Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dzienniki, tygodniki, miesięczniki itp
Autor Wiadomość
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-05-04, 13:20   Dzienniki, tygodniki, miesięczniki itp

Czyli temat o prasie nie tylko codziennej, co czytacie, dlaczego. A czego nie i dlaczego nawet palcem nie tkniecie. Można będzie sobie ponarzekać na sytuację, odpowiedzieć na pytanie czy czas tradycyjnych (papierowych) mediów już minął. Czy jakiś ciekawy artykuł polecić. ;)

Do założenia tematu skłoniła mnie decyzja ludzi z Czerskiej o zamknięciu Dużego Formatu (ma być połączony z Pełnną kulturą i ukazywać się w czwartki). Jak dla mnie Wyborcza zamyka to co miała najlepszego, szkoda trochę. Nie wierzę, że zachowa się dawny klimat DF. Dla mnie to koniec jakiejś tam epoki, w DF pojawiło się wiele świetny tekstów, wywiadów, reportaży i był też Monday Manniak. Szkoda, tego dodatku, oj szkoda.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3541
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-04, 14:46   

Magiel napisał/a:
Do założenia tematu skłoniła mnie decyzja ludzi z Czerskiej o zamknięciu Dużego Formatu (ma być połączony z Pełnną kulturą i ukazywać się w czwartki). Jak dla mnie Wyborcza zamyka to co miała najlepszego, szkoda trochę. Nie wierzę, że zachowa się dawny klimat DF.


Też nie wierzę, żeby udało im się utrzymać to co było najlepsze w DF. Z takiego połączenia nie spodziewam się za wiele dobrego ;) W ogóle z GW czytałam w zasadzie właśnie DF i Wysokie Obcasy (oby tych mi nie ruszali //grozi ) i trafiają się też ciekawe artykuły w wydaniach świątecznych. A resztę można sobie darować, tak według mnie ;P

Nie mam jednego dziennika czy tygodnika, moi rodzice kupują GW więc siłą rzeczy od czasu do czasu ją przejrzę (no i mają czasami ciekawe dodatki książkowe), czasami kupię Dziennik, ale to bardzo sporadyczna sytuacja, czy Wprost albo Politykę. Tyle jeśli chodzi o prasę społeczno-polityczną, kiedyś czytałam tego o wiele więcej. Chyba że w tym temacie znajdzie się także miejsce na taki miesięcznik jak Film, który od marca zaczęłam nabywać :mrgreen:

Magiel napisał/a:
Można będzie sobie ponarzekać na sytuację, odpowiedzieć na pytanie czy czas tradycyjnych (papierowych) mediów już minął.


Wydaje mi się, że do takiej sytuacji jeszcze daleko. Chociaż powoli gazety każą sobie płacić za możliwość lektury wybranych artykułów. Jest to dosyć racjonalne zachowanie, biorąc pod uwagę, że chce się utrzymać sprzedaż wydań tradycyjnych utrzymać na poprzednim poziomie. A druga sprawa, jeśli gazety mają przenieść się do internetu to wygląd ich stron pozostawia wiele do życzenia. Poszczególne serwisy informacyjne w zasadzie nie różnią się wyglądem czy prezentowaną treścią.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2009-05-04, 17:57   

GW o.o Nie kupuję, mam darmową na uczelni 4x w tygodniu (bo w piątki nie chodzę :P ). Przeglądam, czytam. Gdyby jej nie było nie kupowałabym.
Tata co wieczór Dziennik przynosi, to też przeglądam, czasami coś ciekawego w którejś z gazet się trafi.

Tygodniki takie jak Newsweek, Polityka czy Wprost - tego nie kupuję, głównie to nie mam kiedy tego czytać. Jeśli kupię to tylko w przypadku kiedy mnie coś baaardzo zainteresuje.

Gazety nie znikną, nie mogą... :P nie wyobrażam sobie bym ubrana elegancko w 'mundurek' nie spacerowała z trendy torbą, GW w łapce i kawą w drugiej po centrum XD ot, to tylko ja ^^' (aczkolwiek nie zdarza się to systematycznie, a od czasu do czasu m- jak choćby dzisiaj). W ogóle taki 'obrazek' bardzo burżujsko-biznesowy jest :P
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-04, 18:00   

Zmiany, zmiany... DZIENNIK przestał dodawać płyty z filmami i suweniry. Wyborcza też już coraz rzadziej to robi (pomysł z nożami był kuriozalny). Zwijanie dodatków to także efekt cięcia kosztów. DF lubiłem sobie przeglądnąć bo teksty tam zdarzały się ciekawe.

Regularnie czytam jedynie DZIENNIK. I to dosyć mocny nawyk. Kupuję codziennie. Najbardziej lubię wydania sobotnie: świetny mają MAGAZYN i dodatek idei EUROPA, dzięki któremu poznałem kupę fajnych tekstów, także myślicieli ideowo przeciwnych linii gazety.

Zazwyczaj czytam także weekendowe wydanie Wyborczej, bo kupuję dla żony, która czyta Wysokie Obcasy. Sam także je przeglądam, choć często mnie skręca rubryka Listy. Ale czasami też w rubryce Hit - KIT pisuje moja koleżanka z podstawówki, Marta Strzelecka. Członkiem redakcji nie jest, ale widać, że sobie radzi jakoś.
Ogólnie za linią programową Wyborczej nie przepadam. Choć oddać trzeba sprawiedliwość: takiej chamówy w niszczeniu przeciwników jak za rządów Michnika już nie ma. Nie każdy kto jest za lustracją jest automatycznie antysemitą :mrgreen: I nie trzeba już kochać dzielnych generałów - morderców Kiszczaka i Jaruzela. Ale też hurra - europeizm trochę bije po oczach. Ale to nie jest już niestrawność. Szkoda że nie mają lepszych komentatorów. Mirosław Czech i Waldek Kuczyński - nie trzeba czytać, żeby wiedzieć o czym piszą. Kiedyś lubiłem Wyborczą za dodatek telewizyjny. Ale od kiedy zrobiła się tam pulpiasta urawniłowka jak w innych dodatkach z programem, to zarzuciłem czytanie. Nie wiem, jak jest teraz.

Bardziej cenię komentatorów DZIENNIKA. Teksty Piotra Zaremby, Cezarego Michalskiego, Michała Karnowskiego czytam zawsze z ogromnym zainteresowaniem i uwagą. Po części dlatego, że ich poglądy odzwierciedlają moje i podoba mi się pozytywny konserwatyzm lansowany przez tą gazetę. Uwielbiam kąśliwe felietony Roberta Mazurka i jego sobotnie wywiady. I piątkowy dodatek KULTURA - ciekawe recenzje książek (od literatury tzw. głównonurtowej po fantastykę), filmów i gier komputerowych (nie jakieś tam gówno mówiące blurby, ale porządne podejście do tematu. Generalnie, mimo oczywistej linii programowej jest w tej gazecie sporo miejsca na poglądy przeciwne. Goszczą na ich łamach zarówno "ideolodzy" konserwatyzmu, jak i "lewicy" (Chomsky, Żiżek, Stiglitz)

Jeśli chodzi o RZEPĘ - nie lubię jej ostrej bezkompromisowej prawicowości. Ale za to strony prawne tej gazety to pierwsza klasa. Ale je czytam codziennie w wydaniu online.

Z tygodników nie czytam niczego. Czasami WPROST, ale mnie nudzi i kupuję dla rubryki prowadzonej przez Roberta Mazurka i Igora Zalewskiego. Świetna.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1909
Wysłany: 2009-05-04, 18:27   

Kupujemy Gazetę Wyborczą od... odkąd pamiętam, pewnie od początku :-)
Kupowaliśmy Przekrój, ale wytrzymaliśmy może pół roku po przeprowadzce redakcji.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2009-05-04, 18:50   

Od jakiegoś czasu coraz mniej interesuję się codziennymi informacjami, większość poczytuję przez internet by zająć czymś głowę na chwilę. Czasem jakiś tekst Michnika, czasem ciekawsze artykuły z DF i Wysokich Obcasów. Niestety jestem strasznie uczulony na brak obiektywizmu, więc w małym stopniu sugeruję się podawanymi wiadomościami.
W wakacje czytałem Politykę, ale przestałem czytać gdy pojawił się artykuł o tym, żeby nie głosować na PiS i że należy oddalić PiS od władzy... z jednocześnie identyczną linią wyborczą PO. Zniesmaczyłem się.
Od tego czasu czytałem tylko Forum (przedruki z prasy zagranicznej). Później przerzuciłem się na tańszą wersję elektroniczną, miałem z tego powodu coraz większe zaległości i również Forum przestałem czytać. Jakoś nie potrafiłem się opanować i czytałem od deski do deski, zamiast wybierać najistotniejsze artykuły dla mnie artykuły. Czasem kupię pojedynczy numer. Ze wszystkich gazet jakie znam, które są wydawane w Polsce, Forum cenię sobie najbardziej i dziwię się, że nikt o nim nie wspomniał.
Zdarza mi się przeglądnąć Angorę, zaczynając od końca (rysunki!).
Poza tym na półce leżą dwa numery Krytyki Politycznej, ale ze względu na swoją grubość czekają w kolejce do przeczytania jak normalne książki.
Generalnie gazet raczej nie czytam, "linie programowe" mnie mierzą, poza tym w moim przypadku internet zwyciężył jako podstawowy "podajnik" informacji.
pozdrawiam
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-05-04, 19:10   

czytałam regularnie przez jakieś 10 lat Politykę. Jakiś rok temu przestałam - tak jakoś zaczęło mi się zdarzać zapomnieć kupić i po 2-3 dniach uświadamiałam sobie, że wcale mi jej już nie brakuje.
Czasem przeglądam GW na necie.
A z innej beczki - czasem czytuję NF, Fantastykę czy MF - jak kto znajomy się tam publikuje. Od rzeczywistości społeczno-polityczno-gospodarczej uciekam. Przestaje mnie obchodzić.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2608
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2009-05-04, 19:27   

Regularnie nie czytam żadnego periodyka o tematyce społeczno-politycznej. Najczęściej sięgam po "Rzeczpospolitą", którą kupuję dwukrotnie każdego tygodnia - w czwartki i w soboty. Kupuję te numery dla dodatków historycznych dołączanych do czwartkowych i sobotnich numerów. "Rzeczpospolitą" cenię za świetne żółte strony poświęcone przepisom prawnym pokazującym regulacje porządku prawnego w naszym kraju, a także za dział "Plus i Minus", w którym znani publicyści publikują swoje teksty na różnorodne tematy. Bardzo lubię felietony dr Marka Migalskiego, które zawsze czytam z ogromnym zainteresowaniem.

Regularnie czytam tylko jedno czasopismo, a mianowicie "Focusa Historia", którego prenumeruję i właśnie w maju przedłużyłem prenumeratę o kolejny rok. Jest to ciekawa gazeta o charakterze popularno-naukowym, propagującym historię. Tematyka artykułów zawartych w każdym numerze pisma jest bardzo zróżnicowana - od prehistorii do czasów historii najnowszej. Oprócz artykułów napisanych na wysokim poziomie merytorycznym, pismo okraszone jest świetnymi rysunkami, rycinami i zdjęciami dodającymi tekstom kolorytu. Chyba każdy miłośnik historii znajdzie w "Focusie Historia" coś dla siebie.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3541
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-05-04, 20:33   

Romulus napisał/a:
Sam także je przeglądam, choć często mnie skręca rubryka Listy.


Najmniej istotna część ;) Wysokie Obcasy lubię za naprawdę dobre reportaże, ciekawe artykuły, wywiady. Czytam ten dodatek z przyjemnością, a przy polskiej prasie to nie do końca taka częsta sytuacja.
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-05-04, 20:40   

Nie czytam gazet regularnie, bo mnie natłok polityki zniesmacza. Poza tym jakby nie patrzeć codzienne zakupy gazet to wychodzi trochę grosza a do tego jeszcze by mnie ktoś zindoktrynował :) .
Lubie poczytać DZIENNIK, podpisze się pod wcześniejszymi opiniami o zaletach tego tytułu, wg mnie aktualnie są najlepsi. Rzepa ma solidny dodatek prawny ale reszta to często niemal propaganda pisowska, co zresztą słychać jak się red. naczelny pojawia w radiowej trójce (właśnie poranne słuchanie trójki i rozmów z komentatorami wystarcza mi w zakresie poznawania regularnego rodzimej polityki).
GW kiedyś, choć za Michnika wrzeszcząca i niepasująca mi ideologicznie to jednak była o niebo ciekawsza niż teraz, mieli lepsze teksty chociażby w zakresie sytuacji politycznej na świecie, reportaży z zapalnych miejsc itd. No i odstrasza mnie masa ogłoszeń, chyba GW ma najwięcej stron czysto makulaturowych dla mnie.
Raz na 100 lat kupuję Gazetę polską coby mieć wgląd w różne opinie, a poza tym mają ciekawe felietony i artykuły okołopolityczne - tam się w końcu pojawiają bądź pojawiali Łysiak, Wolski, Ziemkiewicz, Grzędowicz, Twardoch. Preferuję już bodajże miesięcznik o tym samym chyba tytule, mają fajne teksty z historii międzywojennej czy wojennej, te o IIIRP na wszelki wypadek omijam, a jak coś jest o okrągłym stole top i tak wiadomo co napisali i czytać nie trzeba :)
Z tygodnikami jest ten problem że ciekawych tekstów tam jak na lekarstwo. Polityka i Wprost są zbyt zaangażowane i subiektywne, Newsweek jest o niczym, a Przekrój nudzi coraz bardziej. To jak już to czasem gdzieś dostanę w łapy i przejrzę i przeczytam, albo stanę chwilę w empiku przy półce, starczy na przeczytanie tego co mnie zainteresuje.
Brak mi porządnego tytułu, solidnego, z ciekawą publicystyka, reportażami, z róznymi opiniami itd. I przede wszystkim takiego, z którego mnie zainteresuje powiedzmy 75% tekstów a nie 10%.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2009-05-04, 21:08   

Tomasz napisał/a:
Z tygodnikami jest ten problem że ciekawych tekstów tam jak na lekarstwo. Polityka i Wprost są zbyt zaangażowane i subiektywne, Newsweek jest o niczym, a Przekrój nudzi coraz bardziej. [..] Brak mi porządnego tytułu, solidnego, z ciekawą publicystyka, reportażami, z róznymi opiniami itd. I przede wszystkim takiego, z którego mnie zainteresuje powiedzmy 75% tekstów a nie 10%.

W takim razie polecam Forum, o polskiej polityce niewiele, a i tylko z zewnątrz. Poza tym redaktorzy wybierają najciekawsze artykuły ze świata, więc nie ma rzeczy słabszych - są tylko mniej ciekawe tematy.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7949
Wysłany: 2009-05-05, 08:31   

Dzienników i tygodników nie kupuję wogóle, jak dla mnie to same farmazony albo nuda kopmletna, sporadycznie coś się trafi ciekawego, można przeboleć. Z misięczników wyłącznie rzeczy dotyczące historii.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-05-05, 08:57   

Romulus napisał/a:
Jeśli chodzi o RZEPĘ - nie lubię jej ostrej bezkompromisowej prawicowości. Ale za to strony prawne tej gazety to pierwsza klasa.

Moja rodzicielka też swego czasu ceniła sobie te strony.
martva napisał/a:
Kupujemy Gazetę Wyborczą od... odkąd pamiętam, pewnie od początku
U mnie tak samo. Raz nawet jakaś babcia, która stała obok mnie w kolejce nazwała mnie Żydem gdy poprosiłem o ten tytuł XD

Jeżeli chodzi o tygodniki to Polityka jest u mnie w rodzinie kupowana odkąd tylko pamiętam. Ojciec nie toleruje innych tygodników. Gdy wracam pociągiem do domu, często kupuję na drogę wspomnianą Politykę, Wprost i Newsweeka. Z tych trzech tytułów najkorzystniej wychodzi Polityka moim skromnym zdaniem. Ale i tak czytam tylko w podróży. Czyli rzadko.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3239
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-05, 12:41   

Regularnie nie czytam żadnej prasy, choć dość często sięgam po łódzki tygodnik Angora. Zamieszczane są w nim najciekawsze artykuły z innych gazet, więc przy okazji mam ogólnopolski przegląd prasy.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-06, 06:46   

Swoją drogą, ciekawe, jak kryzys odciśnie się na kondycji polskich gazet. W USA bankrutują szacowne tytuły, wszyscy mają jakieś większe lub mniejsze problemy. Pojawił się temat płatnych wydań online. New York Times, którego wydanie online ma kilka milionów odsłon dziennie ledwie dyszy i tnie zatrudnienie i zastanawia się, jak zarobić na wydaniach internetowych, aby zrównoważyć spadające wpływy z wydań papierowych. Już przed kryzysem kryzys czytelnictwa prasy był widoczny - także w Polsce, o czym świadczyły publikowane wyniki sprzedaży dzienników. A jednocześnie rósł ruch w wydaniach sieciowych. Może zatem czeka nas koniec prasy drukowanej.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-05-06, 19:40   

Romulus napisał/a:
A jednocześnie rósł ruch w wydaniach sieciowych. Może zatem czeka nas koniec prasy drukowanej.

Nie wydaje mi się. Nie tak prędko. Papierowa prasa jest dość specyficznym i przy tym bardzo starym medium. Mnóstwo ludzi jest przyzwyczajonych do tej makulatury i sporo jeszcze osób nie ma jakby trwałego dostępu do internetu (lub starsze roczniki nie lubią wręcz korzystać z wydań internetowych). Przynajmniej w Polsce. To ciągle jest spory rynek nabywców, potencjalnych konsumentów reklam. Wydawnictwa raczej poszukają cięć gdzie indziej.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-05-06, 23:36   

Jander napisał/a:
Tomasz napisał/a:
Z tygodnikami jest ten problem że ciekawych tekstów tam jak na lekarstwo. Polityka i Wprost są zbyt zaangażowane i subiektywne, Newsweek jest o niczym, a Przekrój nudzi coraz bardziej. [..] Brak mi porządnego tytułu, solidnego, z ciekawą publicystyka, reportażami, z róznymi opiniami itd. I przede wszystkim takiego, z którego mnie zainteresuje powiedzmy 75% tekstów a nie 10%.

W takim razie polecam Forum, o polskiej polityce niewiele, a i tylko z zewnątrz. Poza tym redaktorzy wybierają najciekawsze artykuły ze świata, więc nie ma rzeczy słabszych - są tylko mniej ciekawe tematy.


Kupiłem najnowszy numer, czytam, jest ok, tylko niektóre dania odgrzewane mocno a nie świeże, ale artykuł o Żelaznej Damie był dość ciekawy. Jeszcze sporo zawartości przede mną. A przekonał mnie do zakupu wywiad z Murakamim.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-05-06, 23:45   

Tomasz napisał/a:
A przekonał mnie do zakupu wywiad z Murakamim.

Czytałeś już? W takim razie jutro lecę do kiosku nabyć najnowszy numer, ale i tak możesz zdradzić jak wrażenia. ;)

To może jeszcze ode mnie. Jeśli już kupuję to zazwyczaj GW, z przyzwyczajenia. Wiele mnie rzeczy wkurza w niej, mam wrażenie że ja się starzeje, zmieniam a gazeta dziecinnieje. Dziennik tylko on-line i przeważnie tylko dział literatury i czasem dodatek Europa, a tak wstydziłbym się pokazać na mieście z papierowym egzemplarzem tej gazety. Z tygodników, czasem od święta Polityka, jeszcze rzadziej Newsweek czy Wprost.

Romulus napisał/a:
Pojawił się temat płatnych wydań online.

Nie wiem czy czytałeś o pomyśle Murdocha? jeśli nie, to doceń wyszukałem dla Ciebie tekst który nie jest na GW. ;) http://interaktywnie.com/...czytelnicy.html
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-05-07, 06:34   

Jeszcze nie czytałem, idę po kolei, przeczytam dzisiaj w pracy to się podzielę wrażeniami :)
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-07, 07:14   

Maeg napisał/a:
Romulus napisał/a:
Pojawił się temat płatnych wydań online.

Nie wiem czy czytałeś o pomyśle Murdocha? jeśli nie, to doceń wyszukałem dla Ciebie tekst który nie jest na GW. ;) http://interaktywnie.com/...czytelnicy.html

Ha! Czyli nie tylko liberalny New York Times suszy sobie głowę, jak z wydania online zrobić dobrze zarabiającą, płatną więc zamkniętą "gazetę". Największą właśnie barierą ku temu jest fakt przyzwyczajenia się ludzi do tego, że nie płacą za informację z wydania online. Ale jeśli i koncern Murdocha i wydawca New York Times i innych gazet połączą siły w jakiejś szemranej zmowie, to kto wie... Na pewno tematu tego nie odpuszczą.

Ciekawe, czy to by przeszło. Niekoniecznie na skutek zmowy, ale "reformy" przyzwyczajeń internautów. W sumie też regularnie czytam New York Times Books i nic za to nie płacę. Czy płaciłbym, gdybym wprowadzono dostęp odpłatny?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4703
Wysłany: 2009-05-07, 08:00   

Romulus napisał/a:
Ciekawe, czy to by przeszło. Niekoniecznie na skutek zmowy, ale "reformy" przyzwyczajeń internautów. W sumie też regularnie czytam New York Times Books i nic za to nie płacę. Czy płaciłbym, gdybym wprowadzono dostęp odpłatny?

Hmm... ale dostęp do samego internetu już jest płatny. Podzielam zdanie Arnolda (ostatniego komentującego) - nie bardzo podoba mi się pomysł wprowadzania dodatkowych opłat. Jakoś to podobnie brzmi do tego nieszczęsnego "pakietowania".
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-07, 08:23   

Ale, kiedy już to robi wlaściciel "zawartości" to nic w tym złego. Jego własność, on decyduje a internauta ma wybór. Nie musi czytać w końcu NYT Books, prawda? Przy "pakietowaniu" nie ma możliwości wyboru: dostajesz dostęp do wyselekcjonowanych treści i nie masz pewności, czy to wszystko w tym "segmencie", czy tylko treści wygodne dla dostawcy lub opłacone.

Swego czasu Rzeczpospolita miała płatny dostęp do wcześniejszych wydań, w tym do archiwum. A za opłatą (np. smsem) był rozszerzony dostęp do pogłębionych publikacji prawnych. Nie wiem, czy tak jest teraz. Ale może własnie w tym kierunku to pójdzie. Wydanie online będzie składało się tylko z nagłówków, lub pierwszych akapitów. A za resztę opłata.

Czytałem o pomysłach NYT właśnie w Dzienniku (którego Maeg z niewiadomych przyczyn nie lubi :mrgreen: ) i padły tam na razie ogólne idee dotyczące uatrakcyjniania samych informacji. Niewiadomo, jak miałoby to wyglądać (albo wiedzą, ale z oczywistych względów nie powiedzą :) ). Ale spoglądając na to zdroworozsądkowo: skoro w kiosku musisz za gazetę zapłacić a w sieci to wydanie masz za darmo wciąż aktualizowane, to coś nie gra z punktu widzenia ekonomicznego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4703
Wysłany: 2009-05-07, 08:34   

Romulus napisał/a:
Ale, kiedy już to robi wlaściciel "zawartości" to nic w tym złego. Jego własność, on decyduje a internauta ma wybór.

Prawda. Tylko ilu internautów zapłaci? Wystarczy, żeby gazeta się utrzymała? I jak właściciele e-wydań zamierzają zapobiegać kopiowaniu lub rozpowszechnianiu info na forach? Jakiś jeden ktoś płaci i opowiada w sieci innym - i co? gazeta go do sądu podaje? Czy płaci mu za reklamę? :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-07, 10:09   

I właśnie to są dylemtaty do rozwiąznia. Bo paradoks istnieje. Taki NYT traci czytelników, sprzedaż mu spada, ale liczba odsłon na stronie nie zmniejsza się. A oni też muszą płacić pensje pracownikom i jakiś zysk wyrobić. Z kolei z wydań online nikt nie wyżyłv tylko poprzez zamieszczanie reklam (jakieś marne to pieniądze to są podobno). Jeśli jednak upadnie wydanie prasowe (a przecież nie jest to niemożliwe: upadł już Boston Globe, Chicago Tribune), to i wydania online nie będzie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3239
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-07, 11:20   

Pozostaje jeszcze opcja zwiększenia odpłatności za reklamy online. Liczba odsłon na stronie czasopism online nie zmniejsza się, bo są one darmowe. Zaczną być płatne - to się zmniejszy. Ludzie w większości ze stron pras przejdą na strony portali, mało kto zostanie i będzie płacił, jeśli to samo albo nawet tylko podobne będzie mógł otrzymać za darmo.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18297
Wysłany: 2009-05-07, 12:13   

Wychodzi zatem na to, że kiedy rozwijał się internet, to umieszczanie darmowych wydań gazetw wersji online było hurraoptymistycznym błędem. Ludzie przyzwyczaili się do darmowych informacji. W sytuacji, kiedy internet upowszechnił się, a zaczęła spadać ilość sprzedanych gazet, wszyscy wydawcy zostali z ręką w nocniku. Bo z internetu wyżyć się nie da. Ale zniknąć z niego to też nie wyjście. Stworzyć zatem trzeba taką zawartość wydania internetowego, aby za odpłatnością można było dotrzeć do treści - nie wiem - bogatszych, bardziej interesujących. A darmowe wydania zostawić tym, którzy nie chcą/nie mogą płacić. Gdybym chciał - przykładowo - przeczytać recenzje książki nagrodzonej Bookerem, to mógłbym za ten przywilej zapłacić. Ale w sieci pewnie będą tysiące takich recenzji, może i darmowych. Zatem, jaka to musiałaby być informacja, która uzasadniałaby płacenie za nią? Z ostatniej chwili? Ale tu jest konkurencja ze strony telewizji informacyjnych i ich portali.

Podejrzewam, że strasznie muszą się nad tym głowić w redakcjach gazet. Także polskich.

Pójściem na łatwiznę, byłoby właśnie takie "pakietowanie" internetu. I podejrzewam, że po wczorajszym głosowaniu w PE wielu, także wydawców gazet, zasmuciło się ogromnie. Bo to byłyby naprawdę wielkie pieniądze do podziału. Ciekawe, kto lobbował za tymi morderczymi poprawkami, które przepadły?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-05-07, 19:59   

Romulus napisał/a:
Wychodzi zatem na to, że kiedy rozwijał się internet, to umieszczanie darmowych wydań gazetw wersji online było hurraoptymistycznym błędem. Ludzie przyzwyczaili się do darmowych informacji. W sytuacji, kiedy internet upowszechnił się, a zaczęła spadać ilość sprzedanych gazet, wszyscy wydawcy zostali z ręką w nocniku. Bo z internetu wyżyć się nie da. Ale zniknąć z niego to też nie wyjście. Stworzyć zatem trzeba taką zawartość wydania internetowego, aby za odpłatnością można było dotrzeć do treści - nie wiem - bogatszych, bardziej interesujących. A darmowe wydania zostawić tym, którzy nie chcą/nie mogą płacić. Gdybym chciał - przykładowo - przeczytać recenzje książki nagrodzonej Bookerem, to mógłbym za ten przywilej zapłacić. Ale w sieci pewnie będą tysiące takich recenzji, może i darmowych. Zatem, jaka to musiałaby być informacja, która uzasadniałaby płacenie za nią? Z ostatniej chwili? Ale tu jest konkurencja ze strony telewizji informacyjnych i ich portali.

Podejrzewam, że strasznie muszą się nad tym głowić w redakcjach gazet. Także polskich.

Pójściem na łatwiznę, byłoby właśnie takie "pakietowanie" internetu. I podejrzewam, że po wczorajszym głosowaniu w PE wielu, także wydawców gazet, zasmuciło się ogromnie. Bo to byłyby naprawdę wielkie pieniądze do podziału. Ciekawe, kto lobbował za tymi morderczymi poprawkami, które przepadły?



Co do spadku sprzedaży gazet, to po przynajmniej w moim przypadku widzę to tak, że mało tam jest rzeczy, których już nie usłyszałem w radio i nie przeczytałem w necie. To efekt tego naszego przyzwyczajenia do dzienników porannych, gdzie wszystkie wiadomości są spóźnione 12h a minimum 6h a część już jest nieaktualna. Na świńskiej grypie świetnie to widać, gdy pisali że oto jest przypadek gdzieś tam u nas, a rano, zanim kupiłem gazetę w radiu usłyszałem że już wykluczyli że to przypadek zachorowania na świńską :)
Najczęściej kupuję gazety jak wychodzę z pracy, no to już są przeterminowane blisko 24h, chętnie bym zobaczył u nas jakąś popołudniówkę. Ciekawe czy by się przyjęła.

Po części problem gazet codziennych polega na tym, że opierały się na dość suchych informacjach. Teraz czas na pogłębione analizy, których w necie nie znajdziesz. Nawet felietony są często wtórne do tego co usłyszę tego samego dnia w drodze do pracy w radiu. Ten sam publicysta mówi tam o tym samym co napisał np. w Dzienniku. No i klapa, po co mam kupić skoro już usłyszałem?
Tak jak pisałem, tygodniki to często też papka o niczym, albo o tym o czym już od paru dni się trąbi.
Redakcje gazet strzelają sobie też we własną bramkę, puszczając do np TVN24 masę informacji co będzie w ich gazetach. Jak już wiem co tam jest, omówili mi to, zanalizowali, odnieśli się do tego to po co kupować i czytać?
Wydaje mi się że jak wszędzie współcześnie decyduje albo ogromny rynek zbytu albo wysoki stopień profesjonalizmu. Sprzedadzą się tytuły, w których będą ciekawsze, głębsze analizy i komentarze. Tak jak Rzepa będzie się bronić stronami prawnymi. Więcej w nich o prawie niż w Gazecie prawnej.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6899
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2009-05-07, 21:55   

Jeszcze niedawno czytałem gazety prawie codziennie. Zazwyczaj GW, ale czasem Rzeczpospolitą i prasę lokalną. Tygodniki rzadziej, musiało mnie coś zainteresować. Ale ostatnio przestałem praktycznie kupować i czytać. Fakt, że większość informacji mam za darmo w internecie, tv, radio (tych dwóch ostatnich też już używam mało) to jedna sprawa. Ale druga, pewnie ważniejsza, to to, że nie mam kiedy czytać gazet. Od kiedy środków komunikacji publicznej używam okazjonalnie, gazet prawie nie czytam. Wcześniej czytałem często właśnie w autobusach, bo czytanie gazety wymagało o wiele mniejszego skupienia niż czytanie książek. Obecnie, nawet jak jadę autobusem, to wolę poczytać książkę (od tego zaczynałem kilka lat temu; w końcu godzina dziennie, to dużo czasu na czytanie, szkoda było nie wykorzystać), bo często nie mam czasu żeby zabrać się za nią gdzieś indziej. Fakt, zapchany autobus o wiele lepiej nadaje się do przeglądania gazet niż skupianiu się na treści książek, ale z powodu niedoborów czasu wybrałem te drugie.


Sprawa odpłatności treści gazet w internecie. To jest raczej nieuniknione, tzn. płatne wydania internetowe, które są tożsame treścią z wydaniem papierowym i późniejsza obecność tylko e-wydań (tylko w jakiej perspektywie czasowej?). Tylko, że w Polsce jest z tym problem. Taka GW publikuje większość swoich tekstów na portalu gazety. Na te ciekawsze i inteligentniejsze może i trzeba poczekać kilka dni, ale i tak trafiają do internetu za free. I problemem dla tej nieszczęsnej wyborczej jest to, że z tego bierze się popularność jej portalu (gazetapl). Ja tam wchodzę właściwie tylko po to, żeby zobaczyć czy nie ma jakiegoś ciekawszego artykułu, który jest na wierzchu (szukać mi się nawet nie chce, nie widać, to dla mnie nie istnieje) i poza nagłówkami, to czytam może jeden, dwa artykuły dziennie. Klikam częściej, ale lekturę większości zarzucam po kilku zdaniach, nie doczytuję do końca, bo przestaje mnie interesować to, o czym gazety piszą. Żyjemy w innych światach. Dziennikarze zbyt często kreują jakąś równoległą rzeczywistość. Najlepsze są/były(?) notki o kryzysie. Pamiętam, że zdarzało mi się czytać jednego dnia w jednej gazecie kilka artykułów o tymże, które sobie przeczyły. Jeden wieszczył kryzysu rychły koniec (powołanie się na jakieś dane, czyjeś słowa, ogólnie figofago), drugi kryzysu pogłębienie (kolejna porcja danych, słowa jakiejś "szychy", kolejne figofago i dyrdymały) a jeszcze inny pytał gdzie jest ten kryzys (kolejna porcja danych, kolejne słowa "autorytetu", ogólnie abrakadabra, czary-mary). I wynikało, że równolegle mamy kilka światów, których istnienie powinno się wzajemnie wykluczać. Ale papier wszystko zniesie.

Czasem, kiedy wiem, że będę musiał gdzieś spędzić trochę czasu (w miejscu nieodpowiednim na czytanie książki), to kupuję jakąś gazetę i czytam (często tylko z przyzwyczajenia, bo lepiej zająć czymś wzrok i myśli niż siedzieć i gapić się tępo w ścianę, czy udawać, że po raz setny czyta się z zainteresowaniem instrukcję przeciwpożarową itp.). Ale jeśli znikną wydania papierowe dzienników/tygodników takich jak gw, rzepa, dziennik, polityka, itp. płakał nie będę.

Jednak problemem newsów internetowych jest czasem ich szybkość. Ktoś zamieścił jakiegoś newsa, to i konkurencja musi o tym napisać, jak najszybciej, zaraz, teraz. I czasem żywcem przepisuje totalne bzdury, bo wcześniej ktoś z onetu czy wp nie zrozumiał artykułu po angielsku. A później wszystkie portale będą powtarzać brednie. Bo do oryginalnego źródła już nie zajrzą. Bo i po co? Konkurencja napisała o tym, znaczy sprawdziła. A ludzie to później czytają...


Tomasz napisał/a:
Nawet felietony są często wtórne do tego co usłyszę tego samego dnia w drodze do pracy w radiu. Ten sam publicysta mówi tam o tym samym co napisał np. w Dzienniku. No i klapa, po co mam kupić skoro już usłyszałem?
Kiedy słucham rano trójki, właśnie to mnie wkurza. Publicyści (może nie wszyscy, ale zdarzają się tacy) mówią, co też w swoich felietonach powypisywali. Samo w sobie nie jest to złym pomysłem (informowanie o własnym zdaniu), ale kilkukrotne mówienie, że to samo jest w felietonie w jakiejś gazecie, jest głupie, tym bardziej, że występ takiego dziennikarza trwa zazwyczaj krócej niż dwie minuty.

Tomasz napisał/a:
Tak jak pisałem, tygodniki to często też papka o niczym, albo o tym o czym już od paru dni się trąbi.
Tygodniki udają, że kształtują czyjąś opinię. Ale czasem można odnieść wrażenie, że to onet i wp kształtują opinie Polaków :roll:

Tomasz napisał/a:
Redakcje gazet strzelają sobie też we własną bramkę, puszczając do np TVN24 masę informacji co będzie w ich gazetach. Jak już wiem co tam jest, omówili mi to, zanalizowali, odnieśli się do tego to po co kupować i czytać?
Żeby mieć makulaturę ;)
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-05-08, 10:56   

Cytat:
Tygodniki udają, że kształtują czyjąś opinię. Ale czasem można odnieść wrażenie, że to onet i wp kształtują opinie Polaków

Nie wiem jak w wp, ale na onecie podział na treść wygląda tak jak opowiedziała Monika Lech. Polecam wywiad z nią, ja się nieźle ubawiłem, ale przy okazji utwierdziłem w przekonaniu, że onet czy wp są nie dla mnie. Jeśli za portalem nie stoi jakiś dziennik, tygodnik, to nie warto na niego wchodzić.

Asu napisał/a:
Pozostaje jeszcze opcja zwiększenia odpłatności za reklamy online. Liczba odsłon na stronie czasopism online nie zmniejsza się, bo są one darmowe.

Nie na tym polega monetyzacja ruchu na stronie. ;) To nie na reklamach mają zarabiać, bo jak pisał Romulus jest to jeszcze mało dochodowe. Różnej maści opcje premium mogą zapewnić pewien zysk.

Beato, obecna sytuacja jest chora. Zobacz taki przykład. Mag wydaje książkę na przykład Drood'a Simmonsa, którą można kupić w empiku, po czym wieczorem na swojej stronie umieszcza ebooka - zupełnie za darmo. To nie było by normalne, a problem z gazetami jest taki, że to tylko przyzwyczajenie się do darmowej treści.
Oczywiście nie znikły by darmowe źródła informacji, powoli u nas rozwija się tak zwane dziennikarstwo obywatelskie ale jeśli mam być szczery wolę zapłacić za treść on-line z papierowego wydania niż czytać półprofesjonalny serwis (nie tyczy się to nisz, jak fantastyka :P ).
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4703
Wysłany: 2009-05-08, 11:48   

Maeg napisał/a:
Mag wydaje książkę na przykład Drood'a Simmonsa, którą można kupić w empiku, po czym wieczorem na swojej stronie umieszcza ebooka - zupełnie za darmo. To nie było by normalne, a problem z gazetami jest taki, że to tylko przyzwyczajenie się do darmowej treści.

No to ja nie wiem. Bo Watts w wywiadzie mówił, że zamieszczenie książki w sieci nie wpłynęło na sprzedaż papierowego wydania. Może z gazetami jest inaczej?
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 13