Książki

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Audiobooki
Autor Wiadomość
utrivv 
Roztargniony mag


Posty: 5490
Skąd: Z kapusty
Wysłany: 2017-02-14, 12:23   

Trojan napisał/a:
o 5 rano ?.

Sprawiedliwość nigdy nie śpi --_-
BTW mam podobnie jak ty, audiobooki nie kojarzą mi się z czymś za co chciałbym płacić.
_________________
Sens nie jest aprioryczną strukturą obecności, lecz ruchem rozplenienia, efektem gry różnicy i powtórzenia //utrivv

Ł napisał/a:

wydrukowałem sobie ten wpis, złożyłem kartkę 8 razy i włożyłem do kieszeni mokrej koszuli. Wyschła od razu. I kota który leżał obok niej też zmumifikowało.


Próbuj. Przegrywaj. Nieważne. Próbuj po raz kolejny. Przegrywaj po raz kolejny. Przegrywaj lepiej
 
 
Trojan 


Posty: 3510
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-02-14, 12:24   

hmm o 6 rano nie można liczyć na łagodność ...
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-02-14, 12:28   

O 6 rano jem już śniadanie w pracy. :)

Utrivv - może dlatego, że nie słuchałeś tych wartych słuchania. Choć słuchowiska to trochę inna liga: aktorzy, muzyka, efekty dźwiękowe. Ale jak zaczynać to z najwyższej półki. "Trylogii husyckiej" słuchałem dwa razy, to samo z "wiedźminami". "Ojciec chrzestny" mi pozostał i "Lśnienie". Ale w przypadku tego pierwszego - literacki pierwowzór nigdy mi nie podchodził, a i "Lśnienie" jakoś mnie nie zasysało jako powieść. Jednak prędzej czy później wpadną mi łapy. Z pozostałych słuchowisk można spróbować "Gry o tron" - obsada gwiazdorska. Aczkolwiek w porównaniu z powyższymi adaptacjami Sapkowskiego, jednak poziom niżej. Tak samo z "Koroną śniegu i krwi" Cherezińskiej - dobre, ale nie aż tak jak ekstraklasa.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Rashmika 


Posty: 440
Wysłany: 2017-02-14, 13:09   

Trojan napisał/a:

choć może bym się przekonał - ktoś może polecić na prawdę dobrego audiobooka ?


Ja często słucham abooków, dla mnie to fajne uzupełnienie tradycyjnego czytania, pozwalające zając czymś glowę w trakcie nudnych i durnych czynności dnia codziennego - nie wyobrażam sobie już teraz np. sprzątania chaty bez słuchawek z fajną książką czy nudnych treningów, do biegania też spoko. Ogólnie tak najlepiej przyswajam książki łatwe, czytadła, fantasy moim zdaniem jest idealne (warto już wspomnianego Sapkowskiego, bo słuchowiska z audioteki są genialnie zrobione). Ostatnio spodobał mi się Król Twardocha przeczytany przez Macieja Stuhra, mnie się lepiej tego słuchało niż czytało i książka imo na tej interpretacji wręcz zyskała. Gosztyła jest bardzo ok, ale dla mnie trochę jest zbyt emfatyczny - jego interpretacja Millenium też jest na plusie w stosunku do "czytania".

i jeszcze

toto napisał/a:
Po niemal roku słuchania audiobooków odkryłem funkcję odtwarzania w przyspieszonym tempie. I wiem, że przy niektórych książkach będę to stosował. Nie chodzi o to, że książki są nudne, a o to, że niektórzy lektorzy czytają zbyt wolno. Wiem, że takiego czegoś nie zrobię słuchowiskom i Pirxowi, ale pewnie Szczerka przyspieszę.


Apka Smart Audiobook w wersji pełnej czyli jakieś 10-12 zeta ma funkcję zwalniania i przyspieszania odtwarzania i rzeczywiście przy niektórych lektorach jest zbawienna. W ogóle to idealna apka do słuchania książek, zapamiętuje miejsce w którym przerwaliśmy słuchanie (i to dla każdej pozycji-książki osobno) i nawet w wersji free jest najlepsza ze wszystkich jakie testowałam, a trochę tego było.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-02-14, 17:50   

Rashmika napisał/a:
Apka Smart Audiobook w wersji pełnej czyli jakieś 10-12 zeta ma funkcję zwalniania i przyspieszania odtwarzania i rzeczywiście przy niektórych lektorach jest zbawienna.
Mam i używam. Wersja pełna wyszła za 9,99 zł.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-02-20, 21:01   

Powoli zbliżam się do końca "Imienia róży" w interpretacji Gosztyły. Tutaj wypada dużo lepiej niż w "Innych pieśniach" - mniej emfazy, a kłótnię franciszkanie kontra dominikanie odegrał bosko. Następna chyba będzie "Siódemka" Szczerka. Czyta autor.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-04-12, 01:22   

toto napisał/a:
Powoli zbliżam się do końca "Imienia róży" w interpretacji Gosztyły

100 lat temu, kiedy czytałam książkę, to mnie nudziły te wszelkie dysputy teologiczne. Tymczasem w interpretacji Gosztyły słucha się tego z zapartym tchem.
Generalnie, chociaż w moim prywatny rankingu lektorów Krzysztof Gosztyła jest na szczycie to wolę nie słuchać więcej niż 2 audiobooków w jego interpretacji pod rząd. W każdym razie w Diunie był genialny, w Drodze McCarthy'ego takoż i jako narrator w słuchowiskach czy raczej superprodukcjach też jest świetny. W Lśnieniu idealnie podkreśla klimat grozy, chociaż tam cała obsada rewelacyjna. Polecam każdemu.
Atlas chmur w wersji audio też jest genialny. To już nie jest słuchowisko czy super produkcja. Po prostu każdą opowieść czyta kto inny.
Tak generalnie audiobooki to dla mnie temat rzeka, mogłabym tak długo, długo jeszcze... bo w sumie od jakiegoś czasu więcej czytam uszami niż oczami :mrgreen:
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-04-12, 06:21   

Ja kończę "Nawałnicę mieczy" Martina. Jakoś mam słabość do PLiO, a może na rynku nie ma już fajnego audiobooka. W zasadzie to miałem słuchać "Syna", ale właśnie zaczął się serial na podstawie tej powieści i to byłoby chyba za dużo. Po "Nawałnicy..." chyba zacznę słuchać "Uczty dla wron". Interpretacja Krzysztofa Banaszyka jest niezła. Zwłaszcza że nie przesadza z wcielaniem się w role, jak genialny Gosztyła. :) A potem może zabiorę do samochodu powiesci Eleny Ferrante, bo jedną lub dwie już na audiobooki przerobiono.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Trojan 


Posty: 3510
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-05-01, 10:26   

Widziałem audiobooka Narrentum i tak się zastanawiam - bo trwa 23,5 godziny? Wtf ?
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-05-01, 11:28   

Prawidłowo. Pamiętaj, że czytanie na głos zajmuje więcej czasu niż czytanie tylko wzrokiem. Dodatkowo to jest słuchowisko, więc dochodzi interpretacja, gra aktorska, efekty dźwiękowe, które mają budować atmosferę i "scenografię", a to zabiera też dodatkowy czas.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Shadowmage 


Posty: 3154
Skąd: Wawa
Wysłany: 2017-05-02, 13:06   

"Zły" Tyrmanda to jakieś 40h, więc czym tu się podniecać? :)
_________________
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-05-14, 22:06   

Skończyłam dzisiaj "Konklawe" Roberta Harrisa w interpretacji Marcina Popczyńskiego. Treść mnie zachwyciła dużo bardziej niż interpretacja, chociaż ta druga przyzwoita. Niestety - nic ponad to.
Nie tak dawno wysłuchałam autobiografii Keitha Richardsa w interpretacji Jana Peszka. Spodobało mi się. Książka w tym samym stopniu co interpretacja. I o ile "Konklawe" z równą przyjemnością bym przeczytała, tak "Życie" Richardsa zdecydowanie zyskiwało w wersji do czytania uszami. Ale to pewnie dlatego, że ta druga pozycja pisana jest językiem bliższym mówionemu niż literackiemu.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-05-15, 19:10   

Nie będzie, przynajmniej na razie, audiobooka "Międzymorza" Szczerka. :(
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-06-01, 06:13   

"Suma wszystkich strachów" Toma Clancy. Dobrze się tego słucha, choć powieść nieco się zestarzała, a trochę nadęty amerykanizm autora bywa irytujący, choc zrozumiały. Akurat ta powieść jest pewnym przełomem w historii najsławniejszego bohatera stworzonego przez tego autora. Bo tu już do gry wchodzi nie tylko technologia, armia, szpiedzy, ale i polityka i tak już będzie przez cały cykl o Ryanie. W tej powieści jest zastępcą dyrektora CIA. W kolejnych awansuje na prezydenta. :) Nadal imponuje to, z jaką precyzją Clancy tworzył swoje Ryanowe fabuły. Wszystkie, nawet najdrobniejsze elementy są dopracowane. I nie jest to sztuka dla sztuki, dzięki temu jego powieści są tak dobre. Nawet po latach. Szkoda, że kolejnych z tego cyklu już na audiobooki nie przerobiono. Jest jeszcze chyba "Zwierzchnik", ale nie wiem, czy będzie mi się chciało słuchać. To chyba ostatnia powieść z tego cyklu napisana przed śmiercią autora. I chyba nie najlepsza, ale może się przekonam i sprawdzę za jakiś czas. Zostało mi jeszcze kilkanaście godzin nagrania tej. Całość trwa ponad 40 godzin.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
Fidel-F2 


Posty: 7679
Wysłany: 2017-06-01, 08:05   

Już mi się chyba nie chce czytać takich rzeczy.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!

Adeptus Gedeon napisał/a:
integracja w duchu stworzenia katolickiego wolnorynkowego imperium.
 
 
Trojan 


Posty: 3510
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2017-06-01, 09:20   

ano,

SWS kiedyś czytano w radio
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-06-01, 15:04   

Fidel-F2 napisał/a:
Już mi się chyba nie chce czytać takich rzeczy.

Mnie również. Ale wciąż się dobrze tego słucha.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-06-10, 12:52   

Skończyłem słuchanie Trylogii husyckiej Sapkowskiego. Bardzo dobra realizacja, głosy czyste, efekty dźwiękowe nie przytłaczają i nie zagłuszają treści, pauzy między rozdziałami nie są za długie - realizacyjnie świetnie. Trochę gorzej z samymi powieściami - zbyt wiele razy bohaterowie wyszli z opresji bez wyjścia, ale to jeszcze mogę zaakceptować, po prostu powieść przygodowa tego potrzebuje. Ale te wszystkie współczesne powiedzonka wkładane w usta postaci mocno mnie raziły. Plus odniesienia do dzisiaj (dzisiaj, w sensie przełom XX/XXI wiek) były takie sobie. Teraz "Mistrz i Małgorzata" w wykonaniu Zborowskiego.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-06-11, 00:09   

toto napisał/a:
Teraz "Mistrz i Małgorzata" w wykonaniu Zborowskiego.

Dobry wybór. Czyli dobra interpretacja dobrej Literatury. Co najmniej dwa razy słuchałam i nie wątpię, że jeszcze wrócę.
Tymczasem słucham "Predatora" M. Crichtona w interpretacji Gosztyły. Powieść z gatunku tych, co to trzeba do końca przeczytać/przesłuchać, by móc powiedzieć czy dobra. Interpretacja - jak zwykle u Gosztyły czyli mistrzowska.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-06-11, 15:56   

Carmilla napisał/a:
Dobry wybór. Czyli dobra interpretacja dobrej Literatury. Co najmniej dwa razy słuchałam i nie wątpię, że jeszcze wrócę

Jakoś tak mam, że łatwiej mi się słucha tego, co już czytałem, nawet jeśli już dość dawno temu. Co do wracania - pewnie sobie niedługo odświeżę Pirxa, bo to dla mnie wciąż najlepszy audiobook, któremu nawet słuchowiska nie dorównują.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-06-11, 20:31   

W czyjej interpretacji? (I tak stawiam, że nie przebije Tichego w Kongresie futurologicznym w interpretacji Adama Ferencego, ale co szkodzi sprawdzić)
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-06-11, 20:40   

Artur Dziurman (w audiotece jest jakaś inna interpretacja, zdaje się, że ten sam aktor czytał "Cyberiadę" i moim zdaniem ten głos nijak nie pasuje do Pirxa). Moim zdaniem Dziurman przebija Ferencego w "Kongresie futurologicznym" (akurat niedawno słuchałem). Szkoda, że nie dano Dziurmanowi "Fiaska" do czytania. W takim mocno pesymistycznym kawałku bardzo by jego głos pasował.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-06-11, 20:52   

No, to jak Dziurman to faktycznie może być nieźle. Pamiętam go głównie z Ojca chrzestnego i pasował mi. Tylko ja tak generalnie bardziej lubię Tichego niż Pirxa, stąd przypuszczenie, że nic i nikt nie przebije Tichego :mrgreen:
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-06-16, 13:28   

Wróciłem do słuchania "Uczty dla wron" Martina, ponieważ ukazał się audiobook do drugiego tomu. Szczerze pisząc, to "Uczty..." lepiej mi się słucha. Czytanie tej powieści było rozczarowaniem, więc może - po tak długim czasie - zdążyłem pozbyć się oczekiwań i dlatego dobrze się tego słucha. Za sprawą serialu już się nie eksajtuję :) powieściami.

Audioteka już sprzedaje "Solaris" i to w gwiazdorskiej obsadzie: http://audioteka.com/pl/a...-superprodukcja
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-06-16, 17:38   

Romulus napisał/a:
Audioteka już sprzedaje "Solaris" i to w gwiazdorskiej obsadzie: http://audioteka.com/pl/a...-superprodukcja

Świetna wiadomość. W lipcu kupię, bo w tym miesiącu już zużyłem punkt za subskrypcję.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Carmilla 
gołąbeczka


Posty: 490
Skąd: z miasta
Wysłany: 2017-06-16, 22:34   

No, ja nie wiem czy w lipcu czy dopiero w sierpniu ale też już zęby ostrzę i uszy czyszczę na tę produkcję.
_________________
Recedite plebes! Gero rem imperialem
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-06-20, 18:48   

"Uczta dla wron" skończona. Podtrzymuję opinię, że lepiej się tego słuchało niż czytało. Może nawet nieco opinię podwyższę o tej części PLiO. Tak czy siak czekam na audiobook z "Tańcem...". Martin, co by nie pisać o jego tempie pisania, to jednak w tym gatunku mistrzem. Choć nie bez wad. Ale w tej części trochę ten świat ożywił. Kosztem głównych wątków, co było już wałkowane nie raz.

A sam audiobook, jak zwykle, świetny. Krzysztof Banaszczyk doskonale oddaje fabułę. Nie przesadza z odgrywaniem ról. Jego czytanie jest lepsze niż słuchowisko do "Gry o tron", które wyszło sztucznie i aktorsko (mimo świetnej obsady) i realizacyjnie (trochę nieporadnie momentami jeśli chodzi o muzykę i a przede wszystkim o tło).

Teraz "Opowieść podręcznej" - w interpretacji Magdaleny Cieleckiej, więc się trochę jaram. Miałem powieść przeczytać, ale doszedłem do wniosku, że z audiobookiem pójdzie mi szybciej (tj. szybciej się do powieści zabiorę w ten sposób).
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
toto 
Washington Irving


Posty: 6798
Skąd: Kirinyaga
Wysłany: 2017-06-28, 20:12   

Wróciłem do słuchania Pirxa w interpretacji Dziurmana. Pierwsze 10-15 minut i w mojej głowie poczęło rodzić się zwątpienie - chyba zbyt wyidealizowałem ten utwór. Ale przyszły zmagania Pirxa z muchami w "Teście", ze święcącym punktem w "Patrolu" i wystukiwane przez Terminusa ostatnie rozmowy zza grobu załogi Koriolana i ciarki przechodzą po plecach. Jestem niemal w połowie i powiem tak - fenomenalny. Przez te dwa lata przesłuchałem już chyba kilkadziesiąt utworów, w tym kilka wysokobudżetowych słuchowisk, ale żaden z nich nie dorównuje "Opowieściom o pilocie Pirxie" w interpretacji Dziurmana. Kto nie słuchał, ten trąba.
_________________
trzy konie, a na jednym Jan Paweł II, w szatach pontyfeksa maksyma, na drugim Lech Wałęsa w todze i w sandałach, z gladiusem, a na trzecim jakaś hybryda dziwna, dwugłowy Rzymianin, potężny, gruboudy, grubołydy, o brzuchu masywnym, dwie głowy identyczne, tylko że jedna miała narośl obok nosa, a druga nie miała. Z tej narośli coś jakby drzewko, roślinka wyrastało, ku niebu się wzbijało niby nowy początek. "Siwy Dym", Ziemowit Szczerek
 
 
Romulus 
Imperator
Żniwiarz Smutku


Posty: 17994
Wysłany: 2017-07-04, 09:33   

Ja się od Lema cały czas odbijam. Nie wiem, dlaczego. Próbowałem sobie zrobić powtórkę, ale nie daję rady przejść przez żaden tytuł. Może audiobooki to będzie dobra alternatywa.

Tymczasem skończyłem "Opowieść podręcznej" w wykonaniu Magdaleny Cieleckiej. Aktorka ma głos cudowny i to, że "tylko" przeczytała powieść, nie siląc się na głębszą interpretację, nie przeszkadzało mi w ogóle.
_________________
There must be some way out of here, said the joker to the thief,
There's too much confusion, I can't get no relief.
 
 
MrSpellu 
Waltornista amator


Posty: 16831
Skąd: Milfgaard
Wysłany: 2017-07-04, 14:54   

toto napisał/a:
Wróciłem do słuchania Pirxa w interpretacji Dziurmana. Pierwsze 10-15 minut i w mojej głowie poczęło rodzić się zwątpienie - chyba zbyt wyidealizowałem ten utwór. Ale przyszły zmagania Pirxa z muchami w "Teście", ze święcącym punktem w "Patrolu" i wystukiwane przez Terminusa ostatnie rozmowy zza grobu załogi Koriolana i ciarki przechodzą po plecach. Jestem niemal w połowie i powiem tak - fenomenalny. Przez te dwa lata przesłuchałem już chyba kilkadziesiąt utworów, w tym kilka wysokobudżetowych słuchowisk, ale żaden z nich nie dorównuje "Opowieściom o pilocie Pirxie" w interpretacji Dziurmana. Kto nie słuchał, ten trąba.


Słuchałem ostatnio i mam podobne wrażenia. Aczkolwiek dalej u mnie numerem jeden jest trylogia Sapkowskiego..
_________________
"I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched C-beams glitter in the dark near the Tannhäuser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Żuławski


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Nasze bannery

Współpracujemy:
[ Wydawnictwo MAG | Wydawnictwo Solaris | Katedra | Geniusze fantastyki | Nagroda im. Żuławskiego ]

Zaprzyjaźnione strony:
[ Fahrenheit451 | FantastaPL | Neil Gaiman blog | Ogień i Lód | Qfant ]

Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 12