Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Świat Dysku
Autor Wiadomość
Elektra 


Posty: 3567
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-03-08, 20:03   

Mogę się podpisać pod większością słów Brujki. Oprócz tego rozbawiania do łez. Parę razy się uśmiechnęłam, parę rzeczy było zabawnie przedstawionych, ale mimo to ta książka nie była dla mnie wesoła, tak jak poprzednie.

Regissa napisał/a:
Ale jednak w tej książce Pratchett stał się jakiś taki... hmm... patetyczny?

Patetyczny? Raczej po prostu poważny, poruszający hm... głębsze problemy? ;)

Co do okładki... Brujka i Toudi próbowali wcisnąć mi kit odnośnie takiej jednej postaci, ale ja się nie dałam nabrać. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-03-09, 12:26   

Nie jestem zagorzałym wielbicielem ŚD, ale dzięki Elektrze i miejskiej bibliotece "zaliczyłem" 99% wydanych u nas książek z tego cyklu. Czyta to się bardzo fajnie i nie raz i nie dwa poprawiło mi humor. Nie rozumiem tylko opiniii, że ostatnie książki są bardziej poważne. Jak dla mnie to jedynie "Kolor magii" był do śmiechu, a reszta to i śmiech i zaduma. Taka "Prawda" to mnóstwo zabawnych kawałków czy to z Ottonem czy parą zabójców (Tulipan i ...) a na dodatek parę głębszych myśli. Jeśli juz to zarzuciłbym prędzej TP powielanie pewnych dowcipów czy ewidentne wpadki w rodzaju "Ostatniego kontynentu" czy "Złodzieja czasu"
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Elektra 


Posty: 3567
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-04-20, 13:42   

Potworny regiment już 13. maja //kas
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 11:10   

Elektra napisał/a:
Potworny regiment już 13. maja //kas


A co jeśli znowu wydadzą taką nędzę z folią złażącą z okładek? ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-27, 11:30   

ASX76 napisał/a:
A co jeśli znowu wydadzą taką nędzę z folią złażącą z okładek? ;)


To i tak będę się cieszyła jak gupia, a Ty obłożysz sobie taką książkę i będziesz na nią chuchał i dmuchał jeszcze bardziej niż na pozostałe i strasznie jęczał i narzekał xP
Moje mocne, na razie, postanowienie, że nie będę czytała w czasie matur poszło w pizdu <niewinna minka>. I to chyba jedyny przypadek, w którym nie obraziłabym się na Próchno za trzydniowy poślizg.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 11:48   

Bruja napisał/a:
To i tak będę się cieszyła jak gupia, a Ty obłożysz sobie taką książkę i będziesz na nią chuchał i dmuchał jeszcze bardziej niż na pozostałe i strasznie jęczał i narzekał xP Moje mocne, na razie, postanowienie, że nie będę czytała w czasie matur poszło w pizdu <niewinna minka>. I to chyba jedyny przypadek, w którym nie obraziłabym się na Próchno za trzydniowy poślizg.


1. Skąd wiesz co zrobię? Wróżka czy co? :-P
Jeśli chodzi o twórczość Pratchetta jestem największym forumowym noobem i zanim wezmę się za lekturkę "Potwornego Regimentu", wiele wody w Odrze upłynie. ;) A i to pod warunkiem, że wcześniej się nie zniechęcę.
Jeszcze nie obłożyłem ani jednej książki. Już prędzej "Terror" Simmonsa zaniosę do introligatora...

2. Ciekawe... Szkoda, że tego nie widziałem. ;)

P.S. A jak się cieszy głupia? ;) Możesz zademonstrować? :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-27, 12:11   

ASX76 napisał/a:
Skąd wiesz co zrobię? Wróżka czy co?


Czarownica xP

ASX76 napisał/a:
Jeśli chodzi o twórczość Pratchetta jestem największym forumowym noobem i zanim wezmę się za lekturkę "Potwornego Regimentu", wiele wody w Odrze upłynie. ;) A i to pod warunkiem, że wcześniej się nie zniechęcę.


Aha aha o.O Dobrze, że napisałeś i wyprowadziłeś mnie z błędu. Tym samym życzę powodzenia, poważnie, bez ironii itd. Chociaż teraz nie rozumiem Cię już w ogóle, kupowanie całego cyklu, szczególnie takiego jak ŚD, jest dla mnie osobiście co najmniej dziwne (nie chcę użyć innego słowa). Nie tłumacz mi proszę, że w razie czego możesz sprzedać z zyskiem, bo kupowałeś w promocji, już gdzieś o tym czytałam i przyznam, że czytając Twoje posty i mając jakieś tam blade pojęcie o Twoim stosunku do książek nie podejrzewam Cię o coś takiego ;)

ASX76 napisał/a:
2. Ciekawe... Szkoda, że tego nie widziałem. ;)


Nie wiem za bardzo do czego to się odnosi... Musisz wybaczyć o wielki i wspaniały mnie biednej, małej, ograniczonej i gupiej... nie głupiej xP
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 12:37   

To odnosi się do tego ( ;) ):
"Moje mocne, na razie, postanowienie, że nie będę czytała w czasie matur poszło w pizdu <niewinna minka>."


Skoro już nie mam innego wyjścia i muszę, w takim razie wybaczę Ci, o wielka i wspaniała Czarownico. :-P

Szkoda, że nie chcesz użyć innego słowa niż "co najmniej dziwne", bo to ułatwiło by mi, prymitywnemu barbarzyńcy, ustosunkowanie się do Twojej "owiniętej w bawełnę" wypowiedzi. :-P
To, że kupiłem w promocji nie oznacza, że później nie mogę tego sprzedać, jeśli zajdzie taka potrzeba, prawda? Nie bardzo rozumiem dlaczego prosisz mnie, abym nie tłumaczył zakupu w ten sposób? ;)
Znaczna obniżka ceny na cykl Pratchetta stanowiła dla mnie pokusę nie do odparcia, pomimo tego, że mój kontakt z twórczością Terry'ego był znikomy. Rozważyłem wszystkie za i przeciw które mi przyszły do pustawej głowy i doszedłem do wniosku, że lepiej mieć, niż nie mieć. :-P
P.S. Niespodzianki to moja specjalność. Nieraz potrafię zaskoczyć samego siebie, a co dopiero kogoś innego... ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-04-27, 14:06   

Bruja napisał/a:
I to chyba jedyny przypadek, w którym nie obraziłabym się na Próchno za trzydniowy poślizg.
Który nie jest wykluczony. Jak byś wytrzymała z tydzień po premierze to załatwię taniej z upustem dla wstrętnych czarownic
ASX76 napisał/a:
A co jeśli znowu wydadzą taką nędzę z folią złażącą z okładek? ;)

Pewnie tak właśnie zrobią. Będzie trzeba to przeżyć bo ważniejsza jest chyba treść. Można co najwyżej pisać do wydawnictwa bo presja by PWC tłumaczył ciutludzi chyba odniosła skutek.
Bruja napisał/a:
kupowanie całego cyklu, szczególnie takiego jak ŚD, jest dla mnie osobiście co najmniej dziwne (nie chcę użyć innego słowa).

A czemu nie. Zaoszczędził kupując na raz i zaryzykował to jest hazard i czasem warto zagrać
ASX76 napisał/a:
To, że kupiłem w promocji nie oznacza, że później nie mogę tego sprzedać, jeśli zajdzie taka potrzeba, prawda? Nie bardzo rozumiem dlaczego prosisz mnie, abym nie tłumaczył zakupu w ten sposób? ;)

Bo to różnie może z tym być
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 14:18   

Owszem, treść jest najważniejsza, ale jeśli Prószyński wypuszcza, jakby nie patrzeć, wydawniczy BUBEL, za który, bądź co bądź, się zapłaciło, to nie sposób pozostawić to bez komentarza.
Zakup całego cyklu z taką zniżką to dla mnie żaden hazard. Problem byłby dopiero wtedy, gdybym nie wykorzystał nadarzającej się okazji. :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Elektra 


Posty: 3567
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-04-27, 14:33   

Toudisław napisał/a:
Pewnie tak właśnie zrobią. Będzie trzeba to przeżyć bo ważniejsza jest chyba treść.

Skoro to treść jest najważniejsza, to dlaczego ludzie nie lubią e-booków? Treść jest ważna, ale opakowanie również. Skoro płacę tyle za książkę, to liczę na to, że nie będzie mi się rozłaziła w rękach przy samym przeglądaniu. Dla mnie wydawanie Pratchetta z taką okładką i na takim papierze, to jest skandal.

Aha. Sprawdziłam dokładnie (także w księgarni na paru egzemplarzach) i Straż nocna jest innego formatu, niż wcześniejsze książki. Też mnie to wkurza, ale już nie aż tak. ;)


ASX76 napisał/a:
Zakup całego cyklu z taką zniżką to dla mnie żaden hazard. Problem byłby dopiero wtedy, gdybym nie wykorzystał nadarzającej się okazji.

Dla mnie to już jest zupełnie niezrozumiały poziom bibliofilstwa. Kupować całą serię książek autora, za którego humorem się nie przepada (no chyba że Ci się w końcu odwidziało). Nawet jeśli miałoby się to później sprzedać.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 14:53   

Bibliofilstwo niejedno ma imię. ;)

No cóż... Ludzie się zmieniają. Czasem. To i gusta mogą. :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-27, 15:23   

Toudisław napisał/a:
Jak byś wytrzymała z tydzień po premierze to załatwię taniej z upustem dla wstrętnych czarownic

Zobaczymy. Chociaż obawiam się, że nie wytrzymam ;)

Toudisław napisał/a:
Zaoszczędził kupując na raz i zaryzykował to jest hazard i czasem warto zagrać

Nie nazwałabym tego hazardem, to raczej uzależnienie, a jeszcze szybciej wmawianie i próba udowodnienia samemu sobie, że jest się uzależnionym o.o
ASXie, nie chciałam żebyś mi to tłumaczył, bo czytałam Twoje wywody na ten temat w innym wątku i przyjęłam je do wiadomości i jestem skłonna to zrozumieć. Jednak dalej jest dla mnie niepojęte jak można kupić masę TAKICH książek. Może i gusta mogą się zmienić, ale nie czytając, a sam się przyznałeś, że nie czytałeś wiele, nie możesz tego zweryfikować.

Elektra napisał/a:
Straż nocna jest innego formatu, niż wcześniejsze książki.

Moja jest taka sama o.o
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 16:17   

Bruja napisał/a:

ASXie, nie chciałam żebyś mi to tłumaczył, bo czytałam Twoje wywody na ten temat w innym wątku i przyjęłam je do wiadomości i jestem skłonna to zrozumieć. Jednak dalej jest dla mnie niepojęte jak można kupić masę TAKICH książek. Może i gusta mogą się zmienić, ale nie czytając, a sam się przyznałeś, że nie czytałeś wiele, nie możesz tego zweryfikować.



Dogłębnie zweryfikuję, gdy przeczytam. :-)
Promocja nie trwała długo i trzeba było podjąć szybką decyzję. Skoro nie stracę na tym (albo niewiele) pod względem finansowym, a z drugiej strony jednak książki mnie zainteresowały, to nie widziałem powodu dla którego nie miałbym dokonać zakupu. Czym byłoby życie bez odrobinki ryzyka? ;)
Wiem, że z Twojego punktu widzenia może wydawać się to co najmniej niedorzeczne, lecz nic na to nie jestem w stanie poradzić. ;)
Tak, jestem chory. Nie, nie potrzebuję leczenia. :-P
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-04-27, 19:48   

Elektra napisał/a:
Skoro to treść jest najważniejsza, to dlaczego ludzie nie lubią e-booków?

Bo są nie poręczne. Treść jest ważna ale nie jedyna. Sposób wydawania książki może zepsuć przyjemność z jej czytania. Jednak serie kieszonkowe mają swoją popularność. Bruja pewnie i tak by kupiła nowy ŚD nawet gdyby był wydany na papierze toaletowym.
Bruja napisał/a:
Zobaczymy. Chociaż obawiam się, że nie wytrzymam ;)

Jak by co daj znać.

Mnie raczej interesuje co to będzie za książka i jaką drogą pójdzie autor. Wezmę i zapytam tłumacza w piątek :P dowiem się co nieco przed wami :evil:
Gdyby było to coś jak Nocna Straż to by mnie cieszyło. A co do okładki to ta ze Straży mi się podobała a ta już nie :P
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 20:17   

Od osób obeznanych z cyklem, które "czytnęły" knigę w wersji anglojęzycznej, słyszałem, że "Potworny regiment" trzyma wysoki poziom. Z oczywistych względów nie wnikałem w szczegóły...

Toudi :arrow: Serie kieszonkowe to masakra dla oczu. Jeśli do tego ktoś czyta przy niewłaściwym oświetleniu, to szybko skończy w okularach.
Nie tylko Bruja by kupiła nową część "ŚD" nawet gdyby wydana na papierze gorszej jakości. A tak swoją drogą, łącząc przyjemne z pożytecznym, masz całkiem niezły rynek zbytu. :))
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Elektra 


Posty: 3567
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-04-27, 20:32   

Toudisław napisał/a:
Mnie raczej interesuje co to będzie za książka i jaką drogą pójdzie autor.

Występuje tam Vimes i to mi wystarczy. :perv:

Toudisław napisał/a:
Bruja pewnie i tak by kupiła nowy ŚD nawet gdyby był wydany na papierze toaletowym.

Wszyscy by kupili, bo po prostu nie mają innego wyboru.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-27, 20:44   

Elektra napisał/a:
Występuje tam Vimes i to mi wystarczy. :perv:

Mnie też //amor

Dopóki Próchno ma monopol na Pratchetta wszyscy jesteśmy do tego zmuszeni. No chyba, że ktoś faktycznie lubi czytać z monitora czy ekranu komórki albo włada na tyle dobrze angielskim żeby czytać w oryginale o.o Ja się niestety nie łapię... A wydawnictwo swojej polityki zapewne nie zmieni, bo ma kasę z Pratchetta nawet jeśli wydaje go tak jak teraz.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Elektra 


Posty: 3567
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-04-27, 20:48   

Bruja napisał/a:
A wydawnictwo swojej polityki zapewne nie zmieni, bo ma kasę z Pratchetta nawet jeśli wydaje go tak jak teraz.

No i właśnie dlatego to jest dla mnie skandal. Tak się dobrze Pratchett sprzedaje, to już by mogli chociaż ten papier dawać lepszy (i przywrócić słoniki).

Bruja napisał/a:
włada na tyle dobrze angielskim żeby czytać w oryginale

Jak zaczęłam półtora roku temu Wolnych Ciutludzi w oryginale, tak mam przeczytane sto dwadzieścia stron. Wychodzi na to, że jednak za mało ten angielski znam... :/
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-04-27, 20:51   

Tutaj nie chodzi o samą znajomość angielskiego. Pratchett tworzy wiele własnych słów, dodajmy do tego podteksty, aluzje i czytelnik spoza UK się gubi po prostu. Trzeba bardzo dobrze śmigać angielskim aby go czytać. ;) No ale dla chcącego nic trudnego. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 20:52   

Elektra napisał/a:
Bruja napisał/a:
A wydawnictwo swojej polityki zapewne nie zmieni, bo ma kasę z Pratchetta nawet jeśli wydaje go tak jak teraz.

No i właśnie dlatego to jest dla mnie skandal. Tak się dobrze Pratchett sprzedaje, to już by mogli chociaż ten papier dawać lepszy (i przywrócić słoniki).



Wygląda na to, że gdy cykl sprzedaje się za dobrze, to nie zawsze jest korzystne dla czytelników, bo skoro Prószyński i tak ma pewność, że kupią, to najwidoczniej woli sobie zaoszczędzić przy okazji. :-?
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-04-27, 20:52   

Elektra napisał/a:
Tak się dobrze Pratchett sprzedaje, to już by mogli chociaż ten papier dawać lepszy (i przywrócić słoniki).


Ale po co skoro i tak się sprzeda... i tak kasa będzie --_-
Matko, jak ja nie lubię Próchna >.<
A przy okazji słoników... czytając poprzednie część słoniki były czymś w rodzaju wyznaczników nowych rozdziałów, a teraz mam problemy. Dobra, niby odstępy między poszczególnymi partiami tekstu są zachowane, ale to jednak nie to samo i nie do końca działa tak jak powinno.
To samo jeśli chodzi o czcionkę Śmierciucha.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-04-27, 21:01   

Elektra napisał/a:
Występuje tam Vimes i to mi wystarczy. :perv:

Znowu Straż? Tak jedna po drugiej? O.o Nie spodziewałem się.
ASX76 napisał/a:
Toudi :arrow: Serie kieszonkowe to masakra dla oczu. Jeśli do tego ktoś czyta przy niewłaściwym oświetleniu, to szybko skończy w okularach.

Ale ulga dla kieszeni. Coś za coś niestety.
ASX76 napisał/a:
A tak swoją drogą, łącząc przyjemne z pożytecznym, masz całkiem niezły rynek zbytu. :))

O_o
Elektra napisał/a:
Wszyscy by kupili, bo po prostu nie mają innego wyboru.

Nie ma jak monopol. --_-
MadMill napisał/a:
Trzeba bardzo dobrze śmigać angielskim aby go czytać. ;) No ale dla chcącego nic trudnego. ;)

Dla tego doceniam PWC. On odwala kawał ciężkiej roboty.
Elektra napisał/a:
(i przywrócić słoniki).
Brak Słoników jest nie dopuszczalny. A Śmierć ma MÓWIĆ JAK ŚMIERĆ.
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 13389
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2008-04-27, 22:59   

Toudisław napisał/a:
ASX76 napisał/a:
]Toudi :arrow: Serie kieszonkowe to masakra dla oczu. Jeśli do tego ktoś czyta przy niewłaściwym oświetleniu, to szybko skończy w okularach.

Ale ulga dla kieszeni. Coś za coś niestety.


Zdrowie ma się tylko jedno, a kieszeni można mieć od groma i ciut ciut. Ja rozumiem, że na różnych rzeczach można oszczędzać, ale akurat na oczach to nigdy się nie opłaca. Niestety. ;)
_________________
Buk, Horror, Dziczyzna
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6272
Skąd: Piła
Wysłany: 2008-05-16, 16:07   

Toudi napisał/a:
Przeczytałem złodzieja czasu. Sam nie wiem co po tej książce oczekiwałem bo prawda nastroił mnie raczej ostrożnie do następnych dzieł Pratchetta. Pratachett napisał już tyle książek że wile rzeczy zaczyna nudzić i coraz trudniej czytelnika zaskoczyć, coraz bardziej widoczna jest schematyczności i wtórność. Właśnie to było największą wadą ZC. Początek potwornie mnie wynudził, spodziewałem się tego bo to zdarza się w Świecie Dysku. Jednak dalej nie było dużo lepiej. Fabuła co prawda ruszyła z miejsca ale wile rzeczy było nie do obrobienia i mało co mnie zaskoczyło. Książka może i Dobra ale Nihil Novi

Jak wyżej. Do połowy nudnawo, potem coraz lepiej. Q fajny :)
Bruja napisał/a:
Eh... Mnie osobiście "Nocna straż" porwała. Zmiana jest widoczna, owszem, ale nie jest to zmiana na gorsze. Dawno nie czytałam TAKIEJ książki Pratchetta. Nic nie poradzę na to, że seria o straży jest moja ulubioną, a para Vimes- Vetinari tą naj naj xD
Czy "Nocna..." jest patetyczna? Chyba tak... nie zastanawiałam sie nad tym wcześniej, odebrałam ja raczej jaką jedną z głębszych książek. Nawet słynny Pratchettowski humor jest bardziej gorzki. Z drugiej strony nie brakowało momentów, w których łzy śmiechu pokazywały mi się w oczkach (sztuczka z piwem imbirowym xDD).

I jak wyżej :)

Terreg Pratchett. Prawda
Jest to powieść ze Świata Dysku, co do której miałem wysokie oczekiwania. Nie dlatego, że ukazywała Straż Miejską od strony zwykłego obywatela, nie dlatego też, że chciałem czym prędzej zapomnieć o rozczarowaniu Carpe Jugulum. Głównym powodem była tematyka - media, a szczególnie gazety.
Opinię o prasie codziennej mam nie najlepszą, a Pratchett już kilkukrotnie pokazał, że jest w stanie bezlitośnie wykpić fałsz, głupotę i inne przywary ludzi.
I muszę przyznać, że nie zawiodłem się. Przemyślenia są trafne, wady pokazane wyraźnie (i bolą - nie tylko nas, ale i bohaterów utworu). Ale w bonusie dostajemy też ciekawego głównego bohatera (William de Worde), plus pobocznych - oryginalnego wampira (w porównaniu do poprzednich to niebo a ziemia), parę zbirów (Dyskowe odpowiedniki dwóch ...onych złych ...onego Gaimana :D ), ekipę prawdziwych krasnoludów - nie karzełków z doklejonymi brodami i plastikowymi toporkami). Mamy też intrygę (opierającą się na obaleniu Patrycjusza, ale o to chodziło już od Straż Straż :D ) która jest całkiem ciekawa.
Spokojnie mogę więc ją polecić każdemu fanowi ŚD oraz osobą lubiącym zabawne fantasy. Ale i inteligentne.

Carpe Jugulum
Fabuła traktuje o wampirach i ich pojedynku z wiedźmami, ale sprowadza się do tego, że SPOILERprzez pół książki one uciekają przed nimi, a potem dokonują masowych mordów (chociaż czy wampira można zabić?). |Nie było by problemu, gdyby nie drobny i irytujący problem - wampiry były takie groźne, bo postanowiły coś zrobić ze swoimi problemami. W rezultacie czosnek, cytryny, światło, woda święcona, symbole religijne i co tam jeszcze wymyślono przeciw nim, nie działało... No i było ciekawie. A skończyło się tradycyjnie, co powoduje zawód.

Co oprócz tego? Autor świetny, pomysły genialne, a twórczość powoduje ból brzucha ze śmiechu. Chociaż trafią mu się też słabsze dzieła.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-05-23, 00:37   

Wessałam "Potworny regiment" i... pierwsze co się nasuwa to, że Pratchett idzie w górę, a świat kręci się dookoła skarpet ;)
Kolejna bardzo głęboka książka, dająca do myślenia, po rewolucji przyszedł czas na wojnę, ale w PR jest znacznie więcej Pratchettowskiego humoru niż w SN.
No i te wnioski... autor odwalił za czytelnika część roboty i niektóre podał na tacy, bez zbędnego owijania.
Krótko: było pięknie. I to nie dlatego, że bardzo długo nie czytałam.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Wezyr 

Posty: 94
Skąd: Wrocław/Legnica
Wysłany: 2008-05-23, 01:37   

Bruja napisał/a:
Wessałam "Potworny regiment" i... (ciach)


A czy przypadkiem główna bohaterka (właściwie cały regiment) nie miał wpływu na Twoją ocenę? 8) Mnie się książka też podobała (aczkolwiek czytałem ją dawno i tylko w oryginale), jednak do Night Watch to tej historii daleko. Za dużo tu jednak przewidywalności i jeszcze ten koniec, który w pewnym momencie też już w żaden sposób niczym nie zaskakuje... Już mógłby sobie Pratchett darować. Ja wiem, że wszyscy dżentelmeni zginęli w ostatniej wielkiej wojnie, ale bez przesady ;)

Aha, golenie to też jest sztuka :-P
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-05-23, 10:50   

Właściwie... oczywiście, że miał wpływ, ale ja nie mam oryginalnych skarpetek od Bozi ;)
I oczywiście, że do Straży nocnej jej daleko, w końcu SN jest tą jedną, jedyną, swoistą perełką.
Wiesz, kolego, mnie wydaje się, że fabularnie ta książka nie miała zaskakiwać, a jedynie coś przekazać. Nie pierwszy raz autor z banalnej historyjki stworzył coś.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Wezyr 

Posty: 94
Skąd: Wrocław/Legnica
Wysłany: 2008-05-23, 12:34   

Bruja napisał/a:

Wiesz, kolego, mnie wydaje się, że fabularnie ta książka nie miała zaskakiwać, a jedynie coś przekazać. Nie pierwszy raz autor z banalnej historyjki stworzył coś.

No tak, jakiś przekaz mniej lub bardziej oczywisty jest w każdej książce Pratchetta. Mnie się nie podobało w tej to, że czytelnik nie miał większych szans samodzielnie domyślić się tego przekazu, bo został mu on podsunięty prosto pod nos. To też i czytanie czegoś takiego traci na wartości.
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-05-23, 12:53   

Wezyr napisał/a:
To też i czytanie czegoś takiego traci na wartości.


Czyli lepiej nie czytać w ogóle? Dobra, wiem, naginam :P
Pod nos masz podsuniętą nagonkę na bezsens wojny i skarpet... no dobra, za lizaka mogę się zgodzić, że skarpety nie są takie bezsensowne, ale jakoś nie wydaje mi się żeby to była całość przekazu. Bo książka daje do myślenia tak czy siak ;)
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 12