Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Słodycze, słodkości bycze
Autor Wiadomość
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2009-12-01, 09:44   

Jak ja dawno nie jadłem nic słodkiego o___O Ale nie narzekam :P
Co prawda ciągnie mnie do Bounty (mam fiksacje na pkt kokosu) ale jakoś wytrzymuję, może kiedyś zrobię sobie dyspensę or sth.
Moja rodzinka odkryła cukierki które mogłyby być dla mnie dowodem na istnienie bozi gdybym tylko w takie pierdoł wierzył. Migdał w białej czekoladzie i posypane w całości cynamonem. Po prostu coś cudownego @_@
Ja chcę lizaka ._.
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-01, 09:54   

Olisiątko napisał/a:
Co prawda ciągnie mnie do Bounty (mam fiksacje na pkt kokosu)

Chryste, jak ja nienawidzę kokosu. Dla mnie kokos i orzechy włoskie mogłyby zniknąć z powierzchni ziemi. Te pierwsze są wkurzające w smaku, te drugie są nawet niezłe, ale mnie zabijają :))

Olisiątko napisał/a:
Migdał w białej czekoladzie i posypane w całości cynamonem

Migdałów też nie cierpię. Lubię orzechy laskowe i rodzynki. Niekoniecznie w czekoladzie.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2009-12-01, 10:06   

Orzechy i to chyba każde są dla mnie niebezpieczne, ponieważ zazwyczaj jak zacznę to konczę wtedy kiedy już ani jeden nie zostanie. Także pistacje, to jest zło wcielone, jak zacząłem jeść to wpieprzyłem całe opakowanie i ruszać się nie mogłem...

Kokos, no to kokos. Zjeść zjem, ale żeby się zachwycać smakiem to raczej nie.
Olisiątko napisał/a:
Migdał w białej czekoladzie i posypane w całości cynamonem.

Jakoś się to nazywa? o.O mam zboczenie na punkcie cynamonu xD
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Olisiątko 


Posty: 819
Skąd: Izolatka
Wysłany: 2009-12-01, 10:46   

MadMill napisał/a:

Jakoś się to nazywa? o.O mam zboczenie na punkcie cynamonu xD


Nie pamiętam, ale to z Wedla jest bodajże o,o w sklepach firmowych/pijalniach czekolady można dostać. Widziałem w markecie też jakimś.
_________________
All the ways you wish you could be, that's me.
I look like you wanna look.
I fuck like you wanna fuck.
I am smart, capable, and most importantly, I am free in all the ways that you are not.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 492
Skąd: z miasta
Wysłany: 2009-12-01, 20:48   

a w Lidlu można dostać migdały w mlecznej czekoladzie obsypane cynamonem. W takich hamerykańskich opakowaniach. I w takich świątecznych też, ale one są chyba posypane cukrem pudrem z cynamonem. Tyż dobre
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-15, 18:03   

I przylazł ten moment, drugi raz do roku, kiedy to naszło mnie na chipsy. I na chmiel. Na chmiel częściej mam ochotę. Tak sobie polazłem do osiedlowego spożywczaka. Patrzę - jest chmiel w płynie, kupiłem. Patrzę chipsy polskie, z firmy "Naturalnie z polskiej wsi", dwa smaki. Z koprem i z suchą krakowską. Wziąłem z koprem. I powiem wam, że są zajebiste //spell Chmiel też jest, ale to wiadomo.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2009-12-15, 18:06   

A co mają chmiel i chipsy do słodyczy, że tak uprzejmie zapytam się? :shock:

Ostatnio w ramach szybkiego deseru pochłonęłam biszkopty skropione herbatą i zalane puszkowym mlekiem skondensowanym słodzonym. Pycha, tylko potem cukier wychodził mi porami skóry XD

A teraz zaraz idę robic szarlotkę. Jedzenie szarlotki jest o wiele fajniejsze niż robienie jej.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2009-12-15, 20:28   

martva napisał/a:
A co mają chmiel i chipsy do słodyczy, że tak uprzejmie zapytam się?

Bo chipsy i piwo zaliczam, podobnie jak śledzie i boczek, do słodyczy ;)

A jak podsmażasz jabłka do szarlotki? Z goździkami i cynamonem?
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2009-12-15, 21:59   

Spellsinger napisał/a:
Bo chipsy i piwo zaliczam, podobnie jak śledzie i boczek, do słodyczy


Pfff, panie moderator :-)

Spellsinger napisał/a:
A jak podsmażasz jabłka do szarlotki?

Nie podsmażam. Zawsze dawałam surowe. Półkruche podpieczone ciasto, duuuuużo surowych jabłek, reszta ciasta (surowego). Jabłka przesypywane cynamonem. Strasznie fajną sprawą jest dodanie skórki pomarańczowej kandyzowanej, ale nie miałam :-)
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-02-11, 08:26   

Dziś w ramach tłustego czwartku wpieprzyłem dwa pączki z marmoladą. Wieczorem wybieram się ze znajomymi na chlebuś, smalczyk, ogórasa i wódzię (tak do smaku, bo jutro niestety do pracy ;) ). Chyba najlepsza forma obchodzenia tłustego czwartku ;) Jeden z krakowskich zwyczajów, który pragnę w sobie pielęgnować //spell
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2010-02-11, 08:43   

Dziś w ramach tłustego czwartku wpieprzyłem trzy pączki z marmoladą :P
Wieczorem, jak wrocławski zwyczaj nakazuje, spotykam się z przyjaciółmi, z którymi będę się raczył dobrym piwem :] Kolejny zwyczaj warty pielęgnowania ;)
PS. Będzie także smalczyk o ile wylądujemy w Spiżu.
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3539
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-02-11, 08:46   

Ja właśnie trzeciego wciągam :perv: A dzisiaj to tak dziesięć pójdzie :perv: Przynajmniej w pracy, bo może później też coś w domku będzie :DD

No kuźwa, nie wywalę administratorce posta ;p
Spell
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-02-11, 08:53   

Sharin napisał/a:
Wieczorem, jak wrocławski zwyczaj nakazuje, spotykam się z przyjaciółmi, z którymi będę się raczył dobrym piwem :] Kolejny zwyczaj warty pielęgnowania
PS. Będzie także smalczyk o ile wylądujemy w Spiżu.

Piwo i smalec nie jest IMO najszczęśliwszym rozwiązaniem. Przynajmniej mój żołądek, który z żelaza już nie jest, temu połączeniu się buntuje. Wódka. Wódka, to jest to! Plus świeżutki razowiec, domowy smalczyk z kiełbaską, cebulką i jabłkiem, i domowy ogóras kiszony. Szkoda, że ogór z chilli się skończył :/ I to nie jest offtop. Bo to wszystko delicje są, palce lizać ;)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-02-11, 09:55   

Metzli napisał/a:
Ja właśnie trzeciego wciągam :perv: A dzisiaj to tak dziesięć pójdzie :perv: Przynajmniej w pracy, bo może później też coś w domku będzie :DD

No kuźwa, nie wywalę administratorce posta ;p
Spell
Łooo boshshshsh. Ja wiem, że jesteś łakomczuszkiem, ale to ...
Ja narazie dwa. Z marmoladką. Potem odwiedzę Piwnicę Piwną, wypiję kilka małych nieznanych bronków a wieczoru niestety nie spędzę jak Spell, za to w końcu nastawię "kompocik", aby był na Kraków.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Sharin 
Pigeon Slayer


Posty: 1190
Wysłany: 2010-02-11, 10:08   

Spellsinger napisał/a:
Piwo i smalec nie jest IMO najszczęśliwszym rozwiązaniem.


W Spiżu wszyscy takim połączeniem się zachwycają O_o
Piwo + chlebek ze smalczkiem to deser, że palce lizać :) Choć osobiście wolę zwykłe paluszki ;)
_________________
próżnia doskonała

Próżnia Doskonała na Facebooku
 
 
MoniaKociara


Posty: 89
Wysłany: 2010-02-24, 02:26   

Ciasto bananowe z bakaliami (ja preferuje same rodzynki) i polewa czekoladowa - taka moja mała miłość. Jak ktos chce przepis to podam :) Keksówka wychodzi.

To ślicznie proszę o przepis.
Spell


Ciasto jest b. smaczne, najlepiej jeść już chłodne, ciepłe jest takie sobie (dziwne, co? ;) )


CIASTO:

- 1/2 szklanka oleju
- 1szklanka cukru
- 2 jajka
- 3 rozgniecione banany
- 2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki mleka
- 1-2 łyżki ekstraktu waniliowego lub parę kropli aromatu
- szczypta soli

-1/2 szklanki orzechów/rodzynek/groszków czekoladowych


POLEWA
- tabliczka czekolady 100g (do wyboru gorzka lub mleczna)
- 100ml śmietanki 30%



W misce ubijamy olej z cukrem, dodajemy do masy jajka i rozgniecione banany. W osobnej misce mieszamy składniki suche: mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól, powoli dodajemy do mokrych składników. Miksujemy wszystko. Dodajemy mleko i wanilię. Dobrze mieszamy. Jeżeli ciasto jest za gęste można dodać łyżeczkę wody. Teraz dodajemy wybrany dodatek i mieszamy ŁYŻKĄ. Ciasto wykładamy do formy wysmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką. Pieczemy przez 1godz. w temperaturze 180 stopni.

Aby przygotować polewę rozdrabniamy czekoladę, wrzucamy do garnuszka, dolewamy śmietanki i na małym ogniu podgrzewamy mieszając. Jak czekolada zacznie się topić i zostaną tylko grudki to zdejmujemy z palnika i mieszamy dalej, wszystko ładnie się połączy. Jak ciasto ostygnie to smarujemy czekoladą ciasto, warto poczekać aż trochę zgęstnieje, nie będzie tak ściekać z ciasta. Jak ktoś chce to może kupić gotową polewę ze sklepu :) Chociaż ta zrobiona smakuje o niebo lepiej :)

Teraz parę uwag ;) Nie polecam zamieniania oleju na inny tłuszcz, olej nawilża ciasto, jest dłużej miękkie i świeże. Proponuję również dodać rodzynki (jak ktoś nie lubi to coś innego), z tego względu, że rodzynki trzymają wilgoć. Co do bananów, muszą być one dojrzałe (brązowa skórka), można czasami takie dostać w sklepie, albo kupić tydzień wcześniej i banany same dojrzeją. Śmiało można dać ta ilość cukru, która jest w przepisie, ciasto nie jest za słodkie.

Życzę smacznego
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-03-14, 15:15   

W ramach odświeżenia mózgu, a nic tak mojego nie odświeża jak niska temperatura, to delektuję się mrożoną kawą zagryzaną lodami czekoladowymi. Bardzo kaloryczna i bardzo niezdrowa bomba, ale zwyczajnie brzytwy się chwytam by nabrać energii do myślenia. Bo myśleć mi się nie chce dziś wybitnie, a muszę bo zegar tyka ;)
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-03-14, 22:23   

Spellsinger napisał/a:
Bardzo kaloryczna i bardzo niezdrowa bomba, ale zwyczajnie brzytwy się chwytam by nabrać energii do myślenia.
FAK, aż strach myśleć, co musialbyś zjeść aby myśleć z sensem... :P

PS: i tak to wywalisz, ale wiesz, nie mogłem się powstrzymać....

A ch*** Ci w oko, nie wywalę, teraz się wstydź ;p
Spell
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2010-08-14, 12:26   

Sis zrobiła ostatnio Pavlovą. Czyli bezę z bitą śmietaną i owocami. Patrzyłam jej przez ramię i wygląda na to że zrobienie bezy nie jest tak trudne jak mi się zawsze wydawało. A ze śmietaną, malinami i borówkami/czarnymi jagodami - jest to coś absolutnie fantastycznego.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-09-09, 15:58   

Dostałem powrotną paczkę od Sabethy. Oprócz książek słodycze : dwie czekolady (jedna wielka) i paczka niemieckich herbatników (?) Schoko Duo - przepyszne. Ostatnio zaczynam kochać niemieckie słodycze.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-09-09, 16:54   

Tixon napisał/a:
paczka niemieckich herbatników (?) Schoko Duo - przepyszne. Ostatnio zaczynam kochać niemieckie słodycze.

Chryste, muszę się udać do specjalisty. Byłem pewien, że zwrot i paczka niemieckich... zakończy się inaczej :mrgreen:
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2010-09-09, 17:01   

Cytat:
Chryste, muszę się udać do specjalisty. Byłem pewien, że zwrot i paczka niemieckich... zakończy się inaczej :mrgreen:

Jak? :mrgreen:
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-08, 12:49   



Z okazji dnia kobiet po ciasteczku.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16858
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-03-08, 13:11   

Czy ja widzę, to co ja widzę, czy rzuciło mi się na mózg? o_O
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2011-03-08, 13:52   

Po prostu "babeczki".
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-03-08, 14:14   

Pączki - i do buzi i do rączki.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3645
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-03-13, 13:21   

Dzisiaj do kawy trochę genialnej czekolady marki Lindt: gorzka czekolada z dodatkiem chilli. Najpierw przy degustacji czuć gorzką czekoladę, (49%), a potem nadciąga nuta ostrego chilli. Genialna sprawa.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7717
Wysłany: 2011-03-14, 17:10   

Lindt, to dla mnie jedna z najbardziej przereklamowanych chał, nie jadłem jeszcze ani jednego rzeczy tej firmy która by mi smakowała nie mówiąc o z sufitu wziętych cenach
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5503
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-03-15, 08:05   

Fidel-F2 napisał/a:
Lindt, to dla mnie jedna z najbardziej przereklamowanych chał, nie jadłem jeszcze ani jednego rzeczy tej firmy która by mi smakowała nie mówiąc o z sufitu wziętych cenach

Dołączam się do chóru krytyków.
Pyszne są czekoladki ręcznie robione Wedla i Bliklego, uwielbiam też duże czekolady z migdałami z Lidla (są to chyba jedyne czekolady dostępne w Polsce które miast emulgatorów zawierają masło kakaowe a więc spełniają definicję czekolady.
Kakao, masło kakaowe, mleko i cukier ponieważ nie przepadam za czekoladami gorzkimi które jadłem przez bardzo długi czas.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
martva 
grzeczna dziewczynka


Posty: 1896
Wysłany: 2011-09-08, 12:24   

Popełniłam sernik z Marsa. Jak kogoś interesuje przepis, to niech sobie wrzuci nazwę w Googla, to wyskoczy. Pożarłam dwa kawałki pod rząd, a szczerze nienawidzę surowego białego sera. Trzeci pożarłam po chwili odpoczynku i herbatce. Bardzo polecam maliny jako dodatek, fajnie równoważą smaki.

Miałam pewne przejścia z agarem, dzieki czemu w gotowym deserze trafiają się żelowate grudy, ale jeśli użyjecie żelatyny jak w przepisie powinno byc OK.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 14