Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Willa Morganów
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-17, 23:24   

Cześć skarbie... powiedział znajdując jakieś przejście i przedzierając się przez nie. Wyglądasz na zaskoczoną. Napisałaś, że tęsknisz to stwierdziłem... tu urwał mierząc ją wzrokiem. Uśmiechnął się pod nosem i przełkną ślinę, po czym poluzował sobie kołnierzyk. Że Cię zobaczę?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-18, 21:16   

Widząc jego spojrzenie, sama zerknęła na siebie i dopiero teraz spostrzegła, że jest w samym bikini. Odruchowo zaplotła ręce na piersi, jakby miało to w czymś pomóc.
- Przepraszam. Powiedziała, lekko się rumieniąc. Nie do końca wiedziała sama, czy przeprasza go za swoje powitanie, czy raczej za strój w którym się przed nim pojawiła. Zaskoczyłeś mnie trochę. Nie sądziłam, że przyjedziesz. Spojrzała na niego, a na ustach pojawił się nieśmiały uśmiech. Pomyślała przez chwilę o czymś głupim, ale szybko odrzuciła od siebie tę myśl.
To może... urwała, gestem głowy wskazując na ogród za sobą dasz się namówić na wspólne opalanie? Zaśmiała się, ukazując swoje białe ząbki.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-18, 21:23   

Ammm? zapytał z głupią minął odrywając się od lustrowania jej wdzięków. Opalanie? Ja chyba już dzisiejszą dawkę słońca złapałem. Ale... uśmiechnął się szelmowsko tak, jak tylko on potrafił. Podszedł do niej i położył dłonie na jej biodrach delikatnie ją do siebie przyciągając. Strasznie mi się podobasz w tym stroju. wyszeptał jej do ucha i nachylił się by ją pocałować.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-18, 21:43   

-Czy Ty mnie czasem nie podrywasz? Zaśmiała się i pozwoliła mu się pocałować. W sumie to bardzo jej się to podobało, bo chłopak nie był jej obojętny. Tylko te jego włosy...
"Szkoda że nie ma ideałów." Pomyślała i uśmiechnęła się do niego, mrużąc lekko oczy.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-18, 21:58   

Ba... mruknął, po czym minął ją i usiadł na jej leżaku. Chwycił ją za nadgarstek i przyciągną Rayen do siebie tak, że klapnęła na leżaku tuż koło niego. So... Tell me my little crazy chick... mówił gładząc ją po opalonej skórze ramienia What's up. Wagary? W Twoim wykonaniu? Jakoś mi się to nie widzi.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-18, 22:17   

Dziewczyna westchnęła przewracając oczyma. Unikała tego tematu jak ognia, bo co tylko o tym myślała, coś kuło ją w sercu.
-My mum Odparła krótko, przygryzając wargę. Nigdy z nikim nie rozmawiała o swoich rodzicach poza Josephem, dlatego trochę trudno było jej o tym mówić. To trochę trudne. Dodała, by nieco go zniechęcić do dalszego wypytywania.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-19, 09:26   

Max odpowiedział tylko uśmiechem i wyciągnął się wygodniej na leżaku układając prawą dłoń pod głową, lewą zaś na udach Rayen, obejmując ja tym samym w pasie. Jak chcesz... Nie będę Cię naciskał, każdy ma prawo do prywatności. wystawił twarz do słońca, ostatnio zdecydowanie uwielbiał się opalać.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-19, 18:45   

-Nie odbieraj tego źle. Obejrzała się na niego i po chwili wahania położyła swoją dłoń na jego. Chyba nie jestem jeszcze gotowa, by móc z kimkolwiek o tym porozmawiać. Dodała i wymusiła uśmiech, by jakoś rozluźnić atmosferę.
Lepiej mi powiedz co słychać w HHS. Zmieniła temat. Szkoła się beze mnie chyba nie zawaliła? Zaśmiała się.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-19, 20:20   

Nah... Ale moje życie prawie. Już zaczęli się ze mnie śmiać, że mnie unikasz. powiedział wesoło, przymykając oczy i jeszcze chwilę kokosząc się na leżaku, niby przypadkiem robiąc miejsce dla dziewczyny koło siebie. W szkole to samo... Ach... Będę musiał wyjechać na weekend. przypomniał sobie nagle i dodał, otwierając jedno oko.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-19, 21:24   

-Na weekend? Zdziwiła się. Coś się stało? Zapytała ostrożnie, jakby niepewna tego, czy powinno ją to w ogóle interesować.
Spostrzegła miejsce obok niego i po chwili wahania, wcisnęła się tam. Bycie bliżej niego, przyprawiało ją o szybsze bicie serca i sprawiało, że krew szybciej przemierzała każdy centymetr jej ciała. Sama nie wiedziała, co On ma w sobie takiego, ale wyraźnie na nią działał.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-19, 21:45   

Just hit the road... uśmiechnął się wesoło Mam sprawę do załatwienia na południu. uśmiech zrobił się dużo bardziej tajemniczy, w miarę jak mówił. Jednocześnie gładził ją po ramieniu oddychając głęboko, zupełnie tak jakby powoli zasypiał. Dobrze mi tutaj przy Tobie. wymruczał.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-05-19, 22:53   

Uśmiechnęła się i oparła swoją głowę na jego ramieniu. Chciała by ta chwila trwała wiecznie.
-Wiesz, że będę tęsknić. Odparła i spojrzała na niego wzrokiem bezpańskiego psa.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-05-20, 09:37   

O masz... To tylko trzy dni. powiedział z uśmiechem Dam Ci numer telefonu do Rachel, ona gdzieś Cię wyciągnie. dodał, a potem wpadł mu do głowy pewien pomysł. Uwolnił spod glowy Ray swoją rękę, pogmerał przy ustawieniach leżaka i po chwili oboje rymsnęli jak dłudzy leżąco. Musimy zapełnić ten czas wspomnieniami, żeby nie było Ci aż tak tęskno. powiedział przygryzając dolną wargę. Nachylił się nad Rayen i pocałował ją. A jego dłoń powoli zsunęła się po jej boku, w elektryzującym dotyku aż na udo i kolano, które odruchowo zgięło się.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-08, 17:46   

Impala zatrzymała się na podjeździe przed willą Morganów. Max nie wyłączał silnika. Oparł się na kanapie i spojrzał z uśmiechem na Ray. Moja droga Rayen, powóz zajechał... Jeteśmy przed pani domem. puścił jej oczko. Widzimy się w poniedziałek w szkole?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-06-08, 20:06   

Spojrzała na niego lekko zaskoczona. Nawet nie zauważyła, kiedy cały ten czas minął i dojechali na miejsce.
-T-tak. Wyjąkała i wymusiła uśmiech. Widzimy się w szkole. Otworzyła drzwi i już miała wysiąść, gdy nagle odwróciła się i dość niepewnie zbliżyła do niego, po czym cmoknęła go delikatnie w policzek. Spokojnej drogi. Wyszeptała jeszcze i wysiadła z samochodu, zamykając za sobą drzwi.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-08, 21:06   

Trzymaj się maleńka... uśmiechnął się wesoło i odprowadził ją wzrokiem do drzwi. Jak za nimi zniknęła spoważniał. Wydarzenie to zasiało pewną niepewność w nim. Przygryzł dolną wargę na chwilę zastanawiając się. Wrzucił bieg i odjechał.

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-12, 10:31   

Duży Lexus z napędem hybrydowym zatrzymał się przed domem Rayen. W środku siedziała Rachel. Zatrąbiła trzy razy i sięgnęła po swój telefon. Wybrała numer Erici i czekała aż ta odbierze.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-12, 11:28   

Hi Ricks it's Rachel... powiedziała do słuchawki, kiedy Erica odebrała. Mam propozycję, nie chcesz może wybrać się ze mną do klubu? Podobno Twój chłopak wyjechał z Parkerem, więc pomyślałam, że się nudzisz, i że możemy trochę poszaleć i wyrwać jakichś przystojniaków. zaproponowała zaglądając przez okno na drzwi Morganów.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-12, 14:32   

No to ubierz się jakoś wystrzałowo. Niedługo przyjedziemy po Ciebie. Pamiętaj kiecka musi być seksowna! powiedziała z uśmiechem i rozłączyła się. Spojrzała raz jeszcze na drzwi do willi Morganów i zatrąbiła kolejne dwa razy. Wpadł jej do głowy kolejny pomysł, więc wybrała numer Lindsay.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-06-12, 21:04   

Ray ściskając poduszkę, wyjrzała przez okno. Na widok samochodu Rachel z jej ust wydobył się długi jęk. "Shit... I forgot..." Pomyślała i przygryzając wargę, rzuciła poduszkę na łóżko.
Po chwili wahania, chwyciła jakąś bluzę z krzesła i ruszyła na dół. Raz się żyje... może chociaż ONA poprawi jej dziś humor.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-13, 11:09   

Gdy tylko drzwi do willi otworzyły się Rachel spojrzała w tamtym kierunku i aż opadły jej ręce.
Wyskoczyła czym prędzej z samochodu w granatowej, obcisłej sukience sięgającej ledwie kolan. O okrążyła samochód. Ray! Zwariowałaś?! Tak chcesz iść do klubu? Przebieraj się w coś wystrzałowego, ale już! i podniosła telefon do ucha.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-06-13, 15:12   

Ray lekko uniosła brew. Nie dość, że łaskę zrobiła wychodząc, to jeszcze miała się jakoś stroić?
-Rachel... Westchnęła głośno po czym czując, że nie ma siły się z nią kłócić, odwróciła się na pięcie i wróciła do swojego pokoju, by się przebrać.
Otworzyła szafę i wyciągnęła jakąś krótką sukienkę, którą kiedyś kupiła z zamiarem pójścia na imprezę.
Przebrała się i zeszła na dół, nie pozwalając Rachel dłużej na siebie czekać.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-06-13, 18:14   

Okey babe... Trzymaj się słonko. uśmiechnęła do Ray rozłączając się Mamy skompletowaną ekipę. A Ty wyglądasz świetnie. Wsiadaj, jedziemy powiedziała szczerząc się szeroko i wsiadając do Lexusa. No już! Ładuj się!

Przeniesienie akcji.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-07-20, 14:43   

-Dobra księżniczko, wstawaj! Joseph wpadł do jej pokoju i począł odsłaniać okna. Promienie słoneczne zaczęły muskać jej twarz, a ona skrzywiła się lekko.
-Litości... dopiero co się położyłam. Jęknęła, ale mężczyzna niewzruszony zrzucił z niej kołdrę.
-Śniadanie masz na dole. Wychodzę na spotkanie z Twoim ojcem. Wrócę za kilka godzin. Wyrecytował i wyszedł z pokoju. Rayen wydawało się, że chyba nie jest zbytnio zachwycony z jej tak "późnego" powrotu.
Chwilę jeszcze leżała, pozwalając sobie na ostatnie minuty odprężenia. W końcu jednak wstała i ruszyła do łazienki, by wziąć prysznic.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-24, 11:40   

Prysznic trwał długo. Ale może to i dobrze, bo kiedy spod niego wyszła powitał ją dzwonek jej telefonu komórkowego.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-07-27, 21:26   

Po kilku chwilach telefon przestał dzwonić i wibrować. Na wyświetlaczu przez moment stało jeszcze, że dzwonił Parker, ale i ten po chwili zgasł.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-08-01, 02:47   

Wyszła spod prysznica, opatulona jedynie ręcznikiem. Stanęła przed szafą, otworzyła ją i zaczęła szukać wdzianka na dzisiejszy dzień. Wybór padł na czarną spódniczkę od D&G oraz granatową koszulę, które to rzuciła z rozmachem na łóżko.
Podeszła do toaletki i sięgnęła po krem nawilżający, jednocześnie zastanawiając się, gdzie posiała telefon. Odszukała go wzrokiem już po chwili. Leżał sobie spokojnie na stoliczku pod oknem. Wklepała krem i zaczęła się powoli ubierać.

Kilka minut później, stała już gotowa przed lustrem, poprawiając kołnierzyk. No tak... musiał być perfekcyjny w każdym calu.
Kiedy już uznała, że jest idealny, sięgnęła w końcu po komórkę, by sprawdzić, która to może być godzina. Jakże wielkie było jej zdziwienie, gdy na wyświetlaczu ujrzała wiadomość o jednym nieodebranym połączeniu od Parkera.
-Well, well... Uśmiechnęła się pod noskiem. Nie zastanawiała się ani chwili dłużej.
Jeden ruch palca i już łączyła się z Maxem, w napięciu czekając na jego głos w słuchawce.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-08-01, 10:23   

Po chwili ze słuchawki dobiegło Hej, tu Parker... Zapewne wiesz już co robić. i sygnał po którym powinno się nagrać wiadomość. Widać bawił się w tej Tijuanie lepiej niż obiecywał.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-08-04, 02:59   

Spojrzała na wyświetlacz telefonu dość tępo. Widocznie oczekiwała całkiem innej reakcji.
Gdy w słuchawce rozbrzmiał sygnał, po którym miała się nagrać, rozłączyła się i rzuciła od niechcenia telefon na łóżko. Szkoda czasu i słów rzucanych w pustą przestrzeń.
Zeszła na dół, by zjeść jakieś lekkie śniadanie. Wybór padł na płatki kukurydziane w zimnym mleku, które dziewczyna nalewała tak, by tworzyło równą powierzchnię.
Kiedy nareszcie wszystko było gotowe, usiadła na blacie kuchennym, jak to miała w zwyczaju czynić od lat młodości i zaczęła powoli jeść, starannie przeżuwając każdą porcję płatków.
Po śniadaniu udała się na górę, wzięła telefon, książkę i postanowiła pouczyć się trochę w ogrodzie.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
ArFF 
Mała cwaniara


Posty: 252
Skąd: z daleka :P
Wysłany: 2009-08-04, 21:26   

Usiadła przy ogrodowym stoliczku, pod parasolem przeciwsłonecznym. Dzisiaj nie miała zamiaru się opalić, a czytanie w słońcu, było niezdrowe dla oczu.
Po chwili odpłynęła już w świat fikcyjny, który stworzył autor książki.
_________________
Facet jest jak strumyk. Ładny, bo ładny, nie każdy bystry...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13