Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Podatki
Autor Wiadomość
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-04-28, 14:21   

Saika napisał/a:
Ale to już kwestia kształcenia naszych "elit politycznych". ;)
Łel. poruszyłaś ciekawy temat. Jak sobie wyobrażasz kształcenie elit politycznych? Tylko tak na serio.
Bo to kto zostaje liderem w naszym kraju świadczy tylko o słabości sceny politycznej, jej labilności i podatności na zachłystywanie się charyzmatycznymi zerami potrafiącymi tylko ogniskować niezadowolenie oraz krzyczeć, że Balcerowicz musi odejść.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-04-28, 22:08   

Magu, jako przykład podałabym zdelegalizowane liceum w Mińsku. :)
_________________

 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3647
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2016-07-01, 12:13   

dworkin napisał/a:
No ale jesteś też przedstawicielem 10% najbogatszych członków społeczeństwa.

O patrz. Nie wiedziałem.
Za kogo ty mnie masz. I jak ustalasz ten podział bogaty - biedny?
Ja robiłem po studiach w kancelariach za minimalne wynagrodzenie, potem powoli za trochę większe. Po studiach. W trakcie coś tam po kancelariach i nie tylko dorabiałem.
Robiłem aplikację. Płaciłem za to. Dalej pracowałem za małe pieniądze. Potem otworzyłem działalność i musiałem szukać klientów, robić po nocach (do dzisiaj robię), nie mam 8h dnia pracy i 5dniowego tygodnia.
Nie mam zapewnionej pensji w określonej wysokości jak zachoruję. Nie mam pewnego wynagrodzenia, a tak samo mam kredyty i pożyczki i leasingi jeszcze i muszę to spłacać. I jak mi na to nie starczy to nie będę biegał do państwa po pomoc. Jak mi nie zapłacą klienci to państwo ma mnie w d.... i muszę od nieotrzymanych pieniędzy zapłacić i tak VAT i dochodowy. O jakie to straszne według ciebie, że mam 19% podatku. A jak mi ktoś nie zapłaci w sumie 12.300 zł brutto to i tak muszę państwu po miesiącu zapłacić z tego 2.300 VAT i 1.900 pochodowego. Nie dostając nic. No boskie. Tak jestem ten bogaty, któremu trzeba zabrać żeby wyrównać szanse.
A, zapomniałbym. Jako że się uczyłem, żona też, zaczynaliśmy prace itd. to się nie porozmnażaliśmy tak jakby tego co niektórzy chcieli i mam tylko jedno dziecko. To z wielkiego dobrodziejstwa państwa nie korzystam.
Teraz mi napiszesz, że mam nie narzekać, nie chcieć tego i tamtego, że sam chciałem się uczyć, zakładać działalność itd. To ty też możesz. Więc jako pracownik nie narzekaj. Wybieraj pracę, która ci pasuje. Do której się nadajesz i za którą ci zapłacą.
Albo nie stawaj w kontrze do mnie.
Moje 19% podatku to żaden przywilej. Choćby dlatego że ja go płacę niezależnie od tego czy dostaję pieniądze z których mam go płacić. A państwo tylko działa tak, że dłużnicy mają coraz lepiej.
Twoje poglądy dworkinie, łatwość z jaką uznałeś mnie za te 10%, z jaką piszesz że 19% dla przedsiębiorców to przywilej, pokazuje błędy twojego rozumowania.
Nie rozróżniasz wielkich firm i korporacji od średnich i małych przedsiębiorców. Przez zaślepienie "klasowe" nie widzisz, że tak pojmowane państwo, jak byś chciał, dowali takim jak ja, a nie tym wielkim złym.

sanatok napisał/a:
Wreszcie mi ktoś to wytłumaczył program lewej strony.
Jak wygląda ta ułuda?
Dzięki 500+ i wyrównaniu od kwietnia mój kumpel będzie wstanie spłacić 8k kredytu, który zaciągnął na leczenie ortodontyczne córki.

I co to ma wspólnego z lewicowym myśleniem? Czy zgodnie z lewicowym myśleniem to on nie powinien w ogóle musieć zaciągać kredytu, bo to leczenie nie powinno być za darmo? Bo na takie rzeczy państwo powinno dawać pieniądze, a nie na 500+ dla różnych moich znajomych na etatach (te straszne warunki pracy) zarabiających tak samo a często i lepiej niż ja.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1352
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2016-07-01, 12:22   

Cytat:
I co to ma wspólnego z lewicowym myśleniem? Czy zgodnie z lewicowym myśleniem to on nie powinien w ogóle musieć zaciągać kredytu, bo to leczenie nie powinno być za darmo?


I wszystkie kobiety powinny być wspólne, nie zapominaj o tym.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-01, 12:40   

Tomasz: Po pierwsze - wg statystyk, by należeć do 10% najbogatszych wystarczy zarabiać 4-krotność średniej pensji, czyli u nas będzie to jakieś 10 tysięcy miesięcznie. Zatem, jako wziętego prawnika, oszacowałem Twą przynależność klasową chyba mniej więcej prawidłowo. Ale nie chodzi o wytykanie majątku (sorry, to nie jest w dobrym guście), tylko wytykanie negatywnego stanowiska co do wydatków socjalnych z perspektywy stosunkowo wysokich zarobków.

Po drugie - o 19-procentowym podatku liniowym nie pisałem przecież do Ciebie, więc nie traktuj tego osobiście. Jednak co do niego samego dalej podtrzymuje swe zdanie - nie jest uczciwy. Bo czy uczciwe jest, by ktokolwiek płacił 19% od osobistego dochodu, gdy skala podatkowa przewiduje dla jego dochodów osobistych 32%? Zwłaszcza mówię o osobach, które pouciekały na tę stawkę z zarobkami idącymi w dziesiątki lub setki tysięcy.
  
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-02, 17:31   

hmmm Tomaszu,
trochę się rozminąłeś z wiarygodnością w swoim poście.

Wynagrodzenia chorobowego nie dostajesz bo widać zdecydowałeś się nie opłacać w ZUS składki chorobowej,
to raz

dwa - VAT to VAT, teoretycznie od samego początku nie należał do Ciebie. Raczej powinieneś traktować go w kategoriach nieoprocentowanej pożyczki średnioterminowej - tak do 110 dni (bo naturalnym mi się wydaje że jesteś na 3 miesiecznm VATcie). Rozumiem że prawnicy jeszcze się do tego nie przyzwyczaili = bo dopiero od zeszłego roku uściślono Wam zasady rozliczenia VAT :)

trzy - niepłacenie faktur a podatek dochodowy, to faktycznie absurd, ale myślę że u Prawnika to mimo wszystko incydentalne zdarzenie, powiedzmy że rzadsze niż w innych "działalnosciach"

się jeszcze chyba bardziej rozpiszę ale trochę później... obiad

w każdym bądź razie - twój post jest dość irytujący

aaa
jeszcze jedno - bodaj na bankierze - pierwsze zdanie o podatku liniowym: Podatek liniowy jest przede wszystkim dla ludzi bogatych ;)
  
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-02, 19:30   

Jeśli ktoś prowadzi działalność, to na pewno wie, czym ma być VAT. Tomaszowi chodziło o to, że trzeba go zapłacić od faktury wystawionej, nie zapłaconej. Ten mały fakt wykończył już niejedną firmę, w polskiej rzeczywistości będąc prawdziwą plagą, szczególnie branży budowlanej. Nie wiem, czy Tomasz miał z tym problemy. Gdybym nagminnie musiał borykać się z opóźnieniami, które państwo miałoby w dupie, też pewnie miałbym w dupie moralność 19-procentowego podatku (zresztą łatwiej przetrwać okres bez zapłaty, wisząc 19 a nie 32%). W państwie wycofanym każdy orze jak może.

Jeśli jednak ktoś wybiera tę formę opodatkowania dochodów osobistych mimo wspólnoty majątkowej, świadczy to o dosyć wysokich dochodach całej jego rodziny. Nie jest to moja krucjata przeciwko komukolwiek osobiście. Nie cieszy mnie odebranie czegokolwiek znajomym z forum. Ojciec mojej dobrej koleżanki rzeczywiście wiąże koniec z końcem tylko dzięki KRUS-owi i choć nie chcę, by osobiście oberwał, wciąż jestem za przeoraniem ubezpieczeń rolniczych. Myślę więc o całym systemie, dla mnie nieuczciwym. Bo po co w takim razie wyższe progi podatkowe? Są w rzeczywistości fikcją.
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-02, 20:17   

kontynuując:

Ja natomiast po studiach, od razu wskoczyłem na kierownicze stanowisko z czterokrotnością średniego wynagrodzenia...

oprócz "normalnej" roboty, dorabiam w biurze księgowym, a w lipcu w każdy łikend jestem po pachy zarobiony. Jutro idę na 14 i przewiduje że wrócę nie wcześniej jak 2:00.

natomiast wracając już do clue Twojej wypowiedzi - podatek liniowy

ktoś tam napisał "wycenił" Cie na 10 tys miesięcznie. Zasadniczo 10 na mc to za mało żeby się opłacało "robić" liniówkę (żona, dziecko, firma)
ale niech będzie - żeby nie komplikować, bez kosztów

10 tys x 12 miesięcy = 120 tys. dochodu

Twoje podatki którymi zasiliłeś państwo/społeczeństwo:
ZUS społeczne: 8332,36
ZUS zdrowotne: 3467,40
ZUS FunduszP: 715,32

Podatek(już finalny po odliczeniach: 18 232 zł
razem odprowadzasz do Państwa/Społeczeństwa: 30 745 zł

czyli 120 000 - podatki = 89254 a to = daje średnio po 7437 zł miesięcznie na "ręke" dla Ciebie

a teraz w opozycji,
"zwykły" pracownik który dostaje 5000 zł miesięcznie na rękę (nie taki zwykły - powiedzmy informatyk)
5000 netto = 7080 brutto= 8543 pełnego kosztu wynagrodzenia (tzw. brutto-brutto) miesięcznie
jak to pomnożymy przez 12 miesięcy = 60 tys na rękę + 25 tys odprowadzone bezpośrednio do państwa oraz 17 550 odprowadzone pośrednio (przez pracodawacę)

czyli nasz "zwykły" pracownik mimo że realnie zarabia o 1/3 mniej to zasila Państwo/Społeczeństwo kwotą 42 550 zł czyli prawie o 12 000 więcej niż Ty.

nawet pracownik który zarabia 4000 "wpłaca" więcej niż Ty na swoim liniowym - mimo że realnych pieniędzy do dyspozycji ma prawie dwa razy mniej.

tak wygląda niesprawiedliwość podatku liniowego

dodajmy do tego jeszcze pełno "furtek" optymalizacji podatkowych które są dostępne dla działalności a dla szarka "etatowca" nie
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7777
Wysłany: 2016-07-02, 20:52   

Ale żeby to wyliczenie było prawidłowe musisz zaznaczyć że Tomasz te pieniądze zarabia pracując 12 miesięcy a pracownik 10 i 4/5 miesiąca. Poza tym powinieneś wziąć pod uwagę fakt, że dochody Tomasza nie są całkowicie stabilne a prowadzenie działalności obarczone jest rozmaitymi kosztami oraz ryzykiem, mniejszym lub większym ale zawsze jakimś. Również płacenie przez Tomasza minimalnego ZUSu skutkuje utratą dochodów w przypadku choroby. Cały czas pamiętamy, że w tym przypadku Tomasz przez lata musiał inwestować czas i pieniądze by uzyskać dzisiejszą pozycję oraz, że ta droga nie jest przed nikim zamknięta, każdy może popróbowaćtego miodu. Sumując, 'przewaga' Tomasza jest raczej iluzoryczna i jest konsekwencją większego wysiłku i odwagi w podejmowaniu decyzji. Zupełnie zdrowy układ.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-02, 20:58   

Trojan: Nikogo nie oszacowałem na 10 tysi miesięcznie, napisałem tylko, że od tego progu zaczyna się 10% najbogatszych (czyli wg wielu socjologów/ekonomistów klasa wyższa, upraszczając oczywiście). I, oczywiście, chodziło mi o kwotę na rękę. Chyba intuicyjnie czuć, że 10 brutto to trochę za mało, by załapać się do tych 10%. No i pominąłeś zasilenie budżetu kwotą VAT (wg podanych przez Ciebie sum będzie to sporo kasy), czyli głównego źródła jego przychodów.
  
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-02, 21:15   

dworkin napisał/a:
Trojan: Nikogo nie oszacowałem na 10 tysi miesięcznie, napisałem tylko, że od tego progu zaczyna się 10% najbogatszy (czyli wg wielu socjologów/ekonomistów klasa wyższa, upraszczając oczywiście). I, oczywiście, chodziło mi o kwotę na rękę. Chyba intuicyjnie czuć, że 10 brutto to trochę za mało, by załapać się do tych 10%. No i pominąłeś zasilenie budżetu kwotą VAT (w tym wypadku grubej kasy), czyli głównego źródła jego przychodów.



wydawało mi się że ktoś gdzieś w tej wymianie rzucił "dyszką",
ok. robimy tak żeby była "10" miesięcznie na rękę - czyli 120 tys netto netto (to mniej więcej 160 tys dochodu)

ZUS społeczne: 8332,36
ZUS zdrowotne: 3467,40
ZUS FunduszP: 715,32

Podatek(już finalny po odliczeniach: 25 832 zł
razem odprowadzasz do Państwa/Społeczeństwa: 38 346 zł
czyli dalej o 4000 mniej niż "mój" informatyk - a różnica w faktycznych dochodach wynosi już 70 tys zł. czyli prawie dwa i pól razy więcej zarabia. :)

[edit]
  
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-02, 21:22   

Ale VAT-u, jeśli mamy się czepiać szczegółów, odłoży przynajmniej o 10000 więcej, czyli dodając do Twoich obliczeń - 6000 więcej dla państwa. A że podatek od towarów i usług jest głównym źródłem finansowania naszego budżetu, co również uderza w najbiedniejszych (bo to konsumenci ostatecznie płacą VAT), to najważniejsi dlań są wyrobnicy VAT-u.

Poza tym - jeśli chcesz porównywać różne rodzaje podatku dochodowego, musisz porównywać tylko kwoty odkładane z jego tytułu, nie możesz dodawać składek ZUS (to już osobna kwestia).
  
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-02, 22:19   

VAT to już osobna kwestia i jego bym w to nie mieszał. Równie dobrze można VAT płacony przez firmy podzielić na pracowników.

a jak sam zauważyłeś faktycznie VAT płacą ludzi kupujący u niego usługi - on jest jedynie czasowym dysponentem, przekaźnikiem - ma z tego inne korzyści.

porównuje rzeczywistość.

uważaj dworkinie - bo zaraz dojdziesz do wniosku że podatek liniowy jest "zły" ale nie dotyczy to Tomasza.

FF2- ja tu twarde liczby a ty mi z jakimiś miętkimi trudnymi do określenia problemami - dochody pracownika też są obarczone problemami i ryzykiem - jak pracodawca nie ma pieniędzy to pracownikowi nie zapłaci - niestety z doświadczenia (prawie 20 lat kadry,płace,księgowość, działalność) widziałem jak prezes/właściciel kupował nowe auto za setki tysi, a produkcyjni mieli zaległości po dwa-trzy miesiące.

Co do choroby - tutaj wolna wola, sam zdecydował że nie będzie opłacał "chorobowego" i sam wybrał (raczej - sam tak robiłem) najniższą możliwą stawkę - ale nic nie stoi na przeszkodzie aby i obiął się dobrowolnym ubzp. chorobowym i płacił wyższy ZUS - od którego miałby liczone świadczenia na normalnych zasadach (tak właśnie działał "przekręt" z działanościami kobiet w ciąży)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7777
Wysłany: 2016-07-02, 23:11   

Z tych twardych liczb wychodzą ci mientkie wnioski.

Wtedy musisz mu obniżyć dochody a zwiększyć wpłatę dla budżetu, i znowu wychodzi Ci kupa
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-03, 09:02   

Trojan napisał/a:
porównuje rzeczywistość

Jednocześnie ją trochę mieszasz, a przynajmniej traktujesz wybiórczo. By miarodajnie porównać konkretne rodzaje wartości, trzeba zestawić te same rodzaje wartości, a my mówiliśmy o podatku dochodowym. Ty porównałeś podatki płacone z racji ubezpieczenia społecznego (ZUS) + dochodu (PIT). Ok, to również prezentuje pewien obraz rzeczywistości. Jednak my mówiliśmy o podatku dochodowym, więc by porównać liniowe 19% i progresywne 18/32, powinieneś zestawić tylko te wartości właśnie. ZUS dla przedsiębiorców to osobna kwestia, też stawiająca pytania co do sprawiedliwości społecznej, ale nie była obiektem powyższej dyskusji.

Zatem skoro zmieszałeś ZUS i PIT, pisząc o wpływach do budżetu, ja tylko rozszerzyłem je o VAT, dając w ten sposób pełen obraz tych wpływów. Bo czy ktoś jest tylko jego dysponentem, czy nie, wyrobił swoją pracą VAT do budżetu.
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-03, 10:48   

dworkin: nasz system podatkowy/budżetowy jest tak skonstruowany że jeżeli chcesz mówić o wiarygodnych danych w sprawie PIT po prostu musisz haracz ZUS i podatek traktować równo.
bo jak pójdziemy w nieco inną stronę - to pracownik zarabiający 2000 zł na rękę odprowadza "tylko" 3348 zł podatku rocznie - czyli 8 razy mniej niż przykład Tomasza, ale jeżeli podliczymy pełną daninę dla państwa to płaci 16 176 zł. A z tego wynika że 2,5 ludzi pracujących za te 2000 zł w fabryce generują większe pieniądze do budżetu niż Tomasz.
A jak dodamy do tego że tych dwóch i pół pracownika postanowiło zawalczyć o swoje prawa i poszło do Tomasza po usługę prawniczą i zapłaciło za nią 12 300( 10 000 zł netto + 2 300 VAT) - to powiedz kto tutaj zasilił faktycznie budżet.

poza tym - wydawało mi się że to Ty jesteś tutaj naczelnym socjalistą.
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-03, 12:48   

Ale w ten sposób porównujesz sytuację przedsiębiorcy prowadzącego działalność (samozatrudnionego) i pracownika na umowie w ogóle, nie same skale podatkowe. Już porównanie prywaciarza na progresywnym podatku z etatowcem na umowie wykaże znaczące różnice w odprowadzanych do budżetu pieniądzach i pieniądzach na rękę. Dlatego, jeśli prezentujesz nam takie zestawienie, musisz dokładnie opisać cały kontekst, by być matematycznie precyzyjnym. Zatem, lekko upraszczając:

Etatowiec odprowadza do budżetu podatek ZUS jako % od zarabianych pieniędzy (mniej więcej - połowę pracownik od swojego brutto, drugie tyle pracodawca poza tym) i podatek PIT jako % od reszty.
Przedsiębiorca odprowadza za siebie (osobę swoją) stałą kwotę podatku ZUS (mniej więcej - 1100 zeta) i podatek PIT jako % od reszty.
Już sama kwota odprowadzanego ZUS-u wykazuje znaczącą różnicę, bo etatowiec zarabiając 5000 brutto odprowadza do ZUS-u koło 2000 zł (1000 od swojego brutto i 1000 jaki płaci pracodawca), a prywaciarz nawet zarabiając 10x więcej odprowadza 1100 zł (pomijam tu fakt, że za ewentualnych pracowników musi opłacać pełną kwotę ZUS-u i że dla siebie ma wtedy niższe świadczenia społeczne).
Dalej ten sam prywaciarz może płacić od reszty progresywne 18/32% albo liniowe 19%. Poniżej pewnej kwoty rocznych dochodów (zwłaszcza przy wspólnocie majątkowej) mniej płaci się podatku progresywnego, zaś powyżej mniej płaci się podatku liniowego. By wykazać między nimi dokładną różnice, musiałbyś porównać tylko te dwa rodzaje podatku.

Ja na razie poddałem w wątpliwość tylko możliwość rozliczania swoich osobistych dochodów niższym podatkiem liniowym mimo istnienia obok progresywnej skali. To jest po prostu furtka do ucieczki od najwyższego progu 32%, otwarta właściwie dla każdego (jednoosobowa działalność i jazda), czyniąc z tego progu fikcję. Liniowy podatek dla firm niebędących osobami fizycznymi (CIT) to co innego, bo od pozostałego po tym opodatkowaniu ich udziałowcom zysku i tak odprowadza się osobisty podatek dochodowy (PIT). Ale 19% dla dochodów osobistych? Why?
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3647
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2016-07-04, 12:19   

Fidel-F2 napisał/a:
Ale żeby to wyliczenie było prawidłowe musisz zaznaczyć że Tomasz te pieniądze zarabia pracując 12 miesięcy a pracownik 10 i 4/5 miesiąca. Poza tym powinieneś wziąć pod uwagę fakt, że dochody Tomasza nie są całkowicie stabilne a prowadzenie działalności obarczone jest rozmaitymi kosztami oraz ryzykiem, mniejszym lub większym ale zawsze jakimś. Również płacenie przez Tomasza minimalnego ZUSu skutkuje utratą dochodów w przypadku choroby. Cały czas pamiętamy, że w tym przypadku Tomasz przez lata musiał inwestować czas i pieniądze by uzyskać dzisiejszą pozycję oraz, że ta droga nie jest przed nikim zamknięta, każdy może popróbowaćtego miodu. Sumując, 'przewaga' Tomasza jest raczej iluzoryczna i jest konsekwencją większego wysiłku i odwagi w podejmowaniu decyzji. Zupełnie zdrowy układ.


Dzięki Fidel, bo abstrahując od prawidłowości bądź nie ich wyliczeń, to tego co napisałeś w ogóle nie komentują.
Patrząc na same ich wyliczenia to w ogóle nie wiem po co w Polsce ludzie siedzą na etatach. Niemal każdy pracodawca w rękę pocałuje tych chętnych na przejście na samozatrudnienie.
Wychodzi, że po prostu taki pracownik to leń i nie wie co traci nie zakładając działalności.

Kurde, nie wiedziałem jaki ze mnie darmozjad.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-05, 22:56   

1.ZUS i PIT w Polszy są nierozerwalnie ze sobą związane, więc trudno mówić o PIT bez ZUS. nic o was bez was.

2.Pracownicy tyż nie chodzą na urlopy. Przez pierwsze 3 lata pracy w obecnej firmie byłem może 2 tygodnie na urlopie (w sumie). Księgowa (w tym roku emerytura) na początku roku miała 67 dni urlopu zaległego + obecny. Wyjaśniłem szefowi że jeżeli nie wyrzuci jej na urlop to w sierpniu będzie musiał wybulić równowartość 5 miesięcy.

3. Pracownik także ponosi ryzyko "kursowe" biznesu swojego szefa. Ba. znam z życia sytuacje w których "szef" kupował nowe auto a załoga miała zaległości po 3 miechy.

4. Kwestia płacenia przez Tomasza ZUSu i składki chorobowej jest tylko i wyłącznie jego decyzją. Gdyby płacił dostawałby kasę w czasie choroby tak samo jak pracownik- oczywiście zgodnie z wysokością ubezpieczenia w ZUS.

5. Pracownik na obecnym rynku pracy też musi się szkolić, poświęcać czas i nierzadko pieniądze - jeżeli chce być konkurencynjy i dobrze zarabiać.

6. dworkin, z tym CITem to pojechałeś :) poczytaj sobie o "Sp. z o.o. Sp. komandytowa", także "SA Sp.Komandytowa" oczywiście z "liniowym" :) W biurze rach. obsługujemy trzech prawników - każdy ma zestaw nr.1 a jeden jeszcze dokłada SAkom

7. Tomaszu - podoba mi się taka jedna myśl/cytat, w sumie nawet nie wiem czy autentyczny. Historia z krachu finansowego LehmanB. Spotkanie Fedu - bodaj BB, z szefami wielkich hamerykańskich banków w sprawie kryzysu, i jeden z nich w kuluarach mówi do BB "powstrzymajcie nas..., bo my sami nie jesteśmy w stanie" (czy jakoś tak)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7777
Wysłany: 2016-07-05, 23:31   

Trojan, Ty rzeczywiście nie kumasz tego co się do ciebie mówi
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
dworkin 


Posty: 3342
Wysłany: 2016-07-06, 14:28   

Trojan, dyskusja toczyła się konkretnie o 19-procentowym liniowym podatku dochodowym, więc by pokazać wpływ tego konkretnego podatku, musisz porównać wartości z jego tytułu z jego alternatywą (w tym wypadku 18/32%). Gdybyś porównał zarobki przedsiębiorcy na progresie i na linii, pewnie bym się nie przyczepił, ale Ty zacząłeś punktować tylko ten pierwszy przypadek (przez co zaciemniłeś wpływ niższego ZUS-u przedsiębiorcy, który jest niezależny od formy podatku PIT), co nie stanowi odpowiedniego przykładu dla tej konkretnej dyskusji.

Trojan napisał/a:
6. dworkin, z tym CITem to pojechałeś :) poczytaj sobie o "Sp. z o.o. Sp. komandytowa", także "SA Sp.Komandytowa" oczywiście z "liniowym" :) W biurze rach. obsługujemy trzech prawników - każdy ma zestaw nr.1 a jeden jeszcze dokłada SAkom

Jak widzisz, ja starałem się wypunktować system dochodów osobistych w dość podstawowej formie, by jednoznacznie przekazać informację go w większości wyczerpujące, więc upraszczając - nim będące. Na więcej nie mam wiedzy, ale też zwyklaki więcej nie potrzebują. Chyba zgodzisz się, że wystarczy, by przeciętnie pracujący człowiek znał system opodatkowania dochodów osobistych, może ich optymalizacji oraz jej konsekwencji dla innych. Pozostałe przypadki go nie dotyczą albo dotyczą w stopniu znikomym. A że są różne exploity, o tym ogólnie wiemy, lecz szczegóły mają dla nas osobiście głównie znaczenie ciekawostek, które najwyżej warto znać.
  
 
 
Trojan 


Posty: 3636
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-07-06, 16:09   

no tak w teorii można porównywać 18/32 z 19 bez ZUS,
tylko po co ? ZUS bezpośrednio wpływa na PIT i tyle.
Chyba że Ty piszesz o teorii a ja o praktyce.

Zresztą - jeżeli PiS spełni swoje plany (oby ten) to zgodnie z logiką brzytwy "nie tworzyć bytów ponad miarę" ZUS i US staną się jednym super-urzędem z jedną składką/kwotą.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13