Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Polskie sądownictwo
Autor Wiadomość
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-06, 20:46   

Temu jak se wściekłe psy skaczą do gardeł to otwieram piwo i siadam w fotelu.
Niech się palą......
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-06, 21:13   

Ale kto? Ale co?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5912
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-06, 21:33   

Romulus napisał/a:
Uff, ulżyło mi. HGW nie wykonała wyroku. PO jest tak samo zła, jak PiS. :mrgreen: Rozejść się, nic się złego w tym kraju nie dzieje. :mrgreen:
Z mojego maila to nie wynika, nawet więcej, zupełnie mnie to nie obchodzi.

Przypomniał mi się dowcip:
Zawiany mąż wraca do domo a zona pyta podać ci obiad?
Mąż na to: KTO PIJANY, KTO PIJANY!
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-11, 16:09   

Ojejeju jeju, jakie mecyje: https://www.tvn24.pl/opol...a,992290,s.html
Cytat:
Na 20 lat więzienia Sąd Rejonowy w Opolu skazał mężczyznę, który wystawiał na jednym z portali aukcyjnych telefon i oszukał około 150 osób. Według części prawników to wyrok zdecydowanie zbyt surowy. Sąd tłumaczy natomiast, że "zaoszczędził" skazanemu 10 lat odsiadki. Problemy 28-letniego obecnie Mateusza L. zaczęły się cztery lata temu. Od kilku lat studiował metalurgię na Akademii Górniczo-Hutniczej. Uczył się na tyle dobrze, że przyznano mu stypendium naukowe. Do Krakowa przyjechał z Rzeszowa, gdzie skończył jedno z lepszych liceów w mieście. Nigdy wcześniej nie miał problemów z prawem. W czasie studiów mocno wciągnął się w sportowe zakłady bukmacherskie. Pasja w pewnym momencie stała się nałogiem. Na obstawianie głównie wyników meczów piłkarskich wydawał wszystkie pieniądze. Zapożyczał się też wśród znajomych. W pewnym momencie wpadł na pomysł nielegalnego zarobku: oszustw w internecie. iPhone sprzedany około sto pięćdziesiąt razy 100 osobom sprzedał ten sam telefon, każdy zapłacił 2 tysiące Krakowscy...czytaj dalej » W maju 2015 roku na jednym z portali aukcyjnych Mateusz L. umieścił ogłoszenie: "sprzedam telefon Apple iPhone 6". Obiecywał przesłanie aparatu po wpłaceniu umówionej kwoty. Po zainkasowaniu pieniędzy urywał kontakt z potencjalnym kupcem, a anons znikał z oferty portalu. Takie ogłoszenie L. umieszczał w sieci przez kolejne dwa lata. Zmieniał tylko kwoty, za jakie chciał sprzedać iPhone'a. Ze względu na atrakcyjną cenę chętnych na zakup telefonu nie brakowało. Od maja 2015 roku do czerwca 2017 roku Mateusz L. oszukał w ten sposób około 150 osób na około 250 tys. złotych. Najwięcej jednorazowo udało mu się wyłudzić 4000 złotych, najmniej 100 złotych. Ponieważ Mateusz L. mieszkał i działał w Krakowie, sprawa trafiła do tamtejszych śledczych. Mężczyzna przyznał się do oszustw, tłumaczył się uzależnieniem od hazardu. Obiecał naprawienie wyrządzonych szkód. Na jego korzyść działał młody wiek i brak konfliktów z prawem. Dlatego w śledztwie, które wtedy dotyczyło oszukania ponad 90 osób na ponad 150 tys. złotych, prokuratura zgodziła się na karę dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Taki wyrok zapadł przed krakowskim sądem w sierpniu 2016 roku. (http://www.tvn24.pl)

No, jak na razie nic typowego. Lud zakrzyknie: zbrodzień! Zawias mu dali. Sąd pod sąd.! :)
Cytat:
Na nieszczęście Mateusza L. część oszukanych przez niego osób zgłaszała przestępstwo w komendach policji na terenie swojego miejsca zamieszkania. Klienci chętni na okazyjnego iPhone’a pochodzili z całej Polski. Teoretycznie te sprawy powinny trafić do Krakowa i zostać dołączone do tamtejszego śledztwa. Ale w 59 przypadkach śledczy przeprowadzili postępowania u siebie, a akty oskarżenia przeciwko Mateuszowi L. kierowali do lokalnych sądów. Zazwyczaj wydawały one zaoczne wyroki bez udziału oskarżonego. Jego kartoteka zaczęła puchnąć w imponującym tempie. Część sądów, sugerując się m.in. poprzednimi skazaniami, wydawała wyroki bezwzględnego więzienia. Swój wyrok odwiesił też sąd w Krakowie. W czerwcu 2017 r. Mateusza L. zatrzymała policja. Przewieziono go do Aresztu Śledczego w Krakowie przy ul. Montelupich. W tym czasie w całej Polsce zapadały kolejne wyroki. Z każdym kolejnym zwiększał się okres, który L. miał w sumie do odsiedzenia: 5, 10, 15 lat. W lipcu 2018 r., gdy z akt wynikało, że Mateusz L. ma odsiedzieć ponad 20 lat, dyrektor aresztu wystąpił o wydanie wyroku łącznego. (http://www.tvn24.pl)

To, co powinno a nie powinno to raczej kwestia debatowalna. Problem w tym, że prokurator, czy policja na ogół nie wie, czy wobec takiego klienta toczą się inne sprawy. Obdzwanianie, faksowanie czy pisanie po komendach w całej Polsce raczej nie wchodzi w grę. Bo czas. Prokuratura pogania, aby zamknąć sprawę i puścić akt oskarżenia do sądu. Co nie dziwi, bo wszyscy płaczą, że się śledztwa ciągną. Sprawy się ciągną. Wszystko się ciągnie. A w amerykańskich filmach to się w 45 minut ogarniają.

Rzecz jednak w tym, że co do zasady miejscem prowadzenia postępowania przygotowawczego a potem sprawy sądowej jest miejsce popełnienia przestępstwa. Oszustwo jest przestępstwem skutkowym. Czyli miejscem popełnienia jest miejsce niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez pokrzywdzonego. A zatem miejsce zamieszkania pokrzywdzonego, nawet jeśli przez Internet, nawet jeśli przez konto internetowe.

To się nie ma co dziwić, że sprawy są w całym kraju. Są klienci, którzy mają po trzysta skazań. Mój rekordzista miał 283 na koncie.

Cytat:
Latem 2018 r. wniosek o "łączkę" (jak w slangu więziennym nazywa się taki wyrok) trafił do sądu w Ostrołęce. Wtedy część spraw L. była jeszcze w toku. Gdy kończył się kolejny proces, dany sąd stawał się władny do wydania wyroku łącznego. W ten sposób akta Mateusza L. zaczęły krążyć po Polsce. Kolejne sądy zaczęły się przerzucać dokumentami. Obecnie akta dotyczące wydania wyroku łącznego liczą siedem tomów. Na setkach stron trwa wymiana korespondencji między sądami. Jelenia Góra wysyła akta do Białegostoku. Puławy do Łowicza. Kraków do Rybnika. Rybnik do Gniezna. Gniezno do Mogilna. Trzcianka informuje Bydgoszcz, że nie wyśle akt, bo wysłała je już do Warszawy. Wieliczka przekazuje Bydgoszczy, że akta przesłano do Olsztyna. W pewnym momencie Bydgoszcz zebrała wszystko i przesłała do Wrocławia. Ostatecznie całość akt trafiła do Sądu Rejonowego w Opolu, który w styczniu 2019 r. wydał ostatni wyrok w sprawie iPhone’a sprzedawanego w sieci przez Mateusza L. W czerwcu opolski sąd decyduje, że to on wyda wyrok łączny. Zaczyna się zbieranie akt z całej Polski. Sąd w Nysie odpowiada, że nie może zrealizować prośby o przekazanie akt, bo akta już do Opola dawno wysłał. Sucha Beskidzka informuje, że swoje akta przesłała do Konina, a Konin oddał je do Warszawy. Ostatecznie udaje się zebrać komplet akt i 7 listopada Sąd Rejonowy w Opolu, a dokładnie sędzia Amanda Leśniewska, zastępca przewodniczącego VII Wydziału Karnego wydała wyrok łączny dla Mateusza L.: 20 lat pozbawienia wolności. (http://www.tvn24.pl)

Tu mamy do czynienia co ja nazywam patologią wymiaru sprawiedliwości. Wyrok łączny. Czyli sprawca popełnił przestępstwa, zapadły różne wyroki w różnych sądach. Ostatni sąd wydaje wyrok łączny, czyli łączy kary orzeczone wcześniej.

Zasady łączenia są proste: albo orzeka się najsurowszą z orzeczonych kar, a reszta zostanie "pochłonięta" w ten sposób. Albo się kumuluje: czyli dodaje kary aż do granicy przewidzianej w ustawie. W tym przypadku było to 20 lat. To sporo, owszem. Ale to żadne novum, żadne kuriozum. Trzecia opcja: pomiędzy. Czyli sąd wymierza karę, która nie może być niższa od najniższej i wyższa od sumy kar (z uwzględnieniem ustawowej granicy, czyli 20 lat).

To lud chciał podobno surowszych kar. Ziobro i s-ka chcą nawet surowszych, ale projekt na razie przepadł. Co więcej, zaostrzono możliwości zawieszania kary. Zatem to co spotkało pana to oczywista konsekwencja obowiązujących przepisów.

I takie pitoloenie, że za Amber Gold było mniej, że za zabójstwo dostaje się mniej, to już pitolenie pieniackie. Owszem, to prawda. Można dostać za zabójstwo 8 lat, a można dostać 10 lat za oszustwo. Normalna rzecz.

Cytat:
"To musi być pomyłka" Według informacji tvn24.pl wysokość wyroku wywołała poruszenie nawet w areszcie, gdzie przebywa Mateusz L. Przed mężczyzną początkowo ukrywano wysokość kary. Dopiero po przeniesieniu do dozorowanej celi poinformowano go o wyroku. Z obawy przed ewentualną próbą samobójczą zapewniono mu też opiekę psychologa. Wyrok wraz z uzasadnieniem pokazaliśmy kilku adwokatom, prokuratorom, sędziom. Nikt bez zobaczenia dokumentu na własne oczy nie chciał uwierzyć w wymiar kary. - Niewiarygodne. Kuriozum. To musi być pomyłka. Ludzie nie dostają takich wyroków za morderstwo. Przecież Marcin P. za Amber Gold, oszukanie kilku tysięcy ludzi na kilkaset milionów, dostał mniej - to były powtarzające się opinie. (http://www.tvn24.pl)

Nie chcieli uwierzyć? Ojejku! To może czas zacząć czytać kodeks karny ze zrozumieniem? Taka sugestia.

Cytat:
- Tu jak w soczewce skupiają się patologie polskiego wymiaru sprawiedliwości. Po pierwsze, gdyby istniał system informatyczny, pozwalający wymieniać się prokuraturom w całym kraju, to wszystkie sprawy Mateusza L. trafiłyby do Krakowa. Ale takiego systemu nie ma. Sąd też powinien mieć wiedzę na etapie procesu o wszystkich czynach popełnionych przez tego człowieka i osądzić go, przyjmując, że to ciąg przestępstw - mówi w rozmowie z tvn24.pl doświadczony prokurator. (http://www.tvn24.pl)

I słusznie. Tylko dopiszę, że wymiar sprawiedliwości to sąd, a nie prokuratura i policja. Ale co do zasady prawda. Ale nie ma kasy, bo kasa jest na wszystko, jest na lud, ale nie ma na sprawne państwo. I co poradzisz? Nic. LUD TEGO CHCE.

Cytat:
Sędzia Amanda Leśniewska w uzasadnieniu wyroku przyznaje, że jego wysokość powinna zależeć od zachowania skazanego w zakładzie karnym i przebiegu procesu resocjalizacji. Po czym zauważa, że "Mateusz L. przestrzega porządku i dyscypliny w stopniu dobrym, dba o ład i porządek w celi mieszkalnej. Nie sprawia żadnych problemów natury dyscyplinarnej. Skazany był dotychczas sześć razy nagradzany, głównie za rzetelne wywiązywanie się z obowiązków w ramach zatrudnienia. Karany dyscyplinarnie nie był. (...) W stosunku do popełnionych przestępstw werbalizuje krytyczny stosunek. Deklaruje motywację do spłaty zobowiązań". A mimo to wymierza najwyższy możliwy wymiar kary. Pytany o to prezes Sądu Rejonowego w Opolu Hubert Frankowski odpowiedział w mailu do tvn24.pl: "Wysokość kary orzeczonej przez sąd jest kwestią objętą niezawisłością sędziowską, niemniej należy wskazać, że przez wydanie wyroku karnego skazany 'zaoszczędził' około 10 lat pozbawienia wolności". (http://www.tvn24.pl)

Mając ksywę "pisowiec" napiszę: dla mnie łączenie kar oznacza, że je dodaję wszystkie i odejmuję dwa miesiące. Zatem u mnie ta kara mogłaby wynieść pewnie coś koło tego. Gdyby mi się żal chłopa zrobiło, może dostałby 18 lat. Z całą pewnością za działalność przestępczą obejmującą zasięgiem cały kraj, nawet na "jednym telefonie" raczej nie stosowałbym taryfy ulgowej.

I to, że w zakładzie karnym jest grzeczny, krytyczny w stosunku do swojego życia, przestrzega porządku itp. - na mnie wrażenia nie robi. Ponieważ to jego obowiązek w ramach odbywania kary. Za wypełnianie obowiązków nagród się nie rozdaje. A te przyznawane w zakładzie karnym mają charakter motywujący sprawcę. Czyli to typowa resocjalizacja. Gdyby się źle zachowywał, to zostałby ukarany dyscyplinarką. I wszystko.

Zaraz objawią się obrońcy medialni, którzy nawet nie dotkną tematu. Czyli wyroków łącznych. Aczkolwiek, dla mnie to patologia. Ale na ogół wyrok łączny oznacza skrócenie kary. Zauważcie, że gdyby nie 20 lat ustawowej górnej granicy w tym przypadku, to pan siedziałby 29 lat. Czyli odbywałby karę jedną po drugiej.

W Polsce jest wielu miłośników takich kar: poczwórne dożywocie, czy zakaz warunkowego przedterminowego zwolnienia (bo wyjdzie po 25 latach i zabije, ło.....).

Generalnie, jestem zdegustowany tym niusem. Dzień jak codzień w wymiarze sprawiedliwości. Surowo? Surowo. Ale lud tego chce.

Aha, a Najsztuba uniewinnili. Łobuzy, sąd pod sąd, zaostrzyć kary, zabójca! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9038
Wysłany: 2019-12-11, 20:45   

A jakie surowo, przecież to było sto+ przestępstw.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-11, 22:04   

20 lat to dużo... powiedziałbym że dużo za dużo.
Najsztub korzysta z celebrycko- kierownikowego specjalnego złagodzenia.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9038
Wysłany: 2019-12-11, 22:40   

Bo ponieważ?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-11, 22:47   

Wysokość niewspółmierna do czynu/szkód.
Ale wiadomo - jak kraść to miliony

Prawo jest dla takich Mateuszów.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9038
Wysłany: 2019-12-11, 23:33   

Ale to było sto przestępstw, nie jedno. Jak cię złapią sto razy na przekroczeniu prędkości to też będziesz domagał się za wszytko razem trzech stów i pięciu punktów?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-12, 01:52   

Niejeden kierowca dokładnie tak myśli i działa.
Popatrz na takiego Najsztuba, nic mu nie sumowali. Potraktowali extra łagodnie.
Albo taki Zawisza.
Także ten tego.
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-12, 02:41   

20 lat = 7 300 dni
Nakradł 250 000
Wychodzi 250000/7300 = 34,25 zł
koszt utrzymania więźnia /dziennie to letko ponad 100 zł.
Jak dla mnie iście Szaraloamonwy wyrok.
Legitnie.
Przyjdzie Ziobro albo inny Dupa wyrok uchyli,
ludzki Pan .
i jak będą wieszać kolejnego sędziego
to będzie jakoś tak
mniej żal.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-12, 05:47   

Trojan napisał/a:
Niejeden kierowca dokładnie tak myśli i działa.
Popatrz na takiego Najsztuba, nic mu nie sumowali. Potraktowali extra łagodnie.
Albo taki Zawisza.
Także ten tego.

No bez wątpienia należysz do tych, którzy uważają, że ci "sławni" muszą być surowiej traktowani, aby maluczkim tego świata milej było pierdzieć w wyleżaną kanapę. :mrgreen: "Patrz, matka, sławne to, a takie nieszczęśliwe i surowo ukarane. Aż się chce być maluczkim, bo piniondz szczęścia nie daje.". :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 563
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-12, 06:03   

Trojan napisał/a:
Niejeden kierowca dokładnie tak myśli i działa.
Popatrz na takiego Najsztuba, nic mu nie sumowali. Potraktowali extra łagodnie.
Albo taki Zawisza.
Także ten tego.

Ale Ty gadasz w jakiejś innej dyskusji? I chyba sam ze sobą?
Przecież w tej dyskusji jest o karach wymierzanych przez Sądy, a nie o tym co sobie myślą przestępcy ...
I jakoś nie wierzę, że gdyby jakiś kierowca potrącił 5 pieszych, to byś pierwszy nie prowadził pochodu z transparentami "5ciokrotna kara śmierci dla tego potencjalnego mordercy" ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9038
Wysłany: 2019-12-12, 08:17   

Trojan, nie odpowiedziałeś na pytanie. Znaczy chyba skończyliśmy dyskusję.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-12, 11:04   

zara zara
facet dostaje 20 lat przez błąd matrixa ale dla was to brzmi legitnie ?:)
przeca sam Romek wskazuje że problem jest po stronie system (a w zasadzie jego braku)

FF2 - w odpowiedzi na pytanie: oczywiście że nie, ale też nie posuwać tego do skali absurdu. Bo rozumiem że kumulację wprowadzać trza wszędzie - za dziesiątym mandatem, utrata prawa jazdy, 15 rok więzienia.

wyrok 20 lat jest szkodliwy pod każdym kurwa względem - mimo okoliczności łagodzących właśnie zniszczono człowieka, który za 20 lat wyjdzie pewnie jako rasowy zbir.
2 lata pierdla, + np.5 lat w zakładzie półzamknietym (niech skończy studia pracuje naprawi szkody)


ale ale - jak dobrze sprawę nadmuchają, to łaskawca Ziobro/Duda ręką pana złagodzi wyrok, będzie dobry powód na kolejne zmiany ręczne w sądownictwie - i jak czytam o takich sprawach... to w sumie mie to powiewa.

jeżeli sędzia nie potrafi robić za bezpiecznik w takiej sytuacji - to po co sędzia ? excel też podsumuje.
 
 
dworkin 


Posty: 3691
Wysłany: 2019-12-12, 11:41   

Ten wyrok jest oczywistym absurdem, który odstaje od cywilizowanych standardów prawnych XXI wieku. Bliżej mu do tych białoruskich niż niemieckich. Potraktowanie tego procederu jako 150 oddzielnie skazanych przestępstw byłoby dobre może w wiktoriańskiej Anglii, ale w nie dzisiejszej Europie. W każdym kraju na zachód od Odry byłby rozpatrywany jako ciąg przestępstw, a ewentualna pomyłka skasowana jako wadliwa. I tak też powinno stać się w Polsce, podobny wyrok jako oczywiście wadliwy powinien zostać skasowany, a sprawa rozpatrzona w jednym miejscu od nowa. Każdy system może popełnić błąd, ale tylko te barbarzyńskie tkwią w nim bez względu na okoliczności.

I to legitymizowanie tego wyroku niedoinformowaniem poszczególnych sądów jest żałosne. Jako obywatela nie obchodzą mnie usprawiedliwienia, tylko efekty. Biedny niedoinformowany sędzia nie mógł inaczej, więc chłopak musi iść na 20 lat do pierdla. Ja oczekuje sankcjonowania praw zgodnie z najwyższymi standardami nowoczesnego świata - intelektualnymi i moralnymi. Jak ktoś nie daje rady - droga z zawodu wolna.

Przecież tego rodzaju wyrok podważa najbardziej podstawowe zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, czyni wymiar kary czymś losowym, zależnym od dowolnej interpretacji aktualnych systemowych możliwości (wystarczy potraktować go jako zupełnie oddzielne przestępstwa i zamiast 2 wyjdzie 20 lat). W której dodatkowo przestępcy, jacy dokonali znacznie gorszych czynów, są traktowani pobłażliwiej. Zauważcie, że to nie jest błąd ustanowionego prawa, wszak daje ono pełne możliwości, by potraktować tę sprawę właściwie. To błąd wykorzystania tego prawa w sposób niezgodny z jego właściwymi intencjami.

Polski wymiar sprawiedliwości najwyraźniej nie chce oddać prymu w liczbie spraw przegranych przed ETPC.

Trojan napisał/a:
Popatrz na takiego Najsztuba, nic mu nie sumowali. Potraktowali extra łagodnie.

A co mieli mu zsumować? Ty naprawdę nie rozumiesz, jak działa nowoczesne zniuansowane prawo. Nie metodą chłopskiego rozumu, tylko rozpatrywania każdego aspektu danej sytuacji oddzielnie. Jeśli nieposiadanie uprawnień nie ma wpływu na wypadek, to nie jest z nim łączone. Jeśli stan nietrzeźwości nie ma wpływu na wypadek, to nie jest z nim łączony. Wtedy łączone mogą być tylko same te dwa fakty (wcześniejsza nietrzeźwość i aktualny brak uprawnień) przy ustalaniu wymiaru kary za to drugie wykroczenie. Same w sobie jednak raczej nie przyniosą kary bezwzględnego wiezienia.

A że to babeczka została uznana za winną - absurd polskiej litery prawa, wg której pieszy nie ma pierwszeństwa przed wejściem na przejście. Na zachodzie ma je już stojąc przed pasami i tam Najsztub byłby winnym wypadku.
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9038
Wysłany: 2019-12-12, 11:42   

Trojan, co jest absurdem? Kara z przestępstwo? To za ile przestępstw należy karać? Za dwa? pięć? dwadzieścia? Pozostałą setkę odpalamy gratis? Po dwudziestu mandatach przestajemy płacić bo to absurd żeby za każdy karać?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-12, 11:59   

dworkin jak zwykle umie w ładne, przejrzyste słowa ubrać to co człekowi na wątrobie leży.

Fidel - przeczytaj i pomyśl.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 563
Skąd: Bytom
Wysłany: 2019-12-12, 12:16   

1. Co do zasady i jakichś tam "cywilizowanych standardów" to nijak się z Tobą dworkin nie zgodzę, chyba, ze zdefiniujesz jakie to są standardy. Mniej, więcej tak jak napisał Fidel - po którym przestępstwie przestajemy liczyć i darowujemy kary?
Jeśli ktoś najpierw pobije jedną osobę, potem zamorduje drugą, następnie okradnie trzecią, oszuka czwartą, ... i zsumują się kary do nie wiem - 150 lat odsiadki, to gdzie jest ta granica po której kary nie będą nakładane, bo "nie przystają cywilizowanemu światu"?

2. Natomiast już zrozumiałem problem z tego zdarzenia.
Tak realnie - ten facet popełnił 1* przestępstwo, tylko w stosunku do wielu osób.
I za 1 przestępstwo dostał wiele kar, bo dostał od każdej osoby. I to jest ta patologia sądownictwa.
To tak jakby Amber Gold, nie było jedną aferą, a byłoby rozbite na te ileś tam milionów poszkodowanych. Oni to by chyba dostali karę "do końca świata i jeden dzień dłużej" ...
Dobrze zrozumiałem? (tak w skrócie)

Czyli przykładowo:
- za oszukanie 1 osoby dostałby 1 rok
- za oszukanie 20 osób dostałby powiedzmy 5 lat (gdyby wszystko było w 1 sądzie)
ale przez to, ze sprawy były w osobnych sądach, to facet dostał 20 razy po 1 rok, czyli wyszło w sumie 20 lat
?


------------------------------------------------------------------------------------
*chociaż jak czytam co robił, to nie wiem czy to się kwalifikuje jako 1 przestępstwo. Ale to już sądy muszą decydować ...
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5912
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2019-12-12, 13:34   

Ten wyrok nie jest prawomocny, naprawdę myślicie że się utrzyma po apelacji? To tylko ciekawostka.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-12, 15:22   

dworkin napisał/a:
Ten wyrok jest oczywistym absurdem, który odstaje od cywilizowanych standardów prawnych XXI wieku. Bliżej mu do tych białoruskich niż niemieckich. Potraktowanie tego procederu jako 150 oddzielnie skazanych przestępstw byłoby dobre może w wiktoriańskiej Anglii, ale w nie dzisiejszej Europie. W każdym kraju na zachód od Odry byłby rozpatrywany jako ciąg przestępstw, a ewentualna pomyłka skasowana jako wadliwa. I tak też powinno stać się w Polsce, podobny wyrok jako oczywiście wadliwy powinien zostać skasowany, a sprawa rozpatrzona w jednym miejscu od nowa. Każdy system może popełnić błąd, ale tylko te barbarzyńskie tkwią w nim bez względu na okoliczności.

Chyba że za patologię uznasz w ogole istnienie systemu wymiaru sprawiedliwosci. To sie zgodze.

Wcale nie jest mu blizej do standardow bialoruskich. Raczej do amerykanskich - typu poczwórne dozywocie. :) W Polsce tez bylby to ciag przestepstw - gdyby sprawa ujeta byla w jednym akcie oskarzenia a nie w wielu oddzielnych i przed jednym sadem. Ale tak sie nie stalo, poniewaz organy scigania nie maja mozliwosci czynienia takich ustalen. Co najwyzej przy co glosniejszych sprawach zdarza sie, ze sa polaczone w jedno postepowanie. Ale kiedy dziala jedna osoba, na terenie calego kraju - niemozliwoscia w polskich warunkach jest ustalenie wszystkich pokrzywdzonych i czynow.

Nie widze podstaw do "kasowania" tego wyroku. Pan sobie zasluzyl cwaniakujac, ze jak sie ukryje za wieloma pseudonimami i falszywymi tozsamosciami lub rozciagnie swoja dzialalnosc w czasie - to mu sie upiecze. I czesto tak sie zdarza. Tym razem padla kosa na kamien.

Poza tym - wyrokow jednostkowych, ktore sa prawomocne "skasowac" sie nie da. Nie w swietle obowiazujacych przepisow. Nie ma ku temu zadnych podstaw prawnych. Mozna "skasowac" wyrok laczny - w apelacji sad odwolawczy moze go zmienic. Jak dla mnie - byloby to dzialanie na niekorzysc pokrzywdzonych. Ten czlowiek pieniedzy im nie odda. Oni nigdy nie dojda od niego przywlaszczonych kwot. Kara pozbawienia wolnosci to kara adekwatna w takim przypadku. A ze sie ich nazbieralo? Peszek, dla sprawcy. Bidulek: bo gdybym wiedzial, ze jak naoszukuje ludzi z jednego konta i za jednym razem, to dostane niski wyrok, to bym inaczej ich oszukal, buuu... Mój rekord to 12 lat za piec oszustw. Ale to niewiele mniej od 20 za ponad sto. U mnie koles byl recydywista i czyny troche inne. Sad odwolawczy zmiejszyl mu do 8, bo uwierzył w jego resocjalizacje. Ale coz.

Zatem tak, niech sad odwolawczy ulituje sie nad biednym przestepca. Bo to taki dobry chlopak, wstaje rano do apelu, grzeczny, ukladny. A ci pokrzywdzeni to banda roszczeniowcow. Choc to fakt, Polacy to mega roszczeniowy narod. Wrecz patologicznie (wlasne obserwacje) i bez zadnych podstaw ku temu.

dworkin napisał/a:
I to legitymizowanie tego wyroku niedoinformowaniem poszczególnych sądów jest żałosne. Jako obywatela nie obchodzą mnie usprawiedliwienia, tylko efekty. Biedny niedoinformowany sędzia nie mógł inaczej, więc chłopak musi iść na 20 lat do pierdla. Ja oczekuje sankcjonowania praw zgodnie z najwyższymi standardami nowoczesnego świata - intelektualnymi i moralnymi. Jak ktoś nie daje rady - droga z zawodu wolna.

To nie sadu wina. Bo sad wydawal wyrok laczny. Łączyl kary, ktore juz zostaly orzeczone i byly prawomocne. Podoba mi sie postawa pani sedzi. Nie widze podstaw do cackania sie z jakims oszustem, ktory ludzi naoszukiwal, naciagnal na kase i myslal, ze sie mu upiecze.

dworkin napisał/a:
Przecież tego rodzaju wyrok podważa najbardziej podstawowe zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, czyni wymiar kary czymś losowym, zależnym od dowolnej interpretacji aktualnych systemowych możliwości (wystarczy potraktować go jako zupełnie oddzielne przestępstwa i zamiast 2 wyjdzie 20 lat). W której dodatkowo przestępcy, jacy dokonali znacznie gorszych czynów, są traktowani pobłażliwiej. Zauważcie, że to nie jest błąd ustanowionego prawa, wszak daje ono pełne możliwości, by potraktować tę sprawę właściwie. To błąd wykorzystania tego prawa w sposób niezgodny z jego właściwymi intencjami.

Nie zgadzam sie. Popelniasz blad w postaci porownywania oszustw ze "znacznie gorszymi" czynami. Nie mozna porownywac przestepstw uderzajacych w rozne dobra chronione prawem. Mozesz dostac 8 lat za oszustwo i mozesz dostac 8 lat za zabojstwo. Wszystko zalezy od czynu. Zatem i kara 8 lat za zabojstwo i 20 lat za oszustwa nie jest niczym niezwyklym. Niesprawiedliwie to byloby gdyby ten sam sad dal jednemu zabojcy 8 lat a innemu za to samo 20 lat (przy zalozeniu, ze nie byloby roznic w ich dzialaniu, poprzedniej karalnosci itp.).

EDIT

Dopisze jeszcze, ze zapewne wina sadow jest humanitarne podejscie. Zwroccie uwage na ilosc wyrokow w stosunku do czynow. Nie znam szczegolow. Ale moge sie zalozyc, ze sady poczatkowo orzekaly kary "zlagodzone": grzywny i ograniczenia wolnosci, lub pozbawienie wolnosci w zawieszeniu. Ale to na pana nie skutkowalo. I popelnial dalej. W koncu jeden sad mu nie odpuscil i sie zaczela spirala. Nie spowodowana przez sady tylko przez przestepce.

Poniewaz maksymalnie grozilo mu 29 lat, gdyby zliczyc wszystkie kary. Sedzia zdjela mu 9, bo musiala, skoro limit wynosi 20 lat. Przy tylu wyrokach dostac tylko 20 lat? Albo niektore dotyczyly kilku lub kilkunastu przestepstw albo byly lagodniejsze kary.

Bo gdyby dostawal w kazdej sprawie minimalny wymiar kary, czyli 6 miesiecy pozbawienia wolnosci, to zebralby pewnie ze 75 lat.

Zatem niewatpliwa wina sadu i pisze to bez ironii, bylo poblazanie niskimi karami. "Dawanie szansy", bycie "cywilizowanym". Gdyby go posadzili po kilku wyrokach, nie mialby szans popelnic reszty. Czesto to zauwazam przy wyrokach lacznych. Coraz rzadziej jednak, poniewaz zaostrzenie odpowiedzialnosci karnej sprawilo, ze sprawcy czesciej ida siedziec i nie dostaja kilku wyrokow w zawieszeniu, ktore potem lub w koncu sa "odwieszane".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3691
Wysłany: 2019-12-12, 16:33   

goldsun napisał/a:
1. Co do zasady i jakichś tam "cywilizowanych standardów" to nijak się z Tobą dworkin nie zgodzę, chyba, ze zdefiniujesz jakie to są standardy

Tutaj nie chodzi mi konkretnie o jakiś szeroko rozumiany standard moralny, choć on jest przyczyną tego, co zaraz opiszę. Chodzi mi dokładnie o to, co wskazałeś w punkcie drugim swojego wywodu. Prawo jest ostatecznie kolejną dziedziną specjalistycznej wiedzy, jak każda inna podlegającą ciągłemu rozwojowi. Tęgie prawnicze głowy w oparciu o różnorakie przesłanki dochodzą weń do nowych sposobów interpretacji i postępowania, które z czasem stają się standardami. Podobnie jak standardem w algorytmice jest wyszukiwanie elementu na posortowanej liście metodą binarną. Wyszukiwanie metodą siłową byłoby oczywistym błędem do poprawy. I takim też zachodnim standardem jest traktowanie podobnych przestępstw jako jednego ciągłego przestępstwa. Nie interesuje mnie, czyją winą jest anachroniczne od tego wzorca odejście, interesuje mnie korekcja tego stanu rzeczy. Bo sam chcę przez wymiar sprawiedliwości być traktowany wg najnowszych standardów prawnych. Sędzia to w tym kontekście tylko specjalista, który ma się stosować do reguł ustalonych przez większych od niego.

I jaki jest logiczny powód, by postępek gościa od Amber Gold traktować jako jedno wielomilionowe przestępstwo wobec tysięcy osób, a równocześnie niniejszy przypadek jako 150 tysięcznych przestępstw wobec 150 osób, de facto znacznie srożej? 20 lat to wielkość, jaka grozi za co najmniej 5-milionowe oszustwo na podatku VAT. A tutaj za 250 tysięcy?

Nie wątpię, że polski wymiar sprawiedliwości intelektualnie może nie być w stanie tego poprawić. Ok. Wymuszą to na nim trybunały europejskie. Np. do Wspólnoty przyjęto nas z wiarą w stosowanie pewnych podstawowych standardów, z których jednym jest pojęcie przestępstwa ciągłego. Bo jak to, postępowanie obywatela Niemiec po przekroczeniu granicy będzie nagle traktowane diametralnie inaczej? I to z takiego tylko powodu, że brak nam systemu informatycznego?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-12, 18:27   

Tyle, że polski wymiar sprawiedliwości nawet nie ma jak tego poprawić.

Miałem sprawę o oszustwa w handlu weglem. Oskarżony - przedsiębiorca sprzedajacy węgiel w Internecie. Oferował po określonej cenie. Ludzie - z całej Polski - kupowali. Po kupieniu a przed wysłaniem ceny węgla skoczyly w górę. Więc pan się nie wywiązał z umowy i nie wysłał węgla, choć kasę wziął. Ludzie pozawiadamiali prokuraturę.

U mnie była jedna taka sprawa, bo pokrzywdzony z mojej właściwości. Na rozprawę przyjechał oskarżony z obrońcą. Nie udało się skończyć na pierwszym terminie, bo była potrzeba dołączenia dodatkowych dokumentów do akt. Wyznaczam kolejny, obrońca prosi, aby nie wyznaczać w zaproponowany dzień. Dlaczego? Bo tak się składa, że z oskarżonym ma inne procesy na terenie całego kraju. O podobne przestępstwo, tylko pokrzywdzeni inni. :) Miał ich chyba z osiem.

I co? I nic. Z punktu widzenia sędziego to informacja bez znaczenia. Bo sędzia nie ma żadnych instrumentów prawnych, aby połączyć swoją sprawę ze sprawą innego sądu. Nawet gdyby chciał.

Być może tak byłoby w sprawie tego "nieszczęśnika". I to bez znaczenia.

Poza tym, ja nie widzę ŻADNEGO powodu, aby polskie państwo biegało (dosłownie, bo to do tego się sprowadza) za takich oskarżonym i to po to, aby mu de facto powiedzieć: wie pan, chętnie panu pomożemy uniknąć wyższego wymiaru kary łącząc sprawy różnych sądów, bo przestępstwa są podobne.

To jest właśnie patologia. Jesteś dorosły, popełniasz wiele przestępstw, nawet i podobnych - bierzesz na siebie odpowiedzialność za to, że może spotkać cię wiele przykrych następstw, łącznie z wyrokami różnych sądów i zgromadzeniem pokaźnej liczby kar pozbawienia wolności do wykonania.

Cieszyłem się za PO, kiedy wreszcie udało się wyeliminować z procedury możliwość paraliżowania procesu przez nieodbieranie korespondencji przez oskarżonego (przedłużanie do 6 miesięcy, a z dobrym adwokatem nawet do roku). Cieszyło mnie, że za PiS podwyższono limity kar przy wyrokach łącznych. Za PO ten "biedak" dostałby maksymalnie 15 lat kary łącznej (dlatego porównanie z Amber Gold jest mocno z dupy, inne przepisy wtedy obowiązywały, ale to szczegół).

Za co - między innymi - nie lubię PiS? Za to, że nie wyrzucił instytucji wyroku łącznego do kosza na śmieci, gdzie jest jej miejsce. Tyle ile przestępstw, tyle kar i odbywanie ich jedna po drugiej. A jak wyrok łączny to zwykła matematyka: dodawanie wszystkich do siebie i skazany odbywa jedną będącą sumą wszystkich. To jest realne i skuteczne zaostrzanie odpowiedzialności karnej, szczególnie wobec notorycznych przestępców, nad którymi tak się litujecie. A wymaga tylko drobniutkiej nowelizacji kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. A efekt natychmiastowy.

Inna sprawa, że miejsc w więzieniach zabraknie i się wydłużą kolejki. Między innymi poprzez podniesienie kar dla tych, co alimentów nie płącą. :) Ale to już temat na inną dyskusję. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-13, 21:42   

Fundacja Court Watch Polska opublikowała dziś raport z badania ponad 300 spraw, w których zastosowano tymczasowe aresztowanie. W 90 % przypadków sąd akceptował wniosek prokuratora.

Zgroza! Jakie te sądy liberalne! Tylko 90% procent.

Ale spoko. Sędzia, która nie aresztowała upośledzonego podejrzanego pozbawionego prawa do obrony - dostała dyscyplinarkę. Jest już nawet wyrok skazujący tzw. Izby Dyscyplinarnej SN. Kara łagodna, jakieś upomnienie czy coś. Inna sędzia, która nie aresztowała jakiegoś oszustwa, Hossa, czy jak mu tam - ma nie tylko dyscyplinarkę, ale i śledztwo prokuratora.

Zatem, kochani, potrzymajcie piwo. Rok, dwa, a będzie 100 %.

Ale cicho, to elity się burzą przeciwko PiS. Lud ma rację. A partia broni, partia radzi, partia nigdy cię nie zdradzi. Nie martwcie się, będziecie bezpieczniejsi. :mrgreen:
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-13, 22:47   

Tymczasem we Wrocławiu na meczu z Legią odapalono race - czyli zrobiono tzw. racowisko. Nikomu oczywiście nic się stało. W nagrodę wojewóda zamknął cały stadion na najbliższy mecz z Lechem a Komisja Ligi ukarała wszystkich widzów którzy kupili bilety na trybunę B dwumeczowym zakazem stadionowym .
 
 
Trojan 


Posty: 5376
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-12-16, 12:06   

no i sprawa działacza społecznego Śpiewaka
sąd orzekł że pomówił córkę Ćwiąkalskiego (kuratorkę 120 dziadka-właściciela kamiennicy) która "dorobiła" się na tzw. reprywatyzacji mienia warszawskiego.

Duda obiecał że ułaskawi Śpiewka tak szybko jak to tylko możliwe.

i kto tu wygrywa ?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-16, 16:48   

Śpiewak to dla mnie dosyć żenująca persona, mimo jego zasług dla ujawniania afery reprywatyzacyjnej. To, co robi w mediach odstawiając ofiarę wymiaru sprawiedliwości pozbawiło mnie do niego szacunku. Kłamie w żywe oczy, a lud to kupuje.

Możecie wybrać komu wierzycie. https://oko.press/sprawa-spiewaka-piec-odpowiedzi/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook&fbclid=IwAR2S2pWdXle3aWRfBvhF3NYKnq8NWanTMtzInQLqu-DlsPXZadyprUQ-uH8#Echobox=1576504896
Facet kłamie publicznie, ponieważ ktoś pociągnął go do odpowiedzialności. Zatem kłamie nadal na temat postępowania sądowego i wyroku sądowego.

Pytanie: jeśli nie ma w nim żadnych hamulców moralnych, aby kłamać publicznie, to co jeszcze jest prawdą a co kłamstwem z tej jego działalności ujawniania tejże afery?

Wreszcie. Użyjcie Google i sprawdźcie, od kiedy PiS obiecuje uchylenie art. 212 k.k., na podstawie którego Śpiewak został skazany. Popieram pomysł sercem i duszą. Ale co z tego, skoro kiedy PiS doszedł do władzy to, co się dzieje? https://oko.press/nowy-kodeks-karny-zaostrza-kontrowersyjny-art-212-ziobro-to-nieprawda-ale-sie-wycofamy/ Na szczęście się wycofali https://www.tvn24.pl/wiad...ego,937838.html

Ale przepisu nie uchylą, bo przecież jak tu wchodzić o 6 rano do domu ludziom, którzy obrażają Wielkiego Stratega w internecie i jak tu ich zastraszać?

Za to Duda ułaskawi Śpiewaka. Bo ten zadeklarował, że przyłączy się do nagonki na sędziów. :)

Wiarygodności Śpiewaka ciąg dalszy: PiS rozpoczął piąty rok rządów i co się dzieje z reprywatyzacją? Nic. Zupełnie nic. Przepisy dekretu Bieruta mają się dobrze i można na nich lody kręcić. Bo nie wszyscy mogą powiedzieć, że dostali kamienicę od weterana z AK. :)

Ale dla Śpiewaka i dla ludu to nic. Igrzyska są. :)

Wreszcie, co z rozliczeniem tych, którzy za aferą stali? Nie za dużo. Było jakichś kilka wyroków, nie za dużych. Bo przecież była obawa, że ujawnią układ w PiS jak to uczynił jeden z macherów tej afery przyznając przed komisją Jakiego, że do ratusza za HGW wysłał go Kamiński i Wąsik, funkcjonariusze PiS. :)

Zatem, sza! Ułaskawiamy Śpiewaka, niech lud się cieszy a ten zostanie naszym pożytecznym symetrystą. :)

Luzik. Sąd zawinił, że kłamcę pociągnął do odpowiedzialności karnej. Wolałbym, aby to odbyło się na drodze cywilnej, a pani mogła sprocesować go do gaci. Ale dzięki PiS nadal jest możliwe czynienie z ludzi przestępców za zniesławienie.

Ale cicho sza! Łatwiej ułaskawić Śpiewaka niż pozbawić się zabawek do represjonowania obywateli. :-P
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
dworkin 


Posty: 3691
Wysłany: 2019-12-16, 19:18   

A ja sądzę, że ETCP uwali ten wyrok, jak większość wyroków z art 212 kk, które do niego trafiły. Słowa, za które Śpiewak został skazany (karnie!), to niewątpliwie daleko idący skrót myślowy i niewyparzona gęba, ale z całą pewnością nie będące pozbawionymi podstaw. Z uwagi na bardzo ważki interes społeczny, jaki za nimi stał, oraz rolę samego Śpiewaka, w tym konkretnym kontekście prawo powinno dopuszczać więcej. A już na pewno nie grozić sankcjami karnymi. Podobna groźba to metody mafijne, a przecież pani mecenas zabiegała o karę więzienia w zawieszeniu. Tego typu niuanse powinny być rozwiązywane na kanwie prawa cywilnego.

Pani mecenas to nie osoba, która urodziła się wczoraj, doskonale wiedziała, jakie piętno ciąży na warszawskiej reprywatyzacji. Że osoby w niej poszkodowane były poszkodowane nawet śmiertelnie. A mimo to ochoczo, dosłownie, popierała czyszczenie kamienicy wyższymi czynszami. Nie brzmi to dla mnie na osobę godną zaufania i szacunku.

Dlatego ja czekam na wyrok instytucji, której w przeciwieństwie do polskiego wymiaru sprawiedliwości ufam. ETPC. Co powiesz, gdy ujebie on wyrok dwóch prześwietnych polskich instancji?
  
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19343
Wysłany: 2019-12-16, 20:33   

Tu się mylisz i to bardzo. Śpiewak kłamał świadomie, chciał umoczyć adwokatkę w reprywatyzację, z którą nie miała nic wspólnego. On to wiedział, ale mu było wszystko jedno.

Dop ETPCz ten wyrok nie dojdzie. Duda go ułaskawi. Art. 212 k.k. będzie miał się dobrze. Reprywatyzacja też. Śpiewak się skompromitował i uwierzę w to co pisze dopiero, kiedy mi to jakiś specjalista potwierdzi.

Cel nie uświęca środków, dworkinie. Nie możesz sobie brać dobrego imienia innego człowieka, zrobić z niego szmaty i rżnąć niewiniątka bo działałeś w wyższym celu. Śpiewak działał tylko w swoim, kłamał wtedy, kłamał po wyroku. Zresztą, przeczytaj sobie jak ładnie to opisała Ewa Siedlecka.

Cytat:
Pokrzywdzony w swojej wolności słowa Jan Śpiewak stał się dla PiS symbolem nieprawości polskich sądów. Zastąpił sędziego-złodzieja części do wiertarki. Los, czy raczej sąd, zesłał go PiS-owi w chwili, gdy ten – 13 grudnia – ogłosił swój projekt karania sędziów wydaleniem z zawodu za stosowanie wyroku TSUE, prawa unijnego i polskiej konstytucji.

Sic semper pożyteczni idioci.
Cytat:
Jan Śpiewak
16.12.2019
poniedziałek




Wolność Jana Śpiewaka
Ewa Siedlecka
Pokrzywdzony w swojej wolności słowa Jan Śpiewak stał się dla PiS symbolem nieprawości polskich sądów. Zastąpił sędziego-złodzieja części do wiertarki. Los, czy raczej sąd, zesłał go PiS-owi w chwili, gdy ten – 13 grudnia – ogłosił swój projekt karania sędziów wydaleniem z zawodu za stosowanie wyroku TSUE, prawa unijnego i polskiej konstytucji.

Sam Jan Śpiewak, do tej pory znany z bezkompromisowej działalności społecznej przeciw tzw. dzikiej reprywatyzacji, ogłosił w rządowej TVP Info, że chociaż do tej pory bronił sądów, to teraz już nie będzie, bo widzi, że nic się nie zmieniło, a wymiar sprawiedliwości wymaga daleko idących reform, „to są ludzie wyjęci spod jakiejkolwiek kontroli demokratycznej”.

Wcześniej, po wyjściu z sali sądowej po przegranym procesie o zniesławienie, mówił, że to „wyrok polityczny”, „przemoc sądowa, wręcz przestępstwo sądowe”, że „to symboliczne, że wyrok zapada 13 grudnia i przypomina wyroki z tamtego okresu, z okresu stanu wojennego”.

Śpiewaka wykorzystały zaraz „Wiadomości” TVP jako nawróconego grzesznika. Pochwalił premier Morawiecki na Facebooku: „Temida, symbol bezstronności, ma opaskę na oczach. Przyjaciół i nieprzyjaciół należy sądzić jedną miarą. Temu, kto tak odważnie jak Jan Śpiewak walczy o sprawiedliwość, należy się szacunek, pochwała i medal. Uznanie go winnym i zasądzenie wobec niego kary stoi w jaskrawej sprzeczności ze społecznym poczuciem sprawiedliwości i przekonaniem, kto działał w interesie społecznym, dla dobra wspólnego, a kto na rzecz wątpliwych interesów wąskiej grupy. Wyrok zapadł w 38. rocznicę stanu wojennego. Warto ten wyrok zapamiętać. Jestem sercem i umysłem z Janem Śpiewakiem”.

A w niedzielę wieczorem przyjął go sam prezydent Duda – zapewne w odpowiedzi na rzuconą przez Śpiewaka myśl, że liczy na ułaskawienie (byłby w dobrym towarzystwie).

Jedna sprawa to polityczne alianse Jana Śpiewaka. Szczególnie tak widowiskowe i to wtedy, gdy idzie o jego własny interes (ułaskawienie). Ale jest wolnym człowiekiem, ma prawo do własnych wyborów. Ważniejsze jednak, czy ma rację, tak oceniając wyrok sądu.

Sądy dwóch instancji wydały taki sam wyrok: uznały go winnym pomówienia adw. Bogumiły Górnikowskiej o to, że świadomie przyczyniła się do przestępczej reprywatyzacji warszawskiej kamienicy przy ul Joteyki 13, występując jako kuratorka nieżyjącego właściciela.

Wypowiadał się tak w różnych miejscach, a za podstawę procesu o pomówienie posłużył wpis na Twitterze: „Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 r. metodą na 118-letniego kuratora kamienicę na Ochocie”. Mec. Górnikowska jest bowiem córką byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, ale nie używa nazwiska rodowego.

Po pierwsze, oburzenie budzi, że sprawa – w obu instancjach – toczyła się z wyłączeniem jawności. Uzasadnienie wyroków było niejawne. Nie wiemy więc, jakie argumenty posłużyły sądowi do uznania winy Jana Śpiewaka.

Dlaczego sądy wyłączyły jawność? Bo musiały. Według art. 359 kodeksu postępowania karnego z mocy prawa niejawnie toczy się rozprawa o pomówienie lub znieważenie. Może być jawna na wniosek pokrzywdzonego. W tym przypadku mec. Górnikowskiej. Dlaczego nie chciała jawności? To jej sprawa. Ale na pewno nie wina sądu.

Tyle co do jawności.

A dlaczego sąd uznał, że Śpiewak pomówił Górnikowską, skoro kamienica rzeczywiście została oddana w prywatne ręce, a jeden ze spadkobierców, kuratorem którego ustanowiono mec. Górnikowską, rzeczywiście miałby w tamtym czasie 118 lat, więc w zasadzie było pewne, że nie żyje?

Jeśli mec. Górnikowska nie sprawdziła daty urodzin człowieka, którego miała reprezentować, to jest to niedopełnienie obowiązków. A w tym przypadku działała jako funkcjonariusz publiczny. Dlaczego więc sąd uznał Śpiewaka winnym?

Żadna ze stron nie może informować o tym, co działo się na rozprawie z wyłączeniem jawności. Ale światło na całą sprawę rzuca artykuł w stołecznym wydaniu „Gazety Wyborczej” z 19 października 2017 r. Wtedy to Jan Śpiewak i Stowarzyszenie Wolne Miasto Warszawa ogłosili publicznie aferę przy prywatyzacji kamienicy przy Joteyki 13. Mec. Bogumiła Górnikowska mówiła wtedy „Gazecie Stołecznej”, że decyzja sądu o przekazaniu kamienicy prywatnym właścicielom zapadła, zanim udało się jej – z pomocą archiwisty – ustalić, który z setki Aleksandrów Piekarskich mieszkających przed wojną w Warszawie to ten Piekarski.

Udało się to ustalić, dopiero badając warszawskie dokumenty powojenne dotyczące śmierci. Gdy ustaliła, że Piekarski nie żyje, natychmiast przekazała informację sądowi. Tam sprawa toczyła się dalej (toczy się do dziś), ale mec. Górnikowska nie była już kuratorką, bo w związku ze śmiercią Piekarskiego sąd cofnął jej pełnomocnictwo. Dziś sytuacja jest taka, że o kamienicę nadal toczy się spór między miastem a żyjącymi spadkobiercami, bo Samorządowe Kolegium Odwoławcze skasowało własną decyzję unieważniającą nacjonalizację kamienicy.

Tak więc – według wersji mec. Górnikowskiej, którą, jak należy przypuszczać, sprawdziły w dokumentach sądy obu instancji – najwyraźniej nie jest prawdą, że mec. Górnikowska, jak napisał Jan Śpiewak na Twitterze, „przejęła w 2010 r. metodą na 118-letniego kuratora kamienicę na Ochocie”.

Jest jeszcze jeden element tej sprawy: przedstawianie w kontekście „dzikiej reprywatyzacji” mec. Górnikowskiej jako córki byłego ministra Ćwiąkalskiego. Mimo że nie przedstawia się ona tym nazwiskiem i nie ma dowodów, aby została kuratorką spadkobiercy kamienicy z powodu swoich powiązań rodzinnych. Uparcie mówiąc o niej w ten sposób, Śpiewak wplątuje Zbigniewa Ćwiąkalskiego w całą sprawę, czyniąc ją polityczną. Po co? I czy to uczciwe? Nie mówiąc już o tym, czy eleganckie?

Art. 112 kk powinien być zniesiony. Ale to nie znaczy, że każde skazanie na jego mocy jest nieuczciwe. Dopóki istnieje – sądy będą go stosować. Inna sprawa, że Jan Śpiewak sprawia wrażenie, jakby w imię wolności słowa odmawiał kontrolowania własnego języka. Ma kilkanaście procesów – głównie cywilnych, ale też karnych – co może wskazywać na to, że po prostu nie liczy się z prawnymi skutkami tego, co mówi. Wierząc, że ma rację i działa w interesie publicznym, daje sobie prawo do bycia ponad prawem. Więc ponosi konsekwencje. Teraz, kiedy ma za sobą partię rządzącą, premiera i prezydenta, może rzeczywiście być ponad prawem.

https://siedlecka.blog.polityka.pl/2019/12/16/wolnosc-jana-spiewaka/?fbclid=IwAR0ZWHvp6d9qy9lPMSh3BdfC1mQXFcn7oq4aalm1f8CQvdxJ7BFV4YjCxB8
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5056
Wysłany: 2019-12-16, 21:33   

Ułaskawi, czyli potwierdzi winę, a zwolni tylko z kary? Dobrze pamiętam?

Czy po zakończeniu procesu karnego pani mecenas będzie go mogła pozwać cywilnie?
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,82 sekundy. Zapytań do SQL: 12