Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Frank Herbert
Autor Wiadomość
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-10-10, 10:21   

Spell napisał/a:
A przygodę z Diuną zakończ na Mesjaszu.

Ja skończyłem na Diunie, ale czuję, że mnie coś omija. Trochę jak z Sapkowskim - sporo osób mi odradza czytanie.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4364
Wysłany: 2011-10-10, 10:21   

Marszał, chyba nowy, bo kupiłam sobie to wypaśne wydanie Rebisu. Łozińskiego bym nie kupiła, jeszcze mu nie zapomniałam tego ohydnego przekładu Władcy Pierścieni z panem Podgórkiem na czele :badgrin:
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 10:38   

Sabetha napisał/a:
Łozińskiego bym nie kupiła, jeszcze mu nie zapomniałam tego ohydnego przekładu Władcy Pierścieni z panem Podgórkiem na czele

Ale właśnie poprawiony Łoziński, czyli Jerzyński jest lepszy od pierwszego Marszała. Nowego nie czytałem.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2011-10-10, 10:39   

Sabetha napisał/a:
Po czterdziestu dwóch stronach mogę tylko powiedzieć, że styl Herberta jest balsamem na rany...

Chyba wypalając je żywym ogniem. Styl Herberta jest dosyć toporny, a w połączeniu z epickim ładunkiem filozofii tym bardziej nie czyta się go lekko. To nie Nabokov, przez którego się płynie.

MrSpellu napisał/a:
Tu się nie bój. Muad'Dib staję się po prostu bardziej męski
A przygodę z Diuną zakończ na Mesjaszu.

Jednak Leto II to już średniozaawansowany dupek. Ale właśnie "Boga Imperatora" cenię zaraz po "Diunie" najbardziej, i fantastyczny tragizm tej ostatniej postaci. Radzę wytrwać do "Boga Imperatora"!

A Łoziński to rozkoszna figura, polski fandom Tolkiena wyznaczył nagrodę za jego głowę.
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 10:41   

dworkin napisał/a:
Jednak Leto II to już średniozaawansowany dupek. Mimo to właśnie "Boga Imperatora" cenię najbardziej, zaraz po "Diunie", i fantastyczny tragizm tej ostatniej postaci.

A co ma dopiero powiedzieć Idaho...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2011-10-10, 10:49   

Idaho to bot, jaki tragizm on dźwiga? Miota się tylko jak szatan w rozterkach sercowych.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 10:59   

SOPOILERY

dworkin napisał/a:
Idaho to bot

Ale jego los nie jest do pozazdroszczenia.
Zwłaszcza, że uświadamia sobie, domyśla się co musieli przechodzić jego "poprzednicy".

No i faktem jest, że Leto II jest postacią tragiczną.
Ale do skurczybyka nie żywię choćby i cienia sympatii.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-10-10, 11:10   

"Bóg Imperator" to najlepsza po oryginalnej Diunie powieść Herberta. Po niej można odpuścić bo Heretycy i Kapituła (którą trzeba zakańczać twórczością Herberta Juniora bo to jedna historia) to równia pochyła.

Leto II rządzi.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-10-10, 11:14   

Spell napisał/a:
A w jakim tłumaczeniu czytasz? Pierwszy Marszał, nowy Marszał, Łoziński czy Jerzyński (Łoziński incognito)?

Mam e-Diuny tłumaczeń Marii Grabskiej oraz Marka Mastalerza. Mam uciekać?
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 11:14   

Jander napisał/a:
Mam e-Diuny tłumaczeń Marii Grabskiej oraz Marka Mastalerza. Mam uciekać?

Nie znam :P A Sabethę pytałem z ciekawości.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2011-10-10, 11:27   

Ja znam, to oldschoolowe przekłady od Phantom Pressu. Bardzo zacne, może nawet fajniejsze od nowych tłumaczeń Rebisu. Grabska przełożyła "Mesjasza", a Mastelarz dwa kolejne tomy. Jednak sama "Diuna" to chyba tylko Marszał albo Jerzy "God damn him" Łoziński.
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 11:30   

dworkin napisał/a:
a znam, to oldschoolowe tłumaczenia od Phantom Pressu.

Czyli pierwszy Marszał, mój pierwszy kontakt z Diuną (kłamstwo, najpierw była Dune II :P ).
Sam posiadam wydanie z tłumaczeniem "Jerzyńskiego" i bardzo sobie chwalę.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-10-10, 11:39   

Diunę czytałem w oryginale, więc ominęła mnie ta wasza łozio-marszało wojenka.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-10-10, 12:28   

Jander napisał/a:
Diunę czytałem w oryginale, więc ominęła mnie ta wasza łozio-marszało wojenka.

Ominął Cię FILTRFRAK, nic nie wiesz o życiu.
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2011-10-10, 12:40   

W przekładzie dla Rebisu Marszał zmienił to na filtrak. A Jerzyński (Łoziński) postanowił w ogóle osiągnąć absolut, pisząc... destylozon.
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 12:47   

dworkin napisał/a:
A Jerzyński (Łoziński) postanowił w ogóle osiągnąć absolut, pisząc... destylozon

Jest też piaskal, jest laserobin. Straszne.
No a wcześniej był hermetyk.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3615
Wysłany: 2011-10-10, 12:59   

Trzeba mu przyznać, że jest twardy. Jakby chciał spolszczyć całą specyfikę powieści. Te słowa brzmią, jak u starego Lema. Ma to swój urok, ale np. w przypadku Tolkiena jest niedopuszczalne.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 13:04   

Łoziński jest Jarosławem Kaczyńskim tłumaczeń //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-10, 13:04   

MrSpellu napisał/a:
Jest też piaskal, jest laserobin. Straszne.
No a wcześniej był hermetyk.

Ej, akurat piaskal i hermetyk nie były złe. Nie wiem czemu z tego drugiego potem zrobił destylozon...
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-10-10, 13:09   

Panowie, zakończmy wojnę Polsko-polską i pójdźmy na kompromis: hermetyzonfrak.

A hejterzy Łozina, co narzekają na swojskość Wolan nigdy nie widzieli Wydmy Łąckiej.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 13:10   

No ogólnie tłumaczenie Łozińskiego nie było złe.
Świetnie mi się czytało, zwłaszcza Jerzyńskiego... nawet z destylozonem (no i w tej wersji wrócił do Fremenów, Wolan nie mogłem zdzierżyć).
Dlatego w tym wypadku Łozina będę bronił.

Ł napisał/a:
co narzekają na swojskość Wolan nigdy nie widzieli Wydmy Łąckiej.

Piłem śliwowicę z Łącka, liczy się?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-10-10, 13:12   

I Faraona też pewnie oglądałeś, tam cześć scen pustynnych kręcona była w Polsce. Śliwowica Łącka? Woda życia Łąckich Wolan? //mysli
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 13:16   

Ł napisał/a:
I Faraona też pewnie oglądałeś, tam cześć scen pustynnych kręcona była w Polsce.

Tą część scen pustynnych Faraona kręcono w Uzbekistanie --_-
Chociaż Kirsajty to chyba jeszcze w Polsce //mysli

Ł napisał/a:
Śliwowica Łącka? Woda życia Łąckich Wolan?

No aqua vitae, że hej.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-10-10, 13:18   

Ale na drugiej częsci scen jest Wydma Łącka. --_- Uzbekistan to i tak bliżej niż pustynia Gobi gdzie Żuławski wybył kręcić "Na srebrnym globie". //spell A propo Faraona, widziałeś: http://katedra.nast.pl/no...raona-wampirow/ //spell ?
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17198
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-10-10, 13:19   

O rany boskie...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-10, 13:46   

Ł napisał/a:
Śliwowica Łącka? Woda życia Łąckich Wolan? //mysli
:mrgreen:
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7563
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2011-10-10, 14:21   

Mieszkam na Woli (ale nie tej stolicznej) i Wolanie jednoznacznie mi się kojarzą. Z wodą życia także. Ale nie z niebieskimi oczyma, prędzej z sinymi nosami. :-/
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4364
Wysłany: 2011-10-10, 16:30   

dworkin napisał/a:
Chyba wypalając je żywym ogniem. Styl Herberta jest dosyć toporny, a w połączeniu z epickim ładunkiem filozofii tym bardziej nie czyta się go lekko. To nie Nabokov, przez którego się płynie.


Mnie się przy porannej kawce leciutko płynęło przez Herberta. Jestem nienormalna? //evil

A jeśli chodzi o Łozińskiego, nie wiem, co musiałoby się stać, żeby się w moich oczach zrehabilitował za WP :P
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Sammael 


Posty: 668
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-10, 17:00   

Widzę że mnie też wiele rzeczy ominęło, nie wyobrażam sobie żeby czytać Diuny w wydaniu innym od tego na którym się wkręciłem - czyli nowego, Rebisu.

I nieeee ma wybiórczości tomów, Diunę trzeba czytać całą! Faktycznie "Heretycy" zaniżają poziom, ale już "Kapitularz" jest lepszy, a KJA i Brian napisali bardzo dobre zakończenie całej sagi. Warto do tego znać trylogię Legend, ale nie jest to obowiązkiem. Klimatycznie są inne od Kronik, ale to świetne epickie sci-fi i na pohybel hejterom :-P
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7563
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2011-10-10, 19:56   

Sabetha napisał/a:
Mnie się przy porannej kawce leciutko płynęło przez Herberta. Jestem nienormalna?


Może czytałaś Zbigniewa? //mysli A "Bóg Imperator" jest na poziomie "Diuny", więc warto dotrwać przynajmniej do tego punktu cyklu. Relacje między Leto II a Sioną i Duncanem Idaho arcyciekawe, podobnie jak wyciągnięcie konsekwencji z tego, że tożsamość Fremenów jest nierozerwalnie związana z ich planetą (nie chcę spojlerować). Waaaaaaaaaaaaaagh.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 12