Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Globalne Ocipienie

Czy po rozmowie z Saiką uważasz że kobiety powinny mieć dostep do studiów?
Nie.
12%
 12%  [ 3 ]
Nie!
88%
 88%  [ 22 ]
Głosowań: 25
Wszystkich Głosów: 25

Autor Wiadomość
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7433
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-01-11, 19:02   

Dokładnie idzie o to, że teraz są fiołki, a za Sorosowe srebrniki różni Judasze sprzedają dobre imię Matki Ojczyzny.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-13, 14:08   

Cytat:
Lawinowo przybywa gwałtów. Przyczyną są zmiany klimatu?

(...)

Gwałty to też wina globalnego ocieplenia?

Jeszcze dalej poszli Skandynawowie, którzy globalne ocieplenie obwiniają o nagły wzrost liczby napaści seksualnych. Jak wskazują statystyki Szwedzkiej Krajowej Rady Zapobiegania Przestępczości (BRA) od 2010 roku w okresie letnim liczba gwałtów wzrosła aż o 50 procent.

Niezależne media twierdzą, że wystarczy przejrzeć listę sprawców gwałtów, aby stało się jasne, że w przeważającej większości to uchodźcy ekonomiczni z północnej Afryki lub południowej Azji. Jednak czołowe gazety, stacje telewizyjne i cytowani przez nie eksperci, są odmiennego zdania.

Według Börje Svenssona, psychoterapeuty, gwałty rzadko kiedy są planowane z wyprzedzeniem. Decyzję o napaści przestępca podejmuje impulsywnie, a to oznacza, że w znacznej mierze mogą na niego wpływać czynniki atmosferyczne, jak np. upał.

Dzieje się tak dlatego, że organizm z powodu wysokiej temperatury jest przeciążony, co wzmaga tzw. stres cieplny. Jego symptomy mogą być bardzo podobne do tych występujących podczas upojenia alkoholowego.

Svensson twierdzi, że nasze zmysły nie są tak wyczulone, jak zwykle, tracimy kontrolę nad sobą, a skutki tego można porównać do rozgrzanego do czerwoności kotła, który pod ciśnieniem w końcu eksploduje. Agresja podczas upałów szczególnie dotyczy osób, które z opanowaniem stresu, emocji i niewłaściwych zachowań mają również na co dzień.

Również Maria Bauer, ekspert w dziedzinie przemocy, którą cytują skandynawskie gazety, wskazuje na pogodę, jako czynnik decydujący o napaściach seksualnych. Według niej przedłużające się upały sprawiają, że ludzie do nich nie przyzwyczajeni, szukają ochłody na obszarach zielonych, np. w parkach, gdzie nie trudno o atak ze strony gwałciciela. Coraz większa aktywność poza domem i coraz bardziej wyzywające stroje sprzyjają nasilaniu się tego negatywnego zjawiska.

Teoria ta jest dziurawa jak ser szwajcarski, ponieważ po letnich upałach przyszła zima, a fala gwałtów nie tylko nie osłabła, lecz nawet zwiększyła się. Zanim więc będziemy tłumaczyć coś zmianami klimatycznymi, dobrze się nad tym zastanówmy.


http://www.twojapogoda.pl...-zmiany-klimatu
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7433
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-04-13, 16:43   

Paczpan, a korelacja między temperaturą a agresją jest wysoka, dotyczy to zarówno napaści na tle seksualnym jak i na przykład zamieszek. Więc zanim będziemy tłumaczyć coś imigracją, dobrze się nad tym zasdtanówmy.

https://www.theguardian.c...y/30/g2.weather
http://www.ijhssnet.com/j..._May_2013/7.pdf
https://pdfs.semanticscholar.org/4760/63974fc8703e2e4157153e77898bc89d92b5.pdf
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-04-13, 18:33   

Paczpan, czyli z definicji przybysze z ciepłych krajów są agresywniejsi i częściej dokonujący napaści na tle seksualnym.

//mysli
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7433
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-04-13, 20:58   

Weź przeczytaj ze zrozumieniem.
_________________
There once was a lady named Jill
Who tried a dynamite stick for a thrill
They found her vagina
In North Carolina
And bits of her tits in Brazil
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-07, 00:44   

Link fejsowy, ale warto obaczyc. ...
dla Irmy mają powiększyć skalę, gdzieś obiło mi się o oczy że jacyś łowcy .b wpłynęli w Irme.

https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=10155205696422013&id=615632012&notif_t=close_friend_activity&notif_id=1504641858152458&ref=m_notif
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18691
Wysłany: 2017-09-07, 07:22   

Uderzy we Florydę. Stan, w którym wciąż(?) zabronione jest używanie słów "globalne ocieplenie", a jego negowanie to oficjalna polityka republikańskiego wsioka, który jest tam gubernatorem. Do tego Miami od lat jest podtapiane i miasto wydaje coraz większe sumy na podnoszenie poziomu ulic, aby były przejezdne. Skąd uciekają najbogatsi powoli wyprzedając nieruchomości. :) Bo Florydzie grozi zagłada.

Jest w tym okrutna ironia.

Po tym huraganie koncerny takie jak Raytheon pewnie podsypią dolarami organizacjom i trollom negującym globalne ocieplenie i udział w nim człowieka. A z drugiej strony pewnie zintensyfikują usługi dla bogatych, aby uchronić ich przed skutkami tegoż. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-07, 12:56   

W samo sedno. Premier Antigua i Barbuda po przejściu Irmy.
Spędziłem tam setki godzin na C64...

Cytat:

“The irony about it is that islands in the Caribbean are very small ... Many of us are not emitters of carbon and we suffering from all of these profligate emissions from large industrial countries. And at the same time you have some leaders in the industrial world who are trying to say that climate change is not real. We do not accept that, we see that as a form of irresponsibility. These heavy polluters ought to take responsibility for climate change. They are the ones who have the large carbon footprint and in essence are contributing to global warming at the expense of other countries that clearly are not polluting the planet.”
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-09-07, 16:14   

https://thinkprogress.org/category-six-hurricane-irma-62cfdfdd93cb/?utm_content=buffer6694d&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_campaign=buffer



Właśnie sobie przypomniałem że moje kuzynka parę dni temu poleciała do Miami....
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-06-16, 02:45   

Takie tam, skądinąd

Cytat:
Tak na szybko z "nowości":

Pomijając te wszystkie fajerwerki pogodowe jak fale upałów w Europie, na Syberii, rekordowe ulewy w południowej i centralnej Francji, upały a Afganistanie, Indiach, czy Egipcie, to ukazało się kilka raportów, o których warto wspomnieć. Po pierwsze okazało się - co oczywiście nie jest jakimkolwiek zaskoczeniem, że ilość masy lodu, która jest tracona wskutek topnienia potroiła się w ciągu ostatniej dekady. Druga sprawa, to emisje, czyli jak to świat zmierza w kierunku odnawialnych źródeł energii. Po pierwsze, to globalnie emisje wzrastają - głównie za sprawą Chin, ale nie tylko - w całej EU rosną poza bodajże Danią (kilka procent) i UK - ponad 50% - co jest naprawdę osiągnięciem. Kilka wniosków można wysnuć, ale generalnie, to rozwój OZE jest wolniejszy niż wzrost PKB - co pisałem wielokrotnie tutaj i dalej się potwierdza, a Niemcy - najwięksi emiterzy - pomimo rewolucji wiatrakowych zamieniają po prostu energię atomową na wiatraki, a węgiel jest nie ruszony. O Polsce nie będę pisał, bo szkoda klawiatury. Jak wiecie ban Chin na import niebezpiecznych odpadów spowodował wiele pożarów wysypisk w Polsce i to nie jest przypadek. ;) , ale o ile mi wiadomo, to nie wlicza się tego typu emisji do limitów; Wyciekł coroczny raport IPCC planowany na październik i o ile zawsze był uważany za najbardziej konserwatywny, co mu wielokrotnie zarzucano, to tegoroczny zapowiada się dramatycznie (link do omówienia: https://www.theguardian.c...-global-warming ) sam raport też jest dostępny online. Trzy zdania: Raport mówi o konieczności błyskawicznych i daleko idących działań, by uniknąć katastrofalnych skutków dla ludzkości, w przeciwnym wypadku przekroczymy 1.5stC do roku 2040 (wg niektórych naukowców już teraz przekroczyliśmy budżet 1.5stC i jest to nieuniknione). W sumie sugeruje się, że należy skupić się na 2stC, które jest również bardzo trudne do osiągnięcia, a jak cienka jest to granica pokazuje przykład raf koralowych, które przy 1.5stC mają małą szansę na częściowe przetrwanie, a przy 2stC taka szansa nie istnieje; Wyszło też badanie, które pokazuje, że by zachować Antarktydę (sic!) potrzeba być poniżej 3stC, co przy nieznanych dokładnie sprzężeniach pozytywnych może być już trudne do ogarnięcia (raczej rok 2100). Arktyka jest stracona raczej. W literaturze zaczynają się poważne analizy "water wars" i "fish wars" - czyli wojny o łowiska, co zaczyna stawać się poważnym i palącym problemem ze względu na migracje i przełowienia. Co jeszcze? Ano plaga plastiku w oceanach, które zaczęło masowo wybijać zwierzęta, w tym te dość rzadkie: wieloryby i żółwie. Ilość śmieci, które są zjadane przez zwierzęta jest nie do uwierzenia, a to oznacza, że w oceanach zaczyna się jedno wielkie wysypisko śmieci i skutki są katastroficzne. Stąd też wszystko wskazuje, że plastikowe produkty jednorazowego użytku będą zabraniane w coraz większej ilości krajów w tym UE. Przypomniało mi się jeszcze, że w UE czeka nas debata nad zbanowaniem używania oleju palmowego jako biopaliwa, gdyż przyczynia się do niewyobrażalnej degradacji środowiska (lasów deszczowych - monokultury) w tym postawiło na przykład orangutany na skraj wyginięcia, a to dlatego, że ponad połowa oleju palmowego ląduje w europejskich bakach jako biopaliwo. "Ekologiczne".

Przypominam, że kończy się druga dekada XXIw. i póki co ludzkość idzie ścieżką "business as usual", czyli najbardziej pesymistycznego scenariusza wszystkich prognoz i nic nie wskazuje, by to się miało zmienić. Ziemia umiera (smutna ciekawostka. 9 na 13 najstarszych baobabów obumarło w ciągu ostatniej dekady wliczając najstarszego na świecie Holboom z Namibii, a to są drzewa co ciągną po kilka tysięcy lat i je zabić "nie sposób". Drzewa oczywiście w bardzo różnym wieku po kilkaset lat różnicy).

PS. Najkrótszy możliwy komentarz do tego artykułu wysysania CO2 - wysysanie co2 to nie jest aż taki problem jakby się mogło wydawać. Da się to robić nawet na elektrowniach węglowych (prosto z kominów), ale my sobie po prostu nie zdajemy sprawy jakie ilości CO2 są produkowane. To by co kilka sekund z takiego komina musiała cysterna CO2 wyjeżdżać i być gdzieś zakopywana pod ziemię. Nikt nie będzie wysysał CO2 z powietrza by je zakopywać - podwójnie tracić, gdy inni będą sobie kopać do ostatniej żyłki ropy pod ziemią, czy wodą.

Linki w miarę czasu do uzupełnienia:
baobaby: https://www.independent.c...y-a8393741.html
topnienia (antarktyda): https://www.ecowatch.com/...2577996225.html
ryby: https://www.washingtonpos...dle-study-says/
walenie: https://livelovefruit.com/whales-dying-from-plastic-pollution/ (generalnie są dziesiątki padnięć bez wyjaśnienia przyczyn, polowania przez ludzi i teraz plastik)

A zupełnie BTW i wobec powyższego:

 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-09-13, 11:58   

mówi się o Florence (spadł już do dwójki)

ale kataklizm szykuje się na Filipinach
supertajfun Mangkhut

https://www.windy.com/?14.700,130.100,5
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-11-19, 13:35   

https://marszdlaklimatu.wordpress.com

szczyt klimatyczny nie bez powodu jest organizowany w Polsce - bo tu nikt nie będzie robił zadym, palił samochodów itp :)
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5695
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2018-11-19, 13:37   

Nie doczytałem ale jak mniemam uczestnicy marszu powstrzymają się przed wydychaniem gazów cieplarnianych?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-11-21, 23:42   

Film reklamowy szczytu w Katowicach :shock:

https://youtu.be/KBNP6bKXWeY
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4900
Wysłany: 2018-11-22, 16:21   

//ooo Ironia? //mysli
Ale suspens jest! :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-11-23, 15:34   

http://doskonaleszare.git...k-i-antarktyda/

art o ostatniej "rewelacji" spod Antarktydy
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-02, 15:45   

 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-18, 14:11   

Dziura Ekologiczna
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4900
Wysłany: 2018-12-18, 17:36   

Qurka, jak mam się przejmować, skoro ci, co powinni/od których oczekuję podjęcia jakichś działań/inicjatyw nic nie robią? Przecież to, że segreguję śmieci, używam energooszczędnego sprzętu, oszczędzam wodę i ogrzewanie, nie używam foliówek, unikam jedzenia fasoli i bobu (to najłatwiejsze, nie lubię :P ), oszczędzam papier, jeżdżę komunikacją miejską i co tam jeszcze (a to jedyne rzeczy dostępne na moim poziomie), w sumie nie robi w skali globalnej żadnej różnicy. A fajnie byłoby, jak by mi kto przedstawił jakiś plan. A nawet Plan. Długoterminowy. Ale nie. Nagle wszyscy decydenci nabrali wody w usta i strasznie milczą na ten temat. Albo kurczowo trzymają się przeszłości*, bo im się wydaje, że to jest bezpieczne. Irytujące to jest, w sumie. Bo zdaje się, że nie ma nikogo, kto podszedłby do tematu na okrągło. Bo może trzeba by pomyśleć nad zmianą upraw: skoro mamy per saldo za mało wody i w przyszłości będzie jej jeszcze mniej, to może zacznijmy zmieniać asortyment roślin uprawnych - pomalutku, ale od jutra. Tak, żebyśmy za dwadzieścia, czy ile tam lat, byli gotowi. Jeśli mamy za mało zbiorników wodnych i hydroelektrowni (a mamy za mało), to może byśmy się za to wzięli? Itd... Ale nasi "politycy" wolą się żreć między sobą, a za ileś tam lat, jak już staniemy pod ścianą, to będą się licytować, czyja to wina. Takie golono-strzyżono, tylko w wersji parlamentarnej. To jest po prostu żałosne.

* O prądzie z węgla mówię, tak. O tym, że żeby zyskać głosy 80 tys. górników i ich rodzin, nasi "politycy" gotowi są ignorować fakt, że na choroby "okołosmogowe" umiera rocznie 40 tys. Polaków. Taki njus mi mignął w internetach. Czyli wychodzi, że już po sześciu latach forsowania takiej polityki grono ich potencjalnych wyborców zaczyna się kurczyć. Nie wspominając o utopionych pieniądzach na dotowanie niedochodowego biznesu.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1921
Wysłany: 2018-12-19, 11:56   

Jasne, wszystko przez naukowców bo nie potrafią wytłumaczyć że jest problem. Ja widzę problem w tym, że taki Trump dostaje prognozy i mówi 'nie wierzę w to'. Tylko że Trump ma już pewnie luksusowy bunkier w bezpiecznym miejscu.

_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 366
Skąd: Bytom
Wysłany: 2018-12-19, 13:45   

Beata napisał/a:
Qurka, jak mam się przejmować, skoro ci, co powinni/od których oczekuję podjęcia jakichś działań/inicjatyw nic nie robią? Przecież to, że segreguję śmieci, używam energooszczędnego sprzętu, oszczędzam wodę i ogrzewanie, nie używam foliówek, unikam jedzenia fasoli i bobu (to najłatwiejsze, nie lubię :P ), oszczędzam papier, jeżdżę komunikacją miejską i co tam jeszcze (a to jedyne rzeczy dostępne na moim poziomie), w sumie nie robi w skali globalnej żadnej różnicy. A fajnie byłoby, jak by mi kto przedstawił jakiś plan. A nawet Plan. Długoterminowy. Ale nie. Nagle wszyscy decydenci nabrali wody w usta i strasznie milczą na ten temat. Albo kurczowo trzymają się przeszłości*, bo im się wydaje, że to jest bezpieczne. Irytujące to jest, w sumie. Bo zdaje się, że nie ma nikogo, kto podszedłby do tematu na okrągło. Bo może trzeba by pomyśleć nad zmianą upraw: skoro mamy per saldo za mało wody i w przyszłości będzie jej jeszcze mniej, to może zacznijmy zmieniać asortyment roślin uprawnych - pomalutku, ale od jutra. Tak, żebyśmy za dwadzieścia, czy ile tam lat, byli gotowi. Jeśli mamy za mało zbiorników wodnych i hydroelektrowni (a mamy za mało), to może byśmy się za to wzięli? Itd... Ale nasi "politycy" wolą się żreć między sobą, a za ileś tam lat, jak już staniemy pod ścianą, to będą się licytować, czyja to wina. Takie golono-strzyżono, tylko w wersji parlamentarnej. To jest po prostu żałosne.

Ale przepraszam, czego Ty oczekujesz?
Przecież ci politycy, z każdej strony patrząc, nie potrafią dokładnie niczego innego poza żarciem się między sobą.
Ich horyzont myślenia jest "do następnych wyborów", o jakie "za 20 lat" się pytasz, bo czegoś nie pojmuję. ;->
Polityka to dla mnie idealny przykład na "gorsze wypiera lepsze" - co kadencja to więcej "zawodowych polityków" (czyli nie umiejących nic poza polityką) i "humanistów" (prawników, historyków, socjologów etc.), których o wiedzę konkretną nie ma co podejrzewać (nie umniejszając samym zawodom, ale one jednak nie do końca pasują do wiedzy/działań bardziej technicznych).
Zresztą, przykładowo Jaśnie wielmożny arcyksiąże Radziwił, jak był ministrem zdrowia, to był łaskaw strzelić tekstem, że smog to problem tylko teoretyczny. Całkiem niedawno Korwin ZTCP powiedział, ze smog w ogóle nie istnieje i to tylko wymysł jakichś oszołomów.
Morawiecki, kilka dni temu spał w Bytomiu, ale podwieźli go pod sam hotel i nosa z niego nie wyściubił, to jak miał ten smog zobaczyć? (a jakby wyszedł na zewnątrz to akurat miał okazję go bardzo dobrze zobaczyć, beż żadnej lupy czy mikroskopu ;->)
Pomijając już nawet to, że polityka to również idealny przykład na "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Mignęło mi, że w jakimś innym mieście była sytuacja dokładnie taka sama jak w moim Bytomiu. Przed wyborami rządzący coś zaproponowali, po wyborach już nie rządzą, więc zagłosowali przeciwko swojej własnej, wcześniejszej propozycji. Więc o jakim myśleniu/działaniu przyszłościowym piszesz? Dla nich liczy się tylko "kto wygra", a nie jakieś tam miasto, państwo, społeczeństwo etc. ...




Beata napisał/a:
* O prądzie z węgla mówię, tak. O tym, że żeby zyskać głosy 80 tys. górników i ich rodzin, nasi "politycy" gotowi są ignorować fakt, że na choroby "okołosmogowe" umiera rocznie 40 tys. Polaków. Taki njus mi mignął w internetach. Czyli wychodzi, że już po sześciu latach forsowania takiej polityki grono ich potencjalnych wyborców zaczyna się kurczyć. Nie wspominając o utopionych pieniądzach na dotowanie niedochodowego biznesu.

Grono potencjalnych wyborców opozycji zmniejsza się o ten sam procent, więc czemu ma to ich obchodzić? Patrząc na ilość mandatów które docelowo dostaną - wychodzi na to samo. ;->


Politycy (i nie tylko) ekologię mają co najwyżej czasami na sztandarach.
W zależności od mody albo będą z nią, albo za nią walczyć - dla nich to bez różnicy, byle się zdobyte mandaty na koniec zgadzały.

W Bytomiu zwozili i składowali śmieci (było o tym nawet chyba w ogólnopolskich tv, minimum w tvn). Ktoś (spółka miejska) wynajmował komuś teren, ten wynajmował kolejnemu, a ten jeszcze komuś ... teren miał być do uporządkowania, wyrównania, uzbrojenia (media itp.), żeby później można było tam coś postawić, chociażby jakiś sklep.
Okazuje się, że teren do 8m wgłąb jest wypełniony ciężką chemią, skażone są wody gruntowe, jest niestabilny, bo wypełniali go czym popadnie.
Żeby móc ten teren na cokolwiek wykorzystać, powinno się te 8m wgłąb minimum wykopać i gdzieś indziej wywieźć, a sam teren zrobić jeszcze raz poprawnie.
Wychodzą takie kwiatki, bo prezydent miasta się zmienił.
Ale jednocześnie:
- prezydent miasta - "nic nie mógł, nic nie podpisywał, nic nie wiedział"
- prezes spółki, do której należy teren - "oni tylko wynajmowali i to nie tak miało być"
- kolejne spółki - no ale przecież my nie wiedzieliśmy
- a ostatnia spółka - znikła i chuj - nie ma, kasy co wzięła na "uporządkowanie terenu" też nie ma
Wszyscy są mocno przekonani, że co najmniej kilka osób dokładnie wiedziało co się dzieje (jak po 4 latach bycia urzędnikiem z jawną kwotą wypłaty można się dorobić 4 domów, 8 samochodów itp?, a to tylko jedna z osób która teraz twierdzi, że "nic nie wiedziała").
Czy ktoś poniesie odpowiedzialność? Nie wiadomo, są obawy, że nie.
Czy ktoś wyczyści ten teren? Nie ma kasy, ani miasto, ani właściciel terenu, bo szacowany koszt liczy się w milionach plnów.
I chuj.
I takich miejsc w Bytomiu jest znanych w tej chwili już kilka. I nie są małe.
To po kiego ja mam się męczyć w jakąś segregację śmieci, oszczędne gospodarowanie wodą czy prądem, skoro kilku takich weźmie i obok mnie pieprznie górą chemii, po której dobrze, jeśli mój pies za niedługo nie zacznie z dwoma ogonami biegać?


Idąc dalej - jednym ze sposobów na osiągnięcie jakiegoś efektu, byłoby IMHO powszechne wbijanie do głów o ekologii w szkołach. I nie tylko wbijanie, ale również tłumaczenie: po co, dlaczego akurat tak - co z tego wynika.
Ale niestety, tadaam, politycy wolą w szkołach wbijać do głów rzeczy kompletnie bezsensowne, albo bez tłumaczenia po co właściwie to tłuc. (np. tłuką historię w postaci wkuwania dat na pamięć, zamiast tłumaczenia dlaczego zdarzyło się to czy tamto, żeby "uczyć się na błędach").


Moja córka dzisiaj po 3ciej lekcji się zwolniła ze szkoły, bo "źle się czuje".
W poniedziałek też nie była na wszystkich.
Niby powinienem ją op...ć, bo tych nieobecności jej się zbiera coraz więcej.
Ale z drugiej strony, za cholerę nie wiem czy ona jednak nie ma racji, skoro ja w poniedziałek, bez słuchania radia, zaraz po porannym wyjściu z psem wiedziałem, że "smog kontratakuje". Nie potrzebuję do tego czujników żadnych, wystarczy spróbować wziąć 2-3 wdechy.
Znowu chodzi mi po głowie, że trzeba w końcu jakichś porządnych masek do oddychania poszukać. Bo na to, że będzie lepiej nie ma co liczyć. (Tym bardziej w państwie które węglem stoi i stać będzie, a z zanieczyszczeniami będziemy walczyć świeżo wycinanymi lasami i puszczami).
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
dziki
człowiek

Posty: 141
Skąd: z lasu
Wysłany: 2018-12-19, 15:14   

Beata napisał/a:
Cytat:
skoro mamy per saldo za mało wody i w przyszłości będzie jej jeszcze mniej (...) Jeśli mamy za mało zbiorników wodnych i hydroelektrowni (a mamy za mało)


Mamy za mało wody, bo przez dziesięciolecia, ba, przez stulecia na to pracowaliśmy. I nadal pracujemy. Osuszanie mokradeł i torfowisk, melioracje, zasypywanie zbiorników wodnych, prostowanie koryt rzecznych, ich pogłębianie, to wszytko dało taki a nie inny rezultat. Z racji mego zawodu pół roku spędzam w terenie, widzę rowy głębokie na dwa metry, w których woda ledwo ciurka, a łąki dookoła wysychają, torf murszeje i CO2 wesoło z murszejącego torfu się ulatnia do atmosfery. Postawienie zastawek na sieci melioracyjnej w skali całego kraju, działanie w sumie proste, które szybko można wykonać, zwiększyłoby retencje w gruncie, spowolniłoby odpływ do rzek (a tym samym zmniejszyłoby wahania poziomu wód w tychże), korzystnie wpłynęłoby na mikroklimat i siedliska przyrodnicze, złagodziło skutki susz i upałów, a także pozwoliłoby może nawet o parę procent zredukować emisje gazów cieplarnianych. Ale my wolimy dalej kopać rowy i płacić rolnikom po suszy odszkodowania.

Natomiast jako przyrodnik wyrażam sprzeciw przeciwko budowaniu kolejnych zbiorników zaporowych i hydroelektrowni na rzekach :P I chyba każdy inny przyrodnik też to powie. Przynajmniej u nas to zbyt dużo strat przyrodniczych, a zbyt mało zysku, hydroenergetyka nie uratuje ani naszej gospodarki, ani tym bardziej klimatu.

Czy my możemy jeszcze coś więcej zrobić? My osobiście, zwykli ludzie? Musimy uczyć się, dowiadywać jak najwięcej. I z tej wiedzy proponowac naszym samorządowcom sensowne rozwiązania. Teraz są budżety obywatelskie w tylu miastach, może to jest jakiś pomysł, by zgłaszać dobrze opracowane pomysły zmierzające do zwiększenia efektywności energetycznej i ograniczania spalania paliw kopalnych?
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12516
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-12-19, 17:24   

Beata napisał/a:
O tym, że żeby zyskać głosy 80 tys. górników i ich rodzin, nasi "politycy" gotowi są ignorować fakt, że na choroby "okołosmogowe" umiera rocznie 40 tys. Polaków.

Taki njus mi mignął w internetach. Czyli wychodzi, że już po sześciu latach forsowania takiej polityki grono ich potencjalnych wyborców zaczyna się kurczyć.

Nie wspominając o utopionych pieniądzach na dotowanie niedochodowego biznesu.



1. Poza tym kaczystańscy polityczni szulerzy trzęsą majtami przed górnikami. Wystarczy że ci chwycą kilofy w łapska i ruszą na Sejm - kto niby ich zatrzyma i jakim politycznym kosztem? To nie ten "rozmiar kaloszy" co rodzice niepełnosprawnych, których można ugłaskać "sposobem".
Prościej wydawać publiczną kasę na nierentowne kopalnie i dokładać do szajsowego interesu.

2. Nie do końca, bo rodzą się nowe pokolenia :-P

3. Nie ich pieniądze, a jak doskonale wiadomo najłatwiej się wydaje cudze.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4900
Wysłany: 2018-12-19, 19:10   

Ok, nie upieram się przy tych hydroelektrowniach (choć, oczywiście, swoje argumenty mam ;) ). Ale, na litość, zacznijmy o tym rozmawiać! Jeśli nie zaczniemy dziś, to jutro nie będziemy mieli ani prądu, ani co pić (wiem, jak to potwornie patetycznie brzmi, mam to gdzieś), bo z ujęć podziemnych czy głębinowych nie można ciągnąć w nieskończoność.

Niech mię rządzący spróbują przekonać, że najlepsiejsza jest elektrownia atomowa (żeby nie było: jak tylko zostaną wydyskutowane i przygotowane (!) konkretne lokalizacje na składowanie odpadów, z czystym sumieniem klepnę pomysł).

Ale do tego trzeba się solidnie przygotować - najpierw w ogóle wykoncypować, w jakim kierunku idziemy, a nie szarpać się we wszystkie strony naraz. I ja - jako obywatelka - życzę sobie widzieć te przygotowania: wysłuchać argumentów w publicznej dyskusji, zobaczyć w sieci projekt (inżynierski, nie jakieś malunki rodem z gabinetu politycznego jakiegoś ministra), przeczytać ogłoszenie w sieci o przetargu... itd. Bo mam do tego prawo jako podatnik.

A tymczasem obecnie obowiązujący rząd chce wywalić kupę kasy na kompletnie nieefektywny przekop Mierzei (co roku koszty utrzymania żeglowności pochłoną krocie). Przypominam, kanał ma mieć pięć metrów głębokości, podczas gdy średnia głębokość Zalewu jest mniejsza niż trzy. Czyli - poza regularnym czyszczeniem toru podejściowego od strony morza - Zalew też będziemy pogłębiać, tak? Ponad dwa metry mułu regularnie wybierać? I jeszcze kawałek rzeki Elbląg (średnia głębokość - 2,5 m) do pogłębienia zostaje (albo budowa kanału), żeby te statki morskie, co się rządzącym majaczą, mogły do miasta dopłynąć. No i na koniec drobiażdżek - infrastrukturę portową w Elblągu trza trzasnąć - też za grubą kasę. Tyle, że nie bardzo wiem, kto by chciał tam płynąć, skoro porty w Gdańsku i Gdyni (z działającą infrastrukturą) ma bliżej. Wywalimy bez sensu kupę kasy tylko po to, żeby Rosjanom pokazać, że sobie mogą prawo drogi przez Cieśninę Piławską wsadzić? A, i przy okazji zniszczymy bezpowrotnie unikatową przyrodę. No to sorry, na elektrownię atomową już nam nie wystarczy. Że o budowie Centralnego Portu Lotniczego nie wspomnę. I o samochodach elektrycznych, w których budowie mamy potęgą światową zostać. I o zbudowaniu Szwajcarii na Podkarpaciu, co pan prezes zamiaruje wykonać. I o czym tam jeszcze nasi "politycy" śnią.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
dziki
człowiek

Posty: 141
Skąd: z lasu
Wysłany: 2018-12-19, 20:14   

Ten rząd ma co najmniej kilka megalomańskich pomysłów, które mnie przyprawiają o drgawki. Osobiście bardziej niz nad Mierzeją boleję nad planami dostosowania polskich rzek do żeglugi śródlądowej. Przyrodniczo to byłaby masakra. W środowisku pocieszamy się, że im pieniędzy na takie coś zabraknie. I tak, zamiast brnąć w takie cuda wianki to mogliby postawic elektrownie atomową.

Ja tuz przed Szczytem w katowicach byłem na takim nieformalnym spotkaniu kilkudziesięciu baaardzo różnych ludzi, z różnych środowisk - psychologów, aktywistów miejskich, naukowców (m.in. prof. Malinowski, fizyk atmosfery), ludzi związanych z energetyką, było też kilku przyrodników. Non stop gadali o zmianach klimatycznych. Przez całe trzy dni. Byłem pod wrażeniem. Ogólnie nastroje są ponure, część z nich juz szykuje sobie jakies permakultury i zastanawia się, skąd wziąć broń ;) Ale też chcą cos robić, działać, przekonywac. Kilku z nich było potem na Marszu dla Klimatu, skąd zostali wyproszeni przez organizatorów z powodu tego transparentu https://www.facebook.com/...?type=1&theater

;)

No i większość tych ludków popiera atom. O odpadach mówią, że to jest/będzie paliwo do reaktorów którejś tam generacji. Zresztą fajna dyskusja sie wywiązała w tym temacie z osobą sceptyczną:
https://www.facebook.com/...5q&__tn__=-UC-R
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
dziki
człowiek

Posty: 141
Skąd: z lasu
Wysłany: 2019-01-02, 10:50   

Jeśli ktoś jeszcze nie widział, a zainteresowany jest, to linkuję dyskusję o COP24 i zmianach klimatycznych między stroną rządową a społeczną. Trochę nudna, bo nikt się z nikim nie kłóci i nikt nikogo nie obraża ;)
https://fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/popkiewicz-kurtyka-proppe-i-trebski-o-zmianach-klimatycznych,895340.html?fbclid=IwAR05acp1Fg48yBBJ7MNApuCTJkiJBP5j3OCYuE9IVMIhKyrBUEqOX4hBfmI

Idąc za ciosem polecę jeszcze książki Marcina Popkiewicza, który tam też się wypowiada:
http://lubimyczytac.pl/ks...yczna-ale-po-co
http://lubimyczytac.pl/ks...iat-na-rozdrozu

Na razie czytałem tylko pierwszą z nich. Treść sprzed dwóch lat w paru miejscach obecnie trochę nieaktulana, miejscami może trochę zbyt optymistyczna, ale i tak warto przeczytać. A ostanio ukazało się to:
http://lubimyczytac.pl/ks...auka-o-klimacie

i trafiło na jedno z pierwszych miejsc w kolejce moich lektur w nowym roku.
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 366
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-01-02, 11:08   

dziki napisał/a:
Jeśli ktoś jeszcze nie widział, a zainteresowany jest, to linkuję dyskusję o COP24 i zmianach klimatycznych między stroną rządową a społeczną. Trochę nudna, bo nikt się z nikim nie kłóci i nikt nikogo nie obraża ;)
https://fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/popkiewicz-kurtyka-proppe-i-trebski-o-zmianach-klimatycznych,895340.html?fbclid=IwAR05acp1Fg48yBBJ7MNApuCTJkiJBP5j3OCYuE9IVMIhKyrBUEqOX4hBfmI
...


" jeśli wy, dorośli ludzie, dzisiaj nie wierzycie nauce, to po co mam się uczyć? To jest tragiczne pytanie nowego pokolenia, które słyszę podczas spotkań z warszawskimi licealistami "
Bardzo dobre pytanie. :-)
A dyskusja jak rozumiem w filmiku? bo w samym tekście za dużo nie ma ... jak nie zapomnę, to obejrzę w domu ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
dziki
człowiek

Posty: 141
Skąd: z lasu
Wysłany: 2019-01-02, 20:53   

Tak, w filmiku jest 30 minut dyskusji. Ale w sumie streszczenie pod filmikiem jest dość pełne, no i bez przesady, nie jest to jakis wielki wykład naukowy.

W ogóle ten Popkiewicz to bardzo medialny człowiek jest, chyba dość często gości w TokFM (są podkasty), parę razy słyszałem go w Trójce.
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
dziki
człowiek

Posty: 141
Skąd: z lasu
Wysłany: 2019-02-04, 21:50   

Plebiscyt na "Klimatyczną bzdurę Roku 2018" wygrał miłosciwie nam panujący Prezydent Andrzej Duda. Na podjum znaleźli się jeszcze Ryszard Czarnecki i Tomasz Sommer.
http://naukaoklimacie.pl/...a-roku-2018-347

Kandydatów do tego zaszczytnego tytułu było wiecej: http://www.klimatycznabzduraroku.pl/ Taki tam zestaw typowych niby argumenów, mało nowych myśli.
_________________
Na szukanie lepszego świata nie jest jeszcze za późno
 
 
Trojan 


Posty: 4336
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-02-08, 01:06   

Trochę pozytywów

https://exignorant.wordpress.com/2018/12/23/arktyczna-marzloc-uwolni-wiecej-wegla-starozytne-poklady-kontynentalnego-metanu-trafiaja-juz-do-atmosfery/

A tu z drugiej strony
https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/ogromny-lodowiec-a-w-srodku-dziura-antarktyka-gwaltownie-topnieje,283609,1,0.html
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 14