Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Świat Dysku
Autor Wiadomość
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-10-28, 17:06   Świat Dysku

W ramach zapełniania białych plam naszego forum otwieram temat o Terrym Pratchecie i jego książkach. Właśnie podczytuje sobie "Złodzieja Czasu" (Elektra //przytul ) Nie jest na pewno najlepsza książka z cyklu, ale ma swoje dobre kawałki. Te kawałki są pozszywane i nazywają się Igor ;) Z zawodowego punktu widzenia podobają mi się również metody nauczania Susan - szkoda, ze u nas się tak nie da. Nie ruszają mnie natomiast perypetie Kapłanów Czasu (oprócz Qu), zobaczymy co będzie dalej.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

  
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2007-10-31, 11:02   

Świat dysku to naprawdę dobra seria. To tez mój początek z Fantasy. Może cykl nieco tasiemcowaty. Ale na pewno warty uwagi bo porusza w sposób dowcipny wile już bardziej poważnych kwestii. Pratchett to mistrz ironii satyry i człowiek bezbłędnie punktujący ludzie zachowanie. Czytając świat dysku nie raz widziałem ile w życiu jest absurdu.


Kolor magii (tom: 1)
Blask fantastyczny (tom: 2)
Równoumagicznienie (tom: 3)
Mort (tom: 4)
Czarodzicielstwo (tom: 5)
Trzy wiedźmy (tom: 6)
Piramidy (tom: 7)
Straż! Straż! (tom: 8 )
Eryk (tom: 9)
Ruchome obrazki (tom: 10)
Kosiarz (tom: 11)
Wyprawa czarownic (tom: 12)
Pomniejsze bóstwa (tom: 13)
Panowie i damy (tom: 14)
Zbrojni (tom: 15)
Muzyka duszy (tom: 16)
Ciekawe czasy (tom: 17)
Maskarada (tom: 18)
Na glinianych nogach (tom: 19)
Wiedźmikołaj (tom: 20)
Bogowie, honor, Ankh-Morpork (tom: 21)
Ostatni kontynent (tom: 22)
Carpe Jugulum (tom: 23)
Piąty elefant (tom: 24)
Prawda (tom: 25)
Złodziej czasu (tom: 26)
Kapelusz pełen nieba: Opowieść ze świata dysku (tom: 101)
Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury (tom: 102)
Wolni Ciutludzie (tom: 103)
Ostatni bohater
Rybki małe ze wszystkich mórz

Zapożyczone z Biblionetki.

Tigana napisał/a:
Nie jest na pewno najlepsza książka z cyklu, ale ma swoje dobre kawałki

Przeczytałem złodzieja czasu. Sam nie wiem co po tej książce oczekiwałem bo prawda nastroił mnie raczej ostrożnie do następnych dzieł Pratchetta. Pratachett napisał już tyle książek że wile rzeczy zaczyna nudzić i coraz trudniej czytelnika zaskoczyć, coraz bardziej widoczna jest schematyczności i wtórność. Właśnie to było największą wadą ZC. Początek potwornie mnie wynudził, spodziewałem się tego bo to zdarza się w Świecie Dysku. Jednak dalej nie było dużo lepiej. Fabuła co prawda ruszyła z miejsca ale wile rzeczy było nie do obrobienia i mało co mnie zaskoczyło. Książka może i Dobra ale Nihil Novi
  
 
 
Elektra 


Posty: 3514
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2007-10-31, 11:10   

Przydałoby się to posegregować i oddzielnie napisać tytułu ze Świata Dysku a oddzielnie te pozostałe ( o Tiffany). No i czy nie jest odwrotna kolejność, najpierw Wolni ciutludzie a potem Kapelusz?
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-10-31, 12:18   

Elektra napisał/a:
No i czy nie jest odwrotna kolejność, najpierw Wolni ciutludzie a potem Kapelusz?

Zgadza się. I można by już uwzględnić "Zimomistrza" czy jak mu tam.
"Złodziej czasu" podobał mi się więcej niż "Muzyka dusz" czy nawet "Kosiarz". Rozbrajał Igor (chociaż faktycznie T. Pratchett powinien sobie na pare książek go odpuścić), Pierwsza Zasada i czekolada. .Z zawodowego punktu widzenia spodobały mi się także zajęcie jakie prowadziła wnuczka ŚMIERCI w szkole - urodzona nauczycielka. No i 5 Jeźdźców Apokalipsy - chociaż ten wątek mógłby być poszerzony. Męczyła trochę religia ZEN - przemyślenia mnichów chociaż ciekawe po pewnym czasie męczyły.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

  
 
 
Tyraela 
Femme Fatale


Posty: 652
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-10-31, 17:38   

O Pratchecie mam dość dziwne zdanie. Jestem obiektywna i nie sugeruję się orgazmami i zachwytami napływającymi z każdej strony na temat tego pana, jego książki czytam z rezerwą, staram się wykształcić własną opinię O.o i przyznaję, to trudna sztuka.
Od tego autora najpierw odrzuciła mnie okładka. Naciapane, nawalone, ściśnięte to wszystko, nie podoba mi się styl Kirby'a.
Ale później poznałam Ari i ona mi wcisnęła "Ruchome Obrazki". Przeczytałam, bez zachwytów. A później bodajże była "Wyprawa Czarownic", "Na glinianych nogach", reszty sobie nie przypominam. To znaczy, że Pratchett mnie ani ziębi, ani grzeje - od czasu czasu to dobry, humorystyczny przerywnik. A w równym stopniu, jeśli nie bardziej, bawi mnie Moore. Możecie zacząć rzucać kamieniami ;P
Ah, "Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury" podobały mi się bardziej. Na półce czekają "Wolni Ciutludzie", prezent od Toudiego xD

PS. Kidby jest lepszym rysownikiem ;P
_________________
"Jaka jest lepsza nagroda niż ta, kiedy unosimy broń nad pokonanym wrogiem, którym pogardzamy, a potem ją opuszczamy? O tak, szlachetność to najcenniejsza rzecz na świecie."
H. Duncan "Atrament"
 
 
andy
[Usunięty]

Wysłany: 2007-10-31, 18:42   

Parę przeczytałem (pierwsze jeszcze w św. pamięci Fantastyce) wrażenia w zasadzie pozytywne, szczególnie za humor, ale ogónie to lubię cykle ale bez przesady na jakiejś 10 części to się powinno kończyć. Oczywiście jeżeli jest pisane przez jednego autora, bo mi z GW tu jeszcze ktoś wyskoczy
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-01, 17:17   

Za mną "Wiedźmikołaj" i "Piąty Elefant". I cóż, oba mi się podobały, oba były bardzo zabawne i miały jedną zaletę - wchodziły miło, szybko i przyjemnie, i coś mi zostało. Ogólnie bardzo pozytywnie mnie to wszystko zaskoczyło, bo do Pratchetta jakoś wcześniej przekonania nie miałem. Teraz go nabrałem i powiem tak - jest lekkie, miłe i przyjemne, a gdzieś w tle pobrzmiewa nuta powagi, refleksji etc... i taka powinna być książka :D
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-11-01, 17:19   

Wulf napisał/a:
Teraz go nabrałem i powiem tak - jest lekkie, miłe i przyjemne, a gdzieś w tle pobrzmiewa nuta powagi, refleksji etc... i taka powinna być książka :D

Tylko go Wulf nie przedawkuj. W większej dawce Pratchett przestaje być śmieszmy, kolejne dowcipy bardzo do siebie zbliżone. Dwie książki ze "Świata dysku" jedna po drugiej to max.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Terrapodian 


Posty: 75
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2007-11-01, 21:49   

Pratchett jest geniuszem. Przeczytałem część z książek i popieram przedmówców. Pod warstwą humoru wszelkiej maści znajduje się duża porcja refleksji. Taka filozofia na wesoło.

To co mnie zawsze rozbraja w książkach ze Świata Dysku to bohaterowie. Tak oryginalnie, ze swoimi odwiecznymi problemami o charakterze egzystencjalnym :D Rincewind, Marchewa, Vimes, magister Ridcully czy wymiatający pan Śmierć.
_________________
Bóg mi wybaczy. W końcu to jego fach. ~ Heinrich Heine na łożu śmierci
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-11-02, 10:33   

Pratchett nie dość, że jest rozrywką, to jeszcze rozrywką inteligentną. Doszukiwanie się w ŚD podobieństw do naszego świata odbitych w krzywym zwierciadle zawsze sprawia czytelnikowi dziką uciechę.
Książki tego autora uwielbiam niemalże maniakalnie. Pozycje zdarzają się genialne, lub ciut gorsze, co jednakowoż na moje uwielbienie do całego cyklu specjalnego wpływu nie ma.
Spoza cyklu "naj" jest "Kot w stanie czystym". Kto kiedykolwiek miał kota, ten z całą pewnością doceni prawdziwość książki oraz jej niepowtarzalny humor.
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3209
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-05, 20:26   

Terrapodian napisał/a:
Pratchett jest geniuszem. Przeczytałem część z książek i popieram przedmówców. Pod warstwą humoru wszelkiej maści znajduje się duża porcja refleksji. Taka filozofia na wesoło.

Nic dodać nic ująć. Ze Świata Dysku przeczytałem (i nabyłem) wszystkie tytuły - jedynie Ostatni Kontynent nie przypadł mi do gustu.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
grubshy 
Chlod Mego Serca


Posty: 207
Skąd: Ja tutejszy...
Wysłany: 2007-11-06, 00:13   

Zawsze wbija mnie w ziemie, pierwsza ksiazka gdzie spotykamy sie z konkretnymi bohaterami newazne, czy to Rincewind, wiedzmy czy Marchewa. Potem... coz nie to, ze slabe ale jakos nie ma juz tego powiewu swiezosci.
_________________
We are the Dwarfs. You will be decapitated. Resistance is futile.
 
 
Zła 
Lód


Posty: 463
Skąd: Wrocław - Łódź
Wysłany: 2007-11-06, 00:23   

Ja przeczytałam ze Świata Dysku tylko Straż! Straż!, Zbrojni, Muzykę Duszy oraz Rówoumagicznienie, więcej nie dałam rady.
Najbardziej podobały mi się te dwie o straży miejskiej. Dzięki Asu mam dostęp do wszystkich tomów, ale chyba poprzestanę na tym co już przeczytałam.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2007-11-06, 08:00   

Toudi napisał/a:
Może cykl nieco tasiemcowaty.

Nie wiem czy tasiemcem można nazwać coś, co nie ma jednej nawet bardzo rozbudowanej linii fabularnej. Mimo iż wiele książek łączą bohaterowie z sztandarowym Śmiercią na czele, to przecież spokojnie można czytać większość książek ze Świata Dysku wybiórczo i bez narzuconej z góry kolejności. Częstokroć łączy je tylko tło. To tak jakbyś nazywał cyklem wszystkie nowelki Prusa bo dzieją się w jednym uniwersum. Poza tym u Pratchetta każda książką jest nieco inna, w sensie takim, że P stara się wziąć pod lupę inne zagadnienia - o ile pierwsze książki są bezlitosną polewką z gatunku jakim jest fantasy [swoją drogą nic dziwnego, pierwsze książki Pratchetta są... Science Fiction! :badgrin: ] , to im dalej tym zaczyna się robić bardziej problematycznie - np. moim zdecydowanym faworytem są "Pomniejsze Bóstwa", poruszające kwestie wiary, systemu wierzeń, konfliktu religii z nauką. Generalnie wielkim fanem nie jestem [jak był w wawie się podpisywać, to ja byłem obok ale wolałem zjeść kebaba], ale myślę, że grzechem byłoby nie znać szczególne pierwszych książek ŚD a później to już wybiórczo wedle recenzji zaufanych [jak ktoś mi ufa to czytać "Bóstwa"! bo to jest debeściak tego pana].
 
 
bartold


Posty: 71
Skąd: Miasto Drzwi
Wysłany: 2007-11-14, 16:50   

Mam tego trochę, najbardziej podchodzi mi cykl o Straży. Aresztowanie smoka... "Marchewa, rzuć mu prawami"... Fajne teżbyło "Czarodzicielstwo" i "Kosiarz". Z przyjemnością czytałem "Sztukę Świata Dysku".

Niby porusza problemy egzystencjonalne, ale... Albo się śmieję, albo rozumiem :D
_________________
Flame over all...
 
 
Nefren 
Nawiedzona Biolożka


Posty: 33
Skąd: Białystok/Hajnówka
Wysłany: 2007-11-14, 17:36   

W czasie ostatnich wakacji poważnie sie wzięłam z Pratchetta i czytałam wszystko co mi wpadło w łapki. Uwielbiam to jego poczucie humoru i trafność spostrzeżeń. Najbardziej chyba lubie czytać o straży miejskiej. A Śmierć poprostu wymiata. Jednak rzeczywiście po przeczytaniu kilku(nastu) tomów dowcipy nie są już takie świerze.
A zauważył ktoś może podczas lektury, że jego ksiązki są przepełnione filozofią Chaosu?
_________________
Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niech przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach tam nie ma nic. Jestem tylko ja.
Litania Przeciw Strachowi Bene Gesserit
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-11-14, 18:33   

Zauważył ;) I to już dawno ;)
Pratchett jest świetnym "ilustratorem" praw chaosu. Przedstawia je za pomocą pewnych obrazów, zdarzeń, sytuacji.
Niektóre sformułowania natomiast brzmią bardzo podobnie do tych, które możemy odnaleźć w "Proncipia Chaotica" Carolla.
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2007-12-12, 22:31   

Niestety mam zła wiadomość. U Pratchetta wykryto rzadką odmianę choroby Alzheimera. I co tu więcej napisać? Cała nadzieja w nowych metodach leczenia.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2007-12-13, 08:21   

Jak na razie 'Kolor Magii', który kupiłam bratu rok temu na gwiazdkę, stoi na półce i mruga do mnie okiem - brak czasu robi swoje :/ Bratu się podobał, może i ja się nań złapię.
makatka napisał/a:
Spoza cyklu "naj" jest "Kot w stanie czystym". Kto kiedykolwiek miał kota, ten z całą pewnością doceni prawdziwość książki oraz jej niepowtarzalny humor.

Tak *___* - mam kota arcyzbrodniarza :mrgreen: Przyznam, że to właśnie 'Kot...' przyciągnął moją uwagą w kierunku Pratchetta. Zawsze to była półka wysadzana żółtymi grzbietami ^^'

Au revoir!
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
makatka 
Zapluta Wiedźma


Posty: 939
Skąd: wprost z absurdu
Wysłany: 2007-12-13, 13:03   

Mam nadzieję, że mimo choroby napisze jeszcze wiele książek :(
1
2
_________________
Pitbull- morderca miejsca w łóżku i Twoich kanapek.

zimo, zimo... WYPIERDALAJ!
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2007-12-16, 12:50   

Parę słów o "Zimistrzu".
Na wstępie muszę zaznaczyć, że moja opinia jest całkowicie subiektywna i baaaardzo spaczona :mrgreen:
"Zimistrz" to trzecia książka z cyklu o Feeglach czy też Tiffany (Akwili xP), do której wreszcie nareszcie rękę przyłożył Cholewa. Różnice są kolosalne, czyta się to znacznie łatwiej i przyjemniej niż dwie poprzednie części, powiedziałabym nawet, że naturalniej ;) Przede wszystkim Akwila Dokuczliwa stała się Tiffany Obolałą, a Fik Mik Figle- Nac Mac Feeglami. No i oczywiście język, którym posługują się Feeglowie... Łojzicku! xD
Książka mi się podobała, nie było to mistrzostwo, ale załapała dużego plusa po okropnym "Złodzieju czasu". Jest lekka, niewymagająca i jak zwykle u Pratchetta niesie kilka całkiem fajnych podtekstów i powodów do rozmyślań.
Najlepiej czytać w domciu, pod kocykiem z kubkiem czegoś ciepłego w łapie ;) Ja czytałam w wypizganej klasie od historii i jeszcze bardziej wypizganym autobusie i nie było to zbyt przyjemne xD Biały syfek przeraża mnie w każdej postaci xP

Spoilerek, a jak...
Feeglowie próbujący pomóc ciut wiedźmie w romansowaniu przez załatwienie książki to dla mnie mistrzostwo xDD
Tak jak bardzo życiowe Zaciskanie Warg i Tupanie Nogą... etc. xD
 
 
Haeive 


Posty: 14
Skąd: P-ń
Wysłany: 2008-01-07, 20:23   

A do mnie z kolei "Zimistrz" otrzymany na mikołajki uśmiecha się z półki, jak na razie bardzo odległej głównie z winy strasznego zmęczenia i stosu lektur, które muszą zostać zwrócone do biblioteki (tej publicznej bądź czyjejś prywatnej :-P ).
Póki co, moją ulubioną częścią cyklu są "Trzy Wiedźmy" i wątpię, żeby "Zimistrz" to zmienił.
_________________
"Nie działaj pochopnie, gdy stajesz naprzeciw łysych, pomarszczonych i uśmiechniętych staruszków."
Terry Pratchett, "Złodziej czasu"
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-02-10, 20:32   

Będzie Straż Nocna
Już tuż tuż nowa książka Pratchetta ;) zapowiada się ciekawie zobaczymy co z tego będzie
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12110
Skąd: białostocki gród
Wysłany: 2008-02-18, 12:40   

Achtung, achtung :!:
W Merlinie do dnia 25 lutego (do 9 rano) trwa 35% promocja na prawie wszystkie (za wyjątkiem np. "Trzy wiedźmy" w twardej oprawie i "Zimistrz") dostępne w sklepie książki T. Pratchetta. Marsz na Berlin... (tfu...) na Merlin. ;)

http://merlin.pl/frontend.../pratchett.html
 
 
Elektra 


Posty: 3514
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-02-18, 12:52   

Najnowszej książki też nie dali do promocji... ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12110
Skąd: białostocki gród
Wysłany: 2008-02-18, 13:37   

Elektra napisał/a:
Najnowszej książki też nie dali do promocji... ;)


To już byłoby za dobrze... ;)
I tak będzie się świetnie sprzedawać jako nowość, więc nie potrzebuje, póki co, dodatkowego "wsparcia". :-P
 
 
Mogget 


Posty: 178
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-03-06, 17:28   

Świat Dysku-mniam :) Przeczytałem prawie wszystkie części i poza Złodziejem Czasu, który jakoś nie przypadł mi do gustu to całą resztę oceniam baaardzo pozytywnie.Najbardziej spodobał mi się ''Piąty elefant'' ze względu na dużą dawkę Vimesa jak i również za to że wrócił Gaspode :) Obecnie czytam Zimistrza i zachwycam się Nac Mac Feeglami :mrgreen:
 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-03-06, 22:33   

Właśnie odkładam "Straż nocną" na półeczkę (dzięki, Toudi). No cóż, niezły pomysł na zabawy z czasem i odwieczny problem historii alternatywnej :mrgreen: Ale jednak w tej książce Pratchett stał się jakiś taki... hmm... patetyczny? :-? No i niestety, zmiana na gorsze w dziedzinie okładki...
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-03-06, 22:42   

Eh... Mnie osobiście "Nocna straż" porwała. Zmiana jest widoczna, owszem, ale nie jest to zmiana na gorsze. Dawno nie czytałam TAKIEJ książki Pratchetta. Nic nie poradzę na to, że seria o straży jest moja ulubioną, a para Vimes- Vetinari tą naj naj xD
Czy "Nocna..." jest patetyczna? Chyba tak... nie zastanawiałam sie nad tym wcześniej, odebrałam ja raczej jaką jedną z głębszych książek. Nawet słynny Pratchettowski humor jest bardziej gorzki. Z drugiej strony nie brakowało momentów, w których łzy śmiechu pokazywały mi się w oczkach (sztuczka z piwem imbirowym xDD). I chociaż "Zbrojnych" w moim rankingu nic nie pobije, to "Nocna..." zasługuje na jakieś specjalne miejsce ;)
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-03-06, 23:02   

Bruja ale twój post ... poważny O_o

A co do Nocnej straży to coraz bardziej mi się ta książka podoba. Chyba wymaga trochę czasu, żeby ją przetrawić. Zmiana u Pratchetta była widoczna już od jakiegoś czasu. Był coraz bardziej poważny, coraz bardziej refleksyjny. Teraz widać to ze zdwojoną siłą. Chyba będzie to tendencja na stałe i właściwie na to liczę. Bo śmiesznego Pratchetta się naczytałem a teraz coś innego.
Co do samej Straży to wielu bohaterów z cyklu o straży tu nie uświadczymy, a innych zobaczymy z zupełnie innej perspektywy. Vimes też nieco inny ale to chyba zmiana na lepsze. Ogólnie książka naprawdę warta przeczytania
Bruja napisał/a:
(sztuczka z piwem imbirowym xDD).

To było dobre. Ale mimo humoru też pokazywało jak myślą ludzie.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Qfant


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 12