Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Zaginiona Biblioteka - spontaniczna sesja forumowa.
Autor Wiadomość
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-16, 22:23   

<Spogląda na Tan z nowym zainteresowaniem>
A więc zechcesz być moim adwokatem?
<kieruje wzrok tam, gdzie wskazuje Tanit>
Taaaaak, klimat faktycznie niepodrabialny...
<Przechadza się między regałami i natrafia na książkę "Byś jak Osama- samouczek terrorysty">
Tu jest wszystko... cud braku cenzury... <kiwa głową>
_________________

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-05-17, 07:34   

<zeskakuje z szafy i patrzy jej przez ramie. Po chwili drapie lekko literkę 's' i wychodzi 'b'>
Oj, brud się tu zapałętał ^^' <być jak Obama...>
Ale wiecie co wam powiem? Nie załapiecie czym jest biblioteka jak nie zaczniecie patrzeć... i widzieć.
<podeszła do wskazywanej półki... i po chwili odsunęła ją lekko na bok. W głębi był salonik, stolik, wygodne fotele.>
ZBooki lubią się czasami tak chować i takich miejsc jest tu pełno ^_^ To nie tylko korytarze półek z książkami...
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-17, 14:31   

<Saika śmiała się szczerze, bo tą jedną zmianą Tanit ukazała to, o co jej chodziło. Tytuł brzmiał: "Być jak Obama-samouczek terrorysty". Wciąż chichocząc, zostawiła biednego Rzymianina i zaciekawiona udała się w kierunku wskazanym przez Tanit>
Hej, Romek, idziesz z nami?
<zdążyła rzucić przez ramię, zanim weszła do pomieszczenia>
_________________

  
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6594
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-05-23, 22:24   

<Wygodnie siada w fotelu i włącza swój serial>Hm, ciekawe co tam zdziałali w bibliotece? Czy Czarna katana wreszcie trafiła do rąk Rzymianina?<Patrzy chwilę w ekran, orientuje się w sytuacji> Dziwne, minął prawie tydzień, a przysiągłbym, że akcja nie posunęła się nic, a nic.<Drapie się po głowie>Zupełnie jakby czekali aż zobaczę, co robią.
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2010-05-24, 10:30   

<wchodzi z opasłym tomem "Biblia na wesoło" pod pachą, siada w fotelu obok toto, nabija faję fajkowym zielem> co oglądasz? A ten sitcom o nas? Zajarasz?
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-24, 10:37   

Po prostu to Matrix. ;) <rzuca wesoło Mścicielka w sari>
Też w sumie czekałam na rozwój wypadków...
<patrzy przez szparę w drzwiach na przemoczonego Rzymianina>
No tak, mogłam się spodziewać...
<siada w fotelu, oddycha z ulgą i sięga po "Zapiski mistrza Linji".>
_________________

 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2010-05-24, 10:44   

<podaje fajkę mscicielce w sari> zajarasz Saika? Sproszkowałem "Autobiografię Winnetou", wyszedł niezły stuffik.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-24, 11:35   

Hmmmmmm... znajoma siedziała w mistyce indiańskiej... Może być fajne. xD
Ale ja nie palę, dziękuję. :)
Z resztą, katana jest bardzo ostra, mogłaby się komuś stać krzywda... ;)
<wzdycha, bo znów wyszła na sztywną... ale Saika zwyczajnie nie pali i już>

Chociaż...
Pal licho, spróbuję.

Uhu... mocne.
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-05-24, 19:13   

- Wiedziałem - mruknął, wygrzebując się spod sterty płonącej makulatury - wiedziałem, ze jak zlezą się pozostali to nici z Mrocznej Ofiary. Ale to wszystko przez tą prężącą się na Niewiadomo Kogo gówniarę. Ech...

Zaczęło go suszyć a tłok i gwar wokoło skutecznie odebrał mu wolę do działania. Popełzł w swój kąt ciemny, wyjął nóż i zaczął nim wściekle lecz metodycznie ryć w drewnie. Kolejny krucyfiks... "Kogo by tu ukrzyżować na nim. No kogo?". Przyjdzie czas, przyjdzie odpowiedź. Tymczasem sięgnął za regał po kolejną butelkę. Odkorkował, śmierdziało jakimiś fiołkami. Fuj, ale lepsze to niż susza w gardle. Zapuścił kilka łyków, spirytus rozlał się po gardle przyjemnie rozniecając ogień w środku.

- Ech, zatańcowałbym ja z jakąś żwawą dziewuchą, oj zatańcowałbym...

Po chwili zapadł w pijacki letarg, w którym na obrzeżach snu powróciły do niego obrazy z ostatniego krzyżowania.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-24, 19:35   

[Romku dobre, ale statyczne. //faja ]

A tego znów przywlokło?
<wzdycha>
Eeeeeeee, niech śpi..
Może to i lepiej...
Kurde...
Regały się przesuwają...
Mocny towar jednak...
Widze Wielkiego Manitu. xD ;)
_________________

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-05-24, 22:11   

Wielkiego Manitu o.o? <przeciska się miedzy regalami ze stertą książek w ramionach, wyglądających na rękopisy raczej, stając na przeciwko Saiki>
Wiesz, dzięki, ale wolałabym coś rodem z Afryki bądź południowej Azji ^^'
<niucha w powietrzu>
No, czuje Maxie, że udało ci się skombinować coś silniejszego :P
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 10:35   

<dym leci prosto na Tan>
Owszem, kochanieńka, owszem.
Hmmmmm... Ale co do Azji, to się zgadzam...
Opium ładnie pachnie... :mrgreen:
_________________

 
 
Max Werner 
Antykwariusz


Posty: 916
Skąd: Fiorina Fury 161
Wysłany: 2010-05-25, 12:20   

<podczas gdy panny kurzą sobie aż miło, Max wysyła niepostrzezenie smsa > Romek, laski są usmażone, zaczynamy akcję?
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 13:45   

<leniwie, do Tan>
Max nas wydał, Tan...
Będzie bal...
<wydmuchuje dym Maxowi prosto w nos>
_________________

 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-05-25, 14:28   

pfff... <macha łapką odganiając dym sprzed twarzy> bueh... <odsuwa się od Saiki>
Bawcie się dobrze, ja mam książki do dostarczenia. Ktoś chce rękopis nowej powieści VanderMeera? Ma być wydane w przyszłym roku o.o
<pomachała oprawionym miękko maszynopisem z wielkim X na środku i podpisem autora>
Jak nie to spadam, Beata mi się gdzieś zgubiła v.v'
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4384
Wysłany: 2010-05-25, 19:14   

- "Ktoś mnie wołał, poznać chciał?" ;) Wcale się nie zgubiłam, tylko trochę przykurzona, pff... pff... jestem - strzepuje z siebie pył, popiół i co tam jeszcze. - Ktoś tu o nowym VanderMeerze wspominał? //slina
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 20:02   

Jak chcesz, to idź, ale obawiam się, że ominie Cię zabawa pod tytułem: "Wkurzamy Romka", droga Tanit.
<mruży oczy, kończy palić i macha ręką na pożegnanie>
Kheh...
Nie powinnam była jarać...
<chwilke wpatruje się w drzwi, a potem zaczyna bawić się kindżałem>
_________________

  
 
 
toto 
Saunt/Madman


Posty: 6594
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2010-05-25, 20:29   

<przeciera oczy ze zdumienia>Saika musiała nieźle się zjarać, bo w rękach kindżału na pewno nie trzyma. <rozgląda się po pomieszczeniu; wzrok przypadkiem trafia na półkę z autorami z nazwiskami zaczynającymi się na literę D> Jacyk Dukajewicz "Lodem i Mieczem", tego jeszcze nie czytałem. <bierze książkę, spogląda na Saikę i wciąż się dziwi, co też ona trzyma w rękach>Nie będę jej przeszkadzał, niech się bawi swoimi zabawkami, krzywdy sobie nie zrobi
_________________
All you have to do is tilt your head to the left, close your eyes, and let your mind soar like an eeeeeagle

Wszystko chuj
O ja wam mówię wszystko chuj
Może czasem trochę mniejszy
Ale potem jeszcze większy
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-05-25, 20:58   

O, Beatka mi się znalazła ^^ <zamachała radośnie ogonkiem i pomachała jej rękopisem przed nosem> Chceeeeeeszzzz XD ?
<looknęła na Saikę i towarzystwo>
No cóż, bawcie się dobrze, ja wrócę jak uporam się z robotą, takie życie bibliotekarza //tanit <uśmiechnęła się szeroko i dała Beacie maszynopis VanderMeera>
ciaoo ^_^ <pomachała, wskoczyła na jedną, drugą, trzecią półkę i zniknęła w mroku biblioteki... ostatnie co usłyszeli to jej chichot ;) >
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 20:59   

Bosz, ale toto naiwny i ślepy, miałam go już dawno... <patrzy z politowaniem>
No, Rzymianinie, dawaj!
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-05-25, 21:52   

Natrętne bzyczenie komara - dzwonka komórki Maxa Wernera - wyrwało go z letargu, w którym płonęły stosy a wolnomyślące wiedźmy smazyły się na nich jak pieczone kurczaki zbyt długo nabite na ruszt. To był słodki, zalatujący oparami na wpół przetrawionego bimbru parującego ze wszystkich porów jego ciała, sen.

Powrót do rzeczywistości stał się jeszcze bardziej bolesny, kiedy w jego głowę uderzył tępy, pulsujący ból - skutek zbyt wielu łyków bimbru na pusty żołądek. Zapragnął puścić gdzieś pawia, ale nie było już czym. Czknął zatem rzygawicznie i otworzył oczy.

- Czehhoo chseszzzz? - wybełkotał do przypiętej do ucha słuchawki

- Znowu zachlałeś? Wielki Czerwony Smok Luizjany nie będzie zadowolony, że nie znalazłeś jeszcze ofiary na rytualne całopalenie wiedźm - głos Maxa wibrował mu w głowie nie gorzej niż wspomnienie po bimbrze. A może i gorzej. - Weź rusz dupę i załatw sprawę. Zanim spuszczone zostaną Psy Świętej Wojny, albo wpadnie oddział Samobójczych Ninja Ateistów. A wtedy będzie wstyd, jeśli będziemy musieli znowu cię wskrzeszać. Ale tym razem - możesz być pewien - twoja nowa postać będzie jeszcze bardziej ohydna, niż obecna.

- Taaaaa, querwa, jeszcze bardziej? Bez jaj - mruknął z przekąsem, ale już po tym, jak się rozłączył.

Do nowiu było jeszcze dużo czasu, ale nie mógł już go tracić. Potrzebował planu. I doszedł do wniosku, że czas zerwać z postępującą degradacją. Nie mógł się pojawić na całopaleniu w obecnej postaci, bo faszystowskie dziewuchy, które tam będą, nie zechcą na niego zwrócić uwagi.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 22:01   

<Oj, śmiech Saiki, która podsuchała całą rozmowę, byłby bardzo niemiły i pewnie sprawiłby nieskończone męki kolesiowi w splugawionej plamami z bimbru todze-gdyby nie był bezgłośny>

Jakiż żałosny jesteś w swej upartości,. Romulusie-

<głos wwiercał się pod czszkę a Czarna katana zabrała się za świdrowanie ochleja wzrokiem, wykorzystując fakt, że klient walał się między regałami>

naprawdę mógłbyś sobie darować, rednecku. Z liberalnym lewsckim fundamentalizmem nie masz szans.

<teraz naprawdę się roześmiała. Bardzo głośno. Potem tylko czaszka Rzymianina eksplodowała jeszcze większym bólem, potraktowana chyba czymś ciężkim, i zapadła ciemność>
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-05-25, 22:14   

Śmiej się, śmiej, mała naiwna dziewczynko. Do czasu, kiedy uderzy w ciebie pancerna pięść i ockniesz się na stosie - warknął szukając drogi do najbliższej wanny. Idąc, potknął się o jakąś książkę, zerknął na grzbiet: Cortazar.

- Ooooch.... - wściekle zawył - jeszcze ten lewacki zboczeniec.

Ale powoli, na wszystko przyjdzie czas. Najpierw zimny prysznic, potem gorący, sauna i golenie. Trzeba przydybać jakąś dziewkę, coby ogoliła kłaki trochę. A i żeby chętna była do figli...

Potem zapolujemy.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-05-25, 22:23   

<Fuknęła niczym rozdrażniona kotka, czując się zlekceważoną.
Uśmiechnęła się jednak zośliwie- w takim tempie lewacka zaraza cudownie się rozprzestrzeni, niczym czerwona gorączka, ale już bez komunistycznych, totalitarnych zapędów, błędów i wypaczeń>
A idźże...
I jeszcze Cortazara splugawił...
<ostroznie odkłada ksiązkę>
Hmmmmm...
<napotyka "Miasto i psy">
Niezła lektura!
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-06-09, 22:02   

Kiedy dowlókł się wreszcie do ukrytej za regałami łazienki przez chwilę poczuł rozczarowanie.
- Damn - zaklął - naprawdę liczyłem na jakąś kuso ubraną bibliotekareczkę.

Jednak, doszedł do wniosku, że nie ma tego złego... Oporządzi się w spokoju. Spojrzał na siebie w lustrze. Obraz nędzy i rozpaczy. Żadna faszystowska lesba z Klanu nie spojrzałaby na niego a co dopiero grzeczne bibliotekareczki...

Stanął przed lustrem i wyciągnął nóż. Na początek włosy. Kolejne przetłuszczone i poskręcane od brudu strąki spadały jeden po drugim. Potem brzytwą załatwił to, co pozostało. Dziesięć minut potem wyglądał jak ucieleśnienie erotycznego snu jakiejś młodej Helgi ze Służb Pomocniczych. Ogolona głowa przyjemnie współgrała z dużymi, niebieskimi oczami. Drapieżny uśmiech, długie rzęsy. Ładnie zarysowane mięśnie brzucha i klatki piersiowej. Wszystko to czyniło z niego niewymuszonego aryjskiego pana. Ale to był dopiero początek.

Przez myśl mu przeszło aby na czubku głowy zrobić sobie tatuaż ze swastyką. Ale zrezygnował z tej myśli. Potrzebował zmiany a nie tkwienia we wciąż tych samych koleinach, które uczyniły go w w oczach Klanu największym looserem, po którym wciąż trzeba było sprzątać. Życie po życiu.

Długi prysznic, najpierw zimny w trakcie którego wrzeszczał, jak opętany; potem gorący - i czuł się jak nowo narodzony. Kiedy wyszedł z kabiny nagi myślał tylko o jednym. O miodku i o figlach z jakąś chętną niewiastą. Wszystko inne straciło sens. Walka z Zarazą, poszukiwanie ofiary na Całopalenie, nieutajona żądza zemsty na Wielkim Smoku za uczynienie go tym, kim się stał... Wszystko to musi poczekać. I albo przydyba jakąś dziewuchę - albo puści to ogromne, zatęchłe, zapomniane przez wszystkich królestwo książek z dymem takim, że kiedy skończy się tlić ogień ze Słońca w Układzie Słonecznym zostanie tylko przybladła gwiazdeczka.

Chwycił za swój bicz i długi nóż i wybił nim szybę w szafce z ciuchami. Znalazł tylko kraciastą koszulę i wytarte spodnie. Ze starych, śmierdzących ciuchów zabrał pas i raxno odświeżony wykopał drzwi od łazienki i stanął między ciasno zestawionymi regałami z jakąś makulaturą.

- Wróciłem, słoneczka...!!! Zatańcujem?!
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-06-09, 22:24   

<poirytowana unosi zwrok>
Mógłbyś się tak nie wydzierać? Trochę zmiłowania dla czytających...
<wzdycha i odkłada książkę na półkę>
Eh, znów trzeba będzie jakąś bombkę zmajstrować... Facet zaczyna mnie naprawdę irytować...
<zrezygnowana wychodzi z sali i zagłębia się w labirynt bibliotecznych regałów... ma sporo do roboty...>
A tak przy okazji- swastyka jest już bardzo passe. Dobrze radzę ciut się zlewaczyć...
<ciska w stronę Rzymianina Rawls'em.>
Miłej lektury.
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-06-10, 10:38   

Jakaś książka uderzyła go w świeżą, pachnącą krochmalem koszulę. Zerknął najpierw na tytuł i pogardliwie wykrzywił usta a potem zerknął w kierunku, z którego nadleciała.

Zobaczył tamtą śmieszną dziewczynkę, którą chciał spalić na stosie. Pokręcił z niedowierzaniem głową: małe, kościste i żylaste. Żadnej zabawy na wysokim ogniu z tego by nie było...

Przeszedł obok niej spoglądając z drwiną. Dziewczątko nastroszyło się i prychnęło. Wzruszył ramionami, na wszelki wypadek pokazał jej swoją maczetę i poprawił bicz zawieszony przy pasie. Ruszył raźno ciemnym korytarzem wdychając zgniliznę niektórych woluminów.

- Musi być stąd jakieś wyjście - pomyślał :)
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Saika 
Czarna katana


Posty: 2969
Skąd: Z Pierwotnego Chaosu
Wysłany: 2010-06-10, 14:29   

Romulus napisał/a:
]małe, kościste i żylaste

Niskie tak, ale ani kościste, ani żylaste.]

<Saika faktycznie prychnęła z pogardą, ale maczeta (ze sklepu z zabawkami chyba) nie zrobiła na niej najmniejszego wrażenia. Przez materiał sari pomacała z safysfakcją rękojeść swojej "zabawki".>
-Konserwa niereformowalna!-pomyślała z pogardą.
Ale ale... Czerwona zaraza niedługo rozwiążę ten problem...
Aby być konserwatywnym, trzeba wyleczyć się z liberalizmu.
A liberalni jeszcze nie jesteśmy, póki co.
I Saiki w tym głowa, aby to się zmieniło...
<diabelski uśmiech>
_________________

 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17382
Wysłany: 2010-06-12, 15:35   

Nie zwracał już uwagi na mamrotanie dziewuszki. "Może powolna umysłowo?" pomyślał przez sekundę, lecz zaraz zaczął baczniej się przyglądać okolicy. Gdzieś między regałami co chwila zapalały się różne ogniki. Słychać było szepty i szuranie między półkami. Skądś doleciał go śmiech kobiety. Ruszył korytarzem między półkami szukając wyjścia do ogrodu. Szukał po omacku, gdyż ta część biblioteki tonęła od zawsze w półmroku. Nawet Ojcowie i Matki Założyciele już nie pamiętali dlaczego panowała tu ciemność. Inne rejony biblioteki były rzęsiście oświetlone i panował tam gwar. Ale nie kierował się w tamtą stronę. Za dużo kiboli. Musiałby ich wszystkich pozabijać, a to by zajęło zbyt wiele czasu. Skrót przez ciemne zakamarki był najszybszą drogą, aby wydostać się na zewnątrz do bibliotecznego ogrodu. Było tam miejsce, które musiał odnaleźć.

Wtem, niewiadomo skąd i jak światło jakoweś rozbłysło, rozległ się szum i szelest i zobaczył Ją. Jego skołatane serce stanęło tak, jak i on stanął oniemiały. Czyżby to wytwór jego wyobraźni wzmocnionej poalkoholową traumą? Kimże jest ten anioł, który kroczy w ciemności światło niosąc? Piękna, wyniosła minęła go bez słowa, nie racząc go nawet spojrzeniem, nie poświęcając mu grama uwagi, kiedy tak stał z rozdziawioną gębą, z której kapała mu ślina.

W jednej chwili wyobraził sobie całe życie z nią i obraz ten pozostał mu w głowie na długo po tym, jak odeszła. Nie, nie odeszła. Znikła gdzieś. Pamiętał ją z biblioteki. Już ją kiedyś spotkał i już mu kiedyś złamała serce. To przez nią stoczył się i zaczął chlać. Ale nie pamiętał nic ponadto. Został sam w ciemności z przemykającymi mu przez głowę obrazami:
http://www.youtube.com/wa...eos=8UCz6bA-44E
No, może zakończenie nie będzie takie dramatyczne - pomyślał, otrząsając się z spod uroku.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tanit 
Czarnoskrzydła


Posty: 1459
Wysłany: 2010-06-12, 16:10   

...i nagle poczuł pstryknięcie w tył głowy...

-Na co tak się gapisz //tanit ? - Przechyliła łepek zaciekawiona, a jak się odwrócił i spojrzał na nią...
-Romek? umyłeś sie o.o - zamrugała zaskoczona i zamachała kocim ogonkiem wystającym spod spódniczki. - To z okazji mistrzostw czy jak?
_________________
***Nic nie jest prawdą, wszystko jest dozwolone***
Kiedy człowiek umiera, dusza jego przez trzy dni siedzi u wezgłowia śmiertelnego łoża i stara się zwracać plecami do ognia.
Po trzech dniach pojawiają się aniołowie i prowadzą duszę nad most Czinwat...

TanBlog
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Fantasta.pl


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant | Craiis ]

Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 13