Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Thomas Pynchon
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8470
Wysłany: 2016-12-29, 23:34   

49 idzie pod młotek
Jest pewna grupa wytworów amerykańskiej kultury - zaliczam do niej między innymi Easy Ridera Hoppera, Buszującego w zbożu Salingera czy Wielkiego Gatsby'ego Fitzgeralda - które mam za zwykłe śmieci. Czy to za sprawą mojej ułomności, braku jakiejś warstwy wrażliwości, tępoty intelektualnej, dziur w edukacji czy może jednak syndromu 'nowych szat cesarza'? Nie wiem. Ale dla mnie są to rzeczy marne warsztatowo, intelektualnie miałkie, a w aspekcie rozrywkowym beznadziejne. Do tej grupy dołączam w tej chwili 49 idzie pod młotek. Może nie w stopniu tak wyraźnym jak wyżej wymienione tytuły, ale jednak zdecydowanie. Jedyne co znajduję interesującym w tej powieści to kilka myśli, ani szczególnie odkrywczych ani genialnych ale z sensem, i może sama koncepcja tajnej poczty. I nic poza tym. Trudno mi doszukać się tu jakiejkolwiek maestrii literackiej, fabularna sraczka wzbudza politowanie, brak wiarygodności psychologicznej i emocjonalnej bohaterów na rzadko spotykanym poziomie. Ja oczywiście rozumiem, że nie wszystko musi być podane jeden do jednego, że metafora, groteska i absurd, itd. Tyle, że w mojej ocenie, zabiegi te wykonane są mocno nieudolnie, kompletnie bez bigla. Lektura była dla mnie męczącą, nie opuszczało mnie uczucie znudzenia przechodzącego w znużenie. Szczęśliwie, całość to tylko około sto siedemdziesiąt stron. W okolicach setki miałem już serdecznie dość i gdyby przede mną były jeszcze kolejne dwie lub trzy, rzuciłbym w diabły, a tak uznałem, że te następne kilkadziesiąt stron dam radę przemęczyć, zwłaszcza, że tytuł, można chyba tak powiedzieć, kultowy. Na tym kończę, krótką na szczęście, przygodę z twórczością pana Pynchona, to literatura zdecydowanie nie dla mnie. 3/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18822
Wysłany: 2016-12-30, 07:36   

Dwa razy podchodziłem do tej powieści i odpadałem. Może za trzecim się uda.

Jednak wolę Pynchona w wersji lżejszej, uznawanej za "słabszą". Z tych powieści czytałem "Wadę ukrytą" (adaptacja filmowa nie złapała humoru tej powieści), "W Sieci". "Vineland" to chyba powieść "z pogranicza" jego twórczości.

A "49..." to, zdaje się, dopiero wstęp do Pynchonowskiej "twardej" twórczości, więc obawiam się, że tych wielkich dzieł mogę nie udźwignąć. :mrgreen: Oczywiście, nie przekonam się o tym, bo nikt nie planuje ich wydawania/wznawiania.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18822
Wysłany: 2017-11-15, 09:16   

Coś wiadomo o nowym wydaniu Pynchona ("Tęcza grawitacji", "Against the day") przez MAG? Był kiedyś taki nius, ale potem cisza.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8470
Wysłany: 2017-11-15, 09:29   

I dobrze, szkoda papieru
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 234
Skąd: Silesia
Wysłany: 2017-11-15, 10:13   

Wiadomo, że na razie nie będzie.
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12593
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-11-15, 19:29   

I dobrze. Szkoda wydawniczych slotów MAG-a. Lepiej żeby inny wydawca się na to skusił, jeśli w ogóle... ;)
 
 
bimali1 


Posty: 747
Wysłany: 2017-11-15, 20:04   

Romulus napisał/a:
Coś wiadomo o nowym wydaniu Pynchona ("Tęcza grawitacji", "Against the day") przez MAG? Był kiedyś taki nius, ale potem cisza.


Tak, "Tęczę..." mógłby ktoś...
_________________
no i jestem
widzisz jestem
nie miałem nadziei
ale jestem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18822
Wysłany: 2018-07-26, 22:02   

Wreszcie udało mi się dorwać "Tęczę Grawitacji". Za jakieś 2/3 tego, co trzeba zapłacić na Allegro. Totalnym fuksem. Książka nosi ślady użycia, ale się trzyma. :) Zabiorę się za czytanie po weekendzie. Miałem czytać po angielsku, nawet kupiłem ładne wydanie, kiedy byłem w czerwcu w Mediolanie. No nic, może kiedyś się zmierzę. :)

Tymczasem kończę czytać, po raz drugi, "W Sieci". I stwierdzam, że Pynchon jest bodaj najbardziej niedocenionym amerykańskim pisarzem w Polsce. Może obok Davida Fostera Wallace'a. Albo bardziej. "W Sieci" nie uchodzi za najlepszą powieść tego autora. Ale powala na glebę swoją erudycyjnością. Zważywszy na wiek pisarza, kiedy pisał tę powieść - inni mogą tylko zazdrościć. Moje drugie podejście do tej książki utwierdza mnie w przekonaniu, że Pynchon to geniusz. A cały czas mówimy o powieści, która uznawana jest za słabszą. Mimo tego, to jak autor potrafi uwieść czytelnika rzucanymi od niechcenia(?) aluzjami do popkultury przełomu wieków robi wrażenie. Od "Przyjaciół" i "Seinfelda", po uliczne trendy, chwilowe mody, finansowe i giełdowe zawiłości, technologiczne "bańki" inwestycyjne, klimat Nowego Jorku. Skrzy się ta powieść aż miło.

Tym bardziej cieszę się na "Tęczę Grawitacji". Choć i nastawiam się na to, że - jak to klasyk - będzie inną powieścią, niż oczekuję i może mi przysporzyć trudności.

Teraz zacznę "czarować" i może dorwę "Mason i Dixon" za jakąś (nie)przyzwoitą cenę. Miałbym wówczas komplet twórczości wydanej po polsku.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8470
Wysłany: 2018-07-26, 22:10   

:DDD :DDD :DDD :DDD :DDD :DDD
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Bibi King

Posty: 36
Wysłany: 2019-05-20, 13:25   

Ożywię temat: wiadomo coś nowego o wznowieniach "Tęczy..."? Albo o wydaniu "Against the Day"?

Na razie przeczytałem "W sieci" - właściwie nie przeczytałem, tylko zmogłem, tak pokraczny i upstrzony błędami jest przekład. Aluzje, pomysły, research (pop)kulturowy - owszem, niekiepskie, ale czytanie tego po polsku męczy. Ledwie dobrnąłem do końca. Sięgnąłem więc po oryginał, jest stosunkowo łatwy (jak na Pynchona), ale chyba powinienem był zrobić dłuższą przerwę, bo zwyczajnie mnie nudzi. Tak że na razie Pynchon to nie moja bajka.

Nawiasem mówiąc, ktoś tu czytał "Masona i Dixona"? Widziałem gdzieś w recenzji, że też nie miał szczęścia do tłumaczki - że osiemnastowieczna angielszczyzna to coś więcej niż inwersja a la mistrz Yoda, tak w skrócie. Prawda-li to? Jak to wygląda?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18822
Wysłany: 2019-05-20, 17:50   

"Mason i Dixon" wciąż przede mną. Na razie odstęcza mnie nieco nie tyle przekład co ta stylizacja. Muszę poszukać najpierw cierpliwości w sobie, a potem się za to zabrać.

"Tęcza Grawitacji" była trudną lekturą, ale tylko na początku. Niesamowita narracyjnie. Choć chyba moją ulubioną powieścią pozostaje "Vineland".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13