Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Świat Dysku
Autor Wiadomość
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-08-09, 15:10   

Toudisław napisał/a:
To nie o to biega. Ja wiem ( no w kazdym razie domyślam się ) "co autor chciał powiedzieć przez" tylko IMO mu to nie wyszło. Po pierwsze tematyka wojny została zepchnięta na plany 3 i się rozmyła. Sam feminizm wyszedł o tyle kulawo że zabrakło w niem czy to dystansu czy zdrowego rozsądku. Dużo lepiej wychodziło to na przykładzie wiedźm. Czy nie lepiej pokazywać że kobieta potrafi niż gnoić facetów ? Bo to jest równinie do dołu i nikomu nie służy

Coraz mniej Cię rozumiem i coraz bardziej to wygląda, jakbyśmy czytali inne książki.

Po pierwsze: gdzie jest ciągłe gnojenie facetów w oderwaniu od wojny i pomylonej religijności? Może tak parę przykładów? Załóż, że mam sklerozę i nie pamiętam.

Po drugie: napisałeś: 'czy nie lepiej pokazywać, że kobieta potrafi' --> ależ przecież właśnie to jest pokazane.

Fajnie by było, gdybyś powiedział, które to fragmenty najbardziej Ci przeszkadzają. Proszę. //kotek
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Subgard
Pan Mróz

Posty: 30
Wysłany: 2008-08-20, 21:46   

Przeczytałem dwie książki Pratchetta, właściwie 3. Jedna to Dobry Omen, ale o niej wspomniałem w temacie o Gaimanie, który jest współautorem.

Drugą jest Kosiarz. Cóż postać Śmierci jest dla mnie naprawde interesująca i zabawna. Danie czasu śmierci i skazanie jej na śmierć ciekawym pomysłem, podobnie jak rozgraniczanie jej dla każdego gatunku. Śmierć szczórów w szczególności i jej chęć do jeżdenia na kocie ;D Styl mi odpowiada, podobnie jak cały wykreowany świat i szereg postaci. ładnie odwozorowano nasz świat, szczegolne w sprawie, że najlepiej być najgorszym, niedojdą, zawsze przegrywającą... Ponieważ nie dostrzegłem większych wad, ale też nie było to wielkie cudo to daje 9.

Trzecią jest Kot w stanie czystym. Nie wiem czy tu mam o niej pisać, ale tu zdaje się jest temat o twórczosci Pratchetta. Jeśli nie zauważyłem innego, to przepraszam, zważcie, że jestem nowy i jakieś blędy mogę popełnić. Co do książki. W sumie to podobała mi się. To nie fantastyka, a książka o ulubionych zwierzaczkach autora napisana świetnym stylem i przezabawnie. Atutem książki są też ilustracje Gray'a Jolliffe'a. Uważam, ze to arcydzieło i najlepsza książka tego typu o kotach. Świetne pomysły, umotywowania postępowania kocórów i jak zawsze luźny, łatwy i przjemny styl sprawiają że warto ją przeczytać i pośmiać się ;D Myśle, że mogę dać jej 10. Książka nie ma wad i idealnie spełnia powierzone jej zadanie- roześmianie nas i wspominanie naszych kociaków...

Pozdrawiam
_________________
Nie ma nic wspanialszego od lodowca otulonego szczelnie śniegowym płaszczem...
 
 
Mogget 


Posty: 178
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2008-08-25, 13:18   

Przeczytałem "Potworny regiment" jak i dyskusję na temat tej książki ;)
Zgadzam się z osobami które twierdzą iż te kobiety nie są feministkami a ich postawa jest częściowo wymuszona sytuacją w jakiej się znajdują.
Czy ta książka pokazuje wyższość kobiet nad mężczyznami? Stanowcze NIE. Według mnie w PW ukazane jest to, jak ciężko jest kobietom dorównać mężczyznom, nie dlatego że te się do czegoś nie nadają, tylko dlatego że w niektórych zawodach, zajęciach nie jest to mile widziane. Pratchett łamie schemat kobieta-dom i dzieci, mężczyzna-praca.Pokazuje także, że kobiety również mają "dwa na twardo i parówkę" i co z tego że ze skarpet ;)
Co do gnojenia męskich postaci w tej książce też się nie zgodzę, wydawać by się mogło że nie powinni znajdować się na takich stanowiskach jakie zajmują i że postacie kobiece lepiej by sobie z tym poradziły, ale to tylko pokazuje, że w normalnym świecie kobietom trudniej jest zająć wysokie stanowiska i często muszą być o wiele lepsze od mężczyzn, aby ktoś to docenił, jednak to w końcu książka Terrego więc na wszystko trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka :-)
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-08-27, 12:12   

Jak dobrze pójdzie to 9 września powinna ukazać się w Polsce kolejna powieść Pratchetta "Piekło pocztowe"




Moist von Lipwig to artysta oszustwa. A także hochsztapler i człowiek, który musi dokonać życiowego wyboru: zostanie powieszony, albo postawi na nogi konające usługi pocztowe w Ankh-Morpork. To trudna decyzja. Musi dopilnować, by przesyłki docierały na miejsce, choćby na przeszkodzie stanął im deszcz, grad, śnieg, psy, Przyjazne i Dobroczynne Stowarzyszenie Pracowników Pocztowych, zły prezes zarządu kompanii semaforowej Wielkiego Pnia oraz nocny zabójca. Randka z Adorą Belle Dearheart też byłaby miła.

Ponoc jest to jedna z lepszych książek w serii.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Himura 


Posty: 229
Skąd: z forum MAG-a
Wysłany: 2008-08-27, 21:55   

To zdecydowanie moja ulubiona część cyklu.
Polecam.
_________________
Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje! Wygnani na wieki, niechże was opłaczę; Gdzie czarny ptak nocy haniebną pieśń pieje, Tam dni pędzić będą tułacze.
------------------
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-08-28, 12:53   

Elektra napisał/a:
Po pierwsze: gdzie jest ciągłe gnojenie facetów w oderwaniu od wojny i pomylonej religijności?

A gdzie napisałem ze w oderwaniu ?
Facet tutaj to albo obleśny zły "ksiądz" prowadzący dom dla "złych" kobiet. Albo niewierny narzeczony albo gwałciciel no albo zwykły idiota.
Elektra napisał/a:
ależ przecież właśnie to jest pokazane.

No nie wiem. bo po pierwsze kobiety tak czy jak muszą udawać facetów. a po drugie zakończenie jednak pokazuje, że kobiety też poniosły tutaj klęskę.
Mogget napisał/a:
Zgadzam się z osobami które twierdzą iż te kobiety nie są feministkami a ich postawa jest częściowo wymuszona sytuacją w jakiej się znajdują.

Ależ ja się z tym zgodzę. Jasne, że ich postawa była wymuszona. Ale mnie przeszkadza to, że tutaj za nieszczęścia kobiet odpowiadają faceci. Że to męski świat itp. Ale ten "Męski Świat" Tworzą też kobiety.
Tigana napisał/a:
Ponoc jest to jedna z lepszych książek w serii

Jak dla mnie na razie na początku jest "Straż nocna"
_________________
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-09-13, 17:50   

Po "Piekle pocztowym"... ale czy aby na pewno? xD
Właściwie podeszłam do tej książki trochę jak narwany jamnik do jeża, zupełnie nie wiedziałam z której strony mam ją ugryźć. Wreszcie jakoś w jednej trzeciej mi się udało i poszło w tempie wręcz zastraszającym, całkowicie odpadłam dla świata. Początkowe problemy wynikały z tego, że przytłaczała mnie świadomość wtórności tej książki i skupiałam się na wyłapywaniu powtarzających się motywów niż na samej fabule. Błąd. Wystarczy przejść nad tym w miarę obojętnie, a w łapkach trzymać będziemy zupełnie inną książkę- lekką, przyjemną, niesamowicie zabawną i oczywiście niosącą parę zgrabnie poupychanych problemów do rozmyślań. Tylko tyle albo aż tyle, naprawdę zależy od podejścia. Nie sądzę żeby ta powieść była jakoś specjalnie zapadająca w pamięć. Nawet postać patrycjusza była taka jakby wymięta, już nie ta... chociaż idea Wolności Wyboru i Nadziei- Najwspanialszego Daru mi się podobała. Jeśli miałabym się pokusić o porównanie to od samego początku nasuwała mi się "Prawda", pewnie ze względu na powrót do humoru i oderwanie od głównych cykli, ale też przez pewną schematyczność.
Słowem, było parę fajnych fajerwerków, które pojawiły się na chwilę, ładnie wyglądały, nawet zostawiły mroczki (dla wtajemniczonych- gwiazdki na miotle), ale szybko zniknęły. Chwilowa rozrywka, ale rozrywka na całkiem przyzwoitym i równym poziomie ;)


I jeszcze o samym wydaniu: Matko! Rozdziały!
A folia z tyłu się z deczka zrolowała w miejscu, gdzie książkę trzymałam i zaczęła odchodzić, był czas przywyknąć, ale i tak szkoda.
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-09-13, 22:49   

szautbox napisał/a:
[Dzisiaj 22:35] Toudisław: łako napisz w temacie o pratchetcie
[Dzisiaj 22:36] Toudisław: udowodnię ci, że się mylisz

Ok. Moja teza - "Pomniejsze Bóstwa" nie są wcale książka antychrześcijańską, tyczą się religii w ogóle (więc są tak samo antychrześcijańskie co antymannistyczne). Co więcej cała scenografia książki kojarzy mi się bardziej z przedchrześcijańskim antykiem niż z chrzescijańskim średniowieczem.

Toudi czekam na miażdżące zaoranie. : P
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-13, 23:50   

Ł napisał/a:
Toudi czekam na miażdzące zaoranie. : P

To się nie odczekasz :D bo cię źle zrozumiałem widać na skrzynce ;)
[Dzisiaj 22:25] Toudisław: pomniejsze to nie jest książka antychrześcijańska ;) choć nie wątpliwie tej Religi się co nie co dostaje po uszach
[Dzisiaj 22:26] Toudisław: to raczej anty państwo wyznaniowe

A więc Ł ale muszę się z tobą zgodzić. Religia boga Oma to nie chrześcijanie. Choć pewne podobieństwa oczywiście są (monoteizm) Jednak ta religia ma też cechy islamu (może autor nie chciał zbyt otwarcie tej religii atakować, bo bał sie jakiś tak czy ich obrazić)
Tutaj Pratchettowi raczej chodziło o to, że religia obrasta w strukturę, w której gubi się Bóg. On znika pod instytucją kościoła, która tylko pragnie władzy, lub chce wpoić swoją wizję Boga. Tutaj istotne jest to, że wierny był dla religii a nie religia dla człowieka.
Ja patrzę na tę książkę jak na antyateistyczną. Bo niewierzącym tutaj dostaje się najbardziej. To wiara pcha głównego bohatera do działania. To ona jest tutaj siłą największą. Ateiści kończą jako kupka popiołu z notką "bogowie istnieją".
_________________
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-09-14, 00:39   

Ok spróbuje odpowiedzieć, choć książkę czytałem z jakieś 5 lat temu:
- mi też Omia ma bardziej 'wschodni' rys kojarzący się z islamem, judaizmem i wczesnym chrześcijaństwem. Tak naprawdę jedyne co mi tam przypominało późniejsze wieku europy to była instytucja inkwizycji,
- Nie zgodzę się z tobą natomiast, że książka jest antyateistyczna. Przecież ta kraina filozofów (nazwa wypadła mi z głowy) jest pokazana jako całkiem kreatywna i mająca swoje racje, a nie jakaś bezduszna ateistyczna dekadencja. Zresztą konflikt między Omnią a tymi filozofami to coś charakterystycznego dla antyku.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-14, 00:49   

Ł napisał/a:
Tak naprawdę jedyne co mi tam przypominało późniejsze wieku europy to była instytucja inkwizycji,

Struktura władzy, przerost administracji kościelnej, obłuda. To cech,y które można przypisać i dziś. Ale ogólnie masz rację.
Ł napisał/a:
Zresztą konflikt między Omnią a tymi filozofami to coś charakterystycznego dla antyku.

Ale ci filozofowie nie byli ateistami. Kilku było, ale bogowie zabili ich piorunami (nie ma jak dobór naturalny). Przecież główny bohater to człowiek głęboko wierzący. I on właśnie przemienił się z tumana w mędrca. Klęskę ponieśli fałszywie wierzący i ateiści (błyskawica + karteczka od bogów " Istniejemy ").
_________________
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2008-09-16, 11:17   

Musiałbym przeczytać jeszcze raz ksiązke ale wydaje mi się że Ci filozofowie to mieli własnie takie laickie późnogreckie ("O Bogach mogę tylko tyle powiedzieć że albo są, albo ich nie ma") podejście do życia. A Ci ateiści to raczej przykład takich nachalych ateistów na pokaz właśnie, niż takich uczciwych laików.

Pozatym wiesz, ciężko mi brac historie Burthy za jakąś wielką metafore rozwoju duchowego. Moim zdaniem on i Om są raczej wymówką (ale jaką zreczną) dla autora do pozbijania bąków (ale jakże mądrych) z różnych aspektów religijności i konfliktów tej sfery z innymi sferami naszego życia.
 
 
Procella 


Posty: 1174
Skąd: L-space
Wysłany: 2008-09-16, 14:00   

Ł napisał/a:
Pozatym wiesz, ciężko mi brac historie Burthy za jakąś wielką metafore rozwoju duchowego. Moim zdaniem on i Om są raczej wymówką (ale jaką zreczną) dla autora do pozbijania bąków (ale jakże mądrych) z różnych aspektów religijności i konfliktów tej sfery z innymi sferami naszego życia.

Mam podobne odczucie. Pratchett podśmiewa się i z jednych, i z drugich, a także z samej religii i ateizmu (a przynajmniej z niektórych zachowań tak wierzących, jak i ateistów). Nie jest to jakiś wielki manifest światopoglądowy ;) Jeżeli już - poważniejszy nurt krytyki idzie w inną stronę.
Toudisław napisał/a:
Ateiści kończą jako kupka popiołu z notką "bogowie istnieją".

Bo w Świecie Dysku istnieją, po prostu ;) I lubią wycinać takie numery (w którejś z innych książek Pratchetta, ale zabijcie mnie, nie pamiętam, w której... chyba z tych wcześniejszych było też o bogach wybijających okna ateistom).
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-09-16, 23:57   

Skończyłam Piekło pocztowe i będzie to dla mnie jedna z lepszych książek Pratchetta. Dawno już się tak nie uśmiałam przy lekturze jego twórczości. Może i pisze o oczywistych i oklepanych sprawach, może i powtarza motywy użyte wcześniej, ale robi to naprawdę dobrze. Obawiam się, że niektórych odniesień do komputerów czy Internetu nie załapałam, no ale trudno. ;)

Z Vetinarim autor trochę przegiął, dając mu zbyt wiele wszechwiedzy i genialności, ale Moist to wynagradza. Chyba zostanie kolejną z moich ulubionych postaci ze ŚD.

___

Dwa słowa donośnie tłumaczenia. Tytuł jest nie najlepszy i nie bardzo wiąże się z oryginalnym, a raz tłumaczowi udało się zdegradować Vimesa do kapitana. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-09-19, 15:42   

Hm... wczoraj mnie olśniło, że do wydania w Polsce zostały tylko dwie powieści Pratchetta Thud! i Making Money. //panda Kolejne są w przygotowaniu, ale nie wiem, jak to teraz u Terry'ego z pisaniem...
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Wezyr 

Posty: 94
Skąd: Wrocław/Legnica
Wysłany: 2008-09-20, 16:06   

To jednak wciąż dwie książki! :-) Mnie zostało już tylko Making Money (i znowu Moist :-o ) do przeczytania, które nabyłem przedwczoraj, a co będzie dalej... :-( Chyba w końcu zacznę uzupełniać moją kolekcję o te wszystkie kalendarze, książki kuchenne i inne takie.

Skoro o Making Money zacząłem - po wewnętrznej stronie tylnej okładki tej książki (wydanie od CORGI) jest reklama jakiejś nowej powieści Pratchett'a dla dzieci "Nation" - obrazek na okładce sugeruje jakieś przygody na bezludnej wyspie, czy coś w tym stylu.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-20, 16:27   

Wezyr napisał/a:
Skoro o Making Money zacząłem - po wewnętrznej stronie tylnej okładki tej książki (wydanie od CORGI) jest reklama jakiejś nowej powieści Pratchett'a dla dzieci "Nation"

Tutaj masz szczegóły i dalsze zapowiedzi.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Nabu Nezzar 
Gildyjczyk


Posty: 619
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-20, 20:04   

Lubię Pratchetta, lubię Świat Dysku. Ale nie na tyle aby czytać wydawane książki taśmowo. Ot raz na jakiś czas kupię sobie jakąś pozycję z tego cyklu, przeczytam i na kilka miesięcy mam spokój. Po prostu lektura więcej niż jednej książki z tego cyklu jedna po drugiej jest nużąca. Dlatego do tej pory mam na koncie, nie wiem, z 10 przeczytanych książek Pratchetta? Na pewno jest to pierwszych pięć tomów cyklu, Eryk plus książki traktujące o Straży Miejskiej, których bohaterowie należą do moich ulubionych i nie nudzą mnie tak jak zwykłe, "cywilne" postacie na czele z Rincewindem i Dwukwiatem :-P
Niedługo przyjdzie pora abym sięgnął po kolejną część. Do wyboru, na półce, mam dwie: Potworny Regiment oraz Straż Nocną.
_________________
Peace is a lie, there is only passion.
Through passion, I gain strength.
Through strength, I gain power.
Through power, I gain victory.
Through victory, my chains are broken.
 
 
Hikaru 


Posty: 5
Wysłany: 2008-09-21, 20:57   

Bagaż zdecydowanie rządzi, ze swoimi nóżkami.
Ja również nie czytam wszystkich książek Pratchetta hurtem: przeczytałam Morta, Kolor Magii, Czarodzicielstwo, Piątego Elefanta, Kosiarza, Wolnych Ciutludzi, Kapelusz Pełen Nieba, Równoumagicznienie, Panów i Damy i Carpe Jugulum.
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-10-16, 08:33   

Jestem już po "Piekle Pocztowym" i mam dość podobne odczucia jak Bru. Pierwsze 100 - 120 stron czytało mi się dziwnie. Dość szybko, ale nie mogłem skupić uwagi i bardziej książkę przekartkowałem niż czytałem. Fabuła wtórna co nieco i jakoś nie załapało. Potem się człowiek przyzwyczaił i już było lepiej. Czytało się dobrze. Książka nie ma już takiego przekazu jak "Nocna Straż" czy nawet "Potworny Regiment", ale jest dobrze napisaną powieścią. Mogę stwierdzić że na tle ŚD to tak środek stawki.
_________________
 
 
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-10-16, 08:38   

Toudisław napisał/a:
Dość szybko, ale nie mogłem skupić uwagi i bardziej książkę przekartkowałem niż czytałem

To trzeba było odłożyć i w spokoju przeczytać kiedy indziej. ;)


Toudisław napisał/a:
Książka nie ma już takiego przekazu jak "Nocna Straż" czy nawet "Potworny Regiment"

Czy każda książka Pratchetta powinna mieć jakiś przekaz, bo jak nie, to już jest nieciekawa? Nie wystarczy, że będzie zwykłą rozrywką i przedstawieniem paru sytuacji z przymrużeniem oka? ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-10-16, 08:45   

Elektra napisał/a:
Czy każda książka Pratchetta powinna mieć jakiś przekaz, bo jak nie, to już jest nieciekawa?

Czy ja powiedziałem, że nieciekawa? :P Od kilku książek autor pisał nieco inaczej. Więcej było poważnych przekazów itp. Trochę mniej humoru, albo był on nieco inny. Teraz powrócił trochę do starej formy, ale niektóre żarty już nie śmieszą tak jak kiedyś.
Elektra napisał/a:
Nie wystarczy, że będzie zwykłą rozrywką i przedstawieniem paru sytuacji z przymrużeniem oka? ;)

Wystarczy, ale nie do tego, by uznać tę książkę za coś rewelacyjnego. Do tego trzeba ciut więcej.
Elektra napisał/a:
To trzeba było odłożyć i w spokoju przeczytać kiedy indziej. ;)

Nie wiem, czy to by pomogło.
_________________
 
 
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-10-16, 08:54   

Toudisław napisał/a:
Czy ja powiedziałem, że nieciekawa?

Nie musisz mówić, można się domyślić z kontekstu. ;P

Toudisław napisał/a:
Od kilku książek autor pisał nieco inaczej. Więcej było poważnych przekazów itp. Trochę mniej humoru, albo był on nieco inny. Teraz powrócił trochę do starej formy, ale niektóre żarty już nie śmieszą tak jak kiedyś.

Mnie śmieszyło znacznie więcej niż w poprzednim tomie. I podobało mi się właśnie odejście od poważnych przekazów. Zresztą zauważ, że w "Regimencie" nie podobało Ci się przedstawienie poważnego przekazu, autor odszedł od tego, to piszesz, że znowu źle zrobił (tak, wiem, że nie dosłownie). ;)

Zielony napisał/a:
Nie wiem, czy to by pomogło.

Myślę, że pomogłoby. Mnie z reguły pomagało odłożenie na później jakiejś jego książki. Tak miałam np. z "Trzema wiedźmami", przez które początkowo nie mogłam przebrnąć i nudziły mnie bardzo, a potem z "Pomniejszymi bóstwami", które też wydawały mi się beznadziejne, a po paru miesiącach zmieniłam zdanie całkowicie.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-10-17, 08:59   

Elektra napisał/a:
Nie musisz mówić, można się domyślić z kontekstu. ;P

No to źle się domyślacie :P

Może inaczej. Nie aż tak ciekawe, a nie "nieciekawe".
Lubię jak Prattchet daje coś do pomyślunku i takie książki zyskują u mnie w prywatnym rankingu, jednak nie jest to warunek konieczny, by książka mi się podobała.
Elektra napisał/a:
resztą zauważ, że w "Regimencie" nie podobało Ci się przedstawienie poważnego przekazu, autor odszedł od tego, to piszesz, że znowu źle zrobił (tak, wiem, że nie dosłownie). ;)

Nie podobało mi się to, że nie był zdecydowany, o czym chce pisać. A nie, że próbował napisać coś z przesłaniem. Sam nie wiem, co mnie bardziej śmieszyło. Przy PP nie wybuchałeś śmiechem, ale lekki uśmieszek miałem non stop.
No i ja wierzę w anioły. XD
Elektra napisał/a:
Myślę, że pomogłoby. Mnie z reguły pomagało odłożenie na później jakiejś jego książki.

Widzę po postach Bru, że początek był i dla niej trudny. Przeszedłem dalej i jest spoko. Książkę odkładam tylko w ostateczności.
_________________
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4980
Wysłany: 2008-10-17, 12:12   

Nie rozumiem uwag na okoliczność "dziwności" początku (tych umownych pierwszych 100 stron) Piekła pocztowego. Przez Was przeczytałam książkę dwa razy ( :-P ), bo szukałam tych miejsc, które wybijają z rytmu czy też stwarzają trudność. Niczego takiego nie znalazłam... nie umiem się zatem ustosunkować... nie wiem, o co mam się pokłócić... :(
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Elektra 


Posty: 3548
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-10-17, 12:15   

Ja też tego nie rozumiem (chociaż jeszcze drugi raz tego nie czytałam), więc postanowiłam się nie kłócić. ;)
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Ingvar

Posty: 20
Wysłany: 2008-10-17, 15:46   

Ja dopiero w zasadzie zaczynam wchodzić w świat dysku, bo czytam drugą książkę, ale styl autora już mi się podoba. Czytałem Książkę "Mort". Teksty w niej rozbawiały mnie do łez, a brak logiki w samym świecie świetnie działa po kilku lekcjach fizyki i matematyki ;]
Niedługo zaczynam czytać "Wolni Ciutludzie" - mam nadzieję, że książka będzie podobna stylowo i jakościowo będzie jeszcze lepsza.
A na pewno na tym nei poprzestane...
_________________

Anduina
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3318
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-10-17, 18:30   

Też nie rozumiem narzekań Toudiego na początek tej książki. No ale ja z racji wykonywanego zawodu tylko miałem większy ubaw podczas jego lektury.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
  
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-10-17, 18:34   

Asuryan napisał/a:
Też nie rozumiem narzekań Toudiego na początek tej książki.

Sam ich nie rozumiem :P Po prostu poczatek czytało mi się za szybko. Byał dla mnie albo przewidywalny albo mało zabawny , nie wiem. Od tak subiektywnie mnie nie zachwycił. Zły tez nie był. Po prostu nie potrafiłem się skupić i raczej nie była to uważna lektura
_________________
 
 
Bruja 
Bucka


Posty: 471
Wysłany: 2008-10-18, 00:58   

Aż sobie przeczytałam co wypłodziłam o początku "Piekła...". To nie jest tak, że jakieś konkretne momenty wybijają z rytmu, ta "dziwność" była tylko moim subiektywnym wrażeniem, po prostu bardzo bardzo bardzo chciałam i okazało się, że trochę za bardzo... ale tylko troszkę ;) Nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć. Początek jak początek, to ja się nie nagięłam i tyle. Trzeba też wziąć pod uwagę, że poprzednie dwa tytuły były zupełnie inne niż cała reszta ŚD (chodzi mi głównie o to jak ja je odebrałam) i wracając do starego, dobrego, zakręconego Ankh-Morpork nie potrafiłam się wpasować od pierwszych stron.
Tyle. Zero dziwności, oprócz tej mojej, wrodzonej ;)
_________________
W moim świecie wszyscy są kucykami, jedzą tęczę i kupkają motylkami.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13