Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18301
Wysłany: 2018-08-09, 14:49   

Do recenzji "Woda na sicie" Anny Brzezińskiej. Zacząłem czytać i podoba mi się. Tym razem autorka przygotowała chyba bardziej konwencjonalną powieść. Klimatem trochę przypomina niektóre opowiadania ze zbioru "Wody głębokie jak niego". Fabuła osadzona w fantastycznym świecie podobnym do renesansowej Italii. Narracja jest pierwszoosobowa - z punktu widzenia oskarżonej kobiety zeznającej przed inkwizycją. Styl autorki na wysokim poziomie. Nie wiem, czy powieść nie okaże się zbyt ambitna dla masowego czytelnika. Póki co - podoba mi się.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-10, 09:59   

Zainteresowanych pragnę poinformować że Piekło i szpada Kresa jest równie świetne jak za pierwszym razem //orc .
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18301
Wysłany: 2018-08-10, 19:06   

Cholercia, Kresa czytałem tak dawno temu, że już zapomniałem. Ale jakoś nie mam motywacji, aby wrócić. Jednak ten zbiorek dobrze wspominam, bo chyba od niego zacząłem. Ech, te studenckie czasy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
adamo0 
Gentleman


Posty: 1558
Wysłany: 2018-08-11, 11:02   

Skończyłem:
1. Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion (Szczerek) - nie zachwyca w ogóle. Autor miał może i fajny pomysł, ale zrealizował go dosyć słabo (szczególnie widać to po zakończeniu, które następuje ni z gruszki, ni z pietruszki). Szczerze mówiąc, przez stylizację języka, którą zastosował autor była to bardziej męczarnia, niż lektura dająca przyjemność z czytania.
2. Sandman. Preludia i Nokturny (Gaiman) - zachwyt. Do tej pory w zasadzie nie miałem styczności z komiksem, a ten rozbudził we mnie zainteresowanie tą formą "przekazu". Chcę więcej.

Czytam:
1. Atlas zbuntowany (Rand) - jestem zaledwie w 1/10 (nie wiem kiedy ja to skończę - w takim tempie jak teraz to pewnie za rok...), ale podoba mi się. Co prawda przekaz autorki jest trochę nachalny, ale nie przeszkadza mi to jakoś bardzo.
2. Sandman. Dom lalki (Gaiman) - kontynuuję czytanie cyklu. Zobaczymy czy dalej będzie mi się podobało (widziałem, że Fidal po drugim tomie zakończył lekturę, więc zakładam że poziom może być niższy niż w pierwszej części (?) ).
_________________
Ignoti et Quasi Occulti
 
 
Rashmika 


Posty: 496
Wysłany: 2018-08-11, 12:03   

adamo0 napisał/a:
przekaz autorki jest trochę nachalny, ale nie przeszkadza mi to jakoś bardzo.


Dojdziesz do 1/3 książki i stwierdzisz, że czytasz w kółko te same frazesy...
_________________
Odblurbiacz
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18301
Wysłany: 2018-08-11, 13:08   

adamo0 napisał/a:
Czytam:
1. Atlas zbuntowany (Rand) - jestem zaledwie w 1/10 (nie wiem kiedy ja to skończę - w takim tempie jak teraz to pewnie za rok...), ale podoba mi się. Co prawda przekaz autorki jest trochę nachalny, ale nie przeszkadza mi to jakoś bardzo.

Fabuła jest tylko pretekstem więc nie przywiązuj do niej nadmiernej wagi. :) "Najlepsze" dopiero przed tobą. Ale i tak uważam, że warto jej powieści przeczytać. Choćby po to, aby stanąć po którejś stronie światopoglądowego sporu. Bo nie literackiego. :)

adamo0 napisał/a:
2. Sandman. Dom lalki (Gaiman) - kontynuuję czytanie cyklu. Zobaczymy czy dalej będzie mi się podobało (widziałem, że Fidal po drugim tomie zakończył lekturę, więc zakładam że poziom może być niższy niż w pierwszej części (?) ).

Ja mam odwrotnie. :) Z każdym kolejnym tomem było coraz lepiej. To początek uważam za najsłabszy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 229
Skąd: Silesia
Wysłany: 2018-08-11, 13:50   

Dokładnie, to Fidel nie dotarł do najlepszych kawałków. A może to nie jego bajka po prostu?
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6905
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-08-11, 15:44   

Stary Ork napisał/a:
Zainteresowanych pragnę poinformować że Piekło i szpada Kresa jest równie świetne jak za pierwszym razem
Gdyby nie potworne zaległości czytelnicze chętnie bym wrócił do Kresa, szczególnie do "Grombelardzkiej legendy", "Północnej granicy" i "Piekła i szpady" właśnie.

adamo0 napisał/a:
1. Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion (Szczerek) - nie zachwyca w ogóle. Autor miał może i fajny pomysł, ale zrealizował go dosyć słabo (szczególnie widać to po zakończeniu, które następuje ni z gruszki, ni z pietruszki). Szczerze mówiąc, przez stylizację języka, którą zastosował autor była to bardziej męczarnia, niż lektura dająca przyjemność z czytania.

Co do "Siwego dymu" - też się trochę zawiodłem. Są fragmenty Szczerka obserwatora, ładnie nazywającego pewne dziwactwa u nas widoczne (patrz mój podpis chociażby), ale jednak tekst lepiej mu wychodzi, gdy opisuje dzisiaj/wczoraj, co najwyżej wplecie trochę popkultury w "fabułę", lekko pofantazjuje, żeby uwypuklić pewne cechy, zjawiska. Powiedziałbym, że "Siwy dym" to po prostu to, przed czym ostrzega w "Międzymorzu" - po względnym spokoju trwającym kilka pokoleń (na Bałkanach krócej) znowu zacznie się napierdalanka napędzana nacjonalizmami i innymi -zmami. Wskazują na to nawet pojawiające się w tekście nazwy Bordurii i Rurytanii to takie mrugnięcie do czytelnika. Tylko dziwi mnie, że nie zmieściła się tam Wielka Lechia, chyba że to dziwaczne państwo polskie to właśnie ta wskrzeszona turbolechicka Wielka Lechia, co to jest bardziej rzymska od Rzymu.

Szczerek nie jest mistrzem słowa, ale stawiam, że "Siwego dymu" świetnie by się słuchało, podobnie jak wcześniejszych jego książek. To podwórkowy gawędziarz, co ma ciekawe obserwacje, czasami ma coś wartościowego do powiedzenia, ale lubi to ubrać w historię opowiadaną ziomeczkom przy piwku. Tym bardziej szkoda, że wydawca nie zdecydował się na wersję audio.


Skończyłem reportaże Miecika. Króciutkie to - i książka, i każdy tekst z osobna. Większość tematów przewinęła się u innych polskich autorów zajmujących się Rosją, ale i tak warto przeczytać.

Teraz "Człowiek z sąsiedztwa" Priesta. Kolejka UW do przeczytania ma już chyba ze 20 pozycji, trzeba w końcu ją skrócić.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7955
Wysłany: 2018-08-12, 22:48   

Moja kochana, dumna prowincja. Opowiadania - Kornel Filipowicz

Zbiór opowiadań o rozmaitej tematyce, z miejscem akcji rozpiętym na niemal całe dwudzieste stulecie. Nie znam życiorysu autora ale wiele z nich sprawia wrażenie mocno opartych na motywach autobiograficznych.
Prezentowane historie opowiadają o drobiazgach - obserwacja kota, motyla, ale również o /sprawach cięższego kalibru jak zdrada czy gwałt i morderstwo dokonane na dziewczynce. Pomijając oczywiste tematy poszczególnych opowieści, przez cały zbiór przewijają się, niejako w tle, rozważania o przemijaniu, wartościach, naturze człowieka, odwieczne pytania o sens, uczucia, o to co najważniesze w życiu.
Narracja jest spokojna momentami nawet rozwlekła, bez potoczystej, pędzącej akcji, nagłych zwrotów. Mimo wszystko jednak nie nuży. Niektóre przepisy kulinarne zawierają zwrot przerażający początkujących kucharzy - 'ile zabierze'. Doświadczony kucharz radzi sobie z tym bez problemu. I taka jest proza Filipowicza. Każda scena przedstawiona jest dokładnie tak jak powinna. Zawiera tyle słów ile powinna zabrać.
Brak tu udziwnień formalnych, ekwilibrystycznych środków stylistycznych czy barokowej ornamentyki. Filipowicz pisze językiem prostym, ale nadzwyczaj eleganckim. Czyta się tę literaturę z ogromną przyjemnością.

9/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-13, 08:47   

Rashmika napisał/a:
adamo0 napisał/a:
przekaz autorki jest trochę nachalny, ale nie przeszkadza mi to jakoś bardzo.


Dojdziesz do 1/3 książki i stwierdzisz, że czytasz w kółko te same frazesy...


Atlas zbuntowany, wersja skrócona dla niecierpliwych:

Bycie chujem jest ok. Koniec.
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4714
Wysłany: 2018-08-13, 16:54   

Dzięki, Orku. Zatem skreślam z listy Atlas... - nie dlatego, żem jakoś specjalnie niecierpliwa, ale wszak nie młodnieję. //evil
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
bio 

Posty: 1020
Wysłany: 2018-08-13, 19:38   

E tam. Dziecinniejemy i z czasem dwie krzywe przeciwbieżne mogą się spotkać. Ja z Rand mam jak widz tenisa - tak, nie, tak, nie, tak, nie . Szyja boli.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-13, 20:38   

Beata napisał/a:
Dzięki, Orku. Zatem skreślam z listy Atlas... - nie dlatego, żem jakoś specjalnie niecierpliwa, ale wszak nie młodnieję


Skreślenie z listy Atlasu to jak wyrzucenia w cholerę Białego Kła tylko dlatego, że jest o psie... bez sensu
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-13, 20:57   

Ale to po prostu jest literacko na poziomie pulp fiction, logicznie dziurawe jak sito, psychologicznie kulawe jak komiksy o superbohaterach, do tego natrętne klepanie parszywej ideologii. Gdyby to było zajebiste literacko klepanie parszywej ideologii to łykałbym jak młody pelikan. Ale jako powieść to się po prostu nie broni, milordzie.
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4714
Wysłany: 2018-08-14, 15:52   

Stary Ork napisał/a:
Gdyby to było zajebiste literacko klepanie parszywej ideologii to łykałbym jak młody pelikan.

+1
Też bym. Skoro jednak nie jest to Literatura, to sorry, nie zamierzam się męczyć. Mój czas jest cenniejszy.

Teraz czytam Sonnenberga Vargi. Miłośnikom tzw. szybkiej akcji odradzam, bo w powieści pozornie nic się nie dzieje, bohater tylko chodzi, albo jeździ autobusem/tramwajem po Budapeszcie. Bohater też rewelacyjny nie jest, bo ani z niego heros, ani czarny charakter. Odnoszącym sukcesy finansowe biznesmenem też nie jest. Ani celebrytą. Czyli - według dzisiejszych kryteriów - nieudacznik. :P Za to facet myśli, przypomina sobie, odnotowuje, co się zmieniło, przetrawia własne problemy. Wnikliwie, czyli obraca na dziesiątą stronę. I są dygresje. :) A wszystko to robi przepięknym językiem, z dystansem do siebie, do historii, do narodu - czasem kąśliwe te spostrzeżenia są. Kapitalne.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-14, 18:51   

Beata napisał/a:
Też bym. Skoro jednak nie jest to Literatura....


A skąd wiesz ?

Wielkie "L" oznacza , że poniżej Dublińczyków nie schodzisz. Szkoda. Ominął Cię Karol May, Niziurski i Sienkiewicz.


Stary Ork napisał/a:
Ale to po prostu jest literacko na poziomie pulp fiction, logicznie dziurawe jak sito, psychologicznie kulawe jak komiksy o superbohaterach, do tego natrętne klepanie parszywej ideologii. Gdyby to było zajebiste literacko klepanie parszywej ideologii to łykałbym jak młody pelikan. Ale jako powieść to się po prostu nie broni, milordzie.


mesieur jest w błędzie. Broni się i to znakomicie.Gdybym napisał, że wszystkie Twoje enuncjacje są głosem wołającego na puszczy to pewnie nie byłaby prawda. To źle. Inaczej rozumiemy podany tekst - co nie znaczy, że gorzej.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-14, 20:19   

A co tu jest do rozumienia? Płaskie postaci bez cienia głębi za to z plot armorem, fabuła napędzana chciejstwem autorki, konstrukcja świata wyciągnięta z dupy, do tego promowanie ideologi natrętne do tego stopnia że bohaterowie robią wyłącznie za stojaki na mikrofony dla autorki a złoczyńcy za chchoły do obalania? To jest akurat na poziomie Maya, którego nijak nie da się zaliczyć do wielkich pisarzy (ale on miał na tyle przyzwoitości że nie zmuszał Old Shatterhanda do wygłaszania parugodzinnych monologów). Rand wyłącznie z przyczyn ideologicznych bywa wynoszona na piedestały, niezasłużenie z resztą. Atlasa da się czytać, podobnie jak Dana Browna. Ale po co?
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4714
Wysłany: 2018-08-14, 21:04   

marjarkasz napisał/a:
Wielkie "L" oznacza , że poniżej Dublińczyków nie schodzisz. Szkoda. Ominął Cię Karol May, Niziurski i Sienkiewicz.

Nienienie. Nie trafiłeś. Nie tylko nie ominęli mnie wymienieni wyżej, ale także Wernic, Szklarscy, Zawada, Musierowicz, Chmielewska, Gemmell, Centkiewiczowie, Elizabeth Moon, Bujold, Auel i wielu innych.
Nb. Joyce'a jeszcze nie przeczytałam. :)
Mam co czytać, w perspektywie parę tysięcy pozycji. Nie mówię o tym dlatego, żeby się chwalić, po prostu stwierdzam fakt. Ponadto, jak stwierdziłam wcześniej, nie młodnieję. To nie banał, tylko kolejny fakt, który ostatnio przebił mi się do świadomości. Jakoś tak zupełnie nagle pomyślałam, że być może nie wystarczy czasu na wszystkie zaplanowane lektury. Wytłumacz mi, dlaczego miałabym się katować źle napisaną cegłą promującą skrajny egoizm?
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18301
Wysłany: 2018-08-14, 21:44   

Stary Ork napisał/a:
A co tu jest do rozumienia? Płaskie postaci bez cienia głębi za to z plot armorem, fabuła napędzana chciejstwem autorki, konstrukcja świata wyciągnięta z dupy, do tego promowanie ideologi natrętne do tego stopnia że bohaterowie robią wyłącznie za stojaki na mikrofony dla autorki a złoczyńcy za chchoły do obalania? To jest akurat na poziomie Maya, którego nijak nie da się zaliczyć do wielkich pisarzy (ale on miał na tyle przyzwoitości że nie zmuszał Old Shatterhanda do wygłaszania parugodzinnych monologów). Rand wyłącznie z przyczyn ideologicznych bywa wynoszona na piedestały, niezasłużenie z resztą. Atlasa da się czytać, podobnie jak Dana Browna. Ale po co?

Oj tam. Książka jest dziełem formacyjnym każdego szanującego się republikanina w USA. Zaraz po Biblii, ofkorz. Ale Biblia to chłit martetindowy każdego Amerykanina, poza skrajną - czyli nieważną - lewicą. :)

Sama frajda czytania tej powieści, to wspomniany 70-stronnicowy monolog Johna Galta. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-14, 21:48   

Cały czas twierdzę że Rand warto znać, ale lepiej ze słyszenia, na czytanie szkoda czasu. I coraz więcej widzę na płaszczyznie literackiej analogii między nią a Brownem - tyle że Browna nie otacza aż takie sekcjarskie uwielbienie.
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-15, 18:30   

Beata napisał/a:
Wytłumacz mi, dlaczego miałabym się katować źle napisaną cegłą promującą skrajny egoizm?


Skrajny egoizm ?
Walnąłeś taki kwantyfikator, że ho ho. No nic, to że nie o tym jest powieść wie ten...kto ją przeczytał, a nie "zna" tylko z trzeciej reki czyli ze słyszenia.
Poza tym to po prostu ciekawość gna do czytania rzeczy z jakiegoś powodu ( i znów - ten powód warto poznać osobista ) znanych na prawie całym świecie.
Ponadto - to się fajnie czyta ( mimo wszelkich zastrzeżeń formalno pogladowo literackich ).
Po ostatnie - gdy nie przeczytasz, nie dowiesz się kim jest John Galt :)

P.S. Jeśli Raynd to dla Ciebie totalnie nieznana pisarka zacznij próbę od "Źródła".
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6905
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-08-15, 18:34   

Romulus napisał/a:
Oj tam. Książka jest dziełem formacyjnym każdego szanującego się republikanina w USA
Jak to często z takimi dziełami jest, przeczytał ją pewnie co 50 "uformowany". Ale na złote myśli autorki i tak się chętnie powołają, nawet jeśli znają je z trzeciej ręki, po kilku głębszych.


"Człowiek z sąsiedztwa" za mną. Parafrazując pewnego polityka - nie wiem, co ja uważam. Z jednej strony dobrze napisane, jest historia, ale poszczególne elementy są spięte na siłę - w jednym wątku PPS jest teorią nagrodzoną Noblem, o której potencjalnych ofensywnych zastosowaniach wiadomo, by w kolejnym wątku, ileś lat w przyszłości, najwyższe władze nie wiedziały o takiej możliwości. Dodatkowo Islamska Republika Wielkiej Brytanii - zero próby powiedzenia skąd, dlaczego, jak to się stało, że ona jest. Po prostu jest. Trafiła do tej książki podobnie jak fizyka kwantowa - jako gadżet dekoracja, bez próby wpasowania w całość. Zmiany klimatyczne też właściwie tu niczego nie wnoszą. Nie powiem, zawiodłem się.


"Slade House" Mitchella.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7955
Wysłany: 2018-08-15, 19:46   

toto napisał/a:

"Slade House" Mitchella.
należy to czytać po kilku poprzednich, a co najmniej po Czasomierzach, jeśli nie znasz to wstrzymaj, a poza tym w sumie to szkoda to czytać w ogóle.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4714
Wysłany: 2018-08-15, 20:14   

marjarkasz napisał/a:
Skrajny egoizm ?
Walnąłeś taki kwantyfikator, że ho ho.

Wiki tak napisała. Że propagowanie obiektywizmu autorka uznawała za główny cel swojej twórczości. I że naczelna dla niej była cnota egoizmu, gdyż jest ona obiektywną.

Mówisz, że ciekawość. Hmm... nie jestem przekonana, że chciałabym poznać faceta, który przez 70 stron nie dopuszcza nikogo do głosu. //evil
Może jeszcze kiedyś mi się odmieni, nigdy nie wiadomo, na wszelki wypadek zapamiętam, żeby zaczynać od "Źródła".
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-15, 20:15   

Stary Ork napisał/a:
A co tu jest do rozumienia? Płaskie postaci bez cienia głębi za to z plot armorem, fabuła napędzana chciejstwem autorki, konstrukcja świata wyciągnięta z dupy, do tego promowanie ideologi natrętne do tego stopnia że bohaterowie robią wyłącznie za stojaki na mikrofony dla autorki a złoczyńcy za chchoły do obalania? To jest akurat na poziomie Maya, którego nijak nie da się zaliczyć do wielkich pisarzy (ale on miał na tyle przyzwoitości że nie zmuszał Old Shatterhanda do wygłaszania parugodzinnych monologów). Rand wyłącznie z przyczyn ideologicznych bywa wynoszona na piedestały, niezasłużenie z resztą. Atlasa da się czytać, podobnie jak Dana Browna. Ale po co?


Po prostu katastrofa.
Najbardziej nieczytalna książka wszech czasów.
"Nikt" jej nie czytał i jednocześnie wszyscy się spierają o jej wartość (czy też brak ).
Porównanie z Brownem to ...wybacz.....siermiężny akcent.

Cała reszta....pokusiłeś się o jakieś pseudo argumenty. Szkoda słów.
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-15, 20:22   

Beata napisał/a:
na wszelki wypadek zapamiętam, żeby zaczynać od "Źródła"


Stawiam diamenty przeciw kamykom, że będziesz zachwycona.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-15, 20:52   

Są ludzie którzy potrafią znaleźć głębię w talerzu ogórkowej, ale to jeszcze nie znaczy że ona tam jest. Atlas nie jest nieczytalny, tylko udaje poważną literaturę a tak naprawdę to w warstwie ideologicznej Nietzsche dla ubogich a w literackiej rozdęte czytadło do pociągu którego po głębszym namyśle nie da się traktować choćby z ułamkiem powagi z jakim traktują go wyznawcy. To doniosła książka która odcisnęła duże piętno na współczesnym świecie, ale z drugiej strony Kim Kardashian też odcisnęła.

Beata napisał/a:
nie jestem przekonana, że chciałabym poznać faceta, który przez 70 stron nie dopuszcza nikogo do głosu


Jest dużo mocniej - facet otwiera usta i na siedemdziesiąt stron świat wstrzymuje oddech, łącznie z gościem który jednym przełącznikiem mógłby odciąć mu mikrofon //panda
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12331
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2018-08-15, 20:53   

marjarkasz napisał/a:
Beata napisał/a:
na wszelki wypadek zapamiętam, żeby zaczynać od "Źródła"


Stawiam diamenty przeciw kamykom, że będziesz zachwycona.


Przyjmuję! Oczywiście z mojej strony zwykle kamyki :-P
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7201
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2018-08-15, 20:57   

Sam bym przyjął, ale nawet kamyków nie mam na zbyciu //orc .
_________________
39.Chainsaws are not the solution to every question.
1. Nor is 'More Chainsaws'.
2. Or "Chainsaw cannons"
a) Except for that one time. And yes, it was awesome.
 
 
marjarkasz

Posty: 140
Wysłany: 2018-08-15, 21:13   

Stary Ork napisał/a:
Atlas nie jest nieczytalny, tylko udaje poważną literaturę a tak naprawdę to w warstwie ideologicznej Nietzsche dla ubogich....


To i Nietchze znasz ? Cudo. Jakaż radość. Cieszę się, że jest ktoś kto Wie Wszystko. I wie lepiej.



Stary Ork napisał/a:
Sam bym przyjął, ale nawet kamyków nie mam na zbyciu


Super. Samogwałt to jest to.

P.S. ależ dowaliłeś tej głupiej, prymitywniej Rand. Na pewno czuje się okropnie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,71 sekundy. Zapytań do SQL: 12