Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zagraniczne systemy polityczne
Autor Wiadomość
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-11-22, 01:00   

Saika napisał/a:
choćby kult zaradności, który wyraża się choćby w tym, że teoretycznie każdy Amerykanin może zostać prezydentem, czy, bardziej ogólnie, w ustawodastwie

Saika, Saika jak zwykle w świecie swojej niewiedzy- jak już skończysz nosić sari to zapoznaj się z:
Art 2 konstytcji USA napisał/a:
Nie może zostać Prezydentem osoba, która nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych urodzonym w tym państwie, która nie była obywatelem Stanów Zjednoczonych w chwili uchwalania tej Konstytucji; nie może zostać Prezydentem osoba, która nie ukończyła trzydziestu pięciu lat życia i nie jest stałym mieszkańcem Stanów Zjednoczonych od czternastu lat.

Ustawodastwo US, te najwyżej rangi czyli konstytucja, automatycznie wyklucza możliwośc zostania prezydenta wszystkim amerykanom którzy np. zyskali obywatelstwo w trybie administracyjnym. Dlatego np. gubernator Schwarzenegger, mimo iż zarządza najbogatszym stanem US, teoretycznie (na gruncie teorii konstytucjnej) nie może zostać prezydentem.
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-11-22, 10:05   

Ł napisał/a:
Dlatego np. gubernator Schwarzenegger, mimo iż zarządza najbogatszym stanem US, teoretycznie (na gruncie teorii konstytucjnej) nie może zostać prezydentem.

A Obama ? W USA najprawdopodobniej się nie urodził co konsekwentnie przemilczano


Amerykanie w swoich początkach wzmocnili WASP kóre nadal obowiązuje z choć słabnie znacznie. Samo USA było szansą dla ludzi ale było też dość bezwzględne jak każdy nowo kolonizowany teren . Selekcja naturalna wymusiła przetrwani tylko zaradnych jednostek. Puźniej kraj okrzepł i napływał też Europejski Lumpen proretariat ale z tego co wiem zderzenie kulturowe było spore
_________________
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18294
Wysłany: 2009-11-22, 10:19   

Toudisław napisał/a:
Ł napisał/a:
Dlatego np. gubernator Schwarzenegger, mimo iż zarządza najbogatszym stanem US, teoretycznie (na gruncie teorii konstytucjnej) nie może zostać prezydentem.

A Obama ? W USA najprawdopodobniej się nie urodził co konsekwentnie przemilczano

Słowo "najprawdopodobniej" jest kluczowe w twojej wypowiedzi :)
Jeszcze nikt nie dowiódł, że nie urodził się w USA, choć przecież jest grupka, która usilnie stara się to zrobić. Na razie bezskutecznie i - najprawdopodobniej :) - ich starania to efekt takiej małej teorii spiskowej.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-11-22, 11:14   

Toudisław napisał/a:
Ł napisał/a:
Dlatego np. gubernator Schwarzenegger, mimo iż zarządza najbogatszym stanem US, teoretycznie (na gruncie teorii konstytucjnej) nie może zostać prezydentem.

A Obama ? W USA najprawdopodobniej się nie urodził co konsekwentnie przemilczano

Nie ma żadnych dowodów na to że Obama się w USA nie urodził. Bo:
- albo CIA takich dowodów nie znalazło co znaczy że ich nie ma.
- albo CIA postarało się żeby tych dowodów nie było i ich nie ma.



Prezydent US to nie sołtys Bździszowa i gwarantuje ci że jego sylwetka była prześwietlona zanim jeszcze zdecydował się na kandydaturę. Więc możesz sobie Toudi, sobie a muzą dumać nad tym.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2009-11-22, 22:07   

Weberem mnie nie strasz, to nazwisko i tezę znam.
"Etyka protestancka a duch kapitalizmu" to praca, dość ciekaw z resztą, z którą miałam przyjemność się zapoznać, jego pogląd na temat judaizmu też nie jest mi obcy.

Może i została zaradnośc przywleczona (i wymuszona warunkami, przecież USA to był ogromny, dziewiczy obszar!) ale nabrała specyficznego charakteru, moim zdaniem.
I zyskała własny byt. To był jeden ze składników "kleju" o którym pisałam.

Łaku, przeczytaj ostatni punkt tego artykułu, którego treść zacytowałeś...
I czytaj prasę. :-P
Ja sari miałam na sobie dwa razy w życiu. :-)
_________________

 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-11-23, 17:47   

Saika napisał/a:
Łaku, przeczytaj ostatni punkt tego artykułu, którego treść zacytowałeś...

Doradzam jakiś elementarny kurs logiki, pomoże ci to bardziej niż te blabla o Arystotelesie którego i tak nie rozumiesz - ostatni punkt artykułu dotyczy tylko obywateli US którzy nabyli obywatelstwo poprzez prawo krwi/ziemi (czyli od urodzenia), natomiast nie stosuje się go do osób które nie były obywatelami US od urodzenia, bo ci zostali wykluczeni na samym początku z zbioru. Wydaje mi się że masz trochę mało pamięci RAM koleżanko, skoro czytając koniec zdania wielokrotnie złożonego, już nie pamiętasz o jego początku.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2009-11-23, 22:21   

Jak na osobę, która nie wie, kiedy się pisze "z" a kiedy "ze", jesteś bardzo pewny siebie, Łaku, a to jest tu błąd.
Po pierwsze, jakbyś zechciał się potrudzić, wiedziałbyś, że na moim kierunku jest taki przedmiot, jak logika, potem semiotyka logiczna.
Po drugie, skoro w skład zbioru "Obywatele USA" wchodzą ci, którzy są nimi zgodnie z prawem krwi oraz (!) ci, którzy to obywatelstwo nabyli inaczej- 14 lat legalnego pobytu, to ja mogę powołać się na tę drugą okolicznmość.

Po trzecie, system prawny USA to, podobnie jak w UK, tzw. common law. A to oznacza pewną ostrożność w operowaniu przepisami...
Jako przykład podam pewną anegdotkę z Wysp. A tam ustaw się nie anuluje.
Maturzyści powołali się, dla hecy, na ustawowe prawo do kufla piwa i śniadania w trakcie egzaminu, prawo pochodzące jeszcze sprzed wieków.
Wykładowca zgodził się, jest takie prawo, ale...
dalsza część tego przepisu mówiła bodaj o ucinaniu rąk za ściąganie!!
I spytał uprzejmie owych maturzystów, czy nadal chcą tego piwa... :-P

Podobnie było z czarnoskórą kobietą, która chciała zostać burmistrzem (też Wyspy) ale lokalni rasiści powoływali się na przepis mówiący, że tylko osoba rasy białej może ów urząd pełnić.

Zapytują Romulusa, czy słyszał o tym i czy podobnie jest z przepisami w USA, gdzie sąd również, w pewnym sensie, tworzy prawo, formuując wykładnię danych przepisów.
_________________

 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2009-11-23, 22:37   

Łaku widzi jeden zbiór, ja widzę dwa.
Romulusie, kto ma rację?

Co nie zmienia faktu, że można podopadać i pod "prawo krwi" i "prawo ziemi" albo zyskać obywatelstwo. (u nas może nadać je Prezydent RP, pod pewnymi warunkami)
_________________

 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-23, 22:52   

Saika napisał/a:
Łaku widzi jeden zbiór, ja widzę dwa.

I się głęboko mylisz. Bo prezydentem USA nie może być ten, kto się nie urodził na amerykańskiej ziemi. Tobie przydałby się przedmiot "Analiza i interpretacja" bo w przytoczonym artykule była mowa o obywatelach urodzonych na ziemi USA i którzy od 14 lat mieszkali na terenie USA, a nie dajmy - na to, byli zameldowani w tym czasie gdzieś w Europie i płacili europejskie podatki.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-11-23, 23:12   

Saika napisał/a:
Łaku widzi jeden zbiór, ja widzę dwa.
Romulusie, kto ma rację?

Ł sparwa jest jasna.

Nie może zostać Prezydentem osoba, która nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych urodzonym w tym państwie

I starczy. Jak bym się urodziła w USA i mieszkał 20 lat w Polsce to nie mogę zostać prezydentem. Gdybym się urodził w Polsce a całe życie mieszkał w USA tez bym nie mógł. Warunek konieczny i warunek wystarczający
_________________
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2009-11-24, 20:22   

Albo mam omamy, albo tylko ja dojrzałam w tym artykule średnik. ;)
Albo źle ów znak zinterpretowałam? Nie chce mi się kłócić, wróćmy więc do meritum.
_________________

 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-24, 20:36   

Cytat:
Nie może zostać Prezydentem osoba, która nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych urodzonym w tym państwie, która nie była obywatelem Stanów Zjednoczonych w chwili uchwalania tej Konstytucji; nie może zostać Prezydentem osoba, która nie ukończyła trzydziestu pięciu lat życia i nie jest stałym mieszkańcem Stanów Zjednoczonych od czternastu lat.

1) Nie może zostać Prezydentem osoba, która nie jest obywatelem Stanów Zjednoczonych urodzonym w tym państwie, która nie była obywatelem Stanów Zjednoczonych w chwili uchwalania tej Konstytucji

;

2) nie może zostać Prezydentem osoba, która nie ukończyła trzydziestu pięciu lat życia
3) i nie jest stałym mieszkańcem Stanów Zjednoczonych od czternastu lat.

Co tu jest niejasne?

Mag_Droon napisał/a:
Pshepuasham, ale gdzie tu Rasizm?

Nie wiem czy zauważył Pan, Panie władzo, ale ten wątek od dawna nie jest już tym czym się wydaje. Dlatego cytowanie konstytucji USA ma tutaj podłoże rasistowskie :-P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
  
 
 
Dobromir 


Posty: 151
Wysłany: 2009-12-16, 23:18   

Toudisław napisał/a:
Ł napisał/a:
Dlatego np. gubernator Schwarzenegger, mimo iż zarządza najbogatszym stanem US, teoretycznie (na gruncie teorii konstytucjnej) nie może zostać prezydentem.

A Obama ? W USA najprawdopodobniej się nie urodził co konsekwentnie przemilczano


Amerykanie w swoich początkach wzmocnili WASP kóre nadal obowiązuje z choć słabnie znacznie. Samo USA było szansą dla ludzi ale było też dość bezwzględne jak każdy nowo kolonizowany teren . Selekcja naturalna wymusiła przetrwani tylko zaradnych jednostek. Puźniej kraj okrzepł i napływał też Europejski Lumpen proretariat ale z tego co wiem zderzenie kulturowe było spore


Do ciebie, Toudi, i do wszystkich innych którzy nie pomyśleli przez 2 minuty przed sformowaniem swojej opinii w tej sprawie ;P :

1. A USA kampanie prezydenckie są zazwyczaj bardzo 'brudne'. Druga strona wyciągnie najdrobniejszy drobiazg przeciwko 'wrogiemu' kandytatowi, a jeśli nie mogą nic znaleźć to sfabrykują. Przykład: George W. Bush vs John Kerry. Grupa republikańska wymyśliła plotkę, według której Kerry - weteran wojny w Vietnamie - podejmował się niebezpiecznych zadań w czasie swojej służby tylko po to by otrzymać medale [w tym za otrzymane rany] po to by trzydzieści lat później wykorzystać je podczas kampanii prezydenckiej.

Naprawdę sądzisz, że takie szumowiny, wspomagane bogato przez Republikanów, ominęłyby fakt który całkowicie zakończyłby kampanię Obamy i zagwarantował zwycięstwo McCain'owi?

2. Paru sędziów i gubernator Hawajów, stanu w którym urodził się Obama, obejrzeli oryginalny certyfikat urodzenia Obamy i potwierdzili, że jest autentyczny. Sam prezydent wypuścił kopię swojego certyfikatu - oryginał jest w Hawajach i ten stan nigdy nie wypuszcza oryginałów.

3. W kronikach lokalnej hawajskiej gazety *każdy* zainteresowany może znaleźć kopię gazety z dnia narodzin Obamy, gdzie fakt jego urodzenia w lokalnym szpitalu jest ogłoszony.

Proszę, dowody. Z drugiej strony ta banda rasistów która twierdzi, że Obama nie jest obywatelem USA nie podała *jednego* skrawka dowodu na potwierdzenie swoich tez - nie licząc, oczywiście, *bardzo* kiepsko sfałszowanych nigeryjskich [i nawet jednego z Indonezji!] certyfikatów urodzenia.
_________________
FEELINGS ARE BORING. KISSING IS AWESOME.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18294
Wysłany: 2009-12-17, 08:04   

Dobromir napisał/a:
(...) Druga strona wyciągnie najdrobniejszy drobiazg przeciwko 'wrogiemu' kandytatowi, a jeśli nie mogą nic znaleźć to sfabrykują. Przykład: George W. Bush vs John Kerry. Grupa republikańska wymyśliła plotkę, według której Kerry - weteran wojny w Vietnamie - podejmował się niebezpiecznych zadań w czasie swojej służby tylko po to by otrzymać medale [w tym za otrzymane rany] po to by trzydzieści lat później wykorzystać je podczas kampanii prezydenckiej.

Naprawdę sądzisz, że takie szumowiny, wspomagane bogato przez Republikanów, ominęłyby fakt który całkowicie zakończyłby kampanię Obamy i zagwarantował zwycięstwo McCain'owi?

To tak w kwestii dopowiedzenia tylko (bo nie sądzę, abyś tylko Republikanów uważał za szumowiny): przeciwko Dablju także strzelano brudem i to równie mocno, jak on i jego sztab się bawił. Zatem demokraci to nie są biedne, niewinne stworzonka, które zawsze grają fair. Mają poza tym za sobą najbardziej opiniotwórcze media. Dla Republikanów najpotężniejszą bronią medialną jest stacja FOX. Jeden z czołowych dziennikarzy USA odszedł na emeryturę po tym, ja "zaatakował" Dablju wyssaną z palca informacją (nie pamiętam już, czego dotyczyła, chyba jego bumelanctwa w Gwardii Narodowej lub czegoś w tym stylu).

EDIT: odnośnie Johna Kerry. Umniejszanie jego zasług wojennych to był typowy zabieg mający zedrzeć z niego płaszcz patrioty, bo Dablju na wojnie życiem nie ryzykował. Normalny manewr i sprytnie przeprowadzony - bo to nie sztab Dablju atakował tylko jakaś organizacja kombatancka.

Ale, na marginesie tego, nie można zapominać, że niektóre wpływowe rodziny z ambicjami politycznymi szkolą swoich potomków z myślą o przyszłych wpływach. Stąd przecież kwestia na jakiej uczelni studiowałeś ma znaczenie, tak samo jak przynależność do odpowiednich bractw studenckich, które od młodego formują kandydata do władzy, zwłaszcza że zazwyczaj do klubów tych należą potomkowie ich wcześniejszych członków, którzy już pełnią ważne funkcje we władzach i biznesie itp.

Al Gore też był taką szkoloną "maszyną do zdobycia władzy". Idealnie obły i bez wyrazu i zdecydowanych poglądów. Dopiero "wyzwolony" po tym, jak Dablju spuścił mu manto, zajął się biznesem (rada nadzorcza Google) i walką o klimat. Póki był politykiem starał się być teflonowy i "dla każdego".
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Dobromir 


Posty: 151
Wysłany: 2009-12-17, 13:57   

Romulus napisał/a:
Dobromir napisał/a:
(...) Druga strona wyciągnie najdrobniejszy drobiazg przeciwko 'wrogiemu' kandytatowi, a jeśli nie mogą nic znaleźć to sfabrykują. Przykład: George W. Bush vs John Kerry. Grupa republikańska wymyśliła plotkę, według której Kerry - weteran wojny w Vietnamie - podejmował się niebezpiecznych zadań w czasie swojej służby tylko po to by otrzymać medale [w tym za otrzymane rany] po to by trzydzieści lat później wykorzystać je podczas kampanii prezydenckiej.

Naprawdę sądzisz, że takie szumowiny, wspomagane bogato przez Republikanów, ominęłyby fakt który całkowicie zakończyłby kampanię Obamy i zagwarantował zwycięstwo McCain'owi?

To tak w kwestii dopowiedzenia tylko (bo nie sądzę, abyś tylko Republikanów uważał za szumowiny): przeciwko Dablju także strzelano brudem i to równie mocno, jak on i jego sztab się bawił. Zatem demokraci to nie są biedne, niewinne stworzonka, które zawsze grają fair. Mają poza tym za sobą najbardziej opiniotwórcze media. Dla Republikanów najpotężniejszą bronią medialną jest stacja FOX. Jeden z czołowych dziennikarzy USA odszedł na emeryturę po tym, ja "zaatakował" Dablju wyssaną z palca informacją (nie pamiętam już, czego dotyczyła, chyba jego bumelanctwa w Gwardii Narodowej lub czegoś w tym stylu).

EDIT: odnośnie Johna Kerry. Umniejszanie jego zasług wojennych to był typowy zabieg mający zedrzeć z niego płaszcz patrioty, bo Dablju na wojnie życiem nie ryzykował. Normalny manewr i sprytnie przeprowadzony - bo to nie sztab Dablju atakował tylko jakaś organizacja kombatancka.

Ale, na marginesie tego, nie można zapominać, że niektóre wpływowe rodziny z ambicjami politycznymi szkolą swoich potomków z myślą o przyszłych wpływach. Stąd przecież kwestia na jakiej uczelni studiowałeś ma znaczenie, tak samo jak przynależność do odpowiednich bractw studenckich, które od młodego formują kandydata do władzy, zwłaszcza że zazwyczaj do klubów tych należą potomkowie ich wcześniejszych członków, którzy już pełnią ważne funkcje we władzach i biznesie itp.

Al Gore też był taką szkoloną "maszyną do zdobycia władzy". Idealnie obły i bez wyrazu i zdecydowanych poglądów. Dopiero "wyzwolony" po tym, jak Dablju spuścił mu manto, zajął się biznesem (rada nadzorcza Google) i walką o klimat. Póki był politykiem starał się być teflonowy i "dla każdego".


Nie zaprzeczam, że demokraci również bawią się w brudną politykę - mówiłem o republikanach, ponieważ to oni rozpuszczają idiotyczne kłamstwa o Obamie.
_________________
FEELINGS ARE BORING. KISSING IS AWESOME.
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-04-25, 17:48   

Saika napisał/a:
A tam ustaw się nie anuluje.
A to pieprznęłaś jak łysy grzywką o kant kuli. Oczywiście, że się anuluje - albo przez napisanie nowej ustawy, która całkowicie przekreśla starą, albo przez zwyczajne zaprzestanie używania. To, że jakieś prawo jest "na papierze" - niewiele znaczy. To już nawet w Polsce można zobaczyć - wystarczy kodeks wykroczeń zobaczyć i popytać znajomych ilu z nich kiedykolwiek dostało karę za naruszenie art. 49 owego kodeksu. Pogratuluję jak się okaże, że będzie jedna osoba. Jak będzie ich więcej - poproszę o adresy, w pracy naukowej wykorzystam informacje od nich uzyskane co do praktyki stosowania tego przepisu.

Saika napisał/a:
Po trzecie, system prawny USA to, podobnie jak w UK, tzw. common law. A to oznacza pewną ostrożność w operowaniu przepisami...
Z całym szacunkiem, ale prawo konstytucyjne w USA to nie takie znowu czyste common law, bo prawo "spisane" istnieje od początku tego kraju i każda decyzja zawsze ma oparcie w tekście konstytucji. A to, że sędziowie w SN USA mają czasem bardzo ciekawe poglądy na to co może być zawarte w zdaniu "Congress shall make no law respecting an establishment of religion, or prohibiting the free exercise thereof; or abridging the freedom of speech, or of the press; or the right of the people peaceably to assemble, and to petition the Government for a redress of grievances"... cóż, dziwić nie powinno w wypadku tego typu sądów, jak się chociażby porówna praktykę naszego TK z początku lat 90tych i interpretacji pojęcia "demokratycznego państwa prawa" (z resztą i dziś niektóre interpretacje są... cokolwiek ciekawe) :-D Taki przywilej sądu "najwyższego", że może robić co chce i jak chce.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16968
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-04-26, 07:05   

Wulf napisał/a:
To już nawet w Polsce można zobaczyć - wystarczy kodeks wykroczeń zobaczyć i popytać znajomych ilu z nich kiedykolwiek dostało karę za naruszenie art. 49 owego kodeksu. Pogratuluję jak się okaże, że będzie jedna osoba. Jak będzie ich więcej - poproszę o adresy, w pracy naukowej wykorzystam informacje od nich uzyskane co do praktyki stosowania tego przepisu.

Wiesz, jak Edyta Górniak nie dostała kary... i Lech Kaczyński też nie...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-31, 20:53   

Już wiem dlaczego sobie nie wyobrażam monarchii w Polsce. Dlatego, że nie widzę szans, abyśmy mieli monarchę takiego jak ta pani: http://wyborcza.pl/1,7524..._poddanymi.html
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-10-31, 21:12   

Mag_Droon, Ale po co nam taki monarcha ? Tak szczerze. Mój podziw ale ona jest tylko ozdobą jej opanowanie na nić się nie zdaje bo nie ma władzy. Zresztą skandale też podszrpneły tą moharchię. A ta pani nagradzała morderców którzy na irlandzkich Ulichach bezbronnym ludziom strzelali w tył głowy
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-31, 21:44   

Tiaaa, ja osobiście nie widzę powodu, aby wprowadzać monarchię, ale pojawiały się takie głosy po 1990.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-10-31, 21:49   

Mag_Droon napisał/a:
Tiaaa, ja osobiście nie widzę powodu, aby wprowadzać monarchię, ale pojawiały się takie głosy po 1990.

Jeżli wprowadzać monarchię to tylko realna a nie taką na pokaz. Na pokaz mamy Bronka

Ps. Tak mam na myśli czarną niedzielę i nagradzanie morderców
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-31, 21:52   

Ona nie robiła tego sama z siebie - wszystkie decyzje podejmują rząd i parlament. A co do samodzierżawia to nie sprawdza się ono w praktyce. Między innymi dlatego się zmieniło w formy znane nam teraz.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2010-10-31, 22:05   

Mag_Droon napisał/a:
Między innymi dlatego się zmieniło w formy znane nam teraz.

Nie wysuwał bym takich zniosków tak szybko. Demokracja ma w porywach 100 lat nawet mniej w obecnej formie.
Mag_Droon napisał/a:
Ona nie robiła tego sama z siebie - wszystkie decyzje podejmują rząd i parlament.

Odznaczła ich sama,. Zresztą tak czy siak bierze za to odpowiedzialność
_________________
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-31, 22:15   

Odpowiedzialność jest pochodną władzy i wolności decyzji. Nie posiadając ich mogłaby jedynie ustąpić z tronu. Ale to byłoby zaprzeczeniem postawy życiowej jaką wybrała. Możnaby tu postawić jako przykład postawę monarchu Belgii bodajże, który nie mogąc zgodzić się na liberalizację ustawy normującej aborcję abdykował na jeden dzień. Ale to by nie było chyba rozwiązanie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Trojan 


Posty: 3890
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-03-20, 14:38   

w sumie nie wiem gdzie toto wrzucić

korpo robią sobie takie badania narodów, ich predyspozycji charakterystyk itp.
to link do bezpłatnej treści:
https://geert-hofstede.com/
 
 
Trojan 


Posty: 3890
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2018-12-05, 01:22   

Jak znalazł

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 14