Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
"Fantastyczne" czasopisma
Autor Wiadomość
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-08-21, 15:07   

Fantastyka 1 (4) 1983

Krzyżówka - George Collyn
Zakłócenia pracy teleporterów skutkują zamianą świadomości pomiędzy kobietą i mężczyzną. Humorystyczne, ale z odrobiną głębszej treści, spojrzenie na transseksualizm. W 1983? A jednak. Konstrukcyjnie i literacko w miarę zgrabnie.
6,5/10

To jeszcze nie koniec, Dowódca, Odpowiedź - Fredric Brown
Trzy szorty średniej klasy. Pierwszy o pierwszym kontakcie, niby zabawne ale już wtedy (1983) to kawał z brodą. Żart na temat problemów seksualno-płciowych dalekich wypraw kosmicznych. Do przyjęcia. Trzeci o stworzeniu boga przy pomocy informatycznej osobliwości. Może być. Oceny odpowiednio:
3/10, 5/10, 6/10

Sługa miasta - Pierre Marlson
Władza, kontra lud. O procesach społecznych, pryncypiach, itp. Niezbyt wyszukane literacko i koncepcyjnie.
6/10

Ostatni wywiad Adama Susbe - Luben Diłow
Kobiety rządzą światem, mężczyźni zasadniczo postrzegani są jedynie jako obiekty, których wartość wyznaczana jest głównie na podstawie cielesnej doskonałości (powszechnym jest pogląd, że ciało mężczyzny jest o wiele bardziej atrakcyjne, powabne i estetyczne niż ciało kobiety). Opowiadanie problemowe, zupełnie niezłe.
7/10

Karlgoro, godzina 18.00 - Marek Baraniecki
Zdecydowanie najmocniejszy punkt programu. Doskonały pomysł z pogranicza sf i metafizyki. Opowiadanie bardzo dobrze napisane, ładnie skonstruowane, postacie jak należy. Rzecz, która w ogóle się nie zestarzała.
9/10

Zapomnij o Ziemi - C. C. MacApp (część 2)
Ziemia po zagładzie, przegrała wojnę z obcą cywilizacją (tak w ogóle, to tych cywilizacji jest trochę i ciut ciut i zajmują jakieś trudne do pojęcia przestrzenie/obszary wszechświata). W kosmosie zostało kilkuset mężczyzn, bez kobiet, co naturalnie nie wróży najlepiej ludzkiej rasie i skutkuje degeneracją niedobitków. Aż nagle okazuje się, że kobiety gdzieś tam jednak są ale za informację gdzie, trzeba zapłacić na kilka sposobów, a głównie chodzi o to by włożyć palce między drzwi a futrynę i sprowokować wojnę między galaktycznymi imperiami. Niemal wszyscy zdolni do noszenia broni (czyli w zasadzie wszyscy), stadem, zgłaszają akces i zabierają się ochoczo do awantury.

Pomysł i scena zakrojone są bardzo szeroko lecz opisane krańcowo skrótowo, to w zasadzie koncept sagi. Jest tu mnóstwo miejsc i sytuacji które aż się proszą o szersze potraktowanie a załatwione są kilkoma akapitami. Dodatkowo bóg z maszyny ma tu pełen etat i nadgodziny.

Leżą i kwiczą: konstrukcja psychologii postaci, pomysł na obce rasy (wszystkie zachowują się tak samo i przypominają angielskich dżentelmenów z połowy XX w.), procesy socjologiczne. Ogólnie jest naiwnie i infantylnie.

Warsztat literacki mierny, tłumaczenie równie kiepskie. Narracja monotonna, jednostajna, bez polotu. Emocje aż kipią w opisach, czytelnik pozostaje chłodny, bez wzruszeń.

Ciekawy jest pomysł na grawitację i późniejsze rozwinięcie w postaci koncepcji napędu grawitacyjnego. Acz gdy autor uderza w szczegóły fizyczne zaczyna być słabo.
Tu i tam są pomysły, które mogły być brylantami gdyby nie amatorka wykonania.

Oczywiście te zarzuty stawiane są z punktu widzenia dzisiejszego czytelnika. Pół wieku temu pisało się inaczej i powieść mogła być odbierana znacznie lepiej. Niestety bardzo się zestarzała, myszką nie trąci a cuchnie na odległość i dziś raczej nie jest warta lektury.
4/10

Publicystyka:

Fantastyka hiszpańska i twórczość Gabriela Garcii Markeza w tym kontekście. Dalej o niewidzialności, zadaniach literatury fantastycznej, przyszłości telepracy (biuro w domu), komiksowej erotyce i kształcie bułgarskiego światka fantastycznego (wyjątkowo mizernego). Kilka ciekawostek ze światowej nauki. Wszystko to zupełnie znośnie przedstawione.

Recenzje:

Dwie książki - Wyspa Ballarda i Senni zwycięzcy Oramusa. Pierwsza zinterpretowana chyba trochę przesadnie, druga mgliście. Film - Conan - bardzo pobieżnie i płytko, to w sumie zapowiedź planów redakcji, w domyśle głębszych, mających na celu przybliżenie postaci osiłka.

Korespondencja:

Redakcja z dumą prezentuje korespondencję z Arturem C. Clarkiem. Z dzisiejszego punktu widzenia to najbardziej interesujący punkt numeru.

Komiks:

Zodiakalna afera
Funky Koval ratuje świat przed zgubnymi konsekwencjami manewrów drolli. Jest jakaś koncepcja, słabo wprowadzona w życie.
Graficznie 8/10
Fabularnie 4/10

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-09-20, 18:35   

Nowa Fantastyka 8 (419) 2017

Trzy zapałki - Marcin Rusnak
Opowiadanie antywojenne, biorące za temat spustoszenie jakie wojna czyni w psychice człowieka. Niby nic specjalnie nowego ale bardzo dobrze napisane (poza drobnymi niezgrabnościami, które powinna wyłapać odrobinę uważniejsza korekta). Pan Rusnak pisze bardzo ładnym, dojrzałym stylem, elegancko, bez udziwnień, bez prostactwa.
8/10

Kląkanie na zapóźniku - Krzysztof Filipowicz
Opowiadanie napisane bardzo zgrabnie, autor panuje nad piórem. Fabularnie nieskomplikowane ale nie o to tu chodziło. Oryginalny świat/pomysł choć koncepcyjne zapożyczenie z Lema bardzo wyraźne, podobnie z humorem, bardzo przyjemny, odrobinę lemowski.
8/10

Ja to nie ty - Ted Kosmatka
Kolejne z serii, co to będzie gdy zamkniemy umysł w krzemie. Napisane porządnie, pomysł problemowy też ok, ale rozwinięcie gdzieś tam nie do końca się zapina.
6,5/10

Retrospektor - Thomas Coraghessan Boyle
I znów o przyszłych możliwościach technicznych i ich wpływie na nasze życie. Tym razem autor rozważa możliwość uzależnienia się od elektronicznie wzmacnianych wspomnień o osobie którą straciliśmy. Napisane ok, pomysł ok, ale wykonanie problemowe oraz rozwiązania techniczne przedstawione w opowiadaniu raczej nie ok. Średnio mnie autor przekonał do swojej wizji. Ale w sumie nie było to najgorsze.
6/10

Upiór umarłego - Shawn Speakman
Decydowane najsłabsze opowiadanie numeru. Jakiś demon próbuje zdobyć jakiś miecz magiczny, żeby zrobić jakieś magiczne łupu cupu i tak chodzi se po dzisiejszej Anglii i bredzi. I tak nie bardzo wiem po co to i na co i dla kogo. A że napisane dość przyzwoicie to niech będzie.
4/10

Publicystyka:
Wielgosz wieszczy upadek cywilizacji z powodu braku zdrowego sceptycyzmu. Potem sporo o Kingu, co mnie zwykle interesuje śladowo ale Łukasz Wiśniewski opowiada o Mrocznej wieży fajnie bo osobiście. Wywiad z Kosmatką +/-. Żartobliwie o jedzeniu w kosmosie, w sumie nic specjalnie ciekawego. U Parowskiego trzecia część jakiejś radiowej pogadanki składająca się głównie z banałów, truizmów i frazesów (tak, wiem że to synonimy). Dalej wywiad z młodymi zajdlowcami, nie wiem o czym był. Kosik o społecznych kierunkach rozwoju internetu, trochę na pół gwizdka. Na zakończenie Orbitowski ciekawie o marnym filmie czyli nic nowego.

Recenzje:
Książka Malinowskiego dostała pięć gwiazdek na sześć możliwych. Po czymś takim to już mi się naprawdę nie chce czytać tego działu. Szczęśliwie Wronka ze swoją recenzją Silverberga był wcześniej, dobrze zrobiony tekst.

Całość
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-10-09, 17:11   

Fantastyka Wydanie Specjalne 3 (56) 2017

Duże zmiany w Suidarnae - Eugeniusz Dębski
Postacie stereotypowe, fabuła bez sensu. Narracja infantylno-naiwna, coś jak komedie z lat osiemdziesiątych. Styl akceptowalny, EuGeniusz nigdy mistrzem pióra nie był ale lata praktyki zrobiły swoje i jest przyzwoicie. W zasadzie nie wiadomo po co to pisać i po co czytać.
3/10

Hotaru - Maria Dunkel
Quasi-Japonia, jakieś pomieszanie fantasy z cyberpunkiem. Dziewczynka szkolona na zabójczynię, gdzieś tam idzie, coś się wydarza, problemy się nawarstwiają, dużo trupów, dziewczynka idzie dalej. Ale ładnie napisane, przyjemnie się czyta.
6/10

Diazepina - Andrzej W. Sawicki
Z cyklu "w jakim marnym kierunku ten świat zmierza" czyli co dalej z konsumpcjonizmem, portalami społecznościowymi i w ogóle społeczeństwem i technologią. Niby przewrotna trawestacja baśni ale prosta jak drut i nudna. Na do datek zamiast gotowego tekstu mamy brudnopis - literówki, ortografy, niezgodności gramatyczne - tragedia.
4/10

Błazen - Michael J. Sullivan
Zwykły quest erpegowy w podziemiach i że trzeba być normalnym, uczciwym człowiekiem a nie tchórzliwym i pazernym. Humor zetlały już w latach osiemdziesiątych.
4/10

Etyczna herezja - Sam Sykes
Nareszcie cos dobrze napisane, a nawet bardzo dobrze. I pod względem literackim i stylowej narracji. Temat i fabuła niby banał ale ujęte od nietypowej strony. Koncept opowiadania opiera się na konstrukcji psychologicznej bohaterów. Ładne.
7/10

Raj jest na planecie X - Desirina Boskovich
Jest jakiś koncept, są jakieś rozważania nad ludzką naturą ale jakieś to niedopracowane, nie do końca ogarnąłem zamysł autorki. Psychologicznie jednak płytkawe.
5/10

Nieuwiązany rycerz - Shawn Speakman
Nie ogarniam tytułu. Co będzie następne? Niedogolony? Nieheblowany? Niewymłócony? Autor namieszał co się zowie. Światy alternatywne, portale międzyświatowe, wampiry (pierwszym wampirem był Łazarz :) ), zombie z wampirów, legendy arturiańskie, tajemnice watykańskie i takie tam. Legendy arturiańskie w zasadzie dyskwalifikują u mnie autora, ten trup powinien już dawno spróchnieć i rozsypać się w pył niepamięci, a dodatkowo jeszcze wampiry i zombie. Może być większy upadek? Na dodatek opowieść bzdetna ale o dziwo napisana stylowo, z klimatem. Opowiadanie wygląda na prolog powieści bo kończy się nijak. Ja po to z pewnością nie sięgnę ale podejrzewam, że pewne grono fanów się znajdzie.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-10-17, 13:28   

Nowa Fantastyka 9 (420) 2017

Na okładce duży napis "Fantastyka podwodna". I ani jedno opowiadanie na temat. Ech, żartownisie.

Nieważni - Przemysław Hytroś
Obcy, męska przygoda, społecznie wykluczeni, posthumanizm, kosmiczny western. Jest jakaś opowieść, niespecjalnie nowa fabularnie, jest jakiś wykreowany świat, niespecjalnie oryginalny, są postacie, niezbyt zgrabne. Do tego wszystkiego w miarę poprawny styl, choć z widocznymi brakami. Jakieś przesłanie? Chyba jest.
5/10

Operacja Reinigung - Konrad Zielonka
Koniec II wojny światowej, kompleks Riese, niemieckie tajne projekty. Do podziemi wchodzi drużyna matołków i mamy horror bo podziemniaki ich mordują. Zasadniczo mocno wtórna nuda poprawnie zapisana.
4/10

Improwizowany demon wybuchowy - Dan Wells
O tym jak z demona-gremlina trał przeciwminowy zdziałali by Talibów pognębić. No i oczywiście nie wszystko poszło jak trzeba. Dość krótkie, sympatycznie żartobliwe opowiadanie. Językowo bez zastrzeżeń.
7/10

Przewodnik - Maria Galina
By były możliwe międzygwiezdne podróże potrzebny jest tandem pilot-człowiek i psopodobny Argus-nawigator. Łączy ich specyficzna więź telepatyczna, na tyle trwała, że jest nie do zerwania i trwa do końca życia. Taka para, z nie wiadomo za bardzo jakich przyczyn, idzie w odstawkę i osiedla się na Ziemi ale ludzi to wilcy i wszystko idzie źle. Taki lemowski Powrót z gwiazd w pigułce, w stylu też lemowskim.
6/10

W rękach losu - Carrie Vaughn
O priorytetach i dylematach. Lepiej ruszyć z posad bryłę świata czy sprawić, że jedno dziecko będzie przez chwilę szczęśliwe? I o czymś tam jeszcze. Ładnie napisane.
7/10

Publicystyka:
O Romero twórcy zombie kina, jak kto lubi. Następnie szumnie zapowiadany na okładce artykuł o fantastyce podwodnej ale chyba zbyt skrótowo. Dalej wywiad z Wattsem. O ile zazwyczaj lekceważę mocno wywiady z twórcami fantastyki, bo bredzą zazwyczaj, tak tym razem mamy świetną rzecz. Najlepszy punkt numeru literaturę wliczając. Potem coś o dziwadłach komiksowych, nie czytałem i Parowskiego zapis radiowej dyskusji odcinek kolejny, też nie czytałem. Pierdoły. Haska i Stachowicz sympatycznie i ciekawie o polskim przedwojennym kinie fantastycznym. Kosik o antropocentryzmie-narcyzmie, poprawnie i tyle. Kołodziejczak w sumie nie wiem o czym. Szufladach? Nie wiem. Na zakończenie Orbitowski ładnie o wilkołakach i filmie Wer. Podobno z głębią ten film.

Recenzje:
Kto chce to niech to czyta.

Słaby numer
6/10 z czego 20% wartości to wywiad z Wattsem.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-11-25, 18:42   

Nowa Fantastyka 10 (421) 2017

Ballada o memie i jego zabójcy - Jakub Nowak
Przeczytałem może jedną trzecią tekstu i dałem spokój, szkoda życia. Zabawa formą jakich było wiele, nużąca, jakaś tam nudna wizja przyszłości bez polotu, do tego fabularny bełkot pełen mowy-trawy. Kompletna porażka.
1/10

Chwała - Przemysław Zańko
Protest antywojenny, wojna trojańska od strony prostego wojownika przeprojektowana na jakiś steampunkowo-oniryczny świat. Takie tam, dobrze, że krótkie.
4/10

Wymiana kulturowa - Sylwia Finklińska
Pierwszy kontakt na wesoło. Po prawdzie, to miało być wesoło a wyszło tak se. Żart raczej z brodą a i wykonanie co najwyżej średnie.
5/10

Złudzenia dla smokobójcy - Harlan Ellison
Mokry sen zakompleksionego, pryszczatego gimnazjalisty. Co śmieszniejsze, to nie jest zdanie metaforyczne. Na dodatek w ostatnim akapicie autor otwartym tekstem wyjaśnia przesłanie opowiadania, bo wiadomo, czytelnik to idiota, żadnych wniosków nie jest w stanie wyciągnąć samodzielnie. No i to przesłanie mogłoby ostro iść w konkury w turnieju o coelhizm roku.
1/10

Śliczna Maggie Dolarooka - Harlan Ellison
Interesujący pomysł chociaż wykonanie narracyjne z grubsza ciosane, z zakończeniem, którego, otwarcie przyznaję, nie ogarniam. Ogólnie rzecz biorąc utwór opowiada o przegranym życiu. Fajne.
7/10

Odrzuceni - Harlan Ellison
Prosta fabuła, prosty, niezbyt pogłębiony przekaz. O tym, że wyrzutki społeczne mają przechlapane, zawsze i wszędzie a pozostała, prawilna, część społeczeństwa, en masse, to szuje i kołtun.
5/10

Publicystyka:
Na początek Marek Starosta dość ciekawie o obawach związanych z rozwojem AI. Potem reklamówka Comic Con, ominąłem. Krzysztof Sokołowski pisze o Harlanie Ellisonie, bohaterze działu zagranicznego numeru, przedstawia i wydobywa na powierzchnię głębię jego utworów. Niespecjalnie mnie przekonał, zwłaszcza w kontekście próbek literackich. Wywiad z Robin Hobb przejrzałem pobieżnie, nie moja działka, wywiad jak wywiad czyli pitu pitu. Następnie znów Marek Starosta, tym razem o kuchni ze świata Star Treka. O ile samo uniwersum w zasadzie dla mnie nie istnieje o tyle sam artykuł sympatyczny i z jajem. Dyskusję pod egidą Macieja Parowskiego, o polskich superbohaterach, ominąłem rzuciwszy okiem tu i tam. W tym numerze rozpoczyna serię porad literackich tuz sceny kryminalnej, Wojciech Chmielarz. Jego felieton to rodzaj ekspose. Zobaczymy jak będzie z realizacją. Rafał Kosik chyba się wypsztykał z tematów, bo to już kolejna banalna i niezbyt udana wypowiedź. Tomasz Kołodziejczak zaś prezentuje oryginalne podejście do tematu światotwórstwa w utworach literackich. Na zakończenie Łukasz Orbitowski ze swą zwykłą klasą zachęca do obejrzenia kolejnego horroru.

Komiks:
W tym numerze pojawia się komiks, który jak zrozumiałem, będzie stałą rubryką. Lil i Put autorstwa Macieja Kura i Piotra Bednarczyka to niestety start niezbyt udany. Z autorami spotkałem się kiedyś przy okazji Obłędu Hegemona. Marnie oceniłem wtedy ich wysiłki i wydaje się, że przy tym pozostanę. Historyjka wyjątkowo drętwa, humor niewybredny i płaski, zaś rysunki brzydkie. Patrzenie na postacie głównych bohaterów sprawia mi przykrość estetyczną. To się raczej nie zmieni ale może poziom przyszłych fabuł choć odrobinę podskoczy. Acz nie spodziewam się za wiele.
Scenariusz 3/10, grafika 4/10.

Recenzje:
Ktoś mnie skrytykował za nadmierne krytykanctwo jakie przejawiam w ocenach tego działu. Trochę to trwało ale w końcu przyszedł czas na refleksję. Czemuż tak czynię. Po rozważeniu wyszło mi, że z żalu. Życzę pismu jak najlepiej i chciałbym, by osiągało wyżyny. Niestety zamieszczane tu recenzje, w swej masie, są dla mnie bezwartościowe. Gdy rozważam zakup książki, nigdy nie biorę pod uwagę drukowanych tu opinii. Nigdy. Nie z jakiegoś wyrachowania czy złośliwości. Zwyczajnie nawet mi to przez myśl nie przejdzie.

Numer jubileuszowy. Trzydzieści pięć lat istnienia pisma. W mojej ocenie świętowanie wyszło bardzo słabo. Poza jednym przyzwoitym opowiadaniem reszta jest zupełnie do kitu.
4/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-12-07, 15:40   

Nowa Fantastyka 11 (422) 2017

Z otchłani - Paweł Mateja
Niestety groza, niestety schematyczne ale napisane bardzo dobrze. Bardzo dobrze stylistycznie, bardzo dobrze poprowadzona narracja. Wzbudza emocje. Warto.
7,5/10

Wybór - Anna Łagan
Znów groza. Jakaś tam wariacja nad bóstwami, bożkami. Starożytny Indiana Jones i Świątynia Zagłady w skrócie i uproszczeniu i na serio. W sumie daje radę.
5,5/10

Czerwień i biel - Dawid Juraszek
Eterycznie, nostalgicznie i bardzo, bardzo oldskulowo. Smaczne, z wyczuciem.
7/10

Diabeł i meskalina - Łukasz Suskiewicz
Groza jeszcze raz. No ileż można? O tym, że naćpany może spotkać diabła. Ale takiego serio, serio przerażającego. No też mi nowina. Ale ładnie napisane.
5/10

Wezwanie - Jim Butcher
Zatargi między wilkołakami i wampirami i magami w krymino-sądowym anturażu. Nuuuda. Ela Graf zrobiła podobne, znacznie lepiej.
4/10

Zaraza - Ken Liu
Dość pospolite post-apo w bardzo zgrabnej miniaturze. Delikatnie odmienna perspektywa, acz nie jakoś specjalnie oryginalna.
6/10

Rozczarowujące opowiadanie - Robert Shearman
Przesympatyczne, oryginalne, z jajem napisane opowiadanie. O tym, że nie wszystko musi być idealne a po prawdzie to zwykle lepiej jak nie jest.
9/10

Wszystkie dziewczyny szaleją za Michealem Steinem - David Anthony Durham
Kociarskie opowiadanie z ładnym humorem i dość ciekawym pomysłem. Co kot robi po śmierci. Sympatyczne.
7/10

Publicystyka:
Reklamę Comic Conu ominąłem. Coś tam o Thorgalu, ominąłem. Przeczytałem zaś artykuł Łukasza Wiśniewskiego o cudownych substancjach - typu melanż, kryptonit, itp. - z fantastycznych światów. Fajny pomysł, choć czuję niedosyt, zbyt skrótowo. Dalej coś o The Walking Dead, ominąłem. Star Treka też ominąłem, i dla odmiany Harry'ego Dresdena też ominąłem. Chyba odklejam się od profilu problemowego NF. Przeczytałem Parowskiego tekst o wpływie fantastyki na rzeczywistość PRL-u w ogóle i człeka w szczególe. Całkiem ok. Haska i Stachowicz opowiadają o przedwojennym musicalu sf, ciekawa rzecz. Wojciech Chmielarz w swym poradniku dla literatów proponuje crossovery gatunkowe. Rafał Kosik zahacza o getto fantastyczne, dzieli się wrażeniami z kina, o zadaniach sztuki? Nie bardzo może się zdecydować a wszystkie te kotlety jednako odgrzewane. Tomasz Kołodziejczak zajmuje się paradoksami prekognicji, i jakoś znajduje niszę dla siebie w tym temacie. Łukasz Orbitowski zaprasza do nudnego filmu grozy. Ożywiające.

Komiks:
Następna odsłona zainaugurowanego numer wcześniej konceptu autorstwa Macieja Kura i Piotra Bednarczyka czyli przygody Lila i Puta. Bez zmian czyli bardzo słabo. Żart zjełczały i brzydki.
Scenariusz 4/10, grafika 4/10.

Recenzje:
Przeczytałem tylko tekst Rafała Kosika o książce Wojciecha Orlińskiego - Lem. Życie nie z tej ziemi. I to jest dobra recenzja. Resztę ominąłem.

Przyzwoity numer od strony literackiej, reszta coraz mniej w moim guście.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-12-27, 20:58   

Fantastyka Wydanie Specjalne 4 (57) 2017

Blastema - Tomasz Suwalski
Zaczyna się fajnie, mikropomysły z kierunkami rozwoju medycyny w miarę ciekawe. Ale to wszystko. Im dalej tym gorzej. Pomysł na fabułę po prostu głupi, prowadzenie wątków kompletnie bez sensu i logiki, bohaterowie z jakiejś tam niezbyt odległej, ale jednak przyszłości, wyposażeni są w mentalność dziewiętnastowiecznych chłopo-robotników. Sytuacja bardzo zaskakująca, ponieważ jakiś czas temu czytałem opowiadanie zatytułowane Trzecie helisa tegoż autora, umieszczone w bardzo podobnym anturażu, i była to rzecz bardzo dobra pod każdym względem. Wygląda to tak jakby autor postanowił stworzyć na szybko klona i kompletnie się nie przyłożył. Dodatkowo mamy tu sporo błędów technicznych redakcji, np. pozostawianie błędnych wersji wraz z poprawnymi. No i ani autor, ani redakcja nie rozróżniają znaczenia słów zaadoptować i zaadaptować. Koncepcję literówki można raczej pominąć, jako że rzecz się powtarza.
1/10

Wyprawa Koj Choruna - Artur Laisen
Pomieszanie Kirinyagi z prozą Le Guin w klimatach mongolsko-indiańskich czyli autor blisko ociera się o mistrza Coelho. Ale napisane sympatycznie, ze swadą i humorem. Czyta się fajnie. Rzecz z pogranicza opowieści przygodowej i przypowieści. Najfajniejsze jest tu gonienie króliczka bo samo zakończenie jakieś takie...
6,5/10

Pocałunek człowieka bez twarzy - Jarosław Łukasiński
Fajny pomysł, niezłe wykonanie, momentami zaskakuje (co nie jest częste). Zabawa horrorem w warstwie meta bardzo bardzo, chociaż sama fabuła raczej prosta i dość banalna, zwłaszcza słabiutkie zakończenie.
6/10

Czas Dżabrokłapa - Dmitrij Kołodan
W klasie opowiadania, sążnista kobyła. Dałem spokój po jednej czwartej. Z naszego punktu widzenia rzeczywistość kompletnie dziwaczna a autor ma ambicję opowiadać w ten sposób by jak najdłużej trzymać nas w nieświadomości co do mechanizmów spajających ten świat. Taka metoda męczy mnie i irytuje niemożebnie, utrudnia skupienie się na fabule, która bardzo długo sprawia wrażenie nielogicznej i pozbawionej sensu. Dla mnie to bełkot nie warty poświęconego czasu bo na koniec, najprawdopodobniej, intryga okaże się jakoś tam logiczna ale prawdopodobnie banalna jak schabowy z kapustą. Taka tam publiczna masturbacja autora. Patrzcie jaki jestem sprytny i wybitny. Niesmaczne.
1/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2018-12-28, 16:03   

Fantastyka 2 (5) 1983

Podróż - Philip K. Dick
A co, jeśli umysł hibernowanego w wieloletniej podróży kosmicznej kolonisty, wróci do świadomości i będzie przez lata narażony na ciągłą deprywację sensoryczną? Czyli typowe dla autora pytanie o świadomość. Dobrze zrobione
7/10

Czas na 3. Alei - Alfred Bester
Czy warto poznać przyszłość? I jaki byłby tego koszt. Nic wybitnego, prosty koncept, proste rozwinięcie.
5/10

Ersatz wieczności - Alfred Elton van Vogt
Dziwna planeta oferująca rodzaj nieśmiertelności. Jakiś pomysł, nie całkiem przemyślany, nie do końca wiadomo co autor chciał przekazać.
4/10

Deflacja 2001 - Bob Shaw
Krótka, zgrabna humoreska, człowiek i jego organizacja społeczna w krzywym zwierciadle. Ładne.
7/10

Animatorzy - Sydney James Bounds
Pre-zombie w kosmosie. Nudnawy akcyjniak bez specjalnej głębi.
3/10

Metro - Andriej Pieczenieżski
Alegoryczne przedstawienie losu człowieka zniewolonego. Bardzo dobre opowiadanie.
8/10

Umarł w butach - Andrzej Zimniak
Bezpretensjonalny żarcik oparty na ciekawym choć prostym pomyśle.
7/10

Sekret czwartej planety - Krzysztof Kochański
Odwieczne pytanie o sens istnienia, tym razem w społeczeństwie automatów i robotów. Nie najgorsze.
6/10

Zapomnij o Ziemi - C. C. MacApp (część 3)
Ziemia po zagładzie, przegrała wojnę z obcą cywilizacją (tak w ogóle, to tych cywilizacji jest trochę i ciut ciut i zajmują jakieś trudne do pojęcia przestrzenie/obszary wszechświata). W kosmosie zostało kilkuset mężczyzn, bez kobiet, co naturalnie nie wróży najlepiej ludzkiej rasie i skutkuje degeneracją niedobitków. Aż nagle okazuje się, że kobiety gdzieś tam jednak są ale za informację gdzie, trzeba zapłacić na kilka sposobów, a głównie chodzi o to by włożyć palce między drzwi a futrynę i sprowokować wojnę między galaktycznymi imperiami. Niemal wszyscy zdolni do noszenia broni (czyli w zasadzie wszyscy), stadem, zgłaszają akces i zabierają się ochoczo do awantury.

Pomysł i scena zakrojone są bardzo szeroko lecz opisane krańcowo skrótowo, to w zasadzie koncept sagi. Jest tu mnóstwo miejsc i sytuacji które aż się proszą o szersze potraktowanie a załatwione są kilkoma akapitami. Dodatkowo bóg z maszyny ma tu pełen etat i nadgodziny.

Leżą i kwiczą: konstrukcja psychologii postaci, pomysł na obce rasy (wszystkie zachowują się tak samo i przypominają angielskich dżentelmenów z połowy XX w.), procesy socjologiczne. Ogólnie jest naiwnie i infantylnie.

Warsztat literacki mierny, tłumaczenie równie kiepskie. Narracja monotonna, jednostajna, bez polotu. Emocje aż kipią w opisach, czytelnik pozostaje chłodny, bez wzruszeń.

Ciekawy jest pomysł na grawitację i późniejsze rozwinięcie w postaci koncepcji napędu grawitacyjnego. Acz gdy autor uderza w szczegóły fizyczne zaczyna być słabo.
Tu i tam są pomysły, które mogły być brylantami gdyby nie amatorka wykonania.

Oczywiście te zarzuty stawiane są z punktu widzenia dzisiejszego czytelnika. Pół wieku temu pisało się inaczej i powieść mogła być odbierana znacznie lepiej. Niestety bardzo się zestarzała, myszką nie trąci a cuchnie na odległość i dziś raczej nie jest warta lektury.
4/10

Publicystyka:

Numer poświęcony Philipowi K. Dickowi, oprócz opowiadania mamy tu teksty przybliżające jego osobę, jest też recenzja powieści.

Poza tym Andrzej Niewiadomski o odwiecznej potrzebie zabawy w boga i próbach stworzenia mechanicznej/żywej istoty, golema, robota czy innej AI. Zabytkowe studium "Fantastyka" Karola Irzykowskiego z 1918 roku, czasem budzi lekki uśmiech a czasem szacunek. W słowniku autorów Maria Buyno-Arctowa i Stefan Buszczyński oraz kilka pożółkłych kartek tego ostatniego. Mamy też wczesne rozważania nad zmianami klimatycznymi, paleoastronautykę i zalecenie otwartości w nauce, to co dziś nie do pomyślenia, jutro może być elementarzem. Poza tym o sytuacji wydawniczej, fandomie na Węgrzech, kilka ciekawostek naukowych i, po raz pierwszy, listy od czytelników.

Recenzje:
Przybliżane są Słoneczna Loteria Dicka i antologia najlepszych opowiadań roku 1980 pod redakcją Terry Carra.

Komiks:
Tym razem pierwsza część większej historii z Funky Kovalem w roli głównej. Nie idealna, ale znacznie lepsza od poprzednich krótkich historyjek.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Całość 7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-02-28, 10:10   

Nowa Fantastyka 12 (423) 2017

Lot pułkownika - Bartek Biedrzycki
Opowiadanie oparte na prawdziwej historii pułkownika Władimira Michajłowicza Komarowa, radzieckiego kosmonauty, który zginął w imię politycznych racji. Fantastyczna jest rzeczywistość, choć mocno w tle. Alternatywnie Niemcy przegrały II wojnę w 1941 pod wspólnym naciskiem armii polskiej i radzieckiej, Stalina odsunięto od władzy a komunizm choć z problemami, to sprawdza się znacznie lepiej. Sumarycznie daje to Polskę biorącą pierwsze miejsca w wyścigu kosmicznym.
Napisane sprawnie choć nie bez drobnych potknięć. Poza tym pomysł dość interesujący i czytało się przyjemnie.
7/10

Zanim złożysz ofiarę, ustaw nowy status - Justyna Lech
Ekstrapolacja rozwoju cywilizacji a konkretnie do czego doprowadzi rozwój mediów społecznościowych. Plus fascynacja kulturą przedchrześcijańskich Słowian i krzyżówka techniki z mistyką. Zacząłem w miarę zainteresowany ale z każdą kolejną stroną to zainteresowanie spadało. Nic specjalnie nowego, fabularnie słabizna, literacko przeciętność.
5,5/10

Nieśmiertelność - Romuald Pawlak
Świetny szort, dobrze napisany, nie rozwleczony bez potrzeby i z oryginalnym pomysłem tudzież kilkoma płaszczyznami podanymi nienachalnie. Nieoczywisty kierunek rozwoju AI. Zdecydowanie najlepsza pozycja numeru.
8,5/10

Real - Django Wexler
Opowiadanie mocno pokrewne temu co przedstawiła w tym numerze Justyna Lech. Zamiast mediów społecznościowych mamy mobilną grę, która przenika się ze sferą magii czy czegoś takiego. Podobnie niewybitne, zyskuje językiem, prawdopodobnie dzięki osobie tłumaczki Agnieszki Hałas.
6/10

Sala Diamentowej Królowej - Anthony Ryan
Taka tam fabuła fantasy klasy Kota w Butach. Napuszona, bez cienia dystansu, męcząca tym stałym na baczność. Jedyne co się udało to atmosfera przygnębienia i mroku. W sumie może trudno o dystans przy takim założeniu. Tak czy siak, kolejne niewybitne opowiadanie, które tym razem nie zyskuje na tłumaczeniu a tym bardziej na redakcji.
5/10

Kamienna wojna - Ted Kosmatka
Fajny pomysł, choć zerżnięty odrobinę z zimnej wojny. Pewne magiczne właściwości kamiennych ludzi doprowadzają do klinczu między królestwami. Narracja schludna, ciekawie poprowadzona, fabuła raczej typowa dla zagadki logicznej, ale brak tu puenty dzięki jakiemuś całkiem odczapnemu zakończeniu. Niemniej, przyjemna lektura.
7/10

Publicystyka:
Postęp w genetyce, ok. Apokryficzne/Kanoniczne wersje podwątków Gwiezdnych wojen, niech będzie. Opowieść wigilijna jako inspiracja dla fantastów, spoko. Wywiad z jakimś Maberrym, ominąłem, szkoda życia. No i coś w miarę ciekawego, fantastyczne wątki w twórczości Janusza Majewskiego. Parowski dalej o PRL-u, widać dzisiejsza rzeczywistość polityczna mocno mu odświeża pamięć. Chmielarz jakoś chaotycznie i nieprzekonywająco o naturalnym środowisku kryminału. Kosik zastanawia się, czy można robić dobrze ludziom na przekór, choćby upierali się przy swojej głupocie, a Kołodziejczak ulega fascynacji grami planszowymi a w szczególności ich instrukcjami. Łukasz Orbitowski jak zwykle interesująco o kolei i węgierskich Kontrolerach.

Komiks:
Graficzny dowcip mocno średnich lotów czyli ciąg dalszy Lila i Puta w wykonaniu Macieja Kura i Piotra Bednarczyka. Bez zmian czyli bardzo słabo.
Scenariusz 4/10, grafika 4/10.

Recenzje:
Niech będą. Chociaż jakoś zgrzyta mi recenzowanie uznanej powieści, wydanej w 1972 roku, a obecnie któryś tam raz z rzędu wznawianej. Wygląda to, jakby młody recenzent potrzebował tytułu to własnej biblioteczki i postanowił przytulić gratisa.

Całość to mocny średniak, bardzo przeciętny, poza jednym wyjątkiem, literacko i podobnie jeśli idzie o resztę zawartości.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-26, 06:16   

Nowa Fantastyka 1 (424) 2018

Sprzężenie pasożytnicze - Konrad T. Lewandowski
Modna dziś fantastyka bliskiego zasięgu, ekstrapolująca trendy technologiczne, społeczne, itp. Czyli posthumanizm, koncepcja nienowa, niemniej sposób rozwinięcia oryginalny i ciekawy. Fabuła, jak zazwyczaj, to najmniej istotny element, podobnie postacie. Zdecydowanie ważniejsza jest tu konstrukcja rzeczywistości. I trzeba przyznać, że sumując to wszystko z lekkim piórem Przewodasa, dostajemy rzecz zgrabną, z humorem i sensem.
[b]7/10[/b]

W cieniu jądra półleżąc - Adam Dzik
Sny, jako główny motyw twórczości fantastycznej, zawsze wzbudzają we mnie dodatkowe poziomy sceptycyzmu i ostrożności. To po prostu trudny temat do ogarnięcia. I opowiadanie Adama Dzika to potwierdza. Bo chociaż sny potraktowane są tu bardziej od strony technicznej, a przynależna oniryzmowi irracjonalność mieści się bardzo zgrabnie w swojej szufladce, i na dodatek, pomysł wiodący dobrze pomyślany i ciekawy, to jednak zakończenie całości trochę kanciaste, niezgrabne, jakby na skróty. Uproszczenia trącące banalnością, sprawiają wrażenia jakby autor się przestraszył, albo brakło umiejętności pociągnięcia dotychczasowej formuły w sytuacji większego skomplikowania. Niezłe opowiadanie z drobnymi wadami.
6/10

Gra - Michael J. Sullivan
Sullivan to żaden mistrz świata ale pisze bezboleśnie. Narracja dość zgrabna, choć ani temat rodzącej się przypadkiem sztucznej inteligencji nie jest nowy, ani sposób poprowadzenia fabuły niczego nie urywa. Ot, poprawne opowiadanie jakich wiele.
5/10

O starciu sił zła, to jest upadku Kethi - Anthony Ryan
Historia fantasy, kronikarska opowieść o losie narodów i bohaterów. Z przyzwoitą wyobraźnią ale bez specjalnej werwy.
Zastrzeżenia mam do pracy tłumacza, pana Piotra Zawady. Przede wszystkim, używa słów których nie rozumie - myli statut ze statusem, "osławiony" umieszcza zupełnie w poprzek kontekstu, itp. Redakcja/korekta tekstu też ewidentnie leży i kwiczy.
5,5/10

Dzień ślubu - Jake Kerr
Klasyczna sytuacja końca świata i oglądanie przez lupę reakcji ludzkości z jednej strony a pojedynczych osobników z drugiej. Nihil novi sub sole. Delikatny uśmieszek wzbudza umieszczenie w centrum narracji czarnoskórej pary homoseksualnej. Ja wiem, niby czemu nie, ale mimo wszystko. Ale i tak mnie to bawi. Umówmy się, że wychodzi ze mnie zaścianek.
I znów mamy problemy z tłumaczeniem. Tym razem pani Patricia Sørensen odpowiada, za kalki językowe z angielskiego w rodzaju "w dół korytarzem".
5,5/10

Publicystyka:
Fajny koncept przyjrzenia się fantastyce pod względem kulinarnym w kilku tekstach. Brawo. Potem wywiad z jakimś zespołem muzycznym, przebiegłem wzrokiem po łebkach. Potem J. Rzymowski odrobinę na siłę wyciąga koncepcję "pokolenia goonies". Niby można w tym znaleźć wspólne cechy jakiegoś nurtu, ale to bardziej cienki strumyczek niż silna rzeka. Potem Parowski o ideologii w fantastyce sprzed lat. Gdy dotarł do fantastyki religijnej to niemal zacząłem się śmiać w głos. Wszystkie przedstawione przez niego wnioski są błędne. Jeśli fakty nie zgadzają się z teorią, tym gorzej dla faktów. Artykuł o Frankensteinie ominąłem jako kompletnie poza moimi zainteresowaniami. W dziale felietonów Chmielarz o konstrukcji bohatera fantastycznego kryminału, Kosik o podróżowaniu z Google, a Kołodziejczak, odrobinę filozoficznie, o światach alternatywnych. Na koniec, jak zwykle interesująco, Orbitowski opowiada o własnych przeżyciach związanych z Ręką boga.

Komiks:
Lil i Put w standardowej kondycji. Brzydki graficzny dowcip na poziomie 4/10. Autorzy Maciej Kur i Piotr Bednarczyk.

Recenzje:
Żaden z recenzowanych tytułów nie znajdował się w polu moich zainteresowań. Ominąłem.

Numer jako całość na przyzwoitym, średnim poziomie.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2019-03-27, 15:51   

Tylko o NF tutaj? Czyta ktoś Fenixa? Tak z Ciekawości zapytam
_________________
 
 
Trojan 


Posty: 4574
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-27, 15:53   

ja czytam Złotego Smoka
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4942
Wysłany: 2019-03-27, 15:55   

Ale nie sprawozdajesz, więc się nie liczy. :P
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-27, 17:08   

Trojan, ten sam numer od dwudziestu pięciu lat?

Toudisław, jakiego Fenixa?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4574
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-27, 17:46   

Całe 4 numery.... albo 5?
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-27, 18:05   

To prawie wszystkie.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2019-03-27, 22:44   

Fidel-F2,
https://fenix-antologia.pl/2019/03/24/zajdel-i-autorzy-fenixa/?fbclid=IwAR1NxezCFPI__R6A2eQiHfc5dguyvZo61EAWmyiCKOZnrxIluTlPg3HrptA

Tego :)

Straszna posucha w magazynach literackich :/
_________________
 
 
Trojan 


Posty: 4574
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-27, 23:25   

Z perspektywy lat - najlepszym czasopism em na polskim rynku F był przedruk IASFM (ASF)
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-28, 01:39   

Toudisław, nie. Już nie pamiętam czemu rzecz nie zachęciła. I pewnie już nie istnieje.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2019-03-28, 22:20   

Istnieje i działa prężnie.
_________________
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-29, 02:58   

Z tą prężnością to raczej taka figura retoryczna.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12588
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2019-03-29, 09:35   

Działa prężnie jak na swoje bardzo skromne możliwości ;)
_________________
Buk, Hodor, Dziczyzna
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-31, 16:16   

Nowa Fantastyka 2 (425) 2018

Ciemność - Michał Ochnik
Anturaż do bólu schematyczny. Krasnoludzka kopalnia w świecie gdzie nieludzie są słabo tolerowani. Do tego jakaś cthulhupodobna istota. Tyle że to wszytko to pretekst, tło, fabuła, itd., by zobrazować naszą rzeczywistość, z jej nierównościami, nacjonalizmami, rasizmem, i całą resztą tej paczki. Tekst zaangażowany, humanistyczny, nawołujący do szacunku dla innych. Literacko dwojaki. Technicznie zupełnie w porządku, gładki i wciągający, grzeszący jednak pewną naiwnością, zbyt łopatologicznym przedstawieniem problemów. Linię ma nasz autor słuszną, rzemiosło niezłe ale nad artyzmem musi jeszcze popracować.
6,5/10

Z latopisów białej ziemi - Jakub Juszyński
Interesująco skomponowany świat quasi-historycznej wschodniej Europy sprzed wieków, w miarę zgrabna próba pójścia za tym przy tworzeniu języka, acz nie bez potknięć, i niestety niewielki sens fabularny. Wygląda to jak pierwszy rozdział powieści. Trochę poznaliśmy świat, bohaterowie wyruszyli iiiii..., no właśnie nic więcej, koniec. I w kolejnych rozdziałach moglibyśmy dowiedzieć się o co kaman. Tyle, że dalszych rozdziałów nie ma.
6/10

Spacer po pustyni - S.R. Masters
Geek komputerowy trafia na legendarną, bardzo rzadką, grę sprzed wielu lat. I jest dziwnie. Jakiś pomysł jest, jakoś się rozwija, potem doklejony drugi pomysł od czapy, psujący konstrukcję i żałosne zakończenie. Napisane przyzwoicie. Taka tam słaba średniawka.
4/10

Zawsze w cenie - Naomi Novik
Nieśmieszna humoreska z życia pośrednika nieruchomości w świecie urban fantasy, gdzie na każdym kroku potykasz się o wampira czy innego zmiennokształtnego. No i ci nieludzie kupują mieszkania i mają życzenia. I koniec.
Żenująca kupa.
1/10

Złączeni na wieczność - Joe Haldeman
Odrobinę ckliwa historyjka romansu koszarowego, z jakimiś tam głębiami, choć niekoniecznie bardzo głębokimi. Ale bardzo solidnie napisana. Dobrze się czytało.
7/10

Publicystyka:
Pogłębianie modyfikowanego węgla, historia AD&D i wywiad z Julianem Gloverem, aktorem. Niech będzie. Potem znowu jakiś superbohater, bleee. W drugiej części Parowski wspomina. Z odcinka na odcinek coraz głupiej i z coraz mniejszym sensem. Dalej Marek Starosta dość ciekawie o rozwoju AI, Peter Watts daje znak, że żyje, Rafał Kosik o determinantach losu i historii, Tomasz Kołodziejczak o specyfice i roli antologii a Wojciech Chmielarz o konstruowaniu literackiej zbrodni. Wszystkie felietony przyzwoite, żaden wybitny. Na zakończenie Orbitowski, jak zwykle bardzo przyjemnie. Tym razem o Dark waters.

Komiks:
Lil i Put autorstwa Macieja Kura i Piotra Bednarczyka, jak zwykle słabo.
Scenariusz 4/10, grafika 4/10.

Recenzje:
Nie czytałem, żaden tytuł mnie nie zainteresował.

Numer mocno niewybitny.
4/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7124
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-03-31, 16:25   

Ktoś ci za to płaci?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-31, 16:39   

Nie. Mam Aspergera.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 4574
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2019-03-31, 16:47   

Kto pisał o historii (A)d&d?

Bo już tutaj czaje błąd
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-03-31, 18:25   

Nie wiem. Numer w archiwum, nie chce mi się zaglądać.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7124
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2019-03-31, 19:53   

Cytat:
Kto pisał o historii (A)d&d?

KOŚCI ZOSTAŁY RZUCONE Andrzej Kaczmarczyk

Źródło: http://katedra.nast.pl/nowosci/26114/NF-02/2018/
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-05-11, 01:55   

Fantastyka Wydanie Specjalne 1(58) 2018

Flis - Bartosz Działoszyński
Historia alternatywna. Bizancjum nie upadło i Rzeczypospolita rozwija się pod jego wpływem. W tej rzeczywistości obserwujemy dość prostą historię. Ekwita/szlachcic małorolny, podejmuje się spływu by zbiory sprzedać w Dantychach/Gdańsku po lepszych cenach. Ot i w zasadzie wszystko. Ale pomiędzy, mamy obserwacje świata, rozważania rozmaite i trochę, chyba nie bardzo potrzebnej, magii. Zręcznie napisane, z rozumem, czyta się przyjemnie, z zainteresowaniem.
7,5/10

Dotyk zła - Grzegorz Gajek
Świat fantasy a w nim kryminał spod znaku Sherlocka Holmesa. Brutalna rzeczywistość, zaskakująca pointa, rozważanie moralne całkiem na serio. Wszystko to w całkiem wymyślonym świecie ale wyraźnie odnosi się do naszej realności. Warsztatowo bez zarzutu.
7,5/10

Pierwsze przyjście Kambiona - Tomasz Kaczmarek
Dość zgrabna dystopia, choć tu i ówdzie można odnaleźć pewne niespasowania. I ten świat jest głównym aktorem opowiadania, brak tu bowiem rzetelnej opowieści. Pojawiają się jakieś wydarzenia, nie wiadomo skąd i po co, niewiele z nich wynika. Wygląda to jak prolog czy może pierwszy rozdział powieści.
4/10

Panny dworskie. Opowieść barokowa y niesamowita - Krzysztof Rewiuk
Odrobinę mistyczna historia dworska w silnie donkiszotowskim sosie. Niegłupia, z napięciem, nieźle napisana.
7/10

Magiczne ziarenka - Django Wexler
Napędzany energią seksualną ekspres do kawy, przenosi bohaterów między rzeczywistościami, spełniając dziecinne marzenia o księżniczkowaniu. No żesz, ja pierdziu, co za kretynizm. Młodzież w wieku gimnazjalnym będzie zachwycona. Rzecz ratuje świetny warsztat i bardzo dobre tłumaczenie.
2,5/10

Rewolwerowa Śnieżka - Catherynne M. Valente
Westernowa wariacja baśni o Śnieżce i kurduplach podana w brutalnym kolorycie. Bujna wyobraźnia, gęsta faktura, mnóstwo obserwacji, lekko oniryczna rzeczywistość. Niby wszystko bardzo ok, ale nie dla mnie. Po pierwsze nie lubię remake'ów ogranych tematów. Te wszystkie, kolejny raz opowiadane, historie o królu Arturze, Robin Hoodzie, Śnieżce i innych Jasiach i Małgosiach nudzą mnie niepomiernie. Nim zacznę lekturę albo seans filmowy już jestem znużony. Druga rzecz to sposób narracji Valente. Zupełnie brak między nami jakiegokolwiek rezonansu. W ogóle mnie nie obchodziły losy bohaterki. Żeby nie ustawać w lekturze, zapierałem się wszystkimi kopytami i ciągnąłem ten wóz z węglem, droga była coraz bardziej stroma a finał tej katorgi ginął w mroku, wciąż się oddalając. Nie wątpię, że znajdzie się grupa czytelników, których to opowiadanie zachwyci. Niestety ja nie poczułem nawet odrobiny przyjemności ni satysfakcji z obcowania z tą prozą.
Koszmarna praca korekty a prawdopodobnie zupełny jej brak. Miejscami wygląda to jak brudnopis.
5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8466
Wysłany: 2019-06-11, 08:09   

Ma ktoś możliwość udostępnić elektronicznie w dowolnej formie opowiadanie Żmijowa ziemia Anny Łagan z Fantomu 3 (3) 2017?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Katedra


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,37 sekundy. Zapytań do SQL: 12