Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
[UW] Ian R. MacLeod
Autor Wiadomość
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2013-03-16, 22:50   

W drugim akapicie zapewne chodziło Ci o Dom Burz? ;)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Jezebel 
Emerald


Posty: 862
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-03-16, 22:51   

A dziękuję, zapędziłam się.
_________________
life. is a state. of mind.

 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2013-04-04, 08:18   

Ian R. MacLeod na Polconie.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-04-04, 08:27   

sanatok napisał/a:
Ian R. MacLeod na Polconie.
Ooo... czyżby to był sygnał, że warto w końcu wybrać się na jakiś konwent? //mysli
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-04-04, 08:36   

On już w Polsce był, jakby kogoś z UW, to nowego chcę :)
_________________
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-04-04, 09:09   

Shadowmage napisał/a:
On już w Polsce był, jakby kogoś z UW, to nowego chcę :)
Ja bym Simmonsa chciał ;) Ale na MacLeoda chętnie bym się wybrał i złapał trzy autografy :) Ile kosztuje takowa wejściówka?
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-04-04, 09:16   

Pewnie koło 60 dych za całość, 30 za jeden dzień. Cennika chyba jeszcze nie ogłosili.
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-04-04, 09:28   

Kuszące, ale mi się tak bardzo na Polcon nie chce jechać...
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2600
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2013-04-04, 09:31   

Shadowmage napisał/a:
Pewnie koło 60 dych za całość, 30 za jeden dzień.
Yhy, czyli kwota w sumie do przyjęcia, choć trzeba sobie dodać nocleg ;) A jak jeszcze żona będzie chciała jechać ze mną? //mysli

Shadowmage napisał/a:
Cennika chyba jeszcze nie ogłosili.
Jeszcze nie, strona na rok 2013 jest uboga w jakiekolwiek informacje, a za 2012 rok nie działa ;) Dlatego pytałem stałego bywalca :)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2013-04-04, 09:48   

Ja nie zawsze płacę :P
_________________
 
 
Oceansoul 


Posty: 79
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-04-04, 14:56   

Rewelacyjna wiadomość! ^^ Rok temu niestety nie dałam rady jechać na Bachanalia, ale Polconu już nie odpuszczę. "Wieki światła" muszą drobić się autografu. :D
_________________
http://oceansoul.waw.pl
 
 
Mamerkus 
Mamerkus


Posty: 51
Wysłany: 2013-04-04, 15:46   

Shadowmage napisał/a:
On już w Polsce był, jakby kogoś z UW, to nowego chcę :)


Neal Stephenson, Dan Simmons, China Mieville...
_________________
mamerkus.blogspot.com
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2013-04-04, 15:52   

No to może się ruszę także z domu.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7903
Wysłany: 2013-08-07, 09:44   

Przeczytałem Wieki światła. Teraz czytam peany powyżej i mocno się zastanawiam czy nie kliknąłem jakiego wątku obok. W zasadzie nie zgadzam się z żadną pochwałą, którą można tu znaleźć. Czytałem po 40-50 stron dziennie, nie byłem w stanie więcej, po tej ilości byłem zakorkowany. Po pierwsze fabuła - w zasadzie jej nie ma a to co jest to jakiś szczątkowy zarys, który kupy trzyma się umownie jedynie, zasadniczo nie dbając o jakieś tam logiczne procesy, przyczyny i następstwa. Bohater łazi bez składu, ładu i uzasadnienia po różnych lokacjach i jeśli coś z tego wynika to przypadkiem a jeśli wynika z zamysłem to prawie że wbrew logice (gdzieś tam Żerań stwierdził, że Wieki światła miażdżą fabułą :badgrin: //facepalm ). Dwa, język. Piękny, niesamowity, nastrojowy. :shock: Zwyczajnie poprawny z nutą męczącą. Trzy, koncept, przesłanie. Zupełnie nic oryginalnego, rzeczy przerobione wielokrotnie. Prus, Żeromski, Orzeszkowa pisali o tym sto lat temu i to znacznie lepiej. Zresztą taka Lalka Prusa (jasne że to nie idealnie równoważny odpowiednik) bije Wieki światła o kilka długości pod każdym niemal względem. MacLeod jedzie banałem za banałem by od czasu do czasu błysnąć myślą godną mistrz Coelho. Cztery, świat. I to już nie zarzut ale i nie pochwała. Świat to po prostu przełom wieków XIX-XX odmalowany dość przyzwoicie ale bez specjalnej oryginalności, eter to tylko gadżet w zasadzie zbędny. Znajduję jednak dwa pozytywy w powieści. Pierwszy to postacie. Niewątpliwie zgrabnie wykreowane (ale już nie interakcje między nimi - te są mocno drewniane i kulawe, a bezpośredni ich objaw czyli dialogi to rekord gamoniowatości i pierdołowatości), z autentyczną głębią i umocowaniem w rzeczywistości. I drugi to nastrój/atmosfera, faktycznie od okładki do okładki otacza nas przygnębiający opar beznadziei, marności i fatalnego determinizmu.
Podsumowując, nie jest to zła książka ale do wybitności jej bardzo daleko.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-12-15, 12:53   

Przedwczoraj zabrałam się za "Wieki światła". Nie powiem, żebym pędziła przez powieść szybko, dotarłam dopiero do 64-tej strony. Po pierwsze dlatego, że pierwsze kartki czytałam po kilka razy - nie dlatego, że były napisane jakimś specjalnie ciężkim językiem, albo niezrozumiałe - po prostu nie chciałam niczego uronić. Chciałam też porządnie wgryźć się w utwór, z czym dosyć często mam trudności na początku książek nieznanego wcześniej autora.
Druga sprawa, to brak czasu - do przerwy świątecznej został jeszcze tydzień, wyjątkowo zapracowany tydzień. Z tego powodu bałam się, że wybór MacLeoda będzie złą decyzją, bo nie chciałabym czytać go "po łebkach". Mimo to jakoś idzie - małymi partiami, powoli, zostawiając sobie chwilę na przemyślenie tego, co przeczytałam.
Do tej pory targają mną sprzeczne uczucia - z jednej strony, zwłaszcza na początku byłam zachwycona światem przedstawionym, nawet pomimo tego całego Londyńskiego brudu, jaki został nam praktycznie rzucony w twarz już od pierwszego akapitu. Potem jednak przyszło dosyć mocne przygnębienie, zwłaszcza po wizycie Roberta w fabryce.
Książka fascynuje już od samego początku, nie zależnie od tego, czy jestem na etapie "zachwytu" czy "depresji". Poza tym, jako że ledwie musnęłam utworu, nie potrafię jeszcze powiedzieć nic konkretnego i zdecydowanego, jeśli chodzi o mój stosunek do utworu. Jestem nastawiona pozytywnie, a dotychczasowa lektura nie przyniosła mi rozczarowania, może nawet odrobinę pozytywnie zaskoczyła.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7903
Wysłany: 2013-12-15, 14:10   

Kalevala napisał/a:
po prostu nie chciałam niczego uronić
Kalevala, wyluzuj, to zwykła książka, ma wady i zalety. Żadne cudo.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-12-15, 14:21   

Już tak nie kombinuję, teraz czytam normalnie. Tylko na początku, kiedy ZUPEŁNIE nie wiedziałam czego się spodziewać, chciałam się mocniej skupić.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7903
Wysłany: 2017-12-11, 22:40   

Dom Burz

Wieki Światła nie urzekły mnie nader szczególnie. Ot, odrobinę nużąca opowieść z kilkoma jasnymi punktami. Tak i do Domu Burz nie podchodziłem z nadmiernymi oczekiwaniami. Jednak od pierwszych stron okazało się, że jest zupełnie nieźle, lektura wciągnęła mnie i do końca pierwszej części czytałem z dużym zainteresowaniem. W części drugiej lekko oklapłem, w trzeciej, wojennej, męczyłem się z rozmemłaną fabułą, by finalnie jednak całość docenić. Cześć pierwsza to bardzo ładna historia, opowiedziana zgrabnie, logicznie, bez zbędnych naddatków. Niestety później górę bierze wyobraźnia, przemyślność zostawiając w tyle. Pojawiają się dziury logiczne, chciejstwo autorskie, niepotrzebne postaci (na co komu pani Chrząszcz?). Nie dyskredytuje to powieści, bo też nie są to wady liczne ani ciężkiego kalibru, niemniej konstrukcja fabularna jest najsłabszą stroną powieści. Summa summarum, po świetnej części pierwszej, doznałem zawodu.

Do zalet pozycjii należy kreacja bohaterów. Przemyślana, z duża głębią i dbałością o szczegóły. Również konstrukcja świata, chociaż może odrobinę przesadnie barokowa, jest mocną stroną powieści.

Rzecz jest ładnie napisana i przetłumaczona - duże brawa dla Pana Wojciecha Próchniewicza. Chociaż nie obyło się bez drobnych wpadek (np. Steward Dunning :) ).

Ku memu zaskoczeniu, jako całość, powieść spodobała mi się w stopniu wyższym niż umiarkowany. Mimo pewnych niedociągnięć, znajdziemy tu dobrze napisaną, niegłupią literaturę. Z całą zaś pewnością, Dom burz w pełni zasłużył na znalezienie się pod szyldem "Uczty wyobraźni".

7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-15, 17:45   

Fidel-F2 napisał/a:
Wieki Światła nie urzekły mnie nader szczególnie. Ot, odrobinę nużąca opowieść z kilkoma jasnymi punktami.


Przy całym moim szacunku do walorów literackich tej powieści - trudno mi sobie przypomnieć lepszy środek nasenny niż Wieki Światła ;) Męczyłem się z nią przeokrutnie. Z drugiej strony - musiałem być te kilka lat temu w niezłej kondycji psychofizycznej, skoro doczytałem ją dzielnie do końca; dziś zwyczajnie bym ją odstawił i chwycił za coś innego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12