Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Wyspa Egge, osada Hundekälte i okolice.
Autor Wiadomość
Liv 
Sine Qua Non


Posty: 1045
Wysłany: 2007-11-03, 22:29   Wyspa Egge, osada Hundekälte i okolice.

Norweskie fiordy – coś, za co ich architekt powinien dostać na nagrodę. I pewno dostał. Kraina śniegów, lasów, starożytnych bogów, toporów i miodu. Kraina wikingów.

Wyspa Egge:

Wybrzeże północnej Norwegii. Wyspy to tutaj nic szczególnego, chyba, że są to szczególne wyspy. Jedna z takich właśnie jest Egge – oddalona o kilometr od brzegu kontynentu, pokryta różnej wielkości wzgórzami i pagórkami dość obszerna i wiecznie biała bądź zielona. Na jej wschodniej części przycupnęła osada o takiej samej nazwie. Otoczona wysoką drewnianą palisadą kryje w sobie jedno z największych skupisk ludności w tej okolicy. Ludność to przedziwna, bo prócz rdzennych mieszkańców znajdzie się tutaj nie jeden przybysz z odległych krain na południu. Czy to będzie kupiec z Arabii, znienawidzony misjonarz z półwyspu Iberyjskiego czy też zwykły wyrzutek z ziem Słowian, tutaj będzie miał zapewniony w miarę względny spokój.

Sama osada to parędziesiąt nieregularnie poustawianych domów zbudowanych z masywnych drewnianych bali, krytych strzechą czy czymś innym, co akurat było dostępne. Z otworów w ich dachach ciągle sączy się ciemny dym, który przy dobrej pogodzie widziany jest z naprawdę daleka. Mając z jednej strony morze, z drugiej zaś schowane za palisadą obszerne lasy i wzgórza mieszkańcy Egge czują się bezpieczni. Tak naprawdę to trudno im się dziwić – nawet dzikie zwierzęta już od bardzo dawna ich nie niepokoiły.

Patrząc na miasto z lotu ptaka, czy też chociażby z najbliższego wyższego wzniesienia nie sposób nie zauważyć jednej rzeczy, która się w nim wyraźnie wyróżnia. Masywny budynek stojący na centralnym wzgórzu osady góruje dobitnie nad pozostałymi, tak samo zresztą jak nad większością zdobyczy architektonicznych jakie przeciętny wiking będzie w stanie kiedykolwiek ujrzeć w swoim życiu. Zbudowany z trzech obszernych członów robi wrażenie niczym porządna warowna twierdza. Jego majestat spływa na całą okolicę i niejeden cudzoziemiec przez długi czas nie może wyjść z podziwu gdy pierwszy raz go zobaczy.

Ostatnią, ale na pewno nie najmniej ważną rzeczą, która rzuca się w oczy to drewniana przystań znajdująca się również w obrębie murów miasta. Zacumowane w niej liczne, różne, także kolorowe i podłużne statki są kolejnym argumentem dobitnie świadczącym o tym, dlaczego Egge tak właściwie nigdy nie miało problemów z najazdami.

Dwór Egge

Osada Hundekälte i okolice:

Ryb ci u nas dostatek. Nic więc dziwnego, że to głownie ich połowem zajmują się wieśniacy, Bo widziałeś ty kiedyś bezkresne pola pszenicy w okolicach koła podbiegunowego?

Położona na kontynencie mała rybacka wioseczka Hundekälte to miejsce spokojne, stateczne i, co tu dużo mówić, straszliwie nudne. Kilka chat na krzyż, mała świątyńka i rozpadająca się przystań. Wszystko to straszliwie chaotyczne i wywołujące nieodparte wrażenie smutku. Jedyne, co zdaje się znajdować tutaj w ruchu to wiatr smagający zimnymi podmuchami strudzone ściany budowli. No i oczywiście rozochoceni mieszkańcy wychylający kolejny dzban w „Martwym Południowcu”, ale oni się nie liczą. W końcu to wikingowie.

Samych mieszkańców nie ma zresztą zbyt wielu. Jeśli już ktoś się tutaj zatrzymuje to tylko po to, aby jak najszybciej przedostać się na położoną nieopodal wyspę Egge. Bo czego można szukać w wiosce, która wygląda na wymarłą?

O wiele ciekawsze są okoliczne lasy. Uroczyska, starożytne kurhany, ciemne doliny, zagajniki i mroczne bory. Słowem wszystko to, co jest dla tych okolic charakterystyczne się tutaj znajdzie. A jak już o charakterystyczności mówimy, to nie może zabraknąć Alfów, Trolli i innych rzeczy, które są nieodzowną częścią świata wikingów. Wielu z tych, którzy weszli w las już stamtąd nie powróciło. Chcesz udowodnić, że to nic innego, jak tylko niedźwiedzie i dzikie bobry? Proszę bardzo, tylko nie zapomnij o wcześniejszym porządnym naostrzeniu topora.

Hundekalte
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12