Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rebis
Autor Wiadomość
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-09-17, 12:29   Rebis

Wydawnictwo założone w sierpniu 1990 w Poznaniu. Zajmuje się nie tylko fantastyką. Wydaje też polskich autorów np. w serii Horyzonty zdarzeń.
Jak ostatnio sprawdzałem, to mi wyszło, że jest u mnie drugie po Magu w ilości książek. //zaskoczony głównie przez Cookie i starocie, ale coraz częściej lądują u mnie ich nowości.
No i prosy za wydawanie Rothfussa :)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17433
Wysłany: 2016-09-17, 12:32   Re: Rebis

Tixon napisał/a:
No i prosy za wydawanie Rothfussa :)

:badgrin: :badgrin: :badgrin:
A serio, to u mnie też przybywa książek tego wydawnictwa. Ofertę w zakresie fantastyki mają coraz lepszą. Może rozbiją "monopol" MAGa/ :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-09-17, 14:41   

:shock:
dziwny temat

Rebis wydawało fantastykę kiedy MAG był na etapie pomysłu.
Mam pełno ich książek. Cook, Williams, Vance, Anthony, Cherrych
obok Amberu i PhantomPressu najważniejszy wydawca fantastyki lat 90
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-09-17, 15:00   

Trojan, czemu? Mamy tematy o innych wydawnictwach, to czemu i nie o tym?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-09-17, 22:43   

Może nie sam wątek, a sposób w jaki poruszyłeś
Dziwne że nie było dotąd Rebisu....

a Amber jest?
 
 
bio 

Posty: 883
Wysłany: 2016-10-03, 22:03   

Istotne wydawnictwo dla fantastyki. Miało wzloty i upadki. Ostatnie dobre wybory rodzą nadzieję, ale może to tylko zbieg okoliczności tak daje widzieć? Nie znam załogi. Czekam.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-26, 22:19   

Nowa seria klasyki S-F od Rebisu startuje ponoć od września:
- "Hiob. Komedia sprawiedliwości" R. Heinlein
- "Kwiaty dla Algernona" D. Keyes
- "Aleja Potępienia" R. Zelazny

I niestety, mamy od razu dwa "odgrzewane schaboszczaki" --_-
Obawiam się, że Rebis będzie się poruszał jedynie w kręgu najbardziej popularnych nazwisk, ale "lepszy rydz, niż... muchomor" ;)
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-06-26, 23:35   

ASX76, nie wiem co nazywasz odgrzewanym, ja biorę Zelaznego i Keyesa --_-
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-26, 23:58   

Co ci wydawcy z tą taksydermią? Najpierw w Magu szumnie wskrzeszają starocie, teraz następni?
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-27, 00:08   

Rashmika napisał/a:
Co ci wydawcy z tą taksydermią? Najpierw w Magu szumnie wskrzeszają starocie, teraz następni?


Primo - nie takie znowu starocie... Secundo - Artefakty z MAG-a w większości są świetne, np. Brunner, Tevis, Silverberg, czy Simmons... i o wiele ciekawsze od choćby ostatniej partii Uczty Wyobraźni. Spójrzmy prawdzie w oczy - nowe rzeczy z fantastyki najczęściej rozczarowują, delikatnie rzecz ujmując. A Artefakty czyta się z dużą przyjemnością... Oby jak najwięcej takich "staroci". Szkoda tylko, że MAG traktuje tę wielce zacną serię "po macoszemu" //panda


Szanowny Panie Tix, zarówno "Kwiaty...", jak i "Aleja..." były niegdyś wydane w Kaczystanie. Odpowiednio: Prószyński i Alkazar.
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-27, 00:23   

Jak nie starocie? Przesz to epoka kamienia struganego te Zelazne i Heinleiny. Mój papa to czytal za mlodu... A czy to jest dobre, to ja bym się sprzeczala.
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-27, 01:09   

ASX76 napisał/a:
Nowa seria klasyki S-F od Rebisu startuje ponoć od września:
- "Hiob. Komedia sprawiedliwości" R. Heinlein
- "Kwiaty dla Algernona" D. Keyes
- "Aleja Potępienia" R. Zelazny

I niestety, mamy od razu dwa "odgrzewane schaboszczaki" --_-
Obawiam się, że Rebis będzie się poruszał jedynie w kręgu najbardziej popularnych nazwisk, ale "lepszy rydz, niż... muchomor" ;)



Wszystko to juz było wydane w Polska. Niejednokrotnie.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-27, 09:45   

Rashmika napisał/a:
Jak nie starocie? Przesz to epoka kamienia struganego te Zelazne i Heinleiny. Mój papa to czytal za mlodu...

A czy to jest dobre, to ja bym się sprzeczala.



1. Są i starsze rzeczy, więc w porównaniu do nich nie jest aż tak staro ;)

2. Z całym szacunkiem Mademoiselle, ale pisząc o świetnych rzeczach miałem na myśli rzeczy wyda(wa)ne przez MAG-a, a nie to, co szykuje Rebis... A to zasadnicza różnica, prawda? :-)

Na temat jakości "Rebisów" nie puściłem "pary z gęby" ;)
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-27, 10:19   

ASX76 napisał/a:
1. Są i starsze rzeczy, więc w porównaniu do nich nie jest aż tak staro ;)

2. Z całym szacunkiem Mademoiselle, ale pisząc o świetnych rzeczach miałem na myśli rzeczy wyda(wa)ne przez MAG-a, a nie to, co szykuje Rebis... A to zasadnicza różnica, prawda? :-)

Na temat jakości "Rebisów" nie puściłem "pary z gęby" ;)



ASX, sorry, ale argument, że są starsze rzeczy, to wiesz... Pisałeś, że w nowościach ciężko utrafić dobre rzeczy i ja się z tym zgadzam, bo sf, w ogóle fantastyka, to taka dziedzina literatury, w której słaby warsztat literacki autora jest wybaczalny, tylko że dzisiaj ta słabizna przybiera monstrualne rozmiary. No ale jak się jest Wydawcą, to trzeba inwestować w dobrych redaktorów. Bo inaczej co? będziemy do końca XXI wieku czytać Asimovy i inne fantastyczne truchła sprzed wieków?

Owszem, Artefakty i UW staram się w miarę możliwości czasowych ogarniać, bo lepsze są dziwary dla dorosłych niż paranormale dla nastolatków, ale trudno mi się oprzeć wrażeniu, że te ostatnie propozycje wydawnicze to nie efekt braku dobrej literatury fantastycznej na świecie, tylko efekt braku kasy ewentualnie dobrego wędkarza w wydawnictwie.

ps. Ja już nie panna ;)
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-27, 10:57   

A to proszę wybaczyć, Madame :-)

Natomiast wracając do tematu... Nie ma lepszego fachowca od Pana Andrzeja M. - co do tej kwestii z całą pewnością nie ma cienia wątpliwości.
Z całym szacunkiem dla Asimova, ale Brunner, czy Tevis, "przykrywają go czapką" ;) Azaliż czytała Jaśnie Pani tych Panów? ;)

"Truchła sprzed wieków" - i Kto tu "robi z igły widły"? ;) A skoro już o tym mowa, to takowe wydaje Solaris... Oczywiście przy całym dlań szacunku :-)

Problem nie leży w braku dobrych (zg)redaktorów nie potrafiących wsród nowości wyłowić "pereł", lecz w tym, że tych fajnych książek po prostu ni(e) ma...
Wychodzę ze wszech miar logicznego założenia, że najważniejsza jest jakość utworu, a nie rok jego spłodzenia.
UW to bardzo specyficzna seria, która jednakowoż w pewnej części zamieniła się w Utwory Zebrane takich autorów jak: VanderMeer, Harrison, czy MacDonald ;)
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-27, 11:06   

Kwiaty dla Algernona - to "must read" i warto co jakiś czas wznowić
Aleja Potępienia - no cóż, Zelazny w czystej rozrywce - mogło się zestarzeć. Lepiej wydać chyba coś innego - Stwory Światła ... albo co innego
Hiob - no to dziwna książka, czytałem ją 25 lat temu... i nie pamiętam żebym chciał wracać. Coś w klimatach Obcego w obcym... Ale faktycznie zdaje się że od 25 lat jej nie wydawano (przedtem też Rebis) - więc, czemu nie.
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-27, 11:11   

Wybaczam:)

ASX76 napisał/a:
Natomiast wracając do tematu... Nie ma lepszego fachowca od Pana Andrzeja M. - co do tej kwestii z całą pewnością nie ma cienia wątpliwości.


No nie wnoszę veto, ale jak czasem czytam na forum Maga, że coś tam nie zostanie wydane, bo się nie sprzeda, to mnie rence w bezwład wpadają. Nawet najlepszy redaktor lezy i kwiczy, gdy ma taką uroczą grę decyzyjną do rozegrania z działem marketingu. I dlatego idą w odświeżanie zwłok, bo Polak lubi piosenki, które już zna?


ASX76 napisał/a:
że najważniejsza jest jakość utworu,


No, a ile tych staroci dzisiaj wychodzi obronną ręką w starciu z czasem? Przesz ASXie, fantastyka starzeje się najszybciej, a fakt, że dekady temu zajmowali się nią zazwyczaj bardzo przeciętni rzemieślnicy nie poprawia sytuacji. Rozumiem jeszcze wydawanie książek, które w PL nigdy się nie ukazały, tak jak Tepper, Brunner i Tevis (mam kupione, nie wszystko zczytane, kolejka długa), ale kurka wodna, Zelaznego? //mur


Trojan napisał/a:
Kwiaty dla Algernona - to "must read" i warto co jakiś czas wznowić


Najlepiej co roku przed wakacjami.
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-27, 11:42   

Kwiaty też wydano tylko raz - 20 lat temu.
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-27, 22:59   

Rashmika napisał/a:
Wybaczam:)


No nie wnoszę veto, ale jak czasem czytam na forum Maga, że coś tam nie zostanie wydane, bo się nie sprzeda, to mnie rence w bezwład wpadają.

Nawet najlepszy redaktor lezy i kwiczy, gdy ma taką uroczą grę decyzyjną do rozegrania z działem marketingu.

I dlatego idą w odświeżanie zwłok, bo Polak lubi piosenki, które już zna?


No, a ile tych staroci dzisiaj wychodzi obronną ręką w starciu z czasem?

Przesz ASXie, fantastyka starzeje się najszybciej, a fakt, że dekady temu zajmowali się nią zazwyczaj bardzo przeciętni rzemieślnicy nie poprawia sytuacji.

Rozumiem jeszcze wydawanie książek, które w PL nigdy się nie ukazały, tak jak Tepper, Brunner i Tevis (mam kupione, nie wszystko zczytane, kolejka długa), ale kurka wodna, Zelaznego? //mur




1. Uff... Wielkie dzięki :)

2. Gdyby MAG rzeczywiście kierował się zasadą opłacalności, to wielu tytułów z UW byśmy nie uświadczyli. A przykładowym wtopowym autorem w przyszłości spoza tej serii będzie Reynolds ;)

3. Gdzie jak gdzie, ale w MAG-u wygląda to wzorcowo, przynajmniej na pierwszy rzut oka ;)
Panowie: Rodek i Andrzej to świetny duet.

4. "Odświeżanie zwłok" typu: Simmonsy, czy Gibsony, ma sens, choćby dlatego, że te nazwiska to dobry wabik na czytelników. A skoro pomagają w rozkręceniu zacnej serii Artefakty, wypada to uszanować.

5. Od którego roku wydania dana pozycja liczy się (według Ciebie) jako "staroć"?
Ile... Hmm... Liczby nie podam, wszak statystyk nie prowadzę ;) Aczkolwiek tacy autorzy jak: Simmons (za wyjątkiem kiepskich Endymionów), Brunner, Tevis, Bradbury, Matheson, czy Silverberg, spokojnie wychodzą obronną ręką w starciu z czasem :-)

6. Nie wiem jak Ty, ale ja (nie tylko) w fantastyce szukam przede wszystkim ciekawych i poruszających historii o człowieku/ludziach, a cały ten szafaż fantastyczny stanowi jedynie element dekoracyjny, więc tak po prawdzie mam głęboko w... "poważaniu", która z użytych tam teorii się zestarzała.
Skoro uważasz, że dekady temu zajmowali się fantastyką zazwyczaj "bardzo przeciętni rzemieślnicy", to... ich następcy są znacznie gorsi :-P

7. Masz coś przeciwko Zelaznemu? ;) Akurat wybór "Alei Potępienia" boli, ale cóż poradzić... Rebis ma swoją wizję serii klasyki i w sumie lepsza taka, niż żadna. Tym bardziej, że może kolejne tytuły okażą się lepsze (choć zbyt wiele sobie nie obiecuję, po takim starcie...)
Klasyki od MAG-a będę bronić do ostatniej kropli potu, natomiast do Rebisu proszę walić choćby i z (h)armaty ;)
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-28, 11:32   

ASX76 napisał/a:
Masz coś przeciwko Zelaznemu?


Tak:) Zwyczajnie nie mogę powiedzieć, żeby cokolwiek co ruszyłam z jego twórczości, było dla mnie strawne.

ASX76 napisał/a:
Nie wiem jak Ty, ale ja (nie tylko) w fantastyce szukam przede wszystkim ciekawych i poruszających historii o człowieku/ludziach


No, ja raczej wyznaję zasadę, nie ważne o czym, byleby było dobrze napisane. Większość książek z fantastyki nie spełnia tego warunku, chociaż nie przeczę, że moje ulubione książki też siedzą na półce "fantastyka". Ale tego miodu jest mało.

ASX76 napisał/a:
Od którego roku wydania dana pozycja liczy się (według Ciebie) jako "staroć"?


Dla mnie ramoty zaczynają się już od lat 90, bo wtedy wydawano najwięcej fantastyki zagranicznej, która pierwotnie ukazywała się dużo wcześniej.


ASX76 napisał/a:
Simmonsy, czy Gibsony


Gibsona i Simmonsa miałam w pierwszych wydaniach, jakoś niespecjalnie byłabym skłonna kupować je drugi raz, tylko dlatego, że mają nowe okładki. Rozumiem jednak, że to nowe wydanie jest skierowane do ludzi, którzy dopiero odkrywają fantastykę i uważam, że czeka ich lepsza jakościowo lektura niż przy Zelaznym czy Heinleinie.

ASX76 napisał/a:
2. Gdyby MAG rzeczywiście kierował się zasadą opłacalności, to wielu tytułów z UW byśmy nie uświadczyli. A przykładowym wtopowym autorem w przyszłości spoza tej serii będzie Reynolds ;)
3. Gdzie jak gdzie, ale w MAG-u wygląda to wzorcowo, przynajmniej na pierwszy rzut oka ;)
Panowie: Rodek i Andrzej to świetny duet.


Co do Artefaktów: Nie mam nic przeciw temu, by w tej serii były starsze rzeczy, ale na boguf, niech to będą rzeczy, których polski czytelnik nie widział wcześniej. Jak jest sens tworzenia nowej serii, która wydaje książki już wcześniej wydane w Polsce? Nawet by to było zgodne z Twoją tezą, że skoro nowości nie są dobre, to chyba są książki starsze, dobre i nigdy nie wydane u nas? No bo co, jeszcze n-tego wydania Gry Endera i Łowcy Androidów brakuje? Ileż tą klasyką będziemy się pałować? Takie rzeczy to można jako ebooki wydać i puścić na bookrage/a za 5 złociszy sztuka.


ASX76 napisał/a:
natomiast do Rebisu proszę walić choćby i z (h)armaty


A co to za różnica, które wydawnictwo? Oba wydają i stare kotlety.
  
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-06-28, 11:36   

Rashmika, wiesz, ja swoją bibliotekę na poważnie mogłem zacząć kompletować dopiero jak poszedłem do pracy. Więc dla mnie dobrze, że pojawiają się wznowienia, zwłaszcza jak będzie to ładne wydanie, z dobrym tłumaczeniem i korektą.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-28, 11:39   

Tixon, ja również. Ale nie zmienia to faktu, że wolałabym kupować nowe książki (w sensie wydania), bo inaczej co? Kiedy przeczytamy dzisiejsze światowe nowości? Po 3 wojnie światowej?
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6206
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-06-28, 11:47   

Rashmika napisał/a:
Ale nie zmienia to faktu, że wolałabym kupować nowe książki (w sensie wydania), bo inaczej co? Kiedy przeczytamy dzisiejsze światowe nowości? Po 3 wojnie światowej?

Cóż, mamy najwyraźniej różne priorytety.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Rashmika 


Posty: 339
Wysłany: 2017-06-28, 11:53   

Pewnie, że różne. Dlaczego mam podzielać Twoje priorytety? Jaki jest sens kupowania tego, co już mam, ew. tego co czytałam i mi się nie podobało?
 
 
Trojan 


Posty: 2791
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-28, 14:44   

Rashminka - ale poza Zelaznym to Hiob i Algernon byli wydani dawno temu (20lat+)
 
 
ASX76 
twój ulubiony


Posty: 11695
Skąd: -inąd
Wysłany: 2017-06-28, 17:54   

Rashmika napisał/a:


Tak:) Zwyczajnie nie mogę powiedzieć, żeby cokolwiek co ruszyłam z jego twórczości, było dla mnie strawne.

No, ja raczej wyznaję zasadę, nie ważne o czym, byleby było dobrze napisane.

Większość książek z fantastyki nie spełnia tego warunku, chociaż nie przeczę, że moje ulubione książki też siedzą na półce "fantastyka".

Ale tego miodu jest mało.

Dla mnie ramoty zaczynają się już od lat 90, bo wtedy wydawano najwięcej fantastyki zagranicznej, która pierwotnie ukazywała się dużo wcześniej.


Gibsona i Simmonsa miałam w pierwszych wydaniach, jakoś niespecjalnie byłabym skłonna kupować je drugi raz, tylko dlatego, że mają nowe okładki.

Rozumiem jednak, że to nowe wydanie jest skierowane do ludzi, którzy dopiero odkrywają fantastykę i uważam, że czeka ich lepsza jakościowo lektura niż przy Zelaznym czy Heinleinie.

Co do Artefaktów: Nie mam nic przeciw temu, by w tej serii były starsze rzeczy, ale na boguf, niech to będą rzeczy, których polski czytelnik nie widział wcześniej. Jak jest sens tworzenia nowej serii, która wydaje książki już wcześniej wydane w Polsce?

Nawet by to było zgodne z Twoją tezą, że skoro nowości nie są dobre, to chyba są książki starsze, dobre i nigdy nie wydane u nas?

No bo co, jeszcze n-tego wydania Gry Endera i Łowcy Androidów brakuje?

Ileż tą klasyką będziemy się pałować? Takie rzeczy to można jako ebooki wydać i puścić na bookrage/a za 5 złociszy sztuka.

A co to za różnica, które wydawnictwo? Oba wydają i stare kotlety.



1. Na wydmuszki wszystkich bogów... Nawet: "Amber" i "Pan Światła"? :shock: ;)

2. A to, że musi być dobrze napisane, to rozumie samo przez się... Tyle tylko, że co jest dobrze, a co źle, to kwestia sporna, by nie rzec - nie do rozstrzygnięcia w sporej ilości pozycji ;)

3. Czy to nie jest tak, że w każdym gatunku większość książek nie jest "dobrze" napisana? ;) Tłumacze też dodają małe co nieco od siebie ;)

4. Gdyby "miodu" było więcej, to byśmy się "zacukrzyli" ;)

5. Nie no, bez przesady(zmu), please... Jak w takim razie określić znacznie starsze rzeczy? ;)

6. Ależ oczywiście, co do tego jesteśmy w 100% zgodni. Napiszę nawet więcej: Gibsona nie mam i nie chcę ;) Co sądzisz o warsztacie tego pana? ;)

7. I tu nie mogę się zgodzić, mimo szczerych chęci (którymi, jak wiadomo, Piekło jest wybrukowane). Otóż Zelazny jest/był znacznie lepszym pisarzem od jakiegoś tam Gibsona...

8. Artefakty - sama nazwa nadzwyczaj jasno precyzuje z czym mamy, bądź będziemy mieli, do czynienia. Moim zdaniem powinno decydować kryterium jakościowe i oczywiście najlepiej, aby nie były to powtórki, czego jednakowoż, nie da się uniknąć. Zresztą Simmonsy i Gibsony podobno dobrze się sprzedają, więc jeśli dzięki nim pojawią się pozycje nowych autorów, to "grzech" narzekać na taki obrót sprawy, prawda?

9. Pewnie, że nie brakuje tytułów: starszych, fajnych i jak dotychczas nie wydanych w Kaczystanie, natomiast z powyższego względu wydawca raczej nie może sobie pozwolić na rezygnację z "koni pociągowych" ;)

10. Przypuszczam, że możesz śmiało liczyć na te tytuły w serii Rebisu, a przynajmniej na Endera (aczkolwiek nie..., bo to Prószyński...) ;)

11. Ja tam się w ogóle nie pałuję, a co dopiero klasyką ;) Poza tym: azaliż ktoś każe kupować zbędne książki? ;)

13. Zasadnicze różnice między wydawnictwami polegają na tym, że MAG obok "odgrzewanej zupki" serwuje również tytuły świeże na naszym rynku, a przy tym w większości znakomite np. Brunner, Tevis... , a Rebis, póki co, tylko "reanimuje zwłoki w stadium rozkładu", przy czym dobór książek pozostawia wiele do życzenia... :-P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13