Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Wolfram i Hurt
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-01-24, 00:51   Wolfram i Hurt

Przykro mi, ale moja propozycja przestała być aktualna jakieś... Dziesięć minut temu. Przykro mi, spóźnił się pan. Widzimy się w sądzie.

Musiałem do nich pójść. Wszyscy wiedzieli czym tak naprawdę zajmuje się Hurt. Oficjalnie miał wielką kancelarię prawniczą, nieoficjalnie handlował informacją. Ale tak naprawdę to maczał palce we wszystkim co działo się w mieście. No może nie wszyscy, ale Ci, którzy coś znaczyli w Londynie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-04, 19:45   

Pod siedzibę znanej kancelarii zajechała potężna, czarna jak noc maszyna, jednakże nikt z niej nie wysiadł. Nordman pochylił oparcie fotela do tyłu i słuchając delikatnego jazzu sączącego się z głośników, obserwował okolicę spod w pół przymkniętych powiek i czekał...
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-03-06, 14:33   

Czarne Subaru podjechało pod kancelarie. Aodh zaparkował tuż za samochodem Norwega. Wyskoczył ze swojego, zatrzaskując drzwi i odruchowo włączając alarm. Kilka kroków i znalazł się przy drzwiach samochodu Bjorna, zapukał w okno.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-08, 22:35   

Okno się nie otworzyło, za to rosły Norweg wysiadł z auta. Z tylnego siedzenia chwycił płaszcz i zarzucił go na ramiona. - Jak zawsze się spóźniasz... Jakbyś nie był Szkotem, tylko jakimś zasiedziałym w saunie Finem! - rzucił wyciągając dłoń na powitanie.
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-03-11, 13:56   

Wampir wzruszył ramionami, nie był dziś w najlepszym nastroju. Chodźmy czego ten prawnik chce od nas/. Ruszył w kierunku wejścia do kancelarii. Dał się jednak wyprzedzić norwegowi , dziś niech on gada.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-11, 19:34   

Drzwi rozsunęły się na bok wpuszczając oba wampiry do budynku. W holu, utrzymanym w drewnie, marmurze i stali nierdzewnej, na środku stała okrągła recepcja z wypisaną nazwą firmy. Siedziała za nią ładna dziewczyna, starająca się wyglądać nieładnie, za to profesjonalnie.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-11, 20:04   

Bjorn sprężystym krokiem podszedł do recepcjonistki i grzecznie się przywitał. - Witam panią. Byliśmy umówieni z panem Hurtem. - oczy posyłały wesołe błyski w kierunku recepcjonistki.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-11, 21:13   

Dziewczyna uniosła spojrzenie niebieskich oczu na Bjorna. Spoglądała znad okularów. Uśmiechnęła się wreszcie i odpowiedziała Oczywiście... Proszę skorzystać z tamtej windy. powiedziała wskazując na właśnie otwierające się drzwi do windy. Ostatnie piętro.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-11, 21:38   

Olbrzym tylko skinął głową w podzięce i skierował się do klatki windy. Nie spoglądał do tyłu, ale czuł, że Aodh idzie za nim. Gdy obaj znaleźli się w windzie, Bjorn wcisnął odpowiedni numer piętra i spojrzał badawczo na przyjaciela, jednak nie odezwał się ani słowem.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-14, 09:37   

Drzwi windy zamknęły się i Bjorn nie mógł odpędzić od siebie uczucia, że właśnie wlazł do klatki, i że ta wizyta może się dla nich bardzo źle skoczyć.
Chwilę sunęli w górę w dźwiękach jakiejś muzyki, która miała uspokajać i uprzyjemniać jazdę, a tak naprawdę to tylko irytowała. No przynajmniej wyczulony słuch wampira, bo membrana na jednym z głośników basowych zaczęła się właśnie odklejać, przez co słychać było lekkie "pierdzenie" głośnika.
Wreszcie winda się zatrzymała i drzwi się otworzyły. Oczom wampirów ukazał się duży hol, lekko z prawej pod kątem stało biurko, za którym siedziała sekretarka, najpewniej ta sama, z którą rozmawiał Aodh wczoraj. Dalej były szklane drzwi z napisem: Max Hurt, wspólnik.
Zadziwiające było to, że tutaj było stosunkowo dużo zieleni i kwiatów.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-15, 20:21   

- Do pana... - szybko rzucił okiem na imię na drzwiach i ledwie się zająknął, co mogłoby być potraktowane jako krótkie zaczerpnięcie oddechu - Maximiliana Hurta. Ja i mój przyjaciel byliśmy umówieni. Spoglądał na sekretarkę i miał nadzieję, że powie, że mogą wejść, że sprawa będzie szybka. Zdecydowanie nie lubił kontaktów z prawniczymi żmijami, chociaż nigdy nie dawał tego po sobie poznać.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-15, 21:57   

Ach tak... Pan Hurt czekał na Panów, ale kiedy Panowie zaczęli się spóźniać zaczął wykonywać telefony. Proszę wejść, zaraz na pewno skończy. powiedziała uśmiechając się w wystudiowany sposób.
Kiedy weszli do gabinetu Hurt właśnie odkładał słuchawkę. Był to młody mężczyzna w wieku trzydziestu siedmiu lat. A jednak było w nim widać jakąś wiekowość. Orzechowe oczy spoglądały bystro i przenikliwie. Typowo amerykańska uroda będąca mieszanką chyba każdej możliwej narodowości. Szatyn, obecnie marynarka od drogiego garnituru leżała niedbale na kanapie po lewej sam Hurt miał po amerykańsku podwinięte rękawy koszuli. Wstał i wskazał dwa fotele przed swoim biurkiem. Proszę, niech Panowie siadają.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-18, 11:25   

Bjorn podążył za wskazaniem gospodarza nie patrząc nawet na Aodha, który wyraźnie się wyłączył. Teraz całą uwagę skupił na osobie Hurta, odczytując, że ten od progu próbuje roztoczyć przyjazną aurę i pokazać, jaki to on nie jest zapracowany. Nie tak łatwo, ptaszku, to będzie cięższa przeprawa, niż ci się wydaje.

Zająwszy miejsce Bjorn zdjął z nosa okulary i złożywszy je zaczepił jednym zausznikiem o lewą kieszeń płaszcza. Uśmiechając się lekko spojrzał głęboko w oczy gospodarza i po chwili lustracji rzekł: - Cóż to za sprawy wielkiej wagi krzyżują nasze drogi? Nas, maluczkich z osobą tak wpływową jak słynny Maximilian Hurt? - rozpoczynamy partię. Pionki poszły w ruch.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-18, 21:15   

Hurt skrzywił się wyraźnie na słowa Bjorna. Wstał i odwijając rękawy sięgnął po marynarkę. Widzę, że nie lubi Pan przyjaznej atmosfery w interesach. powiedział jakby z żalem i założył marynarkę, krojonego na miarę garnituru. Zapiął mankiety ze spinkami i wrócił na swoje miejsce Panowie piją? Palą? zapytał tak jakby odruchowo. Ale przejdźmy do konkretów mam propozycję. Doszły mnie pewne słuchy, że panowie nie przepadają za "bratnią diasporą" Saint-Johna.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-18, 22:07   

- Słuchy Pana doszły? - nikt o normalnej percepcji nie odgadłby, że zdziwienie wykwitłe na twarzy Norwega jest pozorowane - To bardzo ciekawe... Sugeruje Pan nam działalność wywrotową? - ciekawe, ile ten człowiek wie... Narazie to tylko ostrożne podchody, pokrążymy trochę wokół sedna sprawy...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-21, 10:35   

A to świnie... nie przekopiowali mego postu :P

Niczego wam nie sugeruję... powiedział spokojnie Widzę, że Panowie wolą krążyć i udawać, niż swobodnie porozmawiać i prowadzić interesy. Proszę bardzo, Wasza wola. uśmiechnął się Prawda jest jednak taka, że Wy chcecie mieć pewność, iż Saint-John nie sięgnie kiedyś po władzę absolutną, a ja chcę mieć budynek Fundacji. Możemy sobie pomóc, musimy tylko przestać krążyć.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-21, 16:26   

- Budynek?Teraz zbił mnie Pan z pantałyku, muszę przyznać - Bjorn na chwilę zawiesił głos - Nawet jeśli, to nie dążymy do zniszczenia Fundacji, bo jest ona potrzebna do utrzymania równowagi w mieście. Powstrzymanie przed osiągnięciem pozycji hegemona to jedno, a wykurzenie kreta z kopca to drugie. Nie wiem, co musiałoby się stać, żeby Saint-John zdecydował się na opuszczenie swojej ukochanej, wypieszczonej siedziby. Chociaż z drugiej strony... - znowu na chwilę zamilkł - Jaki interes Pan ma w tym? Budynek jak budynek, dużo takich w tym mieście. Chyba że chodzi Panu o...hmm... udzielne elizjum, z którego Pan mógłby stać się głównym graczem na lokalnej arenie?
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-21, 20:19   

Elizjum dotyczy tylko wampirów. A ja jestem kolekcjonerem. Ten budynek stanowi dzieło architektury. wyjaśnił spokojnie. I nie oszukujmy się. Gdyby Panowie chcieli równowagi w mieście nie przeszkadzałaby Wam "demokracja" Saint-Johna. Wy po prostu chcecie, by świat wampirów toczył się na około Was... uśmiechnął się przyjaźnie Przynajmniej tak to wygląda z boku.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Morpheius 
The invisible man


Posty: 59
Skąd: Piernikowa Stolica
Wysłany: 2009-03-21, 21:29   

- Touché, ale nie do końca - Norweg odpowiedział podobnym uśmiechem - Niech Pan nie ulega złudzeniu. Saint-John buduje wizerunek statecznego, dobrotliwego arystokraty, ale, szczerze w to wierzę, gdyby coś miało zagrozić jego pozycji, to nie wahałby się użyć swoich wpływów, by rozwiązać sprawę, nawet w nie do końca dyplomatyczny sposób. Wczoraj mieliśmy tego przykład, jak tuszuje fuszerkę tylko po to, by budować status potężnego pana z potężnymi poplecznikami.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-03-21, 22:43   

Hurt uśmiechnął się, zupełnie tak jakby właśnie nawiązała się nić porozumienia. Ach... Więc to w tym rzecz... Być może któryś z Panów byłby odpowiedniejszy do funkcji... Jak Wy to nazywacie? Opiekuna? zapytał opierając się o biurko. Proszę mnie źle nie zrozumieć. Nic mi do Waszych spraw, uważam, że możemy funkcjonować obok siebie. Zależy mi tylko na tym budynku.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 13