Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Wiele czyni młodość, wiele czyni wino.
Autor Wiadomość
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-10-29, 11:27   

Stary Ork napisał/a:
Jako alkoholik-słodka dziurka nie mogłem przejść obojętnie obok bardzo pijalnego porto z Biedronki; za 20 pln dostajemy trunek ciężki jak dowcip Andrzeja Leppera, gęsty jak atmosfera na stypie po teściowej grabarza, mocny jak pierwsze sceny "Wroga u bram" i zdradziecki jak agentka GRU. Ostrożność w spożyciu wskazana - można się obudzić nazajutrz z głową niemieszczącą się w sypialni. Ale jest ryzyko, jest zabawa. Ork poleca.

My tak się ścioraliśmy lidlowskim...
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Stary Ork 
Świnia z klasą


Posty: 7098
Skąd: Sin Tychy
Wysłany: 2010-10-29, 16:25   

A w lidlu był znów onegdaj przyzwoity cydr za 10 PLN, poluję, poluję i upolować nie mogę. Wie kto, gdzie się podział?
_________________
- It involved the weapon's biometric data, salarian intelligence, and a hanar prostitute with camera implants.
- Seriously?
- No, but the truth is boring.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-10-29, 19:11   

MrSpellu napisał/a:
Stary Ork napisał/a:
Jako alkoholik-słodka dziurka nie mogłem przejść obojętnie obok bardzo pijalnego porto z Biedronki; za 20 pln dostajemy trunek ciężki jak dowcip Andrzeja Leppera, gęsty jak atmosfera na stypie po teściowej grabarza, mocny jak pierwsze sceny "Wroga u bram" i zdradziecki jak agentka GRU. Ostrożność w spożyciu wskazana - można się obudzić nazajutrz z głową niemieszczącą się w sypialni. Ale jest ryzyko, jest zabawa. Ork poleca.

My tak się ścioraliśmy lidlowskim...
Chyba Jand najwięcej mógłby powiedzieć, ale twierdzi, że nic nie pamięta oraz utrzymuje, że niczego nie widział...

A cydr był również w Auchan. Cholibka, może to produkt sezonowy //mysli
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2010-11-02, 22:29   

Mag_Droon napisał/a:
A cydr był również w Auchan.


I w Marksie i Spencerze. I nie ma, do diaska.
Gdzie jest cydr? //pisowcy
Gdzie jest cydr?
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-11-02, 22:44   

Na Litwie jest cydr, w puszkach. Oj błogie, błogie wspomnienia.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2010-11-05, 19:24   

Udało mi się znaleźć wino, którym można się pochwalić. Zacząłem próbować wina francuskie i już mam swój klasyk: wina z Saint Emillion (ale o nich kiedy indziej, bo to wino warte sążnistego posta). Jakiś czas temu znalazłem na półce w winiarni to wino:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
oraz
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Bourgogne Passetoutgrain
Nie będę się prężył na winnego erudytę. Tu napisano o nim sporo: http://en.wikipedia.org/w...Tout-Grains_AOC (ale zangielszczono nazwę). To wino jest produkowane, jak wskazuje etykieta w departamencie Cote d'Or. Produkowane z odmiany Gamay (w 2/3) i Pinot Noir (1/3).
Ogólnie odnosząc się do smaku: wino bardzo orzeźwiające, młode, o intensywnej, ale niezbyt głębokiej purpurowej barwie (wydaje mi się, że rzuca fioletowe refleksy). Na pewno nie dojrzewało w dębowych beczkach. Barwa może wręcz sugerować, że to jakiś bliski krewny Beaujolais. Niezbyt to widać na tym zdjęciu:
http://picasaweb.google.c...feat=directlink ale bliżej dna widać barwę
Mocna owocowa nuta, ale trudno odróżnić konkretne smaki. Wino ma bardzo krótki finisz, co nie pozwala na rozsmakowanie się (znowu: podobieństwo do Beaujolais).

Hmm.... (googla)...

Ha! Określane jest jako most między Beaujolais a Pinot Noir: http://www.louislatour.co...ge=41&id_vin=29 (choć nie dotyczy akurat tego konkretnego) zatem intuicja moja (bo nie wiedza, niestety) była słuszna.

Wino to ma świetną zaletę do lansowania się w towarzystwie. Można je podać osobom, które nie mają wypróbowanego smaku bez żalu (to nie jest snobizm żaden, ale rozsądek: nie podaje się wina wytrawnego, "markowego", osobom, które nie są w stanie go docenić) a jednocześnie bez jakiegoś (głupiego) wstydu, że podaje się wino przeciętne.

Choć szału nie robi jako orzeźwiające podsumowanie tygodnia i przywitanie weekendu sprawdza się znakomicie. Choć podawanie takiego wina "uniwersalnego" (dla znawców i amatorów) może być ciężkie dla portfela (kosztuje ok. 50 zł). Ale warto. Naprawdę, w pełni lanserskie wino.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2010-11-10, 11:38   

Fajny tekst o siarczynach w winie znalazłem: http://www.magazynwino.pl..._siarczyny.html
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-11-10, 11:50   

Romulus napisał/a:
Fajny tekst o siarczynach w winie znalazłem: http://www.magazynwino.pl..._siarczyny.html

Dla mnie nihil novi :)

Ostatnio w Intermarche kupiłem mołdawski muscat w lekko pękatej butelce. Dobra jakość za naprawdę rozsądną cenę.
Z żoną ostatnio wysączyliśmy do sorbetu malinowego i byliśmy zachwyceni.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
warczp

Posty: 2
Wysłany: 2010-11-25, 17:03   

Znalazłem tutaj ładne zdjęcia win. :-)
Mam takie pytanie poboczne: czy nie byłoby problemem na zdjęciach dodawać też korków?
Od roku zbieram je, a do tego staram się połączyć korek z producentem, krajem i regionem.
Czy mógłbym prosić Was o pomoc w tym temacie?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2010-11-25, 17:55   

Też zbieram korki :) Ale bez takiego systematyzowania :) Raczej z sentymentu, bo powoli mija ich kres :) W sumie dziś są tylko elementem tradycji, niż praktycznym rozwiązaniem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
warczp

Posty: 2
Wysłany: 2010-11-26, 12:30   

Czy faktycznie przemijają?
Niedawno był trudny okres dla korków spowodowany ich jakością, ale producenci korków poradzili sobie z tym.
Chyba jednak nie patrzyłbym tak radykalnie: sądzę, że jeszcze długie, długie lata będą funkcjonować.
A ilość zakrętek owszem wzrasta, ale chyba głównie z racji coraz większej konsumpcji wina na świecie.

PS
A może udałoby się zamienić korkami :-)
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2010-11-26, 22:25   

No nie wiem, skaza korkowa to nadal problem. Ale, jak się przyjrzeć korkom, to można na ich podstawie wiele powiedzieć o winie. Nawet z zamkniętymi oczyma rozpoznać idzie korek od wina francuskiego (np. jakiegoś "typowego" burgunda) i korek od wina z np. USA. Te europejskie są bardziej oldskulowe i bardziej narażają wina na skazę korkową, chyba. Amerykanskie, południowoamerykańskie, czy afrykańskie są bardziej syntetyczne (europejskie - np. węgierskie, bułgarskie). Ale, czy to czyni różnicę? Musiałbym postudiować enologię :)

Wymiana korkami? Miałbym oddac moje "wspomnienia" po Barolo, Brunello??? A jakaż byłaby cena za to? :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-11-27, 17:34   

Ech, przegapiłem święto sikacza, ale nadrabiam od wczoraj zaległości i raczę się bożoletem. Pychota. Czerwone i wytrawne. Czyli to co lubię najbardziej. Co prawda apelacja bożoleta na butelce widnieje, ale czytałem, ze została ona ustanowiona tylko dlatego, że każde wino francuskie ma swoją apelację.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2010-11-27, 20:04   

Francuskie wino bez apelacji - to nie wino :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-11-27, 23:34   

Inna sprawa, że bożolet to też nie wino...
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-11-28, 10:19   

Beaujolais to taki francuski odpowiednik jabola.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-12-06, 09:46   

1) Zmieniłem nazwę tematu na cytat z Talmudu //spell
2) Weekend udany pod względem spożywania wina:

Piątek:



Langwedockie różowe, słodkie. Kapitalne wieczorem do kawałka domowej szarlotki.

Sobota: Śjakiś wytrawny Pinot blanc. Wydoiłem sam całą butelkę, było całkiem fajne, ale zastrzelcie mnie - nazwy i rocznika nie pamiętam //spell

Niedziela:



Wytrawne: Cabernet, Syrah. Pisałem o nim rok temu w tym wątku. Godne polecenia. Charakterystyczna, silna malinowa nuta.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2011-01-05, 17:58   

Własnie przeczytałem, że Chińczycy kupili jedno z burgundzkich chateaux produkujących to wyśmienite wino: http://winaczesnik.pl/win...ur-laguens.html Koniec świata. W sumie, pewnie nic się nie zmieni, bo i co mogłoby? Przy takim winie, każda zmiana odrywająca je od historii spowoduje pewnie spadek wartości. Nie pisze już o manipulowaniu przy procesie produkcyjnym - bo wtedy nawet chińskie pieniądze nie uratują renomy i praw do używania etykietki apelacji bordoskiej. Ale, tak czy siak, na piątkową degustację na cześć nowego regału na wina kolegi - zabiorę właśnie tą butelkę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5542
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2011-01-11, 08:08   

Romulus napisał/a:
Własnie przeczytałem, że Chińczycy kupili jedno z burgundzkich chateaux produkujących to wyśmienite wino: http://winaczesnik.pl/win...ur-laguens.html Koniec świata. W sumie, pewnie nic się nie zmieni, bo i co mogłoby?
Co najwyżej dodadzą środek na przeczyszczenie za każdym razem gdy francuzi im się narażą.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-11, 23:57   

Mam pytanie.
Czy Carlo Rossi jest warte swojej ceny?
Jak wiadomo, student groszem nie śmierdzi i zastanawiam się, czy jest sens porwać się na ten "luksus", czy jednak upolować jakieś sympatyczne bułgarskie albo mołdawskie winko za 1/2-3/4 ceny CR.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2011-01-12, 12:06   

Carlo Rossi jako wino nie wymagające absolutnie niczego - nie jest warte swojej ceny. Kup tańsze, mniej lanserskie (choć tani to lans) wina bułgarskie albo mołdawskie. Kadarka, Tcherga - są o niebo lepsze a w stosunku do Carlo Rossi mają tylko słabszy marketing :)

Chyba że chcesz Carlo Rossi musujące. Ja lubię musujące winka (włoskie spumante rządzą, albo hiszpańska Cava) więc i Carlo Rossi musujące polecę.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-12, 19:18   

Zireael napisał/a:
Mam pytanie.
Czy Carlo Rossi jest warte swojej ceny?
Jak wiadomo, student groszem nie śmierdzi i zastanawiam się, czy jest sens porwać się na ten "luksus", czy jednak upolować jakieś sympatyczne bułgarskie albo mołdawskie winko za 1/2-3/4 ceny CR.

Zamiast Carlo Rossi kup polecane wyżej J.P. Chenet.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2011-01-15, 20:33   

Dzisiejszy wieczór w "objęciach" wina białego, niemieckiego: http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Rzadko pijam wina białe, bo jakoś nie do końca mi smakuję. Nieoczekiwanie właśnie to wino na ostatniej imprezce bardzo mi podpasowało, wypiliśmy ich w trójkę kilka (chyba ze 6), mocno rozwiązało języki, a kiedy rano się obudziłem wystarczył kubek goracej herbaty.

Idealnie pasuje nie tylko do towarzystwa :) ale - przede wszystkim - do ciepłej bagietki (kupiłem dziś z masłem prowansalskim) oraz do surowego łososia. Zaraz zapodaję :) A wino podane w odpowiedniej temperaturze jest bardzo orzeźwiające. I tyle mogę o nim napisać. O, i nie jest cierpkie, ani ciężkie.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3648
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2011-01-15, 22:58   

Casolliere del del Diablo rządziło póki nie przewędrowaliśmy na whiskey w różnych odmianach, różne szczepy, zaczęliśmy od merlota, polecam kto jeszcze nie próbował.
Casilliere del diablo wymiata.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-16, 00:21   

Romku, Spellu, dziękuję za odpowiedzi.
Czerwoną Kadarkę bardzo sobie cenię, a o Carlo Rossi pomyślałam, bo zapragnęłam różowego.
Polecicie coś w temacie?
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2011-01-16, 10:22   

Najtańsze różowe, które piłem to Rose d'Anjou: http://www.classicwinedir...e-rose-d-anjou/ Cena zbliżona do polskiej, czyli wydatek ok. 32 złotych.

Bardziej cierpkie jest włoskie wino z rejonu Bardolino (Wenecja Euganejska): http://www.wina-mp.pl/det...OLINO_CHIARETTO Choć jest tańsze, to równie dobre: http://picasaweb.google.c...feat=directlink a cena to też ok. 30 zł.

Albo to: http://picasaweb.google.c...feat=directlink
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
Choć jest czerwone, to jednak jest bardzo lekkie, młode, o intensywnej, ale niezbyt głębokiej purpurowej barwie. Lecz i cena wyższa, niestety. Około 50 zł.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-16, 15:35   

Zireael napisał/a:
bo zapragnęłam różowego.

Linkowany wyżej J.P. Chenet różowy. Wczoraj z żoną wyłoiliśmy butelkę i było nam smutno, że mamy tylko jedną.
Za butelkę dasz ok 20zł i w stosunku jakość - cena, produkt wypada rewelacyjnie.

_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Zireael 


Posty: 516
Skąd: Maribor
Wysłany: 2011-01-18, 20:38   

Dzięki, Spellu. :D Zapoluję i po Walentynkach podzielę się wrażeniami.
Orientujesz się, gdzie toto mają stale na stanie (w Piotrze i Pawle np.?).
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16937
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2011-01-19, 08:29   

Zireael napisał/a:
Orientujesz się, gdzie toto mają stale na stanie (w Piotrze i Pawle np.?)

Nie ma problemu w większym Tesco. W Intermarche też było.
A ja nie wiem co to Piotr i Paweł. To znaczy wiem, bo to mój brat i ja :P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18176
Wysłany: 2011-01-19, 09:07   

W "Piotrze i Pawle" jest. Na dolnej półce z francuskimi winami :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 13