Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Rzeźnia na polskich drogach czyli o kulturze jazdy słówkilka
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 9177
Wysłany: 2019-08-04, 13:47   

Fakt, śmieszna kara
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-08-16, 06:18   

Wszystkim fanatykom zbiorkomów i wymuszania na kierowcach przesiadania się na te zbiorkomy, polecam wczorajszy dzień na Śląsku (do Katowic i z powrotem). ;-)
Bo wczoraj właśnie kierowcy z samochodów zrezygnowali i próbowali zbiorkomem dojechać na defiladę.
Efekt? Połowa wróciła do domów, bo "nie dało się wsiąść". I to pomimo dostawienia dodatkowych pociągów i autobusów.
Zbiorkomy w tej chwili nie są w stanie obsłużyć wszystkich, którzy chcieliby dojechać.
Po prostu i najzwyczajniej w świecie - nie są w stanie obsłużyć takiej ilości ludzi. Już teraz w godzinach szczytu, mimo kursowania co 10 minut - są pełne. Jeżeli jakiś autobus wypadnie - zaczyna się robić dramat ... taki mniej, więcej jak wczoraj ...
A nie przekona nikt ludzi, że mają jeździć w innych godzinach, skoro takie a nie inne godziny pracy mają, więc te godziny szczytu są nie do uniknięcia.

Więc zanim ktoś zacznie wymyślać coraz ciekawsze przepisy mające zmusić kierowców na przesiadkę - niech najpierw zapewni możliwości, żeby było się do czego przesiadać.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-16, 09:40   

Zbiorkom to jedyna sensowna forma dojazdu dla imprez masowych :)
Natomiast to że zbiorkom trzeba specjalnie przygotować na taką sytuację to inna sprawa -której nie ogarniają najczęściej organizatorzy, którzy zbiorkom widzieli tylko w TV.
  
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7278
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-08-16, 09:41   

Zwiększasz nagle ruch kilka razy (2? 3? 4?) i się dziwisz, że zbiorkom nie dał rady. Przy takim spiętrzeniu zawsze pojawią się zatory. Możliwe też, że organizacja kilka osób po prostu przerosła i dało się to zrobić lepiej. To teraz sobie wyobraź, że ci wszyscy ludzie próbują się dostać samochodami. I co? I gówno jeszcze większe.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-18, 00:43   

 
 
Fidel-F2 


Posty: 9177
Wysłany: 2019-08-18, 10:51   

Jesteś jak PiS.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19465
Wysłany: 2019-08-28, 17:13   

Chyba najbardziej ostatnio wkurzają mnie ofermy nie potrafiące ruszyć na światłach/skrzyżowaniu. Początkowo myślałem, że to złudzenie. Ale niejednokrotnie zdarzyło mi się ruszać z sąsiedniego pasa i udawało mi się "zrobić" ze dwie długości pojazdu, zanim oferma z pasa obok wreszcie ruszyła. Irytuje mnie to, kiedy za taką ofermą stoję. I dotyczy to pojazdów wszystkich marek - także największego bydła za kierownicą (w Audi i BMW). (Przepraszam praworządnych użytkowników tych pojazdów, to obserwacja, którą potwierdzam dzień w dzień).

Teraz się zastanawiam, czy może problem nie tkwi we mnie? :) Może to ja zbyt agresywnie :) ruszam na skrzyżowaniu?

Podobnie jest na przejazdach różnego rodzaju. Zauważyłem, że im bardziej wypasiony wóz, tym bardziej jego kierowca pieści się z nim na przejeździe, jakby miał zaraz wysiąść i go przenieść, aby się tylko nie zatrząsł bardziej. :)

Próbuję rozkminić z czego to wynika. W tym drugim przypadku mam teorię, że te wszystkie wypasione fury to jakieś "wyszpachlowane" po wypadku złomy kupione za grosz i doprowadzone do użytku trumny na czterech kołach. :) W pierwszym nie mam teorii. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5080
Wysłany: 2019-08-28, 18:44   

Romulus napisał/a:
wypasione fury to jakieś "wyszpachlowane" po wypadku złomy kupione za grosz i doprowadzone do użytku trumny na czterech kołach. :)

Oj tam, oj tam. Po prostu mają amortyzatory do wymiany. ;)

Romulus napisał/a:
W pierwszym nie mam teorii. :)

Nie wierzą, że po żółtym zapali się zielone? //evil
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-08-28, 20:43   

Jak masz auto za 200 tysi to nigdzie się nie musisz spieszyć. :)
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1320
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2019-09-02, 22:36   

Ta łatka przypięta kierowcom drogich bryczek chyba jest przejaskrawieniem całościowego obrazu. Po prostu nasza husaria w całości to samochodowe indykowactwo, przekonane o swej orłowatości. Na szczęście nie tylko husaria jeździ po naszych drogach. Ja tam widzę, że po trosze dobry pieniądz wypiera ten zły.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-09-03, 07:12   

Anecdata mi podpowiada że nie tyle drogie bryczki, co konkretne marki przyciągają pewien szczególny profil kierowców i na widok tych aut włącza mi się zasada kurewsko ograniczonego zaufania - jeśli uważasz że twoja praca nie ma sensu, pomyśl o facecie który montuje migacze do BMW //orc Tutaj mam obserwacje zbieżne z Romkowymi - młodzi, ambitni i dynamiczni wojownicy szosy nie będą marnowali talentu w renówce.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-09-17, 20:00   

Po wycieczce do Lublina i z powrotem - część z tych "młodych władców szos" najwyraźniej przesiadła się na bryki jeszcze mocniejsze ... TIRy ...

1. Wczoraj ... na trasie Rzeszów - Kraśnik, chyba przygotowują się pod zbudowanie 4 pasów drogi ... znaczy się, rąbią drzewa równo, robiąc miejsce. W tych miejscach, w większości stoją znaki: ograniczenie do 60 i zakaz wyprzedzania. Pewnie związane z tym, że co jakiś czas, jakieś pojazdy wyjeżdżają z boków drogi, z tych miejsc gdzie coś tną, wyrównują, budują ...
Dojeżdżam do takiego miejsca i jadę "w miarę", czyli max 60-70 ...
Dogania mnie TIR i zaczyna jechać jakieś 50cm od mojego bagażnika ...
Przyspieszam trochę (czyli do 90), bo wystarczającą ilość razy miałem delikwenta w bagażniku, w dodatku TIR by pewnie zatrzymał się w razie czego gdzieś w okolicach przedniego zderzaka mojego samochodu ...
Kutas pierdolony dalej jedzie 50cm od mojego bagażnika i ani myśli zwolnić, albo zostawić jakąś odległość na wypadek konieczności hamowania ... (przypominam jedziemy już 90 przy znakach które mówią max 60 ...)
Nawet próbuje wyprzedzać, ale z drugiej strony jadą samochody, więc nie może, a nie ma pobocza, więc nie mam jak mu zostawić miejsca ...
Trwało to lekko 40km. Za każdym razem jak mu trochę uciekałem do przodu w jakichś miejscach - zawsze doganiał mnie w jakiejś wsi (czyli obszar zabudowany), bo ja z założenia jeżdżę wtedy max 50, albo ile tam można ...
Był moment, w którym rozważałem zatrzymanie samochodu, wysiadkę i przypierdolenie temu kierowcy ...

2. Dzisiaj tą samą drogą wracałem ...
Qrwa ... inny TIR ...
Ale ten się w ogóle nie pierdolił z niczym.
W obszarze zabudowanym, przy robotach drogowych, ograniczenie do 50 i oczywiście zakaz wyprzedzania i przedzieleniu dodatkowo jezdni na 2 pasy pachołkami, po prostu mnie wyprzedził jak tylko miał możliwość, robiąc slalom pomiędzy tymi pachołkami i poleciał w chuj ... na liczniku miał prędkość lekko 90, a może i 100 ...
Jakbym miał kamerkę i nagranie, to już by leciało na policję ...

Ale jutro zgłoszę wniosek, żeby zamontowali nam w służbówkach kamery, a jak nie, to muszę się nauczyć nie zapominać swojej prywatnej kamerki do auta ...

Nie wiem - popierdoliło tych kierowców czy jak?

Kilka razy już widziałem idiotyczne zachowanie kierowców TIRów, ale nie zdarza się to zbyt często, raczej zachowują się w miarę normalnie, a nawet lepiej niż "władcy szos spod znaku BMW". A tu dwóch takich pod rząd i to dość mocno mających w dupie choćby minimalne myślenie ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7278
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-09-17, 20:18   

Brzmi trochę jak opis kierowców zza wschodniej granicy. Najczęściej Rosji. Na moich standardowych trasach często, poza naszymi, są Litwini, Białorusini, Łotysze. Rzadziej Rosjanie i Ukraińcy. I najniebezpieczniej jeżdżą ciężarówki z RU. Litwini zapieprzają powyżej dozwolonej prędkości, ale zazwyczaj nie siedzą aż tak blisko na zderzaku, chociaż często z bezpieczną odległością nie ma to za wiele wspólnego, ale 10-15 m vs < 1 m to jednak różnica. Zdarzało mi się już przejechać mój skręt, bo ciężarówka z tyłu wyraźnie nie była zainteresowana zwalnianiem.

Rozwalają mnie jeszcze mistrzowie, co wyprzedzają 200-300 m przed skrętem w lewo. Jedzie taki bubek. Wyprzedzi kilka aut. I później wymusza zwolnienie/zatrzymanie kilku samochodów, które chwilę wcześniej wyprzedził. Czy te zyskane 10 sekund było tego warte? Albo taki, co czai się za tobą, czai, w końcu wyprzedzi i jednak zwolni i będzie jechał 2-3 km wolniej niż twoja dotychczasowa prędkość (pomijam patologiczne próby wymuszenia stłuczki). To na co wyprzedzałeś, padalcu?
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19465
Wysłany: 2019-09-30, 18:37   

Kurczę, czyli jednak to nie moja "wina", ani moje przeczulenie: https://bezprawnik.pl/korki-w-rzeszowie/?fbclid=IwAR36nmAwkOZmrQGvcaXogsFVWQfnzKTVa44iPBZ-J57JwU5W35U5x3DFhqw
Nie wiem, czy takie kary to lekarstwo na korki, ale jeśli wytępi tych rozlazłych patafianów, którzy nie potrafią ruszyć na skrzyżowaniu tylko grzebią palcem w tyłku, to popieram.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9177
Wysłany: 2019-09-30, 19:05   

Jestem za, dołożył bym jeszcze kilka podobnych, zajeżdżanie do prawa jak się chce skręcić w lewo i na odwrót, najpierw hamowanie a potem kierunkowskaz albo jego brak. No i dojechałbym za oświetlenie na maksa, przede wszystkim za te kretyńskie ledy albo jazdę na postojówkach.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-09-30, 21:09   

Amen, czarni bracia!
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-10-01, 06:13   

Romulus napisał/a:
Kurczę, czyli jednak to nie moja "wina", ani moje przeczulenie: https://bezprawnik.pl/korki-w-rzeszowie/?fbclid=IwAR36nmAwkOZmrQGvcaXogsFVWQfnzKTVa44iPBZ-J57JwU5W35U5x3DFhqw
Nie wiem, czy takie kary to lekarstwo na korki, ale jeśli wytępi tych rozlazłych patafianów, którzy nie potrafią ruszyć na skrzyżowaniu tylko grzebią palcem w tyłku, to popieram.


Jeżeli uważacie, że powodem korków w miastach jest zbyt późne ruszanie spod świateł, to ja wam życzę powodzenia. ;->
Ciekawi mnie niezmiernie, że to "późne ruszanie" występuje codziennie, w tych samych godzinach, na tych samych skrzyżowaniach ... jakaś żyła wodna pod tymi skrzyżowaniami wpływa na reakcję kierowców. ;-> Bo na moje oko i empirycznie stwierdzając - korki mam codziennie dokładnie w tych samych miejscach (nie piszę o Rzeszowie, żeby była jasność).
Pic na wodę, moim skromnym zdaniem.
Oczywiście, że zdarzają się kierowcy, którzy ruszają później, czasami nawet o 2 auta w porównaniu do sąsiedniego pasa. Ale czy to na serio taki problem i na serio ma taki wpływ na korki? I jaki jest powód tego ruszania później? Czy na pewno zawsze "zaspanie", a nie robienie czegoś przez kierowcę, który korzysta z tego, że stoi, a robiąc to samo jadąc - może to być jednak mniej bezpieczne?
Co jest lepsze:
- jak kierowca zrobi coś (np. zmieni coś w nawigacji) stojąc na skrzyżowaniu
czy
- jak kierowca zrobi to samo coś, jadąc, więc mając rozproszoną uwagę
?
I dlaczego:
- jeśli jadę i zwolnię, albo się zatrzymam z dowolnego powodu i ktoś mi w d... wjedzie, to jest jego wina
ale
- jeśli ruszę później spod świateł, mimo, że powód może być dokładnie ten sam, to już jest moja wina
?

Pomijam już banalne pytanie: kiedy ruszenie spod świateł jest już spóźnione i jak to będzie mierzone? Czy spóźniona jest reakcja przy 0.5sekundy, czy po 1 sekundzie?

Dla mnie to taka sama, idiotyczna sytuacja jak "czy mam odstęp wystarczająco mały od samochodu przede mną". Bo tak samo niektórzy uważają, że jeśli jadąc kilka metrów za samochodem przede mną, powoduję korki, bo przepustowość się zmniejsza przecież.

Zastanówcie się, czy na pewno szukacie prawdziwych problemów, czy nie bierze w was górę typowo wschodnie "no k..., ch... jeb...ny, co tak k... wolno, jeździć nie umiesz ch..., ..."

Ulice są dla wszystkich, a nie tylko dla "Panów Szlachty", którym wszyscy powinni usuwać się z drogi, bo im się przecież k... spieszy ...

Jedyny powód dla którego to kierowca spowoduje korek, to wtedy, kiedy zostanie stać na jakimś pasie (ale nie przez 2 sekundy). Czyli samochód się zepsuje, stłuczka, albo (i to akurat jest problem, który nalezałoby rozwiązać) zatrzyma się dostawczak, bo musi jakoś dostarczyć towar do sklepu, więc stoi na ulicy.
Reszta korków IMHO wynika ze złej organizacji ruchu (światła), robót drogowych robionych w szczycie, albo po prostu ze zbyt małej przepustowości ulic.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-10-01, 07:40   

goldsun napisał/a:
Ulice są dla wszystkich, a nie tylko dla "Panów Szlachty", którym wszyscy powinni usuwać się z drogi, bo im się przecież k... spieszy ...


Jezdnie są dla pojazdów w ruchu, nie dla Panów Szlachty którzy zamiast obserwować sygnalizację grzebią w telefonie. Chcesz ustawić nawigację - zjedź na parking, zamiast blokować ruch wszystkim którzy stoją za Tobą.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-10-01, 08:01   

Stary Ork napisał/a:
goldsun napisał/a:
Ulice są dla wszystkich, a nie tylko dla "Panów Szlachty", którym wszyscy powinni usuwać się z drogi, bo im się przecież k... spieszy ...


Jezdnie są dla pojazdów w ruchu, nie dla Panów Szlachty którzy zamiast obserwować sygnalizację grzebią w telefonie. Chcesz ustawić nawigację - zjedź na parking, zamiast blokować ruch wszystkim którzy stoją za Tobą.

1. Jasne, tylko najpierw znajdź mi wolne miejsce parkingowe, żebym mógł się tam zatrzymać i nawigację ustawić. ;->
Ostatnio byłem w Lublinie. Do samego Lublina jadę bez nawigacji. Potem, żeby znaleźć konkretną uliczkę - chciałem sobie nawigację ustawić (okazało się swoją drogą, ze nawet z nawigacją znalezienie nie było proste). Lekko 20 minut krążyłem szukając miejsca, gdzie mógłbym się zatrzymać. Za cholerę. W końcu stanąłem po prostu w jakiejś bocznej uliczce.
Nie wspominając, że:
- potem już na miejscu - zero miejsc parkingowych na których można by przystanąć na chwilę, bo wszystkie płatne
- jak wjechałem na płatny, to się okazało, ze ja jakiś głupi jestem, że myślałem, że uda się w miarę prosto wyjechać - płacąc oczywiście, żeby była jasność. To nie takie proste, trzeba znaleźć jakąś budkę w której będę mógł zapłacić i skasuje mi bilet wjazdowy. Inaczej wyjechać się nie da (np. tak, żebym po prostu zapłacił przy wyjeździe, co to, to nie). Budka była przemyślnie ukryta tak, że 2 razy musiałem się dopytywać gdzie ona jest ...
Gdybym miał jakąś lokalną/miejską kartę parkingową, czy coś takiego, to bym problemu nie miał, ale ja jakiś głupi - przyjezdny byłem ...
1.1. A w temacie przyjezdnych - jak taki przyjezdny szuka miejsca do którego jedzie, to też zazwyczaj jeździ wolniej, często też rozgląda się na skrzyżowaniach i startuje z nich wolniej - to też zapewne problem i powoduje korki ...? ;->

2. Serio te 1-2 sekundy Was zbawią? Nie piszę o sytuacji, w której zaczynam ustawiać nawigację jak się zapala zielone, tylko kończę wtedy, ale jednak może to sekundę czy dwie zająć czasami ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-10-01, 08:12   

Ale tak szczerze, co mnie to obchodzi? Nawet nie wiem, czemu stoisz jak cielę na zielonym świetle, wiem tylko że zamiast płynnie ruszyć blokujesz jazdę kilku-kilkunastu innym samochodom. Czemu masz być ważniejszy od wszystkich innych na drodze?

goldsun napisał/a:
Jasne, tylko najpierw znajdź mi wolne miejsce parkingowe


Sam se znajdź, skoro masz w dupie mnie i mój pośpiech :P
Serio, skrzyżowanie to jest nieszczególne miejsce do zabawy w ustawianie nawigacji - bo to jest właśnie postawa Pana Szlachty który uważa że jego problemy ze znalezieniem drogi są ważniejsze niż problemy tych wszystkich którzy przez niego nie mogą ruszyć.

goldsun napisał/a:
Do samego Lublina jadę bez nawigacji.

Iiii mamy zwycięzcę. Ja sobie zawsze ustawiam nawigację przed wyjazdem, ewentualnie podczas postoju na trasie - głównie po to żeby nie odstawiać bucówy kiedy się zgubię w korku kilometr przed celem.

goldsun napisał/a:
Serio te 1-2 sekundy Was zbawią

Nie. Ale jak wyjeżdżasz z drogi o teoretycznie mniejszym natężeniu ruchu albo z bezkolizyjnego lewoskrętu gdzie zielone światło potrafi świecić przez 10 sekund - to oznacza że nie zmieścisz się w tej, a może i następnej zmianie świateł. I wtedy z 1-2 sekund spokojnie robią się 1-2 minuty. Też niby nic, ale po kilku takich skrzyżowaniach trochę tego czasu się uzbiera - łącznie z utratą płynności całego ruchu. Pasy do skrętu w lewo/prawo często są krótkie, wydzielone z pasów zieleni - jeśli nie ma tam płynnego ruszania na światłach, to kolejka się wydłuża, skręcający muszą czekać na pasach do jazdy na wprost i też je blokują. I robi się korek.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17370
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2019-10-01, 10:28   

A potem jeszcze zdziwko i oburzenie, że ostatnie samochody przejeżdżają na bardzo pomarańczowym :P
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19465
Wysłany: 2019-10-01, 18:36   

Goldsun, czy to zmniejszy korki, czy nie - nie obchodzi mnie. To byłaby tylko dodatkowy pozytywny skutek. Ja z tym "korkowaniem" pasa przez guzdrały spotykam się codziennie. I zawsze mnie to irytuje. A szczególnie kiedy widzę, jak z sąsiedniego pasa ktoś rusza dynamicznie, wyprzedzają mnie nim ze dwa pojazdy zanim ja ruszę. Fakt, to tylko kilka sekund, ale irytujących. Zwłaszcza kiedy stoisz kilka pojazdów za takim patafianem i ci "ucieknie" zielone światło i dalej stoisz na skrzyżowaniu.

Pamiętam, jak mi się spodobało wprowadzenie liczników przy światłach, które wyświetlały sekundy trwania zielonego, czy czerwonego światła. Uprzyjemniło to oczekiwanie na zmianę. I naprawdę uważam to za doskonałe rozwiązanie. Do tego stopnia, że kiedy jestem w jakimś innym mieście i nie widzę tych sekundników to się uśmiecham z wyższością, że "a u nas na wsi to są". :)

A jedno skrzyżowanie, które pokonuję cechuje się bardzo krótkimi światłami zielonymi, ponieważ regulowane są na nim ze trzy lub cztery przecinające się tory ruchu. Zatem 15 sekund zielonego światła bardzo szybko zmienia się w 90 sekund czerwonego. I jeśli taki leszcz wolno rusza to potrafi przyblokować dany pas na kolejną zmianę. A jeśli nie potrafi sobie niczego ustawić w 90 czy 100 sekund (rankiem) na czerwonym świetle, to powinien się ogarnąć i zrobić to w domu albo zjechać, a nie oczekiwać, że wszyscy będą dla niego wyrozumiali. Ani to bezpieczne, ani zgodne z zasadami techniki jazdy. Pamiętam jeszcze z kursu, że instruktor mnie uczył, aby skrzyżowanie opuszczać jak najszybciej i nie wjeżdżać na nie nie mając pewności, że z niego zjadę w trakcie zmiany świateł.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-01, 19:10   

Sekundniki u nas już dawno zlikwidowano.
Problem korków to przede wszystkim problem zbyt dużej ilości samochodów /słabej KM
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 581
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-10-01, 19:32   

Trojan, ty umiesz sprzedać rzeczy oczywiste jako prawdę objawioną. Nie no, dużo samochodów to duże korki? Rili?
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-01, 23:34   

m_m napisał/a:
Trojan, ty umiesz sprzedać rzeczy oczywiste jako prawdę objawioną. Nie no, dużo samochodów to duże korki? Rili?


bo jakbyś pochylił się nad problemem to byś dawno już wiedział że tutaj nie ma żadnego tylnego wyjścia, złotego środka, tajemnego chwytu który to rozwiąże problem korków w mieście.

nie da się wybudować wystarczająco szerokich ulic które zadowolą św.przepustowość
na całym cywilizowanym świecie już o tym wiedzą - w Polsce to dopiero rodząca się świadomość.

reasumując - tak, za dużo samochodów w mieście to korki, i nie ma to rozwiązania - poza tym który uderza w kierowców, czyli rozbudowa KM, buspasów itp itd.
 
 
m_m 
Uchodźca

Posty: 581
Skąd: Zewsząd
Wysłany: 2019-10-01, 23:49   

Ja prdl
_________________
quot libros, quam breve tempus
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 584
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-10-02, 07:33   

Romulus napisał/a:
Goldsun, czy to zmniejszy korki, czy nie - nie obchodzi mnie. To byłaby tylko dodatkowy pozytywny skutek. Ja z tym "korkowaniem" pasa przez guzdrały spotykam się codziennie. I zawsze mnie to irytuje. A szczególnie kiedy widzę, jak z sąsiedniego pasa ktoś rusza dynamicznie, wyprzedzają mnie nim ze dwa pojazdy zanim ja ruszę. Fakt, to tylko kilka sekund, ale irytujących. Zwłaszcza kiedy stoisz kilka pojazdów za takim patafianem i ci "ucieknie" zielone światło i dalej stoisz na skrzyżowaniu.

Irytuje - rozumiem.
Ale co poza tym?
Jest pierdyliard rzeczy na drogach, które nie tylko irytują ale są po prostu niebezpieczne. Osobiście wolałbym, żeby ktoś się takimi rzeczami zajął, niż rzeczami, które tylko mogą trochę irytować.
Dla mnie na pierwszym miejscu byłoby zajęcie się palantami, którzy jeżdżą pół metra za bagażnikiem. A tym, z tego co widzę, nie zajmuje się tym dokładnie nikt.
Mógłby ktoś w końcu zająć się burdelem ze znakami i reklamami, które potrafią znaki przesłonić ... zajmuje się tym ktoś? To również ma wpływ na jazdę po mieście - patrz "przyjezdny" ...
Mógłby ktoś uporządkować sytuację z zajmowaniem każdego wolnego miejsca przy drodze, na wszystko, tylko nie na rzeczy z drogą związane. Np. zrobić od czasu, do czasu zatoczki, żeby można było się zatrzymać na chwilę - to mogłoby być przy okazji jakieś rozwiązanie do "dłuższego stania na światłach", jeśli to dłuższe stanie wynika z chęci/konieczności zrobienia czegoś przez kierowcę. Np. nie raz zdarzało mi się dostać podczas jazdy telefon, że jest awaria i jakoś zdalnie taką awarię usuwałem, ale do tego jest potrzebne miejsce do zatrzymania się gdzieś ...
Ale lepiej zamiast zatoczki zrobić parking płatny, najlepiej "tylko dla pracowników/klientów", albo postawić reklamę, w ostateczności "budę z czymkolwiek" ...



Romulus napisał/a:
Pamiętam, jak mi się spodobało wprowadzenie liczników przy światłach, które wyświetlały sekundy trwania zielonego, czy czerwonego światła. Uprzyjemniło to oczekiwanie na zmianę. I naprawdę uważam to za doskonałe rozwiązanie. Do tego stopnia, że kiedy jestem w jakimś innym mieście i nie widzę tych sekundników to się uśmiecham z wyższością, że "a u nas na wsi to są". :)

+pierdyliard
Ale komuś to przeszkadzało i zamiast to wprowadzić szerzej, to je pozdejmowali. A jak słuchałem argumentów dlaczego je zdejmują, to chciałem takim palantom od razu dawać w ryj, za mamtowdupizm i po prostu podejście "to za dużo roboty ..."



Romulus napisał/a:
A jedno skrzyżowanie, które pokonuję cechuje się bardzo krótkimi światłami zielonymi, ponieważ regulowane są na nim ze trzy lub cztery przecinające się tory ruchu. Zatem 15 sekund zielonego światła bardzo szybko zmienia się w 90 sekund czerwonego. I jeśli taki leszcz wolno rusza to potrafi przyblokować dany pas na kolejną zmianę. A jeśli nie potrafi sobie niczego ustawić w 90 czy 100 sekund (rankiem) na czerwonym świetle, to powinien się ogarnąć i zrobić to w domu albo zjechać, a nie oczekiwać, że wszyscy będą dla niego wyrozumiali. Ani to bezpieczne, ani zgodne z zasadami techniki jazdy. Pamiętam jeszcze z kursu, że instruktor mnie uczył, aby skrzyżowanie opuszczać jak najszybciej i nie wjeżdżać na nie nie mając pewności, że z niego zjadę w trakcie zmiany świateł.

Oczywiście, że tak.
Ale nie przewidzisz każdej sytuacji.
Ostatnio po tym Lublinie jeździłem przez półtorej godziny, zanim doszedłem jak do Klienta trafić. Nawigacja też źle wskazywała. Bo się okazało, że trzeba dojechać od całkiem innej ulicy niż podany adres.
A nie było możliwości zaparkowania "gdziekolwiek w pobliżu" i po prostu poszukania pieszo. Byłem na serio pod wrażeniem tego, że można nie zostawić ani pół miejsca na cokolwiek. zero. null. Wszystko poogradzane. Tylko ulice do jazdy, nawet na chodnik nie bardzo można było wjechać na chwilę, bo krawężnik 20cm.
Co w takim przypadku zrobisz?
Przecież logiczne, że będziesz jechać wolniej, bo szukasz jakiegoś zjazdu, albo możliwości zaparkowania. I mnie w tym momencie tak samo niewiele obchodzi, że ci za mną mogą się irytować. No sorry.
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7814
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2019-10-02, 07:44   

goldsun napisał/a:
Przecież logiczne, że będziesz jechać wolniej, bo szukasz jakiegoś zjazdu, albo możliwości zaparkowania. I mnie w tym momencie tak samo niewiele obchodzi, że ci za mną mogą się irytować. No sorry.


Ale jeżdzenie wolniej po obcym mieście to całkiem inna bajka niż stanie na zielonym, zią. Serio. Stanie na zielonym i grzebanie w telefonie to bucówa. I szczerze mówiąc nie obchodzi mnie co robisz w aucie w tym czasie - ustawiasz nawigację, dojadasz obiad, zmieniasz kasetę w magnetofonie, opieprzasz dzieciaka żeby nie pluł chrupkami - bo nie jestem w stanie tego zweryfikować. Jak wyrobisz się w czasie trwania czerwonego - to możesz sobie w tym czasie nawet wycinać wyrostek, uczyć się gry na wiolonczeli albo wykańczać creme brulee, nic mi do tego. Ale jeśli stoję za Tobą a Ty po dwóch sekundach nie wykazujesz tendencji do puszczenia hamulca i wrzucenia jedynki - w moich oczach usprawiedliwia Cię tylko zapchane skrzyżowanie z przodu albo wylew.

EDIT: Nawiasem, jeśli nie ma zakazu zatrzymywania się, możesz zatrzymać się nawet na jezdni (jest parę dodatkowych warunków). Ale zatrzymywanie się na skrzyżowaniu i 10 metrów od niego już nie jest dozwolone.
_________________
Jesteśmy przygotowani, że jakoś to będzie.
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-02, 21:01   

We Wro zlikwidowali sekundniki ( w większości ) bo raz że kolidowaly z ITS (jakkolwiek on działa ) a dwa że wzmaga jazdę na krawędzi (to już pono badania )

Dobrych obyczajów wśród kierowników nie wypracujesz lajtowym traktowaniem.
 
 
Trojan 


Posty: 5564
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-10-11, 16:04   

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12