Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Jakub Ćwiek polski Gaiman ?
Autor Wiadomość
Brzuzka 


Posty: 237
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-06-02, 23:49   

Nieoficjalnie w rozmowie na osobności Jakub powiedział że to ma być prolog do Fabrycznego Crossa, ile w tym prawdy nie wiem bo nie gadał wtedy ze mna tylko z kolegą.
_________________
 
 
Azver


Posty: 48
Wysłany: 2010-06-03, 14:06   

MadMill napisał/a:

A poważnie to nasuwa mi się spostrzeżenie takie, że Jakub podażą za pomysłami, sugestiami Brzezińskiej. Klimaty wojenne, podobne okresy historii. Ciekawe jak będzie z wykonaniem.


No kochani, c'mon bo to się już nudne robi troszkę. Piszę o aniołach to Kossakowska, o Bogach współcześnie to Gaiman, historycznie to Brzezińska... Dojdziemy do Grocholi, bo piszę książki jako i ona? ;P Wykorzystanie elementu czy gatunku nie od razu znaczy naśladownictwo, prawda?

I co znaczy podobne okresy historii? Od wojny secesyjnej do pierwszej wojny światowej jest z pół wieku różnicy. Między pierwszą a drugą wojną światową dwadzieścia lat, ale same wojny różnią się nieomal epokowo. Więc proszę, nie przesadzajmy, co? :)
_________________
The woods are lovely,dark and deep
And I have promises to keep
and miles to go before I sleep.
Did you hear me, Butterfly?
Miles to go before you sleep.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2010-06-03, 14:26   

Azver napisał/a:
Wykorzystanie elementu czy gatunku nie od razu znaczy naśladownictwo, prawda?

Nie naśladownictwo, a sugestia bądź podobne zainteresowania dwójki znających się autorów. Nie ma się co oburzać, bo ja chciałem wiedzieć czy np. twórczość bądź rady Anny Brzezińskiej mają wpływ na twórczość Jakuba Ćwieka. Przecież nawet nie było w tym co napisałem nuty sugestii, że łapiesz się za tematy sprawdzone przez innych autorów. Czysta ciekawość przeze mnie przemawia.

Skojarzenia z Gaimanem były, bo nigdy swojej fascynacji nie ukrywałeś tym autorem - tytuł tematu jest autorstwa Tigany, a on lubi prowokować :P - ale w twórczości to raczej właśnie fascynacja Skandynawią. Tak samo tutaj, czy grzebanie w historii to kierunek w którym chcesz się bardziej specjalizować i nim bawić. Jeśli jeszcze występuję w tym pomoc AB to bardzo dobrze, bo od wczoraj nie pisze i Twoja z nią współpraca może wyjść jedynie na dobre, śmiem twierdzić, że na lepsze niż w wypadku ograniczenia się jedynie do pierwszego wydawnictwa.

Każdy autor ma jakieś punkty zaczepienia. Pratchetta miał Leibera, a Gaiman Lewisa. Czy to było coś złego? Im chyba to nigdy nie przeszkadzało? ;)

Azver napisał/a:
I co znaczy podobne okresy historii? Od wojny secesyjnej do pierwszej wojny światowej jest z pół wieku różnicy. Między pierwszą a drugą wojną światową dwadzieścia lat, ale same wojny różnią się nieomal epokowo. Więc proszę, nie przesadzajmy, co? :)

Epokowo? E tam znowu epokowo. XIX, pierwsza połowa XX wieku. Temu podobne, zbliżone, a nie takie same.

EDIT: Produkty grocholopodobne się dobrze sprzedają, więc nie porzucaj tego pomysłu :P
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Azver


Posty: 48
Wysłany: 2010-06-04, 09:50   

Madmillu, nie oburzam się, ale reaguję z pewnym zniecierpliwieniem :-P Emotikonuję, by było to widać. A skoro ciekawość, to ją zaspokoję:
Jestem fanem filmów, co pewnie dało się zauważyć. Różnych filmów, różnych gatunków etc. Oglądanie wielu z nich przywodzi na myśl pomysły :) A że są wśród nich filmy sensacyjne, wojenne, komedie i horrory to i to nad czym pracuję jest zróżnicowane. Wpływ znajomych mi autorów polskich jest minimalny i dotyczy raczej kwestii technicznych czy zachęty niż prawdziwego sugerowania się. Podobnie było z historią, a wcześniej z angel fantasy (któremu, jak już mówiłem, rodowodowo bliżej do Dogmy i Armii Boga niż Gaimana - tego ostatniego podziwam za multimedialność przede wszystkim, z którą nie każdy sobie radzi tak jak on).
A co do epokowości, podtrzymuję - to są tak skrajnie inne wojny, w tak skrajnie innych (mimo bliskości kalendarzowej) czasach, że nie można nawet mówić o czasowym podobieństwie. W końcu między powieścią dziejącą się dziś, a w czasach wojny jest też jakieś siedemdziesiąt lat, nie? A różnica kolosalna :D
_________________
The woods are lovely,dark and deep
And I have promises to keep
and miles to go before I sleep.
Did you hear me, Butterfly?
Miles to go before you sleep.
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-06-05, 07:58   

MadMill napisał/a:

Epokowo? E tam znowu epokowo. XIX, pierwsza połowa XX wieku. Temu podobne, zbliżone, a nie takie same.

Cierpisz chyba na syndrom typowy dla wielu ludzi wychowanych na tradycyjnych fantasy, to znaczy cała nowożytność zlewa Ci się w okamgnienie i tym można tłumaczyć twoją wysoce subiektywną "podobność". A przecież im dalej w nowożytność tym szybkość zmian rośnie i "epoki" robią się coraz krótsze, stąd co innego różnica półwieku w średniowieczu, a co innego w historii nowożytnej.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2010-06-05, 08:07   

Zainteresowało mnie zainteresowanie dwójki autorów w tym samym czasie tematyką wojenną oddaloną od naszych czasów o 100-150 lat. Nie mnie oceniać kiedy zainteresowanie się pojawiło, czy jak byli jeszcze w pieluchach czy przed 2-3 laty. Ja widzę jedynie efekt końcowy, podobnie jak i Ty, czyli książkę.

I z tym syndromem nie rozumiem zupełnie co ma fantasy do ignorancji na historię. No ale tutaj chyba o tym nie będziemy dyskutować aby nie zaśmiecać tematu.
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2010-06-05, 08:21   

Czyli co, gdyby Jakub Ćwiek napisał książkę o wojnie trzydziestoletniej, to już byłoby ok? W sensie, że się nie "inspirował"? (Co i tak jest bzdurne, bo różnica między czasami ACW a drugą połową IWW była... epokowa) :roll:

Inna sprawa, w "inspiracji" czyjąś twórczością nie widzę nic złego, jeżeli efekt końcowy jest najmniej równie dobry jak "oryginał". Zresztą, znacie mój pogląd na interteksty ;)
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Ł 
dziura w niebycie


Posty: 4426
Skąd: fnord
Wysłany: 2010-06-05, 08:31   

MadMill napisał/a:
Zainteresowało mnie zainteresowanie dwójki autorów w tym samym czasie tematyką wojenną oddaloną od naszych czasów o 100-150 lat. Nie mnie oceniać kiedy zainteresowanie się pojawiło, czy jak byli jeszcze w pieluchach czy przed 2-3 laty.

Wciąż, sam sens zainteresowania i doszukiwania się podobieństwa to kwestia twoich schematów myślowych, bardziej niż faktów. Po prostu masz skondensowany i zhomogenizowany obraz nowożytności.

MadMill napisał/a:
Ja widzę jedynie efekt końcowy, podobnie jak i Ty, czyli książkę.

Ja tam żadnej książki nie widzę, J. Ćwieka nie czytam, po prostu się czepiam twojej średnio sensownej wypowiedzi.

MadMill napisał/a:
I z tym syndromem nie rozumiem zupełnie co ma fantasy do ignorancji na historię.
No, gdybyś zrozumiał to już nie byłaby ignorancja.
 
 
MadMill 
Bucek


Posty: 5387
Skąd: hcubyw ikleiw
Wysłany: 2010-06-05, 14:46   

Spell napisał/a:
Czyli co, gdyby Jakub Ćwiek napisał książkę o wojnie trzydziestoletniej, to już byłoby ok? W sensie, że się nie "inspirował"? (Co i tak jest bzdurne, bo różnica między czasami ACW a drugą połową IWW była... epokowa) :roll:

Ale nigdzie nie napisałem, że jest nie-ok. Przecież chodziło o inspirację czy pisanie o wojnie, wojnie która się odbyła w naszym wymiarze jeśli już ma być ściślej (tak, dla mnie epokowe wydarzenia to wynalezienie maszynek jednorazowych do golenia). Obaj z Łakiem doszukujecie się jakiś moich przytyków w stronę autora, a ja nawet nie miałem na myśli uderzać w jego twórczość na podstawie podobnej tematyki zawartej w książkach jego i AB. Pytanie urodziło się właśnie z tego, że znowu mamy wojnę - i niech będzie, historię mam w głęboki poważaniu, bo to wg mnie nie nauka, chociaż ten przedmiot w liceum zawsze zdawałem bardzo dobrze, może to przez to, że tak blisko mu do fantasy - oraz to, że JĆ nie ukrywał współpracy z ww. autorką wcześniej.

I nigdy nie napisałem, że opieranie się, inspirowanie, czerpanie garściami z twórczości innego autora jest złe.

//ziew
_________________

"Życie... nienawidź je lub ignoruj, polubić się go nie da."
Marvin
 
 
Urshana 


Posty: 745
Skąd: Silesia
Wysłany: 2011-06-02, 17:18   

Z dużym opóźnieniem przeczytałam tom trzeci "Kłamcy", tutaj garść moich przemyśleń na jego temat. Przy okazji na stronie autora znalazłam fragment czwórki, umieszczony tam wczoraj. Fragment "Kłamcy 4. Kill'em all"
_________________
Między książkami - próby blogowe
 
 
ats 
old fat bat


Posty: 1491
Skąd: stamtąd
Wysłany: 2012-06-01, 12:53   

o czym ta cała gadka..?
Książki Ćwieka czyta się przyjemnie i chętnie sięga po następną.
Cieszę się, że mogę się nimi cieszyć :mrgreen:
To chyba ta szczypta sarkazmu, odrobina nieoczywistego romantyzmu...? :mrgreen:
_________________
jakbym z planety była innej
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2013-10-30, 15:48   

Wpadł mi w szpony Kłamca. Viva l'arte. Pierwsze co mi przyszło na myśl, to wannabe Sandman. Może i złośliwe z mojej strony, ale od takich porównań autor nie ucieknie.
Drugie wrażenie, już po rzuceniu okiem na kilka kadrów - jak to zajebiście pasuje. Komiks to po prostu idealne miejsce dla Kłamcy. Filmowość scen w książkach rażąca swą topornością, tutaj prezentuje się znakomicie. Odpadła opisówka, została tylko symboliczna narracja plus dialogi.
Fabuła jest krótka i krwawa, nie spodziewałem się nic wymyślnego i nie rozczarowałem się. Za to jest nutka (nieco makabrycznego) humoru.
Ogólnie - ten kierunek ma potencjał.

Położyłem też łapki na Chłopcach. O ile pomysł aby Zagubieni Chłopcy pod wodzą Dzwoneczka założyli gang motocyklowy jest świetny, tak już od pierwszej strony drażnił mnie styl. Fabuła też mnie nie porwała, więc po pierwszym odpowiadaniu/rozdziale odłożyłem.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
Tixon 
Ukryty Smok


Posty: 6271
Skąd: Piła
Wysłany: 2015-12-29, 01:08   

Jakub Ćwiek rusza z nowym projektem Bangarang Magazine, czyli "czytaj i ucz się kreatywnego pisania z Jakubem Ćwiekiem!"
Numer zerowy można zassać pod powyższym linkiem.

Zawartość:

* premierowe opowiadanie Jakuba Ćwieka,

* felieton o konkretnym zagadnieniu związanym z pisaniem,

* zestaw ćwiczeń do tego zagadnienia,

* instrukcja prezentująca opcje prenumeraty i pakietów Premium i VIP,

* a od przyszłego numeru także odpowiedzi na wybrane pytania czytelników.

"Bangarang Magazine" vol. 0 jest darmowy; premiera kolejnych numerów 24 dnia każdego miesiąca w cenie 12 zł (z VAT).


Ale to nie wszystko. Są opcje premium (365 zł) i VIP (2200 zł).

Dołączenie do Klubu Premium oznacza, że:

* otrzymujesz dostęp do zamkniętej grupy na Facebooku, a tam:

- szczegółowe analizowanie ćwiczeń z magazynu (plus ćwiczenia dodatkowe),

- dwa razy w miesiącu pisarski dyżur Kuby, w czasie którego autor pomoże Ci z doraźnymi problemami;

* opcję wrzucenia swoich tekstów (określone wymogi objętościowe), raz w miesiącu Kuba wylosuje jeden tekst z grupy, by szczegółowo go omówić;

* specjalne promocje przy zakupach produktów związanych z Kubą i jego twórczością;

* zniżki na warsztaty organizowane na żywo i inne wydarzenia organizowane przez Kubę;

* drobne upominki okolicznościowe.

Członkostwo w Klubie Premium odnawia się raz na rok.


Strefa VIP to wąska grupa (do 10 osób, w przypadku dużego obłożenia możliwe dodatkowe grupy), której dodatkowe przywileje to:

* godzina osobistych konsultacji (na żywo albo via Skype);

* cotygodniowe półtoragodzinne spotkanie online (czat) związane z konkretnym zagadnieniem, zawierające ćwiczenia oraz omówienie ich wykonania;

* wszystkie publikacje Kuby (w tym książki) wydane w danym roku za darmo z dostawą do domu i specjalną dedykacją;

* udział w specjalnych spotkaniach VIP, ilekroć będą się odbywać;

* specjalne prezenty okolicznościowe (wskazane przez Ciebie dwie okazje w roku, prezent dla Ciebie albo wskazanej osoby).

Członkostwo w Strefie VIP odnawia się raz na rok.
_________________
Stary Ork napisał/a:
Żelki to prawda, dobro i piękno skondensowane w łatwej do przełknięcia formie żelatynowych zwierzątek. Wyobraź sobie świat bez żelków - byłbyś w stanie żyć pośród tego niegościnnego, jałowego pustkowia wiedząc, że znikąd nadzieje?

MORT napisał/a:
Romulus, Tix właśnie cię pobił w redneckowaniu.

Romulus - nie decydujemy o losach świata.
Ł - CHYBA TY
MrSpellu - Rebe, czego nie rozumiesz w zdaniu:
ŻYDOMASONERIA JEST TAJNA, psiakrew? :/
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-12-29, 08:38   

Ok, tylko po co?
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8810
Wysłany: 2015-12-29, 08:53   

Papier Mola w Kauflandzie po 0,57 zeta za rolkę.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
Trojan 


Posty: 5043
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2015-12-29, 09:38   

toto napisał/a:
Ok, tylko po co?


Dla kasy misiu, dla kasy

Poza tym świetnie zrobił sobie-osobie stronę wiki :)
  
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8810
Wysłany: 2015-12-29, 09:41   

toto miałby coś na tym zarobić?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-12-29, 09:43   

Ale, że tak z 1,5 - 2 tysiące osób jest gotowych płacić Ćwiekowi za rady "jak pisać"? Serio? Bo przy sprzedaży 100 egzemplarzy miesięcznie to nawet nie ma sensu maili z pytaniami otwierać. No, chyba że to zajmie mu góra 1 dniówkę.

e:
W sensie - nie krytykuję autora za pomysł. Tylko nie wierzę w jakikolwiek sens ekonomiczny.

e2:
A może moim błędem jest to, że zupełnie nie wierzę w powodzenie pakietów premium i vip?
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
Toudisław 
Ropuszek

Posty: 6076
Skąd: Z chińskiej bajki
Wysłany: 2015-12-29, 11:55   

To całkiem niezła promocja :)
Nie zgadzam się, że nie ma ekonomicznego senus bo opcje premium i Vip już całkiem sporo dają Pewnie działa przy założeniu stosunkowo niewielkiego wkłady czasu lub dobrej organizacji czasu. okaże się za rok czy pomysł miał sens. Na pewno model opiera się na popularności pisarza.
Choć ja jestem sceptyczny tak ogólnie co do czasopismy ale bardzo chciał bym się mylić :)
_________________
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 7177
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2015-12-29, 16:35   

Jak pisałem w drugiej edycji posta - może po prostu nie doceniam potencjału pakietów vip i premium. W końcu to Ćwiek spotyka się z fanami i być może jest to odpowiedź na zapotrzebowanie. Ja po prostu nie wierzę, że w tym kraju jest tyle osób skłonnych zapłacić taką kasę za takie usługi.
_________________
Naprawdę, nie należy ufać apostołom prawdy. Naprawdę kłamcę zdradza podkreślanie prawdy, jak tchórza zdradza podkreślanie waleczności. Naprawdę wszelkie podkreślanie jest formą skrywania albo oszustwa. Formą narcyzmu. Formą kiczu.
"Oszust", Javier Cercas
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2015-12-29, 17:51   

@toto wyobraź sobie najbardziej bezsensowną rzecz, za którą za cholerę nie dałbyś pieniędzy.
Dajmy na to plastikowe ludziki, które sam musisz pomalować... specjalną farbą, specjalnym pędzlem. #no_offence :D

W chwili w której o tym myślisz, ktoś to ładnie pakuje. Dokleja znaczek Exclusive-Limited-Premium-VIP i wciska oszołomom.
Zawsze, kurde zawsze znajdzie się garstka frajerów, którzy wydadzą na to hajs.
Bez różnicy, czy jest to gazetka Ćwieka, plastikowy Pip-Boy, czy poduszka z Lordem Vaderem z Biedronki.

Życzę Kubusiowi jak najlepiej, niech mu gwiazdka pomyślności...

Na kolaborację z Allegro jest za cienki w uszach.
Paru maniaków na konwentach i fejsie posapało mu sprośnie do ucha, więc postanowił skminić coś na własną rękę.
Przecież nie zostawi fanów w potrzebie.

A czy będzie to opłacalne?
Za hajs Matki baluj!
 
 
bio 
Człek pod dębem

Posty: 1230
Skąd: Znad stawu w parku
Wysłany: 2015-12-29, 18:49   

W temacie zainteresował mnie papier , bo nieczęsto bywam w Kauflandzie. A iluwarstwowy i jakie wzorki? Drukują na nim książki? Widziałem taki w krzyżówki, ale powieściowego jeszcze nie.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 8810
Wysłany: 2015-12-29, 19:46   

jakby na nim były powieści to nie porównywałbym do pisemka Ćwieka
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Stary Ork napisał/a:
Jeśli Ziemkiewicz jest normą to trzeba spieprzać na margines
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2015-12-29, 20:20   

mad5killz napisał/a:
Dajmy na to plastikowe ludziki, które sam musisz pomalować... specjalną farbą, specjalnym pędzlem. #no_offence :D

Nie ma co się obrażać, bo to doskonały przykład. Games Workshop trzepie na takich jeleniach jak ja kasę, że aż trzeszczy. A już rzeczy w limitowanym nakładzie, których osobiście za nic bym nie kupił, schodzą im jak ciepłe bułeczki. Gdybym podliczył kasę jaką władowałem w hobby do tej pory, to bym pewnie zamiast Qubo kupił Doblo :P
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
mad5killz
skumbriach


Posty: 629
Skąd: masz krzesło?
Wysłany: 2015-12-29, 20:30   

Normalnie, legalnie czuję przez monitor, że niedawno Twoja żona, wypchała kogoś pożądanego na świat. //beata
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 17265
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2015-12-29, 21:29   

No ktoś mi musi kulać sejwy na starość :P
_________________
Siamo con clavi, siamo con dio
Siamo con il nostro dio scuro
 
 
Adeptus Gedeon

Posty: 311
Wysłany: 2017-02-18, 14:22   

Cykl o "Kłamcy" jest imho dobrze napisany, ale jednak kompletnie nie potrafiłem sympatyzować z bohaterem. Taka głupia scena w pierwszym tomie, jak Loki ma scysję z jakimiś motocyklistami, bodajże chce im zabrać ubrania czy pojazd i wywiązuje się walka i dziewczyna któregoś z motocyklistów próbuje walczyć z Lokim i oczywiście ginie. No i kurde, tak mi się szkoda zrobiło dzielniej dziewczyny stawiającej czoła boskiemu złodziejowi i zgniecionej jak robak, że to rzutowało na mój cały dalszy odbiór postaci Kłamcy. Może to głupie, ale pierwsze wrażenie rzadko jest racjonalne.
_________________
O mój Jezu, przebacz nam nasze winy, zachowaj nas od ognia piekielnego, doprowadź wszystkie dusze do Nieba i pomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.



W sumie głównie po to się zarejestrowałem: http://www.zaginiona-bibl...p=233382#233382

Mój blog: adgedeon.blogspot.com
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 13