Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Piwo z rana jak śmietana
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-09-26, 14:19   

Mag_Droon napisał/a:
Winka z Biedronki i Lidla za bardzo od "Dywaników" nie odstają, a sam Tcherga jest w Oszą w promo.
Ja skusiłem się na czerwone, wytrawne wino z Izraela, taka nowość i odskocznia od moich utartych winnych schematów.

W innym celu wybrałem się do Lidla (aczkolwiek z win przyciągnęło moją uwagę Chianti za 17zł), i tam zakupiłem piwko Perlenbacher Premium Pils. Szwabskie, jęczmienne, niskowoltażowe (4,9%). ponoć warzone wg niemieckiego "Reinheitsgebot" z 1516 roku. Powiem wam, że bardzo zacne piwko, z bardzo przyjemną goryczką. Nie ciągnie źródlanką i ma naprawdę milutki posmak. Polecam.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 10:26   

Piłem ostatnio pifko Dawne z Browaru Konstancin. Niepasteryzowane, wchodzi leciusieńko (prawie jak Ciechan, ale chyba ma bogatszy smak) a moc - 7% alko obj. - swoją ma. Plecam.
Następnym produktem z Constans będzie Mazowieckie, ale to już po odwyku, czyli w listopadzie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-30, 10:28   

Ja ostatnio raczyłem się Ciechanem Pszenicznym - uwielbiam piwa pszeniczne, więc cóż, i to mi podpasowało. Fakt, że Oboloń pszeniczny mi bardziej smakuje, podobnie jak niektóre niemieckie browary.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-10-08, 21:43   

Ja ostatnio raczyłem się holenderskim Grolschem w zielonej butelce z korkiem. Specjalnie kupiłem te butelki by potem je wrzucić do zmywary i wlać do nich moją jeżynomalinę na spyrolu. Co do samego piwa, bardzo przyjemny, lekki w smaku lager. Grunt, że butelki były ładne :))
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2009-11-27, 20:41   

Piwo pijam, lecz w niezbyt dużych ilościach. Co konkretnie? Żubr ( tak od nie dawna), Warka (standard) od czasu do czasu Desperados. Lubię też piwo z dodatkiem soczku lub syropu smakowego. Nie lubię Książa, to nie piwo to zwykłe siki... Omijam go szerokim łukiem.
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 19474
Wysłany: 2009-11-27, 22:02   

Metzli napisał/a:
MarcinusRomanus napisał/a:
Lubię też piwo z dodatkiem soczku lub syropu smakowego.


Apage Satanas! //backoff

Jak można tak psuć piwo...

EEEEJ-MEN SISTER ! ! ! Zamiast pić piwo z sokiem - lepiej napić się samego soku. Piwo z sokiem = schabowy z lodami. Nie wyobrażam sobie, abym miał zgwałcić Heinekena jakimiś dodatkami.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2009-11-27, 22:30   

A ja dzisiaj nawet wypiłam Tyskie bez soku i smakowało. ale może to wina kaca(?) ;)
Czasem lubię się zgejowić i pogwałcić piwo sokiem imbirowym.
A ostatnio posmakowałam w Desperadosie. Smaczny stuff. Coś jak trochę bardziej gorzki (czyli zblizający się smakiem do piwa ;) ) Redd's.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-11-27, 23:40   

Metzli napisał/a:
MarcinusRomanus napisał/a:
Lubię też piwo z dodatkiem soczku lub syropu smakowego.


Apage Satanas! //backoff

Jak można tak psuć piwo...
Eee tam, nie bądź taką purystką, Jak się sprawdza Spellowy cukier to jakaś domieszka innej słodyczy nie wadzi...
No, ale niepasteryzowanych, świeżych piwek też bym nie psuł.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3337
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-11-28, 13:41   

Metzli napisał/a:
Własna rodzina przeciwko mnie... o.o

Cóż lepsze jest dobre piwo bez soku niż złe z sokiem, ale tym drugim też nie pogardzę :P Takie Tyskie czy Żywca z sokiem wypiję, ale gdyby mi ktoś próbował dolać soku do Guinnessa, to mógłbym zbrodnię w afekcie popełnić.

Metzli napisał/a:
Tak sam jak, moim skromnym zdaniem, takie napoje jak Gingers, Karmi czy Redds nie można nazwać piwem :P

Karmi to rozumiem - piwo bezalkoholowe to nie piwo - ale pozostałe :?: Gingers i Redds nawet są lepsze smakowo od co poniektórych innych piw.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-28, 14:10   

Wyjaśnijmy sobie kilka rzeczy.

a) Picie piwa z sokiem uważam za przejaw zniewieścienia i taką samą profanację jak picie piwa ciepłego (nie mylić z grzanym!).
b) Reddsy, Gingersy, Karmi etc. -> To nie są piwa. To są soki. To zupełnie jak kotlet sojowy. Czyli piwo tylko z nazwy. Proszę nie utożsamiać wyżej wymienionych trunków z piwem. Dobre piwo, to piwo z goryczą.
c) Z polskich masówek: Tyskie rządzi gorole :P
d) Zajebiste piwo było w Czeskim Raju :DD
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-11-28, 14:17   

Kiedyś będąc gdzieś daleko od domu zwykłem kupować lokalne rarytasy. Głównym kryterium wyboru było, po którym piwie pod GSem było najwięcej butelek. Kiedyś pod Opocznem wszedłem do sklepu i poprosiłem o takie piwo, Junak chyba się zwało. Pani zza lady spojrzała na mnie bystro i zapytała czy wiem co kupuję i czy jestem zdecydowany. Ja odparłem, że tak. Po czym twardo odparła, ze nie wiem co robię, i że ona radzi po raz drugi zastanowić się nad wyborem. Wobec tak silnej postawy, dbającej o klienta poddałem się i kupiłem coś innego.
I jestem przekonany, że takie produkty (trudno je czasem nazywać piwem) mogą z sokiem smakować lepiej.
Nie, nie przekonany, ja to wiem, bo kilka innych lokalnych specjałów wypiłem i u Shadowa zasłyszane określenie: "delikatny finisz kiszonej kapuchy" byłby w kilku przypadkach niezasłużonym komplementem.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-28, 17:33   

Mag_Droon napisał/a:
Kiedyś będąc gdzieś daleko od domu zwykłem kupować lokalne rarytasy. Głównym kryterium wyboru było, po którym piwie pod GSem było najwięcej butelek. Kiedyś pod Opocznem wszedłem do sklepu i poprosiłem o takie piwo, Junak chyba się zwało. Pani zza lady spojrzała na mnie bystro i zapytała czy wiem co kupuję i czy jestem zdecydowany. Ja odparłem, że tak. Po czym twardo odparła, ze nie wiem co robię, i że ona radzi po raz drugi zastanowić się nad wyborem. Wobec tak silnej postawy, dbającej o klienta poddałem się i kupiłem coś innego.

Hmm... brzmi jak opis Super Piwosza //mysli Smakuje jak wyżęta szmata (którą starto piwo, rzygowiny i szczyny) i jest przy tym słabe jak wokal Mandaryny (jaki rym XD ). Nawet lokalne żule unikały tego czegoś. Przekonwertowaliśmy to na nasz system autorski i to piwo nosi u nas wdzięczną nazwę "Zemsta setnika" :mrgreen:

Mag_Droon napisał/a:
I jestem przekonany, że takie produkty (trudno je czasem nazywać piwem) mogą z sokiem smakować lepiej.

Ja jestem przekonany, że tych produktów należy raczej unikać.

Zasada jest prosta. Dobre piwo to takie, które ze smakiem wypiję w większej ilości. Sześć czy nawet osiem.
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2009-11-28, 20:43   

Ze 4 tygodnie temu byłem na Czeskim Cieszynie i podczas zażartej partyjki kręgli wypiłem chyba 5 Radegastów (110 koron) po których jedynym efektem jaki odczułem był świetny smak i o 110 koron w portfelu mniej. Dobre piwo do picia, nie do picia alkoholowego. Coś dal tych którzy chcą wypić coś bezalkoholowego ale wstydzą się (i słusznie!) pić Reddsa itp.

W sumie dawno nie piłem piwa, ostatnio króluje u mnie wino, ale strasznie mnie ciągnie do dobrego lanego Lecha.
Desperados kiedyś chlałem namiętnie i ciągle, ale ostatnio jakoś mi zbrzydło, takie słodkawe i nie ma już takiego efektu po wypiciu 3-paka jak dawniej. Ale dzięki mojemu dawnemu zafascynowaniu tym trunkiem, w każdym sklepie w mojej wiosce sprzedają Desperados :mrgreen:
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2009-11-28, 21:43   

Eh Trzeba przyznać Czechom, że mają wyborne piwko. Jak na razie piłem "Zlaty Hrad" oraz "Kozela".Lecz pozostanę przy piwach rodzimych, które co róż zostają uznawane w świecie za jedne z najlepszych. Dobrej reprezentacji w piłce nożnej nie mamy, lecz piwo owszem... ZAJEBISTE...
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Asuryan 
Król Bogów

Posty: 3337
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-11-29, 02:10   

Cóż, ja od naszego rodzimego piwa zdecydowanie wolę piwo irlandzkie. Muszę się w najbliższym czasie rozejrzeć w Łodzi za puszkowanym Guinness Draught, bo takowy przywieziony mi kiedyś z Irlandii zdecydowanie bardziej smakował mi od kupowanego dotąd u nas Guinness Extra Stout w butelce.
_________________
"Sometimes known as the Phoenix King, Asuryan was the king and the most powerful deity of the pantheon of Eldar gods. He was believed to be the psychic might of the whole universe."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-11-29, 11:01   

Asuryan napisał/a:
Guinness Draught
to bronek idealny na kaca. Nie ma bąbelków a smak ma tak wyrazisty, że przebije się prze każdego "kapcia". Nie wiem tylko, czy to będzie wtedy odmiana na lepsze. Ja z ciemnych preferuje stouty i portery.

Aha, trzeba tylko uważać, żeby nie połknąć kuleczki...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-29, 13:56   

A ja zatęskniłem za Obolonem. Niestety w promieniu ~50km nie dostanę tego piwa. Jutro chyba wyruszę z questem do pobliskiego Kauflandu. Zabiję złego czarnoksiężnika i wezmę całe piwo jakie ma, ale wątpię by tam się Obolon jakiś znalazł :(

A teraz idę do Lidla po wino i śjakieś piwo, może Perlenbacher? :>

EDIT:
W Lidlu też był czarnoksiężnik, dropnął mi czteropaka Piasta i jedną sztukę Grafenwalder Special, tak na spróbowanie :)
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MarcinusRomanus 
Centurion


Posty: 407
Skąd: Wielki Rzym
Wysłany: 2009-11-29, 16:52   

Piwo z dodatkiem soku mogę wypić... Lecz jeśli jest to takie piwo jak np. Żubr. Nigdy nie dodam soku czy syropu do takiej Warki. Zabiłbym wtedy ten smak goryczki, którym tak się delektuje i moim zdaniem ta goryczka dodaje charakteru takiej Warce.
_________________
" Ciemne sprawy najlepiej załatwiać po ciemku " - "Hobbit" J.R.R. Tolkien
 
 
Pijący_mleko 
przyczajony wilk


Posty: 63
Skąd: Z kurpiowskich lasów
Wysłany: 2009-11-30, 08:42   

Skoro znalazłem ten temat muszę wtrącić tu moje 5 groszy.
Całkowicie nie rozumiem nad czym tak się zachwycacie //tanit .
_________________
Ktoś, kto całe życie spędził pod gołym niebem, umie docenić solidną, grubą księgę. Jeśli człowiek ostrożnie wyrywa kartki, taka księga wystarczy na cały rok rozpalania ognisk.

Terry Pratchett
  
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-11-30, 11:19   

Ciekawe, jak sam piłeś to inni pijący dziwni nie byli. Teraz się zmieniło?
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Pijący_mleko 
przyczajony wilk


Posty: 63
Skąd: Z kurpiowskich lasów
Wysłany: 2009-11-30, 11:25   

Mag_Droon napisał/a:
Ciekawe, jak sam piłeś to inni pijący dziwni nie byli. Teraz się zmieniło?

Przecież napisałem że byłem mały i głupi. Z piwem skończyłem gdy miałem 7 lat. Późniejsze dorosłe próby skończyły się tym że mam takie poglądy jak napisałem.
_________________
Ktoś, kto całe życie spędził pod gołym niebem, umie docenić solidną, grubą księgę. Jeśli człowiek ostrożnie wyrywa kartki, taka księga wystarczy na cały rok rozpalania ognisk.

Terry Pratchett
  
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-11-30, 11:36   

Dla Ciebie oczywiście. Ja tam lubię delikatną goryczkę jasnego niepasteryzowanego, moc portera, głęboki acz nie za mocny aromat stouta czy dunkela.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1939
Wysłany: 2009-11-30, 11:53   

Pijący_mleko napisał/a:
Piwo z każdego browaru jest ohydne i mdłe - tych ścieków nie da się w ogóle pić.


Nie jest mdłe, jest gorzkie ;) Ale ja z tych, co im każde 'normalne' piwo smakuje tak samo. Okocim, Żywiec, Warka, cokolwiek - nie ma różnicy w smaku.
Za to jestem fanką miodowego Ciechana. Tylko że po drugim umieram (mój organizm wie co robi mówiąc mi: nie lubisz piwa) :( Myślę że inne piwa tego typu też bym lubiła.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-11-30, 12:02   

Piwo powinno mieć goryczkę jak jest jasne. Powinno mieć słodkawy posmak jak jest ciemne. Jest taki wybór w piwach, że każdemu coś podpasuje i traktowanie tego, że piwo każde jest fuj jest trochę głupie.

Co do piwa to lubię i jasne i ciemne, a nawet z sokiem pomarańczowym też lubię, o! Tylko, że ja max wypiję 5-6 w trakcie wieczoru, więcej się we mnie nie zmieści. Czuję się rozsadzony już przy 4 nawet :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-30, 13:06   

Pijący_mleko napisał/a:

Piwo to ściek, szambo, gnojówka

Mag_Droon napisał/a:
Dla Ciebie oczywiście

Tylko to nieuprzejme z jego strony, że naszą ambrozję nazywa gównem. Odrobinę kultury do dupy Wacława :/

MadMill napisał/a:
Piwo powinno mieć goryczkę jak jest jasne. Powinno mieć słodkawy posmak jak jest ciemne. Jest taki wybór w piwach, że każdemu coś podpasuje i traktowanie tego, że piwo każde jest fuj jest trochę głupie.

Wiesz, szanuję że ktoś jest abstynentem, szanuję że piwo/alko może mu nie smakować, w końcu są ludzie, klamki i parapety. Zwyczajnie musimy przyjąć do wiadomości, że są ludzie, którym żadne piwo nie smakuje. Pozostaje nakreślić im krzyż na drogę i cichutko się za nich pomodlić. A jak taki zacznie antypiwną krucjatę, to dać mu ignora albo i bana wieczystego :DD

Wczoraj spróbowałem Grafenwaldera Pils i szczerze mówiąc nie był zły, ale także nie rewelacyjny. Goryczka zalatywała mi trochę skoszoną trawą, ale szybko do tego aromatu można było się przyzwyczaić. Nie będę zagorzałym fanem, ale spróbować zawsze można :)

MadMill napisał/a:
a nawet z sokiem pomarańczowym też lubię

...
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-11-30, 13:14   

Spellsinger napisał/a:
...

A piłeś? :P Ja nie mówię, żeby z tym syropem pomarańczowym mieszać dobry piwo jasne jakieś. To jest właśnie dodatek do piwa niezbyt dobrego, aby zamienić je w pijalne ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-30, 13:17   

MadMill napisał/a:
Ja nie mówię, żeby z tym syropem pomarańczowym mieszać dobry piwo jasne jakieś. To jest właśnie dodatek do piwa niezbyt dobrego, aby zamienić je w pijalne

Już pisałem, że zwyczajnie lepiej jest unikać złego piwa.

MadMill napisał/a:
A piłeś?

Tak. Zostałem namówiony. Zmarnowałem piwo tylko.

Mad, piszesz do człowieka, który jeżeli już je czekoladę, to tylko gorzką. Jeżeli pija drinka, to tylko gin z tonikiem ;)
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-11-30, 13:26   

Oj Spellu, ale z tymi drinkami to tak samo jakbyś pijał jedynie jasne piwo z goryczką, a tak nie pijasz. Albo pijał tylko wytrawne wina francuskie, a reszty nie uznajesz. Pijał tylko czystą wódkę, a nie kolorowe - a tak też nie jest, bo przepis na jeżynówkę podawałeś. ;) Sam gotujesz dużo w kuchni i nie lubisz eksperymentować? No nie wierzę :P

Też preferuję gorzką czekoladę, bo to najlepszy smak, najbardziej sugestywny dla mnie, ale słodką, mleczną tez nie pogardzę. Tak samo jak z piwem, preferuję jasne piwo gdzie goryczkę czuć, ale to nie znaczy, że nie lubię ciemnego i się nie napije karmelowego. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17383
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-11-30, 13:34   

MadMill napisał/a:
Oj Spellu, ale z tymi drinkami to tak samo jakbyś pijał jedynie jasne piwo z goryczką, a tak nie pijasz

No bo piw unikam słodkich. Lubię ciemne słodkawe stouty, ale i tak wolę portery, które są gorzkie jak skurwysyn. Ostatnio we Wrockowym Czeskim Raju piłem same gorzkie. Teraz muszę tam wrócić i nazwy sobie przypomnieć :))

MadMill napisał/a:
Albo pijał tylko wytrawne wina francuskie, a reszty nie uznajesz

Bo bardzo lubię wytrawne czerwone, niekoniecznie francuskie. Jednak dopuszczam też inne. Bardzo lubię słodkie porto, ale tylko do korzennego robusto.

MadMill napisał/a:
Pijał tylko czystą wódkę, a nie kolorowe - a tak też nie jest, bo przepis na jeżynówkę podawałeś.

Jeżynówka to domowy wyrób. Fabrycznie pijam tylko czystą, kolorowych nie toleruję.

MadMill napisał/a:
am gotujesz dużo w kuchni i nie lubisz eksperymentować?

Cała moja kuchnia opiera się na eksperymentowaniu. Po prostu mam faworyzowane wzorce smakowe i określony, wpojony bądź wyrobiony pogląd na różne kulinarne zachowania. Jak psucie piwa sokiem. Albo jedzenie mojej grillowanej karkówy z ketchupem. Albo skrajny wegetarianizm połączony z wegefaszyzmem i antymięsną krucjatą. To się w pale nie mieści, a co dopiero w głowie.

EDIT:

Piast wrocławski. Przyjaźń od pierwszego łyku. Bardzo delikatny, subtelny smak. Świeżutki bym powiedział. Maga i Żarnego muszę opierdolić, że mnie nie uświadomili bo w życiu Piasta nie piłem, a ostatnio miałem okazję :/

Okocim jasne.
Pijmy aż się okocim. Z tej stajni lubię tylko Palone. Bo mocne smakuje jak rozpuszczone mydło, a jasne jak popłuczyny z mydła. Zostałem poczęstowany więc nie wypadało wylać do zlewu. Dla fanów piwa z sokiem :P
_________________
If you choose to run away with me, I will tickle you internally
And I see nothing wrong with that
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-12-22, 20:06   

Spellsinger napisał/a:
Piast wrocławski. Przyjaźń od pierwszego łyku. Bardzo delikatny, subtelny smak. Świeżutki bym powiedział. Maga i Żarnego muszę opierdolić, że mnie nie uświadomili bo w życiu Piasta nie piłem, a ostatnio miałem okazję
ech Spellu, mając Zilvary i Svijany oraz te dobre, których nazw nie pamiętamy Piast nie był konkurencją. Tym bardziej, że chyba Ci mówiłem, że piłem Piasta we Wrocku w 1994.
Chyba....
Chyba różne rzeczy mówiłem :DD

Ale wracając do tematu. Drugi raz sięgnąłem po Ciechana Mocne i jestem bardzo zadowolony. Wzmacniając nieco moc pozbyto się prawie całkowicie zmory Wybornego - słodkawo-mdławego posmaku. Warto sięgnąć, zważywszy, że pośród niepasteryzowanych w mojej okolicy najtańszy.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12