Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
[UW] Paolo Bacigalupi
Autor Wiadomość
Olek 


Posty: 6
Skąd: Tuitam
Wysłany: 2010-07-05, 20:32   [UW] Paolo Bacigalupi

Właśnie skończyłem "Nakręcaną dzieGwczynę" (Windup irl) i wysoko oceniam tą nową gwiazdę na firmanencie.

Kto (prze)czyta(ł) tą książkę czy jedno z krótkich opowiadań?

Pierwsze 9 rozdiałów jest dostępne do przeczytania za darmo.
_________________
"There was no end to the duties of the Ministry."
 
 
Kennedy 
Sepulka


Posty: 601
Skąd: Chasm City
Wysłany: 2010-07-05, 21:41   

Ksiązki nie cztałem, czytałem jakąś recenzję niedawno i zapowiada się interesująco. Z tego co widzę w sieci, to gość za debiutancką (i na razie jedyną) powieść zgarnął prawie cała możliwą pulę (Nebula, Locus, nominacja do Hugo), plus kilka nominacji do tychże za opowiadania... może być nieźle.

edit: o i jeszcze dwa inne Locusy, ładnie.
 
 
Spriggana


Posty: 1
Wysłany: 2010-07-10, 19:43   

Najpierw trafiłam na opowiadanie pana B. w antologii – kontretnie „Yellow Card Man”. I mnie pokonało – niestety, ale opis jednego dnia z życia imigranta w „postapokaliptycznym” świecie (w cudzysłowie, bo AFAIK tylko ropy zabrakło ;>) nie mógłby chyba być nudniejszy choćby autor nie wiem jak się starał. Ale postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę, wzięłam sie za „Windup Girl” ale po kilku(nastu?) stronach dotarło do mnie że to ten sam świat co w opowiadaniu i mi chęć na lekture przeszła.
Na rec.arts.sf.written ostatnio poużywali sobie na logice (a raczej jej braku) świata przedstawionego zniechęcając mnie do drugiej próby.
 
 
Olek 


Posty: 6
Skąd: Tuitam
Wysłany: 2010-07-24, 18:36   

Spriggana napisał/a:
Najpierw trafiłam na opowiadanie pana B. w antologii – kontretnie „Yellow Card Man”. I mnie pokonało – niestety, ale opis jednego dnia z życia imigranta w „postapokaliptycznym” świecie (w cudzysłowie, bo AFAIK tylko ropy zabrakło ;>) nie mógłby chyba być nudniejszy choćby autor nie wiem jak się starał. Ale postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę, wzięłam sie za „Windup Girl” ale po kilku(nastu?) stronach dotarło do mnie że to ten sam świat co w opowiadaniu i mi chęć na lekture przeszła.
Na rec.arts.sf.written ostatnio poużywali sobie na logice (a raczej jej braku) świata przedstawionego zniechęcając mnie do drugiej próby.


Krótkich opowiadań, nie czytałem ale bym się nadmiernie nie sugerował, że jest to w tym samym świecie. Nie każdy jest doskonały //mur i zgadzam się z tym, że początek, przynajmniej pierwsze 20% powieści, jest b. trudny. //pisowcy

Ale nie wszystko co łatwe jest dobre (?!). Władca Pierścienie też ma dłużyzny i problemy z logiką ;) Moim zdanie, jeśli przetrzymasz i dojdziesz do inspektora Jaidee i Kanya to jesteś z górki (około 7 rozdziału). Od tego momementu trudno się oderwać i pewne sceny (ominę spoilery***) są tak dobrze napisane, że moim zdaniem jest to najlepsza powieść _science_ fiction jaką czytałem od bardzo dawna (tj. od Daemona)!

Braków logiki nie zauważyłem (niespecjalnie ich szukałem). Za mój wysiłek otrzymałem niesamowitą wyprawę w świat przyszłości i to bardzo "obcy" nie tylko technologicznie ale i kulturalnie, Bangkok i jego mieszkańców długo będę pamiętał.
_________________
"There was no end to the duties of the Ministry."
 
 
Metzli 
Diablica


Posty: 3540
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-01-05, 20:53   

Premiera Nakręcanej dziewczyny. Pompy numer sześć dopiero w następną środę, ale Mad już teraz podzielił się swoimi wrażeniami z lektury :)

Sądząc po recenzji i tym jednym tekście jaki czytałam F&SF powinno mi się spodobać. Czyli kolejna książka do listy ;)
_________________
Ale to mnie nie wzrusza
W mojej głowie wciąż susza
Bo parasol określa ich byt

Metzliszcze - 12.06
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-01-05, 21:07   

Też się na to czaję - opowiadanie Kaloryk pozostawiło mi pewien niedosyt ciekawości świata.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-01-07, 12:01   

Czy książka pana Bacigalupi może spodobać się ASX-owi?
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-01-07, 12:23   

Mnie się wydaje, że tak... ale jak mi to kiedyś punktowałeś, specjalistą od aesiksowych gustów nie jestem :)
W każdym razie tutaj moja recka.
_________________
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-01-07, 12:54   

Jak się przebijesz przez początek to powinno się spodobać. Nie ma udziwnień. :)
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Maeg 
Trójkoświr


Posty: 2425
Skąd: 127.0.0.1
Wysłany: 2011-01-07, 15:09   

Z tych wszystkich recenzji Nakręcanej dziewczyny... to chyba najbardziej zachęcił mnie tekst nosiwody na Esensji. Może tam sobie zerknij ASXie? ;)
_________________
"Czytam, bo inaczej kurczy mi się dusza"
— Wit Szostak

Bistro Californium
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-01-07, 20:51   

Maeg napisał/a:
Z tych wszystkich recenzji Nakręcanej dziewczyny... to chyba najbardziej zachęcił mnie tekst nosiwody na Esensji. Może tam sobie zerknij ASXie? ;)


Zerknąłem jak tylko pojawiła się tam ta recenzja, Maegu. :-o Niemniej dzięki za troskę. ;)


Shadowku -> Twoje proroctwo na temat "Rzeki bogów" okazało się trafne, dlatego postanowiłem zaryzykować. Tym razem zgodnie z pańską sugestią. :-P
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-01-07, 21:37   

Lejesz miód na moje serce :)
_________________
 
 
ASX76 
twój stary


Posty: 12275
Skąd: kurna chata
Wysłany: 2011-01-07, 22:04   

Shadowmage napisał/a:
Lejesz miód na moje serce :)


Mógłbyś zrewanżować się tym samym sięgając po "Atlas chmur" Mitchella, tym bardziej, iż "Konstelacje" przypadły Ci do gustu. ;)
 
 
Jander 
Nonholik


Posty: 6189
Skąd: Kolabo. miasto Tichy
Wysłany: 2011-03-12, 09:54   

Do osób, które przeczytały Nakręcaną i Pompę - jak oceniacie opowiadania w porównaniu do powieści?
Nie czytałem zbioru opowiadań i zastanawiam się czy zabierać się za niego.
_________________
www.lovage.soup.io
 
 
Beata 
deformacja IU


Posty: 4614
Wysłany: 2011-03-12, 10:37   

Zabierać się, zabierać. :) Krótsza forma wymusza większą wyrazistość, a sama "Pompa..." jest świetna.
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18172
Wysłany: 2011-03-12, 11:12   

Opowiadania, poza "Pompą..." i "Małymi ofiarami" (dobrze pamiętam?), podeszły mi tak sobie. Fajne, ale bez szału. A skoro już czytałeś powieść, to chyba większe zachwyty, niż nad powieścią, cię nie czekają.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-03-13, 14:31   

Skończyłem książkę i cóż tu o niej rzec... Spełnia wymagania, jakie oczekuję od książek z Uczty Wyobraźni - świetne pomysły, dające do myślenia, są obecne - zwłaszcza w opowiadaniach.
Ale już w normalnej ocenie nie wypada tak wspaniale. "Fajnie, ale bez szału", fabularne twisty w opowiadaniach bardzo przewidywalne i czasami silące się na efektowność. Przy części opowiadań ich szkielet jest bardzo typowy, przykładem będzie choćby pierwsze opowiadanie, gdzie dzieciak dostaje tajemnicze urządzenie techniczne i ktoś go ściga. Czytać się chce głównie ze względu na pomysł - co tym razem wymyśli autor.
Z powieścią było słabiej, pomysły już były, a fabuła początkowo nie porywała. Ciekawiej zrobiło się dopiero później, gdy wydarzenia nabrały szybkości.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-03-13, 14:53   

Czyli gdzie te wady jak czytało się dobrze i "w sumie to było fanie"? :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-03-13, 15:12   

Ładna pogoda, prawda? ;)
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-03-13, 15:53   

Ładna, ładna, ale w takim razie co z książką jest nie tak? :P

Co do pomysłów, autor wpisuje się w obecna sytuacje bardzo dobrze. Dzisiaj najprężniej rozwija się biotechnologia, jest to perspektywiczna nauka i z tym wiążą się opowiadania Bacigalupiego. Tak jak w czasach Kennedy'ego były loty w kosmos i eksploracja kosmosu. S-F opiera się w dużej mierze na "wróżeniu z fusów", czyli co tam za jakiś czas się wydarzy. Problemy żywnościowe - modyfikowanie jedzenia, czy też zdrowotne - dążenie do wydłużania życia, to teraz jest na topie w nauce i Baciugalupi wpisuje się w ten schemat świetnie, wykorzystuje swój czas. Robi to przy okazji dobrze pod względem literackim, dobrze opisuje swoje pomysły, a przy to co najważniejsze zabawia czytelnika historią. Mnie kupił tymi utworami, chociaż bardziej podobała mi się powieść, jako już nie tylko pojedyncze pomysły i krótkie historie, ale cały wachlarz tego co autor nam oferuje w jednym.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-03-13, 16:23   

Romulus napisał/a:
Opowiadania, poza "Pompą..." i "Małymi ofiarami" (dobrze pamiętam?), podeszły mi tak sobie. Fajne, ale bez szału. A skoro już czytałeś powieść, to chyba większe zachwyty, niż nad powieścią, cię nie czekają.
Ja wolę opowiadania, powieść nic nowego nie wnosi.
_________________
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6270
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-03-13, 16:30   

No teraz to mogę powiedzieć coś więcej :)
Zauważ, że chociaż siłą autora są pomysły, nie są one wcale takie nowe, a przedstawiając je autor idzie w skrajność - idzie mi zwłaszcza o opowiadanie z uczynieniem ludzi wiecznie młodymi oraz przenoszenie ludzkiej świadomości. Podobna efektowność dotyczy pozostałych opowiadań - wali wręcz czytelnika swoją wizją.
A powieść to zbiór tego co już zaprezentował z pomniejszymi historyjkami - ktoś gdzieś idzie, coś robi. Dopiero po pewnym czasie to wciąga (a i tak autor musi w tym celu posiłkować się efektowną akcją). No i mało przekonujący był wątek Dziewczyny i Andersona - z którym wiązałem duże nadzieje.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2011-04-02, 15:57   

Mad w recezji napisał/a:
Kończąc, mam nadzieję, że tak świetna książka na początek roku zwiastuje nie tylko udane najbliższe 12 miesięcy, ale i kapitalną dekadę literatury, a zawirowania z podatkami odejdą przy tym w niepamięć.

Mad, czy te wkręty horoskopowe będą w twoich recenzjach występować cyklicznie?
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5381
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2011-04-02, 16:02   

Moim nowym hobby jest astrologia, w końcu trzeba było zająć się insynuacjami dotyczącymi OFE.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-07, 11:37   

Dla zainteresowanych moja recka Nakręcanej dziewczyny i Pompy numer sześć Paolo Bacigalupiego z Fantasty (choć tu akurat link do bloga)
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2011-04-07, 11:59   

rybieudka napisał/a:
Dla zainteresowanych moja recka Nakręcanej dziewczyny i Pompy numer sześć Paolo Bacigalupiego z Fantasty (choć tu akurat link do bloga)


Nakręcana dziewczyna miała sporo szczęścia. Z jednej strony to naprawdę bardzo mocny debiut, jeden z najlepszych na polu science fiction w ostatnich latach, z drugiej... nie było właściwie sensownej konkurencji. Nie chciałbym oczywiście umniejszać sukcesu Bacigalupiego, ale to był kolejny rok do dupy na polu fantastyki.
 
 
rybieudka 
Istota z głębin


Posty: 639
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-04-07, 12:13   

AM napisał/a:
akręcana dziewczyna miała sporo szczęścia. Z jednej strony to naprawdę bardzo mocny debiut, jeden z najlepszych na polu science fiction w ostatnich latach, z drugiej... nie było właściwie sensownej konkurencji. Nie chciałbym oczywiście umniejszać sukcesu Bacigalupiego, ale to był kolejny rok do dupy na polu fantastyki.


Czy ja wiem: Bacigalupi, Palimpsest, czy Miasto i miasto to bardzo zacne pozycje. Aż tak strasznie chyba nie było
_________________
Tekst to tylko pretekst do podtekstu...

RYBIEUDKA blog - http://rybieudka.blogspot.com/

Wrocławskie Spotkania z Fantastyką - http://www.wrosf.blogspot.com/

Jedyny TAKI katalog fantastyki - FANTASTA.PL
 
 
AM

Posty: 1212
Wysłany: 2011-04-07, 12:45   

rybieudka napisał/a:
AM napisał/a:
akręcana dziewczyna miała sporo szczęścia. Z jednej strony to naprawdę bardzo mocny debiut, jeden z najlepszych na polu science fiction w ostatnich latach, z drugiej... nie było właściwie sensownej konkurencji. Nie chciałbym oczywiście umniejszać sukcesu Bacigalupiego, ale to był kolejny rok do dupy na polu fantastyki.


Czy ja wiem: Bacigalupi, Palimpsest, czy Miasto i miasto to bardzo zacne pozycje. Aż tak strasznie chyba nie było


"Rok do dupy" nie oznacza, że nie było kilku interesujących książek (zawsze jest parę). Kilka z nich, jednak, ze względu na charakter nagród, linię programową, specyfikę, miało małe szanse, żeby wygrać z Bacigalupim, dlatego liczba zdobytych trofeów może być myląca, szczególnie dla kogoś, kto szuka czegoś więcej niż interesującej, ale bardo konwencjonalnej science fiction. Czy to na przykład przypadek, że do tej pory Nebuli nie zdobył, żaden autor New Weird, a bez trudu przychodziło to, mimo całego szacunku, Bujold, Moon, Haldemanowi czy Asaro?
 
 
Sabetha 
Baba Jaga


Posty: 4281
Wysłany: 2011-09-03, 22:30   

Mnie się Bacigalupi ze swoją "Pompą" i "Nakręcaną dziewczyną" bardzo podobał, chociaż powieści z półki oznaczonej skrótem "sf" czytuję rzadko, a jeszcze rzadziej czynię to z niczym niezmąconą przyjemnością. Autor jednakowoż mnie ujął - nawet nie pomysłami, chociaż nie powiem, mnie tam kilka razy zatchnęło (pewnie przez to niewielkie obycie z science fiction, cóż, za niewiedzę zawsze się płaci tak zwany podatek od głupoty :P ). W dziewięćdziesięciu procentach opowiadań znalazłam przynajmniej jeden mały szczegół, nad którym po prostu musiałam się zadumać - ludzkie zabawki we "Fletce", fragment piosenki w "Ludziach piasku i popiołu" czy niewiarygodny instynkt przetrwania w "Człowieku z żółtą kartą", że wymienię tylko trzy pierwsze z brzegu. Supernowoczesne technologie czy megaspójne wizje świata po jakiejś mniej lub bardziej sprecyzowanej katastrofie zawsze stanowiły dla mnie rzecz drugorzędną, dlatego jeśli nawet Bacigalupi popełnia jakieś grzechy przeciw naukom ścisłym, ja ich po prostu nie zauważyłam. Chociaż... Podczas lektury "Nakręcanej dziewczyny" skupiłam się najbardziej na zagadnieniu "nowego człowieka" i jego miejsca w świecie, ale do dziś nurtuje mnie jedna rzecz. Dlaczego ludzie nie wykorzystują energii słonecznej, nie budują elektrowni wiatrowych, wodnych itd. tylko poświęcają jakąś szaloną ilość wysiłku na nakręcanie sprężyn...
_________________
"Wewnątrz każde­go sta­rego człowieka tkwi młody człowiek i dzi­wi się, co się stało".
T. Pratchett "Ruchome obrazki"
 
 
Shadowmage 


Posty: 3155
Skąd: Wawa
Wysłany: 2011-09-03, 23:00   

Dlaczego? Bo nie pasowało autorowi do pomysłu :P
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12