Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Przyczółek Thora [ okolice Egge ]
Autor Wiadomość
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-11-03, 23:09   Przyczółek Thora [ okolice Egge ]

Święte miejsca? Nie ma sprawy. Trochę świętsze miejsca? Czemu nie. Naprawdę święte miejsca? Chwila...

Schowane w malej dolince między wzgórzami na wyspie Egge stoi drzewo. Myliłby się jednak ten, który uznałby to za zwykłe drzewo. Swoją drogą o zwykłych drzewach i tak nikt nie wspomina, ba, nawet ich nie zauważa zazwyczaj. To jedno jednak było wyjątkowe. Dlaczego? A może z powodu małego głazu, jaki leżał pod nim? Głazu, na którym wymalowane były czerwoną farbą (a przynajmniej wszyscy woleli myśleć, że to farba) jakieś dziwne i dla nikogo nie zrozumiałe znaki? A może to samo drzewo tak wpływało na ludzi? W końcu rzadko zdarza się takie, które piorun przeciął na pół. A jeszcze rzadziej takie drzewo dalej żyje i rośnie.

Powiadają, że to miejsce, w którym bogowie naprawdę mogą Cię wysłuchać. Powiadają także, że jeśli tak już się stanie to nie możesz o tym powiedzieć nikomu, bo spotka Cię niewyobrażalna wręcz kara. Nie wiadomo, czy tak jest w istocie. Nikt bowiem nigdy nie próbował. A nawet jeśli to nie żył dostatecznie długo, aby się tym doświadczeniem podzielić. Więc jak? Zdobędziesz się na odwagę poznania czegoś, co może całkowicie zmienić Twoje życie, a z czym będziesz musiał żyć samodzielnie aż do śmierci?

A może uważasz, że to tylko bajeczki wymyślone przez jakichś pokręconych starców? Albo po prostu się boisz...?
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-02-14, 19:29   

Izba Jarla [Tanit &Tore] :arrow:

Poprowadziłam Tore do Przyczółka, choć przecież nie mógł nie słyszeć o tym miejscu. Szłam przodem i w pewnym momencie tak się zamyśliłam, że niemal zapomniałam o jego obecności. Im dłużej szliśmy tym bardziej czułam, że się zbliżamy. To miejsce było wprost niesamowite. Znalazłam nietkniętą krzewinkę wilczej jagody i anielskiego ziela. To chyba cud, że nie zamarzły! Chyba nie mylili się ci, którzy mówili, że to miejsce jest magiczne.
Stanęłam w pewnym momencie dość gwałtownie nie zważając na idącego za mną mężczyznę, i wpatrywałam się w 'drzewo z opowieści'. Może rzeczywiście bogowie wysłuchają mnie tutaj? Stałam jak zaklęta wpatrując się błyszczącymi oczyma w ten niesamowity 'pomnik' natury.. bogów...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-07, 09:46   

-Dziewczyno! Krzyknął Tore, nieco przyduszonym głosem. Zrównał się z tobą, lecz zamiast zapatrzyć się na rosnący przed wami jesion, mężczyzna utkwił wzrok na tobie.
-Uchodzisz za leśną uzdrowicielkę, a nie wiedźmę!
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-07, 21:48   

Głos mężczyzny gwałtownie wyrwał mnie z tego transu ale drgnęłam jedynie nieznacznie. Dotknęłam delikatnie dłonią ust i szepcząc krótką modlitwę klęknęłam przykładając dłoń do ziemi. W ten symboliczny sposób pokłoniłam się bogom.
-Seid-kona - mruknęłam pod nosem. Mój przydomek rodowy, babka mówiła bym nosiła go z dumą, podobnież wokoło niego było wiele magii. Lecz ile w tym prawdy?
-Seid-kona - powtórzyłam i dopiero teraz spojrzałam na mężczyznę. Niemal czułam jak oczy mi błyszczą i drgają. - Nie czujesz tego Tore? - mówiłam lekko przyciszonym głosem. - W tym miejscu można uwierzyć w magie, w prawdziwą moc bogów! Tu wszystko aż drży... - spojrzałam znowu na drzewo. - Te zioła, które zebrałam... i czas na ten rok minął. Może z pomocą tego miejsca mi się uda...?
Znowu sie zamyśliłam... a myślałam o jednym: zrobić wszystko by pomóc Arhildowi. W końcu jakiś cel oprócz tego by przetrwać, coś dzięki czemu będę mogła sie pewnie wiele nauczyć...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-11, 19:14   

Nagły szelest liści wyrwał cię z zamyślenia. Usłyszałaś jak stojący za tobą Wilczy Brat wyciąga w pochwy miecz. Mogłaś sobie z łatwością wyobrazić jak ugina lekko kolana w pełnej wyczekiwania pozie.
Spomiędzy drzew wyłonił się samotny siwo brązowy rogacz. Potężne poroże dodawało zwierzu dostojeństwa. Przez chwilę miałaś wrażenie, że sarna utkwiła w topie spojrzenie bezdennych ślepi i pochyliła lekko kark, lecz wrażenie to znikło równie szybko jak się pojawiło.
Kątem oka dostrzegłaś Torego, który przemknął koło ciebie i teraz skradał się do zastygłego w bezruchu rogacza pomiędzy krzewami i wysokimi drzewami, zwinny i cichy. Myśliwy, który zwietrzył zwierzynę...
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-12, 08:23   

To zwierze jest piękne - przemknęło mi przez myśl. Doświadczenie i działania praktyczne podsunęły mi kolejną, że jego mięsem można by się żywić przez pół zimy. Delikatny szum metalu... Tore... Jakby przypomniało mi się gdzie jesteśmy. Tu nie można zabijać, to nie była ofiara... to by było morderstwo!
-Nie... Tore stój... - powiedziałam cicho ale wystarczająco głośno by mnie usłyszał. Nie chciałam spłoszyć zwierzęcia. A gdyby to był bóg?!
Drgnęłam lekko, byłam gotowa zatrzymać Tore... jakkolwiek, choćby łapiąc go za przegub.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-12, 15:41   

Wojownik skradał się do zwierzęcia z nożem w dłoni. Pysk wilka przysłonił mu twarz, przez co jeszcze bardziej upodobnił się do dzikiego drapieżnika. Znajdował się już w połowie drogi od ciebie, podobna odległość dzieliła go i sarnę, która stała w miejscu nieporuszona, węsząc między niskimi krzewami.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-12, 21:46   

Choć był to na swój sposób fascynujący widok nie mogłam pozwolić by zabił zwierzę!
-Tore nie! - powiedziałam wyraźniej i głośniej choć nie spodziewałam się reakcji wilka. Poruszyłam się, szybciej niż skradający się Tore. Albo powstrzymam Brata, albo spłoszę zwierzynę choć wolałabym to pierwsze...
Ja również zaczęłam się zakradać... a właściwie miękko poruszać się w kierunku Tore. Gdy byłam wystarczająco blisko wyciągnęłam dłoń by go odciągnąć...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-13, 19:16   

Spłoszona sarna umknęła w las.
-Czemuś to zrobiła kobieto! Wilczy Brat odwrócił się ku tobie gwałtownie, zaciskając usta z wściekłości.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-13, 21:34   

Drgnęłam i cofnęłam się o krok ale nie straciłam pewności siebie.
-To święte miejsce Tore - niemal wysyczałam przez zęby - Ważył byś się podnieść miecz na bogów?!
Spojrzałam w kierunku gęstwiny, za którą zniknął jeleniowaty. Odetchnęłam i trochę się uspokoiłam.
-Jestem prawie pewna, że to znak od bogów... - znowu spojrzałam na Wilczego Brata - ... A ty musiałeś go przepłoszyć.
Powiedziałam odważnie... może trochę zbyt bezczelnie... ale słowo się rzekło. Nie jestem słaba dziewką, on już o tym wie.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-17, 14:13   

-Jaki znak od Bogów, na Hel?! Sarna to była, nic więcej! Tore był na ciebie wściekły.
-Słowo dałem, że na ciebie będę mieć baczenie, ale nie prowokuj mnie kobieto bo będę musiał je złamać, a tego bym nie chciał... Reszta słów ci umknęła gdy dojrzałaś pod waszymi stopami bulinę, co było nieprawdopodobne, gdyż ziele to obumiera na zimę.
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-17, 21:04   

-Nie chciał byś...? - przymrużyłam oczy uważnie patrząc na Tore. westchnęłam - Są pewne momenty, chwile w świecie natury, przez które przemawiają bogowie... czemu ja ci to tłumaczę...?
Przypadkowo mój wzrok powędrował tuż koło moich stóp. To cud! Oczy rozszerzyły się w zdziwieniu, a jednocześnie radości.
-Toż to żółty nieśmiertelnik! Dzięki ci wielka Eir! - Schyliłam się zrywając ziele drobnej roślinki. Zaraz podniosłam się i pomachałam Wrotyczem przed nosem Wilczego Brata.
-Oto znak od bogów! To rzadko spotykane remedium, a tym bardziej o tej porze roku! Wystarczy sporządzić lek... ah... Czy wojownik to zrozumie?
To ostatnie powiedziałam zaczepnie, ale byłam zbyt szczęśliwa by zabrzmiało to jak zawsze - bardzo uszczypliwie.
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2008-03-24, 19:07   

Wilczy Brat nie przejawiał twojego entuzjazmu lecz jego rysy twarzy złagodniały ... złość mu zaczęła przechodzić i kiedy się odezwał, mówił całkiem spokojnie:
-Posiadasz już wszelkie niezbędne ... zioła aby sporządzić lek?
_________________
"Life is a bitch and then you die."
Laura Roslin "Battlestar Galactica"

chomikuj.pl/pchlaszachraika
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2008-03-24, 21:13   

Byłam w wyraźnie dobrym nastroju więc nawet mogłam się do niego uśmiechnąć.
-Tak... W zasadzie tak... - schowałam zieleninę do torby - Możemy wracać.
Klęknęłam dotykając dłonią ust a potem ziemi szepcząc podziękowania do bogów. Wstałam i miałam już iść ale jeszcze odwróciłam się do Wilczego Brata...
-Nazwałeś mnie wiedźmą... Kim są dla was wiedźmy...? Nigdy o tym nie słyszałam... - zapytałam z nutą zażenowania.
A byłam ciekawa. Jakoś nigdy w uszy mi nie wpadły rozmowy o wiedźmach... co by było gdybym była wiedźmą? Kobietą wiedzącą?

:arrow: ¤ Chata Zielarki Taisiy [Egge]
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12