Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Seriale gały widziały...
Autor Wiadomość
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-11, 06:21   

Trojan napisał/a:
Templariusze odc1. (Knightfall)
Zaczyna się upadkiem Akki w czasie którego Tempalrzy tracą Graala ( zatonął) - potem zgodnie z oczekiwaniami przenosimy się do Francji czasów Filipa Pięknego.
Na razie nie powala, ale daje nadzieję.
Jestem całkiem świeżo po lekturze Królw przeklętych i z pewnym zainteresowaniem patrzę na drugi stronę konfliktu. Choć oczywiście nie jest to serial historyczny i już na starcie mamy parę "nieścisłości:)"
Obaczymy.

"Nieścisłości" to delikatne ujęcie. :)
Po recenzjach pierwszego odcinka myślałem, że będzie gorzej. Ale i tak jest przeciętnie.

Jednak HBO na styczeń zapowiada już "Britannię", więc szybko się pocieszę (mam nadzieję), jeśli "Knightfall" okaże się rozczarowaniem - a na bank się okaże. :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3796
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-11, 10:58   

Romulus napisał/a:

"Nieścisłości" to delikatne ujęcie. :)
Po recenzjach pierwszego odcinka myślałem, że będzie gorzej. Ale i tak jest przeciętnie.

Jednak HBO na styczeń zapowiada już "Britannię", więc szybko się pocieszę (mam nadzieję), jeśli "Knightfall" okaże się rozczarowaniem - a na bank się okaże. :)


staram się być delikatny żeby nie spłoszyć serialu :) - że nie będzie to czego oczekiwałem to widać już po pierwszej scenie z Graalem. Wieść gminna niesie że się nie mylisz.


Britannia ? kolejny serial o tym samym ? to już tam nie mają mniej wyeksploatowanych tematów...
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-11, 12:21   

Nie no, bez jaj, czemuż to niby serial, którego akcja rozgrywa się w dawnych czasach ma ściśle trzymać się historycznych faktów?? Przecie to nie produkcja dokumentalna, ino rozrywka ma być, więc bez dozy twórczej fantazji się nie obejdzie! Chybiony zarzut --_-

Szanowny Pani Trojan, a któreż to koncepcje należą do mniej wyexploatowanych? Ja tam wolę, gdy napier...niczają (autocenzura) się na miecze, toporzyska, czy "piczki", niż nap...arzają się z kapiszonów w bliższej bądź nieco dalszej przyszłości, cy cuś w ten deseń :-P
Poza tym nie temat jest najważniejszy, lecz jego wykonanie...
 
 
Trojan 


Posty: 3796
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-11, 12:37   

oczywiście że wykonanie jest najważniejsze.

co do Templariuszy - nie chodzi o ścisłe trzymanie się faktów, tylko moje obawy o motyw Graala - który wychodzi na czoło. Wiesz, magiczne przedmioty z miejsca odbierają powagę serialowi :)

co do ogranych motywów - to mam na myśli czasy preNormandzkie. Wieść niesie że dużo serialów/filmów powstało na ten temat. Widziałbym coś bardziej oryginalnego - historia Europy ma mnóstwo fajnych motywów - ciągłe jaranie się Anglią jest już męczące.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-11, 12:48   

No coś Pan Zając Panie Królik? W magię nie wierzysz? :shock: A "popacz" Pan wokół... Samochody "jeżdżom", ciężkie samoloty "latajom", ducze Kaczyński rządzi, ASX nie zbanowany... Age of Wonders... :-P
Nie przeczę, że historia (nie tylko) Europy ma wiele fajnych motywów, lecz twórcy często wybierają takie, które mają największe szanse na to, aby się sprzedać. Netflix postawił na Mongołów i cuś kiepsko na tym wyszedł... Bezpieczniej stawiać na "sprawdzone koniki" ;)
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7166
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2017-12-11, 13:37   

O, to, to. Ja nadal jak Mesjasza wypatruję jakiejś fajnej produkcji o Bizancjum, ale historie spoza zachodniego kręgu kulturowego słabo się sprzedają (sprawdzić czy nie Japonia).
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Trojan 


Posty: 3796
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-11, 13:40   

tam spoza,
fajna byłaby kooprodukcja o Krzyżakach - polsko-niemiecka ;)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-11, 17:46   

Trojan napisał/a:
co do Templariuszy - nie chodzi o ścisłe trzymanie się faktów, tylko moje obawy o motyw Graala - który wychodzi na czoło. Wiesz, magiczne przedmioty z miejsca odbierają powagę serialowi :)

co do ogranych motywów - to mam na myśli czasy preNormandzkie. Wieść niesie że dużo serialów/filmów powstało na ten temat. Widziałbym coś bardziej oryginalnego - historia Europy ma mnóstwo fajnych motywów - ciągłe jaranie się Anglią jest już męczące.

"Britannia" to produkcja brytyjska. To nie ma się co dziwić. :) Aczkolwiek już na etapie trailera powstały kontrowersje - że czarny służy w legionach. :-P A czasy przed-normandzkie, a nawet przed-saskie są mało wyeksploatowane, moim zdaniem. W "Britanni" sięgnąć mają do "korzeni". Wykreować świat Brytów, choć może to powinni być Walijczycy, gdyby się ściśle trzymać? No nic, obejrzymy, ocenimy. Fajna zapowiedź na styczeń. HBO i tak dużo koprodukuje z Brytyjczykami, a teraz jeszcze w HBO GO można znaleźć coraz więcej brytyjskich, starszych produkcji. Przy odmienionym dizajnie strony serwisu (na telefonie, czy na komputerze nie wygląda to już jak paździerz) - serwis ten zaczął u mnie zwyżkować.

"Outlander" - obejrzałem trzeci sezon i jestem zadowolony. Serial nadal ma klimat. Starz władowało w niego mnóstwo pieniędzy i to widać na ekranie. Choć tak naprawdę klimat tego serialu robiły nie dekoracje (które w prawdziwym HD naprawdę pieściły oczy), ale Szkocja. Za każdym razem, kiedy bohaterowie opuszczali Szkocję, robiło się mniej klimatycznie. W drugim sezonie była to Francja, kiedy próbowali powstrzymać Pięknego Księcia Karola. W trzecim - Karaiby. Ale właśnie kiedy brakowało klimatu, to nadrabiali ładnością scenografii. A fabuła - wszak najważniejszy składnik - bez zmian. W pierwszej połowie trzeciego sezonu szybko uporano się z konsekwencjami wydarzeń w drugim sezonie. Ale i tak była to ta słabsza część (mimo obrazków). Przede wszystkim dlatego, że finałowy odcinek drugiego sezonu "poszedł za daleko" z fabułą. Przez to na początku trzeciego obserwowanie Claire i Jaimego nie było tak emocjonujące, skoro wiadomo było, do czego to i tak doprowadzi. Potem już było lepiej. Ale też nie bez wad. Nie będę się jednak mocno przypinał, bo ogólnie wszystko nieźle zagrało. Ronald D. Moore zrobił świetną adaptację powieściowej serii, która była dla mnie zbyt irytująca (piszę to po znajomości tylko pierwszej części). Serial oglądało się lepiej. Myślę, że Starz nie odpuści swojej - jakby nie patrzeć - flagowej produkcji. Nawet przy "Amerykańskich bogach" woleli pożegnać się z Fullerem, niż sypnąć więcej kasy. Ronald D. Moore udowodnił, że potrafi zrobić serial na wysokim poziomie. A romansową powieściową fabułę okrasić akcją i niezłą dynamiką. Zatem wybaczę mu, że czasami pogrywał z widzami tym spychaniem bohaterów na "skraj". Przecież wiadomo, że w "ostatnim momencie" coś ich musiało uratować. Lub raczej ktoś. :) Jeśli ktoś nie zna wcześniejszych sezonów i powieści, to trailer 3 sezonu zawiera sporo spoilerów. :) https://www.youtube.com/watch?v=V1YrLG2ddQs
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-11, 21:02   

Trojan napisał/a:
tam spoza,
fajna byłaby kooprodukcja o Krzyżakach - polsko-niemiecka ;)



Jasne, tylko jaki Niemcy mieliby interes w finansowaniu obrazu własnej klęski? ;)
 
 
Trojan 


Posty: 3796
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-12, 09:37   

ASX76 napisał/a:
Trojan napisał/a:
tam spoza,
fajna byłaby kooprodukcja o Krzyżakach - polsko-niemiecka ;)



Jasne, tylko jaki Niemcy mieliby interes w finansowaniu obrazu własnej klęski? ;)


jakiej tam swojej ?:) jakiej tam klęski ?
to było sprytne przegrupowanie sił, uśpienie niedźwiedzia coby go uderzyć w słabiznę gdy będzie osłabiony. Machiavelliczny plan :)
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-12, 20:20   

"Belfer 2" - najsłabszym elementem jest fabuła, choć z drugiej strony dzięki wielu urozmaiceniom historia wypada znacznie ciekawiej od opowieści zaprezentowanej w pierwszym sezonie, aczkolwiek pod warunkiem, że przymknie się oko na pewne dziury logiczne/nieprawdopodobieństwa, nieścisłości, naciąganie... Nierzadko zdarza się by produkcja made in Kaczystan miała dobre dialogi, a tu proszę bardzo... No i, co nie mniej ważne, nie ma pieszczenia się z bohaterami, a i zaskakujących siurprajzów nie brakuje...
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4662
Wysłany: 2017-12-13, 10:57   

The Crown - bardzo dobry sezon drugi. Clarie Foy znakomicie gra twarzą. Idealnie dobrana aktorka do roli.

Ania, nie Anna - świetny serial. Spośród widzianych przeze mnie ekranizacji - jeśli nie najlepszy, to plasujący się w ścisłej czołówce. Bardzo dobrze zaadaptowany scenariusz - poza scenami żywcem przeniesionymi z książki, są zupełnie nowe, stworzone wyłącznie do tego serialu. I dają radę, absolutnie nie odstają. Całość jest pozbawiona tej paskudnej holiłódzkiej cukierkowatości, którą ociekają wręcz niektóre adaptacje. Niemała zasługa leży w doborze odtwórczyni głównej roli - w pierwszych odcinkach Ania jest wychudzona, z zapadniętymi policzkami, właśnie taka, jaka - jako zabiedzona sierota - powinna być.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-13, 11:57   

Beata napisał/a:
The Crown - bardzo dobry sezon drugi. Clarie Foy znakomicie gra twarzą. Idealnie dobrana aktorka do roli.

Ciężko ją będzie zastąpić w kolejnych sezonach, jeśli powstaną. Aczkolwiek granie brytyjskich królowych ćwiczone jest chyba w ichnich szkołach filmowych i teatralnych, bo co aktorka to daje popis. :)
A sezon 2 podobał mi się bardziej niż pierwszy. Może za sprawą fabuły. Świetny odcinek z księciem Karolem wysłanym do prywatnej szkoły przez ojca. Kapitalny. Ale nie wskazałabym żadnego, który jakoś in minus odstawał od reszty.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-15, 17:39   

Niedawno odświeżyłem sobie po raz kolejny Rzym i znów przypomniałem sobie, jak silną i niesłabnącą miłością darzę ten serial mimo jego niedoskonałości. Coś wspaniałego.
Przy okazji rąbnęło mnie znienacka oświecenie: jakże marną podróbą Rzymu jest Gra o Tron, mimo jej wielkiego budżetu i tego całego wypasu...
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-15, 18:05   

Dabliu napisał/a:
Niedawno odświeżyłem sobie po raz kolejny Rzym i znów przypomniałem sobie, jak silną i niesłabnącą miłością darzę ten serial mimo jego niedoskonałości. Coś wspaniałego.

Przy okazji rąbnęło mnie znienacka oświecenie: jakże marną podróbą Rzymu jest Gra o Tron, mimo jej wielkiego budżetu i tego całego wypasu...



1. Oczywiście za wyjątkiem kilku ostatnich odcinków drugiego sezonu - nader wyraźnie rzucało się w oczy, że całość została gwałtownie przyspieszona gubiąc rytm, a zakończenie pasuje do tej klasy serialu niczym kalosze do garnituru.

2. No ba! "Lepiej późno, niż... później" ;)
Serialowa "Gra o tron" to nadmiar najzupełniej zbędnych wątków, ogrom kosztów władowanych w efekty specjalne (szczerze pisząc wolałbym inscenizacje porządnych bitew zamiast wywalania mnóstwa kasy na smoki i inne pierdoły) i szereg idiotyzmów popełnionych przez scenarzystów.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7900
Wysłany: 2017-12-15, 18:11   

Gra o tron to męczący badziew. Wersja literacka zaś to jedna z bardziej przecenianych pozycji w świecie fantastycznym.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Dabliu 


Posty: 834
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-15, 18:23   

Serialowa Gra o Tron to takie moje guilty pleasure, i to z kategorii BDSM, bo z większym naciskiem na guilty niż na pleasure.
Ja od samego początku miałem nienajlepsze zdanie o tym serialu, ale jakoś zawsze oglądam, choć bez nadmiernego podniecenia - zawsze to jakieś grimdark fantasy na "wysokim poziomie" (jak na serialowe fantasy) - i jakoś tak ciągnę siłą rozpędu, umiarkowanie ciekaw jak potoczą się losy bohaterów, mimo że nikomu już specjalnie nie kibicuję. To zaprawdę wyjątkowa sytuacja, bo raczej nie śledzę seriali, które mnie naprawdę nie wciągną, chyba że w ramach okołokolacyjnego oglądania z żoną (jak ostatnio w przypadku Punishera).
COŚ w sobie ten serial jednak ma - ale dobrego zdania o nim nie napiszę, bo szczerze nie wiedziałbym co napisać ;)
No, może poza tym, że kilka MOMENTÓW naprawdę im się udało zbudować (jak kres Hodora chociażby, czy kilka starych scen przełomowych dla Matki Smoków itp.).
To co ostatnio "nowego" zauważyłem, to właśnie ta wszyta podskórnie zżynka z Rzymu.

Co do książkowego oryginału zaś, to mam do niego stosunek ambiwalentny. Przeczytałem tylko piewrszy tom - dokładnie 16 lat temu - z przyjemnością, ale chyba nie na tyle dużą, aby chwycić za kolejne tomy.
  
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-15, 18:24   

Fidel-F2 napisał/a:
Gra o tron to męczący badziew.

Wersja literacka zaś to jedna z bardziej przecenianych pozycji w świecie fantastycznym.



1. Stanowczo zbyt wiele tu badziewiastych scen.

2. "Miliony much nie mogą się mylić"? ;) No dobrze, w takim razie poproszę mini listę fantastycznych cyklów, które Pańskim zdaniem są lepsze od "Gry o tron". Da się zrobić? ;)
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4662
Wysłany: 2017-12-15, 19:13   

Norsemen. Na razie na Netfliksie pierwszy sezon. Krótkie, 30-min. odcinki. Typ humoru z rodziny Monty Pythona. Dobrze się bawię. :)
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7900
Wysłany: 2017-12-15, 19:20   

Poprawiłem

Cytat:
No dobrze, w takim razie poproszę mini listę fantastycznych cycków


Asiks, serio, nie chce mi się. Na szybko Świat dysku, Helikonia, Pierwsze prawo, pewnie Amber, Wiedźmin, Husycka, Diuna, Ziemiomorze, Fundacja, Paramythia Vakkerby 8) , cykle Kresa
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-15, 20:09   

"The Ranch" - 4 sezon od dziś na Netflixie. I nic się nie zmieniło - tj. kiedy ten serial przestaje pozować na zabawny, to staje się bardzo dobry. Choć może się zmieniło - humor był bardziej "zsynchronizowany" z fabułą? Finał sezonu był bardzo przewidywalny, ale co z tego? To sitcom. A na dodatek uczciwszy od współczesnych seriali "komediowych", które pod warstwą humorystyczną sprzedają dosyć gorzką rzeczywistość. "The Ranch" też tak ma, ale czyni to z wdziękiem większym niż "Atlanta", czy ostatnia nowość, "SMILF". Ciekawe, czy powstanie sezon 5. Jeden z aktorów, Danny Masterson, został oskarżony o seksualne napastowanie, został z serialu zwolniony. Wraz z nim wyleciał z Netflixa jeden z executives, który zbagatelizował te oskarżenia, kiedy się pojawiły. Postać Mastersona jest jedną z kluczowych w tym serialu. Ale - na szczęście - nie jest to postać nie do zastąpienia. Mimo to wielu fanów serialu protestuje przeciwko zwolnieniu Mastersona. Zapewne na próżno, bo PR przede wszystkim, a Netflixa nie stać na stawanie w opozycji do "oczyszczania" Hollywood z seksualnych predatorów.
Ale, póki co, można się cieszyć 4 sezonem i - jak zwykle - jedną z jego ozdób jest świetna czołówka: https://www.youtube.com/watch?v=YVp1R9F60D8

BTW - w 4 sezonie jest kolejny reunion bohaterów świetnego serialu "That '70 show". Do Ashtona Kutchera i wspomnianego Mastersona dołączył znakomity Kurtwood Smith.

"Happy!" - nie wiem, co sądzić. Nowa produkcja SyFy. Wydaje się interesująca i mało szablonowa, znaczy: ambitna, jak na tę stację. Dam szansę kolejnym odcinkom: https://www.youtube.com/watch?v=t7OYkSgmM-w

"Jean Claude Van Johnson" - starzejący się "gwiazdor" Jean Claude Van Damme chce wrócić z emerytury. Ale nie "aktorskiej", tej drugiej. I co z tego wynika... :) Sześć odcinków. Jest to serial komediowy, ale nie uśmiałem się na nim do rozpuku. Mimo to zabawne było obserwować JCVD grającego siebie, ale nie siebie, tylko utajnionego siebie :) i pogrywającego ze swoją "legendą". Bardzo dobre! https://www.youtube.com/watch?v=6lQ72f-jjx4 Od dziś na Amazonie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-18, 11:28   

"Mr Robot" - 3 sezon miał góra dwa słabe odcinki. Finalnie wypadł jednak nie najgorzej. To jest, na tyle interesująco, że chętnie obejrzę sezon 4 i 5. Bo na nich ma się skończyć. Wydaje mi się to prawdopodobne, bo już teraz trudno dostrzec mi potencjał na więcej niż jeszcze jeden sezon. Sam Esmail jest jednak bardzo kreatywny więc liczę na dobry sezon 4 i bardzo dobry sezon 5.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7900
Wysłany: 2017-12-18, 12:44   

Czyli słusznie zrezygnowałem w połowie pierwszego sezonu.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-18, 13:10   

A ja dałem radę aż do końca pierwszego, niestety --_-
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-18, 18:26   

Dziwni jesteście... Ale cóż... :)

"SMILF" jednak odpuszczam. Nie przepadam za takimi serialami, które udają komediowe. Ni to do śmiechu, ni to do płaczu. Takie nie wiadomo co i po co.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-19, 18:00   

"Dobre zachowanie" - sezon drugi był tak samo dobry, jak pierwszy. Może lepszy. A może tylko inny. Kontynuuje wątki z sezonu pierwszego. Letty i Javier próbują swojemu życiu nadać namiastkę normalności. Ale on nadal "pracuje" w tajemnicy przed nią, a ona też nie pozbyła się starych nawyków. Do tego na karku mają agentkę FBI - świetna, wyluzowana Ann Dowd - przeszłość Javiera, która zaczyna dopadać go już na samym początku sezonu. Serial oferuje kilka ciekawych zaskoczeń, delikatny humor, który wprowadza trochę luzu i przyjemnej pewności, że ta łotrzykowska opowieść nie może się skończyć dla bohaterów źle. Serial bez napinki, z dobrą dramaturgią, świetnym wykonaniem. Jeśli pociągną go na kolejny sezon, to się ucieszę, bo taką niezobowiązującą rozrywkę na dobrym poziomie bardzo lubię. https://www.youtube.com/watch?v=oaH1whf5gM0
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12294
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2017-12-23, 19:16   

Nowy sezon "Wikingów" zaczął się niemrawo, lecz szybko rozkręcił. Jest znacznie lepiej niż w poprzednim. A i bitwy ładne otrzymaliśmy... Póki Ragnar żył, byłem za Skandynawami. Teraz to Brytowie budzą większą sympatię.
Synów Ragnara jest zdecydowanie zbyt wielu - Bjoern i Ivar w zupełności wystarczą, choć ten drugi jest tylko synem "malowanym" ;) Tym bardziej, iż pozostali są zupełnie nijacy. Trza ich wykończyć, czy inaczej się pozbyć.
Srul... tfu, pardon, król, znaczy się... Harald, to jakowaś "miętka" klucha. Pierwsza dziołcha zrobiła go w jajo, druga (Lagertha) zgwałciła (tu przynajmniej miał kilkanaście sekund przyjemności bycia ujeżdżanym niczym dziki ogier), a trzecia (którą porwał) obiła mu ryj, gdy nieśmiało i kulturalnie próbował dobrać się do zawartości jej stringów --_-
Pustynny wątek jest pewnym powiewem świeżości i mam nadzieję, że jeszcze cuś tu będzie ;)

"Runaways" - ostatnio zaliczyłem siódmy odcinek. Bardzo sympatyczna produkcja, aczkolwiek nie pozbawiona mrocznej strony... Z seriali Marvela to mój nr 1.
"Magicians" - serial z jajem, który bezpardonowo burzy/gwałci słitaśne fantastyczne schematy. Jestem w trakcie drugiego sezonu i czuję "bluesa" //spell Oczywiście Fidel Castro nie trawi tej produkcji o czym zapewne nie omieszka nam po raz kolejny przypomnieć ;)
Augustusie, Sab... A jak tam Wasze wrażenia? :-P

"Gomorra" - wciąż nie pozbierałem się po "skasowaniu" mojego ulubionego bohatera w finale drugiego sezonu :cry: W trzecim nie mam komu kibicować --_-
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-23, 19:53   

ASX76 napisał/a:
"Magicians" - serial z jajem, który bezpardonowo burzy/gwałci słitaśne fantastyczne schematy. Jestem w trakcie drugiego sezonu i czuję "bluesa" Oczywiście Fidel Castro nie trawi tej produkcji o czym zapewne nie omieszka nam po raz kolejny przypomnieć
Augustusie, Sab... A jak tam Wasze wrażenia?


Ja tam lubię ten serial. A finał drugiego sezonu jest bardzo fpytę.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18243
Wysłany: 2017-12-23, 22:16   

Też lubię "Magicians", ale mam nadzieję, że nowy sezon przyniesie coś lepszego niż dotychczas. Więcej odwagi fabularnej.

Na trzeci sezon "Gomorry" jeszcze czekam. Z ciekawością, jak teraz rozłożą się linie podziału. Spodziewam się wręcz, że będzie to sezon najsłabszy z dotychczasowych. Chyba że twórcy przeskoczą samych siebie.

Do "Runaways" podchodziłem, ale zgasiły mój zapał recenzje. Nie dam rady obejrzeć serialu z nastoletnimi bohaterami. Nawet robionego przez tak zacnego twórcę (komiksowego), jak Brian Vaughn. W zasadzie to tylko dla niego rozważałem, że w ogóle zaszczycę ten serial swoją uwagą. Ale wciąż nie potrafię się zebrać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3796
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-12-24, 02:33   

Widziałem kilka odcinków last kingdom - dobre, aczkolwiek Uther z lekka przegięty.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,7 sekundy. Zapytań do SQL: 13