Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Fantastyczne" czasopisma
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-08-22, 23:27   

Nowa Fantastyka 9 (408) 2016

Z innych głębin - Wojciech Zembaty
Interesujący świat ale jakoś nie do końca załapałem mechanikę tej rzeczywistości, nie za bardzo rozumiałem po co i dlaczego jedni robią to a inni tamto. Brak klarowności?, nadmierna skrótowość?, nie wiem. Ale w sumie czytało się nieźle.
6/10

Evol. - Grzegorz Piórkowski
Cyberprzestrzeń, sztuczna inteligencja, osobliwość chyba jakaś. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie fabuły. Bełkot, raczej nudny. Było tego już dotąd pełno, i zwykle lepiej.
2/10

Wiedźma i Filozof - Olga Niziołek
Jest jakiś pomysł, odrobinę rozmazana rzeczywistość, ale brak mi tu jakiejś genezy i celu. Średniak acz przyzwoicie napisany.
5/10

Na swój obraz - Paweł Figura
Bardzo składna rzecz, świat z punktu widzenia sztucznej inteligencji zmuszonej do bytowania w opresyjnym systemie wykazującym silne podobieństwo do systemów niewolniczych z naszej historii. I coś z tego wynika. Ładne
7/10

Theodore "Ted" Canoe, Our Image, Our Likeness (Obraz i podobieństwo), projekt niezrealizowany - Adam Podlewski
Oryginalne podejście w kwestii pojawienia się cybernetycznej osobliwości, gdzieś pomiędzy AI a bezrozumnymi siłami natury. Interesujące.
7/10

Granica - Katarzyna Szelenbaum
Prościutkie i banalne, pomysł tani, wykonanie standardowe.
3/10

Amicae Aeternum - Ellen Klages
Zupełnie inne spojrzenie na koncepcję długoletnich wypraw kosmicznych. Króciutkie, doskonale skonstruowane, niosące bardzo silny przekaz. Świetne.
8/10

I po trupach ją poznacie - Brooke Bolander
Akcja, krew, wulgaryzmy, walka, gangsterka, podstępy i taka nuda, że ledwie dotrwałem do końca. Końca z finałem tak drętwym, że aż mnie zatkało. Napisane z niestrawnym przesytem środków stylistycznych, zwłaszcza prymitywnych porównań. Zmarnowany czas i papier.
2/10

Ześlizg - Lauren Beukes
Wizja rozwoju społeczeństwa w kontekście rosnącej władzy koncernów i korporacji. Wizja odpychająca. Ku przestrodze.
7/10

Z pierwszej części publicystycznej Wielgosz i wywiad ze Strossem, reszta zsyp. Dalej felietony tym razem przyzwoite, Orbitowski z wyróżnieniem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-10-04, 19:56   

Postanowiłem z wolna czytać Fantastykę od początku, od pierwszego numeru.

Fantastyka 1 (1) 1982

Opowiadania:

Wieczorna modlitwa - Lester del Rey
O tym jak człowiek pogrywa z bogiem. Nic nie poradzę, że mnie nie porywają takie dumania, zazwyczaj proste i płytkie. Formalnie autor zastosował prostą zagrywkę, nie precyzując początkowo o kogo chodzi. Napisane przyzwoicie. Średniak z plusem. 6/10

Czek in blanco na bank pamięci - John Varley
To opowiadanie pokazuje, że posthumanizm miał się dobrze gdy Dukaj ze Zbierzchowskim uczyli się raczkować. Bardzo dobrze skonstruowana rzecz, z wieloma problemami do rozważenia. Biorąc pod uwagę czas powstania, wyjątkowa. 8/10

Zabawa w strzelanego - Andrzej Drzewiński
Czytałem dawno temu w Spotkaniu w przestworzach, zrobiło bardzo duże wrażenie. Dziś mniejsze ale to wciąż nadzwyczaj zgrabny szort. 8/10

Co większe muchy - Jerzy Lipka
Kolejna pozycja znana mi ze Spotkania w przestworzach. Czytana po raz pierwszy w latach osiemdziesiątych, wdrukowała mi się w mózg do tego stopnia, że dziś wciąż pamiętałem treść bez większych strat. Ekstrakt absurdu, dzieło niemal abstrakcyjne z nurtu dystopii socjologicznej. Arcydzieło kiedyś i dziś. 10/10

Teksty z wkładki:

Pieśń dla Lyanny - George R. R. Martin
Postanowiłem sobie, że będę czytał te stare numery bez odpuszczania, ale do przeczytanie tego tekstu nie byłem w stanie się zmusić. George R. R. Męczybuła zazwyczaj posługuje się piórem w sposób który mnie dręczy. Komentowana pozycja jest ceniona przez ogół czytającego fantastykę społeczeństwa ale to nie pierwszy raz gdy nie zgadzam się z powszechną oceną. Naturalnie nie twierdzę, że to katastrofa literacka, a że średniak bez szczególnej urody. 5/10

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Publicystyka:

Część rzeczy, z dzisiejszej perspektywy, oczywiście straciła na aktualności ale ówcześnie była zupełnie przyzwoita. Zaskakuje, że już wtedy spostrzegano wiele trendów i zjawisk, które dziś przeżywają apogeum i dzisiejszemu zjadaczowi popkultury wydaje się, że to jego odkrycie i wynalazek. Należy zdjąć kapelusz przed intelektem ekipy tworzącej wtedy pismo.

Można dostrzec religijne niemal uwielbienie i szacunek w stosunku do S. Lema.

Recenzje:

W przeciwieństwie do współcześnie zamieszczanych recenzji w NF (które charakteryzują się zazwyczaj skrajnym uproszczeniem, szablonowością i trywialnym ujęciem problemów) w pierwszym numerze Fantastyki mamy styl mocno przeintelektualizowany pełen trawiastej 'profesjonalnej' maniery, ale jednocześnie autorzy próbują zbadać zawarte w utworach problemy.

Komiks:

Eksponat AX
Rzecz oparta na opowiadaniu Tadeusza Markowskiego - Ludzie jak... złodzieje zamieszczonym w zbiorze Tak bardzo chciał być człowiekiem. Komiks, opowiadanie jaki cały zbiór, wszystkie po równo, niebywale nędzne. Komiks nie jest w żaden sposób opisany. Nie ma danych rysownika, twórcy fabuły ani faktu, że to na podstawie wspomnianego wcześniej opowiadania.

Dzisiejsza, często krytykowana choroba - skłonność do literówek i błędów językowych rozmaitej proweniencji - ma długą tradycję. W pierwszym numerze znalazłem błąd ortograficzny. Niemniej, na korzyć przemawia fakt, że wtedy nie było edytorów poprawiających tekst i skład odbywał się w warunkach wymagających znacznie większego nakładu pracy.

Całość 8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-10-19, 12:57   

Fantastyka - Wydanie Specjalne 4 (53) 2016

Opowieść cyberszwankowa - Piotr Jedliński
Kolejne, modne tematycznie opowiadanie o nadchodzących zmianach cywilizacyjnych - dehumanizacji, cybernetyzacji, utracie prywatności, itp. Raczej wtórne, fabularnie niezbyt zachwycające, napisane dość topornie, odrobinę infantylnie. Na plus pewne wątpliwości, brak jednoznacznej konkluzji.
6/10

Rzeczy, które gasną - Jacek Wróbel
Ani życie, ani czasy mistrza Haxerlina specjalnie mnie nie tykają. Autor nie potrafi mnie za bardzo zainteresować czy rozbawić swoimi pomysłami. Co nie znaczy, że to jest złe opowiadanie. To porządny średniak, zwłaszcza, że da się zauważyć poprawę warsztatu w stosunku do tego co reprezentował autor jakiś czas temu.
6/10

Trzecia helisa - Tomasz Suwalski
I znów o zmianach cywilizacyjnych ale tym razem znacznie lepiej. Tematem są zmiany w branży farmaceutycznej. Intersujący pomysł, świetnie przeprowadzony fabularnie, z pełnowymiarowymi bohaterami. Warsztat autora bez zarzutu. Czytałem z dużą przyjemnością. Momentami nawet się autentycznie wzruszyłem.
8/10

Dezorientacja lwów - Ted Kosmatka
O tym co można wydobyć jeśli zbierze się odpowiednią ilość, odpowiednich danych i znajdzie się odpowiedni wzór. Rzecz przeciwstawna koncepcyjnie do czytanego ostatnio przeze mnie Śledztwa Lema. Napisana elegancko, świetnie się czyta.
8/10

Poślubiłam potwora z kosmosu - Dale Bailey
Taki trochę E.T. 2.0 ale w rzeczywistości to fantastyka dość pretekstowa sam zaś tekst jest o tym jak sobie zmarnować życie będąc amerykańską nastolatką i jak to potem przeżywać mieszkając w przyczepie kempingowej. Napisane zupełnie nieźle, jednakowoż to tekst do Pani domu albo innego Twojego stylu nie zaś do Fantastyki.
5/10

Żony widm - Jana Dubinianskaja
Klimatycznie mieści się gdzieś w przestrzeni Pikniku na skraju drogi Strugackich. Początkowo wygląda to dość ładnie ale z czasem odrobinę się rozjeżdża, odczuwamy pewien brak sensowności, pojawiają się dziury logiczne, by zakończyć się kompletnie po głupiemu. Od strony warsztatu pisarskiego zupełnie w porządku.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-11-03, 12:13   

Nowa Fantastyka 409 (10/2016)

Opowiadania:

Inkaust - Marcin Staszak
Redaktor w stopce pisze o opowiadaniu: Malownicze. I ma rację, ale to malowniczość podobna do dzieła które stworzyła krowa paciając płótno pędzlem przymocowanym do ogona. Przy okazji oganiania się od much. Ale po kolei. Przede wszystkim autor niespecjalnie potrafi posługiwać się językiem polskim. Używa zwrotów frazeologicznych których nie rozumie - mieć posłuch u kogoś, wić się jak piskorz - używa ich niezgodnie ze znaczeniem. Nie rozumie również odrobinę trudniejszych słów, np. nie wie co znaczy słowo "sromotnie". Leży również ortografia. Dziewczynki mają "przekute uszy", coś w bliskim położeniu to "nie daleko". Podobnie jest ze składnią i gramatyką.
Na tej bazie mamy fabułę, której logikę w pewnym momencie przestałem śledzić, nijak się to nie zapina. Cała intryga wydumana, spiski w spiskach zupełnie bez sensu. Mało co ma jakiekolwiek związki przyczynowo-skutkowe. W tym wszystkim szamoczą się postacie niespójne, niewiarygodne. Autor ma ewidentne problemy z klarownym wyrażaniem co mu się tam w głowie roi.
Wyraźnie widać, że ani autor nie zadbał o własny tekst, ani redakcja pisma nawet nie tknęła tego palcem korekty i redakcji. Bo jeśli ktoś pracował nad tym tekstem, to powinien natychmiast wylecieć z roboty. Zwyczajnie okrada pracodawcę.
Jedynym plusem w tym wszystkim, to jakieś tam mikropomysły (np. Konie parowe), które miałyby szansę, gdyby potraktować je z dystansem i ironią, w jakiś groteskowy sposób. Coś jak lemowskie koncepty z Bajek robotów. Niestety autor traktuje te swoje pomysły całkiem poważnie, co niestety, paradoksalnie, czyni je śmiesznymi.
Na koniec pewna zabawna rzecz. Mogę się mylić i wyłazi ze mnie megaloman ale dużo wskazuje na to, że mogę mieć rację. Wydaje się, że autor, złożył w tekście hołd mojej osobie. A konkretniej internetowemu Fidelowi-F2. Znalazłem tam fragment tekstu, zupełnie poboczny, nijak nie związany z fabułą gdzie portretowany jest pewien staruszek (sam autor jest młodszy ode mnie piętnaście lat więc by się zgadzało), Dorgan Fidelewicz (Nagroda Fidela?). Postać ta przedstawiona jest w barwach tak czarnych, jest to indywiduum tak podłe i odrażające (kłamca, zakazana twarz, pies na usługach, masa gówna, plus bardziej opisowe określenia), że mam głębokie przekonanie, iż to musi być o mnie. Gdzieś, kiedyś musiałem autorowi, na jakimś internetowym forum, nadepnąć na kilka odcisków naraz, o co jak wiadomo nietrudno. Na razie czuję się wyróżniony. Autorze, jeśli gdzieś tam istniejesz w wirtualnym świecie, odezwij się.
2/10

Depcząc milenia - Wiktor Ruszkiewicz
Schemat odrobinę przypomina Atlas Chmur Mitchella, akcja kolejnych minirozdziałów oddzielona jest odległymi interwałami a jednocześnie bohaterów łączy odległa nić pokrewieństwa. A o czym to? Z grubsza o sensie istnienia i pochodnych czyli pytania odwieczne, ciągle bez odpowiedzi. Bardzo ładnie napisane.
7/10

Głód kamieni - N. K. Jemisin
Ciekawie obmyślany świat ale fabuła mało zajmująca, odrobinę pokraczna. Nuda w zasadzie. Nie pomaga marne tłumaczenie, ornamentyka/poetyka tekstu na poziomie wierszy częstochowskich.
5/10

Kamienne modły - Kate Marshall
Najkrótsze opowiadanie w zestawie. Nie doczytałem. Zbiór losowych wyrazów poustawianych w przypadkowej kolejności. Z rzadka jakieś zdanie ma odrobinę sensu.
0/10

Międzystanowa piosenka miłosna (Mordercza ballada nr 8) - Caitlin Rebekah Kiernan
Opowiadanie bezfantastyczne. Krótka historia o zabijaniu. Impresja o bardzo silnym oddziaływaniu emocjonalnym. Najmocniejsza i najlepsza rzecz w numerze.
8/10

Publicystyka:

Dobry tekst Magdaleny Świerczek z lemowskiego uniwersum, przyzwoite teksty o Westworld i grach 4X. Oczywiście musi być też być jakiś szajs o superbohaterach. Z felietonów naprawdę w porządku jest tylko Orbitowski i nie najgorszy Kosik, reszta słabo.

Recenzje:

Tradycyjnie od przeciętnych do chały.

Numer bardzo nierówny, trudno całościowo ocenić ale niech będzie
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-11-09, 07:23   

Nowa Fantastyka 410 (11/2016)

Opowiadania:

Finalna fantazja - Piotr Mirski
Początkowo zaczyna się ładnie, pisane zgrabnym językiem, zapowiada może nie najoryginalniejszy świat ale ciekawą historię. Niestety od pewnego momentu zaczyna się nieudolna psychoanaliza, elementy przestają mieć sensowny związek by zakończyć się jakimś głupawym wyjaśnieniem. Dodatkowo irytują całe tabuny nawiązań popkulturowych ale bez jakiejkolwiek finezji, gry, ot wyliczanka jeden do jednego. Trafiają się ortografy. Szkoda.
3/10

Cisza - Michał Stonawski
Polska mocarstwowa zdobywa kosmos ale wraży Ruski cwaniakuje. Niby horror, niezbyt udany. Fabuła podporządkowana straszeniu, jednak nie straszy, sama z siebie nie reprezentuje specjalnych walorów. Konstrukcja rzeczywistości z myślą ale niedopracowana. Zakończenie przekombinowane, próbujące na siłę wprowadzać jakiś element nieoznaczoności. Nieudanie. Językowo poprawnie.
4/10

Selfie 2048 - Marcin Jamiołkowski
Ekstrapolacja trendów cywilizacyjnych, zwłaszcza wpływu mediów społecznościowych. Rzeczywistość standardowo przerysowana. Napisane zupełnie w porządku, poza ortografami. Fabuła pretekstowa, bez znaczenia, sednem opowiadania jest kreacja rzeczywistości. Gdyby ten tekst powstał kilkanaście lat temu, gdy np. Dawid Juraszek pisał swoje Obywatelstwo w standardzie, to byłoby coś. Dziś to po prostu przyzwoicie napisany wtórniak jakich wiele.
6/10

Projekt Empatia - Dominica Phetteplace
Mogę tu napisać w zasadzie to samo co w przypadku poprzedniego opowiadania. Schemat ten sam. Kreacja rzeczywistości, brak fabuły, media społecznościowe, bla, bla bla. Tyle, że bez ortografów. Chyba, że nie zauważyłem. Przyzwoity przeciętniak.
6/10

Dom świętej Łucji dla dziewcząt od wilków - Karen Russell
O tym jak zresocjalizować wilkołaki. Interesujący pomysł, czyta się z lekkim uśmieszkiem. Językowo przyzwoicie, fabuła szczątkowa, jakieś tam, niezbyt wnikliwe, obserwacje społeczne.
6/10

Wszystko, co dotknie powietrza - An Owomoyela
Oldskulowe opowiadanie kosmiczne. Odległa planeta, habitat, obcy z którymi trzeba się dogadać, wyalienowany bohater z fobiami. Krótka opowieść z żartobliwym twistem na koniec. Wszystko na miejscu, bez fajerwerków ale rzetelnie.
7/10

Publicystyka:

Niestety Marvel a potem trochę horroru przyzwoicie, poza tym, że rednacz pisząc o obliczach zombie w popkulturze zauważa różne badziewia a omija tak rewelacyjne kino jakim jest Juan de los Muertos. Ale i tak nie jest źle. Haska i Stachowicz przybliżają barona Münchausena. Brakowało mi tu wspomnienia o naszym własnym bohaterze munchausenowskim czyli o Radziwille "panie kochanku".

No i jak zwykle Maciej Parowski. Czytam, że pisze o wpływie na Lema i jego twórczość rzeczywistości okupacji niemieckiej i zagłady Żydów. Fakty do tej pory nieznane wypływają dzięki staraniom badaczy. Myślę sobie, O! nareszcie pisze z sensem ale gdzie tam. Po początkowych akapitach na temat i rzeczywiście wartych lektury, tradycyjnie uderza w nacjonalistyczne i katolskie tony godnych tępego karka z bejsbolem. Standardowo zamyka oczy na rzeczywistość oferując narrację wybierającą "rodzynki" na poparcie tezy. Rzygać się chce.

Felietony bez ekstremów, jak zwykle najprzyjemniej czytało się Orbitowskiego.

Recenzje:

W widełkach średniej długookresowej. Nieustannie zadziwia mnie dobór tytułów. Po co w miesięczniku z ambicjami, recenzje pozycji, które nawet bez czytania można określić konfekcyjna sieczką? Niepojęte. Na plus zaskoczyła mnie recenzja hrorrorowatej planszówki. Fajnie.

Numer raczej słabujący, spokojnie można sobie darować. Niczego wyjątkowego nie stracimy.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-12-07, 14:03   

Fantastyka 2 (2) 1982

Fundacja - Isaac Asimov
Dobry pomysł, postacie i intryga trochę teatralne ale tak się wtedy pisało. Warsztat przyzwoity. Czytało się dość przyjemnie.
7/10

Uczeń domokrążcy - Joan Dennison Vinge, Vernor Vinge
Rzecz podobna do poprzedniej. Koncepcja zarysowana na tysiąclecia, wielkie plany wąskich elit kosztem maluczkich. Fabuła przygodowa, lekko kulejąca, postaci w porządku, warsztat również. Do przeczytania.
7/10

Zakład zamknięty - Andrzej Ziemiański
Chyba najlepsze opowiadanie w dorobku autora. Ascetyczny anturaż, silny przekaz. Odrobinę kuleje strona literacka ale tu to specjalnie nie przeszkadza. Alegoryczne przedstawienie co z człowieka i społeczeństwa robi religia czyli samookłamywanie się wspomagane przez innych.
9,5/10 (połówkę zabrałem za owe braki techniczne)

Styk - Czesław Białczyński
Coś o kontakcie z obcymi, ale podane w sosie jakim afektowanym, chaotyczne, stylistycznie kanciaste, w efekcie nużące. Można przeczytać ale nie bardzo jest po co.
4/10

Teksty z wkładki:

Pieśń dla Lyanny - George R. R. Martin
Postanowiłem sobie, że będę czytał te stare numery bez odpuszczania, ale do przeczytanie tego tekstu nie byłem w stanie się zmusić. George R. R. Męczybuła zazwyczaj posługuje się piórem w sposób który mnie dręczy. Komentowana pozycja jest ceniona przez ogół czytającego fantastykę społeczeństwa ale to nie pierwszy raz gdy nie zgadzam się z powszechną oceną. Naturalnie nie twierdzę, że to katastrofa literacka, a że średniak bez szczególnej urody.
5/10

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Publicystyka:

Redakcja brała udział w VII Euroconie '82 i pokłosiem, oprócz relacji z pobytu i prezentacji wydawnictwa Wilhelm Hayne Verlag, jest kilka wywiadów dotyczących środowiska literackiego i wydawniczego na świecie. Rozmawiano z Pierre Barbetem, Wolfgangiem Jeschke i Johnem Brunnerem. Ciekawostka, dziś w kilku miejscach interesująca archeologicznie.

Prócz tego w dziale Nauka i SF ekologia, rozwój społeczeństw w kontekście relacji ze środowiskiem, poszukiwania obcych w kosmosie i kilka nowinek techniczno-naukowych, z których przynajmniej część wydaje się wyssanym z palca humbugiem.

Recenzje:

Styl mocno przeintelektualizowany, pełen trawiastej 'profesjonalnej' maniery, ale jednocześnie autorzy próbują zbadać zawarte w utworach problemy. Wydaje się, że recenzenci chwilami próbują odnaleźć w omawianych utworach rzeczy których tam nie ma.

Całość uzupełnia Słownik autorów i pożółkłe kartki oraz komiks.

Komiks:

Licencja
Funki Koval zdobywa licencję kosmicznego detektywa. Narysowane ładnie, fabularnie miernota zarówno na poziomie koncepcyjnym jak i narracyjnym.
Graficznie 8/10
Fabularnie 3/10

Czytałem fragmentami przez dłuższy czas i już nie pamiętam czy to był ortograf czy wyraźny błąd gramatyczny ale był. Niestety :)

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
  
 
 
Trojan 


Posty: 3278
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-07, 14:10   

hmmm


wyceniasz Kovala fabularnie na 3/10 za całość czy za ten konkretny odcinek ?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-12-07, 15:28   

Jasne, że za całość.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5411
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-12-08, 09:15   

Dałeś 7 Fundacji //panda
7 :shock:
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2017-12-08, 09:38   

za dużo?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6247
Skąd: Piła
Wysłany: 2017-12-08, 10:15   

Niom.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 3278
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-08, 10:23   

bez jaj. 7 jest w sam raz. nie za dużo nie za mało.
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6742
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-12-08, 19:50   

Kupiłem ostatni numer NF. Z publicystyki tylko Orbitowski czytalny. Opowiadań nie ruszałem, zmieniłem kontekst na książkę. Pewnie niedługo wrócę do Kosmatki i tyle. Smutny powrót po latach.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-01-11, 11:58   

Nowa Fantastyka 411 (12/2016)

Kres cudów - Piotr Jedliński
Zwycięzca konkursu wiedźmińskiego. Opowiadanko proste, tu i tam nawiązujące do oryginału ale brak mu płaszczyzny problemowej naturalnej dla utworów Sapkowskiego. Językowo w miarę poprawnie acz nie bez kanciastości i nierówności, ten aspekt nie zachwyca. W sumie żaden aspekt nie zachwyca. Takie tam blade echo pierwowzoru. Można przeczytać, lektura w zasadzie nie boli, ale nie bardzo jest po co. Jeśli to jest zwycięzca, to dalszymi miejscami nie jestem w żaden sposób zainteresowany.
5/10

Komplementarny człowiek - Paweł Figura
Opowiadanie z nurtu zajmującego się bliskozasięgową ekstrapolacją zjawisk społeczno-psychologicznych, cywilizacyjnych, itp. Tym razem mamy telewizyjny program z rodzaju 'talent-show' i konsekwencje nieodpowiedzialnego korzystania z pewnego nadprzyrodzonego daru. Język bez zastrzeżeń; konstrukcja jasna, konkretna, logiczna; postacie wiarygodne, bez braków. Opowiadanie dobre, może nie wybitne ale dobre.
7/10

Karta i księga - Wojciech Szyda
Oldskulowe opowiadanie z rodzaju opowieści niesamowitych, oparte na pomyśle gdzie zwyczajna rzeczywistość zaburzona jest przez niewyjaśnialny element nadprzyrodzony. Dobrze napisane, ładnie poprowadzone, przyjemne.
6/10

Spadająca Persefona - Derek Kunsken
Opowiadanie oparte na pomyśle podobnym do koncepcji Marsjanina Andy'ego Weira, tyle że w mniejszej skali, ale za to z większą intensywnością i tempem. Bohaterka w skutek sabotażu traci pojazd i w samym jedynie skafandrze musi przetrwać kilka dni w oczekiwaniu na ratunek. Rzecz ma miejsce w skrajnie niesprzyjającej atmosferze Wenus, gdzie wszędobylski siarkowodór, gigantyczne burze, wysokie temperatura i ciśnienie, kolejne sabotaże, itp, czynią zadanie skrajnie trudnym. Hard SF pełną gębą. Napisane bez zastrzeżeń, z niezłą wyobraźnią, czyta się bardzo dobrze.
8/10

Słoik z ciasteczkami - Stephen King
Podobnie jak u Szydy, rzeczywistość zwyczajnego, obyczajowego opowiadania zakłóca element nadprzyrodzony. Ładnie napisane, dobrze się czyta.
6/10

Publicystyka:

Kosik dobrze, Watts też nie najgorzej, Piskorski niepotrzebnie, Orbitowski jak zwykle bardzo, bardzo. Parowski, o Wiedźminie, o dziwo zupełnie przyzwoicie.
Teksty tematyczne o apokryfach Star Wars, twórczości Ransoma Riggsa i grach komputerowych zupełnie niezłe. Wywiad z Chrisem Achilleosem śmieciowy, szkoda papieru.

Recenzje:

Bez wpadek chyba, acz zauważalnie, kryteria doboru oraz wartościowania, mamy z redakcją odmienne.

Numer całkiem fajny, równy, nie ma olśnień ale i miernoty nie doświadczymy.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-01-26, 06:15   

Nowa Fantastyka 1 (412) 2017

Rozmiażdżą wszystkie jego kości - Piotr Nesterowicz
O tym jak z byle czego, z byle przypadku, szczególnej koincydencji, rosną mity, legendy, religie. Jak to u Nesterowicza napisane odrobinę męczliwie, tekst nie ciągnie czytelnika, trzeba wyraźnej chęci by podążać za narracją.
7/10

Lekcja samotności - Przemysław Gul
Kolejny rezultat konkursu wiedźmińskiego - wyróżnienie przyznane przez redaktora Cetnarowskiego. I moim zdaniem, zdecydowanie atrakcyjniejszy od opowiadania zwycięskiego. Mamy tu lepsze, lżejsze, bliższe oryginałowi pióro, bardziej wysublimowany humor, wyraźny motyw przewodni, logiczną, dramatyczną opowieść. A nawet dwie. Ładne.
7/10

Szepty lasu - Justyna Lech
Przyzwoite opowiadanie choć szczerze mówiąc nic wielkiego czy odkrywczego. O tym by podążać za marzeniami, mieć swoje zdanie, iść przez życie swoją ścieżką, choćby przez dżunglę pomiędzy wężami czy inną dziczyzną.
6/10

Pyłowy ogród - Ken Liu
W przypadku tego autora zwykle stoję w lekkiej kontrze do oceny ogółu. Zazwyczaj są to achy i ochy, ja zaś mam przeważnie stosunek chłodniejszy, nie porywa mnie poetyka tych tekstów. I podobnie jest tym razem. Mamy jakiś pomysł, dopisany do niego przepisowy/słuszny/normatywny/należyty/bezbłędny/wzorcowy/profesjonalny kokon z bawełny, i zero emocji. Gdyby nie fakt, że to króciak, nazwałbym to paszą objętościową. Zieeeew, następny proszę.
6/10

Ginący gatunek - Lavie Tidhar
Historia alternatywna, Niemcy wygrały II wś.. Akcja toczy się w Londynie, podupadającej (w klasycznych klimatach noir) mieścinie kolonii imperium niemieckiego. Fabuła kryminalna, a jakżeby, pełną gębą noir, z lekka rozwodniona i w pewnym momencie nużąca ową, moim zdaniem niepotrzebną, rozwlekłością. Wszystko toczy się wokół klasycznej kobiety fatalnej, by zakończyć się finałem, który może dać kilka interpretacji i powodów do zastanowienia o szerszym znaczeniu.
7/10

Publicystyka: Fajny felieton Mateusza Wielgosza o ludzkiej głupocie, Kosika o nieśmiertelności i duetu Haska/Stachowicz o historii kolejnictwa. Orbitowski jak zwykle we własnej klasie. Poza tym rzeczy które pewnie nie są złe ale nie czytam ich, czasem przeglądam pobieżnie, bo ileż można czytać o wyspie doktora Moreau czy o słuchowisku wywołującym panikę. Mamy też Parowskiego który pisze sam nie wie o czym, Piskorskiego nie wiadomo po co i wywiad z głupawą N.K. Jemisin.

Recenzje tym razem jakby całkiem ok. Chyba muszę się przebadać, kto wie czy jakiś wirus mnie nie podgryza.

W tym numerze mamy ortografa.

Sumując, dość rzetelna robota na lekkim plusie, chyba warto przeczytać chociaż szczególnych olśnień nie doznamy.

6,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-02-15, 22:49   

Fantastyka 3 (3) 1982

Wojna - moja miłość? - Harry Harrison
Akcyjniak wojenny w kosmicznym anturażu, raczej standardowy, z wartością dodaną w postaci diagnozy ludzkiej kondycji.
6/10

Ostatnia runda - Joe Haldeman
Rzecz podobna w wymowie do poprzedniego opowiadania - antywojenna. W realiach Wiecznej wojny. I podobnie jak powieść, od strony militarno-fizyczno-fabularnej durna jak paczka gwoździ ale zaangażowana i z przesłaniem. Da się czytać.
6,5/10

Krwawe jezioro (fragment powieści) - Adam Hollanek
Nie wiem czy to rzeczywiście fragment jakiejś powieści (krótki research wskazywałby, że raczej nie ale pewności nie mam, nie zależało mi na tyle by się uprzeć i szukać do całkowitej pewności) czy wybieg formalny by nie musieć opisywać obszernych didaskaliów i pozostawić czystą symbolikę. Bo to jakaś taka wydestylowana alegoria starcia odmienności, niezrozumienia. Napisana masakrycznie drętwo, z bełkotliwymi dialogami, fabułą o niczym, wszystkim i czymkolwiek. Bez sensu.
2/10

Pomóż swojej gwieździe - Maciej Parowski
Dość sympatyczna humoreska, bez fajerwerków, nic wielkiego ale sympatyczna.
6/10

Powieści w odcinkach:

Żuk w mrowisku - Borys Strugacki, Arkadij Strugacki
Bracia potrafili pisać rzeczy świetne, jak chociażby Piknik na skraju drogi ale również gnioty niemożebne, tu przykładem będzie Ślimak na zboczu. Tym razem mamy rzecz gdzieś pośrodku. Ciekawy pomysł został zmarnowany przez kiepskie wykonanie i nie najszczęśliwszą koncepcję konstrukcyjną. Większą część powieści zajmują rozmemłane dumania, modelowo drętwe, sztuczne dialogi, gdzie kukły wygłaszają przemówienia (choćby i jednozdaniowe, to zawsze są przemówienia z mównicy), a przerysowane postaci reagują z teatralną emfazą. Clou powieści ujawnione w jej końcowej części troszkę osładza tę amatorszczyznę ale nie na tyle by warto było rzecz polecać.

Dodatkowo pozycja zestarzała się pod względem socjologicznym. Koncepcja rzeczywistości dość zrozumiała w czasach zamordystycznego ZSRR dziś zmusza by kołek do zawieszania niewiary zamienić na stalowy hak zatopiony mocno w żelbecie.

Troszkę na wyrost daję ocenę 5/10

Zapomnij o Ziemi - C. C. MacApp

Ziemia po zagładzie, przegrała wojnę z obcą cywilizacją (tak w ogóle, to tych cywilizacji jest trochę i ciut ciut i zajmują jakieś trudne do pojęcia przestrzenie/obszary wszechświata). W kosmosie zostało kilkuset mężczyzn, bez kobiet, co naturalnie nie wróży najlepiej ludzkiej rasie i skutkuje degeneracją niedobitków. Aż nagle okazuje się, że kobiety gdzieś tam jednak są ale za informację gdzie, trzeba zapłacić na kilka sposobów, a głównie chodzi o to by włożyć palce między drzwi a futrynę i sprowokować wojnę między galaktycznymi imperiami. Niemal wszyscy zdolni do noszenia broni (czyli w zasadzie wszyscy), stadem, zgłaszają akces i zabierają się ochoczo do awantury.

Pomysł i scena zakrojone są bardzo szeroko lecz opisane krańcowo skrótowo, to w zasadzie koncept sagi. Jest tu mnóstwo miejsc i sytuacji które aż się proszą o szersze potraktowanie a załatwione są kilkoma akapitami. Dodatkowo bóg z maszyny ma tu pełen etat i nadgodziny.

Leżą i kwiczą: konstrukcja psychologii postaci, pomysł na obce rasy (wszystkie zachowują się tak samo i przypominają angielskich dżentelmenów z połowy XX w.), procesy socjologiczne. Ogólnie jest naiwnie i infantylnie.

Warsztat literacki mierny, tłumaczenie równie kiepskie. Narracja monotonna, jednostajna, bez polotu. Emocje aż kipią w opisach, czytelnik pozostaje chłodny, bez wzruszeń.

Ciekawy jest pomysł na grawitację i późniejsze rozwinięcie w postaci koncepcji napędu grawitacyjnego. Acz gdy autor uderza w szczegóły fizyczne zaczyna być słabo.
Tu i tam są pomysły, które mogły być brylantami gdyby nie amatorka wykonania.

Oczywiście te zarzuty stawiane są z punktu widzenia dzisiejszego czytelnika. Pół wieku temu pisało się inaczej i powieść mogła być odbierana znacznie lepiej. Niestety bardzo się zestarzała, myszką nie trąci a cuchnie na odległość i dziś raczej nie jest warta lektury.

4/10

Publicystyka:
Sporo paleoastronautyki, wywiad z Jęczmykiem - na temat rynku wydawniczego, pożółkłe kartki, recenzja Wizji lokalnej. Zupełnie przyzwoity poziom

Komiks:

Miss Universum
Funki Koval ratuje Miss Universum przed śmiercią jako ofiara na ołtarzu jakiegoś czarownika. Narysowane ładnie, fabularnie miernota zarówno na poziomie koncepcyjnym jak i narracyjnym.
Graficznie 8/10
Fabularnie 2/10

Całość 5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-02-21, 22:18   

Nowa Fantastyka 413 (02/2017)

Zwykle nie komentuję wstępniaków ale tym razem ręce mi opadły gdy przeczytałem te brednie. Otóż redaktor naczelny pisma za szkodliwe dla filmu ma realizm, logikę, sens i wielowymiarowość bohaterów. Czyli co? Zostaje nam kicz, pulpa, rechot i disco-polo. I ktoś taki kieruje wydawnictwem kulturalnym. Powinien iść w politykę, tam tego typu podejście jest pożądane. Szkoda gadać.

Wyrównanie - Szymon Stoczek
Świetnie obmyślana, oryginalna, rzeczywistość. Jakiś taki świat post-apo z settingiem celnie określonym przez redaktora clockworkpunkiem ale to wszystko bez ewidentnych kalek i zapożyczeń. Ów świat zapełniają postacie złożone, przemyślane. Do tego ładnie poprowadzona narracja, elegancki język. Fabułę mamy tu raczej dość prostą, acz interesującą, ładnie sprzęgniętą z kreacją rzeczywistości. Po stronie minusów można zapisać niechlujną redakcję tekstu. Chętnie przeczytałbym powieść w tym świecie. Jakąś dobrze pomyślaną przygodę filozoficzno-awanturniczą.
8/10

Czwarta wiadomość - Magdalena Kucenty
Krótkie, mięsiste, dorzeczne. SF średniego zasięgu na temat rozwoju biotechnologii i związanych z tym konsekwencji i dylematów etycznych. Temat dość ostatnio modny i pospolity, acz potraktowany oryginalnie. Warto.
7/10

Ballada o Kwiatuszku - Michał Smyk
Kolejny owoc konkursu wiedźmińskiego i kolejne opowiadanie lepsze od zwycięskiego. Z przymrużeniem oka, z sympatycznym humorem, fabułą taką sobie co prawda, ale z jakimś tam drugim dnem, niezbyt głębokim wszakże. Sympatyczne.
6/10

Botanica veneris: Trzynaście wycinanek wykonanych przez Idę, hrabinę Rathangan - Ian McDonald
Barokowa kwiecistość świata przedstawionego, nieśpieszna narracja, oryginalny pomysł fabularny, wiarygodni bohaterowie. Wyjątkowy kunszt literacki. Rzecz, przynajmniej początkowo, wymaga skupienia i uwagi, później mnie wciągnęło i płynąłem wraz z bohaterką przez egzotyczne krajobrazy.
9/10

Córki Posejdona - Seanan McGuire
Redaktor w stopce twierdzi, że to jedno z najciekawszych opowiadań ostatnich lat. Ja twierdzę, że najsłabsze w tym numerze. Co prawda numer mocny jak rzadko, ale jednak. Brak tu w zasadzie fabuły, opowiadanie opiera się na koncepcie dotyczącym konsekwencji i problemów etycznych związanych z interwencjami genetycznymi. Czyli na poziomie problemowym opowiadanie bardzo podobne do Czwartej wiadomości Magdaleny Kucenty z tego numeru. Ale napisane słabiej, problemowo płycej, mniej subtelnie rozegrane i zdecydowanie bardziej wtórne w warstwie czystej opowieści.
5,5/10

Publicystyka

Najpierw coś o grach, nie czytałem, potem o realizmie i fantastyce na przykładzie przemian w twórczości kilku polskich autorów, tajemnicach z przeszłości, polskich diabłach i człowieczeństwie robotów. Wszystkie artykuły na przyzwoitym poziomie. Z felietonistów wart czytania jest Kosik i Orbitowski.

Recenzji nie chciało mi się czytać. Po pobieżnym przeglądzie gwiazdek wiosek taki, że recenzenci chyba nazbyt lekką ręką je przyznają.

Podsumowując, numer wyjątkowo wart lektury.
8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-02-28, 00:19   

Fantastyka - Wydanie Specjalne 1 (54) 2017

Pies, papuga i płastuga - Piotr Gociek
Przede wszystkim bardzo ładny język, autor bardzo zręcznie nagina materię literacką do swych potrzeb i zamiarów. Ładnie też gra nastrojem, początkowo pocieszna komedyjka w finale zamienia się w rasową tragikomedię z naciskiem na aspekt tragiczny wyłuszczając antywojenne przesłanie. W to wszystko zgrabnie wpasowują się przewrotnie przepisane postacie literackie (Doktor Dolittle czy duet Sherlock Holmes i doktor Watson). Słabszym momentem jest tu fabuła, która gra rolę drugorzędną i rzeczywiście jest drugorzędnej klasy, niemniej pasująca do konceptu.
7,5/10

Przed siebie i jeszcze dalej - Piotr Zawada
Odwieczne pytanie o sens. Napisane z dystansem, wyczuciem, fajnym humorem. Język bez zarzutu. Postacie zagrane bardzo zgrabnie. Twórczo przerobione klasycznie stereotypowe, typowe rasy fantasy. Całość robi wrażenie z jednej strony pewną głębią z drugiej lekkością podania.
8/10

Bóg Au - Ann Leckie
Pomieszanie mitologii z baśnią? przypowieścią? podaniem? klechdą? Takie to niewyraźne trochę, naciągane ździebko, nudnawe odrobinę. A w skrócie o tym jak gupi Jasiek diaboła okpił. Takie se.
5/10

Bez sztandaru - Carrie Vaughn
Miękkie post-apo. Ocalała ludzkość dochodzi do wniosku, że praźródłem katastrofy było przeludnienie, więc reglamentuje prawo do posiadania dziecka. W takiej sytuacji o dramat nietrudno. Pomysł rzeczywistości intrygujący, napisane nie najgorzej, fabuła pretekstowa.
6/10

Oderwany - Sam J. Miller
Znów post-apo. Fantastyka pretekstowa, sednem jest niełatwa relacja ojciec-syn i shakespeare'owski dramat. Warsztatowo ok.
6/10

Slup bojowy "Argo" - Julia Zonis
Mocno swobodna trawestacja dzieł homerowskich. Żeby to miało stron pięć albo sześć to bym dotrwał, ale dwadzieścia? Dałem spokój po trzeciej. Bełkot.
0/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-03-12, 17:49   

Nowa Fantastyka 3 (414) 2017

Wiewiórka - Łukasz Malinowski
Wziąłem w garść pismo, przeczytałem mniej lub bardziej pobieżnie działy nieliterackie, i przyszedł czas na opowiadania. No i masz, na starcie Malinowski. Kilka dni się odbijałem, bo na myśl, że mam czytać Malinowskiego odchodziła mnie jakakolwiek chęć na lekturę. Ale nic to, w końcu zacisnąłem zęby i zacząłem czytać. Strona, druga, trzecia. Dałem spokój. Malinowski to jednak Malinowski, lepiej sobie drutem w uchu pogrzebać niż brnąć przez to coś do samego końca. Facet ma dar do pisania jak kura do krakowiaka. Odradzam.
1/10

Sieroty - Hubert Fryc
Ładnie napisane, przyjemny dość styl, warsztatowo nie można się przyczepić. Ale co z tego kiedy to nic nowego, pomysł fabularny nie wiadomo za bardzo po co i dlaczego, niewiele z tego wynika. Rustykalne klimaty były już nie raz, i bardziej szczere jakieś były. Język prostego, bosonogiego chłopięcia wsiowego zgrzyta, bo nadmiernie wyedukowany, fotogeniczny. Można przeczytać. Przez jakiś czas gdybałem co niby autor chciał w tym opowiadaniu przekazać. Wciąż nie wiem. I niczego nie podejrzewam.
5,5/10

Hispaniola - Marcin Jamiołkowski
Warsztatowo zupełnie nie najgorzej, niestety to fabularna kuternoga. Są tu jakieś echa przygód barona Munchausena, od biedy może i Tichego, ale słabsze, bledsze, ze znacznie mniejszym polotem. Może być.
5/10

Lód - Rich Larson
Najlepsze opowiadanie numeru. Fabuła nieskomplikowana, ale postacie, relacje, praca wykreowanej rzeczywistości, tworzą obraz sugestywny, z napięciem. Nic wielkiego ale ładne.
7/10

Ekspres Nefertiti-Tut: Historia w scenopisie - Ray Bradbury
Eeee..., ale że co? Głupawa, standardowa fabułka i parę marnych rysunków? I co? niby to już cudo bo Bradbury? Straszna lipa. Można toto przeczytać, bo tekstu wszystkiego pięć zdań na krzyż i czasu człowiek nie straci za wiele, ale nijakiej potrzeby nie ma.
2,5/10

Publicystyka
Wielgosz interesująco, dalej tekst Marcina Waincetela o fembotach, stworzeniach produkowanych na wzór i podobieństwo kobiety, temat ciekawy niemniej wykonanie odrobinę skrótowe, ale i tak warte lektury. Biografia Hugo Gernsbacka (tak, tego od nagorody Hugo) słusznie przedstawiona, brawo. Potem jakiś fantastyczny teatr, eee..., nie. Druga część pracy o diabłach, trochę historii i odrobina bredni. Pisanina Parowskiego przelatuje mi zwykle prze zwoje nie zostawiając wiele po sobie, tak i tym razem, może zbyt słabo poskręcane te zwoje. Haska i Stachowicz o kolejowej fantastyce potem Kosik z ciekawym konceptem państw abonamentowych. Potem Ziębiński i Piskorski, obaj jak zwykle, dają radę, raz lepiej raz gorzej. I na koniec Orbit, jak zawsze wart lektury.

Recenzji nie czytałem

Trochę przyzwoitej publicystyki, literacko zaś mizeria.
4,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-03-19, 10:35   

Nowa Fantastyka 4 (415) 2017

Chłopiec i wiedźma - Artur Laisen
O życiu, walce z przeciwnościami. Ładnie napisane, opowieść poprowadzona wprawnie. Fantastyka pretekstowa.
7/10

Reguła optymalizacji - Bartłomiej Dzik
Swoisty rodzaj traktatu filozoficznego. Literacko bez zarzutu, fabularnie udźwignięte mimo obciążenia problemowego. Interesujące. Opowiadanie, które najbardziej mi się podobało z całego numeru.
7,5/10

Śmierć bestii - Marcin Mleczak
O tym do czego prowadzi fanatyzm religijny. I o ludziach. Zupełnie przyzwoicie acz odrobinę z byt skrótowo. Miejscami czarny, zupełnie przyzwoity, humor. Zakończenie odrobinę rozczarowuje.
6/10

Najlepsze pierogi w Kocierbie - Agnieszka Hałas
Opowieść o poturbowanym życiu i sile potrzebnej do walki o szczęście, utrzymana w minorowym, nostalgicznym nastroju ze słonecznym promykiem na koniec.
7/10

Szczęśliwy kraj - Agnieszka Dale
Gorzki komentarz do rosnącej ksenofobii w Wielkiej Brytanii w wąskim ujęciu i do debilizmu patriotyczno-nacjonalistycznego w ogóle w szerszym. Krótko, treściwie, elegancko, ze zjadliwym humorem.
7/10

Upadk - Ian McDonald
O odcinaniu pępowiny w sensie emocjonalnym. Opowieść całkiem nieźle poprowadzona, nuży tylko momentami. Mimo iż bardzo rozbudowane, tło sf-antastyczne to tylko dekoracja. Mocny średniak.
6/10

Córka Odrenu - Ursula K. Le Guin
Mimo iż z zupełnie innej bajki dekoracyjnej, opowiadanie w swej istocie bardzo przypomina historię opowiedzianą przez McDonalda. Znów mamy rzecz o trudnych relacjach rodzinnych i różnicach w postrzeganiu rzeczy najważniejszych.
6/10

Publicystyka:

Nudno o Wikingach, tak sobie o zwierzętach mitycznych. Później o Amerykańskich bogach i o Marvelu, ominąłem bez cienia zastanowienia. I mamy Parowskiego, który, co mnie zaskoczyło ale i ucieszyło, bardzo z sensem pisze o serialach - "Westworld" i "Człowiek z wysokiego zamku". Szczególnie krytyka tego pierwszego warta jest docenienia. Nigdy nie rozumiałem entuzjastycznego odbioru tej mocno przeciętnej produkcji. Z felietonistów bardzo ładnie Kosik o miejscu w społeczeństwie osób dysfunkcjami społecznymi, z zespołem Aspergera, ADHD, itp. Piskorski jak zwykle o kreacji powieściowych rzeczywistości, tym razem o ciekawostkach historycznych. Na koniec Orbitowski o Ludzkich dzieciach, filmie sprzed dekady, który staje się niepokojąco, coraz bardziej aktualny.

Recenzje znów ominąłem, rzadko kiedy pojawiają się w tym dziale interesujące mnie pozycje, i poziom też zadowala nieczęsto.

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-04-03, 13:45   

Nowa Fantastyka 5 (416) 2017

Ciecz przechłodzona - Istvan Vizvary
SF bliskiego zasięgu umieszczona w dość standardowej rzeczywistości ale z oryginalnym pomysłem. Nowe zjawiska w rozwoju społecznym w kontekście coraz większego znaczenia internetu, pożenione z niedookreślonymi obcymi. Zakończenie niejednoznaczne, chyba zrozumiałem, ale nie będę się upierał. Stylistycznie bez zastrzeżeń.
7,5/10

Złącze - Marcin Strzyżewski
Sama opowieść interesująca, opisana należycie, zgrabnie, koncepcja sztucznego implementowania dramatu w zbetryzowanej rzeczywistości, też zupełnie ok, ale konstrukcja z oklepaną voltą w finale rozczarowuje.
6/10

Coś umiera w Radosnej - Maciej Rumiancew
Klasyczna grecka tragedia tyle że fantasy. Napisana całkiem nieźle, ze stereotypowymi bohaterami w pomyśle ale rzemieślniczo namalowanymi wyjątkowo ładnie.
7/10

Babelsberg - Alastair Reynolds
Kolejna wersja dumań nad tym jak będzie wyglądać i zachowywać się przyszła AI. Z jednej strony rozważania niby na poważnie, z drugiej jakieś klaunowskie przerysowania. Jest tu jakiś cień oryginalnego pomysłu ale cała opowieść bez specjalnego wyrazu, kończy się bez wyrazu, do szybkiego zapomnienia.
5,5/10

Ciesz się chwilą - Jack McDevitt
Maryam marzy o naukowej sławie na miarę Heisenberga czy Higgsa i w końcu jej marzenie się spełnia, ale jak to często bywa, los jest przewrotny i Maryam zupełnie się z tego nie cieszy. Główny nacisk położony jest na psychologię postaci i refleksję nad człowiekiem.
7,5/10

Planeta strachu - Paul James McAuley
Nowy, nieznany świat (znaczy, niby Wenus ale jakaś inna), naukowiec, tajemnicza śmierć w odizolowanej placówce, dochodzenie, bogate tło. Niby wszystko ok, zaczyna się ładnie, wszystko zapowiada się interesująco, by w pewnym momencie zmienić się w rozdeptanego pomidora. Cicha wojna była bardzo w moim guście i miałem chyba nadmierne oczekiwania.
5,5/10

Publicystyka:

Na tekst o grach rzuciłem okiem, króla Artura ominąłem zupełnie, trudno o nudniejszy temat w popkulturze. Tekst o Grzędowiczu to przesłodzony panegiryk związany z reklamą nowej książki, zupełnie do ominięcia. Na koniec pierwszej części wreszcie coś interesującego, tekst o merystorach, nowym elemencie elektronicznym posiadającym potencjał do niesienia rewolucji w technologiach elektroniczno-informatycznych. Potem Parowski coś tam sobie powyliczał bez sensu. Haska i Starowicz o mocy telegrafu do tworzenia rzeczywistości nadprzyrodzonej. Felieton Piskorskiego standardowy, o ekspozycji świata przedstawionego. Kosik o współczesnym niewolnictwie jakoś niespecjalnie, trochę ogólników, trochę naciągania gumy. Każdy miewa słabsze momenty. Orbitowski jak zwykle ciekawie, tym razem o To.

Recenzje ominąłem

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-04-22, 17:12   

Fantastyka - Wydanie Specjalne 2 (55) 2017

Najpiękniejsze anioły tańczą w piekle - Sebastian Uznański
Opowiadanie/nowelka z interesującym pomysłem, przemyślana, bardzo dobrze skonstruowana, i choć w środkowej części może wydawać się odrobinę nużąca, to ma to fabularne uzasadnienie. Kiedyś język Sebastiana był zgrzytliwy, często trafiały się dysonanse rujnujące rytm czytania. Nie teraz. W tym opowiadaniu, język jest staranny, płynny, narracja swobodna, bardzo naturalna.
Świetnie się czytało.
8/10

Babciu, módl się za nami - Piotr Witold Lech
Znów długie opowiadanie ale jakże odmienne. Widać, że autor coś tam sobie zamyślił i ta koncepcja oczywiście jest do pewnego stopnia jasna. Niemniej jasne jest również, że bardzo by chciał ale nie wyszło. Po pierwsze w ogóle nie uwierzyłem w cała tę koncepcję z modlitwami, zaświatami, quasi-VR. Albo nie zrozumiałem albo to się nie zapina. Językowo jest w miarę przyzwoicie acz z drobnymi niezgrabnościami. Zmęczyło mnie.
3/10

Ucieczka przez wieki - Darek Künsken
Nie czytałem jeszcze słabego opowiadania Künskena i to też nie jest złe ale podoba mi się najmniej z nich wszystkich. Epicki rozmach na skalę niszczenia wszechświatów i tworzenia nowych, bohaterami są AI statków kosmicznych napędzanych czarnymi dziurami, galaktyczne imperia to tylko wzmianka. Jest tu kilka dobrych pomysłów i interesująca koncepcja całości ale sama opowieść sprawia wrażenie streszczenia, pozbawionego emocji sprawozdania. Kto inny zrobiłby pewnie z tego dziewięciotomową sagę, i raczej dobrze, że Künsken oparł się takiej pokusie, niemniej dający się odczuć suchy charakter utworu obniża ocenę.
6,5/10

Ratuj plz - David Barr Kirtley
Kolejne opowiadanie w którym rzeczywistość gry komputerowej przenika się z realną rzeczywistością. Przyzwoicie napisane, przyzwoity pomysł. Przyzwoity króciak.
6/10

W metalu, w kości - An Owomoyela
Fantastyczny gadżet wykorzystany w dość standardowym utworze antywojennym. Literacko porządna robota, bez zarzutu. Co wrażliwsi odczują jakieś emocje.
6/10

Obrońcy granicy - Robert Silverberg
Opowiadanie pisane na zamówienie do tematycznej antologii czyli dwa minusy na starcie, ale to jednak Silverberg więc w końcowy efekt nie jest załamujący. W sumie to całkiem przyzwoite opowiadanie o jakimś tam aspekcie wojny/życia żołnierza, rzadko eksponowanym. Jednak końcowa wolta jakaś taka na siłę i trochę bez sensu. Ja lubię pisanie Silverberga i nawet słabsze jego utwory sprawiają mi przyjemność.
7/10

Powiernik pamięci - Todd Lockwood
Takie sobie opowiadanie fantasy o skrybie, z magią, smokiem i wojną królestw w tle. Bez tragedii, bez emocji.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 3278
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-04-22, 18:29   

Piotr Witold Lech?
Autor Dżamis?

:)

Kwa, kwa
aż sięgam do pamięci zewnętrznej.

Cytat:
Debiutował w 1993 roku zbiorem opowiadań fantasy Dżamis. Tom nie znalazł uznania w oczach części krytyków[1][2], podobnie jak opublikowana w następnym roku powieść Twierdza kozic, ale teksty Lecha zostały przyjaźnie przyjęte przez czytelników


Bardzo delikatne. Pamiętam polewke, powieści na poziomie Ja,Gerleth
nie wiem gdzie oni znaleźli tych przyjaznych czytelników....

Wyrobił się skoro publikuje na łamach NF

:-)
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7498
Wysłany: 2018-04-22, 18:35   

no niespecjalnie się wyrobił
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,41 sekundy. Zapytań do SQL: 13