Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Audiobooki
Autor Wiadomość
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-10-27, 18:34   

"Miedzianka" jest dobrym audiobookiem, ale nic nie stracisz, jeśli go nie przesłuchasz. Teraz "Wytępić całe to bydło" Lindqvista. Lektorem jest Stanisław Biczysko. Po wysłuchaniu "Sekretnego życia drzew" Wohllebena wyobraziłem go sobie jako jowialnego wuja z wąsem. Teraz już go tak sobie nie wyobrażam, raczej jako żwawego czterdziestolatka. Co do treści książki - nie sądziłem, że będzie aż tyle odwołań do Conrada, może przydałoby się powtórzyć i "Jądro ciemności" i "Czas apokalipsy"?
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-10-28, 01:23   

Też tuż po "Całym tym bydle" odświeżałam "Jądro ciemności". Chociaż najlepiej to najpierw Conrad a potem Lindqvist. Nie wiem czy jeśli w końcu przeczytam "Serce ciemności" to nie wrócę do "Bydła".
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18239
Wysłany: 2017-10-28, 06:49   

Ambitnie "jedziecie". U mnie w samochodzie aktualnie odtwarzana jest "Domina" LS Hilton. Kontynuacja "Maestry". :) Mniej scen erotycznych (pornograficznych), raptem dwie na 6 godzin plus wzmianka o innych szybkich numerkach. Trupy: dwa. Ale główna bohaterka ma kłopoty. Z których, w co nie wątpię, wyjdzie obronną ręką. W dalszym ciągu czyta Aleksandra Szwed i bardzo jej to wychodzi.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-10-30, 11:17   

A ja przy pędzlach słucham Harry'ego Pottera w interpretacji Fronczewskiego. Strzał w dziesiątkę, wchodzi bez popity. Książek za młodu nie czytałem, bo była wtedy moda na gardzenie potteromanią.

Fronczewski jest znakomitym aktorem i naprawdę świetnie wychodzi mu przeskakiwanie między rolami.

Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
dworkin 


Posty: 3380
Wysłany: 2017-10-30, 11:22   

Moda na gardzenie Potterem w wieku 15 lat? Ale z Ciebie snob //spell

Chociaż.... Pamiętam, że śmiałem się z matki, po samej okładce - co ona czyta. A potem wchłonąłem pierwsze trzy części zarywając noce i wagarując :mrgreen: Kolejne już mnie tak nie grzały, a ostatnie zmęczyłem.
  
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-10-30, 11:49   

Wiesz wtedy mnóstwo dzieciaków nagle zaczęło nosić okrągłe, grube oprawki. A towarzystwo ciągle jarało się Sapkowskim.
Wzorem męskości był Geralt, a nie jakiś gejowaty Harry Potter z denkami od musztardówek na nosie :P
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7887
Wysłany: 2017-10-30, 11:59   

Przeczytałem półtora. Synowi do poduszki.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-10-30, 11:59   

Chwali się.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Elektra 


Posty: 3523
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2017-10-30, 16:45   

MrSpellu napisał/a:
A ja przy pędzlach słucham Harry'ego Pottera w interpretacji Fronczewskiego.

Na początku jest fajnie, potem "Czarę ognia" czyta Wiktor Zborowski i trzeba się trochę przestawić, ale też jest nieźle. Za to od piątego tomu wraca Fronczewski i ciągle czyta Syriusz [Blejk] zamiast Syriusz [Blek] i dla mnie było to nie do zniesienia.
_________________
Nie mów kobiecie, że jest piękna. Powiedz jej, że nie ma takiej drugiej jak ona, a otworzą ci się wszystkie drzwi.
Jules Renard
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-10-30, 17:59   

MrSpellu napisał/a:
Książek za młodu nie czytałem, bo była wtedy moda na gardzenie potteromanią.
Też nie czytałem Pottera, bo kiedyś widziałem w tv jak zachwalał go jakiś dziwak (teraz myślę, że był to Tytus Hołdys, ale pewności nie mam, bo nazwiska nie pamiętam, typuję na podstawie późniejszej wiedzy) i stwierdziłem, że to dla debili. Później zrobiłem się trochę za stary, przynajmniej w mniemaniu dwudziestoparolatka, na nadrabianie, a teraz jest mi już wszystko jedno, więc może i ja sięgnę po audiobooka. Nawet jakiś czas temu prawie kupiłem w audiotece, ale na razie wygrywają inne tytuły.

e:
Hmm, słuchanie Lindqvista każe mi na nowo spojrzeć też na Wellsa. Może po niektóre jego książki sięgnę w ogóle po raz pierwszy? Muszę powiedzieć, że "Wytępić całe to bydło" bardzo dobrze sprawuje się również jako krytyka literacka. Temat ciężki, ale szczerze polecam.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-10-30, 20:39   

Elektra napisał/a:
Za to od piątego tomu wraca Fronczewski i ciągle czyta Syriusz [Blejk] zamiast Syriusz [Blek] i dla mnie było to nie do zniesienia.


Mie to lotto w sumie. A Zborowski też dobra wiadomość //spell

toto napisał/a:
a teraz jest mi już wszystko jedno, więc może i ja sięgnę po audiobooka.


Naprawdę spoko. Przy malowaniu sprawdza się perfekcyjnie.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-11-02, 23:57   

Elektra napisał/a:
Na początku jest fajnie, potem "Czarę ognia" czyta Wiktor Zborowski

Już nie. Znaczy pewnie można gdzieś nabyć to wydanie ale ostatnio na audiotece seria pojawiła się od początku i wszystkie tomy czyta Fronczewski. Ale jeszcze nie nabyłam tego audiobooka.
Z interpretacji Zborowskiego najbardziej podobał mi się profesor Remus Lipę :mrgreen:
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-11-09, 19:50   

Zacząłem słuchać "Kapuściński non fiction" Domosławskiego. Dobra treść i dobrze przeczytana przez Jerzego Radziwiłowicza.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-11-19, 18:49   

W Audiotece urodzinowa promocja.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-11-27, 19:15   

"Duchowe życie zwierząt" Wohllebena. Kto zna "Sekretne życie drzew", ten wie czego się spodziewać. Autor przemyca swoje podejście do natury, uzupełnia to wszystko anegdotami z własnego życia i różnymi przykładami z literatury naukowej. Warto.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-12-12, 19:14   

Skończyłem Wohllebena, bardzo pozytywna książka. W skrócie - autor dowodzi, że zwierzęta (nawet bardzo proste organizmy) również mają coś, co można zaklasyfikować jako przeżycia duchowe. Oczywiście większość skupia się na zwierzętach domowych, gospodarczych lub tych powszechnie znanych (jelenie, wiewiórki, dziki, nawet muszki owocówki). Najciekawsze (najbardziej wartościowe?) jest jednak to jak pokazuje, że wartościowanie dobre/złe zwierzę jest bardzo dużym uproszczeniem. Wystarczy tylko delikatnie zmienić perspektywę, poszerzyć kontekst i zwierzę powszechnie uznawane za miłe/dobre wypada dużo gorzej, za to zwierzę uznawane za złe już takie złe nie jest. Warto wysłuchać lub przeczytać. Osobiście polecam wysłuchać, bo Stanisław Biczysko jako lektor sprawdza się tu doskonale.

Teraz zacząłem słuchać "Szpital przemienienia" Lema. Powtórka (bo wcześniej czytałem) chyba głównie pod wpływem biografii Lema. Orliński wskazuje tę książkę jako jedną z najważniejszych i chyba najbardziej niedocenionych z dorobku autora "Solaris". Mam nadzieję, że audioteka (lub inny wydawca) będzie regularnie udźwiękowiała kolejne książki Lema, bo są tego warte.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-12-14, 01:42   

toto napisał/a:
Osobiście polecam wysłuchać, bo Stanisław Biczysko jako lektor sprawdza się tu doskonale.

Za to istnieje wydanie książki z pięknymi ilustracjami. Więc chyba najlepiej mieć i wersję audio i papierową ilustrowaną :mrgreen:
toto napisał/a:
Teraz zacząłem słuchać "Szpital przemienienia" Lema.

W interpretacji...?
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-12-14, 07:08   

A ja zaczynam Księcia półkrwi. Fronczewski po prostu mistrzem jest. Ale już kiedyś jeden z wykładowców mówił mi, że to jedyny znany mu aktor teatralny, który w jednej sztuce potrafi ogarnąć cztery różne style postaci.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-12-14, 18:14   

Carmilla napisał/a:
W interpretacji...?
Andrzeja Blumenfelda. Dobrze czyta, ale momentami dźwięk jest jakby minimalnie za cicho. Poza tym nie mam większych zastrzeżeń.

Spellu, kusisz mnie tym Fronczewskim. Zobaczę, może w styczniu w końcu sprawdzę Harry'ego Pottera.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-01-08, 07:47   

Skończyłem Pottera. Ostatni tom. Cieszę się, że nie czytałem wcześniej i dane mi było poznać w interpretacji Fronczewskiego. Chyba najlepiej zinterpretowany audiobook, jaki mi dane było przesłuchać :)

Dziś zaczynam Imię Róży czytane przez Gosztyłę.
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-01-08, 19:57   

Tutaj Gosztyłą wypada lepiej niż w "Innych pieśniach, jednak bardziej podobał mi się "Temat na pierwszą stronę". Szkoda że nie ma "Wahadła Foucaulta" w wersji audio.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-01-09, 00:43   

Mnie czemuś "Temat na pierwszą stronę" nie podszedł, a "Imię róży" to nie tylko dobra interpretacja Gosztyły. Efekty dźwiękowe, choć skromne (a może właśnie dlatego, że skromne) też ułatwiają wczuwanie się w klimat powieści.
Ja sobie posłuchałam "Małego księcia" w interpretacji Sobaczaka. Generalnie lubię jego głos, tylko "Mały książę" jednak nie bardzo nadaje się do słuchania... chyba że przez dzieci jak czyta któreś z rodziców. To książka, w której obrazki odgrywają dużą rolę, więc kiedy ich nie widzimy nie bardzo wiemy o czym autor pisze. Owszem na okładce płyty jest baranek w kilku wersjach i wąż boa otwarty i zamknięty, jednak brak całej reszty.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16959
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2018-01-11, 11:07   

Cisnę "Imię róży" i nagle przypomniałem sobie, że mam humanistyczne wykształcenie //spell

___
Resztę "dyskusji" wywalono.
T
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-01-29, 11:35   

"Wyznaję" Cabre'a. Początek ciężki, skakanie między różnymi wątkami (i czasami) bez żadnego przygotowania, ale po jakichś 2 godzinach zaczyna się to jakoś łączyć w całość. Jestem zaintrygowany.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7887
Wysłany: 2018-01-29, 14:11   

Nie wiem czy to dobry wybór. Wyznaję wymaga jednak skupienia.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-01-29, 20:31   

A kto toto czyta? Bo dla mnie jeśli mowa o audiobookach to lektor równie ważny jak sama książka. Czasem dobry lektor sprawia, że łatwej mi się skupić niż gdybym sama czytała.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6883
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2018-01-30, 19:07   

Krzysztof Stelmaszczyk. Moje pierwsze zetknięcie z tym lektorem i jest dobrze. Nie ma rewelacji, ale jest lepiej niż poprawnie, więc jest plus. O ile początkowo wpadam w wir wątków, później niby wszystko się stabilizuje, to po jakimś czasie dostałem nowym obuchem - dochodzą wątki z czasów inkwizycji i II wojny światowej. Pierwsze wrażenie - wtf. Powoli zaczynam się z tym oswajać, sposób prowadzenia narracji przez Cabre'a nie ułatwia połapania się w tym co, gdzie, kiedy, już czuję, że chwytam i pojawia się nowy element, który trzeba jakoś wpasować. Jest intrygująco, może nawet kiedyś zajrzę do wersji pisanej.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18239
Wysłany: 2018-02-08, 17:59   

"Oto jestem" Jonathana Foera. Wróciłem do tej książki z ciekawości, bo podczas lektury nie wiedziałem, dlaczego autor wplótł do współczesnej fabuły opowiadającej o kryzysie pewnego żydowskiego małżeństwa z okolic Waszyngtonu, wątki political fiction dotyczące zagłady Izraela. Mam swoją teorię, trochę naciąganą. Ale chętnie ją zweryfikuję. Zwłaszcza że audiobook trafił się po bardzo okazyjnej cenie. Lektora nie kojarzę, ale dobrze się sprawdza.

Potem, mam nadzieję, powrót do wiedźmińskiego cyklu, bo 14 lutego ma zostać - wreszcie! - wydana słuchowiskowa adaptacja "Chrztu ognia". Nie mogę się doczekać.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 18239
Wysłany: 2018-02-26, 07:27   

"Chrzest ognia" nie zawiódł. Nie spodziewałem się zresztą, aby mogło do tego dojść. Niemniej, powrót do wiedźmińskiej sagi w takim wykonaniu to czysta przyjemność. Po przesłuchaniu lepszych i gorszych powieści to słuchowisko jest jak nagroda. :) Może mi się wydaje, a może tło nieco szwankuje i "czuć" w tych odgłosach sztuczność. A może to kwestia zagłuszania go przez silnik samochodu. Narrator i obsada spisują się bez zarzutu. Głosy czarodziejek są młode - wyobrażałem sobie je inaczej, jako bardziej dojrzałe. Tak samo przy Milvie. Niezły jest aktor w roli Regisa.

Mam nadzieję, że "Wieża Jaskółki" wyjdzie pod koniec roku. Początkowo obawiałem się, że Fonopolis nie podoła tej adaptacji, bo problemy z "Chrztem ognia" naprawdę nie nastrajały optymistycznie. Ciągłe przesuwanie premiery, potem jej opóźnienie z powodu adaptacji tych opowiadań konkursowych, których zresztą Fonopolis nie realizuje. ale niedawno wrzucili na Fejsie zdjęcie z nagrania do "Wieży...", więc nadzieja, że w tym roku zostanie wydana jest spora. Bo "Chrzest..." pewnie skończę słuchać w tym tygodniu i przyjdzie wrócić do słuchania zwykłych audiobooków. A może to czas, aby powrócić do Trylogii Husyckiej a potem znowu zacząć słuchanie cyklu wiedźmińskiego.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 499
Skąd: z miasta
Wysłany: 2018-02-27, 01:09   

"Nieodnaleziona" Remigiusza Mroza. Dwugłos - Agnieszka Dygant i Dawid Ogrodnik. Żadnego z dwojga nie słyszałam wcześniej w roli lektora, oboje świetni. Sama książka - przez większą część akcji mocno mi się kojarzyła z twórczością Cobena, na szczęście zakończenie zupełnie niecobenowskie. No i ładnie poruszony problem przemocy wobec kobiet... Ogólnie - jest dobrze, zarówno w wersji fabularnej jak i interpretacyjnej.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12