09:56
:
AM napisał/a:
Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .

Przy Thomasie zamieniliście nazwisko z tytułem. Nie ma się z czego śmiać :P
AM - 2009-12-04, 19:47
:
MadMill napisał/a:
AM napisał/a:
Pod warunkiem, że grzbiet będzie w dobrą stronę ;) .

Przy Thomasie zamieniliście nazwisko z tytułem. Nie ma się z czego śmiać :P


Taki był zamysł artystyczny. Naszemu nowemu nadwornemu grafikowi tak bardziej się podobało. :-P
MadMill - 2009-12-04, 19:50
:
A świstak siedzi... :P
Metzli - 2009-12-04, 19:50
:
Mad napisał/a:
Przy Thomasie zamieniliście nazwisko z tytułem. Nie ma się z czego śmiać :P


I jak zwykle, rzut oka na półkę i: "O, faktycznie". Mimo wszystko, dalej mało zwracam uwagę na takie rzeczy :mrgreen:
Metzli - 2009-12-04, 21:26
:
Z forum Katedry niezbyt dobra wiadomość dla entuzjastów Uczty Wyobraźni:

AM napisał/a:
Nie wiem czy Palimpsest nie bedzie ostatnią książką w serii, której w dalszej perspektywie mogłoby grozić albo obniżenie poziomu albo brak zainteresowania czytelników. New Weird (to ciekawsze) już właściwie się kończy, na kolejną rewolucję znowu trzeba będzie poczekać. Na polu sf nie istnieją w moim skromnym przekonaniu (a przynajmniej pasujące do mojej wizji) książki porównywalne do Accelerando, Rzeki Bogów czy Ślepowidzenia (grożą nam więc kolejne rozczarowania). A dzieła z kategorii "jeszcze trudniejsze", "dziwne", których zostało jeszcze trochę, takie jak Viriconium czy Welin, raczej nie są za bardzo pożądane nawet przez wielu miłośników UW. O tak...


Całość tutaj: http://forum.nast.pl/viewtopic.php?t=8837

Mnie najbardziej zaszokowało to zdanie o nadprzyrodzonych romansach.... xD
kurrrak - 2009-12-04, 21:36
:
A może by tak dorzucić do serii na koniec Diasporę - Grega Egana? Będzie kolejne czysto gatunkowe i niebanalne Hard SF. Z zamiarem wydania nosił zdaje się Solaris, ale wygląda na to, że albo przekładają co roku, albo w końcu zrezygnowali. A przecież to niezła gratka dla fanów gatunku, ja niestety boję się podchodzić do językowej wersji oryginalnej bo mogę polegnąć pod natłokiem naukowego żargonu Egana dlatego między innymi namawiam. :mrgreen: Ewentualnie może być zbiór Axiomatic tegoż autora, czytałem i polecam.
Romulus - 2009-12-04, 22:44
:
Metzli napisał/a:
Z forum Katedry niezbyt dobra wiadomość dla entuzjastów Uczty Wyobraźni:

AM napisał/a:
Nie wiem czy Palimpsest nie bedzie ostatnią książką w serii, której w dalszej perspektywie mogłoby grozić albo obniżenie poziomu albo brak zainteresowania czytelników. New Weird (to ciekawsze) już właściwie się kończy, na kolejną rewolucję znowu trzeba będzie poczekać. Na polu sf nie istnieją w moim skromnym przekonaniu (a przynajmniej pasujące do mojej wizji) książki porównywalne do Accelerando, Rzeki Bogów czy Ślepowidzenia (grożą nam więc kolejne rozczarowania). A dzieła z kategorii "jeszcze trudniejsze", "dziwne", których zostało jeszcze trochę, takie jak Viriconium czy Welin, raczej nie są za bardzo pożądane nawet przez wielu miłośników UW. O tak...


Całość tutaj: http://forum.nast.pl/viewtopic.php?t=8837

Mnie najbardziej zaszokowało to zdanie o nadprzyrodzonych romansach.... xD

Szkoda, aczkolwiek argumentacja zrozumiała. Nie ma co psuć marki. Lepiej wydawać jedną rocznie - za to po ostrej selekcji, niż rozdrabniać się na tytuły, które można wydać i bez "metki" Uczty Wyobraźni.
ASX76 - 2009-12-05, 07:41
:
W sumie Uczta Wyobraźni bardziej mnie rozczarowywała (Duncan, Stross, Harrison) niż oczarowywała (Watts, w pewnym stopniu MacLeod). VanderMeer i Thomas czekają, Bishop "napoczęta" (i bez rewelacji), Valente odpuściłem. Jeśli MAG dzięki "zgonowi" UW wyda więcej normalnych książek, czyli nie należących do New Weird i będących na dobrym poziomie literackim i ciekawych jak np. Stover, to będę happy.

Jak dla mnie tylko Watts może równać się z Donaldsonem i jego "Gap".
AM - 2009-12-05, 10:38
:
ASX76 napisał/a:
W sumie Uczta Wyobraźni bardziej mnie rozczarowywała (Duncan, Stross, Harrison) niż oczarowywała (Watts, w pewnym stopniu MacLeod). VanderMeer i Thomas czekają, Bishop "napoczęta" (i bez rewelacji), Valente odpuściłem. Jeśli MAG dzięki "zgonowi" UW wyda więcej normalnych książek, czyli nie należących do New Weird i będących na dobrym poziomie literackim i ciekawych jak np. Stover, to będę happy.

Jak dla mnie tylko Watts może równać się z Donaldsonem i jego "Gap".


Czyli wygląda na to, że lubisz bardziej pulpową literaturę? I jeśli coś nie jest takim prostym, rozrywkowym pisarstwem, odpadasz?
You Know My Name - 2009-12-05, 10:47
:
AM napisał/a:
ASX76 napisał/a:
W sumie Uczta Wyobraźni bardziej mnie rozczarowywała (Duncan, Stross, Harrison) niż oczarowywała (Watts, w pewnym stopniu MacLeod). VanderMeer i Thomas czekają, Bishop "napoczęta" (i bez rewelacji), Valente odpuściłem. Jeśli MAG dzięki "zgonowi" UW wyda więcej normalnych książek, czyli nie należących do New Weird i będących na dobrym poziomie literackim i ciekawych jak np. Stover, to będę happy.

Jak dla mnie tylko Watts może równać się z Donaldsonem i jego "Gap".


Czyli wygląda na to, że lubisz bardziej pulpową literaturę? I jeśli coś nie jest takim prostym, rozrywkowym pisarstwem, odpadasz?

AM vs ASX 1:0

Mam wrażenie ASeXie, że jesteś trochę zbyt surowy, w czym Donaldson czy Stover tak dystanuje Strossa czy Bishop. Myślę, że ktoś kto stara się stworzyć nową wartość w fantastyce u Ciebie jest skazany na porażkę. Tobie podobają się chyba tylko te melodie, które już znasz.
Toudisław - 2009-12-05, 10:52
:
Z UW na niczym się mocno nie zawiodłem. Harrison jakoś mi nie podszedł do końca ale pewnie do niego wrócę. Atrament mam nieprzeczytany bo musiał bym sobie odświeżyć Welin a ciągle mam co innego na głowie. Strossa i Thomas czekają na swoją kolej ale czuje że będzie ok. Valentain mnie oczarował i jestem w niej zakochany :shock: :shock:

Co do UW to szkoda że książek na miarę Seri nie ma więcej. Ale zakładam że seria może zostać odrodzona jak pojawi się coś nowego
AM - 2009-12-05, 10:59
:
Mag_Droon napisał/a:

Mam wrażenie ASeXie, że jesteś trochę zbyt surowy, w czym Donaldson czy Stover tak dystanuje Strossa czy Bishop. Myślę, że ktoś kto stara się stworzyć nową wartość w fantastyce u Ciebie jest skazany na porażkę. To bie podobają się chyba tylko te melodie, które już znasz.


Mam wrażenie, że ASX jest przyzwyczajony do pewnego rodzaju pisarstwa, opisywania rzeczywistości i nie za bardzo może się (albo chce) przestawić na inne; 99% książek z listy jego fascynacji wpasowuje się w ten sam schemat literacki (nie uważam go za zły).
You Know My Name - 2009-12-05, 11:13
:
AM napisał/a:
(nie uważam go za zły).
Ja też nie, ale największym wrogiem dobrego jest lepsze
Procella - 2009-12-05, 15:03
:
A ja sobie dziś kupiłam drugi tom "Opowieści sieroty". Przeczytać oczywiście jeszcze nie zdążyłam, ale rzuciłam okiem na okładkę i widzę małą wpadkę - w blurbie jest mowa o ilustracjach, których w polskim wydaniu nie ma ;)
ASX76 - 2009-12-05, 15:35
:
AM napisał/a:


Czyli wygląda na to, że lubisz bardziej pulpową literaturę? I jeśli coś nie jest takim prostym, rozrywkowym pisarstwem, odpadasz?


Czyli wygląda na to, że jeśli coś nie zalicza się do New Weird jest prostym, rozrywkowym pisarstwem? Ciekawe... Obawiam się, że takie postawienie sprawy jest jej nadmiernym uproszczeniem i położeniem. Na obie łopatki... AM vs ASX 1:1 (pan Andrzej strzelił samobója) :-P
Panie Andrzeju, czy "Atlas chmur" Mitchella czy "Kyś" Tołstojowej również zaliczy Pan do pulpy?

Mag_Droon :arrow: Donaldson czy Stover tworzą - jak dla mnie - znacznie ciekawsze fabuły/historie z fajniejszymi bohaterami i dysponują lepszym "piórem" niż Stross, Duncan czy Mieville.
Nie mam nic przeciwko nowym trendom w fantastyce (toż Watts mnie OCZAROWAŁ), natomiast trudno oczekiwać, abym rozpływał się w zachwytach nad czymś, co mnie nie leży z różnych względów: stylu, postaci, fabuły... Nie przeczę, że wizje "njuwerdowcy" mają interesujące, jednak gdy nie jest to poparte jakością w pozostałych elementach/aspektach książki, stanowi dla mnie poważną wadę.
You Know My Name - 2009-12-05, 16:01
:
ASX76 napisał/a:
(toż Watts mnie OCZAROWAŁ)
Jest świetny, bez dwu zdań, ale powiedz mi w czym jest odkrywczy?
ASX76 - 2009-12-05, 16:04
:
Mag_Droon napisał/a:
ASX76 napisał/a:
(toż Watts mnie OCZAROWAŁ)
Jest świetny, bez dwu zdań, ale powiedz mi w czym jest odkrywczy?


Byłoby chyba lepiej, aby na to pytanie udzielił odpowiedzi pan Andrzej, który wybrał tę książkę do Uczty Wyobraźni... ;)
toto - 2009-12-05, 16:07
:
ASX76 napisał/a:
Nie mam nic przeciwko nowym trendom w fantastyce
A jakiż to nowy trend?
Metzli - 2009-12-05, 16:08
:
Ładny unik, ale ty również mógłbyś pokusić się o odpowiedzieć skoro piszesz:

ASX napisał/a:
Nie mam nic przeciwko nowym trendom w fantastyce (toż Watts mnie OCZAROWAŁ)

You Know My Name - 2009-12-05, 16:08
:
To raczej tylko unikatowe połączenie świetnej warstwy naukowej z wciągającą fabuła oraz ogólną miodnością czytania. Żaden z tych czynników nie jest nowy, ich połączenie też nie (mamy Lema, mamy do czego się odwoływać).
Tyle, że to zdarza się za rzadko.
ASX76 - 2009-12-05, 16:22
:
toto napisał/a:
ASX76 napisał/a:
Nie mam nic przeciwko nowym trendom w fantastyce
A jakiż to nowy trend?


http://en.wikipedia.org/wiki/New_Weird
Metzli - 2009-12-05, 16:24
:
Ślepowidzenie to według ciebie New Weird? Ciekawe...
ASX76 - 2009-12-05, 16:26
:
Metzli napisał/a:
Ślepowidzenie to według ciebie New Weird? Ciekawe...


Może nie do końca, ale chyba coś w sobie ma... ;)
Toudisław - 2009-12-05, 16:27
:
Procella napisał/a:
A ja sobie dziś kupiłam drugi tom "Opowieści sieroty". Przeczytać oczywiście jeszcze nie zdążyłam, ale rzuciłam okiem na okładkę i widzę małą wpadkę - w blurbie jest mowa o ilustracjach, których w polskim wydaniu nie ma ;)

Też mnie to zastawia. Szukałem tych ilustracji i bez skutku
You Know My Name - 2009-12-05, 16:31
:
I masz nauczkę, nie czytać blurba przed lekturą książki.
ASX76 - 2009-12-05, 16:32
:
Toudisław napisał/a:

Też mnie to zastawia. Szukałem tych ilustracji i bez skutku


Prima Aprilis w grudniu? ;) Ilustracja jest na okładce. Może to o niej była mowa z tym, iż niechcący napisano w liczbie mnogiej? :P
Toudisław - 2009-12-05, 16:45
:
ASX76 napisał/a:
Ilustracja jest na okładce. Może to o niej była mowa z tym, iż niechcący napisano w liczbie mnogiej? :P

Ale Autor inny. To nie to :P Tak czy tak Blurp z wpadką
toto - 2009-12-05, 17:17
:
ASX76 napisał/a:
http://en.wikipedia.org/wiki/New_Weird
Zanotować. Watts pisze New Weird :P
ASX, zabrnąłeś w ślepą uliczkę. Twoja irracjonalna niechęć do Strossa spowodowała, że chcąc pochwalić Wattsa zaliczyłeś go do grona newweirdowców.
ASX76 - 2009-12-05, 17:26
:
toto napisał/a:
ASX76 napisał/a:
http://en.wikipedia.org/wiki/New_Weird
Zanotować. Watts pisze New Weird :P
ASX, zabrnąłeś w ślepą uliczkę. Twoja irracjonalna niechęć do Strossa spowodowała, że chcąc pochwalić Wattsa zaliczyłeś go do grona newweirdowców.


LOL... Nigdzie nie napisałem wprost, że Watts pisze New Weird... :P Zapytałeś o nowy trend w fantastyce, więc odpowiedziałem... :badgrin:

Moja niechęć do książki Strossa ma podłoże racjonalne. To twoja uwaga na temat ASX-a jest irracjonalna. ;)
toto - 2009-12-05, 17:29
:
lol^n
Cytat:

ASX76 napisał/a:
Nie mam nic przeciwko nowym trendom w fantastyce (toż Watts mnie OCZAROWAŁ)

toto napisał/a:
A jakiż to nowy trend?

ASX76 napisał/a:
http://en.wikipedia.org/wiki/New_Weird

ASX76 - 2009-12-05, 17:34
:
Doszło do nieporozumienia... Otóż napisałem "nowym trendom" - liczba mnoga, a nie "nowy trend"... - liczba pojedyńcza...
New Weird podałem jako przykład nowego trendu... Teraz się rozjaśniło? :-P
toto - 2009-12-05, 17:46
:
A ja spytałem do jakiego nowego trendu należy Watts, który Cię oczarował.
You Know My Name - 2009-12-05, 17:47
:
ASX76 napisał/a:
Teraz się rozjaśniło? :-P
Ściemniasz :P
Metzli - 2009-12-05, 17:48
:
Przypomniało mi się, jak kiedyś zaśmiewaliśmy się z Madem z jednej recki na Polterze gdzie autor zaliczył Wattsa do nurtu New Weird :mrgreen:
You Know My Name - 2009-12-05, 17:53
:
Ale sama piszesz, że było to na Polterze. Zresztą jakieś okruch NW znajdą się, ale to nie wpływa na całokształt utworu Wattsa.
ASX76 - 2009-12-05, 18:08
:
toto napisał/a:
A ja spytałem do jakiego nowego trendu należy Watts, który Cię oczarował.


Niet. Zapytałeś tylko (cytuję): "A jakiż to nowy trend?" (koniec cytatu)
Nie było tu nic o Wattsie... :-P

Otóż Mr Watts należy do trendu świetnego naukowego biologic s-f - czegoś na tym poziomie jeszcze nie było... Inne naukowe s-f nie dorastają mu do pięt, dlatego uznaję "Ślepowidzenie" za coś nowego, coś, co się zdecydowanie wyróżnia na tle pozostałych. :-P
toto - 2009-12-05, 18:16
:
ASX76 napisał/a:
Niet. Zapytałeś tylko (cytuję): "A jakiż to nowy trend?" (koniec cytatu)
Nie było tu nic o Wattsie... :-P
Za krótko zacytowałem, ale ponieważ dalsza część twojej wypowiedzi odnosiła się do Wattsa, pomyślałem, że się domyślisz, że to właśnie o nowy trend, do którego należy Watts pytam.
A poza tym.
ASX76 napisał/a:
Metzli napisał/a:
Ślepowidzenie to według ciebie New Weird? Ciekawe...

Może nie do końca, ale chyba coś w sobie ma... ;)
Hmm. :mrgreen:

ASX76 napisał/a:
Otóż Mr Watts należy do trendu świetnego naukowego biologic s-f - czegoś na tym poziomie jeszcze nie było... Inne naukowe s-f nie dorastają mu do pięt, dlatego uznaję "Ślepowidzenie" za coś nowego, coś, co się zdecydowanie wyróżnia na tle pozostałych. :-P
Nic nie napiszę, bo się obrazisz jeszcze. :roll:
ASX76 - 2009-12-05, 18:32
:
toto napisał/a:
Za krótko zacytowałem, ale ponieważ dalsza część twojej wypowiedzi odnosiła się do Wattsa, pomyślałem, że się domyślisz, że to właśnie o nowy trend, do którego należy Watts pytam.

A poza tym.
ASX76 napisał/a:

Może nie do końca, ale chyba coś w sobie ma... ;)
Hmm. :mrgreen:

Nic nie napiszę, bo się obrazisz jeszcze. :roll:


1. Ja jestem z gruntu mało domyślny. :-P

2. Polecam zwrócić uwagę na wyrazy: "chyba" i "coś", że już nie wspomnę o przymrużeniu oka na końcu... :-P

3. Tyle już napisałeś, że więcej chyba nie zrobi różnicy... :-P
Tixon - 2009-12-05, 20:01
:
Metzli napisał/a:
Z forum Katedry niezbyt dobra wiadomość dla entuzjastów Uczty Wyobraźni:

AM napisał/a:
Nie wiem czy Palimpsest nie bedzie ostatnią książką w serii, której w dalszej perspektywie mogłoby grozić albo obniżenie poziomu albo brak zainteresowania czytelników. New Weird (to ciekawsze) już właściwie się kończy, na kolejną rewolucję znowu trzeba będzie poczekać. Na polu sf nie istnieją w moim skromnym przekonaniu (a przynajmniej pasujące do mojej wizji) książki porównywalne do Accelerando, Rzeki Bogów czy Ślepowidzenia (grożą nam więc kolejne rozczarowania). A dzieła z kategorii "jeszcze trudniejsze", "dziwne", których zostało jeszcze trochę, takie jak Viriconium czy Welin, raczej nie są za bardzo pożądane nawet przez wielu miłośników UW. O tak...


Całość tutaj: http://forum.nast.pl/viewtopic.php?t=8837

Mnie najbardziej zaszokowało to zdanie o nadprzyrodzonych romansach.... xD


Mowa o możliwym końcu serii, a mnie ciekawą jej początki :> Jak to się zaczęło i dlaczego? :->
AM - 2009-12-05, 20:58
:
Tixon napisał/a:
Metzli napisał/a:
Z forum Katedry niezbyt dobra wiadomość dla entuzjastów Uczty Wyobraźni:

AM napisał/a:
Nie wiem czy Palimpsest nie bedzie ostatnią książką w serii, której w dalszej perspektywie mogłoby grozić albo obniżenie poziomu albo brak zainteresowania czytelników. New Weird (to ciekawsze) już właściwie się kończy, na kolejną rewolucję znowu trzeba będzie poczekać. Na polu sf nie istnieją w moim skromnym przekonaniu (a przynajmniej pasujące do mojej wizji) książki porównywalne do Accelerando, Rzeki Bogów czy Ślepowidzenia (grożą nam więc kolejne rozczarowania). A dzieła z kategorii "jeszcze trudniejsze", "dziwne", których zostało jeszcze trochę, takie jak Viriconium czy Welin, raczej nie są za bardzo pożądane nawet przez wielu miłośników UW. O tak...


Całość tutaj: http://forum.nast.pl/viewtopic.php?t=8837

Mnie najbardziej zaszokowało to zdanie o nadprzyrodzonych romansach.... xD


Mowa o możliwym końcu serii, a mnie ciekawą jej początki :> Jak to się zaczęło i dlaczego? :->


To się zaczęło w 96 roku. Co prawda nie istniała jeszcze Uczta, ale... Pewien młody redaktor poprosił swego ukochanego Prezeza/mentora, aby ten spełnił jego marzenie i sfinansował serię książek science fiction. Niestety, książki były dobre, ale nie przynosiły zysku (z tamtego okresu polecam szczególnie Nigdylię, Wurta, Maszynę Różnicową, Aristoi, Późne lato, Córkę żelaznego smoka, Stacje przypływu, Wskrzesiciela, Księgę długiego słońca i Święty płomień), a imperium karciane i rpg chyliło się ku upadkowi. Nie było już z czego dokładać do wyborów młodego idealisty. Biedak musiał więc zawrzeć pakt z siłami ciemności i najpierw pod osłoną nocy, a potem w biały dzień w Magowe szeregi zakradły się książki odmienne, serie science fiction i fantasy, które nie były już tak bliskie biedakowi. Miło że sam przyczynił się do narodzin zła, sprowadzając coraz potężniejsze demony na świat, a jego rece spływały krwią, w głębi duszy zachował odrobinę niewinności. Po latach, gdy, zło nasycone orgią zniszczenia zapadło w letarg, redaktor (już nie taki młody) postanowił odpokutować za swoje winy i sprowadzić na świat uwięziony w zimnych splotach mroku choć promyczek nadziei. Tak narodziła się UW, z potrzeby serca...
shawn - 2009-12-05, 22:11
:
Późne lato Crowleya, czy Mag posiada jeszcze do tego prawa, i czy byłby zainteresowany wydaniem tej pozycji?
AM - 2009-12-05, 22:13
:
shawn napisał/a:
Późne lato Crowleya, czy Mag posiada jeszcze do tego prawa, i czy byłby zainteresowany wydaniem tej pozycji?


Nie. Prawa zwykle wygasają po 4-5 latach, a potem trzeba za nie ponownie płacić.
Tixon - 2009-12-05, 22:29
:
AM napisał/a:
z tamtego okresu polecam szczególnie Nigdylię, Wurta, Maszynę Różnicową, Aristoi, Późne lato, Córkę żelaznego smoka, Stacje przypływu, Wskrzesiciela, Księgę długiego słońca i Święty płomień

Czytałem jedynie Córkę żelaznego smoka i była świetna. Aristoi nadal szukam.
AM napisał/a:
Tak narodziła się UW, z potrzeby serca...

Mniej więcej rozumiem :mrgreen:

A jak wygląda historia książek z serii AS Przedstawia? 8)
AM - 2009-12-05, 22:49
:
Tixon napisał/a:
A jak wygląda historia książek z serii AS Przedstawia? 8)


To był jeden z planów ratunkowych Maga. Chodziło o wykorzystanie autorytetu Andrzeja do poprawienia sytuacji finansowej wydawnictwa. Sławy wystarczyło na McKillip, Gaimana i Haydon, ale to i tak nam niewiele dało (część książek w serii, to były propozycje ASA, część moje, oczywiście, wcześniej zaakceptowane przez niego). Lata 2000-2004 spędziliśmy na krawędzi bankructwa. A potem znalazłem Eragona i wszystko się zmieniło.
toto - 2009-12-05, 22:53
:
AM napisał/a:
A potem znalazłem Eragona i wszystko się zmieniło.
Czyli hasło: Książka napisana przez piętnastolatka, którą w stanach czytają miliony lepiej przyciąga do fantastyki niż polecanka najpopularniejszego polskiego pisarza (z podwórka fantastycznego oczywiście). Smutne to trochę.
AM - 2009-12-05, 23:02
:
toto napisał/a:
AM napisał/a:
A potem znalazłem Eragona i wszystko się zmieniło.
Czyli hasło:
Książka napisana przez piętnastolatka, którą w stanach czytają miliony lepiej przyciąga do fantastyki niż polecanka najpopularniejszego polskiego pisarza. Smutne to trochę.


To właśnie zainteresowało dziennikarzy. Nie sama książka, ale historia o piętnastolatku, który został milionerem, bo napisał bestseller. Wszystko stało się bez naszego większego udziału (byliśmy za ciency finansowo na jakiekolwiek działania promocyjne). Pierwsze artykuły pojawiły się zanim ogłosiliśmy, że wydajemy Eragona. Na przykład przedruk w Forum z zachodniej prasy, a potem już było z górki.

Przy okazji ciekawostka. W ciagu 3 tygodni sprzedaliśmy właściwie cały nakład Drogi cienia (10 000 egzemplarzy). Więcej niż Lyncha, Gaimana, Moore'a w takim samym czasie. I wydaliśmy dokładnie 0 na promocję. Wystarczyła fajniutka okładka (co więcej wybrałem tę książkę wyłącznie ze względu na okładkę), typowy podczytnik i niezbyt "ambitna" treść (bo książka nie może być za dobra). Czy to jeszcze nie smutniejsze? I dokładnie wiedzieliśmy, że tak będzie.

Przy okazji przeraża mnie łatwość z jaką przychodzi mi wybieranie podobnych dzieł. A w drodze kolejnych 8 nowych zdolnych ;) .
You Know My Name - 2009-12-05, 23:51
:
Koście kasę, to na ambitne wystarczy. Trzymam kciuki za to wszystko czego nie kupię...
ASX76 - 2009-12-05, 23:57
:
Panie Andrzeju, póki nie wydacie całości "Gap" Donaldsona i nie uczynicie wszystkiego co w Waszej mocy, żeby wydać inne książki Wattsa, pańska wina nie zostanie zmazana :!: :P
shawn - 2009-12-06, 00:29
:
Ja miałbym jeszcze jedno pytanko dotyczące Simmonsa, a mianowicie cyklu hyperionskiego - jak sie sprzedawał? czy macie w planach wydanie więcej pozycji w podobnej formie (ilustracje, rozmiar, obwoluta).Przywiązuje duża uwagę do estetyki kupowanych przeze mnie książek i musze powiedzieć ze to wydanie trafiło niemal idealnie w mój gust. Mam nadzieje ze znajdę w waszej ofercie więcej tak dobrej literatury w tak fajnym wydaniu :)
AM - 2009-12-06, 00:30
:
ASX76 napisał/a:
Panie Andrzeju, póki nie wydacie całości "Gap" Donaldsona i nie uczynicie wszystkiego co w Waszej mocy, żeby wydać inne książki Wattsa, pańska wina nie zostanie zmazana :!: :P


Gapa wydamy, State of Grace Wattsa też, jeżeli będzie dobre i kiedykolwiek powstanie.

shawn napisał/a:
Ja miałbym jeszcze jedno pytanko dotyczące Simmonsa, a mianowicie cyklu hyperionskiego - jak sie sprzedawał? czy macie w planach wydanie więcej pozycji w podobnej formie (ilustracje, rozmiar, obwoluta).Przywiązuje duża uwagę do estetyki kupowanych przeze mnie książek i musze powiedzieć ze to wydanie trafiło niemal idealnie w mój gust. Mam nadzieje ze znajdę w waszej ofercie więcej tak dobrej literatury w tak fajnym wydaniu :)


Simmons osiągnął pułap 10000 egzemplarzy i ciągle się sprzedaje; to świetny wynik. Tak mamy takie plany. W następnym roku będzie to Cryptonomicon Stephensona i Drood Simmonsa. No i będzie coś z Japonii, chociaż nie wiem czy zdążymy na następny rok.
ASX76 - 2009-12-06, 00:47
:
AM napisał/a:


Gapa wydamy, State of Grace Wattsa też, jeżeli będzie dobre i kiedykolwiek powstanie.


Myśl o tetralogii "Rifters" Wattsa ciągle nie daje mi spokoju. ;) Zdaje mi się, że "Ślepowidzenie" cieszyło się sporą popularnością jak na Ucztę Wyobraźni... Czy nie możnaby jej wykorzystać i wydać "Rifters"? Mam świadomość, że cztery książki to dużo, ale skoro wypuszczacie serię jakiegoś tam Farmera, to dlaczego nie Wattsa?

AM napisał/a:

Simmons osiągnął pułap 10000 egzemplarzy i ciągle się sprzedaje; to świetny wynik. Tak mamy takie plany. W następnym roku będzie to Cryptonomicon Stephensona i Drood Simmonsa.


Gratulacje. :-) Liczba robi wrażenie... Fajnie, że wydajecie w: dużym formacie, twardej oprawie i na białym papierze. //kas Teraz przydałoby się, żeby jak najszybciej ukazała się ekranizacja...
MORT - 2009-12-06, 00:47
:
AM napisał/a:
Przy okazji ciekawostka. W ciagu 3 tygodni sprzedaliśmy właściwie cały nakład Drogi cienia (10 000 egzemplarzy). Więcej niż Lyncha, Gaimana, Moore'a w takim samym czasie. I wydaliśmy dokładnie 0 na promocję. Wystarczyła fajniutka okładka (co więcej wybrałem tę książkę wyłącznie ze względu na okładkę), typowy podczytnik i niezbyt "ambitna" treść (bo książka nie może być za dobra). Czy to jeszcze nie smutniejsze? I dokładnie wiedzieliśmy, że tak będzie.

Przy okazji przeraża mnie łatwość z jaką przychodzi mi wybieranie podobnych dzieł. A w drodze kolejnych 8 nowych zdolnych ;) .

Toż to wielkie szczęście w znośnym nieszczęściu!
Jeśli dzięki temu można też wydawać tą lepszą literaturę fantastyczną, to można prosić tylko o więcej takich "dziełek". No i modlić się o rozwój pokolenia zainteresowanego fantastyką.


A na ekranizację Hyperiona pewnie jeszcze wznowią... (pewnie tak prędko to się nie ukaże).
AM - 2009-12-06, 01:07
:
ASX76 napisał/a:
Myśl o tetralogii "Rifters" Wattsa ciągle nie daje mi spokoju. ;) Zdaje mi się, że "Ślepowidzenie" cieszyło się sporą popularnością jak na Ucztę Wyobraźni... Czy nie możnaby jej wykorzystać i wydać "Rifters"? Mam świadomość, że cztery książki to dużo, ale skoro wypuszczacie serię jakiegoś tam Farmera, to dlaczego nie Wattsa?


Bo Farmer to zaszłość. Inaczej nie miałby szans.
Tixon - 2009-12-06, 01:08
:
AM napisał/a:
Sławy wystarczyło na McKillip, Gaimana i Haydon, ale to i tak nam niewiele dało

Przez to je kupiłem i sobie je cenię ;)
Oprócz tego Śmierć Nekromanty i Wojna o dąb.
A skoro już o tym mowa, czy McKillip dobrze się sprzedawała? I czy są szanse na jej kolejne książki?
toto napisał/a:
Czyli hasło: Książka napisana przez piętnastolatka, którą w stanach czytają miliony lepiej przyciąga do fantastyki niż polecanka najpopularniejszego polskiego pisarza (z podwórka fantastycznego oczywiście). Smutne to trochę.

Cóż, ja kupiłem bo na okładce był smok i miała być o smokach :) A potem jeszcze jeden egzemplarz dostałem na urodziny od kuzynki :D
AM napisał/a:
Przy okazji ciekawostka. W ciagu 3 tygodni sprzedaliśmy właściwie cały nakład Drogi cienia (10 000 egzemplarzy). Więcej niż Lyncha, Gaimana, Moore'a w takim samym czasie. I wydaliśmy dokładnie 0 na promocję. Wystarczyła fajniutka okładka (co więcej wybrałem tę książkę wyłącznie ze względu na okładkę), typowy podczytnik i niezbyt "ambitna" treść (bo książka nie może być za dobra). Czy to jeszcze nie smutniejsze? I dokładnie wiedzieliśmy, że tak będzie.

Pierwsze skojarzenia - Caine :D
AM napisał/a:
Simmons osiągnął pułap 10000 egzemplarzy i ciągle się sprzedaje; to świetny wynik.

Hyperion już kupiony, jak przypadnie do gustu, całość się zbierze... Tylko ta cena :/
A co do formatu wydania, to będę musiał zmienić cały układ książek, bo MAG niebezpiecznie się powiększa :P
Jander - 2009-12-06, 01:14
:
ASX76 napisał/a:
Myśl o tetralogii "Rifters" Wattsa ciągle nie daje mi spokoju. ;) Zdaje mi się, że "Ślepowidzenie" cieszyło się sporą popularnością jak na Ucztę Wyobraźni... Czy nie możnaby jej wykorzystać i wydać "Rifters"? Mam świadomość, że cztery książki to dużo, ale skoro wypuszczacie serię jakiegoś tam Farmera, to dlaczego nie Wattsa?

Przeczytaj w oryginale, są dostępne na stronie Wattsa. To nie ma szans się sprzedać - nawet Ślepowidzenie miało problemy z wydaniem (w Stanach), to chyba znaczy że Rifters zupełnie nie zdobył popularności, prawda? Ja wolę zachować dobre wspomnienia z Wattsa i nie czytać jego gorszych książek.
pozdrawiam
ASX76 - 2009-12-06, 01:30
:
Jander napisał/a:

Przeczytaj w oryginale, są dostępne na stronie Wattsa. (..)


Jasne. Pod warunkiem, że zatrudnię tłumacza. ;)
Toudisław - 2009-12-06, 06:58
:
Cytat:
Hyperion już kupiony, jak przypadnie do gustu, całość się zbierze... Tylko ta cena :/

Cena jest wręcz promocyjna. Za tyle treści w taki sposób wydane ? Taniocha każdy inny dzilił by na x tomów każdy wydany byle jak i zapłacił być dużo wiecej
AM napisał/a:
Przy okazji przeraża mnie łatwość z jaką przychodzi mi wybieranie podobnych dzieł. A w drodze kolejnych 8 nowych zdolnych ;) .

To cieszy no jest szansa na lepsze smaczki.
Romulus - 2009-12-06, 07:53
:
AM napisał/a:
shawn napisał/a:
Ja miałbym jeszcze jedno pytanko dotyczące Simmonsa, a mianowicie cyklu hyperionskiego - jak sie sprzedawał? czy macie w planach wydanie więcej pozycji w podobnej formie (ilustracje, rozmiar, obwoluta).Przywiązuje duża uwagę do estetyki kupowanych przeze mnie książek i musze powiedzieć ze to wydanie trafiło niemal idealnie w mój gust. Mam nadzieje ze znajdę w waszej ofercie więcej tak dobrej literatury w tak fajnym wydaniu :)


Simmons osiągnął pułap 10000 egzemplarzy i ciągle się sprzedaje; to świetny wynik. Tak mamy takie plany. W następnym roku będzie to Cryptonomicon Stephensona i Drood Simmonsa. No i będzie coś z Japonii, chociaż nie wiem czy zdążymy na następny rok.

I to jest znakomita wiadomość. Moja pogarda dla polskich czytelników znacząco zmalała.
MadMill - 2009-12-06, 09:28
:
AM napisał/a:
Biedak musiał więc zawrzeć pakt z siłami ciemności i najpierw pod osłoną nocy, a potem w biały dzień w Magowe szeregi zakradły się książki odmienne, serie science fiction i fantasy, które nie były już tak bliskie biedakowi.

Aha aha, to kiedy ten Wolfe? :P
AM napisał/a:
W następnym roku będzie to Cryptonomicon Stephensona i Drood Simmonsa.

Ten drugi to pewnie gdzieś pod koniec roku?
toto - 2009-12-06, 09:51
:
MadMill napisał/a:
Aha aha, to kiedy ten Wolfe? :P
<kapie ślina> O tak, Wolfe </kapie ślina>
Toudisław - 2009-12-06, 10:13
:
MadMill napisał/a:
Aha aha, to kiedy ten Wolfe? :P

Co to się dzieje żeby się z Madem zgadzać ;)
MadMill napisał/a:
Ten drugi to pewnie gdzieś pod koniec roku?

Oby w 2010.

Nie wiem co się wszyscy znęcają nad Farmerem. To ciekawa pozycja i mnie interesuje :P

A MAG planuje wznawiać Łukjanienkę znowu ?
Maeg - 2009-12-06, 10:56
:
Romulus napisał/a:
I to jest znakomita wiadomość. Moja pogarda dla polskich czytelników znacząco zmalała.

To sobą też gardziłeś? :> ;p

AM napisał/a:
Przy okazji przeraża mnie łatwość z jaką przychodzi mi wybieranie podobnych dzieł. A w drodze kolejnych 8 nowych zdolnych.

Między innymi The Quantum Thief Hannu Rajaniemiego i Nights of Villjamur Marka Charana Newtona? :mrgreen:
AM - 2009-12-06, 11:29
:
AM napisał/a:
Maeg napisał/a:
A w drodze kolejnych 8 nowych zdolnych.

Między innymi The Quantum Thief Hannu Rajaniemiego i Nights of Villjamur Marka Charana Newtona? :mrgreen:


Nie tego typu literaturę miałem na myśli ;) .
Maeg - 2009-12-06, 11:48
:
AM napisał/a:
Nie tego typu literaturę miałem na myśli

A na poważnie w sprawie Newtona to czytałem gdzieś, porównanie do Duncana, Mieville'a i o zgrozo Campbella. Tzn, że to pisarz tego samego formatu się rodzi? Prawda to ? ;)

A o The Quantum Thief mógłbyś coś więcej powiedzieć?
toto - 2009-12-06, 11:58
:
AM napisał/a:
Przy okazji ciekawostka. W ciagu 3 tygodni sprzedaliśmy właściwie cały nakład Drogi cienia (10 000 egzemplarzy).
He, he. Nowy sposób na sprzedaż. Czarodziej na białym tle. Zadziałało z Canavan, teraz działa z Weeksem.

Może jakaś eksperymenty z Europy? Fajne książki wydał kiedyś Solaris (Gobeliniarze i Krople światła, odpowiednio Niemcy i Hiszpania). Może warto poszukać czegoś na egzotycznych dla nas rynkach (czyli nie USA, Wielka Brytania, Rosja i Ukraina)?
Rajaniemi to ten wspominany wcześniej Fin?
A, i jeszcze Japonia. Ciekawe jaka jest tamta fantastyka.
AM - 2009-12-06, 12:01
:
Maeg napisał/a:
AM napisał/a:
Nie tego typu literaturę miałem na myśli

A na poważnie w sprawie Newtona to czytałem gdzieś, porównanie do Duncana, Mieville'a i o zgrozo Campbella. Tzn, że to pisarz tego samego formatu się rodzi? Prawda to ? ;)

A o The Quantum Thief mógłbyś coś więcej powiedzieć?


Na razie nie. To drugie wkrótce.
MarcinusRomanus - 2009-12-06, 12:01
:
Jeśli chodzi o mnie to chętnie bym coś spróbował z Fantastyki Rosyjskiej lub Ukraińskiej. Jak najbardziej jestem Za!
AM - 2009-12-06, 12:03
:
toto napisał/a:
AM napisał/a:
Przy okazji ciekawostka. W ciagu 3 tygodni sprzedaliśmy właściwie cały nakład Drogi cienia (10 000 egzemplarzy).
He, he. Nowy sposób na sprzedaż. Czarodziej na białym tle. Zadziałało z Canavan, teraz działa z Weeksem.

Może jakaś eksperymenty z Europy? Fajne książki wydał kiedyś Solaris (Gobeliniarze i Krople światła, odpowiednio Niemcy i Hiszpania). Może warto poszukać czegoś na egzotycznych dla nas rynkach (czyli nie USA, Wielka Brytania, Rosja i Ukraina)?
Rajaniemi to ten wspominany wcześniej Fin?
A, i jeszcze Japonia. Ciekawe jaka jest tamta fantastyka.


Będzie Japonia.
toto - 2009-12-06, 12:11
:
MarcinusRomanus napisał/a:
eśli chodzi o mnie to chętnie bym coś spróbował z Fantastyki Rosyjskiej lub Ukraińskiej. Jak najbardziej jestem Za!
Tego u nas całkiem sporo jest. Z klasyki: Strugaccy (Prószyński wznowił ostatnio kilka niezłych książek, a i starsze można kupić), Bułyczow (Solaris wydał bardzo dużo jego książek).
A jeszcze Łukjanienko od Maga (Patrole i nie tylko), są Diaczenkowie. Plus trochę innych nazwisk by się znalazło.
AM - 2009-12-06, 12:19
:
Wracając jeszcze do literatury spoza rynku anglojęzycznego, nie za bardzo ją cenię. Chociaż w każdym kraju trafiają się perełki.
toto - 2009-12-06, 12:40
:
AM napisał/a:
Wracając jeszcze do literatury spoza rynku anglojęzycznego, nie za bardzo ją cenię. Chociaż w każdym kraju trafiają się perełki.
I o to chodzi, żeby takie perełki wydawać. Bo nie bardzo mi się chce czytać książki hiszpańskiej/niemieckiej/chińskiej wersji Grzędowicza, Pilipiuka czy Piekary (amerykańskie starczają). Ale już takiego hiszpańskiego (i nie tylko) Dukaja (jeśli jest) przeczytałbym z miłą chęcią.
Toudisław - 2009-12-06, 12:44
:
toto, Tacy się jeszcze muszą pojawić ;) I chyba w tym jest problem.

AM, Steampunk wydaje się być teraz na Topie. Wydawnictwo nie jest zainteresowane niczym takim ? RPG owcy mogli by na to pójść
toto - 2009-12-06, 13:00
:
Toudisław napisał/a:
oto, Tacy się jeszcze muszą pojawić ;) I chyba w tym jest problem.
Mam na myśli pisarzy oryginalnych, a tacy na pewno istnieją.
Toudisław napisał/a:
Steampunk wydaje się być teraz na Topie.
A to nie jest dawno przebrzmiała pieśń?
Maeg - 2009-12-06, 13:02
:
Toudisław napisał/a:
AM, Steampunk wydaje się być teraz na Topie.

Poważnie? A ile steampunkowych książek się ukazało w tym roku? o.O I co mają wspólnego z tym rpgowcy? (bo mówisz pewnie o Wolsungu).
Shadowmage - 2009-12-06, 13:02
:
Ciiicho, Żerań promuje, musi być na topie :D
Toudisław - 2009-12-06, 13:26
:
Maeg napisał/a:
Poważnie? A ile steampunkowych książek się ukazało w tym roku? o.O I co mają wspólnego z tym rpgowcy? (bo mówisz pewnie o Wolsungu).

Zadra ? No w Polsce mało wiec jest jeszcze miejsce. Generalnie mam wrażenie że o gatunku mówi się więcej w kontekście RPG i tym podobnych na Falkonie sporo o tym było teraz taką konwencję bierze Nordcon. W Necie jak by więcej o tym. Takie moje spostrzeżenie
toto napisał/a:
A to nie jest dawno przebrzmiała pieśń?

W Polsce ? nie sądzę
AM - 2009-12-06, 13:29
:
Toudisław napisał/a:
AM, Steampunk wydaje się być teraz na Topie. Wydawnictwo nie jest zainteresowane niczym takim ? RPG owcy mogli by na to pójść


Nie jest :) . Poza tym wdzięczniejszym targetem od RPGowców wydają się być piętnastolatki :) . Oto nasz nowy nabytek :)

http://www.amazon.com/Thi...60102519&sr=8-5
Romulus - 2009-12-06, 13:33
:
Koniecznie z tą okładką :) Koniecznie !
AM - 2009-12-06, 13:34
:
Romulus napisał/a:
Koniecznie z tą okładką :) Koniecznie !


To podstawa :) .
Jander - 2009-12-06, 13:40
:
A kiedyś wampiry to był taki wdzięczny temat... zresztą sam chyba po to sięgnę, tylko żeby zobaczyć jak bardzo czasy się zmieniły. ;)
Maeg - 2009-12-06, 13:48
:
Toudisław napisał/a:
Zadra ?

Pół Zadry no taki szturm steampunka, że dech w piersiach zapiera. :P
toto - 2009-12-06, 13:54
:
Romulus napisał/a:
Koniecznie z tą okładką :) Koniecznie !
Za mało seksowna i tajemnicza.
Ale same wampiry i postać na białym tle gwarantują 2x10k. Tylko doróbcie jej kaptur.
Shadowmage - 2009-12-06, 13:55
:
Albo rozchylcie jej uwodzicielsko usta i pokażcie wydłuzone kły. Odrobina krwi na wargach też nie zaszkodzi :D
Jander - 2009-12-06, 14:01
:
Zaraz dostanę palpitacji serca...
AM - 2009-12-06, 14:04
:
Shadowmage napisał/a:
Albo rozchylcie jej uwodzicielsko usta i pokażcie wydłuzone kły. Odrobina krwi na wargach też nie zaszkodzi :D


To nie jedyny nasz nabytek. Mamy również i takie; poszczególne serie muszą się przecież czymś różnić ;) .

Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...
Maeg - 2009-12-06, 14:15
:
AM napisał/a:
Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...

To już było widać w tym roku. :P
Ale mam nadzieje, że trochę więcej będziecie wydawać niż w tym roku. Bo przy obecnej liczbie to wychodzi jakieś 12 książek. Choć z drugiej strony to i tak dobra liczba. :P
toto - 2009-12-06, 14:19
:
AM napisał/a:
Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...
Przyjdzie co do czego, to i tak będziemy kupować. :P


I tak obecnie kupuję może 12 książek Maga rocznie. Nie wiem czy jest to jedna trzecia nawet. Plus czasem starsze pozycje, których nie miałem okazji kupić wcześniej.
Toudisław - 2009-12-06, 14:24
:
Cytat:
Poza tym wdzięczniejszym targetem od RPGowców wydają się być piętnastolatki :) .

A to nie to samo ?
AM napisał/a:
Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...

Proponuje Zmianę nazwy wydawnictwa z MAG na Nosferatu/ Wampir

UW zanika a do tego inwazja wampirów. A Wampiry pojawiły się razem z Watsem. Dobre złego początki
Shadowmage - 2009-12-06, 14:37
:
Toudisław napisał/a:
UW zanika a do tego inwazja wampirów. A Wampiry pojawiły się razem z Watsem. Dobre złego początki
Jesteś w błędzie. Wampiry pojawiły się wraz z "Wieczną Genevieve" i "Czarnoksiężnikiem Drachenfelsem". W tym świetle można uznać, że ostatnie kilka lat było mało znaczącym przerywnikiem w wampirzej dominacji Maga.
Metzli - 2009-12-06, 14:53
:
AM napisał/a:
Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...


Dobre i te 30% :) A z drugiej strony, nawet nie chcę myśleć jakie by mi się zrobiły zaległości gdyby cała oferta wydawnictwa była tak "dla nas"... Życia by chyba nie starczyło na czytanie, chyba żeby ograniczyć się do czytania tylko książek z Maga xD
Romulus - 2009-12-06, 14:55
:
Te wampiry mogą być fajne. I niektóre "lajcikowe" powieści są niedoceniane (Kim Harrison przykładowo - bardzo przyjemna, sprawnie napisana, dobry przerywnik między trudniejszymi pozycjami, bo nie wykrzywia czytelnikowi gęby w grymasie).
Shadowmage - 2009-12-06, 14:56
:
Warto by jeszcze zdefiniować które "nas" - bo pisze tu przecież sporo osób o różniących się gustach. Być może to 30% obejmuje ogół, a nie gusta pojedynczych osób? A wtedy może się okazać, że każdy znajdzie 10-15% dla siebie.
MORT - 2009-12-06, 14:57
:
AM napisał/a:
Toudisław napisał/a:
AM, Steampunk wydaje się być teraz na Topie. Wydawnictwo nie jest zainteresowane niczym takim ? RPG owcy mogli by na to pójść


Nie jest :) . Poza tym wdzięczniejszym targetem od RPGowców wydają się być piętnastolatki :) . Oto nasz nowy nabytek :)

http://www.amazon.com/Thi...60102519&sr=8-5

Wampiry wreszcie się znudzą, a rynek przesyci (a przynajmniej mam taką nadzieję :P ). Zamiast jedynie ślepo podążać za modą, można by od czasu do czasu postarać się tą modę kreować. Steampunk to wcale niezgorsza myśl.
Metzli - 2009-12-06, 14:58
:
Pewnie, że może, ale na potrzeby krótkiego posta nie chciało mi się aż tak bardzo w to wgryzać, uogólniam bardzo. I w zasadzie powinnam dokładnie przejrzeć ten rok w Magu, żeby stwierdzić jak duży jest procent tych książek, które faktycznie są dla mnie, ale... no cóż, leniwa jestem :P I chyba aż tak bardzo mnie to nie ciekawi.
Shadowmage - 2009-12-06, 15:01
:
Mnie z Maglem wyszło, że tak sami z siebie zakupilibyśmy w granicach 12-15 książek... choć pewnie gdyby nie kończenie niektórych serii, to przynajmniej w moim przypadku mogłoby być tego nieco mniej.
AM - 2009-12-06, 15:32
:
MORT napisał/a:
AM napisał/a:
Toudisław napisał/a:
AM, Steampunk wydaje się być teraz na Topie. Wydawnictwo nie jest zainteresowane niczym takim ? RPG owcy mogli by na to pójść


Nie jest :) . Poza tym wdzięczniejszym targetem od RPGowców wydają się być piętnastolatki :) . Oto nasz nowy nabytek :)

http://www.amazon.com/Thi...60102519&sr=8-5

Wampiry wreszcie się znudzą, a rynek przesyci (a przynajmniej mam taką nadzieję :P ). Zamiast jedynie ślepo podążać za modą, można by od czasu do czasu postarać się tą modę kreować. Steampunk to wcale niezgorsza myśl.


To tak szybko nie nastąpi, chociaż najwięcej z puli zgarną ci wydawcy, którzy albo zaistnieli w tym roku albo wprowadzą swoje rzeczy na rynek w następnym; potem będzie za ciasno.

Steampunk nie wchodzi w grę, a właściwie steampunk wydawany dlatego, że jest steampunkiem. Jeśli byłyby natomiast rzeczy na poziomie Maszyny różnicowej... Spójrz na to z mojego punktu widzenia. Mam do wyboru 2 książki, które są mi tak samo obojętne, steampunkową i wampiry. Jedną sprzedam w nakładzie 3000 egzemplarzy, drugą bez problemów w nakładzie 8 czy 10 tysięcy. Chyba nie ma wątpliwości, co wybiorę. A przecież z Harris czy Clare osiągnęliśmy dużo więcej (Miasto kości to już nakład 35 tysięcy a Martwy aż do zmroku 30; w kilka miesięcy.

Shadowmage napisał/a:
Warto by jeszcze zdefiniować które "nas" - bo pisze tu przecież sporo osób o różniących się gustach. Być może to 30% obejmuje ogół, a nie gusta pojedynczych osób? A wtedy może się okazać, że każdy znajdzie 10-15% dla siebie.


Bardziej zaawansowanych czytelników, ale o różnych gustach (idziesz dobrym tropem). Będzie to miało jednak swoje dobre strony, bo z powodu braku miejsca będą musiały zniknąć rzeczy tylko solidne (takie jak Abraham, Durham czy Campbell). Selekcja sie zaostrzy i będą pojawiać się w miarę mozliwości książki uważane za czołowe w swoich kategoriach.
mec - 2009-12-06, 15:39
:
''Miasto Kości'' ... 35tys. ... gdzie są Ci ludzie ? Jestem kompletnie zaskoczony że ktoś to czyta ... na pierwszy rzut oka nie jest to nic ciekawego ...

35 tys. !? :roll: z czego to się bierze.

Nic tylko pogratulować wyniku.
AM - 2009-12-06, 15:55
:
mec napisał/a:
''Miasto Kości'' ... 35tys. ... gdzie są Ci ludzie ? Jestem kompletnie zaskoczony że ktoś to czyta ... na pierwszy rzut oka nie jest to nic ciekawego ...

35 tys. !? :roll: z czego to się bierze.

Nic tylko pogratulować wyniku.


Wystarczy tylko zerknąć na te komentarze (głównie dziewczyny):

http://www.empik.com/mias...,prod11940071,p
MORT - 2009-12-06, 16:03
:
AM napisał/a:
MORT napisał/a:

Wampiry wreszcie się znudzą, a rynek przesyci (a przynajmniej mam taką nadzieję :P ). Zamiast jedynie ślepo podążać za modą, można by od czasu do czasu postarać się tą modę kreować. Steampunk to wcale niezgorsza myśl.


To tak szybko nie nastąpi, chociaż najwięcej z puli zgarną ci wydawcy, którzy albo zaistnieli w tym roku albo wprowadzą swoje rzeczy na rynek w następnym; potem będzie za ciasno.

Steampunk nie wchodzi w grę, a właściwie steampunk wydawany dlatego, że jest steampunkiem. Jeśli byłyby natomiast rzeczy na poziomie Maszyny różnicowej... Spójrz na to z mojego punktu widzenia. Mam do wyboru 2 książki, które są mi tak samo obojętne, steampunkową i wampiry. Jedną sprzedam w nakładzie 3000 egzemplarzy, drugą bez problemów w nakładzie 8 czy 10 tysięcy. Chyba nie ma wątpliwości, co wybiorę. A przecież z Harris czy Clare osiągnęliśmy dużo więcej (Miasto kości to już nakład 35 tysięcy a Martwy aż do zmroku 30; w kilka miesięcy.


Kiedy ja nie mówię, żeby teraz, zaraz.

Ale co prawda, to prawda. Po wampirach przyjdzie pewnie z zachodu globalna moda na coś innego, pod co też będzie się można podpiąć, bez konieczności forsowania własnych pomysłów.
AM - 2009-12-06, 16:05
:
MORT napisał/a:
Ale co prawda, to prawda. Po wampirach przyjdzie pewnie z zachodu globalna moda na coś innego, pod co też będzie się można podpiąć, bez konieczności forsowania własnych pomysłów.


Jedno jest pewne, nie będą to książki w stylu Peanatemy.
MadMill - 2009-12-06, 16:07
:
AM napisał/a:
Jeśli byłyby natomiast rzeczy na poziomie Maszyny różnicowej...

A jest możliwe wznowienie Maszyny nawet w takim formacie jak Simmosa?

A Clare czy Harris widać, ze się sprzedaje. Czy to Empik, Matras czy Kolporter jest w zestawieniach najlepiej się sprzedających, więc coś jest na rzeczy.
AM - 2009-12-06, 16:10
:
MadMill napisał/a:
AM napisał/a:
Jeśli byłyby natomiast rzeczy na poziomie Maszyny różnicowej...

A jest możliwe wznowienie Maszyny nawet w takim formacie jak Simmosa?


Bardzo bym chciał, ale nie wiem czy nie jestem jedynym w wydawnictwie... Chętnie w UW przypomniałbym kilka książek z wcześniejszego okresu: a szczególnie Maszynę czy Wurta.
MORT - 2009-12-06, 16:12
:
AM napisał/a:
Cytat:
A jest możliwe wznowienie Maszyny nawet w takim formacie jak Simmosa?


Bardzo bym chciał, ale nie wiem czy nie jestem jedynym w wydawnictwie... Chętnie w UW przypomniałbym kilka książek z wcześniejszego okresu: a szczególnie Maszynę czy Wurta.

I to jest przednia myśl!
shawn - 2009-12-06, 16:13
:
AM napisał/a:
Chętnie w UW przypomniałbym kilka książek z wcześniejszego okresu: a szczególnie Maszynę czy Wurta.

Byłoby iście zajebiście :mrgreen:
Maeg - 2009-12-06, 16:31
:
Cytat:
To tak szybko nie nastąpi, chociaż najwięcej z puli zgarną ci wydawcy, którzy albo zaistnieli w tym roku albo wprowadzą swoje rzeczy na rynek w następnym; potem będzie za ciasno.

Nie chce być złośliwy ale Ch.Harris i czy Kim Harrison to ok 20 książek, a przy tempie Maga (a raczej ilości wydawanych książek), to tak na 4 lata wam starczy jeśli doliczmy inne wampirze książki. Przecież 70% to nie będą tylko nadprzyrodzone romanse ale chyba i książki typu Weeks, nie? Myślisz, że moda na wampiry aż tak długo się utrzyma?
AM - 2009-12-06, 16:45
:
Maeg napisał/a:
Cytat:
To tak szybko nie nastąpi, chociaż najwięcej z puli zgarną ci wydawcy, którzy albo zaistnieli w tym roku albo wprowadzą swoje rzeczy na rynek w następnym; potem będzie za ciasno.

Nie chce być złośliwy ale Ch.Harris i czy Kim Harrison to ok 20 książek, a przy tempie Maga (a raczej ilości wydawanych książek), to tak na 4 lata wam starczy jeśli doliczmy inne wampirze książki. Przecież 70% to nie będą tylko nadprzyrodzone romanse ale chyba i książki typu Weeks, nie? Myślisz, że moda na wampiry aż tak długo się utrzyma?


W mojej wypowiedzi chodziło o to, że autorzy, którzy zostaną wypromowani w najbliższym czasie, będą sobie radzili przez następne lata. Coraz trudniej będzie z nowymi, szczególnie, jak zrobi się tego naprawdę tłoczno. Co do Harris, skończymy ją w 2011 roku. Będą ukazywały się 4 tomy rocznie. Takie tempo, to nie problem, jeśli każdy tom Clare czy Harris zarabia więcej niż wszystkie pozostałe książki Maga razem wzięte (jeśli wyłączymy z tego Moore'a, Paoliniego i Gaimana). To tym bardziej smutne, bo właściwie nasza "tradycyjna" produkcja nie ma już dla nas żadnego znaczenia, poza emocjonalnym...

Nadprzyrodzonych romansów też będzie trochę. Szykujemy jeszcze 4 lub 5 autorów. Już tylko to zapewni nam jakieś 20 tytułów rocznie. A przecież Publicat czy Amber też nie śpią. Wkrótce może się okazać, że paranormali ukazuje się więcej niż normalnej fantastyki. I jest na to rynek, jeśli weźmiemy pod uwagę, że 70% czytelników w Polsce to dziewczyny/kobiety, z których większość omija "tradycyjną" fantastykę szerokim łukiem
toto - 2009-12-06, 16:56
:
A jak wygląda sprzedaż najpopularniejszych nowych autorów w porównaniu do wcześniejszych hitów Maga? Jak wypadają, np. miesiąc po premierze ich osiągnięcia gdy zestawi się ich z wynikami książek Gaimana czy Paoliniego w analogicznym czasie? Jest podobnie, lepiej, gorzej?
mec - 2009-12-06, 17:01
:
A czy istnieje niebezpieczeństwo (z mojego punktu widzenia :roll: ) , że wydawnictwo z wiadomych względów porzuci całkowicie swoją ''tradycyjną'' produkcje ?
AM - 2009-12-06, 17:03
:
toto napisał/a:
A jak wygląda sprzedaż najpopularniejszych nowych autorów w porównaniu do wcześniejszych hitów Maga? Jak wypadają, np. miesiąc po premierze ich osiągnięcia gdy zestawi się ich z wynikami książek Gaimana czy Paoliniego w analogicznym czasie? Jest podobnie, lepiej, gorzej?


Clare i Harris sprzedają się lepiej od wszestkiego poza Paolinim, ale tendencja jest ciągle zwyżkowa, więc może za rok lub dwa wyniki będą porównywalne. Weeks lepiej od wszystkiego poza wyżej wymienionymi autorami i Moore'em, ale też mamy czas. Przed nami kolejne tomy.

mec napisał/a:
A czy istnieje niebezpieczeństwo (z mojego punktu widzenia :roll: ) , że wydawnictwo z wiadomych względów porzuci całkowicie swoją ''tradycyjną'' produkcje ?


Jest to prawdopodobne.
mec - 2009-12-06, 17:04
:
To smutne. :cry:
MORT - 2009-12-06, 17:15
:
AM napisał/a:
mec napisał/a:
A czy istnieje niebezpieczeństwo (z mojego punktu widzenia :roll: ) , że wydawnictwo z wiadomych względów porzuci całkowicie swoją ''tradycyjną'' produkcje ?


Jest to prawdopodobne.

Byłaby to niepowetowana strata... :-|
Toudisław - 2009-12-06, 17:16
:
AM napisał/a:
Bardzo bym chciał, ale nie wiem czy nie jestem jedynym w wydawnictwie... Chętnie w UW przypomniałbym kilka książek z wcześniejszego okresu: a szczególnie Maszynę czy Wurta.

Nie dość że pomysł dobry to sensowy ekonomicznie. Nie sadzę by przebił wampiry ale nie powinno się do tego dopłacać. Wydanie maszyny w UW ma jak najbardziej sens. A o Wurta często pytają na naszym stoisku.

A paranormalny może nieco poszerzyć poziom czytelnictwa w całym faustycznym swiadku. Ale to chyba marzenia tylko


AM napisał/a:
Jest to prawdopodobne.

Tego nie rozumiem. Jeżeli choć część klasycznej produkcji się sprzedaje i przynosi kasę to czemu tego nie robić jeżeli miejsce w planie jest ( bo rynek paranorlami chyba nie pochłonie 30 pozycji rocznie z jednego tylko wydawnictwa ) To można to robić dodatkowo. Dywersyfikacja portfela wydawniczego tak by w razie zmiany gustów mieć jakiś punkt zaczepienia.
Maeg - 2009-12-06, 17:22
:
A po co wydawać coś co w najlepszym razie wychodzi na zero jak można wydać inne coś na czym się zarobi? ;)

Toudisław napisał/a:
paranormalny może nieco poszerzyć poziom czytelnictwa w całym faustycznym swiadku.

Tzn? Bo nie bardzo rozumiem jak miałoby to poszerzyć (a może chciałeś napisać podnieść?) poziom? Z resztą AM pisał, że nadprzyrodzone kupują głównie kobiety omijające szerokim łukiem resztę fantastyki. ;)
Toudisław - 2009-12-06, 17:34
:
Maeg napisał/a:
A po co wydawać coś co w najlepszym razie wychodzi na zero jak można wydać inne coś na czym się zarobi? ;)

Ale na Gaimanie, Eriskonie i kilku innych zarabia ? Wiec czemu rezygnować z kasy nawet jak nie są to kokosy ?
Zresztą nawet coś co Wychodzi na 0 może dawać zysk. Po pierwsze coś co nie zarabia może pokrywać część kosztów stałych wrazie zaprzestania produkcji ta cześć musi się amortyzować w innych produktach. Są jeszcze czynniki niefinasowe jak marka wydawnictwa
Maeg napisał/a:
Z resztą AM pisał, że nadprzyrodzone kupują głównie kobiety omijające szerokim łukiem resztę fantastyki. ;)

Ale czy to 100 % klientów na paranorlmale ? a może kilka % z tych kobiet zainteresuje się Haydom , Hoob a potem czym innym powoli do celu
AM - 2009-12-06, 17:42
:
Toudisław napisał/a:
Tego nie rozumiem. Jeżeli choć część klasycznej produkcji się sprzedaje i przynosi kasę to czemu tego nie robić jeżeli miejsce w planie jest ( bo rynek paranorlami chyba nie pochłonie 30 pozycji rocznie z jednego tylko wydawnictwa )


Ale jaką kasę? Sprzedając 4000 tysiące Eriksona w półtora roku zarobimy 30 tysięcy PLN (pomyśl po jakim czasie zaczyna spływać kasa, która jest zyskiem). Co więcej nie są w to wliczone koszty stałe wydawnictwa. Tymaczasem przy takim samym nakładzie pracy wydajesz Harris i zarabiasz w pół roku 250 tys PLN. A co jak Clare czy Harris (tym bardziej że na 90% będzie naszym gościem w marcu) dojdzie do pułapu 50000 egzemplarzy. Każdy tom przyniesie 400000 zysku. To naprawdę rozleniwia i sprawia, że nie chce ci sie już robić pewnych rzeczy.

Toudisław napisał/a:

Ale na Gaimanie, Eriskonie i kilku innych zarabia ? Wiec czemu rezygnować z kasy nawet jak nie są to kokosy ?


Gaiman jest jedynym z puli naszych dobrze sprzedających się autorów, który jest również dobrze przyjmowany przez wielu z "tradycyjnych" czytelników Maga. Jednak już pozostali autorzy w gruncie rzeczy wiszą im i powiewają. I to jest również smutne, bo właściwie nie potrzebujemy już "tradycyjnych", żeby dobrze funkcjonować. Co wiecej, im słabsze książki będziemy wydawali z ich punktu widzenia, tym lepiej. W pewnym momencie coś z tą sytuacją musi się stać.
Elektra - 2009-12-06, 17:52
:
Smutne jest to, co czytam. Z jednej strony trudno nie zrozumieć zwrotu w kierunku łatwych zysków, z drugiej żal "tradycyjnej" literatury. Niektórzy się cieszyli, że wydając taką popularną literaturę MAG zarabia na coś niedochodowego. Obawiałam się, że w pewnym momencie proporcje mogą się odwrócić... mam nadzieję, że ta ewentualna rezygnacja nie nadejdzie za szybko.

Ciekawa jestem, jak wiele z rozpoczętych serii zostanie zakończonych. O Eriksona chyba nie muszę się obawiać (w końcu tylko dwa tomy zostały), ale co z Gilmanem, Abrahamem, czy Reddickiem? I czy jest jakaś szansa, żeby kiedyś Cykl Barokowy ukazał się w wydaniu pasującym do Peanatemy i Cryptonomiconu?
AM - 2009-12-06, 17:55
:
Elektra napisał/a:
Ciekawa jestem, jak wiele z rozpoczętych serii zostanie zakończonych. O Eriksona chyba nie muszę się obawiać (w końcu tylko dwa tomy zostały), ale co z Gilmanem, Abrahamem, czy Reddickiem? I czy jest jakaś szansa, żeby kiedyś Cykl Barokowy ukazał się w wydaniu pasującym do Peanatemy i Cryptonomiconu?


Dwa najbliższe lata będą okresem przejściowym (wyczyścimy wszystko co sie da z zaległości).
Maeg - 2009-12-06, 17:56
:
Nie wiem jak inni ale im mniej będzie wydawał Mag tym pewnie szybciej przełamię swoje lenistwo i zacznę sięgać po zachodnie wydania. Taka sytuacja dla mnie będzie miała przynajmniej dwie korzyści. Pierwsza to podszlifuje sobie angielski, druga to nie będę musiał się oglądać na polskich wydawców i czekać aż wydadzą. Teraz mam świadomość, że ogół naszych wydawnictw zapewnia mi wystarczającą ilość książek i nie muszę nic z swoim lenistwem robić.

Poza tym nie tylko Mag przecież wydaje. Pewnie 80% tego co potencjalnie mógł wybrać Andrzej nie trafi do innych ale część książek może się ukazać u konkurencji. Rozpaczać za Magiem nie będę i doskonale ich rozumiem.
Shadowmage - 2009-12-06, 18:18
:
W zasadzie to mogę się podpisać pod postem Magla. Wbrew pozorom może to być nawet korzystne, odrdzewi się obcy język i w ogóle :) Oby tylko AM podrzucał tytuły warte przeczytania :D
toto - 2009-12-06, 18:22
:
AM napisał/a:
Chętnie w UW przypomniałbym kilka książek z wcześniejszego okresu: a szczególnie Maszynę czy Wurta.
A Księga Długiego Słońca Wolfe'a? Jest jakaś szansa, niekoniecznie w Uczcie?
MadMill - 2009-12-06, 18:25
:
Łap i nie marudź: 1 2 3 4
Beata - 2009-12-06, 18:26
:
Weeks ma już 10-tysięczną sprzedaż? :shock:

A tak w ogóle, to gratuluję Magowi odmiany losu - po latach chudych w końcu nadeszły tłuścioszki. :) Chociaż UW mi już szkoda, to po cichutku mam nadzieję, że od czasu do czasu, wyda coś bardzo niedochodowego... ;)
Shadowmage - 2009-12-06, 18:32
:
Atmosfera normalnie prawie jak na stypie się zrobiła :P
MadMill - 2009-12-06, 18:35
:
Bo nikt nie zajarzył prima aprilisowego żarciku xD
Toudisław - 2009-12-06, 18:36
:
Shadowmage napisał/a:
Atmosfera normalnie prawie jak na stypie się zrobiła :P

To ty z Maglem już kwiaty na Grobie UW kładziecie. A ja myślę że MAG z innych niż paranormale pozycji rezygnować nie powinien. Dywersyfikacja to dobry pomysł i daje higienę umysłową ile można czytać i wydawać o wampirach co ?

AM to co jest szansa na wydanie maszyny ?

MadMill napisał/a:
Bo nikt nie zajarzył prima aprilisowego żarciku xD

W Kwiecień w Grudniu ?
wob001 - 2009-12-06, 18:39
:
> Maeg i Shadowmage

Naprawdę doskonale musicie znać angielski skoro chcecie zabierać sie za oryginalne wydania tytułów, które wychodziły w uczcie lub Stephensona.

Ja znam dobrze aangielski i z lekturami typu Erikson czy Simmons bym sobie poradził, ale już teksty Stephensona, Duncana czy Thomasa albo nawet Watts to za duże wyzwanie.
Nawet jeśli zrozumiem o co chodzi to większośc smaczków mi umknie.

Wartość UW była też w tym, że te trudne lektury można było dostać w zrozumiałym, rodzimym opracowaniu.

A odnośnie planów zmiany profilu MAGa - dla mnie jednak lekki szok i duze rozczarowanie. Traktowałem MAGa jako wydawcę, który pełni rolę swego rodzaju filtra i przedstawia mi wybrane, wrtościowe pozycje w ramach swojej działalności.

Cóż, ekonomia górą - takie czasy.
Jander - 2009-12-06, 18:42
:
W sumie czytałem już o możliwym bankructwie, zawieszeniu działalności, więc o tym też mogę poczytać, nie biorąc tego za jedyną alternatywę. O pogrzebie książek drukowanych też już dużo czytałem. ;)
Romulus - 2009-12-06, 19:07
:
E tam, stypa... Ekonomia górą - zawsze i wszędzie. Nie można obarczać przedsiębiorstwa, którego celem jest wypracowywanie zysku, aby go nie wypracowywał i zaspokajał pragnienia książkowe grupy czytelników, która jest mniejszością prawdopodobnie pomijalną, z punktu widzenia ogółu konsumentów, do których kierowana jest oferta wydawnictwa. MAG musi stać na ziemi i tyle.

Mogę tego żałować, bo to moje ulubione wydawnictwo, co łatwo sprawdzić na Fantasta.pl. Ale rozumiem, bo gdybym je prowadził to pewnie też rynek by mnie zweryfikował i porzucałbym "misyjność" w postaci wydawania ambitnej literatury skierowanej do niszy w niszy na rzecz produktu przyswajalnego przez większość nabywców, także spoza grupy docelowej.

Ileż razy się dziwiłem koleżankom, że czytają S. Meyer a nie sięgną już np. po Anne Rice (choć i ona pewnie dobrze schodzi, sądząc po wznowieniu). Znam dziewczynę, która czyta Ch. Harris, ale po inną fantastykę nie sięgnie. Chyba ze jest romans, ładna okładka i "podbicie" w postaci serialu z mega zajebistymi aktorami z fajnymi klatami i długimi kłami.

Poczytamy sobie po angielsku. Jak tylko wyjdę z dołka to zamawiam całego Reynoldsa, poza tym, co jeszcze wyjdzie w MAG-u.
mec - 2009-12-06, 19:18
:
Mnie generalnie zastanawia ta fascynacja płci pięknej tą stylistyką ... romans w ten sposób przyobrany w wampirze ciuszki dostarcza jakiejś większej ''podniety'' !? porusza jakieś zakamarki w mózgu których nie ma u mężczyzn ? uwalnia jakieś pierwotne pragnienia ? (HP aż tak ryje psyche ;] w wieku małoletnim?)
Bo wszyscy wiemy, że o ''stylistykę wampirzą'' tu chodzi, literacko jest przeciętniactwo, a dziesiątki tysięcy się na to rzuca.
toto - 2009-12-06, 19:32
:
Zauważ, że kobiety czytają romanse. Książki Grocholi, harlequiny (nawet nie wiem czy dobrze piszę). Tego typu literatura była popularna na długo przed Stephanie Meyer i innymi cyklami wampirzymi. Popularność tych cykli wynika chyba z powodu połączenia mody na wampiry z romansem. Ot co.
I nie sądzę żeby to była wina HP.
shawn - 2009-12-06, 19:48
:
Czytam i nie wierze. Dopiero zacząłem lubieć to wydawnictwo a juz rezygnują z wydawania interesujących mnie pozycji. Za książkę z Solaris 300 str niedługo bedzie trzeba zapłacić 50 zł... jednym słowem nieciekawie :-(
toto - 2009-12-06, 20:04
:
shawn napisał/a:
Za książkę z Solaris 300 str niedługo bedzie trzeba zapłacić 50 zł... jednym słowem nieciekawie
Co za bajki prawisz?
gelaZz - 2009-12-06, 20:07
:
ehh faktycznie nie ciekawie się zapowiada :/ sam za dużego stażu czytelniczego nie mam i jeszcze wiele zaległości do nadrobienia, ale mimo wszystko niepokoi mnie taka sytuacja. Kurcze nie rozumiem fenomenu romantycznych wampirów itp. :-?
ale chyba lepiej żeby ludzie czytali takie historie niż jakby mieli nie czytać w ogóle?
mec - 2009-12-06, 20:20
:
toto napisał/a:
Zauważ, że kobiety czytają romanse. Książki Grocholi, harlequiny (nawet nie wiem czy dobrze piszę). Tego typu literatura była popularna na długo przed Stephanie Meyer i innymi cyklami wampirzymi. Popularność tych cykli wynika chyba z powodu połączenia mody na wampiry z romansem. Ot co.
I nie sądzę żeby to była wina HP.


Ale jakoś ta moda na wampiry została wykreowana ... coś w tym jest głębiej ... coś w kobiecej psychice, że tak to wypaliło.

A HP ... powiem ci, że może mieć dużo ... bardzo ciekawy temat na badania / prace magisterską :roll: ... stawiam że 3/4 czytelniczek wspomnianych wamp-romansów wyrosło no HP.
toto - 2009-12-06, 20:27
:
mec napisał/a:
stawiam że 3/4 czytelniczek wspomnianych wamp-romansów wyrosło no HP.
Co stawiasz? Orzechy czy dolary?
mec napisał/a:
Ale jakoś ta moda na wampiry została wykreowana ... coś w tym jest głębiej ... coś w kobiecej psychice, że tak to wypaliło.
Tak, moda na wampiry została wykreowana. Możliwe, że nawet w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Ale moda na romanse, to już dziesiątki, ba może i setki lat. A autorki i autorzy paranormal romance tylko połączyli romans z wampirami.
Toudisław - 2009-12-06, 20:29
:
toto napisał/a:
Co za bajki prawisz?

Nie takie bajki bo książki z Solaris drożeją a jak ma dość VAT to będzie nie fajnie

MAG tak szybko nie zrezygnuje z wydawania czegoś innego niż Wampiry spokojnie ;) Nie róbcie paniki ;)

Co do czytania po Angielsku to nie dość że Samolubna postawa ( Magiel japońskiego też byś się nauczył by czytać Murakamiego ? ) To fałszywa bo czytanie w języku obcym zawsze jest inne niż w ojczystym. Pisał o Tym AM że tylko najlepeszi potrafią w pełni czytać w innym języku w innym przypadku sprowadza się to do " Łatwego odbioru " Jeżli nie jesteście tłumaczami symultanicznymi to książkę czytaną po Angilsu sami będziecie tłumaczyć na polski podświadomie. Nie wiem czy poradzilibyście sobie z Welinem po Angielsku. Chyba że chodzi o szpan że czyta się w Ingliszu to kapuje

Jest jeszcze solaris część " Działki" MAGa przejmie wrazie czego
shawn - 2009-12-06, 20:30
:
toto napisał/a:
shawn napisał/a:
Za książkę z Solaris 300 str niedługo bedzie trzeba zapłacić 50 zł... jednym słowem nieciekawie
Co za bajki prawisz?


http://solarisnet.pl/oferta/wieczna_wojna_1/
http://solarisnet.pl/oferta/babel_17/
gelaZz - 2009-12-06, 20:33
:
shawn napisał/a:
http://solarisnet.pl/oferta/wieczna_wojna_1/
http://solarisnet.pl/oferta/babel_17/
Cytat:


te książki są w twardej oprawie a to podnosi cenę
Toudisław - 2009-12-06, 20:36
:
shawn, Obie są w Twardej oprawie. Zauważ że pozycję z UW kosztują podobnie. Ja raczej patrzę na Diaczenko ( w miękkiej)
Wzrost cen książek obserwuje od jakiegoś czasu i nie obejmuje on tylko Solarisa

Spokojnie rynek nie lubi próżni znajdzie się ktoś kto wyda coś co nie jest Wapirem. Grono czytelników fanatyki się powoli poszerza może nie super znacznie ale jednak. jak nawet 5 % czytelniczek paranorlamli weźmie się za inną Fantastykę to to już jest coś.

Nie sadze by MAG w 100 % wpakował się w jeden kanon bo to mocno niebezpieczne jest. Ale ograniczenie UW czy " średniaków " też może się nam odbić czkawką.
toto - 2009-12-06, 20:36
:
To spojrzyj sobie na ceny W labiryncie pamięci i Indygo. 31,90 i 32,90.
Akurat książki, które wybrałeś, to pozycje z klasyki, droższe bo w twardych okładkach. Pozostałe pozycje nie są aż tak drogie.
Toudisław napisał/a:
( Magiel japońskiego też byś się nauczył by czytać Murakamiego ? )
Przecież po angielsku można kupić :P
Toudisław napisał/a:
Jest jeszcze solaris część " Działki" MAGa przejmie wrazie czego
Wątpię
Jander - 2009-12-06, 21:00
:
Toudi napisał/a:
Jeżli nie jesteście tłumaczami symultanicznymi to książkę czytaną po Angilsu sami będziecie tłumaczyć na polski podświadomie. Nie wiem czy poradzilibyście sobie z Welinem po Angielsku.

Czytam już trochę po angielsku, na początku było ciężko, bo pomagałem sobie słownikiem. Szybko z tego zrezygnowałem i czytałem dużo szybciej. Im więcej i częściej czytam po angielsku tym jest łatwiej. I nie tłumaczę na polski, czytam i rozumiem po angielsku, wyobraźnia nie posiada określonego języka. Oczywiście z trudniejszymi pozycjami wolę polskie tłumaczenia, ale jak go nie będzie to i z tym będę w stanie sobie poradzić. :)
Romulus - 2009-12-06, 21:11
:
Jander napisał/a:
Toudi napisał/a:
Jeżli nie jesteście tłumaczami symultanicznymi to książkę czytaną po Angilsu sami będziecie tłumaczyć na polski podświadomie. Nie wiem czy poradzilibyście sobie z Welinem po Angielsku.

Czytam już trochę po angielsku, na początku było ciężko, bo pomagałem sobie słownikiem. Szybko z tego zrezygnowałem i czytałem dużo szybciej. Im więcej i częściej czytam po angielsku tym jest łatwiej. I nie tłumaczę na polski, czytam i rozumiem po angielsku, wyobraźnia nie posiada określonego języka. Oczywiście z trudniejszymi pozycjami wolę polskie tłumaczenia, ale jak go nie będzie to i z tym będę w stanie sobie poradzić. :)

No właśnie, dla mnie to żadna przyjemność czytać po angielsku. "Dworzec..." Mievilla to były katusze. Ale już lżejszego kalibru dzieła ("Coronado" Dennisa Lehane" - szły rewelacyjnie.

MAG wstępuje w końcu na słuszną drogę porzucając bawienie się w Doktorów Judymów, czy inne Siłaczki. To niezdrowe (ekonomicznie) i nienaturalne. Piszę to z przykrością, ale tak jest.
Toudisław - 2009-12-06, 21:14
:
Jander, myślisz w języku który jest ci najbliższy. By nie tłumaczyć podświadomie na angielski to sporo praktyki wymaga by myśleć w pełni po Angielsku. Ty ją masz ale tez nie wiem czy nie tarcisz sporo z przyjemności czytania albo jakiś smaczków. Czy po przeczytania książki po Angielsku czytałeś jej tłumaczenie kiedyś ?
Cytat:
MAG wstępuje w końcu na słuszną drogę porzucając bawienie się w Doktorów Judymów, czy inne Siłaczki. To niezdrowe (ekonomicznie) i nienaturalne. Piszę to z przykrością, ale tak jest.

A ja uważam że coś co nie sprzedaje się jak Wampiry też jest sens wydawać.
Tixon - 2009-12-06, 22:03
:
Toudisław napisał/a:
A ja uważam że coś co nie sprzedaje się jak Wampiry też jest sens wydawać.

Jaki? Bo chyba nie ekonomiczny? Wydawnictwo też musi się z czegoś utrzymywać.

Edit: Toudi napisał poprawnie, a ja źle przeczytałem, sorry, starzeję się ;)
Toudisław - 2009-12-06, 22:17
:
Cytat:
Jaki? Bo chyba nie ekonomiczny? Wydawnictwo też musi się z czegoś utrzymywać.

To że coś nie sprzedaje się jak wampiry nie znaczy że nie sprzedaje się w ogóle. Zresztą powtarzam to wielokrotnie wbicie się w jeden Target jest niebezpieczne. Przeznaczenie kilku % produkcji na inny produkt jest standardowym rozwiązaniem Zresztą jak też pisałem rynek nie wchłonie 30 pozycji o wampirach rocznie i to tylko z jednego wydawnictwa. Gaiman, Moore, Erikson, Simmons też się sprzedają i na sibie zarabiają.Marka wydawnictwa też nie jest bez znaczenia. Zresztą czasem warto coś wydać by nie oddawać rynku konkurencji bez walki. Wymieniam pozycję i Dobre ( przynajmniej ) jakościowo i ekonomicznie sensowne.

Zresztą mode nie tylko się zaspokaja ale tez wytwarza. Do tego można przeznaczyć część sił wydawnictwa
AM - 2009-12-06, 23:03
:
Toudisław napisał/a:
Jest jeszcze solaris część " Działki" MAGa przejmie wrazie czego


Jeśli chodzi o przejęcie naszej działki, nie za bardzo w to wierzę. Te lepsze, komercyjne rzeczy są poza zasięgiem finansowym Solarisu. A te ambitniejsze... nie za bardzo więrzę w ich operatywność. Przecież, na przykład, Ślepowidzenie było bardzo długo do wzięcia, trzeba było je tylko sobie znaleźć. Tymczasem poza tym, co zrobił Konrad Walewski, większość typów Solarisu, to wznawianie tego, co wcześniej wymyślił któś inny.

Toudisław napisał/a:

To że coś nie sprzedaje się jak wampiry nie znaczy że nie sprzedaje się w ogóle. Zresztą powtarzam to wielokrotnie wbicie się w jeden Target jest niebezpieczne.


A kto powiedział, że chcemy tak długo ciągnąć wydawniczą przygodę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie.


I od kiedy, jest to prawdopodobne, znaczy, tak na pewno się stanie.
Maeg - 2009-12-06, 23:48
:
Ja tylko nie rozumiem jednego, czy ciężko jest pojąć, że jeśli jakiś przedsiębiorca ma do wyboru stracić 4 tys. klientów a w zamian zyskać 35 tys. to długo zastanawiał się nie będzie? I co go obchodzi wtedy zróżnicowanie oferty? Ba ona jest mu wtedy zupełnie nie na rękę.

My tu sobie gdybamy, ale niektórzy traktują jakbyśmy rozmawiali o podjętej decyzji, która zostanie wprowadzona od nowego roku. To jest tak jak napisał Jander, sytuacja na tyle często się zmienia, że wybieganie w przyszłość i zgadywanie co będzie nie ma sensu.

Toudi: Trochę nie rozumiem, jestem samolubny i fałszywy bo znam angielski i będę starał się podnieść jego znajomość na tyle by móc czytać i rozumieć w tym języku nie tylko Eriksona ale w perspektywie za kilka lat i Duncana? Co jest w tym fałszywego i samolubnego?
ero - 2009-12-06, 23:48
:
Co stało się z tym młodym redaktorem nakłaniającym szefa do wydawania ambitniejszych pozycji ;) ?
AM - 2009-12-06, 23:49
:
ero napisał/a:
Co stało się z tym młodym redaktorem nakłaniającym szefa do wydawania ambitniejszych pozycji ;) ?


Ożenił się ;) .
Toudisław - 2009-12-07, 00:29
:
AM napisał/a:
Ożenił się ;) .

Gratulujemy :)

Cytat:
Co jest w tym fałszywego i samolubnego?

Czytaj uważnie :P Fałszywe jest to, że łatwo przestawić się na angielski. A nie wy jesteście fałszywi.

A co do samolubstwa to troszkę taka postawa "Niech się dzieje co chce ja i tak poczytam po angielsku"

AM napisał/a:
I od kiedy, jest to prawdopodobne, znaczy, tak na pewno się stanie.

Hi hi. No piszę ciągle, że spokojnie, a wszyscy już składają kondolencje.
Elektra - 2009-12-07, 07:45
:
Maeg napisał/a:
a tylko nie rozumiem jednego, czy ciężko jest pojąć, że jeśli jakiś przedsiębiorca ma do wyboru stracić 4 tys. klientów a w zamian zyskać 35 tys. to długo zastanawiał się nie będzie?

Alec czy ktoś napisał, że nie może tego pojąć? Wszyscy raczej zgadzają się z tym, że przedsiębiorca musi dbać o zysk.
Z drugiej strony, czemu dotychczasowi nabywcy nie mogą sobie pomarudzić? ;)
MadMill - 2009-12-07, 08:47
:
Chodźcie wszyscy na wódkę, co? Mówię poważnie, umówmy się na jakieś picie bez gadania o fantastyce. Pogadamy o dziewczynach/chłopakach, jakości trunku i L2 :P
Maeg - 2009-12-07, 10:49
:
Elektra napisał/a:
Z drugiej strony, czemu dotychczasowi nabywcy nie mogą sobie pomarudzić?

Mi nie chodziło o pomarudzenie sobie "szkoda, że tak robicie, byliście fajnym wydawnictwem" ale o rady do wydawcy typu (te wielokrotnie powtarzam make my day //spell ).
Toudisław napisał/a:
Zresztą powtarzam to wielokrotnie wbicie się w jeden Target jest niebezpieczne. Przeznaczenie kilku % produkcji na inny produkt jest standardowym rozwiązaniem Zresztą jak też pisałem rynek nie wchłonie 30 pozycji o wampirach rocznie i to tylko z jednego wydawnictwa.


--

MadMill napisał/a:
Chodźcie wszyscy na wódkę, co? Mówię poważnie, umówmy się na jakieś picie bez gadania o fantastyce. Pogadamy o dziewczynach/chłopakach, jakości trunku i L2

Ale jak ty wyjdziesz przed 22, to co to za picie? :P
ghosia - 2009-12-07, 11:39
:
Toudisław napisał/a:
Co do czytania po Angielsku to nie dość że Samolubna postawa ( Magiel japońskiego też byś się nauczył by czytać Murakamiego ?

Czytanie po angielsku jest samolubne? W jakim znaczeniu tego słowa, jeśli można zapytać?
Powiedziałabym nawet, że dla fana fantastyki czytanie po angielsku jest bardzo pomocne, bo często zdarza się, że ciekawe pozycje nie są u nas w ogóle wydawane. A jeśli to cykl, to nie zawsze jest kończony i często trzeba go w oryginale dokańczać.

Z tym czytaniem po japońsku to jeszcze gorzej trafiłeś - jakbym się uczyła japońskiego, a nie angielskiego, to pewnie, że Murakamiego czytałabym po japońsku. Ale nie będę się uczyła japońskiego po to tylko, żeby czytać Murakamiego... Nie będę też czytała tego Murakamiego po angielsku, tylko po to, żeby nie czytać go po polsku...

Jeśli znasz jakiś język dobrze, to czytanie książki, która w tym języku została napisana jest o wiele lepsze, niż czytanie jej w polskim tłumaczeniu. Pod warunkiem oczywiście, że znasz język na tyle dobrze, że nie musisz sięgać do słownika podczas czytania.

Pratchett w oryginale jest o wiele lepszy, niż w polskim tłumaczeniu, a tłumaczenie jest bardzo dobre. A w wielu książkach na tłumaczenie nie zwraca się takiej uwagi, jak u Pratchetta. Czyli czytanie w oryginale w takich wypadkach jest jeszcze bardziej wskazane. Do tego, poza standardowymi błędami podczas edytowania, które występują w niemal każdej książce, dochodzą jeszcze błędy w tłumaczeniu. W takim Anathem brakuje połowy zdania w opisie jednego z eksperymentów, co czyni opis po polsku błędnym. Znajomy, który czytał wersję polską musiał sięgnąć po mój oryginał, żeby się upewnić, że to tłumacz się pomylił, a nie autor.

Ja umiem angielski na tyle dobrze, że bez problemów czytam w tym języku książki. Czy to, że wykorzystuję moje umiejętności, czyni mnie samolubną? Z pewnością masz jakieś umiejętności, których nie posiadają inni Twoi znajomi (jakiekolwiek, niekoniecznie językowe). Czy ich wykorzystanie czyni Cię samolubnym?

Chyba powinieneś popracować nad doborem słów...

[Edit]Postawa "niech się dzieje, co chce, ja i tak mogę czytać po angielsku" też nie jest postawą samolubną. Wynika raczej z realnego podejścia do tego, co się dzieje na polskim rynku wydawniczym. To, że ja czytam w oryginale, a inni nie mogą, nie czyni mnie samolubną. Czyni ich stratnymi, ale zupełnie bez związku ze mną.
Procella - 2009-12-07, 12:16
:
Pod wypowiedzia Ghosi pozostaje mi się tylko podpisać :-) Właśnie zamierzałam machnąć takiego tasiemca, ale oszczędziła mi wysiłku pisząc dokładnie to, co ja bym napisała.

A co całej dyskusji - spokojnie, nie zostaniemy bez dobrych ksiązek. Przez te dwa "przejściowe" lata jeszcze się wiele może wydarzyć, tak w sprawie samego wydawnictwa (w końcu sprawa jest "prawdopodobna", nie "pewna"), jak i ogólnie rynku wydawniczego/księgarskiego (wydawnictw jest wiele - ciągle powstają, padają, zmieniają profile - sytuacja obecna nie jest dana raz na zawsze) i mód literackich (oby - strasznie mi żal prawdziwych wampirów, te oswojone mnie kompletnie nie kręca //pisowcy ). Jakoś to będzie :mrgreen:
MORT - 2009-12-07, 12:30
:
Otóż to. Bardziej samolubna jest postawa: "niech wydawnictwo ryzykuje i ma straty, ale niech mi tłumaczy książki na polski" ;)

Choć nie ukrywam, że też wolę czytać po polsku :]
ASX76 - 2009-12-07, 13:18
:
MORT napisał/a:

Jeśli dzięki temu można też wydawać tą lepszą literaturę fantastyczną, to można prosić tylko o więcej takich "dziełek".

No i modlić się o rozwój pokolenia zainteresowanego fantastyką.



1. Jak się okazuje: co za dużo to niezdrowo. MAG dotarł do "nowej ziemi obiecanej", gdzie "manna spada z niebios". Im więcej takich "dziełek", tym mniej fantastyki...

2. Jeśli wierzysz w moc modlitwy, to radzę modlić się w intencji, aby liczba badziewiastych i dobrze sprzedających się książek nie rosła.

Jander napisał/a:

To nie ma szans się sprzedać - nawet Ślepowidzenie miało problemy z wydaniem (w Stanach), to chyba znaczy że Rifters zupełnie nie zdobył popularności, prawda?

Ja wolę zachować dobre wspomnienia z Wattsa i nie czytać jego gorszych książek.


1. Nawet "Ślepowidzenie" miało problem z wydaniem w USA i gów... z tego wynikło, bo u nas chyba sprzedaje się najlepiej spośród wszystkich książek z UW, a już na pewno ma najlepsze recenzje. Poza tym od kiedyż to w UW utwory są wydawane pod kątem "szans na sprzedaż"??? :badgrin:

2. Skoro nie czytałeś Rifters, to skąd wiesz jakie wspomnienia miałbyś po jego lekturze?
Nawet jeśli gorsza od "Ślepowidzenia", to wcale nie znaczy że kompletnie do d...

Romulus napisał/a:
Moja pogarda dla polskich czytelników znacząco zmalała.


W ciemności i zacofaniu pańskiego stosunku do literatury rosyjskiej i polskiej powyższa wypowiedź aż skrzy się od absurdu sięgającego gwiazd.

toto napisał/a:
MadMill napisał/a:
Aha aha, to kiedy ten Wolfe? :P
<kapie ślina> O tak, Wolfe </kapie ślina>


To jest chore. :-P

Toudisław napisał/a:
MadMill napisał/a:
Aha aha, to kiedy ten Wolfe? :P

Co to się dzieje żeby się z Madem zgadzać ;)

Nie wiem co się wszyscy znęcają nad Farmerem. (..)



1. Może to przepowiadany od dawien dawna koniec świata? ;) W każdym razie uratuję go: a ja się nie zgadzam. :-P

2. Widocznie nie podoba im się tak jak Tobie. :P

toto napisał/a:


Może jakaś eksperymenty z Europy? Fajne książki wydał kiedyś Solaris (Gobeliniarze i Krople światła, odpowiednio Niemcy i Hiszpania).


W MAG-u nie ma miejsca na experymenty. Pokryjesz koszty? ;)
Z ową fajnością to bym polemizował... :-P

MarcinusRomanus napisał/a:
Jeśli chodzi o mnie to chętnie bym coś spróbował z Fantastyki Rosyjskiej lub Ukraińskiej. Jak najbardziej jestem Za!


Wyskoczyłeś niczym Filip z konopii... ;) Wszystko co najlepsze z tych rejonów masz stale udostępniane (wydawane) na polskim rynku... :-P

AM napisał/a:


Będzie Japonia.


Zaczynam się bać... ;)

AM napisał/a:


Żarty żartami, ale te wszystkie "wycieki" są zapowiedzią zmiany profilu wydawnictwa. Połowa a może 70% naszej produkcji nie będzie dla was...


Patrząc na Wasze przymiarki, tudzież inne "niepokojące objawy", zastanawiałem się tylko kiedy nastąpi ogłoszenie "Hiobowej wieści"... ;)
Czyli im lepsza sprzedaż Weeksów i inne Szmatrixów, tym bardziej będzie się to negatywnie odbijać na fantastyce, hę? A co z tzw. poczuciem misji czy czymś w ten deseń? Azaliż pan Andrzej w świetle dużych zysków utracił zakorzenione ideały, wiarę w sens...? :P
Oby zmiana profilu nie była całkowita. Te 50% jeszcze dam radę znieść. :-P
Akurat rezygnacja z autorów pokroju: Campbella czy Abrahama jest dla mnie jak najbardziej do przyjęcia, bo nie jestem ich "targetem". ;)

Natomiast rodzi się pytanie: a co z "typami" a la Stover czy Kay? Do której grupy zostali przez Waszmościa zakwalifikowani?

MadMill napisał/a:
Bo nikt nie zajarzył prima aprilisowego żarciku xD


Nikt nie zajarzył, ponieważ mamy grudzień, a i to nie prima... :-P
MORT - 2009-12-07, 13:31
:
ASX76 napisał/a:
MORT napisał/a:

Jeśli dzięki temu można też wydawać tą lepszą literaturę fantastyczną, to można prosić tylko o więcej takich "dziełek".

No i modlić się o rozwój pokolenia zainteresowanego fantastyką.



1. Jak się okazuje: co za dużo to niezdrowo. MAG dotarł do "nowej ziemi obiecanej", gdzie "manna spada z niebios". Im więcej takich "dziełek", tym mniej fantastyki...

2. Jeśli wierzysz w moc modlitwy, to radzę modlić się w intencji, aby liczba badziewiastych i dobrze sprzedających się książek nie rosła.

Z drugiej strony, bez nich (bez Eragona np.), nie miałbyś co liczyć choćby i na książki z UW. Albo w ogóle na istnienie MAGa, co mogłoby zakończyć się nie wydaniem Gap-ów. :P

Cytat:

toto napisał/a:


Może jakaś eksperymenty z Europy? Fajne książki wydał kiedyś Solaris (Gobeliniarze i Krople światła, odpowiednio Niemcy i Hiszpania).


W MAG-u nie ma miejsca na experymenty. Pokryjesz koszty? ;)
Z ową fajnością to bym polemizował... :-P

UW, to trochę eksperyment (choć nie powstała dla samego eksperymentowania).
ASX76 - 2009-12-07, 13:54
:
MORT napisał/a:


Z drugiej strony, bez nich (bez Eragona np.), nie miałbyś co liczyć choćby i na książki z UW. Albo w ogóle na istnienie MAGa, co mogłoby zakończyć się nie wydaniem Gap-ów. :P



Odnoszę wrażenie, że ni chu.a nie zrozumiałeś z mojego posta i patrzysz z d... strony. Napisałem: "co za dużo, to niezdrowo", czyli im więcej szmelcowatych czytadeł, tym mniej fantastycznych czytadeł.
Proszę powiązać to z wypowiedziami pana Andrzeja odnośnie "odkrycia pakietu wynalazków" i zmiany profilu wydawnictwa... Dalej niejasne i mam pisać jeszcze jaśniej? :-P
ero - 2009-12-07, 14:52
:
ASX76 napisał/a:
Napisałem: "co za dużo, to niezdrowo", czyli im więcej szmelcowatych czytadeł, tym mniej fantastycznych czytadeł.


Też niekoniecznie - szmelce mają to do siebie że zarabiają dużo pieniędzy, które to można inwestować w inne tytuły. Ale to takie gdybanie - nie jestem wydawcą. :)

To, że mag robi takie rzeczy jak np. UW, na której podobno od początku nie spodziewano się zarobku i tak wydaje mi się niesamowite. Szkoda słyszeć o końcu serii, czy wogóle zmianie profilu wydawnictwa, ale już za dotychczasowy wkład należy się im wdzięczność. ;)
No i tak naprawdę to nie chce mi się wierzyć, że mag z panem AM (po przeczytaniu wypowiedzi w tym temacie) mógłby się całkowicie skupić na wampirzych romansidłach, czy innych takich. :)
MORT - 2009-12-07, 14:53
:
Owszem, AM przyznał, że ta masówka rozleniwia, ale wierzę, że Fantastyka (przez duże F) nadal będzie się pojawiać w MAGu. A jeśli w ogóle ma się pojawiać, to przy dobrym prosperowaniu całego wydawnictwa. Nic za darmo. Teraz się może zachłysnęli paranormalami, ale myślę, że jak wyjdą trochę na prostą i ustabilizują (oby), to nam też nie zabraknie lektur.
Toudisław - 2009-12-07, 15:08
:
Cytat:
Czytanie po angielsku jest samolubne? W jakim znaczeniu tego słowa, jeśli można zapytać?

Trego nie napisałem. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem. Chodzi i postawę ok niech W Polsce nie wydaje się dobrej zagranicznej Fantastyki ja będę czytał po Angielsku

MORT napisał/a:
Otóż to. Bardziej samolubna jest postawa: "niech wydawnictwo ryzykuje i ma straty, ale niech mi tłumaczy książki na polski" ;)

A czy ja coś takiego napisałem ? Następny niech czyta uważnie
Elektra - 2009-12-07, 15:14
:
Toudisław napisał/a:
Trego nie napisałem. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem. Chodzi i postawę ok niech W Polsce nie wydaje się dobrej zagranicznej Fantastyki ja będę czytał po Angielsku

Ludzie czytają ze zrozumieniem. Tylko ich postawa jest trochę inna: nie będzie dobrej fantastyki po polsku, muszę się zmusić i czytać po angielsku. Samolubne byłoby: e tam, nie wydawajcie tego po polsku, szkoda czasu, dam radę po angielsku. A tego chyba nikt nie napisał. :)

Ja jestem z tych, co wolą czytać po polsku, radzę sobie z niektórymi książkami po angielsku, Donaldsonowi dałam radę (ale już Stephensona w oryginale sobie nie wyobrażam), ale lepiej odbieram powieści w ojczystym języku.
ASX76 - 2009-12-07, 15:18
:
ero napisał/a:


Też niekoniecznie - szmelce mają to do siebie że zarabiają dużo pieniędzy, które to można inwestować w inne tytuły. Ale to takie gdybanie - nie jestem wydawcą. :)

To, że mag robi takie rzeczy jak np. UW, na której podobno od początku nie spodziewano się zarobku i tak wydaje mi się niesamowite. Szkoda słyszeć o końcu serii, czy wogóle zmianie profilu wydawnictwa, ale już za dotychczasowy wkład należy się im wdzięczność. ;)

No i tak naprawdę to nie chce mi się wierzyć, że mag z panem AM (po przeczytaniu wypowiedzi w tym temacie) mógłby się całkowicie skupić na wampirzych romansidłach, czy innych takich. :)


1. Skoro jednak pan Andrzej napisał o prawdopodobnej zmianie profilu wydawniczego, to znaczy, że sytuacja jest poważna. Inwestycje w tytuły były/są i zapewne tak by pozostało, gdyby nie pojawi(a)ła się większa ilość tytułów "wąpierzych" czy czegoś w tym guście, które, jak tak dalej pójdzie, stopniowo wyprą fantastykę z MAG-a, bo tak się bardziej opłaca.

2. Wdzięczność wdzięcznością, ale wycofanie się z wydawania fantastyki spowoduje, że (nie)wdzięczni czytelnicy zostaną osieroceni, porzuceni na pastwę losu, tudzież z rączkami w nocniczkach.

3. Mając w perspektywie znacząco większą możliwość zarobku na wampirzych romansidłach czy innych takich niż na fantastyce, wydaje mi się wielce wątpliwe aby MAG zbytnio przejął się losem towaru o wiele mniej zyskownego, nie wspominając już o tym, że nieraz trzeba było dopłacać (vide - UW). Oczywiście takie "tuzy" jak: Gaiman czy Paolini pewnie pozostaną, gdyż byłoby szkoda rezygnować z autorów przynoszących wymierny wynik finansowy. Ciekaw jestem, co dalej będzie z Eriksonem... Na odstrzał? Co prawda wkrótce dobije do ostatniego 10 tomu, ale dalej będzie pisał w tym universum...

No więc właśnie... Panie Andrzeju, którzy autorzy mogą liczyć na dalsze wydawanie?
ghosia - 2009-12-07, 15:23
:
Toudisław napisał/a:
ghosia napisał/a:
Czytanie po angielsku jest samolubne? W jakim znaczeniu tego słowa, jeśli można zapytać?

Trego nie napisałem. Ludzie czytajcie ze zrozumieniem.

Czytamy. Przynajmniej ja. Dokładnie to napisałeś.
Toudisław napisał/a:

Chodzi i postawę ok niech W Polsce nie wydaje się dobrej zagranicznej Fantastyki ja będę czytał po Angielsku

Widocznie żadna z serii czytanych przez Ciebie po polsku nie została przerwana w połowie. Albo zadowalasz się tylko tymi pozycjami ulubionego autora, które wyszły u nas. Jeśli chcesz się zapoznać z kompletnym dorobkiem pisarza - w większości przypadków musisz sięgnąć po oryginały (angielskie, rosyjskie...). Wystarczy Ci to, co się wydaje w Polsce - super. Innym niekoniecznie.
MORT - 2009-12-07, 16:57
:
Toudisław napisał/a:
MORT napisał/a:
Otóż to. Bardziej samolubna jest postawa: "niech wydawnictwo ryzykuje i ma straty, ale niech mi tłumaczy książki na polski" ;)

A czy ja coś takiego napisałem ? Następny niech czyta uważnie


Nie musiałeś pisać ;)
Sam mam takie samolubne odczucie i myślę, że nie tylko ja.

Przecież wszyscy chcemy, żeby Mag kontynuował wydawanie świetnych jakością, acz słabo opłacalnych (niestety) książek, choć oczywiście nie życzymy aby przez to wpadł w poważne tarapaty, czy upadł (ta część miała nadać nieco ekspresji mej wypowiedzi i sprowadzała się, mimo wszystko, do faktu, że Mag trochę ryzykuje).

Zdajemy sobie sprawę z ryzyka, znamy bezwzględne zasady rynku, chcemy aby Mag przetrwał, ale mimo wszystko egoistycznie i skrycie chcemy też od Maga tego co i dla nas dobre (bo inaczej po co on nam!). Gdyby było inaczej, cała ta dyskusja nie odbyłaby się, a wieści o możliwym zakończeniu serii UW, czy też zmianie profilu Maga, spłynęłyby po nas jak woda po kaczce.

Nie wiem jak u Ciebie, Toudi, ale we mnie ta woda wsiąknęła i mi ciąży, choć staram się patrzeć optymistycznie w przyszłość.
Toudisław - 2009-12-07, 17:15
:
ghosia napisał/a:
Widocznie żadna z serii czytanych przez Ciebie po polsku nie została przerwana w połowie. Albo zadowalasz się tylko tymi pozycjami ulubionego autora, które wyszły u nas. Jeśli chcesz się zapoznać z kompletnym dorobkiem pisarza - w większości przypadków musisz sięgnąć po oryginały (angielskie, rosyjskie...). Wystarczy Ci to, co się wydaje w Polsce - super. Innym niekoniecznie.

Ale to tylko powierzasz co mówię. Jak yak dobrze czytasz po Angielsku to czemu denerwuje cię przerwanie serii ? Mnie się nie podoba postawa " To dobrze że nie będą wydawać po polsku będę czytał po Angielsku" Bo nie zwarza na to że ktoś może sobie z tym angielskim az tak nie radzić zresztą jak pisałem czytanie po Angielsku też jest obarczone błędem bo jak zawodowy tłumacz się myli to wy się nie pomylicie ? No to dawać tylko tłumaczami zostać


Jescze raz powiem jako ktoś kto coś tam o ekonomi wie ( zastrzegam że mój pogląd jest jednym z kilku i można znalesć powane opracowania spzreczne z mojm poglądem ale ja znajde podobne dowody na poparcie swojej tezy ) że zamukanie się w jednym Profilu jest niebezpieczne i o tyle rozumiem rezygnację UW ( bo się do nieji dopłaca ) to rezygnacji z czegoś co zarabia na siebie a można wydać przy okazji nie rozumiem.

MORT napisał/a:
Nie wiem jak u Ciebie, Toudi, ale we mnie ta woda wsiąknęła i mi ciąży, choć staram się patrzeć optymistycznie w przyszłość.


Nier jest mi to obojętne
MORT - 2009-12-07, 17:23
:
Toudisław napisał/a:

Nier jest mi to obojętne


Nie, jest mi to obojętne.

Czy

Nie jest mi to obojętne.

Na Odyna, Toudi, trochę dbałości o tekst, bo potem będzie, że "ty tego nie powiedziałeś".
Elektra - 2009-12-07, 17:24
:
Toudisław napisał/a:
Profilu jest niebezpieczne i o tyle rozumiem rezygnację UW ( bo się do nieji dopłaca ) to rezygnacji z czegoś co zarabia na siebie a można wydać przy okazji nie rozumiem.

Ale przecież AM nie napisał, że będą wydawać tylko wampiry i paranormal romance. To będzie stanowiło 70 % oferty. Resztą będzie co innego. Przynajmniej przez najbliższe dwa lata. A potem się zobaczy (skoro AM tak zmienił poglądy - wcześniej wyszukiwał perełki do UW i nie tylko, teraz realizuje się w wyszukiwaniu czego innego - nie wiadomo, co będzie za tyle czasu ;) ).
Toudisław - 2009-12-07, 17:25
:
MORT napisał/a:
Na Odyna, Toudi, trochę dbałości o tekst, bo potem będzie, że "ty tego nie powiedziałeś".

Dokładnie to co napisałem. Niejest ( x d ) mi ro obojętne tzn Tak, rusza mnie to.
AM - 2009-12-07, 17:33
:
MORT napisał/a:
Owszem, AM przyznał, że ta masówka rozleniwia, ale wierzę, że Fantastyka (przez duże F) nadal będzie się pojawiać w MAGu


I dlatego napisałem, że wariant całkowitej zmiany profilu jest prawdopodobny (dzisiaj, to jednak tylko wariant). Przecież jeszcze 7 lat temu nie uwierzyłbym, że będę wybierał takie książki, jak Eragon czy Sekret w Nowej Prozie, a jednak... Wszystko jest wobec tego możliwe.
Toudisław - 2009-12-07, 17:38
:
AM, A jak z Blusem kojota i z Księgą krwi ?
ASX76 - 2009-12-07, 17:41
:
MORT napisał/a:


Zdajemy sobie sprawę z ryzyka, znamy bezwzględne zasady rynku, chcemy aby Mag przetrwał, ale mimo wszystko egoistycznie i skrycie chcemy też od Maga tego co i dla nas dobre (bo inaczej po co on nam!).


W imieniu ilu osób piszesz? :-P Nigdy nie ukrywałem czego od MAG-a chcę/oczekuję czemu niejednokrotnie dałem wyraz w formie pisemnej. ;)
Egoistycznie? No żesz kur... zapiał... :badgrin: Idi Ty w pi... ili krasnuju armju. --_-

Akurat to nie bezwzględne prawa rynku sprawia(ją), że MAG najprawdopodobniej wywali większą część (jeśli nie całą) swojej oferty fantastycznej w... "czarną dziurę". ;) Sam pan AM napisał, że Mu się już nie chce czy coś w tym stylu... Mając przed sobą sezam pełen złota w postaci Wamp Romantic (szacunek) jakoś ulatnia się niegdysiejsze ważne poczucie misyjności...
Myślę, że bez problemu dałoby się pogodzić wydawanie WR i fantastyki, bez przesady :!: Problem leży nie tyle w bezwzględnych prawach rynku, ile braku chęci. Po cóż tracić siły/czas na "działalność misyjną", skoro można wykorzystać koniukturę i trzaskać czytadła dla panienek zarabiając "kokosy"? ;) Tu akurat w grę wchodzą nie bezwględne lecz względne prawa rynku. :-P

Oczekiwałem po Was bardziej zdecydowanej postawy, walki, odrobinki krytyki... A tu nic. Zero. Pozwieszali głowy do samych kostek, załamali ręce, kopary tyż opadły... Pogodzili się z losem... Wake up, please :!: :-P
MORT - 2009-12-07, 17:56
:
ASX76 napisał/a:
MORT napisał/a:


Zdajemy sobie sprawę z ryzyka, znamy bezwzględne zasady rynku, chcemy aby Mag przetrwał, ale mimo wszystko egoistycznie i skrycie chcemy też od Maga tego co i dla nas dobre (bo inaczej po co on nam!).


W imieniu ilu osób piszesz? :-P Nigdy nie ukrywałem czego od MAG-a chcę/oczekuję czemu niejednokrotnie dałem wyraz w formie pisemnej. ;)
Egoistycznie? No żesz kur... zapiał... :badgrin: Idi Ty w pi... ili krasnuju armju. --_-

Skrycie, owszem, niekoniecznie.
Ale co, nieegoistycznie?
Więc niech Mag nie wydaje serii Gap into... :P
Każda istota ludzka (i nie tylko) ma egoizm w naturze (mniejszy lub większy i nie musi mieć negatywnego znaczenia - to jest to, co każe nam żyć). Chcemy dostawać to, co lubimy i tego oczekujemy. Jeśli dopływ zostanie odcięty, boli nas to, nawet jeśli rozumiemy przyczynę.
Egoizm jak w mordę strzelił.
Cytat:

Akurat to nie bezwzględne prawa rynku sprawia(ją), że MAG najprawdopodobniej wywali większą część (jeśli nie całą) swojej oferty fantastycznej w... "czarną dziurę". ;) Sam pan AM napisał, że Mu się już nie chce czy coś w tym stylu... Mając przed sobą sezam pełen złota w postaci Wamp Romantic (szacunek) jakoś ulatnia się niegdysiejsze ważne poczucie misyjności...
Myślę, że bez problemu dałoby się pogodzić wydawanie WR i fantastyki, bez przesady :!: Problem leży nie tyle w bezwzględnych prawach rynku, ile braku chęci. Po cóż tracić siły/czas na "działalność misyjną", skoro można wykorzystać koniukturę i trzaskać czytadła dla panienek zarabiając "kokosy"? ;) Tu akurat w grę wchodzą nie bezwględne lecz względne prawa rynku. :-P

Oczekiwałem po Was bardziej zdecydowanej postawy, walki, odrobinki krytyki... A tu nic. Zero. Pozwieszali głowy do samych kostek, załamali ręce, kopary tyż opadły... Pogodzili się z losem... Wake up, please :!: :-P

Racja, teraz jest już pewnie znośnie, ale sam słyszałeś, że gdyby nie Eragon, a potem Gaiman to byśmy się już jakiś czas temu z Magiem pożegnali.
Ale czy na pewno nie ma ciągle ryzyka? Jeśli nie ma, to świetnie. Choć przecież nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro, a każda niedochodowa inwestycja, to może być jeden krok wstecz.

Tak, czy inaczej, życzę Andrzejowi samozaparcia w wydawaniu również tego, co sam lubi i wiary, jeśli nie tylko w misję, to w to, że może tym również budować markę Maga.
Procella - 2009-12-07, 18:29
:
Toudisław napisał/a:
Mnie się nie podoba postawa " To dobrze że nie będą wydawać po polsku będę czytał po Angielsku" Bo nie zwarza na to że ktoś może sobie z tym angielskim az tak nie radzić

Ale ja tu tego nie zauważyłam. Raczej myślenie typu "nie będzie po polsku, trudno, przeczytam po angielsku", a to co innego. Nie chodzi o to, że ktoś NIE CHCE, żeby coś po polsku się ukazało, jedynie nie będzie to dla niego dużym problemem. To różnica.
ghosia - 2009-12-07, 19:45
:
Toudisław napisał/a:
ghosia napisał/a:
Widocznie żadna z serii czytanych przez Ciebie po polsku nie została przerwana w połowie. Albo zadowalasz się tylko tymi pozycjami ulubionego autora, które wyszły u nas. Jeśli chcesz się zapoznać z kompletnym dorobkiem pisarza - w większości przypadków musisz sięgnąć po oryginały (angielskie, rosyjskie...). Wystarczy Ci to, co się wydaje w Polsce - super. Innym niekoniecznie.

Ale to tylko powierzasz co mówię. Jak yak dobrze czytasz po Angielsku to czemu denerwuje cię przerwanie serii ? Mnie się nie podoba postawa " To dobrze że nie będą wydawać po polsku będę czytał po Angielsku" Bo nie zwarza na to że ktoś może sobie z tym angielskim az tak nie radzić zresztą jak pisałem czytanie po Angielsku też jest obarczone błędem bo jak zawodowy tłumacz się myli to wy się nie pomylicie ? No to dawać tylko tłumaczami zostać

Tłumaczenie książki a czytanie jej w oryginalnym języku to dwie różne rzeczy. Chyba nigdy nie próbowałeś przetłumaczyć jakiegoś tekstu z obcego języka, skoro robisz takie porównania...

Pozwól, że zapytam - znasz jakiś język (poza polskim) na tyle dobrze, że bez problemu oglądasz w nim filmy, swobodnie rozmawiasz, piszesz maile/posty, czytasz? Jeśli nie - to wcale nie znaczy, że inni tego nie potrafią...

Czemu denerwuje mnie przerywanie serii? Znowu - chyba nigdy nie musiałeś kończyć serii w innym języku, niż ją zaczynałeś. Nazwy własne, imiona, styl. To wszystko zmienia się wraz z językiem. Z pewnością nie miałabym problemów z czytaniem kolejnych tomów Malazańskiej po angielsku. Ale zgubiłabym się po pierwszych dwóch stronach, ze względu na to, że poprzednie tomy czytałam w tłumaczeniu polskim. Naprawdę muszę Ci to tłumaczyć?

I tak, jak pisali inni przede mną - nie mówię "nie tłumaczcie na polski, bo ja mogę czytać po angielsku". Tłumaczycie - to fajnie, mogę porozmawiać o książce ze znajomymi nie znającymi angielskiego na tyle, żeby czytać w oryginale. Nie tłumaczycie - no cóż, szkoda, ominie niektórych fajna lektura.

Nie rób z ludzi czytających po angielsku jakiś snobów.

PS. Próbowałeś kiedyś przeczytać swój własny post? Na kogoś czytającego tyle książek, piszesz koszmarnie. Tak, że czasem ciężko zrozumieć, o co Ci chodzi.
ASX76 - 2009-12-07, 20:01
:
MORT napisał/a:


Ale co, nieegoistycznie?
(...)
Egoizm jak w mordę strzelił.


Nie chciałbym przeszkadzać, ale... Czy odniosłeś wrażenie, że mam na ten temat inne zdanie? :-P Tak, każdy czytelnik wykładający kasę na książki jest złym, występnym i chorym egoistą, zwłaszcza taki, który domaga się wydania kontynuacji niedokończonego cyklu. Powinno się go porządnie wybatożyć, a następie ukrzyżować pod siedzibą wydawnictwa. ;)

MORT napisał/a:

Racja, teraz jest już pewnie znośnie, ale sam słyszałeś, że gdyby nie Eragon, a potem Gaiman to byśmy się już jakiś czas temu z Magiem pożegnali.
(...)


Więc...?
Co się odwlecze to nie uciecze? ;) Z tą różnicą, że (prawdopodobne) pożegnanie nastąpi z innego powodu - jeśli MAG całkowicie postawi na paranormal romantic. :-P
Toudisław - 2009-12-07, 20:10
:
ghosia napisał/a:
Pozwól, że zapytam - znasz jakiś język (poza polskim) na tyle dobrze, że bez problemu oglądasz w nim filmy, swobodnie rozmawiasz, piszesz maile/posty, czytasz? Jeśli nie - to wcale nie znaczy, że inni tego nie potrafią...

Po proszę do kąłdnie to samo tylko w drugą stronę. Jak czytasz po Angielsku to nie musisz się cieszyć że książki nie wydadzą po polsku. Wieć zdanie " To dobrze że nie wydadzą po polsku bo będę musiał czytać po angielsku " jest samolubne. Nikt Ani Jandowi ani Maglowi po angielsku czytać nie broni
ghosia napisał/a:
Nie rób z ludzi czytających po angielsku jakiś snobów.

Chyba masz kompleksy bo ja nic takiego nie twierdzę
MORT - 2009-12-07, 20:21
:
ASX76 napisał/a:
MORT napisał/a:


Ale co, nieegoistycznie?
(...)
Egoizm jak w mordę strzelił.


Nie chciałbym przeszkadzać, ale... Czy odniosłeś wrażenie, że mam na ten temat inne zdanie? :-P Tak, każdy czytelnik wykładający kasę na książki jest złym, występnym i chorym egoistą, zwłaszcza taki, który domaga się wydania kontynuacji niedokończonego cyklu. Powinno się go porządnie wybatożyć, a następie ukrzyżować pod siedzibą wydawnictwa. ;)

Egoizm, w moim rozumieniu, co zresztą podkreśliłem w poprzednim poście, nie jest zły, występny ani chory. Jest naturalny (choć pewnie większość osób skłoniłoby się przyznać ci rację). Nawet miłość i poświęcenie ma moim zdaniem podłoże egoistyczne, jakkolwiek nie każdy musi sobie z tego zdawać sprawę. (Ale tu już się robi temat na dyskusję na innym subforum).
ghosia - 2009-12-07, 20:53
:
Toudisław napisał/a:
ghosia napisał/a:
Pozwól, że zapytam - znasz jakiś język (poza polskim) na tyle dobrze, że bez problemu oglądasz w nim filmy, swobodnie rozmawiasz, piszesz maile/posty, czytasz? Jeśli nie - to wcale nie znaczy, że inni tego nie potrafią...

Po proszę do kąłdnie to samo tylko w drugą stronę. Jak czytasz po Angielsku to nie musisz się cieszyć że książki nie wydadzą po polsku. Wieć zdanie " To dobrze że nie wydadzą po polsku bo będę musiał czytać po angielsku " jest samolubne.

Takie zdanie nigdzie nie padło, przynajmniej nie w tej dyskusji. Więc o co właściwie Ci chodzi? Ktoś napisał tutaj, że cieszy się, że książka nie wyjdzie po polsku, bo da mu to okazję przeczytać ją po angielsku? Wszyscy raczej ubolewają nad tym, tylko ci, którzy mogą czytać po angielsku, są w lepszej sytuacji, bo mogą mimo wszystko książkę przeczytać. Mam nie czytać, żeby inni nie czuli się pokrzywdzeni? Zupełnie Cię nie rozumiem...

PS. Wiesz, jak na kogoś, kto czyta książki, to sposób pisania masz koszmarny. Wydawałoby się, że obcując ze słowem pisanym często, powinieneś nabrać jako takiej wprawy w posługiwaniu się nim... Nie mówię od razu o pisaniu książek, ale post po polsku powinieneś potrafić napisać...
Toudisław - 2009-12-07, 21:05
:
ghosia napisał/a:
Takie zdanie nigdzie nie padło, przynajmniej nie w tej dyskusji.

tak :>

Maeg napisał/a:
ia. Taka sytuacja dla mnie będzie miała przynajmniej dwie korzyści.
Shadowmage napisał/a:
W zasadzie to mogę się podpisać pod postem Magla. Wbrew pozorom może to być nawet korzystne



ghosia napisał/a:
Mam nie czytać, żeby inni nie czuli się pokrzywdzeni? Zupełnie Cię nie rozumiem...


Wystarczy czytać uważnie. Czytaj w jakim chcesz język tylko zrozum, że ktoś sobie może nie poradzić z Angielskim. Gdy Wydawca pisze o Możliwości rezygnacji ( więc w domyśle się zastanawia ) z profilu wydawniczego a zraz potem 2 osoby piszą, że OK. nawet dobrze będę czytał po angielsku to mam pewien niesmak. Jak to tylko dla nich to po co De facto dają Argument za mianą profilu ( Bo jak nikt za serią nie będzie tęsknił to po co ją wydawać jak zarabia się na niej 10 % tego co na wampirach )
Tixon - 2009-12-07, 21:24
:
Toudisław napisał/a:
Wystarczy czytać uważnie

Maeg napisał/a:
Taka sytuacja dla mnie będzie miała przynajmniej dwie korzyści.

Gdzie masz, że jest ok? Jest jedynie, że Meag i Shadow nie lamentują nad tym, stwierdzając, że dla nich będzie to motywacją do polepszenia zn znajomości angielskiego. Ot szukają dobrej strony tego.
Chyba nie wymagasz od nich, aby najpierw myśleli o innych, a później o sobie? :>
Toudisław - 2009-12-07, 21:27
:
Tixon, Weź przeczytaj


Wystarczy czytać uważnie. Czytaj w jakim chcesz język tylko zrozum, że ktoś sobie może nie poradzić z Angielskim. Gdy Wydawca pisze o Możliwości rezygnacji ( więc w domyśle się zastanawia ) z profilu wydawniczego a zraz potem 2 osoby piszą, że OK. nawet dobrze będę czytał po angielsku to mam pewien niesmak. Jak to tylko dla nich to po co De facto dają Argument za mianą profilu ( Bo jak nikt za serią nie będzie tęsknił to po co ją wydawać jak zarabia się na niej 10 % tego co na wampirach )

Tixon napisał/a:
Chyba nie wymagasz od nich, aby najpierw myśleli o innych, a później o sobie? :>

Tak. Jak im coś jest obojętne a innym nie ?

Cytat:

" To dobrze że nie wydadzą po polsku bo będę musiał czytać po angielsku

Forma osobowa jest zachowana więc. Ghosia zaprzeczyła że takie stwierdzenie padało a jak widzisz padło. Bo obaj Panowie i teraz mogą czytać po Angielsku. Jednak cieszą się że nie będzie po polsku bo wtedy będą musieli czytać po Angielsku. To tak jak by ktoś leczacy się za nałogu papierosowego chciał by nikt na świcie nie palił to by mu było łatwiej

ghosia napisał/a:
Takie zdanie nigdzie nie padło, przynajmniej nie w tej dyskusji



No to udowodniłem że padło
Metzli - 2009-12-07, 21:42
:
Aż poszukałam specjalnie tych wypowiedzi i nie ma tam takiego sformułowania, o którym mówisz.

Magiel napisał/a:
Nie wiem jak inni ale im mniej będzie wydawał Mag tym pewnie szybciej przełamię swoje lenistwo i zacznę sięgać po zachodnie wydania. Taka sytuacja dla mnie będzie miała przynajmniej dwie korzyści. Pierwsza to podszlifuje sobie angielski, druga to nie będę musiał się oglądać na polskich wydawców i czekać aż wydadzą.


Shadow napisał/a:
W zasadzie to mogę się podpisać pod postem Magla. Wbrew pozorom może to być nawet korzystne, odrdzewi się obcy język i w ogóle


W którym miejscu jest powiedziane: "dobrze, że nie będą wydawać po polsku?" Raczej tak jak napisała ghosia, wynajdywanie jednak plusów dla siebie takiej sytuacji i korzystanie z faktu, że dobrze zna się obcy język.

A tak btw. zrobiłam sobie jednak takie swoje małe zestawienie z tego roku i dwóch poprzednich, ile z oferty Maga kupowałam. I za każdym razem oscyluje to w granicach 30% ;) Co się zmieniło, to fakt, że zakupy stały się bardziej przemyślane.
Tixon - 2009-12-07, 21:42
:
Toudisław napisał/a:
Tixon, Weź przeczytaj

Czytam. I nadal nie rozumiem Twego oburzenia.
I jedna uwaga - To dobrze że nie wydadzą po polsku bo będę musiał czytać po angielsku nie jest tożsame z Taka sytuacja dla mnie będzie miała przynajmniej dwie korzyści Pierwsza to podszlifuje sobie angielski. Ty twierdz, że te dwie wypowiedzi to to samo, a tak nie jest. Maeg (i S) mówią - nie będą wydawali, trudno. Przeczytam w oryginale, podszkolę język.
Todiuowa wersja - Cieszę się, że nie będziecie wydawali, bo podszkolę angielski.

Widzisz różnicę?
Toudisław - 2009-12-07, 21:48
:
Tixon napisał/a:
Czytam. I nadal nie rozumiem Twego oburzenia.

Ależ ja nie jestem oburzony tylko Ghosia mi zarzuca bóg wie co pisze Elaboraty o tłumaczeniu itd.

Dla mnie to co napisał Magiel i Shadow jest co najmniej dziwne.

Cytat:
Wbrew pozorom może to być nawet korzystne, odrdzewi się obcy język i w ogóle


Dla mnie EOT. zaczyna się Absurd.
Romulus - 2009-12-07, 23:04
:
30 procent fantastyki z wyższej półki i 70 procent tej z niższej - dla mnie, ostatecznie, bomba. Aż tak dużo dobrej fantastyki nie ma, aby się martwić, zwłaszcza że MAG niejedyny na rynku.

Patrzę sobie po profilu Zyska i tam też trudno znaleźć czasami coś dobrego: od Domu nad rozlewiskiem po Ayn Rand a gdzieś między nimi i Mieville i Jordan i Martin. Chill out. MAG-u wydawaj tyle chłamu, ile chcesz, byle te kilka książek, które kupi tylko garstka od czasu do czasu także było wydanych. I będzie oki.

A "misja" - to nigdy nie działa. Bo co to za misja wydać ambitną fantastykę, której nikt nie kupuje? Wyrzucanie pieniędzy w błoto a nie misja.
MORT - 2009-12-08, 00:20
:
Romulus napisał/a:
Wyrzucanie pieniędzy w błoto a nie misja.

To się właśnie nazywa misja. ;)
Dhuaine - 2009-12-08, 01:29
:
Toudi napisał/a:
Dla mnie to co napisał Magiel i Shadow jest co najmniej dziwne.

O.O Co w tym dziwnego? Maeg pisze: "skoro MAG nie będzie wydawał po polsku tego, co mnie interesuje, to będę musiał podszkolić angielski na tyle, żeby dać radę tym książkom po angielsku". Dla mnie to całkowicie naturalne. Jak nie ma po polsku, to co człowiek ma robić, w ogóle nie czytać? Czy przestawić się na angielski?

Toudi, bez urazy, ale przejawiasz postawę bardzo podobną do mojej siostry ciotecznej - nie wierzysz, że przeciętna osoba może znać jakiś język poza ojczystym w takim stopniu, żeby go rozumieć bez czytania oddzielnie każdego słowa i składania z nich zdań po polsku.

Zmiana profilu MAGa... Cóż, każdy musi z czegoś żyć ;) Jak nie po polsku, to po angielsku będę czytać. Nie mam za złe MAGowi tej decyzji, szkoda tylko, że zniknie ambitniejsza fantastyka z polskiego rynku. No ale - jacy czytelnicy, takie książki...
Romulus - 2009-12-08, 07:47
:
MORT napisał/a:
Romulus napisał/a:
Wyrzucanie pieniędzy w błoto a nie misja.

To się właśnie nazywa misja. ;)

I czas z tym skończyć.

Co do czytania po angielsku. Z Toudim zgadzam się o tyle, że czytanie po angielsku - aby w pełni zrozumieć tekst - wymaga także znajomości kultury, kodów kulturowych, odniesień, właściwych dla danego kraju. Bo można przeczytać zdania, znając przeciętnie angielski i czytając niezbyt skomplikowaną książkę. Ale co z tego, że zrozumiesz zdanie skoro nie złapiesz kontekstu kulturowego? To tak jakby się prześlizgnąć po powierzchni książki.

Dlatego, do tej pory, wybierałem raczej prostsze książki do czytania w oryginale (kryminały, czy fantastykę, aczkolwiek na Mievillu i jego "Dworcu..." okrutnie się przejechałem, z czego zdałem sobie sprawę po przeczytaniu polskiego przekładu).
Shadowmage - 2009-12-08, 08:51
:
W życiu nie byłem tak często cytowany, jak w tej dyskusji :)

Toudi - w kwestii wyjaśnienia ogrzemu mózgowi mojej wypowiedzi: Umiem czytać po angielsku, czytanie książek bardziej zaawansowanych co prawda będzie musiało trochę poczekać, bo na przetarcie (odrdzewienie) przyda się kilka lżejszych pozycji, ale sobie poradzę. Przyznaję, że w ciągu ostatnich 10 lat cofałem się raczej niż szedłem do przodu jeśli chodzi o jezyki obce. Wiem jednak jaki prezentowałem poziom i wiem, że potrafię do niego wrócić... a że nie jestem jakimś wyjątkowym geniuszem, to sądzę, iż każdemu może się udać osiągnąć taki poziom.
Jestem jednak z natury leniwy, więc póki książki w wystarczającej liczbie wychodzą po polsku, to nie chce mi się sięgać po pozycje angielskie (raz, że trzeba sprowadzać, dwa, że czytam je jednak trochę wolniej). W związku z tym wolałbym, żeby Mag (czy ktokolwiek inny) nadal wydawał dobrą fantastykę, bo dzięki temu nie muszę się wysilać. Natomiast faktycznie masz rację, przejawiam samolubne podejście - wielka misja dokształcania narodu ambitną literaturą jest mi obojętna, a nieszczęście jakie pociągnie likwidacja UW dla takiego Toudiego czy kogokolwiek innego zupełnie mnie nie interesuje.
Podsumowując ten przydługi i nieco chaotyczny wywód - wolałbym, żeby UW itp. pozostały, ale płakać nie będę, a nawet mogę na tym skorzystać.

Romulus-->to samo można powiedzieć o tłumaczeniach - czytając takie "Samotnie", gdyby nie przypisy, o większości nawiązań bym się nie dowiedział. Z jednej strony to było dosyć łopatologiczne, a z drugiej chyba alternatywą jest chyba pisanie książki na nowo, przystosowując odwołania do lokalnego kolorytu. Zresztą mnie zawsze interesowało ile takich rzeczy jest przepuszczanych przez tłumaczy, bo przecież oni też nie są nieomylni.
Romulus - 2009-12-08, 09:06
:
Shadowmage napisał/a:
(...) Natomiast faktycznie masz rację, przejawiam samolubne podejście - wielka misja dokształcania narodu ambitną literaturą jest mi obojętna (...)

To zdanie mógłbym uczynić mottem. Bo ja wyleczyłem się już z popierania takiej "misyjności" (dowody są kilkaset postów wcześniej).
Maeg - 2009-12-08, 09:57
:
Romku ale to co piszesz nie tyczy się czytania tylko w oryginale ale ogólnie czytania takich książek z innych krajów. Nie ważne czy czytasz po polsku czy po angielsku, najważniejszych nawiązań do kultury, kodów kulturowych, odniesień itp nie wyłapiesz. :P Bo wyłapanie takich rzeczy zależy nie od języka a od wiedzy, którą masz w głowie.

A o tym co pisze Toudi, nawet nie warto wspominać. I tak go się nie przekonana, że czarne jest czarne, a białe białe. ;P
Toudisław - 2009-12-08, 10:03
:
Maeg napisał/a:
A o tym co pisze Toudi, nawet nie warto wspominać. I tak go się nie przekonana, że czarne jest czarne, a białe białe. ;P

Shadow przyznał mi rację więc się nie myliłem :P
Romulus napisał/a:
Bo ja wyleczyłem się już z popierania takiej "misyjności" (dowody są kilkaset postów wcześniej).

To troszkę jak strzał w stopę. Ja rozumiem czemu MAG rezygnował by z UW ale nie mam zamiaru ani tej decyzji popierać anie się z niej cieszyć. Martwi mnie ale wiem że MAG miał 100 % prawa by tak zdecydować. :)
Shadowmage - 2009-12-08, 10:13
:
Jak to szło? Czytanie ze zrozumieniem? Na takiej samej zasadzie uważam, że też jesteś samolubny - chcesz książek po polsku nieprzejmując się moim pragnieniem polepszenia języka obcego :D No ale zapomniałem, że jesteś wzorowym altruistą i nigdy nie myslisz o sobie, zawsze starasz się wczuć w czyjś punkt widzenia.
Toudisław - 2009-12-08, 10:34
:
Cytat:
Na takiej samej zasadzie uważam, że też jesteś samolubny

A czy ja zaprzeczam :P
Shadowmage napisał/a:
chcesz książek po polsku nieprzejmując się moim pragnieniem polepszenia języka obcego :D

A czy ja ci zabraniam czytać po Angielsku ?

Generalnie to wychodzi na to że by tyś się poprawiła z Angielskiego ja też muszą :P
AM - 2009-12-08, 10:37
:
Toudisław napisał/a:

Generalnie to wychodzi na to że by tyś się poprawiła z Angielskiego ja też muszą :P


Shadow, czy coś się zmieniło od naszego ostatniego spotkania ;) .
Shadowmage - 2009-12-08, 10:39
:
To sprawa osobista, wolałbym tego nie rozpowszechniać na forum publicznym :mrgreen: :-P :P
AdamB - 2009-12-08, 20:10
:
Zawsze mnie dziwiło to jak wiernych fanów ma MAG. Bronili jak lwy wydawnictwa wbrew swoim własnym interesom. Każda próba egzekwowania podstawowych praw klienta była w zarodku tłumiona. To fenomen społeczny. Nawet teraz gdy pora "umierać" wierne stado skacze w przepaść z uśmiechem na ustach krzycząc: MAG ma zawsze rację.
Obłęd.

Swoją drogą ciekawe czy nowa moda na ten wampirzy bełkot potrwa 2 lata. Wydaje mi się, że jeszcze przyjdzie koza do woza. :)
Toudisław - 2009-12-08, 20:18
:
AdamB napisał/a:
To sprawa osobista, wolałbym tego nie rozpowszechniać na forum publicznym :mrgreen: :-P :P

Ups .. Wydałem się
AdamB napisał/a:
Bronili jak lwy wydawnictwa wbrew swoim własnym interesom. Każda próba egzekwowania podstawowych praw klienta była w zarodku tłumiona. To fenomen społeczny. Nawet teraz gdy pora "umierać" wierne stado skacze w przepaść z uśmiechem na ustach krzycząc: MAG ma zawsze rację.

Może jakieś przykłady ? A co do tej sytuacji to trudno wymagać by wydawnictwo dopłacało choć przyznaje że boli mnie fakt, że będzie mniej ambitnych pozycji.

Cytat:
Swoją drogą ciekawe czy nowa moda na ten wampirzy bełkot potrwa 2 lata. Wydaje mi się, że jeszcze przyjdzie koza do woza. :)

I o tym pisałem. Trzeba uważać z taką specjalizacją. Ale zniknie moda na wampiry pojawi się na co innego AM ma zapewne rękę na pulsie.

AdamB, Co ci MAG zrobił ?
Jander - 2009-12-08, 20:33
:
Toudi napisał/a:
Ja rozumiem czemu MAG rezygnował by z UW ale nie mam zamiaru ani tej decyzji popierać anie się z niej cieszyć.

Z UW czy w ogóle z ambitnej fantastyki? Bo wstrzymaniu UW pisał AM na Katedrze i jest to dla mnie zrozumiałe i nawet popieram (tj. żeby seria nie rozmieniła się na drobne).
Toudi napisał/a:
AdamB, Co ci MAG zrobił ?

Ja wiem - bardzo opóźnia wydanie Reynoldsa. Zawsze jak czytam posta AdamaB to mogę liczyć na krytykę MAGa. Taki wentyl bezpieczeństwa. ;)
pozdrawiam
Procella - 2009-12-10, 10:40
:
AdamB napisał/a:
Każda próba egzekwowania podstawowych praw klienta była w zarodku tłumiona.

A kiedy to MAG tak straszliwie nasze prawa łamał?
ASX76 - 2009-12-10, 16:06
:
Na forum MAG Pan Andrzej napisał:

I kolejna wersja planu, tym razem na pierwsze półrocze:

STYCZEŃ
Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 1.
Feliks W. Kres Pani Dobrego Znaku Tom 2.
Ian McDonald Rzeka bogów (UW)
Brandon Sanderson Studnia wstąpienia

LUTY
Kim Harrison Dobry, zły i nieumarty
Alastair Reynolds Otchłań rozgrzeszenia
Mike Carey Krew nie woda
Anthony Durham Akacja

MARZEC
Charlaine Harris Klub Martwych
Sherilyn Kenyoon Niewolnik miłości
Feliks W. Kres Porzucone królestwo
M. John Harrison Światło (UW)
Brent Wekks Na krawędzi cienia

KWIECIEŃ
Matthew Woodring Stower Klan czarnych noży
Cassandra Clare Miasto szkła
Christopher Moore Gryź mała gryź
Neal Stephenson Cryptonomicon
William Gibson, Bruce Sterling Maszyna różnicowa (UW)

MAJ
Christopher Pike Pragnienie 1
Feliks W. Kres Opowieści Szererskie
Steven Erikson Pył snów Tom 1.
Jeff VanderMeer Shriek: Posłowie (UW)
Graham Joyce Prawda życia (UW)

CZERWIEC
Charlaine Harris Martwy dla świata
Brandon Sanderson Bohater wieków
Steven Erikson Pył snów Tom 2.
Jesse Bullington Smutna historia braci Grossbart
Michael Swanwick Stacje przypływu (UW)

Zarówno Stacje, jak i Maszyna, to zasługa Jacka, który zgodził się na reedycje.
MadMill - 2009-12-10, 16:14
:
A to ja może sobie jeszcze coś zażyczę? Jak z tydzień temu wspomniałem o wznowieniu "Maszyny" to teraz taka fajna wiadomość, to może jednak ten Wolfe'a kiedyś też wyjdzie ;)
AM - 2009-12-10, 16:17
:
MadMill napisał/a:
A to ja może sobie jeszcze coś zażyczę? Jak z tydzień temu wspomniałem o wznowieniu "Maszyny" to teraz taka fajna wiadomość, to może jednak ten Wolfe'a kiedyś też wyjdzie ;)


O Maszynie, Stacjach i Wurcie myśleliśmy już od jakiegoś czasu. Wolfe już chyba raczej nigdy nie pojawi się w naszym wydawnictwie.

Przy okazji 6 nową książką w UW w następnym roku będzie pewnie:

Paolo Bacigalupi The Windup Girl/Pump Six and other stories
MadMill - 2009-12-10, 16:20
:
Szkoda, wielka szkoda. A "Maszynę" zakupię i z chęcią ponownie przeczytam ;)
ASX76 - 2009-12-10, 16:31
:
Madku -> Dostałeś dużo, więc teraz siedź cicho i grzecznie czekaj na swoją następną kolejkę. Daj Takiemu jedną rękę to zje obie. ;)

Panie Andrzeju -> Jakiś czas temu chwalił Pan "Akację" Durhama, natomiast niedawno wypowiedział się o niej mniej ciepło... Jak więc w końcu jest z jakością tej książki?

Skoro "Hyperion" Simmonsa dobrze się sprzedaje, to może dałoby się wykorzystać sytuację i wydać "Carrion Comfort" o którym niegdyś Pan wspominał?

Bardzo fajnie, że nowa kniga Stovera już w kwietniu. :-) Czy jesteście zainteresowani wydaniem trylogii Barra the Pict? Dobre to? Jeśli nie, to może chociaż będącej w produkcji "God of War"?

Na koniec pytanie o znaczeniu fundamentalnym: czy "gwałtowny atak z UW" w pierwszym półroczu 2010 roku będzie miał negatywny wpływ na tempo wydawania cyklu "Gap" Donaldsona?
AM - 2009-12-10, 16:46
:
ASX76 napisał/a:
Madku -> Dostałeś dużo, więc teraz siedź cicho i grzecznie czekaj na swoją następną kolejkę. Daj Takiemu jedną rękę to zje obie. ;)

Panie Andrzeju -> Jakiś czas temu chwalił Pan "Akację" Durhama, natomiast niedawno wypowiedział się o niej mniej ciepło... Jak więc w końcu jest z jakością tej książki?

Skoro "Hyperion" Simmonsa dobrze się sprzedaje, to może dałoby się wykorzystać sytuację i wydać "Carrion Comfort" o którym niegdyś Pan wspominał?

Bardzo fajnie, że nowa kniga Stovera już w kwietniu. :-) Czy jesteście zainteresowani wydaniem trylogii Barra the Pict? Dobre to? Jeśli nie, to może chociaż będącej w produkcji "God of War"?

Na koniec pytanie o znaczeniu fundamentalnym: czy "gwałtowny atak z UW" w pierwszym półroczu 2010 roku będzie miał negatywny wpływ na tempo wydawania cyklu "Gap" Donaldsona?


Akacja jest dobrą książką w swojej klasie, ale tylko dobrą (pewnie porównywalną do najlepszych rzeczy Kaya). Wydawanie takich pozycji w przyszłości nie ma sensu. Sprzedają się/do historii przechodzą tylko te, które czytelnicy uważają za najlepsze. Po co więc wydawać kolejne książki w stylu Martina/Eriksona/itp., jeśli i tak zawsze bedą traktowane przez fanów, jako wypełniacz pomiędzy kolejnymi tomami książek ulubionych autorów. Lepiej pójść innym tropem i prezentować rzeczy odmienne, ale w swojej klasie błyskotliwe (Lynch, Stover czy Bullington; żałuję, że odstąpiłem Grzesiowi Abercrombiego). Gdybym mógł cofnąć czas, zrezygnowałbym z Durhama, Abrahama czy Gilmana.

Jesteśmy zainteresowani tylko wydaniem God of War, ale jeśli nie dostaniemy tekstu w tym roku, wycofamy się z umowy. W innym przypadku książka ukaże się w marcu.

Frontalny atak UW nie będzie miał wpływu na Donaldsona, tym bardziej, że to ukochana seria Jacka Rodka i mogłoby mu się to nie spodobać ;) .
Shadowmage - 2009-12-10, 17:36
:
Do "Stacji..." będę musiał wrócić, bo kiedyś się od nich trochę odbiłem - jedyne co zapamiętałem, to scenę seksu z metodą przedłużania stosunku :D:D:D

AM-->a jeśli chodzi o Abercrombiego, to nie orientujesz się, czy są szanse na wydanie u nas kontynuacji?
AM - 2009-12-10, 17:40
:
Shadowmage napisał/a:
Do "Stacji..." będę musiał wrócić, bo kiedyś się od nich trochę odbiłem - jedyne co zapamiętałem, to scenę seksu z metodą przedłużania stosunku :D:D:D

AM-->a jeśli chodzi o Abercrombiego, to nie orientujesz się, czy są szanse na wydanie u nas kontynuacji?


:-) Wróć, imho jest niewiele słabsza od Diamentowego wieku.

Jeśli nikt nie zdeklaruje się do końca roku (lub już tego nie zrobił), przejmiemy go.
ASX76 - 2009-12-10, 18:39
:
AM napisał/a:


Sprzedają się/do historii przechodzą tylko te, które czytelnicy uważają za najlepsze. Po co więc wydawać kolejne książki w stylu Martina/Eriksona/itp., jeśli i tak zawsze bedą traktowane przez fanów, jako wypełniacz pomiędzy kolejnymi tomami książek ulubionych autorów.


Ależ sporo osób uważa/zalicza twórczość Martina czy Kaya do swoich ulubionych książek, uważa je za najlepsze...

AM napisał/a:

Lepiej pójść innym tropem i prezentować rzeczy odmienne, ale w swojej klasie błyskotliwe (Lynch, Stover czy Bullington; żałuję, że odstąpiłem Grzesiowi Abercrombiego).

Gdybym mógł cofnąć czas, zrezygnowałbym z Durhama, Abrahama czy Gilmana.


1. Tak, Stover jest błyskotliwy. Świetnie się go czyta. :-) Lynch, po bardzo udanym pierwszym tomie, w drugim niestety "męczył bułę". Liczyłem, że z Bullingtonem ruszycie nieco wcześniej. Może by tak przesunąć go bliżej, a odsunąć na czerwiec którąś z pozycji UW których pełno? Oczopląsu można dostać. ;)

2. Też mnie to nurtowało po co Wam: Gilman i Abraham, że o Sandersonie i Campbellu nie wspomnę. :-P

AM napisał/a:

Jesteśmy zainteresowani tylko wydaniem God of War, ale jeśli nie dostaniemy tekstu w tym roku, wycofamy się z umowy. W innym przypadku książka ukaże się w marcu.


Niezmiernie cieszy mnie zainteresowanie Państwa "God of War", natomiast bardzo niepokoi, a jeszcze bardziej dziwi uzależnienie wydania tej książki od otrzymania textu w tym roku... Ni w ząb tego pojąć nie umiem. Przecież książka jeszcze nawet nie ukazała się na Zachodzie... Czy autor już skomponował text? Skoro zalicza się do błyskotliwców i chyba dobrze się sprzedaje, a więc spełnia zaostrzone kryterium, to dlaczegóż rezygnować z wydania z powodu błahostki? Mam rozumieć, że jeśli nie przyślą textu w tym roku, to całkowicie zrezygnujecie z "GoW" i nie będzie od tego odwrotu/zmiłuj się? :-?

AM napisał/a:

Frontalny atak UW nie będzie miał wpływu na Donaldsona, tym bardziej, że to ukochana seria Jacka Rodka i mogłoby mu się to nie spodobać ;)


Nie tylko Jemu mogłoby to się bardzo nie spodobać... Jak to dobrze, że Pan Jacek stoi wyżej w hierarchii... ;) Wydawało mi się, że Pan również lubi "Gap"... No cóż... Błądzić jest rzeczą ludzką. :-P

AM napisał/a:

Jeśli nikt nie zdeklaruje się do końca roku (lub już tego nie zrobił), przejmiemy go.


Czyli wieści o rzekomym zmartwychwstaniu/rezurekcji ISY były mocno przesadzone? ;)
Jeśli przejmiecie Abercrombie(go), to czy wówczas zaczniecie wydawać od drugiego tomu?
AM - 2009-12-10, 19:18
:
ASX76 napisał/a:
Ależ sporo osób uważa/zalicza twórczość Martina czy Kaya do swoich ulubionych książek, uważa je za najlepsze...

I skoro czy to Martin czy Erikson są uważani za debeściaków i wszystko porównuje się do ich twórczości, lepiej próbować w trochę innej konkurencji (jak w przypadku Stovera, Lyncha czy Bullingtona), niż z książkami z podobnej ligii, które na ich tle zawsze będą tylko dobre (to tylko "dobre" przekłada sie zawsze na dużo niższą sprzedaż, a przecież ani Martin, ani Erikson nie są w Polsce bestsellerowi).


ASX76 napisał/a:
Lynch, po bardzo udanym pierwszym tomie, w drugim niestety "męczył bułę".


Nie zgadzam się z tą opinią i chyba (wywnioskowałem to z wypowiedzi słynnego ASXa ;) ) wiem na czym polega problem. Otóż Lynch w 2 drugim tomie jedzie ostrzej po bandzie , ociera się o pastisz dużo mocniej niż poprzednio, bawi konwencją w większym stopniu, niż to jest zwykle przyjęte (i być może nie jest mile widziane). Mam wrażenie, że przekroczył "granicę dobrego smaku" mojego rozmówcy, pogwałcił jego pewne przekonania i odczucia, nie przekonał go do swej metody.
Ja jednak to kupuję, taka konwencja mi odpowiada, widzę też, że Lynch rozwija się jako pisarz.

ASX76 napisał/a:
Niezmiernie cieszy mnie zainteresowanie Państwa "God of War", natomiast bardzo niepokoi, a jeszcze bardziej dziwi uzależnienie wydania tej książki od otrzymania textu w tym roku... Ni w ząb tego pojąć nie umiem. Przecież książka jeszcze nawet nie ukazała się na Zachodzie... Czy autor już skomponował text? Skoro zalicza się do błyskotliwców i chyba dobrze się sprzedaje, a więc spełnia zaostrzone kryterium, to dlaczegóż rezygnować z wydania z powodu błahostki? Mam rozumieć, że jeśli nie przyślą textu w tym roku, to całkowicie zrezygnujecie z "GoW" i nie będzie od tego odwrotu/zmiłuj się? :-?


To proste, jeżeli nie dostaniemy książki w tym roku, nie zdążymy z przekładem na 28 marca i nie zrobimy wspólnej akcji promocyjnej z wydawcą gry. God of War, mimo mojej całej sympatii dla Stovera, ma dla nas sens tylko z tego powodu.


ASX76 napisał/a:
Czyli wieści o rzekomym zmartwychwstaniu/rezurekcji ISY były mocno przesadzone? ;)
Jeśli przejmiecie Abercrombie(go), to czy wówczas zaczniecie wydawać od drugiego tomu?


Może wydamy jednocześnie 1 i 2, ale poczekajmy.
Sammael - 2009-12-10, 19:55
:
Dla mnie najatrakcyjniejszy jest zdecydowanie kwiecień (Stover, Stephenson, Gibson), ale i tak... brak Simmonsa przez następne pół roku traktuję jako przestępstwo! //pisowcy
ASX76 - 2009-12-10, 20:12
:
AM napisał/a:


Nie zgadzam się z tą opinią i chyba (wywnioskowałem to z wypowiedzi słynnego ASXa ;) ) wiem na czym polega problem. Otóż Lynch w 2 drugim tomie jedzie ostrzej po bandzie , ociera się o pastisz dużo mocniej niż poprzednio, bawi konwencją w większym stopniu, niż to jest zwykle przyjęte (i być może nie jest mile widziane). Mam wrażenie, że przekroczył "granicę dobrego smaku" mojego rozmówcy, pogwałcił jego pewne przekonania i odczucia, nie przekonał go do swej metody.


W rzeczy samej. Problem został trafnie zdiagnozowany. Pastisz w wykonaniu Lyncha, to bestialski gwałt na moim guście. ;) Zgadzam się z opinią, że L. rozwija się jako pisarz. Szkoda tylko, że brzydko zabawia się konwencją moim kosztem. Kto zapłaci za moje leczenie w psychiatryku?