Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
George R. R. Martin - wszystko oprócz PLiO
Autor Wiadomość
ASX76 
twój stary


Posty: 12318
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-08-29, 16:34   

Tomasz napisał/a:


Ja tam dopiero dotarłem do "Przypływów nocy". Następne tomy jeszcze nieruszone.


Miałem na myśli tych fanatycznych fanów, którzy czytają na bieżąco.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2009-08-29, 16:57   

ASX76 napisał/a:
akoś nie widziałem, żeby ktokolwiek bawił się w "oszczędności". ;)

Popatrz na mnie :) Dwa kolejne tomy (znaczy obydwie części wspomnienia lodu) cały czas czekają na półce :P
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12318
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-08-29, 17:08   

Tixon napisał/a:

Popatrz na mnie :) Dwa kolejne tomy (znaczy obydwie części wspomnienia lodu) cały czas czekają na półce :P


Popatrz na post znajdujący się nad twoim - masz tam wyczerpujące wyjaśnienie o kim pisałem. :-P


Dobrym rozwiązaniem jest wybiórcze czytanie "Retrospektyw", ale owa idea została odrzucona przez El. ;)
 
 
Elektra 


Posty: 3527
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2009-08-29, 17:10   

ASX76 napisał/a:
To ciekawe co piszecie, bo za knigi Eriksona łapiecie się jak tylko wyjdą, szybko kończycie i jeszcze narzekacie, że mało... Jakoś nie widziałem, żeby ktokolwiek bawił się w "oszczędności".

A nie chciało mi się rozwinąć myśli... Nie wiem, jak inni, ale ja mogę czytać jakąś serię (powieść, jedną historię, nawet wielowątkową) w całości, bez przerw (chyba że wymuszonych przez wydawnictwo), ale jeśli mam do czynienia ze zbiorami opowiadań, wolę sobie je dawkować. Tak np. ostatnio przejechałam się na zbiorach The Best of B. Aldissa i P. Andersona, wyszło, że co za dużo, to niezdrowo. Może jest tak dlatego, że każde opowiadanie jest zamkniętą historią, z pewnym schematem, który zaczyna się powtarzać przy większej ilości (jeśli w powieści, czy serii powieści zaczyna się schemat powtarzać, to też mnie zaczyna nużyć).

ASX napisał/a:
To ciekawe co piszecie, bo za knigi Eriksona łapiecie się jak tylko wyjdą, szybko kończycie i jeszcze narzekacie, że mało... Jakoś nie widziałem, żeby ktokolwiek bawił się w "oszczędności".

No, ale jest przynajmniej rok przerwy pomiędzy tomami, akurat na odetchnięcie. ;) Jakbym kupowała i czytała Retrospektywę na bieżąco, to pewnie przesytu bym nie miała.

___

ASX76 napisał/a:
Dobrym rozwiązaniem jest wybiórcze czytanie "Retrospektyw", ale owa idea została odrzucona przez El.

Nie lubię czytać wybiórczo. Przynajmniej nie Retrospektywy. Bardzo podoba mi się forma zbioru, z komentarzami autora i chciałam się zapoznać ze wszystkimi opowiadaniami, nawet jeśli uważałeś, że nie wszystkie warto. No i okazało się też, że moje zdanie odnośnie niektórych z nich różni się nieco od Twojego.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-08-29, 17:28   

ASX76 napisał/a:
Miałem na myśli tych fanatycznych fanów, którzy czytają na bieżąco.


Ja się tam za fana Eriksona mam, a nie czytam na bieżąco bo nie zacząłem od razu jak go wydali i mam tyle rzeczy do przeczytania że nie zawsze chcę się rzucić od razu. Do tego żeby lepiej śledzić fabułę, zacząłem po "Przypływach nocy" czytać cykl na nowo i znowu dotarłem do "Przypływów nocy". :)

Ale rozumiem o co ci chodzi. To było tylko takie wyjaśnienie.

Elektra napisał/a:
Nie lubię czytać wybiórczo. Przynajmniej nie Retrospektywy. Bardzo podoba mi się forma zbioru, z komentarzami autora i chciałam się zapoznać ze wszystkimi opowiadaniami, nawet jeśli uważałeś, że nie wszystkie warto. No i okazało się też, że moje zdanie odnośnie niektórych z nich różni się nieco od Twojego.


Ta forma zbioru to jej wielka zaleta. Całkiem inaczej się po tych wprowadzeniach te opowiadania odbiera niż by się je odbierało oderwane od rozwoju pisarskiego autora. Wtedy np. te pierwsze próby byłyby bardzo źle przeze mnie odbierane. A tak czytało m isię je całkiem przyjemnie, czasem z uśmiechem na twarzy.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12318
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-08-29, 17:32   

Elektra napisał/a:
Tak np. ostatnio przejechałam się na zbiorach The Best of B. Aldissa i P. Andersona, wyszło, że co za dużo, to niezdrowo. Może jest tak dlatego, że każde opowiadanie jest zamkniętą historią, z pewnym schematem, który zaczyna się powtarzać przy większej ilości (jeśli w powieści, czy serii powieści zaczyna się schemat powtarzać, to też mnie zaczyna nużyć).

Nie lubię czytać wybiórczo. Przynajmniej nie Retrospektywy. Bardzo podoba mi się forma zbioru, z komentarzami autora i chciałam się zapoznać ze wszystkimi opowiadaniami, nawet jeśli uważałeś, że nie wszystkie warto.

No i okazało się też, że moje zdanie odnośnie niektórych z nich różni się nieco od Twojego.


1. OK, tyle że Martin jest od nich znacznie, znacznie lepszy i nie ma u niego schematu (no, w każdym razie takiego "bijącego po oczach") ani nic nużącego.
Mnie osobiście zbiór Aldissa w ogóle się nie spodobał. Miałem dość po kilku opowiadaniach.

2. Masz rację.
Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby osoba chcąca czytać "Retrospektywę" po kolei, nie zniechęciła się do książki początkowymi utworami, dlatego wolałem "dmuchnąć na zimne" i nachalnie zalecić wybiórczość, tzn. najpierw wziąć się za (w moim pojęciu) najlepsze, a na koniec zostawić sobie resztę.

3. Aż prosiłoby się o rozwinięcie... Niektórych, czyli...?

Tomaszu -> Jesteś fanem, ale niefanatycznym. ;)
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3653
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-08-29, 17:42   

ASX76 napisał/a:
Tomaszu -> Jesteś fanem, ale niefanatycznym. ;)


O tak, zdecydowanie. Daleko mi do fanatyzmu.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Elektra 


Posty: 3527
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2009-08-29, 18:01   

ASX76 napisał/a:
Chodziło mi przede wszystkim o to, żeby osoba chcąca czytać "Retrospektywę" po kolei, nie zniechęciła się do książki początkowymi utworami,

Jeśli przeczyta się przedmowy autora (ze zrozumieniem), to chyba ciężko się zniechęcać. ;)

ASX76 napisał/a:
1. OK, tyle że Martin jest od nich znacznie, znacznie lepszy i nie ma u niego schematu (no, w każdym razie takiego "bijącego po oczach") ani nic nużącego.

Dla mnie w pewnym momencie nużąca była, już wspomniana, część 'Światło odległych gwiazd'. Siedem opowiadań to dla mnie, bez żadnej przerwy, za dużo.

ASX napisał/a:
3. Aż prosiłoby się o rozwinięcie... Niektórych, czyli...?

Na przykład tego, którym się najbardziej zachwycałeś, czyli Pieśni dla Lyanny. Oczekiwałam czegoś genialnego, a było 'tylko' ;) bardzo dobre, chociaż w pewnym momencie chciałam, żeby już się skończyło.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12318
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2009-09-01, 09:13   

Elektra napisał/a:

Jeśli przeczyta się przedmowy autora (ze zrozumieniem), to chyba ciężko się zniechęcać. ;)

Na przykład tego, którym się najbardziej zachwycałeś, czyli Pieśni dla Lyanny. Oczekiwałam czegoś genialnego, a było 'tylko' ;) bardzo dobre, chociaż w pewnym momencie chciałam, żeby już się skończyło.


1. Skoro tak twierdzisz... ;)

2. To bardzo niewielka różnica w ocenie...
Uderzyła mnie (w pozytywnym znaczeniu tego słowa/wyrazu)/zachwyciła treść/wymowa tego utworu napisanego bardzo zajmująco. Gdyby tak postawić się w sytuacji bohaterów... Co byś wybrała? Nieśmiertelność brzmi niezwykle kusząco, ale... czy w takiej formie?

Jeśli chodzi o ścisłość - podniecałem się również takimi utworami jak: "Pieśni samotności Larena Dorra" i "Lodowy smok". Nie przypominam sobie, żebym "Pieśń dla Lyanny" postawił wyżej/wyróżnił ponad te dwa, aczkolwiek nie wykluczam, że mogę się mylić.
Jeśli już miałbym przyznawać miejsca, to na pierwszym umieściłbym razem: "PdL" i "PsLD", a na drugim: "Ls".
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-09-21, 18:52   

Jakiś czas temu dokończyłem Ucztę dla wron i podzieliłem się moimi wrażeniami w odpowiednim wątku. Tydzień temu połknąłem w 2 dni Przystań wiatrów, którą Martin napisałem wraz z Lisą Tuttle, a teraz zaczytuję Tufa Wędrowca i... i wyjdzie najprawdopodobniej na to, że PLiO to najsłabsze utwory w dorobku George'a.

Przystań wiatrów czytało się o niebo lepiej niż tomy 2-4 z PLiO. Chociaż historia jest z pozoru prosta, fabuła nie komplikuje się jak w "sadze", to porusza o wiele ważniejsze problemy - dyskryminacji, czystości krwi, ksenofobii. O stokroć więcej przyjemności z czytania.

Tuf wędrowiec za to jest świetny i nie wiem kto, ale były głosy, że główny bohater jest irytujący. Specyficzne podejście do życia i jego "zaiste" nadają tej postaci barwy, a i wiele humoru opowieściom. Jestem w połowie, ale szybko to się skończy. ;)

I PLiO mówię stanowcze nie! :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-09-22, 08:16   

Cytat:
I PLiO mówię stanowcze nie!
A kto by się tam Ciebie słuchał :P

Co do "Przystani wiatrów" - lepsza jest nowelka, na podstawie której powstała później powieść. Nie ma w niej tego rozwodnienia "ważniejszych problemów". Inna sprawa, że nie są one jakoś szczególnie odkrywczo przedstawione.

A "Tuf" jest git!
_________________
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-09-22, 08:27   

Shadowmage napisał/a:
Inna sprawa, że nie są one jakoś szczególnie odkrywczo przedstawione.

Mało inwazyjnie i bardzo bardzo dobrze się to czyta.
Shadowmage napisał/a:
A kto by się tam Ciebie słuchał :P

Ja wiem, ze dla Ciebie i tak jestem wyrocznią lektur. :mrgreen:
Shadowmage napisał/a:
A "Tuf" jest git!

O wiele wiele więcej niż git. :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Regissa 
wredna wiedźma


Posty: 578
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-06-02, 09:48   

A wczoraj bardzo miła pani z wydawnictwa Zysk napisała do mnie tak: "Ostatni rejs "Fevre Dream" już niebawem. Jest już nowa okładka, a prace redakcyjne zaawansowane. Proszę śledzić naszą stronę internetową, bo w tym kwartale na pewno Pani ulubiona książka trafi na rynek księgarski w nowym wydaniu." Może niekoniecznie jest to moja "ulubiona" książka, ale jedna z tych, które chciałabym mieć na półce, więc radość moja nie ma granic XD
Szkoda tylko, że o wznowieniu Tufa nie ma żadnych wieści...
_________________
Paskudny otacza nas świat. Ale to nie powód, byśmy wszyscy paskudnieli. Yurga z Zarzecza
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2010-06-02, 17:56   

Regissa napisał/a:
Szkoda tylko, że o wznowieniu Tufa nie ma żadnych wieści...

A przydałoby się chyba bardziej, bo to jeszcze trudniej dostępne, a jeżeli już, to za absurdalne pieniądze. Ale temat FD chyba bardziej nośny ;)
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-01-01, 15:45   

Rockowy Armagedon
Książka napisana jest równie przyjemnym stylem, co Saga, a tematyka jest jednocześnie bliższa i dalsza: bliższa, bo dzieje się "u nas", a nie w świecie fantasy, dalsza, bo dotyczy sfery obyczajowej USA, ruchu hippisowskiego i jego rozliczenia. Główny bohater, były dziennikarz, obecnie pisarz, rusza napisać reportaż o morderstwie menadżera słynnej grupy muzyków z lat 60 - The Nazgul. Przy okazji odwiedza starych znajomych, aby sprawdzić, jak żyją. Osią fabuły jest śledztwo w sprawie morderstwa i przyglądanie się reaktywacji bandu (denat trzymał prawa do nazwy czy jakoś tak), którą uważa za niemożliwą - podczas ostatniego koncertu główny wokalista i serce zespołu został zastrzelony przez snajpera. Do tego dochodzi aspekt mistyczny - album Nazguli nosił nazwę Music to Wake the Dead i ktoś zdaje się traktuje zawarte tam teksty poważnie.
Właściwie, chociaż wątek główny był wciągający (intryga mająca na celu wskrzeszenie rewolucji lat 60), ciekawsze było sedno powieści Martina - ludzie, ich życie i problemy. To jacy byli podczas ruchu hippisowskiego, jak postrzegają go teraz, jak się zmienili. Solidna lektura.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-01-01, 16:49   

Dla mnie to najsłabsza książka Martina. Widać, że opowiada o swoich fascynacjach, ale jakoś nie potrafiłem się w nie wczuć.
_________________
 
 
iselor 


Posty: 300
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-01, 21:15   

Ostatnio kupiłem "Tuf Wędrowiec" za 10 zł :-P Jeszcze jednak nie zacząłem czytać...Naprawdę to takie dobre, taki rarytas?
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-01-02, 12:19   

Czy rarytas to nie wiem, ale jak czytałem dobre kilka lat temu, to mi się bardzo podobało... nawet jeśli opowiadania są trochę w podobnym schemacie.
_________________
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-01-02, 13:45   

Lepszych teksów Martin nie popełnił :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12318
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-01-02, 14:15   

MadMill napisał/a:
Lepszych teksów Martin nie popełnił :P


E tam, lepsze od tych textów są np.: "Pieśń dla Lyanny", "Pieśni samotności Larena Dorra", "Lodowy smok", "Trupiarz", "Małpia kuracja", "Słabe warianty", "Portrety jego dzieci", "W oblężonej twierdzy", "Piaseczniki", cykl "Pieśń Lodu i Ognia", "Ostatni rejs Fevre Dream"... :-P
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-01-02, 15:14   

ASX76 napisał/a:
E tam, lepsze od tych textów są np.: "Pieśń dla Lyanny", ..."Piaseczniki"...

No może... :P
ASX76 napisał/a:
"Ostatni rejs Fevre Dream"... :-P

Taaaaaa... pewnie...
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3239
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-02, 16:10   

"Piaseczniki" jak najbardziej, do tego "Na odłączonych ziemiach". Przy Lodowym smoku i Pieśni samotności już bym się wahał, a reszty nawet nie ma co wspominać :P Choć kto wie, może jeszcze zmienię zdanie, dopiero jestem w połowie drugiego tomu Retrospektywy.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-05-17, 23:41   

W ramach pożerania tego, co nowego biblioteka oferuje - Ostatni rejs Fevre Dream. No cud miód i orzeszki, czyli przyzwoita książka z motywem, który w obecnych czasach wydaje się kilkukrotnie zabity (kołkiem) i wystawiony na światło słoneczne. Martin jednak pokazuje swą pisarska wielkość. Potrafi też przedstawić pasję w fascynujący sposób, aż mam ochotę wrócić do Przygód Hucka.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-01-03, 22:30   

Tuf Wędrowiec - rany, jakie to jest dobre. Martin potrafi pisać, zarzucić świetnym pomysłem, ustawić sytuację i wycisnąć z niej maksimum emocji. Nawet gdy patrzy mu się na ręce i ewidentnie widać, że kantuje, robi to z wdziękiem magika.
No i zdecydowanie lepiej wychodzi mu posiadanie ograniczenia w pisaniu jakim jest opowiadanie: nie przedłuża, nie rozciąga, daje same gęste. Mniam.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7946
Wysłany: 2016-01-03, 22:42   

Hmmm... ciekawe, ze wszystkim mi się Martin mógłby z skojarzyć ale nie z emocjami.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-01-03, 22:44   

Może czytałeś nie te książko co trzeba?
Albo nie tak jak trzeba. Próbowałeś wyłączyć tryb F2?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 3888
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-01-03, 23:20   

Fidel-F2 napisał/a:
Hmmm... ciekawe, ze wszystkim mi się Martin mógłby z skojarzyć ale nie z emocjami.


W opowiadaniach jest po prostu świetny, a Piaseczniki to w swoim czasie Opus Dei :)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7946
Wysłany: 2016-01-04, 01:02   

Piaseczniki to jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek powstało. I nic specjalnego poza nimi nie napisał w tym zakresie. Przynajmniej ja sobie niczego takiego nie przypominam.

Tixon napisał/a:
Może czytałeś nie te książko co trzeba?
być to może
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7194
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-01-04, 01:04   

Fidel-F2 napisał/a:
Piaseczniki to jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek powstało.


Hell yeah.
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Trojan 


Posty: 3888
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-01-04, 01:25   

Stary Ork napisał/a:
Fidel-F2 napisał/a:
Piaseczniki to jedno z najlepszych opowiadań jakie kiedykolwiek powstało.


Hell yeah.


Moje pierwsze przeczytane opowiadanie z F

Zresztą '86 to był rok genialnych opowiadań :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fahrenheit 451


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 13