Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Fantastyczne" czasopisma
Autor Wiadomość
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-04-19, 09:59   

Ze niby ja? Przecież tobie takie rzeczy przychodzą do głowy :) Ja się tylko odwołuję do długiej tradycji tłumaczenia z toudiowego na nasze :)
_________________
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2016-04-19, 12:56   

Może masz racje, ale skąd mi się to wzięło //mysli
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-07, 16:06   

Nowa Fantastyka 397 (10/2015)

Fikcja polityczna - Michał Protasiuk Bardzo dobre opowiadanie. Ładnie napisane, ładnie zaobserwowana rzeczywistość i ładnie wyekstrapolowane przewidywania rozwoju cywilizacji. Tylko trochę brak fabuły, to co mamy to raczej rusztowanie na którym dopiero zdałoby się coś skonstruować. Ale i tak jest bardzo dobrze, mamy rzecz bardziej intelektualną niż literacką.
Raskolnicy - Piotr Nesterowicz Nieortodoksyjna fantasy słowiańsko-prawosławna. Pomysł niezły i początkowo szło całkiem całkiem, ale koniec końców autor przesadził z metafizyką, tajemniczością i przespryceniem i rozmydlił się w nieprzejrzysty męt. Nie pomaga też ciężkawy, pozbawiony polotu styl Nesterowicza.
Dalekowzroczność - Jeff G. Carlson Popierdółka, bez specjalnego pomysłu, w modnym sztafażu i lekko napisana. Klasyczny wypełniacz.
Eter - Zhang Ran Podobnie jak u Protasiuka mamy tu rozważania nad tym dokąd zmierza nasza cywilizacja. Inteligentne, dobrze napisane, czyta się z wielką przyjemnością. I znów, fabularnie lekko upośledzone, ale nie w stopniu by to przeszkadzało.
Wielka cisza - Ted Chiang, Jennifer Allora, Guillermo Calzadilla Jakiś pomysł ale raczej dość prymitywny, wykonanie ciężkie do oceny bo to bardziej konspekt niż opowiadanie. Drugoligowy szort.

Publicystyka jak na Fantastykę bardzo dobra. Felietony interesujące, artykuły tematyczne też w porządku, zwłaszcza te autorstwa Mateusza Wielgosza. Recenzje książek bez wpadek choć do tego i owego można by się przyczepić.

Numer zupełnie niezły
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-07, 16:09   

Jest coś ciekawego o vanity?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-07, 16:13   

Tixon napisał/a:
vanity
co to?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-07, 16:37   

Fidel-F2 napisał/a:
Nowa Fantastyka 397 (10/2015)

Mój błąd, przeczytałem NF i dalej odpuściłem, zakładając, że to nowy numer. A interesujący mnie artykuł (vanity publishing) jest w 06/16.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-07, 18:07   

Malakh trochę się autopiaglatuje. W tekście jest to samo, co już gdzieś puszczał (Polityka? LC? - nie pamiętam) i chyba na konwentach opowiadał.
_________________
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-06-07, 22:41   

Tixon napisał/a:
Jest coś ciekawego o vanity?

Nic specjalnie nowego czy odkrywczego ponad to, co pisze się od kilku dobrych miesięcy w sieci. Raczej przybliżenie tematu osobom, które nie miały styczności ze zjawiskiem. Całość w tonie przestrzegania potencjalnych debiutantów.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-08, 01:06   

Znaczy pierwotne założenie - ostrzec młodych ambitnych przed wyłożeniem forsy jest zrealizowane?
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 09:56   

Niby tak... ale IMO takim tłumaczeniem się do nich nie trafi.
_________________
 
 
Kalevala 
primordial


Posty: 281
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-06-08, 19:05   

Do tych, którzy już zdecydowali się na taką ścieżkę publikacji może nie trafi, ale może uświadomić potencjalne przyszłe ofiary, które o vanity jezzcze nie słyszały, a mogłyby na taką firmę trafić w przyszłości.
 
 
bio 

Posty: 956
Wysłany: 2016-06-08, 20:26   

Kolega starszy, acz młodszy grzecznie spytał, co to ta vanity? Jasne, że można w necie. Ale po to są forumy, by się porozumiewać bezpośrednio trochę. Gaworzycie sobie, a nikt nie odpowiedział. Kto pierwszy?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-08, 20:42   

Tixon, odpowiedział
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
bio 

Posty: 956
Wysłany: 2016-06-08, 20:46   

W skrócie na narcyzach żerują wampiry. Też mi coś. A salony piękności to co innego? Nie odpowiedział tym, co nie czytają NF. Ja nie czytam.
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 20:59   

Mnie się po prostu wydaje, że na to decydują się osoby zdesperowane: one chcą mieć wydaną książkę. I może jakieś tam znaczenie ma marketingowy kit ze strony pseudowydawnictw, ale generalnie to są osoby zaimpregnowane wizją swej genialności i potrzeby wydania. I nawet info, że inni się dali oszukać i wydanie było klapą do nich nie trafia, BO PRZECIEŻ ONI SĄ INNI.
_________________
 
 
bio 

Posty: 956
Wysłany: 2016-06-08, 21:16   

Trochę z innej perspektywy. Mam kumpla drukarza w szerokim tego słowa znaczeniu. Przyniósł mi kiedyś tomik wierszy pewnej pani, która zażyczyła sobie wydania swego dorobku. Kolega acz drukarz - nie czyta. No tak ma. Ale rzekł - zerknij na to, bo po mojemu to grafomania. Każdy by poznał, poza autorką. Ale jej kaprys. Wydała swoje pieniądze i zarobiła na tym tylko drukarnia. Nikt jej nie mamił ani nie pasożytował. Każdy tak może zrobić. To po co dawać zarobić nieuczciwym pośrednikom?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 21:51   

A dlaczego kupujesz w sklepie, a nie u producenta, rolnika, piekarza? Bo wygodniej.
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-08, 22:03   

bio napisał/a:
Trochę z innej perspektywy. Mam kumpla drukarza w szerokim tego słowa znaczeniu. Przyniósł mi kiedyś tomik wierszy pewnej pani, która zażyczyła sobie wydania swego dorobku. Kolega acz drukarz - nie czyta. No tak ma. Ale rzekł - zerknij na to, bo po mojemu to grafomania. Każdy by poznał, poza autorką. Ale jej kaprys. Wydała swoje pieniądze i zarobiła na tym tylko drukarnia. Nikt jej nie mamił ani nie pasożytował. Każdy tak może zrobić. To po co dawać zarobić nieuczciwym pośrednikom?

Pani chciała, poszła zapłaciła i miała wydrukowane. Ot kaprys, próżność.

Vanity publishing jest to rodzaj działalności, który uderza w rynek. Łudzi on młodych (chociaż niekoniecznie) i naiwnych, że to co napisali nadaje się do sprzedaży na rynku, tylko muszą zapłacić wydawcy za redakcję, korektę, skład, druk, nadanie numeru ISBN i podobne.
Dużo więcej o tym można przeczytać na blogu Pollacka http://pawelpollak.blogspot.com/
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Trojan 


Posty: 3545
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2016-06-08, 22:58   

bardziej zaawansowani samo-pisarze zakładają własne wydawnictwa
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-08, 23:08   

Cytat:
Vanity publishing jest to rodzaj działalności, który uderza w rynek. Łudzi on młodych (chociaż niekoniecznie) i naiwnych, że to co napisali nadaje się do sprzedaży na rynku, tylko muszą zapłacić wydawcy za redakcję, korektę, skład, druk, nadanie numeru ISBN i podobne.
i w czym problem? bio ma rację, jest potrzeba, znajdzie się ktoś kto ją zrealizuje, jak w każdej innej sferze, świat nigdy nie działał inaczej
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6269
Skąd: Piła
Wysłany: 2016-06-08, 23:23   

Psuje rynek. Udaje, że właściwym modelem wydania jest płacenie wydawcy przez pisarza. Wrzuca na rynek wyrób książkopodobny. Oszukuje czytelnika.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 23:31   

Z wrzucaniem w rynek (i psuciem go) bym nie przesadzał, tym bardziej z oszukiwaniem czytelnika. Nakłady są nikłe i zwykle bez dystrybucji. Naprawdę ciężko natknąć się na taką książkę postronnemu. To po prostu naciąganie naiwnych i żerowanie na tych, co książek raczej nie powinni pisać, a chcą.
_________________
 
 
bio 

Posty: 956
Wysłany: 2016-06-08, 23:34   

Ale wszyscy wiedzą skąd ta książka. Jak z tytułem magistra. UW to nie inne dziwne skróty.
Chętnie bym kupił czereśnie nad Wisłą, a nie na targowisku, ale musiałbym zapieprzać 20 kilosów. To nie było trafione porównanie, sam przyznaj. Kto kupi taką książkę? Przez zrządzenie losu, statystycznie jednak ktoś. I autor będzie zadowolony, albo popłacze się w kątku, że nowym Kingiem nie został. Jak kto głupi, to jego zmartwienie. Co mi do tego?
_________________
Nie było Nieba ani Ziemi, ino jeden dumb stojał.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-08, 23:44   

Niczego nie psuje, niczego nie udaje. Daje dodatkową możliwość i to wszystko. Jeśli kto ślepy i nie rozróżnia to jego problem. Zresztą, wydawnictwa też wrzucają wyroby książkopodobne. Sonia Draga, Drageus, Akurat, ArsMachina potrafiły wrzucić na rynek coś czego nie można nazwać inaczej jak brudnopisem. Oszustów jest na pęczki. Imho vanity niesie też ze sobą funkcję oczyszczającą. Musisz być czytelnikiem bardziej świadomym, dokonującym świadomych wyborów.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 23:44   

bio-->Ale pośrednik ci wciśnie kit, że to jajo ściółkowe i ekologiczne, a kury spa mają i witaminy ze słońca czerpią. A w rzeczywistości siedzą w przeludnionym kwadracie i sztuczną karmę wcinają. I co? Jajo niekoszerne.
A czytelnik powszechny, to nie czytelnik świadomy. Ktoś poleci, ktoś przeczyta. I się rozczaruje. I generalnie zgoda, nic nam do tego - my wiemy czego i jak szukać. A i już kilka krzyżyków na karku mamy i się z fantazji o karierze literackiej wyleczyliśmy, jeśli mieliśmy takowe. A młodzi i niespełnieni? Nabierają się na robaka smakowitego nie widząc i haczyka, i żyłki.

Fidel-->ale przecież to nie o czytelnika się rozchodzi. Ten ma marne szanse na taką książkę trafić. Cała rzecz polega na tym, że takie wydawnictwo obiecuje ci (jako pisarzowi) coś, czego nie spełnia.
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-08, 23:49   

daj ludziom popełniać własne błędy, każdy jakieś kiedyś popełnił

nie ten haczyk to będzie inny, kiedyś sprzedawali kolumnę Zygmunta, dziś możliwość publikacji, kto wie co za kolejne pięćdziesiąt lat

naiwnego zawsze ktoś wyryćka, zmienia się tylko forma

edit

Cytat:
takie wydawnictwo obiecuje ci (jako pisarzowi) coś, czego nie spełnia.
nie wiem czy nie spełnia, nie znam szczegółów, może tam jest tylko napisane: redakcja, druk, dystrybucja, wtedy oszustwa nie ma, a że trochę podkolorują?, kurwa, 90% ludzkości tak działa, Zwierzchowski z Cetnarowskim w każdym numerze NF same genialne opowiadania wrzucają jeśli wierzyć notkom autorskim
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
  
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 23:52   

Dlatego mówię, że mnie to nieszczególnie rusza. Ale nie odmawiam innym potrzeby ratowania zagubionych dusz.
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-08, 23:56   

ależ oczywiście, misjonarzy nigdy nie braknie
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2016-06-08, 23:59   

A co do kitu - ten bywa naprawdę bardzo barwny i nie podpada pod lekkie koloryzowanie rzeczywistości. To raczej marketing spod znaku namolnego akwizytora, który powie wszystko i skaże babkę z matką na męki piekielne, by tylko wcisnąć ci swój szajs.
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7716
Wysłany: 2016-06-09, 00:15   

byś może, nie wnikam, nie zamierzam korzystać, podobnie jak nie zamierzam korzystać z tych wszystkich niesamowitych okazji które mi przychodzą na skrzynkę mailową
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

OGIEN I LÓD - Przystan mil/osników prozy George'a R. R. Martin'a


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13