Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Neil Gaiman i jego twórczość
Autor Wiadomość
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-07-26, 11:35   

A mnie "Amerykańscy bogowie" nie przypadli do gustu. o_O Musiałam przerwać czytanie około 200. strony. Być może to zmęczenie materiału, bo wcześniej przeczytałam "Gwiezdny pył" i "Koralinę". Choć ten argument jest trochę naciągany, bo spokojnie przebrnęłam kilka dni później przez "Rzeczy ulotne", a poza tym "GP" I "Koralina" są lekkie łatwe i przyjemne, zupełnie odległe tematycznie od "AB" (przynajmniej tych 200 stron, które zdołałam przeczytać ;P).
[Możliwe spojlery]
Szczerze powiem, że nawet już pierwsze strony powieści o bogach wcale mnie nie zachwyciły. Wkurza mnie ta bezwolność Cienia i powolny rozwój akcji (tak wiem, że nagle facet zostaje ochroniarzem boga i zdarzają mu się niesamowite rzeczy, ale jakoś mnie to nie urzekło ani nie zaintrygowało o_O ). Może akcja potem jest naprawdę świetna i genialna, ale ja tam chyba nie dojdę, dziwny wstręt mnie bierze, gdy przez głowę przemknie mi myśl o ponownym jej czytaniu.
[Koniec możliwych spojlerów]
Wielką nadzieję pokładam w "Chłopakach Anansiego", jednak jeśli wrócę do Gaimana, to na pierwszy rzut pójdzie "M jak Magia". "Nigdziebądź" zostawiam na sam koniec, bo jakoś mnie do niej nie ciągnie. o.o

Procella napisał/a:
Czytałam "Gwiezdny pył" i "Amerykańskich bogów". Pierwsza z tych książek mnie rozczarowała - za krótka i taka jakby... szkicowa. Szast-prast i po wszystkim, choć kilka pomysłów dobrych i momentami sympatyczny klimat.

Ja bym się więcej po przygodówce nie spodziewała. ;) Mnie naprawdę wciągnęła i czytanie jej było wielką przyjemnością, mimo że bardzo krótko trwającą.

Jeszcze ogólnie co do samego stylu pisania Gaimana- bardzo mi się podoba. Sposób w jaki się wysławia nie jest aż tak wszechwiedzący, jak na trzecioosobowego narratora można by przypuszczać. Zawsze pojawia się tam jakiś dystans, szczególnie w postaci autoironicznego komentarza.
 
 
Tyraela 
Femme Fatale


Posty: 652
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-07-26, 11:48   

BitterSweet napisał/a:
Może akcja potem jest naprawdę świetna i genialna, ale ja tam chyba nie dojdę, dziwny wstręt mnie bierze, gdy przez głowę przemknie mi myśl o ponownym jej czytaniu.

Jak dla mnie nie była - książka utrzymuje swój powolny i ślamazarny rozwój akcji, czytało mi się potwornie ciężko i ledwo przebrnęłam.
Natomiast "Nigdziebądź" jest zupełnie inna i źle robisz, że ją zostawiasz sobie na koniec : D
_________________
"Jaka jest lepsza nagroda niż ta, kiedy unosimy broń nad pokonanym wrogiem, którym pogardzamy, a potem ją opuszczamy? O tak, szlachetność to najcenniejsza rzecz na świecie."
H. Duncan "Atrament"
 
 
Lady_Aribeth 
Concerned Citizen


Posty: 593
Wysłany: 2008-07-26, 12:08   

Tyraela napisał/a:
Natomiast "Nigdziebądź" jest zupełnie inna i źle robisz, że ją zostawiasz sobie na koniec : D


Właśnie czytam "Nigdziebądź" i męczę się potwornie podczas lektury o_O . Byle do końca, byle do końca... Jak zauważyłam, że zostało mi jeszcze 100 stron, to się załamałam --_- . Męczy mnie Richard, męczy mnie Drzwi, męczy mnie Croup i Vandemar --_- . Może jeszcze zmienię zdanie o tej książce, ale prawdopodobnie nie będę jej miło wspominać.
"Gwiezdny Pył" czytało się szybko i całkiem sympatycznie, tylko po przeczytaniu jej miałam takie dziwne wrażenie, że jest za krótka o_O xD.
Gaimana najbardziej mi podchodzą jego "Sandmany". Wspaniała lektura ^_^.
_________________
"Nie tak to trudno zostać filozofem, jak waszmość pan rozumiesz: chwal tylko, co drudzy ganią, myśl jak chcesz, byleby osobliwie,
kiedy niekiedy z religii zażartuj, decyduj śmiele a gadaj głośno; przyrzekam, iż ujdziesz wkrótce za wiellkiego filozofa..."
"Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki" Ignacy Krasicki
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2008-07-26, 13:37   

Tyraela napisał/a:
Jak dla mnie nie była - książka utrzymuje swój powolny i ślamazarny rozwój akcji, czytało mi się potwornie ciężko i ledwo przebrnęłam.

No bo to nie jest ten typ książek, gdzie mamy fajerwerki akcji na każdej stronie... W tym jej urok.
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-07-26, 13:39   

Procella napisał/a:
No bo to nie jest ten typ książek, gdzie mamy fajerwerki akcji na każdej stronie... W tym jej urok

Czyli dokładnie w czym? Że brak fajerwerków? Bo nie za bardzo sprecyzowałaś.
 
 
Tyraela 
Femme Fatale


Posty: 652
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-07-26, 13:44   

Procella napisał/a:
No bo to nie jest ten typ książek, gdzie mamy fajerwerki akcji na każdej stronie... W tym jej urok.

Raczej to ten typ książki, w której niby coś się dzieje, ale tak powoli, że aż się nie chce czytać, bo akcja się rozwleka. Dla mnie jest to męczący zabieg i tylko utrudnia mi czytanie. Podobnie jest ze Trylogią Kusziela - czyta się ciężko i długo, ale po skończeniu dochodzi się do wniosku, że fabuła jednak była fajna : P

Ari bo Ty masz dziwny gust i tyle : P
_________________
"Jaka jest lepsza nagroda niż ta, kiedy unosimy broń nad pokonanym wrogiem, którym pogardzamy, a potem ją opuszczamy? O tak, szlachetność to najcenniejsza rzecz na świecie."
H. Duncan "Atrament"
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2008-07-26, 14:13   

BitterSweet napisał/a:
Procella napisał/a:
No bo to nie jest ten typ książek, gdzie mamy fajerwerki akcji na każdej stronie... W tym jej urok

Czyli dokładnie w czym? Że brak fajerwerków? Bo nie za bardzo sprecyzowałaś.

W tym, że nie ma tylko wydarzenia za wydarzeniem, byle więcej, byle szybciej, jak w telewizji, tylko jest czas na to, żeby się zastanowic, bliżej poznac bohaterów, lepiej sobie wyobrazic otoczenie... Ja akurat takie książki lubię.

Wcale zresztą nie mam wrażenia, że w książce dzieje się jakoś bardzo mało.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-07-27, 21:21   

"Nigdziebądź" w ogóle miejscami jest tak naiwne i sztampowe, że się trochę dłuży jego lektura. Ciągle uważam je za najsłabsze ogniwo w twórczości Neila - nie licząc "Interświata". W "Amerykańskich bogach" sama akcja nie jest możne najważniejsza, tam najciekawsze było pokazanie kultury masowej w USA, powiązanie jej z religią, przedstawienie innego punktu widzenia spraw duchowych, bla bla bla. itd. Pod tym względem AB do dziś się bardzo dobrą książką. Kiedyś uznawałem ją za genialną, ale to było jakieś 5 lat temu pewnie.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-07-28, 02:41   

MadMill napisał/a:
"Nigdziebądź" w ogóle miejscami jest tak naiwne i sztampowe, że się trochę dłuży jego lektura. Ciągle uważam je za najsłabsze ogniwo w twórczości Neila - nie licząc "Interświata". W "Amerykańskich bogach" sama akcja nie jest możne najważniejsza, tam najciekawsze było pokazanie kultury masowej w USA, powiązanie jej z religią, przedstawienie innego punktu widzenia spraw duchowych, bla bla bla. itd. Pod tym względem AB do dziś się bardzo dobrą książką. Kiedyś uznawałem ją za genialną, ale to było jakieś 5 lat temu pewnie.


Może powinieneś przeczytać jeszcze raz; sporo w AB smaczków, które wychodzą z każdą kolejną lekturą. Jeśli zaś chodzi o NIgdziebądź... no cóż, sam Gaiman uważa, że to jego najsłabsza powieść. Interświat... nigdy nie miałbyć książką... skleroza nie boli :) , przecież już o tym kiedyś rozmawialiśmy.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-07-28, 08:33   

AM napisał/a:
Może powinieneś przeczytać jeszcze raz; sporo w AB smaczków, które wychodzą z każdą kolejną lekturą.

A to pewnie się zdarzy nie raz jak pożyję jeszcze parę latek. ;P Smaczków wyłapałem bardzo dużo, tylko że minęło sporo czasu od kiedy czytałem tę książkę Gaimana i się pozapominało. Teraz to czekam na Księgę Cmentarną - już zacieram łapki, bo na mojej liście książek przeczytanych przybywa coraz więcej, a Gaiman niezmiennie jest jednym z moim ulubionych pisarzy. ;)
AM napisał/a:
Interświat... nigdy nie miałbyć książką... skleroza nie boli :) , przecież już o tym kiedyś rozmawialiśmy.

Ależ ja dobrze pamiętam wszystko, i pamiętam jak mi się ją "przyjemnie" czytało... ale po pewnym czasie już ochłonąłem i nie będę się więcej znęcał. Trzeba patrzeć w przyszłość. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-07-28, 11:39   

MadMill napisał/a:
Ależ ja dobrze pamiętam wszystko, i pamiętam jak mi się ją "przyjemnie" czytało... ale po pewnym czasie już ochłonąłem i nie będę się więcej znęcał. Trzeba patrzeć w przyszłość. ;)


Ale to ja mam problemy z pamięcią :-)
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-07-28, 11:44   

Gaiman należy do pisarzy, których każda kolejna książka jest pisana inaczej - inny pomysł, koncepcja, styl. Powoduje to, że tylko nieliczni (najbardziej zagorzali) fani lubią wszystkie jego dzieła. Większość marudzi i selekcjonuje.
Mój prywatny ranking
1) "AB" i wszystko jasne
2) Zbiory opowiadań - trdno wybrać jedną, bo każda zawiera jakieś perełki (i wieprze też)
3) "Gwiezdny pył" - bo to fajna bajeczka jest
4) "Chłopcy Anansiego" - bo to nie są "AB II"
5) "Nigdziebądź" - straszny zawód, który o mało co nie zakończyłby mojej przygody z Gaimanem
6) "Interświat"- bez komentarza - czytaj recenzje

Nie uwzględniłem "Koraliny" bo to troszkę inna broszka.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18168
Wysłany: 2008-07-28, 13:57   

To u mnie podobnie:
Amerykańscy Bogowie
Gwiezdy Pył
Nigdziebądź
Chłopaki Anansiego
a potem reszta.

AB to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych powieści jakie przeczytałem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-07-28, 18:13   

U mnie troszkę inaczej.

1. Amerykańscy bogowie (zdecydowanie najważniejsza i najpoważniejsza książka w dorobku Gaimana) i Chłopaki Anansiego (zdecydowanie najpełniejsza i najdojrzalsza pisarsko powieść Gaimana; uwielbiam j za to http://wyborcza.pl/1,75517,3186140.html i za delikatne Chestertonowskie poczucie humoru.

2. Księga cmentarna (wszyscy piszą, że to jedna z najlepszych książek Gaimana i się nie mylą; humor, groza, wyobraźnia, nastrój, czyli Gaiman w naprawdę bardzo wysokiej formie).

3. Gwiezdny pył

4. Nigdziebądź

5. Koralina


Opowiadań nie klasyfikuję, ale gdyby z Dymu i Luster i Rzeczy ulotnych wybrać te najlepsze... byłoby bardzo wysoko.
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-07-28, 19:41   

AM napisał/a:
2. Księga cmentarna (wszyscy piszą, że to jedna z najlepszych książek Gaimana i się nie mylą; humor, groza, wyobraźnia, nastrój, czyli Gaiman w naprawdę bardzo wysokiej formie)

"Nagrobek dla wiedźmy" był smakowity więc kto wie jak wysoko w moim rankingu zawędruje całość. Nie mogę się już doczekać.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-08-08, 11:52   

Ja przeczytałem tylko dwie książki Gaimana i na razie na tym pozostanę :P Mam wiele ciekawszych rzeczy do kupienia ;) Ale do rzeczy.

Pierwsze moje zetknięcie to "Koralina". Znalazłem ją na stoisku taniej książki za 7 złotych, to wziąłem. Od początku słyszałem, że to książka nietypowa, może się nie sposobać, więc nie nastawiałem się na niewiadomo co. Ale i tak się trochę zawiodłem. Dla mnie była nudna i nieciekawa :P

Potem sięgnąłem po "Amerykańskich Bogów" nie zrażając się "Koraliną" ;) Niby dobrze się czytało, szybko szło, ale po każdym odłożeniu książki jakoś nie miałem ochoty do niej wracac i czytać dalej. Nie wiem, chyba po prostu nie odpowiada mi taki "współczesny" świat w powieści fantasy ;) Ale musze przyznać, że końcówka była całkiem ciekawa.
Ogólnie niby nic złego nie mogę książce zarzucić, ale...
_________________
Moja biblionetka
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-08-18, 13:17   

Niespodziewanie (zaskoczyłam nawet siebie :P ), mimo wcześniejszych zapewnień, wzięłam się za czytanie powieści Gaimana, a nie za opowiadania. Przemknęłam jak burza przez "Chłopaków Anansiego" (umilali mi czas podczas grypy żołądkowej xD). G-e-n-i-a-l-n-i. Wciągający, zabawni, mądrzy. Dlatego też wypisałam sobie z nich masę cytatów. Wartka akcja, zaskakująca fabuła, wspaniałe postacie. Aktualnie mój numer jeden u Gaimana. Dzięki nim zyskałam nawet ochotę powrotu do AB. o_O "Chłopaki" przywrócili mi wiarę w geniusz Neila.
Ale teraz chyba zrobię sobie odpoczynek od dłuższych form i poczytam "M jak Magia", żeby za ciężko znowu nie było. :P
Ach! I niecierpliwie czekam na "Księgę Cmentarną." :>
 
 
Subgard
Pan Mróz

Posty: 30
Wysłany: 2008-08-20, 21:31   

Mam większość dzieł Gaimana, ale jak dotąd przeczytałem dwie jego książki i jedną której był współautorem. Zatem niezwlekajmy i opiszmy te, które już znam.

Koralina
Różne rzeczy o niej słyszałem, więc gdy znalazłem ją w Ctk postanowiłem kupić i samemu się z nia zmierzyć. Nie którzy mówią, że to książka "nietypowa", ale ja jestem daleki od takiego określenia. Gdzie jest jej nietypowość? Osobiscie jej nie zauważyłem. Koralina to horror, ale dla dzieci. Gdybym czytał ją parenaście lat wcześniej to pewnie bym się bał. Teraz bedąc już dorosłym facetem przeczytałem ją bez większych emocji. Na pewno nic nie można zarzucić stylowi. Fabuła może nie oryginalna, ale jak na książke tego rodzaju, może być. W każdym razie wciąż uważam, że była ona skierowana do młodych. Być może się mylę i na siłę usiłuje znaleść powód, dla którego wygląda tak, a nie inaczej. Czyta się ją szybko, ale jest dość przewidywalna. Gdybym miał wystwić ocenę to uznając, że jest skierowana do młodych dałbym jej 7. Jeśli nie była tak ukierunkowana do moja ocena balansowałaby między 4/5. Oczywiście wszystko w dziesięcio stopniowej skali.

Gwiezdny Pył
Książka nie jest zła. Potrafi rozbawić, dobrze się ją czyta. Mamy tu taką typową luźną opowiastkę o miłości okraszonej humorem i baśniowym światem. Niby nic wymagającego, ale czy o od razu musi oznaczać, że coś jst słabe? Ja tak nie uważam :-P Mi się to podobało, ale musze zaznaczyć, że film był znacznie lepszy. To jedna z nie wielu książek, która jest gorsza niż film, który powstał na jej podstawie. Na szczeście w pamięci mam, że przy produkcji filmu brał udział sam Gaiman. Poprawił więc swoje błędy, czy raczej po prostu ulepszył swoje dzieło. Nic tylko ustanowić nakaz, iż autorzy mają brać udział przy powstawaniu ekranizacji! Niestety rzadko tak bywa i potem mamy słynnego i powalającego..."Wiedźmina" :-/ Moja ocena to 7/8.

Dobry Omen(współautorem jest Pratchett)
G-e-n-i-a-l-n-e. Cóż nie którzy nie uważają tej książki za cudo, ale mnie ta książka urzekła. Połączenie humoru Gaimana i Pratchetta to mistrzostwo świata. Książka wyśmiewa się z serii horrorów "omen". Scena z czarnym jadącym bentleyem z Conway'em to dla mnie cód, miód i orzeszki mówią kolokwialnie :mrgreen: Ja daje je 10 i polecam każdemu. Zwłaszcza jeśli lubi Świat Dysku i dzieła Gaimana.

Cóż w poczekalni są jeszcze Chłopaki Anansiego i Nigdźiebądź. Potem dorwie się Amerykańskich i trzon jego twórczości będe mieć opanowany...no może jeszcze lustra :P

Pozdrawiam
_________________
Nie ma nic wspanialszego od lodowca otulonego szczelnie śniegowym płaszczem...
 
 
BitterSweet 
Slave Driver


Posty: 606
Skąd: Zoznowitz
Wysłany: 2008-08-21, 12:19   

elTadziko napisał/a:
Ja przeczytałem tylko dwie książki Gaimana i na razie na tym pozostanę

A ja proponuję, chociaż żaden ze mnie wielki ekspert, żebyś skusił się na jakieś opowiadania- np. "Rzeczy ulotne"- w przeważającej części są lekkie i łatwe, przy czym nie-banalne. Mnie one pokazały twórczość Neila od jeszcze innej strony niż w "Koralinie", czy "Amerykańskich Bogach", i zachęciły do sięgnięcia po więcej. Chyba muszę przyznać, że w tym zbiorze znajduje się jedno z najlepszych jak dla mnie opowiadań Gaimana : "Smak goryczy" (także parę innych było naprawdę porządnych), choć nie czytałam jeszcze "Dymu i luster". Także wszystko może się zmienić. ;)

"M jak Magia" skończona. Wrażenia pozytywne, "Nagrobek dla Wiedźmy" bardzo ciekawy. Poza tym "Trollowy most" niezły, całkiem w porządku "Rycerskość" i bardzo dobre "Jak sprzedać Most Pontyjski". Chociaż czuję niedosyt, że to takie krótkie formy, bo z przyjemnością przeczytałabym więcej.

Jestem w 1/3 "Nigdziebądź" i wcale nie uważam jej na tym etapie za skrajnie słabą, jak niektórzy odważyli się ją ocenić. Nie będę porównywać z "AB", ani "Chłopakami Anansiego", bo, po pierwsze zbyt duża różnica czasowa, po drugie trochę inny dział tematyczny. ;) Dla mnie "Nigdziebądź" jest generalnie sensowne. Może momentami trochę sztampowe, jak to ujął Mad, ale jako lekturka na ciepłe, leniwe dni bardzo odpowiednia. Czyta się miło i akcja nie nuży.
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-08-24, 10:18   

BitterSweet napisał/a:
Dla mnie "Nigdziebądź" jest generalnie sensowne. Może momentami trochę sztampowe, jak to ujął Mad, ale jako lekturka na ciepłe, leniwe dni bardzo odpowiednia. Czyta się miło i akcja nie nuży.


Z tym sztampowym, to Mad przesadził . Nigdziebądź jest słabsze od późniejszych dzieł Gaimana (co akurat dobrze o nim świadczy), ale 12 lat temu, kiedy powstała, była jedną z najciekawszych książek urban/contemporary fantasy na rynku.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-08-24, 10:27   

Mnie bardziej chodziło o to, że wiele rzeczy było już w wielu książkach wykorzystywanych, może sztampa to za wielkie słowo, ale o "małooryginalność" w wielu miejscach można Neila w Nigdziebądź posądzić.
A to, że Neil się rozwinął to jedna z największych jego zalet. Jeszcze można dodać, że moja ocena może być spowodowana tym, że ja Nigdziebądź czytałem i po Amerykańskich bogach, Gwiezdnym pyle oraz zbiorze Dym i Lustra. Sandmana też wcześniej poznałem. ;)
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-08-28, 12:55   

MadMill napisał/a:
Mnie bardziej chodziło o to, że wiele rzeczy było już w wielu książkach wykorzystywanych, może sztampa to za wielkie słowo, ale o "małooryginalność" w wielu miejscach można Neila w Nigdziebądź posądzić.

Chyba nie tylko tam. Bo mimo róznic powieści Gamina są czasem dość podobne fabularnie. Mamy bohatera mężczyznę. Człowieka nijakiego lub zagubionego. Jednego z wielu często nie zadowolonego z swojego życia/ Który nagle i czasem przypadkowo wplątuje się w sytuacje której nie rozumie, która jest dla niego obca. Pomaga mu ktoś życzliwy ( albo tak na początku się wydaje ). I fabuła się ciągnie. Bohater poznaje kobietę która mu pomaga przezwyciężyć trudności a na końcu się zakochują. Od 0 do bohatera XD
Tylko, że Gaiman ma dużo talentu
AM napisał/a:
ale 12 lat temu, kiedy powstała, była jedną z najciekawszych książek urban/contemporary fantasy na rynku.
by nie było to tak widoczne
Z tym się zgodzę. Ja mam do tej książki szczególny sentyment. Rozbawiał mnie i dała dużo przyjemności bo o to przecież chodzi :mrgreen:
_________________
 
 
Tigana 
Sandman


Posty: 4427
Skąd: Czerwone Zagłębie
Wysłany: 2008-09-18, 18:47   

Czas na odświeżenie tematu. Oto wielkimi krokami nadchodzi <fanfary, gromkie brawa i okrzyki>



Ja już książkę przeczytałem <dobrze czasami być recenzentem :P > a teraz pracuje nad recką, która powinna ukazać się w weekend. Ogólne wrażenie dobre, a nawet bardzo - strasznie wciągająca rzecz. Szczegóły wkrótce.
_________________
"Z gustami literackimi jest po trosze jak z miłością: zdumiewa nas, co też to inni wybierają"
Andre Maurois

 
 
elTadziko 


Posty: 319
Skąd: Oława
Wysłany: 2008-09-18, 20:46   

Ciekaw jestem Twojej recenzji :P Może dzięki Twoim pochwałom zmienię zdanie i dam jeszcze Gaimanowi szansę? ;)
_________________
Moja biblionetka
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2008-09-18, 23:24   

Tiguś dawaj tą recenzje, mogę być pierwszym korektorem, Achmed sobie poradzi. :P
Wreszcie coś nowego Neila, mrrrr... :DD
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Toudisław 
Ropuszek


Posty: 6063
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2008-09-19, 07:40   

MadMill napisał/a:
Wreszcie coś nowego Neila, mrrrr... :DD

A interświat się nie podobał :P

A z przecieków wiem, że mam wpływ na tą książkę. Jest opko o smoku wawelskim XD ( no pewnie tym z koszulki )
Kurde fajnie się to zapowiada. Chętnie przeczytam jak się pojawi. Tigana dawać reckę nie marudzić
_________________
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2008-09-19, 09:51   

Świetna okładka. Ale z opisu na stronie wydawnictwa winika, że to książka dla młodzieży, a już się cieszyłam :(
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2008-09-19, 10:39   

Procella napisał/a:
Świetna okładka. Ale z opisu na stronie wydawnictwa winika, że to książka dla młodzieży, a już się cieszyłam :(


Nie musisz się obawiać, to książka dla czytelników w każdym wieku i w dodatku jedna z najbardziej udanych Gaimana.
 
 
Procella 


Posty: 1173
Skąd: L-space
Wysłany: 2008-09-19, 11:24   

A, to dobrze :) Zmylił mnie ten opis, coś takiego się tam pojawia :)
_________________
Well I live with snakes and lizards
and other things that go bump in the night
'Cuz to me everyday is Halloween

http://kotspinaksiazce.blogspot.com/
 
 
Gand 
Smart Guy


Posty: 680
Wysłany: 2008-09-19, 13:25   

Yeah, nowy Gaiman - w końcu. ; 0 Osobiście biorę w ciemno, chociaż recenzję Tigany oczywiście z chęcią przeczytam. ;)
_________________
We care a lot about the army navy air force and marines
We care a lot about the SF, NY and LAPD
We care a lot about you people, about your guns
about the wars you're fighting gee that looks like fun

We care a lot about the Garbage Pail Kids, they never lie
We care a lot about Transformers cause there's more than meets the eye

We care a lot about the little things, the bigger things we top
We care a lot about you people yeah you bet we care a lot.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13