Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Robert M. Wegner
Autor Wiadomość
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-06-27, 19:57   Robert M. Wegner

Robert M. Wegner

Cytat:


Debiutował w 2002 r. w 19 numerze „Science Fiction” opowiadaniem „Ostatni lot Nocnego Kowboja”. Następnie było „Ponieważ kocham cię nad życie”, „Honor górala”, „I będziesz murem”, dwa opowiadania tworzące mikropowieść – „Sen przedwiecznych” i „Przebudzenie”; „Światło na klindze miecza”, „Gdybym miała brata” oraz „Wszystkie dzieci Barbie” – wszystkie w SFF&H.
Mieszka i pracuje na Śląsku, gdzie, jak mówi, przeprowadził się za panią swojego życia, która też zjechała tu z innych stron – „I tak spotkaliśmy się mniej więcej pośrodku drogi”.






Na razie tylko jedna książka ale już zebrała wile pozytywnych opinii. Mnie samemu też się podobała. I zdecydowanie Bardziej południe. Książka po prostu dobrze napisana Polecam
_________________
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-08-05, 15:45   

Przeczytałem, nie zawiodłem się ale w do Abercrombiego trochę Wegnerowi brakuje, porównywał Wegnera do tego właśnie autora Tigana w swojej recenzji na Katedrze.

W sumie książka pozostawiła pewien niedosyt, ale to nie wada. Ot chodzi o to, że chciałbym już teraz, natychmiast trochę więcej historii związanych z Meekhanem, miło by było też zobaczyć Wegnera w dłuższej formie, nie tylko powiązanych ze sobą opowiadań (wiem, że czeka nas jeszcze jedna podobna pozycja, mianowicie Wschód – Zachód)

Lektura opowiadań to w tym wypadku przyjemność, druga część książki bliższa moim gustom i te powiązania między poszczególnymi tekstami wydają mi się bardziej naturalne. Ot Południu bliżej do mini-powieści, a Północ to kilka osobnych tekstów, powiązanych miejscem i bohaterami.

Opowieści... to dobre fantasy, to również obiecujący debiut. Wydaje mi się, że chyba bliżej im do MKP Eriksona niż Abercrombiego, oczywiście pod względem uniwersum, a nie poziomu, bo jak wspomniałem na początku, autorowi Opowieści brakuje jeszcze trochę, pewnie głównie doświadczenia.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
xan4
Tatuś Muminków


Posty: 227
Skąd: Silesia
Wysłany: 2009-08-05, 16:55   

Opowieści ... Wegnera są bardzo dobre. Jest to jedna z lepszych rzeczy fantasy, która ukazała się u nas w ostatnich latach. 2 perełki: Gdybym miała brata z Południa i Szkarłat na płaszczu z Północy.
Miałem pretensje do Roberta za końcówkę Południa, która jakby wykraczała poza ustalony schemat, ale już mi przeszło :-)
Dla mnie remis ze wskazaniem na Południe.
Kto zainteresuje się zbiorkiem, odsyłam do 42 numeru SFFiH i nowego opowiadania Każdy dostanie swoją kozę, świetnie się czyta i humorek nienajgorszy :-)
_________________
Oddział chwilowo zamknięty
 
 
Robert MW

Posty: 10
Wysłany: 2009-08-10, 11:03   

Toudisław dał mi cynk, że jest tu wątek poświęcony mojej osobie ;) i zaprosił do odwiedzin, za co serdecznie mu dziękuję.
No cóż, jeśli ktoś ma ochotę na wrzucenie jakiś uwag, lub na nawrzucanie mi osobiście, to jestem do dyspozycji :-)
RMW
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-08-10, 13:21   

Maeg napisał/a:
Przeczytałem, nie zawiodłem się ale w do Abercrombiego trochę Wegnerowi brakuje


E tam ;) Jest na najlepszej drodze by go prześcignąć. Fakt postacie Roberta nie są Jeszce aż tak wyraziste ale "Gdybym miała Brata " pokazuje że to kwestia czasu, kolejnych tomów i pisarskiego wyrobienia. Dla mnie świat Meekhanu jest za to bardziej wyrazisty. Ciekawszy. Bardziej różnorodny.

Ja tutaj braków nie widzę aż tak poważnych. Robert nie jest debiutantem już mnie jedno opowiadanie napisał i jeszcze nie jedno napiszę. Połnoc podobnie ciut mniej mi się podobała. Wynikało to z tego że południe bardziej trafiło w moje gusta. Autor w ten sposób stworzył dla każdego coś miłego.

Zresztą Robert to nie tylko opowieści ale też Bardzo dobre opowiadanie w Nowe Idzie. Zdecydowanie warto


Robert MW napisał/a:
No cóż, jeśli ktoś ma ochotę na wrzucenie jakiś uwag, lub na nawrzucanie mi osobiście, to jestem do dyspozycji :-)

Kiedy następne teksty ?
_________________
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4651
Wysłany: 2009-08-13, 11:03   

Skoro Wam bardziej podobało się Południe, to ja pozwolę sobie stanąć w opozycji i "zagłosować" za Północą. :) Głównie dlatego, że odpowiadał mi nastrój tych opowiadań - taki surowy, skorelowany z klimatem i krainą. Drugie opowiadanie północne jest IMHO świetne - ani na moment się nie zgubiłam w bitwie. Moim zdaniem, pod względem klarowności wydarzeń, akurat ten utwór można śmiało porównywać z bitewnymi opisami czynionymi na przykład przez Cornwella. No i jest jeszcze jeden główny powód - w części północnej nie ma żadnego romansu. :) Nie twierdzę przez to, że opowiadania z południa są gorsze, absolutnie nie (romans na szczęście kończy się tragicznie ;) ) - "Gdybym miała brata" jest kapitalne, choć akurat z główną bohaterką pewnie bym sobie popolemizowała o kwestiach odpowiedzialności i wyręczania innych w podejmowaniu decyzji.
W każdym razie, czekam na kontynuację.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Robert MW

Posty: 10
Wysłany: 2009-08-13, 11:04   

Hm, Maeg znowu mnie prześladuję tym Abercrombim. ;) Co do porównań z innymi autorami, to mam do takich praktyk stosunek dość ambiwalentny. To znaczy wiem, ze nasze mózgi są tak skonstruowane, że zawsze szukamy odniesień, do tego, ca już znamy, lecz w literaturze to akurat śliska sprawa. Bo jeśli napiszemy że autor X osiagnął poziom autora Y, to często znaczy to, że X pisze jak Y, naśladując jego styl, manierę, frazę itp. Poza tym co do Abercrombiego, to Tigana nie napisał w recenzji, że Wegner pisze jak wyżej wymieniony, lecz, cytuję:
Cytat:
Czy to za sprawą pecha czy złego doboru lektur ostatnimi czasy nie udało mi się trafić na naprawdę dobrą książkę fantasy. Owszem, zachwyciłem się pięknym stylem Patricka Rothfussa („Imię wiatru”), spodobała mi się szybko prowadzona fabuła u Joe Abercrombiego („Samo ostrze”) – niemniej każdemu z nich daleko było do ideału. Ideałem nie są także „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe” Roberta M. Wegnera. Nie umniejsza to jednak faktu, że – moim zdaniem – mamy do czynienia z jedną z najlepszych książek fantasy na naszym rynku.

Raczej wynika z tego, że autorowi recenzji książka podobała się tak samo, lecz nie dlatego, że była taka samo. Reszta jest kwestią gustu.
Co do pytania Toudisława to W-Z się pisze, z niektórych opowiadań jestem zadowolony, z innych mniej, te będę poprawiał :-) W każdym razie II tom to kwestia raczej miesięcy niż lat :mrgreen:
Pozdrawiam
RMW
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-08-13, 13:48   

Jak sam zauważyłeś to tylko próba odniesienia, może słówko poziom niebyło najtrafniejsze ale chodziło o sam, że tak powiem poziom „fajności”. Podobał mi się rozmach świata, który kreujesz i tym przypomniałeś mi trochę Eriksona i jego MKP, zaś klimat samych opowieści podobał mi się tak samo jak u Kresa. To nie tak, że jesteś ich naśladowcą ale ów poziom „fajności” tych elementów o których wspomniałem jest taki sam jak u wyżej wymienionych autorów.

To także może innym osobom o podobnych gustach pomóc w decyzji. Ot przykład ze Stoverem, którego AM zareklamował nam jako połączenie RASa i Wolfe’a. I coś w tym jest. Teraz powstaje recenzja z Opowieści i obiecuje, że nie będę Cię prześladował porównaniami z innymi autorami. ;)

Za to jestem ciekaw, czy w przyszłości planujesz odwiedzić samo centrum Imperium, z chęcią bym je poznał.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2009-08-13, 17:11   

Robert MW napisał/a:
Raczej wynika z tego, że autorowi recenzji książka podobała się tak samo, lecz nie dlatego, że była taka samo. Reszta jest kwestią gustu.

Dokładnie. Jeśli już szukałbym podobieństw do innych autorów to
- Kres i jego "Grombelardzka Legenda" - bo góry i podobnie mocny klimat
- Gemmell - opis bitwy i sam punkt wyjściowy - setki vs tysiące
- Erikson - atmosfera "Południa" i wprowadzenie do gry sił wyższych przypominało mi "Bramy Domu Umarłych", no i jescze "Krwawe szóstki" mają w sobie coś z "Podpalaczy Mostów".

Szkoda, ze do zbioru nie włączono opowiadania "Każdy dostanie swoją kozę" - inna sprawa, że "nadwyrężyłoby" to klimat "Północy".
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-08-22, 06:10   

Robert MW napisał/a:
Hm, Maeg znowu mnie prześladuję tym Abercrombim. ;) Co do porównań z innymi autorami, to mam do takich praktyk stosunek dość ambiwalentny. To znaczy wiem, ze nasze mózgi są tak skonstruowane, że zawsze szukamy odniesień, do tego, ca już znamy, lecz w literaturze to akurat śliska sprawa.

Nikt cię nie oskarża o jakieś "zapożyczanie " To zwykłe skojarzenia mogą być czasem absurdalne. Czytając opowieści miałem ich troszkę czasem nie potrafiłem ich racjonalnie wytłumaczyć. Sama sceneria już nasuwa skojarzenia do Kresa a drugie co cię z nim łączy to to, że książkę czytało się świetnie :-P
Maeg napisał/a:
Za to jestem ciekaw, czy w przyszłości planujesz odwiedzić samo centrum Imperium, z chęcią bym je poznał.

Ja też.

Tigana napisał/a:
Szkoda, ze do zbioru nie włączono opowiadania "Każdy dostanie swoją kozę" - inna sprawa, że "nadwyrężyłoby" to klimat "Północy".

E tam ;)


a będzie tom 3 ? 4 ? 22 ? ;)
_________________
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-08-22, 10:34   

A będzie jakaś space opera/planetary romance? :mrgreen: Bo przecież Robert to nie tylko autor twardej fantasy; kosmiczne opowieści też umie snuć.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3652
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-08-22, 11:24   

Jestem w trakcie czytania "Opowieści z meekhańskiego pogranicza" i wrażenia jak najbardziej pozytywne. Dopiero dwa opowiadania za mną, ale jestem już bardzo zadowolony. Wreszcie doczekaliśmy się rasowego polskiego fantasy, właśnie, zgodnie z powyższymi porównaniami idącego śladem Kresa. Fajna, męska proza. Skojarzenia z "Grombelardzką legendą" ze względu na górską scenerię i z prozą Gemmella z racji wątku heroicznej walki garstki z wielką armią jak najbardziej trafione.
Standardowo autor się porównań wypiera, ale to nic złego. Wręcz przeciwnie, takie przystawienia powinny być odbierane jako komplementy. Ja i Kresa i Gemmella bardzo lubię. A zaznaczę jeszcze że na razie Wegner jest bardziej realistyczny niż Gemmell, taki bardziej krwisty, mocniej stąpający po ziemi.
Fajna męska fantasy. Czytam dalej i liczę że będzie jeszcze lepiej.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-08-22, 16:59   

Tomasz napisał/a:
<ciach> i z prozą Gemmella z racji wątku heroicznej walki garstki z wielką armią jak najbardziej trafione.
Tak, czytając "Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami" stał mi przed oczami Druss jak nic.
_________________
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3225
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-08-23, 13:30   

Głosuję na północ - bardziej trafiają do mnie klimaty mroźnych i surowych gór niż gorącej pustyni. Poza tym północ reprezentuje grupa zżytych ze sobą bohaterów, drużyna - południe zaś pojedyńcze osoby. Nie znaczy to że uważam opowieści z południa za gorsze, nie mógłbym przy perełce "Gdybym miała brata", ale zdecydowanie bardziej niecierpliwie czekam na dalsze losy "Krwawych Szóstek" niż "Skorpiona". Mam nadzieję, że jeśli nie będzie ich w tomie "Wschód-Zachód", to będzie mi dane przeczytać o ich losach w kolejnym tomie.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Robert MW

Posty: 10
Wysłany: 2009-08-23, 17:05   

Tigana nie jest pierwszy, który żałuje, że Kdsk nie weszło do zbioru :-) , ale wtedy i klimat i konstrukcja tomu ległyby w gruzach. Miałbym około 600k znaków Północy i niespełna 400 k Południa. Poza tym "Kozy" powstały jako odreagowanie, musiałem napisać coś, co pozwoli mi samemu uśmiechnąć się na wspomnienie chłopaków z Czerwonych Szóstek :mrgreen:
I słuchajcie, jak się nie odżegnuję od jakichkolwiek porównań, bo to niemożliwe, tylko, że akurat porównanie z Abercrombim w kontekście wypowiedzi Tigany było nietrafione. A że Kres, że Gemmell, że Erikson itd. no, cóż jak być porównywanym, to do prawdziwych zawodowców :mrgreen:
Co do pytania Maega, to owszem, centrum Imperium czeka na wizytę ;) bo jak kiedyś napisałem(nie tutaj :mrgreen: ), gra już się toczy, i nie ominie cesarskiego dworu i okolic. I nie Toudisławie, nie będzie tomu 3, 4 i 22, bo po drugim w planach jest pełnowartościowa (mam nadzieję) powieść.
Dabliu nie po raz pierwszy namawia mnie na SO :-) i za jakiś czas na pewno się skuszę, bo płodozmian bardzo mi służy, ale nie wszytsko na raz, jeszcze parę lat pożyję. Chyba :-P
Cóż, Tomaszu mam szczerą nadzieję, że i reszta ci się spodoba. Jeśli będziesz miał czas i ochotę skreślić jakąś opinię - będę wdzięczny :-)
Natomiast co do prozy - garstka kontra krocie, to owszem Termopile i Druss narzucają się jak najbardziej, chociaż bardzo jestem ciekaw, jakie skojarzenia mieliby czytelnicy spoza europejskiego kręgu kulturowego, np. Japończycym, Chińczycy czy mieszkańcy czarnej Afryki. W końcu ich historia też na pewno obfituje w takie starcia, równie legendarne i mityczne ;)
Asuryan dorzuca punkt do Północy :-) zanotowano. Czerwone Szóstki pewnie powrócą, chyba, że ktoś ich wybije zanim opowieść znów o nich zahaczy :-P
Dziękuję bardzo za opinie
Robert
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2009-08-23, 17:29   

Robert MW napisał/a:
Tigana nie jest pierwszy, który żałuje, że Kdsk nie weszło do zbioru :-) , ale wtedy i klimat i konstrukcja tomu ległyby w gruzach.

Zgadzam się w 100% - lepsze wrogiem dobrego. Kdsk jest świetne, ale jako one shot niż część tego zbioru. Chociaż jako suplement ....
Robert MW napisał/a:
Natomiast co do prozy - garstka kontra krocie, to owszem Termopile i Druss narzucają się jak najbardziej, chociaż bardzo jestem ciekaw, jakie skojarzenia mieliby czytelnicy spoza europejskiego kręgu kulturowego, np. Japończycym, Chińczycy czy mieszkańcy czarnej Afryki. W końcu ich historia też na pewno obfituje w takie starcia, równie legendarne i mityczne ;)

Amerykanie zaraz przytoczyli by Alamo albo Little Big Horn. A Japończycy by pewnie coś znaleźli z okresu samurajów.
Robert MW napisał/a:
Czerwone Szóstki pewnie powrócą, chyba, że ktoś ich wybije zanim opowieść znów o nich zahaczy :-P

Wybić taką "kamandę"? W życiu :mrgreen:

A propos kontynuacji - kiedy można, chociażby w przybliżeniu, oczekiwać kolejnej książki?
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3652
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-08-24, 07:03   

Robert MW napisał/a:
Cóż, Tomaszu mam szczerą nadzieję, że i reszta ci się spodoba. Jeśli będziesz miał czas i ochotę skreślić jakąś opinię - będę wdzięczny :-)


Jak tylko skończę czytać to skrobnę jakąś recenzję. Masz to jak w banku. I przyłączam się do pytania Tigany, kiedy kolejna książka?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Rafal Kosik 


Posty: 37
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-25, 01:42   

Przypominam czytelnikom, że Robert będzie gościem najbliższego Polconu. Spotkanie z nim zacznie się w piątek o 18:00 (parter Lodex, sala 039).
_________________
http://rafalkosik.com
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2009-08-25, 06:25   

Asuryan napisał/a:
ale zdecydowanie bardziej niecierpliwie czekam na dalsze losy "Krwawych Szóstek" niż "Skorpiona"

Właściwie też. Bo to co podobało mi się na południu to wcale nie był sam skorpion. Postać zresztą którą absolutnie nie polubiłem. To inne postaci i inne sytuacje mnie tam tak urzekły. w Tomie Wschód zachód pewnie pojawią się nowi bohaterowie, trzeba ima dać szansę.

Cytat:
I nie Toudisławie, nie będzie tomu 3, 4 i 22, bo po drugim w planach jest pełnowartościowa (mam nadzieję) powieść.

Ale w tym samym świecie rozumiem ?

no właśnie. pytanie do pisarza i wydawcy. Kiedy następne książki ?
_________________
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-08-30, 18:51   

To już tajemnicą nie jest więc i na forum mogę napisać, że Opowieści będą tłumaczone na czeski. Gratuluje Robertowi również i tutaj. :-)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3652
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-08-30, 19:00   

Maeg napisał/a:
To już tajemnicą nie jest więc i na forum mogę napisać, że Opowieści będą tłumaczone na czeski. Gratuluje Robertowi również i tutaj. :-)


Extra, gratulacje dla Roberta. A byłeś na spotkaniu z nim? Coś jeszcze ciekawego możesz napisać? O czym Robert mówił w trakcie spotkania?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2009-08-30, 20:52   

Byłem, byłem.

Robert opowiadał głównie o tym jak pisze, na co zwraca uwagę. Zdradził też jak wyglądała ewolucja świata w którym umieszczone są Opowieści.
Co chyba dla nas najważniejsze dowiedzieliśmy się, że do końca roku drugi tom trafi do redakcji, a ma już pomysł na powieść osadzoną w tych realiach.

Spotkanie ciekawe, słuchało się z przyjemnością, a i popularnością też się cieszyło.
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
mec 
Stwórca Wdów


Posty: 84
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-09-02, 22:57   

Zakupiłem ... i pierwsza z Opowieści za mną ... choć jestem bardzo krytycznie nastawiony do polskiej fantastyki to w tym wypadku na razie mi się podoba.
Klimat faktycznie podobny do Erkisona, Kresa, czy Abercrombiego, choć momentami trochę mniej ''płynnie'' ... ale to debiut i pewnie pióro z linijki na linijkie będzie się lepiej ślizgało ;) .
Jestem też ciekaw na ile Robet M. Wegner wzorował się na twórczości wspomnianych wyżej autorów ...
Generalnie dobrze się czyta i mam wrażenie, że będzie to kawał dobrej militarnej fantastyki na poziomie, z jaką w wykonaniu polskiego autora dawno nie mieliśmy do czynienia.
_________________
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-05, 17:57   

Spojlery z Opowieści...Północ
Jestem po Północy. Pomyślałem, że w wypadku zbioru opowiadań blurb mi nie zaszkodzi i przeczytałem coś, co mnie leciutko zniesmaczyło.
Teraz już tak nie myślę. Przeczytałem cztery opowiadanka, ułożone w sposób niemalże kanoniczny. Ukazujące świetnie opisany świat, a właściwie jego skrawek. Poruszają wszystko co może dać fantasy i nie czuje się tu schematyzmu mimo pojawiających się znanych wzorców.
Co do scen batalistycznych: we Wszyscy jesteśmy... opis bitwy w formie retrospekcji z komentarzami uczestnika przypominają mi coś co dla mnie jest wzorcem - bitwa pod Brenną (lubo Pupami Staremi) ASa. Wciąga i hipnotyzuje. Świetne.
Co do porównań Szóstek z Podpalaczami, to wg mnie nietrafione. Różni je prawie wszystko.

Całość robi niesamowite wrażenie, mimo że każdy chyba ma wrażenie, że juz to czytał. Niby fantasy jakich wiele, ale unikatowe.

Czas na Południe.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
mec 
Stwórca Wdów


Posty: 84
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2009-09-12, 16:56   

Przeczytałem całość do końca i muszę powiedzieć, że jeśli chodzi o polską fantastykę dawno czegoś tak dobrego nie czytałem (od Pani Dobrego Znaku F.W.Kresa) ... bardzo dobrze napisane, świetny klimat (porównania do Eriksona bardzo na miejscu), interesujący świat. Świetne ! Każdy miłośnik fantastyki powinien się zapoznać, gdyż Opowieści nie odbiegają poziomem od zachodniej literatury, którą się u nas tłumaczy, ba! IMO można je stawiać w jednym szeregu z popularnymi Eriksonem czy Abercrombim.

Zbiór opowiadań, fajnie zbudowany - tworzą jedną całość, a każde z opowiadań, samo w sobie miodne, trochę militarystyki, trochę intryg, tragedie jednostek, mamy wszystko i to na bardzo dobrym poziomie.

Z niecierpliwością czekam na powieść, mam nadzieje że będzie jeszcze lepsza niż opowiadania :roll:
_________________
"Tych, którzy umierają zdrowo, wypycha się i wystawia na widok publiczny w szklanych skrzyniach jako przykłady właściwego życia."
Steven Erikson, "Zdrowe zwłoki"
 
 
Robert MW

Posty: 10
Wysłany: 2009-09-13, 11:42   

mec, dziękuję za opinię, ciesze się, ze Ci się podobało. Co do pytania z poprzedniego posta, przygodę z Eriksonem skończyłem trzy, czy cztery lata temu, i czekam, aż zamknie on swój cykl w jakiś sensowny sposób (trauma z Koła Czasu Jordana :mrgreen: ), Kresa czytuję od święta, a Abercrombiego nie czytałem jeszcze w ogóle. :-) czasu brak.
Mag_Droon no cóż, poczekam na Twoją opinię o całości, ciągle jestem ciekaw, czy pomysł, żeby tak podzielić książkę, tak właśnie ukazać świat ma ręce i nogi :-)
Maeg więc byłes na spotkaniu autorskim, co? Jeśli mi się przedstawiłeś, a ja Cię nie kojarzę teraz to wybacz, w ciągu godziny przewaliło się przede mną tyle osób, że potrzebowałem potem kilku piw, żeby do siebie dojść ;) Nie pamiętam imion połowy ludzi z którymi rozmawiałem a poziom stresu w czasie spotkania osiągnął stany krytyczne z czasów szkolnych. W sumie bardzo odświeżające doświadczenie :-)
Co do II tomu, to plan jest taki, żeby skończyć go przed nowym rokiem. Data ew. wydania zależy od zbyt wielu czynników, więc zobaczymy jak będzie, gdy już będzie.
No i to by było chyna na razie na tyle :-)
Pozdrawiam
RMW
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-13, 12:22   

Hmm, wg mnie bomba. Południe można przeczytać w jedno popołudnie, jest bardziej spoiste fabularnie, kolejne części są konsekwrencjami poprzednich. O ile w Północy można troszkę pomieszać w kolejności tak tu nie ma szans.
Płn. daje pierwsze mgliste pojęcie o historii i tzw. zalążku powieści (jak sądzę), to Płd. daje rozwinięcie obu wątków. A finalne opowiadanie to dla mnie objawienie.
Osobiście wolę Północ, nie przepadam za ludami pustyni. Wszystkimi tak samo zacofanymi i zapatrzonymi w chorą stronę honoru (strasznie przypominają mi tu Aielów Jordana, ale nie dziwne, chyba wszyscy literaccy pseudoarabowie są tacy sami...). Ale nie zmienia to mojej bardzo wysokiej oceny drugiej części.
Powiem tak, kiedy pojawi się Wschód - Zachód przeczytam od ręki, bez kolejki, bez czekania. To samo z powieścią.

Osobiście odbieram Opowieści meekhańskie... za objawienie fantasy porównywalne z opowiadaniami ASa o Wiedźminie czy Zbójecki gościniec Brzezińskiej. Mimo podjecia znanych w polskim czy światowym fantasy tematów całość jest świeża i chce się sięgnąć po więcej.

PS. Które z tych opowiadań jest premierowo wydane w 2009? :>
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-09-13, 13:04   

Robercie, Maeg razem z nami rozmawiał o ebookach itp na terenie grillowiska. Powinieneś więc go pamiętać :)
_________________
 
 
Robert MW

Posty: 10
Wysłany: 2009-09-13, 14:08   

Mag_Droon[b] napisał:

Cytat:
Osobiście odbieram Opowieści meekhańskie... za objawienie fantasy porównywalne z opowiadaniami ASa o Wiedźminie czy Zbójecki gościniec Brzezińskiej.

Wielkie dzięki :-) Starałem się jak umiałem, a porównanie do Mistrza i Mistrzyni bardzo mi pochlebia.
i napisał:
Cytat:
PS. Które z tych opowiadań jest premierowo wydane w 2009?

Chodzi Ci o to, króre jest, że tak powiem pierwodrukiem :-P . W kolejności to będzie 2,3,4 oraz 7 i 8. Nr 1, 5 i 6 były wcześniej drukowane w SFFiH.

No i teraz Maega kojarzę. Chyba :mrgreen: . (Żarcik.) I jeszcze raz przepraszam, ale jak napisałem nadmiar nowych twarzy i imion, powoduje, że czasem mam kłopoty z przypisaniem jednych do drugich.
Starość nie radość
:-P RMW
 
 
Himura 


Posty: 229
Skąd: z forum MAG-a
Wysłany: 2009-09-13, 17:34   

Przyznam się szczerze, że się zastanawiałem nad zakupem książki, ale teraz Robercie masz jak w banku, że wkrótce "Opowieści ..." nabędę.
_________________
Płyńcie łzy moje poprzez smutku knieje! Wygnani na wieki, niechże was opłaczę; Gdzie czarny ptak nocy haniebną pieśń pieje, Tam dni pędzić będą tułacze.
------------------
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 12