Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Izba Jarla [Dwór Egge]
Autor Wiadomość
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-11-03, 23:08   Izba Jarla [Dwór Egge]

Jest to najprzestronniejsze pomieszczenie w całym dworze.
W środku zazwyczaj panuje półmrok. Jedyne okno skierowane jest ku fiordowi, gdyż widok ten sprawia wielką przyjemność Alrhildowi.
Niedaleko znajduje się kominek a przed nim potężny obity skórą fotel na którym jarl zasiada co wieczór.
Największym meblem w izbie jest potężne łoże, które kazał zbudować po śmierci swojej drugiej żony gdyż zarówno on jak i Tora nie chcieli budować swojego małżeństwa na wspomnieniach z przeszłości.
Ściany zdobią trofea , skóry jak i broń, którą Alrhild zebrał na łupieżczych wyprawach w czasie swej młodości.
Przy drzwiach zawsze można spotkać dwóch Wilczych Braci...
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-12-04, 21:12   

Dziedziniec [Tanit & Wilczy Brat] :arrow:

Zrazu pomyślałaś, że to przez to dzieciątko cię wezwano.
Mordings musiała je powić nad ranem, dając Buliwyfowi potomka... jeżeli chłopiec wytrzyma na tym zimnie, przetrwa kolejne lata, nie da się zabić, na którejś z zamorskich wypraw i nie pozwoli się zasztyletować braciom. Najpierw jednak, Buliwyf musiał go uznać za swego syna przed ludźmi i bogami.
Chłopca czekała trudna przyszłość...

Wilczy Brat pchnął cię do przodu.
Zostawiłaś za sobą kwilące niemowlę i mroźny ranek.
Niewolne rozpalały pochodnie w głównej sali, aby rozproszyć mrok.
Teraz podążałaś za wikingiem, który wysunął się na przód, skręcając, co chwila, w któryś z licznych korytarzy, aby w końcu poprowadzić cię schodami na wyższe piętro.
O mało, co nie wpadłaś na niego, kiedy mężczyzna zatrzymał się niespodziewanie.
Przed wejściem nie było strażników ... Właściwie przez całą drogę przez dziedziniec aż po drzwi Jarlowej izby, nie dostrzegłaś ani jednego wojownika.
Wilczy Brat zastukał dwa razy.
Po chwili krótszej niż oddech, młoda kobieta z mocno podkrążonymi oczyma, rozchyliła drzwi na szerokość dłoni.
Zerknęła na twojego przewodnika, po czym przeniosła spojrzenie pustych oczu - nigdy, aż do tej chwili nie widziałaś u człowieka takiego spojrzenia... jakby już uszło z niej całe życie- wpuszczając was do środka.
Ogień dopalał się w palenisku, rzucając słabe światło na sylwetkę mężczyzny siedzącego pośrodku pokoju, w obitym niedźwiedzim futrem fotelu.
Jarl nie zwrócił na was najmniejszej uwagi. Spoglądał w ogień.
Zauważyłaś, że ma przypięte do pasa woreczki z ziołami i różnorodne amulety poświęcone niemalże wszystkim bogom.
Ulfhedhnarach, stanął przy drzwiach, a z cienia zza Jarlowego fotela, wyłoniła się druga niewiasta.
Była zdecydowanie starsza, o szlachetnie zarysowanych rysach twarzy i włosach związanych przy karku.
Jej czarna szata raziła cię ...
Czyżby Hulda nie świętowała narodzin syna swego bratanka? Zły kolor, zły znak... Kolejny.
Siostra Arhilda położyła mu dłoń na ramieniu. Jarl drgnął nieznacznie, a jego wzrok powędrował ku tobie.
Przywołał cię do siebie.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-04, 21:28   

Znaki... wszedzie znaki. To było niepokojące jak nigdy ale nie mogłam pozwolić by coś było po mnie widać. Nałożyłam na twarz maskę spokoju i opanowania. Podeszłam bliżej i skłoniłam się przed Arhildem i jego siostrą.
-Panie... Pani...
Powiedziałam cicho oczekując odpowiedzi, po cóż zostałam wezwana...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-12-10, 19:13   

Płomienie rzucały światło na Arhildowe oblicze, ciągle ciemną brodę, jedynie gdzieniegdzie przerzedzoną siwymi pasemkami, spokojne oczy i gładkie czoło ... na którym perlił się pot.
Dostrzegłaś nienaturalną barwę jego skóry, nie mogącej zwieść oka zielarki.
Wąskie usta mężczyzny, rozchyliły się w nikłym uśmiechu. Miałaś wrażenie, że to dziki zwierz szczerzy do ciebie zęby, przebiegły wilk, potrafiący wyczytać myśli z twych oczu.
-Ile masz lat dziecko? - zapytał niespodziewanie, unosząc do ust parujący kubek. Jego ręka zadrżała ledwie zauważalnie pod wpływem trucizny.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-10, 19:28   

Wpatrywałam się w niego chwilę próbując dociec cóż za trucizna pożera tego człowieka. drgnęłam lekko i opuściłam głowę - nie powinnam się tak bezczelnie wpatrywać...
-Przeszło dwadzieścia i dwie wiosny mój Panie.
Odpowiedziałam kornie ale nie mogłam sie powstrzymać. Podniosłam głowę i zapytałam zdecydowanym głosem.
-Cóż to za trucizna trawi twe ciało mój Panie?!
W oczach moich znać było przejęcie. Dobrzy ludzie nie powinni tak cierpieć - tak mi zawsze powtarzała matka i babka. Przeto uczyły mnie tej trudnej sztuki by pomagać, a nie sprowadzać ból. Jednakowoż bywało różnie...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-12-11, 19:28   

Uśmiechnął się szerzej. Widziałaś kiedyś bardzo podobny uśmiech na matczynych ustach, kiedy była z ciebie wielce zadowolona.
Arhild uśmiechał się teraz w ten sam sposób.
-Nie znam nazwy owej trucizny dziecko. Nie wiem czy podano mi ją w jadle, miodzie czy w inny równie podstępny sposób.-Spokojny głos gryzł się z stanem jego ciała - głęboki jak morze, wręcz hipnotyzujący. -Musisz mi powiedzieć co mnie zabija. Rzekł tonem człeka ciekawego a nie zdesperowanego, bojaźliwego, lękającego się śmierci.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-12, 18:18   

Patrzyłam na niego długo. Na tę poszarzałą wyraźnie suchą skórę. Zupełnie jak pergamin delikatnie poprzecinany niteczkami innej barwy. Także w oczach tego silnego człeka pojawił się chorobliwy poblask.
-Nieobce są mi rośliny żyjące zarówno na północy jak i na dalekim południu. - zaczęłam mówić spokojnie nie opuszczając zeń wzroku. - Jeśliś nie za późno na każdą truciznę jest antidotum. Potrzebuję jednak, mój Panie, kilku infrmacji by móc dokładniej osądzić czy to trucizna czy też czyjeś... Złe Słowo...
Chwilę zamilkłam. Nie lubiłam podejmować takiego tropu - choć nie był mi obcy, więc zaczęłam ponownie, podając kilka objawów łączących się z objawami widocznymi na twarzy.
-Chciałabym wiedzieć czy szarość skóry dotknęła całe ciało, czy na ramionach i stopach pojawiają się ropne krosty czy może czerwonawe pręgi i plamy? Co ze wzrokiem Panie, czy ci się nie mąci albo zwidy się nie pojawiają. Czy słuchu nie zakłócają szumy...?
Zawiesiłam głos, chyba mówiłam nadmiernie przejęta. Tamto spojrzenie mnie zachęciło, ale może byłam zbyt nachalna?
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-12-16, 10:47   

Hulda przykucnęła obok niej. Bez słowa rozchyliła dolne poły Arhildowego płaszcza, podwinęła nogawki spodni, a następnie odsunęła się do tyłu abyś mogła dostrzec to co pragnęli ci pokazać w słabym blasku ognia.
Od jego stóp po łydki, ciągnęły się wściekle czerwone linie, niczym latorośle, chcące sięgnąć wyżyje, i wyżej ... aż do serca.
-Twój poprzednik orzekł, że nie można tego zahamować. Odezwał się, swoim przyjemnym głosem, gdzie nie wyczuwałaś ani krzty strachu. -Czy da się opóźnić, moje dziecko?
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-18, 17:10   

Przez chwilę stałam wmurowana w ziemię niczym posąg. To było jak koszmarny sen. Tak bardzo chciałam się obudzić, znowu o świcie.
- Ktoś waść musi naprawdę źle życzyć - wydusiłam z siebie. - w moim życiu widziałam tylko dwie osoby z takimi... ranami. Rzadna nie przeżyła tak długo. Musisz mieć mój Panie wyjątkowo silny organizm i w takim razie... - Drgnęłam lekko przez chwilę mierząc własne możliwości. - ... w takim razie, wydaje mi się iż jestem w stanie skutecznie opóźnić proces proces. Być może nawet zahamować, na jak długo? Nie jestem w stanie teraz powiedzieć.
Skłoniłam się lekko. Chyba czas naruszyć żelazne zapasy choć i bez kupna także się nie obejdzie. To będzie wyzwanie.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-12-19, 19:27   

Jarl skinął ci głową. Uniósł lekko dłoń - zauważyłaś jak drży.
Szelest ubrań. Dźwięk zatrzaskiwanych drzwi ... zostaliście sami.
-Zwą cię Taisiya, prawda?
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-20, 08:30   

Skłoniłam się.
-Tak, takoz mnie zwą mój Panie.
Potwierdziłam. Ale czekałam dalszych poleceń. Czułam do tego człowieka nie tylko współczucie ale i pewne przywiązanie. Nie trudno było zauważyć że silny i charyzmatyczny... ale przecież niemal go nie znałam. Może to mi w nim przypominało ojca? Żebym tylko poznała tego kto poważył się tak potraktować pana Egge...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-01-06, 14:00   

-Nie zważaj na koszty moje dziecko. Wyciągnął rękę, palcem wskazującym skierowanym ku skrzyni, postanowionej przy łóżko. -Otwórz.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-01-07, 18:26   

Zawachałam się chwilę ale zaraz podeszłam do skrzyni wykonując polecenie.Nigdy nie byłam w podobnej sytuacji i lekko zadrżałam z przejęcia.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-01-07, 19:18   

Bez większego wysiłku odchyliłaś wieko skrzyni, którą pokryto licznymi runami. Kilka rozpoznałaś w bladym świetle. Wszystkie miały chronić znajdujące się w środku przedmioty, oraz ich właściciela.
Długa na pięć łokci, szeroka na prawie że tyle samo, mieściła w środku między innymi kilka wilczych skór, oprawionych w złoto i srebro, na wierzchu których spoczywał schowany w pochwie miecz o czarnej rękojeści.
A obok znajdowała się mniejsza szkatuła, wykonana z gładkiego jesionu.
-Przynieś mi ją, moje dziecko.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-01-07, 20:46   

Na chwile zaparło mi dech od tych pięknych przedmiotów ale głos jarla szybko przywrócił mnie do porządku. Wzięłam szkatułę, drugą ręką zamknęłam ostrożnie wieko kufra i podeszłam do Arhilda. Podałam mu ją i z odrobiną ciekawości się weń wpatrywałam, w spokoju i ciszy - wkońcum nie jestem nachalna.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-02-07, 13:09   

Gdy tylko ją pochwycił, dłonie przestały mu drżeć, a skóra nabrała jakby zdrowszych barw, wchłaniając na powrót, perlący się na czole pot.
Nagle zrozumiałaś, dlaczego jarl otacza się tyloma amuletami, mającymi zapewnić mu nie tylko mądrość ale bezpieczeństwo.
Arhild był vitki.
-Zachowaj to dla siebie, jako wyraz mojej wdzięczności, Taisiya ... Krucze dziecko.
Ściskałaś w dłoni kawałek drewna.
Kiedy się tam znalazł?
-A teraz odejdź, stary człowiek potrzebuje odpoczynku.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-07, 22:18   

Patrzyłam się chwilę zaskoczona na jarla. Szybko jednak wróciłam do siebie i skłoniłam sie nisko.
-To zaszczyt, zrobię co tylko w mojej mocy... - tak, musiałam pomóc temu człowiekowi! Dobro widziałam w jego oczach... jak kiedyś w oczach ojca. Jednak z tych myśli szybko się otrząsnęłam.
Odwróciłam się na pięcie i wyszłam z sali. Dopiero wtedy uważnie obejrzałam drewienko wciąż ściskając z niemal nabożną czcią.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-02-08, 12:49   

Brąz przeszedł w głęboką purpurę, przybierając niemal czarny odcień w zagłębianiach, wyrzeźbionej w kawałku drewna, runie. Ile krwi, przelano aby nadać jej mocy? I czyja to była krew?
-Nazywają mnie Tore. Niski głos dobiegł cię, zza twoich pleców. Wilczy brat stał w cieniu, oparty ramieniem o ścianę. -Mam zapewnić ci ... ochronę.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-08, 17:08   

Szybko schowałam runę, której moc wyczuwałam za każdym muśnięciem jej palcami i gwałtownie odwróciłam się w stronę skąd dobiegał głos. Znowu czujność...
-Nie potrzebuje, do tej pory dawałam sobie świetnie radę! - powiedziałam zdecydowanym głosem zanim ugryzłam się w język. Może trochę za ostro... - Wybacz...
Mruknęłam. Nadmierna ostrożność... Miał mi zapewnić ochronę, a nie poderżnąć gardło za rogiem. Rozdzierały mnie jednak dwie siły: uciekaj do swojej samotni albo zaufaj Wilczemu Bratu...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-02-08, 17:45   

Dopóki się nie uśmiechnął, nie byłaś wstanie wyobrazić sobie, że owy mężczyzna jest w ogóle do tego zdolny. O dziwo, uśmiech ten nie był szyderczy, lecz szczery.
-Oboje jesteśmy sługami jarla, a ten przykazał mi cię strzec. Wyprostował się. -Czy masz wszystko czego potrzebujesz? W tym pytaniu kryła się dwuznaczność, którą dobrze pojmowałaś.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-08, 18:00   

Zmierzyłam go spojrzeniem. Może nie jest taki zły? No i z tym uśmiechem mu lepiej.
-Ja chcę tylko pomóc dobremu człowiekowi - powiedziałam spokojnie.
W myślach szybko zaczęłam kalkulować co mam, a czego nie... było kilka rzeczy, które musiałam kupić. Mróz ściął wilczą jagodę i hyzop. Archangelika też nie wyglądała na zdatną do użytku. Jarl musi mieć to co najlepsze! Spojrzałam na Tore przygryzając lekko wargę.
-Nie... nie mam wszystkiego...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-02-08, 18:05   

Skinął ci głową.
-Gdzie znajdziemy brakujące ... rzeczy? Dziwne, nie zwróciłaś wcześniej na to uwagi - w czasie twojej rozmowy z jarlem Tore musiał przywdziać Wilczą skórę, i teraz poza jego szarymi oczyma, spoglądała na ciebie dodatkowa para czarnych, pustych ślepi wilka, znad górnej szczęki opadającej lekko na czoło mężczyzny.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-08, 18:21   

Chwilę patrzyłam w te czarne ślepia. To piękne zwierzęta, zawsze budziły moją fascynację i teraz przez ułamek sekundy zrobiło mi się go szkoda. Szybko jednak znowu spojrzałam na Brata.
-Jak to gdzie...? - uśmiechnęłam się nieznacznie - u handlarzy oczywiście.
I zaraz coś mi zaświtało w głowie... skoro mam ochronę...
-I może... - zawahałam się chwilę uważnie obserwując Tore - ...w pewnym miejscu w okolicach Egge, ale to później - dodałam szybko.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-02-13, 13:00   

Spojrzenie jakim cię Tore obrzucił, sugerowało tylko jedno- mężczyzna nie miał najmniejszego pojęcia nie tyle o samych ziołach, ale i miejscach gdzie można je znaleźć. Jego zadanie polegało na twojej ochronie, jedynej osobie, która mogła pomóc jarlowi w ozdrowieniu.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-13, 20:02   

Westchnęłam lekko i przewróciłam oczami. Handlarza znajdę jutro. Najwyższy czas udać się do przyczółku Thora... Wiele się o nim nasłuchałam i wciąż zżerała mnie ciekawość... jak tam jest naprawdę, jakie siły się tam gromadzą. W takich miejscach wszelka natura jest nadzwyczaj bujna.
-Choć zatem. Byłeś już kiedyś w Przyczółku Thora?
Zapytałam łagodnie uważnie obserwując twarz Tore.

:arrow: Przyczółek Tora
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12