Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Gienerał Brynol i jego magiczne nalewki, to nie przelewki!

Lubisz domowe przetwory alkoholowe?
Lubię
81%
 81%  [ 18 ]
Nie lubię
4%
 4%  [ 1 ]
Borygo się liczy?
13%
 13%  [ 3 ]
Głosowań: 22
Wszystkich Głosów: 22

Autor Wiadomość
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2013-05-29, 21:09   

tak, i pewnie nie powinno się jej rozcieńczać wódką, jak wyjdzie za mocna.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16827
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-05-30, 09:21   

To jest raczej zły pomysł :)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2013-05-30, 10:55   

Pfff, wytłumacz im to.

Kiedyś wyleziona spod prysznica, w ręczniku, zabieram się do mycia zębów. Wpada moja siostra ze szklaneczką jakiegoś czerwonawego płynu. Komuś chciała sprezentować nalewkę. Spróbuj i powiedz czy czuć z czego to jest - żąda. Ostrożnie wącham - czuć alkohol. Próbuję, kaszlę przez chwilę. Wiśnia? zgaduję. Nie, próbuj dalej. Obstawiałam jeszcze truskawkę i cośtam, a okazało się że to dzika róża. Ni wuja bym nie zgadła, a potem musiałam usiąść żeby umyć te zęby, bo na stojąco się bałam.

Najlepsze nalewki na świecie robi Kasia U., są bardzo słodkie, gęste, smakują słońcem i owocami. Alkohol jest gdzieś w tle i delikatnie rozgrzewa.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16827
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-05-30, 12:28   

Jak robiłem wiśnię z chilli, to smakowało jak wiśnia z chilli. Podobnie jeżynomalina :mrgreen:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Asuryan 
Król Bogów


Posty: 3209
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-05-30, 13:25   

martva napisał/a:
Najlepsze nalewki na świecie robi Kasia U., są bardzo słodkie, gęste, smakują słońcem i owocami. Alkohol jest gdzieś w tle i delikatnie rozgrzewa.

Bardzo zdradliwe. Ale i tak zdradliwością nic chyba nie przebije babcinych win - smakują jak dobry kompot, a potem jest problem by wstać od stołu... o chodzeniu w linii prostej nie wspominając :mrgreen:
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2013-05-30, 13:41   

Asuryan napisał/a:
Bardzo zdradliwe.


Ale za to jakie dobre! XD
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16827
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2013-08-05, 10:06   

Wczoraj, w ramach manewrów wojskowych Baal vs Tytan, na najwyższym szczeblu dowodzenia poszedł litr domowej rabarbarówki mojej produkcji.
Powiem krótko, pozamiataliśmy się :badgrin:

Efekt smakowy był nieprzeciętny. Najpierw czuć był specyficzny, kwaskowy smak rabarbaru. Później bardzo wyraźny słodki posmak... efekt użytego cukru trzcinowego. I na koniec, jak już spłyneło, potężne uderzenie mocy... łagodzone przez kwaskową słodycz. Waliliśmy to bez popity, a woltaż był srogi, bo w okolicach 50-55%.

Rano brak kaca. Nic, zero, null. Prysznic, kawa, śniadanie i czuję się lepiej niż przez kilka ostatnich dni :mrgreen:

@

a Żarniakowi urwał się film :badgrin:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-04-15, 16:33   

Jakiś dobry patent na porterówkę?
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-10-26, 20:44   

Patent na porterówkę znalazłem, podzielę się po testach.

Wczoraj nastawiłem 48 litrów cydru. 108 kg jabłek, 60% do 40%; szampion (słodycz) i szara reneta (kwasota). Wyszło strasznie słodkie (15* BLG), także cydr będzie strasznie mocny (7-8%?). W tym roku zadałem go drożdżami cydrowymi, w zeszłym do piwa (wypadły słabo) i do wina (wypadły lepiej, ale i tak nie byłem zadowolony). 4 litry soku odstawiłem na bok, bez drożdży, chcę zobaczyć co wyjdzie z tych, które naturalnie występują na skórkach jabłek.

Sama robota - masakra - wszystkie jabłka trzeba było - wiadomo - umyć, pokroić i przerobić sokowirówką - do kija z taką robotą, zajęło mi to ze 12 godzin - nie licząc sprzątania kuchni, która wyglądała jak rzeźnia. Bez prasy do owoców nie ma co podchodzić do tej roboty.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6914
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2014-10-27, 23:04   

Czyli można sobie nastawić 4 litry soku i liczyć, że wyjdzie co pijalnego? Bo o Twojej skali nie mam co marzyć, a cydr misie bardzo. 4 litry to powinno być 8-10 kilo jabłek, przypuszczam? Daj jakieś instrukcje krok po kroku, bo jestem zielony, a może drzemie we mnie nieodkryty talent //orc
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2014-10-28, 10:13   

W paru słowach - zrobienie cydru to kaszka z mleczkiem.

1. Wstajesz o 3 w nocy, ubierasz się na czarno, z garażu zabierasz nóż do tapet, metalowy pręt i skrzynkę, ew. przyczepkę z dziadkowym maximem. Następnie klucząc bocznymi drogami, pod osłoną nocy wybierasz się na giełdę, gdzie groźbą i przemocą zaprowadzasz sprawiedliwość społeczną kolektywizując 10 kilo jabłek - 6 kg jabłek słodkich (Lobo, Champion, Cortlant, Ligol...) i 4 kg jabłek kwaśnych (Wostok, Szara Reneta, Antonówka), tak przynajmniej zalecają Ci co się w miarę znają - ale możesz też przyjąć inne proporcje, albo zrobić na czym masz - twój cydr, twoje zasady. Inny proponują np. 60% słodkich 30% kwaśnych 10% dzikich / winnych.

2. Wracasz do domu (po drodze pozbywając się ciała), myjesz jabłka dokładnie z brudu, oprysków i resztek krwi. Wycinasz wszelkie nadpsute elementy, czarne kropy, brązowe plamy, wystające polipy, pomioty Cthulhu i obicia. Nie skalpujesz, znaczy nie obierasz. Kroisz na ćwiartki, wycinasz ogonki i czarne pypcie na dole - nie wycinasz wątroby, tfu, gniazda.

3. Wpierdalasz wszystko do sokowirówy - warto ją jakoś wcześniej zdezynfekować.*

4. Otrzymasz sok i masę piany/drobinek miąższu, które będą się zbierać na jego powierzchni trzeba ją zbierać i wyrzucać - ponoć można z niej zrobić także powidła, nie próbowałem - ja zbierałem drobnym sitkiem, było tego jakieś 400 ml na 1 litr soku.

5. Siarkujesz sok - tu sprawa jest dyskusyjna - część ludzi uważa to za świętokradztwo, ale generalnie wydaje mi się, że jest to lepsze wyjście, zwłaszcza jak masz 'nieswoje' jabłka , daje więcej kontroli, podnosi jakość i daje większość pewność, że nic cydru raczej nie popsuje - co mi właśnie uświadomiło, że ja swojego nie zsiarkowałem (zapomniałem) %^@%!, #^@$%!, i %^@6! mam nadzieję, że się nie popsuje. W każdym razie robisz to następująco: pirosiarczan potasu dodajesz do soki w ilości 50 mg na L i odstawiasz na kilka godzin. Siarkowanie ma zabić i utrudnić rozwój dzikim drożdżom żyjącym na jabłkach, bakteriom i pleśniom.

6. Mierzysz balingometrem zawartość cukru.

6. Propagujesz drożdże - wydaje się najmądrzejszym użycie aktywnych drożdży (nie wymagających robienia matki drożdżowej - oszczędzasz czas) do cydru Wlewasz do kubka jakieś 100 ml przegotowanej wody, czekasz aż ostygnie do 20-25*C, zdecydowanym ruchem rozrywasz torebkę i wrzucasz drożdże do wody na 20 minut. Możesz też spróbować fermentacji spontanicznej, czyli nie siarkować soku, nie dodawać drożdży - dzikie drożdże występujące na skórkach jabłek powinny dać radę - proces będzie trwał dłużej i nie wiesz co uzyskasz - może supercydr a może gówno.

7. Dodajesz drożdże i pożywkę do soku.

8. Zatykasz baniak rurką fermentacyjną, nalewasz do niej wody i zostawiasz.

8. Drożdże zjadają cukry, uprawiają dziki seks i jednocześnie srają alkoholem. Różne są teorie co do temp. fermentacji - jedni zalecają 20-24*C, inni około 20*C, jeszcze inni, że długa fermentacja w niskich temp. (ok. 15) pozytywnie wpływa na smak, a jeszcze inni, że to wszystko pic na wodę, trzeba użyć drożdży lagerowych i fermentować pomiędzy 8-10*C. Ja staram się trzymać 18-21*C.

9. Po jakimś tygodniu czy tam dwóch fermentacja burzliwa powinna się zakończyć - zlewasz wtedy cydr z nad osadu do sterylnego pojemnika na tzw. fermentacje cichą - niektórzy zlewają i po kilka razy, aby uzyskać większą klarowność. Teraz można przenieść cydr do zimniejszego pomieszczenia(15?) i zostawić w spokoju. Dla pewności, że fermentacja burzliwa się zakończyła znów mierzysz zawartość cukru i porównujesz z wynikiem początkowym.

10. Po powiedzmy dwóch tygodniach fermentacji cichej zlewasz cydr z baniaka do butelek, dodając do każdej nie więcej niż 4g cukru na 0,5L (resztki drożdży dojedzą cukier i cydr się nagazuje). Zachować uwagę, jeżeli dodasz za dużo cukru, albo okaże się, że cydr do końca nie dofermentowały cukry zawarte w soku to cydr się przegazuje - może wychodzić z butelki, może z butelki epicko spierdalać na sufit, a może i rozsadzić butelkę - lepiej, żeby wtedy nikt nie trzymał jej w łapie... - w zależności od rodzaju butelki efektu mogą być różne - może odpaść dno, może wystrzelić szyjka, butelka może rozpaść się na dwie części, albo na pierdylion kawałków które powbijają się w ścianę. Nie zdarzyło mi się to jednak z domowy cydrem ani piwem, co najwyżej z kupnym. Robić na trzeźwo i wszystko będzie ok. W tym momencie można też cydr dosłodzić, ja swój zostawiam wytrawny (jak ktoś chce dosłodzi sobie w szklance) - w każdym razie słodzik musi być z tych, których drożdże nie rozkładają - stewia albo słodzik z Lidla (nie pamiętam co tam jest, cukier brzozowy - ksyolit?).

11. Kapslujesz kapslownicą i zostawiasz na kilka dni w temp. pokojowej po czym wynosisz gdzie chcesz, ja trzymam w komórce na klatce schodowej. Po dwóch tygodniach cydr powinien się
nagazować (i już nadawać do picia), z czasem będzie jednak coraz lepszy (m.in. zanikał będzie smak drożdży) jak i będzie się klarował (może zająć miesiące nawet - jak mocno zależy Ci na klarowności to w trakcie warzenia można dodać jakieś enzymy rozbijające pektyny, albo potraktować go podczas butelkowanie żelatyną). Podobno najlepszy jest po ok. 4-6 miesiącach od zabutelkowania, trudno stwierdzić - robiłem póki co dwa razy i żaden tyle nie dotrwał dłużej niż 2-3 miesiące. Dlatego teraz robię więcej i mam zamiar zacząć go pić dopiero w okolicach maja/czerwca.

*generalnie wszystko co dotyka jabłek i soku po myciu powinno być zdezynfekowane - noże, miski, dłonie sokowirówka, butelki, kapsle, baniak, korek, rurka fermentacyjna, rurka którą obciągasz cydr (najlepiej przepuścić przez nią środek) - ja używam do tego CLO2, ale może być z tym na taką małą skalę za dużo zachodu. Można użyć OXI, albo pirosiarczanu.

Potrzebny ekwipinek:
1. sokowirówka/prasa do owoców
2. balingometr (w Obi koszt koło 12 zł, ale prawie na pewno można znaleźć taniej)
3. drożdże + pożywka (Internet, albo Obi - koło 4-5 zł)
4. sylikonowa rurka czy cokolwiek innego do obciągu cydru (Obi, internet koło 5-8 zł)
5. baniak do fermentacji, rurka, korek (różnie, niektórzy używają baniaków po wodzie mineralnej)
6. pirosiarczan potasu (Obi, internet
7. środek do dezynfekcji (np. nadwenglan sodu - ok. 12 zł)
8. jabłka (ja dostałem po 1 zł za kilo)
9. kapslownica (koło 50 zł, lepiej pożyczyć, można też lać w butelki do szampana, ale nie wiem jak wtedy zakorkować)
10. butelki po piwie, lepiej zwrotne, są wytrzymalsze.

Największym zagrożeniem jest brak higieny i muszki owocówki, które roznoszą bakterie octowe. Cydr nie jest jednak tak wrażliwy jak piwo - na spokojnie da się to ogarnąć.

No i w sumie tyle. Jeżeli chodzi o smak - jak dla mnie cydr wychodzi lepszy niż 90% dostępnych komercyjnie - może dlatego, że prawie zawsze są słodkie, a ja wolę wytrawne.

Dodatkowe źródła informacji:
http://www.cider.org.uk/content2.htm
http://www.howtomakehardcider.com/
http://krainacydru.pl/

P.S. Post do edycji, może o czymś zapomniałem, jak wrócę z tyry wieczorem to przejże i poprawie.
P.S. S. Zawsze możesz też spróbować zrobić tzw. 'cydr kartonikowy', ja na próbę nastawiłem 4 litry na soku jabłkowo-gruszkowym. Cydr wyjdzie słabszy (gorszy), ale mniej roboty a i tak imho lepszy niż Lubuski. http://forum.craftbrewing....php?f=18&t=344
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
  
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6914
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2014-10-28, 10:21   

Dzięki, zwłaszcza pozyskiwanie surowca wydaje się zabawne //orc
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2015-01-05, 13:11   

Zmodyfikowałam przepis na baileysa i wyszło całkiem zacnie:

Cytat:
Składniki:

¼ l whisky -> serio? SERIO?! oczywiście, że 0,5 l
1 puszka mleka skondensowanego słodzonego -> 0,5 l niesłodzonego + jakieś 80 g cukru
½ szklanki śmietany kremówki (może być 18% byle była słodka)
2 łyżki cukru pudru -> nope
1 czubata łyżeczka kawy rozpuszczalnej
½ łyżeczki cukru waniliowego -> 45 g !!! (3 paczki)


Czemu tak? Ano dlatego, że w mleku słodzonym cukier stanowi jakieś 40%, czyli w półlitrowej puszce mamy go 200 g. Dla mnie to jest po prostu za dużo. Większość przepisów realizuję na zasadzie "połowa cukru mniej", tutaj obcięłam 75 g :)
Musiałam więc wziąć mleko zagęszczone niesłodzone i doprawić sobie cukrem sama - korzystając z tej okazji, sporą część cukru zamieniłam na waniliowy.

Rozpuszcza się cukier (waniliowy i zwykły) w mleku i całość się zagęszcza*. Kawę zalewa się wrzątkiem w ilości jak najmniejszej, żeby się tylko rozpuściło. Po przestudzeniu do masy mlecznej dolewa się śmietankę i kawę. Miesza się, stopniowo dolewając to, co najistotniejsze. Przelewa się do butelek i przez tydzień trzeba nimi raz dziennie potrząsać i podziwiać je na półce, potem już można pić.

Wychodzi tego litr, woltaż 20%.

____________________
* Standardowo gotuje się puszkę z mlekiem przez kilka godzin, potem studzi całą noc, ale znalazłam w internetach sposób prostszy i szybszy:


Cytat:
Przygotować dwa naczynia do zapiekania - jedno mniejsze, drugie większe. Do mniejszego naczynia wlać mleko, przykryć je folią aluminiową i umieścić w większym. Następnie większe naczynie wypełnić wodą, do połowy wysokości i wstawić do piekarnika.

Piec w temperaturze 210ºC, przez około godzinę.


Następna w kolejce będzie porterówka. I likier kokosowy. Za owocowe się raczej póki co nie biorę, może wymyślę coś z orzechami albo z kakao.
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2015-01-05, 15:39   

Po co gotować puszkę z mlekiem, jak można kupić gotową masę krówkową w puszce, czyli dokładnie to samo ale bez babrania? ;)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2015-01-05, 17:12   

Masa w puszkach jest od jakiegoś czasu, kiedyś ludzie musieli sobie radzić ;)

Ja się babrać muszę tylko dlatego, że nie odpowiada mi proporcja mleka do cukru w gotowcu i moim zdaniem ten likier jest o wiele sensowniejszy w wersji mniej słodzonej. Gdyby nie to, lenistwo by wygrało.
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2015-01-05, 17:54   

Twój przypadek jest dla mnie całkowicie jasny i zrozumiały, natomiast gotowanie puszek ze skondensowanym słodzonym mlekiem w sytuacji kiedy masę krówkową/kajmakową/łotewer można od ładnych paru lat kupić w tych samych miejscach, w których można kupić mleko skondensowane - zupełnie nie ;) A ludzie to robią zaskakująco często, nadal :)

Swoją drogą te wszystkie okołomleczne likiery na bazie masy krówkowej uwielbiam, chociaż używam wódy zamiast whisky - ostatnio trafiłam na przepis z orzechową Soplicą i myślę że to jest Plan.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2015-01-05, 18:06   

Ciekaw jestem, czy efektu Soplicy orzechowej, która swoją drogą świetnie się sprawdza w shotach z mlekiem skondensowanym, nie dałoby się osiągnąć dodając tartych orzechów do mleka przed zagęszczaniem w piecu. Możnaby dodać do smaku też np nieco imbiru, goździków, kardamonu, tartych migdałów. Ale pewien efektów nie jestem.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2015-01-05, 19:06   

IMHO nie dałoby się, bo zamiast aksamitnie gładkiego płynu dostałbyś aksamitnie gładki płyn z trocinami ;)

Ha, w ogóle z niewielką pomocą internetu odkryłam, że miałam kiedyś smakowe masy krówkowe, z czekoladą była obrzydliwa, ale kokosowa i właśnie orzechowolaskowa dawały radę. Ale dawno ich nie wiedziałam.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7675
Wysłany: 2015-01-05, 21:28   

A gdyby zlać dostane znad trocin?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2015-01-06, 10:41   

Może lepiej zalać orzechy, przyprawy i cokolwiek wódką/spirytusem i zostawić na parę dni do naciągnięcia, a dopiero potem zabrać się za mleczną część?
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2015-01-06, 14:39   

Trza spróbować, nie?
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Luinloth 
mała wiedźma


Posty: 508
Skąd: Tichau
Wysłany: 2015-01-06, 15:14   

Też tak sądzę. Ale pierwsza w kolejce porterówka, potem malibu pewnie :)
_________________
spiral out, keep going.

lovage.soup.io
https://www.facebook.com/kotekkwasotek - Rękodzieło z krainy psychodelii
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2016-03-29, 14:01   

Khem... chciałem się pochwalić, że biorę udział w Toruńskiej Bitwie Piwowarów, i tydzień temu awansowałem do 1/4 finału. Kategoria: american wheat.

Zasyp był prosty: słód pale ale + pszeniczny mniej więcej 50/50, zacieranie na bardzo wytrawnie, chmiele: Chinook na goryczkę, Amarillo, Simcoe, Citra na aromat. Pominąłem klasyczne chmielenie na smak, a na aromat chmiel poszedł na dwie ostatnie minuty gotowania, później na chłodzenie i na 'zimno'. Piwo odfermentowało głęboko do ok. 1*BLG co dawało przy ekstrakcie początkowym 13*BLG ponad 6% alk. Piwo wyszło bardzo chmielowe (aż za!), bardzo wytrawne (aż za!) i z umiarkowaną goryczą. Pachniało i smakowało nieźle - jednakże piwo rywala smakowało mi dużo bardziej - było zdecydowanie gładsze, delikatniejsze i bardziej pszeniczne, moje to jednak był bardziej jebutnie nachmielony ale z dodatkiem pszenicy, a nie american wheat. W następnej rundzie: witbier + owoc, w planach dwie warki testowe - jedna z kaki, druga z melonem/kiwi.
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 6914
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2016-03-29, 16:35   

I tak wygrają Eldarzy na scatbajkach albo dropcentki na Tigrze. Ale trzymam kciuki, give'em Hell //spell2
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16827
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2016-03-30, 09:00   

A odłożył dla nas po butelce? --_-
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
sanatok
Latający Pomidor


Posty: 1349
Skąd: Megamaszyna
Wysłany: 2016-04-08, 15:36   

Stary Ork napisał/a:
give'em Hell //spell2


As you wish.

Cytat:
A odłożył dla nas po butelce? --_-


Jak macie jak odebrać to czeka :)
_________________
Meet Minsky. He understands that stability is destabilizing. Be like Minsky.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2016-09-30, 11:12   

Dziś nastawiam sie na nastawianie.
Czekają: owoce pigwowca (klasyk), lekko przemrożone owoce głogu z kilkoma owocami róży.
Kusi mnie jeszcze jałowcówka wg przepisu StaryOrkowego, jak go odkopię.
Trochę boli mnie, że na spyrol będę musiał worek monet wyłożyć, ale jak chce się dobrego, to trzeba.
Pierwsze degustacje, zgodnie z tradycją, na Polconie W Lublinie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7675
Wysłany: 2016-09-30, 11:31   

Gdzie ten przepis Orka?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2016-09-30, 11:55   

http://www.zaginiona-bibl...p=141778#141778
i dalsze.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7675
Wysłany: 2016-09-30, 12:16   

Thx

Pigwówki zrobiłem dwa gatunki, może skuszę się na jałowcówkę.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 16