Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Three Guys Coffee Shop
Autor Wiadomość
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-06, 09:57   Three Guys Coffee Shop

Przyuważono:

J wraz ze swoimi przyjaciółmi zajęła stolik P i jej małej grupki. P musiała się pospieszyć, żeby zająć którykolwiek wolny stolik, zanim nie zwali się do kawiarni reszta dziewcząt z Constance...

Wygląda na to, że mała J nie jest już taka mała... Nieźle rozegrane, ta bitwa należy do Ciebie, ale pamiętaj P to dowódca, który nigdy się nie poddaje.

xoxo,
plotkara


Jeśli chcesz obejrzeć sobie dziewczyny z Constance, to tutaj będzie najłatwiej. Chyba wszystkie, które coś znaczą przychodzą po zajęciach tutaj. Ponoć mają tutaj najlepsze lody w mieście, ale ja bym głowy nie dał. No grunt, że każda grupka ma swój stolik. I nie radzę Ci zajmować tych miejsc... Szczególnie miejsca Tygrysic. Potrafią podrapać.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-06, 10:02   

Chuck stanął przy ladzie i uśmiechnął się, nieco dwuznacznie do kelnerki, która miała go obsłużyć. Urocza, blond włosa laleczka. Dosłownie, bo chyba miała niewiele ponad metr pięćdziesiąt. Ciekawe czy producenci zadbali też o realizm szczegółów anatomicznych. Zamówił kawę i zapłacił dwudziestodolarowym banknotem. Odebrał papierowy kubek i zarzucił sobie jedwabny szalik na szyję. Niby było ciepło, ale taka ozdóbka w kolorach St. Jude's nieźle pasowała do mundurka. Wyszedł z kawiarni i ruszył spokojnym krokiem w kierunku szkoły. Dopiero po chwili zauważył, że na kubku zapisany jest czyjś numer telefonu...
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-11-12, 12:18   

Frances siedziała przy jednym ze stolików rozmawiając przez swój bardzo charakterystyczny telefon. Przed nią leżała jagodowa muffinka i migdałowe latte z podwójnym karmelem - mogła jeść co chciała a i tak nie mogła przytyć o chociażby kilogram. Najwyraźniej nie chciała być podsłuchana ani zrozumiana, bo rozmowę prowadziła po francusku, mówiąc bardzo płynnie i szybko, nie zwracając najmniejszej uwagi na otaczający ją świat.
- Nawet nie wyobrażasz sobie jak ta szkoła różni się od tego, do czego przywykliśmy w Wielkiej Brytanii. Czasami się zastanawiam, czy tak naprawdę to musiałam wyjeżdżać... - spuściła wzrok i zmarszczyła brwi, wpatrując się w stolik - Tak, wiem... i nie mam ochoty o tym rozmawiać. - lekko podniosła głos, a mięśnie na jej twarzy delikatnie drgnęły.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-12, 12:29   

- Prze...piękna... jestem na liście oczekujących, ale zapewniam, że warto czekać. To nie torba to mistrzostwo sztuki. Dzieło. Prawdziwe dziecko miłości Michała Anioła i Tycjana gdyby było to fizycznie możliwe w przypadku torebek a nie obrazów. - dokończyła Lex wchodząc z ekipą do kafeterii. - No i oczywiście cena odpowiednia do długości listy oczekujących ale warta każdego cent...
Trzy dziewczyny weszły do środka i zahamowały gwałtownie a Lex opadła szczęka. Ich stolik, TEN stolik, był zajęty przez... przez... zacisnęła usta.
- I'm gonna kill her... - syknęła pod nosem i stanowczo ruszyła w stronę stolika przez wieki (a przynajmniej ostatni rok) zajmowanego przez jej ekipę. Jej wysoki cień stanął nad paplającą po francusku myszowatą brytyjką.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-11-12, 12:49   

Frankie właśnie kończyła rozmowę - była dość zdenerwowana, co można było wyczuć po tonie jej głosu. W tym samym momencie kiedy dość stanowczo mówiła, co sądzi o tak zwanych "życzliwych" osobach udzielających "pożytecznych" rad, ktoś zasłonił jej dopływ światła dziennego. Dość zirytowany wzrok momentalnie podjechał do góry - Frances patrzyła prosto w oczy tej dziewczyny, która dziś panoszyła się pod wejściem do szkoły niczym brytyjska królowa.
- Is there anything I can help you with... your majesty? - powiedziała nasyconym kpiną tonem, uśmiechając się złośliwie.

Cynizm
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-12, 13:03   

Przez moment w Lex zagotowała się krew. Jak ta mysz mogła traktować z góry ją, Alexis Hu, dziewczynę, która absolutnie rządziła szkołą, dziewczynę, która potrafiła owinąć sobie w okół palca nawet Chucka Bassa. Już drugi raz dzisiaj ktoś trafił w czuły punkt Lex, a przy tym dziewczęta z jej Kliki zaczęły dyskretnie powstrzymywać śmiech. Tego już za wiele!
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-12, 13:56   

Ciemne oczy zabłysły niczym bryłki lodu. To nic nie znaczące "coś" śmiało odpyskowywać? Lekka fascynacja, że ktokolwiek jej stawia opór - co się nie zdarzyło do tej pory jeszcze - pozostała na później. Teraz na usta Lex wypłynął leniwy uśmiech rekina.
- Wasza wysokość... to tak ładnie brzmi gdy wypowiada te słowa ktoś znający swoją wartość w tym świecie... nawet tak marną. A więc moja wysokość życzy sobie byś zechciała zabrać swoją osobę z miejsca, którego progi są dla ciebie za wysokie. Tak konkretnie ten stolik jest nasz. Albo... - przypomniała sobie zrozumianą końcówkę rozmowy dziewczyny z Wysp wypowiedzianą po francusku - będziesz musiała wyjeżdżać ponownie nie tylko z tego stolika ale i z najbliższe okolicy.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-11-12, 14:17   

Twarz Frankie rozjaśnił uroczy uśmiech słodkiego dziewczęcia. Lex mogło wydawać się, że odniosła druzgocące zwycięstwo, kiedy to Brytyjka zebrała swoje rzeczy i z wrodzoną arystokracji elegancją wstała z krzesła. Stanęła naprzeciwko dziewczyny, patrząc jej odważnie w oczy - najwyraźniej "jej wysokość" zapomniała jak należy ripostować, bowiem groźba, którą wypowiedziała, zabrzmiała co najwyżej śmiesznie. Frances postanowiła jednak nieco ją oszczędzić - ale tylko nieco. Możliwe, że Azjatka do czegoś jej się przyda...
- I leave you your palace... - powiedziała tym miękkim, wieloznacznym tonem, który wręcz ociekał ironią i kpiną - ... jaka królowa, taki zamek. - szepnęła, tak aby usłyszała ją tylko Lex - skompromitowanie jej w oczach tych dwóch marionetek mogłoby nie wyjść Frances na dobre.
Nie czekając na efekt swojej wypowiedzi i jakąkolwiek reakcję Lex, Frankie udała się do wyjścia z kawiarni.

Cięty język
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-12, 15:14   

Lex spojrzała na wywalczony stolik, który w tym momencie wydawał się najmarniejszym w okolicy. Najmarniejszym bo niczym się nie wyróżniającym. Dawniej myślała, że to ona i jej świta sprawiała, ze stolik stawał się wyjątkowy, ale czy byłoby tak w przypadku innych stolików.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Caylith 
Her Gothic Majesty:P


Posty: 1403
Skąd: z głębi nocy...
Wysłany: 2009-11-12, 21:45   

Zmrużyła oczy przełykając z trudem gorzkie zwycięstwo. No dobra, "myszka" umie szczekać ale jednak nie została na polu bitwy. A stolik mimo, że umniejszono jego znaczenie i tak należał do Tygrysic, więc wsunęła się na swoje miejsce i przyzywająco spojrzała na kelnera by łaskawie zabrał nie ich rzeczy i odebrał zamówienia.
- Małe pieski warczą najgłośniej, drogie panie. - oświadczyła na koniec z westchnieniem - i podkulają ogon na widok czegoś co ich warkotu się jednak nie przestraszy i zaczyna atakować. Taryfa ulgowa dla nowej dziś się przeterminowuje. Sałatkę grecką. - zamówiła i zaczęła kombinować jakby tu założyć "pieskowi" kaganiec.
_________________
"- He he... You know what I like about rich kids?"
" [BAAM!] - Nothing..."

"- We're from different worlds"
"- That's not true..."

"Walk like an angel, talk like an angel... Devil in disguise"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-11-12, 23:10   

- Dla mnie frytki... - Sabby wreszcie się przełamała i zdecydowała się zjeść coś normalnego. Clory usiadła zgrabnie koło Lex i zamówiła gorącą czekoladę, która chodziła za nią już od jakiegoś czasu.
Sabby z lekko naburmuszoną minął też zajęła miejsce. - To co robimy z Lady S?

Przejście do:
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2009-12-14, 18:22   

Ian siedział sobie spokojnie popijając kawę. Choć nie spieszyło mu się na "Kiss on the lips", to raz na jakiś czas zerkał na zegarek. Nie za często, ale dość często, by można było zauważyć, że na kogoś czeka. Może nawet z lekką dozą niecierpliwości...
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-12-14, 18:31   

Frances weszła do kawiarni, doskonale zdając sobie sprawę ze swojego spóźnienia. Czasami bycie po czasie było wręcz wskazane - w tym przypadku na pewno. Wyglądała zjawiskowo - czerwona sukienka idealnie podkreślała atuty jej figury, włosy malowniczo opadały na alabastrowe ramiona, a na policzkach były widoczne urocze rumieńce.
- Hi! Sorry for being late. - powiedziała i z wdziękiem zajęła miejsce koło Iana.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2009-12-14, 22:15   

- It's not a problem - odparł spokojnym tonem, ale nie powstrzymał się od przyjrzenia się jej z bliska.
- Actually I was a bit late too - dodał po krótkiej pauzie.
- Naprawdę zmieniła cię ta szkoła - rzucił, jakby w zasadzie nie liczył na odpowiedź - Będziesz coś zamawiać? - zapytał, unosząc lekko brwi i mimowolnie poprawił rudą grzywkę.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-12-16, 19:46   

Uśmiechnęła się w ten swój na wpół złośliwy, na wpół przyjazny sposób i odgarnęła kosmyki z twarzy. - Szkoła mnie zmieniła? Raczej była lekkim impulsem. - stwierdziła nadal lekko się uśmiechając - Poproszę kawę, mam wrażenie, że to będzie długa noc. - uśmiechnęła się tajemniczo. - O czym chciałeś ze mną porozmawiać?
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2009-12-16, 20:10   

W reakcji na "długa noc" spojrzał na nią z ukosa z lekkim uśmieszkiem na twarzy, jakby nieco zaskoczyła go tymi słowami.
- A czy długa to zależy na co pozwolisz sobie na imprezie - odparł i wezwał kelnera gestem.
- Kawę dla tej pani - wskazał dłonią na Franky i Ian spojrzał na nią pytająco, jakby samo "kawa" było niewystarczająca informacją.
- Nie musimy od razu przechodzić do sedna sprawy - powiedział i pociągnął łyk kawy - So... How did you actually meet Chuck? - uniósł lekko prawą brew ku górze.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-12-16, 22:51   

Powiedziała "długa noc", żeby nieco wyprowadzić go z równowagi i dać mu do myślenia. Wydawał się jej zbyt pewny, a tak naprawdę Frances już sama nie wiedziała, kto bardziej jej się podoba. Uroczy Ian z rudą czupryną i miłym uśmiechem, tajemniczy, trochę niebezpieczny i pociągający Chuck czy George - książę z bajki, przypominający rodzinne strony. - Is it a kind of interview or what? - zapytała, patrząc na niego badawczo - Znalazł mój telefon. Zapewne przypadkowo. - stwierdziła kpiąco. W jakiekolwiek zbiegi okoliczności dotyczące tego chłopaka trudno było jej uwierzyć.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2009-12-16, 22:58   

Ian zaśmiał się radośnie w reakcji na jej słowa. Tylko czy o "interview", czy znajdywaniu telefonu, już ciężko było powiedzieć.
- Yeah, pewnie przypadkowo - przytaknął, choć znał dość dobrze Chucka.
- Interview, you're saying? To zależy co myślisz na temat takich wywiadów i pismaków, którzy je prowadzą - puścił jej oczko - To raczej czysta ciekawość, nie miałbym i tak zapewne żadnego pożytku z takich informacji.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-12-16, 23:11   

Odchyliła się na krześle do tyłu - zapowiadała się dziwna rozmowa, w zasadzie bez żadnego wątku przewodniego. - Ta szkoła nauczyła mnie jednego - tu z każdej informacji można mieć pożytek. - stwierdziła z mocą - Ale do sedna... chcę jak najszybciej zjawić się na tej imprezie...
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
Derriuz 

Posty: 620
Wysłany: 2009-12-17, 22:17   

- And what about your coffee? - uniósł wysoko jedną brew i jeden kącik ust.
- Nie tylko zmieniłaś styl, ale widzę, że też podejście. Aż tak ci zależy, żeby prędko się tam zjawić? - upił spory łyk kawy - Brzmisz jakbyś miała nadzieję kogoś tam spotkać. Albo jakbyś chciała się pokazać.
 
 
Eithel 


Posty: 631
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2009-12-20, 16:48   

- Kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak, jak one. - stwierdziła, uśmiechając się ciepło. Lubiła tego chłopaka, mimo tego że ciężko było z nim prowadzić konwersację. Zresztą mało z którym chłopcem dało się normalnie rozmawiać - Chuck sprowadzał rozmowę na jeden tor, George... przy nim zawsze się tylko rumieniła i nie mogła wykrztusić jednego, sensownego zdania. Cóż - teraz jest już zupełnie inaczej. - It's just an espresso, I'll finish it really quickly. - stwierdziła, wodząc palcem po brzegu maleńkiej filiżanki. - Muszę tam być, bo niepojawianie się tam, to towarzyskie samobójstwo...- uśmiechnęła się, przechylając lekko głowę.
_________________
"This town is big enough for only one manipulative bitch"
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2009-12-21, 19:32   

Przeniesienie akcji
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lev 
Wkurwiajka


Posty: 195
Skąd: WWA
Wysłany: 2010-02-16, 17:27   

-Jesteś dziś wyjątkowo małomówny. -uśmiechnęła się i zrobiła łyk espresso. -Powiedz, brakowało ci NY czy odnalazłeś się wśród australijskich surferów?
_________________
And swear
No where
Lives a woman true, and fair
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2010-02-16, 22:24   

- Plaża ma swoje uroki... - powiedział uśmiechając się - Ale to jednak nie to. I Australijczycy mówią strasznym językiem. - zażartował spoglądając w swój kubek. - Gdybym chciał iść na plażę pojechałbym do Hamptons. A jak Ty sobie radziłaś przez ten rok?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lev 
Wkurwiajka


Posty: 195
Skąd: WWA
Wysłany: 2010-02-16, 22:37   

-Całkiem nieźle. Trochę tu było nudno bez ciebie, ale skupiałam się w zeszłym roku głównie na nauce. Wiesz, chciałam wyrobić sobie dobrą pozycję na starcie. Dzięki temu mogłam sobie zrobić... trochę dłuższe wakacje. -przy wspomnieniu wakacji trochę się jakby zamyśliła i delikatnie zmarszczyła brwi. Jednak po chwili roześmiała się. -Ale tym roku zrezygnowałam z Hamptons, na rzecz Francji. Ach, Francuzi mają piękne plaże. No i na ogół nawet nie próbują wysławiać się po angielsku.
_________________
And swear
No where
Lives a woman true, and fair
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2010-02-16, 22:43   

- No tak... Ale to francuski jest uniwersalnym językiem miłości. - zażartował i upił łyk kawy. - Jakoś nie mogę sobie wyobrazić Blair Waldorf zajmującej się głównie nauką. Siedziałaś w książkach?
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lev 
Wkurwiajka


Posty: 195
Skąd: WWA
Wysłany: 2010-02-17, 01:57   

Czasem, ale raczej zajęłam się przewodnictwem różnych kół dyskusyjnych, charytatywnych, samorządu. Wiesz, zbieram punkty do rekomendacji na Yale.- na samo wspomnienie Yale jej policzki delikatnie się zaróżowiły. Spuściła na chwilę wzrok po czym spojrzała Nate'owi głęboko w oczy. -Ale znów paplam o sobie, a bardziej interesujesz mnie ty.
_________________
And swear
No where
Lives a woman true, and fair
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2010-02-17, 10:08   

- Kiedy nie ma o czym opowiadać. - powiedział. - Nowy York tak, Australia nie... - uśmiechnął się ciepło, ale Blair mogła wyczuć, że z jakiegoś powodu po prostu nie chce o Australii rozmawiać. No i przecież to niemożliwe, żeby przez rok czasu nic się nie wydarzyło. - Podobno rządzisz w szkole.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Lev 
Wkurwiajka


Posty: 195
Skąd: WWA
Wysłany: 2010-02-17, 13:15   

-To nic nowego w moim życiu. -powiedziała ze śmiechem ale w ciągu sekundy spoważniała. -Nate, czy w Australii wydarzyło się coś o czym starasz się nie mówić?
_________________
And swear
No where
Lives a woman true, and fair
 
 
KapitanOwsianka 
plotkara

Posty: 2736
Skąd: Od wujcia fotela
Wysłany: 2010-02-17, 13:53   

- Nie! - odpowiedział szybko, może nawet za szybko. - Ot, po prostu stracony rok w moim życiu. - wyjaśnił, ale Blair miała wrażenie, że unika jej wzroku po tym pytaniu. Chociaż może jej się tylko zdawało? Po cholerę szukać dziury w całym? - Mają tam dziwaczne prawa, na przykład nie można wziąć więcej niż trzech łyków piwa na stojąco.
_________________
"I'm awesome"
"Two words: no tongues."
"I'm so happy for you I'm gonna go vomit now."

Miewam napady wściekłości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13