Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Stanisław Lem
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-01-15, 22:19   

Eden - Stanisław Lem
Eden wyznacza początek "dojrzałej twórczości" Lema. Tak mówią, ale mnie to szczególnie nie przekonuje. Uważam, że wcześniejsze opowiadania z cyklu dzienników gwiazdowych, są o wiele dojrzalsze i głębsze. Eden, jeśli miałbym robić z niego cezurę, postawiłbym raczej jako słup graniczny kończący początkowy, chropawo-siermiężny okresu twórczości autora. Naturalnie, nie jest to najgorsza powieść na świecie ale jednak obciążona istotnymi niedociągnięciami. Eden to tak naprawdę Astronauci w wersji ulepszonej, odchudzonej o najbardziej ewidentną komunistyczną propagandę. Fabuła prosta i sama z siebie nie niosąca radości czytelniczej, przypomina stelaż do którego przypięte są niemal samodzielne moduły wypraw załogantów rakiety i powiązane z tym opisy lokacji odkrywanych na Edenie. Same wyprawy, będące co prawda festiwalem lemowskiej wyobraźni, raczej przez większą część czasu nudziły, prócz barwnych opisów przyrody niewiele tam jest. Winę za to ponoszą, w sporej mierze moim zdaniem również, kompletnie drętwe postacie. Zupełnie się Lemowi nie udały. Sztuczne, w dużej mierze przemawiające, wygłaszające oświadczenia i książkowe formułki zamiast prowadzić rozmowy. Nie lepiej wyglądają działania tych postaci. Chaotyczne, bez przemyślenia, przypominają zachowania wystraszonego słonia w składzie porcelany.

Miejscami można dostrzec 'ludzkiego' Lema, który zaspokajając potrzebę dowartościowania miłości własnej, a może tylko odreagowując wkurzenie, używa Edenu do pognębienia autorów ówczesnej pulpy fantastycznej, naśmiewając się z powszechnie występujących w tego typu literaturze idiotyzmów.

Na plus można zaliczyć dwie rzeczy. Mniejsza, to próba wykazania, że w przypadku potencjalnego kontaktu z obcymi inteligentnymi, szanse na porozumienie, z wielu powodów będą nikłe. A większa, to zwrócenie uwagi na śmieszność wszelkich aksjomatycznie przyjętych wartości oraz niestosowność podejmowania łatwych i szybkich ocen. W tym sensie, faktycznie, to proza dojrzała.

Czy polecać Eden? Umiarkowanie, ale na pewno, nie na pierwszy kontakt z twórczością Lema.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 1012
Wysłany: 2017-01-15, 23:15   

W czasie gdy powstała była nowatorska. Nie sposób oceniać SF tylko z perspektywy dzisiejszej. Czas leci. Ale ja lubię te zmiany. Dzisiaj na Hyperiona patrzę inaczej niż w 91'. I muszę podjąć pewien wysiłek, by uświadomić sobie, że to nie było wczoraj i nie jest to już nowoczesna SF.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-01-15, 23:18   

urzekła mnie twoja historia, ale czemu przerwałeś?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 1012
Wysłany: 2017-01-15, 23:32   

Powiedz, co chciałbyś usłyszeć, a ja powiem czy da radę.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-01-15, 23:33   

rozwinięcie tak błyskotliwego wstępu
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-02-26, 13:14   

Zapewne świadczy to o mojej głupocie, ale z Lema najbardziej podobały mi się te groteskowe opowiastki w rodzaju "Bajek robotów" i "Cyberiady".
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7193
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-02-26, 13:50   

Czemu o głupocie? To świetna wielowarstwowa literatura, przyswajalna i w młodym wieku, i w dojrzałym kiedy wychwytuje się już więcej z tego co poeta miał na myśli. Poza tym Lema można czytać choćby i dla warsztatu, zabaw językiem i słowotwórstwa. Bajki mam cały czas pod ręką //orc .
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6897
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-03-29, 18:29   

Nadchodzi biografia Lema. Autorem Orliński. http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=471804
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-04-17, 17:19   

Czy w Masce wydanej przez Agorę jest cała Inwazja z Aldebarana?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6897
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-04-17, 17:24   

Ostatnie słowa:

Cytat:
- Od brata z Ameryki dostałem - odparł flegmatycznie Jołas na pytanie o pochodzenie Syntektarycznej tkaniny. Dziennikarz doniósł więc w swym artykule, spłodzonym pod wieczór, tylko o pomyślnym przebiegu akcji skupu - ani słowem nawet nie wspomniawszy o klęsce Inwazji Aldebarana na Ziemię.


Czy czegoś brakuje? Nie mam innych książek Lema z tym tekstem, nie mogę porównać.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-04-17, 17:50   

Nie, nie. Chodzi mi o to, czy Maska Agory zawiera cały zbiór opowiadań wydany pierwotnie pod tytułem Inwazja z Aldebarana.

Spis utworów Inwazji z Aldebarana:
Inwazja
Przyjaciel
Test (z cyklu Opowieści o pilocie Pirxie)
Patrol (z cyklu Opowieści o pilocie Pirxie)
Albatros (z cyklu Opowieści o pilocie Pirxie)
Exodus
Inwazja z Aldebarana
Ciemność i pleśń
Młot
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6897
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-04-17, 17:54   

Spis treści "Maski" z wydania Agory:

Szczur w labiryncie
Inwazja
Przyjaciel
Inwazja z Aldebarana
Ciemność i pleśń
Młot
Formuła Lymphatera
Pamiętnik
Prawda
Maska
Sto trzydzieści siedem sekund
Zagadka
Materac
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-04-17, 18:06   

Dzięki. Brakuje Exodusu i Pirxa, ale Pirxa mam gdzie indziej.

Czy ktoś wie czy istnieje inne wydawnictwo zawierające Exodus?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6897
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-04-17, 19:24   

Fidelu, chcesz zebrać wszystkie teksty Lema? Fantasta mówi, że "Exodus" był tylko w "Inwazji z Aldebarana". Kiedyś trafiłem na stronę fana, który chciał zebrać wszystkie możliwe wydania książek Lema (nie wiem czy też prasa), przynajmniej polskie, zagraniczne chyba sobie odpuścił. Teraz nie mogę tej strony znaleźć, ale pewnie tamten fan byłby Ci w stanie pomóc, czy "Exodus" pojawił się jeszcze w jakimś innym wydaniu.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-04-17, 20:43   

Nie chodzi o zbieranie. Czytam Lem jak leci w kolejności wydawania, nie zależy mi na zbieraniu. Raz, że nie chcę dublować a też dwa, że ciężko znaleźć Inwazję w sensownym stanie i sensownej cenie. Taka Maska Agory byłaby idealna gdyby nie ten Exodus.

Swoją drogą ciekawe czemu zrezygnowali z tego jednego opowiadania.

Hmmm, gdyby kto miał Exodus w formie elektronicznej, mógłby pożyczyć i podesłać. Obiecuję, że po przeczytaniu wykasuję. :-P
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-05-21, 15:31   

Inwazja z Aldebarana - Stanisław Lem

Nie dotarłem do oryginalnego wydania; nie chciałem kupować rozlatujących się egzemplarzy ani wydawać grubej gotówki na takie w miarę utrzymane. Pozbierałem więc opowiadania z innych wydań. Niestety, jak mi się wydaje, opowiadanie zatytułowane Exodus nie doczekało się nigdy kolejnego wydania i niesety nie dane było mi poznać jego treści.

Nie będę patroszył każdego opowiadania oddzielnie, ani czasu ani ochoty ani sensu chyba. Jest to zbiór niezbyt homogeniczny, również jakość poszczególnych opowiadań waha się wyraźnie.

Dziś te opowiadnia nie wyglądają wyjątkowo. Napisane dość ciężkim stylem, niestety Lem nie miał zwiewnego pióra, zawierają wyraźną dawkę błędów rzeczowych, nie błyszczą szczególnymi fabułami. Ale to w zasadzie nieważne jednak, jeśli zauważymy, że opowiadania te powstały w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku to dociera do nas jak są intelektualnie błyskotliwe i wyjątkowe. Kolejne potwierdzenie niezwykłego daru obserwacji autora i jego wybitnej zdolności do tworzenia zadziwiająco logicznych konstruktów. Lem dumał już wtedy nad rzeczami które reszcie ludzkości zaczęły przychodzić do głowy lata lub nawet dziesięciolecia później.

Krótko mówiąc, literacko poprawnie, intelektualnie genialnie
7,5/10 (odpowiednio 5/10 i 10/10)
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 1012
Wysłany: 2017-05-21, 20:56   

Kwestia cierpliwości. Gdy obwoluta z pierwszego wydania gdzieś przepadła poczekałem na allegro jak kleszcz na jelenia i kupiłem w doskonałym stanie za takąż cenę. Jest jeszcze jedna książka której pierwszego wydania pożądam w dobrym stanie. Ale nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mnie stać. Uwzględniając inne prerogatywy życiowe. Kaprysy. A tytułowe opowiadanie czytała mi mama, gdy nie chciałem jeść obiadku. Dziś wydaje się to niemożliwe - że nie chciałem jeść. Czysta SF kulinarna.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-05-21, 21:49   

bio napisał/a:
Gdy obwoluta z pierwszego wydania
jedynego

zbierasz pierwsze wydania Lema?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 1012
Wysłany: 2017-05-21, 22:15   

Nie zbieram, ale mam pierwsze Sezamu i Śledztwa, bo mama uwielbiała Staśka. Tak mówił o nim mój ojciec. Też był lekarzem, acz nigdy nie zdradził jak się poznali jako rówieśnicy. Stary nie był wylewny. Vice versem do mamy. To mam po kądzieli słowotoki.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2017-10-16, 20:25   

Śledztwo - Stanisław Lem

Jako kryminał, wszak tak jest ta pozycja postrzegana, nie podlega ocenie bo to nie kryminał choć schemat jest widoczny na pierwszy rzut oka. Są gadżety 'kryminalne', ale od początku, z premedytacją, wywinięte na nice. I przedmiot dociekań i metody i finał. Przeciwnie do standardowego kryminału, gdzie początkowa niewiedza i rozbicie transformują się z biegiem fabuły w logicznie poukładany obraz, w Śledztwie dążymy w stronę chaosu. Początkowa logika rozprzęga się, zaczepy puszczają, elementy zaczynają się oddalać. Wszystko przestaje się, pardą maj frencz, kupy trzymać.

Jeśli kryminał mamy z głowy, możemy powiedzieć, że Śledztwo to powiastka filozoficzna. Ot niespodzianka, prawda? Powiastka o tym, że przypadkowy zbieg okoliczności może wystrychnąć na dudka nawet najtęższą głowę. Ot i tyle. Prywatnie chętniej przeczytałbym ją jednak w formie eseju.

Literacko nie zachwyciło mnie. Postaci są przykre, co do sztuki. Warstwa fabularna, podporządkowana wyższemu celowi, tyle, że jest. Zauważalna jest mroczna atmosfera, tajemniczość. Jakoś mi to wszystko niepotrzebne. No, może poza samym pomysłem na 'przestępstwo'.

Warstwa literacka 5/10, filozoficzna 8/10.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5566
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-10-17, 07:59   

Fidel-F2 napisał/a:
Śledztwo - Stanisław Lem

Literacko nie zachwyciło mnie. Postaci są przykre, co do sztuki. Warstwa fabularna, podporządkowana wyższemu celowi, tyle, że jest. Zauważalna jest mroczna atmosfera, tajemniczość. Jakoś mi to wszystko niepotrzebne. No, może poza samym pomysłem na 'przestępstwo'.

Za to adaptacja w teatrze TV rewelacyjna :)
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2018-02-17, 11:41   

Księga Robotów - Stanisław Lem
Przeczytane z kronikarskiego obowiązku, wcześniej znane mi były wszystkie zamieszczone tu opowiadania oprócz Formuły Lymphatera. Trudno więc o jakieś kolejne odkrywcze oceny (pomijając już fakt, że to Lem więc o odkrycia tu raczej trudno). Małe arcydzieła, niby fantastyka, niby humoreski a tak naprawdę to czysta filozofia i obnażanie absurdów w które przez tysiąclecia przystroiła się ludzkość tudzież przegryzanie się przez rozmaite koncepcje. Oczywiście bezdyskusyjna rewelacja.
10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7945
Wysłany: 2018-03-31, 15:56   

Pamiętnik znaleziony w wannie - Stanisław Lem

Bohater zostaje wezwany do Gmachu by otrzymać Misję. Gmach posiada po wrogiej stronie swój odpowiednik - Antygmach, i głównym zadaniem, jednego jak i drugiego, jest knuć, szpiegować, siać zamęt i intrygować. Bohater po zameldowaniu się w stosownej komórce, nieustannie próbuje poznać cel swej Misji, jednak stopień absurdu, zagmatwania i zafałszowania gargantuicznie przerośniętej machiny biurokratycznej Gmachu, nie daje mu najmniejszych szans. Postawiony przed szeregiem sprzecznych, niezrozumiałych, bezsensownych i dezinformujących sytuacji, powoli zaczyna popadać w obłęd doszukując się znaczeń. Jeśli już coś zrozumie (co znaczy tylko tyle, że wydaje mu się, że coś zrozumiał) to po chwili kolejne zdarzenie wywraca mu koncepcję na nice, by za chwilę kolejne coś znów wszystkiemu zaprzeczyło. I tak bez ustanku. Trudno nie skojarzyć w tej sytuacji kafkowskiej metody traktowania zagubionego bohatera. Lem jednak chyba nie wzorował się ani nie nawiązywał do Kafki. Ów schemat jest po prostu integralną cechą koncepcji i przekazu Pamiętnika.... Powieść jest ogromna stertą nagromadzonego absurdu, w związku z czym, można tak naprawdę dokonywać tu rozmaitych interpretacji. W mojej ocenie Lem nie nawiązuje do żadnej doraźnej sytuacji, a tworzy odpowiedź na odwieczne pytanie o sens istnienia. Gmach to tak naprawdę wszechświat w którym żyjemy a bohaterem jest każdy z nas. Jeden doszukuje się sensu w religii, inny w rodzinie, a jeszcze inny we wnętrznościach kury tudzież w woskowych kształtach lanych na wodę. Czy w czymkolwiek innym. Żyjemy w Gmachu, który nie daje nam żadnej odpowiedzi, a z jakiegoś powodu, człowiek uparł się by jakąś znaleźć, uparł się, że jakiś sens musi być. Czemu? Nie wiadomo ale być może dzięki temu homo sapiens vulgaris nie popada w obłęd. Bohater Pamiętnika... w pewnym momencie zadaje pytanie "Czego ode mnie chcą? Co mi przeznaczono?". W odpowiedzi otrzymuje jedno zdanie "Odpowiedzi nie będzie". To w sumie i tak więcej niż otrzymujemy my.

Pamiętnik znaleziony w wannie to tak naprawdę traktat filozoficzny przybrany w formę powieści. Ma to swoje wady. Rozmiar absurdu, mechaniczna powtarzalność, rekurencyjna metoda rozwoju fabuły powodują znużenie czytelnika, którego potrzeba nowości, niespodzianki, urozmaicenia, tudzież postępu logicznego i jakiegoś sensu (sic!), są wystawione na ciężką próbę. Końcowy efekt oczywiście wynagradza, jednak droga do oświecenia jest ciężka. Na osłodę mamy pewną barokowość, wysmakowanie językowe ukazujące jednocześnie inteligencję, szerokość horyzontów skojarzeniowych i niewymuszoną swobodę w posługiwaniu się materią słowa.

8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 3884
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-03-31, 23:24   

Czytałem toto za bydlątka,
nic nie pamiętam - chyba tylko poza faktem że to w wydaniu z Katarem było razem.
 
 
Plejbek 


Posty: 809
Skąd: Black Lodge
Wysłany: 2018-04-01, 10:35   

Top 5 Lema jak dla mnie. Nie czytałem nigdy wypowiedzi Lema w której powolywalby sie na Kafke ale gdy ostatnio czytałem "Zamek" to powieść ta przychodziła na myśl automatycznie. "Kosmos" Gombrowicza i "Dom z liści" Danielewskiego też kojarzy mi się z "Pamietnikiem". A nawet "Dzielenie przez zero" Chianga. Uporczywe systematyzowanie doznań, taplanie sie w chaosie, motyka na słońce. Różne podejścia do podobnego zagadnienia. A Pamiętnik wspaniały oczywiście.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 283
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2018-04-01, 12:07   

Młodzieńcem będąc zaczytywałem się w Lemie, pamiętam że Pamietnik.. zrobił na mnie spore wrażenie.
Niestety, jakiś czas temu usiłowałem przeczytać Niezwyciężonego ponownie.
Nie dałem rady, kilkadziesiąt stron i pojawiła się myśl ,,po co się tak męczę?''
Ciekawe czy np. Śledztwo też odrzuciłbym? Lub Powrót z gwiazd?
Boję się próbować.
 
 
bimali1 


Posty: 742
Wysłany: 2018-04-01, 19:51   

Hmmm...
"Niezwyciężonego", "Solaris" i "Powrót z gwiazd" mogę czytać nieustannie.
A przynajmniej raz na kilka lat.
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
dworkin 


Posty: 3384
Wysłany: 2018-04-02, 09:50   

Jeśli Niezwyciężony jest niezjadliwy, to chyba nic od Lema nie będzie zjadliwe.
 
 
Observer

Posty: 5
Wysłany: 2018-06-01, 08:59   

Ktoś pomoże?
Szukam tytułu opowiadania/powieści Lema, w którym opisuje, jak w gwiazdolocie lecącym przez wiele pokoleń, gdzieś w gwiazdy, zmieniają się ludzie i ich dzieci po upływie wielu, wielu pokoleń. Mimo dostępnych bibliotek, informacji cyfrowej (biblio- i filmoteki) kolejne rozdziały pisane są przez półanalfabetów. Nie mogę sobie przypomnieć, choć Lema znam całego, oprócz ostatnich pozycji, które były filozoficznie zbyt błąkające.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 283
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2018-06-01, 11:18   

Jesteś pewien że to Lem?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 13