Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Siedem grzechów głównych(w mojej pracy)
Autor Wiadomość
Nevi 
Enigmajczyk


Posty: 383
Skąd: Ascendentowo
Wysłany: 2007-11-12, 23:22   Siedem grzechów głównych(w mojej pracy)

Właśnie wróciłem z nocnej zmiany w pracy. Pracuję w pubie.

Zaczynamy!

1. Pycha - w pubach trudno dostrzec pysznych ludzi, lawirują między stolikami, lawirują między zdaniami, między barem, a toaletą, ale są, cały czas są. Wyróżnia ich lekko arogancki wyraz twarzy, gdy piją, gdy palą, gdy rozmawiają albo gdy zamawiają kolejne piwo z miną, która jasno sugeruje, że to dla nich fraszka. Co ciekawe, to oni zwykle najszybciej zasypiają, zyskując miano “śpiochów” lub “śpiących królewien”.

2. Chciwość - tu można powiedzieć, że nie chodzi o typowych chciwców, ale o chciwców typowo alkoholowych, którzy nadpijają bezczelnie cudze drinki, dosiadają się do każdego stolika, proszą o fajki, a potem z wielkopańskimi minami siedzą i kontemplują otaczających ich ludzi, jakby chcieli się upewnić, czy widzą ich “spryt” czy też “cwaniactwo”. Dzisiaj taką osobą bym pewien staruszek, który chyba żadnych pieniędzy nie miał przy sobie, a wypił dobre(liczyłem!) 9 piw, zjadł frytki, wypalił z dwie paczki papierosów, poza tym śpiewał, tańczył, przystawiał się do ładnych dziewczyn, zakumplował się nawet z kibicami łódzkiego Widzewa. A wszystko przez chciwość.

3. Nieczystość - tu można pomyśleć o nieczystości cielesnej, jednak tutaj ją będę rozpatrywał w zupełnie innym wymiarze. Nieczystość ogółem panuje w całym pubie, głównie przez idiotów, którzy nie umieją zgasić papierosa w popielniczce, bądź idiotów, którzy potrafią się napieprzyć, a potem rozbijać swoje piwa czy inne trunki. Dochodzi do tego oczywiście nieczystość samych pracowników, którzy muszą odtykać zarzygane kible czy pisuary, bo osobniki o słabych żołądkach nader często lubią sobie puszczać pawia w toaletach. O smrodzie tychże toalet chyba nie muszę wspominać?

4. Zazdrość - Aj, aj, aj, tutaj kwestia jest bardzo delikatna, bowiem chodzi o mężczyzn i kobiety. Otóż mężczyźni zupełnie brzydcy albo zupełnie pozbawieni wyobraźni zazdroszczą mężczyznom przystojnym lub posiadającym wyobraźnię towarzystwa nader pięknych dziewczyn, z którymi nierzadko się całują, obejmują. Tą zazdrość widać nawet poprzez wszechobecny w lokalu dym w spojrzeniach owych brzydkich panów, którzy potem idą topić smutki w alkoholu. Czy to nie żałosne?

5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu - no to tutaj mamy główny grzech popełniany przez odwiedzających puby. Otóż ludzie tak się umieją zachlewać, że nie czują wstydu przed spaniem, podczas gdy inni - nieco mniej pijani, ale bardziej rozrywkowi - robią sobie z nich żarty niezbyt miłe. Ponadto owe śpiące osoby przeszkadzają obsłudze, bowiem ich kończyny są powyginane w tak fantastyczne kształty, że przekroczenie takich osobników przypomina wspinaczkę wysokogórską. Poza tym osoby pijące dużo, zwykły demonstrować swoje zachowanie w sposób zupełnie nieprzewidywalny, na przykład, nagle mogą komuś przypieprzyć w ryj, a potem mówić, że to on zaczął. Mogą też rzygać barwnymi wymiocinami, co zdecydowanie jest najgorszym wariantem.

6. Gniew - wspominałem o osobach pijących, które okazują gniew, prawda? Otóż gniew też wyraża się między dwoma obozami, które uznają swoją wyższość nad drugimi, ponieważ klub, któremu kibicują w ich mniemaniu jest lepszy. To już powód, by pokazać swój wielki, sprawiedliwy i oczywiście usprawiedliwiony gniew i komuś przypierdolić. Żenada. Zwłaszcza, że obsługa nierzadko ma ochotę również okazać swój gniew i zabronić takiemu spożywania alkoholu w lokalu. To jest dopiero kara, nieprawdaż?

7. Lenistwo - dochodzimy do końca, moi drodzy. Ostatni grzech, który dotyczy wszystkich. Niektórym zwyczajnie nie chce sie dupy ruszyć, by wyjść z pubu, gdy już go zamykają, innym natomiast nie chce się pracować, jednak oni pracować muszą, bo to często ich źródło utrzymania. Tak czy inaczej, tutaj też muszę - niestety - wspomnieć o naszych śpiochach, którzy ze zwykłej złośliwości i ze zwykłego lenistwa nie chcą podnieść swych zwłok, by dojść(jakoś) do domu, o ile oczywiście ów dom mają. I ja okażę lenistwo i na tym skończę moje przemyślenia.
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-02-17, 21:52   

Ja dodałabym jeszcze 8 grzech- rozpustę cielesną- która nader często występuje w pubach, i o której wspomniałeś, lecz nie uczyniłeś jedną z głównych bohaterów. : P

Czyta się łatwo, dość przyjemnie. Parę przecinków bym dodała. Poza tym dowcipnie, choć momentami zbyt ostro krytykujesz, robi się sztucznie (przynajmniej dla mnie) i widać wymuszenie (podejrzewam, że nie zamierzone). Jakbyś podszedł do tego na pozór bardziej obiektywnie, z ironią ukrytą pod płaszczem obojętności, a nie z emocjami, to myślę, że byłoby nawet ciekawiej. Ale cóż masz po prostu inny styl. : P


Widać, że chyba nie za bardzo lubisz swoją pracę... xD
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13