Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Co teraz czytam? V2.0
Autor Wiadomość
KS 


Posty: 1093
Wysłany: 2020-10-13, 12:16   

Fidel-F2 napisał/a:

dialogi są mocno drewniane, na siłę luzackie. Tak rozmawia nastoletnia dzieciarnia a nie dorośli ludzie którzy znają się od lat. Konstrukcja bohaterów jest komiksowa. Gruba kreska, naiwnie teatralne postawy.

Autorzy, jak politycy, piszą pod swój elektorat (jeśli optymistycznie przyjąć, że potrafiliby inaczej, ino nie chcą). Przestało mnie dziwić, że takie rzeczy się pojawiają, natomiast niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego Ty akurat, mając wybór, tracisz na czytanie/słuchanie podłej jakości prozy czas? To nie docinek, pytam najzupełniej poważnie.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-13, 12:53   

Bo mam Storytela i czasem trudno coś wybrać, czasem coś wrzucę dla testu. Jeśli słabe i trwa 12h to wywalam, albo jeśli bardzo słabe. Jeśli trwa 4h i jakoś daje radę to dosłucham. Z drugiej strony omijam też rzeczy naprawdę dobre i poważne, bo słuchanie za kierownicą, a tak słucham przez 90% czasu, jednak nie jest bezstratne i trochę mi szkoda dobrych rzeczy dla tej formy. Ergo celuję w średniaki żeby zabijały czas. No i różnie bywa.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 1093
Wysłany: 2020-10-13, 13:25   

Pociecha, że nikogo nie przejedziesz z powodu zasłuchania. Always look at bright side of life.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Trojan 


Posty: 7302
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-10-13, 14:25   

ja zauważyłem przy okazji np. Solaris puszczanego w 3 że jeśli się nie skupiam na słuchaniu to nie słyszę (znaczy się słyszę, ale tekst ucieka) - jak się skupiam to nie pracuję.
ergo - wolę czytać jak słuchać.
 
 
toto 
Balrdrick


Posty: 7726
Skąd: Magic Kingdom
Wysłany: 2020-10-13, 14:40   

Nie wyobrażam sobie próby słuchania książki podczas pracy innej jak prosta robota nie grożąca urazami (własnego ciała i osób postronnych). Praca umysłowa i równoczesne słuchanie to już w ogóle abstrakcja.
_________________
es­te­ta eks­tra­or­dy­na­ryj­ny

Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
KS 


Posty: 1093
Wysłany: 2020-10-13, 14:56   

Nie da się. Ale jazda samochodem to co innego. 90% to automatyzmy nie angażujące świadomości. A gdy sypiesz autostradą z ustawionym tempomatem to jeszcze łatwiej. Tak mi się wydaje, bo sam słucham wtedy głośnej muzy, boję się zasnąć.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-13, 15:35   

KS, ma rację. Jedynie momenty wymagające większej uwagi, duże skrzyżowanie, jakaś akcja niespodziewana na drodze przeszkadzają. Wtedy funkcja prowadzenia auta automatycznie przejmuje całą uwagę, nie ma z tym żadnego problemu. Poza tym np przygotowanie obiadu bardzo pasuje do słuchania.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 794
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-10-13, 17:36   

Fidel-F2 napisał/a:
KS, ma rację. Jedynie momenty wymagające większej uwagi, duże skrzyżowanie, jakaś akcja niespodziewana na drodze przeszkadzają. Wtedy funkcja prowadzenia auta automatycznie przejmuje całą uwagę, nie ma z tym żadnego problemu.

Do tego można jeszcze dodać nawigację, co powoduje, że "widzisz" kilka zakrętów do przodu.
Puszczam audiobooki tylko jak jedziemy na urlop z dzieciakami, ale właśnie w takim wypadku sprawdza się bardzo dobrze. Tylko trzeba wybrać coś, co wszystkim spasuje. ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
toto 
Balrdrick


Posty: 7726
Skąd: Magic Kingdom
Wysłany: 2020-10-13, 18:30   

Przez pracę umysłową rozumiem jednak coś innego niż prowadzenie auta. Sam słucham w samochodzie i automatycznie "wyłączam się" ze słuchania w sytuacjach trudniejszych. Jednak po jakichś dwóch godzinach w samochodzie książka zaczyna mnie często męczyć i szukam jakiegoś innego bodźca, choćby na dwadzieścia, trzydzieści minut.
_________________
es­te­ta eks­tra­or­dy­na­ryj­ny

Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 18047
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2020-10-14, 08:39   

Ja często słuchałem książek przy malowaniu i łapałem się na tym, że jak wpadał jakiś bardzo ciekawy fragment, to zamierałem na kilka minut i skupiałem się tylko na słuchaniu. Jak miałem dzień, w którym przygotowywałem model (wycinanie, piłowanie, szlifowanie, klejenie, podkład, bazowe kolory) to w zasadzie nie musiałem się odrywać.

Za to teraz jak wychodzę robić zdjęcia, to nie jestem w stanie jednocześnie słuchać i fotkować. Muzyka? Jasne, nie ma problemu. Książka za bardzo mnie rozprasza.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8715
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-10-14, 09:33   

Ostatnim audiobookiem który ogarniałem w całości był Kubuś Puchatek na kasecie, jeszcze w okolicach stanu wojennego //mysli .
_________________
* W celu uzyskania dalszych informacji uprasza się o ponowne przeczytanie tego postu.
 
 
Trojan 


Posty: 7302
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-10-14, 10:18   

Chyba cieszy mnie to że prowadzenie samochodu jest tak niepochłaniającą czynnością ....
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-14, 10:38   

Trojan, jeśli prowadzenie samochodu wymaga całej Twojej uwagi, to znaczy, że jeszcze nie ukończyłeś kursu.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
KS 


Posty: 1093
Wysłany: 2020-10-14, 10:58   

Stary Ork napisał/a:
Ostatnim audiobookiem który ogarniałem w całości był Kubuś Puchatek na kasecie, //mysli .

Nawet na dwóch :) Kwiatkowska czytała. Nie do zapomnienia.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 6446
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2020-10-14, 12:47   

Co wy się tam możecie znać, tylko Lato muminków z Holoubkiem jako narratorem //utrivv
_________________
Beata: co to jest "gangrena zobczenia"? //ooo
Fidel-F2: Pojęcie wprowadził Josif Wissarionowicz
Fidel-F2: Jak choćby raz opuścisz granice rodiny, ty już nie nasz, zobczony.
Fidel-F2: Na tę gangrenę lek jest tylko jeden.

Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2803
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2020-10-14, 12:59   

Stary Ork napisał/a:
Ostatnim audiobookiem który ogarniałem w całości był Kubuś Puchatek na kasecie, jeszcze w okolicach stanu wojennego //mysli .
Co ty piszesz? Ludzie tyle nie żyją --_-
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz //orc [Stary Ork]

Zaginiona to zamknięte środowisko, coś jak oddział zamknięty krążący wokół Czarnej Dziury Szaleństwa, najlepiej nie zwracać uwagi na sens bo on tu rzadko występuje //utrivv [utrivv]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 8715
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2020-10-14, 13:12   

Jachu napisał/a:
Ludzie tyle nie żyją


Zgadza się //orc

KS napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Ostatnim audiobookiem który ogarniałem w całości był Kubuś Puchatek na kasecie, //mysli .

Nawet na dwóch :) Kwiatkowska czytała. Nie do zapomnienia.


Pamięć mam zawodną jak M16 w wietnamskich warunkach, ale przysiągłbym że to była jedna kaseta, z czarnego nieprzejrzystego kompletnie plastiku, i w zasadzie to było kompletne słuchowisko. A Puchatkiem był Kociniak //mysli .
_________________
* W celu uzyskania dalszych informacji uprasza się o ponowne przeczytanie tego postu.
 
 
KS 


Posty: 1093
Wysłany: 2020-10-14, 15:02   

W takim razie mówimy o różnych wydaniach.
_________________
All those moments will be lost in time like tears in rain.
 
 
fdv 


Posty: 326
Skąd: Neverland
Wysłany: 2020-10-14, 15:36   

Ork miał pirata, a głos mu się dawno zatarł w pamięci.

@Trojan jak spędzisz za kierownicą więcej czasu niż obowiązkowe na kursie to zrozumiesz że jazda autem to nic specjalnego i nie chodzi o to że nie masz uważać tylko że przez 90% czasu nie wymaga to twojego skupienia.

Ja słucham podczas jazdy autem, koszenia trawnika, przycinania żywopłotu - hmm w zasadzie to przy większości prac ziemno-ogrodniczych. Ale słucham tylko tego na co normalnie byłoby mi żal tracić czasu czyli jakieś kryminały nordyckie trochę historyzujących błahostek, albo coś co poleci Romulus (chociaż tutaj to klękajcie narody nie ze wszystkim można zdzierżyć ;) ) Czasami się dziwię że ktoś słucha Lema albo z całkiem innej bajki Bunscha osobiście czułbym się nie swojo nie czytając Lema tylko słuchając - myślę że to nie byłoby odpowiednie poświęcenie uwagi autorowi.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-14, 16:36   

Bunsch to czysta przygodowa fabuła. Jest idealny do słuchania.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
fdv 


Posty: 326
Skąd: Neverland
Wysłany: 2020-10-14, 18:23   

Fidel-F2 napisał/a:
Bunsch to czysta przygodowa fabuła. Jest idealny do słuchania.


Absolutnie masz rację , jednakże ja wolałbym Bunscha jeszcze raz przeczytać niż przesłuchać bo mam do niego sentyment i może ten przykład z mojej strony faktycznie nie był trafiony.
_________________
W życiu - oczekujemy co najwyżej sporej porcji bezrefleksyjnej zabawy i przyczynku do dalszej zabawy.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20725
Wysłany: 2020-10-15, 13:15   

Mnie zostały jeszcze cztery części z Opowieści Piastowskich, ale do odsłuchania. Choć pewnie z czytania byłaby przyjemność nie mniejsza.

"The Last Emperox" - ostatnia część trylogii Johna Scalziego. Przedpremierowo i do recenzji. Świetna rozrywka, lekka, ale nie za lekka, skomplikowana, ale bez udziwniania. Szacunek dla autora, że - trzymając się fabuły rozpisanej na trylogię - nie rozdymał jej po tysiąc stron na tom. Peter F. Hamilton dałby radę. Choć sam nie wiem, może to nie byłby zły pomysł. Fabularnie ta trylogia ma mocno skondensowaną akcję. Taka space opera (umownie) na dopalaczach. Ale bez chodzenia na skróty - jednak tu można się pospierać trochę, czy np. w drugim tomie nie było za dużo przechujstwa u jednej z bohaterek. Czy Kiva nie jest zbyt bystra? Z drugiej strony - dlaczego nie, skoro musi ogarniać potężny i skomplikowany biznes. Po przemyśleniu, przydałoby się rozbudować zakończenie w zakresie skutków "kryzysu". Bardzo fajna fantastyczna rozrywka, na wysokim poziomie. Tak naprawdę jedno zastrzeżenie mam do całej trylogii - autor za bardzo kozakuje jeśli chodzi o sposób narracji, czasami narracyjne komentarze są przeszarżowane, za mocno ufajnione. Nie psuło mi to niczego w trakcie lektury, ale rzuciło się w oczy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-15, 13:21   

Właśnie zaczynam pierwszy tom i co uderza w oczy to wyjątkowo zgrabne dialogi i jędrny język. Bardzo to przyjemne.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 20725
Wysłany: 2020-10-21, 16:35   

Kończę "Złą krew. Największy skandal w historii start-upów" Johna Carreyrou. Autor opisał w niej sprawę Theranosa, biotechnologicznej spółki, która swego czasu zyskała ogromną wycenę na rynku. Wszystko za sprawę jej założycielki, typowanej na ikonę feminizmu w bracholskim techno-libertariańskim syfie zwanym Doliną Krzemową. Dziewczyna rzuciła studia medyczne na drugim roku, aby zostać Stevem Jobsem medycyny i opatentowała urządzenie, które miało pobierać mała próbkę krwi i - ostatecznie - przeprowadzać w warunkach domowych badanie na obecność różnych chorób. Nie pachnie ściemą? Dziewczyna bez studiów medycznych, bez inżynierskiego i naukowego backgroundu geniuszem, który wprowadzi medycynę od razu w XXIII wiek? Jak się okazuje - była to ściema. Trwająca kilka długich lat. Autor jest dziennikarzem "The Wall Street Journal", który tę firmę obnażył. W zasadzie obnażył też XXI wieczny kapitalizm z Doliny Krzemowej, oparty na ściemie, przeszacowanej wartości firm, które nie mają żadnej technologii a zaledwie jej obietnicę.

Świetna książka, choć momentami zbyt drobiazgowa, jakby autor chwalił się swoim researchem - te wszystkie rysy charakterologiczne występujących w niej postaci bywają trochę męczące. Niemniej, to kolejna książka z czytanych przeze mnie, która kręci się wokół technolibertariańskich dupków z Doliny Krzemowej. I nie mam dosyć. :)

Gdyby ktoś był zainteresowany a nie chce mu się czytać, to Alex Gibney nakręcił znakomity dokument dla HBO na ten temat, autor tej książki również w nim występuje. Warto obejrzeć, można czasami przecierać oczy ze zdumienia jak chciwość wyłącza ludziom rozumy. I to nie ludziom biednym, ale bardzo bogatym. Chciwość a może FOMO - Fear Of Missing Out, Strach Przed Przegapieniem następnego Facebooka, Twittera, Instagrama, czy Ubera. https://www.youtube.com/watch?v=wtDaP18OGfw
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 7302
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-10-21, 21:54   

wiesz, to od razu brzmiało jak patent z książek SF.
Jarzę story - w ogóle to temat nie umarł a nawet rozrósł się - i nawet a Polskim zaścianku można trafić na reklamę czegoś podobnego.
 
 
goldsun 
Szeregowy


Posty: 794
Skąd: Bytom
Wysłany: 2020-10-22, 20:50   

Akurat skończyłem Arturo Perez-Reverte "Ostatnia bitwa templariusza".
Trochę na czasie, bo przecież w tej książce dość mocno przewija się temat wypaczonej wiary, czego najlepszym podsumowaniem IMHO było zdanie "światło z Arktura dolatuje do Ziemi po kilkunastu latach. To trochę jak z Rzymem (w kontekście Watykanu) - coś stamtąd dopływa, ale z takim opóźnieniem, ze nie wiadomo czy tam jeszcze cokolwiek istnieje" (zdanie z głowy, ale chyba w miarę oddałem sens). Jakoś tak mi się skojarzyło z dzisiejszym wyrokiem TK i entuzjazmem KK w związku z tym.

A w temacie samej książki.
- to moje pierwsze spotkanie z Perez-Reverte, więc nie porównam z innymi książkami
- jakieś porównanie z pisarstwem Umberto Eco wydaje mi się zasadne - tu też mamy dużo "pisania dla pisania", ale kompletnie to ne przeszkadza, bo bardzo przyjemnie się to "gaworzenie" czytało. Najlepiej chyba wychodziła ta cała historia przodkini jednej z pierwszoplanowych postaci. Chociaż całe wprowadzanie historii postaci i miejsca jest przyjemne w odbiorze.
- cała fabuła jest prowadzona powoli, chociaż dość prosto. Jedynie rozwiązanie zagadki "kto wysyła informacje" mi nie pasuje, ale możliwe, że to zboczenie zawodowe - po prostu wiem ile wiedzy jest/powinno być potrzebne do tego i nie pasuje mi to do tej osoby. Zakładałem, że to nie będzie prosta zagadka, ale raczej obstawiałem kogoś innego. Kilka innych "zagadek" było jak dla mnie przewidywalne.
- poleciłbym dla osób, które nie są nastawione na "szczelanki" i "zabili go i uciekł"

W kolejce czekają "Klub Dumas", "Szachownica flamandzka" i "Cmentarzysko bezimiennych statków". ;-) Chociaż nie wiem czy sobie tego nie dozować, bo jednak do łóżka ta książka nie była najlepsza - ja dość szybko zasypiam, a pisanie rozciągłe, długie i powolne, sprzyja jeszcze szybszemu zasypianiu, a ostatnio mam mało czasu czytać o innych porach. ;-)
_________________
Załączam różne wyrazy i pozdrawiam
Goldsun
 
 
Trojan 


Posty: 7302
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2020-10-22, 21:11   

Cmentarzysko na początek, a Klub do poduszki
 
 
Fidel-F2 


Posty: 10727
Wysłany: 2020-10-23, 13:10   

Ostatnia bitwa... To taki APR na trzy czwarte jakości. Szachownica ładna, ostatnio wrzucałem komentarz. Klub Dumas to chyba najgorsza pozycja w dorobku autora, szmelc i pomyje. Misja encyklopedia ładna. Najlepsze to Fechmistrz i Oblężenie.
_________________
zamaszyście i zajadle wszystkie szkaradne gryzmoły

Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3777
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2020-10-25, 17:03   

Ja ostatnio machnąłem sześć wydanych u nas tomów "Przygód kapitana Alatriste". Siódmego u nas nie wydali niestety. Świetna przygodowa opowieść, trochę w klimacie Trzech muszkieterów, z rozbudowanym historycznym i kulturowym tłem. Pierwszy tom zaczyna się niemrawo, ale potem praktycznie każdy lepszy. W ogóle APR biorę wszystko w ciemno i jeszcze się nie zawiodłem.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Cintryjka 

Posty: 1410
Wysłany: 2020-10-25, 20:20   

Jakoś odpadłam akurat od tego cyklu chyba po 3 tomie, bo wydawał mi się za prosto ciosany. Choć autora bardzo lubię.
_________________
Im mniej cię co dzień, miodzie, tym mi smakujesz słodziej/I słońcem i księżycem, rozkoszą nienasyceń/szczodrością moich dni - dziękuję ci

J.K.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,7 sekundy. Zapytań do SQL: 12