Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
The Walking Dead
Autor Wiadomość
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2017-11-21, 01:29   

Jakby nie ten odcinek to bym już chyba przestał oglądać. Bo ten sezon to jakiś dramat jest. Mimo, że oczekiwania wobec TWD mam minimalne.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2017-11-21, 06:23   

Ja od kilku oglądam na przyspieszeniu. :) (Tak, Tixon - to drugi tytuł. :mrgreen: ) Ten również, poza scenami z Neganem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-11-21, 10:41   

Tomasz napisał/a:
Jakby nie ten odcinek to bym już chyba przestał oglądać. Bo ten sezon to jakiś dramat jest. Mimo, że oczekiwania wobec TWD mam minimalne.



Do poprzedniego sezonu wydawało mi się, że gorzej już być nie może, jednakowoż "tfu-rcy" jakże dobitnie pokazali, iż "poprzeczkę" da się obniżyć poniżej dna Piekła //laught

Poza Neganem, wszystko i wszyscy nadają się jedynie do zaorania orczą pytą --_-
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-21, 10:49   

Ile czasu w serialu już upłynęło? Czasu tamtego świata.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-11-21, 10:56   

A Bóg raczy wiedzieć... //mysli
Bachor Rika wciąż mały, więc stosunkowo niewiele - powiedzmy... kilka lat.
Póki poziom oglądalności jest satysfakcjonujący, to nikt tu nie będzie robił skoków czasowych... :-P
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-11-21, 11:18   

A te zombie. ,one już gnija? Rozpadają się? jest w tym jakiś sens?
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-11-21, 11:34   

Ano niby widać zmiany, w zależności od stopnia rozkładu/świeżości i miejsca kaputnięcia danego truchła.
Natomiast sens jest bestialsko gwałcony na różne sposoby. Logiki w tym za złamaną kopiejkę... Głupie i naciągane niemożebnie.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2017-12-05, 18:27   

Zastanawiałem się kogo wytypować jako kandydatów do zabicia w tym sezonie, lub już w pół sezonie. Wszyscy mnie męczą. Poza Neganem.

W całym tym cyrku tylko on jeden z tym swoim psychopatycznym uśmiechem zasługuje na to, aby rządzić i dzielić. I przeżyć. Szkoda będzie, kiedy go zabiją. Zniknie ostatni powód, aby oglądać ten serial. Ale to oczywista oczywistość.

Wracając do ostatniego odcinka. Cała ta banda idiotów, która postanowiła wyrwać się przed szereg(?) - do zabicia. Wszyscy, bez wyjątku. Z kobietami na czele. Darryla byłoby szkoda, ale on w tym sezonie głównie się lansuje, zatem kop w tyłek w postaci jakiejś widowiskowej śmierci byłby zasłużony.

Biedny Ryszard. Dwoi się i troi, aby pozbyć się Zbawców, ułożył chłop plan, prawie go zrealizował. A tu mu jego własne ziomki dokopały. Bo tak widzę końcówkę odcinka. Chyba że mi coś umknęło. Co nie byłoby trudne, bo albo coś czytam na tym serialu, albo skroluję Fejsa przed obiadem, albo robię "skip" ziewając.

Eugeniusz. Następny do odstrzału. Ale dlatego, że to taka "rozedrgana" postać. Ni to ziom Negana, ni to jakieś ma skrupuły, aby wkopać zdrajcę. Na koniec pewnie wszystkich uratuje i się rzuci w ramiona nowych panów. A może dlatego jest to taka fajna postać do zabicia. Już nieco "wyrósł" z tłumu, już trochę się zrobił "jakiś". Można rzucić zombiakom na pożarcie.

Pół sezon może rozstrzygnie, czy ta ofensywa miała sens, czy będą nadal międlić temat przez kolejnych osiem odcinków za jakieś trzy miesiące.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-05, 20:18   

Oprócz Negana na przetrwanie zasługuje jego prawa ręka, łysawy drab o bujnych wąsiskach :-P

Mnie najbardziej przeszkadza Megi - cóż za wkur...zające babsko --_-

Rik "Mokry Szczur", jak to ma w zwyczaju, strasznie się spocił, ale ostatecznie ("prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy") w pojedynkę poradził sobie z "blacharami", mimo iż był prawie nagi i uwiązany, a do tego miał czelność grozić... ;)

Eł-geniusz - wbrew swym szumnym zapowiedziom jaki to on nie "miszcz przetrwania" jest "miętki" jak gó... tfu, plastelina, znaczy się. Choć bardziej pasuje porównanie do chorągiewki - zawsze reaguje na silniejszy podmuch wiatru. Rozdygotany emocjonalnie "karaluszek" już miał donieść na zdrajcę, lecz jego przybycie do Negana sprawiło, iż "nabrał wody w usta". Rzecz jasna chciał to zrobić po kryjomu, bez świadków... Taki z niego (nad)wrażliwiec z nienagannym ufryzowaniem :-P

Twórcy tego szmiry od siedmiu boleści zapewne doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Negan jest ich jedynym "światełkiem" w tym coraz mroczniejszym "tunelu" prowadzącym głęboko w czarną... czeluść, więc uśmiercenie tej klasy jedynego i sensownego bohatera byłoby równoznaczne z ucięciem sobie jaj tępymi nożyczkami. No Negan = no fun = cancel //spell
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-05, 21:10   

Ale gdzieś wyszperałem (fandomowa wiki TWD?), że w komiksie Negan zostaje pokonany i uwięziony. Z czasem zaś zdobywa coś na kształt zaufania Ricka.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2017-12-06, 06:26   

To byłoby wyjście. A póki Negan żywy, póty w końcu kogoś mógłby zmanipulować. Z taką gadką, charyzmą i urokiem osobistym? :) Żaden problem. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-06, 10:49   

"Tfu-rcy" mu na to nie pozwolą. Raz pokonany, już nie wróci do pełnej świetności. Nie zapominajmy, iż w zamyśle osobników tworzących ten serial głównym gierojem jest Wiecznie Spływający Potem Rik, który może przegrać wszystkie bitwy, ale i tak wygra wojnę --_-
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-06, 11:04   

Według komiksowego lore, następnym przeciwnikiem będzie sekta nosząca wyprawione skóry zombiaków. Brzmi jak coś, co nie może być dobre :badgrin:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-06, 11:29   

Jako optymista rzeknę, że jest już tak źle, że gorzej być nie może :-P

Cóż innego można tu wydumać, niż coraz to mocniejszego przeciwnika? ;)
Rik zawsze da radę, jak nie wcześniej, to później. Nawet jeśli w końcu wylądują ufoludki skopie im kosmiczne dupska, a wyciosany tępą siekierą koksaker Karl (aktorskie drewno godne miana następcy Stiwena Sigala) niewątpliwie odegra tu niepoślednią rolę.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2017-12-11, 18:00   

Ech, pół finał sezonu był kiepski. Choć ta końcówka była świetna, mimo wszystko. Ale takiego chaosu w tym serialu nie było wcześniej i chyba posypała się w trakcie realizacji koncepcja na ten sezon. Nie przykładałem do niego oka, ale i tak - dało się to zrobić lepiej. Zero emocji. Te pojawiały się dopiero kiedy na scenę wkraczał Negan. Naprawdę świetny był motyw zamknięcia go z klechą w składziku otoczonym przez zombiaki. Najlepsze sceny tego pół-sezonu. W ostatnim odcinku też było nieźle. Jeffrey Dean Morgan dał po raz kolejny popis. Rozmowa z Carlem była bardzo ciekawa, przez chwilę wydawało mi się, że Negan nie wiedział co zrobić, jest szokowany, czy zbity z tropu. Zagrał to przekonująco, że wypadł... ludzko. :) Potem ostatnie sceny w kryjówce miały odrobinę klimatu z finałowym pokazaniem co się stało.

Największą wadą fabuły jest to, że twórcy nie za bardzo wiedzą, co robić. Przeciągają rozstrzygnięcie walki z Neganem i jego Zbawcami. Nie wiem po co. Wyszedł im (pół)finalnie zakalec, z odrobiną emocji. Przy tym chyba już wiadomo, kto wygrał. :) Z takiej, dosłownie, czarnej dziury mogą się wygrzebać tylko cudem. Który zapewne się zdarzy.

Cały ten - jak się wydawało - misterny plan Ricka runął jak domek z kart. W poprzednim odcinku myślałem, że była to wina Grupy Opóźnionych w Rozwoju. Ale muszę im jednak oddać sprawiedliwość. Za powodzeniem przeciwników stał evil genius :mrgreen: Eugeniusz. :) Z tym też się szarpią, ni to dobry, ni to zły, ni to bez charakteru, ale po chwili ze szczątkowymi jajami. I tak dalej. Tylko, że to mało wiarygodne. Skojarzył mi się z jakąś wersją Upphama z "Szeregowca Ryana". :)

Zatem cały ten serial stoi teraz tylko na Neganie. Żaden z bohaterów nie ma do niego nawet startu. I chyba przerósł on (za sprawą aktora) i twórców i obsadę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-12, 12:49   

Romulus napisał/a:


1. Ech, pół finał sezonu był kiepski.

2. Choć ta końcówka była świetna, mimo wszystko.

3. Ale takiego chaosu w tym serialu nie było wcześniej i chyba posypała się w trakcie realizacji koncepcja na ten sezon. Nie przykładałem do niego oka, ale i tak - dało się to zrobić lepiej.

4. Zero emocji.

5. Te pojawiały się dopiero kiedy na scenę wkraczał Negan.

6. Naprawdę świetny był motyw zamknięcia go z klechą w składziku otoczonym przez zombiaki. Najlepsze sceny tego pół-sezonu.

7. W ostatnim odcinku też było nieźle.

8. Jeffrey Dean Morgan dał po raz kolejny popis. Rozmowa z Carlem była bardzo ciekawa, przez chwilę wydawało mi się, że Negan nie wiedział co zrobić, jest szokowany, czy zbity z tropu. Zagrał to przekonująco, że wypadł... ludzko. :)

9. Potem ostatnie sceny w kryjówce miały odrobinę klimatu z finałowym pokazaniem co się stało.

10. Największą wadą fabuły jest to, że twórcy nie za bardzo wiedzą, co robić. Przeciągają rozstrzygnięcie walki z Neganem i jego Zbawcami. Nie wiem po co. Wyszedł im (pół)finalnie zakalec, z odrobiną emocji. Przy tym chyba już wiadomo, kto wygrał. :)

11. Z takiej, dosłownie, czarnej dziury mogą się wygrzebać tylko cudem. Który zapewne się zdarzy.

12. Cały ten - jak się wydawało - misterny plan Ricka runął jak domek z kart. W poprzednim odcinku myślałem, że była to wina Grupy Opóźnionych w Rozwoju. Ale muszę im jednak oddać sprawiedliwość. Za powodzeniem przeciwników stał evil genius :mrgreen: Eugeniusz. :) Z tym też się szarpią, ni to dobry, ni to zły, ni to bez charakteru, ale po chwili ze szczątkowymi jajami. I tak dalej. Tylko, że to mało wiarygodne. Skojarzył mi się z jakąś wersją Upphama z "Szeregowca Ryana". :)

13. Zatem cały ten serial stoi teraz tylko na Neganie. Żaden z bohaterów nie ma do niego nawet startu. I chyba przerósł on (za sprawą aktora) i twórców i obsadę.



1. Kiepski - to komplement.

2. Pozwolę sobie na komentarz obrazkowy -> :lol:

3. Kupsko straszne, oczywiście za wyjątkiem momentów, gdy pojawiał się Negan - wtedy niczym za dotknięciem czarodziejskiej "ruszczki" guano zamieniało się w diament.

4. Mniej niż zero emocji.

5. No ba! Gdyby nie Negan, to nie męczyłbym tej czerstwej buły dalej.

6. Rzekłbym, iż równie fajny, jak wszystkie sceny z Neganem.

7. Taa... jasne...

8. Można się tylko zgodzić.

9. Powiało postapo... ;)

10. Ależ "tfu-rcy" doskonale wiedzą co robić - przeciągać jak najdłużej i "nawijać makaron na uszy". Toż to tasiemiec, więc póki oglądalność duża, będą ciągnąć do granic wytrzymałości... Strategia, taktyka... jak zwał, tak zwał. Przyuważ Pan, że wygrana Rika może oznaczać automatyczną marginalizację Negana, a wtedy o jego pięknych solowych popisach będziemy mogli zapomnieć... Yes? Innymi słowy, uważaj Pan o co prosisz, bo może się spełnić :-P

11. W tak głupim i niedorzecznym serialu o "cuda" banalnie łatwo...

12. Do czego to doszło, że wystarczy rzucić "Eugeniusz" i nikt nawet nie zapyta "jak?" Ciekawe, czy "tfu-rcy" wiedzą? :lol: W sumie nieważne, wszak wszelka logika w tej produkcji jest bezczelnie gwałcona na różne sposoby..

13. Nominuję tę wypowiedź do miana "drugiego odkrycia (h)Ameryki" ;)
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-13, 12:38   

Zmęczyłem to gówno. Nawet ostatnia scena tego nie ratuje (choć się uśmiechnąłem mimo woli).
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Trojan 


Posty: 3688
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-13, 12:50   

wszyscy mówią że gówno ale jedzą dalej o_O
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-13, 12:53   

Syndrom sztokholmski.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7819
Wysłany: 2017-12-13, 12:55   

pffff

a Ty Spellu na deser zobacz sobie Dunkierkę
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16936
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-13, 13:00   

Jeszcze raz? Z przyjemnością.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-01-28, 13:22   

Trojan napisał/a:
wszyscy mówią że gówno ale jedzą dalej o_O


Primo - nie gówno. Secundo - nie jedzą, tylko oglądają. Tertio - nie wszystko jest do d... . Gdyby nie Negan - dałbym cancel. Po czwarte - także i na tym forum nie brakuje koneserów pewnego rodzaju chłamu, który jednakowoż ma i jakieś zalety, nie jest to więc full shit ;)
"Miliardy much nie mogą się mylić" :-P

Wygląda na to, że koksaker Carl długo nie pociągnie :-P No, chyba że "tfu-rcy" jakowymś "cudem na kiju" go uratują.
Za wyjątkiem Negana i jego prawej ręki, cała reszta jest do całkowitego zaorania. Od długiego czasu, rzecz jasna. To już nawet nie był denny poziom, ino wklęsły, depresja ze wszech miar godna Morza Martwego.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2018-02-27, 06:24   

Spojlery



No i umarł. //kas //piwo //kas //piwo //kas //piwo

Po co te "futurospekcje"? Trudno uwierzyć, że to byłaby prawda. Raczej sen Ryszarda. Zwłaszcza po przedostatniej i ostatniej scenie. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-02-28, 21:20   

Nawet Negan grzebał w ogródku przy roślinkach... OMG... :lol:

Rik z siwą brodą skojarzył mi się z Dziadem Mrozem :lol:

Nowy odcinek ciągnął się jak flaki z olejem (a propos flaków to tutaj też zostały wyciągnięte w sensie dosłownym...), przeciągnięte to niemożebnie, potwornie naciągane, durne i nudne w cholerę! W kategorii na największy aktorski kloc drewna palmę pierwszeństwa dzierżył młodzieniec w kałbojskim kapelutku. Teraz ten wielce zasłużony tytuł przejmie Michonne --_-
Poziom realizacyjny też leży i kwiczy.
Nie dziwota, że w 9 sezonie będzie nowy shadowrunner.
Nawet forumowym fanbojom tego szajsu spełły faje //spell
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2018-04-05, 18:08   

Czy to moja desperacja, czy ostatni odcinek był lepszy od poprzednich? Znowu zapowiada się ostre starcie w finale. I pewnie znowu jest spieprzą. Może temu serialowi przydałaby się wymiana ekipy scenarzystów i producentów. Ponoć w przypadku "Fear The Walking Dead" się to zaczyna sprawdzać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-04-05, 20:40   

Romulus napisał/a:
Czy to moja desperacja, czy ostatni odcinek był lepszy od poprzednich?

Znowu zapowiada się ostre starcie w finale.

I pewnie znowu jest spieprzą.

Może temu serialowi przydałaby się wymiana ekipy scenarzystów i producentów.

Ponoć w przypadku "Fear The Walking Dead" się to zaczyna sprawdzać.




1. Desperacja. Stężenie idiotyzmów wciąż na niebotycznym poziomie.

2. Jak to zwykle bywa.

3. No ba! Tradycja zobowiązuje...

4. No toż przecie info o zmianie shadowrunnera (od następnego sezonu) jest w Internecie od dłuższego czasu... Niestety, nazwisko nie wróży cudów. Temu serialowi najbardziej przydałby się cancel.

5. "Fear of The Walking Dead" nigdy tak żenująco nisko nie upadł, a nawet miał niemało udanych przebłysków. Szkoda, że nie on jest główny...
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-04-10, 19:26   

15 odcinek okazał się mega skokiem jakościowym w porównaniu do wcześniejszego tasiemcowatego i rozciąganego do wszelkich granic możliwości guana. Prawie same konkrety, wreszcie żadnego żałosnego pitolenia trzy po trzy, a nawet i insze przyjemne zaskoczenia były... Dużo Negana w bardzo dobrej formie. Prawdziwy koks! Także i "Elvis" miał swoje "5 minut" - pięknie zrobił w chu.. dwójkę agresorów //spell Szkoda, że jest go tak mało w przeciwieństwie do dennych gierojów z hordy Rika --_-
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2018-04-11, 06:17   

No ja Eugeniuszowi życzę widowiskowej śmierci. Dlatego, obawiam się, przeżyje. :( Dawać ten finał sezonu.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-04-11, 11:44   

Eu(geniusz) musi żyć! To największy mędrzec spośród żyjących, a i szczyptę komizmu zapewnia! Za to, co zrobił w 15 odcinku... Mycki z makówek! :-P
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2018-04-16, 16:25   

Obejrzałem finał sezonu i nie wiem, co o nim sądzić. Zwłaszcza że nie mam sił narzekać. :) Nie było tak źle. Może całkiem dobrze, jak na słaby poziom całego sezonu. Trochę się rozstrzygnęło. I zostało wytyczone pole do przyszłej rozgrywki. Z ciekawymi figurami. I chyba to mi się najbardziej podobało.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 13