Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Prezydent RP
Autor Wiadomość
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-29, 22:34   Prezydent RP

No właśnie - niechybnie kariera Lecha II kaczonogiego się kończy. Na reelekcję raczej chyba szans nie ma.

Jak zwykle rozpoczyna się wyliczanka potencjalnych kandydatów. Jak zwykle - sporo szumu o Olechowskim jest. W związku z tym, że Cimoszenko się nie dostał na stołki w Radzie Europy - może być w Polsce wystawiony. Do tego kaczor Donald Tusk się pręży dzielnie. Pewnie gdzieś tam pojawi się Andrzej Lepper i Janusz Korwin-Mikke.

A może jest jakiś kandydat "nieznany", który może pomieszać szyki wszystkim i wygrać?
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2570
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2009-09-29, 23:05   

Wulf napisał/a:
No właśnie - niechybnie kariera Lecha II kaczonogiego się kończy. Na reelekcję raczej chyba szans nie ma.
Dla mnie Lech nie sprawdził się w roli prezydenta, okazał się mówiąc wprost dość miałki, nijaki, a nie raz i mały - przytaczając tu chociażby przykład skandalu z Michnikiem.
Przez cały dotychczasowy okres kadencji Lecha nie zdarzyło się za wiele, chociaż miały być fajerwerki, i może są w postaci ciągłych awantur między Kaczyńskim a Tuskiem ;)
Oczywiście, w moim przekonaniu Kaczyński nie ma szans na reelekcje - nie wiem co musiałoby się stać przez ten ostatni rok, by mógł zasłużyć sobie na ten przywilej. Sadzę też, że Kaczyński chyba nawet nie chciałby po raz kolejny pełnić tej funkcji - czasem wydaje mi się, że jest zmęczony tym co robi i najlepiej byłoby, żeby dali mu wszyscy święty spokój :P

Wulf napisał/a:
A może jest jakiś kandydat "nieznany", który może pomieszać szyki wszystkim i wygrać?
Mówiło się wiele o Jolancie Kwaśniewskiej, ale wątpię aby była Pierwsza Dama zdecydowała się na kandydowanie. Co więcej, cała ta "afera" wydaje się sztuczna, aby wysondować faktyczne poparcie dla Tuska i Kaczyńskiego.
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2009-09-29, 23:30   

Kolejnym preziem zostanie Donek. Kryzys szkodzi mu umiarkowanie, ale pozytywnie odróżnia się na tle Lecha Kaczyńskiego. A że bracia mają bardzo negatywny elektorat, lewica jest nijaka, to Donek będzie miał łatwiej niż poprzednio. Bo prezydent nie pojedzie ponownie na fali Szeryfa.
Olechowski - skończy tak, jak zwykle, bo Donek nie miesza się w doraźne konflikty.
Korwin-Mikke - skończy tak, jak zwykle, bo inaczej po prostu nie może skończyć.

Choć trzeba przyznać, że gdyby Lech Kaczyński skupiał się na polityce historycznej, kreowaniu polityki wschodniej, odznaczaniu zapomnianych i pomijanych w III RP i był odrobinę mniej małostkowy oraz pozwalniał większość kobiet, które mają coś do powiedzenia w Kancelarii - miałby sporą szansę. Miałem okazję być w Pałacu Prezydenckim i widzieć, jak czarował elektorat z natury mu nieprzychylny (sędziowski). Ludzie walili do niego jak muchy na lep. A on cierpliwie czekał aż każdy zrobi sobie z nim zdjęcie. I dobrotliwie kiwał głową, kiedy jeden po drugim sekretarz go ponaglał. Może to była gra, choć wątpię. Bo to, że prezydent otoczenia nie lubi słuchać to rzecz powszechnie znana.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-09-29, 23:38   

Jest jedna możliwa sytuacja, w której Tusk ma z kim walczyć, ale pytanie czy bracia potrafią się wycofać i postawić na kogoś innego. Mianowicie wejście jako kandydata Ziobry (lat chyba ma już dość?). W sposób dla mnie niezrozumiały ten koleś zdobywa wielkie poparcie i zaufanie u sporej grupy Polaków. Innego kontrkandydata, który mógłby w najbliższych wyborach Tuskowi zagrozić nie widzę.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2009-09-30, 07:57   

Nie wierzę, że wypromują Ziobrę kosztem Lecha. Kosmicznie by to wyglądało. A już na pewno byłoby łyso, gdyby w takim układzie Ziobro przegrał. Chociaż, nie zaszkodziłoby mu to, że go ciągają po prokuraturach co jakiś czas. Jaki piękny przyczynek do jego legendy Walczącego z Układami! Zwłaszcza że nikt do tej pory nie był w stanie postawić mu żadnego sensownego zarzutu a te "afery" za czasów rządów PiS nadają się do potłuczenia o kant tyłka. Dwie komisje śledcze i żadna niczego nie znalazła.

Cimoszenko nadal uważany jest za poważnego kandydata. Chyba tylko na lewicy, bo ja nie rozumiem jego "syndromu" popularności wcale. Już Ziobro ma lepsze podstawy, aby się prężyć. Zwłaszcza że jest bardziej bezwzględny od Cimoszenki.

Generalnie Cimoszewicz i Olechowski to kolesie, którzy od lat niczego nie wygrali ani niczego nie osiągnęli.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-30, 08:26   

Tomasz napisał/a:
Mianowicie wejście jako kandydata Ziobry (lat chyba ma już dość?).
Wejście Ziobry równa się nagonka medialna na niego, że porzucił Parlament Europejski. Dla Tuska i lewicy w zasadzie gotowa bateria argumentów, że się nie sprawdził, że nie ma pojęcia o polityce europejskiej, że nie potrafił się nauczyć języków więc z Brukseli ucieka. Etc etc. Oj, szczerze mówiąc coś czuję, że skończyłoby się na tym, że pan 4Z by miał najgorszą opinię ze wszystkich kandydatów.
Romulus napisał/a:
Dwie komisje śledcze i żadna niczego nie znalazła.
A co ma znaleźć komisja w której prym wiedzie PO? Przecież PO to PiS tyle, że ładniejszy.
Romulus napisał/a:
Generalnie Cimoszewicz i Olechowski to kolesie, którzy od lat niczego nie wygrali ani niczego nie osiągnęli.
Cimoszenko ma teraz piękną kartę - startu w Radzie Europy. Może się promować jako ten, który potrafi sobie zdobyć poparcie w Europie, potrafi na salonach się prezentować. Tego nie ma Kaczor, nie ma Ziobro, a Tusk ma w ograniczonym zakresie. Nie liczą się sukcesy, a to co można sprzedać :-)
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 09:09   

Romulus napisał/a:
Cimoszenko nadal uważany jest za poważnego kandydata. Chyba tylko na lewicy, bo ja nie rozumiem jego "syndromu" popularności wcale. Już Ziobro ma lepsze podstawy, aby się prężyć. Zwłaszcza że jest bardziej bezwzględny od Cimoszenki.

Generalnie Cimoszewicz i Olechowski to kolesie, którzy od lat niczego nie wygrali ani niczego nie osiągnęli.
Cimoszko na lewicy wydaje się być "spokojnym" kandydatem, takim, który z nikim walczył nie będzie. Nie to co Zapateralski czy Nadobny Wojciech. Ale to typowy przegrywacz: dwa razy prezydentura, raz powódź go zmyła ze stołka premiera.
Olechowski bardziej ludziom kojarzy się z biznesem niż z pracą w rządzie. On z Jolą to takie kandydatury pre-kampanijne. Mierzą raczej poziom bagna niż faktyczne poparcie dla siebie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-09-30, 09:55   

Romulus napisał/a:
Chyba tylko na lewicy, bo ja nie rozumiem jego "syndromu" popularności wcale. Już Ziobro ma lepsze podstawy, aby się prężyć. Zwłaszcza że jest bardziej bezwzględny od Cimoszenki. Generalnie Cimoszewicz i Olechowski to kolesie, którzy od lat niczego nie wygrali ani niczego nie osiągnęli.

Zwróć uwagę na jeden fakt - Ziobro jest cały czas zależny od Kaczyńskiego, pozatym ostatni kongres wyraźnie potwierdził słabnięcie jego pozycji (również instytucjonalne -już nie jest głową Krakowskiego PiSu). Tymczasem Cimoszka potweirdził wszystkim że może miec jakąkolwiek partie w dupie, bo podczas gdy SLD nie wprowadziło żadnego senatora w ostatniej kadencji, Cimoszewicz udowodnił że jak chce to sobie do senatu wejdzie i wszedł jako bezpartyjny (jako jedyny bezpartyjny - cała reszta senatu to listy PIS i PO) , nic to że głosami tych rusinów z tej jego puszczy ale wszedł. To JEST OSIĄGNIĘCIE i EWENEMENT na skale polską (nie wspominam sukcesu senatora Stokłosy z sejmu kontraktowego :mrgreen: ).

Cimoszewicz to człowiek z łbem na karku, szanowany w Europie, a Ziobro to narazie... Ziobro. Szkoda tylko że to co Cimoszewicz zrobił w ostatnich wyborach prezydenckich było poprostu nipoeważne, pokazał że ma tak wywalone w sumie na polityke, że chyba aż za mocno.
  
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 10:02   

Ł napisał/a:
Zwróć uwagę na jeden fakt - Ziobro jest cały czas zależny od Kaczyńskiego, pozatym ostatni kongres wyraźnie potwierdził słabnięcie jego pozycji (również instytucjonalne -już nie jest głową Krakowskiego PiSu). Tymczasem Cimoszka potweirdził wszystkim że może miec jakąkolwiek partie w dupie, bo podczas gdy SLD nie wprowadziło żadnego senatora w ostatniej kadencji, Cimoszewicz udowodnił że jak chce to sobie do senatu wejdzie i wszedł jako bezpartyjny (jako jedyny bezpartyjny - cała reszta senatu to PIS i PO) , nic to że głosami tych rusinów z tej jego puszczy ale wszedł.
Tiaaa, wydaje się, że Jareczek równa Ziobrę za opuszczanie miejsca w szyku i chęć wysunięcia się na pozycję lidera (fotki z Mularczykiem na plakatach, ilość głosów w eurowyborach).
A Cimoszko napewno wygrałby wybory na Prezydenta Białowierzy, ale to się nie przekłada na wprost na jego szanse w całym kraju.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-09-30, 10:06   

Mag_Droon napisał/a:

A Cimoszko napewno wygrałby wybory na Prezydenta Białowierzy, ale to się nie przekłada na wprost na jego szanse w całym kraju.

Sondaże z poprzednich wyborów dopóki brał w nich udział były dla niego raczej zachęcające niż odwrotnie. Pytanie na ile zmieniła się sytuacja podczas tych 5 lat.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2009-09-30, 10:15   

Ł napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:

A Cimoszko napewno wygrałby wybory na Prezydenta Białowierzy, ale to się nie przekłada na wprost na jego szanse w całym kraju.

Sondaże z poprzednich wyborów dopóki brał w nich udział były dla niego raczej zachęcające niż odwrotnie. Pytanie na ile zmieniła się sytuacja podczas tych 5 lat.

Najnowszy sondaż daje mu trzecie miejsce: http://wiadomosci.onet.pl...osoby,item.html
Gdyby powalczył, to powinien wyprzedzić Kaczyńskiego (ale przecież większym zagrożeniem jest dla Tuska niż Kaczyńskiego chyba).

Rzeczywiście, w szanse na to, że ZZ zostanie kandydatem należy wątpić z powodów, które podał Ł. Nie wiem, co za tąpnięcie w PiS musiałoby nastąpić, aby wytłumaczyć, że LK nie będzie ich kandydatem.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 10:17   

Sondaże dają też megapoparcie dla Joli, dawały też Relidze. Zresztą z tego co pamiętam, Cimoszki najlepsze wyniki były wtedy, kiedy był tylko potencjalnym kandydatem oraz w momencie ogłoszenia kandydatury, potem wyniki z reguły spadają kandydatom spoza czołówki, takim, którzy są postrzegani raczej jako "czarne konie" a nie faworyci.
Z Cimoszką jest tak, że usunął się on trochę na ubocze życia politycznego. Jest postrzegany teraz raczej jako gość spoza układów. Ale w momencie kiedy będzie musiał stanąć w szranki utraci urok tego, który nie jest "ubabrany" żadnymi układami.
Trochę nie widzę go w roli (porównanie dalekie, ale zawsze) polskiego Chiraca, który pół życia przegrywał różne wybory by na starość stać się prezydentem.
Edit: dużo tracił niegdyś swoim zacietrzewieniem, jakoś zbyt łatwo traciił opaniowanie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-30, 10:26   

Mag_Droon napisał/a:
Z Cimoszką jest tak, że usunął się on trochę na ubocze życia politycznego. Jest postrzegany teraz raczej jako gość spoza układów.
To się nazywa droga do Prezydentury. Polacy tęsknią do czasów Prezydenta "arbitra", który jest "ponad podziałami" ;-) To akurat może podziałać.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 10:31   

Wulf napisał/a:
Mag_Droon napisał/a:
Z Cimoszką jest tak, że usunął się on trochę na ubocze życia politycznego. Jest postrzegany teraz raczej jako gość spoza układów.
To się nazywa droga do Prezydentury. Polacy tęsknią do czasów Prezydenta "arbitra", który jest "ponad podziałami" ;-) To akurat może podziałać.
Może i marzą, ale nie głosują na takich (kiedy ostatnio??). Tak samo jak potencjalni premierzy mówią o rządach ekspertów a potem wiadomo. klucz i tyle.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-30, 10:38   

Mag_Droon napisał/a:
ale nie głosują na takich (kiedy ostatnio??).
A kiedy był ostatni taki kandydat? Nie w czasie wojny Kaczki z Tuskiem ostatniej. Chyba za czasów reelekcji Kwacha... i wtedy faktycznie wybrano Kwacha :-D
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-09-30, 11:11   

Mag_Droon napisał/a:
Sondaże dają też megapoparcie dla Joli, dawały też Relidze.

Żaden kandytat nie ma szans bez popracie dużej partii politycznej. Dlatego taki Schetana gdyby wsytartował będzie miał zawsze lepsze szanse niż Sikorski, całkiem wbrew sondażom.

Z Cimoszewiczem jest sytuacja taka że on najpierw wzgardził SLD, a teraz SLD+dodatki sami lgną do niego z pochylonymi głowami. To tylko umocniło jego pozycje i stawia go na zupełnie inaczej niż takiego Relige.
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-09-30, 11:19   

I myślę, że to się zmieniło: SLD i przyległości da teraz mniej Cimoszcze niż poprzednio dawały i jemu i Borowskiemu. Cimoszko nie ma wizerunku fajtera. Nie dał się poznać jako ten, który postawi wszystko aby wygrać. On nie jest potencjalnym zwycięzcą, raczej przetrwalnikiem. Kandydatem, który nie będzie dzielił dalej lewicy, bo centrum nie przyciągnie.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-09-30, 18:08   

Cimoszewicz to idealny kandydat lewicy, bo jak przegra to właściwie jako bezpartyjny. Każdy inny "lider" lewicy poniesie sromotną klęskę i będzie musiał oddać partyjny stołek. Wyobraźcie sobie że nasz polski Zapatero otrzymuje mniej niż 10%, toż na następny dzień będzie wielki powrót Olejniczaka "mam ładne zdjęcia i kochają mnie homoseksualiści" i pseudo-Zapatero wyleci z przywództwa. Albo nie Olejniczak tylko wreszcie Szmajdziński, którego jak dobrze kojarzę już namaścił Kwaśniewski.
Lewicy te wybory nijak nie pasują, bo dalej spór w Polsce jest między PO i PiS, ze wskazaniem mocnym na PO. Lewica jest na przystawkę, której nic nie chce, bo PO ma PSL i szykuje się w następnych wyborach na samodzielne rządzenie.
Prawda jest taka, że po klapie PiS nikt nie może PO zagrozić.
A PO jeszcze świetnie rozgrywa np. telewizję publiczną gdzie przeciw nim zawsze wespół staje SLD i PiS. A taki sojusz szkodzi obu tym partiom, a daje stałe prowadzenie PO.

A wskazałem w PiSie na Ziobrę, bo warto popatrzeć kto miał spore poparcie w eurowyborach, bo tam się głosowało na osoby jednak a nie na partie. Były jak dobrze pamiętam dwie osoby z potężnym poparciem: Ziobro i Buzek. Ziobro na 100% ma ambicje na fotel prezydenta i prędzej czy później kandydatem będzie.
Ciekawostka dla mnie to Buzek, teraz lapnął świetną posadę, w Europie będzie pierwszym ważnym Polakiem. Ciekawe czy po powrocie z Europy ma jeszcze ambicje czy już pozostanie w UE na stałe.

A propos wyborów to CBA ogłosił nową aferę Rywina, wespół z opozycją. Nie za wcześnie na kampanię prezydencką? Czy to badanie opinii publicznej żeby wiedzieć czy warto uderzać w Tuska aferami na ostatniej prostej?
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-09-30, 18:12   

Tomasz napisał/a:
Ziobro na 100% ma ambicje na fotel prezydenta i prędzej czy później kandydatem będzie.
Oby jak najpóźniej. Ziobrze kariera w PE będzie mocno przeszkodą, bo się biedaczek tam nie wykaże swoją wielką manią szukania spisków. A, że widać, że i w Polsce już nic nie znaczy - mam wrażenie, że możemy obserwować jego ostatnie podrygi polityczne... co mnie bauzo cieszy :badgrin:
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-09-30, 18:51   

Wulf napisał/a:
A, że widać, że i w Polsce już nic nie znaczy - mam wrażenie, że możemy obserwować jego ostatnie podrygi polityczne... co mnie bauzo cieszy :badgrin:


No ja po nim też płakać nie będę.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2009-10-01, 00:33   

Mag_Droon napisał/a:
Cimoszko nie ma wizerunku fajtera. Nie dał się poznać jako ten, który postawi wszystko aby wygrać. On nie jest potencjalnym zwycięzcą, raczej przetrwalnikiem. Kandydatem, który nie będzie dzielił dalej lewicy, bo centrum nie przyciągnie.

Myśle że jak coś to Cimoszewicz własnie najwięcej głosów podkradłby Tuskowi, więc właśnie z centrum. Kaczor mógłby być spokojny i z strony obyczajowej i nawet socjalnej ("trzeba było się ubezpieczyć" ).

Zgoda co do tego że Cimoszewicz to nie fajter. On nie pierwszy raz w życiorysie miał tak że się wycofywał do puszczy - pierwszy raz jeszcze przed okrągłym stołem to robił. Z drugiej strony - w przeciwieństwie do 90% nigdy nie miał problemów z powrotem do polityki i przez te kilkanascie lat był bardziej niż mniej aktywny, w dodtku na prestiżowych funkcjach. Może właśnie na prezydenta jest potrzebny ktoś taki a nie fajter? Ja sam chętnie zobaczyłbym Cimoszewicza w roli prezydenta z obecnym składem parlamentu, bo wtedy zaistniała by ciekawa sytuacja polityczna, i może w końcu doczekalibyśmy się prezydenta-arbitra a nie partyjniaka.

Dzisaj Nałęcz czyli człowiek Cimoszki, wręcz wzbraniał się przed wtłaczaniem jego faworyta jako kandydata SLD, nazwał wręcz działania Napieralskiego pocałunkiem śmierci.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2009-10-01, 07:49   

Ł napisał/a:
Dzisaj Nałęcz czyli człowiek Cimoszki, wręcz wzbraniał się przed wtłaczaniem jego faworyta jako kandydata SLD, nazwał wręcz działania Napieralskiego pocałunkiem śmierci.

Może Napieralski przygotowuje pole Szmajdzińskiemu? Ale to ryzykowne stwierdzenie, patrząc na Szmajdzińskiego. Jak go sprzedać w telewizji z tą facjatą trochę buraczaną?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Wulf 
wilczy błazen


Posty: 1381
Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-10-01, 08:16   

Romulus napisał/a:
Jak go sprzedać w telewizji z tą facjatą trochę buraczaną?
Skoro kartofla sprzedano, to i burak pójdzie :mrgreen: My jesteśmy naród prostych wieśniaków przecież :mrgreen:
 
 
Tomasz 
Kain Czarny


Posty: 3644
Skąd: Skraj Nieba
Wysłany: 2009-10-01, 08:30   

Tak naprawdę inna osoba niż lider partii albo ktoś z mocnym uzasadnieniem to zawsze gwarantuje klapę. Problem w tym że liderzy lewicy nie chcą przegrać czyli nie chcą kandydować. Pewnie niektórzy widzą się w roli kandydatów w następnych wyborach prezydenckich i nie chcą się w tych palić.
_________________
"Różnorodność warto celebrować, z niej bowiem rodzi się mądrość." Duiker, historyk imperialny (Steven Erikson "Malazańska Księga Poległych")
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2009-10-01, 08:39   

Romulus napisał/a:
Ł napisał/a:
Dzisaj Nałęcz czyli człowiek Cimoszki, wręcz wzbraniał się przed wtłaczaniem jego faworyta jako kandydata SLD, nazwał wręcz działania Napieralskiego pocałunkiem śmierci.

Może Napieralski przygotowuje pole Szmajdzińskiemu? Ale to ryzykowne stwierdzenie, patrząc na Szmajdzińskiego. Jak go sprzedać w telewizji z tą facjatą trochę buraczaną?
Pójdzie jako brat łata.
Myślę, że Napieralski nie szuka w tym roku kandydata, który wygra wybory. On szuka kogoś kto nie będzie dla niego rywalem w scalaniu środowisk lewicowych. Tym samym szans nie mają chopaki żadnych. Gorzej, że wystawiając słabego kandydata traci cała lewica, Napieralski też, ale co mi tam. Przeżyłem prezydenturę Kaczki, przeżyję i Donalda.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
You Know My Name 
Vortex Surfer


Posty: 7413
Skąd: wyższe sensy lodu
Wysłany: 2010-01-17, 15:39   

Zerknąłem dziś na brief zmian w konstytucji wg PiSu i zaskoczyło mnie wprowadzenie zmian w zakresie władzy prezydenckiej: http://wiadomosci.gazeta....o_z_innymi.html
Szczególnie te dwa fragmenty:
Cytat:
Może w większej ilości okoliczności rozwiązać Sejm, np. do roku po swoim wyborze.

Cytat:
Prezydent będzie miał możliwość, za zgodą rządu, wprowadzania rozporządzeń z mocą ustawy. Potem muszą jednak być zatwierdzone przez parlament.
Niezły materiał na szantaż, nie. Albo poprzecie moje zmiany albo poszli won, a nowe wybory wygrają moi na fali entuzjazmu.

Oraz jeszcze coś dla Romka:
Cytat:
Likwidacja KRS a na jej miejsce powołanie rady ds. sądownictwa pod przewodnictwem prezydenta. Zapis o ”bezwzględnym zwalczaniu lekceważenia prawa i nadużywaniu władzy publicznej. Większa kontrola władz nad sądami.
Co do pierwszego zdania to nie mam zdania :) Nie mam pojęcia po prostu co owa rada czyni.
Drugie zdanie podpada pod cytacik z Cycerona, który Romek w wątku o karze przytoczył.
A trzecie wieje grozą.

Zastrzegam, że całego projektu nie czytałem.
_________________
Ziuta na Polconie napisał/a:
Pałac Kultury i Nauki...
Mały, ale gustowny
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2010-01-17, 16:50   

Ja też czytałem tylko omówienia. Ale miałem dużo frajdy. Ten projekt to takie skrzyżowanie europejskiego parlamentaryzmu z władzą prezydencką na modłę USA. W efekcie: republika bananowa :) Nie wie, kto w PiS pisał ten projekt, ale zwolniłbym go, bo co lepszy prawnik od konstytucjonalizmu będzie miał rechot, którym może zarazić media.

A poważnie: wystarczyłoby kosmetycznie wzmocnić premiera i rząd i nie bawić się w takie głupoty, których efektem jedynym będzie samoośmieszenie.

KRS jest organem konstytucyjnym, który stoi na straży niezawisłości sędziowskiej.
Rada wykonuje zadania określone w ustawach, a w szczególności:
Cytat:
1) podejmuje uchwały w sprawach wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego
o zbadanie zgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej aktów normatywnych
w zakresie dotyczącym niezależności sądów i niezawisłości sędziów,
2) rozpatruje i ocenia kandydatury do pełnienia urzędu sędziowskiego na stanowiskach
sędziów Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego
oraz na stanowiska sędziowskie w sądach powszechnych, wojewódzkich
sądach administracyjnych i w sądach wojskowych,
3) przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej wnioski o powołanie
sędziów w Sądzie Najwyższym, Naczelnym Sądzie Administracyjnym, sądach
powszechnych, wojewódzkich sądach administracyjnych i sądach wojskowych,
4) rozpatruje wnioski o przeniesienie sędziego w stan spoczynku,
5) rozpatruje wystąpienia sędziów w stanie spoczynku o powrót na stanowisko
sędziowskie,
6) wybiera rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych,
7) wyraża opinie w sprawie powołania i odwołania prezesa albo wiceprezesa
sądu powszechnego albo sądu wojskowego,
8) uchwala zbiór zasad etyki zawodowej sędziów i czuwa nad ich przestrzeganiem.
2. Rada ponadto:
1) wypowiada się o stanie kadry sędziowskiej,
3) opiniuje projekty aktów prawnych w sprawach wynagrodzeń sędziowskich
oraz przedstawia wnioski w tym zakresie,
4) opiniuje projekty aktów normatywnych dotyczących sądownictwa i sędziów,
5) opiniuje programy szkolenia na aplikacji ogólnej i sędziowskiej, zakres i
sposób przeprowadzania egzaminów sędziowskich,
6) (uchylony),
7) wyraża stanowisko w sprawach dotyczących sądów i sędziów, wniesionych
pod obrady Rady przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz inne organy
władzy publicznej i organy samorządu sędziowskiego,
8) czuwa nad przestrzeganiem zasad etyki zawodowej i w przypadku uzyskania
wiarygodnej informacji o przewinieniu służbowym, w tym o oczywistej i
rażącej obrazie przepisów prawa i uchybieniu godności urzędu, występuje z
żądaniem podjęcia czynności dyscyplinarnych wobec sędziego,
9) opiniuje kandydatów na Dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury,
10) wskazuje 3 członków Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i
Prokuratury.
3. Rada przedstawia Sejmowi, Senatowi i Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej,
nie później niż do 31 maja roku następnego, informację z rocznej działalności
Rady oraz postulaty co do aktualnych problemów i potrzeb wymiaru sprawiedliwości.
Nad informacją w Sejmie i Senacie nie przeprowadza się głosowania

Gdyby prezydent stał na jej czele to - przy obecnych kompetencjach przewodniczącego Rady nie miałby za dużego wpływu na treść decyzji. Ale pewnie i to chciałby PiS zmienić.
Z urzedu członkami KRS są Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego i Minister Sprawiedliwości. A ponadto: 4 posłów i dwóch senatorów na czas swej kadencji w parlamencie, dwóch sędziów Sądu Najwyższego, dwóch sędziów NSA, dwóch sędziów sądów apelacyjnych, ośmiu sędziów sądu okręgowego i jeden sędzia sądu wojskowego.

Czyli, prezydent musiałby mieć większość spośród tych członków swojej kieszeni. Albo okroić kompetencje Rady i przyznać je jemu jako przewodniczącemu.

Ciekawe, czy w PiS był ktoś odważny i powiedział prezesowi, żeby wyrzucił ten projekt do kosza, bo nie ma on szans na wejście w życie nawet przy większości PiS w Sejmie i Senacie?
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17983
Wysłany: 2010-01-28, 21:39   

Donald ogłosił, że nie kandyduje. Wow. Mój szacunek i sympatia dla niego podskoczyły znacząco.

Kto z Platformy? Komorowski, czy Sikorski. Obydwaj mają aparycję. A Komorowski ładnie nadrabia wiekiem to, na czym mu zbywa w porównaniu z Sikorskim (międzynarodowe obycie, fajna biografia, wielce interesująca żona). Tyle, że Sikorski może nie dostać poparcia dołu partyjnego (choć, kto wie, kto będzie wyłaniał kandydatów?). Jeśli będzie Sikorski - ma mój głos. Jak w banku.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Jachu 
princeps senatus


Posty: 2570
Skąd: Dom-na-Drzewie
Wysłany: 2010-01-28, 21:50   

Romulus napisał/a:
Donald ogłosił, że nie kandyduje. Wow. Mój szacunek i sympatia dla niego podskoczyły znacząco.
Ano, ale się narobiło :P Szczerze mówiąc, trochę mnie tym zaskoczył - przyznaję, ale wydaje mi się, że rozumiem jego cwany plan polityczny. Z perspektywy swojej partii postąpił jak najbardziej słusznie.

Romulus napisał/a:
Kto z Platformy? Komorowski, czy Sikorski.
Jeśli chodzi o Sikorskiego, to wydaje mi się, że musi on jeszcze poczekać na swoją szansę 5-10 lat. W powszechnym mniemaniu polityków Platformy Obywatelskiej ciągle jest postrzegany jako młodziak, który przecież dopiero od 2 lat znajduje się w PO. Doły partyjne raczej nie widzą w nim, na dzień dzisiejszy, polityka gotowego do obięcia tak dostojnego stanowiska jak Prezydent RP. Chyba będzie musiał jeszcze trochę okrzepnąć, żeby jego siła w PO i generalnie w życiu politycznym była bardziej znacząca. Na dziś, brak mu autorytetu we własnej partii. Komorowski chyba ma większe szanse, choć i on nie jest typowym partyjniakiem, który ma za sobą zaplecze polityczne. Wiele będzie zależeć od Donka, który na kongresie partii powinien "namaścić" kandydata.

Romulus napisał/a:
Jeśli będzie Sikorski - ma mój głos. Jak w banku.
Tu się zgadzam, też w ciemno głosuję na Radka.
Tylko już dzisiaj widziałem komentarze na Onecie brzmiące mniej więcej tak: "Radek Sikorski? Niee. Nie chcę, aby Żydówka była polską pierwszą damą"... Ja tam nie mam nic przeciwko, bo Anne Aplebaum to inteligentna babka i świetna dziennikarka, której książka "Gułag" to genialna książka o sowieckich obozach pracy. Polecam każdemu :)
_________________
Życie to dziwka, czytasz za mało, a potem umierasz [Stary Ork]

"Finezja perfidii rozumowania ściga się w nich z cyniczną sofistyką" [prof. Waltoś o działaniach PiS dot. wymiaru sprawiedliwości]
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2010-01-28, 21:54   

Ja o ile będę głosował to raczej przeciwko kandydatowi PO, czyli mam nadzieję, że na Olechowskiego (jest tak przyjemnie nijaki i przypomina mojego wujka-taksówkarza). Ale jeśli Kaczyński będzie w drugiej turze to będę rozważał głosowanie na niego.
Tuskowi muszę jednak pogratulować decyzji, przynajmniej na dzień dzisiejszy.
pozdrawiam
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 13