Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Audiobooki
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17571
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-02-14, 07:30   

Ja sobie przesłuchuję Atlas Chmur.

Jestem aktualnie na czwartym opowiadaniu i słucha się całkiem spoko.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-02-18, 10:32   

Ojciec i syn - Karol Bunsch

Ostatnie, mniej więcej, dwadzieścia lat panowania Mieszka I, czyli o tym jak Mieszko umacniał swą władzę a potem starzał się, a Bolesław dorastał, mężniał i uczył się rozumu. Bunsch rewelacyjnie pisze (mistrzowska archaizacja), rewelacyjnie wplata w fabułę fakty i domysły historyczne. Jego powieści, mimo ponad półwiecza od powstania, nie starzeją się, nie tracą wartości literackiej. Obszerny okres historyczny przedstawiony w powieści powoduje jednak, że autor nie skupia się szczególnie ni na konkretnym wydarzeniu ni na postaci i chwilami mamy wrażenie, że przydałoby się tu więcej tekstu, więcej opowieści, rozbudowania historii danej postaci.

Wysłuchałem w doskonałej interpretacji Marcina Popczyńskiego.

8,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-02-22, 15:48   

"Chłopi 2050, czyli Argonauci w czasach katastrofy klimatycznej" - słuchowisko na podstawie opowiadania(?), noweli(?), minipowieści(?) Cezarego Zbierzchowskiego. Obsada doborowa i robiąca wrażenie - szkoda jej na niespełna pięciogodzinne (słucham z prędkością 1,25) słuchowisko. Jeśli chodzi o fabułę, tytuł sporo wyjaśnia, na razie jest w porządku, choć dialogi wydają mi się drętwe. Ale posłucham w poniedziałek i wtorek do końca to ocenię.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-02-25, 18:04   

"Chłopi 2050..." za mną. Jestem nieco rozczarowany. Przede wszystkim czasem trwania. A potem zepchnięciem fantastyki do tła, a na jej miejsce mamy jakiś konflikt między rolnikami a deweloperem. Łi tam. Tło było znacznie ciekawsze i świetnie przedstawione, domagające się więcej uwagi i więcej miejsca. Za krótkie to wszystko.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-02-25, 18:17   

Żona słucha teraz. Też mało zachwycona.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-02-27, 20:10   

Pojawił się audiobook "Katedry" Dukaja, czyta Adam Ferency, więc warto dla samego lektora. Mogliby i "Lód" wyprodukować, słuchałbym.

Z Bunschem doszedłem do "Zdobycia Kołobrzegu" i wciąż czekam na kontynuacje. Przyznam, że pierwsze książki bardziej mi się podobały (może to postać Zbrozły, takiego trochę "maga"*), ale to wciąż bardzo dobra historyczna rozrywka.

Teraz słucham "Heretyków Diuny" i muszę przyznać, że słucha mi się tego lepiej niż "Boga Imperatora Diuny". Przede wszystkim z tej książki dużo mniej pamiętałem i mam jakby większą radość z "odkrywania" tego świata na nowo. Nie jest to Diuna, ale przesłuchać można.

*wiem, że to przesadzone, ale Bunsch sugerował u niego jakieś nadnaturalne moce
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-03-08, 08:35   

"Psie Pole" Bunscha, czyli znowu lepiej. Tym razem okres walk Krzywoustego z Henrykiem V, Bunsch skupił się głównie na dwóch historycznych wydarzeniach - oblężeniu Głogowa, walki partyzanckiej (bo tak w sumie należałoby zaklasyfikować te działania na podstawie opisu) i bitwy na Psim Polu pod Wrocławiem. Głos daje nie tylko władcom, ale też rycerzom, kmieciom a nawet chłopom, co pozwala spojrzeć na wydarzenia z innej perspektywy, nie tylko królów przesuwających figurki na szachownicy. Wciąga, przesłuchałem właściwie w jeden dzień, choć to tylko ~5,5 godziny.

Teraz czas na powtórkę "Katedry" Dukaja.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-03-08, 11:14   

Dosłucham jeszcze jednej książki w Storytel i zabieram się za Bunscha w Audiotece, zaczynając od "Braci". Zebrało się dużo godzin do wysłuchania.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-03-08, 12:33   

Nie nastawiaj się na jakieś przesadnie długie słuchanie, bo niektóre części to 3 czy 5 godzin słuchania, standard to raczej 8-9 godzin. Ale patrząc całościowo - zdecydowanie warto. Marcin Popczyński zdecydowanie daje radę interpretując ten cykl.
Aż dziwne, że nikt tego nie wznawia tradycyjnie i jako ebooki. Cherezińskiej próbowałem jedną książkę kiedyś i sorry, ale to zupełnie inna liga.

Mam "Kapitularz Diuną" i na razie za dużo ciekawego w Audiotece nie widzę, więc może być idealna pora na przetestowanie Storytela. Abonament audioteki i tak zostawię, będę zbierał książki w promocyjnej cenie i jak uznam, że Storytel "wyczerpany", będę miał nakupowanych książek. 8)
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-03-08, 13:10   

Romulus, a czemu od Braci?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-03-08, 13:15   

Bo resztę słuchał? Trzy pierwsze części są dostępne w Storytel.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-03-08, 14:20   

Racja, nie załapałem. Dopiero wstałem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-03-10, 09:47   

Dzikowy skarb - Karol Bunsch

Początki rządów Mieszka I do czasu bitwy pod Cedynią, gdy państwo jeszcze niezbyt okrzepłe wyrąbywało sobie prawo do samostanowienia. O Dzikowym skarbie można w zasadzie napisać to samo co o Ojcu i synu. To w zasadzie dwie części jednej powieści, rozbite jak sądzę z powodu obszerności. Wcześniej nie zwróciłem uwagi, ale mamy tu chorobę na którą cierpi wiele powieści historycznych. "Nasi", poza jakimiś tam drobiazgami, są prawi, honorowi i uczciwi oraz walczą w słusznej sprawie, "oni" to zdradzieckie łotry, bez pardonu wykorzystujące okazję i sięgające po nie swoje. Nie jest to jakiś dramat ale syndrom wyraźnie zauważalny.

Znów wysłuchałem w doskonałej interpretacji Marcina Popczyńskiego.

8,5/10

Teraz lecą Chłopi 2050 Zbierzchowskiego. Gdzieś w 1/3. Jak na razie nie boli ale i nie zachwyca. Efekty dźwiękowe troszkę zbyt głośne.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-03-13, 11:46   

Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej - Cezary Zbierzchowski

Słuchowisko w ładnej obsadzie (między innymi Dorociński, Dziędziel, Dedek, Topa, Popławska), umiejscowione w niedalekiej przyszłości, w okolicznej wsi, ekstrapolujące trendy ekologiczne, ekonomiczne, społeczne, technologiczne. W scenerii pełzającego post-apo mamy dość prostą historyjkę pospolitego ruszenia w konflikcie wieś kontra cwaniaczkowaty biznesmen łamane przez mafiozo.

Konstrukcja utworu bez większego zarzutu, porządne postacie, dobrze skonstruowana rzeczywistość, w miarę przyzwoita fabuła której udaje się zassać słuchacza. Do tego wszystkiego ładna praca aktorów.

Na tej podstawie autor rozważa rozmaite społeczne, etyczne i filozoficzne opcje. Nic tu odkrywczego, ale też nie można się do niczego specjalnie przyczepić, rzecz robi wrażenie przemyślanej.

Jedyną rzeczą, która mnie wyraźnie irytowała było natężenie dźwięków tworzących tło i klimat opowieści. Były zdecydowanie zbyt głośne w stosunku do głosu lektorów.

Wysłuchałem z przyjemnością.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-04-06, 16:25   

"Przesiadłem się" na Audiotekę. Głównie dlatego, że Storytel na razie wyczerpał moje zainteresowanie. Zbieram tam powoli książki do słuchania, ale na razie nie planuję powrotu. Zwłaszcza że Audioteka ma Bunscha. W związku z tym podgoniłem "Opowieści piastowskie". Słucham teraz drugiej części "Imiennika", czyli powieści o panowaniu Bolesława Śmiałego.

W końcu Bunsch przeszedł w "głębszą" narrację, poświęca czas bohaterom i kronikarski styl już nie dominuje. A do tego, chyba trzyma się przedwojennej i nie obalonej chyba do dziś wiarygodnej hipotezy o tym, że biskup Stanisław ze Szczepanowa został zabity bo spiskował przeciwko Bolesławowi z cesarzem, podczas gdy w sporze z tymże Bolesław wspierał papieża (dla korony). Nie było to w smak duchowieństwu i rodzącemu się możnowładztwu. Ale przyjdzie się przekonać za kilka godzin. :)

Potem chyba zrobię sobie przerwę z Bunschem, ponieważ kolejne powieści - sądząc po ilości stron, a raczej czasu trwania audiobooka, znowu popadają w kronikarską narrację. Nie przeszkadza mi to jakoś mocno. Ale nie ma pośpiechu.

W sumie Storytel nadal pozostaje dla mnie znacznie przystępniejszy. Ale, obecnie, zbyt ubogi jesli chodzi o ofertę. A nadchodzące premiery to mnóstwo polskiej literatury i to pośledniej jakości. Jakieś drętwe kryminały, jakaś nieznośna już w samym opisie obyczajówka. I dużo pozycji dla dzieci. Pierwsza interesująca mnie premiera to "Pamięć Światłości" czyli finał "Koła Czasu" Jordana. Ale dopiero 26 kwietnia. Potem znowu nic. Trylogia Ryfterów Petera Wattsa - też będzie słuchana, ale nie ma pośpiechu. Zwłaszcza że tom drugi dopiero jesienią.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-04-06, 16:43   

Słuchasz zgodnie z kolejnością powstawania, nie z chronologią wydarzeń w poszczególnych książkach? Wcześniej pisałeś, że przesłuchałeś trzy pierwsze, a przeskakujesz "Braci", "Bezkrólewie" i "Odnowiciela" i od razu bierzesz się za "Imiennika". Dziwne.

Nie chodzę do pracy, to i nie mam kiedy słuchać audiobooków, tylko jak wyskakuję po zakupy, ale to góra kilkadziesiąt minut i wciąż jeszcze leci "Kapitularz Diuną". A skoro na razie "utknąłem", to nie dokupuję Storytela, bo i tak nie miałbym kiedy wykorzystać. Lipa straszna.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-04-06, 16:49   

Cytat:
A do tego, chyba trzyma się przedwojennej i nie obalonej chyba do dziś wiarygodnej hipotezy o tym, że biskup Stanisław ze Szczepanowa został zabity bo spiskował przeciwko Bolesławowi z cesarzem, podczas gdy w sporze z tymże Bolesław wspierał papieża (dla korony). Nie było to w smak duchowieństwu i rodzącemu się możnowładztwu.
Nie ma ani ćwierci dowodu, przekazu czy czegokolwiek choćby odrobinę wiarygodnego co potwierdzałoby tę koncepcję. Pomysł ten zrodził się jedynie jako konstrukt intelektualny, po prostu wydaje się, że taka sytuacja, logicznie miałaby duże szanse zaistnieć. Zresztą, Bunsch nie raz i nie dwa rozmija się z prawdą historyczną. Nie wiem czy w czasach gdy pisał swe powieści taki był stan wiedzy czy też robił to z rozmysłem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-04-06, 18:42   

toto napisał/a:
Słuchasz zgodnie z kolejnością powstawania, nie z chronologią wydarzeń w poszczególnych książkach? Wcześniej pisałeś, że przesłuchałeś trzy pierwsze, a przeskakujesz "Braci", "Bezkrólewie" i "Odnowiciela" i od razu bierzesz się za "Imiennika". Dziwne.

Nie, nie, te wcześniejsze też przesłuchałem. Ale są one dosyć krótkie. Zajęły mi chyba tydzień (roboczy). :)

Fidel-F2 napisał/a:
Nie ma ani ćwierci dowodu, przekazu czy czegokolwiek choćby odrobinę wiarygodnego co potwierdzałoby tę koncepcję. Pomysł ten zrodził się jedynie jako konstrukt intelektualny, po prostu wydaje się, że taka sytuacja, logicznie miałaby duże szanse zaistnieć. Zresztą, Bunsch nie raz i nie dwa rozmija się z prawdą historyczną. Nie wiem czy w czasach gdy pisał swe powieści taki był stan wiedzy czy też robił to z rozmysłem.

Prawda, że hipoteza. Ale jakoś lepiej mi pasuje. Bunscha o wierność historii nie oskarżam, w końcu to pisarz, nie jego rolą jest wiernie odtwarzać fakty historyczne.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-04-06, 19:08   

Romulus napisał/a:
Prawda, że hipoteza.
To nie jest dobre określenie, bo hipoteza sugeruje dalszą pracę w postaci weryfikacji i potwierdzenia lub falsyfikacji na co w danym przypadku nie ma szans póki nie pojawią się nowe informacje, na co znów może nie to, że nie ma szans ale są one raczej iluzoryczne. To nie jest hipoteza a jedynie koncepcja, która wydaje się dość logicznie skonstruowana ale takich koncepcji fachowiec może produkować spore ilości.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Benson 

Posty: 25
Wysłany: 2020-04-07, 08:16   

Miesięczny dostęp do Audioteki, jeśli szybko odbierze się paczką z Paczkomatu :)

https://inpost.pl/aktualnosci-szybkie-polowanie-z-inpost
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-04-08, 18:01   

"Imiennik" mnie zaskoczył tym, że Bunsch jednak wycieniował konflikt między Bolesławem Śmiałym a biskupem Stanisławem ze Szczepanowa. Choć przez większość czasu to z królem - tradycyjnie - trzymałem, to jednak autor przedstawił wady obydwu postaci a w gruncie rzeczy za wszystko i tak obwinił króla, który za sprawą swojego ciężkiego charakteru wybrał nieustępliwie konfrontacyjny wariant, który przywiódł go do zguby.

Siłą rozpędu zacząłem słuchać "Przekleństwo", aby zamknąć ten rozdział opowieści, ponieważ w kolejnych autor przeskakuje chyba w sam środek panowania Krzywoustego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17571
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-04-09, 09:57   

"Nie Ma" Mariusza Szczygła. Wielogłosowy reportaż w interpretacji Mai Ostaszewskiej, Macieja Stuhra i samego autora. Motywem przewodnim opowieści jest nieobecność, utrata. Celowo użyłem słowa "opowieść", ponieważ reportaż ten przypomina momentami fabularyzowaną fikcję literacką. Nie zrozumcie mnie źle, ale Szczygieł jak mało kto potrafi z rzeczy drobnych wyciągnąć rzeczy wielkie. Fragment z ukraińskim żołnierzem na froncie i odebranym telefonem od żony, która w trakcie strzelaniny chciała spytać go, gdzie schował widelce do sera, po prostu wgniótł mnie w ziemię.

Co się będę rozpisywał. Jeżeli ktoś uwielbia Szczygła - pozycja obowiązkowa. Jeżeli nie zna - gorąco polecam. Jeżeli nie lubi - to juz nie mój problem :P
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-04-14, 10:03   

Rok tysięczny - Karol Bunsch

Trzeci tom opowieści o powstawaniu państwa Piastów. Od momentu przejęcia władzy przez Bolesława Chrobrego - mniej więcej - , do zwycięskiej obrony Niemczy w 1017 roku. Zasięg czasowy dość szeroki, mamy więc kilka wieloletnich przeskoków czasu akcji. Rzecz w zasadzie powtarza wszystkie cechy poprzednich tomów - "nasi" są raczej wybielani, poszczególni bohaterowie gdzieś giną na lata gdy nic o nich nie wiemy, fakty i domysły historyczne skomponowane są w bardzo zgrabną i wiarygodną mozaikę, itd. Wciąż czyta/słucha się tego świetnie, jednak, być może subiektywnie, wyczuwam pewien spadek poziomu. Dzikowy skarb był chyba jak dotąd najlepszy.

Jeśli idzie o prawdę historyczną, w tym tomie Bunsch miejscami rozjechał się z rzeczywistością bardzo mocno. Czy to w przypadku przejęcia władzy przez Bolesława i wypędzeniu Ody, czy w przypadku prezentacji postaci św. Wojciecha. Nie wiem, czy taka była wiedza w czasie gdy powieść powstawała, czy autor postawił na własny ogląd sytuacji, ale dziś Rok tysięczny jest w zasadzie historią alternatywną. Oczywiście jednak, większość faktów jest przedstawiona poprawnie.

Wysłuchałem w doskonałej interpretacji Marcina Popczyńskiego.

7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17571
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-04-17, 10:41   

Słucham właśnie Króla Twardocha, w interpretacji młodego Stuhra. Jaka to jest dobra rzecz. Słucha się znakomicie.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17571
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-04-29, 09:52   

Mam za sobą Króla i Królestwo Twardocha.

Młodego Stuhra słucha się bardzo dobrze, choć gdy wciela się w postacie kobiece, to ma trochę irytującą manierę, trochę jakby parodiował te kobiety.
Tak czy inaczej interpretacja bardzo udana, Agnieszka Grochowska w Królestwie też jest świetna.

Co do samych powieści, to w sumie podobały mi się. Klimat przedwojennej i później okupowanej Warszawy przedstawiony został bardzo sugestywnie. Końcówka Królestwa momentami ryła beret.
Chyba warto.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 5160
Wysłany: 2020-05-14, 21:59   

Profesor Tutka Jerzego Szaniawskiego, czyta Wojciech Pszoniak.
Pierwszy w życiu odsłuchany audiobook. :) Interpretacja Wojciecha Pszoniaka bardzo mi odpowiada, jest odpowiednio zaangażowana. Dawno temu czytałam niektóre z tych tekstów i - daję słowo - nie odczułam żadnej niezgodności między wspomnieniem, a obrazem wyniesionym z dzisiejszego spotkania: Profesor jest wciąż znakomitym gawędziarzem i pedagogiem, nieco może egzaltowanym, ale wciąż pełnym życzliwości do ludzi. I traktuje siebie z dystansem. :)
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7397
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2020-05-17, 20:55   

Informacyjnie - pojawił się audiobook "Rzeźni numer pięć".

Nowy Szczerek - trochę ambiwalentne mam odczucia. Znowu, po "Siwym dymie" powieść, historia alternatywna. Akcja dzieje się mniej więcej współcześnie (o ile wyłapałem dobrze, to gdzieś między 2015 a 2018 rokiem). Druga wojna światowa jako taka nigdy nie wybuchła - był atak Niemiec na Polskę, ale w tym wariancie Hitler umarł w dziwnych okolicznościach na początku września, a Anglia i Francja faktycznie pomogły. Później Polska zyskała pomoc międzynarodową, żeby mogła stanowić przeciwwagę w tej części Europy i bufor przed sowietami. Unia Europejska nie powstała, ONZ nie powstał (dalej jest Liga Narodów), ZSRR żyje swoim życiem.
Rozwój techniki podobny - są komórki, ale zwane mobilami, jest jakiś odpowiednik internetu, choć raczej dostęp z instytucji publicznych (albo to sieć policyjna, może coś mi umknęło?), większe znaczenie mają gazety jako źródło informacji. W tym świecie Polska zrealizowała marzenie o kolonii - odkupiła jedną z wysp na Karaibach od Hiszpanii Franco. W pewien sposób Polska weszła w rolę Rosji na wschodzie. To Polska rozrabia, w tym wywołała wojnę na Ukrainie (zachodniej)/we wschodniej Małopolsce (z perspektywy Warszawy). Władzę w Polsce od lat sprawuje skrajna prawica z krótką przerwą "liberalną". W opisie sytuacji politycznej tej alternatywnej Polski można odczytać olbrzymią krytykę Polski z naszego świata i elit liberalnych.
Główny bohater, jak to u Szczerka, facet z problemami. Tym razem nieślubny, nieuznany syn hrabiego, były żołnierz oddziałów specjalnych, skazany za dezercję, prywatny detektyw, aktywny "opozycjonista"/antyfaszysta. Tutaj pracuje nad sprawą dziwnych zabójstw dotyczących byłych wpływowych polityków lub ludzi z kręgu władzy. Samego kryminału to tu za dużo nie ma, jest tylko pretekstem do eksperymentu myślowego "jak mogłaby wyglądać Polska (i świat), gdyby II WŚ nie przeorała rzeczywistości".

Wchodzi dobrze, jest sporo Szczerka w Szczerku, ale zdecydowanie wolę autora nie uciekającego w fabułę. Tym bardziej, że on nie ma problemu z publiczną i ostrą oceną działań/zaniechań opozycji liberalnej, lewicy, strony rządzącej, tego, co na prawo od rządu, kościoła, różnej maści zjebów.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-05-26, 17:52   

"Cari Mora" Thomasa Harrisa. Wiedziałem, że się rozczaruję, ponieważ znałem opinie i recenzje kompetentnych ludzi. I się rozczarowałem. Ale zaczynałem słuchać tej powieści z myślą o tym, że sam się muszę rozczarować, a nie polegać na rozczarowaniu innych. Ponieważ znam i cenię klasyczne powieści Harrisa ("Czerwony Smok", "Milczenie owiec", "Hannibal"). Może nadmiernie, gdyż czytałem je wieki temu, z innym gustem, nie znając jeszcze twórczości Jamesa Ellroya, która następnie zniszczyła mi w głowie wszystko, co czytałem wcześniej w podobnych gatunkach.

Powieść jest słaba nie dlatego, że źle napisana. Chodzi o jej ubogość fabularną - prosta historia, prosta fabuła. Aczkolwiek bohaterowie nakreśleni ciekawie, nawet ten Najgorszy - obrzydliwy i w swej obrzydliwości fascynujący. Niemniej, nie ratuje to tej powieści. Byłby to materiał na jakiś film - najlepiej Netflixa. Byłaby to taka standardowa produkcja klasy B, która stała się wizytówką tej platformy.

Zaleta - przy mojej prędkości słuchania (1,25), jej "konsumpcja" zajmuje niespełna sześć godzin. Zacząłem wczoraj, skończyłem dziś korzystając ze spokoju w pracy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 9624
Wysłany: 2020-05-26, 17:54   

Nie wiem jak książka, ale film Milczenie owiec to jeden z bardziej przecenianych obrazów.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19866
Wysłany: 2020-05-26, 17:58   

No mnie się wydaje, że ekranizacje jego książek nie dają rady w stosunku do materii powieściowej. Ale to opinia sprzed wieków. Dziś już pewnie i do tych powieści i filmów nie wrócę. Zresztą, ekranizacja "Hannibala" to kicha, nowa wersja "Czerwonego smoka" również - wolę tę starą, z Williamem Petersenem. Najbliżej, estetycznie/klimatycznie, powieści Harrisa był serial "Hannibal". "Milczenie owiec" oglądałem w latach 90-tych (może później jeszcze jakąś powtórkę) i pamiętam, że w tym filmie tylko relacja między Lecterem i Clarice miała sens. Fabuła związana z polowaniem na mordercę była taka sobie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12