Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Mieszkanie - problemy i porady
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 3545
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-02-07, 14:26   Mieszkanie - problemy i porady

wczoraj była kontrola gazowa (firma pryw. dla spółdzielni robi) u mienia / co pół roku chodzą i sprawdzają szczelność - super OK. jestem za. ręcami i nagami.


ale wczoraj panowie posprawdzali - i mnie zażyli pytaniem, "a kiedy był robiony przewód?" (gazowy - podłączenie do kuchenki) / nie wiem, jakieś 15-18 lat temu/ - "a czy ma pan świadectwo podłączenia ?" - / nie uja /
no to zalecenie pokontrolne - wymiana przewodu gazowego. już mnie to nieco podirytowało - bo oczywiście żadnego wycieku nie ma i nigdy nie było - a do takiej
wymiany to trochę roboty trzeba bo kuchnia zabudowana i niby dostęp do rur jest... ale nie będzie to proste i przyjemne.

trochę tam do nich poburczałem, oni wystawili zalecenie że mam wymienić w ciągu 30 dni. Dzwonię dzisiaj tam na telefon z tego protokołu żeby się coś tam umówić , a mnie tu pan mówi że mam to zrobić we własnym zakresie (132 zł - a ja naiwnie myślałem że to spółdzielnia funduje ...) i oni przyjdą ale mam przygotować miejsce.

jakies 8 lat temu wymieniali nam piony wodne - na plasitki. Po 2 latach okazało się sąsiadowi "cieknie" - okazało się oczywiście że to rura/zgrzew u nas. Przyszli zrobili/naprawili (musieliśmy wywalić kafle ze ściany z pionem - po tym zrobiliśmy łazienkę na nowo. Dwa lata póżniej - się że znowu cieknie sąsiadowi z drugiego piętra (my 6) i oczywiście to problem u nas - tym razem problemu nie było bo wiedzeni doświadczeniem kafle na "tej" ścianie mamy na śrubach
a chodzi o to - że przy starych rurach nic nie ciekło ... dopiero jak się wzieli za wymienianie ... a przy gazowym też nic nie wycieka, przewód "wygląda" dziarsko i skoro jest ok. to po co zmieniać... skoro mogą zje%&*ć

moje osiedle ma kilka tys. mieszkań... budowane było (tak 90%) w latach 80-90 ... i tak się zastanawiam czy to nie aby wał spółdzielni (a moją spółdzielnie mogę swobodnie podejrzewać o takie "rzeczy" - nie takie numery) wraz z "gazownikami"...

ktoś ma podobne doświadczenia ? wiedzę w temacie - bo mimo wsio to jednak gaz. Czy to zwyczajna praktyka ? Bo ja pierwszy raz słyszę o koniecznych wymianach tych przewodów.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18043
Wysłany: 2017-02-07, 15:51   

Pamiętam, że u mnie do podłączenia kuchenki gazowej do gazu musiał przyjść pan i zatwierdzić. Przyszedł, zatwierdził i po sprawie. Gdyby mi pan powiedział, że mam teraz, po 8 latach, wymieniać przewód, to bym go zapytał na jakiej podstawie uważa, że ten jest zużyty lub niesprawny, niewłaściwy, czy co by tam stwierdził.

Co do zalewania - to masz dwa wyjścia, niezależne od siebie. Pozwać spółdzielnię, ewentualnie wykonawcę remontu. Ale to cię będzie kosztować. Poza wpisem sądowym, w zależności od wartości przedmiotu sporu, pewnie także zaliczki na opinie dla biegłych, bo bez nich się nie obejdzie, na mój nos. Bo tak na gadkę, że przed remontem nie zalewało, a po remoncie zalewa, to nic nie ugrasz. Chyba że na etapie przedsądowym. Ale lepiej się skonsultować z jakimś radcą/adwokatem.

Drugie wyjście - ubezpieczyć się od takich zdarzeń. Dużo to nie kosztuje, ale zawsze osładza szkodę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3545
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-02-07, 19:17   

E nie, zalewanie po drugiej naprawie się już skończyło. :)
Tylko to taki przykład że bez wymiany było ok a po dwukrotnie zje&@)0.
 
 
Trojan 


Posty: 3545
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-02-08, 11:13   

ok.
drugi problem,
mamy prysznic - pełna kabina wstawiana do łazienki. ma tam on jakieś baiery - w sumie w użyciu tylko dwa - światło i radio. Obsługiwany jest on przez panel dotykowy - i jest taka sprawa. Po włączeniu, po pewnym krótkim czasie (do ok max 2-3 min) panel traci możliwość sterowania - czyli po prostu nic nie można włączyć/wyłączyć - jakby się odłączał, ale wszysktie uruchomione funkcje działają, tylko nie mogę np. zmienić programu radia, ale przyglośnić itp. Żeby wyłączyć cały prysznic muszę skrzyneczce z bezpiecznikami go odłączyć od sieci.
Przy ponownym uruchomieniu cała sytuacja się powtarza - mam tak od 3 miesięcy..
ktoś coś ma pomysł o co w ogóle chodzi ?
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5502
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-02-08, 14:47   

Dowiedziałem się że spółdzielnia chce mnie wykreślić a właściwie chce bym to ja sam wystąpił, dla mnie to dziwaczna sytuacja. Od 12 lat nie mam już tam mieszkania i na 99,9% składałem pismo o wykreślenie, czy to normalna sytuacja że po takim czasie zwracają się z tym do mnie? I jeszcze mówią że zwykły email wystarczy podczas gry prawo spółdzielcze mówi o formie pisemnej.
Czy to może być jakiś przekręt?
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13